Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) - Strona 116 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-25, 12:32   #3451
Kasia_Dublin
Zadomowienie
 
Avatar Kasia_Dublin
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

No i wykrakalam, juz byla awantura . Moj tato jest kochany bo nawet jak mu sie nie podoba ze nie ide do kosciola czy nie chce jechac do jakiejs cioci ktorej nigdy nie widywalam to i tak jest mily i nie wykloca sie o to czy o tamto. A moja mama zaraz biadoli ze odwracam sie od boga i calej rodziny i ze moje zycie jest bez wartosci . No i oczywiscie nie wytrzymalam bo jak ona takie glupoty gada to ja wybucham jak wulkan bo tego sie nie da sluchac a co dopiero tolerowac!!! No i teraz jest bardzo niemilo w domku bo ona chodzi wielce obrazona a moj tato jest smutny ze sie poklocilysmy. No i ja wtedy zaluje ze nie zacisnelam zebow i nic nie powiedzialam ale co sie stalo to sie nie odstanie . Przykro mi ze ona taka jest bo ta kosc niezgody ciagle gdzies tam jest tylko dlatego ze jej sie wydaje ze obudze sie ktoregos dnia i zaczne chodzic do kosciola i robic to co ona uwaza za dobre i wlasciwe. A przeciez nie jestem zla osoba, zyje wg swoich zasad, nie robie nikomu krzywdy, pomagam osobom ktore pomocy potrzebuja, pracuje a nie lenie sie a dla niej to wszystko nie ma znaczenia jesli w kazda niedziele nie odbebnie godzinki w kosciele . Przeciez ja nie ide do niej i jej nie mowie ze jest taka czy smaka bo chodzi do kosciola. Kazdy ma prawo do wlasnych przekonan i nikt nie moze powiedziec ze niepraktykujacy katolicy to jakis margines. Eh wybaczcie kochane ale musialam sie wyzalic. Wiedzialam ze tak bedzie ale zawsze mnie to dotyka i nie umiem sie nie przejmowac
__________________

Czy to jawa czy to sen...
Kasia_Dublin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 12:51   #3452
irsin
Zakorzenienie
 
Avatar irsin
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 7 028
GG do irsin
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Kasia_Dublin Pokaż wiadomość
No i wykrakalam, juz byla awantura . Moj tato jest kochany bo nawet jak mu sie nie podoba ze nie ide do kosciola czy nie chce jechac do jakiejs cioci ktorej nigdy nie widywalam to i tak jest mily i nie wykloca sie o to czy o tamto. A moja mama zaraz biadoli ze odwracam sie od boga i calej rodziny i ze moje zycie jest bez wartosci . No i oczywiscie nie wytrzymalam bo jak ona takie glupoty gada to ja wybucham jak wulkan bo tego sie nie da sluchac a co dopiero tolerowac!!! No i teraz jest bardzo niemilo w domku bo ona chodzi wielce obrazona a moj tato jest smutny ze sie poklocilysmy. No i ja wtedy zaluje ze nie zacisnelam zebow i nic nie powiedzialam ale co sie stalo to sie nie odstanie . Przykro mi ze ona taka jest bo ta kosc niezgody ciagle gdzies tam jest tylko dlatego ze jej sie wydaje ze obudze sie ktoregos dnia i zaczne chodzic do kosciola i robic to co ona uwaza za dobre i wlasciwe. A przeciez nie jestem zla osoba, zyje wg swoich zasad, nie robie nikomu krzywdy, pomagam osobom ktore pomocy potrzebuja, pracuje a nie lenie sie a dla niej to wszystko nie ma znaczenia jesli w kazda niedziele nie odbebnie godzinki w kosciele . Przeciez ja nie ide do niej i jej nie mowie ze jest taka czy smaka bo chodzi do kosciola. Kazdy ma prawo do wlasnych przekonan i nikt nie moze powiedziec ze niepraktykujacy katolicy to jakis margines. Eh wybaczcie kochane ale musialam sie wyzalic. Wiedzialam ze tak bedzie ale zawsze mnie to dotyka i nie umiem sie nie przejmowac
eh chyba wszyscy rodzice czasami tak maja
u mnie ostatnio dowiedzialam sie od mamy "ze ona nie popchnie juz zadnego dziecka do slubi" - to bylo w jej imieniny, przy mojej chrzesnej.
Nastepny dzien "o, ja juz myslalam, ze to slub bedzie"
I dalej prawie codziennie "A kiedy slub", "A jak mozna tak zyc"

Moze jedynym sposobem jest wpuszczac jednym wypuszczac drugim uchem?
irsin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 13:40   #3453
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Witajcie
Ja lekko niewyspana, moje kochanie było na urodzinach naszego przyjaciela i wróciło trochę podpite o 2 w nocy, oczywiście on jak myszka na paluszkach chodził, ale jak tylko zaczął otwierać drzwi do domku to nasz piesek podniósł taki alarm że zerwałam się na równe nogi i już później nie mogłam zasnąć przez 3 godziny.

Co do leku to nazywa się Cordafen podobno jest to lek na nadciśnienie u osób które nie są w ciąży, a u kobiet ciężarnych działą rozkurczowo. Powiem wam że narazie wziełam go tylko raz i pomógł.
Co do tego swędzenia to zastanawiam się czy to tylko mój głupi mózg tak reaguje, czy może dlatego że wczoraj robiłam sobie piling nowym żelem no ale dziś już jest dobrze

Kasiu nie denerwuj się, pamiętaj nie wolno. Strasznie mi przykro że Twoja mama ma takie podejście, nie rozmumiem tego, moi np. uważają że Bóg jest wszędzie i nie trzeba koniecznie iść do kościoła. I uważają że kościól to jest dla tych co chcą pokazać jacy oni są pobożni. Mnie nigdy nie zmuszali do chodzenia. Szkoda że dla Twojej mamy nie liczy się że jesteś wspaniałą kobietą tylko to czy byłaś w kościele. Mam nadzieje że przejdzie jej szybko i znowu będzie dobrze
A z tż to rozmumiem Cię świetnie, ja wogóle jestem tak zrzyta z moim (pracowaliśmy razem przed zwolnieniem w ciąży, mieszkamy razem, wszystkich znajomych mamy wspólnych) i teraz nawet jak on jest w pracy to mi tak głupio samej. I zresztą mam tak że jak jego nie ma w domu na noc to mi ciężko zasnąć.

U nas dziś śliczna pogoda, idziemy z mężem na króciutki spacerek, bo jeszcze troch ę posiedziała bym w domu a bym zwariowała

I chciałam wam uroczyście ogłosić, uzgodniliśmy z mężem imię dla synka....... będzie nazywał się FILIPEK
Strasznie się ciesze że wreszcie doszliśmy do porozumienia
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 14:31   #3454
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Heloł
Ja już po spacerku oraz grillowym obżarstwie.
Na dodatek pierwszy raz dziś mam smaka na czekoladę Czyżby coś się u mnie zmieniło? Na sam widok słodyczy wszystko mi się w żołądku podnosiło. A dziś wciągnęłam 3 rządki czekolady

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
Ja tez jeździłam na rowerze
W październiku.. czyli ok 10 tygodnia.
Ja uważam, że jeżeli kobiecie nic nie jest, to czemu ma rezygnować ze swojej aktywności
Niech jeździ, pływa jeżeli jej stan zdrowia na to pozwala
I Weronisiu zazdraszczam przejażdżki rowerowej.. Tez bym sobie pośmigała.. i nawet mógłby mnie tylek boleć od siodełka
No mój tyłek tak boli, że dziś nie dam rady siedzieć na siodełku.
Mam taki głupi tyłek, że sterczą mi z niego takie dwie spiczaste kości, pewnie jakieś miednicowe. Są dość ostre, że nawet nie mogę siadać mężowi na kolanach, bo on wtedy strasznie cierpi
No i te kości mnie bolą po rowerze. A nogi nic. Dziwne.
Ale skoro zagrożenie dla mojej ciąży minęło i lekarz pozwolił mi odstawić leki, to mam zamiar jeszcze na rower się wybrać, przynajmniej dopóki mój brzuch mi nie będzie sięgał do kierownicy

Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
ja chyba pojde na basen w koncu
Ja też mam zamiar zapisać się na ćwiczenia w wodzie dla ciężarnych. Chodziłam w drugiej ciąży od 6 m-ca i było bardzo fajnie. A ile śmiechu gdy my wszystkie z bebzunami takie pokraczne w tej wodzie

Cytat:
Napisane przez skorpionek19 Pokaż wiadomość
Weronisiu no to pupa kilka dni poboli... a jak Twoja głowa? bo mnie w nocy strasznie bolała, a teraz rano jest troszkę lepiej.... jesli chodzi o jazdę rowerem to ja w pierszej ciąży też wybrałam się na przejazdzkę rowerem z Tż, ale potem strasznie źle się czułam i powiedziałam sobie , ze w ciąży koniec jazdy rowerem.. ale to jest indywidualna sprawa, kto jak się czuje i ta jazde znosi....
No moja głowa nadal boli, ale nie tak jak wczoraj do południa, da się znieść i nie walić głową w ścianę.

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
I chciałam wam uroczyście ogłosić, uzgodniliśmy z mężem imię dla synka....... będzie nazywał się FILIPEK
Strasznie się ciesze że wreszcie doszliśmy do porozumienia
O! To widzę, że szał na Filipków Bo mi też strasznie się podoba. Drugie podoba mi się Kacperek i jeszcze Jakub.
Ja niestety nie mam zbyt dużego wyboru, bo chcę dać takie imię, które nie będzie dziwne zarówno w Niemczech jak i w Polsce.
Imię Kacper w NIemczech nie istniej, ale jest odpowiednik: Caspar, więc podobnie.
Natomiast zamiast Jakub jest Jacob i to już mi się bardzo nie podoba My byśmy wołali: Kuba, a w szkole by było: Jacob
Pozostaje jeszcze Filipek. Męża nie udało mi się przekonać na Filipka, gdy urodził się nasz syn i dał mu Thomas. Może tym razem go namówię
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 17:09   #3455
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

cześć kobiety! no ale sobie zaległości narobiłam!

zacznę od tego, że chyba zachowałam się jak cham i nie przywitałam się z m25. a więc gratuluję i witam na wąteczku!

Kasiu, super, że szczęśliwie dojechałaś. rozumiem cię, moja mama też mi gada że odwracam się od Boga, a ostatnio to już jej nagadałam, bo mi truła o spowiedzi przed Wielkanocą, a ja owszem do kościoła czasem pójdę i jestem wierzącą osobą, ale spowiedź to dla mnie dramat. powiedziałam jej żeby nie mówiła mi co mam robić bo jestem dorosła i chyba zajarzyła o co mi chodzi bo już się nie czepia i nic mi nie mówi.

ja ostatnio mam taki wieeelki brzuchol, myślę, że mi rośnie i chyba poczułam ruchy w końcu, ale nie jestem pewna, chyba czułam wczoraj wieczorem i dzisiaj z rana, kilka takich delikatnych kopniaczków nisko w brzuszku
jak już narzekam..... czy wam też tak nogi puchły już w 2 trymestrze? to jest chyba sprawka jakiegoś hormonu. ja mam nogi jak z ołowiu. a na domiar złego skończył mi się żel chłodzący, na szczęście teściowa mi dzisiaj dała jakiś z yves rocher, podobno dobry, zaraz muszę posmarować bo mi nogi odpadną normalnie!

m25, ja też się zbieram do ćwiczeń, bo mi się cellulit pojawił na dupce, od nicnierobienia, także muszę zacząć, bo nie chcę się zapuścić..... na pewno w 2 trymestrze się lepiej poczujesz to będziesz mogła kontynuować ćwiczenia.

weronika, uważaj, moja mama złamała sobie na rowerze nogę jak była w ciąży i w gipsie musiała biedaczka chodzić. u mnie nie ma dnia, żebym nie myślała o rowerku bo uwielbiamy z małżem jeźdźić, ale na czas ciąży odpuszczam .... niestety
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 17:13   #3456
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Witajcie kochane moje

Kasiu współczuję kłótni, mama nie powinna ingerowac w Twoje podejście do kościoła, robisz słusznie, to Twoje życie i Twoje decyzje. Ja w kościele nie byłam 7 miesięcy, a jestem wierząca, teraz i tak bym tam nie wysiedziała, a nasze nabożeństwa trwają z 1,5h, a poza tym wiara w Boga to nie jest latanie do kościła i klepanie modlitw z pamięci! To codzienne zycie, pomoc innym i zwyczajnei bycie dobrym człowiekiem, modlic sie można wszędzie i wlasnymi słowami i taka modlitwa jest najlepsza. Mam nadzieję, ze mamie przejdzie szybko i dojdzie do wniosku, ze przesadziła.

Karolinko gratuluje wyboru imienia!! Jest najcudowniejsze na świecie ale fajnie, bardzo się ciesze, że też bedzie Filipek

Weronisiu przekonuj mężusia, przekonuj będą 3 Filipki

Kasienko dziękuję za otuchę i wsparcie, jestes kochana

A na koniec powiem Wam, ze jestem podłamana totalnie. Ola wywinęła nam niezły numer. Od początku, mój mężuś jest informatykiem i coś go tknęło żeby zainstalować na jej kompie program śledzący jej poczynania w necie, ona nie wie o tym, bo nie ma szans żeby to zobaczyła, to program "oko szefa" dla firm i instytucji. No więc........odkryliśmy, ze ma z 7 kont fikcyjnych na naszej klasiie, pisze z jakimiś gościami o calowaniu, sexie, pisze im,ze ich kocha itp itd............nawet o wsadzaniu penisa........ona udaje jakies gwiazdy disneya- Weronisiu Ty na pewno wiesz o co biega, bo Twoja cora jest w tym samym wieku, zakochala sie w braciach sprous, takich beznadziejnych bachorach z jakiegos pokopanego serialu. My na poczatku pozwalalismy jej ogladac disney channe, bo coz w tym zlego? Ale zaczeły sie odzywki nie takie, takie jak ma ta cała Hannah Montana , potem ci bliźniacy i na początku żartowaliśmy sobie z tego, ale zaczeło nam to podpadać no i wczoraj ta akcja z programem. Łukasz zalogował się na te konta-program wyczytuje hasła i wszystko, poczytaliśmy wszystko, konta juz poblokowalismy, maile miala fokcyjne na interii do tego, mowie Wam, nis umielismy zasnac do 2 w nocy, dzisiaj jestem dokitu( ona pojechala z rodzicami nad jezioro i jeszce jej nie ma) mam takiego dola,ze szok, po prostu w zyciu nie spodziewalismy si etego po niej, zawsze ulozona, fakt pyskowala, ale zawsze obrywala za to, oceny w szkole bardzo dobre, ale tez zaczala nei mowic jak 3 dostala i dopiero jak poprawila, kochajaca coreczka mowiaca co chwile kocham Cie mamusiu. Powiem Wam, ze teraz te slowa dla mnienic nie znacza z jej ust, od razu mam przed pczami te wiadomosci wysylane do jakichs gnojkow,ze tego kocha,ze caluje i to z jezyczkiem i dlugo.Zygac mi sie chce, jestem zalamana, dzisiaj czeka nas rozmowa z nia jak wroci, na spokojnie, bez nerwow, bedzie miala szlaban na wszystko, zero tv, jedynie komputer ale tez z ograniczonym dostepem do netu.
Weronisiu kochana pisze to tez dlatego zeby Ciebie ostrzec, uwazaj na to co Twoja cora robi, z kim sie zadaje, co kombinuja te dzieciaki. Moja majaca wszystko dziewczynka zmienila sie w nie wiem co..........A nawijała o koleżankach ze chca być króliczkami playboya, ze one sa chore,ze siecaluja i zakochuja a tu sięokazuje, ze nasza jest taka sama....cicha woda........musimy teraz zabrac sie za nia jeszcze bardziej i kontrolowac wszytsko, nieufamy juz jej, a miala tak wiele... ehh wybaczcie ale chce mi sie plakac, czlowiek flaki wyprowa zeby dac dziecku wszystko, dba o nie, pilnuje, kocha jak nie wiem, a tu taki numer, jeszcze pisala,ze jej problemem sa rodzice, bo daja kary i zabieraja komp i komorke jak cos przeskrobie....i wiele innych rzeczy, klamstw, itp. ehhh czekamy az wroca, juz ma czystke w pokojuzrobiona, powyrzucane wszystko co jest zwiazane z disney channel i tymi zasmolonymi gowniarzami gwiazdami. Powiem Wam, ze Filipowi za zadne skarby nie pozwolimy tego ogladac, to pranie mozgu dzieciom i wpajanie im bzdur i twozrenie idealej rzeczywistosci bez kar, nakazow i zakazow. Ok koniec, bo nei chcę Was już meczyć więcej, Odezwę się jutro i powiem Wam jaka była jej reakcja i co sie wydarzyło.

Miłego wieczorku kochane
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 17:35   #3457
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Kochana Karolinko, tak mi strasznie przykro! mimo, że jeszcze nie mam dziecka, to wyobrażam sobie jaki szok musi to być dla ciebie i jaki straszny zawód. Zwłaszcza, że to dziewczynka, twoja ukochana, malutka córeczka.... z tego co pisałaś zawsze o Oli to bym w życiu nie przypuszczała, że taki kłamczuch z niej może być, kto by pomyślał? to mnie przeraża, w czym i w kim dzieci teraz widzą dla siebie autorytety, na czym się wzorują! wszyscy mamy na sumieniu grzeszki młodości i myślę, że moja mama też zmieniła by zdanie o mnie gdyby wiedziała o moich wybrykach, ale to w liceum, na studiach a nawet już po studiach jak już pracowałam ale nie tak wcześnie!!!! ola ma dopiero 10 lat, takie rzeczy nie powinny ją jeszcze W TEN SPOSÓB interesować....
Karolinko, jedyne co teraz wam dobrze zrobi, to naprawdę, podejdźcie do tego w miarę możliwości bez nerwów i wytłumaczyć jej dlaczego jesteście źli i dlaczego to co ona robi jest złe. Bo same nerwy nie poprawią sytuacji i awantura. ona musi sobie zdawać sprawę, że ktoś może wykorzystać to co ona robi. jakiś zboczony stary pedofil, albo jeszcze gorzej!
Karolinko i pamiętaj, nie smutaj się, bo to co ona pisze do tych kolesi, to na pewno jest jej wyobraźnia tylko, wpływ koleżanek, telewizji, ale na pewno nie zrobiła by takich rzeczy w rzeczywistości!
aa, i dobrze zrobiłaś, że zbrałaś jej te rzeczy, niech ma trochę szok, jak wróci do domu, może coś do niej dotrze....
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 17:50   #3458
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
Kochana Karolinko, tak mi strasznie przykro! mimo, że jeszcze nie mam dziecka, to wyobrażam sobie jaki szok musi to być dla ciebie i jaki straszny zawód. Zwłaszcza, że to dziewczynka, twoja ukochana, malutka córeczka.... z tego co pisałaś zawsze o Oli to bym w życiu nie przypuszczała, że taki kłamczuch z niej może być, kto by pomyślał? to mnie przeraża, w czym i w kim dzieci teraz widzą dla siebie autorytety, na czym się wzorują! wszyscy mamy na sumieniu grzeszki młodości i myślę, że moja mama też zmieniła by zdanie o mnie gdyby wiedziała o moich wybrykach, ale to w liceum, na studiach a nawet już po studiach jak już pracowałam ale nie tak wcześnie!!!! ola ma dopiero 10 lat, takie rzeczy nie powinny ją jeszcze W TEN SPOSÓB interesować....
Karolinko, jedyne co teraz wam dobrze zrobi, to naprawdę, podejdźcie do tego w miarę możliwości bez nerwów i wytłumaczyć jej dlaczego jesteście źli i dlaczego to co ona robi jest złe. Bo same nerwy nie poprawią sytuacji i awantura. ona musi sobie zdawać sprawę, że ktoś może wykorzystać to co ona robi. jakiś zboczony stary pedofil, albo jeszcze gorzej!
Karolinko i pamiętaj, nie smutaj się, bo to co ona pisze do tych kolesi, to na pewno jest jej wyobraźnia tylko, wpływ koleżanek, telewizji, ale na pewno nie zrobiła by takich rzeczy w rzeczywistości!
aa, i dobrze zrobiłaś, że zbrałaś jej te rzeczy, niech ma trochę szok, jak wróci do domu, może coś do niej dotrze....
Jeszcze jestem, dziękuję skarbie za pocieszenie i miłe słowa, ja siedze i wyję, ze zła ze mnie matka, a Łukasz mi stuka po głowie, ze to nie moja wina, ma rację, bo skąd ja to mogłam wiedzieć, on tez nie wiedział, nie dopuszczaliśmy nawet takiej myśli do siebie, ze nasze dizecko moze takie byc i robic takie rzeczy! Mowię Ci, nasze maleństwa musimy jak najdalej tzrymać od tv, durnych kreskówek, filmów i wszystko monitorować od początku, bo jednak dziecku nie można dac kredytu zaufania, trzeba je kochać, ale wychowywać i to bardzo konsekwentnie, zawalilismy, ale powiedz kto by pomyslał, ze własnemu dizecku nie można zaufac?? Nie będziemy robić awantury, tak jak piszesz, na spokojnie, Łukasz bedzie z nia o penisie nawet rozmawial i o sexie bo to co ja mowilam widocznie nie dotarlo, moze jak facet jej powie, to dotrze, hormony jej szaleja widocznie, od roku ma okres i od tego czasu zaczela cos glupiec,ale nic nei wskazywalo,ze to tak zabrnie daleko! Teraz sobie przewalila wszystko, nk ma zablokowana,nawet ejj glowne konto, nie bedzie miala, nei zasluguje, ona miala sie za dobrze widocznie, wszyscy latali kolo jej dupki, a szczegolnei babcia, jedynie meza sie boi, mnie mniej, bo jak to matka za miekka jestem, ale skonczylo sie...teraz spokojnie do porodu poczekam, dojde po do siebie i wezme sie za nia, sporty, zakupy, jezyki obce na maxa wszystko bedzie podkrecone i nie bedzie miala czasu na kolezanki idiotki, zadnych wyjsc na urodziny dopuki nie odbuduje zaufania, a bedzie jej ciezko. Kurcze dziewczyny bycie rodzicem to mega wyzwanie, myslelismy,ze ona juz jest na tyle duza, bo w koncu skoczy 12 lat ze mozemy ja powaznie traktowac i ufac, a tu klops... ehhh znowu się zale.

A chcialam Ci napisac jeszcze,ze to normalka,ze piszemy o tym co nas boli-patrz na mnie, ja Wam najwięcej chyba truję, a Wy jestescie najukochańsze i jeszcze mnie wspieracie ale ja też staram się jak mogę Was wszystkie pocieszać i wspierać, bo po to tutaj jesteśmy! I smaruj nóżki i jak siedzisz, czy leżysz zawsze je miej wyżej zeby nie puchły, ja mam na razie spokój, ale głoenie siedze właśnie z nogami w górze.
Lecę coś zjeśc, muszę pochustać Filusia, bo szleje za bardzo po tej wczorajszej glukozie ma power jak nie wiem brzuch mi cały chodzi, kocham to, ale czasem mnie już wszystko boli a i zapomnialam, super, ze maluszka poczulaś!!!!!!!!! To teraz bedziesz miała rewolucje jak ja z Filusiem kochane bobaski niech szaleją

Buziaczki i do jutra
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 18:25   #3459
irsin
Zakorzenienie
 
Avatar irsin
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 7 028
GG do irsin
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Witajcie kochane moje

Kasiu współczuję kłótni, mama nie powinna ingerowac w Twoje podejście do kościoła, robisz słusznie, to Twoje życie i Twoje decyzje. Ja w kościele nie byłam 7 miesięcy, a jestem wierząca, teraz i tak bym tam nie wysiedziała, a nasze nabożeństwa trwają z 1,5h, a poza tym wiara w Boga to nie jest latanie do kościła i klepanie modlitw z pamięci! To codzienne zycie, pomoc innym i zwyczajnei bycie dobrym człowiekiem, modlic sie można wszędzie i wlasnymi słowami i taka modlitwa jest najlepsza. Mam nadzieję, ze mamie przejdzie szybko i dojdzie do wniosku, ze przesadziła.

Karolinko gratuluje wyboru imienia!! Jest najcudowniejsze na świecie ale fajnie, bardzo się ciesze, że też bedzie Filipek

Weronisiu przekonuj mężusia, przekonuj będą 3 Filipki

Kasienko dziękuję za otuchę i wsparcie, jestes kochana

A na koniec powiem Wam, ze jestem podłamana totalnie. Ola wywinęła nam niezły numer. Od początku, mój mężuś jest informatykiem i coś go tknęło żeby zainstalować na jej kompie program śledzący jej poczynania w necie, ona nie wie o tym, bo nie ma szans żeby to zobaczyła, to program "oko szefa" dla firm i instytucji. No więc........odkryliśmy, ze ma z 7 kont fikcyjnych na naszej klasiie, pisze z jakimiś gościami o calowaniu, sexie, pisze im,ze ich kocha itp itd............nawet o wsadzaniu penisa........ona udaje jakies gwiazdy disneya- Weronisiu Ty na pewno wiesz o co biega, bo Twoja cora jest w tym samym wieku, zakochala sie w braciach sprous, takich beznadziejnych bachorach z jakiegos pokopanego serialu. My na poczatku pozwalalismy jej ogladac disney channe, bo coz w tym zlego? Ale zaczeły sie odzywki nie takie, takie jak ma ta cała Hannah Montana , potem ci bliźniacy i na początku żartowaliśmy sobie z tego, ale zaczeło nam to podpadać no i wczoraj ta akcja z programem. Łukasz zalogował się na te konta-program wyczytuje hasła i wszystko, poczytaliśmy wszystko, konta juz poblokowalismy, maile miala fokcyjne na interii do tego, mowie Wam, nis umielismy zasnac do 2 w nocy, dzisiaj jestem dokitu( ona pojechala z rodzicami nad jezioro i jeszce jej nie ma) mam takiego dola,ze szok, po prostu w zyciu nie spodziewalismy si etego po niej, zawsze ulozona, fakt pyskowala, ale zawsze obrywala za to, oceny w szkole bardzo dobre, ale tez zaczala nei mowic jak 3 dostala i dopiero jak poprawila, kochajaca coreczka mowiaca co chwile kocham Cie mamusiu. Powiem Wam, ze teraz te slowa dla mnienic nie znacza z jej ust, od razu mam przed pczami te wiadomosci wysylane do jakichs gnojkow,ze tego kocha,ze caluje i to z jezyczkiem i dlugo.Zygac mi sie chce, jestem zalamana, dzisiaj czeka nas rozmowa z nia jak wroci, na spokojnie, bez nerwow, bedzie miala szlaban na wszystko, zero tv, jedynie komputer ale tez z ograniczonym dostepem do netu.
Weronisiu kochana pisze to tez dlatego zeby Ciebie ostrzec, uwazaj na to co Twoja cora robi, z kim sie zadaje, co kombinuja te dzieciaki. Moja majaca wszystko dziewczynka zmienila sie w nie wiem co..........A nawijała o koleżankach ze chca być króliczkami playboya, ze one sa chore,ze siecaluja i zakochuja a tu sięokazuje, ze nasza jest taka sama....cicha woda........musimy teraz zabrac sie za nia jeszcze bardziej i kontrolowac wszytsko, nieufamy juz jej, a miala tak wiele... ehh wybaczcie ale chce mi sie plakac, czlowiek flaki wyprowa zeby dac dziecku wszystko, dba o nie, pilnuje, kocha jak nie wiem, a tu taki numer, jeszcze pisala,ze jej problemem sa rodzice, bo daja kary i zabieraja komp i komorke jak cos przeskrobie....i wiele innych rzeczy, klamstw, itp. ehhh czekamy az wroca, juz ma czystke w pokojuzrobiona, powyrzucane wszystko co jest zwiazane z disney channel i tymi zasmolonymi gowniarzami gwiazdami. Powiem Wam, ze Filipowi za zadne skarby nie pozwolimy tego ogladac, to pranie mozgu dzieciom i wpajanie im bzdur i twozrenie idealej rzeczywistosci bez kar, nakazow i zakazow. Ok koniec, bo nei chcę Was już meczyć więcej, Odezwę się jutro i powiem Wam jaka była jej reakcja i co sie wydarzyło.

Miłego wieczorku kochane
łoł, a szlaban na wszystko to metoda?
Moim zdaniem moze wystarczy rozmowa i uprzedzenie ją,że wiecie co robi na komputerze bo zobaczyliscie.
I co z tego, ze bedzie miala na wszystko szlaban? Znienawidzi Was i bedzie opowiadala kolezankom jakich to beznadziejnych ma rodzicow.

Moze lepiej przeprowadzic rozmowe?Postanowic, ze w zwiazku z tym ,ze Was zawiodla i ze nie powinna o takich rzeczach w ogole myslec bo jest za mloda, straciliscie do niej zaufanie i bardzo duzo czasu zajmie jej odbudowanie go.

Nie dawajcie jej kar na wszystko to nic nie da

---------- Dopisano o 16:25 ---------- Poprzedni post napisano o 16:22 ----------

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
Kochana Karolinko, tak mi strasznie przykro! mimo, że jeszcze nie mam dziecka, to wyobrażam sobie jaki szok musi to być dla ciebie i jaki straszny zawód. Zwłaszcza, że to dziewczynka, twoja ukochana, malutka córeczka.... z tego co pisałaś zawsze o Oli to bym w życiu nie przypuszczała, że taki kłamczuch z niej może być, kto by pomyślał? to mnie przeraża, w czym i w kim dzieci teraz widzą dla siebie autorytety, na czym się wzorują! wszyscy mamy na sumieniu grzeszki młodości i myślę, że moja mama też zmieniła by zdanie o mnie gdyby wiedziała o moich wybrykach, ale to w liceum, na studiach a nawet już po studiach jak już pracowałam ale nie tak wcześnie!!!! ola ma dopiero 10 lat, takie rzeczy nie powinny ją jeszcze W TEN SPOSÓB interesować....
Karolinko, jedyne co teraz wam dobrze zrobi, to naprawdę, podejdźcie do tego w miarę możliwości bez nerwów i wytłumaczyć jej dlaczego jesteście źli i dlaczego to co ona robi jest złe. Bo same nerwy nie poprawią sytuacji i awantura. ona musi sobie zdawać sprawę, że ktoś może wykorzystać to co ona robi. jakiś zboczony stary pedofil, albo jeszcze gorzej!
Karolinko i pamiętaj, nie smutaj się, bo to co ona pisze do tych kolesi, to na pewno jest jej wyobraźnia tylko, wpływ koleżanek, telewizji, ale na pewno nie zrobiła by takich rzeczy w rzeczywistości!
aa, i dobrze zrobiłaś, że zbrałaś jej te rzeczy, niech ma trochę szok, jak wróci do domu, może coś do niej dotrze....
ale czemu klamczucha?
w czym ona klamie?

nie mowila rodzicom o tym co robi wiec nie klamala.
A Carol napisala,ze nie wierzy w jej "kocham cie", ktore mowila do rodzicow - a ja mysle, ze tutaj nie klamie.

Ja wiem,ze moze to zle co zrobila, ale na Boga to jest dziecko - ono nie mysli tak jak my!
Ola jest dobra dziewczyna, dla niej juz bedzie najwieksza kara,ze rodzice to wyweszyli i wiedza ,co robila.
irsin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:00   #3460
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
łoł, a szlaban na wszystko to metoda?
Moim zdaniem moze wystarczy rozmowa i uprzedzenie ją,że wiecie co robi na komputerze bo zobaczyliscie.
I co z tego, ze bedzie miala na wszystko szlaban? Znienawidzi Was i bedzie opowiadala kolezankom jakich to beznadziejnych ma rodzicow.

Moze lepiej przeprowadzic rozmowe?Postanowic, ze w zwiazku z tym ,ze Was zawiodla i ze nie powinna o takich rzeczach w ogole myslec bo jest za mloda, straciliscie do niej zaufanie i bardzo duzo czasu zajmie jej odbudowanie go.

Nie dawajcie jej kar na wszystko to nic nie da

---------- Dopisano o 16:25 ---------- Poprzedni post napisano o 16:22 ----------



ale czemu klamczucha?
w czym ona klamie?

nie mowila rodzicom o tym co robi wiec nie klamala.
A Carol napisala,ze nie wierzy w jej "kocham cie", ktore mowila do rodzicow - a ja mysle, ze tutaj nie klamie.

Ja wiem,ze moze to zle co zrobila, ale na Boga to jest dziecko - ono nie mysli tak jak my!
Ola jest dobra dziewczyna, dla niej juz bedzie najwieksza kara,ze rodzice to wyweszyli i wiedza ,co robila.
napisałam, że Ola kłamała, bo mówiła Karolinie, że jej koleżanki to idiotki bo gadają o seksie, a sama zachowywała się cały czas tak jak i one.
no cóż wychowywanie dzieci to chyba najtrudniejsze wyzwanie jakie nas czeka w życiu. i my możemy radzić i tak dalej, ale każda matka musi robić to co uważa za słuszne, bo uwierz mi, każde dziecko jest inne, ja pracuję w szkole to wiem, że na jednego jakaś tam kara podziała, a na innego już nie, a każda mama i tata znają najlepiej pod tym kątem swoje dzieci.

---------- Dopisano o 18:58 ---------- Poprzedni post napisano o 18:54 ----------

Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
Ja wiem,ze moze to zle co zrobila, ale na Boga to jest dziecko - ono nie mysli tak jak my!
uwierz mi, że 10-letnie dziecko, które dorasta w normalnej rodzinie z jasnym systemem wartości wie co jest dobre, a co złe.

---------- Dopisano o 19:00 ---------- Poprzedni post napisano o 18:58 ----------

tak czy inaczej, Carol, mam nadzieję, że po rozmowie Ola zrozumie swój błąd i zrobi wszystko, żeby zdobyć z powrotem wasze zaufanie. powiem ci, że bardzo dobrze że twój mąż z nią o tym porozmawia, to jej na pewno da do myślenia, zawsze to facet i powie jej z punktu widzenia faceta. będzie dobrze słońce.
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:04   #3461
irsin
Zakorzenienie
 
Avatar irsin
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 7 028
GG do irsin
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
napisałam, że Ola kłamała, bo mówiła Karolinie, że jej koleżanki to idiotki bo gadają o seksie, a sama zachowywała się cały czas tak jak i one.
no cóż wychowywanie dzieci to chyba najtrudniejsze wyzwanie jakie nas czeka w życiu. i my możemy radzić i tak dalej, ale każda matka musi robić to co uważa za słuszne, bo uwierz mi, każde dziecko jest inne, ja pracuję w szkole to wiem, że na jednego jakaś tam kara podziała, a na innego już nie, a każda mama i tata znają najlepiej pod tym kątem swoje dzieci.

---------- Dopisano o 18:58 ---------- Poprzedni post napisano o 18:54 ----------



uwierz mi, że 10-letnie dziecko, które dorasta w normalnej rodzinie z jasnym systemem wartości wie co jest dobre, a co złe.

---------- Dopisano o 19:00 ---------- Poprzedni post napisano o 18:58 ----------

tak czy inaczej, Carol, mam nadzieję, że po rozmowie Ola zrozumie swój błąd i zrobi wszystko, żeby zdobyć z powrotem wasze zaufanie. powiem ci, że bardzo dobrze że twój mąż z nią o tym porozmawia, to jej na pewno da do myślenia, zawsze to facet i powie jej z punktu widzenia faceta. będzie dobrze słońce.
metropolitan, nie chce lapac za slowka, ale mimo,ze dziecko wie co jest dobre, a co zle i dorasta w normalnej rodzinie to i tak moze zrobic cos glupiego lub nierozsadnego (jak corka Carol).


Ja mialam jasny system wartosci i co, zdarzaly mi sie glupoty jak pewnie kazdemu.
irsin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:15   #3462
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
łoł, a szlaban na wszystko to metoda?
Moim zdaniem moze wystarczy rozmowa i uprzedzenie ją,że wiecie co robi na komputerze bo zobaczyliscie.
I co z tego, ze bedzie miala na wszystko szlaban? Znienawidzi Was i bedzie opowiadala kolezankom jakich to beznadziejnych ma rodzicow.

Moze lepiej przeprowadzic rozmowe?Postanowic, ze w zwiazku z tym ,ze Was zawiodla i ze nie powinna o takich rzeczach w ogole myslec bo jest za mloda, straciliscie do niej zaufanie i bardzo duzo czasu zajmie jej odbudowanie go.

Nie dawajcie jej kar na wszystko to nic nie da

---------- Dopisano o 16:25 ---------- Poprzedni post napisano o 16:22 ----------



ale czemu klamczucha?
w czym ona klamie?

nie mowila rodzicom o tym co robi wiec nie klamala.
A Carol napisala,ze nie wierzy w jej "kocham cie", ktore mowila do rodzicow - a ja mysle, ze tutaj nie klamie.

Ja wiem,ze moze to zle co zrobila, ale na Boga to jest dziecko - ono nie mysli tak jak my!
Ola jest dobra dziewczyna, dla niej juz bedzie najwieksza kara,ze rodzice to wyweszyli i wiedza ,co robila.
Kochana ona nie ma i nie bedzie miala szlabanu na wszystko, tylko na to czym sobie na niego zasluzyla, internet ma dalej, bedzie monitorowana, a powiem Ci,ze szlaban jest najlepsza metoda, uwierz mi zobaczysz jak Twoje dziecko bedzie mialo tyle lat co ona. My z nia zawsze rozmawialismy i rozmawiamy, nikt jej nie wyzywa, nie krzyczy i nie powoduje,ze czuje sie gorsza. Niestety kochana rozmowa powtarzana nawet 10 razy czasami nic nie daje, dzieckojest tak cwane,ze szuka innych metod osiagniecia swojego celu w tym wypadku-klikanie i pisanie na tych profilach. ja nie moge dopuscic do tego zeby miala dostep do nk, bo moze byc tylko gorzej! wyobrazasz sobie co mogloby byc dalej jakby dalej pisala z tymi kolesiami???? Gwarantuje Ci, stoczylaby sie, zylaby w tym siwecie i z niegiem czasu nic juz by do niej nie dotarlo, dlatego w takim wypadku musisz podjac radykalne kroki, niestety, jestesmy rodzicami i to nasz obowiazek!
A co ona bedzie gadala koleaznkom w szkole to mnie nie interesuje, zawsze dziecko znajdzie cos na rodzica i zawsze bedzie na niego wyzywac, chocbyś weszla mu totalnie do pupy. Wiesz, ja jestem pedagogiem, znam tez psychike dziecka, staralam sie niczego nie zabraniac,ufac bezgranicznie i co? kary miala tylko jak przyniosla zla ocene i kary nie byly nie wiadomo jakie, mailana 1 czy 2 dni zabierany komputer i komorke, czy to takie straszne?? Nie skadze, kazdy czlowiek musi znac karnosc i musi wiedzie,ze jak zrobi cos zlego, to niestety poniesie tego konswkwencje. Ja nie dopuszcze do tego aby jej idolami i wzorcami byli jacys idioci z disney channel! Sorry, ale jej wzorem maja byc rodzice a nie kolestwo i wyimaginowany swiat!
Co do mowienia kocham, ja nie neguje tego,ze nas kocham w zyciu! |Wiem, ze nas kocha, ale sorry, zeby tak pisac do obcych i to jak czesto i takie teksty?! Nie zastanawialabys sie nad tym? jakbys sie wtedy czula jakby Twoje dziecko co chwile Ci to mowilo a Ty bys wiedziala o tych tekstach? To boli i budzi watpliwosci i to normalna reakcja czlowieka,ze zaczyna powatpiewac. A klamczucha to ona jest, bo jak to inaczej nazwac? Z ocenami tez nas klamala.... Ja jestem tym typem rodzica, ze nie idealizuje swojego dziecka, bo to do niczego dobrego nie prowadzi, jak dziecko cos przeskrobie, jest kara, jak zasluzy jest nagroda. To ciezka sytuacja, ale my jako dorosli musimy wyciagnac konsekwencje, kochana rozmowa nie zalatwi wszystkiego, robilaby dalej to samo i nawet nie chce myslec co by moglo sie stac, pzreciez w sieci jest tyle niebezpieczenstw, pedofile, gwalciciele... a nietrudno na takiego trafic, ja nei wiem z kim ona pisala! I dlatego juz nie bedzie miala dostepu do tego, kociec. Dalej jest i bedzie naszym skarbem najwiekszym,ale my mamy ja wychowac na porzadnego czlowieka ktory ma wartosci, ktory szanuje i kocha naprawde, ktory nie klamie i który wie co jest dobre i zle. Ale wywód walnelam, mam nadzieje, ze z tej calej sytuacji bedzie pozytek na przyszlosc dla Was, bo przeciez kazde dziecko moze wywinac taki numer.

---------- Dopisano o 19:15 ---------- Poprzedni post napisano o 19:11 ----------

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
napisałam, że Ola kłamała, bo mówiła Karolinie, że jej koleżanki to idiotki bo gadają o seksie, a sama zachowywała się cały czas tak jak i one.
no cóż wychowywanie dzieci to chyba najtrudniejsze wyzwanie jakie nas czeka w życiu. i my możemy radzić i tak dalej, ale każda matka musi robić to co uważa za słuszne, bo uwierz mi, każde dziecko jest inne, ja pracuję w szkole to wiem, że na jednego jakaś tam kara podziała, a na innego już nie, a każda mama i tata znają najlepiej pod tym kątem swoje dzieci.

---------- Dopisano o 18:58 ---------- Poprzedni post napisano o 18:54 ----------



uwierz mi, że 10-letnie dziecko, które dorasta w normalnej rodzinie z jasnym systemem wartości wie co jest dobre, a co złe.

---------- Dopisano o 19:00 ---------- Poprzedni post napisano o 18:58 ----------

tak czy inaczej, Carol, mam nadzieję, że po rozmowie Ola zrozumie swój błąd i zrobi wszystko, żeby zdobyć z powrotem wasze zaufanie. powiem ci, że bardzo dobrze że twój mąż z nią o tym porozmawia, to jej na pewno da do myślenia, zawsze to facet i powie jej z punktu widzenia faceta. będzie dobrze słońce.
Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
metropolitan, nie chce lapac za slowka, ale mimo,ze dziecko wie co jest dobre, a co zle i dorasta w normalnej rodzinie to i tak moze zrobic cos glupiego lub nierozsadnego (jak corka Carol).


Ja mialam jasny system wartosci i co, zdarzaly mi sie glupoty jak pewnie kazdemu.
Dziękuję Karolinko masz rację na jednego działa jedno a na innego co innego, na nią rozmowa średnio, mimo to zawsze z nia rozmawiamy ,ale kary skutkuja tym bardziej,ze naprawde nei sa koncem jej swiata, wrecz przeciwnie, ona potem jest lepsza.

Irsin słonko, kazdy z nas robil glupoty, ale ja w wieku 12 lat o sexie nie mialam pojed=cia takiego jak dzieci teraz i nawet o chlopakach nie myslalam, to jest straszne i musimy z tym walczyc i wpajac odpowiedni system wartosci.
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:15   #3463
irsin
Zakorzenienie
 
Avatar irsin
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 7 028
GG do irsin
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Kochana ona nie ma i nie bedzie miala szlabanu na wszystko, tylko na to czym sobie na niego zasluzyla, internet ma dalej, bedzie monitorowana, a powiem Ci,ze szlaban jest najlepsza metoda, uwierz mi zobaczysz jak Twoje dziecko bedzie mialo tyle lat co ona. My z nia zawsze rozmawialismy i rozmawiamy, nikt jej nie wyzywa, nie krzyczy i nie powoduje,ze czuje sie gorsza. Niestety kochana rozmowa powtarzana nawet 10 razy czasami nic nie daje, dzieckojest tak cwane,ze szuka innych metod osiagniecia swojego celu w tym wypadku-klikanie i pisanie na tych profilach. ja nie moge dopuscic do tego zeby miala dostep do nk, bo moze byc tylko gorzej! wyobrazasz sobie co mogloby byc dalej jakby dalej pisala z tymi kolesiami???? Gwarantuje Ci, stoczylaby sie, zylaby w tym siwecie i z niegiem czasu nic juz by do niej nie dotarlo, dlatego w takim wypadku musisz podjac radykalne kroki, niestety, jestesmy rodzicami i to nasz obowiazek!
A co ona bedzie gadala koleaznkom w szkole to mnie nie interesuje, zawsze dziecko znajdzie cos na rodzica i zawsze bedzie na niego wyzywac, chocbyś weszla mu totalnie do pupy. Wiesz, ja jestem pedagogiem, znam tez psychike dziecka, staralam sie niczego nie zabraniac,ufac bezgranicznie i co? kary miala tylko jak przyniosla zla ocene i kary nie byly nie wiadomo jakie, mailana 1 czy 2 dni zabierany komputer i komorke, czy to takie straszne?? Nie skadze, kazdy czlowiek musi znac karnosc i musi wiedzie,ze jak zrobi cos zlego, to niestety poniesie tego konswkwencje. Ja nie dopuszcze do tego aby jej idolami i wzorcami byli jacys idioci z disney channel! Sorry, ale jej wzorem maja byc rodzice a nie kolestwo i wyimaginowany swiat!
Co do mowienia kocham, ja nie neguje tego,ze nas kocham w zyciu! |Wiem, ze nas kocha, ale sorry, zeby tak pisac do obcych i to jak czesto i takie teksty?! Nie zastanawialabys sie nad tym? jakbys sie wtedy czula jakby Twoje dziecko co chwile Ci to mowilo a Ty bys wiedziala o tych tekstach? To boli i budzi watpliwosci i to normalna reakcja czlowieka,ze zaczyna powatpiewac. A klamczucha to ona jest, bo jak to inaczej nazwac? Z ocenami tez nas klamala.... Ja jestem tym typem rodzica, ze nie idealizuje swojego dziecka, bo to do niczego dobrego nie prowadzi, jak dziecko cos przeskrobie, jest kara, jak zasluzy jest nagroda. To ciezka sytuacja, ale my jako dorosli musimy wyciagnac konsekwencje, kochana rozmowa nie zalatwi wszystkiego, robilaby dalej to samo i nawet nie chce myslec co by moglo sie stac, pzreciez w sieci jest tyle niebezpieczenstw, pedofile, gwalciciele... a nietrudno na takiego trafic, ja nei wiem z kim ona pisala! I dlatego juz nie bedzie miala dostepu do tego, kociec. Dalej jest i bedzie naszym skarbem najwiekszym,ale my mamy ja wychowac na porzadnego czlowieka ktory ma wartosci, ktory szanuje i kocha naprawde, ktory nie klamie i który wie co jest dobre i zle. Ale wywód walnelam, mam nadzieje, ze z tej calej sytuacji bedzie pozytek na przyszlosc dla Was, bo przeciez kazde dziecko moze wywinac taki numer.
Mam nadzieje,ze juz wiecej nie wywinie
ja sama spalilabym sie ze wstydu przed rodzicami gdyby odkryli cos takiego
irsin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:23   #3464
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
Mam nadzieje,ze juz wiecej nie wywinie
ja sama spalilabym sie ze wstydu przed rodzicami gdyby odkryli cos takiego
Ja też mam taką nadzieję, myślę, ze to będzie dobra szkoła dla niej, ze juz nigdy nas nie zawiedzie i sie zmieni. ja też bym sie spalila ze wstydu, z reszta ja bym w zyciu czegos takiego nie robila, nie pisala, nie wiem skad sie to wzielo, podejrzewam,ze to te kolezanki ja namowily i do szkoly Łukasz tez pojdzie i na zebraniu to poruszy, bo ja nigdzie do konca roku szkolnego nie pojde. Wybaczcie,ze wprowadzilam taka atmosfere i wzbudzilam takie emocje, dziekuje Wam za wszystkie opinie i wsparcie
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:52   #3465
irsin
Zakorzenienie
 
Avatar irsin
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 7 028
GG do irsin
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Ja też mam taką nadzieję, myślę, ze to będzie dobra szkoła dla niej, ze juz nigdy nas nie zawiedzie i sie zmieni. ja też bym sie spalila ze wstydu, z reszta ja bym w zyciu czegos takiego nie robila, nie pisala, nie wiem skad sie to wzielo, podejrzewam,ze to te kolezanki ja namowily i do szkoly Łukasz tez pojdzie i na zebraniu to poruszy, bo ja nigdzie do konca roku szkolnego nie pojde. Wybaczcie,ze wprowadzilam taka atmosfere i wzbudzilam takie emocje, dziekuje Wam za wszystkie opinie i wsparcie
wzbudzaj , wzbudzaj

dzieci same takich rzeczy nie wymyslaja, raczej z kims - wiec pewnie "pomogly" kolezanki
fajnie byloby gdyby wychowawczyni w szkole moze porozmawiala z nimi o seksie, chyba,ze maja wiedze o zyciu w rodzinie ?(jak sie nazywa ten przedmiot?)
irsin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 23:25   #3466
Kasia_Dublin
Zadomowienie
 
Avatar Kasia_Dublin
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Witajcie,

U mnie w domku juz troche lepiej ale tato dalej jest smutny . Mam nadzieje ze jutro juz sie rozweseli troszke.

Carol jesli chodzi o Ole to przykro mi ze musieliscie sie o niej dowiedziec takich rzeczy. Wiesz widze w niej duzo podobienstwa do siebie kiedy bylam w jej wieku. Bylam zawsze grzeczna i ulozona tak ze moj wychowawca w szkole i rodzice mieli do mnie pelne zaufanie, wrecz nie dopuszczali mysli ze moglabym sie wpakowac w jakies tarapaty. A ja to wykozystywalam i stalam sie straszna klamczucha. Jedno co moge ci doradzic na przyszlosc to cokolwiek opowiadalam rodzicom o kolezankach czy kolegach najczesciej bylo opowiescia o mnie. Nie wiem moze w tym wieku dzieci maja przekonanie ze to wszystkim niezle zamydli oczy (no i do pewnego stopnia to dzialalo). Wiec zawsze mowilam co robia i jakie to jest glupie a pozniej rodzice sie dowiedzieli ze to ja to robilam (ale wtedy faktycznie nie byl to seks tylko jakies bomby smrodu, wagary czy dokuczanie innym). Takze takie bezgraniczne zaufanie moze doprowadzic wlasnie do takiego zludzenia i dziecko to widzi i sobie mysli ze wszystkich nabiera i jest super. No i zobaczysz ze wstyd zrobi swoje bo mi rodzice swego czasu (wtedy juz chyba mialam 15 czy 16 lat) przeczytali pamietnik i do tej pory jest mi wstyd jak sobie o tym pomysle. Takze zobaczysz ze sam fakt ze o tym wszystkim sie dowiedzieliscie wywrze na niej ogromne wrazenie i wiele zmieni (bedzie za nia chodzila mysl ze mozecie sie dowiedziec o jej kolejnych poczynaniach). No i czestrza kontrola bo tak naprawde ona dalej jest dobrym dzieckiem tylko zabladzila bo na tyle mogla sie 'oddalic'. Ja wrocilam do bycia ulozona bo wlasnie bylam pod stala kontrola w szkole i w domu, mialam ograniczony czas z kolezankami. Jesli chodzi o wiecej dodatkowych zajec to tez moze troszke zle zadzialac bo latwo przez takie zmuszanie wywolac w nich wstret do czegos (np wlasnie jezyki). No i przede wszystkim wiecej rozmow i uwazne sluchanie typu mowi o kolezance ale moze to opowiesc o niej samej? Kochanie wierze ze bedzie dobrze, ja z tego wyroslam a uwierz mi moja mama do tej pory mowi jakie miala ze mna problemy. Mam nadzieje ze to tylko faza
__________________

Czy to jawa czy to sen...
Kasia_Dublin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 07:58   #3467
anula_81
Zakorzenienie
 
Avatar anula_81
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Oslo, Norwegia
Wiadomości: 3 419
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Hej dziewczyny, tak was wczoraj podczytywalam, a dzisiaj juz w pracy od samego rana bo duuuzo do zrobienia.
Kasiu mam nadzieje, ze rodzice przestana sie na ciebie denerwowac. U mnie w domu tez czesto wybucha taka atmosfera. Moi rodzice sa trudni bardzo i maja swoje systemy wartosci i swoje przyzwyczajenia ktorym trzeba sie podporzadkowac. Ja jednak juz z nimi nie mieszkam od 18 roku zycia i zawsze jak jestem w domu to po max dwoch dniach wybuchaja awantury. A ja tez zawsz epotem mam pretensje do siebie ze nie umialam pewnych rzeczy przemilczec. Ale wiesz, ze jak wrocisz do Dublina oni juz zaraz za Toba zatesknia i z pewnoscia beda dzwonic i zalowac, ze wprowadzili taka atmosfere. W koncu to rodzice i jesli maja jakies pretensje to tylko dlatego ze im na tobie bardzo zalezy.

Carol! ja sie zgadzam z Kasia to co ona mowi to swieta prawda, ja tez bylam grzeczna baaardzo dziewczynka..... i zawsze opowiadalam mamie, juz jak mialam 16-17 lat, ze moje kolezanki to takie i siakie, ze podpalaja papierosy a sama podpalalam, poza tym bylam grzeczna, ale jak kazde dziecko uzywalam zaufania rodzicow i robilam tez sporo tzn zakazanych rzeczy, w szkole jest sie w grupie i zawsze ta niegrzeczna grupa jest najfajniejsza i najbardziej porzadana i czesto te tzn grzeczne dzieci tak naprawde chca przynalezec do tej niegrzecznej grupy wiec czesto nasladuja sie nawzajem. Mnie tez mama przeczytala pamietnik jak mialam ok 16 lat i to bylo ogromne upokorzenie ale i nauczka, Ale duzo zrozumialam i dzieki temu nei zwariowalam i nie uderzyla mi woda sodowa do glowy jak wyjechalam z domu na studia majac 18 lat.

Dasz rade Carol trzymam kciuki!
i pozdrawiam wszystkie dziewczyny, uciekam bo mam sporo pracy a po pracy terapia bede was podczytywac
__________________
Zycie jest tylko jedno

Zosienka jest juz z nami

Zosia
anula_81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 09:19   #3468
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
weronika, uważaj, moja mama złamała sobie na rowerze nogę jak była w ciąży i w gipsie musiała biedaczka chodzić. u mnie nie ma dnia, żebym nie myślała o rowerku bo uwielbiamy z małżem jeźdźić, ale na czas ciąży odpuszczam .... niestety
Nie strasz mnie W życiu sobie niczego nie złamałam, czemu miałoby to nastąpić właśnie teraz?
Uważam i jeżdzę zawsze ostrożnie. Poza tym nie jeżdżę ulicami i po mieście, tylko w parku. Mam nadzieję, że nic mi nie będzie.

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
A na koniec powiem Wam, ze jestem podłamana totalnie. Ola wywinęła nam niezły numer.
...
Weronisiu kochana pisze to tez dlatego zeby Ciebie ostrzec, uwazaj na to co Twoja cora robi, z kim sie zadaje, co kombinuja te dzieciaki.
Carol... popłakałam się... Szok! Nie mogę dojść do siebie! Nawet nie wiem co napisać.
Przeraziłaś mnie strasznie!

Powiem Ci, że moje dzieci mają zakaz oglądania bardzo wielu filmów i bajek. Kontroluję to odkąd zaczęli w ogóle oglądać TV. Mam nadzieję, że niczego nie przeoczę.
Choć przyznam szczerze, że bardzo nie podobają mi się ostatnie odcinki Hanny Montany, bo Hannah nagle się zakochał i już nie jest tą dziewczyną sprzed kilku odcinków. Nie wiem jak mam to wyjaśnić córce, bo i tak już zabroniłam jej wielu innych filmów.
To samo się tyczy jej ulubionego H2O. Tam też tylko o miłości...

Moja córka w lipcu skończy 12 lat, ale okresu jeszcze nie ma. Jednak bardzo dojrzewa. Wylazły jej włoski, cycuszki rosną, no i okropne prychole na czole. To znak, że dojrzewa intensywnie.
Boję się potwornie, że wywinie mi taki numer jak Tobie. Ma nieograniczony dostęp do netu. Gra tylko w jakieś niewinne gry, wchodzi na NK i gada z koleżankami. Głębiej nie śledziłam, ale mam nadzieję, że ona jeszcze na tym etapie nie jest...

Ale dzięki za ostrzeżenie.. będę ją teraz pilnować i śledzić. Szok! Normalnie nie można ufać własnym dzieciom... Masakra. Co nas jeszcze spotka?...

Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
łoł, a szlaban na wszystko to metoda?
Moim zdaniem moze wystarczy rozmowa i uprzedzenie ją,że wiecie co robi na komputerze bo zobaczyliscie.
I co z tego, ze bedzie miala na wszystko szlaban? Znienawidzi Was i bedzie opowiadala kolezankom jakich to beznadziejnych ma rodzicow.

Moze lepiej przeprowadzic rozmowe?Postanowic, ze w zwiazku z tym ,ze Was zawiodla i ze nie powinna o takich rzeczach w ogole myslec bo jest za mloda, straciliscie do niej zaufanie i bardzo duzo czasu zajmie jej odbudowanie go.

Nie dawajcie jej kar na wszystko to nic nie da

....
Ja wiem,ze moze to zle co zrobila, ale na Boga to jest dziecko - ono nie mysli tak jak my!
Ola jest dobra dziewczyna, dla niej juz bedzie najwieksza kara,ze rodzice to wyweszyli i wiedza ,co robila.
Irsin kochanie... Tobie łatwo tak pisać, bo nie masz 12-latki pod dachem Na prawdę...
Ja miałam kiedyś dokładnie takie zdanie jak Ty. ALe z czasem jak dzieci podrastały zaczęły mi się otwierać oczy i już wiem, że dzieci trzeba trzymać krótko.
Jestem z tych, co dzieci nigdy nie biją, ale za to daję kary. To najlepszy sposób na moje dzieci. Tak nie chcą kar, że chodzą jak w zegarku, słuchają się itp. Po prostu wiedzą, gdzie jest moja granica i ile im mogę odpuścić... i tego się trzymają. Zarazem mają pełen luz. To one muszą się pilnować, żeby uniknąc kar. I jakoś to u nas super funkcjonuje.

Mój tata ma inne zdanie i nieraz rękę już podniósł na moje dzieci z zamiarem klepnięcia... Strasznie się z nim o to kłócę, bo on uważa, że bicie to najlepsza metoda na wszystko. Bił mnie potwornie... miałam nieraz takie krwiaki, że nie mogłam pójść do szkoły! A matka robiła mi okłady, żeby opuchlizna zeszła! I co?
Ja byłam dzieckiem idealnym, jak z bajki. Ale moi rodzice nie mają nawet pojęcia ile mam naskrobane za uszami JAk to dzieciaki

To prawda, że dziecko to dziecko, ale są pewne granice, których nie wolno przekroczyć!

Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
Ja mialam jasny system wartosci i co, zdarzaly mi sie glupoty jak pewnie kazdemu.
Głupoty zdarzają się każdemu nawet idealnemu dziecku. Co innego jednak głupoty, a co innego - to co zrobiła Ola To już nie są głupoty. To jest poważna sprawa.

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Irsin słonko, kazdy z nas robil glupoty, ale ja w wieku 12 lat o sexie nie mialam pojed=cia takiego jak dzieci teraz i nawet o chlopakach nie myslalam, to jest straszne i musimy z tym walczyc i wpajac odpowiedni system wartosci.
Carol, a ja w wieku 12 lat miałam już któregoś z kolei chłopaka Byłam wzorową uczennicą, najlepsza w klasie, rodzice zachwyceni, same ochy i achy. A o tym, że mam chłopaka nie mieli pojęcia! Tylko, że w tamtych czasach 'mieć chłopaka' to było co innego niż obecnie. Wtedy pisało się liściki typu ' masz ładne oczy', nawet za rękę się wstydziłam chodzić. Bardziej robiliśmy sobie psikusy
W dzisiejszych czasach dziewczyna mająca chłopaka musi brać pigułki! Bo po to go ma, żeby się z nim bzykać! Szok!
Nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko miało pisać z obcymi w necie o penisach itp. Nie mogę sobie tego wyobrazić!
Najgorsze jest to, że nasze dorastające dzieci myślą, że chcemy dla nich źle. Nie rozumieją, że to z naszej troski czegoś im zabraniamy, żeby ich uchronić przed najgorszym. One tego po prostu nie pojmują i dlatego jeszcze bardziej się buntują... Co robić?...

Jestem tak roztrzęsiona tym co napisała Carol, że nie mogę dojść do siebie... muszę pomyśleć co robić... i jak pogadać z córką...

Edytowane przez Weronisia
Czas edycji: 2010-04-26 o 09:22
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 09:46   #3469
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Heloł
Ja już po spacerku oraz grillowym obżarstwie.
Na dodatek pierwszy raz dziś mam smaka na czekoladę Czyżby coś się u mnie zmieniło? Na sam widok słodyczy wszystko mi się w żołądku podnosiło. A dziś wciągnęłam 3 rządki czekolady


No mój tyłek tak boli, że dziś nie dam rady siedzieć na siodełku.
Mam taki głupi tyłek, że sterczą mi z niego takie dwie spiczaste kości, pewnie jakieś miednicowe. Są dość ostre, że nawet nie mogę siadać mężowi na kolanach, bo on wtedy strasznie cierpi
No i te kości mnie bolą po rowerze. A nogi nic. Dziwne.
Ale skoro zagrożenie dla mojej ciąży minęło i lekarz pozwolił mi odstawić leki, to mam zamiar jeszcze na rower się wybrać, przynajmniej dopóki mój brzuch mi nie będzie sięgał do kierownicy


Ja też mam zamiar zapisać się na ćwiczenia w wodzie dla ciężarnych. Chodziłam w drugiej ciąży od 6 m-ca i było bardzo fajnie. A ile śmiechu gdy my wszystkie z bebzunami takie pokraczne w tej wodzie


No moja głowa nadal boli, ale nie tak jak wczoraj do południa, da się znieść i nie walić głową w ścianę.


O! To widzę, że szał na Filipków Bo mi też strasznie się podoba. Drugie podoba mi się Kacperek i jeszcze Jakub.
Ja niestety nie mam zbyt dużego wyboru, bo chcę dać takie imię, które nie będzie dziwne zarówno w Niemczech jak i w Polsce.
Imię Kacper w NIemczech nie istniej, ale jest odpowiednik: Caspar, więc podobnie.
Natomiast zamiast Jakub jest Jacob i to już mi się bardzo nie podoba My byśmy wołali: Kuba, a w szkole by było: Jacob
Pozostaje jeszcze Filipek. Męża nie udało mi się przekonać na Filipka, gdy urodził się nasz syn i dał mu Thomas. Może tym razem go namówię
Mi się Kubuś strasznie podobał (ale po niemiecku, masz racje nie brzmi za fajnie)
Mam nadzieje że przekonasz tż i też będziecie mieli małego Filipka

My wczoraj z mężusiem i piesiem byliśmy na spacerku, było super. Tylko ogólnie strasznie dużo ludzi było i robili grille i smażyli kiełbaski w ognisku i złapałam takiego smaka na kiełbaskę z grilla że myslałam że się uślinie do pasa Hehe już nawet chodził mi pomysł co by może odkupić od kogoś kiełbaskę
Ale umówiliśmy się z mężem że za tydzień jest długi weekend i że wtedy też pójdziemy smażyć kiełbaski

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Witajcie kochane moje

Kasiu współczuję kłótni, mama nie powinna ingerowac w Twoje podejście do kościoła, robisz słusznie, to Twoje życie i Twoje decyzje. Ja w kościele nie byłam 7 miesięcy, a jestem wierząca, teraz i tak bym tam nie wysiedziała, a nasze nabożeństwa trwają z 1,5h, a poza tym wiara w Boga to nie jest latanie do kościła i klepanie modlitw z pamięci! To codzienne zycie, pomoc innym i zwyczajnei bycie dobrym człowiekiem, modlic sie można wszędzie i wlasnymi słowami i taka modlitwa jest najlepsza. Mam nadzieję, ze mamie przejdzie szybko i dojdzie do wniosku, ze przesadziła.

Karolinko gratuluje wyboru imienia!! Jest najcudowniejsze na świecie ale fajnie, bardzo się ciesze, że też bedzie Filipek

Weronisiu przekonuj mężusia, przekonuj będą 3 Filipki

Kasienko dziękuję za otuchę i wsparcie, jestes kochana

A na koniec powiem Wam, ze jestem podłamana totalnie. Ola wywinęła nam niezły numer. Od początku, mój mężuś jest informatykiem i coś go tknęło żeby zainstalować na jej kompie program śledzący jej poczynania w necie, ona nie wie o tym, bo nie ma szans żeby to zobaczyła, to program "oko szefa" dla firm i instytucji. No więc........odkryliśmy, ze ma z 7 kont fikcyjnych na naszej klasiie, pisze z jakimiś gościami o calowaniu, sexie, pisze im,ze ich kocha itp itd............nawet o wsadzaniu penisa........ona udaje jakies gwiazdy disneya- Weronisiu Ty na pewno wiesz o co biega, bo Twoja cora jest w tym samym wieku, zakochala sie w braciach sprous, takich beznadziejnych bachorach z jakiegos pokopanego serialu. My na poczatku pozwalalismy jej ogladac disney channe, bo coz w tym zlego? Ale zaczeły sie odzywki nie takie, takie jak ma ta cała Hannah Montana , potem ci bliźniacy i na początku żartowaliśmy sobie z tego, ale zaczeło nam to podpadać no i wczoraj ta akcja z programem. Łukasz zalogował się na te konta-program wyczytuje hasła i wszystko, poczytaliśmy wszystko, konta juz poblokowalismy, maile miala fokcyjne na interii do tego, mowie Wam, nis umielismy zasnac do 2 w nocy, dzisiaj jestem dokitu( ona pojechala z rodzicami nad jezioro i jeszce jej nie ma) mam takiego dola,ze szok, po prostu w zyciu nie spodziewalismy si etego po niej, zawsze ulozona, fakt pyskowala, ale zawsze obrywala za to, oceny w szkole bardzo dobre, ale tez zaczala nei mowic jak 3 dostala i dopiero jak poprawila, kochajaca coreczka mowiaca co chwile kocham Cie mamusiu. Powiem Wam, ze teraz te slowa dla mnienic nie znacza z jej ust, od razu mam przed pczami te wiadomosci wysylane do jakichs gnojkow,ze tego kocha,ze caluje i to z jezyczkiem i dlugo.Zygac mi sie chce, jestem zalamana, dzisiaj czeka nas rozmowa z nia jak wroci, na spokojnie, bez nerwow, bedzie miala szlaban na wszystko, zero tv, jedynie komputer ale tez z ograniczonym dostepem do netu.
Weronisiu kochana pisze to tez dlatego zeby Ciebie ostrzec, uwazaj na to co Twoja cora robi, z kim sie zadaje, co kombinuja te dzieciaki. Moja majaca wszystko dziewczynka zmienila sie w nie wiem co..........A nawijała o koleżankach ze chca być króliczkami playboya, ze one sa chore,ze siecaluja i zakochuja a tu sięokazuje, ze nasza jest taka sama....cicha woda........musimy teraz zabrac sie za nia jeszcze bardziej i kontrolowac wszytsko, nieufamy juz jej, a miala tak wiele... ehh wybaczcie ale chce mi sie plakac, czlowiek flaki wyprowa zeby dac dziecku wszystko, dba o nie, pilnuje, kocha jak nie wiem, a tu taki numer, jeszcze pisala,ze jej problemem sa rodzice, bo daja kary i zabieraja komp i komorke jak cos przeskrobie....i wiele innych rzeczy, klamstw, itp. ehhh czekamy az wroca, juz ma czystke w pokojuzrobiona, powyrzucane wszystko co jest zwiazane z disney channel i tymi zasmolonymi gowniarzami gwiazdami. Powiem Wam, ze Filipowi za zadne skarby nie pozwolimy tego ogladac, to pranie mozgu dzieciom i wpajanie im bzdur i twozrenie idealej rzeczywistosci bez kar, nakazow i zakazow. Ok koniec, bo nei chcę Was już meczyć więcej, Odezwę się jutro i powiem Wam jaka była jej reakcja i co sie wydarzyło.

Miłego wieczorku kochane
Karolinko kochana, wspóczuje sytuacji, domyślam się że jesteś w mega szoku.
Nie chce dawać rad bo uważam że jesli ktoś nie znajdzie się w dokładnie takiej samej sytuacji to nie może w 100% powiedzieć jak by się zachował, ale chciałam Ci powiedzieć co ogólnie myślę.

Z tego co sobie wyliczyłam to Ola jest w 5 klasie albo 6 i zaczęłam się zastanawiać jak ja się zachowywałam w jej wieku. I powiem Ci że moi rodzice też mieli ze mną troszkę problemów, No u mnie jakieś gorsze zachowanie zaczęło się w 8 klasie czy w liceum ale ogólnie zaczęło się od tego że zaczęłam zadawać się z koleżankami które paliły i piły wtedy piwo lub jakieś bleeee tanie wina. No i oczywiście temat numer 1 to byli chłopcy. I co i jak. I łaziłyśmy po boiskach gdzie koledzy grali w piłkę i "kibicowałyśmy im" a po meczu łaziłyśmy z nimi. No i od tego zaczęło się wymyślanie jakiś akcji jak poderwać chłopaka . Wtedy nie było nk czy grono więc dziewczyny wpadły na pomysł czaty inernetowe. I żeby bajerować chłopaków (h.. wie czy to nie były stare dziady zboczone) i żeby umawiać się z nimi, tylko w takim sensie że umawiasz się z nim ale nie przychodzisz. Moi rodzice o tym oczywiście się nie dowiedzieli, ale gdyby to chyba trupem bym padłą ze wstydu. My z dziewczynami pisałyśmy, tam różne głupie rzeczy, podejrzewam że pewnie to co Ola, ale żadna z nas nie traktowałą tego na serio tylko wyśmiewałyśmy się z tych co w to wierzą i przychodzą na spotkania. Może Ola robi to samo wymyśla jakieś głupie gadki i z koeżankami śmieje się z tych facetów, zauważyłam już to dawno że dzieci teraz szybciej dorastają i szybciej mają głupie pomysły, ale może jeśli wcześnie się zareaguje to może wcześniej staną się odpowiedzialne i rozsądne niż my? Ja chyba spoważniałam troszkę bardziej dopiero pod kiniec liceum
Nie wydaje mi się żeby Twoja Ola była złą dziwczynką, po prostu pewnie znalazła głupie koleżanki które mącą jej w głowie, a to co pisze to może żarty.
Najważniejsze że znalazłaś to i ona napewno spali się ze wstydu, pewnie rozmwa da jej do myslenia i już nie będzie robiła takich rzeczy.
Trzymam kciuki żeby rozmowa dobrze się potoczyłą i Ola zrozumie że robiła głupoty.

---------- Dopisano o 09:46 ---------- Poprzedni post napisano o 09:37 ----------

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Nie strasz mnie W życiu sobie niczego nie złamałam, czemu miałoby to nastąpić właśnie teraz?
Uważam i jeżdzę zawsze ostrożnie. Poza tym nie jeżdżę ulicami i po mieście, tylko w parku. Mam nadzieję, że nic mi nie będzie.


Carol... popłakałam się... Szok! Nie mogę dojść do siebie! Nawet nie wiem co napisać.
Przeraziłaś mnie strasznie!

Powiem Ci, że moje dzieci mają zakaz oglądania bardzo wielu filmów i bajek. Kontroluję to odkąd zaczęli w ogóle oglądać TV. Mam nadzieję, że niczego nie przeoczę.
Choć przyznam szczerze, że bardzo nie podobają mi się ostatnie odcinki Hanny Montany, bo Hannah nagle się zakochał i już nie jest tą dziewczyną sprzed kilku odcinków. Nie wiem jak mam to wyjaśnić córce, bo i tak już zabroniłam jej wielu innych filmów.
To samo się tyczy jej ulubionego H2O. Tam też tylko o miłości...

Moja córka w lipcu skończy 12 lat, ale okresu jeszcze nie ma. Jednak bardzo dojrzewa. Wylazły jej włoski, cycuszki rosną, no i okropne prychole na czole. To znak, że dojrzewa intensywnie.
Boję się potwornie, że wywinie mi taki numer jak Tobie. Ma nieograniczony dostęp do netu. Gra tylko w jakieś niewinne gry, wchodzi na NK i gada z koleżankami. Głębiej nie śledziłam, ale mam nadzieję, że ona jeszcze na tym etapie nie jest...

Ale dzięki za ostrzeżenie.. będę ją teraz pilnować i śledzić. Szok! Normalnie nie można ufać własnym dzieciom... Masakra. Co nas jeszcze spotka?...


Irsin kochanie... Tobie łatwo tak pisać, bo nie masz 12-latki pod dachem Na prawdę...
Ja miałam kiedyś dokładnie takie zdanie jak Ty. ALe z czasem jak dzieci podrastały zaczęły mi się otwierać oczy i już wiem, że dzieci trzeba trzymać krótko.
Jestem z tych, co dzieci nigdy nie biją, ale za to daję kary. To najlepszy sposób na moje dzieci. Tak nie chcą kar, że chodzą jak w zegarku, słuchają się itp. Po prostu wiedzą, gdzie jest moja granica i ile im mogę odpuścić... i tego się trzymają. Zarazem mają pełen luz. To one muszą się pilnować, żeby uniknąc kar. I jakoś to u nas super funkcjonuje.

Mój tata ma inne zdanie i nieraz rękę już podniósł na moje dzieci z zamiarem klepnięcia... Strasznie się z nim o to kłócę, bo on uważa, że bicie to najlepsza metoda na wszystko. Bił mnie potwornie... miałam nieraz takie krwiaki, że nie mogłam pójść do szkoły! A matka robiła mi okłady, żeby opuchlizna zeszła! I co?
Ja byłam dzieckiem idealnym, jak z bajki. Ale moi rodzice nie mają nawet pojęcia ile mam naskrobane za uszami JAk to dzieciaki

To prawda, że dziecko to dziecko, ale są pewne granice, których nie wolno przekroczyć!


Głupoty zdarzają się każdemu nawet idealnemu dziecku. Co innego jednak głupoty, a co innego - to co zrobiła Ola To już nie są głupoty. To jest poważna sprawa.


Carol, a ja w wieku 12 lat miałam już któregoś z kolei chłopaka Byłam wzorową uczennicą, najlepsza w klasie, rodzice zachwyceni, same ochy i achy. A o tym, że mam chłopaka nie mieli pojęcia! Tylko, że w tamtych czasach 'mieć chłopaka' to było co innego niż obecnie. Wtedy pisało się liściki typu ' masz ładne oczy', nawet za rękę się wstydziłam chodzić. Bardziej robiliśmy sobie psikusy
W dzisiejszych czasach dziewczyna mająca chłopaka musi brać pigułki! Bo po to go ma, żeby się z nim bzykać! Szok!
Nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko miało pisać z obcymi w necie o penisach itp. Nie mogę sobie tego wyobrazić!
Najgorsze jest to, że nasze dorastające dzieci myślą, że chcemy dla nich źle. Nie rozumieją, że to z naszej troski czegoś im zabraniamy, żeby ich uchronić przed najgorszym. One tego po prostu nie pojmują i dlatego jeszcze bardziej się buntują... Co robić?...

Jestem tak roztrzęsiona tym co napisała Carol, że nie mogę dojść do siebie... muszę pomyśleć co robić... i jak pogadać z córką...
O właśnie jestem takiego samego zdania, dziecko musi znać granice i musi wiedzieć jakie grorzą mu konsekwencje za przekroczenie granicy, i musi to być coś co jest dla nich nie miłe i czego baaaaaaardzo nie chcą.
Bo wtedy dziecko wie że lepiej pomysleć dwa razy i czegoś nie robić niż mam np. stracić "ukochany telewizor"
Moi rodzice nie bili mnie za częst, tata czasami ale bardzo żadko bo jego bałam się jak ognia, i robiła wszystko byl tylko mu nie podpaść. Lanie dostałam może z 3 razy ale już po pierwszysm miałam taką nauczkę że szok.
Ja uważam że dziecko musi czuć respekt, i koniec, nie da się dziecka wychować bez tego. Jak widzę czasami jak dzieciaczki takie małe zachowują się do matek czy ojców to krew mnie zalewa i ja bym nie pozwoliła sobie na coś takiego. Nie wiem jeszcze jak bym zareagowała, ale coś bym wymyśliła
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 09:52   #3470
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Wklejam zdjęcie moich dzieci.
Z oczu im dobrze patrzy Ale jakie są na prawdę?

Nieraz na prawdę trudno ocenić, czy dziecko jest z nami szczere czy nie i czy coś ukrywa. One mimo że są dziećmi, są bardzo dobrymi aktorami, a my często o tym zapominamy
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 09:56   #3471
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Wklejam zdjęcie moich dzieci.
Z oczu im dobrze patrzy Ale jakie są na prawdę?

Nieraz na prawdę trudno ocenić, czy dziecko jest z nami szczere czy nie i czy coś ukrywa. One mimo że są dziećmi, są bardzo dobrymi aktorami, a my często o tym zapominamy
Słodkie dzieciaczki, i z oczu im dobrze patrzy
Napewno są dobrymi dziećmi
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 10:28   #3472
Weronisia
Zakorzenienie
 
Avatar Weronisia
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
Słodkie dzieciaczki, i z oczu im dobrze patrzy
Napewno są dobrymi dziećmi
Dzięki Latko
Moje dzieci na prawdę są słodkie i grzeczne i cieszę się, że udało mi się je tak wychować, że niejednemu mogłabym postawić je jako wzór. Wychowanie porządnie dzieci nie jest łatwe.

A córcia Carol też jest słodka i jest dobrym dzieckiem... a jednak za uszami ma naskrobane.
Dlatego tak bardzo boję się, co te moje dzieci mają naskrobane, o czym ja mogę nie wiedzieć?....
Weronisia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 10:37   #3473
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Weronika, powiem ci, że masz rację z tym co napisałaś. Mnie to też przeraża jak te dzieci teraz szybko dorastają, ja jak poszłam do liceum i poznałyśmy tam taką koleżankę, też pierwszoklasistkę i ona nam opowiedziała, że ma chłopaka, od kilku lat i się z nim bzykała już w 7 klasie podstawówki to nam wtedy po prostu taki szok zaserwowała, że nie mogłyśmy w to uwierzyć. potem traktowałyśmy ją tak trochę z dystansem bo miałyśmy bardzo złe zdanie na ten temat. a teraz seks w gimnazjum to jest normalka podobno, mój brat mi mówił, bo pracuje w gimnazjum, że mu dziewczyny chcą opowiadać o tym jak zrobiły chłopakowi loda i w ogóle!
a najbardziej to nawet nie to mnie przeraża że seks uprawiają wcześniej, tylko jaki ten seks jest. Bo podejrzewam, że dziewczyny się upokarzają i zachowują jak jakieś aktorki porno i pewnie robią chłopakom wszystko co te głupki chcą typu np. loda w toalecie, albo seks analny (czego absolutnie nie oceniam nie zrozumcie mnie źle, tylko że to są rzeczy dla dorosłych, a młodym ludziom mogą wypaczyć podejście do seksu).

---------- Dopisano o 10:37 ---------- Poprzedni post napisano o 10:35 ----------

latkoo, ja też mam ochotę na kiełbaskę, jeszcze mój TŻ wczoraj wrócił podpity, bo był u nas żużel, i mi opowiadał jaką pyszną kiełbachę jadł!

hmmm....ale dzisiaj piękna pogoda
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 11:04   #3474
latko0
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 167
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
Weronika, powiem ci, że masz rację z tym co napisałaś. Mnie to też przeraża jak te dzieci teraz szybko dorastają, ja jak poszłam do liceum i poznałyśmy tam taką koleżankę, też pierwszoklasistkę i ona nam opowiedziała, że ma chłopaka, od kilku lat i się z nim bzykała już w 7 klasie podstawówki to nam wtedy po prostu taki szok zaserwowała, że nie mogłyśmy w to uwierzyć. potem traktowałyśmy ją tak trochę z dystansem bo miałyśmy bardzo złe zdanie na ten temat. a teraz seks w gimnazjum to jest normalka podobno, mój brat mi mówił, bo pracuje w gimnazjum, że mu dziewczyny chcą opowiadać o tym jak zrobiły chłopakowi loda i w ogóle!
a najbardziej to nawet nie to mnie przeraża że seks uprawiają wcześniej, tylko jaki ten seks jest. Bo podejrzewam, że dziewczyny się upokarzają i zachowują jak jakieś aktorki porno i pewnie robią chłopakom wszystko co te głupki chcą typu np. loda w toalecie, albo seks analny (czego absolutnie nie oceniam nie zrozumcie mnie źle, tylko że to są rzeczy dla dorosłych, a młodym ludziom mogą wypaczyć podejście do seksu).

---------- Dopisano o 10:37 ---------- Poprzedni post napisano o 10:35 ----------

latkoo, ja też mam ochotę na kiełbaskę, jeszcze mój TŻ wczoraj wrócił podpity, bo był u nas żużel, i mi opowiadał jaką pyszną kiełbachę jadł!

hmmm....ale dzisiaj piękna pogoda
Ja też uważam że te dzieci za szybko dojrzewają, dla mnie to jest szok, pamiętam jak w pierwszej klasie liceum dziewczyna powiedziała że ma starszego chłopaka i że seź uprawiają od dawna i że w samochodzie i w krzakach to pwoiem wam że wszystkie dziewczyny się od niej odwróciły i uznały ja za k...we . A teraz jak patrze na te dziewczyny w gimnzajum to krew we mnie wrze. Jako one się ubierają, jak się odzywają i co wyprawiają. My z mężem jak wychodzimy z pieskiem na spacer, pomiędzy blokami (tam jest taki mini park, place zabaw) i siedzi tam pełno tych dziewczyn widać że ma ona z 15 lat maxymalnie bo wymalowana tak że ja bym się wstydziła tak umalować i ubrać i przeklinają i same chłopaką na kolana się pchają to uważam jak to powiedział mój młodszy brat kiedysz że to "szlaufy"
Sgtrasznie mnie drażni jak widzę jak one stoją w sklepie i czają się żeby piwo kupić i jak palą papierosy i jak klną to mam ochotę podejść i dać im w twarz. U nas w Warszawie to naprawdę plaga takich dziewuch, rodzice nie mają dla nich czasu bo tylko pracują, nie ineresuą się co one robią i tak to się kończy.
Ja byłam kiedyś w megaaaaaaaaaa szoku jak byliśmy z mężem w centrum handlowy Arkadia i na parkingu taka małolatka w mini że nic nie zasłaniało, weszła do samochodu faceta po 30. Oboje na tyle siedzenie i nagle ona się pochyliła..... Chyba na postawie tego centrum handlowego nakręcono Galerianki, tam pełno jest takich. Zamias do szkoły to do centrum handlowego.

A co do kiełbaski to chodzi za mną strasznie
Zawsze z przyjaciółmi wyjeżdżaliśmy na majówkę do przyjaciela na działkę, i to rozpoczynało sezon grillowy Niestety w tym roku nigdzie nie pojedziemy z miśkiem, dlatego za tydzień planujemy wybrać się tam do lasku na piknik

Edytowane przez latko0
Czas edycji: 2010-04-26 o 11:07
latko0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 11:35   #3475
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Carol bardzo mi przykro, że Ola tak się zachowała..
Kurde teraz jak patrze na te własnie Hanny Montany i te beznadziejne rzeczy.. Co druga dziewczynka w klasie jest wielką fanką tego beznadziejnego serialu. Obejrzałam jeden odcinek.. i powiedziałam sobie, że nigdy nie pozwole oglądać tego typu 'bajek' mojemu dziecku
No i niestety.. dzieci teraz coraz szybciej chcą być dorosłe.. i własnie robią takie głupoty.. Ale najwazniejsze jest żebyście z Olą porozmawiali
I tak jak Kasia napisała.. Ja tez opowiadałam coś o moich koleżankach niby.. a tak naprawdę to ja sama to robiłam.. A rodzice tez mieli do mnie ogromne zaufanie.. no ale.. każdy popełnia błędy.. Ważne to je naprawić, zrozumieć i nie popełniać więcej. Myślę że Oli bedzie wstyd na samą myśl że wiecie co ona wypisywała.. Tzn mi by bylo niezmiernie głupio że tak zawiodłam rodziców..

Miejmy nadzieje że wszystko bedzie dobrze

---------- Dopisano o 11:35 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ----------

Cytat:
Napisane przez latko0 Pokaż wiadomość
Ja też uważam że te dzieci za szybko dojrzewają, dla mnie to jest szok, pamiętam jak w pierwszej klasie liceum dziewczyna powiedziała że ma starszego chłopaka i że seź uprawiają od dawna i że w samochodzie i w krzakach to pwoiem wam że wszystkie dziewczyny się od niej odwróciły i uznały ja za k...we . A teraz jak patrze na te dziewczyny w gimnzajum to krew we mnie wrze. Jako one się ubierają, jak się odzywają i co wyprawiają. My z mężem jak wychodzimy z pieskiem na spacer, pomiędzy blokami (tam jest taki mini park, place zabaw) i siedzi tam pełno tych dziewczyn widać że ma ona z 15 lat maxymalnie bo wymalowana tak że ja bym się wstydziła tak umalować i ubrać i przeklinają i same chłopaką na kolana się pchają to uważam jak to powiedział mój młodszy brat kiedysz że to "szlaufy"
Sgtrasznie mnie drażni jak widzę jak one stoją w sklepie i czają się żeby piwo kupić i jak palą papierosy i jak klną to mam ochotę podejść i dać im w twarz. U nas w Warszawie to naprawdę plaga takich dziewuch, rodzice nie mają dla nich czasu bo tylko pracują, nie ineresuą się co one robią i tak to się kończy.
Ja byłam kiedyś w megaaaaaaaaaa szoku jak byliśmy z mężem w centrum handlowy Arkadia i na parkingu taka małolatka w mini że nic nie zasłaniało, weszła do samochodu faceta po 30. Oboje na tyle siedzenie i nagle ona się pochyliła..... Chyba na postawie tego centrum handlowego nakręcono Galerianki, tam pełno jest takich. Zamias do szkoły to do centrum handlowego.

A co do kiełbaski to chodzi za mną strasznie
Zawsze z przyjaciółmi wyjeżdżaliśmy na majówkę do przyjaciela na działkę, i to rozpoczynało sezon grillowy Niestety w tym roku nigdzie nie pojedziemy z miśkiem, dlatego za tydzień planujemy wybrać się tam do lasku na piknik
To prawda..
Ja sama byłam w gimnazjum jeszcze tak całkiem niedawno
Ale nigdy mi nie przyszło do głowy żeby przyjść w wielkim dekolcie, z czarnymi oczami do szkoły..
I siedziec w kiblu i palić papierosy.. Kurde.. takie dorosłe.. a jak przychodzi co do czego to przecież ona jest dzieciaczkiem..
Zauważyłam ogólnie ze te dziewczyny zmieniają sie tak własnie w gimnazjum.. bo to już nie podstawówka.. to następny stopien edukacji, są 'doroślejsze' więc sobie na więcej pozwalaja.. bo to gimnazjum.. A czesto w liceum znów wracają do swoje normalnej osoby.. normalnieją i poważnieją..
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 11:59   #3476
metropolitan
Zadomowienie
 
Avatar metropolitan
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 923
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
Carol bardzo mi przykro, że Ola tak się zachowała..
Kurde teraz jak patrze na te własnie Hanny Montany i te beznadziejne rzeczy.. Co druga dziewczynka w klasie jest wielką fanką tego beznadziejnego serialu. Obejrzałam jeden odcinek.. i powiedziałam sobie, że nigdy nie pozwole oglądać tego typu 'bajek' mojemu dziecku
No i niestety.. dzieci teraz coraz szybciej chcą być dorosłe.. i własnie robią takie głupoty.. Ale najwazniejsze jest żebyście z Olą porozmawiali
I tak jak Kasia napisała.. Ja tez opowiadałam coś o moich koleżankach niby.. a tak naprawdę to ja sama to robiłam.. A rodzice tez mieli do mnie ogromne zaufanie.. no ale.. każdy popełnia błędy.. Ważne to je naprawić, zrozumieć i nie popełniać więcej. Myślę że Oli bedzie wstyd na samą myśl że wiecie co ona wypisywała.. Tzn mi by bylo niezmiernie głupio że tak zawiodłam rodziców..

Miejmy nadzieje że wszystko bedzie dobrze

---------- Dopisano o 11:35 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ----------



To prawda..
Ja sama byłam w gimnazjum jeszcze tak całkiem niedawno
Ale nigdy mi nie przyszło do głowy żeby przyjść w wielkim dekolcie, z czarnymi oczami do szkoły..
I siedziec w kiblu i palić papierosy.. Kurde.. takie dorosłe.. a jak przychodzi co do czego to przecież ona jest dzieciaczkiem..
Zauważyłam ogólnie ze te dziewczyny zmieniają sie tak własnie w gimnazjum.. bo to już nie podstawówka.. to następny stopien edukacji, są 'doroślejsze' więc sobie na więcej pozwalaja.. bo to gimnazjum.. A czesto w liceum znów wracają do swoje normalnej osoby.. normalnieją i poważnieją..
kardashi, bo to gimnazjum to jest pomyłka! ja pracowałam 2 iesiące w gimnazjum i to mi wystarczyło żeby zobaczyć jak się zachowywały dziewczynki jak przyszły we wrzześniu z podstawówki, takie grzeczne dzieciaczki wystraszone, z zapałem do nauki bo nowa szkoła, a po miesiącu już odzywy chamskie, tylko chłopaków zaczepiały, praca domowa w kiblu na kolanie robiona, kłamały mnie.... normalnie zmiana o 180 stopni!

słuchajcie leseczki, tak siedzę na necie i sobie wymyśliłam... chodzi o wózek, bo mi się strasznie ta marita podoba w wersji głębokiej (spacerowa jest niefajna) ale mąż się nie chce zgodzić, bo mówi że będziemy musieli kupić 3 wózki bo oprócz tego jeszcze jakąś porządną spacerówkę a potem jeszcze parasolkę. i sobie pomyślałam, że kupię używaną maritę głęboką, a moje dziecko na wiosnę już może się przesiąść do spacerówki to kupię mu/jej porządną spacerówkę, dobrze gadam czy nie? bo ja się na tym kompletnie nie znam, kiedy jaki wózek będzie dziecku potrzebny, ale tak sobie myślę, że jak dziecko się urodzi we wrześniu to ciepła porządna gondolka się przyda, no i ta marita ma duże koła pompowane to na zimę jak znalazł nie? a na wiosnę mogłabym już kupić taką lekką parasolkę, czy to jeszcze za wcześnie będzie dla takiego dziecka? wspomóżcie...

---------- Dopisano o 11:56 ---------- Poprzedni post napisano o 11:54 ----------

np. taki:
http://www.babywagen24.de/Bilder/roa...-lux/sl-03.jpg

w ogóle ostatnio koleżankę spotkałam z tym wózeczkiem i na żywo jest jeszcze cudniejszy... no i od tego czasu znowu choruję na niego...

---------- Dopisano o 11:59 ---------- Poprzedni post napisano o 11:56 ----------

bo wersja spacerowa to trochę dramat no nie?

http://www.detskyraj.cz/images/sklad...port+bouda.jpg


a tak z ciekawości, jaki ty masz wózek kardashi, bo pewnie już masz?
metropolitan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 12:02   #3477
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Witajcie kochane moje

Pospałam do 10 az mnie głowa boli z przespania a i pewnie z nerwów. Na szczęście sny miałam spokojne.

Dziekuję Kasiu, Aniu, Weronisiu, Karolinko jedna i druga za rady, opinie i wsparcie, bardzo dużo Wasze wypowiedzi dla mnie znaczą

A teraz do sedna...

Rozmawialiśmy z nią chyba z 3 godziny. Mąż zaczął, powiem Wam, ze ja go czasami nie doceniam, to najcudowniejszy człowiek jakiego spotkałam i dziękuję Bogu, ze jest i tak nas kocha i tak kocha Olę. Swoją drogą powinien chyba zostać psychiatrą, bo tak umie rozmawiac jak nikt. Zaczeło się od pytania o smsy, bo ostatnio ponad 120 ich wysłała, a ma taki abonament, ze każdy sms jest dodatkowo płatny, ale ma dużo minut i może dzwonic. Nie umiala na początku powiedziec dlaczego tyle ich wysyłała i dlaczego do 4 chłopwakó. ale okzalo sie, ze jakaś jej koleżanka sie zakochala w jednym i ta była pośredniczka. Ma na razie zabraną komórkę dopóki nie zmienimy jej numeru i nie zastrzeżemy zeby żaden cwaniak go nie dostał. Potem zaczely sie pytania o fałszywe maile na interii po co jej one. Zapadla cisza, ale w koncu maz powiedzial,ze dlaczego one sa powiazane z kontami na nk, no to Ola szok. I cisza, za chwile powiedziała, ze ona zazdrościła koleżance, ze ma fałszywe konta i ,że pisze z kolesiami jakimiś. No ok, na to padło pytanie po co Ci około 15 kont? I dlaczego poprzez wszystkie przewija się ten sam typek. No to ona,ze chciala żeby ja lbił i żeby z nia pisał, bo jak ona nie wchodzi na kompa codziennie, to ten gość ja potem olewa. No ok, i przeszliśmy do treści wiadomości, bo sama nie chciala powiedzieć. Jak Łukasz zaczał jej czytać o sexie , robieniu loda w basenie, posiadaniu dzieci , ktore tam miała z tym gosciem wirtualnie, to Ola w ryk i nie wiedziała co mówić. To ja sie jej pytam czy wie co znczy robić loda? Ona, ze nie, no więc ze szczegółami sie dowiedziała, potem co to jest mineta wytłumaczył jej Łukasz. Była w szoku. Na pytania dlaczego ona to pisała odpowiedziała, ze nei wie. Ja ja pytałam o to czemu tyle razy do obcego gościa pisała kocham Cię, że jest mi cholernie przykro, bo eraz to słowo z jej ust w stosunku do mnie straciło wartości ja nie chce od niej słyszeć 10 razy na dobę, ze mnie kocha, bo mi sie robi niedobrze, bo od razu mam przed oczami teksty do tego gościa. Powiedziałam jej, ze teraz ma pokazać nam jak nas kocha, a nie peplać puste słowa. wytłumaczyliśmy jej różnice między facetami a kobietami, ze sex to cudowny dodatek do miłości, że musi znać swoją wartośc i jak kiedykolwiek ktos bedzie sie jejpodobal i od razu bedzie o lozku mowil, ma od razu go kopnac w dupe, bo taki typ nie jest wart nawet jej spluniecia, ze sex tylko z kims wartosciowym, sznaujacym ja kochajacym bezgranicznie i kims kto jej nie oszuka i nie wykorzysta. Natłuklismy jej,ze musi wiedziec,ze ona jest wyjatkowa dziewczyna i,ze to jakona sama bedzie siebie szanowac bedzie procentowalo i,ze musi znac swoja wartosc i na kazdym kroku przy takich kontaktach i nie tylko takich ja pokazywac. Ja nie wiem po co ona takie rzeczy pisala, byla nam tak smutno,ze ona ma jakas wirtualna psychiczna rodzine, pytalismy czy my jestesmy tacy fatalni,zeona ma wirtualny siwat i dlaczego my jestemy na szarym koncu a najwazniejszy jest jakis debil z netu, to zaprzeczyla,ze to my jestesmy najwazniejsi a nie on, ze jemu klamala prawie caly czas i wymyslala historie zeby tylko z nia gadal, nei wiedziala po co. Powiedzialam jej,ze najwazniejsza w zyciu jest rodzina, nie typy z sieci, ze to my ja kochamy najbardziej na siwecie i,ze ma idealne zycie, bez problemow, a,ze sa kary i nagridy, to wie dlaczego, my tez jej nie bijemy i nie bilsmy, ale i tak jestesmy wrednymi rodzicami bo jej kompa zabieramy-tak pisala na tym profilu. Powiedzialam jej ,ze w zyciu bym mojejkochanejc orki o taki numer nie posadzala, nie dociera jeszcze do mnie,ze to jest prawda i ,ze bardzo so ena niej zawiodlam,ze nadszarnela totalnie nasze zaufanie i teraz musi na nie solidnie zapracowac. Ja wiem,ze ona jest dobrym i czulym, wrazliwym i kochajacym dizeckiem-to jej od zawsze wpajamy, toze rodzina to podstawa, teraz tez jej natluklismy do glowy, ze kolezanki, to tylko kolezanki i wiekszosc z tych co ma to zwyczajne idiotki szukajace przygod i,ze ciekawe czy jakby jej kazaly w ogien skoczyc to by skoczyla i czy one jej sa potzrebne do szczescia cz y my? Powiedzielesmy jej,ze nei liczy sie ilosc a jakos,ze musi sobie znalezc dziewczynke, ktora bedzie na jej poziomie, anie bezmyslan idiotka chcaca byc kroliczkiem playboya i uprawiajaca sex w wieku 12 lat. Wie, ze z kazda rzecza ma do nas przyjsc, ze nawet o sexie trzeba rozmawiac i t z rodzicami wlasnie, wstydzila sie Łukasza, ale ja powiedzialm,ze jego zdanie jest bardzo wazne, bo on jest facetem i wie jacy faceci sa, ze ciezko trafic na dobrego, przytaknela i wysluchala wszystkiego. Powiedzialam jej jeszcze czy wie kim jest ten gosc z ktorym pisala, nie wie oczywiscie, to jej powiedzialam,ze moze ti byc stary dzia, pedofil, ktory gwalci dziewczynki, albojakis zbok ktory moze nawet zabic, gadaja z dziecmi, umawiaja sie nimi a potem jest tragedia. Powiedzielismy jej,ze jak jej hormony szaleja, to kupimy jej wibrator( to juz bylo pol zartem ) i wtedy nic zlego sie jej nie stanie, a hormony sie uspokoja, to jej sie glupio strasznie zrobilo i powiedziala,ze nigdy nie chce go dostac. Powiem Wam,ze ani przez moment nie buntowala sie, nie pyskowala jak zawsze jak cos przeskrobala, to byl za duzy szok dla niej,ze my wiemy, mam nadzieje,ze totalnie spalila sie ze wstydu i ,ze juz nigdy tak nie zrobi. Powiedzielismy jej tez,ze jak tak bardzo chce dzieci, to bedzie miala przedsamak jak Filuś sie urodzi, bedziemy ja wywalac z wyrka jak bedzie plakal w nocy, jak trzeba bedzie go nakatrmic i przebrac i przytulic, ze zobaczy jaka to ciezka praca i jak meczaca zeby wychowac i zadbac o dziecko. Zrobimy jej takie noce, ma to jak w banku, musi to byc terapia szokowa, wtedy bedzie inaczej patrzec na to, taerz dotarlo to do niej, ale jak doswiadczy tego pare nocy z rzedu, to lepszej nauki miec nie moze. A beda wakacje wiec idelana pora na cos takiego. Powiedzialm jej,ze jak juz dojde do siebie, to znowu bedzie normalnie, tzn,pojedziemy na basen, do kina, na spacery,zakupy razem, ze bedzie ze mna wszystko robila, ze te zasmolone kuplele nie sa jej do niczego potzrebne, ze znajdzie prawdziwa przyjaciolke. A od nowego roku szkolnego jak chce chodzic gdzies na jakies zajecia pozaszkolne, ma nam powiedziec gdzie i na co i wtedy przedyskutujemy i pojdzie, bedziemy ja wozic. Łukasz tez jej obiecal,ze w wakacje beda po gorach chodzic razem, jak ja juz bede na tyle silna, to tez, Filipka zapakujemy w chustę i pojdziemy w górki, ze ma nas traktowac jak przyjaciol a nie wrogow,ze ma nie sluchac durnych opinii kolezanek i kolegow, bo oni nas nie znaja i nie wiedza jacy jestesmy i ze ma naprawde super rodzicow i nei moze ich tak traktowac i klamac. Powiedizlam jej,ze klamstwo to najgorsza zrecz,ze ja wole znac okrutna prawde niz klamstwo, ze ni moze klamac, bo nikt jej nie bedzie ufal. Juz nie wiem co jeszcze, tyle tego byo,ze ksiazke moglabym napisac, najwazniejsze, ze Ola dostala szlag totalny,ze wie,ze zrobila zle i obiecala nigdy juz tak nie robic. Ma poblokowana nk, ale moze przyjsc do mnie i na oficjalne konto przy mnie wejsc, ma zablokowane twittery, facebooki i inne zeby jej to nie kusilo. Ma net, filmy moze ogladac pod nadzorem- niektore tylko, ale za to wszystko co zwiazane z hannah montana, tymi blizniakami, i innymi dupkami smarkatymi ma zakazane, koniec mieszania w glowach, Powiedzielismy,ze ona ich wielbi, a oni zacieraja rece jak maja tyle fanow bo maja z tego ogromnakase i nikt by nawet na nia nie spojrzal jakby sie spotkali, ze maja przewrcone w glowach, czesto gesto cpaja, pija i umieraja w mlodym wieku z powodu poprzewracania systemu warosci i kasy. To tez dotsrlo,ze oni nie sa normalnymi ludzmi jak my,ze oni tworza wirtualny siwat i nabiertaja dzieci na to, ze potem za nimi wzdycaja i kupuja wszystko co z nimi jest zwiazane. Ona ma wzdychac do wiedzy, ma sie wyuczyc, ma zostac kims i przebierac wsrod inteligentnych i normalnych facetów ktorzy nie sa dziwkarzami i nie licza tylko na szybki numerek.

Weronisiu kochanie, nie chciałam żebyś pzreze mnie płakała! Tak mi przykro z tego powodu, ale mysle,ze mimo wszystko dobzre zrobilam,ze to wszystko opisalam, bedziesz miala oczy szeroko otwarte, widzisz,ze my Ole tak samo jak Ty wychowujemy i mimo to taka sytuacj amiala miejsce,Ty bedziesz teraz bardziej uwazac i to tylko wyjdzie dzieciaczkom na dobre, a swoja droga śliczni sa , a córcia rzeczywiście jak Ola kobietka i tez pewnie hormonki buzują, ehh straszne to jest. Ja tez mialam wyskoki, ale nie takie jak Ola i dopiero okol17 roku zycia i nie chodzi o sex, ja mam od dziecinstwa super przyjaciolke z ktora wlasnie robilysmy wszystko, ale bez takich numerow, bylysmy kopniete, podpijalysmy wodeczke, ale zawsze w domu, papierochy tez, ale nie smakowaly nam, wariowalysmy, straszylysmy ludzi, bylysmy takimi hulioganami,ale nikogo nie skrzywdzilkysmy i nie robilysmy takich numerow, wolalysmy isc polazic i poklachac, chlopcy nam si epodobali, ale to tyle, nawet sie nie calowalysmy z nimi, po 18 dopiero zaczely sie pierwsze chodzenia za raczke i calowanie, a sex, ja mialam 19 lat i tonie byl przypadkowy gnojek.
Ok koniec bo ja Was zamecze, chcialam opisac w miare dokladnieco zaszlo, ale i tak zapomnailam pewnie duzo szczegolow dalej czuje sie jakbym dostala czyms w leb i becze, jak to pisalam to wylam jak bobr az Filipek zaczal mnie upominac i juz mi przeszlo. Najwazneijsze,ze wykrylismy to i jest juz po wszystkim, Teraz nadzor i obserwacja, wiem,ze ona wyrosnie na dobra i szlachetna kobiete, bo nie pozwolimy zeby sie stoczyla. No to tyle, raz jeszcze Wam sziekuje, ze mnie wysłuchałyscie
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.

Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 12:12   #3478
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez metropolitan Pokaż wiadomość
kardashi, bo to gimnazjum to jest pomyłka! ja pracowałam 2 iesiące w gimnazjum i to mi wystarczyło żeby zobaczyć jak się zachowywały dziewczynki jak przyszły we wrzześniu z podstawówki, takie grzeczne dzieciaczki wystraszone, z zapałem do nauki bo nowa szkoła, a po miesiącu już odzywy chamskie, tylko chłopaków zaczepiały, praca domowa w kiblu na kolanie robiona, kłamały mnie.... normalnie zmiana o 180 stopni!

słuchajcie leseczki, tak siedzę na necie i sobie wymyśliłam... chodzi o wózek, bo mi się strasznie ta marita podoba w wersji głębokiej (spacerowa jest niefajna) ale mąż się nie chce zgodzić, bo mówi że będziemy musieli kupić 3 wózki bo oprócz tego jeszcze jakąś porządną spacerówkę a potem jeszcze parasolkę. i sobie pomyślałam, że kupię używaną maritę głęboką, a moje dziecko na wiosnę już może się przesiąść do spacerówki to kupię mu/jej porządną spacerówkę, dobrze gadam czy nie? bo ja się na tym kompletnie nie znam, kiedy jaki wózek będzie dziecku potrzebny, ale tak sobie myślę, że jak dziecko się urodzi we wrześniu to ciepła porządna gondolka się przyda, no i ta marita ma duże koła pompowane to na zimę jak znalazł nie? a na wiosnę mogłabym już kupić taką lekką parasolkę, czy to jeszcze za wcześnie będzie dla takiego dziecka? wspomóżcie...

---------- Dopisano o 11:56 ---------- Poprzedni post napisano o 11:54 ----------

np. taki:
http://www.babywagen24.de/Bilder/roa...-lux/sl-03.jpg

w ogóle ostatnio koleżankę spotkałam z tym wózeczkiem i na żywo jest jeszcze cudniejszy... no i od tego czasu znowu choruję na niego...

---------- Dopisano o 11:59 ---------- Poprzedni post napisano o 11:56 ----------

bo wersja spacerowa to trochę dramat no nie?

http://www.detskyraj.cz/images/sklad...port+bouda.jpg


a tak z ciekawości, jaki ty masz wózek kardashi, bo pewnie już masz?
Ja mam X landera Xa

A jeśli chodzi o marite. na zime wydaje mi sie że bedzie super! Duża, ciepła gondola, duże koła.. Bedzie super..

Chociaż ja osobiście szukałam 3 w 1, z obracanymi przednimi kołami. To myślę że marita bedzie super I tym bardziej na zime..
A spacerówka tez mi się nie podoba w Maricie
No ale akurat na wiosne bedziesz mogła kupić jakąś ładną spaceróweczkę

Cytat:
Napisane przez Carol77 Pokaż wiadomość
Witajcie kochane moje

Pospałam do 10 az mnie głowa boli z przespania a i pewnie z nerwów. Na szczęście sny miałam spokojne.

Dziekuję Kasiu, Aniu, Weronisiu, Karolinko jedna i druga za rady, opinie i wsparcie, bardzo dużo Wasze wypowiedzi dla mnie znaczą

A teraz do sedna...

Rozmawialiśmy z nią chyba z 3 godziny. Mąż zaczął, powiem Wam, ze ja go czasami nie doceniam, to najcudowniejszy człowiek jakiego spotkałam i dziękuję Bogu, ze jest i tak nas kocha i tak kocha Olę. Swoją drogą powinien chyba zostać psychiatrą, bo tak umie rozmawiac jak nikt. Zaczeło się od pytania o smsy, bo ostatnio ponad 120 ich wysłała, a ma taki abonament, ze każdy sms jest dodatkowo płatny, ale ma dużo minut i może dzwonic. Nie umiala na początku powiedziec dlaczego tyle ich wysyłała i dlaczego do 4 chłopwakó. ale okzalo sie, ze jakaś jej koleżanka sie zakochala w jednym i ta była pośredniczka. Ma na razie zabraną komórkę dopóki nie zmienimy jej numeru i nie zastrzeżemy zeby żaden cwaniak go nie dostał. Potem zaczely sie pytania o fałszywe maile na interii po co jej one. Zapadla cisza, ale w koncu maz powiedzial,ze dlaczego one sa powiazane z kontami na nk, no to Ola szok. I cisza, za chwile powiedziała, ze ona zazdrościła koleżance, ze ma fałszywe konta i ,że pisze z kolesiami jakimiś. No ok, na to padło pytanie po co Ci około 15 kont? I dlaczego poprzez wszystkie przewija się ten sam typek. No to ona,ze chciala żeby ja lbił i żeby z nia pisał, bo jak ona nie wchodzi na kompa codziennie, to ten gość ja potem olewa. No ok, i przeszliśmy do treści wiadomości, bo sama nie chciala powiedzieć. Jak Łukasz zaczał jej czytać o sexie , robieniu loda w basenie, posiadaniu dzieci , ktore tam miała z tym gosciem wirtualnie, to Ola w ryk i nie wiedziała co mówić. To ja sie jej pytam czy wie co znczy robić loda? Ona, ze nie, no więc ze szczegółami sie dowiedziała, potem co to jest mineta wytłumaczył jej Łukasz. Była w szoku. Na pytania dlaczego ona to pisała odpowiedziała, ze nei wie. Ja ja pytałam o to czemu tyle razy do obcego gościa pisała kocham Cię, że jest mi cholernie przykro, bo eraz to słowo z jej ust w stosunku do mnie straciło wartości ja nie chce od niej słyszeć 10 razy na dobę, ze mnie kocha, bo mi sie robi niedobrze, bo od razu mam przed oczami teksty do tego gościa. Powiedziałam jej, ze teraz ma pokazać nam jak nas kocha, a nie peplać puste słowa. wytłumaczyliśmy jej różnice między facetami a kobietami, ze sex to cudowny dodatek do miłości, że musi znać swoją wartośc i jak kiedykolwiek ktos bedzie sie jejpodobal i od razu bedzie o lozku mowil, ma od razu go kopnac w dupe, bo taki typ nie jest wart nawet jej spluniecia, ze sex tylko z kims wartosciowym, sznaujacym ja kochajacym bezgranicznie i kims kto jej nie oszuka i nie wykorzysta. Natłuklismy jej,ze musi wiedziec,ze ona jest wyjatkowa dziewczyna i,ze to jakona sama bedzie siebie szanowac bedzie procentowalo i,ze musi znac swoja wartosc i na kazdym kroku przy takich kontaktach i nie tylko takich ja pokazywac. Ja nie wiem po co ona takie rzeczy pisala, byla nam tak smutno,ze ona ma jakas wirtualna psychiczna rodzine, pytalismy czy my jestesmy tacy fatalni,zeona ma wirtualny siwat i dlaczego my jestemy na szarym koncu a najwazniejszy jest jakis debil z netu, to zaprzeczyla,ze to my jestesmy najwazniejsi a nie on, ze jemu klamala prawie caly czas i wymyslala historie zeby tylko z nia gadal, nei wiedziala po co. Powiedzialam jej,ze najwazniejsza w zyciu jest rodzina, nie typy z sieci, ze to my ja kochamy najbardziej na siwecie i,ze ma idealne zycie, bez problemow, a,ze sa kary i nagridy, to wie dlaczego, my tez jej nie bijemy i nie bilsmy, ale i tak jestesmy wrednymi rodzicami bo jej kompa zabieramy-tak pisala na tym profilu. Powiedzialam jej ,ze w zyciu bym mojejkochanejc orki o taki numer nie posadzala, nie dociera jeszcze do mnie,ze to jest prawda i ,ze bardzo so ena niej zawiodlam,ze nadszarnela totalnie nasze zaufanie i teraz musi na nie solidnie zapracowac. Ja wiem,ze ona jest dobrym i czulym, wrazliwym i kochajacym dizeckiem-to jej od zawsze wpajamy, toze rodzina to podstawa, teraz tez jej natluklismy do glowy, ze kolezanki, to tylko kolezanki i wiekszosc z tych co ma to zwyczajne idiotki szukajace przygod i,ze ciekawe czy jakby jej kazaly w ogien skoczyc to by skoczyla i czy one jej sa potzrebne do szczescia cz y my? Powiedzielesmy jej,ze nei liczy sie ilosc a jakos,ze musi sobie znalezc dziewczynke, ktora bedzie na jej poziomie, anie bezmyslan idiotka chcaca byc kroliczkiem playboya i uprawiajaca sex w wieku 12 lat. Wie, ze z kazda rzecza ma do nas przyjsc, ze nawet o sexie trzeba rozmawiac i t z rodzicami wlasnie, wstydzila sie Łukasza, ale ja powiedzialm,ze jego zdanie jest bardzo wazne, bo on jest facetem i wie jacy faceci sa, ze ciezko trafic na dobrego, przytaknela i wysluchala wszystkiego. Powiedzialam jej jeszcze czy wie kim jest ten gosc z ktorym pisala, nie wie oczywiscie, to jej powiedzialam,ze moze ti byc stary dzia, pedofil, ktory gwalci dziewczynki, albojakis zbok ktory moze nawet zabic, gadaja z dziecmi, umawiaja sie nimi a potem jest tragedia. Powiedzielismy jej,ze jak jej hormony szaleja, to kupimy jej wibrator( to juz bylo pol zartem ) i wtedy nic zlego sie jej nie stanie, a hormony sie uspokoja, to jej sie glupio strasznie zrobilo i powiedziala,ze nigdy nie chce go dostac. Powiem Wam,ze ani przez moment nie buntowala sie, nie pyskowala jak zawsze jak cos przeskrobala, to byl za duzy szok dla niej,ze my wiemy, mam nadzieje,ze totalnie spalila sie ze wstydu i ,ze juz nigdy tak nie zrobi. Powiedzielismy jej tez,ze jak tak bardzo chce dzieci, to bedzie miala przedsamak jak Filuś sie urodzi, bedziemy ja wywalac z wyrka jak bedzie plakal w nocy, jak trzeba bedzie go nakatrmic i przebrac i przytulic, ze zobaczy jaka to ciezka praca i jak meczaca zeby wychowac i zadbac o dziecko. Zrobimy jej takie noce, ma to jak w banku, musi to byc terapia szokowa, wtedy bedzie inaczej patrzec na to, taerz dotarlo to do niej, ale jak doswiadczy tego pare nocy z rzedu, to lepszej nauki miec nie moze. A beda wakacje wiec idelana pora na cos takiego. Powiedzialm jej,ze jak juz dojde do siebie, to znowu bedzie normalnie, tzn,pojedziemy na basen, do kina, na spacery,zakupy razem, ze bedzie ze mna wszystko robila, ze te zasmolone kuplele nie sa jej do niczego potzrebne, ze znajdzie prawdziwa przyjaciolke. A od nowego roku szkolnego jak chce chodzic gdzies na jakies zajecia pozaszkolne, ma nam powiedziec gdzie i na co i wtedy przedyskutujemy i pojdzie, bedziemy ja wozic. Łukasz tez jej obiecal,ze w wakacje beda po gorach chodzic razem, jak ja juz bede na tyle silna, to tez, Filipka zapakujemy w chustę i pojdziemy w górki, ze ma nas traktowac jak przyjaciol a nie wrogow,ze ma nie sluchac durnych opinii kolezanek i kolegow, bo oni nas nie znaja i nie wiedza jacy jestesmy i ze ma naprawde super rodzicow i nei moze ich tak traktowac i klamac. Powiedizlam jej,ze klamstwo to najgorsza zrecz,ze ja wole znac okrutna prawde niz klamstwo, ze ni moze klamac, bo nikt jej nie bedzie ufal. Juz nie wiem co jeszcze, tyle tego byo,ze ksiazke moglabym napisac, najwazniejsze, ze Ola dostala szlag totalny,ze wie,ze zrobila zle i obiecala nigdy juz tak nie robic. Ma poblokowana nk, ale moze przyjsc do mnie i na oficjalne konto przy mnie wejsc, ma zablokowane twittery, facebooki i inne zeby jej to nie kusilo. Ma net, filmy moze ogladac pod nadzorem- niektore tylko, ale za to wszystko co zwiazane z hannah montana, tymi blizniakami, i innymi dupkami smarkatymi ma zakazane, koniec mieszania w glowach, Powiedzielismy,ze ona ich wielbi, a oni zacieraja rece jak maja tyle fanow bo maja z tego ogromnakase i nikt by nawet na nia nie spojrzal jakby sie spotkali, ze maja przewrcone w glowach, czesto gesto cpaja, pija i umieraja w mlodym wieku z powodu poprzewracania systemu warosci i kasy. To tez dotsrlo,ze oni nie sa normalnymi ludzmi jak my,ze oni tworza wirtualny siwat i nabiertaja dzieci na to, ze potem za nimi wzdycaja i kupuja wszystko co z nimi jest zwiazane. Ona ma wzdychac do wiedzy, ma sie wyuczyc, ma zostac kims i przebierac wsrod inteligentnych i normalnych facetów ktorzy nie sa dziwkarzami i nie licza tylko na szybki numerek.

Weronisiu kochanie, nie chciałam żebyś pzreze mnie płakała! Tak mi przykro z tego powodu, ale mysle,ze mimo wszystko dobzre zrobilam,ze to wszystko opisalam, bedziesz miala oczy szeroko otwarte, widzisz,ze my Ole tak samo jak Ty wychowujemy i mimo to taka sytuacj amiala miejsce,Ty bedziesz teraz bardziej uwazac i to tylko wyjdzie dzieciaczkom na dobre, a swoja droga śliczni sa , a córcia rzeczywiście jak Ola kobietka i tez pewnie hormonki buzują, ehh straszne to jest. Ja tez mialam wyskoki, ale nie takie jak Ola i dopiero okol17 roku zycia i nie chodzi o sex, ja mam od dziecinstwa super przyjaciolke z ktora wlasnie robilysmy wszystko, ale bez takich numerow, bylysmy kopniete, podpijalysmy wodeczke, ale zawsze w domu, papierochy tez, ale nie smakowaly nam, wariowalysmy, straszylysmy ludzi, bylysmy takimi hulioganami,ale nikogo nie skrzywdzilkysmy i nie robilysmy takich numerow, wolalysmy isc polazic i poklachac, chlopcy nam si epodobali, ale to tyle, nawet sie nie calowalysmy z nimi, po 18 dopiero zaczely sie pierwsze chodzenia za raczke i calowanie, a sex, ja mialam 19 lat i tonie byl przypadkowy gnojek.
Ok koniec bo ja Was zamecze, chcialam opisac w miare dokladnieco zaszlo, ale i tak zapomnailam pewnie duzo szczegolow dalej czuje sie jakbym dostala czyms w leb i becze, jak to pisalam to wylam jak bobr az Filipek zaczal mnie upominac i juz mi przeszlo. Najwazneijsze,ze wykrylismy to i jest juz po wszystkim, Teraz nadzor i obserwacja, wiem,ze ona wyrosnie na dobra i szlachetna kobiete, bo nie pozwolimy zeby sie stoczyla. No to tyle, raz jeszcze Wam sziekuje, ze mnie wysłuchałyscie
Pięknie porozmawialiście z Ola Super, że nie krzykiem, nerwami.. tylko spokojnie.. I teraz bedzie wiedziała że moze na Was liczyć w takich sprawach..
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 12:17   #3479
Gosiaro
Wtajemniczenie
 
Avatar Gosiaro
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 2 216
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Carol w szoku jestem, aż nie wiem co napisać tym bardziej,że mnie pewnie dopiero czekają takie problemy....
Mam nadzieje, że Olcia jest rozsądną dziewczyna i po rozmowie zrozumie, że to co robi nie jest właściwe.
To wszystko wina tych bajek, filmów, internetu.Dzieciaki mysla, że seks i ich ciało jest jak towar, poza tym trwierdzą, że wszyscy tak robią, to nie będę gorsza itp..Okropne to jest i przerażające!

Super,ze tak dobrze rozmowa przebiegała.Jesteście takimi mądrymi rodzicami, tez mam nadzieję mieć takie podejście do swoich dzieci.
Teraz będzie dobrze, zobaczysz!!!
__________________


Edytowane przez Gosiaro
Czas edycji: 2010-04-26 o 12:23
Gosiaro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 12:21   #3480
Carol77
Zakorzenienie
 
Avatar Carol77
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: ♥ Mysłowice ♥
Wiadomości: 3 739
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :)

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
Ja mam X landera Xa

A jeśli chodzi o marite. na zime wydaje mi sie że bedzie super! Duża, ciepła gondola, duże koła.. Bedzie super..

Chociaż ja osobiście szukałam 3 w 1, z obracanymi przednimi kołami. To myślę że marita bedzie super I tym bardziej na zime..
A spacerówka tez mi się nie podoba w Maricie
No ale akurat na wiosne bedziesz mogła kupić jakąś ładną spaceróweczkę



Pięknie porozmawialiście z Ola Super, że nie krzykiem, nerwami.. tylko spokojnie.. I teraz bedzie wiedziała że moze na Was liczyć w takich sprawach..
Dziękuję kochana powiem Ci, ze nawet jakby koś chciał podnieść głos, to nie miał na to siły z tych nerwów i szoku zawsze staramy się o poważnych sprawach na spokojnie, bo inaczej nie ma sensu,a ja i tak nie raz nie dwa krzyknę, ale to wtedy jak mnie jakieś pierdoły wkurza i to jest niegroźne

Karolinko śłiczna ta Marita, a na wiosne jak najbardziej mozesz kupic spacerowke, jak bejbik juz siedzi to nie ma zadnego problemu zeby go wozic w parasolce. Ja podbnie 3w 1 szukałam jak Kardashi, ale i tak teraz najpierw kupimy sam fotelik, bo teściwa ma ślub siorki Ł. i kasa na niego idzie, a my sobie a spokojnie w sierpniu kupimy wózeczek, a fotelik z zestawu z wózkiem bedzie do ramy i auta a ten drugi w domu, a do roku posłuży a potem się sprzeda wybraliśmy taki :
http://www.allegro.pl/item1006903781...raincover.html
__________________


Olusia
Filipek

Adaś


A baby is born with a need to be loved - and never outgrows it.


Edytowane przez Carol77
Czas edycji: 2010-04-26 o 12:23
Carol77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.