Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI - Strona 128 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-08-16, 09:16   #3811
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

a ja chce do niego teraz pojechać już mam ochote ubrać sie i tam jechać (((
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:16   #3812
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Biorę się za robotę. Po 45 min w biurze wypada zrobić coś poza piciem kawy
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:32   #3813
luffka
Zakorzenienie
 
Avatar luffka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 809
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
a ja chce do niego teraz pojechać już mam ochote ubrać sie i tam jechać (((
tylko pogorszysz sytuację..... spokojnie czekaj na jego ruch...
__________________
fata viam invenient
luffka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:36   #3814
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
a ja chce do niego teraz pojechać już mam ochote ubrać sie i tam jechać (((
nie jedź!
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:38   #3815
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez luffka Pokaż wiadomość
tylko pogorszysz sytuację..... spokojnie czekaj na jego ruch...
Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
nie jedź!

ale ja sie boje,że sie nie doczekam


tydzień temu ze mną zerwał,we wtorek go ostatni raz widziałam a on dalej nie zmienił zdania
__________________
Miłość nie zna granic ...

Edytowane przez madziamacius8786
Czas edycji: 2010-08-16 o 09:39
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:40   #3816
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Madzia, norrrrrrmlanie... bardzo Cię lubię, ale muszę parę rzeczy napisać i, wierz mi, robię to w Twoim najlepszym interesie.
Tak czytam, co Ty piszesz i włos mi się na głowie jeży. To już nie jest miłość, to podchodzi pod obsesję. Ubolewasz, płaczesz - rozumiem, wiele nas tak robiło. Ale zdecydowanie przesadzasz. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, ile przez ostatnie dni mogłaś zrobić rzeczy, żeby a) poczuć się lepiej, b) on zatęsknił? Całe mnóstwo! Zamiast tego jęczysz i wpędzasz się w ciężką depresję.
luffka Ci napisała, że to minie. Ty się jak osiołek upierasz przy tym, że nie, że to ten jedyny, że nie ma innego i nie będzie. Madziu, MY TEŻ PRZEZ TO PRZECHODZIŁYŚMY! I da się! I po facecie też jest życie, i często nawet lepsze jest! Ale skąd Ty masz to wiedzieć, skoro pozwalasz, żeby Ci uciekało przed nosem, no skąd! Kobieto, to już tydzień. Wiesz, co ja robiłam po tygodniu od zerwania dwa lata temu czy tam trzy? Leczyłam ciężkiego kaca i miałam super nowego adoratora. Żaden związek się z tego nie zrodził, ale odetchnęłam, poznałam nowych ludzi i fajnie zaimprezowałam. Znajomości mam do dzisiaj i dużą satysfakcję, że się nie poddałam.
Przestań siedzieć w domu i ryczeć w poduszkę, to Ci ZUPEŁNIE W NICZYM nie pomoże, a zaszkodzi, że ho ho. Idź się przewietrz, tydzień się zaczął - zapisz się na jakiś kurs (zdecydowanie niezawodny sposób). Żyj i pozwól żyć innym. Ani się obejrzysz, a on będzie znowu do Ciebie biegł, jak tylko zauważy, że przestałaś go dusić swoją osobą. Musisz to w sobie zmienić, bo czy on, czy inny - mało kto to wytrzyma.
Mam masę myśli i kupę wskazówek, ale nie wiem jak to napisać, bo wiem, że Ty odpiszesz: "ale nie mogę, nie potrafię, nie chcę, chcę do niego..." zamiast powziąć jakieś konkretne postanowienia, konkretne kroki. Jak już lubisz się tak pastwić nad sobą i dla własnego dobra tego nie zrobisz, to dla nas to zrób, proszę, bo nie możemy patrzeć, jak się tak cholernie zamęczasz

Ja zaleczyłam za to trochę doła po sobocie. Nie dałam rady jechać na spotkanie, potem miałam spięcie z mamą, pomijając fatalny stan fizyczny, to jeszcze cały czas o ojcu myślę i źle się z tymi myślami czuję. Mało tego, G. "przez przypadek" (z internetu przez przypadek, litości...) wysłał mi sms-a do kuzyna czy tam kumpla kierowanego z żalami, że w domu nie wytrzymuje itd. Heh... w nosie to mam, martwiłam się nim, to się przestał nagle odzywać, skoro tak, to nie będę za nim latać, zwłaszcza że wciąż nie mam najmniejszego pojęcia, dlaczego to zrobił. Napisałam mu: "Pomyliłeś numery." odpisał: "Przepraszam, zamyśliłem się". Nie odpisałam. Nie mam siły ani czasu, ani energii ani niczego innego na człowieka tak niestabilnego jak on. Pewnie biedak liczył, że się zainteresuję, ale nigdy więcej. On ma w dupie to, co u mnie, pewnie nawet nie wie, że ojciec miał zabieg, ba, że w ogóle jest w szpitalu więc niech mnie Pan Bóg broni od takich "przyjaciół", co to ich o kant dupy rozbić.
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6

Edytowane przez justyna_dt
Czas edycji: 2010-08-16 o 09:42
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:43   #3817
Lady Marmalade
Wtajemniczenie
 
Avatar Lady Marmalade
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 2 891
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
ale ja sie boje,że sie nie doczekam


tydzień temu ze mną zerwał,we wtorek go ostatni raz widziałam a on dalej nie zmienił zdania
pojechalabys i co bys mu powiedziala? to co nam? przeciez on wie, ze go kochasz i zalujesz... daj mu sie teraz wykazac. jesli sie odezwie to dobrze, jesli nie... nie warto sie starac wszystkie chcemy dobrze dla Ciebie

luffka
__________________
Wybrałam figlarną Sugar Baby!
Lady Marmalade jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:43   #3818
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez carmelova Pokaż wiadomość
Cześć, nie miałam wczoraj czasu napisać o spotkaniu, bo spedziłam cały dzień z B. Szkoda, że pogoda była taka nieprzyjemna w Krakowie...

A co do spotkania, to było tak:
Frezi, Rem i ja spotkałyśmy się na Dworcu i poczekałyśmy na Najeczkę, razem poszłyśmy do Kawuchy, która czekała na nas na parkingu w Galerii koło Dworca, ale wcześniej jakies zakupki Obładowane cincinem i sprajtem zamelinowałyśmy się u Frezi w mieszkaniu ok. 16:30. Tak się stało, że spotkały się same gaduły, więc non stop nawijałyśmy i było super sympatycznie (przynajmniej moim zdaniem). Na tapecie był petting (czyli seks z małymi zwierzakami), buraki/barszcz, nasza ulubiona koleżanka i wiele innych tematów. O 21:00 najeczka musiała się zbierać, bo miała busa, więc odwiozłyśmy ją na dworzec, ale żeby jej nie było smutno to usiadła obok bekającego pana Wróciłyśmy do Frezi, pogadałyśmy jeszcze z 1,5 godzinki i Kawucha musiała się zmywać, po mnie przyjechał B. koło północy Rem biedactwo została sama z Frezi

Mamy parę fotek, ale wrzucę je na pocztę jak będę w domu

PS. Stwierdziłyśmy, że bez nas wątek jest martwy
kurczę, relacja ze spotkania obszerniejsza niż z zaręczyn

Madziu, ja uważam że się dużo zmieniłaś przez ten miesiąc i bez sensu zrywać o jedno słowo jeśli i tak często mówiliście sobie ot tak że nie kochacie i powinniście się rozstać. Ale cholerka dlaczego mu to powiedziałaś ? Przecież tak nie czułaś. Kochanie, ja myślę że on będzie chciał do Ciebie wrócić. A może miej jakiś kontakt z jego mamą ?
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:46   #3819
luffka
Zakorzenienie
 
Avatar luffka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 809
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Lady a Ty ze swoim dalej się widujesz? wiesz, ja ostatnio nie jestem na czasie z wątkiem.......
__________________
fata viam invenient
luffka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:48   #3820
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
kurczę, relacja ze spotkania obszerniejsza niż z zaręczyn

Madziu, ja uważam że się dużo zmieniłaś przez ten miesiąc i bez sensu zrywać o jedno słowo jeśli i tak często mówiliście sobie ot tak że nie kochacie i powinniście się rozstać. Ale cholerka dlaczego mu to powiedziałaś ? Przecież tak nie czułaś. Kochanie, ja myślę że on będzie chciał do Ciebie wrócić. A może miej jakiś kontakt z jego mamą ?
A po co jej kontakt z jego mamą? Żeby wyszła na kompletną fanatyczkę? Facet uzna, że ma do czynienia z psychopatką, która po latach będzie w nocy patrzeć jak śpi i zamontuje mu w bucie GPS. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Żadnego kontaktu, ani z nim, ani z jego mamą, ani z psem nawet. Niech chłopak oddychnie i niech ma szansę zatęsknić, bo w obecnej sytuacji, to nie ma możliwości i z góry mogę zapowiedzieć, że ucieknie od Madzi prędzej niż pomyśli, że coś mogłoby z tego dobrego być.
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:54   #3821
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
A po co jej kontakt z jego mamą? Żeby wyszła na kompletną fanatyczkę? Facet uzna, że ma do czynienia z psychopatką, która po latach będzie w nocy patrzeć jak śpi i zamontuje mu w bucie GPS. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Żadnego kontaktu, ani z nim, ani z jego mamą, ani z psem nawet. Niech chłopak oddychnie i niech ma szansę zatęsknić, bo w obecnej sytuacji, to nie ma możliwości i z góry mogę zapowiedzieć, że ucieknie od Madzi prędzej niż pomyśli, że coś mogłoby z tego dobrego być.
Popieram w 100%
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:55   #3822
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
A po co jej kontakt z jego mamą? Żeby wyszła na kompletną fanatyczkę? Facet uzna, że ma do czynienia z psychopatką, która po latach będzie w nocy patrzeć jak śpi i zamontuje mu w bucie GPS. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Żadnego kontaktu, ani z nim, ani z jego mamą, ani z psem nawet. Niech chłopak oddychnie i niech ma szansę zatęsknić, bo w obecnej sytuacji, to nie ma możliwości i z góry mogę zapowiedzieć, że ucieknie od Madzi prędzej niż pomyśli, że coś mogłoby z tego dobrego być.
on nie musi o tym wiedzieć, mogą się spotkać gdzieś na mieście ale przynajmniej wygadałaby się komuś, kto jest mu bliski i miałaby sojuszniczkę. Lepiej wyjść na fanatyczkę niż nie mieć faceta, o którym się marzy. Bo ja jestem pewna że on dalej ją kocha !
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 09:58   #3823
luffka
Zakorzenienie
 
Avatar luffka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 809
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
on nie musi o tym wiedzieć, mogą się spotkać gdzieś na mieście ale przynajmniej wygadałaby się komuś, kto jest mu bliski i miałaby sojuszniczkę. Lepiej wyjść na fanatyczkę niż nie mieć faceta, o którym się marzy. Bo ja jestem pewna że on dalej ją kocha !
chyba jednak lepiej nie wyjść na fanatyczkę a facet? nie ten, to będzie inny doświadczenie uczy, że czasem nie warto poświęcać wszystkiego dla mężczyzny....
__________________
fata viam invenient
luffka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:03   #3824
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Madzia, norrrrrrmlanie... bardzo Cię lubię, ale muszę parę rzeczy napisać i, wierz mi, robię to w Twoim najlepszym interesie.
Tak czytam, co Ty piszesz i włos mi się na głowie jeży. To już nie jest miłość, to podchodzi pod obsesję. Ubolewasz, płaczesz - rozumiem, wiele nas tak robiło. Ale zdecydowanie przesadzasz. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, ile przez ostatnie dni mogłaś zrobić rzeczy, żeby a) poczuć się lepiej, b) on zatęsknił? Całe mnóstwo! Zamiast tego jęczysz i wpędzasz się w ciężką depresję.
luffka Ci napisała, że to minie. Ty się jak osiołek upierasz przy tym, że nie, że to ten jedyny, że nie ma innego i nie będzie. Madziu, MY TEŻ PRZEZ TO PRZECHODZIŁYŚMY! I da się! I po facecie też jest życie, i często nawet lepsze jest! Ale skąd Ty masz to wiedzieć, skoro pozwalasz, żeby Ci uciekało przed nosem, no skąd! Kobieto, to już tydzień. Wiesz, co ja robiłam po tygodniu od zerwania dwa lata temu czy tam trzy? Leczyłam ciężkiego kaca i miałam super nowego adoratora. Żaden związek się z tego nie zrodził, ale odetchnęłam, poznałam nowych ludzi i fajnie zaimprezowałam. Znajomości mam do dzisiaj i dużą satysfakcję, że się nie poddałam.
Przestań siedzieć w domu i ryczeć w poduszkę, to Ci ZUPEŁNIE W NICZYM nie pomoże, a zaszkodzi, że ho ho. Idź się przewietrz, tydzień się zaczął - zapisz się na jakiś kurs (zdecydowanie niezawodny sposób). Żyj i pozwól żyć innym. Ani się obejrzysz, a on będzie znowu do Ciebie biegł, jak tylko zauważy, że przestałaś go dusić swoją osobą. Musisz to w sobie zmienić, bo czy on, czy inny - mało kto to wytrzyma.
Mam masę myśli i kupę wskazówek, ale nie wiem jak to napisać, bo wiem, że Ty odpiszesz: "ale nie mogę, nie potrafię, nie chcę, chcę do niego..." zamiast powziąć jakieś konkretne postanowienia, konkretne kroki. Jak już lubisz się tak pastwić nad sobą i dla własnego dobra tego nie zrobisz, to dla nas to zrób, proszę, bo nie możemy patrzeć, jak się tak cholernie zamęczasz

Ja zaleczyłam za to trochę doła po sobocie. Nie dałam rady jechać na spotkanie, potem miałam spięcie z mamą, pomijając fatalny stan fizyczny, to jeszcze cały czas o ojcu myślę i źle się z tymi myślami czuję. Mało tego, G. "przez przypadek" (z internetu przez przypadek, litości...) wysłał mi sms-a do kuzyna czy tam kumpla kierowanego z żalami, że w domu nie wytrzymuje itd. Heh... w nosie to mam, martwiłam się nim, to się przestał nagle odzywać, skoro tak, to nie będę za nim latać, zwłaszcza że wciąż nie mam najmniejszego pojęcia, dlaczego to zrobił. Napisałam mu: "Pomyliłeś numery." odpisał: "Przepraszam, zamyśliłem się". Nie odpisałam. Nie mam siły ani czasu, ani energii ani niczego innego na człowieka tak niestabilnego jak on. Pewnie biedak liczył, że się zainteresuję, ale nigdy więcej. On ma w dupie to, co u mnie, pewnie nawet nie wie, że ojciec miał zabieg, ba, że w ogóle jest w szpitalu więc niech mnie Pan Bóg broni od takich "przyjaciół", co to ich o kant dupy rozbić.
wiem,że chcecie dla mnie dobrze ale ja w tym momencie na nic nie mam siły ani ochoty nawet na siłe nic nie zrobie bo nie przyłoże sie do tego ((( tydzień minął od zerwania ale tak naprawde ciągle miałam z nim kontakt przez tel i to duży tylko kiedy on zauważy,że przestałam go dusić ? ucieszy sie a nie wróci ;(((((

Cytat:
Napisane przez Lady Marmalade Pokaż wiadomość
pojechalabys i co bys mu powiedziala? to co nam? przeciez on wie, ze go kochasz i zalujesz... daj mu sie teraz wykazac. jesli sie odezwie to dobrze, jesli nie... nie warto sie starac wszystkie chcemy dobrze dla Ciebie
wiem,że chcecie może jakby mnie zobaczył to inaczej by na to spojrzał albo byśmy sie gdzieś przeszli i porozmawiali nie chce żeby u niego było :"co z oczu to z serca..."


Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
Madziu, ja uważam że się dużo zmieniłaś przez ten miesiąc i bez sensu zrywać o jedno słowo jeśli i tak często mówiliście sobie ot tak że nie kochacie i powinniście się rozstać. Ale cholerka dlaczego mu to powiedziałaś ? Przecież tak nie czułaś. Kochanie, ja myślę że on będzie chciał do Ciebie wrócić. A może miej jakiś kontakt z jego mamą ?
z jego mamą już rozmawiałam we wtorek nawet ona go nie przekona

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
on nie musi o tym wiedzieć, mogą się spotkać gdzieś na mieście ale przynajmniej wygadałaby się komuś, kto jest mu bliski i miałaby sojuszniczkę. Lepiej wyjść na fanatyczkę niż nie mieć faceta, o którym się marzy. Bo ja jestem pewna że on dalej ją kocha !






już napewno wstał..... i nic...................... ...
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:09   #3825
carmelova
Zakorzenienie
 
Avatar carmelova
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
kurczę, relacja ze spotkania obszerniejsza niż z zaręczyn

Madziu, ja uważam że się dużo zmieniłaś przez ten miesiąc i bez sensu zrywać o jedno słowo jeśli i tak często mówiliście sobie ot tak że nie kochacie i powinniście się rozstać. Ale cholerka dlaczego mu to powiedziałaś ? Przecież tak nie czułaś. Kochanie, ja myślę że on będzie chciał do Ciebie wrócić. A może miej jakiś kontakt z jego mamą ?
No bo spotkanie trwało 6-7 godzin a zaręczyny 15 minut. A przecież nie be dę Wam nocy zaręczynowej opisywać ze szczegółami
carmelova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:09   #3826
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

No jeśli już z nią rozmawiałaś, do niego dzwoniłaś, zmieniłaś swoje zachowanie to trzeba czekać aż ten uparty osioł do Ciebie wróci. W końcu kto by zrywał przez jakieś przekomarzanie ?

Teraz na pewno nie masz sił na spotkania ze znajomymi więc może zacznij korzystać ze swoich umiejętności i przyjmuj kobietki na masaż albo depilację czy paznokcie (paznokcie też umiesz ? ). Kasa w kieszeni, trochę sobie pogadacie i nie będziesz musiała wychodzić do ludzi bo ludzie przyjdą do Ciebie
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:13   #3827
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Magda, kiedy zauważy? Wtedy, gdy rzeczywiście przestaniesz go dusić, bo cały czas to robisz. To jest niedopuszczalne, takie wydzwanianie, sms-y. Gdybym była na miejscu faceta, to bym już zmieniła numer telefonu :/ Opanuj się, dziewczyno, nie rób z siebie "gorącej ofiary" (jakby to powiedział mój kumpel). Przestań go zadręczać, bo ja tego nie zrobisz, to on sobie w niedługim czasie sam zafunduje kurację "co z oczu...". Sama niszczysz jakiekolwiek szanse tego związku, zrozum to wreszcie. Będziesz wiecznie ubolewać, że tak się stało nie zdając sobie sprawy, że prostą dróżką do tego doprowadziłaś.
Ilsa, rany Boskie święte lepiej wyjść na zdesperowaną niż mieć faceta!? Nigdy w życiu! Można być szczęśliwym ze samym sobą, wtedy i inni są z nami szczęśliwi. Jak zdobędziesz faceta desperacją, to dobrze będziesz się czuła w takim związku? Ja bym na siebie w lustrze nie mogła patrzeć.
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:16   #3828
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
No jeśli już z nią rozmawiałaś, do niego dzwoniłaś, zmieniłaś swoje zachowanie to trzeba czekać aż ten uparty osioł do Ciebie wróci. W końcu kto by zrywał przez jakieś przekomarzanie ?

Teraz na pewno nie masz sił na spotkania ze znajomymi więc może zacznij korzystać ze swoich umiejętności i przyjmuj kobietki na masaż albo depilację czy paznokcie (paznokcie też umiesz ? ). Kasa w kieszeni, trochę sobie pogadacie i nie będziesz musiała wychodzić do ludzi bo ludzie przyjdą do Ciebie
nie paznokci nie umiem robić

Nie mam sił nawet na to najchetniej przespałabym całe życie albo obudziła sie wtedy kiedy by sie do mnie odezwał

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Magda, kiedy zauważy? Wtedy, gdy rzeczywiście przestaniesz go dusić, bo cały czas to robisz. To jest niedopuszczalne, takie wydzwanianie, sms-y. Gdybym była na miejscu faceta, to bym już zmieniła numer telefonu :/ Opanuj się, dziewczyno, nie rób z siebie "gorącej ofiary" (jakby to powiedział mój kumpel). Przestań go zadręczać, bo ja tego nie zrobisz, to on sobie w niedługim czasie sam zafunduje kurację "co z oczu...". Sama niszczysz jakiekolwiek szanse tego związku, zrozum to wreszcie. Będziesz wiecznie ubolewać, że tak się stało nie zdając sobie sprawy, że prostą dróżką do tego doprowadziłaś.
Ilsa, rany Boskie święte lepiej wyjść na zdesperowaną niż mieć faceta!? Nigdy w życiu! Można być szczęśliwym ze samym sobą, wtedy i inni są z nami szczęśliwi. Jak zdobędziesz faceta desperacją, to dobrze będziesz się czuła w takim związku? Ja bym na siebie w lustrze nie mogła patrzeć.

On z każdym dniem bedzie sie utwierdzał tylko w tym,że jednak daje rade beze mnie wytrzymać i sie nie odezwie ;((
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:17   #3829
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Ilsa, rany Boskie święte lepiej wyjść na zdesperowaną niż mieć faceta!? Nigdy w życiu! Można być szczęśliwym ze samym sobą, wtedy i inni są z nami szczęśliwi. Jak zdobędziesz faceta desperacją, to dobrze będziesz się czuła w takim związku? Ja bym na siebie w lustrze nie mogła patrzeć.
a co jest desperackiego w gadaniu z jego mamą ? To dotąd mogły się lubić, ale teraz nie mogą się kontaktować przez krach w związku ? Ja nie mogłabym patrzeć na siebie w lustrze wiedząc że mogłam zrobić coś jeszcze ale się wstydziłam wyjść na zdesperowaną.
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:19   #3830
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Dziewczyny, potrzebuję Waszej pomocy. Chcę kupić dużą brązową torbę, mam trzy typy (bo więcej już nie mam siły szukać ), pomóżcie wybrać:
http://moda.allegro.pl/item118043802...ypu_worek.html
http://moda.allegro.pl/item118326683...arinestyl.html
http://moda.allegro.pl/item117483455...ugi_pasek.html
Albo zaproponujcie coś ciekawego, proszę
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:22   #3831
OlkaR
Zakorzenienie
 
Avatar OlkaR
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Bry

Hahaha Carmi, z tym Zdziśkiem to trochę przesadziłaś


Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
A po co jej kontakt z jego mamą? Żeby wyszła na kompletną fanatyczkę? Facet uzna, że ma do czynienia z psychopatką, która po latach będzie w nocy patrzeć jak śpi i zamontuje mu w bucie GPS. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Żadnego kontaktu, ani z nim, ani z jego mamą, ani z psem nawet. Niech chłopak oddychnie i niech ma szansę zatęsknić, bo w obecnej sytuacji, to nie ma możliwości i z góry mogę zapowiedzieć, że ucieknie od Madzi prędzej niż pomyśli, że coś mogłoby z tego dobrego być.
Popieram

Cytat:
Napisane przez luffka Pokaż wiadomość
chyba jednak lepiej nie wyjść na fanatyczkę a facet? nie ten, to będzie inny doświadczenie uczy, że czasem nie warto poświęcać wszystkiego dla mężczyzny....
Otóż to!!!
Cytat:
Napisane przez carmelova Pokaż wiadomość
No bo spotkanie trwało 6-7 godzin a zaręczyny 15 minut. A przecież nie be dę Wam nocy zaręczynowej opisywać ze szczegółami
A to niby dlaczego nie?


Madziu tak w kontekście tego co piszesz, że "nie chcesz, nie możesz" zrobić czegoś dla siebie, to chciałam Ci przypomnieć, że jak wyszła cała ta piękna sprawa z moim ex, to pierwsza mówiłaś "nie ten to inny", że powinnam zrobić coś dla siebie, ogarnąć się i przestać o nim myśleć a zająć się sobą.
Ok, ok, całkiem inna sytuacja, całkiem inny związek, ale wydaje mi się, że jeśli dajesz komuś TAKIE rady, to powinnaś być konsekwentna i sama się tego trzymać. W każdej sytuacji.


No i proszę. Dostaję dzisiaj SMSa "To będę u Ciebie jakoś tak 15-16".
Świetnie. Ja nie mam nic do gadania. Super. Jola się wprosiła konkretnie. I nie ważne że ja jej tu nie chcę.
Ehh... już sobie wymyśliłam, że jak przyjdzie to powiem, że mnie stawia takim zachowaniem w kłopotliwej sytuacji bo nieładnie jest się do kogoś wpraszać.
Bo co innego mam zrobić?

---------- Dopisano o 10:22 ---------- Poprzedni post napisano o 10:21 ----------

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Dziewczyny, potrzebuję Waszej pomocy. Chcę kupić dużą brązową torbę, mam trzy typy (bo więcej już nie mam siły szukać ), pomóżcie wybrać:
http://moda.allegro.pl/item118043802...ypu_worek.html
http://moda.allegro.pl/item118326683...arinestyl.html
http://moda.allegro.pl/item117483455...ugi_pasek.html
Albo zaproponujcie coś ciekawego, proszę
Mnie się najbardziej pierwsza podoba
I ewentualnie ostatnia.
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście"
Tomasz Mann
OlkaR jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:26   #3832
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
a co jest desperackiego w gadaniu z jego mamą ? To dotąd mogły się lubić, ale teraz nie mogą się kontaktować przez krach w związku ? Ja nie mogłabym patrzeć na siebie w lustrze wiedząc że mogłam zrobić coś jeszcze ale się wstydziłam wyjść na zdesperowaną.
Można naprawdę wiele rzeczy zrobić i nie wyjść na zdesperowaną. Mnie osobiście by to ubodło, bo to jest moim zdaniem zachowanie poniżej dopuszczalnego poziomu. Można mieć dobry kontakt z mamą faceta i go później utrzymać, ale wtedy, jeśli to jest relacja dużo bliższa niż tylko mama TŻa, mówię: dużo (!) bliższa. Jeśli mam rytuał wychodzić z mamą faceta na kawę w każdą środę, to ok, to idę i super. Ale jeśli dogaduję się z nią świetnie, jestem zapraszana na wszelkie imprezy, posiadówy, na piwko przy kominku itd., to to jednak nie jest relacja typu "a, to zadzwonię i się z nią ugadam". Może to kwestia mojego przewrażliwienia, bo ja raz (a może nawet dużo więcej, ale ten jeden raz pamiętam bardzo wyraźnie) postąpiłam desperacko i walczyłam jak lwica do ostatniej kropli godności i potem nie mogłam sobie sama z sobą poradzić. Było mi wstyd, że się tak poniżyłam. Co z tego, że odniosło to zamierzony skutek, jak tym samym stałam się facetowym podnóżkiem i służką? Bałam się cokolwiek zrobić, powiedzieć byle tylko sobie o mnie źle nie pomyślał, bo będzie zły, bo będę musiała go znowu błagać, żeby nie wychodził, żeby wrócił. O nie, nigdy więcej. Takie coś niszczy związek zamiast go ratować.
Madzia, oczywiście, że będzie się w tym utwierdzał - jak mu nie dasz spokoju! Im dłużej za nim latasz, tym mniejsze szanse masz na to, że zatęskni i wróci. Nie rozumiesz tego? Odpuścić teraz - to jest Twoja JEDYNA szansa na uratowanie Waszego związku.
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:27   #3833
carmelova
Zakorzenienie
 
Avatar carmelova
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Dziewczyny, potrzebuję Waszej pomocy. Chcę kupić dużą brązową torbę, mam trzy typy (bo więcej już nie mam siły szukać ), pomóżcie wybrać:
http://moda.allegro.pl/item118043802...ypu_worek.html
http://moda.allegro.pl/item118326683...arinestyl.html
http://moda.allegro.pl/item117483455...ugi_pasek.html
Albo zaproponujcie coś ciekawego, proszę
Mi się podoba ta druga lub taka: http://moda.allegro.pl/item118576976...najtaniej.html
carmelova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:29   #3834
OlkaR
Zakorzenienie
 
Avatar OlkaR
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 915
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Też uważam, że w obecnej sytuacji utrzymywanie kontaktów z mamą Tża to bardzo desperacki krok. I bardzo dziecinny. Coś typu "proszę mi pomóc bo on mnie zostawił".
Trzeba mieć chociaż trochę swojej godności i nie szukać za wszelką cenę dziurki, przez którą można się przecisnąć do jego życia.
__________________
"Być zadowolonym z samego siebie- to największe szczęście"
Tomasz Mann
OlkaR jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:36   #3835
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Dziewczyny, potrzebuję Waszej pomocy. Chcę kupić dużą brązową torbę, mam trzy typy (bo więcej już nie mam siły szukać ), pomóżcie wybrać:
http://moda.allegro.pl/item118043802...ypu_worek.html
http://moda.allegro.pl/item118326683...arinestyl.html
http://moda.allegro.pl/item117483455...ugi_pasek.html
Albo zaproponujcie coś ciekawego, proszę
podoba mi się druga torba
Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość
No i proszę. Dostaję dzisiaj SMSa "To będę u Ciebie jakoś tak 15-16".
Świetnie. Ja nie mam nic do gadania. Super. Jola się wprosiła konkretnie. I nie ważne że ja jej tu nie chcę.
Ehh... już sobie wymyśliłam, że jak przyjdzie to powiem, że mnie stawia takim zachowaniem w kłopotliwej sytuacji bo nieładnie jest się do kogoś wpraszać.
Bo co innego mam zrobić?
ja bym otworzyła w koszulce nocnej z pomazanym makijażem i zasapana bym jej powiedziała że przecież się nie umawiałyśmy takie to mają tupet

chyba macie rację z tą teściową ale tak mi żal Madzi
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:36   #3836
baby montana
Zakorzenienie
 
Avatar baby montana
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
wiem,że chcecie dla mnie dobrze ale ja w tym momencie na nic nie mam siły ani ochoty nawet na siłe nic nie zrobie bo nie przyłoże sie do tego ((( tydzień minął od zerwania ale tak naprawde ciągle miałam z nim kontakt przez tel i to duży tylko kiedy on zauważy,że przestałam go dusić ? ucieszy sie a nie wróci ;(((((
Madziu, gdybyś mu w zeszły wtorek dała całkowity spokój, to do dzisiaj mógłby zatęsknić. uwierz mi- do dzisiaj ma cię dosyć. mój pierwszy facet zachowywał się tak jak ty po tym jak go zostawiłam- skończyło się na tym, że dwa razy zmieniłam numer, a po przeprowadzce ukrywałam mój adres żeby znajomi mu nie przekazali gdzie mieszkam. do dzisiaj się z niego śmieję i uważam, że był żałosny.
opamiętaj się w porę, żeby on w przyszłości miał o tobie dobre wspomnienia, a nie mówił jako o tej wariatce co nie dała mu spokoju po rozstaniu.

zrozum, że nie możesz nic zrobić, żeby do ciebie wrócił. jeśli dalej nie uwierzyłaś w to, że odszedł i masz nadzieję, że wróci, to możesz tylko czekać, nie robiąc nic w kierunku przekonania go. nic.

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
No jeśli już z nią rozmawiałaś, do niego dzwoniłaś, zmieniłaś swoje zachowanie to trzeba czekać aż ten uparty osioł do Ciebie wróci. W końcu kto by zrywał przez jakieś przekomarzanie ?

Teraz na pewno nie masz sił na spotkania ze znajomymi więc może zacznij korzystać ze swoich umiejętności i przyjmuj kobietki na masaż albo depilację czy paznokcie (paznokcie też umiesz ? ). Kasa w kieszeni, trochę sobie pogadacie i nie będziesz musiała wychodzić do ludzi bo ludzie przyjdą do Ciebie
zdaje się, że od powiedzenia przez madzię "chce się rozstać" zaczęła się cała ta sprawa....więc masz odpowiedź kto.
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa'

http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3

mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce

Edytowane przez baby montana
Czas edycji: 2010-08-16 o 10:44
baby montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:39   #3837
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
a co jest desperackiego w gadaniu z jego mamą ? To dotąd mogły się lubić, ale teraz nie mogą się kontaktować przez krach w związku ? Ja nie mogłabym patrzeć na siebie w lustrze wiedząc że mogłam zrobić coś jeszcze ale się wstydziłam wyjść na zdesperowaną.
nie takiego czegoś nie zrobie bo jestem pewna i wiem,że Tż by sie wkurzył.....

Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Dziewczyny, potrzebuję Waszej pomocy. Chcę kupić dużą brązową torbę, mam trzy typy (bo więcej już nie mam siły szukać ), pomóżcie wybrać:
http://moda.allegro.pl/item118043802...ypu_worek.html
http://moda.allegro.pl/item118326683...arinestyl.html
http://moda.allegro.pl/item117483455...ugi_pasek.html
Albo zaproponujcie coś ciekawego, proszę
1 mi sie podoba

Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość
Bry


Madziu tak w kontekście tego co piszesz, że "nie chcesz, nie możesz" zrobić czegoś dla siebie, to chciałam Ci przypomnieć, że jak wyszła cała ta piękna sprawa z moim ex, to pierwsza mówiłaś "nie ten to inny", że powinnam zrobić coś dla siebie, ogarnąć się i przestać o nim myśleć a zająć się sobą.
Ok, ok, całkiem inna sytuacja, całkiem inny związek, ale wydaje mi się, że jeśli dajesz komuś TAKIE rady, to powinnaś być konsekwentna i sama się tego trzymać. W każdej sytuacji.

Wiem,że tak Ci mówiłam, ale chodziło mi o to,że skoro ex Cie zdradził to nie ma sensu o tym myśleć. Gdyby u mnie w związku też doszło do zdrady ze strony Tża nawet bym nie walczyła,wtedy tym bardziej wychodziłabym do ludzi żeby o nim zapomnieć. Ale u mnie jest inaczej wszystko sie zepsuło przez moje zachowanie i czepianie sie o wszystko


Cytat:
Napisane przez justyna_dt Pokaż wiadomość
Można naprawdę wiele rzeczy zrobić i nie wyjść na zdesperowaną. Mnie osobiście by to ubodło, bo to jest moim zdaniem zachowanie poniżej dopuszczalnego poziomu. Można mieć dobry kontakt z mamą faceta i go później utrzymać, ale wtedy, jeśli to jest relacja dużo bliższa niż tylko mama TŻa, mówię: dużo (!) bliższa. Jeśli mam rytuał wychodzić z mamą faceta na kawę w każdą środę, to ok, to idę i super. Ale jeśli dogaduję się z nią świetnie, jestem zapraszana na wszelkie imprezy, posiadówy, na piwko przy kominku itd., to to jednak nie jest relacja typu "a, to zadzwonię i się z nią ugadam". Może to kwestia mojego przewrażliwienia, bo ja raz (a może nawet dużo więcej, ale ten jeden raz pamiętam bardzo wyraźnie) postąpiłam desperacko i walczyłam jak lwica do ostatniej kropli godności i potem nie mogłam sobie sama z sobą poradzić. Było mi wstyd, że się tak poniżyłam. Co z tego, że odniosło to zamierzony skutek, jak tym samym stałam się facetowym podnóżkiem i służką? Bałam się cokolwiek zrobić, powiedzieć byle tylko sobie o mnie źle nie pomyślał, bo będzie zły, bo będę musiała go znowu błagać, żeby nie wychodził, żeby wrócił. O nie, nigdy więcej. Takie coś niszczy związek zamiast go ratować.
Madzia, oczywiście, że będzie się w tym utwierdzał - jak mu nie dasz spokoju! Im dłużej za nim latasz, tym mniejsze szanse masz na to, że zatęskni i wróci. Nie rozumiesz tego? Odpuścić teraz - to jest Twoja JEDYNA szansa na uratowanie Waszego związku.
jak odpuszcze teraz to moge pojechać do niego w poniedziałek rano i porozmawiać??
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:41   #3838
raingirl
Zakorzenienie
 
Avatar raingirl
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cześć
Madzia cieszę się, że wróciłaś. Nie będę Ci dawać nowych rad, bo dziewczyny Ci chyba już wszystko pięknie napisały - naprawdę weź to sobie mocno do serca, uzbrój się w cierpliwość i bądź dzielna. Miotaniem się NIC nie zdziałasz, tylko sama siebie wykończysz i stracisz w jego oczach, a chyba nie o to Ci chodzi, prawda?
Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
on nie musi o tym wiedzieć, mogą się spotkać gdzieś na mieście ale przynajmniej wygadałaby się komuś, kto jest mu bliski i miałaby sojuszniczkę. Lepiej wyjść na fanatyczkę niż nie mieć faceta, o którym się marzy. Bo ja jestem pewna że on dalej ją kocha !
Poważnie tak myślisz ? "Mieć faceta" za wszelką cenę?

Dzisiaj wracam do domu, ech jak to szybko minęło...
Mój mężczyzna zaskoczył mnie wczoraj byliśmy na spacerze i przechodziliśmy akurat koło takiej restauracji i powiedział "fajna knajpka, może tu zrobimy wesele? Będzie blisko do domu " a jakby tego było mało to jak już położyliśmy się spać, ja już przysypiałam a on zaczął się wiercić i nagle natchnionym głosem mówi "zróbmy tam (w tej restauracji) wesele - podoba mi się tam "
Ktoś mi go podmienił chyba



---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ----------

Cytat:
Napisane przez OlkaR Pokaż wiadomość
No i proszę. Dostaję dzisiaj SMSa "To będę u Ciebie jakoś tak 15-16".
Świetnie. Ja nie mam nic do gadania. Super. Jola się wprosiła konkretnie. I nie ważne że ja jej tu nie chcę.
Ehh... już sobie wymyśliłam, że jak przyjdzie to powiem, że mnie stawia takim zachowaniem w kłopotliwej sytuacji bo nieładnie jest się do kogoś wpraszać.
Bo co innego mam zrobić?
Bądź zołzą i idź na długi spacer/zakupy/do knajpki/gdziekolwiek. A jak zadzwoni z opieprzem to udaj zdziwioną i powiedz, że przecież się z nią nie umawiałaś konkretnie i w międzyczasie inne plany Ci wyszły.
Rany, jak ja nie lubię takich ludzi
raingirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:42   #3839
madziamacius8786
Zakorzenienie
 
Avatar madziamacius8786
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 807
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
chyba macie rację z tą teściową ale tak mi żal Madzi
(((((((((((((

Cytat:
Napisane przez baby montana Pokaż wiadomość

zrozum, że nie możesz nic zrobić, żeby do ciebie wrócił. jeśli dalej nie uwierzyłaś w to, że odszedł i masz nadzieję, że wróci, to możesz tylko czekać, nie robiąc nic w kierunku przekonania go. nic.
myślałam,że rozmawiając z nim jakoś go przekonam,że potrafie sie zmienić bo tak jak sie nie bede odzywać to skąd on bedzie wiedział,że moge sie zmienić?;(((



Teraz założyłam jego koszulke,siedze rycze i oglądam nasze zdjecia z chrzcin a jak zobaczyłam zdjecie gdzie trzymam swojego chrześniaka na rekach i Tż go trzyma za główke to nie wytrzymałam
__________________
Miłość nie zna granic ...
madziamacius8786 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-08-16, 10:44   #3840
justyna_dt
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_dt
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
Dot.: Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny ZAZDROSZCZĄCEJ po raz XXI

Cytat:
Napisane przez madziamacius8786 Pokaż wiadomość
nie takiego czegoś nie zrobie bo jestem pewna i wiem,że Tż by sie wkurzył.....


1 mi sie podoba


Wiem,że tak Ci mówiłam, ale chodziło mi o to,że skoro ex Cie zdradził to nie ma sensu o tym myśleć. Gdyby u mnie w związku też doszło do zdrady ze strony Tża nawet bym nie walczyła,wtedy tym bardziej wychodziłabym do ludzi żeby o nim zapomnieć. Ale u mnie jest inaczej wszystko sie zepsuło przez moje zachowanie i czepianie sie o wszystko




jak odpuszcze teraz to moge pojechać do niego w poniedziałek rano i porozmawiać??
NIE. Jak NAPRAWDĘ odpuścisz teraz, to do poniedziałku możliwe, że on się odezwie. A jeśli nie - to do następnego. Tylko MUSISZ odpuścić, żadnych, absolutnie żadnych smsów, telefonów, nawet strzałek. On się zaniepokoi, będzie się czuł niepewnie, może zadzwonić i zapytać, czemu nie puszczasz strzałek czy coś. Odpowiedz spokojnie, że o to Cię prosił, że miałaś mu dać spokój. Nie ma możliwości, żeby go to nie ruszyło, nie zaintrygowało. Ale warunek to cisza. Jak się chociaż raz złamiesz, to po robocie. Jak się będziesz chciała złamać - pisz tutaj weteranki Ci pomogą

Kamka, hm, hm, kurka, fajna ta z atmosphere w sumie z tych trzech się właśnie ku drugiej skłaniam te worki to tak średnio, ale już nie mam pomysłu.
__________________

Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
justyna_dt jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:07.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.