|
|
#31 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Zakład Karny
Wiadomości: 347
|
Dot.: Wiernosc,zaufanie dla faceta?
Kontrola podstawą zaufania
|
|
|
|
|
#32 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Wiernosc,zaufanie dla faceta?
|
|
|
|
|
#33 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 54
|
Dot.: Wiernosc,zaufanie dla faceta?
Cytat:
No kropka w kropkę ja
__________________
Szanuj mnie i moją wypowiedź, odwdzięczę się tym samym
|
|
|
|
|
|
#34 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 26
|
Dot.: Wiernosc,zaufanie dla faceta?
Dziewczyny a co powiecie na taka opcje.
Jestem z facetem, ktory kiedys byl bardzo szalony.chodzi mi o dziewczyny.jak mial 18lat to wpadl z kobieta.mial z nia dzicko.jej rozice nalegali na malzenstwo bo to byly inne czasy nie takie jak teraz.wszyscy wiedzieli,ze to byla wpadla dlatego nie brak koscielnego tylko cyw.w zwiazku z tym,ze zycie mu sie samo ukladalo to zaczal byc rorywkowym facetem. Mial wlasna firme,zaczely sie wyjazdy sluzbowe,kobiety...wiem,z e ja zdradzal.po latach rozstali sie.po jakims czasie spotkalismy sie i jestesmy ze soba sporo czasu.teraz ma 37lat jest spokojny.mowil mi o swoich podpojach a i ja wiedzialam o nich bo laczyla nas wczesniej wiez tego samego znajomego-b.dobrego.nie wiem czzy mu ufac w 100%,boje sie,ze kiedy mnie zrani.twierdzi,ze etap szalenstw minal.kiedys byl glupi.sam przyznal,ze zycie dalo mu w dupe bo byl mlody i glupi,efektem tego sa jego dzieci.chcial sie wyszalec bo nie byl szczesliwy.po latach zdecydowal sie na rozwod.ona tez nie tesknila i sama wywalila go z mieszkania.w tym czasie kiedy sie rozw.nie szalal juz. Jestesmy ze soba juz dosc dlugo natomiast kiedys przez przypadek wlaczyl sie mu tel.i zadzwonil do mnie.slyszalam glos dziewczyny. Gdy oddzwonilam to powiedzial,ze nikogo tam nie ma i,ze cos mi sie pomylilo.ale jak to?po czasie przyznal sie.stwierdzil,ze to siostra jego bylej zony przyszla do jego kolegi bo akurat mieszkal z nim.nie wiem sama czy w to wierzyc.mam wrazenie,ze gdyby byl sam to by i moze poznal jaks laske,troche % i juz po wiernosci.kiedys mial prace na wyjazdach,teraz z tym skonczyl-dzieki bogu!jest inaczej,ka staram sie go dalej kusic,pociagac,ale boje sie,ze jego przeszlosc moze miec na mnie wplyw.kiedys b.go kontrolowala.przyznal mi,ze nie mial romansa z kolezanka z pracy,zona dobrego kolegi.kiedys wzial mnie do nich,po fakcie powiedzial mi,ze byli razem,od tej pory jak widze ta pinde odechciewa mi sie.boje sie,ze moze pojedzie do niej.nie tyle do niej co do kolegi,ktory zalatwil mu teraz prace.wiem,ze ten maz nie wie o nich.zawsze mam asa w rekawie. Nie wiem co sadzicie o tym.na chwile obecna jest spokojny,ale tez nie chce sie wiazac chyba na stale ze mna.mimo to,wiem ,ze mnie kocha. Poza tym caly czas widzi,ze jestem atrakcyjna,ze faceci na mnie zwracaja uwage itp.boje sie jednoczesnie,ze gdy juz bedziemy malz.to wszystko sie posypie...myslicie,ze dawne"zycie"moze wrocic? |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:50.






Życzyłabym tego sobie i Tobie, Autorko
