Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz.16 - Strona 121 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-05-17, 20:01   #3601
lusmarija
Wtajemniczenie
 
Avatar lusmarija
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 2 277
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez asiulek1705 Pokaż wiadomość
Tylko dwie fotki udało mi się załadować
ładna fryzurka
a sukienki tak strasznie sie nie prezentowały... można przymknąć oko

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość

Łalo, padało, było strasznie zimno, a i tak było pięknie
powiedz coś więcej
__________________
* ... bo w marzenia trzeba wierzyć ...


lusmarija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:04   #3602
madmuazelle
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

U mnie na odwrót ciepło 2 stopnie na słońcu,jak zaszło i zawiało to chłodno.
Tak czy siak było dusznawo wręcz.

---------- Dopisano o 19:04 ---------- Poprzedni post napisano o 19:03 ----------

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość


Łalo, padało, było strasznie zimno, a i tak było pięknie
Łoo Boże,ja tu odpisuje,pisze też o pogodzie a nie zajrzyłam,że to ty Dana.
Zono opowiadaj ??
madmuazelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:08   #3603
gospella
Wtajemniczenie
 
Avatar gospella
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Wiadomości: 2 606
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez madmuazelle Pokaż wiadomość
U mnie na odwrót ciepło 2 stopnie na słońcu,jak zaszło i zawiało to chłodno.
Tak czy siak było dusznawo wręcz.

---------- Dopisano o 19:04 ---------- Poprzedni post napisano o 19:03 ----------


Łoo Boże,ja tu odpisuje,pisze też o pogodzie a nie zajrzyłam,że to ty Dana.
Zono opowiadaj ??
popieram
A Wodeczka gdzie?
__________________
nie obiecuję Ci wiele, bo tyle prawie co nic,
najwyżej wiosenną zieleń i pogodne dni,
najwyżej uśmiech na twarzy i pomocną dłoń,
nie obiecuję Ci wiele, bo tylko po prostu siebie.
gospella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:21   #3604
201701300931
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 8 253
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Ok, to teraz kolej na moją relację

U mnie czas ślubny zaczął się w czwartek, kiedy przyjechali po nas teściowie i pojechaliśmy do mojego rodzinnego miasta. Cały dzień w drodze. Potem obiadek i przerażenie mamusi, jak ja się zmieszczę w moją spódnicę, bo była potwornie wąska

W piątek rano pobudka, śniadanie i do Kościoła do spowiedzi. Potem poszłam do kosmetyczki, a TŻ w tym czasie odwiózł rodziców do ośrodka, w którym było wesele, ponieważ przyjeżdżała tam już ich rodzina. W domu było ciągłe oglądanie pogody i ciągle to samo - będzie padać. Więc się kontaktowaliśmy z fotografem i kamerzystą, że na plener się ewentualnie zdecydujemy w sobotę, w zależności od tego jak będzie. Na 16 poszliśmy do kancelarii w Kościele, żeby donieść ostatnie dokumenty, złożyć co łaska i spotkać się z organistą, żeby coś tam omówić. Przy okazji obejrzeliśmy wystrój Kościoła, bo akurat zaraz miał być jakiś ślub. W tym czasie tata odebrał świadka z dworca i przyjechali z dziewczyną na obiad. A potem niestety TŻ pojechał z nimi do ośrodka i już nie wrócił. Ja spędziłam wieczór przy komputerze i telewizji dla odstresowania się. No i koło północy poszłam spać.

W sobotę wywlokłam się z łóżka o 7:30, szybka kąpiel i umycie włosów, bo na 8 przyjeżdżała do mnie świadkowa, makijażystka i fryzjerka. No i ładnie się nami zajęły, tak że o 10:30 było już po wszystkim. Na 12 był umówiony fotograf i kamerzysta, ale to odwołaliśmy, bo ciągle padało i padało i padało... Więc o 11 spokojnie zasiadłyśmy do śniadanka i plotek. Potem tata pojechał po TŻ i świadka do ośrodka i przyjechali do nas na przygotowania. O 14 przyjechali fotograf i kamerzysta no i się ubieraliśmy itp. itd. A potem to już przyjechała po nas nasze autko ślubne i wyruszyliśmy w mega długą - kilkuminutową podróż - do Kościoła. Zaraz z autka szybki przelot w deszcze do środka. Na dzień dobry podpisaliśmy papierki, potem wyszedł po nas ksiądz i zaczął się ślub TŻ miał mały problem z założeniem mi obrączki, ale się udało... Było potwornie zimno, ale zaczęłam marznąć dopiero pod koniec mszy. Udzielał nam jej w ogóle ksiądz wyświęcony miesiąc wcześniej, to był jego pierwszy ślub i był bardziej zestresowany od nas Ale wszystko wyszło pięknie... Życzenia odebraliśmy w przedsionku Kościoła i potem wszyscy się zmyli do ośrodka, a my do domu zostawić prezenty. Żaden gość się nie wyłamał i dostaliśmy książki zamiast kwiatków. Kwiatki były tylko od tych osób, które były na samym ślubie.

Dojechaliśmy w końcu do ośrodka i zostaliśmy przywitani przez kierowniczkę Na początek kazali nam przepiłować gałąź drewna, bo tam mają taki "zwyczaj" - że jak sobie poradzimy z tym, to ze wszystkim innym również Potem przywitanie chlebem, solą, woda do wypicia i stłuczenie kieliszków. I akurat na dwie minuty przestało padać, więc szybko zrobiliśmy grupowe zdjęcie. Potem na salę i obiadek. A potem już wesele - pierwszy taniec skróciliśmy do minimum, a jeszcze dołączyli w międzyczasie moi rodzice i nasi świadkowie, żeby nas wspomóc

Rodzice i świadkowie byli bardzo zdziwieni podziękowaniami i prezentami. Dla rodziców było pudełeczka drewniane z czekoladkami w środku (banderolki z naszym zdjęciem) - później chcemy dać w krysztale zdjęcie ślubne. A dla świadków alkohol

Z oczepin było tylko rzucanie podwiązką i musznikiem. Ja w ogóle w czasie zabawy którejś zgubiłam podwiązkę - tak szalałam. Ale świadkowa znalazła... Mamusia w ogóle była w szoku, że ja się tak bawię...

My się zmyliśmy o pierwszej nad ranem, bo my nie z tych imprezowych i nam to już starczyło. Poza tym pokoik czekał zachęcająco... Moi rodzice i młodzież zostali do 3 i wtedy się impreza skończyła.

Rano skorzystaliśmy z jacuzi i na śniadanko... A potem do domku i cały dzień z jakimiś gośćmi, bo się powoli rozjeżdżali. I tak do wieczora. A potem pakowanie, spać i dzisiaj powrót...

Na mini podróż poślubną, czyli długi weekend czerwcowy jedziemy do Lądka Zdroju - mama nam załatwiła przez mamę swojego ucznia 50% zniżkę na noclegi, więc zapłacimy za 4 noce 180zł tylko Na normalną podróż poślubną pojedziemy jesienią...


No i tyle. Jeszcze dodam, że byłam w szoku, bo mnie głowa nic nie rozbolała, mimo że wystąpiły wszystkie czynniki, które na to wpływają. No i było dokładnie zero stresu z naszej strony A pleneru w końcu nie zrobiliśmy, bo już nam się wczoraj nie chciało
201701300931 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:28   #3605
metkaa
Zakorzenienie
 
Avatar metkaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

relacja piekna, szkoda tylko ze padało ale najwazniejsze ze sie wesele udalo, dla mnie troche dziwne zeby mlodzi sie zmyli przed goscmi i wogole o tak wczesnej godzinie no ale co region to inny zwyczaj (albo nawet co rodzina)
metkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:28   #3606
gospella
Wtajemniczenie
 
Avatar gospella
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Wiadomości: 2 606
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Ok, to teraz kolej na moją relację

.......
No i tyle. Jeszcze dodam, że byłam w szoku, bo mnie głowa nic nie rozbolała, mimo że wystąpiły wszystkie czynniki, które na to wpływają. No i było dokładnie zero stresu z naszej strony A pleneru w końcu nie zrobiliśmy, bo już nam się wczoraj nie chciało
az mi się łezka w oku zakręciła... dobrze że wszystko wyszło mimo pogody, ale na to wpływu nie mamy
__________________
nie obiecuję Ci wiele, bo tyle prawie co nic,
najwyżej wiosenną zieleń i pogodne dni,
najwyżej uśmiech na twarzy i pomocną dłoń,
nie obiecuję Ci wiele, bo tylko po prostu siebie.

Edytowane przez gospella
Czas edycji: 2010-05-17 o 20:32
gospella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:36   #3607
madmuazelle
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Dana za relacje Gratulacje
Czekamy jeszcze na relacje Wody.
madmuazelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:38   #3608
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Dana, gratulacje i wszystkiego naj naj naj na nowej drodze życia
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:41   #3609
201701300931
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 8 253
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez metkaa Pokaż wiadomość
relacja piekna, szkoda tylko ze padało ale najwazniejsze ze sie wesele udalo, dla mnie troche dziwne zeby mlodzi sie zmyli przed goscmi i wogole o tak wczesnej godzinie no ale co region to inny zwyczaj (albo nawet co rodzina)
Ja tam nawet nie wiem, jaki jest u nas zwyczaj. My robiliśmy tak jak nam było wygodnie U nas było malusieńskie wesele (39 osób i dzieciak), praktycznie rodzina i przyjaciele i nikt nam nie miał za złe Większość zresztą i tak już uciekała


Cytat:
Napisane przez gospella Pokaż wiadomość
az mi się łezka w oku zakręciła... dobrze że wszystko wyszło mimo pogody, ale na to wpływu nie mamy
Cytat:
Napisane przez madmuazelle Pokaż wiadomość
Dana za relacje Gratulacje
Czekamy jeszcze na relacje Wody.
Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Dana, gratulacje i wszystkiego naj naj naj na nowej drodze życia
Dziękuję ;*
201701300931 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:46   #3610
metkaa
Zakorzenienie
 
Avatar metkaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Ja tam nawet nie wiem, jaki jest u nas zwyczaj. My robiliśmy tak jak nam było wygodnie U nas było malusieńskie wesele (39 osób i dzieciak), praktycznie rodzina i przyjaciele i nikt nam nie miał za złe Większość zresztą i tak już uciekała
mmm, to troche zmienia postac rzeczy tez jeszcze raz dołaczam sie do zyczen, wszystkiego najlepszego
metkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 20:56   #3611
5a3cc703cdea367dc4857f7c8a4bccc3ed5dc513_63b764c3f051b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 1 600
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez luskap Pokaż wiadomość
Cieszę się, ze Wam się podoba moja sukienka! My w tym tygodniu mamy załatwić papiery z USC, Kościół, zapowiedzi, obrączki

Tak tak, ja też jestem w tym gronie- soczewkowiczów(soczewki w porównaniu do okularów wymiatają!wcześniej nosiłam z 9 lat okulary)

Świetna fryzura! A sukienki druhen wyglądają coś jak ta moja różowa którą odesłałam, bo wyglądała tandetnie
Co do PM to nie wiem jak ludzie to robią, co jestem na ślubie to wszyscy tak mówią bez zająknięcia, bez emocji zupełnie... ja bym tak chyba nie umiała. Mają totalny luz...
My też powiedzieliśmy bez zajakniecia z wielkim bananem na buzi i wpatrzeniem w siebie Ja cały czas się usmiechałam ze szczęścia Bylam przekonan, że gdzieś bedzie się mi głos trzęsł albo cos, ale byliśmy tak pewni tego co robimy, że powiedzielismy bez zająkniecia

Cytat:
Napisane przez asiulek1705 Pokaż wiadomość
Spodobał mu się nasz pomysł z tym, aby zajechał wychylony
Przyjaciółka wyglądała pięknie, w końcu PMka, nie mogło być inaczej
Ja dopiero jak się przebrałam, poczułam się wyluzowana. Aha i po tym weselu stwierdzam, że fontanna czekoladowa to jednak super pomysł Przepyszna belgijska czekolada z owocami Wczoraj to już sobie nie żałowałam hihi
Też mielismy fontanne czekolady pychaaa, nikt mi łapek nie odbijał, nik nie biegał z umazanymi czekoladą, ale na koniec wesela z łakomstwa mi kropelka na sukienke spadła... ale bez problemu zaprałam już w domku ..

Własnie, chyba mimo okropnej pogody pójde do sklepu po czekoladkę i mleczko do kawy bo przespałam się 2 godzinki po pracy i senna nadal jestm. TŻ dalej śpi ... chyba bo obudzę bo tak to prześpi do jutra..

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Ja tam nawet nie wiem, jaki jest u nas zwyczaj. My robiliśmy tak jak nam było wygodnie U nas było malusieńskie wesele (39 osób i dzieciak), praktycznie rodzina i przyjaciele i nikt nam nie miał za złe Większość zresztą i tak już uciekała
Dziękuję ;*
Gratuluję i czekamy na fotki z niecierpliwościa My tez planujemy dopiero na sobote plener , ciekawe jaka będzie pogoda..
5a3cc703cdea367dc4857f7c8a4bccc3ed5dc513_63b764c3f051b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:02   #3612
metkaa
Zakorzenienie
 
Avatar metkaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

chyba czas najwyzszy odejsc od kompa

dobranoc
metkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:03   #3613
mmmmmm
Zakorzenienie
 
Avatar mmmmmm
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: gdzieś między literkami...
Wiadomości: 4 227
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Dana świetna relacja
Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Wody
A jakie ksiązki dostaliście? Mówiliście, że chcecie jakies konkretne? Bo nas się pytają jakie chcemy...


Cytat:
Napisane przez metkaa Pokaż wiadomość
relacja piekna, szkoda tylko ze padało ale najwazniejsze ze sie wesele udalo, dla mnie troche dziwne zeby mlodzi sie zmyli przed goscmi i wogole o tak wczesnej godzinie no ale co region to inny zwyczaj (albo nawet co rodzina)
U mnie tez tak nie ma. Ale w każdym regionie wesele wygląda inaczej. Ja dzisiaj dowiedziałam się że w niektórych regionach jest cos takiego jak bicie butelek
__________________
Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość.
mmmmmm jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:15   #3614
lusmarija
Wtajemniczenie
 
Avatar lusmarija
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 2 277
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez mmmmmm Pokaż wiadomość
U mnie tez tak nie ma. Ale w każdym regionie wesele wygląda inaczej. Ja dzisiaj dowiedziałam się że w niektórych regionach jest cos takiego jak bicie butelek
ja sobie też nie wyobrażam zostawić gości i sobie pójść z wesela, ale każdy robi jak uważa
a o tłuczeniu butelek tez się dowiedziałam tutaj... normalnie jak ten wizaż rozwija

Dana
a pamiętasz dużo z tego dnia... bo co pytam ludzi którzy są już po to mówią, że wiele rzeczy nie pamiętają z wesela i ślubu, wiedza z opowiadań albo jak płytę z wesela oglądają
__________________
* ... bo w marzenia trzeba wierzyć ...


lusmarija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:16   #3615
obca7
Wtajemniczenie
 
Avatar obca7
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Leszno
Wiadomości: 2 697
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez mmmmmm Pokaż wiadomość
Ale w każdym regionie wesele wygląda inaczej. Ja dzisiaj dowiedziałam się że w niektórych regionach jest cos takiego jak bicie butelek
u mnie w Wielkopolsce taki zwyczaj jest nie wiem czy w całej ale w Lesznie i okolicach tak
obca7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:32   #3616
201701300931
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 8 253
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

No ja pewnie pamiętam dlatego, że nic się nie stresowałam. W sumie jeszcze mnie stres nie dopadł żaden Pewnie też to z tego wynikało, że mi wszystko było bez różnicy - autko, kwiaty, dekoracje, tort, jedzenie, suknia, fryzura, makijaż itp. itd. Taka nietypowa panna młoda byłam

Guśka - my w ogóle nie będziemy mieć pleneru. Mieszkamy daleko daleko od mojej rodzinnej miejscowości i nie mamy kiedy przyjechać nawet razem, bo weekend jest za krótki Ale fotograf nam dużo zdjęć robił w takiej fajnej małej salce obok tej głównej, więc zdjęć będziemy mieć trochę Na razie czekamy na te od rodziny / znajomych
201701300931 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:33   #3617
Agateczka*
Zakorzenienie
 
Avatar Agateczka*
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Świętokrzyskie góry...
Wiadomości: 3 291
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Czołem kobietki! Jak się tu nie zagląda ze dwa dni to zaległości spore
no ale dobra nadrobić nadrobiłam ale nie wiem już co miałam odpisać
A ja w sobotę byłam na przymiarce sukni i co się okazało...
krawcowa do mnie:schudła pani?
ja: niee, no może troszkę...
ona: chyba więcej niż troszkę...
ja:
a ona mi się pyta czy się odchudzałam? No to jej mówię że nie, no bo w prawdzie to nie jedynie ograniczyłam jedzenie. Ale cieszę się bo dużo lepiej wyglądam w sukni bardziej zgrabnie
A no i zostawiłyśmy z mamą jej jeszcze sukienki na drugi dzień do poprawki bo kupiłyśmy ale w biodrach były za szerokie i jak poprawiła no to super się dopasowały.
No a wczoraj byliśmy u orkiestry dogadać szczegóły...
A jutro jadę na drobne zakupy i odbierzemy obrączki( z Tż-tem jak skończy pracę) no to więcej jutro idę pod prysznic... i lulać
__________________
synek
Agateczka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:39   #3618
madmuazelle
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

http://www.mcdonalds.pl/mcwrap/

Edytowane przez madmuazelle
Czas edycji: 2010-05-17 o 21:40
madmuazelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 21:43   #3619
Samoa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 767
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez caprica6 Pokaż wiadomość


Uwielbiam takie czekoladowo-bezowe kolorki i klimat srodziemnomorskiech knajpek, z TŻem po slubie bedziemy robic remont wiec moze cos w tym stylu sobie zafundujemy Lazurowy bedzie super pasowal
Cytat:
Napisane przez Martoolka87 Pokaż wiadomość
Oj tak... strasznie mi się ostatnio podoba połączenie czekoladowego z turkusem/lazurem Jak będę mieć synka to mu kupię turkusowy wózek z brązowymi wzorkami, a jak będę mieć córcię to wózek w kolorze fuksji z czarnymi wzorkami Ostatnio to moje 2 ulubione zestawy kolorystyczne
Cytat:
Napisane przez acelinka Pokaż wiadomość
Lazurowy do tego zestawu będzie cudowny !
Też właśnie skończyliśmy remont, właśnie tż kończy skręcać mebelki ściany mam w kolorze capuccino (chociaż moim zdaniem bardziej to jakiś orzech włoski) i paseczek w kolorze ecru na którym będą dwa piękne tulipany i mebelki - dąb cattebury (ogólnie ciemny brąz), do tego rogóweczka w czekoladowym kolorku nad dodatkami sie zastanawiam i zastanawiam i myślę ze najlepszy będzie jakiś ładny, żywy odcien zielonego, jak myślicie?
Uwielbiam patrzeć na nasz nowy pokoik, chociaż jeszcze jest niewykończony, ale lepsze to niż ta plucha za oknem ;P
Dzięki za opinieCieszę się, że sa osoby podzielające moja wizjęKupiłam pouszki z turkusowym motywem i mam zamiar połączyć to z lazurem, może jakimś fioletem i fuksją właśnie, bo nie chcę, żeby turkus dominował, chce taki delikatny mixW załączniku fotka kanapy, poduszek i ścianyPrzez ten tydzień mm z tż próbe generalną przed mieszkaniem razem po ślubie, bo przez ten tydzień mieszkamy w mieszkanku razem

Danaa kurcze powiem Ci, że nieładnie tak zostawić gości, w końcu przyszli tam dla Was, ale to Wasza impreza także zrobiliście jak chcieliście. Mam nadzieję, że goście nie odebrali tego źleALe grunt, że Wy jesteście zadowoleni
__________________
Ślub

Edytowane przez Samoa
Czas edycji: 2010-05-17 o 22:41
Samoa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:02   #3620
can't be perfect
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 767
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Ok, to teraz kolej na moją relację

U mnie czas ślubny zaczął się w czwartek, kiedy przyjechali po nas teściowie i pojechaliśmy do mojego rodzinnego miasta. Cały dzień w drodze. Potem obiadek i przerażenie mamusi, jak ja się zmieszczę w moją spódnicę, bo była potwornie wąska

W piątek rano pobudka, śniadanie i do Kościoła do spowiedzi. Potem poszłam do kosmetyczki, a TŻ w tym czasie odwiózł rodziców do ośrodka, w którym było wesele, ponieważ przyjeżdżała tam już ich rodzina. W domu było ciągłe oglądanie pogody i ciągle to samo - będzie padać. Więc się kontaktowaliśmy z fotografem i kamerzystą, że na plener się ewentualnie zdecydujemy w sobotę, w zależności od tego jak będzie. Na 16 poszliśmy do kancelarii w Kościele, żeby donieść ostatnie dokumenty, złożyć co łaska i spotkać się z organistą, żeby coś tam omówić. Przy okazji obejrzeliśmy wystrój Kościoła, bo akurat zaraz miał być jakiś ślub. W tym czasie tata odebrał świadka z dworca i przyjechali z dziewczyną na obiad. A potem niestety TŻ pojechał z nimi do ośrodka i już nie wrócił. Ja spędziłam wieczór przy komputerze i telewizji dla odstresowania się. No i koło północy poszłam spać.

W sobotę wywlokłam się z łóżka o 7:30, szybka kąpiel i umycie włosów, bo na 8 przyjeżdżała do mnie świadkowa, makijażystka i fryzjerka. No i ładnie się nami zajęły, tak że o 10:30 było już po wszystkim. Na 12 był umówiony fotograf i kamerzysta, ale to odwołaliśmy, bo ciągle padało i padało i padało... Więc o 11 spokojnie zasiadłyśmy do śniadanka i plotek. Potem tata pojechał po TŻ i świadka do ośrodka i przyjechali do nas na przygotowania. O 14 przyjechali fotograf i kamerzysta no i się ubieraliśmy itp. itd. A potem to już przyjechała po nas nasze autko ślubne i wyruszyliśmy w mega długą - kilkuminutową podróż - do Kościoła. Zaraz z autka szybki przelot w deszcze do środka. Na dzień dobry podpisaliśmy papierki, potem wyszedł po nas ksiądz i zaczął się ślub TŻ miał mały problem z założeniem mi obrączki, ale się udało... Było potwornie zimno, ale zaczęłam marznąć dopiero pod koniec mszy. Udzielał nam jej w ogóle ksiądz wyświęcony miesiąc wcześniej, to był jego pierwszy ślub i był bardziej zestresowany od nas Ale wszystko wyszło pięknie... Życzenia odebraliśmy w przedsionku Kościoła i potem wszyscy się zmyli do ośrodka, a my do domu zostawić prezenty. Żaden gość się nie wyłamał i dostaliśmy książki zamiast kwiatków. Kwiatki były tylko od tych osób, które były na samym ślubie.

Dojechaliśmy w końcu do ośrodka i zostaliśmy przywitani przez kierowniczkę Na początek kazali nam przepiłować gałąź drewna, bo tam mają taki "zwyczaj" - że jak sobie poradzimy z tym, to ze wszystkim innym również Potem przywitanie chlebem, solą, woda do wypicia i stłuczenie kieliszków. I akurat na dwie minuty przestało padać, więc szybko zrobiliśmy grupowe zdjęcie. Potem na salę i obiadek. A potem już wesele - pierwszy taniec skróciliśmy do minimum, a jeszcze dołączyli w międzyczasie moi rodzice i nasi świadkowie, żeby nas wspomóc

Rodzice i świadkowie byli bardzo zdziwieni podziękowaniami i prezentami. Dla rodziców było pudełeczka drewniane z czekoladkami w środku (banderolki z naszym zdjęciem) - później chcemy dać w krysztale zdjęcie ślubne. A dla świadków alkohol

Z oczepin było tylko rzucanie podwiązką i musznikiem. Ja w ogóle w czasie zabawy którejś zgubiłam podwiązkę - tak szalałam. Ale świadkowa znalazła... Mamusia w ogóle była w szoku, że ja się tak bawię...

My się zmyliśmy o pierwszej nad ranem, bo my nie z tych imprezowych i nam to już starczyło. Poza tym pokoik czekał zachęcająco... Moi rodzice i młodzież zostali do 3 i wtedy się impreza skończyła.

Rano skorzystaliśmy z jacuzi i na śniadanko... A potem do domku i cały dzień z jakimiś gośćmi, bo się powoli rozjeżdżali. I tak do wieczora. A potem pakowanie, spać i dzisiaj powrót...

Na mini podróż poślubną, czyli długi weekend czerwcowy jedziemy do Lądka Zdroju - mama nam załatwiła przez mamę swojego ucznia 50% zniżkę na noclegi, więc zapłacimy za 4 noce 180zł tylko Na normalną podróż poślubną pojedziemy jesienią...


No i tyle. Jeszcze dodam, że byłam w szoku, bo mnie głowa nic nie rozbolała, mimo że wystąpiły wszystkie czynniki, które na to wpływają. No i było dokładnie zero stresu z naszej strony A pleneru w końcu nie zrobiliśmy, bo już nam się wczoraj nie chciało
bardzo fajna relacja, ale zdziwiło mnie to że zostawiliscie gości samych, nie wazne czy to wesele na 30 czy na 100 osób, ale moim zdaniem Państwo Młodzi powinni zostać do końca.. ja bym poczuła się zlekceważono, i to by wyglądało tak że opaństwo młodzi mają nas głęboko gdzies.. no ale ja to ja, Wy zrobiliście jak chcieliście.. moim rodzicom na pewno byłoby starsznie przykro..
can't be perfect jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:04   #3621
201701300931
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 8 253
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Samoa Pokaż wiadomość
Danaa kurcze powiem Ci, że nieładnie tak zostawić gości, w końcu przyszli tam dla Was, ale to Wasza impreza także zrobiliście jak chcieliście. Mam nadzieję, że goście nie odebrali tego źleALe grunt, że Wy jesteście zadowoleni
Nie mieli za złe U nas wszyscy nieimprezowi, więc było wiadomo, że się szybko zmyją. I tak byliśmy zdziwieni, że jednak niektórzy tyle wysiedzieli No i jestem pełna podziwu dla moich rodziców

Ale żeby nam za dobrze nie było, to mieliśmy wczoraj wieczorem bardzo nieprzyjemną sytuację z teściową i cały wieczór przepłakałam
201701300931 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:14   #3622
5a3cc703cdea367dc4857f7c8a4bccc3ed5dc513_63b764c3f051b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 1 600
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez lusmarija Pokaż wiadomość
ja sobie też nie wyobrażam zostawić gości i sobie pójść z wesela, ale każdy robi jak uważa
a o tłuczeniu butelek tez się dowiedziałam tutaj... normalnie jak ten wizaż rozwija

Dana a pamiętasz dużo z tego dnia... bo co pytam ludzi którzy są już po to mówią, że wiele rzeczy nie pamiętają z wesela i ślubu, wiedza z opowiadań albo jak płytę z wesela oglądają
Ja tam pamiętam wszystko , a też tak słyszałam ale to nie prawda Tak jak mówi Danee pewnie dlatego , że nie było stresu.

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Nie mieli za złe U nas wszyscy nieimprezowi, więc było wiadomo, że się szybko zmyją. I tak byliśmy zdziwieni, że jednak niektórzy tyle wysiedzieli No i jestem pełna podziwu dla moich rodziców

Ale żeby nam za dobrze nie było, to mieliśmy wczoraj wieczorem bardzo nieprzyjemną sytuację z teściową i cały wieczór przepłakałam
A co się stało się ? Najważniejsze, że się z TŻtem dogadujecie bo to z nim spedzisz zycie... a mieszkacie z rodzicami?
A w ogóle to mi tu nie płakać bo masz się cieszyć i być szczęśliwa!!!!
Kiedy zobaczymy zdjątka?
5a3cc703cdea367dc4857f7c8a4bccc3ed5dc513_63b764c3f051b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:18   #3623
201701300931
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 8 253
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Na szczęście do teściów mamy 150km Na razie mieszkamy ze współlokatorami na wynajmowanym mieszkaniu, ale dążymy powoli do kupna własnego mieszkania. Mam nadzieję, że za rok się uda...

Nie wiem właśnie kiedy zdjęcia od fotografa będą, ale od znajomych coś ma być na dniach. Mało kto robił zdjęcia, chociaż mieli dobre pozycje, bo głównie siedzieli przy stołach Ale udało mi się obtańcować wszystkich mężczyzn, którzy byli na weselu, mimo marudzenia niektórych, że nie wyjdą na parkiet Dla mnie robili wyjątek
201701300931 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:19   #3624
agawoo
Zakorzenienie
 
Avatar agawoo
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Mx
Wiadomości: 4 538
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez caprica6 Pokaż wiadomość
Mmmm bedzie pieknie z zielenia

PMki popatrzcie, nie wiem czy Mad nie wrzucala ale rozwalil mnie ten jeżyk http://demotywatory.pl/1547659/Kolce
Widziałam wcześniej tego demota i zakochałam się w tym jeżu

Cytat:
Napisane przez asiulek1705 Pokaż wiadomość
To wina mojego neta, coś mi nawala

Pomagałam PM wybrać suknię i stwierdzam, że się spisałyśmy Co do sukienek druhen, to na zdjęciach wyglądają nawet nawet, natomiast my niestety nie czułyśmy się w nich dobrze, po pierwsze nam zjeżdżały w dół, co chwilę musiałyśmy podciągać, no i były strasznie rozłożyste, przez co miałyśmy wrażenie, że jesteśmy jak szafy pięciodrzwiowe. Ale dałyśmy radę, po obiedzie i krótkiej sesji przebrałyśmy się w swoje kiecki. A jeszcze taki fajny motyw wymyśliliśmy jak jechaliśmy z Młodym po PMkę, otworzyliśmy szyberdach, Młody się wychylił, machał bukietem i krzyczał: "gdzie jest moja przyszła żona?! Kochanie nadjeżdżam!!"
Asiulek, nie jestem pewna, bo nie widzę dokładnie, ale PM=ka ma chyba moją suknię

A druhenki tez super wyglądają,ale skoro nie czułaś sie za dobrze w tej sukience, to dobrze, że mogłaś się przebrać
agawoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:29   #3625
Remmi
Rozeznanie
 
Avatar Remmi
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 832
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
No ja pewnie pamiętam dlatego, że nic się nie stresowałam. W sumie jeszcze mnie stres nie dopadł żaden Pewnie też to z tego wynikało, że mi wszystko było bez różnicy - autko, kwiaty, dekoracje, tort, jedzenie, suknia, fryzura, makijaż itp. itd. Taka nietypowa panna młoda byłam

Guśka - my w ogóle nie będziemy mieć pleneru. Mieszkamy daleko daleko od mojej rodzinnej miejscowości i nie mamy kiedy przyjechać nawet razem, bo weekend jest za krótki Ale fotograf nam dużo zdjęć robił w takiej fajnej małej salce obok tej głównej, więc zdjęć będziemy mieć trochę Na razie czekamy na te od rodziny / znajomych
Danaeee84 - gratulacje, wszystkiego naj naj na nowej drodze życia, dużo szczęścia, miłości i radości z bycia żonką

Piekna relacja!

Oto kolejny przykład, że nie ma czym się stresować i przejmować się pierdółkami jak własnie tort, dekoracja itd., bo i tak wszystko dobrze się będzie
Jak ja bym chciała wszystko jeszcze raz przeżyć

Tymczasem jutro raniutko ruszamy w podróz poślubną, w trakcie podrózy przeżyjemy rocznicę miesięczną naszego ślubu
__________________
...od kilku miesięcy ---->
Remmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:38   #3626
dziewczyneczka89
Wtajemniczenie
 
Avatar dziewczyneczka89
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez madmuazelle Pokaż wiadomość
Dzięki No minie jak dostane wkońcu @.



.
znam ten humor "przedciociowy" jak dostaniesz ,to Ci minie jak reka odjał dobranoc p-mki
ide zzzzzzzzzzzz do łóżeczka, mam nadzieje , ze jutro bedzie mniej lalo , bo mam przemokniete buty
__________________
Mąż i żona
They lived happily ever after ...
dziewczyneczka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:44   #3627
luskap
Zakorzenienie
 
Avatar luskap
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 6 134
GG do luskap
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez asiulek1705 Pokaż wiadomość
MY pod koniec maja zaczynamy te załatwienia. Dziewczyny, mój TŻ jest z innej parafii, więc czy on najpierw musi pójść do swojej parafii i dopiero mamy załatwiać resztę?
musi iśc tam gdzie miał chrzest najpierw, a potem z tymi papierami do kościoła gdzie macie ślub i dopiero do parafii TŻta załatwiać. Ja miałam chrzest akurat w innej parafii bo moja była w remoncie czy coś i teraz musze jechać po akt chrztu- a mój TZ mimo iż jest z innej parafii miał chrzest w mojej i w niej będziemy brać ślub. farciarz
Cytat:
Napisane przez mariiasia Pokaż wiadomość
a ja i tak bym się bała że jakiś dzieciorek mi odbije łapki na sukni
Ja się boję tego samego, dlatego u nas nie będzie fontanny. No i poza tym jak byliśmy na naszej sali na sylwestrze to była fontanna i pod koniec to już było tam zakapane i te owoce, gł. banany nie wyglądały już zachęcająco.
Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Co do butów, to ja się trochę boję zamówić, wolałabym przymierzyć...poza tym potrzebuję takie na na prawdę wysokim obcasie, bo TŻ jest dużo wyższy ode mnie...
Witaj!
Co do butów to ja polecam firmę GROWIKAR- zobacz sobie stronę w internecie- bardzo ładne mają butki i obcasy różne, ja mam wysoką szpilkę, bo TŻ też sporo wyższy no i w srodku skórka, wierzch mam akurat satynowy, są też sandałki i w ogóle mnóstwo wzorów. ja kupiłam w ciemno bez mierzenia i są bardzo wygodne.
Cytat:
Napisane przez metkaa Pokaż wiadomość
relacja piekna, szkoda tylko ze padało ale najwazniejsze ze sie wesele udalo, dla mnie troche dziwne zeby mlodzi sie zmyli przed goscmi i wogole o tak wczesnej godzinie no ale co region to inny zwyczaj (albo nawet co rodzina)
U mnie to jest nie do pomyślenia, PM wychodzą ostatni i rodzice też.

Danae, cieszę się ze się wszystko udało, życzę duzo szczęscia!
Cytat:
Napisane przez Samoa Pokaż wiadomość
Dzięki za opinieCieszę się, że sa osoby podzielające moja wizjęKupiłam pouszki z turkusowym motywem i mam zamiar połączyć to z lazurem, może jakimś fioletem i fuksją właśnie, bo nie chcę, żeby turkus dominował, chce taki delikatny mixW załączniku fotka kanapy, poduszek i ścianyPrzez ten tydzień mm z tż próbe generalną przed mieszkaniem razem po ślubie, bo przez ten tydzień mieszkamy w mieszkanku razem
Śliczne i bardzo moje kolory!
Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Ale żeby nam za dobrze nie było, to mieliśmy wczoraj wieczorem bardzo nieprzyjemną sytuację z teściową i cały wieczór przepłakałam

Nie przejmuj się, nie będziesz jej na szczęscie za często widywać.

Dziewczynki, proszę o kliczki w mój banerek
luskap jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:47   #3628
dziewczyneczka89
Wtajemniczenie
 
Avatar dziewczyneczka89
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Ok, to teraz kolej na moją relację

U mnie czas ślubny zaczął się w czwartek, kiedy przyjechali po nas teściowie i pojechaliśmy do mojego rodzinnego miasta. Cały dzień w drodze. Potem obiadek i przerażenie mamusi, jak ja się zmieszczę w moją spódnicę, bo była potwornie wąska

W piątek rano pobudka, śniadanie i do Kościoła do spowiedzi. Potem poszłam do kosmetyczki, a TŻ w tym czasie odwiózł rodziców do ośrodka, w którym było wesele, ponieważ przyjeżdżała tam już ich rodzina. W domu było ciągłe oglądanie pogody i ciągle to samo - będzie padać. Więc się kontaktowaliśmy z fotografem i kamerzystą, że na plener się ewentualnie zdecydujemy w sobotę, w zależności od tego jak będzie. Na 16 poszliśmy do kancelarii w Kościele, żeby donieść ostatnie dokumenty, złożyć co łaska i spotkać się z organistą, żeby coś tam omówić. Przy okazji obejrzeliśmy wystrój Kościoła, bo akurat zaraz miał być jakiś ślub. W tym czasie tata odebrał świadka z dworca i przyjechali z dziewczyną na obiad. A potem niestety TŻ pojechał z nimi do ośrodka i już nie wrócił. Ja spędziłam wieczór przy komputerze i telewizji dla odstresowania się. No i koło północy poszłam spać.

W sobotę wywlokłam się z łóżka o 7:30, szybka kąpiel i umycie włosów, bo na 8 przyjeżdżała do mnie świadkowa, makijażystka i fryzjerka. No i ładnie się nami zajęły, tak że o 10:30 było już po wszystkim. Na 12 był umówiony fotograf i kamerzysta, ale to odwołaliśmy, bo ciągle padało i padało i padało... Więc o 11 spokojnie zasiadłyśmy do śniadanka i plotek. Potem tata pojechał po TŻ i świadka do ośrodka i przyjechali do nas na przygotowania. O 14 przyjechali fotograf i kamerzysta no i się ubieraliśmy itp. itd. A potem to już przyjechała po nas nasze autko ślubne i wyruszyliśmy w mega długą - kilkuminutową podróż - do Kościoła. Zaraz z autka szybki przelot w deszcze do środka. Na dzień dobry podpisaliśmy papierki, potem wyszedł po nas ksiądz i zaczął się ślub TŻ miał mały problem z założeniem mi obrączki, ale się udało... Było potwornie zimno, ale zaczęłam marznąć dopiero pod koniec mszy. Udzielał nam jej w ogóle ksiądz wyświęcony miesiąc wcześniej, to był jego pierwszy ślub i był bardziej zestresowany od nas Ale wszystko wyszło pięknie... Życzenia odebraliśmy w przedsionku Kościoła i potem wszyscy się zmyli do ośrodka, a my do domu zostawić prezenty. Żaden gość się nie wyłamał i dostaliśmy książki zamiast kwiatków. Kwiatki były tylko od tych osób, które były na samym ślubie.

Dojechaliśmy w końcu do ośrodka i zostaliśmy przywitani przez kierowniczkę Na początek kazali nam przepiłować gałąź drewna, bo tam mają taki "zwyczaj" - że jak sobie poradzimy z tym, to ze wszystkim innym również Potem przywitanie chlebem, solą, woda do wypicia i stłuczenie kieliszków. I akurat na dwie minuty przestało padać, więc szybko zrobiliśmy grupowe zdjęcie. Potem na salę i obiadek. A potem już wesele - pierwszy taniec skróciliśmy do minimum, a jeszcze dołączyli w międzyczasie moi rodzice i nasi świadkowie, żeby nas wspomóc

Rodzice i świadkowie byli bardzo zdziwieni podziękowaniami i prezentami. Dla rodziców było pudełeczka drewniane z czekoladkami w środku (banderolki z naszym zdjęciem) - później chcemy dać w krysztale zdjęcie ślubne. A dla świadków alkohol

Z oczepin było tylko rzucanie podwiązką i musznikiem. Ja w ogóle w czasie zabawy którejś zgubiłam podwiązkę - tak szalałam. Ale świadkowa znalazła... Mamusia w ogóle była w szoku, że ja się tak bawię...

My się zmyliśmy o pierwszej nad ranem, bo my nie z tych imprezowych i nam to już starczyło. Poza tym pokoik czekał zachęcająco... Moi rodzice i młodzież zostali do 3 i wtedy się impreza skończyła.

Rano skorzystaliśmy z jacuzi i na śniadanko... A potem do domku i cały dzień z jakimiś gośćmi, bo się powoli rozjeżdżali. I tak do wieczora. A potem pakowanie, spać i dzisiaj powrót...

Na mini podróż poślubną, czyli długi weekend czerwcowy jedziemy do Lądka Zdroju - mama nam załatwiła przez mamę swojego ucznia 50% zniżkę na noclegi, więc zapłacimy za 4 noce 180zł tylko Na normalną podróż poślubną pojedziemy jesienią...


No i tyle. Jeszcze dodam, że byłam w szoku, bo mnie głowa nic nie rozbolała, mimo że wystąpiły wszystkie czynniki, które na to wpływają. No i było dokładnie zero stresu z naszej strony A pleneru w końcu nie zrobiliśmy, bo już nam się wczoraj nie chciało
teraz zauważyłam relacje to musialam przeczytac b.fajnie życze jeszcze raz wszystkiego najlepszego
__________________
Mąż i żona
They lived happily ever after ...
dziewczyneczka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:48   #3629
201701300931
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 8 253
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez luskap Pokaż wiadomość
Co do butów to ja polecam firmę GROWIKAR- zobacz sobie stronę w internecie- bardzo ładne mają butki i obcasy różne, ja mam wysoką szpilkę, bo TŻ też sporo wyższy no i w srodku skórka, wierzch mam akurat satynowy, są też sandałki i w ogóle mnóstwo wzorów. ja kupiłam w ciemno bez mierzenia i są bardzo wygodne.
Też miałam od nich butki Nawet ich nie rozchodziłam przed ślubem, bo niezbyt było jak... Ale nic mnie nie obtarły i były mega wygodne
201701300931 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-05-17, 22:51   #3630
dziewczyneczka89
Wtajemniczenie
 
Avatar dziewczyneczka89
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz

Cytat:
Napisane przez Remmi Pokaż wiadomość

Tymczasem jutro raniutko ruszamy w podróz poślubną, w trakcie podrózy przeżyjemy rocznicę miesięczną naszego ślubu
szczesliwej podrózy życze i milego pobytu

---------- Dopisano o 22:51 ---------- Poprzedni post napisano o 22:49 ----------

Cytat:
Napisane przez can't be perfect Pokaż wiadomość
bardzo fajna relacja, ale zdziwiło mnie to że zostawiliscie gości samych, nie wazne czy to wesele na 30 czy na 100 osób, ale moim zdaniem Państwo Młodzi powinni zostać do końca.. ja bym poczuła się zlekceważono, i to by wyglądało tak że opaństwo młodzi mają nas głęboko gdzies.. no ale ja to ja, Wy zrobiliście jak chcieliście.. moim rodzicom na pewno byłoby starsznie przykro..
My tez zamierzamy sie bawic do bialego rana, u nas jest zwyczaj , ze para młoda bawi sie do ostatniego gościa
__________________
Mąż i żona
They lived happily ever after ...
dziewczyneczka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:42.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.