|
|
#331 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Mi zdarzają się ostatnio siary na ślubach. Zdarzyło mi się powiedzieć "moje kondolencje", zamiast "gratulacje" (dobrze, że na żadnym pogrzebie nie wypaliłam moje gratulacje"). Ostatnio byłam na ślubie kumpla, można nawet powiedzieć nawet, że przyjaciela. Kumplujemy się z 8 lat, w tym czasie było kilka "bliższych" epizodów. Tak wiec składam życzenia pannie młodej i mówię "nie wiem, czego mogłabym ci życzyć, w końcu masz już XYZ". Zabrzmiało co najmniej wieśniacko i tak, jakbym była zazdrosna
|
|
|
|
|
#332 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 462
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Jeszcze za czasów liceum..
Dekorowaliśmy salę, szczerze nie pamiętam dokładnie z jakiej okazji. Przechodziłam obok stolika na którym stała koleżanka i przywieszała coś wysoko na ścianie. Stanęłam za nią, miałam już rękę w górze, żeby ją klępnąc w pupę i powiedziałam "Kto się tutaj tak wypina?!"... Koleżanka się obraca.. szkoda tylko że to nie była jednak ona, tylko moja WYCHOWAWCZYNI! Prawie dostała ode mnie klapsa. Spaliłam się ze wstydu Dzisiaj się oczywiście z tego śmieje
|
|
|
|
|
#333 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 465
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Piszcie, piszcie, piszcie.
Musze odświeżać ten wątek. Pamiętam raz jak na wycieczce szkolnej poszłam do wc. Akurat weszłam do męskiej, tak się dziwię trochę "kibel inny" ale nic.Zrobiłam swoje, wychodze a tam nauczyciel(akurat bardzo fajny) mówi o chłopczyku, przeszkodziłem Ci.." i się śmiać zaczął a ja " nic się nie stało.."może to nie jest śmieszne, ja akurat się uśmiałam z moją koleżanką.
__________________
Jak zrobię błąd w pisowni, popraw mnie, jeśli możesz.
|
|
|
|
|
#334 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 902
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Przeniosłam się do nowej szkoły i z nowymi kolegami (oni po 17 lat akurat, a ja już pełnoletnia) chcoałam iśc na fajkę. Nie znałam jednka miejsc gdzie można palic, zeby nie było przypału. No i dwóch kumpli zaciągnęło mnie do męskiego kibla
zapewniając, że tam żaden nauczyciel nie wejdzie, że oni cały czas tam palą, więc luz. Palimy w kabinie w trójkę. Jeden skończył i wyszedł. Wkrótce i my wychodzimy, a tam już czekają na nas sor od informatyki z 3 innymi nauczycielami. A ja do tego sora- "Sorze! To nie tak jak sor mysli!" ![]() Potem musiałam się gęsto tłumaczyc... Wychowawczyni powiedziała, ze musi to zgłosic na wywiadówce, bo przecież ona nie wie, co my tam własciwie robilismy i rodzice powinni wiedziec, że mogłam na przykład molestowac kolegę seksualnie!!! Padłam... Na szcęście tylko tak straszyła ![]() ![]() ![]() Druga historia - w tej samej szkole (tam wiecznie miałam przypały) Mielismy klasową wigilię i koledzy chcieli się wymknąc do sklepu po piwo. A ja tez, bo potrzebowałam tamponów chyba. W kazdym razie poszłam z nimi, ale zarzuciłam na siebie wielką puchową kurtkę kolegi. Ktoś mnie niestety z nimi przyuważył i zostałam oskarżona o wnoszenie alkoholu (że niby w tej wielkiej kurtce, żeby nie było widac... Trzecia - wystąpnienie dla gości - sybiraków bardzo już wiekowych ![]() Wykułam wierszyk na blachę. Jednak przed rozpoczęciem postanowilismy z kumplami się napic... A że to było rano, to ja wyszłam równo zakręcona, przyszła moja kolej na recytację i tak się zamotałam, że powiedziałam jedną wzrotkę dwa razy a trzeciej zapomiałam całkiem....... Na szczęście dostałam gromkie brawa, bo dziadki mysleli, że to ze stresu
__________________
_/\"/\_ (=^.^=)(") (,("')("') |
|
|
|
|
#335 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 5 269
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#336 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 642
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
[QUOTE=VampIrzyca;18336408]
odebrałam mówiąc do słuchawki :,,Która godzina?" zamiast ,,słucham?"QUOTE] To ci się udało![]() Pamiętam jak kiedyś oczywiście przez pomyłkę wypaliłam z tekstem do polonistki: "A wie Pani,co ci teraz powiem?"
__________________
Filologia germańska-Wir beginnen ... |
|
|
|
|
#337 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 749
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Mój największy obciach: rodzice mojego męża złapali nas na seksie
, mieliśmy wtedy po 17 lat.
|
|
|
|
|
#338 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 4
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
następny człowiek-przypał do kompletu przyszedł :P
często na przerwach w szkole słucham muzyki, często zdarza się więc tak , że zapominam wyłączyć tego przed lekcją i w jakimś cichym momencie słychać muzykę ze słuchawek, ja oczywiście zestresowana wyłączam to pod ławką i żyję dalej ;d ale zawsze mi po tym głupio... i zawsze po jakimś czasie popełniam ten sam błąd. kolejne z wycieczki w podstawówce, bodajże 5 klasa, wycieczka kilkudniowa w góry. wieczorem mieliśmy czas wolny, biegaliśmy na terenie wokół naszego pensjonatu. graliśmy w piłkę. w pewnym momencie wyleciała poza 'nasze' miejsca. mimo to rzuciłam się po nią wracałam już ze swoją zdobyczą , gdy nagle poczułam jak grunt [ dosłownie] usuwa mi się pod nogami . co się okazało ? wdepnęłam centralnie w wielki, krowi placek. smierdziało niemiłosiernie, wypsikałam dezodorantem cały hol, pokój i szczególnie buty[ po przepraniu oczywiście] , co tylko pogorszyło sprawę.. cały tydzień z głowy. i świeża wpadka, wczorajsza: miałam okres, więc normalnym było, że 'czułam' podpaskę z tyłu. jednak tego dnia wybitnie mnie uwierała. poszłam do WC, prowizorycznie się sprawdziłam - git. ale coś tam nadal jest. wracam do domu, porządnie się 'obejrzałam' i co widzę? wczorajszą skarpetkę w okolicach tyłka .. mam nadzieję, że nikt nie widział
|
|
|
|
|
#339 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
![]() Cytat:
![]() Kiedyś poszłam do szkoły w papciach (takie różowe pluszaki). Piękne, licealne czasy Wpadka z mojego 1 farbowania włosów. Kolor jakiś czerwonawy. Szamponetka... Nie wypłukałam włosów do momentu "aż woda będzie zupełnie czysta". Rano idę do szkoły i podczas "podróży" złapał mnie deszcz. Ja oczywiście bez parasola. Wchodzę do szkoły, a wszyscy na mnie wielkie oczy. Cóż się okazało? Deszcz zmył resztki czerwonej farby (tej niewypłukanej) i wyglądałam jakbym oberwała w głowę ("krew" mnie całą oblepiła). Cała twarz, plecy, ciuchy... Wszystko krwiście czerwone
|
|
|
|
|
|
#340 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 465
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
__________________
Jak zrobię błąd w pisowni, popraw mnie, jeśli możesz.
|
|
|
|
|
|
#341 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 7 340
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Czytam Wasze wpadki i normalnie brzuch mnie boli ze smiechu, od kilkunastu dobrych minut brechtam sie jak nienormalna
Ja kiedys często zaliczalam wpadki - wypadki, tez taki przypał byłam / jestem , w czasach gdy byłam młodsza to jakas lewa totalnie bylam i co chwile a to się gdzies wywalilam a to cos innego. Z takich akcji co pamiętam: 1) Ide sobie chodnikiem, droga prosta, a mi moje nozki sie jakos poplątaly i gleba na kolana, ludzie dookola, jakis facet leci by mi chyba pomoc wstac i mowi "oj, oj nic sie nie stalo?" ale nie zdazyl do mnie dobiec bo sie podnioslam i czerwona jak burak zwialam buahah, dopiero jak zniknelam za rogiem to patrze na sobie a tam w spodniach na kolanie wielka dziura, krew się z rany sączy. I takich gleb na chodniakch , ulicach jeszcze kilka w zyciu mialam. 2) Wchodze do osiedlowej kwiaciarni i nie zauwazylam leżącego tam takiego dywaniku-chodniczka, zahaczylam sie o niego i jak dluga sie wylozylam, szybko sie podnioslam i pailam glupa ze sie nic nie wydarzyło, oglądam kwiatki ale jak zobaczylam kątem oka jak sie dwie panie kwiaciarki duszą się ze śmiechu, malo nie eksplodowaly to szybko zwialam i przez rok tam nie chodziłam. 3) Kiedys szlam z mama i ciocia i zamiast przed siebie to patrzylam w ziemie, no i się spotkałam bliżej z latarnia i to tak ze az gwiazdki zobaczyłam buauaha. 4) W podstawówce, jakos w 4 klasie moze to bylo,zrobilo mi się niedobrze, tak ze zwymiotowalam w klasie, tyle ze zamiast przed siebie i na swoje rzeczy to ja sie wspanialomyslnie odwróciłam w strone kolezanki i na szczescie nie na nią puscilam pawia ale na jej wyklejanke ktora akurat robilismy, nadawalo sie jej dzielo tylko do smietnika, ona sie poplakala a cala klasa wyła ze smechu. 5) Mialam z 11- 12 lat i bylam z bratem u babci, wracamy ze sklepu i ja wyrwałam troche do przodu i szlam z wzrokiem wbitym w ziemie, nie wiem o czym myslalam, ale nagle kolo mnie widze cos czarnego, czarna kurtka a ze babcia w takiej byla to bylam swięcie przekonana ze to ona i dawaj to cos obok mnie biore pod ręke i ide dalej patrząc w ziemie, czuje ze to sie wyszarpac probuje wiec sie zirytowalam co ta babcia robi, podnosze wzrok,juz mialam zaczac gadke : "co ty robisz babciu" a patrze a to nie babcia tylko jakis facet patrzy na mnie jak na kretynke, puscilam go szybko , obracam sie a babcia z bratem z tylu pękaja ze smiechu. 6) Tez u babci, wychodze z babcia i bratem z domu , do parku się wybieramy, i oni zamykaja drzwi a ja już schodze po schodach, no i gleba, lece z tych schodow, klapek mi z nogi spadl i ja się zatrzymałam a but spadal dalej, tak ze wylądowal u sasiada pod drzwiami, nie mialam sily wstac bo raz ze się smiac zaczelam a dwa ze koszmarnie tylek mnie bolal wiec tak leze wyciągnieta na schodach a tu sąsiad wychodzi, najpierw patrzy na ten but, pozniej na mnie i nie wiedział co ma zrobic, ale zobaczyl z babcia i brat do mnie podchodza to powiedział dzien dobry i poszedł a pozniej przez jakis czas patrzyl na mnie jakos dziwnie. 7) Kilkanascie lat temu nad morzem, wczasy rodzinne, tata postanowil kupic mi i bratu frytki, podchodzi do takiej budki, brat za nim, no i ja za nimi gnam, a tam gdzie ta budka stala , zeby do niej podejsc to bylo tak lekko z gorki, no i ja z rozpedu nie wyrobilam i sie wypierdzielilam i to tak ze glowa zarylam w ta budke, kobieta co tam sprzedawala az sie wychylila zobaczyc co to za zjawisko bylo, brat sikal ze smiechu, mama uciekla kawalek dalej ,a tato mnie podniosl i kazal isc do mamy bo twierdzil ze zaraz znowu cos zrobie pewnie. 8) Tez ze Ze 2 lata temu, pojechałam do przyjaciółki, nocowałam niej i poszłyśmy wieczorem do wspomnianej wyzej jej siostry, poimprezowalysmy troche, byłyśmy lekko podpite i wracamy do mojej przyjaciolki a tu kolega jedzie i mowi żeby wpaść do niego, no to wpadłyśmy, u niego tez cos tam wypilysmy, wiec bylam moze nie to ze pijana ale dosc podpita.On mieszkal w budynku 4 rodzinnym, na pietrze on i siąsiad, na dole jego rodzice i inni sasiedzi.No i wychodzimy już od niego, przyjaciolka poszla przodem, on za mną, ja z racji tego ze wlasnie podpita bylam to sobie już szlam w swoim swiecie i nie bardzo widziałam przyjaciolke przed soba, nagle widze drzwi wiec podchodze ,przekonana ze to drzwi wyjsciowe od budynku z werwa naciskam klamke i staje w pokoju u sąsiadów z dolu ( nie wiem jak tam maja ze przedpokoju nie ma, ale to na wsi, jakos tak zrobione mieli ze odrazu od drzwi pokoj był)., no i staje widze gra telewizor a w lozku widze jakies nogi, i postac która na mój widok się zerwala z tego lozka, to mnie na moment otrzeźwiło ale czy reakcja jakas tego kogos była nie pamiętam, szybko się to dzialo, wiem ze kumpel wziął mnie za reke i dławiąc się ze smiechu wyprowadzil przed dom a tam przyjaciolka się skręcała ze smiechu. Nastepnego dnia to było hitem i przyjaciolka i kumpel wszystkim to opowiadali.Teraz to już troche spowszednialo i nie brzmi tak smiesznie ale oni twierdzą ze wtedy to był widok bezcenny i akcja pierwszorzędna i do dzisiaj to niekiedy wspominaja. 9) Nie moja sytuacja ale mojej mamy, na moja rocznice komunii bylam u spowiedzi, moja mama tez, ja już wyspowiadana , czekam na nia w lawce, ksiadz ja wyspowiadal no i puka ze moze wstac a jej tak kolano zesztywnialo i noga ścierpla ze nie mogla sie podniesc i patrze na nia a ona zaczyna sie brechtac i tłumic ten smiech, ksiadz puka i puka, ludzie w kolejce za nia zaglądaja co sie dzieje a ta dalej kleczy, ja juz ze smiechu nie moglam wiec zamiast pomoc jej wstac to wypdlam jak burza z kościola i sie na dworze polewalam. 10) Bylam kilka lat temu z rodzicami na wieczornym spacerku i tato zobaczył starszą siwą panią, która z tyłu była tak podobna do babci że myslał ze to babcia, zresztą ja z mamą myslalysmy podobnie i tato zaczał za nią krzyczeć dla zartow i tak jak zwykle z babcia zartowal, rózne glupoty, myslac ze to babcia a kobieta sie chyba wystraszyla, przyspieszyla kroku a tato jeszcze dokladal "no babka, co sie boisz, nie uciekaj", kobieta prawie biegla, az w koncu mama mowi ze to chyba nie babcia skoro ucieka, poleciala za ta pania, patrzy a to obca kobieta, mama ja przeprosila i wyjasnila pomylke ale kobiecina troche rozdygotana byla, chyba sie na serio wystaraszyla haha. Jak mi sie cos przypomni to napisze, teraz niektore te sytuacje to juz takie czaderskie nie sa, ale w chwili gdy sie dzialy to mozna było sikac ze smiechu haha. Edytowane przez 201608080935 Czas edycji: 2012-07-05 o 18:05 |
|
|
|
|
#342 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 465
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
)) uśmiałam się
__________________
Jak zrobię błąd w pisowni, popraw mnie, jeśli możesz.
|
|
|
|
|
#343 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 642
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
__________________
Filologia germańska-Wir beginnen ... |
|
|
|
|
|
#344 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Tuż przed obroną w dziekanacie. Miałam akurat okres, a w TE dni ubieram majtki, w których normalnie bym się ni pokazała (wiadomo, coś pocieknie, więc szkoda brudzić "czystych". Krew dość ciężko się zmywa, zwłaszcza, jeśli jest się zmuszoną chodzić kilka godzin w poplamionych majtkach. Mam kilka par specjalnie na tą "okazję"). Wracając do tematu... Tego dnia miałam na sobie trochę za duże majtki z okresu (z czasu
), gdy wżyłam 10 kg więcej. Nie "latały" mi jakoś szczególnie, raczej były trochę luźnawe. Tym razem jakoś wyjątkowo "swobodnie" na mnie leżały... Byłam akurat zmuszona kucnąć przy takim niskim stoliku w dziekanacie, by coś napisać. Wstaję, a ludzie na mnie wielkie oczy i głupie uśmieszki... Hmmm? Myslałam, że dałam plamę. Idę do wc, spoglądam na odbicie mego tyłka w lustrze, a tu... JAKAŚ WIELKA BIAŁA SZMATA WYSTAJE MI ZE SPODNI OD GÓRY! Szmata okazała się moimi majtkami, w których pękła gumka. Tak się złożyło, że skrawek majtek wlazł mi za pasek i sukcesywnie był pociągany do góry, aż cały tył majtek wylazł ze spodni. Koszmar jakiś! |
|
|
|
|
#345 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 462
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
limonka1983 aa koszmarny wstyd!
__________________
Chyba szaleję już, płaczę i nagle się śmieję.. |
|
|
|
|
#346 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 10 170
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Mnie się podoba wpadka z zaczepianiem obcej babci
|
|
|
|
|
#347 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraina marzeń
Wiadomości: 190
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Jak miałam 11 lat,to pojechałam do kuzynki zagranicę na ślub. W jej łazience odkryłam jakąś tubkę z kremem,który zbyt ładnie nie pachniał. Spytałam się jej co to jest, a ona mi wytłumaczyła,że to krem do depilacji nóg. Dzień przed ślubem stwierdziłam,że wypadałoby coś z moimi gęstymi brwiami zrobić. Chciałam,żeby nie były takie szerokie. Do tego celu użyłam najpierw pincety,jednak wyrywanie za bardzo mnie bolało. Nagle,przypomniałam sobie o tym kremie do depilacji. Myślałam,że jak nim posmaruje brwi i trochę odczekam,to staną się takie idealnie wydepilowane. Po jakiś 10minutach zmyłam krem i ku mojemu zdziwieniu nie miałam żadnego włoska na brwiach. Oczywiście krzyk,cała rodzina się zlatuje do łazienki a ja ryczę jak nienormalna,że brwi nie mam. Wszyscy się śmiać zaczęli oczywiście. Jedynie mama z ciocia zachowały zimną krew i poszły ze mną do kosmetyczki,która zrobiła mi z henny takie paseczki,które miały być brwiami.
Na następny dzień na ślubie wszyscy się mnie pytali co mi się stało ![]() Teraz sama się z tego śmieję,ale wtedy do śmiechu w ogóle mi nie było
__________________
...miłość jest wtedy, gdy dobro drugiej osoby jest ważniejsze niż Twoje... |
|
|
|
|
#348 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Wow, a co to za rewelacyjny krem był?
|
|
|
|
|
#349 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 465
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
haha!!! pisać.!!!!!!
__________________
Jak zrobię błąd w pisowni, popraw mnie, jeśli możesz.
|
|
|
|
|
#350 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraina marzeń
Wiadomości: 190
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Nie pamiętam już nazwy, pamiętam tylko że był to krem do depilacji nóg
![]() Ale sobie nawet nie wyobrażacie,jak rodzina pana młodego się poczuła. Myśleli,że jestem chora i nawet zaoferowali pomoc finansową na leki
__________________
...miłość jest wtedy, gdy dobro drugiej osoby jest ważniejsze niż Twoje... |
|
|
|
|
#351 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 620
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Moja mamuśka jest chora i parę dni temu wysłała mnie do apteki i przy okazji do piekarni po chleb. W aptece spora kolejka, więc dla zabicia czasu w w myślach wyliczałam listę zakupów. Kiedy przyszła na mnie kolej przy kasie bez namysłu wypaliłam:
-chleb krojony poproszę. Myślałam, że farmaceutka przekręci się ze śmiechu |
|
|
|
|
#352 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
na szczęście nie dokończyłam ale facet się śmiać zaczął a tak to na szczęście chyba nie mam takich wpadek jak dziewczyny wypisują
|
|
|
|
|
|
#353 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#354 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 130
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm" złota męska myśl
|
|
|
|
|
|
#355 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 91
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Byłam z koleżankami w centrum handlowym, kończymy już nasz pobyt tam, wchodzimy z dwoma z nich na schody ruchome w dół. Ledwo weszłyśmy, słyszę że wołają mnie dziewczyny z góry, które jednak jeszcze gdzieś tam chciały iść na tym piętrze. Niewiele myśląc stwierdziłam, że nie ma sensu zjeżdzać w dół i znów wjeżdżać na górę, tym bardziej że minęło dopiero z 4 -5 schodów. Chciałam wbiec w górę i chyba nie muszę mówić co się stało... wywaliłam się, i to tak niefortunnie, że rozerwałam moje ukochane jeansy, rozcięłam poważnie kolano [do teraz mam bliznę], stworzył się wielki krwiak, nie ruszałam nogą około tygodnia. Rodzicom powiedziałam, że wywróciłam się na chodniku, za bardzo się wstydziłam powiedzieć jak było na prawdę
![]() Byłam tak zażenowana, że nie podnosząc głowy szybko uciekłam do koleżanek nie patrząc na innych ludzi, wypominają mi to do teraz. |
|
|
|
|
#356 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 783
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#357 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk cieszyński
Wiadomości: 1 635
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Może to nie wstyd ani siara, ale...
Byłam raz z chłopakiem, który jest wysoki, w sklepie z ciuchami. Chodzę, oglądam sobie ciuchy i zobaczyłam fajną bluzkę. Wyciągnełam ją z wieszaka i ciągnę mojego chłopaka za kurtkę, żeby ją zobaczył. Niestety to nie był on tylko jakiś starszy Pan, który też był wysoki i też miał czarną kurtkę. Przeprosiłam go i znalazłam wzrokiem mojego chłopaka, który stał obok i się śmiał. Ale to nie wszystko. Wiedziałam, że mój chłopak nie lubi chodzić po sklepach, więc chciałam szybko wyjść z tego sklepu. Zawsze jak wychodzę to jeszcze oglądam się na ciuchy- a nuż coś mi na szybko wpadnie w oko. I w tym pośpiechu znowu się pomyliłam i chwyciłam za rękę tego nieszczęśnika, którego wcześniej zaczepiłam Speszony Pan wyszedł ze sklepu
__________________
}Aleks 28.04.2014 r. }i{
|
|
|
|
|
#358 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 2 528
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Byłam na wycieczce za granicą, zwiedzaliśmy pewne miejsce, a mnie zachciało się siusiu. Kolejka była zabójcza, a jak wiadomo, do damskiej zawsze czeka się dłużej. Chciałam się wycwanić, więc jak gdyby nigdy nic poszłam sobie do męskiej
Wysiusiałam się i wychodzę. Patrzę, a tam ze 30 muzułmanek (nie wiem, w każdym razie owinięte od stóp do głów) patrzy się na mnie z nieukrywanym zdziwieniem w oczach
|
|
|
|
|
#359 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 5 269
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
![]() W 4, może 5 klasie podstawówki postanowiłam, że obetnę sobie grzywkę Tak też zrobiłam, tyle, że ciągle wychodziła mi krzywa to podcinałam coraz więcej aż została mi taka może 3 cm Następnego dnia w szkole chyba bardzo nudziłam się na jakiejś lekcji więc zaczęłam sobie wyrywać tą grzywkę
__________________
|
|
|
|
|
|
#360 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 2 475
|
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...
Cytat:
Często jeżdżę pociągami, właśnie wysiadłam z jednego i poszłam do najbliższego kiosku kupić bilet na autobus miejski. Podchodzę do pani w kiosku i mówię "Poproszę bilet studencki do Torunia Wschodniego". Pani nieźle się uśmiała, ja również
__________________
"A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki". |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:03.






Dzisiaj się oczywiście z tego śmieje
o chłopczyku, przeszkodziłem Ci.." i się śmiać zaczął a ja " nic się nie stało.."
zapewniając, że tam żaden nauczyciel nie wejdzie, że oni cały czas tam palą, więc luz.
Padłam... Na szcęście tylko tak straszyła 
a trzeciej zapomiałam całkiem.......

To ci się udało








