|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4741 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 10 169
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
![]() Egwene mi tez obiecywano, że po laparokopii wszystko się ułoży, że po elektrokauteryzacji jajniki będą normalnie pracować, że na pewno w ciągu pół roku zajdę w ciążę. I co? Bez leków owulacji nie mam, jajniki wcale same nie pracują bez stymulacji, laparoskopia wykazała, że ze mną poza PCO wszystko w porządku, a nawet mimo stosowania leków stymulujących, po których owulacja była ciąży ani widu ani słychu. Minęło 8 miesięcy przedwczoraj. I uważam, że wiedza w moim przypadku jest najgorsza. Gdybym tego nie wiedziała wszystkiego byłoby mi łatwiej. A tak wiem dokładnie co się ze mną dzieje, wiem kiedy mam dni płodne, kiedy powinnam mieć lub mam owulację, wiem wszystko na temat swojego cyklu, wiem. Nie muszę się nad tym zastanawiać - po protu wiem. Co z tego, że każdy mi mówi, żeby przestała o tym myśleć, żeby nie liczyć dni cyklu, żeby nie obserwować swojego ciała. Nie muszę. Znam go na pamięć. Jak można nie zauważyć jaką konsystencję ma śluz w danym dniu - to jest automatycznie - nie trzeba się nad tym zastanawiać. Myję się i wyczuwam. Dla mnie to jest najgorsze. Chciałabym o tym wszystkim zapomnieć. Zacząć od nowa ale nie mogę. Nie wymażę wszystkiego czego się dowiedziałam o sobie, o moich schorzeniach w ciągu ostatnich trzech lat. Ale się rozpisałam
__________________
Twory - powrót do życia - kilka dłubanek![]() Zaproszenia - odkurzamy wątek - zaproszenia na Chrzest
|
|
|
|
|
#4742 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 668
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
Ja też nie muszę robić testów owulacyjnych żeby wiedzieć kiedy mam, a raczej powinnam mieć owulację - też nie wiem jak można nie zauważyć zmiany w konstystencji śluzu. Ale co z tego że moje całe ciało przygotowuje się do tego momentu skoro jajeczko nie jest w stanie się samo wydostać się z pęcherzyka a ja wiem że każdy miesiąc czekania oznacza stopniowy powrót zrostów i, w rezultacie jeszcze większą barierę? Jaki komfort i bazę do optymizmu daje mi wiedza że u ponad połowy pacjentek z tak zaawansowaną endometriozą choroba powraca do stanu z przed operacji w ciągu zaledwie roku? Nie stać mnie też na wiarę w optymistyczne zapewnienia bo laparoskopia miała mi najpierw wręcz umożliwić naturalne poczęcie, potem zapeniano mnie że inseminacja a, w najgorszym razie, in vitro na pewno mi pomogą co okazało się nieprawdą. Może brzmi to jakbym się użalała nad sobą ale ja po prostu staram się realnie podejść do sprawy bo już mnie zwyczajnie nie stać na to żeby robić sobie nadzieję gdy doskonale wiem jaki jest mój stan zdrowia i, w związku z tym i szanse na powodzenie. Będę w przyszłym roku podchodzić do kolejnych zabiegów ale mam nadzieję że uda mi się to zrobić "na zimno" bez robienia sobie nadziei bo tak jak Tacca tak naprawdę nie wierzę że uda mi się zostać mamą w 2011 roku ale nie chcę mieć wyrzutów sumienia że nie zrobiłam wszystkiego co w mojej mocy żeby spróbować wygrać z losem. Jednak postanowiłam a mąż się ze mną zgadza że jeżeli za rok nadal nic się nie zmieni (oprócz tego że pewnie będziemy zadłużeni nawet nie po uszy ale cebulki włósów ) to przestaniemy próbować na siłę i pomyślimy jak chcemy dalej żyć. No bo w końcu "wymuszona" bezdzietność to olbrzymia porażka ale przecież też nie koniec świata.Też się rozpisałam conajmniej jak jakiś pozytywistyczny powieściopisarz
__________________
29.08.2009 - 12.09.2011 Emma i Gabriel już z nami Edytowane przez egwene6 Czas edycji: 2010-12-30 o 22:53 |
|
|
|
|
#4743 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
egwene6, teoretycznie też nie muszę robić testów owulacyjnych, ale w tym miesiącu na kilka dni przed "planowaną" owu, coś mi się nie zgadzało, więc dla pewności zrobiłam testy przez prawie cały miesiąc. I to wcale nie wygląda tak, że "test pozytywny kochanie to hop do łóżka".
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
#4744 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 668
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
Przecież ja nigdzie nie stwierdziłam że tak to ma wyglądać Wielu osobom testy pomagają zwłaszcza gdy kobiety same nie są w stanie stwierdzić kiedy pojawia się u nich płodny śluz. Ja tylko powiedziałam że znam swój organizm na tyle dobrze że zawsze zauważam tą zmianę którą nawet potwierdzałam testami owulacyjnymi ale i tak mi to nie pomaga bo już wiem że mimo wszystkich objawów u mnie do owulacji nie dochodzi i tyle.
__________________
29.08.2009 - 12.09.2011 Emma i Gabriel już z nami |
|
|
|
|
#4745 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
ale po cichu kibicuję, bo zawsze wszystko może się zdarzyć
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
|
#4746 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 4 058
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Egwene co do endometriozy, to na rynek wszedł właśnie jakiś nowy lek, nie jest tani, coś koło 200zł za opakowanie, ale ponoć świetnie radzi sobie z endometriozą. Nasz dr zalecił to mojej koleżance przed ICSI żeby zwiększyć jej szanse i ona to teraz bierze, może warto spróbować
Jak chcesz nazwę to myślę, że na jutro udało by mi się ją zdobyć
|
|
|
|
#4747 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 668
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
ale może się mylę - za jakis tydzień, 10 dni jedziemy na wizytę do Białegostoku to się o wszystko wypytam
__________________
29.08.2009 - 12.09.2011 Emma i Gabriel już z nami |
|
|
|
|
#4748 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 4 058
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
Popytaj lekarza, czasami lepiej z 3 miesiące poczekać niż od tak wydać taką sporą kasę ![]() ---------- Dopisano o 23:28 ---------- Poprzedni post napisano o 23:18 ---------- Uciekam spać bo już wysiedzieć nie mogę. Straszny śpioch i leń się ze mnie zrobił
|
|
|
|
|
#4749 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 668
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
__________________
29.08.2009 - 12.09.2011 Emma i Gabriel już z nami |
|
|
|
|
#4750 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 4 690
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Naduś dzięki za życzenie
Ja też wam dziewczynki życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku - tym, które jeszcze czekają - ujrzenia wreszcie magicznych II kreseczek, tym które je już zobaczyły - spokojnego przebiegu ciąży i szybkiego, bezbolesnego rozwiązania a tym, które mają już swoje skarby przy sobie samych radosnych chwil i pociechy z maluszków |
|
|
|
#4751 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Słoneczka moje kochane! Życzę Wam (i sobie), żeby Nowy Rok niósł ze sobą same dobre chwile, dużo miłości i spełnienie marzeń!
Cytat:
Ja odpoczywam przez tydzień - od dzisiaj urlop. Może w głowie mi się rozjaśni i będzie lepiej... Dzięki wielkie za przepis... Miałam Cie o to poprosić... ![]() Ja pewnie w poniedziałek poszłabym zapytać szefa co i jak... Trzymam kciuki za nową umowę! Cytat:
![]() Ja pewnie nie poszlabym na tą imprezkę, po co się męczyć... My posiedzimy oboje z Miśkiem. Mam trochę obawy, wczoraj przyszła sąsiadka z mieszkania obok i uprzedziła, że będą u niej goście i może być głośno.... ![]() Cytat:
Moja koleżanka, czekała 2 tygodnie po terminie @, cierpliwa bardzo... I były u niej kreseczki. Niedługo rodzi. ![]() Życzę Ci pozytywnego wyniku! Mocno trzymam kciuki! Ty chyba pierwsza będziesz testować w Nowym Roku, więc może to będzie dobry znak dla nas wszystkich! Cytat:
Nie wiem co jest gorsze, wiedzieć, że ma się problemy ze zdrowiem, czy życie w nieświadomości i zadręczanie się myśleniem dlaczego się nie udaje skoro ponoć wszystko jest w porządku... Mam jakieś niejasne przeczucie, że w Białymstoku Wam pomogą i mocno trzymam kciuki! Cytat:
|
|||||
|
|
|
#4752 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 296
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Naduś dziękuje ślicznie za życzenia
A wam wszystkim życzę tego,aby ten Nowy Rok przyniósł duuuużo dobrego i pomógł spełnić wszystkie marzenia!
__________________
8 kwietnia 2011 o godzinie 12:53 świat stał sie piękniejszy! 28 października 2013 o godzinie 14:20 świat stał się piękniejszy po raz drugi ![]() Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia. Fiodor Dostojewski
|
|
|
|
#4753 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 775
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
cześć
![]() Życzę każdej z Was żebyście były szczęśliwe. Każda z nas w sercu czuje to największe marzenie(nieważne jakie) i chciałabym, żeby w 2011 się spełniło!!! I tak się stanie ![]() A poza tym w 2011 dwie ostatnie cyfry to dla naszego wątku badzo dobry omen 11 jak II na teście więc uszy do góry
|
|
|
|
#4754 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 3 867
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
Na pewno taka sytuacja nie jest łatwiejsza...zresztą nie ma co porównywać, bo to zupełnie inne sytuacje są. Nie miałam na myśli wartościowania, że ktoś ma lepiej a ktoś gorzej - przepraszam jeśli tak wyszło. Chciałam tylko napisać, że wiem jak Tacca się czuje - ja na przykład psychicznie czułam się lepiej podczas leczenia, bo miałam poczucie, że coś robię, miałam nadzieje, że po leczeniu będzie lepiej. Dziewczyny mam umowe co prawda nie kocham tej pracy wielką miłością - ale nie jest tragicznie i kasa też przyzwoita jak na moje miasto wiec sie bardzo cieszę zwlaszcza, że leczenie u doktora do którego teraz idziemy bedzie pewnie kosztowało sporo.... A placek wyszedł pycha ![]() |
|
|
|
|
#4755 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 668
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
Cytat:
Chciałam tylko powiedzieć że wiedza bardzo często wcale nie przynosi ulgi zwłaszcza kiedy wie się że dotarło się do ostaniej możliwości i ma się pewność że nie ma następnego kroku który możnaby wypróbować.Chociaż po zastanowieniu to może o tyle łatwiej wiedzieć że człowiek się nie łudzi - kiedy nie przechodzę żadnych zabiegów wiem z całą pewnością że nie mam szans na to żeby okres się nie pojawił więc i stresu mam nieco mniej.
__________________
29.08.2009 - 12.09.2011 Emma i Gabriel już z nami |
||
|
|
|
#4756 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 4 058
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
I nie mów że spróbowałaś wszystkiego i nic-nie ma już nadziei, bo wiesz że ICSI mało kiedy daje pozytywny skutek za pierwszym razem, ale już za drugim-trzecim to ta skuteczność jest dużo wyższa, a jak jeszcze okaże się, że można powalczyć z endometriozą i zwiększyć te szanse to nadzieja rodzi się bardzo duża i szansa powodzenia też wzrasta. Nie jesteś jeszcze na drodze do nikąd, masz jeszcze kilka dróg, które prowadzą do szczęścia |
|
|
|
|
#4757 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 668
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
Jedni twierdzą że kolejne próby mają większe szanse a ja z kolei czytałam gdzieś że, zwłaszcza przy ICSI, największe statystycznie szanse ma się przy pierwszych dwóch a od trzeciej dalej skuteczność gwałtownie spada. Tak samo jest z mrożonymi zarodkami - jedni twierdzą że są silniejsze a drudzy że o wiele słabsze i duży procent nie przeżywa lub jest uszkadzany przy rozmrażaniu. I bądź tu mądry.... Jedno wydaje się pewne - to że mój organizm w ogóle nie "zaskoczył" bo wynik bety >1 wskazuje na to że nie doszło nawet do próby zagnieżdżenia raczej nie jest dobrym znakiem. Nie przekreślam całkowicie naszych szans ale teraz wolę raczej nie wierzyć i przekonać się że nie miałam racji niż mieć przekonanie że na pewno się uda i znowu czuć się jakby mi ktoś wbił nóż w serce jeśli kolejne próby się nie powiodą.
__________________
29.08.2009 - 12.09.2011 Emma i Gabriel już z nami |
|
|
|
|
#4758 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 6 934
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Witam dziewczyny Sylwestrowo
![]() Wnadchodzącym Nowym Roku chcę Wam życzyć przede wszystkim zdrówka i spełnienia marzeń!!! Ten Rok będzie Nasz!!!!! Egwene przytulam mocno i wierzę, że nowy rok = nowe nadzieje i możliwości ![]() Mezaga wiedza na pewno przeszkadza ale z drugiej strony chyba lepiej znać wroga i wiedzieć jak z nim walczyć ![]() Mocno trzymam kciuki, żeby w tym Nowym Roku zagościło szczęście u Ciebie Tacca Kochana mam nadzieję, że odpoczynek od tego wszystkiego dobrze Ci zrobi i wkrótce znowu staniesz do walki o szczęście i tą walkę wygrasz Oby nadchodzący rok był lepszy od tego kończącego się ![]() Danika cieszę się, że masz umowę Trzymam mocno kciuki, żeby to leczenie u nowego doktorka przyniosło Wam upragnioną fasolkę ![]() Pacierpku oby ybło tak jak piszesz i te 2011 zwiastowały nam wszystkim piękne II krechy Cały czas trzymam mocno kciuki za Ciebie Nadia już nie mogę się doczekać, aż poznam płeć Twoich maleństw ![]() Masz jakieś przeczucia? czy u bliźniaków też koło 20tc poznaje się płeć?? Coralady jak tam mała Lilka fika w brzusiu?? Kotuś a Izunia już zdroiutka? Katarek nie męczy? |
|
|
|
#4759 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Mój mężuś już wraca z pracy... ![]() :roll eyes:
|
|||
|
|
|
#4760 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Tacca, na razie czekam, nie podejmuje żadnych kroków
Uważnie obserwuje swój organizm i jego zachowanie, nie nastawiam się na nic, jak na razie ![]() Dziękuję za życzenia Również pragnę życzyć wszystkim staraczkom spełnienia ich najskrytszego marzenia i pragnienia - bez względu na jego realność i odległość. Nowy rok to nowe nadzieje. Życzę wam wszystkich siły, wiary, miłości i szczęścia. I pamiętajcie, że słońce zawsze wychodzi
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
#4761 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
Kto się pisze na lampeczkę winka?
|
|
|
|
|
#4762 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
a jakim częstujesz?
z okazji Nowego Roku mogę wpić, a co!
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
#4763 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 4 690
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
dzięki za pamięć
Ja właśnie popijam szampana o północy nie mam szans bo mała się pewnie obudzi na jedzonko - więc teraz ciutkę wypiję co by ze mnie zdążyło wywietrzeć
|
|
|
|
#4764 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 415
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cześć Dziewczynki!
Witajcie w Nowym Norku! Życzę Wam aby był lepszy niż poprzedni i aby 2011=II dla Nas staraczek ![]() Przyszłym mamusią, życzę spokojnego porodu i aby maleństwa się dobrze rozwijały! Mamusią życzę aby ich pociechy szybko rosły i były zdrowe. Najlepszego dziewczynki |
|
|
|
#4765 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Witajcie w Nowym Roku!
Wytrawne musujące było... Pychoota francuska, ale nazwy nie pamiętam niestety...
|
|
|
|
#4766 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: lubelski
Wiadomości: 1 301
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
DZIEWCZYNKI WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU, SPOKOJU, SPEŁNIENIA MARZEŃ, WYTRWAŁOŚCI W DNIU CODZIENNYM, USMIECHU!!!!
|
|
|
|
#4767 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 296
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Oj fika
Tancerka,albo sportmenka nam rosnie![]() Cytat:
__________________
8 kwietnia 2011 o godzinie 12:53 świat stał sie piękniejszy! 28 października 2013 o godzinie 14:20 świat stał się piękniejszy po raz drugi ![]() Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia. Fiodor Dostojewski
|
|
|
|
|
#4768 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
ale wierzyć pozytywnie zawsze trzeba!
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
|
#4769 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 4 058
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Witam w Nowym Roku i życzę wszystkim spełnienia marzeń
Danika Paulinko rzekomo płeć uwidacznia się w 12-13 tygodniu, ale lekarzom jeszcze w tym okresie ciężko jest to zauważyć na usg i dokładnie podać bo dzieciaczki mają zaledwie 7-10cm. Już dokładnie widać płeć w 18 tygodniu i u bliźniaków, o ile się nie ukryją, jest tak samo. Też chciałabym wiedzieć już jakiej są płci, bo pewnie już bym coś pokupowała Jak tylko zrobiłem betę i koleżanka powiedziała mi że jest wysoka-taka bliźniakowa, to od tego czasu nie czekając na drugi wynik i badanie wiedziałam, że te bliźniaki będą i miałam dziwne przeczucie, że będą to dwie dziewczynki, choć chciałabym parkę Teraz wszyscy mi mówią że to będą chłopcy i jakoś mi też się to ubzdurało, choć oczami wyobraźni widzę parkę. Ale czas pokaże ![]() Egwene ja mam teorię, że po mimo że organizm przy pierwszym podejściu stawia opór zarodkom to i tak przyzwyczaja się częściowo do nich i drugi raz już nie są one czymś obcym i nie atakuje ich, daje im możliwość zagnieżdżenia. Pierwsze słyszę aby mrozaczki były słabsze, jak już przeżyją mrożenie i rozmrażanie to są już tak silne, że poradzą sobie z wieloma przeszkodami. Nie słyszałam też aby kolejne próby miały dawać mniejszą szansę. Sylwestra spędziłam w toważystwie ciężarnej w 7 m-cu po ICSI, udało im się za 5 podejściem, ale się udało ---------- Dopisano o 21:08 ---------- Poprzedni post napisano o 21:05 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#4770 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: "walczymy o nasze marzenia..." część 2
Cytat:
ponoć ta 11 to tzw. mistrzowska dwójka. od numerolożki słyszałam rzeczy, które owszem, zgadzały się ze mną, ale ostrzegła mnie przed "dwoma obliczami" Jeśli wziąc pod uwagę tylko mocne strony (i to bez znaku zodiaku), to tak, rewelacja, ale łącząc to z wadami, znakiem zodiaku... porażka ale kto by w to wierzył takie urozmaicenie dnia było, nie przywiązuję większej uwagi do horoskopów i "zabobonów".
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:40.






Ja też nie muszę robić testów owulacyjnych żeby wiedzieć kiedy mam, a raczej powinnam mieć owulację - też nie wiem jak można nie zauważyć zmiany w konstystencji śluzu. Ale co z tego że moje całe ciało przygotowuje się do tego momentu skoro jajeczko nie jest w stanie się samo wydostać się z pęcherzyka a ja wiem że każdy miesiąc czekania oznacza stopniowy powrót zrostów i, w rezultacie jeszcze większą barierę? Jaki komfort i bazę do optymizmu daje mi wiedza że u ponad połowy pacjentek z tak zaawansowaną endometriozą choroba powraca do stanu z przed operacji w ciągu zaledwie roku? Nie stać mnie też na wiarę w optymistyczne zapewnienia bo laparoskopia miała mi najpierw wręcz umożliwić naturalne poczęcie, potem zapeniano mnie że inseminacja a, w najgorszym razie, in vitro na pewno mi pomogą co okazało się nieprawdą.
) to przestaniemy próbować na siłę i pomyślimy jak chcemy dalej żyć. No bo w końcu "wymuszona" bezdzietność to olbrzymia porażka ale przecież też nie koniec świata.





co prawda nie kocham tej pracy wielką miłością - ale nie jest tragicznie i kasa też przyzwoita jak na moje miasto wiec sie bardzo cieszę 

przytulam mocno i wierzę, że nowy rok = nowe nadzieje i możliwości 


takie urozmaicenie dnia było, nie przywiązuję większej uwagi do horoskopów i "zabobonów".

