Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz.16 - Strona 63 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-27, 14:43   #1861
Martoolka87
Zakorzenienie
 
Avatar Martoolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Aaś Pokaż wiadomość
czytam inne wątki i stwierdzam że tylko wy jesteście normalne
No teraz to nas obraziłaś
A jak Ci się nudzi to mi pomóż pisać magisterkę, albo scenariusze do zajęć, albo konspekty, albo idź za mnie na praktyki, to Ci się zaraz przestanie nudzić
Martoolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 14:56   #1862
madmuazelle
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Aaś Pokaż wiadomość
allllllllllleeeeeeeeeeeee eeee miiiiiiiiiiiiiiiii sięęęęęęęęęęęęęęęęę nuuuuuuuuuuuuuuuudzzzzzzz zzzzzzzziiiiiiiiiiiiiii


czytam inne wątki i stwierdzam że tylko wy jesteście normalne
To ściągnij głowe i pobaw się oczami
A co drugiego,to też tak sądze.


Dziękuje za opinie dotyczące zaproszeń slubnych. Nie cytuje,bo i tak wiecie o kogo,że o Was mi chodzi. Mam dylemat.
madmuazelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 14:56   #1863
ultraradiola
Wtajemniczenie
 
Avatar ultraradiola
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Kraina Szczęścia :D
Wiadomości: 2 567
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

dziewczyny powiedzcie mi jak odblokować możliwość pisania postów
na jednym forum mogę czytać wszystkie posty ale już odpisywać nie i nie wiem o co chodzi
__________________
Wiktorek
25.01.2012 godz. 7.05
3 kg - 56 cm szczęścia


14.08.2010 MAŁŻEŃSTWO


ultraradiola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 15:02   #1864
mariiasia
Zadomowienie
 
Avatar mariiasia
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 941
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

mi też się nudzi.................... ..........
wymyślam nowe zaproszenia
ultra, niestety nie pomogę, bo nie wiem jak
__________________
15.10.2013 Szymuś

mój mały wielki cud



72--65--->62

mariiasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 15:08   #1865
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Tez chciałabym się ponudzic ALe musze się uczyc na czwartkowy egz. ostatni juz. A tak sie ucze ze na wizazu siedze
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 15:12   #1866
Martoolka87
Zakorzenienie
 
Avatar Martoolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez ultraradiola Pokaż wiadomość
dziewczyny powiedzcie mi jak odblokować możliwość pisania postów
na jednym forum mogę czytać wszystkie posty ale już odpisywać nie i nie wiem o co chodzi
Ale na innym forum czy na wizażu tylko na innym wątku?
Martoolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 15:49   #1867
Remmi
Rozeznanie
 
Avatar Remmi
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 832
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Witajcie dziewczyny, dziękuję Wam za wszystkie wspaniałe życzenia, ciężko Was zacytować, ale zapewniam, że wszystkie życzenia przeczytałam i zapamiętałam
Ano dzień zaczął się od pobudki, miałam wrażenie, że mnie stres już trzyma, bo coś mnie w żołądku ciskało. Ale zjedliśmy parówki na ciepło na śniadanie i się okazało, że tylko głodna byłam bo ten „ucisk” zniknął w miarę najedzenia się Zachwycałam się, że piekną pogodę mamy. Potem krzątaliśmy się po domu, popakowałam kilka rzeczy itp., w między czasie do Was zajrzałam Zostawiłam mojego TŻcika jego w domku i pojechałam na chwilę na salę, coś tam zmienić. A stamtąd do fryzjerki – fryzjerka układała mi włosy, a ja normalnie zasypiałam na fotelu. Po ułożeniu fryzurki pojechałam prosto do domu rodzinnego. W domku rodzinnym odgrzałam krokiety z pieczarkami i jajkiem oraz barszczyk czerwony – ppyyychaa. Zjadłyśmy (ja i moja mama) i niedługo przyjechała do nas makijażystka. Najpierw malowała moją mamę, ja w tym czasie się odświeżyłam i ubrałam bieliznę i pończochy. Potem makijażystka mnie zaczęła malować, w miedzy czasie niektórzy goście poprzyjeżdżali. Makijażystka zachwycona moim spokojem. Dużo czasu było na wszystko, więc w zasadzie nie miałam czym się stresować Po umalowaniu się zaczęły mnie ubierać, makijazystka wpieła mi welony i ruszyłam do salonu, gdzie oczekiwałam na mojego przyszłego męża W końcu przyjechał naszym autkiem a za nim świadek i rodzice TŻ-ta. Ja udawałam, że się ukrywam w salonie, a on udawał, że mnie szuka no ale się znaleźliśmy przekazał mi bukiet, który dopiero pierwszy raz zobaczyłam. Przywitaliśmy się. Przypięłam mu butonierkę. Później było błogosławieństwo a następnie podziękowanie dla rodziców. Okazało się, że mamy spory zapas czasu więc jeszcze po domu się kręciliśmy, rozmawialiśmy itd. W końcu wsiedliśmy to auta i ruszyliśmy do kościoła. Pod kościołem już niektórzy czekali na nas i ksiądz też czekał. Poszliśmy do kancelarii i podpisaliśmy papierki. Wyszliśmy i kręciliśmy się pod kościołem i witaliśmy się z gośćmi. Zbliżała się 18 więc zaprosiliśmy gości do środka kościoła i sami się tam udaliśmy. Stanęliśmy na końcu dywanu i ksiądz po nas wyszedł. W ogóle byliśmy zaskoczeni, bo inny ksiądz miał nam odprawiać mszę a tu w ogóle jakaś niespodzianka. Więc trochę byliśmy zmieszani. Ale ruszyliśmy za księdzem. Msza przebiegła super, ksiądz bardzo do nas mówił, że nas zna i że jesteśmy mądrzy i życzy nam wszystkiego naj i takie tam. Ale w kościele marzłam niesamowicie. Dygotałam jak głupia, dobrze, że tę etolkę miałam. Sama przysięga rewelacyjnie wyszła! Bez stresu, nerwów, bajka tylko wkurzające było, że nagle wianek fotografów się zebrał. Ludzie wciąż nie rozumieją, że fotograf jest zamówiony i on ma prawo tylko robić zdjęcia. No ale nieważne. W zasadzie z księdzem się śmialiśmy z tych „amatorów fotografów”, wśród nich był dziadek Tżta porażka Nasz śpiewak zaśpiewał pięknie 3 pieśni – wszyscy byli zaskoczeni, nawet ksiądz. Wyszliśmy z kościoła i obrzucili nas ryżem i groszami – a tych grosików było tyle, że nei sposób uzbierać, więc zostawiliśmy i poszliśmy ustawić się do życzeń. Na całe szczęście pierwszy złożył mi życzenia ojciec TŻ więc poszło wszystko po naszej myśli życzenia trwały jakiś czas i się zebraliśmy do auta. Wyjeżdżając z kościoła mieliśmy dwie bramki jechaliśmy do Sali. Pojechaliśmy dalej, a goście zjechali się do Sali i czekali na nas przed wejściem do Sali już z szampanem w ręku. Wjeżdżając na posesję Sali kolejna bramka nas zatrzymała, a wódki nie mieliśmy już, więc ojciec TŻ poleciał po flaszkę i się udało wjechać wjechaliśmy, wysiedliśmy i było witanie chlebem, stłuczenie kieliszków, zespół nas przywitał i było sto lat i toast, potem Mąż przeprowadził mnie przez próg Sali i wtedy dopiero goście weszli na salę. Na Sali prowadziliśmy gości gdzie mają swoje miejsca i potem my usiedliśmy. Podano obiad. Po obiedzie pierwszy taniec – zatańczyliśmy disco sambę do piosenki „Życie jest piękne” Golców. Gościom się tak podobało, że w kółko się zebrali i się kręcili pod koniec i impreza się zaczęła na Maksa. Praktycznie nie schodziliśmy z parkietu. Rzadko kiedy siadałam do stołu. Żarcie pycha. Flaczki zjadłam i kawałek antrykota z drobiu i karkówki w sosie borowikowym, były też buraczki moje ulubione . Pózniej był też gulasz w chlebku. A przed 24 był tort – pyychaa!! Wszystkim smakował. A o 24 oczepiny się zaczęły. Rzuciłam welonem, potem Mój Mąż krawacikiem czy jak to się tam nazywa no i zaczęły się zabawy. Najpierw była kareta. Ekstra wyszło, były też wróżby w balonach – uśmialiśmy się wszyscy bardzo. A na koniec zbieranie na wózek – czyli taniec z parą młodą za pieniądze uzbieraliśmy wspólnie 800 zł . no i potem dalej zabawa. O 1:30 jeszcze czerwony barszcz z krokietem – też pyyycha . No i ludzie powoli zaczęli się rozchodzić. Koło 3 w nocy zostali tacy najbliżsi i jeszcze zespół grał do około 3:40. Z zespołem chwilę pogadaliśmy,bo to nasi znajomi i wymienialiśmy się wrażeniami. W miedzy czasie zbierali rodzice żarcie co zostało na stołach. My poszliśmy do pokoju hotelowego, a reszta się uwinęła do domku. W hotelu zobaczyłam jakie mam czarne stopy i strasznie brudne buty, już nei mówiąc o dole sukni i halce wykąpaliśmy się do łóżeczka, no i nawet starczyło nam stosunkowo siły na pewne czynności . Potem lulu. Rano Mąż odprowadził samochód do domu, bo był pełen prezentów i ja już bym nie wsiadła. Jak wrócił innym autem, to szef restauracji zaprosił nas na śniadanko. No i potem do domku, rozpakowanie prezentów, czytanie życzeń, liczenie kasy itd. No chyba tyle, w zasadzie wiele się działo, ludzie potem dzwonili do nas i chwalili ślub i wesele, że wszystko było super, że my tacy byliśmy na luzie i cały czas radośni, bez stresu, że ciągle tańczyliśmy z gośćmi. Jeśli chodzi o mnie, to było najlepsze wesele na jakim byłam
__________________
...od kilku miesięcy ---->
Remmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:00   #1868
Martoolka87
Zakorzenienie
 
Avatar Martoolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Remmi świetna relacja No i znów się wzruszyłam
Fajnie, że wszystko się udało. Podasz nam swoją rozpiskę godzinową, bo też bym chciała mieć taki zapas czasu
Co do tych fotografów w kościele, to ja mam takiego kuzyna, który się z aparatem nie rozstaje, ale nawet się z tego powodu cieszę, bo on robi naprawdę ładne fotki, więc będziemy mieć dodatkowe ujęcia, oprócz tych zrobionych przez fotografa
Niezłą sumkę udało Wam się uzbierać na wózek Chyba dobrzy z Was tancerze
Ojej... już się nie mogę doczekać swojego weselicha (chociaż dziś się z TŻtem śmialiśmy, że będziemy mieli test odporności jak nas wszyscy zaczną całować przy życzeniach i bakterie rozsiewać )
Martoolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:01   #1869
Aaś
Zakorzenienie
 
Avatar Aaś
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 268
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Remmi na nareszcie

super relacja!!! jeszcze raz wszystkiego dobrego

z każdą następną relacja coraz bardziej nie mogę doczekać się swojego
Aaś jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:03   #1870
madmuazelle
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Martoolka87 Pokaż wiadomość
A nasze zaproszenia i zawiadomienia właśnie dziś przyszły
Super.




Cytat:
Napisane przez Martoolka87 Pokaż wiadomość
Aaa... i jeszcze wiadomość dla dziewczyn, które sobie skopiowały mój niezbędnik:
Dorzuciłam do podręcznego kuferka jeszcze:
wodę utlenioną
espumisan
mgiełkę do ciała
Trzeba dopisać,zwłaszcza espumisan.
madmuazelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:07   #1871
Aaś
Zakorzenienie
 
Avatar Aaś
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 268
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Martoolka87 Pokaż wiadomość
Ojej... już się nie mogę doczekać swojego weselicha (chociaż dziś się z TŻtem śmialiśmy, że będziemy mieli test odporności jak nas wszyscy zaczną całować przy życzeniach i bakterie rozsiewać )
mój kumpel zawsze staje pierwszy w kolejce do życzeń do młodych bo jak mówi "jak się stanie na końcu to tak jakby się ze wszystkimi gośćmi całowało"
Aaś jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:09   #1872
Martoolka87
Zakorzenienie
 
Avatar Martoolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez madmuazelle Pokaż wiadomość
Trzeba dopisać,zwłaszcza espumisan.
a ta woda utleniona to głównie ze względu na maluch, które lubią sobie zdzierać łokcie i kolana

Cytat:
Napisane przez Aaś Pokaż wiadomość
mój kumpel zawsze staje pierwszy w kolejce do życzeń do młodych bo jak mówi "jak się stanie na końcu to tak jakby się ze wszystkimi gośćmi całowało"
Dobre
Martoolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:10   #1873
madmuazelle
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Remmi,świetna relacja. Gratuluje raz jeszcze mężatko.
Wszystko pięknie,wszystko si.Extra.

---------- Dopisano o 15:10 ---------- Poprzedni post napisano o 15:09 ----------

Cytat:
Napisane przez Martoolka87 Pokaż wiadomość
a ta woda utleniona to głównie ze względu na maluch, które lubią sobie zdzierać łokcie i kolana
No tak,to my również musimy to wziąć pod uwage.
madmuazelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:12   #1874
mariiasia
Zadomowienie
 
Avatar mariiasia
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 941
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Remmi no i doczekałam się Twojej relacji super podobnie jak Martoolka znów się wzruszyłam im dłużej jestem na wątku tym bardziej przeżywam wszystkie śluby i wszystko co z nimi związane ciekawe jak będzie na moim własnym ślubie.......
__________________
15.10.2013 Szymuś

mój mały wielki cud



72--65--->62

mariiasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:14   #1875
83mika
Raczkowanie
 
Avatar 83mika
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 458
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Remmi super!A przy okazji mam pytanko, jest jakiś przesąd, żeby pierwszy życzenia składał facet?
Wiecie co powiem Wam cos strasznego ... mam ospę
83mika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:15   #1876
mariiasia
Zadomowienie
 
Avatar mariiasia
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 941
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez 83mika Pokaż wiadomość
Remmi super!A przy okazji mam pytanko, jest jakiś przesąd, żeby pierwszy życzenia składał facet?
Wiecie co powiem Wam cos strasznego ... mam ospę
ojej, biedulko....... szybko zdrowiej i nie drap!!!!
__________________
15.10.2013 Szymuś

mój mały wielki cud



72--65--->62

mariiasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:15   #1877
Agateczka*
Zakorzenienie
 
Avatar Agateczka*
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Świętokrzyskie góry...
Wiadomości: 3 291
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Remmi, piękna relacja zazdroszczę wam że byliście tacy na luzie i mieliście jeszcze tyle czasu. Też bym tak chciała, jak wy to zrobiliście??
__________________
synek
Agateczka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:23   #1878
Aaś
Zakorzenienie
 
Avatar Aaś
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 268
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez 83mika Pokaż wiadomość
Remmi super!A przy okazji mam pytanko, jest jakiś przesąd, żeby pierwszy życzenia składał facet?
Wiecie co powiem Wam cos strasznego ... mam ospę
no ja słyszałam o takim przesądzie to samo że facet musi pierwszy wejść do domu w nowy rok i boże narodzenie. takie dziwne trochę to to

trzymaj się bidulko
Aaś jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:23   #1879
can't be perfect
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 767
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

hej
Cytat:
Napisane przez Remmi Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny, dziękuję Wam za wszystkie wspaniałe życzenia, ciężko Was zacytować, ale zapewniam, że wszystkie życzenia przeczytałam i zapamiętałam
Ano dzień zaczął się od pobudki, miałam wrażenie, że mnie stres już trzyma, bo coś mnie w żołądku ciskało. Ale zjedliśmy parówki na ciepło na śniadanie i się okazało, że tylko głodna byłam bo ten „ucisk” zniknął w miarę najedzenia się Zachwycałam się, że piekną pogodę mamy. Potem krzątaliśmy się po domu, popakowałam kilka rzeczy itp., w między czasie do Was zajrzałam Zostawiłam mojego TŻcika jego w domku i pojechałam na chwilę na salę, coś tam zmienić. A stamtąd do fryzjerki – fryzjerka układała mi włosy, a ja normalnie zasypiałam na fotelu. Po ułożeniu fryzurki pojechałam prosto do domu rodzinnego. W domku rodzinnym odgrzałam krokiety z pieczarkami i jajkiem oraz barszczyk czerwony – ppyyychaa. Zjadłyśmy (ja i moja mama) i niedługo przyjechała do nas makijażystka. Najpierw malowała moją mamę, ja w tym czasie się odświeżyłam i ubrałam bieliznę i pończochy. Potem makijażystka mnie zaczęła malować, w miedzy czasie niektórzy goście poprzyjeżdżali. Makijażystka zachwycona moim spokojem. Dużo czasu było na wszystko, więc w zasadzie nie miałam czym się stresować Po umalowaniu się zaczęły mnie ubierać, makijazystka wpieła mi welony i ruszyłam do salonu, gdzie oczekiwałam na mojego przyszłego męża W końcu przyjechał naszym autkiem a za nim świadek i rodzice TŻ-ta. Ja udawałam, że się ukrywam w salonie, a on udawał, że mnie szuka no ale się znaleźliśmy przekazał mi bukiet, który dopiero pierwszy raz zobaczyłam. Przywitaliśmy się. Przypięłam mu butonierkę. Później było błogosławieństwo a następnie podziękowanie dla rodziców. Okazało się, że mamy spory zapas czasu więc jeszcze po domu się kręciliśmy, rozmawialiśmy itd. W końcu wsiedliśmy to auta i ruszyliśmy do kościoła. Pod kościołem już niektórzy czekali na nas i ksiądz też czekał. Poszliśmy do kancelarii i podpisaliśmy papierki. Wyszliśmy i kręciliśmy się pod kościołem i witaliśmy się z gośćmi. Zbliżała się 18 więc zaprosiliśmy gości do środka kościoła i sami się tam udaliśmy. Stanęliśmy na końcu dywanu i ksiądz po nas wyszedł. W ogóle byliśmy zaskoczeni, bo inny ksiądz miał nam odprawiać mszę a tu w ogóle jakaś niespodzianka. Więc trochę byliśmy zmieszani. Ale ruszyliśmy za księdzem. Msza przebiegła super, ksiądz bardzo do nas mówił, że nas zna i że jesteśmy mądrzy i życzy nam wszystkiego naj i takie tam. Ale w kościele marzłam niesamowicie. Dygotałam jak głupia, dobrze, że tę etolkę miałam. Sama przysięga rewelacyjnie wyszła! Bez stresu, nerwów, bajka tylko wkurzające było, że nagle wianek fotografów się zebrał. Ludzie wciąż nie rozumieją, że fotograf jest zamówiony i on ma prawo tylko robić zdjęcia. No ale nieważne. W zasadzie z księdzem się śmialiśmy z tych „amatorów fotografów”, wśród nich był dziadek Tżta porażka Nasz śpiewak zaśpiewał pięknie 3 pieśni – wszyscy byli zaskoczeni, nawet ksiądz. Wyszliśmy z kościoła i obrzucili nas ryżem i groszami – a tych grosików było tyle, że nei sposób uzbierać, więc zostawiliśmy i poszliśmy ustawić się do życzeń. Na całe szczęście pierwszy złożył mi życzenia ojciec TŻ więc poszło wszystko po naszej myśli życzenia trwały jakiś czas i się zebraliśmy do auta. Wyjeżdżając z kościoła mieliśmy dwie bramki jechaliśmy do Sali. Pojechaliśmy dalej, a goście zjechali się do Sali i czekali na nas przed wejściem do Sali już z szampanem w ręku. Wjeżdżając na posesję Sali kolejna bramka nas zatrzymała, a wódki nie mieliśmy już, więc ojciec TŻ poleciał po flaszkę i się udało wjechać wjechaliśmy, wysiedliśmy i było witanie chlebem, stłuczenie kieliszków, zespół nas przywitał i było sto lat i toast, potem Mąż przeprowadził mnie przez próg Sali i wtedy dopiero goście weszli na salę. Na Sali prowadziliśmy gości gdzie mają swoje miejsca i potem my usiedliśmy. Podano obiad. Po obiedzie pierwszy taniec – zatańczyliśmy disco sambę do piosenki „Życie jest piękne” Golców. Gościom się tak podobało, że w kółko się zebrali i się kręcili pod koniec i impreza się zaczęła na Maksa. Praktycznie nie schodziliśmy z parkietu. Rzadko kiedy siadałam do stołu. Żarcie pycha. Flaczki zjadłam i kawałek antrykota z drobiu i karkówki w sosie borowikowym, były też buraczki moje ulubione . Pózniej był też gulasz w chlebku. A przed 24 był tort – pyychaa!! Wszystkim smakował. A o 24 oczepiny się zaczęły. Rzuciłam welonem, potem Mój Mąż krawacikiem czy jak to się tam nazywa no i zaczęły się zabawy. Najpierw była kareta. Ekstra wyszło, były też wróżby w balonach – uśmialiśmy się wszyscy bardzo. A na koniec zbieranie na wózek – czyli taniec z parą młodą za pieniądze uzbieraliśmy wspólnie 800 zł . no i potem dalej zabawa. O 1:30 jeszcze czerwony barszcz z krokietem – też pyyycha . No i ludzie powoli zaczęli się rozchodzić. Koło 3 w nocy zostali tacy najbliżsi i jeszcze zespół grał do około 3:40. Z zespołem chwilę pogadaliśmy,bo to nasi znajomi i wymienialiśmy się wrażeniami. W miedzy czasie zbierali rodzice żarcie co zostało na stołach. My poszliśmy do pokoju hotelowego, a reszta się uwinęła do domku. W hotelu zobaczyłam jakie mam czarne stopy i strasznie brudne buty, już nei mówiąc o dole sukni i halce wykąpaliśmy się do łóżeczka, no i nawet starczyło nam stosunkowo siły na pewne czynności . Potem lulu. Rano Mąż odprowadził samochód do domu, bo był pełen prezentów i ja już bym nie wsiadła. Jak wrócił innym autem, to szef restauracji zaprosił nas na śniadanko. No i potem do domku, rozpakowanie prezentów, czytanie życzeń, liczenie kasy itd. No chyba tyle, w zasadzie wiele się działo, ludzie potem dzwonili do nas i chwalili ślub i wesele, że wszystko było super, że my tacy byliśmy na luzie i cały czas radośni, bez stresu, że ciągle tańczyliśmy z gośćmi. Jeśli chodzi o mnie, to było najlepsze wesele na jakim byłam
jejqu jak to pieknie brzmi "MĄŻ" super relacja, cieszę się że wszystko się udało

***
byłam na fryzurze próbnej, nawet nie ma co poakzywać...dramat po prostu.. ogólnie czesała mnie jakaś uczennica, niby prawa ręka szefowej, bo szefowa ma małe dziecko i mówiła że nie jest pewna czy mnie na 100% ona będzie czesać, czy ta uczennica, więc stwierdziłam z mamą że jednak pójde domojej starej fryzjerki tylko powiem jej dosadnie że ma mi nie ronbić takiej ulizanej fryzury jak zawsze, ale na pewno lepiej zrobi niż ta uczennica i tak oto w szybki sposób zmieniłam fryzjerkę już

byłam na przymiarce suknie o dziwo jest mi za duża schudłam chociaż się nie odchudzałam suknia jest piekna.. jestem nadal zakochana tak jak na poczatku wybrałyśmy bolerko, tylko że ono jest z 3/4 rękawem i pani ma mi przygotowac jeszcze jedno w razie gdyby było bardzo ciepło.. wybrałysmy welon. jest delikatnie obszyty koronką i będzie mój za 63 zł jak siebie zobaczyłam w całej okazałości to aż mi łezka stanęła i poczułam się taka piekna cieakwe co TŻ powie jak mnie zobaczy

***
i musze pamietać, albo sobie zapisać gdzies żebym zjadła sniadanie, bo dzisiaj na przymairce burczało mi w brzuchu a co dopiero w dniu slubu bo ja ogólnie sniadań nie jem, więc będę musiała się zmusić

Edytowane przez can't be perfect
Czas edycji: 2010-04-27 o 16:25
can't be perfect jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:24   #1880
Martoolka87
Zakorzenienie
 
Avatar Martoolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez mariiasia Pokaż wiadomość
Remmi no i doczekałam się Twojej relacji super podobnie jak Martoolka znów się wzruszyłam im dłużej jestem na wątku tym bardziej przeżywam wszystkie śluby i wszystko co z nimi związane ciekawe jak będzie na moim własnym ślubie.......
Do swojego ślubu już się wyryczysz tak na pozostałych relacjach, że już nie będziesz miała łez, żeby się wzruszać

Cytat:
Napisane przez 83mika Pokaż wiadomość
Remmi super!A przy okazji mam pytanko, jest jakiś przesąd, żeby pierwszy życzenia składał facet?
Wiecie co powiem Wam cos strasznego ... mam ospę
Cytat:
Napisane przez mariiasia Pokaż wiadomość
ojej, biedulko....... szybko zdrowiej i nie drap!!!!
O właśnie dokładnie ot samo miałam napisać
Martoolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:26   #1881
metkaa
Zakorzenienie
 
Avatar metkaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

czesc,
pisze ukradkiem z pracy

mmmmmm butki bardzo ładne, ja po swoich przezyciach z butami slubnymi teraz zdecydowanie wybralabym skorzane,

asiulek1705 nam mieli dac odpowiedz na 2 tygodnie przed weselem ale i tak to sie nie sprawdziło,

Remmi piekna relacja, lubie takie czytac


my dzis moze odbierzemy zdjecia od fotografa, czekam na telefon

can't be perfect kurcze to troche nie fajnie, kasy i zachodu szkoda, wazne zeby cie twoja fryzjerka ładnie uczesała,
super ze sie sobie podobasz, na pewno ładnie wygladasz

Edytowane przez metkaa
Czas edycji: 2010-04-27 o 16:31
metkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:27   #1882
Remmi
Rozeznanie
 
Avatar Remmi
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 832
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez 83mika Pokaż wiadomość
Remmi super!A przy okazji mam pytanko, jest jakiś przesąd, żeby pierwszy życzenia składał facet?
Wiecie co powiem Wam cos strasznego ... mam ospę
Tak ponoć jest taki przesąd, że mężczyzna powinnien pierwszy złozyć życzenia Pani Młodej - najlepiej z któryś ojców pary młodej.

Ojej biedna , zdrowiej

Cytat:
Napisane przez Agateczka* Pokaż wiadomość
Remmi, piękna relacja zazdroszczę wam że byliście tacy na luzie i mieliście jeszcze tyle czasu. Też bym tak chciała, jak wy to zrobiliście??
Sama aż się dziwię, że tak to wszystko fajnie wyszło. Mąż to cały czas miał banana na buzi, aż mu bolały mięśnie twarzy. Potem przyznał sie, że miał głupawkę chyba ze stresu właśnie , ale jak już mnei zobaczył, to już było ok, i cały czas byliśmy uśmiechnięci - to samo tak trzyma
Jesli chodzi o czas to u mnie było tak:
na 12:30 miałam fryzjerkę - więc przed w domu zjedlismy sniadanie, kręciliśmy się, popakowałam rzeczy do hotelu do samochodu itd. od fryzjerki wyszłam koło 13:30-40, a makijazystka dopiero o 14:30 była w domu rodzinnym, więc do tej 14:30 zdązyłyśmy z mamą zjeść te wspomniane krokiety. Po 14:30 mame malowała makijazystka, a ja w tym czasie się umyłam i ubrałam. ja usiadłam koło 15:20 i już koło 16:20 miałam pełny makijaż. Zaraz potem mnie ubrały. Mąż miał być na 17 dopiero u mnie, ale pospieszył się i był koło 16:45. Błogosławieństwo i podziękowanie trwały kilkanaście minut, po wszystkim było około 17:10. Do kościoła ruszyliśmy 17:25. Pod kościołem byliśmy 17:30 no i potem do 18 podpisy i witanie gości
Wszystko się udało tak oblecieć, bo jeździłam autkiem i mam wszędzie blisko.
__________________
...od kilku miesięcy ---->

Edytowane przez Remmi
Czas edycji: 2010-04-27 o 16:29
Remmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:28   #1883
Martoolka87
Zakorzenienie
 
Avatar Martoolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez can't be perfect Pokaż wiadomość
byłam na przymiarce suknie o dziwo jest mi za duża schudłam chociaż się nie odchudzałam suknia jest piekna.. jestem nadal zakochana tak jak na poczatku wybrałyśmy bolerko, tylko że ono jest z 3/4 rękawem i pani ma mi przygotowac jeszcze jedno w razie gdyby było bardzo ciepło.. wybrałysmy welon. jest delikatnie obszyty koronką i będzie mój za 63 zł jak siebie zobaczyłam w całej okazałości to aż mi łezka stanęła i poczułam się taka piekna cieakwe co TŻ powie jak mnie zobaczy
TŻ nic nie powie, bo zaniemówi z wrażenia
Super, że nadal podoba Ci się suknia A welon tanioszka
Dobrze, że poszłaś na tą próbną fryzurę
Martoolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:29   #1884
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Remmi az łezka mi się zakreciła w oku, w sumie prawie zawsze gdy czytam relacje Teraz czekamy na fotki
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:35   #1885
madmuazelle
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Aaś Pokaż wiadomość
mój kumpel zawsze staje pierwszy w kolejce do życzeń do młodych bo jak mówi "jak się stanie na końcu to tak jakby się ze wszystkimi gośćmi całowało"
Dobre.
madmuazelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:47   #1886
dziewczyneczka89
Wtajemniczenie
 
Avatar dziewczyneczka89
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Remmi Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny, dziękuję Wam za wszystkie wspaniałe życzenia, ciężko Was zacytować, ale zapewniam, że wszystkie życzenia przeczytałam i zapamiętałam
Ano dzień zaczął się od pobudki, miałam wrażenie, że mnie stres już trzyma, bo coś mnie w żołądku ciskało. Ale zjedliśmy parówki na ciepło na śniadanie i się okazało, że tylko głodna byłam bo ten „ucisk” zniknął w miarę najedzenia się Zachwycałam się, że piekną pogodę mamy. Potem krzątaliśmy się po domu, popakowałam kilka rzeczy itp., w między czasie do Was zajrzałam Zostawiłam mojego TŻcika jego w domku i pojechałam na chwilę na salę, coś tam zmienić. A stamtąd do fryzjerki – fryzjerka układała mi włosy, a ja normalnie zasypiałam na fotelu. Po ułożeniu fryzurki pojechałam prosto do domu rodzinnego. W domku rodzinnym odgrzałam krokiety z pieczarkami i jajkiem oraz barszczyk czerwony – ppyyychaa. Zjadłyśmy (ja i moja mama) i niedługo przyjechała do nas makijażystka. Najpierw malowała moją mamę, ja w tym czasie się odświeżyłam i ubrałam bieliznę i pończochy. Potem makijażystka mnie zaczęła malować, w miedzy czasie niektórzy goście poprzyjeżdżali. Makijażystka zachwycona moim spokojem. Dużo czasu było na wszystko, więc w zasadzie nie miałam czym się stresować Po umalowaniu się zaczęły mnie ubierać, makijazystka wpieła mi welony i ruszyłam do salonu, gdzie oczekiwałam na mojego przyszłego męża W końcu przyjechał naszym autkiem a za nim świadek i rodzice TŻ-ta. Ja udawałam, że się ukrywam w salonie, a on udawał, że mnie szuka no ale się znaleźliśmy przekazał mi bukiet, który dopiero pierwszy raz zobaczyłam. Przywitaliśmy się. Przypięłam mu butonierkę. Później było błogosławieństwo a następnie podziękowanie dla rodziców. Okazało się, że mamy spory zapas czasu więc jeszcze po domu się kręciliśmy, rozmawialiśmy itd. W końcu wsiedliśmy to auta i ruszyliśmy do kościoła. Pod kościołem już niektórzy czekali na nas i ksiądz też czekał. Poszliśmy do kancelarii i podpisaliśmy papierki. Wyszliśmy i kręciliśmy się pod kościołem i witaliśmy się z gośćmi. Zbliżała się 18 więc zaprosiliśmy gości do środka kościoła i sami się tam udaliśmy. Stanęliśmy na końcu dywanu i ksiądz po nas wyszedł. W ogóle byliśmy zaskoczeni, bo inny ksiądz miał nam odprawiać mszę a tu w ogóle jakaś niespodzianka. Więc trochę byliśmy zmieszani. Ale ruszyliśmy za księdzem. Msza przebiegła super, ksiądz bardzo do nas mówił, że nas zna i że jesteśmy mądrzy i życzy nam wszystkiego naj i takie tam. Ale w kościele marzłam niesamowicie. Dygotałam jak głupia, dobrze, że tę etolkę miałam. Sama przysięga rewelacyjnie wyszła! Bez stresu, nerwów, bajka tylko wkurzające było, że nagle wianek fotografów się zebrał. Ludzie wciąż nie rozumieją, że fotograf jest zamówiony i on ma prawo tylko robić zdjęcia. No ale nieważne. W zasadzie z księdzem się śmialiśmy z tych „amatorów fotografów”, wśród nich był dziadek Tżta porażka Nasz śpiewak zaśpiewał pięknie 3 pieśni – wszyscy byli zaskoczeni, nawet ksiądz. Wyszliśmy z kościoła i obrzucili nas ryżem i groszami – a tych grosików było tyle, że nei sposób uzbierać, więc zostawiliśmy i poszliśmy ustawić się do życzeń. Na całe szczęście pierwszy złożył mi życzenia ojciec TŻ więc poszło wszystko po naszej myśli życzenia trwały jakiś czas i się zebraliśmy do auta. Wyjeżdżając z kościoła mieliśmy dwie bramki jechaliśmy do Sali. Pojechaliśmy dalej, a goście zjechali się do Sali i czekali na nas przed wejściem do Sali już z szampanem w ręku. Wjeżdżając na posesję Sali kolejna bramka nas zatrzymała, a wódki nie mieliśmy już, więc ojciec TŻ poleciał po flaszkę i się udało wjechać wjechaliśmy, wysiedliśmy i było witanie chlebem, stłuczenie kieliszków, zespół nas przywitał i było sto lat i toast, potem Mąż przeprowadził mnie przez próg Sali i wtedy dopiero goście weszli na salę. Na Sali prowadziliśmy gości gdzie mają swoje miejsca i potem my usiedliśmy. Podano obiad. Po obiedzie pierwszy taniec – zatańczyliśmy disco sambę do piosenki „Życie jest piękne” Golców. Gościom się tak podobało, że w kółko się zebrali i się kręcili pod koniec i impreza się zaczęła na Maksa. Praktycznie nie schodziliśmy z parkietu. Rzadko kiedy siadałam do stołu. Żarcie pycha. Flaczki zjadłam i kawałek antrykota z drobiu i karkówki w sosie borowikowym, były też buraczki moje ulubione . Pózniej był też gulasz w chlebku. A przed 24 był tort – pyychaa!! Wszystkim smakował. A o 24 oczepiny się zaczęły. Rzuciłam welonem, potem Mój Mąż krawacikiem czy jak to się tam nazywa no i zaczęły się zabawy. Najpierw była kareta. Ekstra wyszło, były też wróżby w balonach – uśmialiśmy się wszyscy bardzo. A na koniec zbieranie na wózek – czyli taniec z parą młodą za pieniądze uzbieraliśmy wspólnie 800 zł . no i potem dalej zabawa. O 1:30 jeszcze czerwony barszcz z krokietem – też pyyycha . No i ludzie powoli zaczęli się rozchodzić. Koło 3 w nocy zostali tacy najbliżsi i jeszcze zespół grał do około 3:40. Z zespołem chwilę pogadaliśmy,bo to nasi znajomi i wymienialiśmy się wrażeniami. W miedzy czasie zbierali rodzice żarcie co zostało na stołach. My poszliśmy do pokoju hotelowego, a reszta się uwinęła do domku. W hotelu zobaczyłam jakie mam czarne stopy i strasznie brudne buty, już nei mówiąc o dole sukni i halce wykąpaliśmy się do łóżeczka, no i nawet starczyło nam stosunkowo siły na pewne czynności . Potem lulu. Rano Mąż odprowadził samochód do domu, bo był pełen prezentów i ja już bym nie wsiadła. Jak wrócił innym autem, to szef restauracji zaprosił nas na śniadanko. No i potem do domku, rozpakowanie prezentów, czytanie życzeń, liczenie kasy itd. No chyba tyle, w zasadzie wiele się działo, ludzie potem dzwonili do nas i chwalili ślub i wesele, że wszystko było super, że my tacy byliśmy na luzie i cały czas radośni, bez stresu, że ciągle tańczyliśmy z gośćmi. Jeśli chodzi o mnie, to było najlepsze wesele na jakim byłam
fajna relacja śieje się z tych "pewnych czynności"

Cytat:
Napisane przez 83mika Pokaż wiadomość
Remmi super!A przy okazji mam pytanko, jest jakiś przesąd, żeby pierwszy życzenia składał facet?
Wiecie co powiem Wam cos strasznego ... mam ospę
wspólczuje ja juz byla chora na ospe jak mialam z 4 lub3 lata
__________________
Mąż i żona
They lived happily ever after ...
dziewczyneczka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 16:48   #1887
agawoo
Zakorzenienie
 
Avatar agawoo
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Mx
Wiadomości: 4 538
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Aaś Pokaż wiadomość
allllllllllleeeeeeeeeeeee eeee miiiiiiiiiiiiiiiii sięęęęęęęęęęęęęęęęę nuuuuuuuuuuuuuuuudzzzzzzz zzzzzzzziiiiiiiiiiiiiii


czytam inne wątki i stwierdzam że tylko wy jesteście normalne

A ja przeczytałam nienormalne i się zastanawiam o co ci chodzi????

Cytat:
Napisane przez chilanes Pokaż wiadomość
ładne, ale raczej tylko przy osobistym wręczaniu, no bo jak to wysłać pocztą?
Złożyć na trzy I wygląda to całkiem dobrze
My mieliśmy do wysłania tyko dwa, więc zdecydowaliśmy się na rulony

Aha, byłam dziś u lekarza - mam zapalenie tchawicy
Nie poszłam dziś do pracy ( i tak nie było po co, bo całe szefostwo wyjechało na szkolenie w Bieszczady na 2 dni), tylko napisałam szefowi smsa, że jestem chora, ale gdyby czegoś potrzebował to mam słuzbowy komputer w domu
Oczywiście potrzebował

Cytat:
Napisane przez Remmi Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny, dziękuję Wam za wszystkie wspaniałe życzenia, ciężko Was zacytować, ale zapewniam, że wszystkie życzenia przeczytałam i zapamiętałam /..../ Jeśli chodzi o mnie, to było najlepsze wesele na jakim byłam
Remmi, świetna relacja
Też się wzruszyłam
I chciałabym o swoim weselu powiedzieć to samo co ty

Edytowane przez agawoo
Czas edycji: 2010-04-27 o 16:58
agawoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 17:05   #1888
caprica6
Wtajemniczenie
 
Avatar caprica6
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 365
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Martoolka87 Pokaż wiadomość
Będzie ślicznie A może zamiast paseczka doszyjesz sobie wstążeczkę? Bo chyba będzie się bardziej miękko układać
Tez o tym myslalam, pokombinuje cos

Remmi, żonko , no to gratuluje udanego slubu
__________________

caprica6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 17:07   #1889
luskap
Zakorzenienie
 
Avatar luskap
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 6 134
GG do luskap
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Remmi, piękne relacja
Ja też jak tak czytam, to nie mogę się doczekać własnego ślubu i wesela!

olaboga co to będzie, co to będzie!
luskap jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-27, 17:14   #1890
Martoolka87
Zakorzenienie
 
Avatar Martoolka87
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez agawoo Pokaż wiadomość
Aha, byłam dziś u lekarza - mam zapalenie tchawicy
Uuu... no to nieciekawie. Kładź się do łóżeczka i się kuruj

Cytat:
Napisane przez luskap Pokaż wiadomość

olaboga co to będzie, co to będzie!
Będzie git

Jak tak tu z Wami siedzę to jakoś przyjemniej mi się pisze prace na studiach. Skleciłam cały scenariusz zajęć i zrobiłam poprawki w drugim scenariuszu i nawet się nie zmęczyłam
Martoolka87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:14.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.