|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4111 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Agape to ja trzymam kciuki by nie było źle
i by okazało się to wyolbrzymieniem tylko Fakt trafiły się ładne, ale często zdarzają się też takie ochłapy sprane. Dużo jest też różowych sukienek - w innym kolorze nie widywałam nigdy w swoich lumpkach. W mieście gdzie mieszkają rodzice jest jeden lumpek...w którym zawsze jest masa ładnych rzeczy-bez względu na dostawę itp, nawet kiedyś kupiłam 2kg takich cudeniek i ... nei wiem co mnie tknęło, ale wkurzyłam się że to w szafie zalega i sprzedałam na allegro (jakoś w lutym) za bezcen.
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
|
|
|
#4112 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki/Prochowice
Wiadomości: 244
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Heh... Masakra z tymi rodzicami/teściami czasem... Wiem, bo sami z TŻtem mieszkamy z jego rodzicami... Najbardziej mnie denerwuje, że "czas dla siebie (np na przytulanki)" mamy praktycznie tylko w weekendy, pod warunkiem, że rodzice pojadą do domku na wieś. Teściowa jak wchodzi do pokoju to zawsze puka, ale teść wchodzi sobie jak do siebie. Grrr...
Dzisiaj idziemy z TŻtem do ginekologa Zobaczymy nasze maleństwo i zajrzymy co też ma między nóżkami Dzisiaj jest nadzwyczaj ruchliwe, pokopało mnie z rana... Szkoda, że TŻ wychodzi tak wcześnie do pracy, bo też by poczuł
|
|
|
|
#4113 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Wiesz, nie byłby problem, gdyby to było odwiezienie na drugi koniec Wrocławia, ale ona jest na drugim końcu Wrocławia i jeszcze mamy ją odwieźć do domu a to jest 30km za Wrocław, czy ponad 60km bardzo kiepskiej drogi by wyszło jakbyśmy chcieli wrócić do znajomych.
Ze znajomymi widzieliśmy się ostatni raz dwa lata temu i nie wiem kiedy zobaczymy się kolejny raz! |
|
|
|
#4114 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
u nas to puka każdy, chociaż TŻ'ta siostra czasem wchodzi jak do siebie ale na szczęście często jej nie ma; mi nie przeszkadzali nigdy teściowie - wręcz byłam im wdzięczna za to że mogę u nich z TŻ pomieszkać dopóki się nie wybudujemy, ale wszystko czasem ma swoje granice... bo teraz wychodzi tak że skoro mam wakacje to powinnam robić w domu WSZYSTKO, sprzątać, prać, gotować...pozmywać po nich talerze, wyrzucić śmieci, poprasować ciuchy - z tym ostatnim to jest nie lada zamieszanie. odkąd boli mnie kręgosłup to uznałam że prasuję wtedy gdy chcę dany ciuch założyć, a nie ... że wrzucą stertę ciuchów i dosłownie 2dni bez przerwy stoisz i prasujesz...ninawidzę tego. To teraz usłyszałam lekkie pretensje w tej kwestii no ale cóż. Dla mnie moje maleństwo i mój kręgosłup to świętość, a nikt nie powiedział że ja mam robić wszystko tym bardziej ja tak nie uważam - skoro więcej osób mieszka tu.
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
|
|
|
|
#4115 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
U mnie zawsze był zwyczaj, że wieszając pranie bardzo dokładnie się to robi, przez co połowa prasowania odpada (spodnie, niektóre koszulki, zwłaszcza moje - te rozciągliwe) a resztę się składa i wkłada normalnie do szafek i każdy jak chce coś założyć to prasuje sobie sam (wyjątkiem są koszule, które prasuje się od razu) - deska zawsze jest rozłożona. |
|
|
|
|
#4116 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
Moi rodzice powiedzieli mi że jak chcę to dołożą mi do porządnej i żebym miała swoją deskę...bo to strach żelazko położyć nawet. Widzę że u Ciebie ten sam zwyczaj co u mnie. Ja jeszcze czasem praktykowałam coś takiego, że wieszałam na wieszak...ładnie strzepałam i od razu do szafy po wyschnięciu lądowały koszulki - pięknie proste. Tylko właśnie koszulę i jakąś sukienkę zwichrowaną się wyprasowało a reszta - gdy potrzebne to prasujemy. A tutaj u teściów zalegają teraz sterty ciuchów bo nikomu się nie chce prasować i wszyscy patrzą bym to tylko ja robiła...bo zaczęli wychodzić z założenia, że skoro mnie to denerwuje (bo wiedzą że mnie wyprowadza z równowagi taki nieład) to to prędzej czy później zrobię...ale narazie jestem nieugięta i prasuję SOBIE na BIEŻĄCO. a jak tylko teściu idzie zebrać pranie to czy ładnie wywieszone czy też nie...wgniecie w kupkę i do prasowania - bez sensu ;/
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png Edytowane przez JeSuisUnPapillon Czas edycji: 2010-08-17 o 13:25 |
|
|
|
|
#4117 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Zbąszyń, Zielona Góra
Wiadomości: 2 428
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
t-shirty, spodnie, jeśli ładnie zostały powieszone, to od razu po wyschnięciu lądują w szafie, prasuję na bieżąco tylko to, co uprasowane byc musi...koszul męża nie pracuje od razu, bo on nosi je tylko okazyjnie, a do tego czasu i tak się pogniotą...
__________________
|
|
|
|
|
#4118 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: pod Poznaniem
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
make_up_istka śliczne ciuszki
ja ostatnio też wybrałam się do lumpku i nakupiłam różności. Cudowne rzeczy można czasem wyłowić. Tyle że ja jestem bardzo przezorna i zanim kupię przemyślę z cztery razy Bo np. dzisiaj w naszym wiejskim lumpku (20 km od Poznania) były świetne rzeczy, ale stwierdziłam, że i tak maleństwu tego nie założę bo np. taki fajny rampersik był. Ale jak będzie ciepło to będzie miał pół roku a on był na 3 miesiące Ale za to kupiłam dżinsy na 3 miesiące ![]() Dziewczyny widzę, że nie tylko ja mam problem z teściami Połowa sukcesu dziewczyny to Wasz TŻ. Jeżeli tak mój kochany małż jest za mną, to wiele wywalczycie. Jeśli nadal słucha się mamusi i nie umie się postawić to kiepska sprawa..... Bo my też będąc parą, tworząc rodzinę mamy prawo do swoich planów i formy spędzania wolnego czasu. Ja natychmiast po ślubie kupiłam swój odkurzacz, swoje żelazko i deskę do prasowania. I tak jak za panny kiedy odwiedzałam TŻ sprzątałam z grzeczności też na dole, teraz NASZYM terenem jest góra domu i basta.
__________________
http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/9042 SARA - Mała Księżniczka http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/13591 KRÓL ARTUR |
|
|
|
#4119 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Mój TŻ w sumie ma swoje zdanie (chociaż jego ojca też jest ważne..jak coś powie to on się zgadza i twierdzi że to on też tak sądzi) i nie pozwala się wtrącać w nasz związek itp.W sumie to teściowie się nie wtrącają w niego - mają go tak jakby w nosie, co tam sobie postanowimy tak mamy. Tak samo z dzieckiem - będziemy je mieć to nasza sprawa...a nie ich (moi rodzice twierdzą np że oni poczuwają się do obowiązku pomocy nam).
Tylko mnie to własnie drażni że to mieszkanie jest jedno (chociaż ja już dawno chciałam zlikwidować schody i zrobić osobne wejście z klatki bo można...nawet mieć malusią kuchnię, mini wc i pokoik..ale swoje i nikt mi nie wchodzi) i jak mam coś robić to WSZYSTKO JA w sumie...a jak teść robi to potem itak widzę że jest trochę zeźlony że ja nie zrobiłam czegoś czy cuś, bo on chce odpocząć a musi też coś sprzątnąć. Czasem mi wstyd, ale potem myślę że czemu...w końcu to teściowa np narobiła bałaganu albo coś - a nie my z TŻ. Sama bym chciała mieć własną deskę, żelazko i sobie pod noskiem robić to co mam robić na spokojnie...ale tż twierdzi że bez sensu skoro na dole jest wszystko to po co wydawać kasę..ech.
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png Edytowane przez JeSuisUnPapillon Czas edycji: 2010-08-17 o 13:39 |
|
|
|
#4120 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Rzadko odwiedzam forum, ale ostatnio zwyczajnie brak mi czasu...
Ponawiam pytanie sprzed kilku dni: Czy też miewacie jakąś wydzielinę z sutków? Co to takiego? Aaa i jeszcze jedno pytanie skoro już tu jestem : Czy macie momenty kiedy boli Was krzyż i jak sobie z tym radzicie? Zdarza mi się też kłucie w jajnikach, a czasem bóle w podbrzuszu. Czy to normalne?W piątek mam wizytę. To już 17 tydzień, chciałabym się już dowiedzieć jaką płeć ma Dzidziuś! ![]() Miłego popołudnia!
__________________
ur. 31. 01. 2011r. |
|
|
|
#4121 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: pod Poznaniem
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
JeSuisUnPapillon właśnie po to żeby mieć swoje
Mój TŻ zawsze przypomina słowa swojego dziadka : " Stary lub brzydki, ważne że pod swój stół nogi kładziesz"Tak jest ze wszystkim. Ja się już nasłuchałam jak używałam odkurzacza szwagierki (mieszkali jakiś czas z nami kiedy się budowali), że nie zmieniam w nim worków i się zapycha, że nie sprzątam łazienki albo że nie dokładnie. Nie pamiętała jednak, że żeby ona sprzątnęła łazienkę to trzeba było ją prosić. W końcu razem z niej korzystałyśmy i ona, jej mąż i synek też tyłki (za przeproszeniem) w niej myli ![]() Jednak najbardziej podobało mi się jak raz znów narzekała na mnie teściowej, że zapchałam odkurzacz (chwilę wcześniej odkurzałam i wymieniłam worek). Ja wiedziałam jednak co jest przyczyną zatkania ![]() Zeszłam więc na dół i powiedziałam, że ma spojrzeć w rurę a wtedy się okaże kto zapchał odkurzacz.....Jej 2-letni synek wetkał tam ogromnego markera. Minę miała głupią 1:0 dla mnie ![]() stalowamagnolia też czasami pojawia mi się wydzielina z piersi, to początki mleka Nie martw się. W okolicy jajników kłuje Cie bo rozciągają się więzadła i macica rośnie. Z krzyżem też miałam problemy, szczególnie po nocy. Ale to minęło kiedy kupiliśmy porządny materac (robimy remont) do łóżka.
__________________
http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/9042 SARA - Mała Księżniczka http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/13591 KRÓL ARTUR Edytowane przez MARIKA.S Czas edycji: 2010-08-17 o 13:59 |
|
|
|
#4122 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Dzieki Dziewczynki ze mnie tak wspieracie z tymi moimi problemami z TŻem...na pewno dalyscie mi sporo do myslenia i wczoraj duzo sie zastanawialam i wiem ze musze z nim przeprowadzic powazna rozmowe o nas...bo widze tez swoje bledy...ktore oczywiscie trzeba naprawic...
Rozmawiajcie o tesciach bo mnie tez pewnie to niedlugo czeka ;/ i juz sie cala denerwuje na sama mysl ![]() Poza tym oni maja tak mala kuchnie..jak moja lazienka i zawsze jak robie cos do jedzenia dla siebie i TŻa to przychodzi jego mama, brat i pies...wiec nie mozna sie w tej kuchni swobodnie poruszac...bo oni musza popatrzec co jemy, potem mi gadaja ze tu moge to i tam itd. gdzie ja juz dobrze wiem na co mam ochote ![]() JeSuis co do tego ze Twoi tesciowie maja deske i zelazko...ja uwazam ze Marika ma racje z dobrze jest miec swoje, bo przeciez nie bedziecie do konca zycia mieszkac z jego rodzicami wiec jak pojdziecie na swoje to juz macie jeden wydatek mniej chociaz mysle ze tam jesli chodzi o prasowanie to nie bede miec takich problemow... Bardziej sie obawiam tesciowej ktora bedzie wciaz wlazic nam do pokoju i pytac czemu dziecko placze, czy go nakarmilam, czy ma sucho, czemu z nim nie jestem na spacerze, itd. ![]() Marika, fajny brzuszek i tez zwrocilam uwage wlasnie na Twoje wlosy
__________________
|
|
|
|
#4123 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
MARIKA to nie ja wstawiałam ciuszki
![]() Z TŻem raczej nie mam problemu, bo zazwyczaj umie się przeciwstawić i w związek nie pozwala się wtrącać, ale powoli traci siły na stawanie między mną a mamą. Teraz tylko właśnie chce już odpuścić, żeby mieć potem spokój. Tylko własnie takie pierdoły się zbierają w jedną wielką rzecz i TŻ czasami tego nie rozumie, że we mnie to się kumuluje. Wymuszanie na nas takich rzeczy jak dzisiaj, walka o to, żeby chrzciny były na poprawinach po weselu (dla mnie głupota - goście na kacu, ja całe poprawiny z 4-miesięcznym dzieckiem na sali??), obrażenie się, bo brzydki kolor wybraliśmy do naszego pokoju, branie naszego kosza na pranie i robienie prania (wkurza niemiłosiernie bo po pierwsze pierze w za wysokiej temp. i za dużo płynu do płukania leje, a po drugie dla mnie to niesamowicie niekomfortowe kiedy grzebie mi w mojej brudnej bieliźnie!!!) - próbowałam o to walczyć, ale jak grochem o ściane... |
|
|
|
#4124 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Zbąszyń, Zielona Góra
Wiadomości: 2 428
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
Cytat:
mnie czasem strasznie boli krzyż, zazwyczaj jak np. leżę już w łóżku i oglądam tv, a potem chcę wstac do wc, to nie mogę się podnieśc, tak mnie boli! Niestety nie mam sposobu na to :/
__________________
|
||
|
|
|
#4125 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Aha, a jak kupiliśmy swój czajnik bezprzewodowy na górę (co by nie latać na dół po herbatę), to krzyczeli że z taką dużą mocą jest i będą fortunę płacic za prąd! (nie idzie im wytłumaczyć, że owszem, moc większa, ale to równa sie temu że szybciej grzeje i krócej prąd zabiera - wychodzi na to samo albo nawet lepiej) To już sobie nie wyobrażam co by było z żelazkiem! (chciałam takie z generatorem pary kupić, jak maja rodzice)
|
|
|
|
#4126 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
ale tak się po prostu nie da
__________________
ur. 31. 01. 2011r. |
|
|
|
|
#4127 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 62
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
:P
|
|
|
|
|
#4128 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Aaa wlasnie co do wody mineralnej....nienawidzil am gazowanej...jak ktos mi taka kupil to doslownie krzyczalam
moj TŻ kupil to go zjechalam ze przeciez nie lubie i po co kupuje...a za chwile go przepraszalam bo mi tak zasmakowala
__________________
|
|
|
|
#4129 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
|
|
|
|
|
#4130 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
A co ona Ci nakłada dokładą porcję i nie pyta o dokładkę? u mnie nie ma zmiłuj jak sobie czegoś nie dołożę - i sama sobie nakładam porcje. Ech. U nas to właściwie wyglądało w zimie tak że teściowa w weekendy gotowała a ja w tygodniu, a teraz tylko ja gotuję, mi to sprawia radochę...ale jednak teraz się boję stać przy ogniu co by nie poparzyć a po 2...sprzątać po ugotowaniu i potem po obiedzie - to spędza mdzień w kuchni, a muszę mieć czas na naukę i swoje życie też. Cytat:
Ja wiem, ja uwielbiam mieć coś SWOJEGO Tym bardziej że żelazko, deska...odkurzacz teściów mnie wkurza. Ale TŻ swoje dalej..że jak się wyprowadzimy to kupimy (z 2 strony on ma rację bo znając życie i jego rodziców, to wywalą to stare...a zostawią to nasze, a potem będziemy się wyprowadzać to przecież nie zabierzemy im tego...bo zostaną bez). Ja chcę kupić blender taki wypasiony i teraz właśnie myślę...bo skoro wszystko u nich jest traktowane jako wspólne to co...potem jak się wyprowadzę to TŻ będzie marudził by to im zostawił a potem kupimy nowy...a ja trochę inaczej myślę. Bo teściowie uważają że IM TO NIE POTRZEBNE ...I KASY WYDAWAĆ NIE BĘDĄ, ale dobrze wiem - że jak już to się pojawia coś nowego...to dziwnym sposobem staje im się to POTRZEBNE.
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
||
|
|
|
#4131 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Zbąszyń, Zielona Góra
Wiadomości: 2 428
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Jejku, widzę, ze Wy tez macie problemy z teściami! A najbardziej z teściową...ja nie wiem, ale moja mama jest dla mojego Tżta i mojej bratowej spoko...Moja niedoszła jeszcze bratowa często przychodzi do mojej mamy jak nie ma brata i układa jej włosy (jest fryzjerką), potem jadą razem na zakupy...Ona mówi, ze woli moją mame od swojej...
A moja teściowa-masakra! Na szczęście mieszkamy jakieś 70 km od niej, ja bym nie dała rady mieszkac nawet w jednym mieście!! Uważam, że ona jest troszkę chora psychicznie... U nas sytuacja jest dośc skomplikowana, bo jak już pisałam Tż ma córkę 5-cio letnią z poprzedniego związku...Jak miał 23 lata został ojcem, studiował wtedy w innym mieście i pracował tam też, więc często wracał późno do domu lub czasami przenocował u kolegi, jego ówczesna dziewczyna, matka córki, studiowała zaocznie w innym mieście, więc mama Tżta, mieszkająca piętro wyżej i niepracująca zawodowo, często przy dziecku pomagała (nawet bardzo czesto). Potem Tż rozstał się z tą dziewczyną, a ona wyszła za mąż i urodziła kolejne dziecko i wyjechała 140 km od miejsca zamieszkana teściowej. Tż wrócił do miasta w którym studiował i tam zaczął pracę i mieszkał z kolegami (200 km od córki)...Potem okazało się, że była Tżta jest ciężko chora i musi iśc na długo do szpitala, a jej mąż pracujący po kilkanaście godzin nie radzi sobie z dwójką dzieci i teściowa wzięła do siebie córkę Tżta-na pół roku aż ex-Tżta wyzdrowiała...I wtedy się zaczęło...Teściowa wmawiała tej córce, że to ona ją urodziła Do brata Tżta dziecka tak się nie wtrąca, chociaż wpycha mu jedzenie i słodycze...Mały nie je tak często słodkiego-ma wydzielane-a babcia ładuje mu do buzi na siłę po kilka kostek czekolady, batony...ostatnio mimo zakazu, wmusiła małemu pączka z jakimś kremem, mały się pochorował, a szwagierka nie pojechała do teściowej już ponad pół roku...Nawet poprosiła mnie o rozmowę i zapytała czy mnie też teściowa tak wkurza... Teściowa nigdy nie zadzwoni, a jak Tż zapyta dlaczego, to odpowiada Ty masz dzwonic, bo Ty zarabiasz więcej i ciebie stac (ile kosztują 2-3 minuty rozmowy?? złotówkę?), poza tym ciągle wtrąca się do wszytskiego, zaczęła już od ślubu i wesela, na które rwaz z teściem nie dali ani złotówki, ale do wszystkiego się wtrącali- że po co mi kosmetyczka przed ślubem, po co jedziemy w podróż poślubną 9szkoda kasy), że mamy załatwic i opłacic noclegi dla ich rodziny, bo oni nie będą po weselu od razu wracac do domu, po co Tżtowi nowy garnitur ma przecież sprzed 5 lat w stanie idealnym, a ja mogę pożyczyc sukienkę od szwagierki i ją przerobic Nie jeżdzimy już do nich na weekendy, jak już to na obiad i wracamy po kawie, bo teściowa ciągle mi wpycha jedzenie, poza tym w niedziele budzi nas po 7 na śniadanie i wszędzie każe się wozic...Ma samochód, ale czeka aż przyjedziemy a potem mówi, że jusimy ją zawieść do Auchana po mleko, do Biedronki po chleb i do Tesco po ziemniaki (bo tu jest o 2 grosze taniej mleko, tam o 5 groszy chleb a tam o 15 groszy ziemniaki)...Masakra jakaś
__________________
|
|
|
|
#4132 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
U nas też jakieś sugestie w kwestii kolorów w pokoju poszły - że czemu wzorków nie będzie...że coś, bo jak się wyprowadzimy to ofkors to zostaje teściom...więc chcą mieć bardzo ładnie ... bez przepracowania. A co do czajnika to - o rany...szok szok szok! ja na szczęście nie usłyszałam nic na temat wody, prądu...bo to teściowa zazwyczaj zapomina wyłączyć tv, światła itp więc ja chyba najmniej go "zżeram".---------- Dopisano o 14:33 ---------- Poprzedni post napisano o 14:30 ---------- TŻ mi kupił kojec i dziś kurier dotargał mi http://motherhood.pl/produkt/kojec-motherhood.html jakie to duże ja się cieszę bo mam miły prezencik od TŻ, a on się cieszy bo mu nie będę suszyć głowy że niewygodnie mi, no i że rajcuję się jak małe dziecko tym ja wyjeżdżam na weekend a on prawdopodobnie będzie zdzierał tapety...i na początku września malowanko; uff! potem tylko kupić komodę, kanapę no i potem komódkę+łóżeczko i będzie super. ---------- Dopisano o 14:42 ---------- Poprzedni post napisano o 14:33 ---------- Kma chora sytuacja z twoją teściową...jak ona tak może robić pranie mózgu wnuczce. Ja bym jej nie pozwalała odwiedzać ani brać...dopóki się nie opanuje. Jak ja byłam mała to moja mama też miała podobną - ale nie tak tragiczną sytuację. Moja babcia napuszczała mnie najpierw na mojego tatę, potem na ojczyma - że są okropni...że nie nadają się na ojców - żebym wiedziała że tylko mi z nią jest dobrze, bo nie krzyczy ani nic mi nie mówi co mam robić. Oczywiście ja jako taka 4latka ...potem 6 to sobie cwaniaczyłam "nie możesz na mnie mama nakrzyczeć bo pójdę na policję... tata też nie może bo babcia mnie zabierze do siebie" i takie wciskanie mi siana do głowy a rodzice...martwili się i padali z bezsilności. Bo wnuczka chce do babci, bo babcia jest DOBRA - bo na wszystko pozwala i mówi że rodzice są źli. W końcu jakoś sama poszłam po rozum i się zbuntowałam przed babcią - że w końcu rodzice mnie kochają to nie mogą być źli dla mnie. Straszne są takie sytuacje, bo dziecko to taki mały cwaniaczek, chce dla siebie jak najlepiej...i nie patrzy na innych, a babcia pewnie jej nakłada do głowy - bo sama z siebie nie powiedziałaby że Twój TŻ nie nadaje się na ojca...bo niby skąd by to miała wytrzasnąć sama z siebie.
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
|
|
|
|
#4133 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Pożarłam się z TŻem przez telefon (on w pracy) o jego mamę i w końcu nie zawozimy jej, ale on chyba zły, ja zdenerwowana, aż źle się poczułam, mały się strasznie zaczął wiercić i się martwię... Za pół godziny z TŻem się spotkamy, ja z zapuchniętymi oczami, on wkurzony a jego mama pewnie obrażona...
Zycie z teściami jest niesamowicie ciężkie. Bardzo chciałabym mieć takich teściów jakimi są moi dziadkowie (mamy rodzice) - nigdy do niczego się nie wtrącali (rodzice mieszkali z nimi 2 lata, potem tata z pracy dostał mieszkanie), nie wchodzili w drogę, mój tata ma z nimi super kontakt, rozpieszczali mnie rozsądnie (tak by zachować też w jakiś sposób zasady rodziców) a ich synowa ich uwielbia i często to do nich przychodzi z problemami. Mają niesamowicie dobre serce i zawsze pomogą, jeśli tylko będą w stanie. |
|
|
|
#4134 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Zbąszyń, Zielona Góra
Wiadomości: 2 428
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
![]() A mogę wiedziec kiedy 'oprzytomniałaś'? Z czyjąś pomocą?? Ja ciągle się boję, że córka Tżta będzie już taka zawsze...że ciągle babcia będzie najlepsza, a mama i tata i my: ojczym i macocha, będziemy okropni, bo u nas są zasady i reguły, których trzeba przestrzegac, a babcia pozwoli na wszystko... Cytat:
__________________
Edytowane przez kma1982 Czas edycji: 2010-08-17 o 15:03 |
||
|
|
|
#4135 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Cytat:
Ja byłam uczulona w ogóle na to słowo, bo rodzice mnie nie bili ani nic... i powiedziałam potem wszystko mojej mamie. Wszysciutko jej wyśpiewałam co babcia opowiadała mi i tym kobietom, moja mama potem ze mną porozmawiała na spokojnie. Potem mój tata też rozmawiał ze mną, a następnie ucięliśmy z babcią kontakt na kilka miesięcy. Oprzytomniała jakoś, potem znów próbowała mieszać ale już jej się nie udało. Dużo mi pomogło że rodzice ze mną rozmawiali i pytali co babcia mówiła...a potem tłumaczyli co faktycznie i jak powinnam postrzegać wszystko. ---------- Dopisano o 15:22 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ---------- Cytat:
![]() niech się obraża, ty też masz prawo do spotkania znajomych których długo nie widziałaś, powinna to zrozumieć! trzymaj się
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
||
|
|
|
#4136 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
JeSuis faaajny ten kojec
Co do obiadow, to czesto sa to takie niedzielne obadki, wiec przychodze juz na gotowe i mi nakladaja na talerz...nie wiem..moze u nich taki zwyczaj ze kazdemu nakladaja przydzielona porcje a jak nie mam nalozonego to pytaja "ile chcesz kulek ziemniakow??" gdzie ja ziemniaki moglabym jesc kilogramami Moze z czasem bede sie czuc na tyle swobodnie ze powiem ze np.nie lubie tego miesa i ze ide do domu na obiad, albo ze chce 5 kulek ziemniakow i zadnego miesa... Wg mnie Twoj TŻ dziwnie mysli tylko np.ja jestem taka osoba ktora jest strasznie oszczedna...i nie wyobrazam sobie kupowac teraz czegos a potem cos innego zeby to rodzicom zostawic i znowu miec inny...to ja wolalabym zamaist tego drugiego blendera kupic sobie np.to nieszczesne zelazko kma1982 az mi sie nie chcialo wierzyc ze Twoja tesciowa takie pranie mozgu zrobila wnuczce...masakra... U mnie nie bylo takich problemow z babcia, nigdy mi takich tekstow nie rzucaly...jedynie czulam ze jedna mnie strasznie kocha a druga to by sie mnie najchetniej jak najszybciej ze swojego domu pozbyla ale ja bylam grzeczna zawsze wiec moja mama do teraz ma zal do tamtej babci ze tak mnie zlewala...ja zreszta tez czuje sie u niej dziwnie..u jeden babci (tej kochanej) to sie czuje jak u siebie...jestem glodna to ide do lodowki i jem..a u tamtej to nawet mi tak glupio powiedziec ze chce jesc... Albo jakos sie polozyc z nogami prawie na lampie...tam siedze prosto, jak u jakiejs doroslej osoby, a u tej kochanej to leze i to w przeroznych pozycjach ![]() A ja wciaz o jedzeniu....ide na obiad ![]() ---------- Dopisano o 15:38 ---------- Poprzedni post napisano o 15:23 ---------- Wlasnie make_up_istka, nie martw sie, miala w tej sytuacji racje. Poza tym jestes w ciazy i to Twoje zachcianki maja pierwszenstwo i dobrze ze teraz pokazujesz tesciowej swoje JA, bo inaczej to ona calkiem wejdzie wam na glowe a tak to kilka razy jeszcze jej pokazecie ze stawiacie na swoim i moze w koncu czegos sie nauczyc... A TŻ nawet jak bedzie zly to i tak zaraz mu przejdzie a poza tym na pewno masz sposoby zeby go udobruchac ![]() A ja z moim TŻem chcialam zrobic przerwe...zeby za mna zatesnikl i w koncu byl taki jak kiedys... to z nim jest to nierealne
__________________
|
|
|
|
#4137 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki/Prochowice
Wiadomości: 244
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
Mój TŻ ma swoje zdanie, ja jestem raczej bezkonfliktowa, zresztą, staram się nie denerwować, TŻ też o to dba. Czasem tak się kłóci ze swoimi rodzicami, że masakra...
A jeśli chodzi o kuchnię to jak mi coś nie odpowiada, wynoszę talerz na biurko i robię sobie coś innego do jedzenia, następnego dnia jedzonko z obiadu ląduje w WC. A jeżeli chodzi o ilości jedzenia, to wg nich jem za mało :/ A jem dużo więcej niż jadłam przed ciążą... Najbardziej mnie wkurza jak co południe (bo teść pracuje na nocki, wstaje koło południa) teść pyta, czy jadłam śniadanie... Za to teściowa wieczorem, czy jadłam kolację :/ tak jakbym o siebie nie dbała... Zaraz idziemy z TŻtem do ginekologa
|
|
|
|
#4138 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 654
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
dziewczyny, czytam was i w głowie mi się nie mieści jacy ludzie potrafią być okropni niby się mówi "wątroba anie mięso - synowa nie dziecko" no ale w końcu jesteście teraz rodziną i uszczęśliwiacie ich syneczków
moja teściowa i teść - no "teściowa i teść" w zasadzie bo nie jesteśmy po ślubie - w stosunku do mnie są OK bo mój TŻ jest po rozwodzie a żona go zostawiła jak się dowiedziała ze jest chory na nefropatię, jak się poznaliśmy to 3 tygodnie po poznaniu on już leżał w szpitalu bo miał zapalenie otrzewnej po dializach i ja do tego szpitala po dwa razy dziennie no i ci rodzice poprostu oszaleli ze szczęścia że jak to i ze się w sumie nie znamy a ja się tak opiekuję... ad rem - nie mieszkamy razem więc też i nie wiem jak to z nimi jest ale ja bym tam nie chciała mieszkać bo zarówno teść jak i teściowa są bałaganiarzami i mówiąc kuriozalnie poprostu brudasami - za przykład podam nie spuszczanie wody w toalecie po zrobieniu siku - bo "po co" .... no comments ale jak tam jedziemy no to jest buzi dupci niemalże moja mama za to to osobny temat bo się nie mogla do TŻ przyzwyczaić i strasznie go gnębiła no ale po 2 latach wreszcie się wyprostowała - pomogła jej ciężka choroba w ub roku i to jak sie nią opiekowaliśmy mimo przykrości jakie nam sprawiła u TŻ to jest inaczej - rodzice strasznie hołubią młodszą siostrę TŻ, za przeproszeniem w d** by jej weszli jakby mogli, do tego stopnia że teraz chca wstawic do pokoju TŻ jakies dodatkowe szafy bo "młoda" nie ma gdzie trzymać swoich rzeczy zimowych - "młoda" mieszka z mężem na parterze domu na ponad 40 metrach a TŻ ma pokoik 17 metrów i tam pracuje bo mieszka ze mną, wiec się wkurzył i się przeprowadza do nas juz z kompem i wszystkim ech szkoda gadać ![]() alem się rozpisała
|
|
|
|
#4139 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 604
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
tyle się napisałam i nic się nie wkleiło:-(
ja mam ekstra teściową- przy remoncie nam gotuje, jeździ z nami etc Zresztą miałyśmy do tej pory 1. przedslubno- zaproszeniowy zgrzyt. Czasem sobie przyłażę, to samo osiedle, na klachy;-)
__________________
Flora by Gucci https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
|
|
|
|
#4140 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 1 061
|
Dot.: "Jestem jak małe ziarenko..."-Bejbiki-Styczeń-Luty2011
byłam u gina i wszystko ok, to tylko zatkany gruczoł i nie ma się co martwić
poszłam ot tak z drogi i od razu mnie przyjał i mimo tego że to nic (ta kuleczka) to powiedział że moge przychodzic zawsze jak mam jakiekolwiek pytanie o jak sie ciesze że trafiłam na tak sympatycznego gina a co do teściów to się ciesze że nie widuje ich zbyt często - są jacyś obcy dla mnie bo zabardzo się nie interesują nami, nie ma telefonów do TŻta jak tam, jak zdrowie czy jak ja sie czuje teraz. ale mnie to dynda ---------- Dopisano o 17:03 ---------- Poprzedni post napisano o 16:41 ---------- znalazłam na alle taki płszczyk grzybek, myślicie że na jesień będzie się nadawał?? http://allegro.pl/item1190627710_wyp...38_40_m_l.html choćby był na jeden sezon i tak nie noze tego typu ciuchów ale wygląda ładnie no i poszerzany jest... |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:10.



i by okazało się to wyolbrzymieniem tylko


Zobaczymy nasze maleństwo i zajrzymy co też ma między nóżkami 
no ale cóż. Dla mnie moje maleństwo i mój kręgosłup to świętość, a nikt nie powiedział że ja mam robić wszystko tym bardziej ja tak nie uważam - skoro więcej osób mieszka tu.




Bo np. dzisiaj w naszym wiejskim lumpku (20 km od Poznania) były świetne rzeczy, ale stwierdziłam, że i tak maleństwu tego nie założę bo np. taki fajny rampersik był. Ale jak będzie ciepło to będzie miał pół roku a on był na 3 miesiące 



(ile kosztują 2-3 minuty rozmowy?? złotówkę?), poza tym ciągle wtrąca się do wszytskiego, zaczęła już od ślubu i wesela, na które rwaz z teściem nie dali ani złotówki, ale do wszystkiego się wtrącali- że po co mi kosmetyczka przed ślubem, po co jedziemy w podróż poślubną 9szkoda kasy), że mamy załatwic i opłacic noclegi dla ich rodziny, bo oni nie będą po weselu od razu wracac do domu, po co Tżtowi nowy garnitur ma przecież sprzed 5 lat w stanie idealnym, a ja mogę pożyczyc sukienkę od szwagierki i ją przerobic
tylko np.ja jestem taka osoba ktora jest strasznie oszczedna...i nie wyobrazam sobie kupowac teraz czegos a potem cos innego zeby to rodzicom zostawic i znowu miec inny...to ja wolalabym zamaist tego drugiego blendera kupic sobie np.to nieszczesne zelazko 
