|
|||||||
| Notka |
|
| Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2251 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20664916]Za płytko
[/QUOTE]Dla chcącego... ---------- Dopisano o 10:50 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ---------- Linki, linki... no i wydałam kasę. Kupiłam małemu zabawkę na fotelik. ![]() ---------- Dopisano o 10:55 ---------- Poprzedni post napisano o 10:50 ---------- Szaja - to kiedy chcesz mnie ratować z tej Wisły?
|
|
|
|
#2252 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
poniedziałek?
|
|
|
|
#2253 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20665427]poniedziałek?[/QUOTE]
Jak na razie to na poniedziałek zapowiadają deszcze i burze... i 17 - 18 stopni. Eeee, nie na tę godzinę patrzę. 24-25 stopni, deszcze i burze w nocy... Obczaję jak mój stary pracuje... Bo u mnie to jest już wyprawa do dworca, piechotą 40 minut, autobusem do centrum to nie ma gdzie palca włożyć rano, zresztą w ciągu dnia nie jest lepiej... Jakoś bym się musiała do tego ciapąga dostać... Zgadamy się. Edytowane przez kropka75 Czas edycji: 2010-07-14 o 11:05 |
|
|
|
#2254 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
eee gdzie ty patrzysz? ja widze słonce
|
|
|
|
#2255 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
http://pogoda.gazeta.pl/pogoda/0,0.html#11-PL-SL
No mówię, że nie na tę godzinę... Na 2 w nocy patrzyłam. ![]() Edytowałam posta wyżej. ![]() ---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:06 ---------- Padłam... Koleżanka zamawiała towar w necie... wysłała mi potwierdzenie zamówienia (bo coś tam dla mnie jest) a tam taki tekst: "Zamówienie zostało opłacone na kwotę 158.46zł, jednak abyśmy mogli je wysłać do Ciebie, musisz wpłacić jeszcze 0.00zł." |
|
|
|
#2256 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Mój dzieć rozjechany w sypialni...
Świeże, sprzed minuty, poszłam zobaczyć co robi... |
|
|
|
#2257 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
danielek jak na plaży
![]() "cesarzówki"... powiedzcie mi coś o waszych cięciach: mam tą bliznę. płaska, ładnie się goi... ale zastanawia mnie jak to jest w środku. no bo jest jeszcze cięcie tych różnych powłok brzusznych. i ja mam jakiś centymetr nad blizną równolegle do niej takie zgrubienie, taki jakby szew tam w środku. pomijając niezbyt płaski i tak brzuch, to jest wyraźnie wyczuwalne. macali mnie lekarze jeszcze w szpitalu, położna, mówili że jest ok. gina mam za tydzień to też zapytam oczywiście... ale mam nadzieję, że to tak nie zostanie. co ciekawe, jak mam pełny brzuch, albo wzdęty to "to coś" się uwydatnia. a zastanawia mnie to dlatego, że widziałam filmik z cesarki (ciekawe mam ciągoty, nie? ) i tam cięcie w środku było prostopadłe do nacięcia skóry). więc nie wiem czy to to, czy znowu wydziwiam
|
|
|
|
#2258 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Nie mam pojęcia co to, nie mam czegoś takiego.
|
|
|
|
#2259 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
jezuuu tyle napisałam i mi wcięło.
nocka pokazała, że Ewcia potrafi przespać 4h między karmieniami. albo raczej powinnam napisać potrafi wytrzymać. bo spania w tym wszystkim było mało. a to kupa, a to mokro, a to czkawka, a to do bekania. ostatecznie o 6 zdesperowana chciałam małza wybudzić, bo od 5 po karmieniu walczyłam, żeby ją uspokoić. małż się nie obudził, może to i dobrze, bo od dziś i tak będę zdana tylko na siebie... w końcu wzięłam Ewcię na klatę do siebie do łóżka i pospała do 8.30 do karmienia. od tamtej pory znów walka. fajna aktywność z tatusiem, ale ani śladu okienka, oczy szeroko otwarte, nigdzie i w żadnej pozycji niedobrze. wreszcie ryk z przemęczenia. dostawiłam do cyca, pociumkała chwilę i odpadła. od godziny spi na brzuszku. ciekawe jak długo. Kropka - ja też się tak czuję. nigdzie nie wychodzę, wniosek nie złożony, na pesel czekamy. 20 lipca mam usg bioderek, już się boję tej wyprawy. jasne, mam auto, mogłabym wziąć dziecko i gdzieś pojechać - do sklepu, do urzędu, ale ogarnia mnie jakiś strach, że się zacznie drzeć, a ja zła matka nie dam rady jej uspokoić... |
|
|
|
#2260 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 604
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
Ale fajny szaja i kropka zazdraszczam Wam tej wycieczki ---------------------------- U nas nocka cudna ale za to w dzień mamy problemy brzuszkowe I spania prawie wcale nie ma,albo jest chwilę u mnie na rękach...No i do tego płacz okropny...Jak w najbliższym czasie nie wyląduję w wariatkowie,to będzie dobrze... Dziś Oliver skończył miesiąc
|
|
|
|
|
#2261 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
Ja mam ochotę uciec i w mysią dziurę się schować, jak młody pycha rozdziera... ludzie się gapią jakbym kroiła...
|
|
|
|
|
#2262 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Jaki fajny czupurek...
Mój to chyba najmniej futrzaty ze wszystkich. W 8 tyg. tylko tyle futerka (ledwie widać, meszek taki na 4 mm): |
|
|
|
#2263 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
a mojej włoski się na razie nie wycierają. nawet na czubku bardziej jej sterczą niż wcześniej. śmiejemy się, że te koguciki to po tatusiu.
naumiałam się właśnie zapinać pasami fotelik samochodowy w swoim autku. nie wiem, jak dam radę gdzieś pojechać, nie gapiąc się na dziecko zamiast na drogę ![]() zaraz stukną 2h jak Ewcia śpi. porządnie jadła o 8.30, potem dwa razy popijała tylko. mamuski cycowe - podajecie wodę lub hrbatki w te upały? czy częściej karmicie? czym traktujecie potówki waszych dzieciaczków? trzeba je jakoś specjalnie smarować czy wystarczy przemywać buźkę przegotowaną wodą?
__________________
jesteś tym, co czujesz, jesteś tym, co wiesz, jesteś tym, co potrafisz, jesteś tym, kim być chcesz Ewcia Przemek Edytowane przez margo80 Czas edycji: 2010-07-14 o 13:18 |
|
|
|
#2264 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 604
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
![]() Cytat:
A potówki to wodą przegotowaną wystarczy. My nie mamy potówek,u nas upałów nie ma. Za to jakieś inne cholerstwo na buzi wyskoczyło. Mam nadzieję,że przejdzie... ![]() Za parę dni mam wizytę u lekarza i muszę iść (ja i dzieć). I się zastanawiam jak to zrobię...Jak on tak płacze,że się boję wyjść gdziekolwiek,bo lulanie w wózku nic nie daje... Teraz właśnie zasnął w wózku. Wkurzyłam się,bo na rękach zasypia,a jak odłożę to się budzi i ryk. To położyłam do wózka,popłakał,dałam smoka i zasnął. Nie śpi spokojnie,ale ręce mam wolne przynajmniej ![]() I tak już pora karmienia... |
||
|
|
|
#2265 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
Zdjęcie sprzed dwóch dni, a wczoraj mu wylazły też jakieś... takie typu kaszki manny. ![]() Cytat:
Cytat:
Dziś rano np. ryczał, pocieszałam, głaskałam, w końcu wyszłam powyć do ściany w kiblu... a on w tym czasie przeszedł w marudzenie. To już nie wchodziłam. Zasnął po 10 minutach i spał 3 godziny. |
|||
|
|
|
#2266 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
a moja się wybudziła, zjadła, pomarudziła i popłakała u mojej mamy na rękach (chyba brzuszek), po czym padła jej na klacie i teraz znów odłożona śpi na brzuszku. jestem w szoku. szkoda tylko, że mnie się nie udaje jej tak ujarzmić...
|
|
|
|
#2267 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 37
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
O co biega z tymi naszymi Marudami?
Nie tak to sobie wyobrażałm jak córcia była w brzuszku Potówki tylko przegotowaną wodą, a ta kaszka u nas też się pojawiła, lekarz kazał kupić krem zmiękczający Trixera i robić peeling szorstką myjką. Krem trochę drogi, a zauważyłam że samo po trochę schodzi, więc spróbujemy przeczekać i utrzeć doopę przegotowaną wodą. Budżet już mocno nadwyrężony, a Malutka jest na świecie dopiero 8 tyg. ![]() Mam pytanie odnośnie ubierania (a raczej rozbierania) dzieci do snu - czy Waszym też tak marzną rączki i nóżki? Moja cała zgrzana, a te końcówki wiecznie zimne, nawet pod pieluszką. Przecież nie założę pajaca z długim rękawem jak w domu 28 stopni Jak jest u Was?
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/35cd791601.png |
|
|
|
#2268 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 554
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
dzien dobry mamusie
![]() Cytat:
![]() a ta masc bez recepty? to ja nie mam gladkiej blizny...moze jeszcze sie wygladzi co? ![]() [1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20650657] U nas od ok. 3 tygodnia, pomaga zasnąć i wyciszyć się. Wcześniej mała nie chciała. TT próbowałam - za twardy, dziecko nie polubiło ![]() [/QUOTE] Cytat:
Cytat:
Cytat:
co ty matka piszesz że on jakiś drący?![]() Cytat:
ja mam porazke pedagogiczną - mala nie chce zasypiac sama w łozeczku, albo przy cycu, albo w wozku jak są wertepy.wczoraj probowalam, spiewalam i glaskalam godzine ale nic, wystarczylo ze tata wzial na rece na dwie minuty i kima od razu...
__________________
Zosia 26.06.2010 |
|||||
|
|
|
#2269 | ||||||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
Cytat:
Moja w negliżu w bujaczku obok i gapi się na mnie. A ja akurat frytki wcinam. To ta zaczęła prukać i kupsko walić ![]() [1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2066707 1]danielek jak na plaży ![]() "cesarzówki"... powiedzcie mi coś o waszych cięciach: mam tą bliznę. płaska, ładnie się goi... ale zastanawia mnie jak to jest w środku. no bo jest jeszcze cięcie tych różnych powłok brzusznych. i ja mam jakiś centymetr nad blizną równolegle do niej takie zgrubienie, taki jakby szew tam w środku. pomijając niezbyt płaski i tak brzuch, to jest wyraźnie wyczuwalne. macali mnie lekarze jeszcze w szpitalu, położna, mówili że jest ok. gina mam za tydzień to też zapytam oczywiście... ale mam nadzieję, że to tak nie zostanie. co ciekawe, jak mam pełny brzuch, albo wzdęty to "to coś" się uwydatnia. a zastanawia mnie to dlatego, że widziałam filmik z cesarki (ciekawe mam ciągoty, nie? ) i tam cięcie w środku było prostopadłe do nacięcia skóry). więc nie wiem czy to to, czy znowu wydziwiam [/QUOTE]Miałam coś takiego, być może robi się delikatny stan zapalny - smaruj spirytusem - tak mi położna zaleciła, smarowałam jakieś 2 tygodnie, kilka razy dziennie na wacik. Pomogło U mnie wyszło dlatego, że jeden szew z środka mi wylazł jeszcze. Nitka znaczy się.Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Potówki - traktowałam pudrem Alantan. A teraz tylko wietrzę, bo różnicy żadnej nie widziałam Cytat:
Cytat:
Cytat:
Zauważcie - piszecie, że u innych potrafią się dzieci uspokoić, ew. po jakimś czasie same - one wiedzą, że jesteście zdenerwowane. Postarajcie się olać to, że płaczą - w sensie nie przejmować się, że sąsiedzi, że ludzie na ulicy, że płacze a wam serducho pęka - bo tak naprawdę nie dzieje się dzieciom krzywda, to tylko reakcja na zmęczenie, wzmocniona waszymi nerwami. TO jest cholernie trudne, takie olanie i uspokajanie samej siebie na siłę - wiem, bo nieraz to przechodzę Gdy mi mała zaczyna buczeć a ja w nerwach, to za wszelką cenę próbuję się sama uspokoić najpierw, a dopiero potem podejść. Ew. gdy małż w domu on idzie, jako facet chyba odporniejszy jest na płacz dziecka Taką lekcję cudną jeszcze w szpitalu dostałam - mała buczała, nie wiedziałam, o co chodzi, zawołałam pielęgniarkę, ta wzięła małą na ręce - i natychmiastowa cisza zapadła. A kobieta widząc moją zdurniałą minę od razu powiedziała, że mała buczała, bo czułą moje nerwy. Nic jej nie był0 - najedzona, sucho miała, a jednak ryk był. Zresztą, chyba nawet w Języku niemowląt kobieta pisze, że warto, gdy jest się w nerwach, odczekać chwilę - nawet jeśli dziecko ryczy - i najpierw samej się spróbować uspokoić. To naprawdę mnóstwo daje. Dziecku przez dodatkowe minuty płaczu nic się nie stanie, a w efekcie ten dodatkowy czas może okazać się zbawienny. -------------- się chmurzy - wykluwa się we mnie nieśmiała nadzieja, że popada
|
||||||||
|
|
|
#2270 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
![]() [1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2066707 1] "cesarzówki"... powiedzcie mi coś o waszych cięciach: mam tą bliznę. płaska, ładnie się goi... ale zastanawia mnie jak to jest w środku. no bo jest jeszcze cięcie tych różnych powłok brzusznych. i ja mam jakiś centymetr nad blizną równolegle do niej takie zgrubienie, taki jakby szew tam w środku. pomijając niezbyt płaski i tak brzuch, to jest wyraźnie wyczuwalne. macali mnie lekarze jeszcze w szpitalu, położna, mówili że jest ok. gina mam za tydzień to też zapytam oczywiście... ale mam nadzieję, że to tak nie zostanie. co ciekawe, jak mam pełny brzuch, albo wzdęty to "to coś" się uwydatnia. [/QUOTE] Ja czegoś takiego nie miałam po cc przy Łukaszu. Widziałam bliznę od środka ( USG) i wygląda, jakby ją ktoś poszarpał ![]() Cytat:
![]() Ja dopajam herbatką koperkową raz dziennie ( żeby jeszcze wypłukać żółtaczkę)
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą? Z terrorystą można negocjować. ![]() |
||
|
|
|
#2271 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
Tak jest i już. To, czy jest mu za zimno/za gorąco sprawdzasz na karku. Do spania w tej temp. aktualnie dziecię ma pampersa samego. Cytat:
A tatuś też śpiewa i głaszcze, czy raczej ogranicza bodźce? Może tymi czynnościami tylko uniemożliwiasz jej zaśnięcie? |
||
|
|
|
#2272 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 453
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Witajcie kobietki nawet nie mam czasu was poczytac , niby moja mama jest u mnie i pomaga mi z dzieckiem a jednak nie moge sie obrobic
![]() Moja Gagryska ma co drugi dzien, dniem marudzenia , własnie lezy na mojej klacie i słodko śpi o odłożeniu nie ma mowy ![]() Wczoraj była słodkim bobaskiem dzis od 6,00 ryk - zatwardzenie totalne było pół dnia - robiła takie gałeczki ze mozna było o sciane zucac po masazach i kąpieli dopiero kupa poszła , dziecie zjadło i padło własnie przed godz na mojej klacie![]() Upał tez nam daje niezle , nawet nie spie juz z małą w sypialni na pietrze bo sie nie da tak gorąco tylko w salonie na sofie - dbrze ze jest duza i sie miescimy, mała sie wysypia przynajmniej bo jest duzo chlodniej , ja nie bardzo ![]() wczoraj była jeszcze akcja pepek , po marudzeniach małej na wygojonym pepku pojawiło sie troche krwi wytarłam i ok było ale na południe jak sie juz rozdarła to mi sie rozkrwawiła bardziejnormalnie sie przestraszyłam ze mała bedzie sie napinac przy płaczu i ta krew sie bedzie sączyc bo tak to wyglądało - zapakowałam ją do auta i pojechałyśmy do lekarki , na szczeście to nic groznego - jakies naczynko nie do konca domkniete - kazali spyrytusem podsuszac , no i reszte dnia to bujanie małej zeby nie ryczała bo jak sie rozdarła to leciała troszke krew .Spanie oczywiscie razem i tulenie - kto spał to spał bo ja w tą burze za chiny nie mogłam , taka była nawałnica . Przy okazji wizyty w przychodni dostałam krople na ropiejące oczko małej bo tez sie goic nie chce Gabryśka jest cieższa o cały kilogram 4,500gzawsze mówiłam ze chyba obejde sie bez mamy bo sie nie dogadamy pod jednym dachem - teraz dzieki jej za jej checi i zaangażowanie bo nie dałabym rady. choc dziecie zdrowe i spokojne to jednak wymaga czasu i ma swoje marudzenia jak to dziecie i samej w domu z dzieckiem 24 na dobe nijak nie mozna sie obrobic ... kropka ja ci szczerze współczuje bo chyba nie doceniam o mam.. tym bardziej ze ja człowiek bardzo aktywny i w ciągłym ruchu i teraz nie moge sie jeszcze przestawic i przystosowac a jak młoda drze paszcze to mnie nie moc bierze o co jej chodzi , no bo jak przebrana i nakarmiona to o co biega boli nie boli![]() czuje sie bardzo odpowiedzialna za małą i wogóe ale ciągle mam wrazenie ze ten mój instynk macierzynski gdzies mi sie zapodział po drodze chyba został na porodówce ....a nie wspomniałam , ze mała tylko by na rekach siedziała no i nie da sie tak funkcjonowac , mąż zeby mi zycie ułatwic bo przeciez mama nie bedzie wiecznie ze mną siedziec zakupił nosidełko , jak przyjedzie mam nadzieje ze juz nie długo nas odwiedzi to wyprubujemy , chyba mała nie bedzie miała z tym problemu bo jej i tak najlepiej na serduchu sie siedzi ![]() dziewczyny czy ten jezyk niemowląt jest przydatny nie czytałam ale zastanawiam sie czy te rady da sie w zycie wprowadzic bo przeciez kazde dziecie jest inne.jejku rozpisałam sie i to jedną reką
__________________
God is a DJ |
|
|
|
#2273 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Silpe, jest przydatny BARDZO
|
|
|
|
#2274 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 554
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20673200]
NUK silikonowy. TT silikonowego olała. A tatuś też śpiewa i głaszcze, czy raczej ogranicza bodźce? Może tymi czynnościami tylko uniemożliwiasz jej zaśnięcie?[/QUOTE] to zakupie tego nuka chyba, może jak poleje go pokarmem to sie zassie... tatuś nie spiewa i nie glaszcze, tula w ramionach, tak jak ja gdy ja wezmę...i wtedy zasypia...a ja głaskałam i spiewałam bo marudziła włózeczku...troche sie uspokajała i dalej w płacz...tata usłyszał,żal sie dziecka zrobiło i koniec z konsekwencją było ![]() [1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20674479]Silpe, jest przydatny BARDZO [/QUOTE]ja kupię wersje papierową, do tej elektronicznej nijak się nie mogę zabrać...mam nadzije,że sie nie zawiode tak jak na "ciężarówce..." tylko,że ja kiepsko widze wprowadzanie zasad po wczorajszej próbie usypiania w łóżeczku...
__________________
Zosia 26.06.2010 |
|
|
|
#2275 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
Ja mam Nuka, silikon i latex - oba idą tak samo dobrze. Samo się nauczy, tzn. już umie, tylko kwestia obczajenia kształtu. No pierniczę takie głupoty, tak od czapy, sama nie wiem co gadam. ![]() [1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20673042] Tatuś syna się nie wyprze [/quote]![]() Po ilości włosów ta ocena? [1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20673042] Dziewczyny, tylko się nie obraźcie... Zauważcie - piszecie, że u innych potrafią się dzieci uspokoić, ew. po jakimś czasie same - one wiedzą, że jesteście zdenerwowane. Postarajcie się olać to, że płaczą - w sensie nie przejmować się, że sąsiedzi, że ludzie na ulicy, że płacze a wam serducho pęka - bo tak naprawdę nie dzieje się dzieciom krzywda, to tylko reakcja na zmęczenie, wzmocniona waszymi nerwami. TO jest cholernie trudne, takie olanie i uspokajanie samej siebie na siłę - wiem, bo nieraz to przechodzę Gdy mi mała zaczyna buczeć a ja w nerwach, to za wszelką cenę próbuję się sama uspokoić najpierw, a dopiero potem podejść. Ew. gdy małż w domu on idzie, jako facet chyba odporniejszy jest na płacz dziecka Taką lekcję cudną jeszcze w szpitalu dostałam - mała buczała, nie wiedziałam, o co chodzi, zawołałam pielęgniarkę, ta wzięła małą na ręce - i natychmiastowa cisza zapadła. A kobieta widząc moją zdurniałą minę od razu powiedziała, że mała buczała, bo czułą moje nerwy. Nic jej nie był0 - najedzona, sucho miała, a jednak ryk był. Zresztą, chyba nawet w Języku niemowląt kobieta pisze, że warto, gdy jest się w nerwach, odczekać chwilę - nawet jeśli dziecko ryczy - i najpierw samej się spróbować uspokoić. To naprawdę mnóstwo daje. Dziecku przez dodatkowe minuty płaczu nic się nie stanie, a w efekcie ten dodatkowy czas może okazać się zbawienny. [/QUOTE] Ja wiem, że masz rację, że to tak działa... Ale nie umiem. Czasem, jak niedawno dziś np. jakoś dałam radę, ale odkładałam, on odjeżdżał i po 5 min. myk, pobudka, a mnie tętno na zamówienie pyk pyk pyk i seta... No siła wyższa. :/ Już nie biorę od razu, czekam aż da sygnał, że jednak się nie podda, sama oddycham jak miech kowalski, uciszam emocje ale akcja serca nie zwalnia na zamówienie. :/ Za bystre. Obstawiam, że dobrze wie co robi. I nieźle mu idzie. Cytat:
Ja ciągle w nadziei, że to minie. Bo w łeb sobie palnę inaczej. Cytat:
Może zapomnieli wyjąć... i dlatego okresu nie mam. ![]() ---------- Dopisano o 17:00 ---------- Poprzedni post napisano o 16:58 ---------- Cytat:
U mnie też błąd był... robiłam ciiii, coś tam szeptałam, a ten mi na rękach marudził po wyjęciu z wyra i za nic nie chciał ucichnąć. Teraz biorę, kiwam się w przód i tył jak w książce pisze... i młody minuta, czasem trzy, ale pychol przymyka... ---------- Dopisano o 17:06 ---------- Poprzedni post napisano o 17:00 ---------- U nas od pobudki o 5 rano... były dziś drzemki: 8:20 - 8: 40 w łóżku naszym, ze mną (potem uparł się że już spać nie będzie i koniec) 9:40 - 12:40 jw. ale już sam (i sam usnął) 14:10 - 15:00 w leżaczku (zasnął mi na rękach przy odbijaniu, obudził się z płaczem, ale już potem przeniesiony do łóżka spać nie chciał; zasypiał kilka razy na minutę, dwie...) 16:45 - do nadal (przypadek - marudził, wzięłam na ręce, żeby uspokoić, bo pora jedzenia już była, jedną ręką mieszałam mleko, na drugiej on zasnął... odłożyłam do leżaka i czekam aż się obudzi na papu) Niewiele tego.
|
||||
|
|
|
#2276 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 453
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
moje dziecie własnie przespało trzecią godz ,
dałam sobie na luz . leze - mała spi a ja nadrobiłam czytanie - pierwszy raz od nie wiem kiedy , przez ten upał młoda spi nerwowo a taki czas spania warabia tylko przy mnie
__________________
God is a DJ |
|
|
|
#2277 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 904
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Potówki traktuję tylko wodą, adaś ma na głowie, we włosach ![]() Cytat:
dzieijszy dzien taki dziwny jakis...przyszedl lezaczek FP i zakupilam w koncu karuzele do lozeczka lezaczek nie zrobil olsniewajacego wrazenia na adamie karuzela juz lepiej, ale i tak mam wrazenie ze to jeszcze n ie to
__________________
Adaś
Agatka |
|||
|
|
|
#2278 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 554
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Moja córcia śpi dziś od 13.00 do do teraz, z przerwą na jedzenie o 16.00, czyli cały dzień...więc pewnie karmienie będzie przed kąpielą...i jak tu wprowadzać regularność?Ciekawe o której i jak zapadnie w nocny sen...
__________________
Zosia 26.06.2010 |
|
|
|
#2279 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
moja po kąpieli i cycu na chwilę padła, wybudził ją gaz w brzuszku. po odbeknięciu i ulaniu dziecku włączył się maruda. babcia próbowała uspokoić, ale młoda z główki walnęła ją w klatę, zrobił się ryk, który utulić mógł tylko cyc. i teraz znów próujemy się odbić i ululać. zapowiada się ciężka samotna noc..
|
|
|
|
#2280 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
|
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.
Jezu dziewczyny tyle napisalyscie ze nie wiem jak to nadrobie...nie czytalam na razie bo...uwaga uwaga...wdrazamy latwy plan, a wlaciwie zaczynamy od wieczorngo usypiania.
Jak pisalam maly od kilku dni jadl co godzine i miarka sie przebrala. Postanowilam wydluzac mu czas miedzy posilkami i usypiac bez cycka...do tej pory smoczynnie zasypial przy nim... Takze w ciagu dnia Szamanko , bawionko...lacznie godzina...po czym godzina okolo usypianie...wiec je co dwie godziny... jutro badz po jutrze chce wydluzyc do 3. Po przeczytaniu wpisu jednej z dziewczyn z jakiegos forum: "Moja 1,5 miesięczna córeczka od jakichś 4 tygodni zasypia pięknie sama dzięki mojemu mężowi. ja oczywiście jak każda pewnie matka mam miękkie serce i jak tylko zaczynała płakać to brałam ją na ręce ale mój mąż stwierdził, że tak do niczego nie dojdziemy i po kąpieli, nakarmieniu i poprzytulaniu odłożył ją do łóżeczka, zgasił światło i czekaliśmy... płakała... pogłaskał po główce (ja nerwowo nie wytrzymywałam i przykrywałam się kołdrą), płakała tak 20 minut aż ucichła i zasnęła, na drugi dzień zrobilismy tak samo . płakała 10 minut i zasneła. na trzeci dzień płakała 2 minuty (wiem bo spojrzałam na zegarek jak zaczynała i była 21.26 a spała już o 21.28 Postanowislam wdrozyc to samo i dziewczyny musicie trzymac kciuki za dalsze postepy i cierpliwosc...bo otoz nakarmilam przed kapiela, nie tak jak do tej pory po... i o dziwo Borys pieknie spedzil kapiel , bez placzu!!! Do tego zostawilam go z tatusiem do usypiania, wyszlam zeby nie plakac i nie popsuc niczego ...po 1.40h okropnego placzu zasnal. Poczekamy jutro czy ten czas sie skroci!!! Jejku z jednej strony mi go szkoda, a z drugiej wiem ze nic mu sie nie dzieje niedobrego. Tatus smyral go caly czas po brzuszku pokazujac ze nie jest sam, dwa razy dostal wode wiec spragniony nie byl...i tak sobie tlumacze ze moze tak bardzo zle mu nie bylo... Eh...jutro w ciagu dnia takze muszep ilnowac by nie spal przy piersi i takze musze sie starac zeby nie usypiac noszac... myslicie ze to dobry plan?? Jejku , kropko...toz Danielek istny aniolek...ja lepiej wkleje jutro foty z usypiania to zobaczycie prawdziwego diabelka
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:59.



[/QUOTE]
Kupiłam małemu zabawkę na fotelik. 


) i tam cięcie w środku było prostopadłe do nacięcia skóry). więc nie wiem czy to to, czy znowu wydziwiam 






Jak jest u Was?
![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)




