"Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2 - Strona 77 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-09-29, 09:09   #2281
_havana_
Raczkowanie
 
Avatar _havana_
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 287
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Louboutinka to faktycznie się znajomym mały klopsik urodził
Ja myślę, że z tymi ciuszkami to najlepiej będzie kupić trochę 56 i 62 a mniejszych narazie nie. Na ostatnim usg podadzą mniej więcej wymiary dzidziusia i będzie chyba można przewidzieć czy bedzie kruszynka czy mały pultasek i wtedy najwyżej się dokupi.
Ja mam kilka takich w rozm 50 ale z lumpeku po 1zł to stwierdziłam, że lepiej mieć niż się potem martwić

Wera u mnie jeżeli chodzi o rodziców to podobnie. Moi jakby mogli to dali by nam wszystko. Tata dołożył mi do samochodu, będziemy mieszkać z nimi, tata pomaga w remoncie itp. U Tżta zupełnie inaczej. Przyjęłam go tak jak stał Nie miał samochodu, mieszkania ani konta w banku. Żył sobie z imprezki na imprezkę a w domku mu nikt nic nie powiedział i niczego od niego nie żądał.
Wydaję mi się, że w takiej sytuacji gdzie na przykład jedna strona daje mieszkanie druga mogłaby zrobić wesele. Ale tutaj nie ma na to szans Ciekawe na ile w ogóle się poczują bo od ich strony gości na wesele będzie o wiele więcej...
W ogóle nigdy nie usłyszałam z ich strony czy czegoś potrzebujemy albo czy nam czegoś brakuję. Nawet jak robili jakieś zaprawy to fajnym gestem byłby prezent ze słoika papryki. Ale niee...
A ja się prosić o nic nie będę, ale wszystko skrzętnie zapamiętuję
__________________
"bo do mnie anioły wchodzą bez pukania
i kawę mi słodzą uśmiechem"
_havana_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 09:09   #2282
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Louboutinka moj maz jest ode mnie wiecej jak 10 lat starszy, wiec przy nim i jego kolegach to ja tez wiecznie mloda sie czuje, choc tyle dobrego.
s_ a _j ja w laktator tez inwestuje, nie wiem czy bede karmic, w poprzednich ciazach karmilam dlugo, wiec mam nadzieje teraz sie tez uda, a laktator byl mi bardzo potrzebny, tylko zastanawiam sie elektryczny czy reczny, w pierwszej miala elektryczny Nuka, a w drugiej reczny aventu, z obydwu bylam srednio zadowolona, choc chyba z tego aventu bardziej, jak juz polapalam co i jak.
I zaluje, ze nie kupilam 3 miesiace temu, byly bardzo tanio, za 29 Euro!, ale uznalam ze duzo za wczesnie jest (zreszta slusznie pewno), a teraz oczywiscie juz ich w tej cenie nie ma .
Ja, wczoraj przejrzalam male rzeczy, i body na dlugi rekaw nie mam w ogole, wiec przyjdzie mi kupic kilka sztuk.
Rajstopkow mam mnostwo, bo jakos glupio mi bylo komus oddawac, za to ciuszkow sporo sie pozbylam.
Ale zakupy zaczne jak poznam plec, u nas to ostatnia dzidzia, wiec bede kupowala pod plec, czy to dziewczynka czy chlopczyk .
Co do wesela my z mezem finansowalismy nie dosc, ze sami, to jeszcze cos tam zostawilismy moim rodzicom z prezentow,ale im sie nie przelewa, a my moglismy sobie pozwolic, wiec ok.
Tesciowa jak reszta gosci dala nam prezent (pieniadze), tyle ze ona dwa razy tyle co pozostali goscie, kupilismy wtedy za ta kamere, ktora juz popsuta jest, i jakos dalismy rade .
I mamy satysfakcje, ze od poczatku wszystko sami
Ale tesciowa dziewczynkom kupila zawsze cos do wyprawki, pierwszej po porodzie, (okropne te rzeczy byly, ale co tam), drugiej krotko przed, moglam sama wybrac, wlasnie kombinezon, czapeczka, spiworek, a teraz nie chcemy nic, bo i czasy inne, i dziecko nieplanowane, no i mysle, ze damy rade sami
Ogolnie w tej kwestii na nia nie narzekam, chetnie obdarowuje dzieci na kazde swieta, dni dziecka, etc.., moim zdaniem do przesady, bo babcie Niemki robia to zdecydowanie rzadziej i skromniej.
W ciagu roku na szczescie bez okazji nie tak, ale nie rzadko wcisnie im jakies kieszonkowe, cos tam kupi, bo "widziala", a wnukow ma 6-oro, emeryture jakby nie bylo jedna tylko, wiec my zawsze sie z mezem buntujemy, ale ona taki typ, ze na sobie zaoszczedzi, a wnukom i dzieciom pomaga jak tylko moze.
Nic slonko u nas wyszlo, TZ w pracy, a ja ide ogarnac mieszkanie bo nigdy nie wiem, czy dzieciaki same czy z kolezankami ze szkoly wroca.
Dzis tez pojade rozejrzec sie tak orientacyjnie za wozkiem, TZ twierdzi, ze najwyzszy czas, ale kupimy duzo pozniej, chce tylko wybrac model, i zobaczyc na jaka cene mam sie nastawic
marleen32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 09:38   #2283
s_a_j
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 854
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez marleen32 Pokaż wiadomość

Dzis tez pojade rozejrzec sie tak orientacyjnie za wozkiem, TZ twierdzi, ze najwyzszy czas, ale kupimy duzo pozniej, chce tylko wybrac model, i zobaczyc na jaka cene mam sie nastawic

Marleen napisz jak pójdzie Ci z tymi wózkami, jestem ciekawa Twoich spostrzeżeń, sama jestem na etapie wyboru, pisałam tu jednego posta o swoich wahaniach, tak więc chętnie przeczytam, czy coś sobie wypatrzyłaś ciekawego. pozdrawiam
s_a_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 10:47   #2284
hawea
Rozeznanie
 
Avatar hawea
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 681
GG do hawea
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

My na swoich rodziców zawsze możemy liczyć, bardzo się cieszą, że będą mieć wnuka. Dla teściów będzie to pierwszy wnuk, a dla moich rodziców trzeci, bo mój brat ma już dwóch synów.. Rodzice męża nieba by nam uchylili, nie możemy narzekać

Co do laktatora, to ja się wstrzymuję z kupnem aż do porodu. Nie wiadomo, czy będę mieć na tyle pokarmu, aby go ściągać. Moja mama nie mogła mnie karmić piersią, bo nie miała pokarmu, zobaczymy, jak u mnie będzie.

Mój mąż jest w swoim żywiole, bo wczoraj powiedziałam, że w sprawie kamery zdaję się na niego Kamerkę musimy kupić, bo sypialnię mamy na górze, więc nie chcę cały czas latać po schodach i sprawdzać, czy z dzieckiem wszystko OK. Mąż jest bardzo zaangażowany w poszukiwania różnych artykułów dla dziecka, w ogóle we wszystkie sprawy związane z małym bardzo się angażuje Już zapowiedział, że jak kupować butelki to tylko Tommee Tipee albo Dr Brown's. Cieszy mnie to bardzo

Co do wózków, my jeszcze się nie zdecydowaliśmy na konkretny model, podoba nam się Mura, i na ten wózek namawia mnie mąż, ale cena powala... poczytaliśmy sobie na ceneo opinie i ten wypada najlepiej. (wpiszcie sobie tam konkretny model wózka, a pojawią się opinie).Wiedziałyście, że wózki Graco topią się na słońcu, jak dłużej postoją (nie całe, ale coś w budce się wytapia)? a Implast łamie się w pół, a są takie ładne..
__________________
Miłość jest jak drzewo; sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz na ruinie serca dalej się zieleni

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cwn152n2pkwo6.png




Edytowane przez hawea
Czas edycji: 2010-09-29 o 11:01
hawea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 11:02   #2285
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 604
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez hawea Pokaż wiadomość
My na swoich rodziców zawsze możemy liczyć, bardzo się cieszą, że będą mieć wnuka. Dla teściów będzie to pierwszy wnuk, a dla moich rodziców trzeci, bo mój brat ma już dwóch synów.. Rodzice męża nieba by nam uchylili, nie możemy narzekać

Co do laktatora, to ja się wstrzymuję z kupnem aż do porodu. Nie wiadomo, czy będę mieć na tyle pokarmu, aby go ściągać. Moja mama nie mogła mnie karmić piersią, bo nie miała pokarmu, zobaczymy, jak u mnie będzie.

Mój mąż jest w swoim żywiole, bo wczoraj powiedziałam, że w sprawie kamery zdaję się na niego Kamerkę musimy kupić, bo sypialnię mamy na górze, więc nie chcę cały czas latać po schodach i sprawdzać, czy z dzieckiem wszystko OK. Mąż jest bardzo zaangażowany w poszukiwania różnych artykułów dla dziecka, w ogóle we wszystkie sprawy związane z małym bardzo się angażuje Już zapowiedział, że jak kupować butelki to tylko Tommee Tipee albo Dr Brown's. Cieszy mnie to bardzo

Co do wózków, my jeszcze się nie zdecydowaliśmy na konkretny model, podoba nam się Mura, i na ten wózek namawia mnie mąż, ale cena powala... poczytaliśmy sobie na ceneo opinie i ten wypada najlepiej. (wpiszcie sobie tam konkretny model wózka, a pojawią się opinie).Wiedziałyście, że wózki Graco topią się na słońcu, jak dłużej postoją (nie całe, ale coś w budce się wytapia)? a Implast łamie się w pół, a są takie ładne..
na pewno nie każde, bo by zniknęły z rynku;-) Na pewno wyszła jakaś wadliwa seria i poszła fama
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 11:18   #2286
Justine1988
Zadomowienie
 
Avatar Justine1988
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 496
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Czesc dziewczynki. Dzis 20 TYDZIEŃ ZACZYNAMYJestesmy sporo za Wami...wiem
Z utesknieniem i niecierpliwoscia czekam na porzadne kopniaczki narazie czuje bardzo słabo i bardzo rzadko maluszka...ale zawsze po moim kichnieciu sie tam w brzuszku przekreca, a lbo jak opróżnie pecherz to tez czuje takie napiecia w brzuszku...jakby sie maleństwo ropzychało i cieszyło, ze luźniej sie zrobilo

A jesłi chodzi o radość rodziców z naszej ciąży to powiem tak..Moi rodzice..hmmm...mama odkad dowiedziala sie ze jestem w ciazy...zadzwonila moze raz...potem nawet nie pytala jak sie czuje wiedzac ze ciaze mam zagrozonaObecnie nie mam z nia zadnego kontaktu..przywyklam do mysli ze matki juz nie mam , w sumie to juz 6 lat:-(..a ojciec...jak jest trzexwy i przypomni mu sie o bozym świecie to zapyta jak sie czujem i czasem zadzwoni po wizycie...ale nie wiem czy robi to bo jest faktycznie ciekawy czy .."bo tak wypada"ale to sporadycznie.Moim dziadkowie za to bardzo sie ciesza i babcia regularnie dzowni i pyta jak sie czuje co slychac , czesto sie odwiedzamy.Siostry tez przeszczesliwe, ze bede ciociami, a najbardziej ta najmlodsza co mieszka ze mna...jak wychodzi do szkoły całuje brzuszek i cos tam szepta...i jak wraca tak samo...na dobranoc tez...i w ciagu dnia...zakochana..poprost u..słodkie to
A jeśli chodzi o teściów... na poczatku radosc była, tesciowa az sie popłakała bo bardzo czekała na wnuka i u moich rodziców i u rodzicow tz-ta to bedzie 1 wnuk.Ale teraz jakos ucichło..jak sie widzimy od czasu do czasu to zapytaja jak sie czuje, jak juz pokazuje zdjecia z usg..to mam wrazenie ze jakos tak od niechcenia ogladaja..My to robimy z ogromnym zaangazowaniem i przejeciem...ale cóz czego mozna sie spodziewac, dla moich tesciow ciąża to nie jest jakies wielkie cudowne wydarzenie...bo sami przechodzili to 6 razy( maja 6 dzieci) i zapewne traktuja to bardzo..hmm..standardowo. Poza tym teraz było wesele ich ukochanego synka i cala ich uwaga od kilku miesiacy byla skupiana tylko na tym..my i nasze radosci i problemy zeszlismy na drugi plan..no ale nic normalne..
jestem ciekawa...czy pamietaja o imieninach mojego meza dzis ma...Za pewne wszytskie żonki Michałów mają dziś świeto w domku, bo Michała jest podobno tylko raz w roku.
My zawsze pamietamy o imieninach, urodzinach, rocznicach, każdego z nich...a jest ich w domu 8 plus zona brata TZta czyli 9 osob...ciekawe..Mój mąz dzis stwierdził, że zawsze jego rodzice pamietali tylko o imieninach jego braci..bo mieli w jednym dniu...
Ja zrobilam mezulkowi 2 ciacha do pracy...na wieczor mam w planach kolacyjke...ale jeszcze ta popoludnie cos skrece ..na 17 beda moi dziadkowie...to lece sprzatac...zrobie sałatke i upieke ciacho...niech ma mezulek...papapa
__________________

Nasze marzenie się spełniło JESTEŚMY RODZICAMI

24.02.2011 r.
dzień narodzin naszej córeczki

Nadia:
http://www.suwaczek.pl/cache/7ac096c94e.png
Justine1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 11:37   #2287
stalowamagnolia
Wtajemniczenie
 
Avatar stalowamagnolia
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Piękne suknie miałyście na sobie Dziewczyny w Dniu Ślubu! Wszystkie wyglądałyście bajkowo! Ja chyba nigdy w takiej nie wystąpię, bo po tym wszystkim co przeszłam z TŻem jakoś nie wyobrażam sobie z Nim iść do Ołtarza; Chyba, że...czas uleczy rany

Pisałyście o zaangażowaniu Rodziców w ciąże itp. U mnie sytuacja wygląda tak, że rozmawiam o tym tylko z Mamą. Dziękuję Bogu, że Ją mam! Z Ojcem mam kontakt taki, że aż wcale; Nie dogaduje się z Nim w ogóle. Od początku ciąży nie zapytał mi się ani razu jak się czuje, jak tam Maluch, czy czuje ruchy itp. To boli, ale co zrobić - Rodziców się nie wybiera. Ze strony TŻa Ojciec pyta się Go o mnie dość często, ale ja osobiście widzę Go raz na ruski rok. Ostatnio Mu pokazaliśmy zdjęcia z usg - reakcja była hmmm żadna! :/ A póki co tematem tabu jest nasza przyszłość tzn. Jego Ojca w ogóle nie interesuje jak to sobie wyobrażamy, czy będziemy mieszkać razem czy osobno, czy mamy zamiar się pobrać itp. Ten temat po prostu nie istnieje! Także na prawdę, gdyby nie moja Mama to ja bym chyba oszalała, bo nie miałabym nawet z kim (tak bliskim) porozmawiać o ciąży, o moich odczuciach itp.
__________________
Marcelek
ur. 31. 01. 2011r.



Edytowane przez stalowamagnolia
Czas edycji: 2010-09-29 o 11:40
stalowamagnolia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 11:46   #2288
hawea
Rozeznanie
 
Avatar hawea
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 681
GG do hawea
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez Justine1988 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczynki. Dzis 20 TYDZIEŃ ZACZYNAMYJestesmy sporo za Wami...wiem
Z utesknieniem i niecierpliwoscia czekam na porzadne kopniaczki narazie czuje bardzo słabo i bardzo rzadko maluszka...ale zawsze po moim kichnieciu sie tam w brzuszku przekreca, a lbo jak opróżnie pecherz to tez czuje takie napiecia w brzuszku...jakby sie maleństwo ropzychało i cieszyło, ze luźniej sie zrobilo

A jesłi chodzi o radość rodziców z naszej ciąży to powiem tak..Moi rodzice..hmmm...mama odkad dowiedziala sie ze jestem w ciazy...zadzwonila moze raz...potem nawet nie pytala jak sie czuje wiedzac ze ciaze mam zagrozonaObecnie nie mam z nia zadnego kontaktu..przywyklam do mysli ze matki juz nie mam , w sumie to juz 6 lat:-(..a ojciec...jak jest trzexwy i przypomni mu sie o bozym świecie to zapyta jak sie czujem i czasem zadzwoni po wizycie...ale nie wiem czy robi to bo jest faktycznie ciekawy czy .."bo tak wypada"ale to sporadycznie.Moim dziadkowie za to bardzo sie ciesza i babcia regularnie dzowni i pyta jak sie czuje co slychac , czesto sie odwiedzamy.Siostry tez przeszczesliwe, ze bede ciociami, a najbardziej ta najmlodsza co mieszka ze mna...jak wychodzi do szkoły całuje brzuszek i cos tam szepta...i jak wraca tak samo...na dobranoc tez...i w ciagu dnia...zakochana..poprost u..słodkie to
A jeśli chodzi o teściów... na poczatku radosc była, tesciowa az sie popłakała bo bardzo czekała na wnuka i u moich rodziców i u rodzicow tz-ta to bedzie 1 wnuk.Ale teraz jakos ucichło..jak sie widzimy od czasu do czasu to zapytaja jak sie czuje, jak juz pokazuje zdjecia z usg..to mam wrazenie ze jakos tak od niechcenia ogladaja..My to robimy z ogromnym zaangazowaniem i przejeciem...ale cóz czego mozna sie spodziewac, dla moich tesciow ciąża to nie jest jakies wielkie cudowne wydarzenie...bo sami przechodzili to 6 razy( maja 6 dzieci) i zapewne traktuja to bardzo..hmm..standardowo. Poza tym teraz było wesele ich ukochanego synka i cala ich uwaga od kilku miesiacy byla skupiana tylko na tym..my i nasze radosci i problemy zeszlismy na drugi plan..no ale nic normalne..
jestem ciekawa...czy pamietaja o imieninach mojego meza dzis ma...Za pewne wszytskie żonki Michałów mają dziś świeto w domku, bo Michała jest podobno tylko raz w roku.
My zawsze pamietamy o imieninach, urodzinach, rocznicach, każdego z nich...a jest ich w domu 8 plus zona brata TZta czyli 9 osob...ciekawe..Mój mąz dzis stwierdził, że zawsze jego rodzice pamietali tylko o imieninach jego braci..bo mieli w jednym dniu...
Ja zrobilam mezulkowi 2 ciacha do pracy...na wieczor mam w planach kolacyjke...ale jeszcze ta popoludnie cos skrece ..na 17 beda moi dziadkowie...to lece sprzatac...zrobie sałatke i upieke ciacho...niech ma mezulek...papapa
hej Justine, ja dwa dni temu zaczęłam 21 tydzień ciąży, więc sama widzisz, też ma termin na luty wszystkiego najlepszego dla Twojego mężulka jakie ciacho upiekłaś? ja bardzo lubię piec ostatnio jak mój mąż zaniósł do instytutu orzechowca, to aż m gratulowali takiej żonki, która piecze pyszne ciasta bo oni tutaj jedzą raczej tarty, a takich ciast jak nasze, za bardzo nie znają, dlatego tak im smakują. Baw się dziś dobrze
__________________
Miłość jest jak drzewo; sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz na ruinie serca dalej się zieleni

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cwn152n2pkwo6.png



hawea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 11:50   #2289
Justine1988
Zadomowienie
 
Avatar Justine1988
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 496
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez stalowamagnolia Pokaż wiadomość
Piękne suknie miałyście na sobie Dziewczyny w Dniu Ślubu! Wszystkie wyglądałyście bajkowo! Ja chyba nigdy w takiej nie wystąpię, bo po tym wszystkim co przeszłam z TŻem jakoś nie wyobrażam sobie z Nim iść do Ołtarza; Chyba, że...czas uleczy rany

Pisałyście o zaangażowaniu Rodziców w ciąże itp. U mnie sytuacja wygląda tak, że rozmawiam o tym tylko z Mamą. Dziękuję Bogu, że Ją mam! Z Ojcem mam kontakt taki, że aż wcale; Nie dogaduje się z Nim w ogóle. Od początku ciąży nie zapytał mi się ani razu jak się czuje, jak tam Maluch, czy czuje ruchy itp. To boli, ale co zrobić - Rodziców się nie wybiera. Ze strony TŻa Ojciec pyta się o mnie dość często, ale ja osobiście widzę Go raz na ruski rok. A póki co tematem tabu jest nasza przyszłość tzn. Jego Ojca w ogóle nie interesuje jak to sobie wyobrażamy, czy będziemy mieszkać razem czy osobno, czy mamy zamiar się pobrać itp. Ten temat po prostu nie istnieje! Także na prawdę, gdyby nie moja Mama to ja bym chyba oszalała, bo nie miałabym nawet z kim (tak bliskim) porozmawiać o ciąży, o moich odczuciach itp.
Właśnie tego Wam zazdroszcze:-(...wsparcie matki w ciazy jest bardzo ważne. Fajnie macie, ze możecie sie tym wszystkim dzielić z mama , że jest przy Was, że możecie porozmawiać o wszystkim co was niepokoi.Mama wam wszystko wytlumaczy, uspokoi Was i dzieki jej radom opartym na właśnym doświadczeniu bo przeciez kiedys wy gosciłyście wbrzuchach swoch mam i kiedys one tez towszystko przechodziły, moze was przygotować na to co jeszcze bedzie..a ja..hmm..mam Tylko...aż Was ze wszytskimi obawami niepokojami lece na forum do was...Z tesciowa tez mam dobry kontakt..ale raczej nie spotykamy sie tak czesto bym mogla z nia na takie tematy osobiste rozmawiac.Zreszta ona do ciazy ma inne podejscie niz...podejrzewam, że jakbym sie jej radziła pytała i mowila o swoich obawach to moglaby mnie odebrac za przewrazliwiona osobke..ona raczej taka typowa twarda wiejska babka co uwaza ze ciaza to nie choroba i nie raz mi opowiada ze ona to w ciayz wszystko robila..i przy dzieciach i w ogrodzie i przy zwierzetach...takze troche inene podejscie..a moze moglabym na nia liczyc..nie probowalam szczerze mowiac ale nie wyobrazam sobie bym mogla jej zapytac czy to co leci mi z sutkow np to siara czy cos w ten deseń.
__________________

Nasze marzenie się spełniło JESTEŚMY RODZICAMI

24.02.2011 r.
dzień narodzin naszej córeczki

Nadia:
http://www.suwaczek.pl/cache/7ac096c94e.png
Justine1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 11:57   #2290
_havana_
Raczkowanie
 
Avatar _havana_
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 287
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Widzę, że wszędzie z rodzicami i teściami różnie. Może niektórym ta troska uaktywnia się dopiero jak zobaczą malucha
Pozostaje nam czekać A jak nie to będziemy sobie radzić sami
Dziewczyny uszy do góry!

A mi się coraz gorzej śpi
Dostaję jakiś skurczy łydek w nocy a obracanie się na drugi bok coraz bardziej sprawia mi problemy
__________________
"bo do mnie anioły wchodzą bez pukania
i kawę mi słodzą uśmiechem"
_havana_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 11:59   #2291
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez gabishing Pokaż wiadomość
możemy Cię w drodze wyjątku wcielic do naszego klubu Pod Dębem
Ja też poproszę o wcielenie mnie do klubu - zacny rocznik 1986.

Cytat:
Napisane przez Justine1988 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczynki. Dzis 20 TYDZIEŃ ZACZYNAMYJestesmy sporo za Wami...wiem
Z utesknieniem i niecierpliwoscia czekam na porzadne kopniaczki narazie czuje bardzo słabo i bardzo rzadko maluszka...
jestem ciekawa...czy pamietaja o imieninach mojego meza dzis ma...Za pewne wszytskie żonki Michałów mają dziś świeto w domku, bo Michała jest podobno tylko raz w roku.
My zawsze pamietamy o imieninach, urodzinach, rocznicach, każdego z nich...a jest ich w domu 8 plus zona brata TZta czyli 9 osob...ciekawe..Mój mąz dzis stwierdził, że zawsze jego rodzice pamietali tylko o imieninach jego braci..bo mieli w jednym dniu...
Ja zrobilam mezulkowi 2 ciacha do pracy...na wieczor mam w planach kolacyjke...ale jeszcze ta popoludnie cos skrece ..na 17 beda moi dziadkowie...to lece sprzatac...zrobie sałatke i upieke ciacho...niech ma mezulek...papapa
Widzisz - i już połówka ciąży! Co do imienin to Michała jest kilka razy w roku, ale mój mężulek też ma dzisiaj - właśnie piekę mu ciasta - jedno do domku (jego ulubione czekoladowe), drugie do pracy na jutro(sernik).

Byłam dziś na połówkowym u mojej ginki - z małym wszystko okej, rośnie z niego mały grubasek. Ale przekonałam się, że jednak z tej lekarki nie będę zadowolona...owszem, niby jest dokładna, daje skierowania na badania etc., ale ogółem lipa jest, jeśli chodzi o usg. Dobrze, że wcześniej byłam na połówkowym prywatnie, bo przynajmniej porządnie pomierzono mi malucha, określono płeć etc. Wiecie, że ta moja stwierdziła dziś, ze nie da się płci jeszcze określić? Udawałam, że nie wiem od 2 tygodni, że chłopak będzie...porażka. W poczekalni przed wizytą gadałam z innymi babeczkami - jedna rodzi za miesiąc i u niej też ta moja lekarka do tej pory płci określić nie może. Także na usg będę sobie prywatnie chodziła.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:06   #2292
stalowamagnolia
Wtajemniczenie
 
Avatar stalowamagnolia
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez Justine1988 Pokaż wiadomość
Właśnie tego Wam zazdroszcze:-(...wsparcie matki w ciazy jest bardzo ważne. Fajnie macie, ze możecie sie tym wszystkim dzielić z mama , że jest przy Was, że możecie porozmawiać o wszystkim co was niepokoi.Mama wam wszystko wytlumaczy, uspokoi Was i dzieki jej radom opartym na właśnym doświadczeniu bo przeciez kiedys wy gosciłyście wbrzuchach swoch mam i kiedys one tez towszystko przechodziły, moze was przygotować na to co jeszcze bedzie..a ja..hmm..mam Tylko...aż Was ze wszytskimi obawami niepokojami lece na forum do was...Z tesciowa tez mam dobry kontakt..ale raczej nie spotykamy sie tak czesto bym mogla z nia na takie tematy osobiste rozmawiac.Zreszta ona do ciazy ma inne podejscie niz...podejrzewam, że jakbym sie jej radziła pytała i mowila o swoich obawach to moglaby mnie odebrac za przewrazliwiona osobke..ona raczej taka typowa twarda wiejska babka co uwaza ze ciaza to nie choroba i nie raz mi opowiada ze ona to w ciayz wszystko robila..i przy dzieciach i w ogrodzie i przy zwierzetach...takze troche inene podejscie..a moze moglabym na nia liczyc..nie probowalam szczerze mowiac ale nie wyobrazam sobie bym mogla jej zapytac czy to co leci mi z sutkow np to siara czy cos w ten deseń.
Justine, masz rację - Mama to zdecydowanie b. ważna osoba, ale jeśli Jej nie ma lub nie jest taka jaka powinna być trzeba szukać pomocy i rad u kogoś także nam bliskiego. Może to być Ciotka, kuzynka czy też przyjaciółka. Myślę, że każda z nas w razie potrzeby znalazła by w swoim gronie osobę, która chętnie doradzi, pomoże i pocieszy kiedy trzeba. Wiem, że to nie to samo, ale zawsze... No i mamy siebie - zgraną ekipę chętną do pomocy!
__________________
Marcelek
ur. 31. 01. 2011r.



Edytowane przez stalowamagnolia
Czas edycji: 2010-09-29 o 12:09
stalowamagnolia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:19   #2293
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez Justine1988 Pokaż wiadomość
Właśnie tego Wam zazdroszcze:-(...wsparcie matki w ciazy jest bardzo ważne. Fajnie macie, ze możecie sie tym wszystkim dzielić z mama , że jest przy Was, że możecie porozmawiać o wszystkim co was niepokoi.Mama wam wszystko wytlumaczy, uspokoi Was i dzieki jej radom opartym na właśnym doświadczeniu bo przeciez kiedys wy gosciłyście wbrzuchach swoch mam i kiedys one tez towszystko przechodziły, moze was przygotować na to co jeszcze bedzie..a ja..hmm..mam Tylko...aż Was ze wszytskimi obawami niepokojami lece na forum do was...Z tesciowa tez mam dobry kontakt..ale raczej nie spotykamy sie tak czesto bym mogla z nia na takie tematy osobiste rozmawiac.Zreszta ona do ciazy ma inne podejscie niz...podejrzewam, że jakbym sie jej radziła pytała i mowila o swoich obawach to moglaby mnie odebrac za przewrazliwiona osobke..ona raczej taka typowa twarda wiejska babka co uwaza ze ciaza to nie choroba i nie raz mi opowiada ze ona to w ciayz wszystko robila..i przy dzieciach i w ogrodzie i przy zwierzetach...takze troche inene podejscie..a moze moglabym na nia liczyc..nie probowalam szczerze mowiac ale nie wyobrazam sobie bym mogla jej zapytac czy to co leci mi z sutkow np to siara czy cos w ten deseń.
Też mi się nasunęła refleksja, że wiele dziewczyn tutaj ma problemy z rodzicami...Ani ja, ani mąż nie możemy narzekać na rodziców naszych, naprawdę są kochani, wspierają nas ogromnie. Ale ja np. mam problem z babcią, jest na tyle poważny, że w sumie od miesiąca ze sobą nie gadamy. Powiedziała mi tyle przykrych słów, że szkoda pisać. Ogółem i w skrócie chodzi o to, że babcia mieszka ze mną i z mężem. Ma (delikatnie pisząc) trudny charakter - skłócona jest ze swoimi braćmi, kuzynostwem, udało jej się skłócić swoje dzieci. Do tej pory ja i mąż znosiliśmy jej humory, ciągłe narzekania i kłótnie z nami. Dodam, że babcia ma 69 lat, trzyma się świetnie, chociaż według niej ma wszystkie choroby świata, także najchętniej leżałaby "chora" w łóżku i narzekała, co zresztą robi rok w rok. Ale teraz, kiedy jestem w ciąży ostatnie, czego potrzebuję to stres, dlatego miarka się przebrała. Smutne, ale wykreśliłam babcię ze swojego życia. Cały czas robi mi w domu takie akcje, że szkoda gadać. Kij z tym, że całe mieszkanie urządziliśmy, wpakowaliśmy w nie kupę kasy - jestem na granicy wytrzymałości. Do tego stopnia, ze wczoraj zdecydowaliśmy z mężem, że sprzedajemy to mieszkanie i kupujemy dwa mniejsze. Szkoda mi tego mieszkania, jest duże, ma świetną lokalizację...ale moje samopoczucie nie jest warte tylu nerwów. Ale wiecie co? Wolę zacząć od początku, w dużo mniejszym mieszkaniu i nawet z kredytem na karku, ale przynajmniej w spokoju.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:19   #2294
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

przesyłam wam linka do piosenki w której się przed ślubem zakochałam i chciałam aby w kościele mi ją zagrano - ale się nie udało bo niby nieliturgiczna jest a dzisiaj sobie o niej przypomniałam i tak sobie słucham i mhmm

http://www.youtube.com/watch?v=bW_Yl...eature=related
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:25   #2295
s_a_j
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 854
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Justine mój mąż też Michał, od rana chodzi ucieszony, dostał ode mnie kalendarz z naszymi zdjęciami ślubnymi, mój mąż bardzo lubi takie gadżety. Wieczorkiem jedziemy z kwiatami do mojego taty, bo mój tata też Michał hehehe no i żeby było śmieszniej synuś też będzie Michałek

Havana mi tez jakoś ostatnio gorzej się śpi Tzn zasypiam bez problemów, ale od czwartej-piątej to już zaczynają się wycieczki do toalety i zasnąć nie da rady... Wtedy zaczynają się różne przemyślenia. A dziś to mi się śnił szczur, ciekawe co to znaczy

Dziewczyny dołączam do grona mam, którym pojawiła się siara. Rano dziś obudziłam się z olbrzymią plamą haha

---------- Dopisano o 12:25 ---------- Poprzedni post napisano o 12:19 ----------

Vilya bardzo ładna piosenka Przed chwilą sobie puściłam, aż mąż się od laptopa oderwał i zapytał, co to za nutka.
s_a_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:25   #2296
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

a ja się niepokoję troszkę tym, ze u mnie nie ma takiego musu do toalety iść. Czasem jak śpię do 10 to dopiero idę i to tez nie muszę znowu biec żeby zdążyć. Nie chodzę też do toalety co 5 minut nic mnie pęcherz nie uwiera.
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:25   #2297
MARIKA.S
Zadomowienie
 
Avatar MARIKA.S
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: pod Poznaniem
Wiadomości: 1 138
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Wpadłam na chwilkę powiedzieć Wam że na moim chomiku jest już cały film o karmieniu piersią i pielęgnacji noworodka
Możecie ściągać

www.chomikuj . pl/marika.s
MARIKA.S jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:27   #2298
stalowamagnolia
Wtajemniczenie
 
Avatar stalowamagnolia
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Ja też ostatnio ciężko sypiam...biodra strasznie mnie bolą. Już nie mam pomysłów jak sobie z tym radzić. Piję magnez i wkładam między nogi poduszkę na noc, ale póki co nic nie pomaga Chyba czas na kupno nowego wyrka, to się już chyba zużyło...
__________________
Marcelek
ur. 31. 01. 2011r.


stalowamagnolia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:29   #2299
gabishing
Rozeznanie
 
Avatar gabishing
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 654
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Dziewczyny,
współczuję tym co nie mogą liczyć na wsparcie rodzin przy weselach. Mój TŻ jest rozwodnikiem wiec jemu juz raz rodzice urządzili wesele - narazie nie planujemy ślubu a tym bardziej wesela ale jak nam to przyjdzie do głów to nie sądzę abyśmy mogli liczyć na ich pomoc. Ja jestem jedynaczką, moja mama wdową, pracuje na etacie raczej też nam nie pomoże ale ja bym nawet nei chciała. Nie lubię się o nic prosić.

Co do wsparcia rodzin. Nasz synek jest pierwszym dzieckiem w obu rodzinach. Jako jedyny - póki co - przedłuża oba rody. Obie babcie oglądają filmy z USG i zdjęcia i piszczą przy tym jak nastolatki mówiąc że on śliczny.... Zakupów żadnych nie robią bo obie uważają ze to "za wcześnie". Za to obie zadeklarowały się dołożyć "do wózka" - my wózek już kupiliśmy więc kasa pójdzie na co innego BTW zdjęcia wózka wstawię później. Ja z moją mamą jakoś za specjalnie nie gadam o ciąży i dolegliwościach bo ich nie mam czasem moja mama tylko zakrzyknie " jakie Ty masz wielkie cycki!" a tak to raczej zajmuje się sobą i wmawianiem sobie raków w różnych częściach ciała, wymaga raczej zeby to nią się interesować, piastować i opiekować oraz poświęcać jej 100% czasu, na jakies skakanie koło mnie w połogu z jej strony raczej nie liczę. Prędzej teściowa ale jej sie poprostu wstydzę. Czasem pogadamy sobie bo ona w końcu dwójkę wydała na ten świat ale bez intymniejszych szczegółów.
gabishing jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:31   #2300
hawea
Rozeznanie
 
Avatar hawea
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 681
GG do hawea
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez vilya Pokaż wiadomość
przesyłam wam linka do piosenki w której się przed ślubem zakochałam i chciałam aby w kościele mi ją zagrano - ale się nie udało bo niby nieliturgiczna jest a dzisiaj sobie o niej przypomniałam i tak sobie słucham i mhmm

http://www.youtube.com/watch?v=bW_Yl...eature=related
właśnie słucham śliczna
__________________
Miłość jest jak drzewo; sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz na ruinie serca dalej się zieleni

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cwn152n2pkwo6.png



hawea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:31   #2301
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez MARIKA.S Pokaż wiadomość
Wpadłam na chwilkę powiedzieć Wam że na moim chomiku jest już cały film o karmieniu piersią i pielęgnacji noworodka
Możecie ściągać

www.chomikuj . pl/marika.s

Dziękujemy! Jak dobrze, że jesteś na tym forum. Zabieram się za ściąganie.

Wczoraj dowiedziałam się od znajomej, że mogę mieć problemy w karmieniem, bo mam płaskie sutki. Wie któraś, czy to prawda?
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:36   #2302
hawea
Rozeznanie
 
Avatar hawea
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 681
GG do hawea
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
Dziękujemy! Jak dobrze, że jesteś na tym forum. Zabieram się za ściąganie.

Wczoraj dowiedziałam się od znajomej, że mogę mieć problemy w karmieniem, bo mam płaskie sutki. Wie któraś, czy to prawda?
cytrynko, w tym filmie od Mariki są sposoby na płaskie sutki. Obejrzyj sobie.
__________________
Miłość jest jak drzewo; sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz na ruinie serca dalej się zieleni

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cwn152n2pkwo6.png



hawea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:40   #2303
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez _havana_ Pokaż wiadomość
Wera u mnie jeżeli chodzi o rodziców to podobnie. Moi jakby mogli to dali by nam wszystko. Tata dołożył mi do samochodu, będziemy mieszkać z nimi, tata pomaga w remoncie itp. U Tżta zupełnie inaczej. Przyjęłam go tak jak stał Nie miał samochodu, mieszkania ani konta w banku. Żył sobie z imprezki na imprezkę a w domku mu nikt nic nie powiedział i niczego od niego nie żądał.
Wydaję mi się, że w takiej sytuacji gdzie na przykład jedna strona daje mieszkanie druga mogłaby zrobić wesele. Ale tutaj nie ma na to szans Ciekawe na ile w ogóle się poczują bo od ich strony gości na wesele będzie o wiele więcej...
W ogóle nigdy nie usłyszałam z ich strony czy czegoś potrzebujemy albo czy nam czegoś brakuję. Nawet jak robili jakieś zaprawy to fajnym gestem byłby prezent ze słoika papryki. Ale niee...
A ja się prosić o nic nie będę, ale wszystko skrzętnie zapamiętuję
no co ty?

Jak moi rodzice powiedzieli, że oni mi chcą pomagać - bo jestem ich jedyną i kochaną córą to TŻta rodzice puknęli się w głowę i powiedzieli że oni nie czują się w geście - pomagania nam, bo sobie sami powinniśmy radzić (tylko czemu nie powiedzą tego swojej córce tylko jej wpychają do portfela a od mojego TŻ to jeszcze by chcieli coś);
Z drugiej strony mam ich w nosie... wiem że rodzice moi są dla mnie najważniejsi i ja dla nich i to się dla mnie liczy - a teściowie...byle tylko te 2lata przeżyć pod ich dachem (nad czym ubolewam trochę bo jednak bardzo bym chciała mieć swoje już - bo nawet moi rodzice krępować się będą z wpadaniem do mnie, czy też nawet brak możliwości zanocowania a są z innego miasta) i potem szukamy czegoś do kupienia.

Przyznam że moja mama ciężko przeżyła to że jestem w ciąży bo faktycznie sobie obplanowała nie tylko ona ale i ja - że na 5 roku będzie bobo, ale jest jak jest - teraz jesteśmy bliżej siebie niż dalej w kwestii rozmów i okazywania sobie uczuć; mama jest wyrozumiała i wyciszona i ja tak samo- nawet nauczyłam się nie "pyskować" . Wczoraj usłyszałam, że w sumie cieszy się i tak też powiedziała naszej sąsiadce że jest szczęśliwa mimo wszystko.
Także czuję się pozytywnie podładowana, ja swojej mamie bym nieba uchyliła a ona to samo - myślę że takie coś jest najbardziej pożądaną rzeczą na świecie...okazywanie sobie miłości i wiedza że można na siebie liczyć - a u TŻ każdy wychodzi z założenia że "każdy sobie rzepkę skrobie i nara!"

Justine ja Cię podziwiam że masz tyle siły . Cieszę się że opiekujesz się siostrą, zostaniesz dzielną mamą!
Szkoda że Twoja matka nie wie co to prawdziwe bycie mamą... ale Ty będziesz wzorową mamą tak czuję

Cytrynka oj to może kiepskie usg ma ta lekarka...albo faktycznie jakaś nieogarnięta.
Mój TŻ się zdziwił a jednocześnie oburzył że ja na usg do szpitala śmigam i że kombinuję
Bo chcę iść teraz do szpitala jutro - to akurat do kartoteki mojej ciążowej do lekarza pójdzie a na początku listopada będę szła na 3D prywatnie

Szkoda że z Twoją babcią nie da się dogadać, bez sensu faktycznie męczyć się pod jednym dachem.

...
Jestem zła, poszłam na zajęcia rano i nic praktycznie nie było..tylko wyganiają nas po niecałej godzinie i to taka robota;
wyszło że mam 5h wolnego, chciałam załatwić leki mamie ale jeszcze nie ma ich w aptece...i siedzę i objadam się winogronami i lodami
a potem znów na zajęcia, a pogoda taka straszna;/
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:49   #2304
kaskup
Rozeznanie
 
Avatar kaskup
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ......
Wiadomości: 627
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
Dziękujemy! Jak dobrze, że jesteś na tym forum. Zabieram się za ściąganie.

Wczoraj dowiedziałam się od znajomej, że mogę mieć problemy w karmieniem, bo mam płaskie sutki. Wie któraś, czy to prawda?
ja tez mam płaskie a z karmieniem nie miałam problemu, tez w pierwszej ciąży sie naczytałam na ten temat ale ginekolog poradził mi zeby podczas prysznica polewac sobie je raz zimna raz ciepłą woda, mozna tez je sobie samemu "wyciągac" ja troche je pogimnastykowałam i nie było problemu.. a po ciazy dzięki Amelce juz ie sa takie płaskie

byłam przed chwila w pracy i tak mnie wkur..ły..
wyobraźcie sobie ze na cały etat zatrudniła córczke znajomej która ma 19 lat!! a ja kur..a tyle sie na zapie..am pracowałam juz tam tyle lat na tym samy stanowisku tyle ze na pol etatu, cały etat mi obiecała i dziś do mnie powiedziała ze wracam na pół etatu.. a temu paszczurowi dała pierwsza umowe juz na stałe!! normalnie az sie zwyłam tak mnie to wkurzyło..
i jeszcze do mnie powiedziała ze skoro sie dobrze czuje to po co bede siedziec w domu, powinnam wrócic i pracowac na pol etatu..
kaskup jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 12:53   #2305
Louboutinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 347
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
Też mi się nasunęła refleksja, że wiele dziewczyn tutaj ma problemy z rodzicami...Ani ja, ani mąż nie możemy narzekać na rodziców naszych, naprawdę są kochani, wspierają nas ogromnie. Ale ja np. mam problem z babcią, jest na tyle poważny, że w sumie od miesiąca ze sobą nie gadamy. Powiedziała mi tyle przykrych słów, że szkoda pisać. Ogółem i w skrócie chodzi o to, że babcia mieszka ze mną i z mężem. Ma (delikatnie pisząc) trudny charakter - skłócona jest ze swoimi braćmi, kuzynostwem, udało jej się skłócić swoje dzieci. Do tej pory ja i mąż znosiliśmy jej humory, ciągłe narzekania i kłótnie z nami. Dodam, że babcia ma 69 lat, trzyma się świetnie, chociaż według niej ma wszystkie choroby świata, także najchętniej leżałaby "chora" w łóżku i narzekała, co zresztą robi rok w rok. Ale teraz, kiedy jestem w ciąży ostatnie, czego potrzebuję to stres, dlatego miarka się przebrała. Smutne, ale wykreśliłam babcię ze swojego życia. Cały czas robi mi w domu takie akcje, że szkoda gadać. Kij z tym, że całe mieszkanie urządziliśmy, wpakowaliśmy w nie kupę kasy - jestem na granicy wytrzymałości. Do tego stopnia, ze wczoraj zdecydowaliśmy z mężem, że sprzedajemy to mieszkanie i kupujemy dwa mniejsze. Szkoda mi tego mieszkania, jest duże, ma świetną lokalizację...ale moje samopoczucie nie jest warte tylu nerwów. Ale wiecie co? Wolę zacząć od początku, w dużo mniejszym mieszkaniu i nawet z kredytem na karku, ale przynajmniej w spokoju.
wiesz wydaje mi się ze to po prostu wina starosci.. moja babcia jest duzo starsza.. ale zdrowa..prawie.. bo wymysla choroby by sie nią zajmowac a nie dziadkiem ktory jest rzeczywiscie chory.. podstępem ją przebadała lekarka niby na nogi a wyszlo ze babcia ma depresje i jej przez to odbija.. ja nie mam z nią problemow bo cieszy sie z wizji prawnuczka ale moja mam co ma mieszkanie obok jest w wiecznym konflikcie z babcią ktora wygaduje straszne rzeczy, opluwa, robi na zlosc, rzuca sie na nią mimo ze mama przy niej skacze jak sie da najlepiej.. nie warto sie przejmowac bo w tym wieku ludzie mają juz problemy z emocjami i trzeba patrzec na to przez palce ale podjac leczenie psychiatryczne dla nich..no albo zostawic ich samych sobie lub w domach opieki.. kwestia podejscia..
moze twoja babcia tez psychicznie nie wytrzymuje odrzucenia i ze nie bedzie w centrum uwagi po tym jak urodzisz dziecko..

---------- Dopisano o 12:53 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------

Cytat:
Napisane przez kaskup Pokaż wiadomość
ja tez mam płaskie a z karmieniem nie miałam problemu, tez w pierwszej ciąży sie naczytałam na ten temat ale ginekolog poradził mi zeby podczas prysznica polewac sobie je raz zimna raz ciepłą woda, mozna tez je sobie samemu "wyciągac" ja troche je pogimnastykowałam i nie było problemu.. a po ciazy dzięki Amelce juz ie sa takie płaskie

byłam przed chwila w pracy i tak mnie wkur..ły..
wyobraźcie sobie ze na cały etat zatrudniła córczke znajomej która ma 19 lat!! a ja kur..a tyle sie na zapie..am pracowałam juz tam tyle lat na tym samy stanowisku tyle ze na pol etatu, cały etat mi obiecała i dziś do mnie powiedziała ze wracam na pół etatu.. a temu paszczurowi dała pierwsza umowe juz na stałe!! normalnie az sie zwyłam tak mnie to wkurzyło..
i jeszcze do mnie powiedziała ze skoro sie dobrze czuje to po co bede siedziec w domu, powinnam wrócic i pracowac na pol etatu..
spokojnie szkoda nerwow na pracę..tym bardziej taką gdzie liczy sie kumoterstwo nie umiejetnosci..
polecam pracuj . pl
czasem trzeba poszukac zmian ktore wychodzą na dobre
Louboutinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 13:00   #2306
kaskup
Rozeznanie
 
Avatar kaskup
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ......
Wiadomości: 627
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez Louboutinka Pokaż wiadomość
spokojnie szkoda nerwow na pracę..tym bardziej taką gdzie liczy sie kumoterstwo nie umiejetnosci..
polecam pracuj . pl
czasem trzeba poszukac zmian ktore wychodzą na dobre
wiem wiem tylko ze wiesz ja to jest ja pracowałam tam ładnych pare lat właśnie cały czas z tym ze jak w końcu z całego etatu odejdzie baba na emeryture to ja ja zastąpie, miałam inne propozycje pracy ale cały czas miałam obiecane ze pojde na cały etat wiec tamte propozycje mniej atrakcyjne ale na cały etat nie przyjmowałam to sie trzymałam tego pol z mysla ze wskocze na cały w pracy takiej która naprawde lubiłam.. dlatego to najbardziej mnie boli i wyje na sama mysl o tym jak dziecko..

Edytowane przez kaskup
Czas edycji: 2010-09-29 o 13:05
kaskup jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 13:02   #2307
madelinem
Zadomowienie
 
Avatar madelinem
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ♥ skraj Świata
Wiadomości: 1 624
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Znalazłam sposoby na przeziębienie, może którejś z Was się przyda. źródło "M jak Mama" październik 2009

Napój z miodu i cytryny: do szklanki przegotowanej letniej wody dodaj 2 łyż miodu i plaster cytryny (można dodać szczyptę imbiru); wzmacnia i rozgrzewa
Syrop z cebuli: obierz 2-3 cebule, pokrój na cienkie plasterki, przełóż je cukrem lub miodem, odstaw na kilka godzin. gdy wytrąci się sok- pij po łyżeczce 2-3 razy dziennie
Miód z czosnkiem: zgnieć ząbek czosnku i wymieszaj z łyżeczką miodu, powstałą papkę rozpuść w szklance przegotowanej letniej wody.
Mleko z masłem i miodem: w szklance ciepłego mleka rozpuść po łyżeczce masła i miodu; działa napotnie, łagodzi ból i drapanie w gardle.
Syrop z buraka: do wydrążonego buraka wsyp łyżkę cukru, a następnie wstaw na godzinę do piekarnika nagrzanego do temp 100 C. kiedy cukier się rozpuści, powstanie syrop, który działa przeciwkaszlowo i wykrztuśnie.
Esencjonalny rosół z kury: zawiera cysteinę- aminokwas o działaniu bakteriobójczym- dzięki czemu przyśpiesza odkrztuszanie śluzu i usuwanie wraz z nim zarazków zalegających w płucach i oskrzelach.

współczuje niektórym z was sytuacji rodzinnych, ja nie mogę się dogadać ze starszą siostrą TŻ, na dodatek mieszkamy jeszcze razem, ale już niedługo się wyprowadza były czasy, gdy przy wszystkich potrafiła wyzwać mnie od różnych itp... szkoda gadać...
madelinem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 13:06   #2308
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez kaskup Pokaż wiadomość
ja tez mam płaskie a z karmieniem nie miałam problemu, tez w pierwszej ciąży sie naczytałam na ten temat ale ginekolog poradził mi zeby podczas prysznica polewac sobie je raz zimna raz ciepłą woda, mozna tez je sobie samemu "wyciągac" ja troche je pogimnastykowałam i nie było problemu.. a po ciazy dzięki Amelce juz ie sa takie płaskie

byłam przed chwila w pracy i tak mnie wkur..ły..
wyobraźcie sobie ze na cały etat zatrudniła córczke znajomej która ma 19 lat!! a ja kur..a tyle sie na zapie..am pracowałam juz tam tyle lat na tym samy stanowisku tyle ze na pol etatu, cały etat mi obiecała i dziś do mnie powiedziała ze wracam na pół etatu.. a temu paszczurowi dała pierwsza umowe juz na stałe!! normalnie az sie zwyłam tak mnie to wkurzyło..
i jeszcze do mnie powiedziała ze skoro sie dobrze czuje to po co bede siedziec w domu, powinnam wrócic i pracowac na pol etatu..
Dzięki za rady. Dowiedziałam się też, że szczypanie sutków pod koniec ciąży może pomóc.

Cytat:
Napisane przez Louboutinka Pokaż wiadomość
wiesz wydaje mi się ze to po prostu wina starosci.. moja babcia jest duzo starsza.. ale zdrowa..prawie.. bo wymysla choroby by sie nią zajmowac a nie dziadkiem ktory jest rzeczywiscie chory.. podstępem ją przebadała lekarka niby na nogi a wyszlo ze babcia ma depresje i jej przez to odbija.. ja nie mam z nią problemow bo cieszy sie z wizji prawnuczka ale moja mam co ma mieszkanie obok jest w wiecznym konflikcie z babcią ktora wygaduje straszne rzeczy, opluwa, robi na zlosc, rzuca sie na nią mimo ze mama przy niej skacze jak sie da najlepiej.. nie warto sie przejmowac bo w tym wieku ludzie mają juz problemy z emocjami i trzeba patrzec na to przez palce ale podjac leczenie psychiatryczne dla nich..no albo zostawic ich samych sobie lub w domach opieki.. kwestia podejscia..
moze twoja babcia tez psychicznie nie wytrzymuje odrzucenia i ze nie bedzie w centrum uwagi po tym jak urodzisz dziecko..

---------- Dopisano o 12:53 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------



spokojnie szkoda nerwow na pracę..tym bardziej taką gdzie liczy sie kumoterstwo nie umiejetnosci..
polecam pracuj . pl
czasem trzeba poszukac zmian ktore wychodzą na dobre

Wiesz co ona po prostu ma taki charakter, że nie da się z nią wytrzymać. z opowieści mamy, wujka etc. wiem, że całe życie taka była. Mój dziadek za to był aniołem chyba, że nie dał się nigdy wyprowadzić z równowagi. Ona jest przyzwyczajona, że traktuje się ją jak księżniczkę. Ale ja nie zamierzam się już w to bawić. Skoro tak jest jej źle - nic na siłę, prawda? Wiesz, najgorsza jest jej obłuda - jak ktoś nas odwiedza, to zawsze udaje taką troskliwą i kochaną babunię, aż każdy nam zazdrości, że taki skarb w domu mamy. A jak tylko goście wyjdą to jakby diabeł z niej wychodził.


JeSuisUnPapillon - no wiesz, ja po gince prowadzącej spodziewałam się, że w 23tc będzie mogła poznać płeć. W ogóle te jej obliczenia, fotki płodu - jakby mi studentka to usg robiła po prostu. Na szczęście wiem już, gdzie uderzać na dobre usg, także nie przejmuję się.

Doczytałam, że mały ma położenie miednicowe - dlatego tak często w pęcherz dostaje...oby tylko odwórócił się pod koniec ciąży.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 13:08   #2309
madelinem
Zadomowienie
 
Avatar madelinem
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ♥ skraj Świata
Wiadomości: 1 624
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez kaskup Pokaż wiadomość
ja tez mam płaskie a z karmieniem nie miałam problemu, tez w pierwszej ciąży sie naczytałam na ten temat ale ginekolog poradził mi zeby podczas prysznica polewac sobie je raz zimna raz ciepłą woda, mozna tez je sobie samemu "wyciągac" ja troche je pogimnastykowałam i nie było problemu.. a po ciazy dzięki Amelce juz ie sa takie płaskie

byłam przed chwila w pracy i tak mnie wkur..ły..
wyobraźcie sobie ze na cały etat zatrudniła córczke znajomej która ma 19 lat!! a ja kur..a tyle sie na zapie..am pracowałam juz tam tyle lat na tym samy stanowisku tyle ze na pol etatu, cały etat mi obiecała i dziś do mnie powiedziała ze wracam na pół etatu.. a temu paszczurowi dała pierwsza umowe juz na stałe!! normalnie az sie zwyłam tak mnie to wkurzyło..
i jeszcze do mnie powiedziała ze skoro sie dobrze czuje to po co bede siedziec w domu, powinnam wrócic i pracowac na pol etatu..
ojej, ale świnia
u mnie w miasteczku też liczą się znajomości, nie ma szans na znalezienie lepszej pracy bez protekcji. a ja chcę dojść do czegoś sama...
madelinem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-29, 13:13   #2310
Louboutinka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 347
Dot.: "Czuje że żyje urosnę wam prędko..."-Bejbiki Styczeń-Luty2011-cz.2

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość

Wiesz co ona po prostu ma taki charakter, że nie da się z nią wytrzymać. z opowieści mamy, wujka etc. wiem, że całe życie taka była. Mój dziadek za to był aniołem chyba, że nie dał się nigdy wyprowadzić z równowagi. Ona jest przyzwyczajona, że traktuje się ją jak księżniczkę. Ale ja nie zamierzam się już w to bawić. Skoro tak jest jej źle - nic na siłę, prawda? Wiesz, najgorsza jest jej obłuda - jak ktoś nas odwiedza, to zawsze udaje taką troskliwą i kochaną babunię, aż każdy nam zazdrości, że taki skarb w domu mamy. A jak tylko goście wyjdą to jakby diabeł z niej wychodził.
no to faktycznie nie ma co sie uzerac tylko uciekac
albo powiedzcie jej otwarcie ze idziecie ogladac mieszkanie bo z nia juz macie dosc mieszkac i wygarnac jaka jest a moze akurat coś się w niej zmieni bo przerazi sie wizja samotnosci..
Louboutinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:17.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.