Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) - Strona 113 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-22, 18:39   #3361
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
No mnie też coś takiego wkurza. Ja zostałam mamą w wieku 22 lat i to było bardzo chciane i długo oczekiwane dziecko. A drugie postanowiłam mieć zanim skończę 25 lat. I tak się stało. Młodego urodziłam w grudniu, a zaraz w lutym skończyłam 25 lat.
Niektórzy się dziwili, że tak chciałam. A ja nie żałowałam nigdy.
Każdy widać ma inne potrzeby. Jedne kobiety marzą i rodzinie, dzieciach.... a inne nie mają instynktów macierzyńskich i sobie nie wyobrażają mieć dzieci...
No dokładnie, dla jednej 40 lat to bedzie i za wczesnie na dziecko..
Inne wogole nie chcą..
Moje dziecko jest chciane jak najbardziej, upragnione najbardziej na świecie.. Mimo że nie planowaliśmy w 100% dziecka

Ale za takie komentarze, że moja córka odbiera mi najwazniejsze momenty w życiu młodej dziewczyny tooo..

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
No ja też chodziłam regularnie przynajmniej raz w tygodniu, ciągle wydawało mi się, że jestem za blada
Zrobiłam roczną przerwę w opalaniu jak zaczęły się problemy z cerą i musiałam podjąć leczenie retinoidami. Teraz znowu jestem tak biała jak wtedy podczas leczenia. Nie cierpię być blada

Czekam aż skończy mi się I trymestr i kupię samoopalcz i chociaż dekold sobie wysmaruję.
A I trym już mi się właśnie kończy, więc lada dzień poszaleję Potem już ponoć tak nie szkodzą dzidzi te różne kosmetyki, więc się odważę.
Ja tez chodziłam regularnie na soalrkę I tak mi tego brakuje.. jestem blada strasznie teraz.. Mam jeszcze nietknięty karnet na solarium i grzecznie czeka na swój czas
A samoopalaczów nie lubię i się nie smaruje..
Ale kiedyś kupilam chusteczki samoopalające i nie były złe
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-22, 18:41   #3362
skorpionek19
Rozeznanie
 
Avatar skorpionek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 750
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Weronisiu, Karolinko!!!!!!!!!!! przecież Wy młodziutkie kobitki jesteście, , super młodo wyglądacie i bardzo dobrze, że tak się czujecie!!!!!!!!!!!!!

Weronisiu - cieszę się razem z Tobą, że dzidziulka rośnie zdrowo a jak pięknie macha rączką...

Karolinko - kochaniutka spokojnie, nie denerwuj się.... jeśli chodzi o te banki to szkoda słów... robią problemy na każdym kroku, my dzisiaj poszliśmy z Tż do PKO, mieliśmy u nich pożyczkę, zostały nam do spłaty 3 raty, razem 230 zł. no i stwierdziliśmy, ze spłacimy to dzisiaj wszystko, żeby był już spokój.. podeszliśmy do kobitki, a ta taka była wredna, że myślałam, że wstanę i pójdę do kogo innego.. Tż się też wściekł... spłaciliśmy ten kredyt, a ona dziękuję i już... a mąż mówi do niej , że chce potwerdzenie, że ta pożyczka została spłacona do końca...a ona swoje, że pieniądze pobrała z konta i bedziemy to widzieli, no to mąż dalej swoje i łaskawie krowa zrobiła wydruk.... potem chcieliśmy jeszcze zapytać o inna sprawę a ta wrednota wstała i poszła wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Jeśli chodzi o pakowanie torby to powiem Wam z własnego doswiadczenia, że naprawdę warto mieć spakowaną torbę szybciej... ja jak zaczęły mi się problemy w tym 35 tygodniu to musiała się szybciutko pakować, dobrze, że wszystko było poprane, porasowane tylko spakować.. ale w tych nerwach to małe co nieco zapomniałam... naszczęście szpital 15 min. piechotą, a sam. 5min od domku, to tż , dowiózł..
__________________
Wikulka - 08.11.2005
Kubuś 23.10.2010



skorpionek19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-22, 19:10   #3363
she 00
Raczkowanie
 
Avatar she 00
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Maynooth/Irl
Wiadomości: 385
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Postałam dosłownie 25 minut (przy obiadku)....no i znowu to parcie(ten ból nie jest taki mega silny ale jest i na tyle boli ze nie da sie nic zrobic)....ja wiem że lekarz mówił że musze odpoczywać....ale ja myślałam że jak bedę polegiwać to będzie ok.....chyba jednk miał na myśli leżenie plackiem.....
no a ostatni troche wychodziłam z domku, a to uczelnia a to po drodze do sklepu wstąpiłam....a we wtorek weszłam po schodach do taaakiego wysokiego budynku..i to pewnie po tym mi to ciśnienie skoczyło.... już tak szukam przyczyny i wogle bo na prawde nie chce jechać po raz kolejny do lekarza...bo ja doskonale wiem że mi karze leżeć
she 00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-22, 19:44   #3364
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez she 00 Pokaż wiadomość
Postałam dosłownie 25 minut (przy obiadku)....no i znowu to parcie(ten ból nie jest taki mega silny ale jest i na tyle boli ze nie da sie nic zrobic)....ja wiem że lekarz mówił że musze odpoczywać....ale ja myślałam że jak bedę polegiwać to będzie ok.....chyba jednk miał na myśli leżenie plackiem.....
no a ostatni troche wychodziłam z domku, a to uczelnia a to po drodze do sklepu wstąpiłam....a we wtorek weszłam po schodach do taaakiego wysokiego budynku..i to pewnie po tym mi to ciśnienie skoczyło.... już tak szukam przyczyny i wogle bo na prawde nie chce jechać po raz kolejny do lekarza...bo ja doskonale wiem że mi karze leżeć
Kochana niegrzeczna jestes!
Jak leżec to leżeć, nie ma to tamto..
Uczelnie powinnaś sobie naprawdę darować..
Ja już sobie odpuściłam, mimo że mała moglaby się juz urodzić..
Ale u Ciebie to jeszcze za wcześnie..
Wiem że trudno jest leżec w łózku i nic nie robic.. Ale dla naszych dzieciaczków wszystko
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-22, 19:51   #3365
enis84
Zakorzenienie
 
Avatar enis84
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 487
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

ja już jestem po USG, niestety nie dowiedziłam się co ma miedzy nóżkami bo się zasłonił i nie chciał pokazać, ale co najwazniejsze ma się świetnie waży 143 g i mierzy 10,26cm według USG ma 16 tygodni i 2 dni
miłam robione normalne USG ale na sam koniec mój lekarz pokazał mi obraz w 3d
mój mąż był ze mną pierwszy raz, także zachwycony, a mnie kamien spadł z serca
enis84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-22, 20:21   #3366
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Hej kobietki. Ja od kilku dni milczałam, bo żyłam w okropnym stresie i strachu, czy dzisiejsze USG będzie wyrokiem czy nie. Bałam się, że powtórzy się historia z przed 7 lat, gdy w 13 tc dowiedziałam się, że serduszko nie bije.

Tym razem wszystko jest dobrze. Maleństwo fika jak szalone. Tak się wierciło, że trudno było zrobić zdjęcie.
Widziałam rączkę z paluszkami, stópki, kolanka, oczodoły, nosek.... wszystko na swoim miejscu.

Nie macie pojęcia jak mi ulżyło. Jestem taka szczęśliwa, że brak opisu. Od dziś już nie będę się martwić tylko cieszyć. Już powiadomię wszystkich w rodzinie i znajomych.

Zamieszczam zdjęcie dzidzi. Widać, że siedzi po turecku
Cytat:
Napisane przez enis84 Pokaż wiadomość
ja już jestem po USG, niestety nie dowiedziłam się co ma miedzy nóżkami bo się zasłonił i nie chciał pokazać, ale co najwazniejsze ma się świetnie waży 143 g i mierzy 10,26cm według USG ma 16 tygodni i 2 dni
miłam robione normalne USG ale na sam koniec mój lekarz pokazał mi obraz w 3d
mój mąż był ze mną pierwszy raz, także zachwycony, a mnie kamien spadł z serca
Ciesze się że wszystko dobrze u waszych dzieciaczków i że mają się dobrze Dbajcie o siebie kobitki
Weroniczko a to zdjęcie gdzie maluszek macha rączką jest boskie

Co do opalania to ja też chodziłam na solarium, może nie tak strasznie regularnie ale chodziłam a samoopalaczy nie lubie więc nie używam. Kiedyś używałam balsamu koloryzującego, ale też do końca mi nie podchodził.
Położna mówiła nam ostatnio że jak dzdzia ma problemy skórne jakieś wypryski czy coś to że można dodać troszeczkę nadmanganianu potasu do kąpieli żeby woda wyglądała na lekko różową, powiedziałą że dobrze to działą a skutek uboczny to zabrązowiona skóra. I powiedziała że mamusia żeby nie mieć brązowych rąk może też wziąść taką kompiel i za darmo ma solarium

No i co wy mówicie kobiety że stare jesteście jesteście młode, piękne i wogóle nie wiem jak możecie tak mówić. Zresztą powiem że ja to chciałą bym mieć już jedno dziecko no ale teraz mam nadzieje że się pośpieszymy i że maxymalnie w 2 lata po synku urodzę następne.

---------- Dopisano o 20:21 ---------- Poprzedni post napisano o 20:19 ----------

Cytat:
Napisane przez she 00 Pokaż wiadomość
Postałam dosłownie 25 minut (przy obiadku)....no i znowu to parcie(ten ból nie jest taki mega silny ale jest i na tyle boli ze nie da sie nic zrobic)....ja wiem że lekarz mówił że musze odpoczywać....ale ja myślałam że jak bedę polegiwać to będzie ok.....chyba jednk miał na myśli leżenie plackiem.....
no a ostatni troche wychodziłam z domku, a to uczelnia a to po drodze do sklepu wstąpiłam....a we wtorek weszłam po schodach do taaakiego wysokiego budynku..i to pewnie po tym mi to ciśnienie skoczyło.... już tak szukam przyczyny i wogle bo na prawde nie chce jechać po raz kolejny do lekarza...bo ja doskonale wiem że mi karze leżeć
She leż i nic nie rób nie wolno to nie wolno. Kochana musisz się całkowicie oszczędzać
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 07:44   #3367
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

ja dzisiaj w roli rannego ptaszka, bo wczoraj (baaaardzo przepraszam) nie dałam już rady zdać relacji z wizyty. przyszłam do domu po 21 bo jeszcze poszliśmy do galerii na zakupy, a potem zadzwoniła kumpela, z którą się ostatnio na swoim ślubie widziałam, także gadałyśmy ponad godzinę.

najważniejsze: bejbusio zdrowe, piękne i wszystkomające, nawet ma już całkiem rozwinięte serducho, a biło jak szalone. mój TŻ też patrzył na usg i się nie mógł nadziwić jak macha rączkami i nóżkami, a jedną rączkę to miało cały czas w buzi!
no i druga wiadomość: nie chciał się "ujawnić" mi się wydaje że pani dr już zobaczyła na początku co tam ma, ale TŻ wredny coś pod nosem zaczął marudzić że może jeszcze zaczekajmy z tą płcią i potem walnęła ściemę, że się obrócił dupką i nie chce strzelać.... normalnie
jestem taka szczęśliwa, wklejam fotkę, ale ten aparat jest do d... no ale w miarę widać główkę.
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 08:06   #3368
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Carolku, ja używam tych:

https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt-1...nek-slonca.htm

zaznaczę, że nie rozumiem tych opinii na kwc, dla mnie to jest naprawdę świetny samoopalacz i nie wiem jak można wyglądać po nim jak "pochlapana farbą" zapach ma rzeczywiście fatalny i to jest minus ale mimo że do ciała to ja go na pycholek używam i jest super

ostatnio mam też balsam brązujący taki:

https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt-1...zczuplanie.htm

ten ma na wizażu dobre recenzje i nie dziwi mnie to, bo mam śliczną skórkę po nim, ładnie brązuje, wygładza, skóra jest milutka, tylko minus jest taki, że rzeczywiście najle-piej go używać codziennie, bo on bardzo delikatnie brązuje, np. w porównaniu z tym nivea brązującym to tamtym wystarczy raz posmarować i już widać, a ten rzeczywiście stopniowo, ale jest superowy naprawdę.

jezu, jak się rozpisałam, ale powiem wam że ja od początku ciąży jadę na takich rzeczach bo też byłam stałą bywalczynią solarki, a teraz trzeba sobie jakoś radzić. wczoraj mi przyszły też perełki brązujące z avonu na gębę, ale jeszcze ich nie miałam.
dziewczyny, a myślałyście o opalaniu natryskowym? bo ja się zastanawiam czy warto, trochę drogie to cholerstwo...

---------- Dopisano o 08:06 ---------- Poprzedni post napisano o 07:54 ----------

dobra, to jak już takie wywody robię, to jeszcze się odniosę do waszych opinii o wczesnym macierzyństwie.
mnie takie gadanie też wkurza tak jak was, bo moim zdaniem to jest każdego sprawa kiedy chce zostać matką, ja np. w wieku 20 czy 22 lat miałam inne priorytety i nie żałuję, że nie mam jeszcze dzieci, wiem że teraz jest dobry czas i wiem, że drugie dziecko też chcę niedługo urodzić. ale nieważne, chciałam napisać o tym, że nasze dziecko będzie dopiero drugim dzieckiem w mojej stronie rodziny mimo że jestem najmłodsza reszta to: kuzyn (35 lat, żona 38 lat), kuzynka (35 lat, mąż tyle samo) i druga kuzynka, jej siostra (33 lata, TŻ 30 lat). no brata nie liczę bo ma 28 i jeszcze się nie ustatkował do końca. Oni w ogóle o dzieciach sobie mówić nie dadzą a najgorsze i w sumie najbardziej żałosne jest dla mnie to, że wydaje mi się że patrzą na mnie jak na jakąś debilkę że mam 25 lat i w ciąży jestem, mimo że jestem prawie 2 lata po ślubie! ostatnio mi było przykro bo jak się widzieliśmy w święta to dziewczyny się nawet nie zapytały jak się czuję i nic w ogóle o ciążę ani o bejbika, i jeszcze mnie namawiały do alkoholu (to już wam chyba pisałam) i że jak się nie chciałam napić to się na mnie spod czoła spojrzały jak na jakiegoś aliena. A i jak coś powiedziałam o chrzcinach to się w głowę popukały że w ogóle chcę jakąś imprezę robić, bo "po co ludzie takie huczne chrzciny robią?" Mi się wydaje że one w ogóle nie mają potrzeby rodzenia dzieci, ale kurde czy to znaczy, że muszą uważać mnie za debila, bo chcę mieć dziecko??? także są wyjątki od waszego pokolenia ale mi to jest ich szkoda trochę, że mają takie podejście.
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 08:52   #3369
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
Weroniczko a to zdjęcie gdzie maluszek macha rączką jest boskie
...
No i co wy mówicie kobiety że stare jesteście jesteście młode, piękne
Pewnie, że jesteśmy

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
najważniejsze: bejbusio zdrowe, piękne i wszystkomające, nawet ma już całkiem rozwinięte serducho, a biło jak szalone. mój TŻ też patrzył na usg i się nie mógł nadziwić jak macha rączkami i nóżkami, a jedną rączkę to miało cały czas w buzi!
Fajnie, że maleństwem wszystko OK

She uważaj na siebie i odpoczywaj

A samoopalacz, którego używałam kiedyś do twarzy i dekoltu i byłam zadowolona, to ten z L'oreal. Bardzo mi odpowiadał, bo działa prawie natychmiast. Teraz też sobie go kupię, bo nie lubię czekać aż zbrązowieję
A u nas tak pięknie słońce świeci, że chyba wystawię się na słoneczko i złapię kilka promyków
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 09:29   #3370
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
Carolku, ja używam tych:

https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt-1...nek-slonca.htm

zaznaczę, że nie rozumiem tych opinii na kwc, dla mnie to jest naprawdę świetny samoopalacz i nie wiem jak można wyglądać po nim jak "pochlapana farbą" zapach ma rzeczywiście fatalny i to jest minus ale mimo że do ciała to ja go na pycholek używam i jest super

ostatnio mam też balsam brązujący taki:

https://wizaz.pl/kosmetyki/produkt-1...zczuplanie.htm

ten ma na wizażu dobre recenzje i nie dziwi mnie to, bo mam śliczną skórkę po nim, ładnie brązuje, wygładza, skóra jest milutka, tylko minus jest taki, że rzeczywiście najle-piej go używać codziennie, bo on bardzo delikatnie brązuje, np. w porównaniu z tym nivea brązującym to tamtym wystarczy raz posmarować i już widać, a ten rzeczywiście stopniowo, ale jest superowy naprawdę.

jezu, jak się rozpisałam, ale powiem wam że ja od początku ciąży jadę na takich rzeczach bo też byłam stałą bywalczynią solarki, a teraz trzeba sobie jakoś radzić. wczoraj mi przyszły też perełki brązujące z avonu na gębę, ale jeszcze ich nie miałam.
dziewczyny, a myślałyście o opalaniu natryskowym? bo ja się zastanawiam czy warto, trochę drogie to cholerstwo...

---------- Dopisano o 08:06 ---------- Poprzedni post napisano o 07:54 ----------

dobra, to jak już takie wywody robię, to jeszcze się odniosę do waszych opinii o wczesnym macierzyństwie.
mnie takie gadanie też wkurza tak jak was, bo moim zdaniem to jest każdego sprawa kiedy chce zostać matką, ja np. w wieku 20 czy 22 lat miałam inne priorytety i nie żałuję, że nie mam jeszcze dzieci, wiem że teraz jest dobry czas i wiem, że drugie dziecko też chcę niedługo urodzić. ale nieważne, chciałam napisać o tym, że nasze dziecko będzie dopiero drugim dzieckiem w mojej stronie rodziny mimo że jestem najmłodsza reszta to: kuzyn (35 lat, żona 38 lat), kuzynka (35 lat, mąż tyle samo) i druga kuzynka, jej siostra (33 lata, TŻ 30 lat). no brata nie liczę bo ma 28 i jeszcze się nie ustatkował do końca. Oni w ogóle o dzieciach sobie mówić nie dadzą a najgorsze i w sumie najbardziej żałosne jest dla mnie to, że wydaje mi się że patrzą na mnie jak na jakąś debilkę że mam 25 lat i w ciąży jestem, mimo że jestem prawie 2 lata po ślubie! ostatnio mi było przykro bo jak się widzieliśmy w święta to dziewczyny się nawet nie zapytały jak się czuję i nic w ogóle o ciążę ani o bejbika, i jeszcze mnie namawiały do alkoholu (to już wam chyba pisałam) i że jak się nie chciałam napić to się na mnie spod czoła spojrzały jak na jakiegoś aliena. A i jak coś powiedziałam o chrzcinach to się w głowę popukały że w ogóle chcę jakąś imprezę robić, bo "po co ludzie takie huczne chrzciny robią?" Mi się wydaje że one w ogóle nie mają potrzeby rodzenia dzieci, ale kurde czy to znaczy, że muszą uważać mnie za debila, bo chcę mieć dziecko??? także są wyjątki od waszego pokolenia ale mi to jest ich szkoda trochę, że mają takie podejście.
Dzidziulek śliczny, szkoda że dupką się wypiął no ale może następnym razem uda się podejrzeć A najważniejsze że z maluszkiem wszystko dobrze

Co do tego co pisałaś o późnym macierzyństwie u niektórych to powiem Ci że u nas jest podobnie, brat mojego tż ma 30 lat i nie zamierza się wogóle ustatkować, ani mu słub w głowie, ani mieszkanie choćby z dziewczyną a dziecko to ostatnie o czym on myśli, i wogóle dziwi się nam że mamy 25 lat i już jestem w ciąży. A dla mnie to idealny czas
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 09:35   #3371
skorpionek19
Rozeznanie
 
Avatar skorpionek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 750
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Dzień dobry dziewczynki

Metrolpolitan , super kochana, że dzidzia zdrowa, Tż powinien po dupce dostać, jak nie chciała wiedzieć, to mógł poprosić, żeby pani dr powiedziała Ci na osobności.. oj Ci mężczyźni, oni już tacy są.. łobuziaki

A jeśli chodzi o wczesne macierzyństwo, to ja jestem tego samego zdania co Ty Metropiolitan.. Ja urodziłam Wiktorię jak miałam 24 lata, mieszkanko wynajmowaliśmy, ja byłam na ostatnim roku magisterki.. no i kazdy oczywiście, jak my to sobie wyobrazamy.. a My bardzo chcielismy tego maleństwa.. i co .. obroniłam na 5, pomimo, że mała chorowała, musiałam podzielić czas pomiędzy szpitalem, a nauką (uczyłam się nawet w szpitalu jak mała spała), a kiedy musiałam jechać na spotkanie z promotorką to moje miejsce w szpitalu zajmowała moja mama.. rodzice pomogli.. i wszystko się ułożyło... Natomiast teraz kiedy staralismy się o drugą dzidzię i kiedy nam się udało, to było głupia gadanina, że nie powinno tak być bo ja nie mam umowy na stałę (do 31.07.2011)... a na co my mamy czekać.. zawsze coś bedzie stało na przeszkodzie.. a jeśli chodzi o dużą grupę osób, po 30 roku zycia, którzy nie dadzą sobie nawet nic na temat dzieci powiedzieć, to mi ich poprostu szkoda.. są żałośni... zapatrzeni tylko w siebie i wszystko dla siebie.. ale zazwyczaj jest tak, że przychodzi taki moment w życiu kazdej kobiety, że zapragnie dziecka, tylko czesto jest juz na to dziecko za późno.. a My bedziemy kobitki tworzyć szczęśliwe rodzinki i to jest najwazniejsze.. a inni niech sobie gadają ,..... (mi ostatnio kuzynka tez walnęła, "i co wpadliście", ja jej na to , że nie jak najbardziej planowane.. wiecie co myślałam , że ją pogryzę, wredna małpa.. nikt nawet nie wie ile człowiek się stara.. a to taka stara kuzynka, nie ma własnych wnuków (dzieci 30, 25 lat) i z głupiej zazdrości tak pieprzy.... bo potem sama przyznała , że już by chciała być babcią

ale namarudziałm..
__________________
Wikulka - 08.11.2005
Kubuś 23.10.2010



skorpionek19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 09:59   #3372
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
brat mojego tż ma 30 lat i nie zamierza się wogóle ustatkować, ani mu słub w głowie, ani mieszkanie choćby z dziewczyną a dziecko to ostatnie o czym on myśli, i wogóle dziwi się nam że mamy 25 lat i już jestem w ciąży. A dla mnie to idealny czas
To tak jak mój szwagier. Ma 31 lat. Ma własne mieszkanie i dobrą pracę. Bardzo przystojny koleś
Ma dziewczynę, ale nawet nie chce z nią mieszkać, a co dopiero się pobrać i mieć dzieci!
Niektórzy po prostu nie mają takich potrzeb.
Szkoda tylko, że wypowiadają się negatywnie o tych, którzy takie potrzeby mają i je realizują...

---------- Dopisano o 09:59 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------

Ah! I jeszcze zapomniałam coś napisać. Skopiuję z innego wątku moją wypowiedź
Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do rodziców, żeby poinformować ich o ciąży.
Moja mama już wie od początku, ale przed ojcem udawała, że nic nie wie
No i mój tata tak zareagował, że się popłakałam Normalnie nie spodziewałam się... Zawsze mi mówił, że mam sobie sprawić trzecie maleństwo. Wiedział jak przeżywałam stratę trzeciego... Ciągle gadał mi o bocianach itp... a wczoraj tak mi nagadał, że normalnie szok Stwierdził, że źle zrobiłam zachodząc w ciążę, że zamiast odżyć po dzieciach, to znowu będę siedzieć w domu z kolejnym dzieckiem, że nigdy niczego w życiu się nie dorobię... i wiele innych rzeczy mi nagadał.
Z trudem opanowałam się, żeby się nie rozłączyć. Moja mama słuchała na drugiej słuchawce i co rusz się wtrącała uspokajając go i podnosząc mnie na duchu, ale co z tego jak ojciec tak zareagował...

Nie chcę nawet wiedzieć jak zareaguje teściowa. Ona na każdą wieść o ciąży wyzywała nas od durniów, nieodpowiedzialnych ludzi, pytała czy nie znamy antykoncepcji itp.
Dodam, że jesteśmy prawie 14 lat po ślubie. Pierwsze dziecko wyczekane i wymarzone pojawiło się 2 lata po ślubie.
Mieszkamy z dala od rodziny. Jesteśmy więc samodzielni, samowystarczalni. Mamy pracę, mieszkanie, pieniądze... więc nic od nikogo nie potrzebujemy.
Mąż miał wczoraj dzwonić do swoich, ale po moim tacie miał już dość i zadzwoni chyba w weekend. Musi się psychicznie nastawić na tą rozmowę.

Skąd takie przykre reakcje?


I jeszcze jedna miła wiadomość: od wczoraj czuję moje maleństwo! A jestem dopiero w 13 tc.
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 10:12   #3373
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Witajcie dziewczynki

Za mną koszmarna noc z sikaniem chyba z 10 razy i wzdęciami jak szlag, ale juz jest lepiej, tylko mały daje po pęcherzu strasznie i mnie az z tego boli, ale i szczypie, kupie na wszelki wypadek sok z żurawinki, bo to szczypanie mnie niepokoi. Może jutro z tą glukoza siuśki tez dam do badania.

Dziekuję za nazwy samoopalaczy kochane kupię jakiś na pewno, a jak skończę karmić chyba pójde sie znowu podpiec na solarce, miałam nie iść, ale nie znosze tej mojej bladości a na słońcu nie wyleżę.
Karolinko co do natryskowego, ja jestem bardzo ciekawa jak to wygląda na skórce, tylko właśnie cena jest za duża, ogłupieli po prostu.
Kiedyś jak będe miała za dużo kasy, to sie skusze u nas nawet do domu przyjeżdżają żeby spsikać

Metropolitan piękna dzidziulka!!!!!!Bardzo sie cieszę, że wszystko jest w porządku! A płeć na pewno wkrótce poznacie, mój jest pokazywaczem więc nie mieliśmy tego kłopotu
Te Twoje kuzynki sa po prostu nienormalne, ja nie rozumiem takich ludzi i patrze na nich z politowaniem, jak można nie chcieć dzieci? My czekaliśmy 4 latka, ale zawsze chcieliśmy, tylko jakoś tak wychodziło, ze jeszcze czekaliśmy, a w wakacje była decyzja o odstawieniu tabsów, bo w sumie zaczeły mi szkodzić, zaczełam krwawić między@ i odstawiłam, no i 3 cykl zaowocował Filipkiem jestem najszczęśliwsza na świecie i wczoraj miałam fazę płaczliwą i wyłąm dosłownie, bo tak sie boję jak cokolwiek mnie piknie w brzuszku zeby jemu się nic nie stało i zeby poczekał do 38 tc i nie robił numerów z wcześniejszym wychodzeniem. Mężuś biedny nie wiedział co zrobić żebym przestała, ale mi przeszło szybko na szczęście.
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 10:13   #3374
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
To tak jak mój szwagier. Ma 31 lat. Ma własne mieszkanie i dobrą pracę. Bardzo przystojny koleś
Ma dziewczynę, ale nawet nie chce z nią mieszkać, a co dopiero się pobrać i mieć dzieci!
Niektórzy po prostu nie mają takich potrzeb.
Szkoda tylko, że wypowiadają się negatywnie o tych, którzy takie potrzeby mają i je realizują...

---------- Dopisano o 09:59 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------

Ah! I jeszcze zapomniałam coś napisać. Skopiuję z innego wątku moją wypowiedź
Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do rodziców, żeby poinformować ich o ciąży.
Moja mama już wie od początku, ale przed ojcem udawała, że nic nie wie
No i mój tata tak zareagował, że się popłakałam Normalnie nie spodziewałam się... Zawsze mi mówił, że mam sobie sprawić trzecie maleństwo. Wiedział jak przeżywałam stratę trzeciego... Ciągle gadał mi o bocianach itp... a wczoraj tak mi nagadał, że normalnie szok Stwierdził, że źle zrobiłam zachodząc w ciążę, że zamiast odżyć po dzieciach, to znowu będę siedzieć w domu z kolejnym dzieckiem, że nigdy niczego w życiu się nie dorobię... i wiele innych rzeczy mi nagadał.
Z trudem opanowałam się, żeby się nie rozłączyć. Moja mama słuchała na drugiej słuchawce i co rusz się wtrącała uspokajając go i podnosząc mnie na duchu, ale co z tego jak ojciec tak zareagował...

Nie chcę nawet wiedzieć jak zareaguje teściowa. Ona na każdą wieść o ciąży wyzywała nas od durniów, nieodpowiedzialnych ludzi, pytała czy nie znamy antykoncepcji itp.
Dodam, że jesteśmy prawie 14 lat po ślubie. Pierwsze dziecko wyczekane i wymarzone pojawiło się 2 lata po ślubie.
Mieszkamy z dala od rodziny. Jesteśmy więc samodzielni, samowystarczalni. Mamy pracę, mieszkanie, pieniądze... więc nic od nikogo nie potrzebujemy.
Mąż miał wczoraj dzwonić do swoich, ale po moim tacie miał już dość i zadzwoni chyba w weekend. Musi się psychicznie nastawić na tą rozmowę.

Skąd takie przykre reakcje?


I jeszcze jedna miła wiadomość: od wczoraj czuję moje maleństwo! A jestem dopiero w 13 tc.
Z Twojego opisu szwagra to tak jak bym czytała o moim szwagrze Też ma własne mieszkanie, świetną pracę, przystojny jest, można z nim o wszystkim pogadać. Ma dziewczynę, a jak ostatnio mu powiedziałam że może chociaż z nią zamieszka to powiedział że on się do tego nie nadaje. Szkoda mi tej jego dziewczyny, bo ona taka sympatyczna i bardzo by chciała dziecko, tylko on taki szalony.

I Weronisiu nie martw się reakcją taty a już na pewno nie denerwuj się, pewnie był w szoku, i dlatego. Zobaczysz dojdzie to do niego i będzie się strasznie cieszył. Pewnie nie wiedział co powiedzieć i tak palnął

Cytat:
Napisane przez skorpionek19 Pokaż wiadomość
Dzień dobry dziewczynki

Metrolpolitan , super kochana, że dzidzia zdrowa, Tż powinien po dupce dostać, jak nie chciała wiedzieć, to mógł poprosić, żeby pani dr powiedziała Ci na osobności.. oj Ci mężczyźni, oni już tacy są.. łobuziaki

A jeśli chodzi o wczesne macierzyństwo, to ja jestem tego samego zdania co Ty Metropiolitan.. Ja urodziłam Wiktorię jak miałam 24 lata, mieszkanko wynajmowaliśmy, ja byłam na ostatnim roku magisterki.. no i kazdy oczywiście, jak my to sobie wyobrazamy.. a My bardzo chcielismy tego maleństwa.. i co .. obroniłam na 5, pomimo, że mała chorowała, musiałam podzielić czas pomiędzy szpitalem, a nauką (uczyłam się nawet w szpitalu jak mała spała), a kiedy musiałam jechać na spotkanie z promotorką to moje miejsce w szpitalu zajmowała moja mama.. rodzice pomogli.. i wszystko się ułożyło... Natomiast teraz kiedy staralismy się o drugą dzidzię i kiedy nam się udało, to było głupia gadanina, że nie powinno tak być bo ja nie mam umowy na stałę (do 31.07.2011)... a na co my mamy czekać.. zawsze coś bedzie stało na przeszkodzie.. a jeśli chodzi o dużą grupę osób, po 30 roku zycia, którzy nie dadzą sobie nawet nic na temat dzieci powiedzieć, to mi ich poprostu szkoda.. są żałośni... zapatrzeni tylko w siebie i wszystko dla siebie.. ale zazwyczaj jest tak, że przychodzi taki moment w życiu kazdej kobiety, że zapragnie dziecka, tylko czesto jest juz na to dziecko za późno.. a My bedziemy kobitki tworzyć szczęśliwe rodzinki i to jest najwazniejsze.. a inni niech sobie gadają ,..... (mi ostatnio kuzynka tez walnęła, "i co wpadliście", ja jej na to , że nie jak najbardziej planowane.. wiecie co myślałam , że ją pogryzę, wredna małpa.. nikt nawet nie wie ile człowiek się stara.. a to taka stara kuzynka, nie ma własnych wnuków (dzieci 30, 25 lat) i z głupiej zazdrości tak pieprzy.... bo potem sama przyznała , że już by chciała być babcią

ale namarudziałm..
Powiem Ci że mi też szkoda tych ludzi co tak zwlekają, bo przyjdzie czas że zapragną się ustatkować i mieć dziecko ale będzie już za późno. I okaże się że na imprezy są za starzy, a wszyscy znajomi już mają rodziny i nie mają czasu żeby się spotykać, i tacy ludzie zostają sami jak palec.
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 10:17   #3375
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
To tak jak mój szwagier. Ma 31 lat. Ma własne mieszkanie i dobrą pracę. Bardzo przystojny koleś
Ma dziewczynę, ale nawet nie chce z nią mieszkać, a co dopiero się pobrać i mieć dzieci!
Niektórzy po prostu nie mają takich potrzeb.
Szkoda tylko, że wypowiadają się negatywnie o tych, którzy takie potrzeby mają i je realizują...

---------- Dopisano o 09:59 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------

Ah! I jeszcze zapomniałam coś napisać. Skopiuję z innego wątku moją wypowiedź
Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do rodziców, żeby poinformować ich o ciąży.
Moja mama już wie od początku, ale przed ojcem udawała, że nic nie wie
No i mój tata tak zareagował, że się popłakałam Normalnie nie spodziewałam się... Zawsze mi mówił, że mam sobie sprawić trzecie maleństwo. Wiedział jak przeżywałam stratę trzeciego... Ciągle gadał mi o bocianach itp... a wczoraj tak mi nagadał, że normalnie szok Stwierdził, że źle zrobiłam zachodząc w ciążę, że zamiast odżyć po dzieciach, to znowu będę siedzieć w domu z kolejnym dzieckiem, że nigdy niczego w życiu się nie dorobię... i wiele innych rzeczy mi nagadał.
Z trudem opanowałam się, żeby się nie rozłączyć. Moja mama słuchała na drugiej słuchawce i co rusz się wtrącała uspokajając go i podnosząc mnie na duchu, ale co z tego jak ojciec tak zareagował...

Nie chcę nawet wiedzieć jak zareaguje teściowa. Ona na każdą wieść o ciąży wyzywała nas od durniów, nieodpowiedzialnych ludzi, pytała czy nie znamy antykoncepcji itp.
Dodam, że jesteśmy prawie 14 lat po ślubie. Pierwsze dziecko wyczekane i wymarzone pojawiło się 2 lata po ślubie.
Mieszkamy z dala od rodziny. Jesteśmy więc samodzielni, samowystarczalni. Mamy pracę, mieszkanie, pieniądze... więc nic od nikogo nie potrzebujemy.
Mąż miał wczoraj dzwonić do swoich, ale po moim tacie miał już dość i zadzwoni chyba w weekend. Musi się psychicznie nastawić na tą rozmowę.

Skąd takie przykre reakcje?


I jeszcze jedna miła wiadomość: od wczoraj czuję moje maleństwo! A jestem dopiero w 13 tc.
Kochana tak mi przykro, ze tata tak okropnie zareagował, to jest wredne po prostu!!!!!!!!! jak tak można!!!! Tymbardziej, ze tak jak piszesz, jesteście na swoim, macie na życie i nie jestes smarkulą! Zamiast się ciezyć....wkurzylam się normalnie! Kochanie,ne przejmuj się, olej go i już, jeszcze będzie żałował swoich słow!!!!!!!!!!! A teściowa to tez niezła małpa, wybacz za slwnik, ja teakich ludzi nie rozumiem!!!!!!!!!!!! Nakopałabym im od razu w szmaty i wysłała na księżyc, olać ich wszystkich, najważniejsze, ze Wy jesteście szczęśliwi a dzidzia jest dopełnieniem Waszej miłości i to jest najcudowniejsze na świecie!

Jejku jak szybko! Super kochana! Ale to kolejna ciąża więc dużo szybciej sie czuzje, ja Filusia w 15 tc już czułam.
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 10:21   #3376
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczynki

Za mną koszmarna noc z sikaniem chyba z 10 razy i wzdęciami jak szlag, ale juz jest lepiej, tylko mały daje po pęcherzu strasznie i mnie az z tego boli, ale i szczypie, kupie na wszelki wypadek sok z żurawinki, bo to szczypanie mnie niepokoi. Może jutro z tą glukoza siuśki tez dam do badania.

Dziekuję za nazwy samoopalaczy kochane kupię jakiś na pewno, a jak skończę karmić chyba pójde sie znowu podpiec na solarce, miałam nie iść, ale nie znosze tej mojej bladości a na słońcu nie wyleżę.
Karolinko co do natryskowego, ja jestem bardzo ciekawa jak to wygląda na skórce, tylko właśnie cena jest za duża, ogłupieli po prostu.
Kiedyś jak będe miała za dużo kasy, to sie skusze u nas nawet do domu przyjeżdżają żeby spsikać

Metropolitan piękna dzidziulka!!!!!!Bardzo sie cieszę, że wszystko jest w porządku! A płeć na pewno wkrótce poznacie, mój jest pokazywaczem więc nie mieliśmy tego kłopotu
Te Twoje kuzynki sa po prostu nienormalne, ja nie rozumiem takich ludzi i patrze na nich z politowaniem, jak można nie chcieć dzieci? My czekaliśmy 4 latka, ale zawsze chcieliśmy, tylko jakoś tak wychodziło, ze jeszcze czekaliśmy, a w wakacje była decyzja o odstawieniu tabsów, bo w sumie zaczeły mi szkodzić, zaczełam krwawić między@ i odstawiłam, no i 3 cykl zaowocował Filipkiem jestem najszczęśliwsza na świecie i wczoraj miałam fazę płaczliwą i wyłąm dosłownie, bo tak sie boję jak cokolwiek mnie piknie w brzuszku zeby jemu się nic nie stało i zeby poczekał do 38 tc i nie robił numerów z wcześniejszym wychodzeniem. Mężuś biedny nie wiedział co zrobić żebym przestała, ale mi przeszło szybko na szczęście.
Biedactwo to troszkę w nocy pomęczył Cię Filuś.
Ja też miałam kiepską noc, wprawdzie tylko 3 razy wstawała siusiu, ale miałam takie koszmary że budziłam się cała mokra i brzuś spięty. Przez tą całą żałobę i ciągłe trąbienie o niej (już mnie to troszkę męczy) śnią mi się jakieś pogrzeby. Dziś też mi się śniły powązki i groby i krypty i trupy okropieństwo.

Karolinko, ja mam podobnie ciągle się martwie żeby synek siedział do końca, i cały czas mu tłumacze żeby tylko się nie wygłupiał i że musi siedzieć conajmniej do 36 tyg. Mam nadzieje że posłucha.

Powiem wam jeszcze że czuje teraz różnicę że maluszek przekręcił się główką w dół. Wcześniej strasznie uciskał mi żołądek i całą dobę miałam zgagę teraz czuje że jest lepiej no i czuje jak tam łapkami w pęcherz i jelita mnie uderza
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 10:28   #3377
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Kochana tak mi przykro, ze tata tak okropnie zareagował, to jest wredne po prostu!!!!!!!!! jak tak można!!!! Tymbardziej, ze tak jak piszesz, jesteście na swoim, macie na życie i nie jestes smarkulą! Zamiast się ciezyć....wkurzylam się normalnie! Kochanie,ne przejmuj się, olej go i już, jeszcze będzie żałował swoich słow!!!!!!!!!!! A teściowa to tez niezła małpa, wybacz za slwnik, ja teakich ludzi nie rozumiem!!!!!!!!!!!! Nakopałabym im od razu w szmaty i wysłała na księżyc, olać ich wszystkich, najważniejsze, ze Wy jesteście szczęśliwi a dzidzia jest dopełnieniem Waszej miłości i to jest najcudowniejsze na świecie!

Jejku jak szybko! Super kochana! Ale to kolejna ciąża więc dużo szybciej sie czuzje, ja Filusia w 15 tc już czułam.
Aż parsknęłam śmiechem jak napisałaś, że mam im nakopać w szmaty
No tak. Ale bardzo się przejęłam tą reakcją taty. A reakcji teściowej nawet nie chcę znać, bo smarkulą nie jestem i ciąży nie żałuję.

A pamiętacie jak się bałam powiedzieć o ciąży mojemu mężowi? Ponad 2 tygodnie przed nim to ukrywałam! A on tak grzecznie zareagował i jest taki kochany. Nie przypuszczałam, że powinnam obawiać się reakcji mojego taty. Nie powiedziałabym mu wcale. Dowiedziałby się po porodzie

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:25 ----------

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
I Weronisiu nie martw się reakcją taty a już na pewno nie denerwuj się, pewnie był w szoku, i dlatego. Zobaczysz dojdzie to do niego i będzie się strasznie cieszył. Pewnie nie wiedział co powiedzieć i tak palnął
Ja jestem bardzo związana uczuciowo z moją rodziną. Liczy się dla mnie każde ich słowo. Staram się być idealną córką i za taką mnie mają i tak o mnie opowiadają innym.
Teraz nawet nie wiem co czuję... jakbym nie spełniła jego oczekiwań, zawiodła go... bardzo głupie uczucie.... a nie powinnam się tym przejmować.
Mój tata zawsze najpierw gada, a potem myśli. Nigdy nie przeprasza i zgrywa niewiniątko. Pewnie z czasem zaakceptuje nowe wnuczątko. Już moja mama mu to wykalkuluje
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 10:49   #3378
she 00
Raczkowanie
 
Avatar she 00
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Maynooth/Irl
Wiadomości: 385
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Ja mam taką przygotowaną odpowiedz dla wszystkich starszych którzy krecą nosem, albo wtrącają że ich dzieci abo wnóki to na razie o karierach mają mysleć...- Wtedy wystarczy odpowiedzieć- Z szacunkiem proszę dla mnie i mojego dziecka, bo to ono będzie pracować na twoją emeryturę w przyszłości...
Bo taka jest prawda.... Pokolenie naszych dziadków i rodziców zyje na nasz koszt, zaciągneło długi , pieniądze przejadło a t my musimy je spłacać....
na szczęście w mojej rodzince wszyscy cieszą się z dzidzi....niewyobrażam sobie jak musi być wam przykro jeśli to ktoś z bliskich kręci nosem...

Nie rozumiem też podejśca rządu ... w Polsce matki powinny być wynoszone na piedestał....powinno się o nie dbać, dmuchać i chuchać..... Bo rzeczywistość jest taka że jak czgoś nie zrobią to za 15 lat będziemy zapraszać obcokrajowców żeby ktoś pracował na emerytury pokolenia naszych rodziców
she 00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 10:52   #3379
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
Biedactwo to troszkę w nocy pomęczył Cię Filuś.
Ja też miałam kiepską noc, wprawdzie tylko 3 razy wstawała siusiu, ale miałam takie koszmary że budziłam się cała mokra i brzuś spięty. Przez tą całą żałobę i ciągłe trąbienie o niej (już mnie to troszkę męczy) śnią mi się jakieś pogrzeby. Dziś też mi się śniły powązki i groby i krypty i trupy okropieństwo.

Karolinko, ja mam podobnie ciągle się martwie żeby synek siedział do końca, i cały czas mu tłumacze żeby tylko się nie wygłupiał i że musi siedzieć conajmniej do 36 tyg. Mam nadzieje że posłucha.

Powiem wam jeszcze że czuje teraz różnicę że maluszek przekręcił się główką w dół. Wcześniej strasznie uciskał mi żołądek i całą dobę miałam zgagę teraz czuje że jest lepiej no i czuje jak tam łapkami w pęcherz i jelita mnie uderza
Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Aż parsknęłam śmiechem jak napisałaś, że mam im nakopać w szmaty
No tak. Ale bardzo się przejęłam tą reakcją taty. A reakcji teściowej nawet nie chcę znać, bo smarkulą nie jestem i ciąży nie żałuję.

A pamiętacie jak się bałam powiedzieć o ciąży mojemu mężowi? Ponad 2 tygodnie przed nim to ukrywałam! A on tak grzecznie zareagował i jest taki kochany. Nie przypuszczałam, że powinnam obawiać się reakcji mojego taty. Nie powiedziałabym mu wcale. Dowiedziałby się po porodzie

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:25 ----------


Ja jestem bardzo związana uczuciowo z moją rodziną. Liczy się dla mnie każde ich słowo. Staram się być idealną córką i za taką mnie mają i tak o mnie opowiadają innym.
Teraz nawet nie wiem co czuję... jakbym nie spełniła jego oczekiwań, zawiodła go... bardzo głupie uczucie.... a nie powinnam się tym przejmować.
Mój tata zawsze najpierw gada, a potem myśli. Nigdy nie przeprasza i zgrywa niewiniątko. Pewnie z czasem zaakceptuje nowe wnuczątko. Już moja mama mu to wykalkuluje
Karolinko to Twoja noc kochana tez była kiepska, ehh mnie tez juz męczy to ciągłe trąbienie, żal mi tych ludzi bardzo, współczuję rodzinom, ale co za dużo to nie zdrowo. Ja dzisiaj nie wiem nawet co mi sie śniło, wybeczałam się wieczorem i pomogło, koszmarów brak a dzisiaj tez jestem płaczliwa, jeszcze takiej fazy nie miałam w ciąży. Ja tez do Filipka cały czas mówię, ze ma siedziec grzecznie do końca czerwca, a najlepiej do poczatku lipca, bo wtedy będzie 38 tc. Jejku co człowiek musi przejść zanim urodzi, ile się nadenerwuje i namartwi. Jeszce tak jak my z tymi wszelakimi dolegliwościami, ale już niedługo!

Mnie teraz w ogóle na żołądek nie ciśnie, jedynie ten pęcherz boli i sikam więcej, brzuś na dole tez pobolewa, bo głowkę wygina łobuz i tam uderza, rączkami tez chyba drapie czy nie wiem co robi, bo boli czasami. A od wczoraj raz na jakiś czas cos mnie ukłuje po prawej stronie brzucha na dole, pewnie to Filip cos tam robi.

Weronisiu mnie takie coś potwornie wkurza, a, że od wczoraj jestem nabuzowana po tym banku to wyzywam Mnie by to tez bardzo bolało jakby moj ojciec tak mi powiedział, ale nic nie poradzisz na to, olej to i już. Jeszcze Cię będzie przepraszał! Tak to jest, że czasami dostaje się szlag od tych od których w ogóle sie nie spodziewamy go dostać.
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 11:01   #3380
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Weronisiu mnie takie coś potwornie wkurza, a, że od wczoraj jestem nabuzowana po tym banku to wyzywam Mnie by to tez bardzo bolało jakby moj ojciec tak mi powiedział, ale nic nie poradzisz na to, olej to i już. Jeszcze Cię będzie przepraszał! Tak to jest, że czasami dostaje się szlag od tych od których w ogóle sie nie spodziewamy go dostać.
Dobrze, że chociaż na moją mamę mogę liczyć...
Napisałam teraz do niej maila, że ojciec sprawił mi straszną przykrość i że żałuję, że mu powiedziałam, i ogólnie co czuję i myślę... spłakałam się... nie przypuszczałam, że tak mnie to dotknie...
Reakcja teściowej mnie nie interesuje. Mam to gdzieś. Ale zdanie rodziców zawsze było dla mnie ważne, dlatego tak bardzo to przeżywam.
Cieszę się, że mieszkam tak daleko od nich, że nie musiałam patrzeć ojcu w oczy gdy to wszystko gadał, bo bym tego nie zniosła...

No dobra, już nie smęcę. Muszę się chyba czymś w domu zająć, bo głupieję...
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 11:06   #3381
she 00
Raczkowanie
 
Avatar she 00
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Maynooth/Irl
Wiadomości: 385
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

A tak wogle to dzień dobry...tak się zaczytałam w waszych postach, że musiałam coś wtrącić i zapomniałam o manierach przepraszam

ja miałam dobrą noc..nawet się wyspałam....aczkolwiek przydałaby mi się poducha ...jakie macie opinie o kojcu Motherhood ? (problem w tym ze nie wysyłają poza granice kraju choinka, ale moze mama by mi wysłała....)
miałam wstać z mężem...ale pospałam troszkę dłużej....ale jak mąż wychodził zaczęło się kopańsko, i to tak że cały brzuch sie rszła, aż kołdra skakała....no i musiałam wstać...i zjeść cos bo mały ssak wysysa ze mnie przez noc wszystko i budze sie dziko głodna....wy też tak macie?
she 00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 11:11   #3382
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Aż parsknęłam śmiechem jak napisałaś, że mam im nakopać w szmaty
No tak. Ale bardzo się przejęłam tą reakcją taty. A reakcji teściowej nawet nie chcę znać, bo smarkulą nie jestem i ciąży nie żałuję.

A pamiętacie jak się bałam powiedzieć o ciąży mojemu mężowi? Ponad 2 tygodnie przed nim to ukrywałam! A on tak grzecznie zareagował i jest taki kochany. Nie przypuszczałam, że powinnam obawiać się reakcji mojego taty. Nie powiedziałabym mu wcale. Dowiedziałby się po porodzie

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:25 ----------


Ja jestem bardzo związana uczuciowo z moją rodziną. Liczy się dla mnie każde ich słowo. Staram się być idealną córką i za taką mnie mają i tak o mnie opowiadają innym.
Teraz nawet nie wiem co czuję... jakbym nie spełniła jego oczekiwań, zawiodła go... bardzo głupie uczucie.... a nie powinnam się tym przejmować.
Mój tata zawsze najpierw gada, a potem myśli. Nigdy nie przeprasza i zgrywa niewiniątko. Pewnie z czasem zaakceptuje nowe wnuczątko. Już moja mama mu to wykalkuluje
Kochana może tak jak piszesz tata nie umie przepraszać, ale pewnie zrozumie (albo Twoja mama mu wytłumaczy) że zrobił Ci przykrość i pewnie będzie chciał się zrehabilitować i będzie milutki i kochany. Pewnie nawet nie pomyślał że może sprawić Ci przykrość. Głowa do góry i napewno dziadek się cieszy

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Karolinko to Twoja noc kochana tez była kiepska, ehh mnie tez juz męczy to ciągłe trąbienie, żal mi tych ludzi bardzo, współczuję rodzinom, ale co za dużo to nie zdrowo. Ja dzisiaj nie wiem nawet co mi sie śniło, wybeczałam się wieczorem i pomogło, koszmarów brak a dzisiaj tez jestem płaczliwa, jeszcze takiej fazy nie miałam w ciąży. Ja tez do Filipka cały czas mówię, ze ma siedziec grzecznie do końca czerwca, a najlepiej do poczatku lipca, bo wtedy będzie 38 tc. Jejku co człowiek musi przejść zanim urodzi, ile się nadenerwuje i namartwi. Jeszce tak jak my z tymi wszelakimi dolegliwościami, ale już niedługo!

Mnie teraz w ogóle na żołądek nie ciśnie, jedynie ten pęcherz boli i sikam więcej, brzuś na dole tez pobolewa, bo głowkę wygina łobuz i tam uderza, rączkami tez chyba drapie czy nie wiem co robi, bo boli czasami. A od wczoraj raz na jakiś czas cos mnie ukłuje po prawej stronie brzucha na dole, pewnie to Filip cos tam robi.

Weronisiu mnie takie coś potwornie wkurza, a, że od wczoraj jestem nabuzowana po tym banku to wyzywam Mnie by to tez bardzo bolało jakby moj ojciec tak mi powiedział, ale nic nie poradzisz na to, olej to i już. Jeszcze Cię będzie przepraszał! Tak to jest, że czasami dostaje się szlag od tych od których w ogóle sie nie spodziewamy go dostać.
Ja mam tak samo, żal mi tych ludzi, ale uważam że to już przegięcie trąbić non stop. To męczące, i z tego co mówią wszyscy znajomi to już nikt nie może słuchać tego ciągle.
Mój synek też potrafi mi z główki wypłacić Tylko mój zwłaszcza upodobał sobie uderzanie w jelita. Głupie uczucie
A ja maluszek się przeciąga i uciśnie pęcherz to mam uczucie że muszę biec do toalety
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 11:44   #3383
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez she 00 Pokaż wiadomość
A tak wogle to dzień dobry...tak się zaczytałam w waszych postach, że musiałam coś wtrącić i zapomniałam o manierach przepraszam

ja miałam dobrą noc..nawet się wyspałam....aczkolwiek przydałaby mi się poducha ...jakie macie opinie o kojcu Motherhood ? (problem w tym ze nie wysyłają poza granice kraju choinka, ale moze mama by mi wysłała....)
miałam wstać z mężem...ale pospałam troszkę dłużej....ale jak mąż wychodził zaczęło się kopańsko, i to tak że cały brzuch sie rszła, aż kołdra skakała....no i musiałam wstać...i zjeść cos bo mały ssak wysysa ze mnie przez noc wszystko i budze sie dziko głodna....wy też tak macie?
Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
Kochana może tak jak piszesz tata nie umie przepraszać, ale pewnie zrozumie (albo Twoja mama mu wytłumaczy) że zrobił Ci przykrość i pewnie będzie chciał się zrehabilitować i będzie milutki i kochany. Pewnie nawet nie pomyślał że może sprawić Ci przykrość. Głowa do góry i napewno dziadek się cieszy


Ja mam tak samo, żal mi tych ludzi, ale uważam że to już przegięcie trąbić non stop. To męczące, i z tego co mówią wszyscy znajomi to już nikt nie może słuchać tego ciągle.
Mój synek też potrafi mi z główki wypłacić Tylko mój zwłaszcza upodobał sobie uderzanie w jelita. Głupie uczucie
A ja maluszek się przeciąga i uciśnie pęcherz to mam uczucie że muszę biec do toalety
Olu ja mam ten kojec Motherhood od grudnia i jestem bardzo zadowolona, pomaga mi nawet na mó kręgus piersiowy, ale musze na prawym boku leżeć( Filuś tego nie lubi,ale życie jest ciężkie) śpi sie na nim super, część pod główkę, a koniec pod nóżkę i bioderka tak nie bolą, jednym słowem kupuj, on przyda sie po porodzie też, mnie zawsze biodra bolały i spałam z jaśkiem między nogami atak będzie kojec na zawsze i malucha w nim położę, do karmienia idealny, no same plusy jedynym minusem jest naciąganie wypranej poszewki, tego nienawidze robić, zmęcze sie przy tym jak dziki osioł

Co do wilczego głodu, kochana, ja wpierniczam 2 razy w nocy chleb! O 22 i o 1-2 w nocy jem tak warczy i burczy, ze spac nie można, a poza tym, ja nie moge teraz sobie pozwolić na pustki w żołądku z powodu moich chorych jelit i nadmiernej produkcji gazw począwszy odżołądka a akończywszy na jelitach

Karolinko skleroza ciążowa mi się daje we znaki z tym nadmanganianem potasu, świetny pomysł, tylko jak ja mam to zrobić pod prysznicem, bo do wanienki Filusia nie wejde za chiny ludowe

A w toalecie mogłabym zamieszkać bylebym jeszcze posiedzenia miała częstsze dzisiaj mi się udalo od 4 miesięcy porządnie skupić co za ulga

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ----------

Patrzcie jakie super koszule do szpitala i na potem tez jak znalazł i niedrogie

http://allegro.pl/show_user_auctions...95&gr_id=78017
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.


Edytowane przez Carol77
Czas edycji: 2010-04-23 o 11:39
Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 11:51   #3384
skorpionek19
Rozeznanie
 
Avatar skorpionek19
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 750
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Weroniusiu - nie smuć się, takich ludzi to po dupie lać... przepraszam, ale mnie tez ostatnio zdenerwowała pewna osoba na wieść o ciąży i ją w domu tak wyzwałam, że mi ulżyło.. a mąż mi tłumaczy, że nie mam się denerwować, bo nie warto.... moja teściowa tez jak jej powiedziałam o ciązy to tak dziwnie zareagowała (bała się o moje zdrowie i pracę) ale po kilku godzinach zadzwoniła i pytała jak się czuję.. a mamcia moja się rozpłakała ze szcześcia..... może Twój tata potrzebuje czasu.. może martwi się o Ciebie i tak zareagował... nie denerwuj się.....

A jesli chodzi o ruchy to ja też mam wrażenie , że coś tam się poruszy od czasu do czasu, coś puknie... czekam na konkretne uderzenia

---------- Dopisano o 11:51 ---------- Poprzedni post napisano o 11:50 ----------

Zmykam dziewczynki , biegne robić obiadek (barszczyk czerwony z uszkami ), a po obiadku na szczepienie z małą... odezwę się popołudniu..
__________________
Wikulka - 08.11.2005
Kubuś 23.10.2010



skorpionek19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 11:55   #3385
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Patrzcie jakie super koszule do szpitala i na potem tez jak znalazł i niedrogie

http://allegro.pl/show_user_auctions...95&gr_id=78017
Fajne te koszule i jakie tanie. U nas takie koszule są w tej samej cenie ale w Euro Czyli nie 36 zł, tylko euro

A moje maleństwo tak się rusza, że aż się popłakałam ze wzruszenia Ja chyba dziś będę miała płaczliwy dzień coś czuję
Normalnie tak bryka, że szok. Nie mogę dojść do siebie z wrażenia

---------- Dopisano o 11:55 ---------- Poprzedni post napisano o 11:52 ----------

Cytat:
Napisane przez skorpionek19 Pokaż wiadomość
Weroniusiu - nie smuć się, takich ludzi to po dupie lać... przepraszam, ale mnie tez ostatnio zdenerwowała pewna osoba na wieść o ciąży i ją w domu tak wyzwałam, że mi ulżyło.. a mąż mi tłumaczy, że nie mam się denerwować, bo nie warto.... moja teściowa tez jak jej powiedziałam o ciązy to tak dziwnie zareagowała (bała się o moje zdrowie i pracę) ale po kilku godzinach zadzwoniła i pytała jak się czuję.. a mamcia moja się rozpłakała ze szcześcia..... może Twój tata potrzebuje czasu.. może martwi się o Ciebie i tak zareagował... nie denerwuj się.....

A jesli chodzi o ruchy to ja też mam wrażenie , że coś tam się poruszy od czasu do czasu, coś puknie... czekam na konkretne uderzenia

---------- Dopisano o 11:51 ---------- Poprzedni post napisano o 11:50 ----------

Zmykam dziewczynki , biegne robić obiadek (barszczyk czerwony z uszkami ), a po obiadku na szczepienie z małą... odezwę się popołudniu..
Tak Skorpionku, staram się już nie myśleć o moim tacie i skupić się na czymś innym.

A te ruchy to coś niesamowitego. Przeżywam jak biedronka kropki.
Skorpionku skoro to twoja druga ciąża, to też już możesz coś czuć. Jesteś 2 tygodnie przede mną z terminem.
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 11:59   #3386
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Fajne te koszule i jakie tanie. U nas takie koszule są w tej samej cenie ale w Euro Czyli nie 36 zł, tylko euro

A moje maleństwo tak się rusza, że aż się popłakałam ze wzruszenia Ja chyba dziś będę miała płaczliwy dzień coś czuję
Normalnie tak bryka, że szok. Nie mogę dojść do siebie z wrażenia
Ja też się dziwię, ze takie tanie i od razu pokazałm mężusiowi, ze 2 takie musze mieć

To dzisiejszy dzień ogłaszamy dniem płaczliwym, bo ja tez wyję ale i sie śmieję sama z siebie zwariowac można

Kochana nie dziwię Ci sie, ze placzesz ze szczęscia, ja tez sie rozczulam nad kazdym fiknieciem Filusia, a ten to już potrafi walnąć a Twój bąbelek ma miejsca jeszcze strasznie duzo, niech szaleje, przynajmniej Ty tez jesteś spokojna, ze wszysko z nim jest w porządku!


Super Kasieńko, że Ty tez już czujesz maluszka!!!!!!
Pycha obiadek ja już się nie umiem doczekac ponownego pichcenia, bo teraz nie mogę stać tyle przy kuchni.
Moja Ola nienawidzi do dziś szczepionek,z resztą kto je lubi. Wytrwałości dla Wikusi
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 12:03   #3387
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
ja dzisiaj w roli rannego ptaszka, bo wczoraj (baaaardzo przepraszam) nie dałam już rady zdać relacji z wizyty. przyszłam do domu po 21 bo jeszcze poszliśmy do galerii na zakupy, a potem zadzwoniła kumpela, z którą się ostatnio na swoim ślubie widziałam, także gadałyśmy ponad godzinę.

najważniejsze: bejbusio zdrowe, piękne i wszystkomające, nawet ma już całkiem rozwinięte serducho, a biło jak szalone. mój TŻ też patrzył na usg i się nie mógł nadziwić jak macha rączkami i nóżkami, a jedną rączkę to miało cały czas w buzi!
no i druga wiadomość: nie chciał się "ujawnić" mi się wydaje że pani dr już zobaczyła na początku co tam ma, ale TŻ wredny coś pod nosem zaczął marudzić że może jeszcze zaczekajmy z tą płcią i potem walnęła ściemę, że się obrócił dupką i nie chce strzelać.... normalnie
jestem taka szczęśliwa, wklejam fotkę, ale ten aparat jest do d... no ale w miarę widać główkę.
Ślicznie widać dzieciaczka! sama mam podobne zdjęcie z usg
I super że wszystko dobrze!

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
To tak jak mój szwagier. Ma 31 lat. Ma własne mieszkanie i dobrą pracę. Bardzo przystojny koleś
Ma dziewczynę, ale nawet nie chce z nią mieszkać, a co dopiero się pobrać i mieć dzieci!
Niektórzy po prostu nie mają takich potrzeb.
Szkoda tylko, że wypowiadają się negatywnie o tych, którzy takie potrzeby mają i je realizują...

---------- Dopisano o 09:59 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ----------

Ah! I jeszcze zapomniałam coś napisać. Skopiuję z innego wątku moją wypowiedź
Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do rodziców, żeby poinformować ich o ciąży.
Moja mama już wie od początku, ale przed ojcem udawała, że nic nie wie
No i mój tata tak zareagował, że się popłakałam Normalnie nie spodziewałam się... Zawsze mi mówił, że mam sobie sprawić trzecie maleństwo. Wiedział jak przeżywałam stratę trzeciego... Ciągle gadał mi o bocianach itp... a wczoraj tak mi nagadał, że normalnie szok Stwierdził, że źle zrobiłam zachodząc w ciążę, że zamiast odżyć po dzieciach, to znowu będę siedzieć w domu z kolejnym dzieckiem, że nigdy niczego w życiu się nie dorobię... i wiele innych rzeczy mi nagadał.
Z trudem opanowałam się, żeby się nie rozłączyć. Moja mama słuchała na drugiej słuchawce i co rusz się wtrącała uspokajając go i podnosząc mnie na duchu, ale co z tego jak ojciec tak zareagował...

Nie chcę nawet wiedzieć jak zareaguje teściowa. Ona na każdą wieść o ciąży wyzywała nas od durniów, nieodpowiedzialnych ludzi, pytała czy nie znamy antykoncepcji itp.
Dodam, że jesteśmy prawie 14 lat po ślubie. Pierwsze dziecko wyczekane i wymarzone pojawiło się 2 lata po ślubie.
Mieszkamy z dala od rodziny. Jesteśmy więc samodzielni, samowystarczalni. Mamy pracę, mieszkanie, pieniądze... więc nic od nikogo nie potrzebujemy.
Mąż miał wczoraj dzwonić do swoich, ale po moim tacie miał już dość i zadzwoni chyba w weekend. Musi się psychicznie nastawić na tą rozmowę.

Skąd takie przykre reakcje?


I jeszcze jedna miła wiadomość: od wczoraj czuję moje maleństwo! A jestem dopiero w 13 tc.
Reakcja taty przykra.. No ale cóż..

I super że czujesz maleństwo! To takie pocieszenie na reakcje taty

Cytat:
Napisane przez she 00 Pokaż wiadomość
A tak wogle to dzień dobry...tak się zaczytałam w waszych postach, że musiałam coś wtrącić i zapomniałam o manierach przepraszam

ja miałam dobrą noc..nawet się wyspałam....aczkolwiek przydałaby mi się poducha ...jakie macie opinie o kojcu Motherhood ? (problem w tym ze nie wysyłają poza granice kraju choinka, ale moze mama by mi wysłała....)
miałam wstać z mężem...ale pospałam troszkę dłużej....ale jak mąż wychodził zaczęło się kopańsko, i to tak że cały brzuch sie rszła, aż kołdra skakała....no i musiałam wstać...i zjeść cos bo mały ssak wysysa ze mnie przez noc wszystko i budze sie dziko głodna....wy też tak macie?
u mnie na mamusiowym kobitki maja takie kojce i sobie chwalą
Ja chce kupić z tego fasolkę do karmienia w Smyku

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Olu ja mam ten kojec Motherhood od grudnia i jestem bardzo zadowolona, pomaga mi nawet na mó kręgus piersiowy, ale musze na prawym boku leżeć( Filuś tego nie lubi,ale życie jest ciężkie) śpi sie na nim super, część pod główkę, a koniec pod nóżkę i bioderka tak nie bolą, jednym słowem kupuj, on przyda sie po porodzie też, mnie zawsze biodra bolały i spałam z jaśkiem między nogami atak będzie kojec na zawsze i malucha w nim położę, do karmienia idealny, no same plusy jedynym minusem jest naciąganie wypranej poszewki, tego nienawidze robić, zmęcze sie przy tym jak dziki osioł

Co do wilczego głodu, kochana, ja wpierniczam 2 razy w nocy chleb! O 22 i o 1-2 w nocy jem tak warczy i burczy, ze spac nie można, a poza tym, ja nie moge teraz sobie pozwolić na pustki w żołądku z powodu moich chorych jelit i nadmiernej produkcji gazw począwszy odżołądka a akończywszy na jelitach

Karolinko skleroza ciążowa mi się daje we znaki z tym nadmanganianem potasu, świetny pomysł, tylko jak ja mam to zrobić pod prysznicem, bo do wanienki Filusia nie wejde za chiny ludowe

A w toalecie mogłabym zamieszkać bylebym jeszcze posiedzenia miała częstsze dzisiaj mi się udalo od 4 miesięcy porządnie skupić co za ulga

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ----------

Patrzcie jakie super koszule do szpitala i na potem tez jak znalazł i niedrogie

http://allegro.pl/show_user_auctions...95&gr_id=78017
Faajnee
Ja koszule juz mam pięknie spakowane Kupowałam normalnie w sklepie i też po takiej cenie Trudno mi było znaleźć na all ładną w rozmiarze S.. zresztą ja musze dotknąć

Za mną chyba najgorsza noc..
Myślałam już że to TA nooc..


Na 14 idę do kosmetyczki na regulacje brwi bo już nie moge na siebie patrzeć..
Zejdę sobie na dół przejde 10 m i bede piękna
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy






Edytowane przez kardashi
Czas edycji: 2010-04-23 o 12:05
kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 12:05   #3388
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Ja też się dziwię, ze takie tanie i od razu pokazałm mężusiowi, ze 2 takie musze mieć

To dzisiejszy dzień ogłaszamy dniem płaczliwym, bo ja tez wyję ale i sie śmieję sama z siebie zwariowac można

Kochana nie dziwię Ci sie, ze placzesz ze szczęscia, ja tez sie rozczulam nad kazdym fiknieciem Filusia, a ten to już potrafi walnąć a Twój bąbelek ma miejsca jeszcze strasznie duzo, niech szaleje, przynajmniej Ty tez jesteś spokojna, ze wszysko z nim jest w porządku!
Tak już teraz będę spokojna o maleństwo, bo ono daje mi znaki
Dziwnie się to akurat zbiegło. Wczoraj miałam wizytę, której tak panicznie się bałam i w ten sam dzień poczułam te ruchy. Nawet nie wiem jak je nazwać, bo to nie są kopnięcia, ani muśnięcia. Takie bulgotanie, przesuwanie się, ocieranie, dygotanie.... coś niesamowitego.... Już zapomniałam jakie to wspaniałe uczucie.
Pewnie to maleństwo czuło wczoraj moje zdenerwowanie, dlatego ono też zrobiło się ruchliwsze...
Czuję je po lewej stronie, poniżej pępka, tam gdzie jest mniej więcej jajnik

A ty Carol czemu płaczesz? No ja to mam powód, ale ty?

Edytowane przez Weronisia
Czas edycji: 2010-04-23 o 12:06
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 12:07   #3389
Kasia_Dublin
Zadomowienie
 
Avatar Kasia_Dublin
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Czesc slonka!

Ja dzisiaj mam ostatni dzien pracy przed urlopem i dwie godziny mi juz zlecialy jak z bicza strzelil! Jesli caly dzien taki bedzie to nim sie obejrze bede juz w polsce !!! Niestety jade bez laptopa bo tz-owy dalej zepsuty, ale moze moj brat pozyczy mi swojego na ten tydzien to wtedy bede mogla z wami gadac na biezaco . Kompletnie nie wiem jak sie spakowac ale prognozy wygladaja super wiec kto wie, moze nawet trafie na niezla wiosne

Jesli chodzi o wiek w ktorym ludzie decyduja sie na dzieci to wg mnie to nie ma zadnego znaczenia! Czy ma sie 20 czy 30 lat, co to za roznica, najwazniejsze zeby byc gotowym. Ja absolutnie nie potepiam osob ktore zachodza w ciaze w wieku 20 lat, wrecz przeciwnie, podziwiam je ze sa tak dojrzale bo ja w wieku 20 lat mialam jeszcze pustke w glowie i ani myslalam o zamazpojsciu czy dzieciach. Ale z drugiej strony tez nie uwazam ze kobiety ktore decyduja sie na pierwsze dziecko w wieku 30 lat lub pozniej sa glupie czy godne politowania. Rozne scenariusze zycie pisze i tak naprawde jesli jakas para chce dziecka to ich wiek nie powinien nikogo dziwic. No i osoby ktore namawiaja kogos na ciaze lub wrecz przeciwnie dziwia sie ze ktos zaszedl to wlasnie te osoby sa godne politowania. Decyzja o zajsciu nie jest jak decyzja o kupnie aparatu czy cos w tym stylu. Kto decyduje w jakim powinnismy byc wieku. Moja babacia i mama tak mnie wkurzaly bo od dobrych 4 lat mi mowily ze powinnam wyjsc za maz i miec dziecko. A ja je prosilam zeby mi daly spokoj bo nie chcialam wtedy dziecka i nie uwazam ze to bylo zle. Na kazdego przychodzi kiedys pora i nikt nie ma prawa sie wtracac i nam mowic czy za wczesnie lub za pozno. Niech kazdy po prostu pilnuje swojego nosa i cieszy sie szczesciem innych (dla niektorych szczesciem jest zycie bez dzieci i mysle ze nie ma w tym absolutnie nic zlego)

Metropolitan super ze dzidzia zdrowo rosnie. A nastepnym razem umow sie z tz-em przed wizyta ze go poprosisz zeby na chwile wyszedl i zapytasz pania doktor o plec. Ja juz wiem od 3 tygodni i nic sie nie wygadalam wiec jest to mozliwe

Weronisia wiem jak to jest kiedy rodzic(e) nie reaguja tak jakbysmy tego pragneli. Wiem ze ci przykro ale twojemu tacie ta zlosc minie a czasem przeprosiny sa wogole nie potrzebne. Czasami zachowanie kogos (odmienne od wczesniejszej reakcji) moze podzialac jak przeprosiny. Daj tacie czas i zobaczysz ze zacznie cie znowu wspierac i wtedy wszystkie smutki i zale znikna
__________________

Czy to jawa czy to sen...
Kasia_Dublin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-23, 12:14   #3390
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Tak już teraz będę spokojna o maleństwo, bo ono daje mi znaki
Dziwnie się to akurat zbiegło. Wczoraj miałam wizytę, której tak panicznie się bałam i w ten sam dzień poczułam te ruchy. Nawet nie wiem jak je nazwać, bo to nie są kopnięcia, ani muśnięcia. Takie bulgotanie, przesuwanie się, ocieranie, dygotanie.... coś niesamowitego.... Już zapomniałam jakie to wspaniałe uczucie.
Pewnie to maleństwo czuło wczoraj moje zdenerwowanie, dlatego ono też zrobiło się ruchliwsze...
Czuję je po lewej stronie, poniżej pępka, tam gdzie jest mniej więcej jajnik

A ty Carol czemu płaczesz? No ja to mam powód, ale ty?
Maluszek chciał Ci dac znać, że z nim wszystko jest i będzie dobrze, żebyś się nie martwiła

A ja becze bez powodu, tak mnie naszło, hormoniska wariuja widocznie, ale w międzyczasie sie śmieję więc wszystko gra, pokopało mnie dzisiaj

---------- Dopisano o 12:14 ---------- Poprzedni post napisano o 12:11 ----------

Karolinko chyba jeszcze nie, niech mała siedzi do 38 tc, powiedz jej, ze nie wolno wcześniej wychodzić

Ja brwi sama reguluję, jak kiedyś mi kosmetyczka zrobiła myślaam, ze ja zabiję
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.