|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3181 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 629
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
W piątek zaczynam 38 tc ![]() Mi też najwięcej w udach przybyło teraz to nie jest ważne, ale po porodzie będzie trzeba się wziąć za siebie. Jakieś rowerki i te sprawy.Niezawsze, jak tam skurcze? Itakasia, to się nazywa ekspres. Dobrze, że wszystko skończyło się w szpitalu. Aż sie zaczynam bać, że mam godzinę drogi do szpitala... Misiulka, byłaś bardzo dzielna Jeszcze raz gratulacje!Jak dzisiaj byłam na ktg- ale położna nie przystawiła sondy skurczowej i nie wiem jak mocne są skurcze, które odczuwam Najważeniejsze, że dzidzi tętno było ok![]() Dziewczyny, czy bolą Was palce dłoni? Mnie bolą stawy dłoni jak zginam mocniej i nie wiem co to może być. Są nieznacznie spuchnięte, ale bardzo niewiele. Jusdan- trzymam kciuki, zeby szybko poszło!!! |
|
|
|
|
#3182 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
wiecie co własnie jak poszłam siusiu to na wkładce zobaczyłam wielki biało i troche zielonego gluta
![]() czyżby to był czop??????
__________________
JESTEM MAMUSIĄ ![]() ![]() ![]() ![]() 02.08.2010 r URODZIŁA SIĘ MARTYNKA http://www.suwaczek.pl/cache/db0ed350cf.png |
|
|
|
#3183 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Oj dziewczynki jak dobrze wrócic na forum!! No to od poczatku.
13 w nocy robiliśmy z mężem wywoływanie Juz po sie położyłam i czuję, że leci mi woda. Wypadłam z łóżka i zalałam dywan, podłogę i łazienkę. Strasznie duzo wód mi odeszło. Szybko sprawdziliśmy na necie co i jak, ponieważ nie były zielone to na spokojnie wzięłam prysznic, ogoliłam sie, spakowałam, posprzątałam i pojechaliśmy. Na miejscu rozwarcie na 1,5 cm. Podłączyli mnie do ktg, obok dziewczyna sie darła. Potem kazali nam iśc pod prysznic, lewatywa, ogoliła mnie pani i powrót. Skurcze srednio bolesne, chodziłam, kręciłam biodrami, kładłam sie i tak z 2 godziny. Dali mi jakis lekki lek przeciwbólowy i dalej t samo. Mąż dzielnie poił mnie woda. Nie pamietam dokładnie o której podłączyli mi oxytocyne. No i sie zaczęło. Surcze tak bolesne, że wyłam w niebogłosy, gryzłam męża, swoje ręce, błagałam o pomoc. Ból niewyobrażalny. A one chodziły sprawdzały, pocieszały ze jeszcze troszkę. Byłąm jeszcze z 3 razy pod prysznicem. Nie sikałam od rana więc pęcherz też tamował drogę. No i ciągle 8 cm rozwarcia. Mąz płakał razem ze mną. W końcu po 14 godzinach założyli mi cewnik i zdecydowali sie na cesarke. Już o nia błagałam. No i urodziła się Franek, Bogu dzięki zdrowy i silny. Poród koszmar, ale uwierzcie mi nie drugi dzień nie pamiętałam o bólu.
|
|
|
|
#3184 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Wiem, że ścięgna i stawy rozciągają się pod koniec ciąży w całym ciele. W dłoniach też. Trzeba je ćwiczyć, bo mogą potem być "wypadające"- tak, jakbyś straciła napięcie mięśniowe w dłoniach. Moja kumpela po urodzeniu syna chodziła z powiązanymi w bandaże dłońmi, nie mogła go nosić, bo opadały jej łapki. Myślę, że to to.
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd) Aliska przyszła na świat 18.08.2010. Witaj Kochanie Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013 |
|
|
|
|
#3185 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
justynacz mnie też bolą kości w palcach najbardziej przy zginaniu czasem nawet drętwieją zwłaszcza po nocy i opuchlizna też temu towarzyszy ale wyniki mam ok gin. mówil że to się zdarza a po ciąży samo zniknie.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlzbmhfwta0n05.png 09.08.2010r.g.7.35 2490g 51cm -Karolinka Nasze szczęście
|
|
|
|
#3186 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Hej
mnie ostatnio też pobolewają dłonie, nie wiem co to, szczególnie jak zaciskam pięść. |
|
|
|
#3187 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 629
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
To mnie kochane pocieszyłyście
![]() Mam w bliskiej rodzinie przypadek reumatoidalnego zapalenia stawów, a że ze mnie lekka hipochondryczka to już zaczynałam sobie wkręcać... uff
|
|
|
|
#3188 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
marta współczuję że się tak wymęczyłaś ale dobrze że już po wszystkim i masz Franusia przy sobie on wynagrodzi Ci cały ten ból. Jeszcze raz wielkie gratki
![]()
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlzbmhfwta0n05.png 09.08.2010r.g.7.35 2490g 51cm -Karolinka Nasze szczęście
|
|
|
|
#3189 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Mnie też bolą dłonie jak zaciskam pięści i są lekko spuchnięte, pisałam kiedyś o tym
![]() marta Boże zaczynam coraz bardziej się bać... Jak ja bym chciała bez tej oxy rodzić Dzielna byłaś no i brawa dla tż, najgorsze że ja będę rodzić sama
|
|
|
|
#3190 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 144
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
wlasnie i ja mam to samo budze sie kilka razy w nocy z bólem rąki i jeszcze dretwienie do tego dochodzi a rano nic niemogę wziąsc do ręki bo taka spuchnieta i boli
anuszka -ja własnie tez bede sama rodzic i tez boje sie corazbardziej jak tylko o tym pomysle Edytowane przez alisa32 Czas edycji: 2010-07-21 o 14:22 |
|
|
|
#3191 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Idę się położyć po obiedzie
|
|
|
|
#3192 | ||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
cze mamusie
dużo juz naskrobałyście, dzis czuje sie jakos dziwnie pobolewa mnie brzuch tak okresowo. jusdan trzymam kciuki zeby wszystko poszło szybko i sprawnie. Cytat:
Cytat:
__________________
2010-08-29 cc g.12.00 3550g,57dł urodziła się nasza Kasieńka-nasz skarb skończyłyśmy 7m-cy mamy czetery ząbki i ważymy 9kg, a urosłyśmy duzie duzie 72cm nasz cudny ślub 08.08.2009 |
||
|
|
|
#3193 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Z brzucha już zeszło, z rąk też.. uda jeszcze drapię (z przedniej strony).. pośladki troszynkę.. i teraz chyba mi kostki łapie bo swędzi ale wysypki nie widzę.. nie mam pojęcia co to jest.. do męża się śmiałam, że jakiegoś parcha mam xD a zasypka pomagała o tyle, że nie pociło się to miejsce i nowe nie wyłaziły.. a całe zdrapane miałam aż do krwi i strupki potem też swędziały xD
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
|
#3194 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
![]() Nie bój się słońce!!! Będzie dobrze. Jeśli maluszek jest duży to w szpitalu i tak Ci nie pozwolą go urodzić. W jakim mieście będziesz rodzić?
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd) Aliska przyszła na świat 18.08.2010. Witaj Kochanie Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013 |
|
|
|
|
#3195 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Powiem Ci szczerze, że nie wyobrażam sobie rodzic sama. Chyba bym sie pochlastała. Może tż da sie namówic?
|
|
|
|
#3196 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: TOP/GD
Wiadomości: 5 948
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
nameczylas sie biedna strasznie dobrze ze zrobili wreszcie cesarke
|
|
|
|
|
#3197 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Sms od Jusdan77:
"Pęcherz przebity, masażyk zaliczony, teraz tylko czekamy aż skurcze się zaczną nasilać. Na ktg wyszły 168 max czyli d.pa. Pozdrawiam! Jak nie to oxy."
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
#3198 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Mam taką mała radę dla rodzących. Weźcie sporo koszuli nocnych, bo w upał ja pociłam się jak świnka. Musiałam prać koszule w szpitalu. Oczywiście mój plan uzywania pieluch terowych legł w gruzach
|
|
|
|
|
#3199 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Ja też rodziłam 14 godzin i nie decydowali się na cc z tego względu
a modliłam się o nią.. pozniej jak tętno małemu spadło to powiedzieli ze jeszcze trochę nie podskoczy to pójdę pod nóż... ale podskoczyło ( a ja wtedy w tym bólu myślałam tylko "niech nie wzrasta bo już mam dosyć")Ale cieszę się, że udało mi się małego normalnie urodzić ![]() Choć męka niesamowita.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
#3200 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 950
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Trzymam kciuki!!!
__________________
25.02.1997 24.12.2006 20.06.2009 10.08.2010http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv734rjke2qp.png |
|
|
|
|
#3201 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
|
#3203 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 950
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Dziewczyny mialyscie problemy z oddychaniem? ja wlasnie przed chwila przezylam horror. Jestem sama w domu, nie moglam zlapac powietrza, zrobilo sie takie geste. Wzielam zimny prysznic. Polozylam sie przy wiatraku. Zasnelam i obudzilo mnie uczucie braku dostepu do powietrza. Zadzwonilam do meza. Ma zaraz przyjechac. Teraz juz jest dobrze. Wypilam bardzo duzo zimnej wody.
Jak myslicie czy to jest powod, zeby odwiedzic lekarza? Nie chce panikowac.
__________________
25.02.1997 24.12.2006 20.06.2009 10.08.2010http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv734rjke2qp.png |
|
|
|
#3204 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Tez mi się tak wydaje
![]() Cytat:
Chciałam się położyć... odespać nocne chodzenie... i pupa.. Ziewam, oczy mi się kleją a nie umiem zasnąć. Na obiad mam sałatkę z pomidorów, cebulki i śmietany ale nawet nie chce mi się iść do kuchni. Dobijcie mnie...
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
|
#3205 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 1 988
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Cytat:
Napisz cos wiecej o cesarce? mam sie juz zaczac bac? |
||
|
|
|
#3206 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Dziekuję
![]() Cesarka nie boli Jest takie dziwne uczucie, ale do przeżycia. Potem trochę gorzej, ale ja ciągle byłam na przeciwbólowej kroplówce więc tak na prawdę nie wiem jaki był prawdziwy ból. Zaraz po jest uczucie pieczenia na brzuchu. No i potem jednak rana boli przy wstawaniu, siadaniu, ale nie długo 2/3 dni bardzo, potem słabiej. Ja dostaje zastrzyki przeciwzakrzepowe. Chciałam do ręki i mam mega siniaki, teraz biorę do brzucha. Nie bój sie kochana.
|
|
|
|
#3207 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 8 269
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Cytat:
no i nie dosc ze wysypka, to jeszcze cisnienie mam 94/44... i to jeszcze po spacerze z psem. umieram czy co ? ![]() a dzisiaj wraca moj tatus po 5 miesiacach rejsu |
||
|
|
|
#3208 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
![]() U mnie skurczy brak, przynajmniej nic nie czuje :/ Cytat:
Alutka to raczej normalne w cizazy, ze nie moglas oddechu zlapac czesto tak mialam |
||
|
|
|
#3209 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
a swojemu ginowi nie miałam okazji powiedzieć.. no mogłam po porodzie ale już mi było wtedy wszystko jedno xD
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
|
#3210 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wychodzą maluszki, my gubimy brzuszki- Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz. IX.
Cytat:
Boję się, że będą mi kazali rodzić na siłę. Cytat:
Cytat:
|
|||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:30.




bo ja wczesniej nie rodze i juz to tylko 2 niepelne dni 
teraz to nie jest ważne, ale po porodzie będzie trzeba się wziąć za siebie. Jakieś rowerki i te sprawy.
Jeszcze raz gratulacje!

Juz po sie położyłam i czuję, że leci mi woda. Wypadłam z łóżka i zalałam dywan, podłogę i łazienkę. Strasznie duzo wód mi odeszło. Szybko sprawdziliśmy na necie co i jak, ponieważ nie były zielone to na spokojnie wzięłam prysznic, ogoliłam sie, spakowałam, posprzątałam i pojechaliśmy. Na miejscu rozwarcie na 1,5 cm. Podłączyli mnie do ktg, obok dziewczyna sie darła. Potem kazali nam iśc pod prysznic, lewatywa, ogoliła mnie pani i powrót. Skurcze srednio bolesne, chodziłam, kręciłam biodrami, kładłam sie i tak z 2 godziny. Dali mi jakis lekki lek przeciwbólowy i dalej t samo. Mąż dzielnie poił mnie woda. Nie pamietam dokładnie o której podłączyli mi oxytocyne. No i sie zaczęło. Surcze tak bolesne, że wyłam w niebogłosy, gryzłam męża, swoje ręce, błagałam o pomoc. Ból niewyobrażalny. A one chodziły sprawdzały, pocieszały ze jeszcze troszkę. Byłąm jeszcze z 3 razy pod prysznicem. Nie sikałam od rana więc pęcherz też tamował drogę. No i ciągle 8 cm rozwarcia. Mąz płakał razem ze mną. W końcu po 14 godzinach założyli mi cewnik i zdecydowali sie na cesarke. Już o nia błagałam. No i urodziła się Franek, Bogu dzięki zdrowy i silny. Poród koszmar, ale uwierzcie mi nie drugi dzień nie pamiętałam o bólu.




Dzielna byłaś no i brawa dla tż, najgorsze że ja będę rodzić sama 



