|
|||||||
| Notka |
|
| Perfumy Fora, na których znajdziesz porady w zakresie perfum. Zapraszamy do dyskusji. Zanim napiszesz post zapoznaj się z FAQ oraz Przewodnikiem po perfumach. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3871 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 9 333
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() zerknelam sobie w Twoj profilek i powiem tylko: nie dziwie sie facetowi ani troche, jestes piękna dziewczyną
|
|
|
|
|
|
#3872 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
__________________
Dimipedia MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać! FB, Instagram
|
|
|
|
|
|
#3873 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Polska/Szwecja
Wiadomości: 6 473
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
mnie wkurzają ochroniarze (po co tam są, jeśli produkty i tak są pewnie elektrycznie znakowane...) jak i namolne sprzedawczynie ,które za wszelką cenę chcą "pomóc", a okazuje się że na niczym się nie znają
Jak mam zły humor to pytam taką, czy ma próbkę tego zapachu a tego, wtedy się odczepia bo najczęściej nie ma, a raczej nie mają w zwyczaju nic dawać w PL. Choć kiedyś w Sephorze w ten sposób dostałam , ale to stare czasy
|
|
|
|
|
#3874 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 721
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
W Sephorze to w sumie mnie nie dziwi, że ochroniarze za mną łażą, bo nie wyglądam zbyt elegancko i w ogóle ale strasznie mnie irytuje jak ekspedientki w Naturze mnie śledzą. Dosłownie stają 30cm za mną jak coś oglądam
__________________
Tonight
We are young So let’s set the world on fire We can burn brighter than the sun |
|
|
|
|
|
#3875 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław (i niekiedy Częstochowa)
Wiadomości: 555
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
A mnie już do szału zaczyna doprowadzać, że za każdym razem kiedy coś kupuje dostaje próbki kremów przeciwzmarszczkowych. Kurna! Ja mam 20 lat i ani jednej zmarszczki a panie konsultantki jakby się uparły. Mi tam niby na tych próbkach nie zależy, zawsze biore co dają, no ale jak już coś dostaje to chciałabym to jednak potestować a nie zastanawiać się komu to oddać.
|
|
|
|
|
#3876 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Poza tym, jak wcześniej pisałam a) nikt nie ma wypisanego wieku na twarzy b) one nie patrzą co komu dają, po prostu wrzucają "jakieś" próbki.... Tak więc bez nerwów...
__________________
|
|
|
|
|
|
#3877 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
ale wiesz od zdjęcia to wiadomo jak się ustawić![]() ![]() właśnie mnie denerwuje zachowanie w Naturze i rossmannie:/ no i w marrionadu bo tam to dziewczyny potrafia stanac po obu stronach i sie gapic! zadna nie podejdzie ani sie nie odezwie, ale patrza mi sie na rece jakby moim najwiekszym marzeniem w zyciu bylo schowanie testera do kieszeni!
__________________
Dimipedia MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać! FB, Instagram
|
|
|
|
|
|
#3878 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław (i niekiedy Częstochowa)
Wiadomości: 555
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
tylko się wczoraj trochę zeźliłam, bo już, któryś raz z rzędu taka sytuacja
|
|
|
|
|
|
#3879 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 71
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
A ja w ostatnim czasie miałam 2 irytujące zdarzenia. Miejsce: Douglas.
1) Oglądam przez bite 15 minut kolorówkę Bourjois. To chyba wystarczająco długo, żeby zainteresować się mną jako potencjalną klientką. Nikt jednak nie podszedł. Staję na palcach i zniecierpliwiona szukam wzrokiem jakiejś ekspedientki. No i za swoimi plecami odnajduję ochroniarza. Chyba podejrzanie długo stałam w jednym miejscu... Pan ochroniarz zorientował się o co chodzi i po imieniu wezwał ekspedientkę. Czułam jednak jego powątpiewający wzrok, jakby nie bardzo wierzył, ze coś kupię. ![]() Z kolei ekspedientka była O.K. 2) Wybrałam błyszczyk MF i jeszcze coś. Zapłaciłam i czekam. Pytam ekspedientkę, czy otrzymam miniatury MF. Kobieta zdziwiona mówi, że nie. Ja na to, że w gazetce było napisane, że będą dawać. Ekspedientka zdziwiona pyta drugą, szuka w gazetce. Sprawdziła i pyta mnie, co wybieram z 3 rzeczy bo mogę 1. Ja na to, że przysługują 2. Ona jeszce raz wertuje gazetkę. Widać, że ma mnie dosyć. Idzie na zaplecze. Długo jej nie ma. Czekam. Przychodzi. Ma 3 produkty i każe sobie wybrać. Wybieram. Dziękuję i mówię do widzenia. Kobieta szybko odwraca sie, nie odpowiada, odchodzi. Ech... Źle mi z tym. Nawet miniatury nie cieszą. Dodam, że nigdy nie upominam sie o próbki. W opisanym przeze mnie przypadku powołałam się na gazetkę, a w niej "stało", że miniatury będą dodawane do błyszczyka. Edytowane przez Aganju Czas edycji: 2010-09-22 o 19:56 Powód: OT |
|
|
|
|
#3880 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 3 075
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Mnie wkurza obsługa w większości perfumerii (lubię miejsca typu Quality, GaliLu, butik CdG). Na co mogę tam liczyć? Na profesjonalną obsługę. Zawsze pytają co mnie interesuje, czym jestem zainteresowana, nie wciskają modnych rzeczy, jak coś chcę obejrzeć, czy powąchać to zawsze mogę spokojnie, a jak chcę coś na nadgarstek, to nie ma problemu. Za to co mnie bulwersuje? Narzucanie się - to mam zawsze, zawsze "czy można mi pomóc"? Wciskanie mi marek, których nie trawię. Dobieranie próbek perfum nie pod gust kobiety - to dostaję zawsze w perfumeriach main stream. Mam za to zawsze możliwość - w ZT skorzystania z poprawek brwi u Pani Kasi - jest od BeneFita, bez umawiania się - zawsze tylko sprawdza, czy jest wolne miejsce, to akurat lubię. No i oczywiście ochroniarze chodzący w krok w krok. Lubię miejsca niszowe, dlatego zazwyczaj nie trawię Douglasa czy Sephory. Ale poza tymi, rzeczami czasem lubię tam przychodzić ze spokojem, ale rzadko tam kupuję, bo nie ma tam marek, które mnie interesują - poza Bobbi Brownem. Po prostu nie lubię tzw main streamu. Choć lubię Essence czy MAC. W MAC zawsze mogę liczyć na profesjonalizm i zawsze mogę zapytać kiedy będzie interesująca mnie limitowanka. To chyba wszystko. Ale dodam, że nie trawię - Lancome, YSL, Guerlaina, Diora, Estee Lauder, Clinique, Helenki. A lubię jedynie Chanel i Bobbi Brown z marek w Douglasie czy Sephorze. Poza tym MAC, Essence, OPI i niszowe marki, które zawsze znajdę w GaiLu Neoperfumerii.
Tyle mam do powiedzenia w tej materii Pozdrawiam Edit: No niestety muszę dopisać pewną sytuacje z środy... Byłam w douglasie. Kobieta raz, że mnie oceniła po wyglądzie (a miałam strój zwyczajny, tylko bluzę sportową!) i powiedziała, że Lancome jest dla innego targetu, to dwa, to, że pędzle ze sztucznego włosia?! Pędzle powinny być naturalne! Tylko, że jak zaczęłam jej tłumaczyć, że ja z przyczyn etycznych nie mogę, to od razu zmieniła gadkę. I dwa, powiedziała, że testy na zwierzętach (tu wspomniałam o Lancome, ja na to mówię drogi L'oreal) są przeprowadzone tylko na myszach (jakby myszy nie były zwierzęciem, którego cokolwiek boli!) i że testy opowiadają jak to się dzieje w niektórych firmach (tak się dzieje w wielu firmach na serio ) i, że świata się nie zmieni (taak, jak się przestanie kupować Lancome czy YSL, czy promującego Futra Diora to coś się zmieni!). Edytowane przez 201605090956 Czas edycji: 2010-08-20 o 12:04 |
|
|
|
|
#3881 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 869
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Ostatnio wybrałam się z mamą do sephory w celu wykonania makijażu, na który rodzicielka wygrała jakiś tam talon. No i podchodzi zadowolona do kasy, przy której stłoczone były cztery panie szklepowe i tłumaczy, że chce makijaż. Panie spojrzały po sobie ironicznie, następnie jedna z nich zaprosiła mamę do lusterka z kosmetykami i się zaczęło:
Dziewczynka 19 lat, stylistka-wizażystka (jak głosił napis na plakietce), gumcia w buziaczku, żuta z takim pomlaskiem i rozwarciem, że można było zajrzeć do środka, proponuje zielony makijaż mojej mamie niebieskookiej blondynce, tu napotyka na protest i z niezadowoleniem przystaje. Przygotowuje teren pod makijaż i jedziemy. W pewnym momencie podkład rozchlapuje się (oprócz tego, że wcześniej rozchlapał się kilka razy na podłogę) tym razem na nową spódnicę mamy. Ciągną ją na zaplecze, próbują czyścić, nie schodzi. Trudno, znowu do toaletki, będziemy myśleć jak skończymy. Podkład jeszcze kilka razy skapnął niebezpiecznie blisko, pędzelki wypadały pani wizażystce z rączek, ale inne części garderoby zostały cudem ocalone. Koniec malowania (efekt klałniego makijażu, koszmar, +10 lat ) : -dziękujemy, do widzenia.-zaraz, a spódniczka? - niech pani zaniesie do pralni. - ![]() Żadnego przepraszam, ani darmowych próbek Omijam z daleka. |
|
|
|
|
#3882 |
|
Perfume Lover
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 3 642
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Zupa_grochowa brak mi slow, naprawde. Ja rozumiem, ze rozne rzeczy sie zdarzaja, ze cos moze sie wylac, skapnac itd, ale to wtedy nalezaloby zainwestowac w jakis fartuszek jaki maja np fryzjerzy i dziewczynusia-wizazanusia nie mialaby problemu. I podejscie tez takie nie teges. Sephora mimo wszystko nie sprzedaje kartofli czy skarpetek po 5 zeta za 10 par i jednak jakosci w obsludze klienta by sie wymagalo i cos takiego jak pralnia chemiczna znajduje sie w kazdym CH i mozna taka sytuacje polubownie rozwiazac.
A teraz moje gorzkie zale. Wzielo mnie na meteorki i tak sobie obczajalam gdzie by taniej. W drodze do pracy <czyt. na grzbiecie bluza, na dupsku jeansy + wygodne adidaski i czapka z daszkiem- podsumowujac no na bohaterke Dynastii czy innej Pogody dla bogaczy nie wygladalam>. Wchodze do marrionaud gdzie niiiiigdy nie uslyszalam slowa od jakiejkolwiek ekspedientki, po prostu wraz z przyjeciem do pracy ewidentnie skladaja sluby milczenia. Podchodze do szafy Guerlain i zonk. Przy produktach brak cen. Rozgladam sie po sklepie i zauwazam dziewczatko uparcie wbijajace wzrok w ziemie. Rozpoczyna sie dialog: - Przepraszam, w jakiej cenie sa meteoryty Guerlain. Chodzi mi o te kulki. - yyyy chyba 293 złote, ale nie ejstem pewna (i dalej jak wrosniety w podloge slup soli ani drgnie z miejsca) - (ja troche juz zszokowana) to prosze sprawdzic. Dziewcze podeszlo. Otwiera jedna szuflade. Potem druga. Gmera. Gmera w koncu jest, znalazla. Patrzy na pudelko i z takim zrezygnowaniem mowi: "ale tu nie ma ceny". Po mnie juz widac konsternacje przemieniajaca sie w gleboki szok, wiec dziewczatko wola do przypuszczalnie starszej stazem kolezanki ktora stoi za kasa: -Mariola, te meteoryty to po ile? - A nieeee wieeem. I Mariola sie zmyla. Dziewcze ze zrezygnowaniem ruszylo z meteorytami do kasy. Stoi przy ladzie, otwiera kartonik. Otwiera pudeleczko. Wyciaga puszek i oglada kulki, jak gdyby tam spodziewala sie znalezc cene. Tak przesypuje i przesypuje, ostatecznie w przyplywie cudownego natchnienia, skanuje kod paskowy z kartonika. - oooo. ten puder kosztuje 203 zlote, a nie 293. <i z duma w glosie dodaje> wiedzialam, ze cos z trojka na koncu. <kurtyna> <reszta jest milczeniem>
__________________
[B]Z perfumami jest jak z alkoholem. Liczy się tylko kolejna flaszka ![]() WYMIANA: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1280992 |
|
|
|
|
#3883 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: S-c
Wiadomości: 632
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
mnie denerwuje zachowanie nie w perfumerii ale w mojej pracy, dotyczące perfum.
Otóż Pani siedząca ze mną w pokoju krzykiem powiedziała że śmierdzę, cuchnę, moje perfumy nie są w jej stylu, drażnią ją i mam ich już nie używać Spokojnie nie umiała tego powiedzieć więc odpowiedziałam że nie moze mi zakazywać bo mam prawo pachnieć czym chcę. Straszyła że zamarzniemy, bo ona wietrzyc będzie pokój. Więc ubierałam się cieplej. (trzeba zaznaczyć iż perfum nie używam w nadmiarze,dwa góra trzy "psiki") Skończyło się na tym że pani wariatka zrobiła awanturę na tysiąc fajerek, a szefostwo zabroniło używać mi perfum.(ta pani może śmierdzieć potem )minął rok...... szefostwo się zmieniło, a ja znów mogę używać moich ukochanych perfum
__________________
Razem ... ♥ |
|
|
|
|
#3884 | |
|
perfumowy zawrót głowy
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 038
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Raz w tygodniu robimy zakupy w CH gdzie wlaśnie jest ich perfumeria. Zawsze jest tam pusto! Jak oni to robią ![]() ja byłam tam kilka razy - fakt obsługę mają beznadziejną.
__________________
Rozpaczliwie poszukuję choć kropli Byzantine Rochas i AA Winter Delice |
|
|
|
|
|
#3885 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 9 333
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
no, ale faktycznie mogla zwyczajnie porozmawiac na spokojnie, bez awantur![]() a co to za perfumy, zdradzisz?
|
|
|
|
|
|
#3886 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: S-c
Wiadomości: 632
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
, na dym papierosowy, migrena przychodzi w sekundzie...Ale nieraz inne koleżanki pytały mnie czy używałam tychperfum...bo ta znowu lata i się awanturuje. Ogólnie zbulwersował mnie sposób w jaki mnie potraktowano za zapach...groźby,wyzwiska, krzyki... Moje magiczne perfumy(woda perfumowana) to Iris Noir EDP z Yves Rocher
__________________
Razem ... ♥ |
|
|
|
|
|
#3887 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 657
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Oj byłabym naprawdę nieprzyjemna, wredna i wielce okrutna dla niej, nie przeżyłabym, gdyby mi ktoś tak powiedział i zakazał używania moich ukochanych perfum. Krótko mówiąc kara byłaby dla niej długa i uciążliwa, dokuczałabym jej na każdym kroku, nt. ubrania, uczesania, butów itp. |
|
|
|
|
|
#3888 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: wow city
Wiadomości: 2 813
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#3889 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 12 520
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Co zresztą naprawdę polecam, gdy tylko jestem niezadowolona z usług, za które płacę (zazwyczaj słono) reklamuję je. Skutecznie.Edit: A co do afery na temat nieużywania jakiegoś zapachu w pracy, jestem w stanie zrozumieć problem. Gdyby ktoś pracujący ze mną w pokoju używał np Insolence, albo Poeme na kolanach błagałabym go, by zmienił zapach. Autentycznie dostaję od nich migreny i jest mi niedobrze.
Edytowane przez Soso Czas edycji: 2010-08-27 o 10:34 |
|
|
|
|
|
#3890 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 1 020
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
W jednej z warszawskich Marionnaud zbulwersował mnie popsuty tester od Escada Desire Me - zapach znam doskonale i uwielbiam, płyn w testerze woniał charakterystycznym odorem popsutych owoców... czyżby to wpływ tych gorących lamp nad półkami? wstyd
|
|
|
|
|
#3891 | ||
|
Szef ds. Wymianek
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 17 843
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() Cytat:
__________________
Rebecca Minkoff Bree Body Black (nowa, z metkami)
szuka nowego domu |
||
|
|
|
|
#3892 | ||
|
Noc żywych, dzikich tru(p)skawek
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Kraków/Lublin
Wiadomości: 12 627
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Cytat:
Ale niektórzy nie potrafią inaczej. Sama gdybym została grzecznie poproszona o nieużywanie jakichś perfum - przestałabym. Natomiast wyskoczenie na mnie z wrzaskiem spowodowałoby ze dwa dodatkowe psiki
__________________
"Kobieta, która się nie perfumuje nie ma przyszłości" Coco Chanel Rozpaczliwie poszukuję chociaż kropelki:Guerlain Aqua Allegoria Rosa Blanca, Thierry Mugler A*Men: Pure Coffee, Pure Malt Creation, Pure Energy, Pure Wood, Ultra Zest Edytowane przez dzika truskawa Czas edycji: 2010-08-27 o 13:06 |
||
|
|
|
|
#3893 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Mnie bardzo irytuje, gdy ktoś jest chodzącą perfumerią. Czuć na nim dosłownie z 10 różnych zapachów i to na dodatek tak intensywnych, że nos odpada.
Czy niektórzy ludzie nie mają węchu?Mam taką koleżankę w pracy, która tylko wejdzie w drzwi i już "czuję", że to ona. To straszne. I nie tylko mi to przeszkadza. Ja rozumiem popsikać się jednym zapachem, no dobra nawet dwoma, ale od razu całą perfumerię na siebie wylewać. Masakra.
|
|
|
|
|
#3894 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: S-c
Wiadomości: 632
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() Na mnie to tak właśnie podziałało, bo gdyby była grzeczna to ok.... A tak to zaczela sie wojna :/ ---------- Dopisano o 18:45 ---------- Poprzedni post napisano o 18:23 ---------- Cytat:
![]() doszło do tego że,nawet jak nie użyłam perfum ona je czula. Była wojna bo ja się nie dałam, od ponad roku nie rozmawiamy ze sobą. po zmianach w mojej firmie pani ta usłyszała że jak jej sie nie podoba moze sie zwolnić bo mi nie można zakazać używać perfum. na szczęście przechodzę do innego działu,więc nie bedziemy się już oglądać ani wąchać
__________________
Razem ... ♥ Edytowane przez kavvka Czas edycji: 2010-08-27 o 18:25 |
||
|
|
|
|
#3895 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 082
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Być może współpracownica kavvki zareagowała niezbyt kulturalnie (chociaż tego dokładnie nie wiemy bo nas tam nie było - wiemy tylko jak kavvka to odebrała) ale ja ją rozumiem. Kavvka naruszyła jej przestrzeń. Poissonivy, gdyby kavvka puszczała w pracy disco polo wzbudzając protest otoczenia to też byś "nie przeżyła, gdyby mi ktoś tak powiedział i zakazał słuchania mojej ukochanej muzyki" ![]() Nieważne czy słucham głośno muzyki/oślepiam współpracowników lampką halogenową/obcałowuję ich na powitanie czy też emituję drażniące zapachy. Jeżeli ktoś uważa, że naruszam jego przestrzeń (nieważne, czy zapachem czy dźwiękiem) to przestaję to robić. Zwłaszcza w pracy. Btw, są ludzie bardzo wrażliwi na syntetyczne zapachy (np w ciąży, w niektórych chorobach/w czasie chemioterapii). Znośniejszy dla nich jest nawet zapach potu niż chemicznego iryska ![]() ...a w temacie: Chciałam kupić ojcu Gucci PH z promocji w Rossmanie za 69,99. Obeszłam prawie całe Centrum i oczywiście wszędzie wykupione. Ostatnia deska ratunku - Rossman w mojej rodzinnej mieścinie. No więc pojechałam do ojca, po drodze wpadając do Rossmana: a tam dumnie prężą się na pólce Gutki za 79,99. Poczęłam pytać panią ekspedientkę, czemu 10 zł drożej, skoro w gazetce jest po 69,99 i w ogóle we wszystkich Ros. jest po 69,99. Usłyszałam: Proszę panią, my dostajemy takie ceny z centrali. W gazetce się pomylili. Poprosiłam o sprawdzenie ceny czytnikiem kodów. Spojrzała spode łba ale podeszła do czytnika i jak wół wyszło: 69,99. Odwróciła się tyłkiem (No to ja teraz muszę nową kartkę wydrukować) i tyle ją widziałam. Ani przepraszam, wydrukowaliśmy złą cenę, ani nic.
__________________
|
|
|
|
|
|
#3896 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
A ja dzis nabylam podklad za jedyne 100 zl (wykorzystalam rabat 20%), odebralam jednoczesnie prezent urodzinowy od Sephory (dwa cienie do powiek) i nie dostalam ani jednej probki
Wniosek: jesli korzystasz z rabatu i jednoczesnie odebirasz jakis bonusik z racji posiadania karty lojalnosciowej to juz wystarczajaco duzo i nic ci sie nie nalezy do wyprobowania.
|
|
|
|
|
#3897 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 692
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
O, a jakie? Ja na urodziny dostałam wieszaczek do torebki.
|
|
|
|
|
#3898 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 657
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Można POPROSIĆ a nie wytaczać działa ![]() Cytat:
Może i Ciebie dziwić, ale taka jest moja postawa i wszystko. W pracy moja koleżanka używa podróbki Rush i co mam na nią nawrzeszczeć, że ma nie używać podróbki Rush, bo mnie mentalnie drażni, narusza moją przestrzeń i wkurza? W życiu nie wyjechałabym do nikogo z takim tekstem, choćby śmierdział okrutnie. I jeszcze lecenie na skargę do szefostwa, normalnie zachowanie 5-latka. |
||
|
|
|
|
#3899 | |
|
Szef ds. Wymianek
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 17 843
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
znaczy jak poszerzyc? <mysli>
Cytat:
![]() jesli mnie jakis zapach by draznil do tego stopnia, ze nie moglabym sie zbytnio skupic w pracy, jasne, ze bym poprosila o mniej inwazyjna aplikacje perfum. takoz samo, jak prosi sie o przyciszenie radia czy nierozmawianie glosno
__________________
Rebecca Minkoff Bree Body Black (nowa, z metkami)
szuka nowego domu |
|
|
|
|
|
#3900 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 976
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
jesteśmy z tego samego miesiąca fajne te cienie? ja idę w poniedziałek kupić błyszczyk i odebrać gratisa no chyba, że dotknie mnie stan wyczerpania zapasów i przyjdę się tutaj bulwersować
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Perfumy
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:09.







ale wiesz od zdjęcia to wiadomo jak się ustawić







no, ale faktycznie mogla zwyczajnie porozmawiac na spokojnie, bez awantur
Czy niektórzy ludzie nie mają węchu?
Wniosek: jesli korzystasz z rabatu i jednoczesnie odebirasz jakis bonusik z racji posiadania karty lojalnosciowej to juz wystarczajaco duzo i nic ci sie nie nalezy do wyprobowania.

