Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII. - Strona 112 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-07-02, 22:20   #3331
niezawsze
Zakorzenienie
 
Avatar niezawsze
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez itakasia Pokaż wiadomość
niech mnie ktos przytuli
Ja Cie moge przytulic , ale ja tu nie widze powodu do rozpaczy toz nic zlego sie nie dzieje. Mi podali antybiotyki na paciorkowca, ale sama widzisz kazdy lekarz ma inna teorie na ten temat i tak dzidzi podadza antybiotyk po porodzie nie ma prawa sie stac cos zlego!!!
__________________
Maja

Maciuś
niezawsze jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:23   #3332
itakasia
Zakorzenienie
 
Avatar itakasia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 4 159
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

niezawsze
ja wlasnie bardzo chcialabym zeby mi teraz! podali jakis antybiotyk zeby bylo bezpiecznie, wiem ze niektore kobiety to lecza w ciazy. dlatego probowalam z moim ginem, w szpitalu, jutro zadzwonie jeszcze do bydgoszczy tam gdzie chce rodzic.
__________________
Nasz synek Antoś
itakasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:24   #3333
marta_d1
Zakorzenienie
 
Avatar marta_d1
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 3 878
GG do marta_d1
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez itakasia Pokaż wiadomość
do gina dzwonilam jak tylko odebralam wyniki, powiedzial ze przy porodzie antybiotyk, a tak bardzo chcialabym teraz to leczyc. nie wiem od czego to zalezy ale czytalam na necie ze niektore kobiety lecza jeszcze w ciazy. pojechalam do szpitala w toruniu zapytac jak jest z tym u nich przy porodzie(choc i tak chce rodzic w bydgoszczy) i potraktowano mnie jak to zwykle w naszym szpitalu. rozmowa byla taka
-panie doktorze mam wyniki posiewu z bakteriami, czy moge cos z nimi zrobic teraz?
-a kto pani robil badanie?
-lekarz (specjalnie unikalam nazwiska)
-ale jaki?
-doktor W (nie pracuje w szpitalu tylko przyjmuje w specjalistycznej klinice)
-to prosze sie jemu wyplakiwac w rekaw( i koniec rozmowy)
nie odpyskowalam tylko dlatego ze zawsze istnieje cien mozliwosci ze bede zmuszona tu rodzic i nie chce robic wojny
Matko co za kretyn! Nie któzy lekarze chyba powinni zmienić zawód. Z tego co pamiętam pierwsze słowa z przysięgi lekarskiej to: Po pierwsze nie szkodzić".
__________________
Franiu
Antoś
marta_d1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:25   #3334
agravka
Wtajemniczenie
 
Avatar agravka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 2 378
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez itakasia Pokaż wiadomość
do gina dzwonilam jak tylko odebralam wyniki, powiedzial ze przy porodzie antybiotyk, a tak bardzo chcialabym teraz to leczyc. nie wiem od czego to zalezy ale czytalam na necie ze niektore kobiety lecza jeszcze w ciazy. pojechalam do szpitala w toruniu zapytac jak jest z tym u nich przy porodzie(choc i tak chce rodzic w bydgoszczy) i potraktowano mnie jak to zwykle w naszym szpitalu. rozmowa byla taka
-panie doktorze mam wyniki posiewu z bakteriami, czy moge cos z nimi zrobic teraz?
-a kto pani robil badanie?
-lekarz (specjalnie unikalam nazwiska)
-ale jaki?
-doktor W (nie pracuje w szpitalu tylko przyjmuje w specjalistycznej klinice)
-to prosze sie jemu wyplakiwac w rekaw( i koniec rozmowy)
nie odpyskowalam tylko dlatego ze zawsze istnieje cien mozliwosci ze bede zmuszona tu rodzic i nie chce robic wojny
rozmawialam o tym z tata- u nich w szpitalu to sie leczy-przez 3 albo 4 dni doustnie podaja antybiotyk i jestes zdrowa, ale robia to przed samym porodem, bo paciorek wraca i dlatego u mnie tego nie lecza, bo nie wiedza kiedy bede rodzic, a bez sensu mnie faszerowac non stop antybiotykami. u Ciebie jest tak samo! nie martw sie
agravka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:28   #3335
itakasia
Zakorzenienie
 
Avatar itakasia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 4 159
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

agravka
dziekuje kochana, bardzo liczylam na twoje uwagi bo pamietalam ze ty tez masz strepto

wyczytalam ze te bakterie zazwyczaj wystepuja razem, wiecej nie chce wiedziec bo nie chce sie wiecej martwic
__________________
Nasz synek Antoś
itakasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:31   #3336
anoxa
Zakorzenienie
 
Avatar anoxa
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 661
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

itakasia mam nadzieje ze wszystko bedzie ok

uciekam spac dobranoc!
anoxa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:31   #3337
aniaa22
Zakorzenienie
 
Avatar aniaa22
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

No to może teraz troche o porodzie. UWAGA ze szczegółami niekoniecznie mile
Jak wiecie mialam rano przyjechac żeby mnie zbadali. No i po badaniu okazalo się ze rozwarcie nadal na 2,5 palca. Lekarka zadzwonila do mojej gin i podjely decyzje ze dzis mi wywołają porod. Powiedziala żebym przyszla za godzine bo nie ma miejsc na razie. Po godzinie przyjeli mnie na oddzial i nic się nie dzialo. Leżałam podpieta pod ktg a skurcze praktycznie się nie pisaly. Ale jakims cudem rozwarcie się zwiększało. No i jakos kolo 14 nagle pojawila się lekarka żeby mnie zbadac. Okazalo się ze rozwarcie mam już na 3,5 palca (powiedzialy ze jestem szczęściara ze do tej pory nic mnie nie boli) no i zaczela mi tam grzebac i grzebac. Chciala przebic pęcherz palcami ale nie dawala rady, przynieśli jej jakies nożyczki czy cos nie wiem nawet i tez nie mogla. Chyba z 5 minut się meczyla ale się udalo. Wod polecialo bardzo Malo ale na szczescie czyste. No i babka mowi ze w ciagu godziny będzie po porodzie!!!! Aaaa my na siebie z Damianem i jak wyszly to mowimy ze jakas nienormalna chyba jak za godzine jak nic się nie dzieje. No i się zaczęło. Skurcze takie ze myślałam ze będę to lozko tam Gryzla, były tak często ze wydawalo mi się ze nie ma wogole miedzy nimi przerwy. Powiedziałam Damianowi żeby poszedł powiedziec ze chce znieczulenie. Wrócił z jakims swistkiem który mialam przeczytac, ta jasne niech Se same czytaja jak ja na oczy już nie widziałam. Damian to odniosl i mowi żeby daly długopis to podpisze a one ze dzwonily po lekarza i zaraz przyjdzie bo i tak jest za wczesnie na znieczulenie. Dziwne nie? A niby przy 4 cm. Bolalo mnie naprawde strasznie tak ze już zaczelam plakac L pojawila się lekarka zbadala i mowi ze tetno jest za niskie i na razie nie mogą dac znieczulenia. Nie umialam niestety oddychac i przez to tetno malemu spadalo. Zamiast oddychac to ja się darlam L daly mi jakis zastrzyk (ale nie oxy) żeby szyjka szybciej się rozwarla. A do mnie nic nie docieralo… one mi mówiły ze mam oddychac a ja wylam z bolu i wogole nie kontaktowalam, nie nadawalam się do współpracy wogole. Damian caly czas trzymal mnie za reke gładził po Glowie. Taki był kochany… widziałam ze denerwuje się ze nie może mi pomoc. Strasznie zasychalo mi w gardle wiec co chwile pilam no i w efekcie zachcialo mi się strasznie siusiu, ale nie bylam w stanie isc do kibelka. Założyli mi cewnik (niczego nie czulam) no i dalej jazda bo bolalo jak diabli one ze mam oddychac a ja swoje. Na szczescie przyszedł jakis lekarz i warknął na mnie za mam ich słuchać co mowia. Damian mowi ze od tej chwili dopiero zaczelam z nimi współpracować i malemu tetno wzrosło. Tyle ze na zzo było za pozno bo się parte zaczely no i tak parlam i parlam a oni caly czas ze mocniej, tyle ze mocniej to ja już nie mogłam L nie chcieli nacinac ale nie było wyjscia bo nie mogłam malego wypchac
Nacięcia nie czulam wcale bo mi znieczulenie miejscowe dali. (mój maz stwierdzil ze to było najgorsze (widok) z calego porodu. No i jeszcze pare pchniec i wyszla glowka J jak ja zobaczylam to jakiegos Powera dostalam i zaraz maly był z nami na moim brzuchu co za uczucie. I pomyśleć ze jeszcze chwile wczesniej chciałam żeby mnie dobili. Malutki poszedł z tata do mycia a ja rodzilam łożysko. Dziwne uczucie, raczej to ze mnie wyciągnęła. No i zapytalam czy bylam nacieta. Powiedzieli ze tak i to mocno L szyla mnie chyba z 20 minut. Znow mialam znieczulenie wiec czulam tylko to dziwne przeciaganie nitki… brr..
No i wrócił tata z synkiem naszym. W oczach miał taka radosc i caly czas powtarzal jaki on jest sliczny J
Krew się lala ze mnie strumieniami, strasznie dziwne uczucie. Potem zostaliśmy 2 godziny na obserwacji i wreszcie mojego szkraba dostalam na rece. Poryczałam się jak glupia jak Damian mi go dal J mogla bym go bez przerwy calowac i przytulac.
Pisze to na świeżo wiec może dlatego takie zdanie ale raczej watpie żebym ten bol zapomniala. Nawet nie jestem w stanie tego opisac.
Teraz malutki spi. Nie potrafi się przyssac do piersi ja tez nie bardzo umie go przystawic. Babka się z nami dlugo meczyla ale na żadna strone się nie dalo i syncio dostal butle.
Mnie boli ale da się wytrzymac. Najgorsze jak na razie jest siadanie i wstawanie. No i strachelnie ze mnie cieknie L zbieram się do spania zaraz. Choc tak naprawde to mi się nie chce
aniaa22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:33   #3338
bajka1807
Zakorzenienie
 
Avatar bajka1807
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 8 269
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez lazurowa Pokaż wiadomość
SMS od ANII:

"Ha ha zdążyłam wam napisać a tu mnie zaatakowały i przebiły pęcherz tak że już ma się zacząć, jak na razie nic nie boli, ciekawe jak długo ;-) trzymajcie kciuki. lapka mi mąż zabrał :->"
mam nadzieje ze juz po wszystkim

ja tylko na chwile... nie ma szans zebym was nadrobila od wczoraj poludnia. napisze tylko ze rozwiazalismy umowe z upc i jestesmy bez neta bo teoretycznie juz powinnismy byc na swoim wiec ja jestem odcieta od swiata, przezywam bardzo ze nie moge was czytac i ze tyle mnie ominie w przyszly piatek bede u mamy wiec w weekend z wami posiedze. trzymajcie sie kochane i bierzcie przyklad z Ani trzymam kciuki!!!!
buziaki
__________________
02.08.2010 Blanka
23.08.2013
Amelka
Mel B 14/14 ✓

Edytowane przez bajka1807
Czas edycji: 2010-07-02 o 22:42
bajka1807 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:39   #3339
AGAMARCIO
Zadomowienie
 
Avatar AGAMARCIO
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 1 266
GG do AGAMARCIO
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
No to może teraz troche o porodzie. UWAGA ze szczegółami niekoniecznie mile
Jak wiecie mialam rano przyjechac żeby mnie zbadali. No i po badaniu okazalo się ze rozwarcie nadal na 2,5 palca. Lekarka zadzwonila do mojej gin i podjely decyzje ze dzis mi wywołają porod. Powiedziala żebym przyszla za godzine bo nie ma miejsc na razie. Po godzinie przyjeli mnie na oddzial i nic się nie dzialo. Leżałam podpieta pod ktg a skurcze praktycznie się nie pisaly. Ale jakims cudem rozwarcie się zwiększało. No i jakos kolo 14 nagle pojawila się lekarka żeby mnie zbadac. Okazalo się ze rozwarcie mam już na 3,5 palca (powiedzialy ze jestem szczęściara ze do tej pory nic mnie nie boli) no i zaczela mi tam grzebac i grzebac. Chciala przebic pęcherz palcami ale nie dawala rady, przynieśli jej jakies nożyczki czy cos nie wiem nawet i tez nie mogla. Chyba z 5 minut się meczyla ale się udalo. Wod polecialo bardzo Malo ale na szczescie czyste. No i babka mowi ze w ciagu godziny będzie po porodzie!!!! Aaaa my na siebie z Damianem i jak wyszly to mowimy ze jakas nienormalna chyba jak za godzine jak nic się nie dzieje. No i się zaczęło. Skurcze takie ze myślałam ze będę to lozko tam Gryzla, były tak często ze wydawalo mi się ze nie ma wogole miedzy nimi przerwy. Powiedziałam Damianowi żeby poszedł powiedziec ze chce znieczulenie. Wrócił z jakims swistkiem który mialam przeczytac, ta jasne niech Se same czytaja jak ja na oczy już nie widziałam. Damian to odniosl i mowi żeby daly długopis to podpisze a one ze dzwonily po lekarza i zaraz przyjdzie bo i tak jest za wczesnie na znieczulenie. Dziwne nie? A niby przy 4 cm. Bolalo mnie naprawde strasznie tak ze już zaczelam plakac L pojawila się lekarka zbadala i mowi ze tetno jest za niskie i na razie nie mogą dac znieczulenia. Nie umialam niestety oddychac i przez to tetno malemu spadalo. Zamiast oddychac to ja się darlam L daly mi jakis zastrzyk (ale nie oxy) żeby szyjka szybciej się rozwarla. A do mnie nic nie docieralo… one mi mówiły ze mam oddychac a ja wylam z bolu i wogole nie kontaktowalam, nie nadawalam się do współpracy wogole. Damian caly czas trzymal mnie za reke gładził po Glowie. Taki był kochany… widziałam ze denerwuje się ze nie może mi pomoc. Strasznie zasychalo mi w gardle wiec co chwile pilam no i w efekcie zachcialo mi się strasznie siusiu, ale nie bylam w stanie isc do kibelka. Założyli mi cewnik (niczego nie czulam) no i dalej jazda bo bolalo jak diabli one ze mam oddychac a ja swoje. Na szczescie przyszedł jakis lekarz i warknął na mnie za mam ich słuchać co mowia. Damian mowi ze od tej chwili dopiero zaczelam z nimi współpracować i malemu tetno wzrosło. Tyle ze na zzo było za pozno bo się parte zaczely no i tak parlam i parlam a oni caly czas ze mocniej, tyle ze mocniej to ja już nie mogłam L nie chcieli nacinac ale nie było wyjscia bo nie mogłam malego wypchac
Nacięcia nie czulam wcale bo mi znieczulenie miejscowe dali. (mój maz stwierdzil ze to było najgorsze (widok) z calego porodu. No i jeszcze pare pchniec i wyszla glowka J jak ja zobaczylam to jakiegos Powera dostalam i zaraz maly był z nami na moim brzuchu co za uczucie. I pomyśleć ze jeszcze chwile wczesniej chciałam żeby mnie dobili. Malutki poszedł z tata do mycia a ja rodzilam łożysko. Dziwne uczucie, raczej to ze mnie wyciągnęła. No i zapytalam czy bylam nacieta. Powiedzieli ze tak i to mocno L szyla mnie chyba z 20 minut. Znow mialam znieczulenie wiec czulam tylko to dziwne przeciaganie nitki… brr..
No i wrócił tata z synkiem naszym. W oczach miał taka radosc i caly czas powtarzal jaki on jest sliczny J
Krew się lala ze mnie strumieniami, strasznie dziwne uczucie. Potem zostaliśmy 2 godziny na obserwacji i wreszcie mojego szkraba dostalam na rece. Poryczałam się jak glupia jak Damian mi go dal J mogla bym go bez przerwy calowac i przytulac.
Pisze to na świeżo wiec może dlatego takie zdanie ale raczej watpie żebym ten bol zapomniala. Nawet nie jestem w stanie tego opisac.
Teraz malutki spi. Nie potrafi się przyssac do piersi ja tez nie bardzo umie go przystawic. Babka się z nami dlugo meczyla ale na żadna strone się nie dalo i syncio dostal butle.
Mnie boli ale da się wytrzymac. Najgorsze jak na razie jest siadanie i wstawanie. No i strachelnie ze mnie cieknie L zbieram się do spania zaraz. Choc tak naprawde to mi się nie chce
......i znów się poryczałamaniu jesteś dzielna
AGAMARCIO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:39   #3340
agravka
Wtajemniczenie
 
Avatar agravka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 2 378
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

aniu, opis porodu nie taki straszny.Byłaś baaardzo dzielna.Bol napewno mocny, ale tylko godzinke sie meczylas, takze nie bylo chyba az tak zle. Synalek cudny, mam nadzieje, ze bedzie ok z karmieniem.Wycaluj go ode mniejejciu ja chce juz moja Adusie zobaczyc!!!
agravka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:43   #3341
caprica6
Wtajemniczenie
 
Avatar caprica6
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 365
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez itakasia Pokaż wiadomość
agravka, karolcia
odebralam wyniki posiewu i mam milion najgorszych na swiecie bakterii, no co za swinstwo. nawet zadnych objawow nie daje. zalamalam sie
Ojjj Przytulam mocno
Cytat:
Napisane przez jaszczka Pokaż wiadomość
Aniu - śliczne maleństwo!!! strasznie ci zazdroszczę!!!!

dziękuję
już wklejam
Sesja super
Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
prosze mamusiek oto nasz synek
Jaki kochany Tez juz chce moja dzidziulke...
Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
No to może teraz troche o porodzie. UWAGA ze szczegółami niekoniecznie mile
Aniu bylas bardzo dzielna Juz po wszystkim!
__________________

caprica6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:46   #3342
lazurowa
Wtajemniczenie
 
Avatar lazurowa
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Lazurowe Wybrzeże :P
Wiadomości: 2 026
GG do lazurowa
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Aniu- byłaś bardzo dzielna. Wytrzymałaś ten ból (ja się boję, że po prostu stracę przytomność).
Teraz odpocznij, bo jeszcze dużo sił będziesz potrzebowała przy synku. Chociaż z drugiej strony rozumiem, że tyle wrażeń naraz i ciężko zasnąć.
Ściskam Cię mocno i jeszcze raz gratuluję
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda
lazurowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:48   #3343
Bajka9
Raczkowanie
 
Avatar Bajka9
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Legnica
Wiadomości: 196
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez olakola Pokaż wiadomość
miały być wczoraj, ale ciągle coś ...
ŚLICZNY MICHAŚ!

Cytat:
Napisane przez anoxa Pokaż wiadomość
sms od anii

"juz po. O 15.05 przyszedl na swiat nasz skarb kochany. Dostal 10pkt 55cm 3115g poród szybki ale ciezki nie dawalam rady i musieli mnie nacinac czuje sie w miare Michas jest cudn"
Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
prosze mamusiek oto nasz synek
Aniu gratulacje! Synek jest boski !!

Cytat:
Napisane przez jaszczka Pokaż wiadomość

dziękuję
już wklejam
Jaszczka fotki wypas, wszystkie mi się podobają
__________________
WIKTORIA - 05.08.2010

[ori_bas]402798[/ori_bas]
Bajka9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:50   #3344
karolcia228
Zakorzenienie
 
Avatar karolcia228
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ŚWINOUJŚCIE
Wiadomości: 5 024
GG do karolcia228 Send a message via Skype™ to karolcia228
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Ania - dzielna z ciebie kobietka jeszcze raz gratulacje
__________________
______Karolinka i Iruś______
Nasz ślub-08.09.2007
...Anastazja-ur.07.07.2010....
...Nasz Aniołek...20.08.2009...

http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png
karolcia228 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:51   #3345
AGAMARCIO
Zadomowienie
 
Avatar AGAMARCIO
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 1 266
GG do AGAMARCIO
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Dobranoc Wszystkim
AGAMARCIO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:51   #3346
papeteria
Zakorzenienie
 
Avatar papeteria
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 460
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

ania świetny opis i tak na świeżo...Gratuluję raz jeszcze !!!
__________________
Moja wymianka mineralna

papeteria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:51   #3347
Bajka9
Raczkowanie
 
Avatar Bajka9
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Legnica
Wiadomości: 196
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
No to może teraz troche o porodzie. ...
Aniu byłaś bardzo dzielna, a nacięcie u pierworódek to niemalże standard, bynajmniej u mnie w szpitalu ;(
Najważniejsze ze to za Tobą i masz już ze sobą swoje szczęście !!
__________________
WIKTORIA - 05.08.2010

[ori_bas]402798[/ori_bas]
Bajka9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:52   #3348
itakasia
Zakorzenienie
 
Avatar itakasia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 4 159
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

aniaa
gratulacje, bylas bardzo dzielna
__________________
Nasz synek Antoś
itakasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:54   #3349
marta_d1
Zakorzenienie
 
Avatar marta_d1
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 3 878
GG do marta_d1
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

aniu kochana gratulację. Byłaś bardzo dzielna. Pewnie już bólu nie pamiętasz. Odpoczywaj.
__________________
Franiu
Antoś
marta_d1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 22:57   #3350
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

ania

aż się wzruszyłam
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:00   #3351
serduszkoiz
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: dublin
Wiadomości: 1 642
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Aniu opis porodu naprawde na swiezo jest fajny, daje obraz ze to jednak boooli, ale dalas rade, gratulacje
__________________
Mama Alexa 18-07-2010
Zonka 10-07-2009

Wizazanka
Bloggerka
www.aajonaa.blogspot.com/
serduszkoiz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:13   #3352
aniaa22
Zakorzenienie
 
Avatar aniaa22
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

dlatego chcialam wam napisac od razu bo potem to sie zapomina polowe.
uciekam spac. dobranoc
aniaa22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:15   #3353
Basia84
Rozeznanie
 
Avatar Basia84
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: IL
Wiadomości: 691
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

aniu slicznego macie synka czytalam tez opsi porodu dobrze ze chociaz byl taki szybki bo pomysl co by bylo gdybys sie tak musiala meczyc kilka godzin a tu poszlo ekspresowo! gratuluje jeszcze raz!!!
Basia84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:19   #3354
mlmFM
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 811
GG do mlmFM Send a message via Skype™ to mlmFM
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez serduszkoiz Pokaż wiadomość
Aniu opis porodu naprawde na swiezo jest fajny, daje obraz ze to jednak boooli, ale dalas rade, gratulacje
Dokładnie, istotne, żeby bolało jak najkrócej...
hmm jak myślicie.. rozmawiać o oksytocynie [ponoć bardziej boli, ale sam poród jest efektywniejszy i boli krócej] czy 100% naturalnie [dłużej, ale i tak będzie boleć ]
wydaje mi się, że wolę pomęczyć się krócej...
znajoma 1sze dziecko z oksytocyną rodziła 2,5h... z czego wielki ból mówiła, że czuła 20 minut... bo akurat patrzyła na zegarek na ścianie
mlmFM jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:21   #3355
Siala_Bala
Zakorzenienie
 
Avatar Siala_Bala
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez jaszczka Pokaż wiadomość
już wklejam
Cudna sesyjka
Cytat:
Napisane przez wiolek1 Pokaż wiadomość
jutro mam 2 egzaminy a jeszcze nic nawet nie przeglądałam
No to
Cytat:
Napisane przez itakasia Pokaż wiadomość
niech mnie ktos przytuli
mówisz i masz
A ten lekarz to jakiś ciulas.. już ja bym mu powiedziała
Nic się nie martw na zapas.. wyniki masz i przy porodzie na pewno Tobie i maluszkowi nic nie będzie grozić jeśli teraz tego nie wyleczysz.
Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
No to może teraz troche o porodzie.
O matko Gratuluję wytrwałości... ja się boję teraz jeszcze bardziej ale cóż.. nic mnie nie ominie i trzeba dać radę.
Brawa za ciężką pracę
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png
"I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki..."

Wzrost 175cm. Start: 90,2
Plan minimum: 70
Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam)

Obecnie: 74,2kg
Siala_Bala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:24   #3356
żabka19
Raczkowanie
 
Avatar żabka19
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Norwegia - Warszawa
Wiadomości: 497
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

aniaa gratulacje! Super sobie dalas rade mimo takiego bolu i dobrze ,ze dluzej sie nie meczylas! A synus sliczny
olakola piekny synek !
jaszczka zdjecia piekne ! I jaki plener swietny!
itakasia wiem co czujesz ,ja mialam to samo po wczorajszej wizycie . Mialam tyle razy badany mocz ,a tu na OSTATNIEJ wizycie przed porodem wyszlo nagle jakies paskudzctwo i to w duzej ilosci ,leukocyty i bakterie,az dostalam antybiotyki. Masakra :/ Ty masz dobrze bo wiesz ,ze u Ciebie podadza antybiotyk przy porodzie ,u mnie nawet nie robia tego badania na paciorkowca. Robilam ten posiew na paciorkowca (w Polsce) w 26 tc i nic nie wyszlo ,ale teraz przez te cholerstwa moze tez sie pojawil. Wiem sama sobie wkrecam ,ale boje sie o malenstwo bo juz za 2 tyg. mam termin porodu, nie chce go zarazic jakims paskudztwem.
Dlatego dbajcie o siebie dziewczyny szczegolnie na koncowce ,najlepiej zakwaszac organizm woda z cytryna ,pic kefiry itp.

Wczoraj robilam ten domowy test na infekcje drog moczowych i niestety potwierdzilo sie to co w gabinecie czyli duza ilosc leukocytow i bakterie ,dzis zaczelam kuracje antybiotykowa ,mam nadzieje ,ze uda sie wyleczyc to przed porodem
__________________
Szymon 09.07.2010
31tc

żabka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:31   #3357
itakasia
Zakorzenienie
 
Avatar itakasia
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 4 159
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

zabka
no wlasnie, nic juz nie poradzimy
Siala
tez bym mu powiedziala ale boje sie ze moge tam jeszcze trafic
__________________
Nasz synek Antoś
itakasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:36   #3358
niezawsze
Zakorzenienie
 
Avatar niezawsze
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Ania dzieki za opis porodu! Na szczescie masz juz wszystko za soba i masz Michasia!!!! Mam nadzieje, ze szybciutko wrocisz do siebie

Ja zbalamucilam tz i co... i nic mala sie jedynie ruchliwsza stala, najwazniejsze, ze przelamal lek przed tym i teraz bedziemy dalej probowac az do poniedzialku. Moze zbyt duzo tego nie bedzie, ale nie bede mogla powiedziec, ze nie sprobowalam wszystkiego by uniknac lezenia na patologii
__________________
Maja

Maciuś
niezawsze jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:38   #3359
ola_k11
Zadomowienie
 
Avatar ola_k11
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 1 802
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

ania opis porodu super! byłaś naprawdę dzielna!!

a mi się chyba popsuła matryca w laptopie !!! jak to mój TŻ powiedział jak nie urok to sraczka... ciekawe ile wezmą za naprawę. ech...
ola_k11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-02, 23:41   #3360
jusdan77
Zadomowienie
 
Avatar jusdan77
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Żary
Wiadomości: 1 167
GG do jusdan77
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez aniaa22 Pokaż wiadomość
prosze mamusiek oto nasz synek
Aniu Michałek jest śliczny,gratuluje Wam jeszcze raz synusia.Dla ciebie gratulacje za to, że byłaś taka dzielna i że tak szybko uwinęłaś się z porodem a także gratuluję męża , który tak cie wspierał .


itakasia mam nadzieję że z tymi bakteriami nie wyniknie nic poważniejszego i że wystarczy antybiotyk przy porodzie
jusdan77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.