"Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011 - Strona 116 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-08-05, 14:44   #3451
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 927
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Zadie Pokaż wiadomość
Parę dni laby i potem parę godzin nadganiania, ależ styczniówki produktywne

make_up_istka, cudny brzuszek, zwłaszcza, żeś szczuplutka U mnie jeszcze nic nie widać, choć już 16tc, a gabaryty mam podobne... W weekend TŻ robił mi zdjęcia w stroju, chciałam pierwsze ciężarowe, ale d..a blada, będę musiała jeszce poczekać.

Wczoraj kąpiąc się poczułam pierwsze ruchy- od razu sprawdziłam w necie, czy to możliwe w tak wczesnej jeszcze ciąży, bo strasznie mnie to zdziwiło. Okazuje się, że tak i intuicja mnie nie myliła.

JeSuisUnPapillon, ja też mam owłosiony brzuch Najpierw się przeraziłam, ale przeczytałam, że to całkiem normalne, uff... Za to włoski na nogach i rękach praktycznie przestały rosnąć, tak jakby całe owłosienie wywędrowało na brzuszek

Zrobiłam się strasznie trudną partnerką dla mojego TŻ: marudzę, płaczę, narzekam na niego strasznie, a jest fantastycznym facetem i bardzo mi pomaga, wyręcza niemalże we wszystkim. Boję się, że jak tak dalej pójdzie, to on naprawdę zacznie myśleć, że jestem z nim nieszczęśliwa i będzie się stresować jeszcze bardziej.... Co robić by nie być taką jędzą?...
mozna włoski smarowac woda utleniona- wtedy zjasnieją dodam- niczym to nie grozi;-)
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 14:49   #3452
Zadie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 148
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Nie pomyślałam o tym, ale pomysł dobry, do wcielenia w życie

W życiu bym nie pomyślała, że będę sobie włochy na brzuchu wybielać
Zadie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 14:51   #3453
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Zadie Pokaż wiadomość
Parę dni laby i potem parę godzin nadganiania, ależ styczniówki produktywne

make_up_istka, cudny brzuszek, zwłaszcza, żeś szczuplutka U mnie jeszcze nic nie widać, choć już 16tc, a gabaryty mam podobne... W weekend TŻ robił mi zdjęcia w stroju, chciałam pierwsze ciężarowe, ale d..a blada, będę musiała jeszce poczekać.

Wczoraj kąpiąc się poczułam pierwsze ruchy- od razu sprawdziłam w necie, czy to możliwe w tak wczesnej jeszcze ciąży, bo strasznie mnie to zdziwiło. Okazuje się, że tak i intuicja mnie nie myliła.

JeSuisUnPapillon, ja też mam owłosiony brzuch Najpierw się przeraziłam, ale przeczytałam, że to całkiem normalne, uff... Za to włoski na nogach i rękach praktycznie przestały rosnąć, tak jakby całe owłosienie wywędrowało na brzuszek

Zrobiłam się strasznie trudną partnerką dla mojego TŻ: marudzę, płaczę, narzekam na niego strasznie, a jest fantastycznym facetem i bardzo mi pomaga, wyręcza niemalże we wszystkim. Boję się, że jak tak dalej pójdzie, to on naprawdę zacznie myśleć, że jestem z nim nieszczęśliwa i będzie się stresować jeszcze bardziej.... Co robić by nie być taką jędzą?...
nie jestem sama!

Oj chyba nie ma na to recepty co zrobić - spać cały dzień? chyba nie, wytrzyma bo kocha.

Ja za to chyba zacznę być jędzą dla rodziców...bo jak już wczoraj się żaliłam że twierdzą że jem za mało tak dzisiaj to już w ogóle GRRR! Ja się boję do nich jechać bo wyjadę z brzuchem w obwodzie 190.
Dzisiaj dzwonią i oczywiście wywiad co jadłam - no i zrypka.
Potem uznali że powinnam pić codziennie sok z marchwi i mam wychodzić z domu na spacer 2godzinny rano - a potem po sok.
Jak powiedziałam że zjadłam 2 marchewki to powiedzieli że to i tak za mało i powinnam jeść dużo więcej warzyw... najlepiej każdego codziennie i to samo z owocami.
Kurza stopka...ja nie wytrzymam. Czuję się jak jakiś inkubator do którego trzeba wrzucać wszystko - co by było chociażby z nadmiarem ALE ABY BYŁO. Po porodzie niech mnie na śmieci wyrzucą bo będę pewnie tak wyzuta i zużyta że masakra.

Jak ja nie lubię jak ktoś mi się wtrąca....

---------- Dopisano o 15:51 ---------- Poprzedni post napisano o 15:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Zadie Pokaż wiadomość
Nie pomyślałam o tym, ale pomysł dobry, do wcielenia w życie

W życiu bym nie pomyślała, że będę sobie włochy na brzuchu wybielać
Fakt Muron dobry pomysł

Ja kiedyś miałam 2 ciemne włoski to kupiłam sobie jakiś krem sally hansen... i fakt zrobiły się białe ale dodatkowo skórę też miałam białą w tym miejscu
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 15:14   #3454
Molalala
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Z bajki....
Wiadomości: 230
GG do Molalala
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki
Nadrabiam to co znowu przegapiłam

Naprawdę nie wiem po co Wy się już tak strasznie nastawiacie na poród. Kurcze, nie dość że tyle czasu jeszcze, to naprawdę nie ma sensu czytać czyichś opisów. Nie dość że każdy inaczej to odczuwa psychicznie i fizycznie, to to Wam nie pomoże. Ja najbliższym zapowiedziałam że nie mam ochoty słuchać ani rozmawiać o porodach. To moja prywatna i intymna sprawa i będę o tym rozmawiać tylko jeśli sama będę tego potrzebować. Na razie wystarczy mi mój TŻ. Nie panikuję, zdecydowałam jak rodzę i wierzę że dam radę

Ja jeszcze nie czuję ruchów ale mam nadzieję wkrótce poczuć
Wczoraj zamówiłam parę pasów ciążowych i nie mogę się doczekać aż dojdą do mnie!

A to mój ponad 16.-tygodniowy brzuszek - zdj. by TŻ
sliczny

hejka;*

ja mam grype zoladkowa i nie daje rady......

buzka;*
Molalala jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 15:25   #3455
gabishing
Rozeznanie
 
Avatar gabishing
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 654
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

A ja byłam wczoraj u mojego brata i bratowej i dostaliśmy mase ubranek po mojej bratanicy - my co prawda będziemy mieli chłopca ale wybierałam takie ubranka unisex Kupujemy tez od nich wózek, jak juz będzie w domu to wstawię zdjęcia, mamy też wziąć od nic fotelik samochodowy bo ich młoda niedługo z niego wyrośnie to tak akurat nasz mały "dorośnie" do niego

Ja mam dość spory brzuch jak TŻ zrobi zdjęcie to wstawię w "normalnych" spodniach nie daję rady siedzieć w pracy przestawiam się już na ciążowe.

My zakupy planujemy na jesień też troszkę nie chcemy zapeszać ale jednoczesnie planujemy kupic mieszkanie i wydatków będzie cała masa. Ale nie myslę o tym

Następna wizyta 16 sierpnia a na początku września USG połówkowe.
gabishing jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 15:34   #3456
Stokrotka81
Wtajemniczenie
 
Avatar Stokrotka81
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 152
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez sylfiaaa Pokaż wiadomość
Skąd wiesz że nie jest taki sam ? Poroniłas ?

Ja nigdy nie rodziłam, natomiast roniłam, przez 3 godziny miałam takie skurcze że płakałam z bólu na co pani położna powiedziała ; kochanie nic nie mogę Ci dac na zmniejszenie bólu, musisz przeżyć i się przyzwyczajać bo to jest taki ból jak do porodu tylko Ty ronisz, nigdy nie zapomnę jej słów i mojego bólu
niestety tak i cierpialam cala noc, zadnego przeciwbolowego ani nic, nawet wody nie moglam

jak dla mnie tych skurczy poprostu porównac nie mozna... a moze roznica jest z e jak rodzi sie dziecko wazy duzo wiecej i duzo ciezej urodzic i stad silniejsze bole... nie wiem
__________________
Stokrotka81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 16:05   #3457
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

no nie wierze....ja dzis prawie sie poryczalam jak zobaczylam moj grubasny blady brzuch plus peeeeelno czarnych wlochow...wkurzylam sie, wzielam elektryczna maszynke i ogolilam wiem ze glupio zrobilam ale jak bylam jeszcze nastolatka to ogolilam doslownie cale cialo bo naogladalam sie tych gazet a tam wszystkie laski zero wloskow (photoshop ) no i tak sobie raz na rok gole brzuch ale etraz rto juz w ogole mam same wlosy...ale jak bede miec wiekszy brzuch to chyba bede penseta wyrywac zeby dziecko nie wyskoczylo od tego dzwieku elektrycznej golarki wieeeem ze glupio robie ale jak juz zaczelam golic to musze...tak samo jak wlosy na udach....wiele kobiet nie goli ale ja jak bylam mloda i glupia golilam tam tez regularnie i teraz juz musze je golic...

A co do soku z marchewek to moja mama mi wczoraj dala wyklad ze mam pic wlasnie takie soki 1-dniowe
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-08-05, 16:16   #3458
kma1982
Wtajemniczenie
 
Avatar kma1982
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Zbąszyń, Zielona Góra
Wiadomości: 2 452
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Stokrotka81 Pokaż wiadomość
niestety tak i cierpialam cala noc, zadnego przeciwbolowego ani nic, nawet wody nie moglam
ja od rana jednego dnia do 12:00 drugiego nic nie jadłam a i pic mogłam tylko na początku, bo nie wiedzieli kiedy pójdę na zabieg i musiałam byc gotowa w razie W...
Cytat:
Napisane przez weraa11 Pokaż wiadomość
no nie wierze....ja dzis prawie sie poryczalam jak zobaczylam moj grubasny blady brzuch plus peeeeelno czarnych wlochow...wkurzylam sie, wzielam elektryczna maszynke i ogolilam wiem ze glupio zrobilam ale jak bylam jeszcze nastolatka to ogolilam doslownie cale cialo bo naogladalam sie tych gazet a tam wszystkie laski zero wloskow (photoshop ) no i tak sobie raz na rok gole brzuch ale etraz rto juz w ogole mam same wlosy...ale jak bede miec wiekszy brzuch to chyba bede penseta wyrywac zeby dziecko nie wyskoczylo od tego dzwieku elektrycznej golarki wieeeem ze glupio robie ale jak juz zaczelam golic to musze...tak samo jak wlosy na udach....wiele kobiet nie goli ale ja jak bylam mloda i glupia golilam tam tez regularnie i teraz juz musze je golic...
Też spojrzałam na swój brzuch z ciekawości i mam pełno włosów, nie są nawet krótkie na szczęście jestem jasną blondynką więc ujdzie
a na udach też golę włosy, mimo, że mam jasne, nie cierpię miec owłosionych nóg! nawet zimą...
__________________
kma1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 16:23   #3459
Stokrotka81
Wtajemniczenie
 
Avatar Stokrotka81
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 152
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

u mnie zaczal sie 14 tydz a brzusio mam juz ogromniasty, pozniej fotki wrzuce... w poprzedniej ciazy taki brzusio mialam w 6 m-ce
__________________
Stokrotka81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 16:23   #3460
mila24
Raczkowanie
 
Avatar mila24
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 239
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Dziewczynki ale macie tempo, kilka dni nieobecnosci na forum i nie daje rady tego wszystkiego nadrobic
make_up_istka ślicznie Ci z brzuszkiem ja caly czas czekam i na brzuszek i na ruchy, ale zaczelam juz 16 tydz wiec chyba juz niedlugo, zauwazylam ze pierwsze rybaczki jeansowe sa na mnie juz za obcisle i uwieraja najwyzszy czas.
tez zauwazylam ze mi sie zagescily wloski na brzusiu, ale jasne sa wiec nic z nimi nie bede kombinowac. Jutro ostatni dzien w pracy i wkoncu na urlop.
Co do bolu porodowego, to wychodze z zalozenia ze mamy czas zeby sie jeszcze tym martwic, rozbawilo mnie to porownanie do amputacji, ciekawe kto to wymyslil. Pewnie ze boli, ale nie ma sie co nastawiac na najgorsze.

Edytowane przez mila24
Czas edycji: 2010-08-05 o 16:24
mila24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 16:26   #3461
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 835
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Co do pasów to kupiłam te: http://allegro.pl/item1174871673_pas...ja_gratis.html
Jutro powinny już być, to dam znać jakie są
Zamierzam też kupić te wstawki do powiększania swoich spodni http://allegro.pl/item1167233205_ory..._promocja.html bo te ciążowe mają strasznie szerokie nogawki i tyłki jak dla mnie i tylko w brzuchu nie wiszą... Jedyne dobre były XXS jednej firmy ale strasznie drogie bo 200zł, XS wszystkie wiszą...

A na pocieszenie dla tych bez brzuszka - mnie urósł tak mocno w ciągu 1-2 tyg. W 14.tyg. też jak teraz patrzę prawie nie było go widać a teraz brzuchol
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-08-05, 16:43   #3462
Zadie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 148
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
Co do pasów to kupiłam te: http://allegro.pl/item1174871673_pas...ja_gratis.html
Jutro powinny już być, to dam znać jakie są
Zamierzam też kupić te wstawki do powiększania swoich spodni http://allegro.pl/item1167233205_ory..._promocja.html bo te ciążowe mają strasznie szerokie nogawki i tyłki jak dla mnie i tylko w brzuchu nie wiszą... Jedyne dobre były XXS jednej firmy ale strasznie drogie bo 200zł, XS wszystkie wiszą...

A na pocieszenie dla tych bez brzuszka - mnie urósł tak mocno w ciągu 1-2 tyg. W 14.tyg. też jak teraz patrzę prawie nie było go widać a teraz brzuchol
To może i dla mnie jest nadzieja Póki co prezentuję look: permanentne wzdęcie

Z bardziej dołujących zmian: nie mieszczę sie już w żaden stanik A zawsze miałam spory biust, zaczynam się czuć jak cysterna na mleko
Zadie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 17:09   #3463
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

moje koleżanki też nigdy nie goliły włosów na udach...a ja jak zaczęłam to po całości bo w sumie trochę ten mech mnie wkurzał;
znajoma ma dość ciemne na udach a ich nie goli i nie wygląda to estetycznie w spódniczce.
Ja się martwię co będzie jak TŻ będzie miał mnie ogolić w styczniu ... bo on powiedział że się boi cokolwiek robić z moją maszynką. Ech!

Wera to dziś spotkanie rodziców?
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 17:31   #3464
sylfiaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 1 130
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Ja sobie pospałam troszke , jak tak śpie popołudniami to później nic mi się nie chce

Cytat:
Napisane przez weraa11 Pokaż wiadomość
no nie wierze....ja dzis prawie sie poryczalam jak zobaczylam moj grubasny blady brzuch plus peeeeelno czarnych wlochow...wkurzylam sie, wzielam elektryczna maszynke i ogolilam wiem ze glupio zrobilam ale jak bylam jeszcze nastolatka to ogolilam doslownie cale cialo bo naogladalam sie tych gazet a tam wszystkie laski zero wloskow (photoshop ) no i tak sobie raz na rok gole brzuch ale etraz rto juz w ogole mam same wlosy...ale jak bede miec wiekszy brzuch to chyba bede penseta wyrywac zeby dziecko nie wyskoczylo od tego dzwieku elektrycznej golarki wieeeem ze glupio robie ale jak juz zaczelam golic to musze...tak samo jak wlosy na udach....wiele kobiet nie goli ale ja jak bylam mloda i glupia golilam tam tez regularnie i teraz juz musze je golic...

A co do soku z marchewek to moja mama mi wczoraj dala wyklad ze mam pic wlasnie takie soki 1-dniowe
U mnie to samo z włoskami , na dodatek jestem brunetką mam ciemne i bardzo grube i już mam ich dosyć, nie wyrabiam z goleniem zastanawiam się nad depilację woskiem u kosmetyczki

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
moje koleżanki też nigdy nie goliły włosów na udach...a ja jak zaczęłam to po całości bo w sumie trochę ten mech mnie wkurzał;
znajoma ma dość ciemne na udach a ich nie goli i nie wygląda to estetycznie w spódniczce.
Ja się martwię co będzie jak TŻ będzie miał mnie ogolić w styczniu ... bo on powiedział że się boi cokolwiek robić z moją maszynką. Ech!

Wera to dziś spotkanie rodziców?
Na udach też gole, niestety zaczęłam jako małolata . Musiały byc dość widoczne skoro to zrobiłam i nawet na rękach raz ogoliłam ale teraz pomimo tego że mam spore nie gole bo bym już zwariowała
__________________

sylfiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 17:39   #3465
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 835
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Ja zaczęłam po prostu systematycznie depilować się woskiem - poza łydkami, bo nie mam cierpliwości zapuszczać - na razie sama, a pod koniec ciąży będę chodzić do kosmetyczki pod domem nie wyobrażam sobie żeby mój TŻ miał mi cokolwiek depilować, choćby nogę.
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2010-08-05, 18:00   #3466
sylfiaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 1 130
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
Ja zaczęłam po prostu systematycznie depilować się woskiem - poza łydkami, bo nie mam cierpliwości zapuszczać - na razie sama, a pod koniec ciąży będę chodzić do kosmetyczki pod domem nie wyobrażam sobie żeby mój TŻ miał mi cokolwiek depilować, choćby nogę.
Kupujesz gotowe plastry z woskiem czy osobno wosk osobno plaster i nakładasz ciepły wosk na skórę tak jak u kosmetyczki ? MOże rzeczywiście czas spróbowac samej hmm
__________________

sylfiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 20:57   #3467
Greczynka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 10
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Czesc dziewczyny!

Dolaczylam do was ponad miesiac temu i codziennie czytam ten watek, ale przyznam szczerze, ze nie mialam sil pisac... Przez caly miesiac nekaly mnie mdlosci i bole brzucha i najchetniej zapadlabym w sen zimowy ;-) Dziekuje wam jednak za wszystkie wesole historie i ciekawe informacje. Od kilku dni zaczelam sie wreszcie lepiej czuc i postaram sie czesciej pisac...

Dzisiaj bylam na moim drugim USG (z TZ-em) i moge wam wreszcie przedstawic nasze malenstwo - TZ z duma tlumaczyl dzis pani doktor, ze coreczka jest sliczna i bardzo podobna do mamusi . On ma prawdziwa obsesje na punkcie coreczki, wybral juz nawet imie - Irini. Mi tez, przyznam szczerze, marzy sie dziewczynka - ale z drugiej strony bede szczesliwa z kazdej opcji 17-go mam USG genetyczne i badania krwi - no i znowu sie bede martwic czy wszystko jest w porzadku...
Maluch byl bardzo dzielny na badaniu - fikal nozkami i na koniec ladnie sie ustawil do zdjecia z profilu Aha, podobno mamy sie nie sugerowac "ogonkiem" widocznym na zdjeciu nr 1 ;-)

Molalala, czy moglabym cie prosic o dopisanie mnie do listy ?
Greczynka - tp. 23/02/2011

Sciskam was wszystkie bardzo serdecznie

PS: Mam nadzieje, ze udalo sie zalaczyc zdjecia - robie to pierwszy raz wiec wybaczcie jesli cos nie wypali

Edytowane przez Greczynka
Czas edycji: 2010-08-16 o 15:22
Greczynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 21:18   #3468
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Tak tak Greczynka pisz z nami, bo wtedy latwiej, razniej i w ogole weselej
Jejku...jakie to Twoje dzieciatko juz ogromniaste...to moje tez takie juz jest ?
Jutro ja mam USG ale marne szanse ze w ogole dostane fotke od tej baby Jutro ide do niej ostatni raz...sprawdzalam z ciekawosci opinie o niej, tam gdzie pisza o wsyzstkich lekarzach...i ten moj co jest taki super ma 60% a jest naprawde ekstra....a ta baba ma -15% ten minus to nie pomylka

No a ja juz po spotkaniu z rodzicami ogolnie zaskoczyli mnie...bo pisalam wam co ustalilam z TŻ'em...najpierw zareczyny, porod, slub. Wiedzialam ze moi rodzice sa przeciwko ale TŻ mi powiedzial ze jego rodzice popieraja nasza kolejnosc. Oni przychodza...i mowia...: "Nie...wg nas to ni jest dobra kolejnosc, co jest przeszkoda zeby wziac slub teraz jesli jest to mozliwe" itd.itd. Moj TŻ taki wkurzony jak nigdy..na koniec jeszcze na mnie sie wkurzyl, ze ja nie bronilam naszej wersji...ale argumenty rodzicow byly tak dobrane ze ja naprawde nie wiedzialam co powiedziec zeby nas bronic... Poza tym mi jest ogolnie obojetne jaka jest kolejnosc...ale tak naprawde malo mam do gadania...bo jakbym chciala teraz slub (przed porodem) to nie oswiadcze sie przeciez jemu, to on musi a tez nie bede go ciagnac do oltarza na sile a nawet jakby mi sie to udalo to potem bede miec do konca zycia do sluchania ze go zmusilam do tego slubu...wiec jeszcze takiej gadki z jego strony mi brakue... Ogolnie jest obrazony na wszystkich...rodzice dali nam czas do niedzieli...mowia ze wybor jest nasz ale nie zgadzaja sie zebysmy bez slubu mieszkali razem, nawet jak sie urodzi na czym ucierpie przede wszystkim ja...;/ no i troche go sproawdzili na ziemie ze ma sie mna opiekowac, spedzac ze mna czas i ze to ja jestem najwazniejsza a nie on jutro mam z nim rozmowe...i juz mi sie odechciewa wszystkiego jak bedzie sie na mnie darl ze bylam NIBY przeciwko niemu itd. ehh....
No i oczywiscie na USG jutro jade z mama bo on sie z klientem umowil na 11 (usg o 9:30) a ma tam 450km. Jego mama go prawie zabila tym tonem wypowiadajac "cooooooo?? " no ale juz mi sie go zal zrobilo i go uratowalam mowiac ze i tak go nie wpuszcza...
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 21:40   #3469
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 835
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez sylfiaaa Pokaż wiadomość
Kupujesz gotowe plastry z woskiem czy osobno wosk osobno plaster i nakładasz ciepły wosk na skórę tak jak u kosmetyczki ? MOże rzeczywiście czas spróbowac samej hmm
Tak, kupuję gotowe plastry. Próbowałam już różnych firm, ale stwierdzam że i tak Veet są najlepsze (teraz Veet Debiut były po 10zł w Rossmanie) i starczają na najdłużej, bo tak naprawdę tylko one nadają się do kilkukrotnego depilowania jednym plastrem. Koniec końców chyba wychodzą najtaniej Kiedyś próbowałam paprać się z pastą cukrową, ale wyszła trochę zbyt klejąca (choć przyznam że bardzo skuteczna) i zapaprałam całą łazienkę i pozbyłam się garnka więc więcej nie próbowałam.

---------- Dopisano o 22:40 ---------- Poprzedni post napisano o 22:30 ----------

Weraa11 a nie macie się za co sami utrzymać i wynająć mieszkania? Bo nie rozumiem, że rodzice nie zgadzają się na mieszkanie razem bez ślubu nawet po narodzinach maluszka. To Wasza decyzja, to po pierwsze, a po drugie czy naprawdę ważniejsze są względy religijne/obyczajowe niż dobro dziecka? Bo przyznajmy sobie szczerze - dla dziecka nie jest dobre mieszkanie bez jednego z rodziców. Zwłaszcza że tak naprawdę w ciągu pierwszych dwóch, trzech tygodni po porodzie, kiedy jeszcze goście nie powinni zakłócać Wam oswajania się z nową sytuacją, Wy zaczynacie tworzyć rodzinę i budujecie tak naprawdę od początku Wasze relacje z dzieckiem i częściowo również pomiędzy Wami. Uczycie się tworzyć rodzinę, brać wspólną odpowiedzialność, rozdzielać obowiązki, kiedy w nocy wstajecie do maleństwa. Naprawdę warto się tego czasu pozbywać? Drugiej szansy nie będzie. Może to przekona Twoich rodziców? Powodzenia.
Aha, i jeszcze jedno - to co kiedyś ktoś bardzo mądry mi powiedział - pamiętaj, że to Ty musisz przeżyć swoje życie, bo kiedyś sama sobie będziesz musiała przyznać czy dobrze wybrałaś w życiu i że niczego nie żałujesz

Edytowane przez make_up_istka
Czas edycji: 2010-08-05 o 21:45
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-08-05, 21:50   #3470
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

aż przerwałam pisanie notatek...

Wera !

Ja jestem w lekkim szoku, może i mam zupełnie inny świat i zupełnie inne poglądy...bo zamieszkałam z chłopakiem (oczywiście z własnej wygody) kiedy byliśmy jeszcze w bardzo młodym stadium związku.
Ale ale...ja nawet nie pomyślałam o tym że bez ślubu bylibyśmy źle postrzegani bo - UWAGA - MAMY XXI wiek.
Ja wiem że chodzi o poglądy i wychowanie...w zupełnie innych środowiskach. Myślę że skoro już i tak jest wiele na przekór religii...bo dziecko w drodze - to nie ma co przyspieszać innych rzeczy by jednak było to jakoś "postrzegane i spokojne niby".
Uważam - że ani Tobie, ani jemu...ani waszemu dzidziusiowi na dobre to nie wyjdzie.
1 - ślub z brzuchem - niektóre kobiety lubią widzieć siebie w białej sukience i z brzuchem ale odpadają wtedy piękne sukienki o których zawsze się marzyło + taniec czy niektóre potrawy, alkohol = obejść się smakiem
2 - tak jak mówiłam, tyle czasu do porodu...potem poród - potem NAJTRUDNIEJSZY OKRES W WASZYM ŻYCIU - początki życia Waszego dziecka, ja nie mówię że to ma być coś okropnego, ale zdaję sobie sprawę ile związków ma przez to zgrzyty...bo kobieta boi się o dziecko, bo nie ma seksu na początku...bo ma mleczarnię...bo brzuch jeszcze nie jest taki - bo jest zmęczona po porodzie i ogólnie w 1 miesiącu...albo -mcach i mężczyźni niektórzy tego nie rozumieją w najprostszym tego słowa znaczeniu.
Ja sama wiem że będę miała przeboje z moim TŻ bo on myśli że będzie kiepsko (wstawanie i w ogóle) ale nie umie się na to nastawić więc sam przeżyje lekki wstrząs - bo nowa osoba w domu to nowe zasady...nowe zwyczaje.

Chciałabym Tobie i Twojemu chłopakowi życzyć dużo siły - bo myślę że teraz to już w ogóle potrzebujecie jej dużo.
Wasi rodzice Was krzywdzą (taka jest moja opinia) zmuszając Was niemalże do tego byście zdecydowali o czymś do kiedyś tam...bo tak i już.
Jesteście dorośli, byliście dorośli dokonując tego co jest w brzuszku - więc podejmujcie sami decyzje bez ich ingerencji. Rozumiem - że musisz się liczyć z rodzicami bo z nimi mieszkasz...ale to już nie jest to co wcześniej.

Moi rodzice próbują się wtrącać ale ja biorę pod uwagę teraz moje odczucia...i to co ja chcę i planuję. Mama marudziła dziś - że dobrze by było gdybyśmy się zaręczyli przed narodzinami.
No ok...fajne i przyjemne jest to - ale nie odczuwam sama takiej potrzeby bo chcę by to było coś MAGICZNEGO...a nie wymuszonego. I zdaję sobie sprawę z tego - że jak będzie maluch to staniemy się bardziej pewni wielu spraw....dorośli w pewnych decyzjach i pewnie wtedy stanie się to coś MAGICZNEGO - nie wymuszonego niczym i nikim (a przynajmniej będę miała pewność że mnie prawdziwie kocha - po tych wszystkich moich humorkach, potem po widoku porodu...i początków z "obcym" w domu).

Werka, jeśli będziecie tak zmuszani do decyzji to głównie odbije się to na tobie - sama to widzisz - twój TŻ chodzi zły. Wiesz...on chyba sam myśli że będzie lepiej jeśli poczekacie i on to przetrawi jeszcze - zobaczy czy PODOŁA.
Po jaki kij macie się wiązać ślubem....skoro może się okazać że on przy narodzinach "pęknie" i ucieknie - albo będzie czuł się "przykuty" do Was...i będzie tobie doskwierał i dziecku - będzie się wynaturzać...bo mu coś w życiu nie wyszło.


Nie wiem...nie wiem - przemyśl to wszystko, jak dla mnie to to jakieś dziwne rzeczy - za szybko wszystko wszyscy chcą.

A powiedz mi - jak ślubu nie weźmiecie to razem nie zamieszkacie tak? A co wy niewolnicy jesteście że nie możecie podjąć decyzji? a jeśli dostaniecie po ślubie zgodę...to niby gdzie będziecie mieli mieszkać...i tak z rodzicami?

---------- Dopisano o 22:50 ---------- Poprzedni post napisano o 22:47 ----------

Werko make_up_istka dobrze mówi - samemu jest ciężko wychować i tworzyć wszystko na samym początku, skoro istnieje mozliwość by byli rodzice przy dziecku razem - to niech twoi rodzice tego nie zaburzają;
sami nie pamiętają jak było ciężko i jak razem do Ciebie wstawali?
Ja już zapowiedziałam TŻ że musimy podzielić się tak by starczyło siły na dziecko...i na cieszenie się dzieckiem oraz nami wszystkimi . W końcu to będą dni gdzie będziemy non stop ze sobą (chociaż ja planuję już wyskok na uczelnię w lutym i kombinuję)
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 22:38   #3471
weraa11
Zadomowienie
 
Avatar weraa11
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Kuuuurde napisalam do was tyle i wszystko mi gdzies ucieklo
Juz z nerwow nie pamietam co tam napisalam...
No w kazdym badz razie zamieszkac razem nie mozemy bo ja studiuje dziennie a moj tz nie da rady utrzymac 3 osob plus wynajac mieszkanie co by wyszlo pewnie ok.1tys zl. Chociaz nie chce wierzyc ze rodzice sie nie zgodza zebysmy mieszkali razem jak juz bedzie to dziecko a data slubu bedzie dokladnie okreslona...A jak nie to trudno...bede miec strasznie ciezko bo to ja bede sie uczyc i zajmowac dzieckiem ;/Poza tym boje sie czy faktycznie wytrzymam nerwowo w takiej sytuacji, do tego wygladajac tak jak bede wygladala, czujac sie po porodzie tak jak bede sie czula, do tego tak jak piszecie nie mogac uprawiac seksu i majac zamiast biustu jakies wymiona doslownie...;/do tego faceta na odleglosc ktory pewnie nie bedzie w ogole wyrozumialy dla mnie i bedzie mi tylko jeszcze bardziej utrudnial...i obawiam sie ze przez ten caly szok to my sie jeszcze rozstaniemy ;/ tak samo boje sie tego slubu po porodzie ze bede obolala, ze moze bede miec jakas depresje, co z dzieckiem zrobimy na ta noc, co jak dziecko bedzie chore i nawet nie bedziemy miec glowy zeby planowac slub....sa obawy dlatego rodzice mowili nam ze lepiej miec to z glowy niz odkladac na pozniej bo roznie to moze byc... Jakby chociaz moj facet mowil mi ze mnie bardzo kocha itd. to by mi moze bylo latwiej sie im przeciwstawic i bym nie miala tylu obaw... Teraz tez sie do mnie nie odzywa a to wcale dobrze na mnie nie wplywa...

No ale poruszany byl tez dzis temat porodu....to ja mowie ze nie ma o czym gadac bo on i tak ze mna nie wejdzie na sale porodowa...to jego mama wtedy powiedziala, ze dobrze by bylo jakby byl, zeby zobaczyl przez co kobieta musi przejsc....i on wtedy powiedzial ze nie mowi ze nie chce byc przy porodzie i ze go nie bedzie....kiedys niby mi tak powiedzial w zartach...taaa juz go widze jak on sobie w tej sprawie zartuje...ale jego tata powiedzial zeby lepiej poszedl, bo i tak bedzie przy mojej glowie wiec nic strasznego nie zobaczy a jak bedzie mdlec to mu wsadza taka mega igle w tylek i juz mu bedzie lepiej
__________________

weraa11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 22:44   #3472
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

moi znajomi byli w podobnej sytuacji - tzn. krótka znajomość i ciąża - wzięli ślub cywilny żeby nie było problemu z nazwiskiem dziecka - nie było wtedy żadnego wesela, zamieszkali razem, pobrali się a ślub kościelny wzięli gdy dziecko miało około 2 lata i wtedy zorganizowali tez wesele.
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-05, 23:38   #3473
Greczynka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 10
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

[QUOTE=weraa11;21181468] Jejku...jakie to Twoje dzieciatko juz ogromniaste...to moje tez takie juz jest ?

Wera: prawdziwy z niego wielkolud - cale 4,4 cm

***

Ojej, bardzo mi przykro, ze rodzina funduje ci/wam takie stresy Oczywiscie wierze, ze rodzice chca dla ciebie jak najlepiej, ale mysle ze w takiej delikatnej sprawie powinni wam dac wolna reke i nie naciskac - w koncu wazne, ze chcecie byc razem.
A teraz najwazniejsza jestes oczywiscie ty i twoja ciaza. Potrzebujesz spokoju, a nie klotni z rodzicami czy TZ-em. Trzymaj sie i mysl przede wszystkim o tym, co najlepsze dla ciebie i malucha
Greczynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-06, 04:59   #3474
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Wercia ja już sama nie wiem ... ale martwię się o Ciebie; ta sytuacja wydaje mi się strasznie trudna - z 1 strony i rodzice i pewnie Ty też chcesz mieć potwierdzenie jakoś tej miłości - nie bać się że on odejdzie z dnia na dzień, że w sumie ślub to takie już wkroczenie w dorosłe i świadome życie. Z drugiej strony on wcale nie wykazuje się być dojrzały do wszystkiego - samo zachowanie, obrażenie i do Ciebie pretensje - że nie przeciwstawiłaś się temu co mówili rodzice. Mam wrażenie, że on ma ciężki charakter i lubi stawiać na swoim chociaż do końca sam nie wie czego chce.

Jeśli faktycznie tak jakoś będzie dla Was lepiej - to weźcie ślub cywilny a kościelny jak maluch podrośnie - sama radość jak Wam będzie sypać kwiatki w kościele taki tuptający dzieciaczek.
Uważam że na początku moglibyście zamieszkać z którymiś z rodziców RAZEM...opiekując się maluchem i prosząc o pomoc i wyrozumiałość rodziców - niech Was nauczą tego co mogą i będą dla Was oparciem, a nie instytucją podejmującą za Was decyzje .
Mam nadzieję, że jakoś pozytywnie to rozwiążecie - bez trudów dla Ciebie i maluszka - pamiętaj że JESTEŚCIE NAJWAŻNIEJSI choćby się paliło i waliło to Wasze samopoczucie i zdrowie jest teraz NAJ NAJ ważniejsze.


Ja jestem od wczoraj strasznie zestresowana...nie mogę spać, martwię się. Cieszę się że idę dziś na to USG 3D bo (mam nadzieję) uspokoję swoje stargane nerwy.
Jak 18 lipca zaczęło mi się zapalenie tam na dole...tak ustało na 1 dzień po tygodniu - potem a piać na nowo. Mam już drugi antybiotyk po stwierdzeniu że to grzybica ciążowa (ja już mam wizję bakterii coli czy coś - bo niby to wyszło po tym jak poszłam nad jezioro) i dalej jest kiepsko, zaczynam się bać o malucha . Ja to jakoś przeżyję te szczypania i pieczenia, ale coś mnie tknęło aby przeczytać o różnych stanach zapalnych i doczytałam się, że przez silne zapalenie można poronić albo ciąża może obumrzeć... ZAWAŁ NA MIEJSCU!
Ja już nie wiem co mam robić, stresuję się .
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-06, 07:28   #3475
magdaka13
Wtajemniczenie
 
Avatar magdaka13
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Tricity
Wiadomości: 2 156
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

czy ktoras z was odczuwa w nocy skurcze nog albo w dzien mrowienie lydek? co to moze byc-zylaki czy moze brak jakis witamin?
ja tak mam od kilku dni i sie zastanawiam...na razie nie przeszkadza za bardzo...moze samo zniknie jak inne objawy...
__________________
Cuda wianki
preferencje
Filipek jest juz z nami od 09.01.2011
Borysek ur. 05.04.2013

Vivere non necesse est. Navigare necesse est.
magdaka13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-06, 07:41   #3476
dewi
Rozeznanie
 
Avatar dewi
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: sosnowiec
Wiadomości: 570
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Dzień dobry

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
Wercia ja już sama nie wiem ... ale martwię się o Ciebie; ta sytuacja wydaje mi się strasznie trudna - z 1 strony i rodzice i pewnie Ty też chcesz mieć potwierdzenie jakoś tej miłości - nie bać się że on odejdzie z dnia na dzień, że w sumie ślub to takie już wkroczenie w dorosłe i świadome życie. Z drugiej strony on wcale nie wykazuje się być dojrzały do wszystkiego - samo zachowanie, obrażenie i do Ciebie pretensje - że nie przeciwstawiłaś się temu co mówili rodzice. Mam wrażenie, że on ma ciężki charakter i lubi stawiać na swoim chociaż do końca sam nie wie czego chce.

Jeśli faktycznie tak jakoś będzie dla Was lepiej - to weźcie ślub cywilny a kościelny jak maluch podrośnie - sama radość jak Wam będzie sypać kwiatki w kościele taki tuptający dzieciaczek.
Uważam że na początku moglibyście zamieszkać z którymiś z rodziców RAZEM...opiekując się maluchem i prosząc o pomoc i wyrozumiałość rodziców - niech Was nauczą tego co mogą i będą dla Was oparciem, a nie instytucją podejmującą za Was decyzje .
Mam nadzieję, że jakoś pozytywnie to rozwiążecie - bez trudów dla Ciebie i maluszka - pamiętaj że JESTEŚCIE NAJWAŻNIEJSI choćby się paliło i waliło to Wasze samopoczucie i zdrowie jest teraz NAJ NAJ ważniejsze.


Ja jestem od wczoraj strasznie zestresowana...nie mogę spać, martwię się. Cieszę się że idę dziś na to USG 3D bo (mam nadzieję) uspokoję swoje stargane nerwy.
Jak 18 lipca zaczęło mi się zapalenie tam na dole...tak ustało na 1 dzień po tygodniu - potem a piać na nowo. Mam już drugi antybiotyk po stwierdzeniu że to grzybica ciążowa (ja już mam wizję bakterii coli czy coś - bo niby to wyszło po tym jak poszłam nad jezioro) i dalej jest kiepsko, zaczynam się bać o malucha . Ja to jakoś przeżyję te szczypania i pieczenia, ale coś mnie tknęło aby przeczytać o różnych stanach zapalnych i doczytałam się, że przez silne zapalenie można poronić albo ciąża może obumrzeć... ZAWAŁ NA MIEJSCU!
Ja już nie wiem co mam robić, stresuję się .
trzymam kciuki za USG
Na pewno będzie wszystko dobrze...

Cytat:
Napisane przez magdaka13 Pokaż wiadomość
czy ktoras z was odczuwa w nocy skurcze nog albo w dzien mrowienie lydek? co to moze byc-zylaki czy moze brak jakis witamin?
ja tak mam od kilku dni i sie zastanawiam...na razie nie przeszkadza za bardzo...moze samo zniknie jak inne objawy...
skurcze łydek same nie znikną, będą się nasilały... dlatego trzeba uzupełnić wit B6. Ja w poprzedniej ciąży jadłam dosyć spore dawki tej wit, najpierw samą B6 a później chyba w postaci asparginu ale to zapisywał mi lekarz. Trochę to złagodziło ale i tak od czasu do czasu skurcze się pojawiały
__________________
Blanka 12.01.2011
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8rib2inzgqmx.png
dewi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-06, 07:56   #3477
agape
Zadomowienie
 
Avatar agape
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 1 061
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez Greczynka Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny!

Dolaczylam do was ponad miesiac temu i codziennie czytam ten watek, ale przyznam szczerze, ze nie mialam sil pisac... Przez caly miesiac nekaly mnie mdlosci i bole brzucha i najchetniej zapadlabym w sen zimowy ;-) Dziekuje wam jednak za wszystkie wesole historie i ciekawe informacje. Od kilku dni zaczelam sie wreszcie lepiej czuc i postaram sie czesciej pisac...

Dzisiaj bylam na moim drugim USG (z TZ-em) i moge wam wreszcie przedstawic nasze malenstwo - TZ z duma tlumaczyl dzis pani doktor, ze coreczka jest sliczna i bardzo podobna do mamusi . On ma prawdziwa obsesje na punkcie coreczki, wybral juz nawet imie - Irini. Mi tez, przyznam szczerze, marzy sie dziewczynka - ale z drugiej strony bede szczesliwa z kazdej opcji 17-go mam USG genetyczne i badania krwi - no i znowu sie bede martwic czy wszystko jest w porzadku...
Maluch byl bardzo dzielny na badaniu - fikal nozkami i na koniec ladnie sie ustawil do zdjecia z profilu Aha, podobno mamy sie nie sugerowac "ogonkiem" widocznym na zdjeciu nr 1 ;-)

Molalala, czy moglabym cie prosic o dopisanie mnie do listy ?
Greczynka - tp. 23/02/2011

Sciskam was wszystkie bardzo serdecznie

PS: Mam nadzieje, ze udalo sie zalaczyc zdjecia - robie to pierwszy raz wiec wybaczcie jesli cos nie wypali
śliczny ten Twój dzidziuś ja mam podobny termin tzn na 20 lutego wiec prawdopodobnie mój też już tak wygląda ale śliczny i duży, ja byłam w 9 tyg. i wtedy to była taka malutka fasolka z ogonkiem jeszcze a teraz to juz duży dzidziuś a ja zobacze swojego dopiero za około 8 tyg, zwariuje

---------- Dopisano o 08:56 ---------- Poprzedni post napisano o 08:49 ----------

wera: ja niestety znam podobna wersje ale taka bez happy endu: chłopak nie chciał dziewczyna nie chciała go zmuszać ale rodzice stwierdzili że bez ślubu nie ma o czym gadac wiec wzieli kościelny dla rodziców spokoju a dziś w ich domu rozgrywa się pieklo: ona z dzieciakami w domu a on przychodzi pijany, zły albo w ogole nie przychodzi do domu... rozwodu nie chca "dla dobra dzieci" a zreszta jak ona by teraz je utrzymala skoro od poczatku nie pracuje a teraz ze znalezieniem dobrej pracy ciezko wiec i finansowo jest teraz zalezna...

czasem lepiej postawic na swoim i poczekac i sytuacja sama pewno sie rozwiaze jak dziecko przyjdzie na swiat- sa faceci którzy dopiero wtedy dojrzewają i może Twój należy do takich ... a może nie...
__________________

Szymonek
Wojtuś
(Bejbolek) 2.05.2019
agape jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-06, 08:04   #3478
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 927
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

tez przeczytałam i oczom nie wierzę- rodzice się nie zgodzą...hm,...... no ddla mnie tez iiny swiat. Tym bardziej, ze to właśnie moja siostra (21 l.) wpadła ze swoim chłopakiem, ona zaczęła szukać pracy, on studiuje. Ale mieszkają z mamą, bo na razie nie ma za co sie utrzymac. Wyremontowali mieszkanie. Fakt, sytiacja daaleka od idealnej, a po nich niestety wiek widac, ale cóż trzeba przez to przejść, OBOJE muszą stawic czoła, a nie tylko matka dziecka.

Naprawdę jestem w komfortowej sytuacji, dawno za mną pierwsza młodość, miałam czas na podróże i szaleństwa, mamy pracę niezłą, choć do rewelki daaleko, mieszkanie, auto. Dziecko zaplanowane. Ile nam łatwiej się wchodzi w nowe role.

Dlatego jak komuś powinie się noga trzeba mu pomóc, zeby nie schrzanił sobie zycia i i nie podjął błędnych decyzji, które zaważą na reszcie zyca. Po to są rodzice. Przynajmniej u mnie w rodzinie tak to funkcjonuje. Rodzice starsi, niech naprowadzą dzieci, podpowiedzą im. pomogą, wyrażą swoje zdanie, ale niech nie grożą, zabraniają (chyba, że ewidentnej głupoty;-))





Mnie szlag u mnie trafia bo dookoła , sorry, debile mieszkają. Nie ma nocy bez głośnikow na parapecie i umcy umcy, krzyków pijackich. Dodam,że nie mieszkam w slamsowie, a na malutkim osiedlu z połowy lat 90. Zastanawiam się co robią rodzice tej dzieciarni, bo to ona daje czadu, a jest mocno małoletnia. Rozumiem od czasu do czasu. Ale w te wakacje czuje jakbym mieszkała nad ulica z imprezowniami na Ibizie.



Ja chcę znać płeć.



Moje bobo ma chyba już ok 10 cm;-)
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-06, 08:12   #3479
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Cytat:
Napisane przez JeSuisUnPapillon Pokaż wiadomość
Wercia ja już sama nie wiem ... ale martwię się o Ciebie; ta sytuacja wydaje mi się strasznie trudna - z 1 strony i rodzice i pewnie Ty też chcesz mieć potwierdzenie jakoś tej miłości - nie bać się że on odejdzie z dnia na dzień, że w sumie ślub to takie już wkroczenie w dorosłe i świadome życie. Z drugiej strony on wcale nie wykazuje się być dojrzały do wszystkiego - samo zachowanie, obrażenie i do Ciebie pretensje - że nie przeciwstawiłaś się temu co mówili rodzice. Mam wrażenie, że on ma ciężki charakter i lubi stawiać na swoim chociaż do końca sam nie wie czego chce.

Jeśli faktycznie tak jakoś będzie dla Was lepiej - to weźcie ślub cywilny a kościelny jak maluch podrośnie - sama radość jak Wam będzie sypać kwiatki w kościele taki tuptający dzieciaczek.
Uważam że na początku moglibyście zamieszkać z którymiś z rodziców RAZEM...opiekując się maluchem i prosząc o pomoc i wyrozumiałość rodziców - niech Was nauczą tego co mogą i będą dla Was oparciem, a nie instytucją podejmującą za Was decyzje .
Mam nadzieję, że jakoś pozytywnie to rozwiążecie - bez trudów dla Ciebie i maluszka - pamiętaj że JESTEŚCIE NAJWAŻNIEJSI choćby się paliło i waliło to Wasze samopoczucie i zdrowie jest teraz NAJ NAJ ważniejsze.


Ja jestem od wczoraj strasznie zestresowana...nie mogę spać, martwię się. Cieszę się że idę dziś na to USG 3D bo (mam nadzieję) uspokoję swoje stargane nerwy.
Jak 18 lipca zaczęło mi się zapalenie tam na dole...tak ustało na 1 dzień po tygodniu - potem a piać na nowo. Mam już drugi antybiotyk po stwierdzeniu że to grzybica ciążowa (ja już mam wizję bakterii coli czy coś - bo niby to wyszło po tym jak poszłam nad jezioro) i dalej jest kiepsko, zaczynam się bać o malucha . Ja to jakoś przeżyję te szczypania i pieczenia, ale coś mnie tknęło aby przeczytać o różnych stanach zapalnych i doczytałam się, że przez silne zapalenie można poronić albo ciąża może obumrzeć... ZAWAŁ NA MIEJSCU!
Ja już nie wiem co mam robić, stresuję się .

Nie czytaj internetu, ja zauważyłam, że cokolwiek się nie wpisze to jest że ciąza obumarła, poronienie itp. Ja jak przeczytałam o powyższonym TSh to tez mi wyszło że jak nie ciąza martwa to dziecko z wadami genetycznymi. A lekarze mnie uspokoili. Groźne jest nie leczone a ty leczysz wiec sie nie martw.
W internecie zauwazyłam, jezeli chodzi o choroby jest dokładnie tak jak w książce medycznej którą mają moi znajomi - cokolwiek nie sprawdzą to jest to rak - boli łokiec - diagnoza może być rak, boli krzyż - diagnoza rak nerki. Na początku po 2 diagnozach to się strasznie przestraszyli - bo sprawdzali akurat takie coś co te diagnozy miały jakies uzasadnienie ale póxniej jak przeglądneli całą ksiażkę to tylko się z niej nabijamy. Cokolwiek by nie dolegało - rak.
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-06, 08:30   #3480
izus123
Raczkowanie
 
Avatar izus123
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 316
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011

Ja w każdym tygodniu tu sprawdzam , jak wygląda i rozwija się mój dzidzius
http://www.brzuszek.net/16_tydzien_ciazy.html
izus123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:03.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.