MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r. - Strona 49 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-06-29, 20:40   #1441
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

3 karmienia butelkami Browna, debridat do mleka + zmęczenie = dziecko usnęło mi na rękach, odłożyłam do łóżeczka i odpukać, bez protestów...

Bydgoszczanko, ale przecież oni tego złośliwie nie robią, ciekawi są i tyle

Edytowane przez 0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Czas edycji: 2010-06-29 o 20:41
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 21:42   #1442
kees26
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 504
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Jaatkaa85 Pokaż wiadomość
Hej,

przyjmicie mnie do swego grona, bom ja też mam majowa (12.V).
Pisałam na poczatku wątku w poczekalni, ale tak sie ułożyło, że przestałam, ciąża mnie zmęczyła tak, ze nie chciałam o niej anwet myśleć. Teraz was podgladałam i postanowiłam też się dzielić przeżyciami.
Przeprowadziłam sie do rodzinnego miasta TŻ, wiec na razie brak znajomych i przykrzy się trochę.

Urodziłam synka - Wojtka - 12 maja, ważył 4100 . Na razie jest wszystko ok w miare - poza krzykliwymi dniami i humorkami, bo Wojtek po mamusi humorzasty. Do tego te upały ostatnio - męczy się chłopina strasznie (jak i reszta rodziny).
Wojtek jest m oim 2 dzieckiem, mam jeszcze 7-letnia Anie.

Karmię na razie wyłącznie piersią, nie dopajam ani nic, choć czasem bywa ciężko i mam ochotę przestać.

Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swego grona.
Witaj , i gratuluję Wojtusia

Szaja fajna torba, ja mam wózek x-landera ale torby nie zakupiłam, bo u nas kosztują 160 zł! Muszę też na allegro poszperać.

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość

Mam pytanie do kobitek od Xlanderów.. jakie macie parasoleczki ?
Bo ja chciałam kupić jakąś taką normalną.. a tu zonk, ten zaczep nie pasuje.. za gruba rurka
Ja właśnie też zamierzam kupić dopiero, chciałam x-landera właśnie, ale jeszcze nie orientowałam się jak to wygląda cenowo.

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
Bianka jest po prostu cudna! Jak ona pięknie się śmieje, czysta słodycz


Dziewczyny, dzieki za informacje i pocieszenia dotyczące krztuszenia się małej
Po dokładnym zbadaniu małej pediatra powiedziała, że to objaw fizjologiczny, jest więcej śliny i mała się nią krztusi. Zaradziła kłaść ją na materacu uniesionym pod kątem i tyle. Acha - na ulewania zaleciła Bebilon AR, ponoć bardzo pomaga, bo jest gęste. Ale zaraz zapaliła mi się lampka, że może powodować zaparcia - lekarka zapewniła, że u jej małych pacjentów przy AR to się nie zdarzało. No to pognaliśmy z mężem po to mleko i głupki nie kupiliśmy smoka z większą dziurką , więc póki co mała i tak będzie dostawać zwykły bebilon.
Pomimo wszystko jednak trochę się boję przejścia na AR, na zwykłym Lenka super się chowa, nie ma problemów brzuszkowych itd.

Jestem też trochę w szoku, bo Lenka waży już 4490, 3 tygodnie temu ważyła 3790, czyli 700 gram przybrała w 3 tygodnie - ponoć to górna granica normy
Kropka, podobnie chyba było z Twoim Danielkiem
Mam "uważać", żeby Lenka nie zrobiła się, oględnie mówiąc, pulpetem...ale ona wydaje mi się taka drobna, wcale nie jest grubiutka, raczej w sam raz, apetyczna
No to teraz będę jej podawać przed każdym jedzonkiem 30 ml wody i tylko 90 ml mleczka - zamiast 120. Na noc jedynie dostanie te 120 ml - zobaczymy, co z tego wyniknie. Dziś dała się "oszukać" i zjadała mniej mleczka na rzecz wody. Jeśli jednak będzie się domagać więcej mleczka, to na pewno nie będę jej głodzić



To i ja dołączę dziś do grona mamusiek padających na pysk

Skoro już dziś byliśmy na wizycie u pediatry mała została zaszczepiona - dostała 2 wkłucia - Pentax 5w1 i dodatkowo wzw. Pentax zniosła super, chwilkę zakwiliła w momencie wkłucia (ponoc te szczepionki nie bolą). Natomiast w momencie podawania wzw darła się mocno (te z kolei ponoć bol - tak nas informowała pielęgniarka). Na szczęście szybko się uspokoiła. W domciu spała a potem walnęła takiego kupala, że nawet stanik miałam w kupie - poważnie. Normalnie SZOK, wypłynęło jej z każdej strony dosłownie. Na 17.00 miałam wizytę u ginki (wsio OK ) a mąż został z Lenką - mała mu wyła przez cały czas - co dzwoniłam, to słyszałam płacz I jakby tego było mało - pod gabinetem zepsuł mi się samochód No więc musiałam czekać, aż nasz kumpel po mnie przyjedzie. Jak wróciłam, mąż uciekł z kumplem naprawiać auto a potem na mecz a ja zostałam z płaczącą jak nigdy Lenką - chyba reakcja po szczepieniu. teraz na szczęście błogo zasnęła, niech śpi sobie błogo do rana

Acha - dostałam od ginki recepte na tabletki anty - YAZ - któraś stosowała, słyszała co to to?
kees26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 21:53   #1443
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 7 263
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Mnie od kilku godzin boli rana po cięciu,a raczej troszkę pod, tak mniej więcej 1cm pod blizną, tak jakby w środku piecze mnie strasznie, i rwie, na odcinku 4 cm... dotknąć tego miejsca nie umiem, aż się popłakałam, taki dziwny upierdliwy ból/szczypanie.
Nie wiem, co to, i czy to tak ma prawo się dziać?
Czy to może być wynikiem długiego spaceru?
I jeszcze jedno pytanie do mam po cc: umiecie biegać? Ja dziś Maksia próbowałam dogonić- ciężko tak jakoś...- może to przez to cos mi się tam podrażniło.?

Edytowane przez 38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Czas edycji: 2010-06-29 o 22:04
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 22:00   #1444
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość

Kardashi-mała boska!
a to moje dziecię tylko je i śpi
ale pewnie jeszcze zatęsknię za tym czasem,więc póki co nie narzekam


Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Blanka świetna. Mąż mówił, że mała wygląda na 6 miesięcy

U nas dzisiaj jedno długie spanie - 2,5 h i ja sobie też pospałam

...ale się wkurzyłam. Dzwoni teściowa i mówi, że jej brat dał prezent dla Luizki, bo się nie mogą doczekać kiedy ich zaprosimy Po cholerę coś kupowali . To teraz wychodzi na to, ze każdą ciocie, wujka, srujka mam zapraszać? Mąż się śmieje, że od razu może stadion wynajmiemy i pozapraszamy całą rodzinę z dwóch stron
Nienawidzę takiego wpraszania się
Jedną taka sytuację już miałam z sąsiadką. Dała mi prezent na klatce schodowej, to ją kurcze zaprosiłam na kawę, bo tak głupio mi było przyjąć pakuneczek i powiedzieć" dziękuję"
Dziękuje
A no wygląda na dużą i wszyscy tak mówią Dziś spotkałam znajomych którzy widzieli ją tylko na zdjęciach. I byli zaszokowani jaka ona malutka

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość

Szaja fajna torba, ja mam wózek x-landera ale torby nie zakupiłam, bo u nas kosztują 160 zł! Muszę też na allegro poszperać.



Ja właśnie też zamierzam kupić dopiero, chciałam x-landera właśnie, ale jeszcze nie orientowałam się jak to wygląda cenowo.



Bianka jest po prostu cudna! Jak ona pięknie się śmieje, czysta słodycz



Acha - dostałam od ginki recepte na tabletki anty - YAZ - któraś stosowała, słyszała co to to?
Ja torbę, używkę, kupiłam na all, za 30zł

A parasolkę chciałam kupic jakaś taką niefirmową.. ale widze ze tu nie bardzo można ją zaczepić Ale w sumie to nie znalazłam takiego szarego koloru jak bym chciała a z xlandera są

Ciekawa jestem co mnie zapisze..

I ta zarnina czy cos mi znika
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 22:08   #1445
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 7 263
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

troszkę nas:

1. Maksiu czyta Tymkowi bajeczki.
2. Tymek w pozycji na brzuszku.
3. na spacerku.
5. Maksiu z koleżanką w basenie.

Edytowane przez 38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Czas edycji: 2010-06-29 o 22:09
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 22:14   #1446
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20355511]troszkę nas:

1. Maksiu czyta Tymkowi bajeczki.
2. Tymek w pozycji na brzuszku.
3. na spacerku.
5. Maksiu z koleżanką w basenie.[/QUOTE]

Maksiu jaki braciszek kochany. Pięknie razem wyglądają
No i Ty oczywiście też super wyglądasz
Wygladasz na taką młodziuteńką ja starzej o wiele wyglądam
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 22:23   #1447
Darianna25
Zakorzenienie
 
Avatar Darianna25
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Maidstone U.K.
Wiadomości: 5 175
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20347880]No właśnie, o ile wózek super, to torba za malutka zdecydowanie. Przegródki pikuś, ale np. potrzebowałam kieszonek z boku na butlę/termos.

---------- Dopisano o 17:42 ---------- Poprzedni post napisano o 17:38 ----------

I torbą się pochwalę
Torba x-lander[/QUOTE]


Fajna torba.U mnie kosztuje jedyne 30funtów.

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
I ja łączę się w bolu..
Mała dziś wogole nie spała.. tylko darcie i płacz.. jak by jej co sie działo
Na spacerze przedrzemała 15 min usiadłam na ławce i juz ryk.
i bujanie nie, na rękach nie, cycek nie, butla nie, smoczek nie..
wykąpałam ją i teraz śpi..
a ja padam

Noo ale pochwale sie
http://www.youtube.com/watch?v=198iiP9wUhc
Super.
Moja jak na razie mało aktywna jest wiec z filmikiem jeszcze poczekam.

Zaczęłam pic herbatke laktacyjna.Ostatnio mała opróżnia mi dwa cycki.
Darianna25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 22:51   #1448
kardashi
Zakorzenienie
 
Avatar kardashi
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 12 869
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Eee.. dostałam chyba okres
całą wkładkę miałam taką ciemno bordową, brązową.. a nie plamiłam, nie krwawiłam.. i pobolewa mnie tak na dole, jajniki..
możliwe?!
__________________



10.11.12 - zapuszczam włosy





kardashi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 22:54   #1449
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20355511]troszkę nas:

1. Maksiu czyta Tymkowi bajeczki.
2. Tymek w pozycji na brzuszku.
3. na spacerku.
5. Maksiu z koleżanką w basenie.[/QUOTE]


super dzieciaczki

Kropko...no to Daniel z Borysem moga sobie piatki przybic...tak jak pisalam moj Borys troche pozniej zastartowal ze wszystkim a juz teraz jest placzkiem jak Twoj maluszek...dzisiaj co godzine przy cycku, w nocy tez, od rana do poludnia bez kupy i ciagly wyk...dopiero po poludniu mu si epoluzowalo w tylkui troche spokojubylo, ale za to od 19 do 21.30 proba usypiania..jakas masakra...boje sie zajzec do sypialni zeby sie nie obudzil..tymczasem widze ze juz przyzywczail sie do noszenia na rekach...i nikt mi nie powie ze takie male dzieci sie nie przyzwyczajaja... mam dosc!!!!!!!!1 a co lepsze gdyby chociaz noce przsypial...a tak o 6stej wstaje juz zaczynam dzien wkurzona ...i caly dzien nosze na rekach...a jak nie na rekach to przy cycku trzymam... kiedy ja odpoczne?

kardashi...widze to samonasze maluszki z tych samych dni...moze maja jakis skok rozwojowy sie łudze...

Edytowane przez ewciak123
Czas edycji: 2010-06-29 o 22:56
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 23:16   #1450
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dziś doszłam do wniosku, że karmienie jednak nie siedzi w głowie. Raczej w d...

Koło południa dałam synkowi trochę swojego mleka, wypił mało, raczej dla pocieszenie i bliskości. Tę 1szą fazę odciągnęłam wcześniej. Mały przy piersi zasnął i po odłożeniu nie obudził się, jak po Pepti. Mało tego, dał się wsadzić do gondoli, poszedł na spacer z babcią, wrócił o 15ej, pytam jak było, a babcia mówi że ok, grzeczniutki, spał sobie. No to ok. Super. Już sobie planowałam jak to dam mu drugi raz takie bez tej 1ej fazy, do spania, na dobranoc...

Ale wyszłyśmy potem drugi raz, bo mama chciała do sklepu... W parku krzyk, dziecko głodne, no to usiadłyśmy w ustronnym miejscu i dałam mu mleka z piersi... Wcześniej było odciągane, ale widać narobiło się na nowo, albo ja już nic z tego nie rozumiem... W każdym razie nakarmiłam, poszłyśmy do sklepu i... nie dałyśmy rady wrócić.

Krzyk, prężenie, wyginanie, jestem podrapana i skopana do szczętu, włosów mam wyrwane masę, naderwane ucho (kolczyk) i w ogóle czuję się jak ostatni kretyn... Akcja trwała pół godziny bez przerwy. Sąsiedzi z okien wyglądali co się dzieje. Takiego krzyku nie słyszałam jak żyję...
W domu jeszcze przyszło mi do głowy, że to może zaparcie, bo kupy nie było i dałam 1/4 czopka glicerynowego... Kupal poszedł, ale dwa rodzaje... jeden taki po Pepti, zwarty i mało (czyli nie zatkał dziecka, nie wywołał bólu) i drugi po moim mleku, masa brązowej wody...

Potem była akcja nr 2, co dało mi odp. na pytanie czy to przypadkiem jednak nie wina zalegającego kupka... Trwała godzinę... Mąż nas tak zastał płaczących oboje. Daniel już chrypiał cicho, bo głos stracił, a ja wyłam jak kojot.

Zadzwonił do pediatry i pojechaliśmy. (Nie do tej od diagnozy i Pepti.)
A tam pani starej daty orzekła że: nietolerancja laktozy po mleku z piersi nie występuje; mam karmić piersią dalej i przyjść za tydzień; dziecko się uspokoiło po piersi bo to mleko lepsze; nie ja pierwsza i nie ostatnia; to minie, wiele dzieci tak ma, jej syn też tak miał...
I kazała pokazać jak mały pije, czy przypadkiem nie jest tak, że ma pusto i głodny... przystawiła mi go do piersi i orzekła jaki to spokojny... I faktycznie był. Do powrotu do domu.... Mąż oczywiście chciał się do zaleceń zastosować i już byłaby wojna w domu, gdyby nie akcja nr 3... tak mu się dziecko na rękach rozdarło, że się mężowi rozjaśniło co nieco od razu...

Podałam butelkę, trochę się wymieszało w brzuszku i mały się uspokoił. Koło 23 dopiero... po kąpieli i flaszce.

A ja już nie mam siły... Naprawdę padam na pysk i wykańczam się psychicznie. Fizycznie ledwie zipię, ale moja psycha jest w strzępach...

---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ----------

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
tymczasem widze ze juz przyzywczail sie do noszenia na rekach...i nikt mi nie powie ze takie male dzieci sie nie przyzwyczajaja... mam dosc!!!!!!!!1 ...
Zgadzam się z Tobą.
Mojego przez parę ostatnich dni nic nie bolało (poza tym że kupał ciężko) a nosić się chciał cały czas... Marud mu się włączył i koniec. I tylko ręce i to co kwadrans inna pozycja...
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-29, 23:38   #1451
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20355511]troszkę nas:

1. Maksiu czyta Tymkowi bajeczki.
2. Tymek w pozycji na brzuszku.
3. na spacerku.
5. Maksiu z koleżanką w basenie.[/QUOTE]

Śliczne chłopaki

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
Eee.. dostałam chyba okres
całą wkładkę miałam taką ciemno bordową, brązową.. a nie plamiłam, nie krwawiłam.. i pobolewa mnie tak na dole, jajniki..
możliwe?!
Możliwe.
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 08:30   #1452
justin18061976
Rozeznanie
 
Avatar justin18061976
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Stavanger
Wiadomości: 840
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Dziś doszłam do wniosku, że karmienie jednak nie siedzi w głowie. Raczej w d...

Koło południa dałam synkowi trochę swojego mleka, wypił mało, raczej dla pocieszenie i bliskości. Tę 1szą fazę odciągnęłam wcześniej. Mały przy piersi zasnął i po odłożeniu nie obudził się, jak po Pepti. Mało tego, dał się wsadzić do gondoli, poszedł na spacer z babcią, wrócił o 15ej, pytam jak było, a babcia mówi że ok, grzeczniutki, spał sobie. No to ok. Super. Już sobie planowałam jak to dam mu drugi raz takie bez tej 1ej fazy, do spania, na dobranoc...

Ale wyszłyśmy potem drugi raz, bo mama chciała do sklepu... W parku krzyk, dziecko głodne, no to usiadłyśmy w ustronnym miejscu i dałam mu mleka z piersi... Wcześniej było odciągane, ale widać narobiło się na nowo, albo ja już nic z tego nie rozumiem... W każdym razie nakarmiłam, poszłyśmy do sklepu i... nie dałyśmy rady wrócić.

Krzyk, prężenie, wyginanie, jestem podrapana i skopana do szczętu, włosów mam wyrwane masę, naderwane ucho (kolczyk) i w ogóle czuję się jak ostatni kretyn... Akcja trwała pół godziny bez przerwy. Sąsiedzi z okien wyglądali co się dzieje. Takiego krzyku nie słyszałam jak żyję...
W domu jeszcze przyszło mi do głowy, że to może zaparcie, bo kupy nie było i dałam 1/4 czopka glicerynowego... Kupal poszedł, ale dwa rodzaje... jeden taki po Pepti, zwarty i mało (czyli nie zatkał dziecka, nie wywołał bólu) i drugi po moim mleku, masa brązowej wody...

Potem była akcja nr 2, co dało mi odp. na pytanie czy to przypadkiem jednak nie wina zalegającego kupka... Trwała godzinę... Mąż nas tak zastał płaczących oboje. Daniel już chrypiał cicho, bo głos stracił, a ja wyłam jak kojot.

Zadzwonił do pediatry i pojechaliśmy. (Nie do tej od diagnozy i Pepti.)
A tam pani starej daty orzekła że: nietolerancja laktozy po mleku z piersi nie występuje; mam karmić piersią dalej i przyjść za tydzień; dziecko się uspokoiło po piersi bo to mleko lepsze; nie ja pierwsza i nie ostatnia; to minie, wiele dzieci tak ma, jej syn też tak miał...
I kazała pokazać jak mały pije, czy przypadkiem nie jest tak, że ma pusto i głodny... przystawiła mi go do piersi i orzekła jaki to spokojny... I faktycznie był. Do powrotu do domu.... Mąż oczywiście chciał się do zaleceń zastosować i już byłaby wojna w domu, gdyby nie akcja nr 3... tak mu się dziecko na rękach rozdarło, że się mężowi rozjaśniło co nieco od razu...

Podałam butelkę, trochę się wymieszało w brzuszku i mały się uspokoił. Koło 23 dopiero... po kąpieli i flaszce.

A ja już nie mam siły... Naprawdę padam na pysk i wykańczam się psychicznie. Fizycznie ledwie zipię, ale moja psycha jest w strzępach...

---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ----------


Zgadzam się z Tobą.
Mojego przez parę ostatnich dni nic nie bolało (poza tym że kupał ciężko) a nosić się chciał cały czas... Marud mu się włączył i koniec. I tylko ręce i to co kwadrans inna pozycja...
Kropcia jakbym czytala o sobie, moim malz i Maluchu. Identycznie!
Kota idzie dostac, z malz od dwoch dni nie gadam przez cycki i karmienie, on twierdzi, ze ja najchetniej Malego bym chemia zapchala i ze jestem leniwa, bo mi sie pokarmu sciagac nie chce!! masakra a ja ledwo na oczy widze. Normalnie psychiczny strzep jestem, Maly na tym cierpi, bo ja wciaz podirytowana jestem
i jeszcze cytryna mnie boli, nie wiem czy okresu nie dostane
wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr r

---------- Dopisano o 08:30 ---------- Poprzedni post napisano o 08:24 ----------

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
I ja łączę się w bolu..
Mała dziś wogole nie spała.. tylko darcie i płacz.. jak by jej co sie działo
Na spacerze przedrzemała 15 min usiadłam na ławce i juz ryk.
i bujanie nie, na rękach nie, cycek nie, butla nie, smoczek nie..
wykąpałam ją i teraz śpi..
a ja padam

Noo ale pochwale sie
http://www.youtube.com/watch?v=198iiP9wUhc
Malutka jest sliczna , pewnie po mamusi
justin18061976 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 09:16   #1453
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez justin18061976 Pokaż wiadomość
Kropcia jakbym czytala o sobie, moim malz i Maluchu. Identycznie!
Kota idzie dostac, z malz od dwoch dni nie gadam przez cycki i karmienie, on twierdzi, ze ja najchetniej Malego bym chemia zapchala i ze jestem leniwa, bo mi sie pokarmu sciagac nie chce!! masakra a ja ledwo na oczy widze. Normalnie psychiczny strzep jestem, Maly na tym cierpi, bo ja wciaz podirytowana jestem
i jeszcze cytryna mnie boli, nie wiem czy okresu nie dostane
wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr r
Mój już mnie tak zgrzał parę razy...

Najpierw było: "a może nie masz tyle mleka ile on chce", potem "a może Twoje mleko jest za mało syte dla niego", później znowu kolejna teoria... Ja rozumiem, że on szuka przyczyn, ale mam dziwne wrażenie, że wszystkie pomysły są z góry rzucone przeciwko mnie...
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 09:30   #1454
Jaatkaa85
Zadomowienie
 
Avatar Jaatkaa85
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Prosto z serca;)
Wiadomości: 1 614
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Mój już mnie tak zgrzał parę razy...

Najpierw było: "a może nie masz tyle mleka ile on chce", potem "a może Twoje mleko jest za mało syte dla niego", później znowu kolejna teoria... Ja rozumiem, że on szuka przyczyn, ale mam dziwne wrażenie, że wszystkie pomysły są z góry rzucone przeciwko mnie...

Tak niestety większość meżczyzn ma... Każdy facet, którego znam, mówi: najlepiej karmic piersią, to najzdrowsze. Mój też tak mówi. Raz w kłótni powiedział: ZDECYDOWALISMY sie na karmienie piersia, to karmmy. Po tej gadce zrobiłam mu taką awanture, że pamieta ja do tej pory.
Potem się umówilismy, że jak nie dam rady, to będziemy karmic modyfikowanym i on nie ma nic do gadania. Brutalne, ale zadziałało.

Ja sama karmię piersią bo chce, ale nie potępiam nikogo, kto robi inaczej. Terror lakatcyjny, jaki się ostatnio stworzył jest pzrerażajacy. Każdy wie najlepiej, czego potrzebuje Twoje dziecko.

Kropko, nie przejmuj się gadaniną wszystkich dookoła. To Twoje dziecko. Twojego meża też, ale to Ty jesteś mamą i - de facto - to Ty decydujesz o karmieniu.
Jaatkaa85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 09:49   #1455
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Znalezione w sieci

http://www.jakrodzic.pl/component/co...html?task=view

witamina K – największe stężenie w siarze; w mleku, w kropelkach tłuszczu, pod koniec ssania jest w stężeniu dwa razy większym niż na początku karmienia; później wytwarzana w jelitach dziecka
witamina D to kilka związków rozpuszczalnych w tłuszczach, o działaniu przeciwkrzywiczym; w mleku jest również w formie rozpuszczalnej w wodzie; dzieci karmione piersią mają prawidłową gęstość mineralną kości jeśli mają regularny kontakt ze światłem słonecznym a matki są dobrze odżywione (nie mają niedoborów witaminy D); wystarczy, że dziecko karmione piersią było tylko w pieluszce przez 30 min. tygodniowo wystawione na światło słoneczne, a 2 godziny, jeśli jest całkowicie ubrane (ale bez czapeczki); noworodki o ciemnej karnacji potrzebują dłuższej ekspozycji na światło słoneczne; suplementacja (dodatkowe podawanie) wit. D jest nieodzowna tylko wtedy, gdy dziecko lub matka nie przebywają regularnie na słońcu/świeżym powietrzu lub gdy matka nie otrzymuje wystarczającej ilości witaminy D.
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 09:54   #1456
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Lea35 super wyglądacie na zdjęciach A co do rany to ja nawet nie próbuję na razie biegać, ale wiem że to bardzo nieprzyjemne uczucie jest. Samasię zastanawiam od kiedy można ćwiczyć po cc i co??

Kropka75 i Justin18061976oj co Wy musicie przechodzić dziewczyny. Tulam mocno bo tyle mogę zrobić tylko. A co do neurologa dziecięcego Kropko to ponoć dobry jest dr Zielnik. Z tego co mi mówiła moja pediatra to przyjmuje prywatnie w Wojkowicach i bierze 60zł za wizytę, ale nie mam namiarów. Ja do niego idę z małym pod koniec sierpnia do przychodni w K-cach na Powstańców. Na początku czerwca jak dzwoniłam to był pierwszy wolny termin A wcześniej dwie wizyty prywatnie ale u innego, bo nie mam auta żeby jeździć po lekarzach gdzieś dalej.

Szaja torba bardzo fajna.

A mój młody zwiększa fazy aktywności i śpi w dzień w kawałkach po 40 min. Obecnie wyleguje się u mnie na brzuchu jak codzień i nie śpi tylko ciamka smoka. Na szczęście śniadanie udało mi się zjeść i pranie już się suszy, ale włosy jeszcze nie umyte. Ciekawe kiedy mi się uda??
Dziś idziemy na kolejne badanie bilirubiny, mam nadzieję że spadła.
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 09:57   #1457
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość

Szaja fajna torba, ja mam wózek x-landera ale torby nie zakupiłam, bo u nas kosztują 160 zł! Muszę też na allegro poszperać.



Skoro już dziś byliśmy na wizycie u pediatry mała została zaszczepiona - dostała 2 wkłucia - Pentax 5w1 i dodatkowo wzw. Pentax zniosła super, chwilkę zakwiliła w momencie wkłucia (ponoc te szczepionki nie bolą). Natomiast w momencie podawania wzw darła się mocno (te z kolei ponoć bol - tak nas informowała pielęgniarka). Na szczęście szybko się uspokoiła. W domciu spała a potem walnęła takiego kupala, że nawet stanik miałam w kupie - poważnie. Normalnie SZOK, wypłynęło jej z każdej strony dosłownie. Na 17.00 miałam wizytę u ginki (wsio OK ) a mąż został z Lenką - mała mu wyła przez cały czas - co dzwoniłam, to słyszałam płacz I jakby tego było mało - pod gabinetem zepsuł mi się samochód No więc musiałam czekać, aż nasz kumpel po mnie przyjedzie. Jak wróciłam, mąż uciekł z kumplem naprawiać auto a potem na mecz a ja zostałam z płaczącą jak nigdy Lenką - chyba reakcja po szczepieniu. teraz na szczęście błogo zasnęła, niech śpi sobie błogo do rana

Acha - dostałam od ginki recepte na tabletki anty - YAZ - któraś stosowała, słyszała co to to?
No u nas też takie drogie są, ale ja kupiłam ze starej kolekcji, bagatela - 100zł Ale z ręką na sercu, uczciwie szukałam tańszej i dużej - nie ma. Na all były, piękne, ale za nic mi nie pasują do wózka, chociaż podobają mi się ogromnie.

Agatka też tak po wczorajszym szczepieniu - najpierw popłakała troszkę przy tym, potem zasnęła, myślałam, że spokój będzie, a tu od 14 sajgon.

O tabsach na ginekologii poczytaj, cały wątek jest

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20354914]Mnie od kilku godzin boli rana po cięciu,a raczej troszkę pod, tak mniej więcej 1cm pod blizną, tak jakby w środku piecze mnie strasznie, i rwie, na odcinku 4 cm... dotknąć tego miejsca nie umiem, aż się popłakałam, taki dziwny upierdliwy ból/szczypanie.
Nie wiem, co to, i czy to tak ma prawo się dziać?
Czy to może być wynikiem długiego spaceru?
I jeszcze jedno pytanie do mam po cc: umiecie biegać? Ja dziś Maksia próbowałam dogonić- ciężko tak jakoś...- może to przez to cos mi się tam podrażniło.?[/QUOTE]

Nie umiałam biegać, teraz ok.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20355511]troszkę nas:

1. Maksiu czyta Tymkowi bajeczki.
2. Tymek w pozycji na brzuszku.
3. na spacerku.
5. Maksiu z koleżanką w basenie.[/QUOTE]

Fajna instytucja starszego brata A młodszemu nie jest za gorąco? Ja w gorące dni to w samym bodziaku dziecię trzymam, zresztą przy skazie takie zalecenie dostałam od lekarki, by absolutnie nie przegrzać.

Cytat:
Napisane przez kardashi Pokaż wiadomość
Eee.. dostałam chyba okres
całą wkładkę miałam taką ciemno bordową, brązową.. a nie plamiłam, nie krwawiłam.. i pobolewa mnie tak na dole, jajniki..
możliwe?!
Możliwe

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Dziś doszłam do wniosku, że karmienie jednak nie siedzi w głowie. Raczej w d...

Koło południa dałam synkowi trochę swojego mleka, wypił mało, raczej dla pocieszenie i bliskości. Tę 1szą fazę odciągnęłam wcześniej. Mały przy piersi zasnął i po odłożeniu nie obudził się, jak po Pepti. Mało tego, dał się wsadzić do gondoli, poszedł na spacer z babcią, wrócił o 15ej, pytam jak było, a babcia mówi że ok, grzeczniutki, spał sobie. No to ok. Super. Już sobie planowałam jak to dam mu drugi raz takie bez tej 1ej fazy, do spania, na dobranoc...

Ale wyszłyśmy potem drugi raz, bo mama chciała do sklepu... W parku krzyk, dziecko głodne, no to usiadłyśmy w ustronnym miejscu i dałam mu mleka z piersi... Wcześniej było odciągane, ale widać narobiło się na nowo, albo ja już nic z tego nie rozumiem... W każdym razie nakarmiłam, poszłyśmy do sklepu i... nie dałyśmy rady wrócić.

Krzyk, prężenie, wyginanie, jestem podrapana i skopana do szczętu, włosów mam wyrwane masę, naderwane ucho (kolczyk) i w ogóle czuję się jak ostatni kretyn... Akcja trwała pół godziny bez przerwy. Sąsiedzi z okien wyglądali co się dzieje. Takiego krzyku nie słyszałam jak żyję...
W domu jeszcze przyszło mi do głowy, że to może zaparcie, bo kupy nie było i dałam 1/4 czopka glicerynowego... Kupal poszedł, ale dwa rodzaje... jeden taki po Pepti, zwarty i mało (czyli nie zatkał dziecka, nie wywołał bólu) i drugi po moim mleku, masa brązowej wody...

Potem była akcja nr 2, co dało mi odp. na pytanie czy to przypadkiem jednak nie wina zalegającego kupka... Trwała godzinę... Mąż nas tak zastał płaczących oboje. Daniel już chrypiał cicho, bo głos stracił, a ja wyłam jak kojot.

Zadzwonił do pediatry i pojechaliśmy. (Nie do tej od diagnozy i Pepti.)
A tam pani starej daty orzekła że: nietolerancja laktozy po mleku z piersi nie występuje; mam karmić piersią dalej i przyjść za tydzień; dziecko się uspokoiło po piersi bo to mleko lepsze; nie ja pierwsza i nie ostatnia; to minie, wiele dzieci tak ma, jej syn też tak miał...
I kazała pokazać jak mały pije, czy przypadkiem nie jest tak, że ma pusto i głodny... przystawiła mi go do piersi i orzekła jaki to spokojny... I faktycznie był. Do powrotu do domu.... Mąż oczywiście chciał się do zaleceń zastosować i już byłaby wojna w domu, gdyby nie akcja nr 3... tak mu się dziecko na rękach rozdarło, że się mężowi rozjaśniło co nieco od razu...

Podałam butelkę, trochę się wymieszało w brzuszku i mały się uspokoił. Koło 23 dopiero... po kąpieli i flaszce.

A ja już nie mam siły... Naprawdę padam na pysk i wykańczam się psychicznie. Fizycznie ledwie zipię, ale moja psycha jest w strzępach...

---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ----------


Zgadzam się z Tobą.
Mojego przez parę ostatnich dni nic nie bolało (poza tym że kupał ciężko) a nosić się chciał cały czas... Marud mu się włączył i koniec. I tylko ręce i to co kwadrans inna pozycja...
Kropuś, cholera jasna, tulam tylko pocieszająco

Cytat:
Napisane przez justin18061976 Pokaż wiadomość
Kropcia jakbym czytala o sobie, moim malz i Maluchu. Identycznie!
Kota idzie dostac, z malz od dwoch dni nie gadam przez cycki i karmienie, on twierdzi, ze ja najchetniej Malego bym chemia zapchala i ze jestem leniwa, bo mi sie pokarmu sciagac nie chce!! masakra a ja ledwo na oczy widze. Normalnie psychiczny strzep jestem, Maly na tym cierpi, bo ja wciaz podirytowana jestem
i jeszcze cytryna mnie boli, nie wiem czy okresu nie dostane
wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr r
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Mój już mnie tak zgrzał parę razy...

Najpierw było: "a może nie masz tyle mleka ile on chce", potem "a może Twoje mleko jest za mało syte dla niego", później znowu kolejna teoria... Ja rozumiem, że on szuka przyczyn, ale mam dziwne wrażenie, że wszystkie pomysły są z góry rzucone przeciwko mnie...
U nas małż próbował też tego, ale była krótka piłka: czyje są cycki? twoje czy moje? Oraz: ważniejsze dla ciebie, by dziecko było na piersi, czy by było zdrowe?

Skończyło się prędko

Cytat:
Napisane przez Jaatkaa85 Pokaż wiadomość
Tak niestety większość meżczyzn ma... Każdy facet, którego znam, mówi: najlepiej karmic piersią, to najzdrowsze. Mój też tak mówi. Raz w kłótni powiedział: ZDECYDOWALISMY sie na karmienie piersia, to karmmy. Po tej gadce zrobiłam mu taką awanture, że pamieta ja do tej pory.
Potem się umówilismy, że jak nie dam rady, to będziemy karmic modyfikowanym i on nie ma nic do gadania. Brutalne, ale zadziałało.

Ja sama karmię piersią bo chce, ale nie potępiam nikogo, kto robi inaczej. Terror lakatcyjny, jaki się ostatnio stworzył jest pzrerażajacy. Każdy wie najlepiej, czego potrzebuje Twoje dziecko.

Kropko, nie przejmuj się gadaniną wszystkich dookoła. To Twoje dziecko. Twojego meża też, ale to Ty jesteś mamą i - de facto - to Ty decydujesz o karmieniu.

Dokładnie. Przerażające, że temu terrorowi ulegają też faceci, de facto często gęsto guzik wiedzący o karmieniu ogólnie.

Donoszę, że butle Dr. Browns to cudo

Mała jadła zawsze dość łapczywie, zjadała powietrze, wskutek czego zawsze jak ją brałam do odbicia, był ryk, dopiero jak się odbiło, była chwila spokoju. A tu - zero płaczu, odbije się cichutko, po brzuszku nie jeździ. Kropka, może tego spróbuj? Teraz mi córka stęka w łóżku na kupę, ale normalnie - nie ma płaczu z powodu powietrza w brzuszku.

A wczoraj rzecz jasna pożarłam się z małżem o torbę i te butle. Fakt, nie są to najtańsze rzeczy, ale - to głównie ja na spacery chodzę, bo on w pracy, więc na mojej głowie jest to, by wsio spakować i znieść to z 4 piętra. No a potem mieć do rzeczy ludzki dostęp, a nie - gdy mi się dziecko zleje, szukać pół godziny pieluch, chusteczek, sudocremu.

No i to samo z butlami - gdy jest w pracy, to ja muszę zmagać się z bolącym brzuchem, płaczem, noszeniem na rękach. Przyznał rację Ja wiem, że z kasą krucho, remont drogi nas czeka (wreszcie się zaczyna!), ale cholera jasna, czasem kasę trzeba wydać i już.

---------- Dopisano o 09:57 ---------- Poprzedni post napisano o 09:55 ----------

Bratkab, dzięki

I o Zielniku też słyszałam, jeden mój podopieczny z autyzmem chodzi do niego, zapomniałam. W Katowicach też gdzieś przyjmuje, ale nie wiem gdzie :/
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 09:57   #1458
biankaaa
Zadomowienie
 
Avatar biankaaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Zurich
Wiadomości: 1 580
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Znalezione w sieci

http://www.jakrodzic.pl/component/co...html?task=view

witamina K – największe stężenie w siarze; w mleku, w kropelkach tłuszczu, pod koniec ssania jest w stężeniu dwa razy większym niż na początku karmienia; później wytwarzana w jelitach dziecka
witamina D to kilka związków rozpuszczalnych w tłuszczach, o działaniu przeciwkrzywiczym; w mleku jest również w formie rozpuszczalnej w wodzie; dzieci karmione piersią mają prawidłową gęstość mineralną kości jeśli mają regularny kontakt ze światłem słonecznym a matki są dobrze odżywione (nie mają niedoborów witaminy D); wystarczy, że dziecko karmione piersią było tylko w pieluszce przez 30 min. tygodniowo wystawione na światło słoneczne, a 2 godziny, jeśli jest całkowicie ubrane (ale bez czapeczki); noworodki o ciemnej karnacji potrzebują dłuższej ekspozycji na światło słoneczne; suplementacja (dodatkowe podawanie) wit. D jest nieodzowna tylko wtedy, gdy dziecko lub matka nie przebywają regularnie na słońcu/świeżym powietrzu lub gdy matka nie otrzymuje wystarczającej ilości witaminy D.
hmmm a to ciekawe... my podajemy kapsulki vita k+d, ale czy z tego wynnika ze D moznaby sobie odpuscic

bylismy wczoraj na wazeniu - Wit w 6 tygodni po porodzie ma +1,5kg co daje wage 5400g
biankaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 09:58   #1459
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Znalezione w sieci

http://www.jakrodzic.pl/component/co...html?task=view

witamina K – największe stężenie w siarze; w mleku, w kropelkach tłuszczu, pod koniec ssania jest w stężeniu dwa razy większym niż na początku karmienia; później wytwarzana w jelitach dziecka
witamina D to kilka związków rozpuszczalnych w tłuszczach, o działaniu przeciwkrzywiczym; w mleku jest również w formie rozpuszczalnej w wodzie; dzieci karmione piersią mają prawidłową gęstość mineralną kości jeśli mają regularny kontakt ze światłem słonecznym a matki są dobrze odżywione (nie mają niedoborów witaminy D); wystarczy, że dziecko karmione piersią było tylko w pieluszce przez 30 min. tygodniowo wystawione na światło słoneczne, a 2 godziny, jeśli jest całkowicie ubrane (ale bez czapeczki); noworodki o ciemnej karnacji potrzebują dłuższej ekspozycji na światło słoneczne; suplementacja (dodatkowe podawanie) wit. D jest nieodzowna tylko wtedy, gdy dziecko lub matka nie przebywają regularnie na słońcu/świeżym powietrzu lub gdy matka nie otrzymuje wystarczającej ilości witaminy D.
To my się stosujemy Co widać na zdjęciu
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:01   #1460
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cuuuudnie

Agatka nie cierpi być na brzuszku!
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:02   #1461
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

A właśnie zapomniałam napisać że wczorajsza waga małego to 4600g na koniec 5 tygodnia. Dziś zaczynamy 6t.
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki

Edytowane przez bratkab
Czas edycji: 2010-06-30 o 10:04
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:11   #1462
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Jaatkaa85 Pokaż wiadomość
Tak niestety większość meżczyzn ma... Każdy facet, którego znam, mówi: najlepiej karmic piersią, to najzdrowsze. Mój też tak mówi. Raz w kłótni powiedział: ZDECYDOWALISMY sie na karmienie piersia, to karmmy. Po tej gadce zrobiłam mu taką awanture, że pamieta ja do tej pory.
Potem się umówilismy, że jak nie dam rady, to będziemy karmic modyfikowanym i on nie ma nic do gadania. Brutalne, ale zadziałało.

Ja sama karmię piersią bo chce, ale nie potępiam nikogo, kto robi inaczej. Terror lakatcyjny, jaki się ostatnio stworzył jest pzrerażajacy. Każdy wie najlepiej, czego potrzebuje Twoje dziecko.

Kropko, nie przejmuj się gadaniną wszystkich dookoła. To Twoje dziecko. Twojego meża też, ale to Ty jesteś mamą i - de facto - to Ty decydujesz o karmieniu.
Ja też karmiłam, bo chciałam. Nadal chcę, ale już widzę że nie mogę... To ja z małym jestem całe dnie i ja widzę, kiedy po moim mleku przechodzi gehennę. Mąż jest rano i wpada wieczorem na kąpiel, po której dziecko się uspokaja i jest kochane, i grzeczne, więc g... widzi co tu się dzieje...
Wczoraj mu w końcu zrobiłam scenę, jak zaczął swoje mądrości. Zaproponowałam, że ja pójdę do pracy na 24h, a on zostanie w domu z małym... Fajnie się gada, jak się wpada i wypada z chaty...

Niestety karminie to nie takie hop i też rozumiem kobiety, które się poddają... np. z powodu bólu. Wiem jak to boli. W końcu mija, ale rozumiem, gdy któraś nie ma siły czekać... Mnie bolało prawie 5 tygodni. Minęło dopiero, gdy wyskoczył nam problem z trawieniem mojego mleka... niestety. Nie zdążyłam się tym nawet naprawdę nacieszyć.
Moja koleżanka cierpiała od pierwszej minuty (wklęsłe sutki), a dziecko padało z głodu. Mimo to wszyscy na nią najeżdżali, że powinna karmić, bo mleko jest... Nie dała rady i wpadła w dołek.

Różnie to bywa. Jak się nie jest w danej sytuacji to się nie wie o co kaman...

---------- Dopisano o 10:11 ---------- Poprzedni post napisano o 10:03 ----------

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość

Kropka75 i Justin18061976oj co Wy musicie przechodzić dziewczyny. Tulam mocno bo tyle mogę zrobić tylko. A co do neurologa dziecięcego Kropko to ponoć dobry jest dr Zielnik. Z tego co mi mówiła moja pediatra to przyjmuje prywatnie w Wojkowicach i bierze 60zł za wizytę, ale nie mam namiarów. Ja do niego idę z małym pod koniec sierpnia do przychodni w K-cach na Powstańców. Na początku czerwca jak dzwoniłam to był pierwszy wolny termin A wcześniej dwie wizyty prywatnie ale u innego, bo nie mam auta żeby jeździć po lekarzach gdzieś dalej.
Do jednego już się zapisałam, tyle że data daleka - 13 lipca. Spróbuję jeszcze pod namiarem od Szaji.
Jak nie da rady, poszukam dr Zielnika. Dzięki.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20362580]

Kropuś, cholera jasna, tulam tylko pocieszająco

Donoszę, że butle Dr. Browns to cudo

Mała jadła zawsze dość łapczywie, zjadała powietrze, wskutek czego zawsze jak ją brałam do odbicia, był ryk, dopiero jak się odbiło, była chwila spokoju. A tu - zero płaczu, odbije się cichutko, po brzuszku nie jeździ. Kropka, może tego spróbuj? Teraz mi córka stęka w łóżku na kupę, ale normalnie - nie ma płaczu z powodu powietrza w brzuszku.
[/QUOTE]

U nas fajnie działają Aventy. Ładnie odpowietrzają. Daniel zjada naprawdę mało powietrza. Bardzo rzadko mu się odbija, ale i nic już mu nie gazuje na Pepti. Problem tylko z wykupaniem.

Wcześniej tak, było pełno powietrza. Ale to przez fermentację w jelitach, nie przez jedzenie. Teraz nic, cisza... Mały diabełek bardzo ładnie je.

Ile dałaś za tę flachę?
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:13   #1463
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
hmmm a to ciekawe... my podajemy kapsulki vita k+d, ale czy z tego wynnika ze D moznaby sobie odpuscic

bylismy wczoraj na wazeniu - Wit w 6 tygodni po porodzie ma +1,5kg co daje wage 5400g
Ja wit D podaję co drugi dzień.

Wit to kawał chłopa

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
To my się stosujemy Co widać na zdjęciu


Mam pytanie odnośnie fotelików samochodowych - jakie macie?
Musimy kupić nowy, bo ten co mamy ( no name ) jest do doopy.
Myślałam o Maxi Cosi

szaja, ale te butle z tego co widziałam nie są aż taaakie drogie. Coś koło 30 zł?
O taka chodzi?
http://www.nokaut.pl/butelki-kubeczk...ka-szyjka.html
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.

Edytowane przez bydgoszczanka
Czas edycji: 2010-06-30 o 10:15
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:21   #1464
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
hmmm a to ciekawe... my podajemy kapsulki vita k+d, ale czy z tego wynnika ze D moznaby sobie odpuscic

bylismy wczoraj na wazeniu - Wit w 6 tygodni po porodzie ma +1,5kg co daje wage 5400g
Jak zwykle i tu są dwie szkoły...

Mnie w szkole uczyli, że w dzień, na słonku, na dworze witamina D się pięknie syntetyzuje. Niedawno jednak pewnej lekarce powiedziałam, że podaję wit. D ale czasem zapomnę, choć to latem bez znaczenia, a ona do mnie że wręcz przeciwnie, że w Anglii jest moda na niepodawanie wit. D latem, a u nas odwrotnie... tym bardziej należy podawać.

Piękna waga... lepszy pączuś od mojego. Daniel wczoraj miał 5100g.
Tyle że mamy większy przyrost, bo mniejsza waga wyjściowa była.

---------- Dopisano o 10:21 ---------- Poprzedni post napisano o 10:20 ----------

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
To my się stosujemy Co widać na zdjęciu
Ale super leży.

Smarujesz jakimś kremikiem UV?
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:23   #1465
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość
To my się stosujemy Co widać na zdjęciu
Jaaaacieeee jak ślicznie i słodko.. nie wytrzymałabym i zacałowała po pleckach i tych maluśkich nóziach

Wiecie co... ja głupia nie wiedziałam, że takie maluśkie dzidki można kłaśc na brzuszku.. w ogóle jak Was podczytuję, o tych problemach z karmieniem, kupkaniem, wysypkami i innych "fanaberiami" dzieci to jestem kompletnie przerażona bo ja nie znam rozwiązania na żadną z tych sytuacji.. przeciez jak mały zacznie płakać to ja chyba z nim i nawet go nie dotknę bo się będę bała.. będę najgorszą matką na świcie co nic nie potrafi przy własnym dziecku zrobić

Zaś mam chyba chwiejność.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:27   #1466
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Ceny nie takie tragiczne... U mnie nawet znośne, do 30zł za flachę 240ml.

http://www.allegro.pl/listing.php/se...&change_view=1
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:30   #1467
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość

Zaś mam chyba chwiejność.
Chyba tak
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:36   #1468
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Siala, po dooopie dostaniesz. Zjedziesz na miasto i poradzimy

Dziewczyny, wczoraj za 2 butle 120ml zapłaciłam 54zł - więc fakt, nie suma jakaś koszmarna. Za nuka dałam wcześniej 19zł, więc na butli to tylko 8zł różnicy, a jakość - nieporównywalna. Mam też tommee tippee, ale duże butle, na razie nie używam (trzymam w jednej wodę przegotowaną do mleka).
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:36   #1469
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Ale super leży.

Smarujesz jakimś kremikiem UV?
Nie Neonatolog kazała naświetlać przez szybę w związku z przedłużającą się żółtaczką pokarmu kobiecego, ale o kremie nic nie mówiła. A powinnam??
Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Jaaaacieeee jak ślicznie i słodko.. nie wytrzymałabym i zacałowała po pleckach i tych maluśkich nóziach

Wiecie co... ja głupia nie wiedziałam, że takie maluśkie dzidki można kłaśc na brzuszku.. w ogóle jak Was podczytuję, o tych problemach z karmieniem, kupkaniem, wysypkami i innych "fanaberiami" dzieci to jestem kompletnie przerażona bo ja nie znam rozwiązania na żadną z tych sytuacji.. przeciez jak mały zacznie płakać to ja chyba z nim i nawet go nie dotknę bo się będę bała.. będę najgorszą matką na świcie co nic nie potrafi przy własnym dziecku zrobić

Zaś mam chyba chwiejność.
Poradzisz sobie bez problemu. Jeszcze nie wiesz, ale masz to w genach. Będzie dobrze
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki

Edytowane przez bratkab
Czas edycji: 2010-06-30 o 10:37
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-30, 10:36   #1470
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Siala_Bala Pokaż wiadomość
Jaaaacieeee jak ślicznie i słodko.. nie wytrzymałabym i zacałowała po pleckach i tych maluśkich nóziach

Wiecie co... ja głupia nie wiedziałam, że takie maluśkie dzidki można kłaśc na brzuszku.. w ogóle jak Was podczytuję, o tych problemach z karmieniem, kupkaniem, wysypkami i innych "fanaberiami" dzieci to jestem kompletnie przerażona bo ja nie znam rozwiązania na żadną z tych sytuacji.. przeciez jak mały zacznie płakać to ja chyba z nim i nawet go nie dotknę bo się będę bała.. będę najgorszą matką na świcie co nic nie potrafi przy własnym dziecku zrobić

Zaś mam chyba chwiejność.
Ja też płaczę razem z synem...
Nie załamuj się, nie będziesz złą matką. Wszystkiego powoli będziesz się uczyć. Jeszcze zaskoczysz samą siebie.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:45.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.