|
Notka |
|
Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#3451 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 927
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
![]()
__________________
Flora by Gucci https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#3452 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 148
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Nie pomyślałam o tym, ale pomysł dobry, do wcielenia w życie
![]() W życiu bym nie pomyślała, że będę sobie włochy na brzuchu wybielać ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3453 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
![]() ![]() Oj chyba nie ma na to recepty co zrobić - spać cały dzień? ![]() ![]() Ja za to chyba zacznę być jędzą dla rodziców...bo jak już wczoraj się żaliłam że twierdzą że jem za mało tak dzisiaj to już w ogóle GRRR! Ja się boję do nich jechać bo wyjadę z brzuchem w obwodzie 190. Dzisiaj dzwonią i oczywiście wywiad co jadłam - no i zrypka. Potem uznali że powinnam pić codziennie sok z marchwi i mam wychodzić z domu na spacer 2godzinny rano - a potem po sok. Jak powiedziałam że zjadłam 2 marchewki to powiedzieli że to i tak za mało i powinnam jeść dużo więcej warzyw... najlepiej każdego codziennie ![]() Kurza stopka...ja nie wytrzymam. Czuję się jak jakiś inkubator do którego trzeba wrzucać wszystko - co by było chociażby z nadmiarem ALE ABY BYŁO. Po porodzie niech mnie na śmieci wyrzucą bo będę pewnie tak wyzuta i zużyta że masakra. ![]() ![]() Jak ja nie lubię jak ktoś mi się wtrąca.... ---------- Dopisano o 15:51 ---------- Poprzedni post napisano o 15:49 ---------- Cytat:
Ja kiedyś miałam 2 ciemne włoski to kupiłam sobie jakiś krem sally hansen... i fakt zrobiły się białe ale dodatkowo skórę też miałam białą w tym miejscu ![]() ![]()
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia ![]() http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
||
![]() ![]() |
![]() |
#3454 | |
BAN stały
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
![]() ![]() ![]() hejka;* ja mam grype zoladkowa ![]() ![]() buzka;* |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3455 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 654
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
A ja byłam wczoraj u mojego brata i bratowej i dostaliśmy mase ubranek po mojej bratanicy - my co prawda będziemy mieli chłopca ale wybierałam takie ubranka unisex
![]() ![]() Ja mam dość spory brzuch jak TŻ zrobi zdjęcie to wstawię ![]() ![]() My zakupy planujemy na jesień też troszkę nie chcemy zapeszać ale jednoczesnie planujemy kupic mieszkanie i wydatków będzie cała masa. Ale nie myslę o tym ![]() Następna wizyta 16 sierpnia ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3456 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 152
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
![]() jak dla mnie tych skurczy poprostu porównac nie mozna... a moze roznica jest z e jak rodzi sie dziecko wazy duzo wiecej i duzo ciezej urodzic i stad silniejsze bole... nie wiem
__________________
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3457 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
no nie wierze....ja dzis prawie sie poryczalam jak zobaczylam moj grubasny blady brzuch plus peeeeelno czarnych wlochow...wkurzylam sie, wzielam elektryczna maszynke i ogolilam
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A co do soku z marchewek to moja mama mi wczoraj dala wyklad ze mam pic wlasnie takie soki 1-dniowe ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#3458 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Zbąszyń, Zielona Góra
Wiadomości: 2 452
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
Cytat:
![]() ![]() a na udach też golę włosy, mimo, że mam jasne, nie cierpię miec owłosionych nóg! nawet zimą...
__________________
|
||
![]() ![]() |
![]() |
#3459 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 152
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
u mnie zaczal sie 14 tydz a brzusio mam juz ogromniasty, pozniej fotki wrzuce... w poprzedniej ciazy taki brzusio mialam w 6 m-ce
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3460 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 239
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Dziewczynki ale macie tempo, kilka dni nieobecnosci na forum i nie daje rady tego wszystkiego nadrobic
![]() make_up_istka ślicznie Ci z brzuszkiem ![]() ![]() tez zauwazylam ze mi sie zagescily wloski na brzusiu, ale jasne sa wiec nic z nimi nie bede kombinowac. Jutro ostatni dzien w pracy i wkoncu na urlop. Co do bolu porodowego, to wychodze z zalozenia ze mamy czas zeby sie jeszcze tym martwic, rozbawilo mnie to porownanie do amputacji, ciekawe kto to wymyslil. Pewnie ze boli, ale nie ma sie co nastawiac na najgorsze. Edytowane przez mila24 Czas edycji: 2010-08-05 o 16:24 |
![]() ![]() |
![]() |
#3461 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 835
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Co do pasów to kupiłam te: http://allegro.pl/item1174871673_pas...ja_gratis.html
Jutro powinny już być, to dam znać jakie są ![]() Zamierzam też kupić te wstawki do powiększania swoich spodni http://allegro.pl/item1167233205_ory..._promocja.html bo te ciążowe mają strasznie szerokie nogawki i tyłki jak dla mnie i tylko w brzuchu nie wiszą... Jedyne dobre były XXS jednej firmy ale strasznie drogie bo 200zł, XS wszystkie wiszą... A na pocieszenie dla tych bez brzuszka - mnie urósł tak mocno w ciągu 1-2 tyg. W 14.tyg. też jak teraz patrzę prawie nie było go widać a teraz brzuchol ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3462 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 148
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
![]() ![]() Z bardziej dołujących zmian: nie mieszczę sie już w żaden stanik ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3463 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
moje koleżanki też nigdy nie goliły włosów na udach...a ja jak zaczęłam to po całości
![]() znajoma ma dość ciemne na udach a ich nie goli i nie wygląda to estetycznie w spódniczce. Ja się martwię co będzie jak TŻ będzie miał mnie ogolić ![]() Wera to dziś spotkanie rodziców? ![]()
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia ![]() http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
![]() ![]() |
![]() |
#3464 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 1 130
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Ja sobie pospałam troszke , jak tak śpie popołudniami to później nic mi się nie chce
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]()
__________________
|
||
![]() ![]() |
![]() |
#3465 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 835
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Ja zaczęłam po prostu systematycznie depilować się woskiem - poza łydkami, bo nie mam cierpliwości zapuszczać - na razie sama, a pod koniec ciąży będę chodzić do kosmetyczki pod domem
![]() |
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#3466 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 1 130
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Kupujesz gotowe plastry z woskiem czy osobno wosk osobno plaster i nakładasz ciepły wosk na skórę tak jak u kosmetyczki ? MOże rzeczywiście czas spróbowac samej hmm
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#3467 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 10
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Czesc dziewczyny!
Dolaczylam do was ponad miesiac temu i codziennie czytam ten watek, ale przyznam szczerze, ze nie mialam sil pisac... Przez caly miesiac nekaly mnie mdlosci i bole brzucha i najchetniej zapadlabym w sen zimowy ;-) Dziekuje wam jednak za wszystkie wesole historie i ciekawe informacje. Od kilku dni zaczelam sie wreszcie lepiej czuc i postaram sie czesciej pisac... Dzisiaj bylam na moim drugim USG (z TZ-em) i moge wam wreszcie przedstawic nasze malenstwo - TZ z duma tlumaczyl dzis pani doktor, ze coreczka jest sliczna i bardzo podobna do mamusi ![]() ![]() Maluch byl bardzo dzielny na badaniu - fikal nozkami i na koniec ladnie sie ustawil do zdjecia z profilu ![]() Molalala, czy moglabym cie prosic o dopisanie mnie do listy ? Greczynka - tp. 23/02/2011 Sciskam was wszystkie bardzo serdecznie PS: Mam nadzieje, ze udalo sie zalaczyc zdjecia - robie to pierwszy raz wiec wybaczcie jesli cos nie wypali Edytowane przez Greczynka Czas edycji: 2010-08-16 o 15:22 |
![]() ![]() |
![]() |
#3468 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Tak tak Greczynka pisz z nami, bo wtedy latwiej, razniej i w ogole weselej
![]() Jejku...jakie to Twoje dzieciatko juz ogromniaste...to moje tez takie juz jest ![]() Jutro ja mam USG ale marne szanse ze w ogole dostane fotke od tej baby ![]() ![]() ![]() No a ja juz po spotkaniu z rodzicami ![]() ![]() ![]() No i oczywiscie na USG jutro jade z mama bo on sie z klientem umowil na 11 (usg o 9:30) a ma tam 450km. Jego mama go prawie zabila tym tonem wypowiadajac "cooooooo?? ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#3469 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 835
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
![]() ![]() ---------- Dopisano o 22:40 ---------- Poprzedni post napisano o 22:30 ---------- Weraa11 a nie macie się za co sami utrzymać i wynająć mieszkania? Bo nie rozumiem, że rodzice nie zgadzają się na mieszkanie razem bez ślubu nawet po narodzinach maluszka. ![]() ![]() Aha, i jeszcze jedno - to co kiedyś ktoś bardzo mądry mi powiedział - pamiętaj, że to Ty musisz przeżyć swoje życie, bo kiedyś sama sobie będziesz musiała przyznać czy dobrze wybrałaś w życiu i że niczego nie żałujesz ![]() Edytowane przez make_up_istka Czas edycji: 2010-08-05 o 21:45 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3470 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
aż przerwałam pisanie notatek...
Wera ! Ja jestem w lekkim szoku, może i mam zupełnie inny świat i zupełnie inne poglądy...bo zamieszkałam z chłopakiem (oczywiście z własnej wygody) kiedy byliśmy jeszcze w bardzo młodym stadium związku. Ale ale...ja nawet nie pomyślałam o tym że bez ślubu bylibyśmy źle postrzegani bo - UWAGA - MAMY XXI wiek. Ja wiem że chodzi o poglądy i wychowanie...w zupełnie innych środowiskach. Myślę że skoro już i tak jest wiele na przekór religii...bo dziecko w drodze - to nie ma co przyspieszać innych rzeczy by jednak było to jakoś "postrzegane i spokojne niby". Uważam - że ani Tobie, ani jemu...ani waszemu dzidziusiowi na dobre to nie wyjdzie. 1 - ślub z brzuchem - niektóre kobiety lubią widzieć siebie w białej sukience i z brzuchem ale odpadają wtedy piękne sukienki o których zawsze się marzyło + taniec czy niektóre potrawy, alkohol = obejść się smakiem 2 - tak jak mówiłam, tyle czasu do porodu...potem poród - potem NAJTRUDNIEJSZY OKRES W WASZYM ŻYCIU - początki życia Waszego dziecka, ja nie mówię że to ma być coś okropnego, ale zdaję sobie sprawę ile związków ma przez to zgrzyty...bo kobieta boi się o dziecko, bo nie ma seksu na początku...bo ma mleczarnię...bo brzuch jeszcze nie jest taki - bo jest zmęczona po porodzie i ogólnie w 1 miesiącu...albo -mcach i mężczyźni niektórzy tego nie rozumieją w najprostszym tego słowa znaczeniu. Ja sama wiem że będę miała przeboje z moim TŻ bo on myśli że będzie kiepsko (wstawanie i w ogóle) ale nie umie się na to nastawić więc sam przeżyje lekki wstrząs - bo nowa osoba w domu to nowe zasady...nowe zwyczaje. Chciałabym Tobie i Twojemu chłopakowi życzyć dużo siły - bo myślę że teraz to już w ogóle potrzebujecie jej dużo. Wasi rodzice Was krzywdzą (taka jest moja opinia) zmuszając Was niemalże do tego byście zdecydowali o czymś do kiedyś tam...bo tak i już. Jesteście dorośli, byliście dorośli dokonując tego co jest w brzuszku - więc podejmujcie sami decyzje bez ich ingerencji. Rozumiem - że musisz się liczyć z rodzicami bo z nimi mieszkasz...ale to już nie jest to co wcześniej. Moi rodzice próbują się wtrącać ale ja biorę pod uwagę teraz moje odczucia...i to co ja chcę i planuję. Mama marudziła dziś - że dobrze by było gdybyśmy się zaręczyli przed narodzinami. No ok...fajne i przyjemne jest to - ale nie odczuwam sama takiej potrzeby bo chcę by to było coś MAGICZNEGO...a nie wymuszonego. I zdaję sobie sprawę z tego - że jak będzie maluch to staniemy się bardziej pewni wielu spraw....dorośli w pewnych decyzjach i pewnie wtedy stanie się to coś MAGICZNEGO - nie wymuszonego niczym i nikim (a przynajmniej będę miała pewność że mnie prawdziwie kocha - po tych wszystkich moich humorkach, potem po widoku porodu...i początków z "obcym" w domu). Werka, jeśli będziecie tak zmuszani do decyzji to głównie odbije się to na tobie - sama to widzisz - twój TŻ chodzi zły. Wiesz...on chyba sam myśli że będzie lepiej jeśli poczekacie i on to przetrawi jeszcze - zobaczy czy PODOŁA. Po jaki kij macie się wiązać ślubem....skoro może się okazać że on przy narodzinach "pęknie" i ucieknie - albo będzie czuł się "przykuty" do Was...i będzie tobie doskwierał i dziecku - będzie się wynaturzać...bo mu coś w życiu nie wyszło. Nie wiem...nie wiem - przemyśl to wszystko, jak dla mnie to to jakieś dziwne rzeczy - za szybko wszystko wszyscy chcą. A powiedz mi - jak ślubu nie weźmiecie to razem nie zamieszkacie tak? A co wy niewolnicy jesteście że nie możecie podjąć decyzji? a jeśli dostaniecie po ślubie zgodę...to niby gdzie będziecie mieli mieszkać...i tak z rodzicami? ---------- Dopisano o 22:50 ---------- Poprzedni post napisano o 22:47 ---------- Werko make_up_istka dobrze mówi - samemu jest ciężko wychować i tworzyć wszystko na samym początku, skoro istnieje mozliwość by byli rodzice przy dziecku razem - to niech twoi rodzice tego nie zaburzają; sami nie pamiętają jak było ciężko i jak razem do Ciebie wstawali? Ja już zapowiedziałam TŻ że musimy podzielić się tak by starczyło siły na dziecko...i na cieszenie się dzieckiem oraz nami wszystkimi ![]() ![]()
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia ![]() http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
![]() ![]() |
![]() |
#3471 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Kuuuurde napisalam do was tyle i wszystko mi gdzies ucieklo
![]() Juz z nerwow nie pamietam co tam napisalam... No w kazdym badz razie zamieszkac razem nie mozemy bo ja studiuje dziennie a moj tz nie da rady utrzymac 3 osob plus wynajac mieszkanie co by wyszlo pewnie ok.1tys zl. Chociaz nie chce wierzyc ze rodzice sie nie zgodza zebysmy mieszkali razem jak juz bedzie to dziecko a data slubu bedzie dokladnie okreslona...A jak nie to trudno...bede miec strasznie ciezko bo to ja bede sie uczyc i zajmowac dzieckiem ;/Poza tym boje sie czy faktycznie wytrzymam nerwowo w takiej sytuacji, do tego wygladajac tak jak bede wygladala, czujac sie po porodzie tak jak bede sie czula, do tego tak jak piszecie nie mogac uprawiac seksu i majac zamiast biustu jakies wymiona doslownie...;/do tego faceta na odleglosc ktory pewnie nie bedzie w ogole wyrozumialy dla mnie i bedzie mi tylko jeszcze bardziej utrudnial...i obawiam sie ze przez ten caly szok to my sie jeszcze rozstaniemy ;/ tak samo boje sie tego slubu po porodzie ze bede obolala, ze moze bede miec jakas depresje, co z dzieckiem zrobimy na ta noc, co jak dziecko bedzie chore i nawet nie bedziemy miec glowy zeby planowac slub....sa obawy dlatego rodzice mowili nam ze lepiej miec to z glowy niz odkladac na pozniej bo roznie to moze byc... Jakby chociaz moj facet mowil mi ze mnie bardzo kocha itd. to by mi moze bylo latwiej sie im przeciwstawic i bym nie miala tylu obaw... Teraz tez sie do mnie nie odzywa a to wcale dobrze na mnie nie wplywa... No ale poruszany byl tez dzis temat porodu....to ja mowie ze nie ma o czym gadac bo on i tak ze mna nie wejdzie na sale porodowa...to jego mama wtedy powiedziala, ze dobrze by bylo jakby byl, zeby zobaczyl przez co kobieta musi przejsc....i on wtedy powiedzial ze nie mowi ze nie chce byc przy porodzie i ze go nie bedzie....kiedys niby mi tak powiedzial w zartach...taaa juz go widze jak on sobie w tej sprawie zartuje...ale jego tata powiedzial zeby lepiej poszedl, bo i tak bedzie przy mojej glowie wiec nic strasznego nie zobaczy a jak bedzie mdlec to mu wsadza taka mega igle w tylek i juz mu bedzie lepiej ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
#3472 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
moi znajomi byli w podobnej sytuacji - tzn. krótka znajomość i ciąża - wzięli ślub cywilny żeby nie było problemu z nazwiskiem dziecka - nie było wtedy żadnego wesela, zamieszkali razem, pobrali się a ślub kościelny wzięli gdy dziecko miało około 2 lata i wtedy zorganizowali tez wesele.
|
![]() ![]() |
![]() |
#3473 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 10
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
[QUOTE=weraa11;21181468] Jejku...jakie to Twoje dzieciatko juz ogromniaste...to moje tez takie juz jest
![]() Wera: prawdziwy z niego wielkolud - cale 4,4 cm ![]() *** Ojej, bardzo mi przykro, ze rodzina funduje ci/wam takie stresy ![]() A teraz najwazniejsza jestes oczywiscie ty i twoja ciaza. Potrzebujesz spokoju, a nie klotni z rodzicami czy TZ-em. Trzymaj sie i mysl przede wszystkim o tym, co najlepsze dla ciebie i malucha ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3474 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Wercia ja już sama nie wiem ... ale martwię się o Ciebie; ta sytuacja wydaje mi się strasznie trudna - z 1 strony i rodzice i pewnie Ty też chcesz mieć potwierdzenie jakoś tej miłości - nie bać się że on odejdzie z dnia na dzień, że w sumie ślub to takie już wkroczenie w dorosłe i świadome życie. Z drugiej strony on wcale nie wykazuje się być dojrzały do wszystkiego - samo zachowanie, obrażenie i do Ciebie pretensje - że nie przeciwstawiłaś się temu co mówili rodzice. Mam wrażenie, że on ma ciężki charakter i lubi stawiać na swoim chociaż do końca sam nie wie czego chce.
Jeśli faktycznie tak jakoś będzie dla Was lepiej - to weźcie ślub cywilny a kościelny jak maluch podrośnie - sama radość jak Wam będzie sypać kwiatki w kościele taki tuptający dzieciaczek. Uważam że na początku moglibyście zamieszkać z którymiś z rodziców RAZEM...opiekując się maluchem i prosząc o pomoc i wyrozumiałość rodziców - niech Was nauczą tego co mogą i będą dla Was oparciem, a nie instytucją podejmującą za Was decyzje ![]() Mam nadzieję, że jakoś pozytywnie to rozwiążecie - bez trudów dla Ciebie i maluszka - pamiętaj że JESTEŚCIE NAJWAŻNIEJSI choćby się paliło i waliło to Wasze samopoczucie i zdrowie jest teraz NAJ NAJ ważniejsze. Ja jestem od wczoraj strasznie zestresowana...nie mogę spać, martwię się. Cieszę się że idę dziś na to USG 3D bo (mam nadzieję) uspokoję swoje stargane nerwy. Jak 18 lipca zaczęło mi się zapalenie tam na dole...tak ustało na 1 dzień po tygodniu - potem a piać na nowo. Mam już drugi antybiotyk po stwierdzeniu że to grzybica ciążowa (ja już mam wizję bakterii coli czy coś - bo niby to wyszło po tym jak poszłam nad jezioro) i dalej jest kiepsko, zaczynam się bać o malucha ![]() Ja już nie wiem co mam robić, stresuję się ![]()
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia ![]() http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
![]() ![]() |
![]() |
#3475 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Tricity
Wiadomości: 2 156
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
czy ktoras z was odczuwa w nocy skurcze nog albo w dzien mrowienie lydek? co to moze byc-zylaki czy moze brak jakis witamin?
ja tak mam od kilku dni i sie zastanawiam...na razie nie przeszkadza za bardzo...moze samo zniknie jak inne objawy...
__________________
Cuda wianki preferencje Filipek jest juz z nami od 09.01.2011 Borysek ur. 05.04.2013 Vivere non necesse est. Navigare necesse est. |
![]() ![]() |
![]() |
#3476 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: sosnowiec
Wiadomości: 570
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Dzień dobry
![]() Cytat:
![]() Na pewno będzie wszystko dobrze... Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#3477 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 1 061
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ---------- Dopisano o 08:56 ---------- Poprzedni post napisano o 08:49 ---------- wera: ja niestety znam podobna wersje ale taka bez happy endu: chłopak nie chciał dziewczyna nie chciała go zmuszać ale rodzice stwierdzili że bez ślubu nie ma o czym gadac wiec wzieli kościelny dla rodziców spokoju a dziś w ich domu rozgrywa się pieklo: ona z dzieciakami w domu a on przychodzi pijany, zły albo w ogole nie przychodzi do domu... rozwodu nie chca "dla dobra dzieci" a zreszta jak ona by teraz je utrzymala skoro od poczatku nie pracuje a teraz ze znalezieniem dobrej pracy ciezko wiec i finansowo jest teraz zalezna... czasem lepiej postawic na swoim i poczekac i sytuacja sama pewno sie rozwiaze jak dziecko przyjdzie na swiat- sa faceci którzy dopiero wtedy dojrzewają i może Twój należy do takich ... a może nie... |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3478 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 927
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
tez przeczytałam i oczom nie wierzę- rodzice się nie zgodzą...hm,...... no ddla mnie tez iiny swiat. Tym bardziej, ze to właśnie moja siostra (21 l.) wpadła ze swoim chłopakiem, ona zaczęła szukać pracy, on studiuje. Ale mieszkają z mamą, bo na razie nie ma za co sie utrzymac. Wyremontowali mieszkanie. Fakt, sytiacja daaleka od idealnej, a po nich niestety wiek widac, ale cóż trzeba przez to przejść, OBOJE muszą stawic czoła, a nie tylko matka dziecka.
Naprawdę jestem w komfortowej sytuacji, dawno za mną pierwsza młodość, miałam czas na podróże i szaleństwa, mamy pracę niezłą, choć do rewelki daaleko, mieszkanie, auto. Dziecko zaplanowane. Ile nam łatwiej się wchodzi w nowe role. Dlatego jak komuś powinie się noga trzeba mu pomóc, zeby nie schrzanił sobie zycia i i nie podjął błędnych decyzji, które zaważą na reszcie zyca. Po to są rodzice. Przynajmniej u mnie w rodzinie tak to funkcjonuje. Rodzice starsi, niech naprowadzą dzieci, podpowiedzą im. pomogą, wyrażą swoje zdanie, ale niech nie grożą, zabraniają (chyba, że ewidentnej głupoty;-)) Mnie szlag u mnie trafia bo dookoła , sorry, debile mieszkają. Nie ma nocy bez głośnikow na parapecie i umcy umcy, krzyków pijackich. Dodam,że nie mieszkam w slamsowie, a na malutkim osiedlu z połowy lat 90. Zastanawiam się co robią rodzice tej dzieciarni, bo to ona daje czadu, a jest mocno małoletnia. Rozumiem od czasu do czasu. Ale w te wakacje czuje jakbym mieszkała nad ulica z imprezowniami na Ibizie. Ja chcę znać płeć. Moje bobo ma chyba już ok 10 cm;-)
__________________
Flora by Gucci https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
|
![]() ![]() |
![]() |
#3479 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
Nie czytaj internetu, ja zauważyłam, że cokolwiek się nie wpisze to jest że ciąza obumarła, poronienie itp. Ja jak przeczytałam o powyższonym TSh to tez mi wyszło że jak nie ciąza martwa to dziecko z wadami genetycznymi. A lekarze mnie uspokoili. Groźne jest nie leczone a ty leczysz wiec sie nie martw. W internecie zauwazyłam, jezeli chodzi o choroby jest dokładnie tak jak w książce medycznej którą mają moi znajomi - cokolwiek nie sprawdzą to jest to rak - boli łokiec - diagnoza może być rak, boli krzyż - diagnoza rak nerki. Na początku po 2 diagnozach to się strasznie przestraszyli - bo sprawdzali akurat takie coś co te diagnozy miały jakies uzasadnienie ale póxniej jak przeglądneli całą ksiażkę to tylko się z niej nabijamy. Cokolwiek by nie dolegało - rak. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3480 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 316
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Ja w każdym tygodniu tu sprawdzam , jak wygląda i rozwija się mój dzidzius
![]() http://www.brzuszek.net/16_tydzien_ciazy.html |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:03.