|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1111 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: LSW (lubelskie)
Wiadomości: 2 518
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Ja się swego czasu interesowała tym tematem. Nie byłam jeszcze w tym celu na UA, ale trochę się dowiedziałam, m.in. przeglądając inne wątki. Więc tak:
To zależy gdzie chcesz kupić, na targu czy w salonie. Na krakowskim rynku podobno ceny w granicach 500-800zł za całość ze wszystkimi dodatkami. Zdania są podzielone, niektóre dziewczyny uważają, że suknie sa piękne, niektóre że tandetne i kiepsko wykonane (w sumie tylko max. 2 razy tą suknię założysz, więc nie musi być nie wiadomo jak "mocna", moim skromnym zdaniem). To chyba zależy od tego jakie Ci się w ogóle suknie podobają, bo tamte mają jeden styl: na bogato, mnóstwo ozdób, księżniczki itp. Jeśli czegoś takiego szukasz, to masz szansę kupić tam suknię marzeń za naprawdę nieduże pieniądze. Z ukraińskich projektantek warta obejrzenia Oksana Mukha: http://www.oksana-mukha.com/ Ma swój salon we Lwowie, w Polsce też w Białymstoku, ale jej suknie kosztują w PL w granicach 4 tys. Dowiadywałam się już bezpośrednio w salonie, bo spodobało mi się kilka sukien i moja obecna faworytka pochodzi właśnie od tej projektantki. Zadzwoniłam też do salonu we Lwowie, tam koszt tej samej sukni to ok. 2400 zł. Szyją na Twoje wymiary. Ja póki co mam w planach wyjazd po tą suknię tam, chyba, że znajdę jakąś która mnie jeszcze bardziej urzeknie w PL.
__________________
|
|
|
|
#1112 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 182
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Chyba też wybiore się obejrzeć coś kurde ten czas leci a ja nawet nie wiem jaka chce sukienke Wy odrazu mialyscie plan co to ma byc ? Chcialabym szyc bo wiaodmo taniej ale z drugiej storny chcialabym cos przymierzyc aby wiedziec jak wygladać i czy juz czas obejrzec sie za krawcowa gdyby co ? Ślub 9 lipiec 2011
|
|
|
|
#1113 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 753
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
![]() Mierzyć jak najbardziej ..mierz ile wlezie..bo inaczej nie dowiesz się w jakiej dobrze wyglądasz...ja też w niedługim czasie wybieram się na maraton..ale jeszcze czekam na pojawienie się w salonach najnowszych kolekcji... ![]() Aha.. i też nie wiem czego chcę..mam w sumie w tej chwili jedną faworytkę..ale czy to będzie ta czy nie..to się okaże jak zmierzę... bo już się przekonałam na własnej skórze, że to co na obrazu wygląda pięknie..to na nas często niekoniecznie :/
__________________
Razem od... ![]() ...a tego dnia... ...powiedzieliśmy sobie Tak ... Edytowane przez ona911 Czas edycji: 2010-10-07 o 18:50 |
|
|
|
|
#1114 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 789
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
http://www.digit.pl/czcionki/index.asp Powodzenia
__________________
11 września to dopiero początek wielkich zmian w Naszym Życiu |
|
|
|
|
#1115 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 242
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Hej dziewczyny!
Piszę już do Was jako żonka, choć nadal czasem trudno mi w to uwierzyć. Wybaczcie, że tak późno, wiem, jak sama zawsze z utęsknieniem czekałam na relację i chciałam, żeby pojawiła się już w poniedziałek. Ale jeśli ktoś sam organizuje catering to niestety nie jest to możliwe. Dopiero dziś wróciliśmy do rzeczywistości - a już czwartek! - i w końcu mogę spróbować napisać swoją relację. Jako, że jestem straszną gadułą, może być przydługa. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Środa, czwartek i piątek to było jedno wielkie bieganie i załatwianie tysiąca spraw. Wspominałam o moim koszmarnym kolorze włosów i nagłym szukaniu butów, więc było dość nerwowo. Na szczęście w piątek jeszcze byłam u fryzjera i pani mnie uratowała. Przywróciła na ile się dało ciepły i jasny odcień blondu. Byłam szczęśliwa. Jako, że dużo rodziny przyjeżdzało z daleka, już w piatek mieszkanie było pełne i panowało ogólne podniecenie i zamieszanie. Robiłyśmy jeszcze z przyjaciółkami zawieszki na wódkę (bo jakoś wcześniej nie było czasu) . W sobotę obudziłam się sama o 6:30, co mi się NIGDY nie zdarza. Serce waliło mi jak oszalałe. Oczywiście już nie usnęłam. Do 8 siedziałyśmy w łóżku z moimi dziewczynami i gadałymy. Na 9 pojechałam z moją świadkową do fryzjera, gdzie dołączyła do nas jeszcze druga przyjaciółka i tak we trzy, przy kawce, wesoło siedziałyśmy na fotelach. A ja - wyluzowałam. W ogóle nie czułam, że to TEN dzień. Jakbym po prostu była z dziewczynami u fryzjera. Najbardziej ucieszyłam się, jak wyszło słoneczko! TŻ dowiózł mój welon, którego oczywiście zapomniałam i kwiat do włosów. Fotograf też przyjechał i pstryknął parę fotek. O 11 fryzurka była gotowa. (Trzymała się jeszcze następnego dnia!) Jak wróciłyśmy do domu, to stres powrócił. Głównie przez to, że dom wypełniony był samymi zestresowanymi ludźmi. Wszyscy się ubierali, biegali i załatwiali ostatnie rzeczy - np. zepsuty zamek w spodniach itd. Ja zrobiłam sobię kawkę, zjadłam kanapkę, a przyszedł fotograf i makijażystka i zamknęliśmy się w moim pokoju, więc znowu odcięłam się od wszystkiego i zamomniałam na chwilę, że to JUŻ... Na próbny makijaż nie zdążyłyśmy się umówić, więc musiałam jej zupełnie zaufać. I nie zawiodłam się. Makijaż był boski! Troszkę mocny, ale tak chciałam i tak lepiej wychodzi na zdjęciach. No i taki pasował super do mojej sukni. Potem ubieranie sukni i wtedy nadszedł najgorszy stres. TŻ już czekał na mnie, czekała cała rodzina. A ja zamknięta w pokoju nakładałam jeszcze biżuterię i pryskałam perfumem. Serce waliło mi jak szalone a ręcę trzęsły się jak nie wiem co! W końcu wyszłam. Usłyszałam wielkie ooohhhhh, ale ja już nie widziałam nic oprócz mojego przystojnego TŻta. No a potem nastąpiło błogosławieństwo - najbardziej wzruszający moment z całego dnia!!! Wszyscy mieli łzy w oczach, niesamowite przeżycie. Potem już było ok. Pojechaliśmy do kościoła i myślałam, że już luzik. Przed kościołem chwilę czekaliśmy na wejście. A potem powoli udaliśmy się za księżmi (mieliśmy 2 bo jeden przyjaciel rodziny). To takie wspaniałe uczucie - widzieć te wszystkie twarze zwrócone na ciebie, kiedy wiesz, że oni wszyscy przyszli tu specjalnie dla was, po to by z Wami przeżywać tą chwilę. Naprawdę było mi tak cudnie miło! Msza ok, czytanie czytała moja przyjaciółka. Ja już luz. Do momentu, kiedy miała nastąpić przysięga. Wtedy znowu serce zaczęło mi walić... Przysięga cudna, rzeczywiście jest coś takiego, że nie widzi się nikogo poza sobą. Ja czułam się, jakbyśmy byli sami na świecie. I tak cudnie słyszeć te słowa od ukochanego! TŻ był opanowany, ale mnie głos bardzo drżał. Ale się udało! Po wyjściu obrzucono nas monetami, a potem staliśmy w słońcu i przez długi czas przyjmowaliśmy życzenia. No i potem na salę. Dobrze, że długo jechaliśmy, bo mieliśmy czas "przećwiczyć" w teorii nasz pierwszy taniec, bo w całości ćwiczyliśmy go tylko z 2 razy. Przywitanie chlebem, toast (woda na szczęście ) i kolejne cudowne uczucie - wejście na salę, gdzie już wszyscy na nas czekali. I toast. Potem obiadek. I kolejne dziwne uczucie w żołądku - no tak, taniec. Trochę się stresowałam. Ale udało się! Zatańczyliśmy walca i ponoć wyszło cudownie! A potem już z górki. Muzyka, toasty, śpiewy przy stołach, tańce, zabawy... Zespół grał bardzo profesjonalnie. Ja na początku bawiłam się średnio, niestety tak to jest jak orgazniuje się samemu wesele, a noclegi nie są na miejscu, bo każdy z gości miał pytania, trzeba było dopilnować kilku rzeczy, ale później już wszyskto było ok. Podobno super wesele, jedzenie pyszne i dużo (plus robienia samemu), do tego stół wiejski, który był prawie cały czas oblegany (więc warto), wszystkim się podobało, a to najważniejsze. Oczepiny super, mieliśmy konkurs karaoke na 2 grupy i wszyscy bardzo chętnie śpiewali, o tej porze to już wiadomo. Były też baloniki i wózek. Tort mieliśmy ok.23, bo tak chcieliśmy. Chodziło głównie o babcie, które najbardziej lubią torty, a nie zawsze mogą tak długo wysiedzieć. Podziękowanie dla rodziców było już po oczepinach. I to był kolejny wruszający moment. Zaczęłam coś mówić do mikrofonu, ale zaraz głos mi się załamał i musiałam przekazać mikrofon mojemy Mężowi Oczywiście cały wieczór nie miałam czasu ani ochoty jeść, więc oprócz ciepłych dań prawie nic nie jadłam. Przystawek, ciast i innych spróbowałam dopiero na poprawinach. Wszyscy cały czas powtarzali, jak pięknie wyglądam.. Miło tak raz w życiu czuć się naprawdę pięknie. Wszyscy mówili mi też że TŻ jest tak szczęśliwy jak nigdy - a to chyba najlepszy komplement dla Panny Młodej. Goście zaczęli się rozjeżdzać już ok.3, choć bawiliśmy się do 5. Spaliśmy razem z goścmi w ośrodku oddalonym o kilkanaście km od sali (woził bus), i choć położyliśmy się dopiero ok.8 rano i spaliśmy 4 godz. - wstaliśmy pełni sił na poprawiny. Super też obudzić się do słoneczka i w ośrodku, gdzie było 20metrów do jeziorka. Nie wszystko było idealne, niektórzy nie zawsze lubili muzykę (starsi), mama TŻa twierdzi, że było za mało toastów, zapomnieliśmy o księdze gości, zespół też, więc przypomniało nam się nad ranem no i wpisów niewiele, kucharki zapomniały dać figurki na tort, którą specjalnie kupiłam, i pewnie coś się jeszcze znajdzie... ale to nie jest ważne. Było super! Gościom się podobało. A małe pierdołki, okazuje się, że wcale nie są ważne. Nie zwraca się w tym dniu uwagi ani na dekorację w kościele (zupełnie!), ani na przystojenie sali (wazony z bukietami zauważyłam dopiero o 5 rano, jak siedziałam zmęczona i rozglądałam się po sali), najważniejsi jesteście Wy i goście! Pamiętajcie, uśmiechajcie się cały czas (ja na początku zapomniałam trochę o tym) i korzystajcie z każdej sekundy tego cudnego dnia! (tu akurat się starałam ), idźcie powoli do ołtarza, cieszcie się z każdego przesyłanego Wam uśmiechu i cieszcie się każdą minutą. Bo niestety ten dzień szybko mija. ZA SZYBKO!!! I już chciałoby się przeżyć go jeszcze raz. (oczywiście bez stresu z przygotowań ) I jeszcze raz ubrać tą piękną suknię.... Wiem, że się rozpisałam, mówiłam. Mam nadzieję, że dałyście radę przeczytać. Ps. Kuferek z niezbędnikami też mi się nie przydał - może tylko agrafki, bo tren mi się odpiął nad ranem, pętelka się urwała i trzeba było spinać. Ps.2 Wszystkich usługodawców opiszę niedługo, obiecuję! Bo jest kogo pochwalić.
__________________
|
|
|
|
#1116 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 641
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Justinaa, ubiegłas mmnie z dodaniem postu i przeczytałam dopiero jak swoj wstawiłam, więc teraz dopisuje : Ogromne gratulacje! Piękna relacja, dziękuję Ci bardzo za nią, bo jeszcze bardziej nie mogę się doczekać własnego wielkiego dnia
Tobie i Twojemu mężowi życzę miłości każdego dnia, w najdrobniejszych, codziennych rzeczach.Cytat:
![]() Mouse, wyglądałaś genialnie! Czekam niecierpliwie na resztę zdjęć. Też planuje dodatki takie jak buty, bukiet, biżuteria w kolorze. Tylko, że ja chcę róż(malina) i fiolet(śliwka). W tych kolorach będą też zaproszenia, dekoracja stołu, winietki, księga gości itd. Mam nadzieję, że uda mi się wszystko tak skomponować. Lipczonek Je też chętnie zobaczę Twoje zdjęcia. Maila wysłałam już do Ciebie na PW. I gratuluję fasolki lub fasolka Niech rośnie zdrowo i przyjmie jedno ze wspaniachych imion jakie wybraliście!Witam również wszystkie nowe PMki, rośnie nam grono jak nic! I suuper Byliśmy na weekend w Polsce, na kolejnym weselu W związku z tym nie mialam okazji złożyć życzeń naszym PMkom z 2 października. Z tego co pamiętam to Scarlett, Salsa... pewnie o kimś zapomniałam, ale Wszystkim Wam i Waszym Mężom życze wspaniałego wspólnego życia!!!My tez powoli ruszamy do przodu. Przy okazji pobytu w Lublinie zamówiliśmy obrączki. Załączam zdjęcie podobnych(nasze będą w połysku). Robić je nam będzie jubiler na krakowskim w bramie, przy sklepie 36, polecany wielokrotnie na forum. Wykona nam również własnoręczny grawerunek, który podoba mi się dużo bardziej niż laserowy, choć nie jest taki "neat" ale ma charakter. Poza tym już jakiś czas temu zakupiłam suknie. Od koleżanki, która ma podobną figurę i typ urody do mnie. Była to decyzja bardzo szybka i podjęta pod wpływem procentów , ale nie żałuję bo i tak czegoś podobego szukałam Zdjęcie też dołączam. Będą mnie czekały poprawki, więc też będę potrzebowała suuper krawcowej. Mam już namiary od naszej Any, której suknia mimo, że z prosto z salonu to potrzebowała ratunku (zresztą bardzo piękna To tyle na razie, w przyszłym tygoniu idziemy załatwiać sprawy kościelne w naszej szkockiej parafii. Zdam relację, bo może jakiejś "zagranicznej" PMce się przyda. Jeszcze się z Wami podzielę ciekawym pomysłem z "zachodu". Ja i mój TŻ dostaliśmy dziś pocztą kartkę z podziękowaniami za obecność na ślubie i weselu jego siostry. Do kartli dołączone było ich ślubne zdjęcia z nadrukowanymi imionami, datą i podziękowaniami. Strasznie mi się miło zrobiło, bo jeszcze nigdy czegoś takiego nie dostałam po ślubie. Ale to naprawdę miły gest. Świadczy o tym, że Para Młoda jest wdzięczna i pamięta o swoich gościach również i po ślubie. My z TŻem już zdecydowaliśmy, że w i ten sposób podziękujemy gościom. Uff ależ się rozpisałam, ale już długo mnie nie było z Wami
Edytowane przez Ashyshqa Czas edycji: 2010-10-07 o 19:59 |
|
|
|
|
#1117 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 795
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
justinaa9 super relacja
czyta sie z zapartym tchem wszystkiego najlepszego jeszcze raz |
|
|
|
#1118 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 753
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Świetna relacja
Jeszcze raz moje gratulacje Cytat:
a suknia robi wraaaażżżeenie ..na prawdę super Co do pomysłu z podziękowaniami...to rewelacja...muszę o takim czymś pomyśleć..chociażby dla najbliższej rodziny, która zawsze upomina się o zdjęcia z tej uroczystości a tak byłoby miłe zaskoczenie się zobaczy
__________________
Razem od... ![]() ...a tego dnia... ...powiedzieliśmy sobie Tak ... |
|
|
|
|
#1119 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 182
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
to proszę jeszcze raz o namiary na dobre krawcowe trzeba już sie obejrzec bo do lwowa jade w styczniu wiec jak cos kupie to odwolalam krawcowa najwyzej
|
|
|
|
#1120 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 417
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Hej PMki
![]() Ach, mam nadzieję, że już niedługo dołączę do waszego grona! Na razie zaczynam poszukiwania. Wątek ma wiele części, więc może poratujecie mnie odpowiedzią na trzy pytania: 1. gdzie w Lublinie są komisy sukien ślubnych? 2. gdzie w Lublinie znajdę jakiegoś małego, taniego, ale dobrego jubilera? Może być gdzieś na uboczu (wchodząc np. do Apartu zawsze odnoszę wrażenie, że płacę głównie za ich lokalizację) 3. chcielibyśmy zamiast wesela urządzić skromny obiad weselny (na 50-60 osób, wynajęlibyśmy restaurację na ok. trzy godziny). Ile to może kosztować za osobę? Chciałabym wiedzieć, żeby nie dać się naciągnąć ![]() Planujemy czerwiec 2011... już nie mogę się doczekać! |
|
|
|
#1121 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
Co do jubilera - nie wiem, czy najtańszy, ale godny polecenia i chwalony - w bramie przy ul. Narutowicza, niedaleko wejścia do pubu Czarna Owca. Schodzi się na dół po schodkach. Ponadto tanio robią w salonie sukien ślubnych obok Katedry - naprzeciwko sklepu z dewocjonaliami - i mają dość duży wybór Co do reszty nie mogę się wypowiadać, bo nie korzystałam, ale faktycznie Apart zapiera dech w piersiach i w... portfelu ---------- Dopisano o 22:18 ---------- Poprzedni post napisano o 22:17 ---------- A dokładnie którego? Bo ja też wtedy
|
|
|
|
|
#1122 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 330
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Ashyshqa
ile płacicie za obrączki?Takie same upatrzyłam sobie u Sawickiego ![]() Niunia2011 a masz może jakieś zdjęcie zaproszenia? Ja siedze na necie i szukam inspiracji![]() Dziewczyny,co myślicie o takiej tablicy pamiatkowej?Znalazłam zdjęcie i tak mi się to spodobalo
Edytowane przez moniczkar_ Czas edycji: 2010-10-07 o 23:20 |
|
|
|
#1123 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 448
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Justina, piękna relacja! Gratuluję serdecznie Szczęśliwym Małżonkom
.I czekamy na zdjęcia! |
|
|
|
#1124 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 641
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Obrączki 1600zł (10g złota), w Savickim nam powiedzieli 1700zł więc różnica nie wielka. Ale ręczne wykonanie i solidność małych firm mnie przekonały
A co do tablicy pamiątkowej to jednak jestem za księgą gości. Łatwiejsza w póxniejszym użytkowaniu, nie zniszczy się tak szybko. |
|
|
|
#1125 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 417
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Bardzo Ci dziękuję za pomoc!
![]() Chcielibyśmy w pierwszej połowie czerwca, ale gdy zaczynam się temu przyglądać, to może się przeciągnąć do września. Jest tyyyle do zrobienia! I do kupienia a fundusze jak to fundusze ![]() Ale staram się nie tracić nadziei i trzymam się planu czerwcowego. Dziewczyny, cudownie się czyta wasze relacje!
|
|
|
|
#1126 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 753
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
__________________
Razem od... ![]() ...a tego dnia... ...powiedzieliśmy sobie Tak ... |
|
|
|
|
#1127 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 4 219
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 14:52 ---------- Poprzedni post napisano o 14:51 ---------- Cytat:
Szczęścia
__________________
|
||
|
|
|
#1128 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 330
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
no z tym użytkowaniem to też si zastanawiałam ale stwierdziłam ze w jakąś ramę bym wsadziła i później nad łóżkiem w sypialni
hehea co do obrączek to faktycznie w sumie nie duża różnica ale zawsze coś
|
|
|
|
#1129 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 4 219
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Mam to zaproszenie. Wstawiam, może komuś się przyda. Robione pod styl staropolski, drukowane na papierze czerpanym (jak mi się uda...
)
__________________
|
|
|
|
#1130 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 242
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
Cytat:
Cytat:
A teraz obiecane kilka słów o usługodawcach. Fryzura - salon Villa Rosa na Czechowie. Pani Zosia wyczarowała mi cudną fryzurkę i to bez próbnej, bo mimo, że zgłosiłam się na próbną ona i tak wiedziała o co mi chodzi. Salon elegancki, a jednocześnie wcale nie taki drogi, przemiła obsługa. Fryzura dokładnie taka, jak chciałam, trzymała się nie tylko przez całą noc, ale jeszcze i całą niedzielę, tylko podpięłam już całość, ale loki zostały. Loki trzymały mi się nawet jeszcze w poniedziałek! Także bardzo polecam! Makijaż - Magda Pszennicka. Starałam się o termin u Marty Banach, ale nie miała już wolnego i poleciła mi właśnie Magdę. Powiedziała, że pracuje na tych samych kosmetykach, że często razem malowały i ręczy za nią. Więc umówiłam się bez zastanowienia. Nie było czasu na próbny, więc w dniu ślubu musiałam jej po prostu zaufać. A ona tlyko spojrzała i już wiedziała, co mi zrobić. Zobaczyłam dopiero efekt końcowy - suuuuper!!!! Gorąco POLECAM!!!Na plener Magda nie miała już czasu, więc umówiłam się z Elizą Wawryniuk. I też się nie zawiodłam. Makijaż suuuuper!!! Troszkę delikatniejszy, ale przepiękny. Trzymał się przez cały... następny dzień (oczy)! ![]() Bukiet, dekoracja samochodu - kwiaciarnia Floristic na Czechowie (zaraz obok Aldika) Super, super i jeszcze raz super!!! Przemiłe Panie doradziły i ułożyły cudny bukiet dla mnie, świadkowej, butonierki i dekorację samochodu. Przepiękne. Bukiet wyglądał jeszcze super w środę, na plenerze. POLECAM!!!! (dekorację kościoła i sali robiły panie znajome teściowej)Suknia - używana, kupiona od dziewczyny przez internet, a potem przerabiana w saloniku przy Wodopojnej. Nie wiem dokładnie jak się nazywa, ale kolor sklepu jest fioletowy. Panie super mi przeszyły i cierpliwie zmieniały wszystko to, co po drodze wymyślałam. Wszystko super!!! ![]() Fotograf - Artur Georgiew, wschodząca gwiazda Nie mam jeszcze zdjęć, ale będą niedługo to na pewno się pochwalę. Artur ma wielki talent i fantazję (współpracował trochę z Marcinem Kańtochem) i po obejrzeniu kilku jego zdjęć wiedzieliśmy, że będziemy zadowoleni. Do tego jest przesympatyczny. Po obejrzeniu zdjęć będę mogła powiedzieć coś więcej. Kamerzysta - Pan Grzegorz Siwek z Lubartowa, a właściwie jego współpracownik. Muszę sprawdzić nazwę firmy, to wtedy będę mogła Wam polecić, no i czekamy na film. Na razie wszyscy mówili, że super, bo nawet nie był zauważalny. Zobaczymy jaki będzie film. ![]() Zespół - Dzinos Band. Został nam polecony przez znajomych i byliśmy zachwyceni zarówno poziomem gry zespołu, jak i prowadzeniem (poznaliśmy prowadzącego i pękaliśmy ze śmiechu). Niestety później zmienił im się prowadzący. Więc ten który był u nas, nie był już aż tak gadatliwy, co nie zmienia faktu, że wszyscy byli bardzo zadowoleni. Zespół 5-osobowy, gra na żywo, gra CUDNIE!!! Pełen profesjonalizm. Parkiet przez większość nocy był pełen. Zabawy też na poziomie, wszystkie na nasze życzenie. ![]() Z salą nie pomogę, bo to była sala w Parczewie. Bez nazwy na razie, jest to była Rzeżnia. No i mieliśmy własny catering, choć od przyszłego roku już tego nie będzie. Ale gdyby ktoś chciał tak daleko (60km od Lublina) to naprawdę polecam. Sala przepiękna!!!! ![]() No i jeszcze taniec - wspaniały Adaś ze szkoły Extreme. Genialny tancerz i przemiły chłopak. Dzięki jego cierpliwości opanowaliśmy kroki i wszystko wyszło super!!! Po lekcjach z nimzachciało nam się dalszej nauki tańca... ![]() To chyba wszystko. Chyba wyszło trochę więcej niż kilka słów, ale mam nadzieję, że komuś pomogę, bo mnie to forum i wszystkie dziewczyny pomogły baaaardzo. Jeśli macie jakieś pytania, piszcie. Mogę podawać namiary. ![]() Ps. Zdjęcia wkleję na pewno, ale dopiero po powrocie z podróży ślubnej, czyli za 1,5 tyg.
__________________
Edytowane przez justinaa9 Czas edycji: 2010-10-08 o 20:14 |
|||
|
|
|
#1131 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 330
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
![]() justinaa9 nie mogę się doczekać zdjęć DUŻO DUŻO Miłości Ci życzę u boku swojego Mężusia;*
Edytowane przez moniczkar_ Czas edycji: 2010-10-08 o 17:02 |
|
|
|
|
#1132 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: lublin
Wiadomości: 4 115
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
z własnego doświadczenia mogę polecić sklep SYMBOL na Narutowicza. My za nasze obrączki, z żółtego złota, bez bajerów zapłaciliśmy 560zł. Facecik doradził, można po przymierzać, dość szybka realizacja i jak na razie - codziennego użytkowania - nadal bez wad. Aha i dożywotnia gwarancja na polerowanie i zmniejszanie/powiększanie. Tak nam powiedziano - jeszcze się nie przekonałam czy to prawda
__________________
Ola 12.03.2011 |
|
|
|
|
#1133 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: LSW (lubelskie)
Wiadomości: 2 518
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
justinaa, to ja ze szczególną niecierpliwością będę czekać na Twoje zdjęcia, bo też jesteśmy zainteresowani foto-usługami Artura, a że ostateczny wybór jeszcze przed nami, to bardzo chętnie obejrzymy całość reportażu i pleneru
Tak więc uśmiechnę się ładnie do Ciebie po jakiegoś linka jak już będziesz mieć fotki
__________________
|
|
|
|
#1134 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
justina, super relacja!
czytanie takich długich opisów to jest to co tygryski lubią najbardziej Cytat:
)Niunia, bardzo fajne to zaproszenie
|
|
|
|
|
#1135 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 242
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
![]() Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#1136 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 789
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Cytat:
A jutro z rana mamy plener z Arturem, to "ostatni dzwonek" bo w następnym tygodniu ma padać śnieg. Także ja też podrzucę foto jak tylko "wyrwę" kolejne od Artura.
__________________
11 września to dopiero początek wielkich zmian w Naszym Życiu |
|
|
|
|
#1137 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 795
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Na początku chciałabym złożyć najlepsze życzenia dla Bianeczki, bo dziś jest ten dzień
![]() justinaa9 pochwal sie gdzie wybieracie sie w podróż poślubną ![]() kruczydło witamy |
|
|
|
#1138 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 330
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Bianeczka Najlepszegooo;* trzymam kciuki żeby się wszystko udało!Pogodę masz cudną
Udaanej zabawy!!!!
|
|
|
|
#1139 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 4 219
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
BIANECZKA 3mam kciuki, aby się wszystko udało
![]() Czekamy na relację i zdjęcia oczywiście ![]() ![]() ![]() 100 lat życia razem ![]()
__________________
|
|
|
|
#1140 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 588
|
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX
Bianeczko ;* oby to byl dla Ciebie wymarzony dzień
a po nim rozpoczęło sie wymarzone życie !!
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:37.








, ale nie żałuję bo i tak czegoś podobego szukałam 




Co do reszty nie mogę się wypowiadać, bo nie korzystałam, ale faktycznie Apart zapiera dech w piersiach i w... portfelu



a fundusze jak to fundusze
)

