|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1111 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
|
#1112 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Wiadomości: 1 510
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
Ja nie lubię ludzi którzy rzucają słowa bez pokrycia... słowa które nic nie znaczą, za którymi nic nie idzie... on wyraził tylko swoje "dobre chęci" ale w czynach jego stosunek do mnie i do dziecka pozostał niezmieniony... Po za tym czekałam długie 5 miesięcy na zainteresowanie z jego strony, nie doczekałam się, a teraz czuję, że go nie potrzebuję, nie potrzebuje jego pseudo pomocy i pseudo zainteresowania... jego czas minął... kiedyś wyczerpuje się limit rzeczy które można wybaczyć... a teraz przyszedł jego czas... "... i choćbyś upadł na kolana i choć byś błagał to już nie działa na mnie żegnaj Twoja strata..."
__________________
Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoła i klęka...:
|
|
|
|
|
#1113 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 069
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Hej.
Byłam na targach kosmetycznych. Tak średnio było. Myślałam , że będzie lepiej... Widziałam, że założyłyście klub BRACI PASOŻYTÓW czy coś w tym stylu. Mojego brata też proszę tam zapisać. Ma 31 lat i nie wiem czy z życiu 3 lata przepracował, dodam , że wciąż mieszka z rodzicami. Gra na kompie, x boksie lub siedzi na necie, chla , a moi rodzice mają prawie 70 lat i wciąż pracują, żeby było za co żyć. A jeżeli chodzi o "te" sprawy. To ja i Tż jesteśmy dla siebie pierwsi. |
|
|
|
#1114 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
|
#1115 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
![]() Mój mąż taki trochę jest ale z nim nie mam wyjścia ![]() Dziewczyny, dziś powinnam wrzucić partyjkę zdjęć ![]() Nie brzuchowych, choć się może skuszę ale nie chcę Was przerażać :P ale ubrankowych, co udało mi się kupić w ciuchaczu i w sklepach ![]() Narazie się bateryjka aparatowa ładuje
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
|
#1116 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 069
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
Ja nie żałuję tego, że nie próbowałam z nikim innym , wręcz przeciwnie jestem z tego dumna. Myślę, że żałowała bym , że robiłam to z kimś innym i było beznadziejnie albo że ta osoba nie była by warta tego co jej daję. |
|
|
|
|
#1117 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
|
#1118 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków/Chicago
Wiadomości: 1 510
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
M też był dla mnie pierwszy... nie tylko w łóżku... i wydawało mi się że to strzał w 10... a okazało się pudło
__________________
Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoła i klęka...:
|
|
|
|
#1119 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Widzicie, z moim ex było super (choć przyznaję, że nie doceniałam tego co miałam), niczego mu nie brakowało, byliśmy do siebie dopasowani idealnie a przez tyle lat nie mogłam zajść w ciążę.
A tu z taką nieporadną glizdą i zaskoczyło. Wiem, że nie można w ten sposób tego rozpatrywać ale mam jakiś taki żal do losu.
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
#1120 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
![]() A nam staranie sie o dzidzie zajelo 1,5 roku Klopot lezal po mojes stronie bo nie mialam owulacji, a jak tylko byla odrazu zaszlam w ciaze
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
|
#1121 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
witajcie mamuski
![]() ja siedze u meza w szpitalu. jutro rano ma operacje niezawsze my bedziemy tu przynajmniej tydzien. maz lezy w szpitalu w konstancinie a ja bede u jego siostry pisalyscie cos o HIV. mi gin od razu dala skierowanie. powiedziala ze to moja decyzja czy zrobie. ja robilam ale prywatnie i nie wiem ile placilam bo to na pakiet z firmy a co do seksu... to u nas od jakiegos czasu susza straszna.... ani ja ani maz jakos nie mamy ochoty, maz mowi ze jemu dziwnie jak wie ze tam dzidzius w brzuchu a mi tez nie bardzo sie chce jak maly sie co chwile wierci i brzuch mnie boli... teraz maz po operacji tez nie bedzie mial jak wiec juz chyba ta posucha zostanie ![]() ciekawe jak tam zuziunia? nie wiecie czy ona miala miec wesele? ciekawe czy trzeba bylo wesela odwolac przez zalobe
__________________
AR (D) Edytowane przez aniaa22 Czas edycji: 2010-04-11 o 19:35 |
|
|
|
#1122 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
W jakiej dzielnicy siostra mieszka? Miala miec Zuziunia wesele, ale sie jeszcze nie pojawila. |
|
|
|
|
#1123 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 460
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
cześć dziewczyny.Mam troche do nadrobienia, ale chciałam się przywitać.
Wczoraj siedzac u fryzjera dowiedziałam się o katastrofie.Śluby i wesela oczywiście się odbyły( u kuzynki i znajomych).Trudno przekładać ślub a imprezy w ostatniej chwili również się nie odwoła. O 12:00 jechałam malowac kuzynke.Potem biegiem do kościoła do znajomych (zdazylismy w sama pore na przysiege Na 15:00 ślub kuzynki. No a potem wesele.Ludzie sie bawili(byla chwila ciszy za tragedie narodowa)my siedzielismy bo i tak mam zalobe po chrzestnej.Ogólnie masa różnego jedzenia. O 2:00 bylismy w domu a myslałam, ze nogi mi w tyłek wejda który zreszta tez okropnie mnie bolał no i kregoslup Dziś widzielismy sie jeszcze z rodzinka, czesciowo nocowali u nas. A teraz dochodze do siebie po wczorajszym chaosie.Śpiąca jestem.Padam.Jutro nadrobie co naskrobałyście.Byłyście w miare łaskawe i tylko 6 stron
|
|
|
|
#1124 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Podlasie
Wiadomości: 3 456
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Byliśmy o 12:00 przez pałacem prezydenckim...
Popłakałam się już w drodze. Solidarność narodu i milczący pochód wyzwala we mnie najszersze uczucia... Te syreny, dzwony...brak nawet szeptów... Cały dzień mam smutny. Na każdym kanale wspomnienia. Dużo mi nie trzeba abym płakała. Docierają do mnie te nazwiska... Płażyński? Wassermann, Szmajdziński, Kochanowski .......... Matko... Kondukt przejeżdżał prawie pod naszym domem. Z okna widzieliśmy samolot, potem tłumy ludzi i kondukt Czytaliśmy zagraniczne serwisy, opinie internautów. Byłam ciekawa co myślą zwykli ludzie w innych krajach. Teorie spiskowe są tak żywe... Edytowane przez hd2005 Czas edycji: 2010-04-12 o 08:24 |
|
|
|
#1125 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 661
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
czesc dziewczyny
Cytat:
![]() moim rowniez!! dla mnie wogole cesarki na zyczenie i tego typu wymysly sa wrecz straszne kiedys kobiety rodzily same i dawaly rade a teraz kazdy idzie na latwizne Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
a u nas z sexem w ciazy bylo dobrze orgazmy mialam jeszcze silniejsze niz przed ogolnie oboje mamy dosyc ostre temperamenty ostatnio troche spokojniej jest raz ze boje sie przedwczesnego porodu a dwa ze tz zaczyna miec jakis uraz bo boi sie o dzidzie ale wlasnie dzisiaj zaczal mi pisac smsy bo biedy ma 5 dni posuchy i juz sie "stesknil" ![]() ostatnio moj szwagier mowil ze oni z chlopakami mowia na stosunek w czasie ciazy ze "tatus wita sie z dzidziusiem"
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjgfekq97lk.png |
||||
|
|
|
#1126 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
anoxa- druga taka sterte mam u mamy
musze ja przebrac, tylko jakies sukienusie kupie jak troszke podrosnie ale widzialam sliczne rzeczy w ciucholandzie wiec spoko![]() Ale czapeczek mam duzo
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
#1127 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Jakaś taka dziś jestem dziwna.
Niby nic dziś nie robiłam a jestem lekko zmęczona. Patrzę na zegar i myślę "dopiero ta godzina?". Jakbym się teraz położyła to nie wiem o której by mnie z łóżka wyciągnęło. Wszędzie taki jakby zastój, nic się nie dzieje, zwolnione tempo.
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
#1128 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 661
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
ja wrecz przeciwnie jestem padnieta ale to dlatego ze o 5.30 juz wstalam bo zawozilam o 6 znajomych do zielonej a tam spedzilam caly dzien u siostry pomagalam im bo wczoaj sie przeprowadzali bo kupili wieksze mieszkanie teraz juz sobie leze i nogi mam spuchniete jak balony
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjgfekq97lk.png |
|
|
|
#1129 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
To miałaś intensywny dzień. Nie dziwię się, że jesteś zmęczona.
Jakoś dziwnie muli mi wizaż i chyba są problemy z cytowaniem...
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
#1130 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 661
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
a jutro kolezanka od nowa chce mnie na zakupy do zielonej wyciagnac ale nie dalam sie
moj internet wogole odkad mieszkam na wiosce "muli" uciekam spac dobranoc dziewczyny
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjgfekq97lk.png |
|
|
|
#1131 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
A ja wklejam obiecane zdjęcia
![]() 1. Czapeczki - po lewej nie wiązane, po prawej wiązane i buciki z ciuchacza za 7zł. 2. Ogrodniczki z ciuchacza - też chyba 7 zł. 3. Spodnie - półśpioszki. 4. Bluzeczki 5. Ubranko na chrzest - nie miałam w planach kupować ale w ciuchaczu było za jedyne 13 zł, więc nawet jakby się urodziła jednak dziewczynka to nie szkoda wydać takiej kasy ![]() 6. Pierwsza bluza z ciuchacza - 11zł. 7. Bluzeczka z ciuchacza za 6 zł. 8. Pajace 9. Body - urzekły mnie "jestem perełką tatusia" ![]() 10. Body - zakupione w Kauflandzie za 20zł - 3 sztuki. Dwie z tego zdjęcia i pasiaste z poprzedniego.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
#1132 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
11. Śpiochy z kaftanikiem
12. Śpiochy z kaftanikiem 13. Śpiochy z kaftanikiem 14. Welurowe śpiochy z bluzeczką ![]() 15. Spodnie - półśpiochy. 16. Pajac - kombinezon - nie wiem co to za materiał ale taki ni to polar ni welur - grubsze z kapturkiem z uszkami
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
#1133 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 93
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
A rodzinom ofiar wypadków drogowych nikt psychologa nie proponuje.. |
|
|
|
|
#1134 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
widzę że dziś głównym tematem tuta był sex
![]() U nas to było tak... Mój maż jest moim trzecim.. pierwszy to był mój pierwszy poważny związek który trwał prawie 2 lata- pierwsza szalona miłość.. rozstaliśmy się w wakacje na miesiąc... w tym czasie miałam jednorazowy wyskok po którym stwierdziłam że chcę wrócić do mojego byłego... po czym po 2 miesiącach znów go rzuciłam dla mojego obecnego męża który okazał się strzałem w 10 W ogóle nasza historia jest trochę jak z jakiegoś filmu Mój mąż był moim kierownikiem i przyjmował mnie do pracy w jednej ze Szczecińskich restauracji... on mi uświadomił że mój ex to świnia i cham i że jak kobieta płacze przez faceta to znaczy że on jest durniem W ogóle mój ex i mój mąż mieli okazję napić się razem... Jak zrywałam z moim ex to nie myślałam o nowym związku, w ogóle myślałam że mój obecny mąż traktuje mnie tylko jak koleżankę z pracy, nie sądziłam że mogę mu się podobać, po cichu wzdychałam do niego ale myślałam że nie mam szans więc nie zaprzątałam sobie jakoś tym strasznie głowy.. zwłaszcza że odkąd go poznałam mówił mi cały czas że ma dość związków, kobiet itp i że ustatkuje się dopiero po 30-stce... a potem okazało się że wpadłam mu w oko odkąd się poznaliśmy najlepsze jest to że jak mnie przyjął do pracy to powiedział jednej z dziewczyn że mu się podobam, ona mu pwoiedziała że mam chłopaka na co on "z chłopakiem da się coś zrobić" hehe, no i udało mu się Co do jego byłych związków to było ich.. sporo... nawet nie chcę wiedzieć ile.. mój mąż miał bujne życie "towarzyskie" za czasów swojej wczesnej młodości.. robił strasznie głupie rzeczy no i szalał trochę... ale pewnego dnia powiedział sobie nie... rzucił swoje dotychczasowe życie, to straszne towarzystwo i zaczął nowe życie... jest naprawdę wspaniały... na jego przykładzie wiem że człowiek naprawdę potrafi się zmienic.. czasem jak sobie pomyślę o tych kobietach które były w jego życiu wczesniej to aż mnie skręca...ale wtedy sobie myślę że to przecież jest już zupełnie inna osoba... tak jakby ta osoba o której myślę to był zupełnie kto inny ![]() Mój mąż to ewenement na skalę światową... jak czasem na niego narzekam.. a potem idę do którejś z koleżanek albo moich sióstr i patrzę na ich życie małżeńskie to mam ochotę wrócić do domu, rzucić się mojemu Wojtusiowi na szyję i już nigdy nie puścić Naprawdę... czuję się przy nim jak księżniczka- tak mnie traktuje, pomaga mi... ja nie jestem w domu od prania, prasowania itp.. wszystko robimy razem, jest świetnym partnerem pod każdym względem... Nie znika na piwie z kolegami wieczorami, nie ma jakichś głupawych zapędów przez które mogłabym się denerwować.... Naprawdę czuję że mnie kocha i nigdy nie dał mi choć przez chwilę powodu abym w to zwątpiła... W ogóle wszystko sobie mówimy.... jesteśmy ze sobą zawsze szczerzy i nie mammy przed sobą żadnych tajemnic... czasem się kłócimy- to chyba normalne;D ale nasze kłotnie trwają kilka minut i zaraz jest znów wielka miłość I wiecie co jest fajne?? że ja z każdym dniem coraz bardziej go kocham... naprawdę, nie wyobrażam sobie iść przez życie z kimś innym... jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie bo noszę jego dziecko W ogóle w czasie 2 lat małżeństwa przeszliśmy już tyle że stwierdziliśmy że życie już nas nie zaskoczy, i że jeśli nasza miłość przetrwała już tyle prób to przetrwa już chyba wszystko mieliśmy taki okres że mój maż nie pracował przez pół roku, bo najpierw stracił pracę, potem zachorował (miał odmę płucną) więc nie był zdolny przez długi czas do jakiejkolwiek pracy... ja utrzymywałam nas z mojej niewielkiej pensji w stosunku do naszych opłat... generalnie nie mieliśmy za co żyć, co jeść itp... ani przez chwilę taka sytuacja nie zmieniła naszych stosunków.. wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyła... Ahhh.. jak to piszę mam ochotę płakać.. ze szczęścia... naprawdę.. jetseśmy biedni, nie mamy własnego domu... tak naprawdę to nie mamy nic poza sobą.. ale wiem że damy radę i że mamy coś naważniejszego- naszą miłość.. bo bez niej niczego się nie zbuduje.. Ostatnio byłam u mojej siostry... jej mąż lekarz, mają wielką chatę 2 wypasione auta, dom taki że kopara opada.. ale ich życie wygląda tak... moja siostra pracuje, wraca do domu, w domu zapieprza, a mąż pan i władca wraca do domu, siada przed telewizorem, otwiera piwo, a moja siostra skacze przy nim jak służąca... po wyjeździe od nich powiedziałam mojemu mężowi że ja wole nie mieć nic... ale nie chcę żeby kiedykolwiek nasze życie tak wyglądało..... Ale się rozpisałam!! hehe.. zanudziłam Was pewnie na śmierć, ale miałam taką wenę i tak jakoś mnie naszło na takie zwierzenia![]() TYlko ciiiiiii.... nie mówcie nic mojemu mężowi że mu tak słodzę bo mi obrośnie w piórka i odleci heheheWczoraj byłam u mojej koleżanki która urodziła córcię 2 miesiące temu... bozie jakie to słodkie maleństwo takie.... ja jakoś nie potrafię sobie do końca uświadomić jeszcze że ja też takiego szkraba niedługo będę miała ![]() jakieś to dla mnie nie pojęte... ja będę miała dziecko kurcze.. ja sama się jeszcze czuję jak takie wielkie dziecko Dostałam od tej koleżanki 5 tunik ciążowych są super!! Fajnie że nie będę musiała ju nic na ciążę dla siebie kupować... trochę rzeczy po siostrach, trochę od koleżanki... sama kupiłam tylko dzinski, legginsy i tunikę ![]() Wrzucę Wam jutro fotki tych rzeczy od niej jak nie zapomnę ![]()
__________________
Marcinek jest już z nami!!! http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png [U] Edytowane przez pszczolka87 Czas edycji: 2010-04-11 o 22:56 |
|
|
|
#1135 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: NYC
Wiadomości: 769
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
siala te ogrodniczki granatowe z biala bluzeczka najlepsze
![]() pszczolka piekna historia, ktora napisalas i wlasnie to jest najpiekniejsza prawda - jesli dwoje ludzi kocha sie prawdziwa miloscia i sa dla siebie stworzeni, to inne rzeczy nie maja w tym momencie znaczenia, a tym bardziej przeszlosc anoxa Ty sie oszczedzaj troche, bo widze, ze za duzo na nogach chyba jestes i stad ta opuchlizna hd i do jakich wnioskow doszlas po przeczytaniu zagranicznych serwisow nt polskiej tragedii? Cos dzisiaj wizaz nie dziala tak jak powinien
|
|
|
|
#1136 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: dublin
Wiadomości: 1 642
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
Cytat:
a co do meza to moj jest najcudowniejszy pszczolko niestety
__________________
Mama Alexa 18-07-2010 Zonka 10-07-2009 Wizazanka Bloggerka www.aajonaa.blogspot.com/ |
||
|
|
|
#1137 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: IL
Wiadomości: 691
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
pszczolko nasza historia jest bardzo podobna. moj maz jest moim drugim. pierwszy zwiazek trwal 2,5 roku, na poczatku bylo fajnie ale po ponad pol roku okazalo sie ze to tylko zauroczenie, a gdy chcialam zerwac to moj ex stwierdzil ze wyskoczy z okna. nie chcialam miec nikogo na sumieniu wiec wrocilismy do siebie ale pozniej staralam sie z calych sil zeby on ze mna zerwal, w miedzy czasie spotykalam sie z innymi ale do niczego wiecej nie dochodzilo. wkoncu rozstalismy sie pokojowo stwierdzil ze do siebie nie pasujemy ze nie zasluguje na niego. po tym stwierdzilam ze nie chce sie z nikim spotykac, chce odpoczac od zwiazkow i 1,5 miesiaca pozniej poznalam mojego obecnego meza, chociaz powiem wam na poczatku nie chcialam sie za bardzo angazowac w ten zwiazek, tym bardziej ze wiedzialam ze on mial wiele dziewczyn przedemna ale jakos tak wyszlo ze sie zakochalam. po pol roku znajomosci moj wyjechal do usa, dopiero jak wyjechal ja poszlam po wize, po 3 miesiacach pojechalam za nim. poczatki byly bardzo ciezkie, z dala od rodziny, trzeba wszystko zaczynac od zera, nie moglam znalezc pracy, brakowalo nam pieniedzy, jak sie pozniej okazalo wynajmowalismy 1 maly pokoik w domu i wlasciciel nas okradal z pieniedzy, od razu sie wyprowadzilismy. na nowym mieszkaniu po zaplaceniu czynszu u depozytu nic nam nie zostalo, nawet nie bylo kompletnie umeblowane, czasem brakowalo nam na chleb ale sobie poradzilismy i napewno nas to zblizylo. zaczelismy sie stopniowo urzadzac, oboje pracowalismy wiec mielismy pieniadze, pozwiedzalismy troche ameryki z czego bardzo sie ciesze bo przynajmniej bedziemy miec jakies fajne wspomnienia na starosc, po 4 latach moj sie oswiadczyl, poltora roku pozniej wzielismy slub ale zaczely sie "chude lata" gdyz jak wiadomo kryzys, a moj pracuje na budowie. niestety teraz jest bardzo malo pracy, jest ciezko, poki co ja pracuje i mam nadzieje ze uda mi sie jak najdluzej ale wiadomo ze kilka dni przed porodem bede musiala zostac w domu a po dojsc do siebie wiec 2-3 miesiace bede bez pracy. teraz ledwo wiazemy koniec z koncem ale na szczescie nie musimy ruszac naszych oszczednosci ktore udalo nam sie zaoszczedzic za lepszych czasow. mimo ze tez nie mamy pieniedzy to mamy siebie. nie moge powiedziec ze sie nie klocimy bo chyba nie ma zwiazku bez klotni ale zawsze pozniej szybko sie godzimy. nie moglam znalezc lepszego meza, tez duzo rzeczy robimy razem, duzo rozmawiamy. na 3 miesiace przed slubem okazalo sie ze jestem w ciazy a miesiac przed na wizycie kontrolnej okazalo sie ze nie bije serduszko. ciezko bylo nam sie pozbierac ale przetrwalismy. chyba nie ma takiej rzeczy ktora by nas mogla rozdzielic, przeszlismy wszystko razem i poradzimy sobie w kazdej sytuacji, w chwilach smutku mowimy jedno podnosi drugie na duchu i mowimy ze pod kazda gorke wyjdziemy razem, idac za reke i jak jedno upadnie drugie je podniesie ale mam nadzieje ze limit nieszczesc wyczerpany. termin porodu mam na 4 lipca ale synus sie troche pospieszy to moze urodzi sie w nasza rocznice slubu 27 czerwca. fajnie by byl prezent
![]() w sumie ciesze sie ze maz sie wyszalal, przynajmniej nie skacze w bok a ja nie zaluje ze pierwszy raz nie byl z nim, no moze troszke ale przynajmniej nie bylam zielona w tych sprawach nie raz sie zastanawiamy czy to my jestesmy inni, czy cos z nami jest nie tak, bo jak widzimy znajomych, jak sie kloca, dokuczaja sobie, nie potrafia rozmawiac to czasem nie moge zrozumiec dlaczego oni sa ze soba, dlaczego wzieli slub. ehhh ale sie rozpisalam mam nadzieje ze was nie zanudzilam
|
|
|
|
#1138 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Basia,pszczolka - my podobnie sie poznalismy przez smsy...on byl we mnie zakochany, a ja zagubiona, potem stracil mame i nie umialam go zostawic...po tem tak sie zakochalam ze szok, oswiadczyny po 3 miesiacach, slub po 1,5 roku
mieszkamy ze soba po 2 miesiacach znajomosci.Po slubie sie troszke kocilismy, ale pozniej przestalismy i teraz nie wyobrazam sobie zebysmy sie kłócili...bardzo sie kochamy i swiata po za soba nie widzimy Teraz jestesmy zgodnym malzenstwe, dba o mnie jak o ksiezniczke, dzwoni pisze, pilnuje bym sie nie przemeczala, jest kochany, cieszy sie bardzo z dziecka...i boi sie zeby wszystko z nami bylo oki Wiem ze bedzie cudownym ojcem, bo mezem jest....wiecie jak spi i patrze na niego, moglabym go zjesc...jest taki slodki...choc uparty jak osiolek, czesto tez mi ustepuje, musimy dochodzic do kompromisu
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png Edytowane przez karolcia228 Czas edycji: 2010-04-12 o 07:37 |
|
|
|
#1139 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Podlasie
Wiadomości: 3 456
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cześć,
nie mogę sie jakoś przestawić na normalne funkcjonowanie... Cytat:
Na amerykańskich (przynajmniej na tych do których dotarliśmy) przeważały teorie spiskowe. "Wiemy kto ma w tym interes", "Polskie władze w rosyjskim samolocie, po rosyjskiej naprawie, na rosyjskiej ziemi" itp. Dotarliśmy do kilku filmów, które nie są ogólnie dostępne (nagrane zaraz po wypadku, jeden z tel. kom.). |
|
|
|
|
#1140 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:15.





?










