|
|||||||
| Notka |
|
| Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#361 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Ja nie musze Małego budzic, bo on w nocy wisi przy cycku w zasadzie non stop
Dlatego właśnie kładziemy się spać ![]() Dziewczyny, czy mogę prosic o przesłanie "Języka niemowląt" na maila?? poshlady@wp.pl
__________________
"Lubię ten stan, rozkoszne sam na sam. Cisza i ja. Cisza, ja i czas(...)" |
|
|
|
#362 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 257
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Cytat:
![]() Kopiuję z Poczekalni opis porodu, jeśli macie ochotę i czas ![]() To z grubej rury-PORÓD: W szpitalu byłam dzień wcześniej przed planowaną cesarką- Teo leżał pośladkowo jeszcze na wieczornym badaniu usg, ja nic nie jadłam i trzęsłam się na myśl o jutrze. Rano od godz 5 kroplówki- potem czekanie na korytarzu- mój ukochany razem ze mną-nosił za mną kroplówę i nawet było śmiesznie-lekarze żartowali-Pani Anno zapraszamy na stół.. itd Pojawił się anestezjolog i naprawdę znalazlam się na stole i tam już była prawdziwa trzęsawka. Wbijając się w kręgosłup trafił blisko nerwu i dosłownie podskoczyłam cała na tym stole Ból był okrutny, ale po chwili straciłam czucie..Potem już na zmianę robiło mi się słabo, gorąco, chciałam wymiotować i cały czas wlewali mi kolejne dawki czegoś w welflon..Jakoś kiepsko zniosłam to znieczulenie.. W lampie oczywiście widziałam całą akcję wyciągania Teosia, Lekarz nagle krzyknął: O Boże- Głowa!!! I tak Teodor powitał świat robiac sobie ze wszystkich jaja-obrócił się a nietoperka- musiał zrobić to salto w nocy przed cc!!! Zdziwiło mnie, że wszyscy zajmując się nim zostawili mnie z tym rozprutym brzuchem- widok jak z rzeźni.. I wtedy urwał mi się film.. Nie pamiętam jak mi pokazali synka.. a jak mnie szyli to podobno chrapałam Mały zachłysnął się i musieli z nim trochę powalczyć- wczoraj dostałam wypis i w 1 minucie miał tylko 4 ptk..Ale na szczęście potem było już wsystko ok.. To znaczy prawe wszystko-Teo miał kilka razy owiniętą szyjkę pępowiną, lekarz mówił mi potem, że na pewno i tak cesarka byłaby konieczna, predzej czy później przy porodzie pojawiłyby się komplikacje.. Wolę nie myśleć co by było, gdyby zrobili mi usg tuż przed cc i kazali rodzić sn.. Ocknęłam się już na pooperacyjnej i ten brak czucia doprowadzał mnie do szału..w dodatku położyli mnie tak, że stopa była dopchnięta mocno do ramy lóżka i potem była cała zdrętwiała.. Wstanie po 24 godz wydawało się niewykonalne, ale dało radę- trzeba się przemóc.. Mój luby próbował, odkąd się ocknęłam przykładać mi Teosia do piersi a ten tylko płakał, bo nic nie leciało..Pomoc pięlęgniarek w kwestii laktacji, przystawiania była zerowa!! Nie wiem jak sama miałabym karmić dziecko nie mogąc podnosić głowy..w ogóle jak je wyjąć z łóżeczka.. Ale jak tylko przekroczyłam już próg domu rzeka mleka napłynęła do piersi i teraz jest ok.. Teo to głodomorek- ciągle wisi na cycu- nie mamy zadnych norm czasowych- ciągle tylko karmię a on ucina sobie małe drzemki.. Mimo maksymalnego zmęczenia jestem w nim zakochana po uszy Tego posta pisałam cały dzień i kończę chyba za setnym podejściem!!! Edytowane przez aaannnnnnaaa Czas edycji: 2010-09-18 o 16:29 |
||
|
|
|
#363 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: kociewie
Wiadomości: 5 008
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Paula, ja nie odsypiam w ciągu dnia. Zdarzyło mi się raz, ze dłużej pospałam, codziennie sobie obiecuję, ze dziś pośpię, ale jak przyjdzie co do czego, to sprzątam, robię pranie i siedzę na wizażu
Co do budzenia - bodajże dwie strony temu wszystkie wypowiedziały się w tej kwestii ![]() Ycnan, ja w ogóle miałam od początku małe krwawienie. Spodziewałam się morza krwi, a tu tylko 1 dzień, może dwa, a potem zwykłe podpaski starczały. Tymek ma 3 tygodnie, a ja wkładki noszę i tak tyci tyci plamię Już bym wolała mocno a krótko Ja też się bałam, czy to normalne, ale położna spytała, jakie miałam @ przed ciążą i powiedziała, ze jak słabe, to krwawienie tez słabe będzie. Angelikaw, witaj, czekamy na zdjecia Karolci Justysiu, witaj wśród mam i prosimy o zdjęcia Julii - niespodzianki Ja jem jabłka i banany, dżemy brzoskwiniowe, suszone śliwki i to na razie wszystko z owoców ![]() Martucha, też nie znosze pytań o karmienie piersią. Dodatkowo strasznie mnie one krępują. Co kogo obchodzi czy na mojej własnej piersi wisi osesek czy nie? Dla mnie to jakieś takie intymne, a tyle osób chce znać szczegóły, najlepiej chyba, gdybym cyca wywalała przed każdym i pokazywała, jak karmię Dobrze, ze moi rodzice normalni i jakoś nie przywiązują do tego wagi (moja mama karmiła mnie piersią tylko 1,5 mc, więc nie mam nacisków ).Aaaaannnnnnaaaaa, dobrze, ze już jesteś po tym koszmarnym porodzie Naked, "Język niemowląt" wysłany ![]() Mój mąz właśnie kupił samochód Ale sie cieszę Edytowane przez Pomidora Czas edycji: 2010-09-18 o 18:13 |
|
|
|
#364 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Pomi Mam to samo z mamą, też mnie karmiła tylko około miesiąca
A jak dziś zobaczyła, jak Asia nie mogła złapać piersi, zrobiła się czerwona jak burak i zaczął się histeryczny płacz, ja aż się spociłam z nerwów, ona też - to sama stwierdziła, że dobrze, że karmię ją w nocy butelką, bo potrzebny nam jest przede wszystkim spokój.A pamiętam jak narzekałaś parę miesięcy temu, że nie macie samochodu ![]() naked Wysłane
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." Edytowane przez bordowa Czas edycji: 2010-09-18 o 18:27 |
|
|
|
#365 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: kociewie
Wiadomości: 5 008
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Fajnie mieć mamę, która nie krytykuje
![]() Nie no auto mieliśmy, tylko ten nasz grat to taki stary, ze chyba go na złom oddamy Albo na części. Zobaczymy, nie wiem, co z nim zrobić Normalnie cieszę się jak głupi do sera
|
|
|
|
#366 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
chyba by zawalu dostaly
![]() ja nie budze... sam musi sobie rytm wypracowac... ale sa rozne szkoly czy budzic czy nie (chociaz tak naprawde mojemu chyba ze 2 czy 3 razy zdarzylo sie ze spal dluzej niz 3h wiec nas to niedotyczy hahaha )Cytat:
no wlasnie kogo to obchodzi czy karmie czy niea teraz mam pytanie za milion punktow - jak sie zapatrujecie na karmienie cycem przy innych? nie mowie o mamach ale np przy znajomych jak przyjada w odwiedziny na spacerze w restauracji itd? uciekacie do innego pokoju szukacie innego miejsca czy karmicie przy "obcych"?
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
|
|
|
|
|
#367 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." |
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#368 | ||
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
![]() Cytat:
najważniejsze, że mamy już to za soba a nasze dzieciaczki mają się dobrze. Mój też ciągle ssie. Np dziś : dałam mu pierś, possał z 20 min, położyłam do łóżeczka i ryk, szuka dalej piersi, więc dałam mu swoje mleko z butli 100ml, wypił duszkiem, po czym dalej szuka cyca dostał i dopiero po kolejnych 10 min ssania zasnął. Moje dziecko ma chyba żołądek bez dna ![]() W ogóle jeśli mogę Wam coś polecić to są to muszle laktacyjne avent ![]() Martucha na spacerach karmić nie będę, ze względu na pogodę, latem karmiłabym w ustronnych miejscach typu ustronna ławka w parku. Jeśli chodzi o znajomych, to przy facetach chyba bym się krępowała. Natomiast przy tacie czy bracie, bez problemu. Moje piersi przestały być PIERSIAMI KOBIETY a stały się wyłącznie barem mlecznym Małego i w domu wywalam je bez krępacji W restauracji nie karmiłabym, to już byłoby niesmaczne...
__________________
"Lubię ten stan, rozkoszne sam na sam. Cisza i ja. Cisza, ja i czas(...)" Edytowane przez naked21 Czas edycji: 2010-09-18 o 18:41 |
||
|
|
|
#369 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: kociewie
Wiadomości: 5 008
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Ale nie potępiam tych, które karmią publicznie - co kto woli
|
|
|
|
|
#370 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 321
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
...przepraszam za język, ale dla mnie karmienie tak dużego dziecka jest niesmaczne... Cytat:
O znajomych już nie wspomnę, dlatego mnie denerwuje jak ktoś przychodzi niezapowiedziany, czy zadzwoni ze stwierdzeniem, że przyjdzie o tej i o tej godzinie i nie raczy zapytać, czy nam pasuje Na spacerze, przy obecnej pogodzie karmienie na ławce w parku i tak odpada. Ale, ogólnie, karmienie w miejscach publicznych, na widoku jest jakieś takie... dziwne. Są ustronne miejsca, więc tam się powinno karmić, a nie na środku ulicy, czy na ławce w galerii (co nie raz widziałam).Ostatnio o to samo pytałam A od tego czasu mały sam się zaczął budzić. W nocy co około 2,5-3h, w dzień potrafi spać nawet 4,5h. Nie budzę go wcześniej, bo sam daje znać, kiedy jest głodny A dzieciaczki karmione niecycowym mlekiem sypiają dłużej Cytat:
![]() Gratuluję zakupu auta
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdwn15x5fj0dze.png http://www.suwaczki.com/tickers/k0kd73sb8eg8gpzu.png Edytowane przez ycnan Czas edycji: 2010-09-18 o 20:14 |
|||
|
|
|
#371 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
A ten Jezyk Niemowlat sie sprawdza?
Moglabym prosic na maila? verbal-jint@hotmail.comycnan - moj sie dzisiaj budzil nawet co 1,5-2h na butle. Pozniej juz spokojnie 2-3h.
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa Nasze Drugie Dziecko ![]() |
|
|
|
#372 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Paula Ja dopiero zaczęłam czytać, ale mam wrażenie, że to mądra książka Zaraz Ci wyślę.
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." Edytowane przez bordowa Czas edycji: 2010-09-18 o 21:07 |
|
|
|
|
#373 | ||||
|
Zadomowienie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Ja na początku budziłam, bo położne w szpitalu mi tak radziły, poza tym Mała ze względu na wadę serduszka musi dużo przybrać na wadze, więc bałam się jak mi w nocy 4 godziny i dłużej na raz spała. Teraz budzi się w nocy dwa razy o podobnych porach (mniej więcej co 3,5-4 godziny), więc jej nie budzę. Zwłaszcza, że okazało się, że mleczko mamy jej służy i przybiera ok 50g dziennie!
Cytat:
![]() Ja jem od początku jabłka, banany, takie mocno dojrzałe winogrona i gruszki z kompotu. A z warzyw marchewkę i pomidory, nawet nie wiem co bym mogła jeszcze zjeść, na brokuły mam ochotę, ale nie wiem czy jeść :/ Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
W miejscach publicznych raczej nie karmię/ nie będę karmić, bo też uważam, że to krępujące, czasem niesmaczne. Ostatnio byłam za to zmuszona karmić Martynkę w samochodzie, bo byliśmy z nią w mieście w porze karmienia.
__________________
Martynka |
||||
|
|
|
#374 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Mamusie, stosujecie Łatwy Plan z "Języka niemowląt"? Schemat karmienie-aktywność-sen wydaje się łatwy, ale jaką aktywność, poza kąpielą i przebieraniem, można z tak małym dzieckiem uskuteczniać?
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." |
|
|
|
#375 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
no to teraz moj wywod
![]() Zadalam wam pytanie dotyczace karmienie bo ja jestem rozdarta ![]() tzn juz mowie podobnie jak naked (pieknie to ujelas!) moje piersi spelniaja zadanie baru mlecznego dla dziecka a nie piersi w sensie erotycznym wiec karmienie przy innych niesprawia mi klopotu - przy innych czyli jak jestem w domu u siebie czy w domu u rodziny, przyjaciol... bez problemu karmie przy rodzicach rodzenstwu zarowno z mojej jak i meza strony, ale tez przy przyjaciolach obu plci - nie mowie o znajomych ktorych znam tyle o ile, a o naszej paczce zgranych osob ktorych znam kupe lat i traktuje jak rodzenstwo... zlozylo sie na to kilka rzeczy po pierwsze wlasnie traktowanie piersi jako jadlodajni, po drugie moje dziecko przez dlugi czas jadlo po 2 -3 godziny non stop a wszelkie proby odstawienia konczyly sie placzem wiec wiekszosc spotkan odwiedzin spedzilabym w innym pokoju (a z calym szacunkiem dla pelnej boskosci funkcji maciezynstwa ale jestem tez czlowiekiem posiadajacym towarzyskie potrzeby i nie dosc ze czulam sie uwieziona przyklejona do syna to dobiloby mnie do reszty siedzenie 2 godziny obok w pokoju gdy w salonie siedza nasi przyjaciele... chyba bym z miejsca odstawila dziecie od piersi.. mozecie mnie linczowac ) i nie chodzilo tu o potrzebe ssania bo smoczek wyplowal natychmiastowo a domagal sie jedzenia... po trzecie spotkalam sie- w realu - tylko z jedna osoba ktora wychodzila na karmienie (ta bratowa meza karmiaca kupe lat no i co smieszne trzymajaca caly czas taka diete zeby dziecka nic nieuczulilo! ale to dluzsza historia i tez uwazam ze to wyglada juz niesmacznie zreszta jak byli w odwiedzinach i karmilam przy nich to zapytala cory czy tez by chciala zjesc nie wiem co to mialo znaczyc moze mialam ja nakarmic hahaha) reszta karmiacych mam jakie znam nie miala z tym problemu i nikt nam sie w piersi niepatrzyl niezagladal jak dziecko lapie.. no i po czwarte najwazniejsze nie wyglada to jak napisala bordowa "odrzucajaco" bo nie "wywalam piersi" przy innych (przy mezu owszem ) ale mlody jest zawsze w rozku ew. kocyku ktory mnie zaslania tzn brzuch, mlody oslania piers a podciagnieta bluska gorna czesc wiec jakby nie bylo nic nie widac.. a stanik do karmienia pozwala na wykonanie tego bardzo szybko i dyskretnie.. wiec niewidze w tym problemu zreszta nigdy mi to nie przeszkadzalo wrecz przeciwnie widok mamy karmiacej byl rozczulajacy.. no i jeszcze jedno jak dorosli jedza to nikt niekaze im wyjsc wiec nie widze problemu czemu moj syn jedzac ma wychodzic![]() no ale inaczej jest w miejscu gdzie sa obcy ludzie - restauracja spacer, sklep.. poki co na spacerze bylo za zimno na karmienie wiec nie bylo dylematu ale w przyszym tyg ma byc po 25 stopni wiec pytalam jak sie na to zapatrujecie bo nie usmiecha mi sie z jednej strony biec do domu na karmienie gdy jest tak cieplo.. chce takze juz powoli zaczac wychodzic z mlodym do ludzi w sensie do sklepu do restauacji, juz ma 7 tygodni a jak skonczy 2 miesiac to mysle ze bylo by to do zrobienia.. no ale wlansie to karmienie.. nie mam pojecia jak to rozegrac bo raczej bede sie krepowac mimo ze nie mam obaw przy karmieniu domowym to przy "masowym" juz tak... poki co to mam jedna "knajpke" w moim miescie gdzie jest ustronne miejsce dla mamy z dzieckiem no ale nie jest to nasze ulubione miejsce.. no ale mysle ze go polubimy no i nie wiem czy w zwiazku z tym pozostaje miec nadzieje ze rytm dnia sie powoli ustabilizuje (bo poki co mniej wiecej wiem kiedy bedzie jadl ale jak juz zauwazylam wiele zalezy od pogody i samopoczucia a wstrzeliwanie sie w najedzone godziny i wychodzenie w tedy moze nie zawsze byc skuteczne ) albo noszenie ze soba mieszanki ew podgrzewacza i swojego mleka.. nie wiem.. no ale chyba to jest lepsze rozwiazanie bo skoro ja nie jestem do tego przekonana to tez nie wszyscy wokolo musza to aprobowac... i o ile moim bliskim to nie przeszkadza to o tyle obcym na ulicy juz moze.. no wiec chyab sobie sama udzielilam odpowiedzi posotaje na wyjscia brac wode w termosie i mieszanke a w miejscu gdzie jest dostep do pradu podgrzewacz i moje mleko ![]() Cytat:
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
|
|
|
|
|
#376 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Marta Może faktycznie przesadziłam z tą "wywaloną piersią"
Ale przypomniał mi się widok ostatnio w szpitalu jak kobieta siedziała w poczekalni, bluzkę podciągnęła pod szyję, stanik miała zwykły, więc jego też podciągnęła pod szyję i zaczęła karmić. To była ewidentnie wywalona pierś Jeśli ktoś robi to dyskretnie to nie przeszkadza mi to. Ja jestem za zabieraniem mleka w butelce, ale wiem, że niektóre mamy bronią się przed butelkami no i wtedy nie mają wyjścia - muszą nakarmić piersią. Ale nie chciałabym, żeby podczas obiadu w restauracji siedziała przy stoliku obok kobieta i karmiła piersią. Ostatnio w knajpce, w której pracuje siostra, kobieta nakarmiła dziecko przy stole - też wywalając pierś jak ta w szpitalu, a potem wstała i przewinęła dziecko na krześle! Za to to już bym ją normalnie wyprosiła. Oczywiście w tej restauracji jest toaleta ...
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." |
|
|
|
#377 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
no wlasnie - w knajpie chyba lepiej miec butle bo trzeba sie liczyc z tym ze sa tez inni i nawet dyskretne karmienie moze byc nieprzyjemne dla kogos.. ja sie nie bronie przed butelkami i jak mnie nie ma w domku albo mlody jest u dziadkow a my cos zalatwiamy to dostaje butle mojego albo modyfikowanego wiec to nie problem.. chcialam tylko nad tym pokontemplowac a wiecie lepiej sie kontempluje wsrod innych ![]() ![]()
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
|
|
|
|
|
#378 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 257
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Pomidoro jeśli chodzi o Tracy Hogg zastanawia mnie właśnie ta aktywność po karmieniu..
Ja staram się nie kąpac tuż po jedzeniu, bo położne straszyły, że to może powodować wymioty i nawet dorosłym nie zaleca się kąpieli tuż po wyżerce.. ![]() Jak Teo sie naje to od razu albo zasypia albo jeszcze chce ssać i się denerwuje jak nic nie ma w paszczy..Chyba mszę pomyśleć nad smokiem ![]() Dziewczyny w kwestii karmienia przy ludziach to mi się coś teraz przestawilo.. Zawsze krytycznie patrzyłam na babki karmiące w miejscach publicznych, a dziś czuję się jak jakaś mleczna macierz, która ma gdzieś co pomyślą inni i najważniejsze jest zaspokojenie głodu dziecka.. Nie chcę używać butelki w pierwszych miesiącach, nie wytłumaczę dwutygodniowemu dziecku, że później zje, a przecież nie zamknę się na ten cały czas w domu.. Ja raczej bedę karmić nawet wśród obcych ludzi, oczywiście postaram się robić to jak najdyskretniej.. Dziś idę z małym do lekarki na dyżur do szpitala na podcięcie języcza i tak myślę- pewnie Teo potem dostanie białej gorączki i pewnie uspokoi się tylko przy piersi i ile w ogóle, a ja gdzieś będę go musiała nakarmić.. Niby cycek nie powinien pełnić roli uspokajacza, ale co tu zrobić ![]() Szybko ubrać, wpakować w fotelik i gnać do samochodu z wrzeszczącym w niebogłosy dzieckiem
|
|
|
|
#379 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
aaannnnnnaaa Ja też kąpię przed jedzeniem
Jeśli cały dzień będziesz zachowywać kolejność karmienie-aktywność a wieczorem aktywność-karmienie to maluch też się przyzwyczai do takiego systemu
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." |
|
|
|
#380 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 321
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
martucha84, hehe, jak napisałaś - sama sobie udzieliłaś odpowiedzi
![]() My jeszcze na dłuższych spacerach nie byliśmy, ale sądzę, że jak już do tego dojdzie i mały będzie się domagał jedzenia to dostanie butlę Cytat:
|
|
|
|
|
#381 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: hollyłódź
Wiadomości: 351
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
![]() mój okruszek budzi się raczej sam.... nie zdarzyło mi się go wybudzać ale jak zbliża się godzina kamienia to mam uczucie, że mi zaraz cyce eksplodują![]() Cytat:
idziemy na spacerek, tylko jak się zaczęlismy zbierac to pojawiły sie wstrętne chmurzyska a słoneczko świeci.... hmmmmm...
__________________
RAZEM 3.10.09 już prawie 5 lat... http://www.suwaczki.com/tickers/j36regz26lhpn9qe.png KUBUŚ 5.09.10 już prawie 4 latka... http://www.suwaczki.com/tickers/17u9j44jq7vw38gx.png MILENKA 12.08.14 już tydzień za nami... http://www.suwaczki.com/tickers/qdkktv7372ulrj0c.png |
||
|
|
|
#382 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: kociewie
Wiadomości: 5 008
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Mały dziś w nocy urządził nam taki koncert, że na rzęsach chodzimy
I rano też nie spał, dopiero o 12 zasnął - nie wiem, o co mu chodziło, bo to nie brzuszek był. Ech, muszę się jeszcze wiele o moim dziecku nauczyć ![]() Jeżeli chodzi o "Język niemowląt" to ja stosuję te zasady dopasowując je do siebie. Np. nie wyobrażam sobie karmienia a potem kąpieli. Więc najpierw kąpiemy, potem karmimy, a potem spać - i mały już o tym wie ), potańczenie w rytm muzyki. A potem spać. Chociaż jak mały zaśnie przy odbijaniu to nie stosuję aktywności wcale. Po prostu go nie budzę, tylko do łóżeczka kładę. I do tej pory nie było problemów.Martucha, najważniejsze, żebyś ty się nie krępowała. To, ze np. ja ni karmię przy znajomych albo nie będę karmić w miejscach publicznych nie znaczy, że potępiam takie osoby. Jeżeli ktoś robi to dyskretnie, to wcale to nie przeszkadza. Aaaannnnaaaaa, powodzenia w zabiegu języczka Teo Tak odnośnie karmienia w miejscach publicznych, przypomniała mi się pewna historia. Jak byłam na studiach, to pracowałam na pasażu marketu, na stoisku z kosmetykami słynnej w PL firmy. Któregoś dnia podeszła do stoiska kobitka z dzieckiem przy piersi. Właśnie takiej wywalonej piersi!Dzieciaczek zasysa, a ona bez żenady ogląda lakiery, prosi, żebym jej konkretne kolory pokazała. Ja byłam zażenowana. Mało tego: smyk skończył pić, a ona przy mnie go od cyca odciagnęła, jeszcze trochę mlekiem wkoło pochlapała i powolutku przy mnie się zapinała. Myślalam, że na zawał zejdę. To się nazywa obrzydliwość. Dodam, że 1. w tym markecie jest pokój dla matki z dzieckiem 2. obok są ławeczki, na których ewentualnie można przysiąść i dyskretnie dziecko nakarmić. |
|
|
|
#383 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 257
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Dzięki za trzymanie kciuków za zabieg- pomogło!Mały nawet nie załapał, że coś się stało! Mam pytanie do dziewczyn po cesarkach czy robicie już coś specjalnego z blizną? Kiedy odwiedziła mnie położna, po zdjęciu szwów mocno przetarła ją czystym spirytusem i kazała w ten sposób wymywać strupki! Oczywiście potem wszystko paliło jak cholera.. Nie wiem czy zostawić ją w spokoju, czy posłuchać pani sadystki ![]() W ogóle to myślałam, że rana będzie dużo węższa, moja ma spokojnie ponad 15 cm.ciekawe czy troszkę się zmniejszy ten bliźniasty uśmieszek ![]() Bordowa a jak Twoja blizna, ciągle masz z nią takie okrutne przeboje? Edytowane przez aaannnnnnaaa Czas edycji: 2010-09-19 o 17:31 |
|
|
|
|
#384 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 4 332
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
nasza położna środowiskowa ma podobne metody (czyt. spirytus do pępka, spirytus do rany), ale ja słucham tych ze szpitala. A szczególnie cioci TŻa (też jest położną w tym szpitalu), która kazała mi 1 raz dziennie (po prysznicu) psikać Octeniseptem. Z pępuszkiem podobnie - jedynie Octenisept, jeśli konieczny. A najlepiej na sucho. a i dodam, że mam szwy rozpuszczalne, więc i strupki są jakby mniejsze niż przy "zwykłych" szwach... ---------- Dopisano o 18:31 ---------- Poprzedni post napisano o 18:24 ---------- Moja mała nie chce ssać cyca Tzn. ssie, ale tylko przez nakładki. Gołej brodawki nie ruszy, pluje, krzywi się, marudzi... Tylko 3 razy udało się ją nakarmić bez osłonek ;/Poza tym nie najada się... Potrafi wisieć godzinę na jednym cycu, za chwilę chce drugiego, a po wszystkim pół godz. spokoju i znów woła jeść... Muszę ją dokarmiać butlą
__________________
Relax... it's coffee time ![]() Nie dyskutuj z głupcem... Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem... pokona doświadczeniem
Edytowane przez angelikaw Czas edycji: 2010-09-19 o 18:27 |
|
|
|
|
#385 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 321
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
![]() aaannnnnnaaa, ja nic z blizną nie robię. I moja jest zdecydowanie mniejsza - max 10cm ma. I w ogóle, zaskoczona byłam tym, jak wygląda. Spodziewałam się paskudnej krechy, a jest tylko cieniutka linia Martwi mnie tylko, że od góry jest spuchnięta i wygląda tak, jakby mi ktoś przykleił brzuch a ta linia to ślad po złączeniu
|
|
|
|
|
#386 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: kociewie
Wiadomości: 5 008
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Aaaannnaaa, fajnie, ze mały nawet nie poczuł
Angelikaw, mój na początku też tylko z osłonkami dziumdział, ale znalazlam sposób na niego - jak chwilę z osłonką podziumdział, to zdejmowałam ją i dawałam cyca (sutek był już trochę wyciągnięty, tak samo wyciągałam go laktatorem). Wiadomo, ze nie od razu załapał, ale po jakimś czasie konsekwentnego podawania bez osłonki się nauczył. Może to u ciebie tez pomoże? Chociaż tu potrzebna współpraca i ciebie i dziecka. Mam nadzieję, że wam się uda Ycnan, ja jestem 3 i pół tygodnia po cc i ciągle mam spuchniętą warstwę skóry nad blizną. Reszta ciała wróciła mniej więcej do wymiarów sprzed ciąży, a to spuchnięcie zostało Dobija mnie to tym bardziej, że 9 października jadę na wesele brata i mam bardzo dopasowaną sukienkę Bordowa, zapomniałam dziś ci powiedzieć na spacerze, ze super wyglądasz - normalnie laseczka! Chyba już wrociłaś zupelnie do swojej figury, co? Ktoś wie, co tam u Moniki - znowu nam uciekła i się nie pokazuje ![]() Powiesiliśmy dziś karuzelę małemu Na razie zafascynowany muzyczką, tylko czasem zerka na tańcujące robaczki
Edytowane przez Pomidora Czas edycji: 2010-09-19 o 19:53 |
|
|
|
#387 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Pomi Niezła historia z tą kobietą
![]() Ojej, dziękuję za komplement Ale brzuch mam nadal niestety ... I uda grubsze. Ale jakoś przestałam się tym przejmować ![]() aaannnnnnaaa Dziękuję za pamięć Nadal z niej leci niestety ... Ale jest już trochę lepiej. Zastanawiam się, czy jechać po kolejny antybiotyk jutro czy nie będzie już potrzebny.Mi położna kazała polewać wodą utlenioną i czekać aż wyschnie. A ja się pochwalę, że widziałam dziś Tymka A w środę, o ile pogoda pozwoli, pierwszy wspólny spacer Asi i Tymka ![]() Asia dziś się przewracała z plecków na boczek Silna ta moja Mała
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." Edytowane przez bordowa Czas edycji: 2010-09-19 o 20:09 |
|
|
|
#388 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: kociewie
Wiadomości: 5 008
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Ja w ogóle mam wrażenie, ze za mało go kładę na brzuszku. Ale on zaczyna wtedy bardzo płakać, nie lubi tego ewidentnie. Więc tylko na kilka minut go kładę i potem znowu normalnie. Zresztą, mało jest tego czasu, kiedy mogę go na brzuszku kłaść. Bo jak się budzi to jest głodny, więc nie ma mowy o kładzeniu na brzuszek. Po jedzeniu ostatnio porządnie ulewa (muszę o tym lekarzowi powiedzieć ) więc znowu brzuszek odpada. A potem zasypia (albo płacze ), a śpi na wznak lub na boku. I kiedy ja mam na ten brzuszek małego kłaść Jak wy to robicie i na ile dziennie kładziecie dzieci na brzuszek?
|
|
|
|
|
#389 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Asia rzadko śpi w ciągu dnia, leży sobie i macha rączkami i nóżkami i zazwyczaj narzeka, nie mam pojęcia na co
i wtedy kładę ją na brzuszek. Jak zaczyna marudzić to po kilku minutach kładę ją na plecy. A czasem się zdarza, że zaśnie na brzuszku. Jeśli mam wtedy czas, żeby siedzieć z nią w pokoju i mieć ją na oku to ją tak zostawiam, aż się obudzi
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." |
|
|
|
#390 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 321
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Pomidora, mój szkrabik kończy we wtorek 2 tygodnie i ja go jeszcze na brzuszku nie kładłam ani razu. Ale też bym miała ten sam problem - kiedy?
Bo albo śpi, albo je, albo go myjemy No, dziś nie chciał spać po karmieniu o 17 bo miał gazy To by był odpowiedni moment ![]() BTW, Boryskowe kupale zaczynają śmierdzieć A tak fajnie było do tej pory zmieniać pieluszkę nie zatykając nosa
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:22.




Dlatego właśnie kładziemy się spać 


) i nie wiem, czy mam się cieszyć czy martwić :confused








Za to to już bym ją normalnie wyprosiła. Oczywiście w tej restauracji jest toaleta ...

I rano też nie spał, dopiero o 12 zasnął - nie wiem, o co mu chodziło, bo to nie brzuszek był. Ech, muszę się jeszcze wiele o moim dziecku nauczyć
Tzn. ssie, ale tylko przez nakładki. Gołej brodawki nie ruszy, pluje, krzywi się, marudzi... Tylko 3 razy udało się ją nakarmić bez osłonek ;/

