MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r. - Strona 31 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-06-17, 22:51   #901
djerba
Wtajemniczenie
 
Avatar djerba
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 2 673
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dzięki wielkie mamuśki za wsparcie
Jej....tyle do nadrabiania mam...pomimo iż mała nie jest taką wielką marudą..jakoś mi się często kompa nie chce włączać..bo tyle do porobienia w domu...no i przy Nadijce..no i pogoda się fajna zrobiła to częste spacerki Ten czas tak leci, że jutro już miesiąc jak mała jest na świecie hehe
Piszecie o tym trądziku noworodkowym..u mnie jest to samo, ale zauważyłam, że poprawia jej się częste przemywanie wodą przegotowaną i smarowanko 2razy dziennie linomagiem...ale nie tym do pupy
Dodatkowo mam mały a może i duży problem z ulewaniem...i to nawet po 2 godzinach...męczy mnie to strasznie, bo wszystko mokre... :/ Nie chcę żeby ktoś stwierdził, że co za matka ze mnie, ale rzadko kiedy biorę ją na rączki po mleczku...tzn. wiadomo na samym początku tak robiłam i z ulewankiem było to samo, więc nie sądzę, że to jest tego przyczyna...Wy też tak macie? Może powinnam coś na to zastosować? bo jak byłam u pediatry na 1szej wizycie to stwierdziła, że to normalne...no ale normalne po takim czasie? :/
__________________
....When was d last time u did somethin for d first time?...
djerba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 05:43   #902
Miira
Zadomowienie
 
Avatar Miira
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 346
GG do Miira
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Hej Mamusie
Niestety nie mam czasu nadrobić wszystkiego co pisałyście.

My aktualnie mamy tydzień i 2 dni i jak wszystkie maluszki jemy-śpimy i kupkamy ewentualnie się trochę przytulamy . Niestety bez zmartwień się też nie obyło... Po pierwsze Mikołajek podczas jedzenia sprawiał mi taki ból, że nie mogłam wytrzymać. Byliśmy w poradni laktacyjnej i pani stwierdziła, że to już taka moja uroda (a raczej moich sutków ) i że ona nie wie czy i kiedy mi przejdzie (90zł za wizyt wyrzucone w błoto )A ja przy każdym podaniu Małemu cycka płakałam z bólu, a każda myśl o następnym karmieniu powodowała u mnie gęsią skórkę i stres Nie pomagało nic, wyciskanie i rozsmarowywanie mleka, maści, okłady z kapusty W dodatku byliśmy wczoraj u pediatry i okazało się, że NIC nie przytył od czasu wyjścia ze szpitala Kazali nam go dokarmiać mieszanką. Więc zdecydowaliśmy, że będę odciągać pokarm i dawać mu z butelki (by uniknąć tego bólu i stresu) + mieszanka. No i się tak tuczymy od wczoraj
I kolejny stresik mamy związany z żółtaczką niestety Mikołajkowi poziom bilirubiny wzrósł i boje się, że będziemy musieli go naświetlać w szpitalu. Dziś znów mamy wizytę u pediatry i zobaczymy co powie Więc mogę szczerze powiedzieć, że posiadanie takiego Maluszka to OGROMNA radość ale i smutek i stres. Mam nadzieje, że szybko uda nam się wyjść na prostą.
__________________
I'm running from the light, running from the day to night
Miira jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 10:09   #903
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość

dzis ma senny dzien bo zasneła koło 12 i obudziła sie po 15 na piciu po którym znów zasneła i obudziła sie o 17.30 dostała cyca pogadała ze mna i od 20.30 znów spi nie wiem jak ja ja dzis wykąpie najwyżej przejade myjką szkoda mi jej budzic jest dzis jak aniołek u pani doktor geba sie jej nie zamykała heheh ciagle gaworzyła az sie pielegniarki zdziwiły jak tak dalej bedzie to i mame przegada
Edziu i jak nocka minela po takim spanku dlugim w ciagu dnia?

Lea...moj maly od 2 dni ma pory czuwania dlugie, tzn spi po 10 min w ciagu dnia , ale czesto a reszte czasu spedza przy cycu...mysle ze to moze ten skok rozwojowy ...tyle ze maly jutro konczy miesiac i nie wiem czy to czas na skoski
wczesniej tez potrafil dlugo marudzic tak mysle ze podobnie do Twojego...nie bylo jednak dnia zeby zajal sie sam soba tak ladnie...nic tylko pozazdroscic samodzielnego chłopa

Miira...ja mysle ze ten pbrak przybierania na wadze to przez ta zoltaczke...jak to minie zacznie przybierac, takze to nie wina Twojego mleczka. Moj tez byl zoltkiem i naswietlalismy ,nma szczescie jeszcze w szpitalu, lekarz powiedzial ze moze poziom nie jest wysoki ale lepiej zrobic to podczas pobytu niz pozniej wracac z maluszkiem do szpitala...dlatego tez nie wypuscil nas juz w 2giej dobie ...
bedzie dobrze , tylko sie poziom bilirubiny musi unormowac...mi kazali przepajac woda lub herbatka koperkowa...wtedy sie wypplukuje.

djerba...moj tez ulewa czesto...i tak zauwazylam ze ulewa jesli go podniose za szybko do odbicia...lub duzo pozniej jesli mu sie nie odbije. Proponuje jednak zebys popracowala nad odbijaniem...mojemu tez na poczatku to nie wychodzilo...moze cos zle robilam nie wiem. Do tej pory nie zawsze odbija ale widze ze jak sie uda to jest duzo spokojniejszy.

Tymczasem moj maly wczoraj kapany jak zwykle przez tatusia zostal ubrany w czerwonego bodziaka z flaga polski , tatus zaplanowal meczyk z malym...tymczasem Borys chyban ie zainteresowany zasnal grzecznie w swoim lozeczku i z meczu nici

Edytowane przez ewciak123
Czas edycji: 2010-06-18 o 10:44
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 10:23   #904
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20064782]a moje dziecię zasnęło samo, w swoim łóżeczku.

Jak długo Wasze dzieciaczki są aktywne?
Mieliśmy dziś gości- wpadł szwagier z żoną i synkiem, Tymek leżał sobie na kanapie, i tak przez 1,5 godziny oglądał sobie świat, spokojnie, bez zająknięcia... [/QUOTE]

A różnie Czasem śpi, zje, śpi, zje... A czasem leży sobie w łóżeczku cicho, pewna jestem, że zasnęła, a tu guzik, dziewczynka rozgląda się tylko

Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
My dzis po szczepienieniu mała dzielnie to zniosła gorzej z mama której pare łezek spadło wyniki moczu dobre
mała waży 4700 waga wyjsciowa z kliniki 14 maja 3020 nastepne szczepienie 29 lipca

dzis ma senny dzien bo zasneła koło 12 i obudziła sie po 15 na piciu po którym znów zasneła i obudziła sie o 17.30 dostała cyca pogadała ze mna i od 20.30 znów spi nie wiem jak ja ja dzis wykąpie najwyżej przejade myjką szkoda mi jej budzic jest dzis jak aniołek u pani doktor geba sie jej nie zamykała heheh ciagle gaworzyła az sie pielegniarki zdziwiły jak tak dalej bedzie to i mame przegada
Jeeee ale wielka przy wyjściu w szpitalu ważyła 3090, a tydzień temu 3,75kg, więc teraz może 4kg!

Cytat:
Napisane przez Miira Pokaż wiadomość
Hej Mamusie
Niestety nie mam czasu nadrobić wszystkiego co pisałyście.

My aktualnie mamy tydzień i 2 dni i jak wszystkie maluszki jemy-śpimy i kupkamy ewentualnie się trochę przytulamy . Niestety bez zmartwień się też nie obyło... Po pierwsze Mikołajek podczas jedzenia sprawiał mi taki ból, że nie mogłam wytrzymać. Byliśmy w poradni laktacyjnej i pani stwierdziła, że to już taka moja uroda (a raczej moich sutków ) i że ona nie wie czy i kiedy mi przejdzie (90zł za wizyt wyrzucone w błoto )A ja przy każdym podaniu Małemu cycka płakałam z bólu, a każda myśl o następnym karmieniu powodowała u mnie gęsią skórkę i stres Nie pomagało nic, wyciskanie i rozsmarowywanie mleka, maści, okłady z kapusty W dodatku byliśmy wczoraj u pediatry i okazało się, że NIC nie przytył od czasu wyjścia ze szpitala Kazali nam go dokarmiać mieszanką. Więc zdecydowaliśmy, że będę odciągać pokarm i dawać mu z butelki (by uniknąć tego bólu i stresu) + mieszanka. No i się tak tuczymy od wczoraj
I kolejny stresik mamy związany z żółtaczką niestety Mikołajkowi poziom bilirubiny wzrósł i boje się, że będziemy musieli go naświetlać w szpitalu. Dziś znów mamy wizytę u pediatry i zobaczymy co powie Więc mogę szczerze powiedzieć, że posiadanie takiego Maluszka to OGROMNA radość ale i smutek i stres. Mam nadzieje, że szybko uda nam się wyjść na prostą.
No to ci powiem, że du.pa, a nie doradca laktacyjny Żaden doradca ci nie powie, że taki twój urok - albo dziecię źle się przyssawa, albo masz sutki niezahartowane. Korzystasz z nakładek? Ja z nimi karmię i naprawdę nic nie boli. Czasem pierwsze chwycenie jest bolesne, jak córka się rzuca na nie A potem czuję, ale to nie jest ból.

A dziecko może ulać nawet, gdy się odbije.
Do 12, potem pobudka o 4, a koło 5:30 wzięłam ją do siebie, bo brzuszek bolał, a ja nie miałam siły latać co chwilę ze smoczkiem (bo to jej pomaga jednak). No i tak sobie do 9 pospałyśmy
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 10:48   #905
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

szaja...a jak tu zachecic malego do ssmoka? Bo wlasnie moj tez jak boli brzuszek to sie ze smokiem uspokaja, jednak mam problem bo zeby go do niego przekonac to jest walka czasami po kilka minut i tylko czasem zassie....a tak zazwyczaj wypluwa, prezy sie i wkurza a wiem ze pomogloby to mu na pewno i czesto przy cycu by nie siedzial...juz zmienialam smoki, najpierw avent , teraz nuk...przy nuku jakby troche lepiej ale tez nie chce...moze go nie zmuszac?
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 10:53   #906
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Ja czasem chwilę przytrzymuję, zanim zassie. I najpierw miałam smoczki TT, które są twarde i absolutnie go nie chciała, a teraz jest NUK i jest super. Może zmień smoczek znów? A może nie silikonowy, tylko kauczukowy, ten tradycyjny żółty? One są bardziej miękkie, może synek taki polubi?
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 11:28   #907
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20064782]

Jak długo Wasze dzieciaczki są aktywne?
Mieliśmy dziś gości- wpadł szwagier z żoną i synkiem, Tymek leżał sobie na kanapie, i tak przez 1,5 godziny oglądał sobie świat, spokojnie, bez zająknięcia... [/QUOTE]

Różnie, czasami 1,5 - 2 h.

Cytat:
Napisane przez djerba Pokaż wiadomość
Dodatkowo mam mały a może i duży problem z ulewaniem...i to nawet po 2 godzinach...męczy mnie to strasznie, bo wszystko mokre... :/ Nie chcę żeby ktoś stwierdził, że co za matka ze mnie, ale rzadko kiedy biorę ją na rączki po mleczku...tzn. wiadomo na samym początku tak robiłam i z ulewankiem było to samo, więc nie sądzę, że to jest tego przyczyna...Wy też tak macie? Może powinnam coś na to zastosować? bo jak byłam u pediatry na 1szej wizycie to stwierdziła, że to normalne...no ale normalne po takim czasie? :/
Ulewanie może trwać do 6 miesięcy.
Jak dziecko ładnie przybiera na wadze, to nie się czym martwić.


Cytat:
Napisane przez Miira Pokaż wiadomość
W dodatku byliśmy wczoraj u pediatry i okazało się, że NIC nie przytył od czasu wyjścia ze szpitala Kazali nam go dokarmiać mieszanką. Więc zdecydowaliśmy, że będę odciągać pokarm i dawać mu z butelki (by uniknąć tego bólu i stresu) + mieszanka. No i się tak tuczymy od wczoraj
I kolejny stresik mamy związany z żółtaczką .
Luiza bardzo mało przybierała w domu przez pierwszy tydzień, teraz nadrabia Będzie dobrze, nie martw się

No i właśnie, u nas żółtaczka mała jest nadal. Dzisiaj byliśmy na pobraniu krwi ( mała musiała być na czczo 3 godziny ), ale była dzielna Krew pobierali jej z głowy, tylko troszkę płakała. Po 14 będą wyniki. Też się boję, bo jak będzie duży poziom, to pewnie nas do szpitala wyślą.
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 11:38   #908
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20072629]Ja czasem chwilę przytrzymuję, zanim zassie. I najpierw miałam smoczki TT, które są twarde i absolutnie go nie chciała, a teraz jest NUK i jest super. Może zmień smoczek znów? A może nie silikonowy, tylko kauczukowy, ten tradycyjny żółty? One są bardziej miękkie, może synek taki polubi?[/QUOTE]


no to dzisiaj na spacerze zajdziemy po kolejne dwa moze sie uda
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 12:10   #909
parrotka
Raczkowanie
 
Avatar parrotka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 68
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Gratuluje wszystkim mamuskom kolejnych tygodni, utraconych swoich kilogramów i przybranych kilogramów u maluszków


Cytat:
Napisane przez zgadnij_MS Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny,

Wpadam tak ni z gruchy ni z pietruchy ale mam pytanko kiedy wybieracie się z dzieciaczkami na USG stawów biodrowych? W którym ty życia?
My byłyśmy po miesiącu. Kolejne za miesiąc.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20050434][B]
Dziewczyny, jak u was skoki rozwojowe (ten pierwszy, po 5 tyg.) przeszły? My 5 tyg. w poniedziałek kończymy...[/QUOTE]

My tez po 5 tygodniu i to bardzo dziwny i ciężki tydzień był... Ale przyczyn może być kilka. Moze to byc faktycznie ten skok rozwojowy ale moze tez byc paprząca sie szczepionka przeciw gruźlicy. Małej zrobił sie ropień i czerwona otoczka, pewnie ją to bolało. Marudziła, bardzo niespokojnie spała, czesto sie budziła, dużo płakała. Na szczescie ropień dzis pekl i powinno sie wszystko ladnie zeschnąć.
Cytat:
Napisane przez jamaicaP Pokaż wiadomość
hej mamusie ja znowu z pytaniem
czy wiecie czym się róznia pampersiaki w zielonym opakowaniu od tych w bialym opakowaniu????
Te biale sa delikatniejsze chyba z dodatkiem bawelny.
parrotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 12:21   #910
Magdi555
Rozeznanie
 
Avatar Magdi555
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 682
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dziewczyny jestem załamana,

już jestem pewna, że u mnie problem to za mało pokarmu. Od rana znowu były akcje marudzenia. Dałam lewą pierś possał trochę i zasnął przy niej. Więc nie wiedziałam czy nie jest głodny czy się meczy (bo nie ma) i zasypia. Wzięłam laktator i zaczęłam odciągać. Dokończyłam lewą i odciągnęłam prawą i wyszło mi 50ml - Masakra!!!
Dałam mu to - zjadł z prędkością światła. Zasnął na 15 minut i znowu płacz. Zrezygnowana zrobiłam mu 120 modyfikowanego. Dziewczyny jak się rzucił na butelkę - coś strasznego serce mi pęka. Zjadł 70 i zasnął - to było przed 11 i śpi jak Aniołek - dokładnie tak jak jeszcze tydzień temu: jadł, spał i tak w kółko.
Dziwi mnie tylko jedno. Jak po wieczornym karmieniu potrafi spac 4-5h. Dlaczego wtedy jest pokarm? Sama już nie wiem co mam o tym sądzić. Pije herbatkę, ale chyba jednak mało daje. Dzwoniłam też do poradni laktacyjnej, ale nikt nie raczy odebrać Teraz już nie wiem czy podawać mu wieczorem witaminy K i D skoro podałam mu modyfikowane mleko?
Magdi555 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 12:39   #911
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez djerba Pokaż wiadomość
...
Dodatkowo mam mały a może i duży problem z ulewaniem...i to nawet po 2 godzinach...męczy mnie to strasznie, bo wszystko mokre... :/ Nie chcę żeby ktoś stwierdził, że co za matka ze mnie, ale rzadko kiedy biorę ją na rączki po mleczku...tzn. wiadomo na samym początku tak robiłam i z ulewankiem było to samo, więc nie sądzę, że to jest tego przyczyna...
nam też się ulewa, chociaż odbijam to jednak...
Cytat:
Napisane przez Miira Pokaż wiadomość
... Po pierwsze Mikołajek podczas jedzenia sprawiał mi taki ból, że nie mogłam wytrzymać...

Więc mogę szczerze powiedzieć, że posiadanie takiego Maluszka to OGROMNA radość ale i smutek i stres. Mam nadzieje, że szybko uda nam się wyjść na prostą.
mam to samo. jeden sutek mam cały poorany, drugi jakoś daje radę (po kuracji bepanthenem). ale jakoś tak każde karmienie to dla mnie niezbyt przyjemne przeżycie. spinam się cała, siedzę albo leżę jak na szpilkach, oczywiście w wielu przypadkach beczę...

słyszę, że to minie, a guzik... nie mija, co najwyżej ja się przyzwyczaiłam i pogodziłam z tym... i ciągle myślę, co jest ze mną nie tak?

poród to jak dla mnie nic wspólnego z cudownym przeżyciem nie miał... karmienie = zero przyjemności, jakoś trudno mi wtedy myśleć o bliskości malucha, kiedy zęby mam ochotę w ścianę wgryźć.

no nie ważne... pytanko mam do maluchów jedzących z piersi, a raczej do mamusiek

czy którekolwiek przesypia ciurkiem np 6 godzin? moja mała tak robi w nocy, co dzień od kiedy wróciłyśmy do domku. zasypia np o 23 i śpi do ok 5 rano. w dodatku to jedyny czas, kiedy łaskawie pozwoli się położyć do własnego łóżeczka. nie mam sumienia jej budzić, chociaż ja co chwila sprawdzam czy wszystko ok. czy jednak powinnam budzić na karmienie powiedzmy po 3 godzinach?
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 12:42   #912
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Magdi555 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jestem załamana,

już jestem pewna, że u mnie problem to za mało pokarmu. Od rana znowu były akcje marudzenia. Dałam lewą pierś possał trochę i zasnął przy niej. Więc nie wiedziałam czy nie jest głodny czy się meczy (bo nie ma) i zasypia. Wzięłam laktator i zaczęłam odciągać. Dokończyłam lewą i odciągnęłam prawą i wyszło mi 50ml - Masakra!!!
Dałam mu to - zjadł z prędkością światła. Zasnął na 15 minut i znowu płacz. Zrezygnowana zrobiłam mu 120 modyfikowanego. Dziewczyny jak się rzucił na butelkę - coś strasznego serce mi pęka. Zjadł 70 i zasnął - to było przed 11 i śpi jak Aniołek - dokładnie tak jak jeszcze tydzień temu: jadł, spał i tak w kółko.
Dziwi mnie tylko jedno. Jak po wieczornym karmieniu potrafi spac 4-5h. Dlaczego wtedy jest pokarm? Sama już nie wiem co mam o tym sądzić. Pije herbatkę, ale chyba jednak mało daje. Dzwoniłam też do poradni laktacyjnej, ale nikt nie raczy odebrać Teraz już nie wiem czy podawać mu wieczorem witaminy K i D skoro podałam mu modyfikowane mleko?
Na noc mleko jest bardziej treściwe, może mu wtedy tyle wystarcza.
Przy modyfikowanym nie podaje się wit., ale nie wiem jak to U ciebie będzie wyglądać. Zadzwoń może do jakiejś położnej.

Dzisiaj w punkcie pobrania krwi dowiedziałam się, że jeśli dziecko dopajamy glukozą lub herbatkami z cukrem, to najpierw ten płyn GOTUJEMY OK. PÓŁ MINUTY ( od momentu zagotowania ). Studzimy i podajemy. Taki "zabieg" pomaga przy kolkach, ponieważ wielocukry ( które są źle przyswajane przez dzieci ) są rozkładane.

emerald, u nas max to 5 godzin jednym ciągiem snu w nocy ( 2 razy się zdarzyło ). Ja bym nie budziła.
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.

Edytowane przez bydgoszczanka
Czas edycji: 2010-06-18 o 12:44
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 12:52   #913
myszka1986
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 509
GG do myszka1986
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

My wczoraj byliśmy u pediatry (położnej nie ma to pediatrę nachodzę żeby sprawdzić czy wszystko ok). Okazuje się że pępek źle się goi (pomimo odpadnięcia) i mamy oprócz pędzlowania jeszcze oxycortem pryskać. Mała waży 4200g więc od najniższej wagi jest +900g. Oprócz tego muszę podawać lakcid na odbudowanie flory bakteryjnej w jelitach bo mała ma lekką biegunkę.
Nie obyło się od takich kwiatków jak to że zastoje mam bo po karmieniu nie odciągam pokarmu, tylko czemu mam zastoje tylko w jednej piersi , a no i mam nie jeść żadnych surowych warzyw i owoców, najlepiej to wszystko gotowane i na parze.
Wymiękam przy naszej służbie zdrowia. Sapki nie skomentowała nawet.
myszka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 12:56   #914
mati393
Rozeznanie
 
Avatar mati393
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 684
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2007503 3]nam też się ulewa, chociaż odbijam to jednak...

mam to samo. jeden sutek mam cały poorany, drugi jakoś daje radę (po kuracji bepanthenem). ale jakoś tak każde karmienie to dla mnie niezbyt przyjemne przeżycie. spinam się cała, siedzę albo leżę jak na szpilkach, oczywiście w wielu przypadkach beczę...

słyszę, że to minie, a guzik... nie mija, co najwyżej ja się przyzwyczaiłam i pogodziłam z tym... i ciągle myślę, co jest ze mną nie tak?

poród to jak dla mnie nic wspólnego z cudownym przeżyciem nie miał... karmienie = zero przyjemności, jakoś trudno mi wtedy myśleć o bliskości malucha, kiedy zęby mam ochotę w ścianę wgryźć.

no nie ważne... pytanko mam do maluchów jedzących z piersi, a raczej do mamusiek

czy którekolwiek przesypia ciurkiem np 6 godzin? moja mała tak robi w nocy, co dzień od kiedy wróciłyśmy do domku. zasypia np o 23 i śpi do ok 5 rano. w dodatku to jedyny czas, kiedy łaskawie pozwoli się położyć do własnego łóżeczka. nie mam sumienia jej budzić, chociaż ja co chwila sprawdzam czy wszystko ok. czy jednak powinnam budzić na karmienie powiedzmy po 3 godzinach? [/QUOTE]

Podczytuje czasami Wasz watek. Jestem mamusia 14 miesiecznego Mikolaja w grudniu urodze drugiego bobaska.
Porod tez mialam latwy, problemy zaczely sie pozniej, zwiazane glownie z karmieniem. Juz w szpitalu synek "pogryzl" mi sutki a po powrocie do domu bylo jeszcze gorzej. Wylam z bolu przy kazdym karmieniu ( a jadl nawet co 1,5 godziny). Co chwile zapalenia piersi, temp po 40 stopni, bol tak ogromny, ze mdlalam. Zaparlam sie powiedzialam, ze bede karmic i juz. Po 3 tyg laktacja sie unormowala, sutki wyleczylam (polecam masc purelan firmy medela) a karmienie zaczelo sprawiac mi ogromna przyjemnosc i radosc. Powodzenia
mati393 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 12:58   #915
myszka1986
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 509
GG do myszka1986
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2007503 3]nam też się ulewa, chociaż odbijam to jednak...

mam to samo. jeden sutek mam cały poorany, drugi jakoś daje radę (po kuracji bepanthenem). ale jakoś tak każde karmienie to dla mnie niezbyt przyjemne przeżycie. spinam się cała, siedzę albo leżę jak na szpilkach, oczywiście w wielu przypadkach beczę...

słyszę, że to minie, a guzik... nie mija, co najwyżej ja się przyzwyczaiłam i pogodziłam z tym... i ciągle myślę, co jest ze mną nie tak?

poród to jak dla mnie nic wspólnego z cudownym przeżyciem nie miał... karmienie = zero przyjemności, jakoś trudno mi wtedy myśleć o bliskości malucha, kiedy zęby mam ochotę w ścianę wgryźć.

no nie ważne... pytanko mam do maluchów jedzących z piersi, a raczej do mamusiek

czy którekolwiek przesypia ciurkiem np 6 godzin? moja mała tak robi w nocy, co dzień od kiedy wróciłyśmy do domku. zasypia np o 23 i śpi do ok 5 rano. w dodatku to jedyny czas, kiedy łaskawie pozwoli się położyć do własnego łóżeczka. nie mam sumienia jej budzić, chociaż ja co chwila sprawdzam czy wszystko ok. czy jednak powinnam budzić na karmienie powiedzmy po 3 godzinach? [/QUOTE]
Ja też na początku modliłam się przed każdym karmieniem żeby już nie bolało, ale to faktycznie mija. Jak tylko małą odstawiałam to Bepantenem smarowałam a przed przystawieniem delikatnie ciepłą wodą przemywałam żeby rozmiękczyć sutki z bliskości malucha to dopiero teraz po trzech tygodniach zaczynam odczuwać przyjemność.

Ja nie mam tego szczęścia mała najdłużej to 4 godz śpi. Ja bym nie budziła, sama najlepiej wie kiedy jest głodna. Chyba że potem masz trudności z przystawieniem bo moja jak bardzo głodna to z nerwów złapać sutka nie chce i czasem się tak pół godziny męczyć potrafimy.

Edytowane przez myszka1986
Czas edycji: 2010-06-18 o 12:59
myszka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 13:46   #916
Edzia400
Zakorzenienie
 
Avatar Edzia400
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez djerba Pokaż wiadomość
Dzięki wielkie mamuśki za wsparcie
Jej....tyle do nadrabiania mam...pomimo iż mała nie jest taką wielką marudą..jakoś mi się często kompa nie chce włączać..bo tyle do porobienia w domu...no i przy Nadijce..no i pogoda się fajna zrobiła to częste spacerki Ten czas tak leci, że jutro już miesiąc jak mała jest na świecie hehe
Piszecie o tym trądziku noworodkowym..u mnie jest to samo, ale zauważyłam, że poprawia jej się częste przemywanie wodą przegotowaną i smarowanko 2razy dziennie linomagiem...ale nie tym do pupy
Dodatkowo mam mały a może i duży problem z ulewaniem...i to nawet po 2 godzinach...męczy mnie to strasznie, bo wszystko mokre... :/ Nie chcę żeby ktoś stwierdził, że co za matka ze mnie, ale rzadko kiedy biorę ją na rączki po mleczku...tzn. wiadomo na samym początku tak robiłam i z ulewankiem było to samo, więc nie sądzę, że to jest tego przyczyna...Wy też tak macie? Może powinnam coś na to zastosować? bo jak byłam u pediatry na 1szej wizycie to stwierdziła, że to normalne...no ale normalne po takim czasie? :/
niektórym dzieciaczkom sie ulewa mozno i długo np synek mojego szwagra byl przebierany i 4 razy dziennie a oprócz tego ze 3 udało sie złapać w pieluche tak ulewal byli u lekarza i pediatra powiedziała ze niektóre dzieci tak maja ze jesli przybiera na wadze nic złego sie nie dzieje dzis kuba ma 7 miesiecy i tez zdarza mu sie ulać ale ju nie tak czesto i nie tak duzo jak był noworodkiem
ale odbic sie dziecku musi znaczy musi hmm dzicko po jedzeniu musi byc pionizowane wtedy mu lżej na zołądeczku az mu te gazy wyjda
__________________
Amelcia 6 MAJ 2010


http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014
Edzia400 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 13:48   #917
myszka1986
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 509
GG do myszka1986
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dziewczyny mam pytanie: Jak często można podawać Espumisan? Mała zawsze rano i wieczorem bardzo się pręży i płacze, nie chce odczepić się od cyca i podanie espumisanu jej pomaga potem ładnie zasypia i tak się zastanawiam czy to nie za często?
myszka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 14:09   #918
Edzia400
Zakorzenienie
 
Avatar Edzia400
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Miira Pokaż wiadomość
Hej Mamusie
Niestety nie mam czasu nadrobić wszystkiego co pisałyście.

My aktualnie mamy tydzień i 2 dni i jak wszystkie maluszki jemy-śpimy i kupkamy ewentualnie się trochę przytulamy . Niestety bez zmartwień się też nie obyło... Po pierwsze Mikołajek podczas jedzenia sprawiał mi taki ból, że nie mogłam wytrzymać. Byliśmy w poradni laktacyjnej i pani stwierdziła, że to już taka moja uroda (a raczej moich sutków ) i że ona nie wie czy i kiedy mi przejdzie (90zł za wizyt wyrzucone w błoto )A ja przy każdym podaniu Małemu cycka płakałam z bólu, a każda myśl o następnym karmieniu powodowała u mnie gęsią skórkę i stres Nie pomagało nic, wyciskanie i rozsmarowywanie mleka, maści, okłady z kapusty W dodatku byliśmy wczoraj u pediatry i okazało się, że NIC nie przytył od czasu wyjścia ze szpitala Kazali nam go dokarmiać mieszanką. Więc zdecydowaliśmy, że będę odciągać pokarm i dawać mu z butelki (by uniknąć tego bólu i stresu) + mieszanka. No i się tak tuczymy od wczoraj
I kolejny stresik mamy związany z żółtaczką niestety Mikołajkowi poziom bilirubiny wzrósł i boje się, że będziemy musieli go naświetlać w szpitalu. Dziś znów mamy wizytę u pediatry i zobaczymy co powie Więc mogę szczerze powiedzieć, że posiadanie takiego Maluszka to OGROMNA radość ale i smutek i stres. Mam nadzieje, że szybko uda nam się wyjść na prostą.

oj tak co dzien to 1 problem wiecej mój tż mówi ze sama sobie ich dokładam i niepotrzebnie
co do bilurbiny gdzies tu na watku czytałam zeby duzo dawać pić dziecku wtedy szybciej sie wypłukuje z organizmu nie martw sie wiem tez ze sa takie lampy które moga byc uzyte w domu musisz tylko pediatry zapytać nia i małego naswietlać w domu któras z dziewczyn tu na forum tak robiła a do spadku wagi tez sie nie mart moja Amelcia urdziła sie majac 3220 a po 9 dniach miała wage 3020 a teraz zobacz moj mały diabełek ma 4700

to ze dajesz pokarm z butelki czy to swój czy sztuczny nie oznacza ze jestes zła mama paietaj o tym nikt nie moze ci czegos nakazać ty sama wiesz co jest dla was dobre zadowolona mama to zadowolone dziecko teraz ono wyczuwa kazdy twój stan jesli jestes szczesliwa twoj maluszek jest tez szczesliwy ale jesli jestes zestresowana on to wyczuje i bedzie niespokjny trzymam kciuki za wizyte

---------- Dopisano o 13:55 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ----------

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
Edziu i jak nocka minela po takim spanku dlugim w ciagu dnia?


Tymczasem moj maly wczoraj kapany jak zwykle przez tatusia zostal ubrany w czerwonego bodziaka z flaga polski , tatus zaplanowal meczyk z malym...tymczasem Borys chyban ie zainteresowany zasnal grzecznie w swoim lozeczku i z meczu nici

obudziła sie o 1.30 dostała cyca potem
3.30 cyc
5.30 cyc
8.30 cyc i tu nie spalismy az do 13 teraz znów smacznie spimy po wyczerpujacej zabawie turlaniu i spiewaniu chyba spiewanie mamy ja tak zmecyło (nic pozytywnego same fałsze i biedulka chyba wolała zasnąć )

---------- Dopisano o 13:58 ---------- Poprzedni post napisano o 13:55 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20071971]A różnie Czasem śpi, zje, śpi, zje... A czasem leży sobie w łóżeczku cicho, pewna jestem, że zasnęła, a tu guzik, dziewczynka rozgląda się tylko



Jeeee ale wielka przy wyjściu w szpitalu ważyła 3090, a tydzień temu 3,75kg, więc teraz może 4kg!




A dziecko może ulać nawet, gdy się odbije.
Do 12, potem pobudka o 4, a koło 5:30 wzięłam ją do siebie, bo brzuszek bolał, a ja nie miałam siły latać co chwilę ze smoczkiem (bo to jej pomaga jednak). No i tak sobie do 9 pospałyśmy [/QUOTE]


nie martw sie wszystko sie unormuje i dzieciaczki beda mialy podobną wage zreszta pamietajcie ze kazde dziecie jest inne ja bedac jak ona równiez byłam pulchniutka a teraz kosci i skóra


twoja ładnie spi w nocy ja musze co 2 godz wstawać bo luz mam od 20 do 1 a wtedy spać mi sie nie chce zabardzo

---------- Dopisano o 14:04 ---------- Poprzedni post napisano o 13:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Magdi555 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jestem załamana,

już jestem pewna, że u mnie problem to za mało pokarmu. Od rana znowu były akcje marudzenia. Dałam lewą pierś possał trochę i zasnął przy niej. Więc nie wiedziałam czy nie jest głodny czy się meczy (bo nie ma) i zasypia. Wzięłam laktator i zaczęłam odciągać. Dokończyłam lewą i odciągnęłam prawą i wyszło mi 50ml - Masakra!!!
Dałam mu to - zjadł z prędkością światła. Zasnął na 15 minut i znowu płacz. Zrezygnowana zrobiłam mu 120 modyfikowanego. Dziewczyny jak się rzucił na butelkę - coś strasznego serce mi pęka. Zjadł 70 i zasnął - to było przed 11 i śpi jak Aniołek - dokładnie tak jak jeszcze tydzień temu: jadł, spał i tak w kółko.
Dziwi mnie tylko jedno. Jak po wieczornym karmieniu potrafi spac 4-5h. Dlaczego wtedy jest pokarm? Sama już nie wiem co mam o tym sądzić. Pije herbatkę, ale chyba jednak mało daje. Dzwoniłam też do poradni laktacyjnej, ale nikt nie raczy odebrać Teraz już nie wiem czy podawać mu wieczorem witaminy K i D skoro podałam mu modyfikowane mleko?

wieczorny jest bardziej syty niz ten dzienny spróbuj sobie wspomóc laktacje sciagajac co np 2 godz mleko a jesli to nie pomoze nikt nie bedzie miał za złe jesli bedziesz dokarmiac sztucznym tu chodzi o to zebys ty była szczesliwa i mały tez
co do wit k i d musisz zasiegnac rady pediatry czy trzeba te wit podawac mysle ze nic sie nie stało przeciez to było jednorazowe

---------- Dopisano o 14:09 ---------- Poprzedni post napisano o 14:04 ----------

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2007503 3]nam też się ulewa, chociaż odbijam to jednak...

mam to samo. jeden sutek mam cały poorany, drugi jakoś daje radę (po kuracji bepanthenem). ale jakoś tak każde karmienie to dla mnie niezbyt przyjemne przeżycie. spinam się cała, siedzę albo leżę jak na szpilkach, oczywiście w wielu przypadkach beczę...

słyszę, że to minie, a guzik... nie mija, co najwyżej ja się przyzwyczaiłam i pogodziłam z tym... i ciągle myślę, co jest ze mną nie tak?

poród to jak dla mnie nic wspólnego z cudownym przeżyciem nie miał... karmienie = zero przyjemności, jakoś trudno mi wtedy myśleć o bliskości malucha, kiedy zęby mam ochotę w ścianę wgryźć.

no nie ważne... pytanko mam do maluchów jedzących z piersi, a raczej do mamusiek

czy którekolwiek przesypia ciurkiem np 6 godzin? moja mała tak robi w nocy, co dzień od kiedy wróciłyśmy do domku. zasypia np o 23 i śpi do ok 5 rano. w dodatku to jedyny czas, kiedy łaskawie pozwoli się położyć do własnego łóżeczka. nie mam sumienia jej budzić, chociaż ja co chwila sprawdzam czy wszystko ok. czy jednak powinnam budzić na karmienie powiedzmy po 3 godzinach? [/QUOTE]



po co sie tak meczysz !!!!!!!!!!!!!!!!! jesli masz pokarm odciag laktatorem i podaj malenstwu (jesli cie wtedy mniej boli ) karmienie i opieka nad dzieckiem ma wam sprawic przyjemnosc
dziewczyny nie torturujcie sie wy macie byc szczesliwe i malenstwa tez
ja bym jej nie budziła jesli spi spokojnie mojej tez nie budze jesli spi dłuzej nic 3 godz sprawdzam tylko czy wszystko ok zreszta co 3 min do niej chodze i sprawdzam tyle km juz zrobiłam ze hej
a z cyców leci chce któras do kawy zraz bede muczec jak mućka z łaciatej
__________________
Amelcia 6 MAJ 2010


http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014
Edzia400 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 14:26   #919
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

dzięki dziewczyny, liczę że się poprawi. skoro piszecie trzy tygodnie, to będzie trzy tygodnie. my z małą niezwykle terminowe jesteśmy, nawet w terminie na świat przyszła? która jeszcze tak potrafi?

edziu, odciągać chciałam, ale moja ma opory do butli... próbujemy po troszku, ale z marnym efektem.

śmigam na spacerek, szkoda dnia
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 14:47   #920
Edzia400
Zakorzenienie
 
Avatar Edzia400
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

o to tak jak moja ech... ani smoka ani butli tylko cyc zraz sutki bede wiazała w kokardki

na czarno białym zdieciu jestem ja
a na drugim moja cyrkówka
non stop musze ja poprawiać bo lata po całym łozeczku
__________________
Amelcia 6 MAJ 2010


http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014
Edzia400 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 14:55   #921
zgadnij_MS
Zakorzenienie
 
Avatar zgadnij_MS
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 744
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dziękuje za odp dot. USG bioderek

O karmieniu piszecie hmmm Ja przez kilka dni w szpitalu nie miałam pokarmu, Maksio był dokarmiany. W 5 dobie miałam nawał i karmiłam gdzieś przez tydzień... Bólu nie odczuwałam, sutków mi nie pogryzł ale moja "kochana" rodzinka uważała, że glodze własne dziecko to zacząłam ściągać i teraz już wiem ile Maluch zjada
Teraz Maksio ma cyca w ramach relaksu i o dziwo, nadal wie jak się ssie żeby leciało

Pozdrawiam mamuśki
__________________
Bez zbędnych ceregieli

zgadnij_MS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 15:10   #922
pearl4
Raczkowanie
 
Avatar pearl4
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 48
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Hej

My dzisiaj po szczepieniu 6 w 1 i poki co maly spi z przerwa godzinna na karmienie. Ale zasypial z płaczem bo go widac boli to ukłucie.
Wazy juz w 6 tygodniu 4300 co jest o 1600 wiecej od narodzin. Ciesze sie bardzo Od razu wierze w mozliwosci mojego mleka.

My przezywamy od dwoch tygodni albo skok rozwojowy albo taki ma charakter ten moj Rafałek: ciągle przy cycu wisi, mało śpi, nie ma mowy zeby sam lezał, w nocy co 1,5-2 godz karmienie. Często tez płacze: przy przewijaniu i zaraz po kąpieli ryk, cyc musi byc natychmiast i tylko tak sie uspokaja. Smoczek działa chwilowo a ze umie juz rozróżnic ze to sztuczne to wypluwa jak najdalej sie da. Kolek nie ma ale z rana ma męczące prezenie i kwekanie. W czasie snu tez mi czesto cos nie pasuje bo pokweka, chwile zapłacze i znowu kima.

Cos widze ze podobnie zachowuje sie Daniel Kropki, łącze sie z Tobą w bólu, oby te nasze dzieciaki wyrosły z takich zachowań bo przeciez każda z nas chce miec pogodne dzieciątko.
pearl4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 15:12   #923
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Magdi555 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jestem załamana,

już jestem pewna, że u mnie problem to za mało pokarmu. Od rana znowu były akcje marudzenia. Dałam lewą pierś possał trochę i zasnął przy niej. Więc nie wiedziałam czy nie jest głodny czy się meczy (bo nie ma) i zasypia. Wzięłam laktator i zaczęłam odciągać. Dokończyłam lewą i odciągnęłam prawą i wyszło mi 50ml - Masakra!!!
Dałam mu to - zjadł z prędkością światła. Zasnął na 15 minut i znowu płacz. Zrezygnowana zrobiłam mu 120 modyfikowanego. Dziewczyny jak się rzucił na butelkę - coś strasznego serce mi pęka. Zjadł 70 i zasnął - to było przed 11 i śpi jak Aniołek - dokładnie tak jak jeszcze tydzień temu: jadł, spał i tak w kółko.
Dziwi mnie tylko jedno. Jak po wieczornym karmieniu potrafi spac 4-5h. Dlaczego wtedy jest pokarm? Sama już nie wiem co mam o tym sądzić. Pije herbatkę, ale chyba jednak mało daje. Dzwoniłam też do poradni laktacyjnej, ale nikt nie raczy odebrać Teraz już nie wiem czy podawać mu wieczorem witaminy K i D skoro podałam mu modyfikowane mleko?
babo i czego sie lamiesz? dziecko ma byc najedzone - a czy mlekiem twoim czy nie - myslisz, ze go to obchodzi? jestes dobra mama i basta

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2007503 3]nam też się ulewa, chociaż odbijam to jednak...

mam to samo. jeden sutek mam cały poorany, drugi jakoś daje radę (po kuracji bepanthenem). ale jakoś tak każde karmienie to dla mnie niezbyt przyjemne przeżycie. spinam się cała, siedzę albo leżę jak na szpilkach, oczywiście w wielu przypadkach beczę...

słyszę, że to minie, a guzik... nie mija, co najwyżej ja się przyzwyczaiłam i pogodziłam z tym... i ciągle myślę, co jest ze mną nie tak?

poród to jak dla mnie nic wspólnego z cudownym przeżyciem nie miał... karmienie = zero przyjemności, jakoś trudno mi wtedy myśleć o bliskości malucha, kiedy zęby mam ochotę w ścianę wgryźć.

no nie ważne... pytanko mam do maluchów jedzących z piersi, a raczej do mamusiek

czy którekolwiek przesypia ciurkiem np 6 godzin? moja mała tak robi w nocy, co dzień od kiedy wróciłyśmy do domku. zasypia np o 23 i śpi do ok 5 rano. w dodatku to jedyny czas, kiedy łaskawie pozwoli się położyć do własnego łóżeczka. nie mam sumienia jej budzić, chociaż ja co chwila sprawdzam czy wszystko ok. czy jednak powinnam budzić na karmienie powiedzmy po 3 godzinach? [/QUOTE]

nakładki stosujesz?
moja potrafi 6 godzin spac i nie wybudzam

Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
niektórym dzieciaczkom sie ulewa mozno i długo np synek mojego szwagra byl przebierany i 4 razy dziennie a oprócz tego ze 3 udało sie złapać w pieluche tak ulewal byli u lekarza i pediatra powiedziała ze niektóre dzieci tak maja ze jesli przybiera na wadze nic złego sie nie dzieje dzis kuba ma 7 miesiecy i tez zdarza mu sie ulać ale ju nie tak czesto i nie tak duzo jak był noworodkiem
ale odbic sie dziecku musi znaczy musi hmm dzicko po jedzeniu musi byc pionizowane wtedy mu lżej na zołądeczku az mu te gazy wyjda
moja czasem odbija w poziomie przy piersi

Cytat:
Napisane przez myszka1986 Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam pytanie: Jak często można podawać Espumisan? Mała zawsze rano i wieczorem bardzo się pręży i płacze, nie chce odczepić się od cyca i podanie espumisanu jej pomaga potem ładnie zasypia i tak się zastanawiam czy to nie za często?
ja podaje 3xdziennie + czasem w nocy
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 15:52   #924
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 7 263
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez djerba Pokaż wiadomość
Dodatkowo mam mały a może i duży problem z ulewaniem...i to nawet po 2 godzinach...męczy mnie to strasznie, bo wszystko mokre... :/ Nie chcę żeby ktoś stwierdził, że co za matka ze mnie, ale rzadko kiedy biorę ją na rączki po mleczku...tzn. wiadomo na samym początku tak robiłam i z ulewankiem było to samo, więc nie sądzę, że to jest tego przyczyna...Wy też tak macie? Może powinnam coś na to zastosować? bo jak byłam u pediatry na 1szej wizycie to stwierdziła, że to normalne...no ale normalne po takim czasie? :/
Tymek też ulewa, czasem odbija, czasem nie, i nie zauważyłam jakiegoś związku z ulewaniem- raz ulewa o razu po jedzeniu, czasem godzinę po, a czasem wcale...

Cytat:
Napisane przez Miira Pokaż wiadomość
H
My aktualnie mamy tydzień i 2 dni i jak wszystkie maluszki jemy-śpimy i kupkamy ewentualnie się trochę przytulamy . Niestety bez zmartwień się też nie obyło... Po pierwsze Mikołajek podczas jedzenia sprawiał mi taki ból, że nie mogłam wytrzymać. Byliśmy w poradni laktacyjnej i pani stwierdziła, że to już taka moja uroda (a raczej moich sutków ) i że ona nie wie czy i kiedy mi przejdzie (90zł za wizyt wyrzucone w błoto )
ja też tak miała na poczatku- nawet nakładki specjalnie nie pomogły, brodawki były zastrupiałe. Więc ściągałam pokarm i karmiłam małego butelką, a piersi leczylam- wietrzyłam i smarowałam bepanthenem- po tygodniu wróciły do normy, i teraz karmienie z nakładkami jest ok. , ale Tymek już tak chętnie cycka nie łapie... musimy nad tym popracować.
No i pokarmu jakos ostatnio mam mniej, na początku zaraz po przyjściu ze szpitala to do 100ml ściągałam, a teraz 40-50ml z obu.

Cytat:
Napisane przez myszka1986 Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam pytanie: Jak często można podawać Espumisan? Mała zawsze rano i wieczorem bardzo się pręży i płacze, nie chce odczepić się od cyca i podanie espumisanu jej pomaga potem ładnie zasypia i tak się zastanawiam czy to nie za często?
też miałam zapytać, bo Tymek coś się pręży od kilku dni.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20078862]
ja podaje 3xdziennie + czasem w nocy[/QUOTE]
to chyba często.. konsultowałaś z pediatrą, czy tak sama od siebie tyle podajesz?

Byłam u gina, w środku wszystko ok, szew zdjęty - ciut szczypało.
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 15:59   #925
justin18061976
Rozeznanie
 
Avatar justin18061976
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Stavanger
Wiadomości: 840
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Magdi555 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jestem załamana,

już jestem pewna, że u mnie problem to za mało pokarmu. Od rana znowu były akcje marudzenia. Dałam lewą pierś possał trochę i zasnął przy niej. Więc nie wiedziałam czy nie jest głodny czy się meczy (bo nie ma) i zasypia. Wzięłam laktator i zaczęłam odciągać. Dokończyłam lewą i odciągnęłam prawą i wyszło mi 50ml - Masakra!!!
Dałam mu to - zjadł z prędkością światła. Zasnął na 15 minut i znowu płacz. Zrezygnowana zrobiłam mu 120 modyfikowanego. Dziewczyny jak się rzucił na butelkę - coś strasznego serce mi pęka. Zjadł 70 i zasnął - to było przed 11 i śpi jak Aniołek - dokładnie tak jak jeszcze tydzień temu: jadł, spał i tak w kółko.
Dziwi mnie tylko jedno. Jak po wieczornym karmieniu potrafi spac 4-5h. Dlaczego wtedy jest pokarm? Sama już nie wiem co mam o tym sądzić. Pije herbatkę, ale chyba jednak mało daje. Dzwoniłam też do poradni laktacyjnej, ale nikt nie raczy odebrać Teraz już nie wiem czy podawać mu wieczorem witaminy K i D skoro podałam mu modyfikowane mleko?

50 ml??? kobitko, to z Ciebie szczesciara jest
ja od 5 tygodni sciagam po 40 i ciesze sie, ze chociaz to Maly dostaje,
bedzie dobrze, zobaczysz, ja nie podawalybym juz wit, moj Maly tez je kombinowane i nie daje juz mu dodatkowo wit.



[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2007503 3]nam też się ulewa, chociaż odbijam to jednak...

mam to samo. jeden sutek mam cały poorany, drugi jakoś daje radę (po kuracji bepanthenem). ale jakoś tak każde karmienie to dla mnie niezbyt przyjemne przeżycie. spinam się cała, siedzę albo leżę jak na szpilkach, oczywiście w wielu przypadkach beczę...

słyszę, że to minie, a guzik... nie mija, co najwyżej ja się przyzwyczaiłam i pogodziłam z tym... i ciągle myślę, co jest ze mną nie tak?

poród to jak dla mnie nic wspólnego z cudownym przeżyciem nie miał... karmienie = zero przyjemności, jakoś trudno mi wtedy myśleć o bliskości malucha, kiedy zęby mam ochotę w ścianę wgryźć.

no nie ważne... pytanko mam do maluchów jedzących z piersi, a raczej do mamusiek

czy którekolwiek przesypia ciurkiem np 6 godzin? moja mała tak robi w nocy, co dzień od kiedy wróciłyśmy do domku. zasypia np o 23 i śpi do ok 5 rano. w dodatku to jedyny czas, kiedy łaskawie pozwoli się położyć do własnego łóżeczka. nie mam sumienia jej budzić, chociaż ja co chwila sprawdzam czy wszystko ok. czy jednak powinnam budzić na karmienie powiedzmy po 3 godzinach? [/QUOTE]

ja bym nie budzila

---------------------------------------------------------------------------
u nas spokojnie, mija 6 tydzien, dni sa rozne, czasem Malutek jest grzeczny, czasem daje popalic, zaczyna sie usmiechac i to jest super! to wynagradza wszystkie trudy i zmeczenie
czasem mam wyrzuty, bo jak dlugo placze to cos ostrzej do niego powiem...a potem pluje sobie w brode, ze ze mnie wstretna matka
no i dalej walcze o resztki mojego pokarmu, maz mocno mnie motywuje a ja mam juz ochote sie poddac czasem, ech...
pozdrawiam mamusie
justin18061976 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 16:01   #926
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Lea, wg zaleceń położnej. Ale ja nie podaję takiej dawki, jak w ulotce, podaję po kilka kropel
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 16:32   #927
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20078862]...
nakładki stosujesz?
moja potrafi 6 godzin spac i nie wybudzam
...[/QUOTE]
no właśnie miałam Cię pytać, bo wiem że Ty sobie chwalisz... JAK tego się używa??? małż mi kupił aventowe, tam na opakowaniu tylko tyle żeby nakładać na suche piersi i tak dalej... mi to spada (a rozmiar wydaje mi się dobry. mała z wieeelkim bólem zassie, troszkę mleka spłynie (akurat do kapturka) i tu się kończy jej cierpliwość. nie ma bata, żeby wzięła to do buzi.

tak samo z resztą ze smokiem uspokajaczem. nic nie pasi, tylko cycek. zaraz spróbuję dać jej mleka z butli, żeby sobie tego strupa zaleczyć... ale już się boję...
[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20079825]...

Byłam u gina, w środku wszystko ok, szew zdjęty - ciut szczypało.[/QUOTE]
fajnie i nie trzeba było czekać

a my po spacerku. mała śpi jak zabita... jejku, ona ma "już" 10 dni
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 16:35   #928
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

hej

I znow jestem
Małej pięknie się goi ranka
Jest taka mała dziurka ze 2 mm długości różowiutka więc jest dobrze
Tylko wieczorem czeka nas przekłuwanie wenflonu

A propo karmienia.. Chce ktoś może mojego mleka ? Mam tak dużo że mała zjada pól tego co jest w piersi.. i za chwile wycieka, cycki twarde jak glaz łoo matulu Ha.. i kto powie że z małych cycków przed ciążą bedzie bidnie z mlikiem
Mnie karmienie nie boli.. czasem tylko jak mała źle złapie.. No i oczywiście w pierwszej dobie.. i już miałam kupić nakładki ale najpierw smarowałam maścią i elegancko przeszło

Moja ulewa po każdym posiłku.. teraz mniej troche.. chybaa.. tak mi się wydaje..
I ostatnio zwymiotowała ale lekarka powiedziala że to po tym leku na odbudowanie flory.
Ale za to ostatnio często śpi i nagle ryk i przestaje koszmarki ma ??
I jakoś stęka strasznie.. przez sen..

I smoki TT nam tez nie pasują mamy Nuka silikonowy.. ale jest tak wielki tzn ta otoczka że na całe poliki prawie sięga
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 16:44   #929
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Emko, ja najpierw przytrzymuję i nakładkowego sutka podaję do pyszczka

Pytanie mam ważne: czy jeśli podaje się mleko sztuczne to dziecko mniej boli brzuszek?
Nie jem niczego ciężkostrawnego, ostrych przypraw nie jem, soli prawie wcale, bez kawy, herbaty - a małą jednak tak boli brzuch i takie gazy ją męczą po każdym jedzeniu, że szok. Mam dość. Jeśli na moim mleku ma tak cierpieć, to w dupsku to mam.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-18, 17:10   #930
Miira
Zadomowienie
 
Avatar Miira
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 346
GG do Miira
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2008069 9]no właśnie miałam Cię pytać, bo wiem że Ty sobie chwalisz... JAK tego się używa??? małż mi kupił aventowe, tam na opakowaniu tylko tyle żeby nakładać na suche piersi i tak dalej... mi to spada (a rozmiar wydaje mi się dobry. mała z wieeelkim bólem zassie, troszkę mleka spłynie (akurat do kapturka) i tu się kończy jej cierpliwość. nie ma bata, żeby wzięła to do buzi.

tak samo z resztą ze smokiem uspokajaczem. nic nie pasi, tylko cycek. zaraz spróbuję dać jej mleka z butli, żeby sobie tego strupa zaleczyć... ale już się boję...

fajnie i nie trzeba było czekać

a my po spacerku. mała śpi jak zabita... jejku, ona ma "już" 10 dni [/QUOTE]

My też mamy nakładki z aventu. Faktycznie mniej przy tym boli (chociaż mnie i tak bolało ale już nie tak strasznie). Mój Mały o dziwo szybko nauczył się przez nie ciągnąć. Ale i tak wole ściągac pokarm niż podawać cyca. W pare minut ściągnę spokojnie 80 ml Plus jest tego taki, że nie pocę się na samą myśl o przystawieniu do mojego obolałego sutka i widzę konkretnie ile Maluszek zjada.
Kupiłam dzienniczek karmienia maluszka http://www.brioko.pl/dzienniczki/dzi...-maluszka.html - polecam. Wszystko notujemy i potem nie ma problemu by lekarzowi konkretnie powiedzieć ile i o której Malutki zjadł
__________________
I'm running from the light, running from the day to night
Miira jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.