Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV - Strona 38 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-11, 13:58   #1111
karolcia228
Zakorzenienie
 
Avatar karolcia228
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ŚWINOUJŚCIE
Wiadomości: 5 024
GG do karolcia228 Send a message via Skype™ to karolcia228
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez Carmena_ Pokaż wiadomość
karolcia pewnie miałaś wzrok typu : schowaj kolibra i wracaj grzecznie do domu synku ?

kashha a niech ma pretensje! może kiedyś do niego dojdzie ''jak bardzo się starał"
Mialam ubaw do konca tygodnia, i to przewazylo ze zdecydowalam sprowac z TZ co z tego wyszlo no i wyszlo...cudowne kochajace sie malzenstwo...wiecie jeszcze nigdy nie czulam takiego uczucia jak do niego...i ciesze sie ze jemu urodze dziecko
__________________
______Karolinka i Iruś______
Nasz ślub-08.09.2007
...Anastazja-ur.07.07.2010....
...Nasz Aniołek...20.08.2009...

http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png
karolcia228 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 14:20   #1112
kashha
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Wiadomości: 1 510
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Nie wnikam za bardzo ale ja zawsze starałam się do cenić to co ktoś chce mi z siebie dać, może na więcej go nie stać, może uważa, że to jest dobre, i nie koniecznie ktoś musi wiedzieć czego ja oczekuję. Doceniam dobre chęci.
Nie wiem za bardzo jak to u was wygląda ale może powinnaś spróbować docenić to co on robi? Może na tyle go stać?
Rozmawiałaś z nim na ten temat, że potrzebujesz go nie wtedy jak jest wszystko okej ale w tych złych momentach również?
Siala właśnie o to chodzi, że ja nie mam go za co doceniać, za puste słowa?? za którymi nic nie idzie?? że chce ale nie może, że nie wie co??
Ja nie lubię ludzi którzy rzucają słowa bez pokrycia... słowa które nic nie znaczą, za którymi nic nie idzie... on wyraził tylko swoje "dobre chęci" ale w czynach jego stosunek do mnie i do dziecka pozostał niezmieniony...
Po za tym czekałam długie 5 miesięcy na zainteresowanie z jego strony, nie doczekałam się, a teraz czuję, że go nie potrzebuję, nie potrzebuje jego pseudo pomocy i pseudo zainteresowania... jego czas minął... kiedyś wyczerpuje się limit rzeczy które można wybaczyć... a teraz przyszedł jego czas... "... i choćbyś upadł na kolana i choć byś błagał to już nie działa na mnie żegnaj Twoja strata..."
__________________
Wojtuś

Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoła i klęka...:
kashha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 17:14   #1113
Daysy85
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 069
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Hej.
Byłam na targach kosmetycznych. Tak średnio było. Myślałam , że będzie lepiej...
Widziałam, że założyłyście klub BRACI PASOŻYTÓW czy coś w tym stylu.
Mojego brata też proszę tam zapisać. Ma 31 lat i nie wiem czy z życiu 3 lata przepracował, dodam , że wciąż mieszka z rodzicami. Gra na kompie, x boksie lub siedzi na necie, chla , a moi rodzice mają prawie 70 lat i wciąż pracują, żeby było za co żyć.

A jeżeli chodzi o "te" sprawy. To ja i Tż jesteśmy dla siebie pierwsi.
Daysy85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 18:07   #1114
karolcia228
Zakorzenienie
 
Avatar karolcia228
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ŚWINOUJŚCIE
Wiadomości: 5 024
GG do karolcia228 Send a message via Skype™ to karolcia228
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez Daysy85 Pokaż wiadomość
Hej.
Byłam na targach kosmetycznych. Tak średnio było. Myślałam , że będzie lepiej...
Widziałam, że założyłyście klub BRACI PASOŻYTÓW czy coś w tym stylu.
Mojego brata też proszę tam zapisać. Ma 31 lat i nie wiem czy z życiu 3 lata przepracował, dodam , że wciąż mieszka z rodzicami. Gra na kompie, x boksie lub siedzi na necie, chla , a moi rodzice mają prawie 70 lat i wciąż pracują, żeby było za co żyć.

A jeżeli chodzi o "te" sprawy. To ja i Tż jesteśmy dla siebie pierwsi.
Ja dla TZ 2, a on dla mnie 4....ale zawsze wiemy jak to inni i bardziej siebie doceniamy
__________________
______Karolinka i Iruś______
Nasz ślub-08.09.2007
...Anastazja-ur.07.07.2010....
...Nasz Aniołek...20.08.2009...

http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png
karolcia228 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 18:12   #1115
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez kashha Pokaż wiadomość
Siala właśnie o to chodzi, że ja nie mam go za co doceniać, za puste słowa?? za którymi nic nie idzie?? że chce ale nie może, że nie wie co??
Ja nie lubię ludzi którzy rzucają słowa bez pokrycia... słowa które nic nie znaczą, za którymi nic nie idzie... on wyraził tylko swoje "dobre chęci" ale w czynach jego stosunek do mnie i do dziecka pozostał niezmieniony...
Po za tym czekałam długie 5 miesięcy na zainteresowanie z jego strony, nie doczekałam się, a teraz czuję, że go nie potrzebuję, nie potrzebuje jego pseudo pomocy i pseudo zainteresowania... jego czas minął... kiedyś wyczerpuje się limit rzeczy które można wybaczyć... a teraz przyszedł jego czas... "... i choćbyś upadł na kolana i choć byś błagał to już nie działa na mnie żegnaj Twoja strata..."
Ah no to teraz rozumiem. Jeśli oprócz słów nie robi nic to faktycznie nie ma co zawracać sobie nim głowy. Przecież każdy ma swoje problemy i nie potrzeba ci jeszcze jednego by ciągle mu przypominać co powinien zrobić, czym się powinien zainteresować bo dzidzię do nauki masz w brzuchu i nie potrzebujesz dorosłego dziecka
Mój mąż taki trochę jest ale z nim nie mam wyjścia

Dziewczyny, dziś powinnam wrzucić partyjkę zdjęć
Nie brzuchowych, choć się może skuszę ale nie chcę Was przerażać :P ale ubrankowych, co udało mi się kupić w ciuchaczu i w sklepach
Narazie się bateryjka aparatowa ładuje
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 18:13   #1116
Daysy85
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 069
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez karolcia228 Pokaż wiadomość
Ja dla TZ 2, a on dla mnie 4....ale zawsze wiemy jak to inni i bardziej siebie doceniamy
Czasem tak myślę co by było gdyby Tż nie był dla mnie pierwszy itd. Ale dobrze się składa bo kiedyś czytałam artykuł w gazecie , że dziewczyn a pisała o tym, że jej mąż jest dla niej pierwszy i że zastanawia się co by było gdyby spróbowała z kim innym. Na to odpisał jakiś seksuolog , że każdy się zastanawia jak by było np. z tym kolegą z pracy, z tym sąsiadem czy z przypadkowo spotkaną osobą, to ludzka ciekawośc , której nigdy się nie pozbędziemy.
Ja nie żałuję tego, że nie próbowałam z nikim innym , wręcz przeciwnie jestem z tego dumna. Myślę, że żałowała bym , że robiłam to z kimś innym i było beznadziejnie albo że ta osoba nie była by warta tego co jej daję.
Daysy85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 18:19   #1117
karolcia228
Zakorzenienie
 
Avatar karolcia228
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ŚWINOUJŚCIE
Wiadomości: 5 024
GG do karolcia228 Send a message via Skype™ to karolcia228
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez Daysy85 Pokaż wiadomość
Czasem tak myślę co by było gdyby Tż nie był dla mnie pierwszy itd. Ale dobrze się składa bo kiedyś czytałam artykuł w gazecie , że dziewczyn a pisała o tym, że jej mąż jest dla niej pierwszy i że zastanawia się co by było gdyby spróbowała z kim innym. Na to odpisał jakiś seksuolog , że każdy się zastanawia jak by było np. z tym kolegą z pracy, z tym sąsiadem czy z przypadkowo spotkaną osobą, to ludzka ciekawośc , której nigdy się nie pozbędziemy.
Ja nie żałuję tego, że nie próbowałam z nikim innym , wręcz przeciwnie jestem z tego dumna. Myślę, że żałowała bym , że robiłam to z kimś innym i było beznadziejnie albo że ta osoba nie była by warta tego co jej daję.
Masz racje, ale ja zanim poznalam TZ bylam w w jedym dlugim zwiazku ktory mial byc trwaly, a reszta to krotkie zwiazki...choc niektore rzeczy zachowalam tylko dla TZ...kiedys mowilam ze nikomu nie zrobie, wiecie co...ale odwazylam sie dla TZ...zreszta ja na niego tak dzialm...
__________________
______Karolinka i Iruś______
Nasz ślub-08.09.2007
...Anastazja-ur.07.07.2010....
...Nasz Aniołek...20.08.2009...

http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png
karolcia228 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 18:21   #1118
kashha
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Wiadomości: 1 510
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

M też był dla mnie pierwszy... nie tylko w łóżku... i wydawało mi się że to strzał w 10... a okazało się pudło
__________________
Wojtuś

Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoła i klęka...:
kashha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 18:44   #1119
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Widzicie, z moim ex było super (choć przyznaję, że nie doceniałam tego co miałam), niczego mu nie brakowało, byliśmy do siebie dopasowani idealnie a przez tyle lat nie mogłam zajść w ciążę.
A tu z taką nieporadną glizdą i zaskoczyło.
Wiem, że nie można w ten sposób tego rozpatrywać ale mam jakiś taki żal do losu.
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 18:51   #1120
karolcia228
Zakorzenienie
 
Avatar karolcia228
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ŚWINOUJŚCIE
Wiadomości: 5 024
GG do karolcia228 Send a message via Skype™ to karolcia228
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
Widzicie, z moim ex było super (choć przyznaję, że nie doceniałam tego co miałam), niczego mu nie brakowało, byliśmy do siebie dopasowani idealnie a przez tyle lat nie mogłam zajść w ciążę.
A tu z taką nieporadną glizdą i zaskoczyło.
Wiem, że nie można w ten sposób tego rozpatrywać ale mam jakiś taki żal do losu.
Widzisz czasem tak bywa...ja chcialam z poprzednim facetem, a on nie zabardzo a w ciagu 4 lat dorobil sie juz 2 dzieci
A nam staranie sie o dzidzie zajelo 1,5 rokuKlopot lezal po mojes stronie bo nie mialam owulacji, a jak tylko byla odrazu zaszlam w ciaze
__________________
______Karolinka i Iruś______
Nasz ślub-08.09.2007
...Anastazja-ur.07.07.2010....
...Nasz Aniołek...20.08.2009...

http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png
karolcia228 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 19:33   #1121
aniaa22
Zakorzenienie
 
Avatar aniaa22
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

witajcie mamuski

ja siedze u meza w szpitalu. jutro rano ma operacje
niezawsze my bedziemy tu przynajmniej tydzien. maz lezy w szpitalu w konstancinie a ja bede u jego siostry

pisalyscie cos o HIV. mi gin od razu dala skierowanie. powiedziala ze to moja decyzja czy zrobie. ja robilam ale prywatnie i nie wiem ile placilam bo to na pakiet z firmy

a co do seksu... to u nas od jakiegos czasu susza straszna.... ani ja ani maz jakos nie mamy ochoty, maz mowi ze jemu dziwnie jak wie ze tam dzidzius w brzuchu a mi tez nie bardzo sie chce jak maly sie co chwile wierci i brzuch mnie boli... teraz maz po operacji tez nie bedzie mial jak wiec juz chyba ta posucha zostanie

ciekawe jak tam zuziunia? nie wiecie czy ona miala miec wesele? ciekawe czy trzeba bylo wesela odwolac przez zalobe

Edytowane przez aniaa22
Czas edycji: 2010-04-11 o 19:35
aniaa22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 20:05   #1122
niezawsze
Zakorzenienie
 
Avatar niezawsze
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość

ja siedze u meza w szpitalu. jutro rano ma operacje
niezawsze my bedziemy tu przynajmniej tydzien. maz lezy w szpitalu w konstancinie a ja bede u jego siostry



ciekawe jak tam zuziunia? nie wiecie czy ona miala miec wesele? ciekawe czy trzeba bylo wesela odwolac przez zalobe
To moze jakies spotkanie zrobimi? Zabka tez powinna byc w Polsce juz.
W jakiej dzielnicy siostra mieszka?

Miala miec Zuziunia wesele, ale sie jeszcze nie pojawila.
__________________
Maja

Maciuś
niezawsze jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 20:10   #1123
papeteria
Zakorzenienie
 
Avatar papeteria
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 460
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

cześć dziewczyny.Mam troche do nadrobienia, ale chciałam się przywitać.
Wczoraj siedzac u fryzjera dowiedziałam się o katastrofie.Śluby i wesela oczywiście się odbyły( u kuzynki i znajomych).Trudno przekładać ślub a imprezy w ostatniej chwili również się nie odwoła.
O 12:00 jechałam malowac kuzynke.Potem biegiem do kościoła do znajomych (zdazylismy w sama pore na przysiege Na 15:00 ślub kuzynki. No a potem wesele.Ludzie sie bawili(byla chwila ciszy za tragedie narodowa)my siedzielismy bo i tak mam zalobe po chrzestnej.Ogólnie masa różnego jedzenia. O 2:00 bylismy w domu a myslałam, ze nogi mi w tyłek wejda który zreszta tez okropnie mnie bolał no i kregoslup
Dziś widzielismy sie jeszcze z rodzinka, czesciowo nocowali u nas. A teraz dochodze do siebie po wczorajszym chaosie.Śpiąca jestem.Padam.Jutro nadrobie co naskrobałyście.Byłyście w miare łaskawe i tylko 6 stron
papeteria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 20:26   #1124
hd2005
Zakorzenienie
 
Avatar hd2005
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Podlasie
Wiadomości: 3 456
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Byliśmy o 12:00 przez pałacem prezydenckim...
Popłakałam się już w drodze.
Solidarność narodu i milczący pochód wyzwala we mnie najszersze uczucia...
Te syreny, dzwony...brak nawet szeptów...

Cały dzień mam smutny. Na każdym kanale wspomnienia. Dużo mi nie trzeba abym płakała.

Docierają do mnie te nazwiska... Płażyński? Wassermann, Szmajdziński, Kochanowski .......... Matko...

Kondukt przejeżdżał prawie pod naszym domem. Z okna widzieliśmy samolot, potem tłumy ludzi i kondukt

Czytaliśmy zagraniczne serwisy, opinie internautów. Byłam ciekawa co myślą zwykli ludzie w innych krajach. Teorie spiskowe są tak żywe...
__________________
HAART.pl blog DIY



Edytowane przez hd2005
Czas edycji: 2010-04-12 o 08:24
hd2005 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 20:49   #1125
anoxa
Zakorzenienie
 
Avatar anoxa
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 661
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

czesc dziewczyny

Cytat:
Napisane przez karolcia228 Pokaż wiadomość
Witam, wklejam zdjecia mojej wyprawki, to nie wszytsko jeszcze, mam jeszcze poscieli troszke do lozeczka i wozka...ale to pozniej
sliczna a czapeczek to caly zapas

Cytat:
Napisane przez Linka24 Pokaż wiadomość
Moim zdaniem to głupota zapłacic 12 tys za poród....!!
moim rowniez!!

dla mnie wogole cesarki na zyczenie i tego typu wymysly sa wrecz straszne kiedys kobiety rodzily same i dawaly rade a teraz kazdy idzie na latwizne

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Ah no to teraz rozumiem. Jeśli oprócz słów nie robi nic to faktycznie nie ma co zawracać sobie nim głowy. Przecież każdy ma swoje problemy i nie potrzeba ci jeszcze jednego by ciągle mu przypominać co powinien zrobić, czym się powinien zainteresować bo dzidzię do nauki masz w brzuchu i nie potrzebujesz dorosłego dziecka
Mój mąż taki trochę jest ale z nim nie mam wyjścia

Dziewczyny, dziś powinnam wrzucić partyjkę zdjęć
Nie brzuchowych, choć się może skuszę ale nie chcę Was przerażać :P ale ubrankowych, co udało mi się kupić w ciuchaczu i w sklepach
Narazie się bateryjka aparatowa ładuje
czekam na fotki

Cytat:
Napisane przez Daysy85 Pokaż wiadomość
Czasem tak myślę co by było gdyby Tż nie był dla mnie pierwszy itd. Ale dobrze się składa bo kiedyś czytałam artykuł w gazecie , że dziewczyn a pisała o tym, że jej mąż jest dla niej pierwszy i że zastanawia się co by było gdyby spróbowała z kim innym. Na to odpisał jakiś seksuolog , że każdy się zastanawia jak by było np. z tym kolegą z pracy, z tym sąsiadem czy z przypadkowo spotkaną osobą, to ludzka ciekawośc , której nigdy się nie pozbędziemy.
Ja nie żałuję tego, że nie próbowałam z nikim innym , wręcz przeciwnie jestem z tego dumna. Myślę, że żałowała bym , że robiłam to z kimś innym i było beznadziejnie albo że ta osoba nie była by warta tego co jej daję.
ja przed mezem mialam tylko jednego faceta bylismy w zwiazku 4 i pol roku bylismy tez zareczeni i tamten wiedzial ze byl moim pierwszym i czesto marudzil ze pewnie go kiedys zdradze z ciekawosci a teraz maz nie moze tego przezyc ze bylam w takim powaznym zwiazku i czasem gdy sie nakreci mowi ze wolal by zeby spala z kims przypadkowym niz z kims z kim bylam tak na powaznie ale naszczescie nie czesto o tym mysli

Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
witajcie mamuski

ja siedze u meza w szpitalu. jutro rano ma operacje
niezawsze my bedziemy tu przynajmniej tydzien. maz lezy w szpitalu w konstancinie a ja bede u jego siostry

pisalyscie cos o HIV. mi gin od razu dala skierowanie. powiedziala ze to moja decyzja czy zrobie. ja robilam ale prywatnie i nie wiem ile placilam bo to na pakiet z firmy

a co do seksu... to u nas od jakiegos czasu susza straszna.... ani ja ani maz jakos nie mamy ochoty, maz mowi ze jemu dziwnie jak wie ze tam dzidzius w brzuchu a mi tez nie bardzo sie chce jak maly sie co chwile wierci i brzuch mnie boli... teraz maz po operacji tez nie bedzie mial jak wiec juz chyba ta posucha zostanie

ciekawe jak tam zuziunia? nie wiecie czy ona miala miec wesele? ciekawe czy trzeba bylo wesela odwolac przez zalobe
nie wiem jak zuziunia bo nic sie nie odzywala a za meza trzymam kciuki koniecznie odezwij sie jak bedzie juz po


a u nas z sexem w ciazy bylo dobrze orgazmy mialam jeszcze silniejsze niz przed ogolnie oboje mamy dosyc ostre temperamenty ostatnio troche spokojniej jest raz ze boje sie przedwczesnego porodu a dwa ze tz zaczyna miec jakis uraz bo boi sie o dzidzie ale wlasnie dzisiaj zaczal mi pisac smsy bo biedy ma 5 dni posuchy i juz sie "stesknil"

ostatnio moj szwagier mowil ze oni z chlopakami mowia na stosunek w czasie ciazy ze "tatus wita sie z dzidziusiem"
anoxa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 21:08   #1126
karolcia228
Zakorzenienie
 
Avatar karolcia228
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ŚWINOUJŚCIE
Wiadomości: 5 024
GG do karolcia228 Send a message via Skype™ to karolcia228
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

anoxa- druga taka sterte mam u mamy musze ja przebrac, tylko jakies sukienusie kupie jak troszke podrosnie ale widzialam sliczne rzeczy w ciucholandzie wiec spoko
Ale czapeczek mam duzo
__________________
______Karolinka i Iruś______
Nasz ślub-08.09.2007
...Anastazja-ur.07.07.2010....
...Nasz Aniołek...20.08.2009...

http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png
karolcia228 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 21:27   #1127
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Jakaś taka dziś jestem dziwna.
Niby nic dziś nie robiłam a jestem lekko zmęczona.
Patrzę na zegar i myślę "dopiero ta godzina?".
Jakbym się teraz położyła to nie wiem o której by mnie z łóżka wyciągnęło.
Wszędzie taki jakby zastój, nic się nie dzieje, zwolnione tempo.
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 21:40   #1128
anoxa
Zakorzenienie
 
Avatar anoxa
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 661
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

ja wrecz przeciwnie jestem padnieta ale to dlatego ze o 5.30 juz wstalam bo zawozilam o 6 znajomych do zielonej a tam spedzilam caly dzien u siostry pomagalam im bo wczoaj sie przeprowadzali bo kupili wieksze mieszkanie teraz juz sobie leze i nogi mam spuchniete jak balony
anoxa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 21:43   #1129
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

To miałaś intensywny dzień. Nie dziwię się, że jesteś zmęczona.

Jakoś dziwnie muli mi wizaż i chyba są problemy z cytowaniem...
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 22:10   #1130
anoxa
Zakorzenienie
 
Avatar anoxa
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 661
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

a jutro kolezanka od nowa chce mnie na zakupy do zielonej wyciagnac ale nie dalam sie

moj internet wogole odkad mieszkam na wiosce "muli" uciekam spac dobranoc dziewczyny
anoxa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 22:23   #1131
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

A ja wklejam obiecane zdjęcia
1. Czapeczki - po lewej nie wiązane, po prawej wiązane i buciki z ciuchacza za 7zł.
2. Ogrodniczki z ciuchacza - też chyba 7 zł.
3. Spodnie - półśpioszki.
4. Bluzeczki
5. Ubranko na chrzest - nie miałam w planach kupować ale w ciuchaczu było za jedyne 13 zł, więc nawet jakby się urodziła jednak dziewczynka to nie szkoda wydać takiej kasy
6. Pierwsza bluza z ciuchacza - 11zł.
7. Bluzeczka z ciuchacza za 6 zł.
8. Pajace
9. Body - urzekły mnie "jestem perełką tatusia"
10. Body - zakupione w Kauflandzie za 20zł - 3 sztuki. Dwie z tego zdjęcia i pasiaste z poprzedniego.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 22:26   #1132
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

11. Śpiochy z kaftanikiem
12. Śpiochy z kaftanikiem
13. Śpiochy z kaftanikiem
14. Welurowe śpiochy z bluzeczką
15. Spodnie - półśpiochy.
16. Pajac - kombinezon - nie wiem co to za materiał ale taki ni to polar ni welur - grubsze z kapturkiem z uszkami
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 22:32   #1133
kabimba
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 93
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez idealnecialo Pokaż wiadomość
(...)Kto pomysli np o rodzinach tych Stewardess, pilota, czy innych nie waznych dla "panstwa". (nie wiem ile i kto to by).
One pewnie byly mlode, cale zycie przed nimi..
Nie wazne kto kim byl, biedne rodziny WSZYSTKICH tych ludzi co tam zgineli..

A jak jeszcze ktos dodal u mnie.. a ile dziennie osob ginie bez powodu, np na drogach. A to nie mniejsza tragedia.. Ale nie sa to znane osoby.

Wiec tragedia narodu, ale najwieksza tragedia rodzin.
dokladnie to samo mysle, najbardziej mi szkoda rodzin załogi i ochroniarzy. Sami młodzi.
A rodzinom ofiar wypadków drogowych nikt psychologa nie proponuje..
kabimba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 22:53   #1134
pszczolka87
Zadomowienie
 
Avatar pszczolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

widzę że dziś głównym tematem tuta był sex
U nas to było tak... Mój maż jest moim trzecim.. pierwszy to był mój pierwszy poważny związek który trwał prawie 2 lata- pierwsza szalona miłość.. rozstaliśmy się w wakacje na miesiąc... w tym czasie miałam jednorazowy wyskok po którym stwierdziłam że chcę wrócić do mojego byłego... po czym po 2 miesiącach znów go rzuciłam dla mojego obecnego męża który okazał się strzałem w 10 W ogóle nasza historia jest trochę jak z jakiegoś filmu Mój mąż był moim kierownikiem i przyjmował mnie do pracy w jednej ze Szczecińskich restauracji... on mi uświadomił że mój ex to świnia i cham i że jak kobieta płacze przez faceta to znaczy że on jest durniem W ogóle mój ex i mój mąż mieli okazję napić się razem... Jak zrywałam z moim ex to nie myślałam o nowym związku, w ogóle myślałam że mój obecny mąż traktuje mnie tylko jak koleżankę z pracy, nie sądziłam że mogę mu się podobać, po cichu wzdychałam do niego ale myślałam że nie mam szans więc nie zaprzątałam sobie jakoś tym strasznie głowy.. zwłaszcza że odkąd go poznałam mówił mi cały czas że ma dość związków, kobiet itp i że ustatkuje się dopiero po 30-stce... a potem okazało się że wpadłam mu w oko odkąd się poznaliśmy najlepsze jest to że jak mnie przyjął do pracy to powiedział jednej z dziewczyn że mu się podobam, ona mu pwoiedziała że mam chłopaka na co on "z chłopakiem da się coś zrobić" hehe, no i udało mu się
Co do jego byłych związków to było ich.. sporo... nawet nie chcę wiedzieć ile.. mój mąż miał bujne życie "towarzyskie" za czasów swojej wczesnej młodości.. robił strasznie głupie rzeczy no i szalał trochę... ale pewnego dnia powiedział sobie nie... rzucił swoje dotychczasowe życie, to straszne towarzystwo i zaczął nowe życie... jest naprawdę wspaniały... na jego przykładzie wiem że człowiek naprawdę potrafi się zmienic.. czasem jak sobie pomyślę o tych kobietach które były w jego życiu wczesniej to aż mnie skręca...ale wtedy sobie myślę że to przecież jest już zupełnie inna osoba... tak jakby ta osoba o której myślę to był zupełnie kto inny

Mój mąż to ewenement na skalę światową... jak czasem na niego narzekam.. a potem idę do którejś z koleżanek albo moich sióstr i patrzę na ich życie małżeńskie to mam ochotę wrócić do domu, rzucić się mojemu Wojtusiowi na szyję i już nigdy nie puścić Naprawdę... czuję się przy nim jak księżniczka- tak mnie traktuje, pomaga mi... ja nie jestem w domu od prania, prasowania itp.. wszystko robimy razem, jest świetnym partnerem pod każdym względem... Nie znika na piwie z kolegami wieczorami, nie ma jakichś głupawych zapędów przez które mogłabym się denerwować.... Naprawdę czuję że mnie kocha i nigdy nie dał mi choć przez chwilę powodu abym w to zwątpiła... W ogóle wszystko sobie mówimy.... jesteśmy ze sobą zawsze szczerzy i nie mammy przed sobą żadnych tajemnic... czasem się kłócimy- to chyba normalne;D ale nasze kłotnie trwają kilka minut i zaraz jest znów wielka miłość I wiecie co jest fajne?? że ja z każdym dniem coraz bardziej go kocham... naprawdę, nie wyobrażam sobie iść przez życie z kimś innym... jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie bo noszę jego dziecko W ogóle w czasie 2 lat małżeństwa przeszliśmy już tyle że stwierdziliśmy że życie już nas nie zaskoczy, i że jeśli nasza miłość przetrwała już tyle prób to przetrwa już chyba wszystko mieliśmy taki okres że mój maż nie pracował przez pół roku, bo najpierw stracił pracę, potem zachorował (miał odmę płucną) więc nie był zdolny przez długi czas do jakiejkolwiek pracy... ja utrzymywałam nas z mojej niewielkiej pensji w stosunku do naszych opłat... generalnie nie mieliśmy za co żyć, co jeść itp... ani przez chwilę taka sytuacja nie zmieniła naszych stosunków.. wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyła... Ahhh.. jak to piszę mam ochotę płakać.. ze szczęścia... naprawdę.. jetseśmy biedni, nie mamy własnego domu... tak naprawdę to nie mamy nic poza sobą.. ale wiem że damy radę i że mamy coś naważniejszego- naszą miłość.. bo bez niej niczego się nie zbuduje.. Ostatnio byłam u mojej siostry... jej mąż lekarz, mają wielką chatę 2 wypasione auta, dom taki że kopara opada.. ale ich życie wygląda tak... moja siostra pracuje, wraca do domu, w domu zapieprza, a mąż pan i władca wraca do domu, siada przed telewizorem, otwiera piwo, a moja siostra skacze przy nim jak służąca... po wyjeździe od nich powiedziałam mojemu mężowi że ja wole nie mieć nic... ale nie chcę żeby kiedykolwiek nasze życie tak wyglądało.....
Ale się rozpisałam!! hehe.. zanudziłam Was pewnie na śmierć, ale miałam taką wenę i tak jakoś mnie naszło na takie zwierzenia
TYlko ciiiiiii.... nie mówcie nic mojemu mężowi że mu tak słodzę bo mi obrośnie w piórka i odleci hehehe

Wczoraj byłam u mojej koleżanki która urodziła córcię 2 miesiące temu... bozie jakie to słodkie maleństwo takie.... ja jakoś nie potrafię sobie do końca uświadomić jeszcze że ja też takiego szkraba niedługo będę miała jakieś to dla mnie nie pojęte... ja będę miała dziecko kurcze.. ja sama się jeszcze czuję jak takie wielkie dziecko
Dostałam od tej koleżanki 5 tunik ciążowych są super!! Fajnie że nie będę musiała ju nic na ciążę dla siebie kupować... trochę rzeczy po siostrach, trochę od koleżanki... sama kupiłam tylko dzinski, legginsy i tunikę

Wrzucę Wam jutro fotki tych rzeczy od niej jak nie zapomnę
__________________
Marcinek jest już z nami!!!
http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png
[U]

Edytowane przez pszczolka87
Czas edycji: 2010-04-11 o 22:56
pszczolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-11, 23:54   #1135
Alguien
Zadomowienie
 
Avatar Alguien
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: NYC
Wiadomości: 769
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

siala te ogrodniczki granatowe z biala bluzeczka najlepsze

pszczolka piekna historia, ktora napisalas i wlasnie to jest najpiekniejsza prawda - jesli dwoje ludzi kocha sie prawdziwa miloscia i sa dla siebie stworzeni, to inne rzeczy nie maja w tym momencie znaczenia, a tym bardziej przeszlosc

anoxa
Ty sie oszczedzaj troche, bo widze, ze za duzo na nogach chyba jestes i stad ta opuchlizna

hd i do jakich wnioskow doszlas po przeczytaniu zagranicznych serwisow nt polskiej tragedii?

Cos dzisiaj wizaz nie dziala tak jak powinien
Alguien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-12, 00:37   #1136
serduszkoiz
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: dublin
Wiadomości: 1 642
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez idealnecialo Pokaż wiadomość
A jaki byl w uwadze.."?

No do seks. juz prawie sie wybieralismy, nawet maz sie zgodzil, ale nie dojechalismy do niego..
A jaki powod? kto to wie.. Chce by mi sie chcialo a mi sie nie chce.
(teraz czasem bylo lepeij jak wracal po wyjezdzie ale to tak na 1 dzien)
Moge miec niepohamowana ochote, a gdy przychodzi wieczor a raczej nic, wszystko sie rozplywa..
ja odkad jestem w ciazy nie mam za bardzo przyjemnosci i moj maz to czuje chyba i jakos rzadko sie nam zdarza

Cytat:
Napisane przez Alguien Pokaż wiadomość
siala te ogrodniczki granatowe z biala bluzeczka najlepsze

pszczolka piekna historia, ktora napisalas i wlasnie to jest najpiekniejsza prawda - jesli dwoje ludzi kocha sie prawdziwa miloscia i sa dla siebie stworzeni, to inne rzeczy nie maja w tym momencie znaczenia, a tym bardziej przeszlosc

anoxa Ty sie oszczedzaj troche, bo widze, ze za duzo na nogach chyba jestes i stad ta opuchlizna

hd i do jakich wnioskow doszlas po przeczytaniu zagranicznych serwisow nt polskiej tragedii?

Cos dzisiaj wizaz nie dziala tak jak powinien
mnie wizaz wczorja sie nie chcial wogole zaladowac , i sie wkurzalam ,

a co do meza to moj jest najcudowniejszy pszczolko niestety
__________________
Mama Alexa 18-07-2010
Zonka 10-07-2009

Wizazanka
Bloggerka
www.aajonaa.blogspot.com/
serduszkoiz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-12, 04:07   #1137
Basia84
Rozeznanie
 
Avatar Basia84
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: IL
Wiadomości: 691
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

pszczolko nasza historia jest bardzo podobna. moj maz jest moim drugim. pierwszy zwiazek trwal 2,5 roku, na poczatku bylo fajnie ale po ponad pol roku okazalo sie ze to tylko zauroczenie, a gdy chcialam zerwac to moj ex stwierdzil ze wyskoczy z okna. nie chcialam miec nikogo na sumieniu wiec wrocilismy do siebie ale pozniej staralam sie z calych sil zeby on ze mna zerwal, w miedzy czasie spotykalam sie z innymi ale do niczego wiecej nie dochodzilo. wkoncu rozstalismy sie pokojowo stwierdzil ze do siebie nie pasujemy ze nie zasluguje na niego. po tym stwierdzilam ze nie chce sie z nikim spotykac, chce odpoczac od zwiazkow i 1,5 miesiaca pozniej poznalam mojego obecnego meza, chociaz powiem wam na poczatku nie chcialam sie za bardzo angazowac w ten zwiazek, tym bardziej ze wiedzialam ze on mial wiele dziewczyn przedemna ale jakos tak wyszlo ze sie zakochalam. po pol roku znajomosci moj wyjechal do usa, dopiero jak wyjechal ja poszlam po wize, po 3 miesiacach pojechalam za nim. poczatki byly bardzo ciezkie, z dala od rodziny, trzeba wszystko zaczynac od zera, nie moglam znalezc pracy, brakowalo nam pieniedzy, jak sie pozniej okazalo wynajmowalismy 1 maly pokoik w domu i wlasciciel nas okradal z pieniedzy, od razu sie wyprowadzilismy. na nowym mieszkaniu po zaplaceniu czynszu u depozytu nic nam nie zostalo, nawet nie bylo kompletnie umeblowane, czasem brakowalo nam na chleb ale sobie poradzilismy i napewno nas to zblizylo. zaczelismy sie stopniowo urzadzac, oboje pracowalismy wiec mielismy pieniadze, pozwiedzalismy troche ameryki z czego bardzo sie ciesze bo przynajmniej bedziemy miec jakies fajne wspomnienia na starosc, po 4 latach moj sie oswiadczyl, poltora roku pozniej wzielismy slub ale zaczely sie "chude lata" gdyz jak wiadomo kryzys, a moj pracuje na budowie. niestety teraz jest bardzo malo pracy, jest ciezko, poki co ja pracuje i mam nadzieje ze uda mi sie jak najdluzej ale wiadomo ze kilka dni przed porodem bede musiala zostac w domu a po dojsc do siebie wiec 2-3 miesiace bede bez pracy. teraz ledwo wiazemy koniec z koncem ale na szczescie nie musimy ruszac naszych oszczednosci ktore udalo nam sie zaoszczedzic za lepszych czasow. mimo ze tez nie mamy pieniedzy to mamy siebie. nie moge powiedziec ze sie nie klocimy bo chyba nie ma zwiazku bez klotni ale zawsze pozniej szybko sie godzimy. nie moglam znalezc lepszego meza, tez duzo rzeczy robimy razem, duzo rozmawiamy. na 3 miesiace przed slubem okazalo sie ze jestem w ciazy a miesiac przed na wizycie kontrolnej okazalo sie ze nie bije serduszko. ciezko bylo nam sie pozbierac ale przetrwalismy. chyba nie ma takiej rzeczy ktora by nas mogla rozdzielic, przeszlismy wszystko razem i poradzimy sobie w kazdej sytuacji, w chwilach smutku mowimy jedno podnosi drugie na duchu i mowimy ze pod kazda gorke wyjdziemy razem, idac za reke i jak jedno upadnie drugie je podniesie ale mam nadzieje ze limit nieszczesc wyczerpany. termin porodu mam na 4 lipca ale synus sie troche pospieszy to moze urodzi sie w nasza rocznice slubu 27 czerwca. fajnie by byl prezent
w sumie ciesze sie ze maz sie wyszalal, przynajmniej nie skacze w bok a ja nie zaluje ze pierwszy raz nie byl z nim, no moze troszke ale przynajmniej nie bylam zielona w tych sprawach nie raz sie zastanawiamy czy to my jestesmy inni, czy cos z nami jest nie tak, bo jak widzimy znajomych, jak sie kloca, dokuczaja sobie, nie potrafia rozmawiac to czasem nie moge zrozumiec dlaczego oni sa ze soba, dlaczego wzieli slub. ehhh ale sie rozpisalam mam nadzieje ze was nie zanudzilam
Basia84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-12, 06:56   #1138
karolcia228
Zakorzenienie
 
Avatar karolcia228
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ŚWINOUJŚCIE
Wiadomości: 5 024
GG do karolcia228 Send a message via Skype™ to karolcia228
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Basia,pszczolka - my podobnie sie poznalismy przez smsy...on byl we mnie zakochany, a ja zagubiona, potem stracil mame i nie umialam go zostawic...po tem tak sie zakochalam ze szok, oswiadczyny po 3 miesiacach, slub po 1,5 roku mieszkamy ze soba po 2 miesiacach znajomosci.Po slubie sie troszke kocilismy, ale pozniej przestalismy i teraz nie wyobrazam sobie zebysmy sie kłócili...bardzo sie kochamy i swiata po za soba nie widzimyTeraz jestesmy zgodnym malzenstwe, dba o mnie jak o ksiezniczke, dzwoni pisze, pilnuje bym sie nie przemeczala, jest kochany, cieszy sie bardzo z dziecka...i boi sie zeby wszystko z nami bylo oki Wiem ze bedzie cudownym ojcem, bo mezem jest....wiecie jak spi i patrze na niego, moglabym go zjesc...jest taki slodki...choc uparty jak osiolek, czesto tez mi ustepuje, musimy dochodzic do kompromisu
__________________
______Karolinka i Iruś______
Nasz ślub-08.09.2007
...Anastazja-ur.07.07.2010....
...Nasz Aniołek...20.08.2009...

http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png

Edytowane przez karolcia228
Czas edycji: 2010-04-12 o 07:37
karolcia228 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-12, 08:29   #1139
hd2005
Zakorzenienie
 
Avatar hd2005
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Podlasie
Wiadomości: 3 456
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cześć,
nie mogę sie jakoś przestawić na normalne funkcjonowanie...
Cytat:
Napisane przez Alguien Pokaż wiadomość
hd i do jakich wnioskow doszlas po przeczytaniu zagranicznych serwisow nt polskiej tragedii?
Na europejskich forach przeważa współczucie i żal oraz ogromne zdziwienie dlaczego polskie władze latały 20 letnim samolotem.

Na amerykańskich (przynajmniej na tych do których dotarliśmy) przeważały teorie spiskowe. "Wiemy kto ma w tym interes", "Polskie władze w rosyjskim samolocie, po rosyjskiej naprawie, na rosyjskiej ziemi" itp.

Dotarliśmy do kilku filmów, które nie są ogólnie dostępne (nagrane zaraz po wypadku, jeden z tel. kom.).
__________________
HAART.pl blog DIY


hd2005 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-12, 08:34   #1140
karolcia228
Zakorzenienie
 
Avatar karolcia228
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ŚWINOUJŚCIE
Wiadomości: 5 024
GG do karolcia228 Send a message via Skype™ to karolcia228
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV

Cytat:
Napisane przez hd2005 Pokaż wiadomość
Cześć,
nie mogę sie jakoś przestawić na normalne funkcjonowanie...


Na europejskich forach przeważa współczucie i żal oraz ogromne zdziwienie dlaczego polskie władze latały 20 letnim samolotem.

Na amerykańskich (przynajmniej na tych do których dotarliśmy) przeważały teorie spiskowe. "Wiemy kto ma w tym interes", "Polskie władze w rosyjskim samolocie, po rosyjskiej naprawie, na rosyjskiej ziemi" itp.

Dotarliśmy do kilku filmów, które nie są ogólnie dostępne (nagrane zaraz po wypadku, jeden z tel. kom.).
A bo widzisz, nie znamy dnia ani godziny...tak naprawde nigdy nic nie wiadomo...nie mozna ufac nikomu...wszystko wyjdzie w praniu...moze faktycznie chcieli unicestwic kogos kto nie byl im na reke...nie wiem...Katyn zawsze bedzie nam sie kojazyl ze zbrodnia....niestety...
__________________
______Karolinka i Iruś______
Nasz ślub-08.09.2007
...Anastazja-ur.07.07.2010....
...Nasz Aniołek...20.08.2009...

http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png
karolcia228 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.