problemy dnia codziennego- zapraszam!:) - Strona 131 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-07-11, 19:27   #3901
Legionistka23
Zakorzenienie
 
Avatar Legionistka23
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 5 029
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Gosia..to budz Tz niech wstaje..
ja tez nie mam tu kolezanek..tzn mam ale tez nie maja czasu..kazdy przeciez ma swoje zycie..a jedna za 5 dni jedzie nad morze i tez zostane samaaaa..
__________________

Nie jestem chamska
po prostu nie lubię być
sztucznie miła...
Legionistka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 19:28   #3902
myszowata s
Rozeznanie
 
Avatar myszowata s
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 905
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

No to tak:
Kaś, Ty kochana jesteś ale nie wiesz co mówisz, nie będę Ci smęcić na gg też tłumie te schizy w sobie i na ogół jakoś sobie z nimi radę, tylko czasem jak to się wszystko skumuluję to łapię doła. Ryczeć też mi się zdarza często z tym, że to właśnie jak jestem w domu to mam najgorszy nastrój, bo tu mnie wszystko przytłacza.

Gosiu, na pewno wszystko będzie ok z egazminem też trzymałam kciuki

Mówicie, że mam się wygadać. No najgorsze jest to, że ja siedzę w Bydgoszczy, a mój TŻ w Łodzi. Widzimy się jak się uda raz w miesiącu na kilka dni, a potem jest ryk w poduszkę, bo się za bardzo do jego obecności przyzwyczaję i źle mi samej. Chcemy razem zamieszkać ale najpierw się do tego jakoś przygotować, zabezpieczyć finansowo. Do tego przydałaby mi się praca, której nie mogę znaleźć. Dalej, jak tylko wspomnę o przeprowadzce przy mojej mamie, jest afera. Potrafię ją zrozumieć, że jej przykro, że córka chce się wynieść 250km od domu, ale ona nie potrafi zrozumieć mnie, że mi ciężko bez TŻ i chcę w końcu żyć swoim życiem, bo teraz czuję, że ucieka mi ono przez palce. Podczas jednej z kłótni powiedziała mi: Jak ci tak źle w domu to spieprzaj do tej Łodzi - i to zabolało. W ogóle wszyscy myślą, że ja mam takie lekkie i przyjemne życie, bez zmartwień i problemów. Przyjaciółka, którą zawsze wspierałam i pocieszałam, olała mnie gdy jej potrzebowałam. Jak powiedziałam, że mi źle i chciałam się wygadać to skwitowała to słowami: aha i zmieniła temat. Znam ją 15 lat, pokochałam jak siostrę, a teraz nam się urwał kontakt, bo znalazłam faceta z którym jestem szczęśliwa, a ona zawsze źle trafia. W ogóle, kwestia mojej przyjaciółki to osobna, długa bajka, nie będę was zanudzać. Także teraz siedzę sama w domu i jak to ojciec mówi dziczeję.
No i do tego jeszcze moich kilka schiz, jak przewrażliwienie, wmawianie sobie głupot, czasami jakieś wewnętrzne lęki np. przed chorobą.
To tyle, nie będę pisać więcej, bo już i tak widać jaka śmieszna i pokręcona jestem.
myszowata s jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 19:29   #3903
Legionistka23
Zakorzenienie
 
Avatar Legionistka23
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 5 029
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Justynko.. no ale napisałas ze chyba wyjedzie..a co z Twoimi studiami?
przeciez on wie jaka masz sytuacje..nie smutaj główka do góry..
__________________

Nie jestem chamska
po prostu nie lubię być
sztucznie miła...
Legionistka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 20:10   #3904
MarysN
Zakorzenienie
 
Avatar MarysN
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 513
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

melduje sie tylko, że juz wróciłam.. umieraaaaam!:help :
prysznic!
__________________
"Jest taka miłość, która nie umiera choć zakochani od siebie odejdą" ..

będzie nas o jedno więcej..
MarysN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 20:17   #3905
Babcia Jaga
Zakorzenienie
 
Avatar Babcia Jaga
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 13 804
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Cytat:
Napisane przez myszowata s Pokaż wiadomość
No to tak:
Kaś, Ty kochana jesteś ale nie wiesz co mówisz, nie będę Ci smęcić na gg też tłumie te schizy w sobie i na ogół jakoś sobie z nimi radę, tylko czasem jak to się wszystko skumuluję to łapię doła. Ryczeć też mi się zdarza często z tym, że to właśnie jak jestem w domu to mam najgorszy nastrój, bo tu mnie wszystko przytłacza.

Gosiu, na pewno wszystko będzie ok z egazminem też trzymałam kciuki

Mówicie, że mam się wygadać. No najgorsze jest to, że ja siedzę w Bydgoszczy, a mój TŻ w Łodzi. Widzimy się jak się uda raz w miesiącu na kilka dni, a potem jest ryk w poduszkę, bo się za bardzo do jego obecności przyzwyczaję i źle mi samej. Chcemy razem zamieszkać ale najpierw się do tego jakoś przygotować, zabezpieczyć finansowo. Do tego przydałaby mi się praca, której nie mogę znaleźć. Dalej, jak tylko wspomnę o przeprowadzce przy mojej mamie, jest afera. Potrafię ją zrozumieć, że jej przykro, że córka chce się wynieść 250km od domu, ale ona nie potrafi zrozumieć mnie, że mi ciężko bez TŻ i chcę w końcu żyć swoim życiem, bo teraz czuję, że ucieka mi ono przez palce. Podczas jednej z kłótni powiedziała mi: Jak ci tak źle w domu to spieprzaj do tej Łodzi - i to zabolało. W ogóle wszyscy myślą, że ja mam takie lekkie i przyjemne życie, bez zmartwień i problemów. Przyjaciółka, którą zawsze wspierałam i pocieszałam, olała mnie gdy jej potrzebowałam. Jak powiedziałam, że mi źle i chciałam się wygadać to skwitowała to słowami: aha i zmieniła temat. Znam ją 15 lat, pokochałam jak siostrę, a teraz nam się urwał kontakt, bo znalazłam faceta z którym jestem szczęśliwa, a ona zawsze źle trafia. W ogóle, kwestia mojej przyjaciółki to osobna, długa bajka, nie będę was zanudzać. Także teraz siedzę sama w domu i jak to ojciec mówi dziczeję.
No i do tego jeszcze moich kilka schiz, jak przewrażliwienie, wmawianie sobie głupot, czasami jakieś wewnętrzne lęki np. przed chorobą.
To tyle, nie będę pisać więcej, bo już i tak widać jaka śmieszna i pokręcona jestem.

potrafię Cię doskonale zrozumieć, bo z moim tż jesteśmy w odległości 650 km. i chyba właśnie w tej chwili podjęłam decyzję o przeprowadzce. tutaj mnie nic nie trzyma a atmosfera w domu zrobiła się nie do wytrzymania. Wieczne pretensje o to, że jestem , używam wodę, w ogóle się odzywam. Studia mogę zaczac wszędzie a praca... no to jest kwestia trudna. jednak myślę, że jak dwie osoby bardzo chca to się musi udać. Mamie Twojej jest przykro ale to Twoje życie i musisz być szczęśliwa
Babcia Jaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 20:22   #3906
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Jestem.
Z tym GG mowilam na serio Ja kocham klikac na gg wiec chetnie poklikam

Gos na mnie lublin dziala depresyjnie(poza czasem na uczelni bo z moimi wariatkami to nie sposob miec dola). Ogolnie to ja jestem domatorka i jestem bardzo zwiazana z rodzina na ktora ciagle narzekam ale 2 tyg bez nich to dla mnie za dużo.Zdecydowanie za dużo. Jak przyjezdzam do domu to siedze ile sie da, potrafie sobie robic dluuugie weekendy na uczelni zeby byc w domu. Np caly grudzien bylam w domu prawie, weekend majowy mialam 2,5 tygodnia

Co do urodzin to ja powinnam byc wczesniej urodzona ale mi sie nie spieszylo I jestem z 20 listopada wieczorem Wiec bedziemy opijac razem urodziny.
Aaaa właśnie, kiedy Was(Ciebie i Agat) mozna w Lbn spotkac?
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 20:46   #3907
Legionistka23
Zakorzenienie
 
Avatar Legionistka23
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 5 029
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Cytat:
Napisane przez Babcia Jaga Pokaż wiadomość
potrafię Cię doskonale zrozumieć, bo z moim tż jesteśmy w odległości 650 km. i chyba właśnie w tej chwili podjęłam decyzję o przeprowadzce. tutaj mnie nic nie trzyma a atmosfera w domu zrobiła się nie do wytrzymania. Wieczne pretensje o to, że jestem , używam wodę, w ogóle się odzywam. Studia mogę zaczac wszędzie a praca... no to jest kwestia trudna. jednak myślę, że jak dwie osoby bardzo chca to się musi udać. Mamie Twojej jest przykro ale to Twoje życie i musisz być szczęśliwa
Siunia..3mam kciuki zebys znalazła nad morzem szczescie..takie prawdziwe...



Mysia..no to moze porozmawaiaj z mama..przeciez wie ze kochasz Tz..i nie jestes juz mała dziewczynka..czasami takie rozmowy sa trudne..ale warto..
Mam takie same schizy jak Ty nawet ten lek przed choroba.. wiec doskonale Cie rozumiem..
Tz masz daleko..ale miedzy Wami wszystko ok tak? pomysl sobie..ze ja swojego mam bliziutko a dre z nim koty..wiec nie wiem kto ma lepiej..
a co do przyjaciółki..to nie wiem czy ona taka przyjaciółka jest... ;przytul:

Marys i jak opalona?:P
__________________

Nie jestem chamska
po prostu nie lubię być
sztucznie miła...
Legionistka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:03   #3908
Babcia Jaga
Zakorzenienie
 
Avatar Babcia Jaga
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 13 804
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Cytat:
Napisane przez Legionistka23 Pokaż wiadomość
Siunia..3mam kciuki zebys znalazła nad morzem szczescie..takie prawdziwe...



Mysia..no to moze porozmawaiaj z mama..przeciez wie ze kochasz Tz..i nie jestes juz mała dziewczynka..czasami takie rozmowy sa trudne..ale warto..
Mam takie same schizy jak Ty nawet ten lek przed choroba.. wiec doskonale Cie rozumiem..
Tz masz daleko..ale miedzy Wami wszystko ok tak? pomysl sobie..ze ja swojego mam bliziutko a dre z nim koty..wiec nie wiem kto ma lepiej..
a co do przyjaciółki..to nie wiem czy ona taka przyjaciółka jest... ;przytul:

Marys i jak opalona?:P


dziękuje Nati musi się udać i za was też 3mam kciuki ;***
Babcia Jaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:09   #3909
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Cytat:
Napisane przez nietypowynick Pokaż wiadomość
Jestem.
Z tym GG mowilam na serio Ja kocham klikac na gg wiec chetnie poklikam

Gos na mnie lublin dziala depresyjnie(poza czasem na uczelni bo z moimi wariatkami to nie sposob miec dola). Ogolnie to ja jestem domatorka i jestem bardzo zwiazana z rodzina na ktora ciagle narzekam ale 2 tyg bez nich to dla mnie za dużo.Zdecydowanie za dużo. Jak przyjezdzam do domu to siedze ile sie da, potrafie sobie robic dluuugie weekendy na uczelni zeby byc w domu. Np caly grudzien bylam w domu prawie, weekend majowy mialam 2,5 tygodnia

Co do urodzin to ja powinnam byc wczesniej urodzona ale mi sie nie spieszylo I jestem z 20 listopada wieczorem Wiec bedziemy opijac razem urodziny.
Aaaa właśnie, kiedy Was(Ciebie i Agat) mozna w Lbn spotkac?
jam iałam jutro jechać do lublina, ale chyba wybiorę się na 2-3 dni w przyszły poniedziałek... mozę potem okolo polowy sierpnia a potem ok 10-11 wrzesnia jade uczyc sie do poprawki heheh także termin masz do wyboru do koloru
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:16   #3910
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Heh ja musze skoczyc po indeks do dziekanatu i dogadac stancje ale nie wiem kiedy sie wybrac stad pytanie kiedy bedziecie Bo jak ie tak zbiore to pojade razem z moja kolezanka ktora ma do mnie przyjechac dopiero
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:19   #3911
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

zmieniasz stancje?
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:21   #3912
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Tak. Waściwie to sama nie wiem czy czegos szukam czy mam do tej znajomej jechac bo jej sasiadka wynajmuje.
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:24   #3913
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

a ta sąsiadka to tylko wynajmuje samodzielne mieszkanie czy też mieszka??
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:27   #3914
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

W domku pietro cale jest studenckie Plus taki ze moja najwieksza wariatke mam za plotem, ze nie bedzie imprezowo itp i ze bedzie spokoj. Troche daleko bedzie ale coz.
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:28   #3915
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

jak jest dobre towarzystwo to odległość nie ma znaczenia
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:31   #3916
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Heh no tak ale spod szpitala wojewodzkiego na krasnickiej na stare miasto w sumie kawalek jest Musze pogadc z kolezanka czy to aktualne jeszcze ale nie mam z nia kontaktu bo wyjechala.
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:35   #3917
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

eeee to daleko rzeczywiście. ja bym jednak poszukała czegoś bliżej
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:54   #3918
MarysN
Zakorzenienie
 
Avatar MarysN
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 513
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Cytat:
Napisane przez Legionistka23 Pokaż wiadomość
Marys i jak opalona?:P
opalona i wykonczona.. chce umrzec!
__________________
"Jest taka miłość, która nie umiera choć zakochani od siebie odejdą" ..

będzie nas o jedno więcej..
MarysN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 21:59   #3919
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Tyyyyy! Nie gadaj takich rzeczy nawet w żartach!
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:01   #3920
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

no Marys bo dostaniesz za takie głupoty
tzn zmeczona jestes?
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:03   #3921
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Jezuuuu ogladalam mecz ale wylaczylam bo nudny. Ilez mozna sie tluc a nie strzelac bramki
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:04   #3922
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

właśnie miałam pytać czy oglądacie
ja patrzyłam wczoraj, a dzis musze korzystać z przywileju posiadania wolnego kompa
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:07   #3923
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

ja ogladam moj citygodniowy maraton na polsacie robiac migawki meczu i uciekajacej panny mlodej Przydalyby sie 3 telewizory
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:09   #3924
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

a co na polsacie jest??
ja gram w inteligentne gry na facebooku
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:11   #3925
MarysN
Zakorzenienie
 
Avatar MarysN
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 513
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

zmeczona? zmeczona to jest za malo powiedziane! rajuuu, jeszcze chyba jutro bede musiala tluc sie do wrocka.. albo we wtorek a tu takie upały..

a meczu nie ogladam
__________________
"Jest taka miłość, która nie umiera choć zakochani od siebie odejdą" ..

będzie nas o jedno więcej..
MarysN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:11   #3926
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

20- CSI
21- Wzór
22- Kości

a na facebooku to ja lubie malointeligentne testy i wyniki ktore idealne pasuja
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:13   #3927
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Maryś czym do wrocka jedziesz? może będzie klimatyzacja...

mi tez zawsze wychodzi samiuteńka prawda, im głupszy test tym więcej prawdy
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:14   #3928
nietypowynick
Zakorzenienie
 
Avatar nietypowynick
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 11 079
GG do nietypowynick
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Cytat:
Napisane przez ygerna Pokaż wiadomość
Maryś czym do wrocka jedziesz? może będzie klimatyzacja...

mi tez zawsze wychodzi samiuteńka prawda, im głupszy test tym więcej prawdy
O tak
__________________
04.07.2011
7 lat 6 miesięcy 28 dni


Chyba zjedzą mnie koty...
nietypowynick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:20   #3929
ygerna
Zakorzenienie
 
Avatar ygerna
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 4 571
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

ja to bym poszła potańczyć na jakieś dicho
__________________

ygerna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-07-11, 22:22   #3930
myszowata s
Rozeznanie
 
Avatar myszowata s
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 905
Dot.: problemy dnia codziennego- zapraszam!:)

Cytat:
Napisane przez Babcia Jaga Pokaż wiadomość
potrafię Cię doskonale zrozumieć, bo z moim tż jesteśmy w odległości 650 km. i chyba właśnie w tej chwili podjęłam decyzję o przeprowadzce. tutaj mnie nic nie trzyma a atmosfera w domu zrobiła się nie do wytrzymania. Wieczne pretensje o to, że jestem , używam wodę, w ogóle się odzywam. Studia mogę zaczac wszędzie a praca... no to jest kwestia trudna. jednak myślę, że jak dwie osoby bardzo chca to się musi udać. Mamie Twojej jest przykro ale to Twoje życie i musisz być szczęśliwa
Oj nie zazdroszczę, strasznie dużo kilometrów was dzieli, ale życzę szczęścia i powodzenia kochana tym bardziej, że wiem jak to jest żyć z ukochanym na odległość

Cytat:
Napisane przez Legionistka23 Pokaż wiadomość
Mysia..no to moze porozmawaiaj z mama..przeciez wie ze kochasz Tz..i nie jestes juz mała dziewczynka..czasami takie rozmowy sa trudne..ale warto..
Mam takie same schizy jak Ty nawet ten lek przed choroba.. wiec doskonale Cie rozumiem..
Tz masz daleko..ale miedzy Wami wszystko ok tak? pomysl sobie..ze ja swojego mam bliziutko a dre z nim koty..wiec nie wiem kto ma lepiej..
a co do przyjaciółki..to nie wiem czy ona taka przyjaciółka jest... ;przytul:
Wiesz, ja już rozmawiałam z mamą milion razy na temat mojej przeprowadzki, nawet przed chwilą i zawsze kończy się to tym samym - kłótnią. Ona uważa, że mój TŻ ma na mnie zły wpływ (chociaż go bardzo lubi) i że mną tak zmanipulował, że przez niego chcę się przeprowadzić do Łodzi. Nie przekonuje jej to, że uważam, że Łódź daje mi większe możliwości jeśli chodzi o pracę i wynajem mieszkania. Myśli, że gadam tak przez niego, a to na prawdę nie prawda. Sama zdecydowałam, że to tam chcę mieszkać, a to wcale nie była łatwa decyzja, bo nie fajnie jest zostawiać całą swoją rodzinę, a jak mama mówi, że mam spieprzać to mi jest naprawdę bardzo przykro.
Co do lęku przed chorobą to ja jestem na tyle stuknięta, że nie boli mnie tak bardzo, że mogłabym zachorować na np. nowotwór i potem umrzeć, najbardziej boli mnie to, że inni by mogli cierpieć z tego powodu. Chociaż z drugiej strony czasami sobie myślę, że jestem beznadziejna i nikomu nie potrzebna, więc by im było to na rękę (wiem, że to głupota i nie prawda).
Między mną i TŻ wszystko dobrze, gdyby nie on to już dawno bym oszalała. Bardzo mnie wspiera i jest taki kochany dla mnie, okazuje mi tyle czułości i miłości. Przy nim czuję się lepsza
A przyjaciółka teraz faktycznie już chyba nią nie jest teoretycznie żyjemy w zgodzie, ale nie rozmawiamy ze sobą już bardzo długo, ona unika kontaktów, spotkań. Bardzo mi przykro z tego powodu, ale ona taka nie była. Zmieniła się po tych kilku nieudanych związkach, a jak jej powiedziałam, o tej zmianie na gorsze to tylko mnie zwyzywała. Potem przeprosiła, ale we mnie jakiś uraz pozostał, już nie mamy tak serdecznych stosunków.
Samotności mi strasznie doskwiera, oprócz TŻ, mam tylko was, druga przyjaciółka, ma swoje życie, swoje sprawy, także z nią teraz rzadko się spotykam. Czasem rozmawiam z bratem tak od serca, ale nie o wszystkim potrafię z nim gadać. Chwilami mam wrażenie, że przydał by mi się dobry psycholog, bo na prawdę schizuję. Nawet nie jesteście w stanie sobie wyobrazić jakie ja sobie potrafię historyjki w głowie wymyślić jak TŻ zbyt długo się ze mną nie kontaktuje, a najgorsze, że wiem, że to niepoważne, ale i tak jest to silniejsze ode mnie.
Jestem chyba beznadziejnym przypadkiem
Nati kochana jesteś bardzo to tak banalnie brzmi, ale bardzo się cieszę, że Cię poznałam

Kaś, nie zdziw się jak kiedyś do Ciebie na gg napiszę, będziesz żałowała później
myszowata s jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:26.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.