|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1711 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
ultra,więc życze udanej i miłej zabawy.
![]() A ja się coś źle czuje,kręci mi się we łbie. |
|
|
|
#1712 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
__________________
Mąż i żona They lived happily ever after ... |
|
|
|
|
#1713 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
|
|
|
|
#1714 |
|
Adwokat diabła
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Warsaw
Wiadomości: 11 869
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Hej! Nie wytrzymałam mi przyszłam do Was!
__________________
With enough time, we all find what we're looking for.
Even if it was there all along |
|
|
|
#1715 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
black i prawidłowo,wizaż vel PM-ki 2010 uzależnieniają.
|
|
|
|
#1716 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 289
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
|
|
|
|
#1717 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
|
|
|
|
#1718 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 289
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
|
|
|
|
#1719 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Jestem ciekawa jak tam nasze świeżo upieczone żoneczki
-Remmi i Gusia. ![]() Czekamy,czekamy. na Was
|
|
|
|
#1720 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 561
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
czy na wieczory panieńskie i kawalerski rozdajecie zaproszenia?
|
|
|
|
#1721 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
![]() No,tak u Was by się przydało,ewentualnie są też takie cuś na szyby,niewiem jak to się nazywa fachowo. |
|
|
|
|
#1722 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 561
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
ja już się nie mogę doczekać relacji i zdjęć
|
|
|
|
|
#1723 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Właśnie wczoraj gadaliśmy o kawalerskim i nasz znajomy powiedział,a raczej zażartował że mój tż na wieczorze powinien wyr...bzykać stado panienek ( coś takiego )
Oczywiscie dodał,że żartuje i że tego nie rozumie tzn tego,że faceci mają na kawalerskich imprezach striptizerki itp Tż powiedział,że on kawalerskiego nie potrzebuje/nie chce,ja w sumie panieńskiego też nie,aczkolwiek być może sobie wspólnie mini imprezke zrobimy. ---------- Dopisano o 14:58 ---------- Poprzedni post napisano o 14:53 ---------- No tak,zgadza się.
|
|
|
|
#1724 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 561
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
__________________
jesteśmy razem-13.02.2008 zaręczyny-1.07.2009 ślub cywilny-1.07.2010 ślub kościelny 7.08.2010 Edytowane przez Ellin_ak Czas edycji: 2010-04-26 o 16:05 |
|
|
|
|
#1725 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 268
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
to raczej pytanie do świadków
|
|
|
|
#1726 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 561
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
no tak, ale myślę że chyba nie będę świadkom kazała ich drukować itd...dam im je już z listą gości i sami będą dalej działać. Chodzi mi tylko o sam fakt wręczania- czy robicie papierowe zaproszenia czy po prostu mailowo czy telefonicznie?
|
|
|
|
#1727 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cześć
![]() Przywitałam się i idę nadrabiać... Może mi to zająć dłuższą chwilkę |
|
|
|
#1728 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 268
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
ja jak organizowałam to napisałam maila: tu tu i tu - staw się )
|
|
|
|
|
#1729 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 1 600
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
![]() Powiem tylko, że było cudownie.... na resztę chwilkę poczekajcie już piszę w następnym poście... |
|
|
|
|
#1730 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
![]() Cytat:
Teoretycznie teść ma siedzieć koło mnie, tościowa obok niego, a moja mama obok TŻta i obok niej mój tata, ale chyba zrobię odwrotnie jak mnie nadal teść będzie wkurzał, bo nie mam zamiaru słuchać głupich tekstów na swoim weselu ![]() U nas się rzuca kieliszkami od szampana - najlepiej uzgodnić to z obsługą sali i powitanie chlebkiem tak samo (bo mogą witać rodzice, albo obsługa i w każdym regionie inne teksty gadają). Ja bym wybrałam rybę po grecku ![]() A bo ja mam taką sprytną książeczkę z życzeniami na wszelkie okazje ![]() Cytat:
|
|||
|
|
|
#1731 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Jędrzejów/Latina
Wiadomości: 6 082
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Czekamy z niecierpliwością.
![]() I dodaj dużo zdjęć
__________________
Przykładna żonka od 15 i 24 VII 2010 “Your dresses should be tight enough to show you're a woman Edith Headand loose enough to show you're a LADY.” |
|
|
|
#1732 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 693
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
a my w sobotę byliśmy w zoo, tylko tz marudzil ze tak sami i ze tak glupio i ze on juz chce dzidzi i on nawet sam by z ta dzidzi chodzil do zoo
ostatnio glaskal nasza znajoma w ciazy po brzuszku bo ja nie chcialam bo podobno to sprzyja w zajsciu (taki przesad |
|
|
|
#1733 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 289
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839224]No ja właśnie wpadłam i na szyko napiszę Wam reracje bo biegniemy jeszcze na zakupy i pakowanie bo jutro wylot do Egiptu
![]() Powiem tylko, że było cudownie.... na resztę chwilkę poczekajcie już piszę w następnym poście...[/QUOTE] Ale ci zazdroszcze
|
|
|
|
#1734 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
![]() Ja mam po drodze jeszcze jeden ślub - w ten piątek koleżanka z grupy ze studiów wychodzi za mąż. Niestety nie będę na tym ślubie, bo to spory kawałek ode mnie jest, ale myślami będę ją wspierać ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
|
|||||
|
|
|
#1735 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 1 600
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Wieczorem w piątek byliśmy tak spokojni, że zaczeliśmy się sami martwić dlaczego nie ma stresu...noc przespalismy całą do 9 - żadnej bezsenności nie było tylko duże zmęczenie bo cały piątek jescze dowoziliśmy różne rzeczy na salę i ćwiczyliśmy walca.
Na 12 mialam fryzjera, fotograf miał już tam być...i go nie było, ale też luzik bo pomyślalam po co mi zdjęcia z mokrą głową... dotarł już na końcówkę i się usprawiedliwiał, że miał wypadek. Fryzjerka zdziwina dlaczego ja taka spokojna i że dawno tak opanowanej osoby nie widziała. Była jedna chwila stresu jak zobaczyłam fryzurę i nie mogłam się do niej przyzwyczaić bo mi za duzo włosów było więc ją trochę "uklepałam". Wróciłam do damu tam już czekala kosmetyczka i czas na make-up. Potem moja mama i świadkowa, TŻta namawiała, ale nie było obcji nie zgodził się na cokolwiek ( a podobno z 80% facetów się jednak decyduje tylko się nie przyznaja). Fotograf biegał na nami w całym domu i kilka fajnych ujęć zrobił Potem pryszedł moj tata i rodzice TŻta i było błogosławieństwo. W trakcie zobaczyłam talerzyk na stole, ale bez wody....a woda była na komodzie w słoiczku i tak się zaczełam śmiać, jak sobie wyobraziłam, że zaraz nas będą kropić i się zdziwią... nie mogłam się już uspokoić do końca błogosławieństwa. Potem wyszliśmy na zewnatrz, a tam niepodzianka, bo samochód miał być znajomego, a rodzice wiedząc, że bradzo chcieliśmy zabytkowy, ale stwierdziliśmy, że za drogi jak na 2 godziny zamówili nam ten zabytkowy i do końca nie powiedzieli... cudowny "anglik" z szoferem Pięknie to wyglądało. Pojechaliśmy do kościoła. Przed nami stoi mój siestreniec z posuszeczką z obrączkami i TŻta chrześniaczka z koszyczkiem z płatkami. Ksiądz mówi "poproszę młodych do podpisów" a mój siestrzeniec idzie ... i zatrzymamy przez mamę mówi zdziwiony "przecież ksiądz mówił młodych????? " Potem (dalej bez stresowo!!) poszliśmy do ołtarza a chrześniaczka TŻta rzuciła garść płatków a potem się schyliła i zaczela je zbierać Doszliśmy do ołtarza w końcu... TŻ bardzo sie rozczulił jak jego brat wyszedł do czytania... widziaam jego oczy ... widok bardzo wzruszający. Przysięga bardzo bezstresowo, z uśmiechem i wpatrzeni w siebie. Nawet znajomi pytali dlaczego się tak uśmiechałam na "i ślubuję Ci wierność...". Potem był pierwszy małżeński pocałunek. ![]() Życzenia trwały bardzo długo bo kościół był naprawdę pełen. Potem natkneliśmy się na 3 bramy i w końcu pojechaliśmy dalej. Powitanie chlebem i solą i na salę. Najpierw obiad, zaraz potem podziękowaliśmy rodzicom - niezapomniane chwile wzruszenia...Potem wspólny polonez i na koniec goście staneli w koło, a my zatańczyliśmy walca... poszło całkiem fajnie, raz się zawachaliśmy i nadal każde z nas twierdzi, że miał rację co dalej.. myślałam, że będzie duży stres, a tu naprawdę spokojnie poszło. Potem walczyk zapoznawczy i zaczeła się na dobre impreza. Zleciało bardzo szybko i już był tort i potem zabawy "twierdza", "przepióreczka" i rzucanie welonem i fularem... Imprezka skończyła się po 5, nie mogłam już chodzić bo okazało się, że mam pęcherze na nogach, a TŻ dalej chciał tańczyć... Rodzice odwieźli nas do domu i poszliśmy na 2 godziny się przespać... Było cudownie, wspaniale i bardzo wzruszająco .
|
|
|
|
#1736 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Nie - pewnie zadzwonimy po prostu i tyle.
Cytat:
![]() Mój TŻ się na szczęście przekonuje coraz bardziej do panieńsko-kawalerskiego, więc miejmy nadzieję, że taka będzie ostateczna wersja ![]() No nie bardzo. U nas świadek wprost się nie może doczekać, żeby sobie wypić z TŻtem, bo jak to określił TŻ na jego kawalerskim też pił Ale nie ma u nas zwyczaju, żeby świadkowie organizowali panieński/kawalerski. To młodzi wszystko organizują sami I całe szczęście w sumie, bo nie chciałabym widzieć kawalerskiego w wykonaniu naszego świadka ![]() [1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839224]No ja właśnie wpadłam i na szyko napiszę Wam reracje bo biegniemy jeszcze na zakupy i pakowanie bo jutro wylot do Egiptu ![]() Powiem tylko, że było cudownie.... na resztę chwilkę poczekajcie już piszę w następnym poście...[/QUOTE] Czekamy z niecierpliwością ![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#1737 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 8 253
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839925]Wieczorem w piątek byliśmy tak spokojni, że zaczeliśmy się sami martwić dlaczego nie ma stresu...noc przespalismy całą do 9 - żadnej bezsenności nie było tylko duże zmęczenie bo cały piątek jescze dowoziliśmy różne rzeczy na salę i ćwiczyliśmy walca.
Na 12 mialam fryzjera, fotograf miał już tam być...i go nie było, ale też luzik bo pomyślalam po co mi zdjęcia z mokrą głową... dotarł już na końcówkę i się usprawiedliwiał, że miał wypadek. Fryzjerka zdziwina dlaczego ja taka spokojna i że dawno tak opanowanej osoby nie widziała. Była jedna chwila stresu jak zobaczyłam fryzurę i nie mogłam się do niej przyzwyczaić bo mi za duzo włosów było więc ją trochę "uklepałam". Wróciłam do damu tam już czekala kosmetyczka i czas na make-up. Potem moja mama i świadkowa, TŻta namawiała, ale nie było obcji nie zgodził się na cokolwiek ( a podobno z 80% facetów się jednak decyduje tylko się nie przyznaja). Fotograf biegał na nami w całym domu i kilka fajnych ujęć zrobił Potem pryszedł moj tata i rodzice TŻta i było błogosławieństwo. W trakcie zobaczyłam talerzyk na stole, ale bez wody....a woda była na komodzie w słoiczku i tak się zaczełam śmiać, jak sobie wyobraziłam, że zaraz nas będą kropić i się zdziwią... nie mogłam się już uspokoić do końca błogosławieństwa. Potem wyszliśmy na zewnatrz, a tam niepodzianka, bo samochód miał być znajomego, a rodzice wiedząc, że bradzo chcieliśmy zabytkowy, ale stwierdziliśmy, że za drogi jak na 2 godziny zamówili nam ten zabytkowy i do końca nie powiedzieli... cudowny "anglik" z szoferem Pięknie to wyglądało. Pojechaliśmy do kościoła. Przed nami stoi mój siestreniec z posuszeczką z obrączkami i TŻta chrześniaczka z koszyczkiem z płatkami. Ksiądz mówi "poproszę młodych do podpisów" a mój siestrzeniec idzie ... i zatrzymamy przez mamę mówi zdziwiony "przecież ksiądz mówił młodych????? " Potem (dalej bez stresowo!!) poszliśmy do ołtarza a chrześniaczka TŻta rzuciła garść płatków a potem się schyliła i zaczela je zbierać Doszliśmy do ołtarza w końcu... TŻ bardzo sie rozczulił jak jego brat wyszedł do czytania... widziaam jego oczy ... widok bardzo wzruszający. Przysięga bardzo bezstresowo, z uśmiechem i wpatrzeni w siebie. Nawet znajomi pytali dlaczego się tak uśmiechałam na "i ślubuję Ci wierność...". Potem był pierwszy małżeński pocałunek. ![]() Życzenia trwały bardzo długo bo kościół był naprawdę pełen. Potem natkneliśmy się na 3 bramy i w końcu pojechaliśmy dalej. Powitanie chlebem i solą i na salę. Najpierw obiad, zaraz potem podziękowaliśmy rodzicom - niezapomniane chwile wzruszenia...Potem wspólny polonez i na koniec goście staneli w koło, a my zatańczyliśmy walca... poszło całkiem fajnie, raz się zawachaliśmy i nadal każde z nas twierdzi, że miał rację co dalej.. myślałam, że będzie duży stres, a tu naprawdę spokojnie poszło. Potem walczyk zapoznawczy i zaczeła się na dobre impreza. Zleciało bardzo szybko i już był tort i potem zabawy "twierdza", "przepióreczka" i rzucanie welonem i fularem... Imprezka skończyła się po 5, nie mogłam już chodzić bo okazało się, że mam pęcherze na nogach, a TŻ dalej chciał tańczyć... Rodzice odwieźli nas do domu i poszliśmy na 2 godziny się przespać... Było cudownie, wspaniale i bardzo wzruszająco .[/QUOTE]Ale fajnie, że Wam się wszystko ułożyło
|
|
|
|
#1738 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 289
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839925]Wieczorem w piątek byliśmy tak spokojni, że zaczeliśmy się sami martwić dlaczego nie ma stresu...noc przespalismy całą do 9 - żadnej bezsenności nie było tylko duże zmęczenie bo cały piątek jescze dowoziliśmy różne rzeczy na salę i ćwiczyliśmy walca.
Na 12 mialam fryzjera, fotograf miał już tam być...i go nie było, ale też luzik bo pomyślalam po co mi zdjęcia z mokrą głową... dotarł już na końcówkę i się usprawiedliwiał, że miał wypadek. Fryzjerka zdziwina dlaczego ja taka spokojna i że dawno tak opanowanej osoby nie widziała. Była jedna chwila stresu jak zobaczyłam fryzurę i nie mogłam się do niej przyzwyczaić bo mi za duzo włosów było więc ją trochę "uklepałam". Wróciłam do damu tam już czekala kosmetyczka i czas na make-up. Potem moja mama i świadkowa, TŻta namawiała, ale nie było obcji nie zgodził się na cokolwiek ( a podobno z 80% facetów się jednak decyduje tylko się nie przyznaja). Fotograf biegał na nami w całym domu i kilka fajnych ujęć zrobił Potem pryszedł moj tata i rodzice TŻta i było błogosławieństwo. W trakcie zobaczyłam talerzyk na stole, ale bez wody....a woda była na komodzie w słoiczku i tak się zaczełam śmiać, jak sobie wyobraziłam, że zaraz nas będą kropić i się zdziwią... nie mogłam się już uspokoić do końca błogosławieństwa. Potem wyszliśmy na zewnatrz, a tam niepodzianka, bo samochód miał być znajomego, a rodzice wiedząc, że bradzo chcieliśmy zabytkowy, ale stwierdziliśmy, że za drogi jak na 2 godziny zamówili nam ten zabytkowy i do końca nie powiedzieli... cudowny "anglik" z szoferem Pięknie to wyglądało. Pojechaliśmy do kościoła. Przed nami stoi mój siestreniec z posuszeczką z obrączkami i TŻta chrześniaczka z koszyczkiem z płatkami. Ksiądz mówi "poproszę młodych do podpisów" a mój siestrzeniec idzie ... i zatrzymamy przez mamę mówi zdziwiony "przecież ksiądz mówił młodych????? " Potem (dalej bez stresowo!!) poszliśmy do ołtarza a chrześniaczka TŻta rzuciła garść płatków a potem się schyliła i zaczela je zbierać Doszliśmy do ołtarza w końcu... TŻ bardzo sie rozczulił jak jego brat wyszedł do czytania... widziaam jego oczy ... widok bardzo wzruszający. Przysięga bardzo bezstresowo, z uśmiechem i wpatrzeni w siebie. Nawet znajomi pytali dlaczego się tak uśmiechałam na "i ślubuję Ci wierność...". Potem był pierwszy małżeński pocałunek. ![]() Życzenia trwały bardzo długo bo kościół był naprawdę pełen. Potem natkneliśmy się na 3 bramy i w końcu pojechaliśmy dalej. Powitanie chlebem i solą i na salę. Najpierw obiad, zaraz potem podziękowaliśmy rodzicom - niezapomniane chwile wzruszenia...Potem wspólny polonez i na koniec goście staneli w koło, a my zatańczyliśmy walca... poszło całkiem fajnie, raz się zawachaliśmy i nadal każde z nas twierdzi, że miał rację co dalej.. myślałam, że będzie duży stres, a tu naprawdę spokojnie poszło. Potem walczyk zapoznawczy i zaczeła się na dobre impreza. Zleciało bardzo szybko i już był tort i potem zabawy "twierdza", "przepióreczka" i rzucanie welonem i fularem... Imprezka skończyła się po 5, nie mogłam już chodzić bo okazało się, że mam pęcherze na nogach, a TŻ dalej chciał tańczyć... Rodzice odwieźli nas do domu i poszliśmy na 2 godziny się przespać... Było cudownie, wspaniale i bardzo wzruszająco .[/QUOTE]Guska, pieknie Nie wiem czy mi lzy w oczach stoja, bo sie tak wzruszylam, czy dlatego ze spalilam kielbase i mnostwo dymu w mieszkaniu |
|
|
|
#1739 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839925]
Było cudownie, wspaniale i bardzo wzruszająco .[/QUOTE]Świetna relacja ![]() Fajną Wam niespodziankę rodzice zrobili z tym samochodem A z dzieciaczkami niezły ubaw Możesz napisać na czym polegały te zabawy (twierdza, przepióreczka)? ![]() Świetnie, że wszystko się udało Jeszcze raz gratulacje ---------- Dopisano o 17:02 ---------- Poprzedni post napisano o 17:01 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#1740 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Jędrzejów/Latina
Wiadomości: 6 082
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Guska - bardzo udane wesele
__________________
Przykładna żonka od 15 i 24 VII 2010 “Your dresses should be tight enough to show you're a woman Edith Headand loose enough to show you're a LADY.” |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:27.











-Remmi i Gusia. 

Oczywiscie dodał,że żartuje i że tego nie rozumie tzn tego,że faceci mają na kawalerskich imprezach striptizerki itp Tż powiedział,że on kawalerskiego nie potrzebuje/nie chce,ja w sumie panieńskiego też nie,aczkolwiek być może sobie wspólnie mini imprezke zrobimy. 





" Potem (dalej bez stresowo!!) poszliśmy do ołtarza a chrześniaczka TŻta rzuciła garść płatków a potem się schyliła i zaczela je zbierać 


