W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011 cz.V - Strona 47 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-01-07, 10:49   #1381
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez Jelly37 Pokaż wiadomość
A ja to chciałabym juz urodzić...mam dość ciąży,narzekań teściowej,oczerniania mnie,ciągłego leżenia...oszalec mozna...
trzymaj się!!!! już nie dużo CI zostało! Pamiętaj, mała ważniejsza od gadania teściowej!
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 10:49   #1382
Patrilla
Zakorzenienie
 
Avatar Patrilla
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 704
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

make-up_istko trzymam kciuki
mysiopez od setek lat kobieta ma prawo odpocząć w połogu ogarnąć siebie i sytuacje - obejrzą sobie fotki + nie będą Ci wnosić zarazków jak masz 1 pokoik tym bardziej
ja leŻę
co do teściowej przykro się to czyta, ja mam naprawdę fajną - dziś idzie po Api do przedszkola ugotuje nam obiad, a najmłodsza już też nie jest każdy ma swoje dziwactwa ale trzeba je zaakceptować ja też aniołem nie jestem ale dogadujemy się dobrze
__________________
Apolonia rośnie poza brzuchem od 03.09.2007'
Bruno dołączył do nas 28.02.2011'

Edytowane przez Patrilla
Czas edycji: 2011-01-07 o 10:51
Patrilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 10:50   #1383
e_rosa
Raczkowanie
 
Avatar e_rosa
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 345
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez madelinem Pokaż wiadomość
właśnie też tak czuje, do tego bóle pleców, ud, a w pachwinach to masakra
mnie wczoraj wieczorm tez własnie stasznie w pachwinach ciągło, w nocy dodatkowo czu łam ból nóg - właśnie przy okresie też zawsze mnie strasznie nogi bolą szczególnie w 1 dniu.

cytrynko co do odczówania bólu to ja własnie tez przy okresie mam masakryczny pierwszy dzień, bo wtedy strasznie odczuwam wszytko, ale z reguły kończy się na tym że wypijam w pierwszy dzień apap, no czasem dwa i mi przechodzi w miarę, na drugi dzień już nic nie biorę. Ja to jestem zdania że tez trzba się czasem trochem pomęczyć i dziwi mnie podejście koleżanek które łykały garściami tabletki. Mnie np tez jak boli głowa to nic nie biorę chyba że już naprawdę nie mogę wytrzymać to też się kończy na apaie. Tylko że mnie jak boli to się staje strasznie otępiała i osłabiona...
e_rosa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 10:51   #1384
Jelly37
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez mysiopez Pokaż wiadomość
trzymaj się!!!! już nie dużo CI zostało! Pamiętaj, mała ważniejsza od gadania teściowej!
Wiesz,ja się staram,ale to za duzo jak na mnie..mąż jest trochę obrażony,bo nie chciałam jechac do szpitala,a skurcze były dość konkretne...
Po prostu chcę już urodzić i miec córeczkę przy sobie...
Jelly37 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 10:51   #1385
ligotka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Ja to chyba nie unikne gosci, i to w szpitalu pewnie juz, no moja rodzinke to wpuszcze na pewno, ale tesciow w sumie nie musialabym widziec, ale wiecie maz sie uprze, natomiast po powrocie do domku, juz zapowiedzialam ze zamykam sie z mala w sypialni a maz niech gosci przyjmuje

Jelly ja tez chce miec juz po! Ale jakos dzis w nocy uznalam ze jak mysle o tych dolegliwosciach i o tym kiedy urodze to mam wiekszego stresa, wiec dalam sobie luz, w koncu do 12 lutego mam czas!
ligotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 10:54   #1386
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Co do tego jak czuć skurcze: twardnieje cały brzuch (jak boli tylko podbrzusze to to nie to), baaaardzo się napina i później zaczyna boleć dół brzucha i mnie przynajmniej krzyż... Aha, i każdy skurcz sprawia że trzeba się zatrzymać i wyłączyć się, nie da się go przeoczyć. Ciekawa jestem ile to potrwa. Nie zasnę na pewno to moze uda mi się popisać trochę z Wami.
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 10:54   #1387
Jelly37
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez ligotka Pokaż wiadomość
Ja to chyba nie unikne gosci, i to w szpitalu pewnie juz, no moja rodzinke to wpuszcze na pewno, ale tesciow w sumie nie musialabym widziec, ale wiecie maz sie uprze, natomiast po powrocie do domku, juz zapowiedzialam ze zamykam sie z mala w sypialni a maz niech gosci przyjmuje

Jelly ja tez chce miec juz po! Ale jakos dzis w nocy uznalam ze jak mysle o tych dolegliwosciach i o tym kiedy urodze to mam wiekszego stresa, wiec dalam sobie luz, w koncu do 12 lutego mam czas!
Ja też nie chcę gości,i rodzina to uszanuje-oprócz teściowej,ale i tak jej do domu nie wpuszczę

Wiesz co,ja się czułam dobrze,wczoraj wieczorem skurczy dostałam,ale je delikatnie mówiąc olałam...a teraz jeszcze mąż się obraził
Jelly37 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 10:55   #1388
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

aha, teściowa już dzwoniła do TŻa czy z tesciem moga przyjechac do szpitala i czy my tam pojechalismy z moimi rodzicami i siostrą...
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 10:56   #1389
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

ja uwielbiam moją teściową i naprawde nie chciałabym jej utrudniać kontaktów z pierwszym wnuczkiem, ale naprawde nie mamy warunków. A nie wiem czy oni to zrozumieją..;( i to jest ten problem!
dobra, ja lece. Będe pózniej. Pa kobietki
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:04   #1390
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez e_rosa Pokaż wiadomość

cytrynko co do odczówania bólu to ja własnie tez przy okresie mam masakryczny pierwszy dzień, bo wtedy strasznie odczuwam wszytko, ale z reguły kończy się na tym że wypijam w pierwszy dzień apap, no czasem dwa i mi przechodzi w miarę, na drugi dzień już nic nie biorę. Ja to jestem zdania że tez trzba się czasem trochem pomęczyć i dziwi mnie podejście koleżanek które łykały garściami tabletki. Mnie np tez jak boli głowa to nic nie biorę chyba że już naprawdę nie mogę wytrzymać to też się kończy na apaie. Tylko że mnie jak boli to się staje strasznie otępiała i osłabiona...
No ja tak samo - leki to ostatnia rzecz, na jaką się decyduję. Zwykle staram się przeczekać, albo przespać czy przechodzić ból. Wiesz, ja wychodzę z założenia, ze jakbym tak na wszystko brała tabsy, to w końcu na nic by mi już nie pomogły...znam osoby, które biorą tabletki przeciwbólowe "profilaktycznie" co dzień nawet, ale moim zdaniem to jest uzależnienie psychiczne, tak naprawdę niewiele im to pomaga.

Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
Co do tego jak czuć skurcze: twardnieje cały brzuch (jak boli tylko podbrzusze to to nie to), baaaardzo się napina i później zaczyna boleć dół brzucha i mnie przynajmniej krzyż... Aha, i każdy skurcz sprawia że trzeba się zatrzymać i wyłączyć się, nie da się go przeoczyć. Ciekawa jestem ile to potrwa. Nie zasnę na pewno to moze uda mi się popisać trochę z Wami.
To ja tak zaczynam mieć chyba, ale nieregularne to jest na pewno i pewnie nie tak bolesne, jak te właściwe. Kilka razy właśnie na dworzu mnie złapało i stanąć musiałam...to mniej więcej wiem, czego się spodziewać.

Kurczę, mamy niemalże relację on - line z rozpoczęcia akcji dzięki Tobie, Kochana. Bądź dzielna.

Cytat:
Napisane przez Jelly37 Pokaż wiadomość
Ja też nie chcę gości,i rodzina to uszanuje-oprócz teściowej,ale i tak jej do domu nie wpuszczę

Wiesz co,ja się czułam dobrze,wczoraj wieczorem skurczy dostałam,ale je delikatnie mówiąc olałam...a teraz jeszcze mąż się obraził

Ja tam też zaznaczyłam rodzince, że pierwsze chwile z Małym chcemy mieć tylko dla siebie...teściowa przyjedzie na kilka dni pod koniec lutego dopiero, a moja Mama nawet, jak wpadnie, to pewnie na godzinkę i tyle...o dalszej rodzinie i znajomych na razie nie myślę...w swoim czasie się ich zawiadomi, że mogą wpadać oglądać Karolka.
Chociaż zdaję sobie sprawę, ze jak z Małym wyjdziemy ze szpitala, to mama z ojczymem na 100% przyjadą go zobaczyć, ale przeżyję jakoś tą chwilkę.

---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 11:02 ----------

Cytat:
Napisane przez make_up_istka Pokaż wiadomość
aha, teściowa już dzwoniła do TŻa czy z tesciem moga przyjechac do szpitala i czy my tam pojechalismy z moimi rodzicami i siostrą...
O kurczę...to się przejęli wszyscy! Ciekawe, jak moi będą reagowali, pewnie też w domu ciężko im wysiedzieć będzie!
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png

Edytowane przez cytrynka3002
Czas edycji: 2011-01-07 o 11:03
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:05   #1391
olbka
Zadomowienie
 
Avatar olbka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z pięknego miasta :)
Wiadomości: 1 341
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

No, trochę się przespałam i od razu lepiej teraz kawka i do roboty

Jelly, ja też już bym chciała rodzić i to strasznie! I zaczynam teraz dla odmiany panikować, że przenoszę! ani skurczy, ani bólu za bardzo, w pachwinach też nic nie ciągnie, od czasu do czasu tylko zakłuje... a Ty jeszcze 6 dni i w sumie powolutku możesz zacząć się ruszać...

Ja mam świetną teściową, nie wtrąca się, pozwala nam żyć swoim życiem, no i mieszka 200 km stąd. Jakoś po porodzie jak się trochę ogarniemy to pewnie wpadnie do nas na kilka dni...

Makeupistka, trzymamy kciuki za Ciebie i Gabrysię!
__________________
Nadzieja umiera ostatnia...

http://www.suwaczki.com/tickers/km5supjyv0nppsj9.png

Kasia
olbka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:08   #1392
madelinem
Zadomowienie
 
Avatar madelinem
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ♥ skraj Świata
Wiadomości: 1 624
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez Jelly37 Pokaż wiadomość
Ja też nie chcę gości,i rodzina to uszanuje-oprócz teściowej,ale i tak jej do domu nie wpuszczę

Wiesz co,ja się czułam dobrze,wczoraj wieczorem skurczy dostałam,ale je delikatnie mówiąc olałam...a teraz jeszcze mąż się obraził
będzie dobrze

tez już powiedziałam, że na początku nie chcę tłumnych odwiedzin. ewentualnie moja mama, co do teściowej to nie jestem przekonana, ale tż chyba się nie obrazi.

jak jego siostry rodziły, to pamiętam, że nawet w pierwszym tyg dalecy kuzyni się zjeżdżali, żeby "obejrzeć" dziecko.
ja zapowiedziałam, że nie wpuszczę i jeszcze kartkę na drzwiach wywieszę
madelinem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:08   #1393
Jelly37
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
No ja tak samo - leki to ostatnia rzecz, na jaką się decyduję. Zwykle staram się przeczekać, albo przespać czy przechodzić ból. Wiesz, ja wychodzę z założenia, ze jakbym tak na wszystko brała tabsy, to w końcu na nic by mi już nie pomogły...znam osoby, które biorą tabletki przeciwbólowe "profilaktycznie" co dzień nawet, ale moim zdaniem to jest uzależnienie psychiczne, tak naprawdę niewiele im to pomaga.


To ja tak zaczynam mieć chyba, ale nieregularne to jest na pewno i pewnie nie tak bolesne, jak te właściwe. Kilka razy właśnie na dworzu mnie złapało i stanąć musiałam...to mniej więcej wiem, czego się spodziewać.

Kurczę, mamy niemalże relację on - line z rozpoczęcia akcji dzięki Tobie, Kochana. Bądź dzielna.




Ja tam też zaznaczyłam rodzince, że pierwsze chwile z Małym chcemy mieć tylko dla siebie...teściowa przyjedzie na kilka dni pod koniec lutego dopiero, a moja Mama nawet, jak wpadnie, to pewnie na godzinkę i tyle...o dalszej rodzinie i znajomych na razie nie myślę...w swoim czasie się ich zawiadomi, że mogą wpadać oglądać Karolka.
Chociaż zdaję sobie sprawę, ze jak z Małym wyjdziemy ze szpitala, to mama z ojczymem na 100% przyjadą go zobaczyć, ale przeżyję jakoś tą chwilkę.

---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 11:02 ----------



O kurczę...to się przejęli wszyscy! Ciekawe, jak moi będą reagowali, pewnie też w domu ciężko im wysiedzieć będzie!
U mnie właśnie też się skurcze zaczynają,ale powiem Ci,że wolałabym,żeby to nie były przepowiadające,a te właściwe.
Nawet tu i teraz.
Mnie ta ciąża po prostu wykańcza...wszystko przez to leżenie i moją szurniętą teściową...

Co do odwiedzin-ja zrobiłam tak,jak Ty-rodzina wie,że zero odwiedzin w szpitalu i tydzień po porodzie.
Przy porodzie ma być obecny mąż,a synek będzie u teściów.
Koniec kropka.
Nie mam zamiaru witać gości,kiedy będę zmęczona i dość obolała.


Olbko,ja chcę już urodzić.
Po prostu...
Nie martw się,nie przenosisz

Madelinem,ja mam taką nadzieję...
Mąż się do mnie nie odzywa,a jeśli nawet,to tak zdawkowo...
W końcu mu przejdzie,wiem o tym,ale jest mi z tym ciężko...po prostu czuję się winna,że przez to,że się nie oszczędzałam,teraz musze leżeć i wszystko spadło na Jacka...

Edytowane przez Jelly37
Czas edycji: 2011-01-07 o 11:11
Jelly37 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:11   #1394
zyrafa5
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-04
Wiadomości: 95
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Makeupistka trzymam kciuki za Was dziewczynki.
To niesamowite, że przywitasz się już dziś z córeczką

Będziesz rodzić w wodzie?
zyrafa5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:12   #1395
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Jelly też już mam dość teściowej i męża i chciałabym urodzić i w ogóle no ale cóż pozostaje mi czekać............... które jest najgorsze... A co do synka nie przejmuj się, mnie tak próbowali nastawić przeciwko tacie i dziadkom ze strony taty i efekt jest taki - przepraszam, że tak piszę, ale inaczej nie można tego nazwać: matkę mam w głębokim poważaniu (na własne życzenie), jej rodzeństwo i babkę też, bo bardziej obłudnych ludzi nie widziałam. Oni nie wydzwaniają do mnie, nie kontaktują się, a ja z nimi i mam święty spokój. Matka jak zadzwoni to odbieram telefon ale bez entuzjazmu, bo dla mnie coś ma nie tak z głową: jej ostatnim pomysłem było danie mi łóżeczka od mojej siostry, bo przecież jeszcze gdzieś tam jest. Dodam, że łóżeczko ma 22 lata. Kazała jej się delikatnie mówiąc "pukną w głowę i pójść do psychologa" Moją rodziną jest tata, dziadkowie i siostra. W nich chyba mam najwięcej oparcia. I im najwięcej zawdzięczam. Tak więc, dziecko wie, co dla niego jest najlepsze. A Ty jesteś wspaniałą matką, żoną i uwierz mi oby tak dalej, to syn nie zmieni zdania. A to, że krzywo popatrzy to wina tego, że teraz ma mętlik w głowie.

Make_up_istko a teściowie to chcą przyjechać potrzymać Cię za rączkę?? Bojku, co za głupota.

Ja powiedziałam, w szpitalu sama, tylko mąż, w domu też sami co najmniej tydzień lub dwa........... To czas dla naszej trójki, a nie dla innych. Przecież teraz to dopiero zacznie się sezon na grypy, przeziębienia itd.

Mam dylemat, bo moja babcia jest teraz w szpitalu, dzisiaj miała tę operację. Jestem umówiona wieczorem na tel. do dziadka. I mam dylemat, czy po weekendzie odwiedzić ją czy nie? Chętnie bym to zrobiła, ale nie wiem czy dam radę tam do niej dojechać, no i wstępnie się umówiłyśmy, że damy sobie spokój z odwiedzinami i jak już będę po porodzie to wtedy odwiedzimy ją. Czy ja wytrzymam tak długą rozłąkę z nią Hmmmmmmm

mysiopez będzie musiała to zrozumieć....... ja też mam jeden pokój o kuchnię i nie wyobrażam sobie tych wycieczek.
I o tyle mam prostszą sytuację, że raczej nikt mnie nie odwiedzi, bo nie ma kto.
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:13   #1396
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez olbka Pokaż wiadomość

Ja mam świetną teściową, nie wtrąca się, pozwala nam żyć swoim życiem, no i mieszka 200 km stąd. Jakoś po porodzie jak się trochę ogarniemy to pewnie wpadnie do nas na kilka dni...
Mamy podobną sytuację - moja mieszka 170km od nas, także widujemy się teraz rzadko...wcześniej jakoś raz w miesiącu jeździliśmy do niej na weekend. U mnie czegoś takiego, jak niezapowiedziana wizyta nie ma, bo teściowa nie ma nawet za bardzo jak samej do nas przyjechać, ma taką pracę, że urlopu już kilka lat nie miała, teraz dostanie tydzień, żeby przyjechać do nas pod koniec lutego...
Chociaż ona jest sama, więc interesuje się naszym życiem baaardzo...jak jesteśmy u niej, to najlepiej by spała u nas w pokoju, poza tym ciekawska jest bardzo, ale te kilka dni u niej jestem w stanie wytrzymać...dlatego współczuję dziewczynom, których teściowe tak uprzykrzają im życie...


Jelly - Kochana pamiętaj, że my tu wszystkie takie emocje przeżywamy...ja też czasami mam dosyć...jak boli mnie wszystko, wstać nie mogę, czuję się, jak słoń i po prostu do d***, czekam tylko, aż Mały się zdecyduje na wyjście. Musimy dać radę, dobrze, że mamy to forum, bo ja inaczej bym zwariowała...jedyna przyjaciółka w ciąży mieszka w Walii, więc kontakt mamy przej facebooka lub telefon raz na miesiąc...inne już urodziły, albo jeszcze w ciąży nie były...także ciężko, żeby mnie zrozumiały...a Wy tutaj takie same emocje przeżywacie.


Lilijko
- U mnie po rozwodzie rodziców mama za wszelką ceną chciała, zebym miała kontakt z ojcem swoim, chociaż niezły był z niego krętacz i kłamczuch...Mama cały czas nowe szanse mu dawała, żebym miała ojca...ale ja sama w gimnazjum zdecydowałam, ze nie chcę go widzieć...teraz, przykro o tym pisać, ale nawet nie wiem, co się z nim dzieje...najlepsze, że jego rodzina też nie ma pojęcia...ale jakoś nie żyje mi się gorzej bez ojca, mam fajnego ojczyma, który od początku nie próbował na siłę mi go zastąpić. Czsami lepiej odpuścić, niż na siłę wymuszać spotkania/kontakty etc. Ale wiem, że moja mama źle nie chciała - po prostu wychodziła z założenia, ze nie ma prawa swojemu dziecku zabronić kontaktu z ojcem, jaki by nie był...
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png

Edytowane przez cytrynka3002
Czas edycji: 2011-01-07 o 11:21
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:17   #1397
s_a_j
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 854
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Witam wszystkie mamusię, szczególnie naszą make_up_istkę ze skurczami Caluję Cię mocno, dzięki, że piszesz, aż mi serce skacze do góry z radości i podekscytowania Trzymam na calego kciuki za Was dziewczyny

Ja noc dzisiejszą miałam chyba w nagrodę po wczorajszym koszmarze, przespałam ładnie, dziś też o taka poproszę

Cytat:
Napisane przez marleen32 Pokaż wiadomość
Ligotko u nas w styczniu tez troch e urodzin jest, wiec jedni mowia, ze lepiej w lutym, inni ze jednak w styczniu (bratowa, bo u nich w lutym co rusz urodzinki), tak czy tak mala wyjdzie jak zechce
Ja sama jestem z lutego, chciałabym, żeby mały wykluł się w styczniu już, też chcę wodniczka, takie zyczenie mamusi Ale póki co nie zapowiada się chyba na jakieś wcześniejsze akcje rewelacje

Cytat:
Napisane przez olbka Pokaż wiadomość

Wiecie co, ja póki co nie mam bolesnych skurczy... Tylko twardnienie.
Chyba pójde się zdrzemnąć
A ja nie mam nic, ani skurczy, ani twardnienia, niczego nie odczuwam, oprócz ruchów niedźwiedzia rzecz jasna

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość
Powiedzcie mi co to mogło być: ok 1 w nocy zaczęłam mieć potworny ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, aż do samego dołu. Potem dołączyły się pachwiny i po dwóch godzinach paskudny ból jak na okres@. I tak do samiutkiego rana........... Ani leżeć, ani siedzieć. Totalnie nic nie mogłam robić, więc jakoś znalazłam tę "wygodną" pozycję i się najzwyklej w świecie rozpłakałam.............
Przytulam, bo wiem, co to znaczy taka męczarnia w nocy, ja też wczoraj z nerwów, bezsilności, a potem już z totalnego wku*** się poryczałam. A dzisiejsza noc na pewno będzie o niebo lepsza

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość
i zaczęło u nas w domu chyba straszyć. mąż próbował rozpalić w piecu, ale jakoś mu się nie udało. To było ok 16 popołudniu. Po nie udanej próbie zakręcił piec i tyle. Wstając do toalety o 1 w nocy patrzę, a tam w piecu pali się na całego . Więc go wołam....... wszyscy w szoku............... i jak to tu wytłumaczyć?? No duchy nic więcej, duchy
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaa
a ja się tak okropnie duchów boję


Cytat:
Napisane przez Patrilla Pokaż wiadomość
make-up_istko trzymam kciuki
mysiopez od setek lat kobieta ma prawo odpocząć w połogu ogarnąć siebie i sytuacje - obejrzą sobie fotki + nie będą Ci wnosić zarazków jak masz 1 pokoik tym bardziej
ja leŻę
co do teściowej przykro się to czyta, ja mam naprawdę fajną - dziś idzie po Api do przedszkola ugotuje nam obiad, a najmłodsza już też nie jest każdy ma swoje dziwactwa ale trzeba je zaakceptować ja też aniołem nie jestem ale dogadujemy się dobrze
Ja na swoja też narzekać nie mogę, wiadomo, czasem mnie denerwuje, ale to jest bardzo dobra kobieta.

No nic panienki, ubieram się, pomaluję, wyruszamy zaraz z mężem znów na poszukiwania "naszego" wózka. Trzeba jak najszybciej dokonać wyboru, bo potem może być za późno, a ja ciągle jakaś niezdecydowana
__________________
10.02.2011.
nasz synek jest już z nami
s_a_j jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:18   #1398
Jelly37
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość
Jelly też już mam dość teściowej i męża i chciałabym urodzić i w ogóle no ale cóż pozostaje mi czekać............... które jest najgorsze... A co do synka nie przejmuj się, mnie tak próbowali nastawić przeciwko tacie i dziadkom ze strony taty i efekt jest taki - przepraszam, że tak piszę, ale inaczej nie można tego nazwać: matkę mam w głębokim poważaniu (na własne życzenie), jej rodzeństwo i babkę też, bo bardziej obłudnych ludzi nie widziałam. Oni nie wydzwaniają do mnie, nie kontaktują się, a ja z nimi i mam święty spokój. Matka jak zadzwoni to odbieram telefon ale bez entuzjazmu, bo dla mnie coś ma nie tak z głową: jej ostatnim pomysłem było danie mi łóżeczka od mojej siostry, bo przecież jeszcze gdzieś tam jest. Dodam, że łóżeczko ma 22 lata. Kazała jej się delikatnie mówiąc "pukną w głowę i pójść do psychologa" Moją rodziną jest tata, dziadkowie i siostra. W nich chyba mam najwięcej oparcia. I im najwięcej zawdzięczam. Tak więc, dziecko wie, co dla niego jest najlepsze. A Ty jesteś wspaniałą matką, żoną i uwierz mi oby tak dalej, to syn nie zmieni zdania. A to, że krzywo popatrzy to wina tego, że teraz ma mętlik w głowie.

Make_up_istko a teściowie to chcą przyjechać potrzymać Cię za rączkę?? Bojku, co za głupota.

Ja powiedziałam, w szpitalu sama, tylko mąż, w domu też sami co najmniej tydzień lub dwa........... To czas dla naszej trójki, a nie dla innych. Przecież teraz to dopiero zacznie się sezon na grypy, przeziębienia itd.

Mam dylemat, bo moja babcia jest teraz w szpitalu, dzisiaj miała tę operację. Jestem umówiona wieczorem na tel. do dziadka. I mam dylemat, czy po weekendzie odwiedzić ją czy nie? Chętnie bym to zrobiła, ale nie wiem czy dam radę tam do niej dojechać, no i wstępnie się umówiłyśmy, że damy sobie spokój z odwiedzinami i jak już będę po porodzie to wtedy odwiedzimy ją. Czy ja wytrzymam tak długą rozłąkę z nią Hmmmmmmm

mysiopez będzie musiała to zrozumieć....... ja też mam jeden pokój o kuchnię i nie wyobrażam sobie tych wycieczek.
I o tyle mam prostszą sytuację, że raczej nikt mnie nie odwiedzi, bo nie ma kto.

Jejku,to współczuję takiej sytuacji rodzinnej
Ale chociaż tyle,że masz oparcie w tacie,siostrze i dziadkach.
Pomysł Twojej matki z łóżeczkiem-no,po prostu genialny,nic tylko Nobla jej dać!
Dobrze jej powiedziałaś.

Synek ma mętlik w głowie-i to po nim widać.
Ja go zapewniam,że go kocham,opiekuję się nim,mimo,że czasem nie mam siły,to się z nim bawię,rozmawiam,tłumaczę. ..Często go przytulam....
Ale nie mogę go na razie odciąć od teściowej,bo on ją bardzo kocha...
Jelly37 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:21   #1399
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Makupistka kciuki mocno zacisniete.
Co do skurczy ja mam je od niedawna (bo od niedzieli), i mam wlasnie w dole brzucha, plus twardnienie, plus klucie w pochwie, tego ostatniego nie pamietam z ostatnich ciaz, ale moze byc, ze bylo.
Dzis leze do poludnia, poki TZ nie wroci, troche obawiam sie zakupow, czy te skurcze sie nie nasila, ale z drugiej strony mialam spokoj caly czas, wiec moze teraz macica cwiczy sobie intensywniej troche, moze malutka rzeczywiscie wyjdzie za 2 tygodnie (wtedy moze spokojnie, zreszta za tydzien juz moze), wiec niech pocwiczy
Czop jeszcze mam, ale to dobrze, bo u mnie po odejsciu czopa akcja szybko sie rozwijala, wczoraj jakas galaretkowata wydzielina wyszla, ale nie byla podbarwiona krwia, wiec to nie to
Mi zalezy zeby przyszly tydzien wytrzymac, wiec odpoczywam, lykam magnez, a pozniej niech sie dzieje co chce .
Cytrynko ja podobnie jak Ty antytabletkowa jestem, tez wole bol przechodzic, a twardnienie brzucha w ogole jako bol nie koduje, choc pamietam jak mi powiedziala lekarka jak srednia urodzilam, ze kazda kobieta przechodzi to samo, zeby dziecko urodzic, tylko jedna jest mniej odporna na bol, druga wiecej, no i to ile trwa porod jest wazne, bo czym dluzej, tym wiecej sil sie traci, ale nie ma czegos takiego jak latwy porod, bo zeby dziecko wyszlo, musi zrobic sie to rozwarcie, u kazdej na 10 cm. tyle ze jak mowie kazda inaczej do bolu podchodzi, i to ile trwa pierwsza faza jest decydujace, dlatego fajnie by bylo jakby u kazdej z nas trwala gora 3 godziny .
Ligotko no co za babsko, moja tesciowa tymczasem nas wczoraj zaskoczyla, bo dziewczynki byly u niej jak ja bylam u lekarza, i jak przyszlismy to wcisnela nam na cos do malej, nie chcialam przyjac, to powiedziala, ze sie obrazi, bo to tez jej wnuczka, i ona jako babcia ma prawo sie dolozyc, no i nie bylo wyjscia, choc strasznie mnie zaskoczyla, ale ze my prawie wszystko mamy, to odlozylam, i kupie malej po porodzie, jakas mate do zabawy, i krzeselko do karmienia .
Choc glupio mi jest, ale jak mowie, ona uparta jest, i nie bylo mowy, zeby tego nie przyjac.
Starszym kupila kiedys ubranka po porodzie, a teraz stwierdzila, ze my lepiej wiemy co kupic.
Jelly ja to mojemu sie nie przyznaje do skurczy, bo zaraz by mnie na porodowke wywiozl .
A, co do tesciowej, w takiej sytuacji, to wcale bym jej kontakt z wnukiem urwala !!
marleen32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:22   #1400
ligotka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Kurcze kontakt w lazience mi sie spalil :/ ech i po praniu, w polowie prania lezaczka - tzn tego miekkiego no i musialam recznie dokonczyc, nie wspomne o tym ze smrod na cale mieszkanie, a maz nie odbiera komorki a juz dawno mu mowilam ze cos ten kontakt nie taki :/ ale i tak dupa zniego a elektryk wiec nie wiem kiedy znow bede miec pralke..... A mam cztery sterty rzeczy malej no i jeszcze swoje buuuuuuuuuu
ligotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:26   #1401
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Jeszcze propo odwiedzin, pamietam ten koszmar po pierwszym porodzie, ledwie dojechalismy do domu, a tu telefon, ze za 2 godziny goscie beda, myslalam ze TZ rozstrzelam, tym bardziej, ze w domu nasyfil, wiec ja idiotka szybko za mopa i sprzatanie .
Teraz TZ sam zapowiedzial, ze moga sobie przyjsc, ale jak nam bedzie pasowalo, i na bank nie w dzien po powrocie ze szpitala, jak juz tydzien, dwa po.
Ja powiedzialam, ze jak ktos chce wczesniej mala widziec, to niech sobie do mnie do szpitala przyjada (tam bynajmniej nie musze sprzatac i kawek parzyc :P), a pozniej jak chca do domu, to wlasnie jak im damy znac, bo to zalezy jak sie ogarne z trojka i kiedy.
Jedynie tesciowa moze przyjsc kiedy chce, bo jak mowie, ona problemowa nie jest, poza tym widze ze cieszy sie na mala, prawie jak na pierwsza wnuczke (jedynie druga byla biedna ).
No, ale u mnie wizyty dla rodziny i znajomych sa od 15 do 17, poza tym ja bede w innym miescie lezala niz mieszkam, wiec watpie, ze ktos dojedzie :haha:.
Za to TZ i moje dziewczynki moga calymi dniami siedziec jak chca , co nierealne oczywiscie jest, bo szkola niestety i praca (TZ bedzie pracowal w tym czasie co dzieciaki w szkole beda, a pozniej wolne)
marleen32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:28   #1402
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez Jelly37 Pokaż wiadomość
Synek ma mętlik w głowie-i to po nim widać.
Ja go zapewniam,że go kocham,opiekuję się nim,mimo,że czasem nie mam siły,to się z nim bawię,rozmawiam,tłumaczę. ..Często go przytulam....
Ale nie mogę go na razie odciąć od teściowej,bo on ją bardzo kocha...
Nigdy nie zrozumiem, jak można dziecku takie głupoty gadać...przecież taki mały człowiek to wszystko tłumi potem w sobie, rozmyśla, zadręcza siebie...wiesz co, Twoja teściowa jest po prostu słabym i tchórzliwym człowiekiem, że do swoich gierek posługuje się Twoim synkiem...brak słów...

Cytat:
Napisane przez marleen32 Pokaż wiadomość
Cytrynko ja podobnie jak Ty antytabletkowa jestem, tez wole bol przechodzic, a twardnienie brzucha w ogole jako bol nie koduje, choc pamietam jak mi powiedziala lekarka jak srednia urodzilam, ze kazda kobieta przechodzi to samo, zeby dziecko urodzic, tylko jedna jest mniej odporna na bol, druga wiecej, no i to ile trwa porod jest wazne, bo czym dluzej, tym wiecej sil sie traci, ale nie ma czegos takiego jak latwy porod, bo zeby dziecko wyszlo, musi zrobic sie to rozwarcie, u kazdej na 10 cm. tyle ze jak mowie kazda inaczej do bolu podchodzi, i to ile trwa pierwsza faza jest decydujace, dlatego fajnie by bylo jakby u kazdej z nas trwala gora 3 godziny .
!
No ja mam nadzieję, że jestem wytrzymała...w sumie podobno jak się przeżyje poród, to wszystko już się zniesie. Zawsze to nowe doświadczenie jest. Ech, jak tak poczytam Wasze relacje, to już gotowa na wszystko będę.

---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:27 ----------

Cytat:
Napisane przez marleen32 Pokaż wiadomość
Jeszcze propo odwiedzin, pamietam ten koszmar po pierwszym porodzie, ledwie dojechalismy do domu, a tu telefon, ze za 2 godziny goscie beda, myslalam ze TZ rozstrzelam, tym bardziej, ze w domu nasyfil, wiec ja idiotka szybko za mopa i sprzatanie .
- zabiłabym męża, serio by miał ciężki dzień wtedy!
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:29   #1403
Jelly37
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez marleen32 Pokaż wiadomość
Makupistka kciuki mocno zacisniete.
Co do skurczy ja mam je od niedawna (bo od niedzieli), i mam wlasnie w dole brzucha, plus twardnienie, plus klucie w pochwie, tego ostatniego nie pamietam z ostatnich ciaz, ale moze byc, ze bylo.
Dzis leze do poludnia, poki TZ nie wroci, troche obawiam sie zakupow, czy te skurcze sie nie nasila, ale z drugiej strony mialam spokoj caly czas, wiec moze teraz macica cwiczy sobie intensywniej troche, moze malutka rzeczywiscie wyjdzie za 2 tygodnie (wtedy moze spokojnie, zreszta za tydzien juz moze), wiec niech pocwiczy
Czop jeszcze mam, ale to dobrze, bo u mnie po odejsciu czopa akcja szybko sie rozwijala, wczoraj jakas galaretkowata wydzielina wyszla, ale nie byla podbarwiona krwia, wiec to nie to
Mi zalezy zeby przyszly tydzien wytrzymac, wiec odpoczywam, lykam magnez, a pozniej niech sie dzieje co chce .
Cytrynko ja podobnie jak Ty antytabletkowa jestem, tez wole bol przechodzic, a twardnienie brzucha w ogole jako bol nie koduje, choc pamietam jak mi powiedziala lekarka jak srednia urodzilam, ze kazda kobieta przechodzi to samo, zeby dziecko urodzic, tylko jedna jest mniej odporna na bol, druga wiecej, no i to ile trwa porod jest wazne, bo czym dluzej, tym wiecej sil sie traci, ale nie ma czegos takiego jak latwy porod, bo zeby dziecko wyszlo, musi zrobic sie to rozwarcie, u kazdej na 10 cm. tyle ze jak mowie kazda inaczej do bolu podchodzi, i to ile trwa pierwsza faza jest decydujace, dlatego fajnie by bylo jakby u kazdej z nas trwala gora 3 godziny .
Ligotko no co za babsko, moja tesciowa tymczasem nas wczoraj zaskoczyla, bo dziewczynki byly u niej jak ja bylam u lekarza, i jak przyszlismy to wcisnela nam na cos do malej, nie chcialam przyjac, to powiedziala, ze sie obrazi, bo to tez jej wnuczka, i ona jako babcia ma prawo sie dolozyc, no i nie bylo wyjscia, choc strasznie mnie zaskoczyla, ale ze my prawie wszystko mamy, to odlozylam, i kupie malej po porodzie, jakas mate do zabawy, i krzeselko do karmienia .
Choc glupio mi jest, ale jak mowie, ona uparta jest, i nie bylo mowy, zeby tego nie przyjac.
Starszym kupila kiedys ubranka po porodzie, a teraz stwierdzila, ze my lepiej wiemy co kupic.
Jelly ja to mojemu sie nie przyznaje do skurczy, bo zaraz by mnie na porodowke wywiozl .
A, co do tesciowej, w takiej sytuacji, to wcale bym jej kontakt z wnukiem urwala !!

No,ja Marcina rodziłam przy niepełnym rozwarciu-miałam bodajże na 8,5 cm.
Ale wszystko było dobrze,na szczęście.
Ja nie musiałam nic mówicJackowi- widział,jakie miny stroiłam przy tych skurczach,i od razu wiedział,o co biega

Cytrynko-ja też jej nie rozumiem,tym bardziej że wie,jak mały zareagował na poprzedni wyjazd do szpitala-wtedy,gdy obwiniał mnie o wszystko.
Ona jest po prostu wstrętną,zazdrosną,zawist ną czarownicą.
I powiedziałam o tym Jackowi,na co on przyznał mi rację...mówi,że sam jej nie poznaje...

Edytowane przez Jelly37
Czas edycji: 2011-01-07 o 11:31
Jelly37 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:29   #1404
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez ligotka Pokaż wiadomość
Kurcze kontakt w lazience mi sie spalil :/ ech i po praniu, w polowie prania lezaczka - tzn tego miekkiego no i musialam recznie dokonczyc, nie wspomne o tym ze smrod na cale mieszkanie, a maz nie odbiera komorki a juz dawno mu mowilam ze cos ten kontakt nie taki :/ ale i tak dupa zniego a elektryk wiec nie wiem kiedy znow bede miec pralke..... A mam cztery sterty rzeczy malej no i jeszcze swoje buuuuuuuuuu
przepraszam, ale to samo zdanie mam o mężu a z kontaktem przykro mi ja jak włączam grzejnik w łazience do kontaktu, to gaśnie mi światło A pralkę mam w kuchni, więc zapraszam do mnie na pranie. A może poszukaj jakiegoś przedłużacza i podłącz ją........
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:35   #1405
madelinem
Zadomowienie
 
Avatar madelinem
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ♥ skraj Świata
Wiadomości: 1 624
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez ligotka Pokaż wiadomość
Kurcze kontakt w lazience mi sie spalil :/ ech i po praniu, w polowie prania lezaczka - tzn tego miekkiego no i musialam recznie dokonczyc, nie wspomne o tym ze smrod na cale mieszkanie, a maz nie odbiera komorki a juz dawno mu mowilam ze cos ten kontakt nie taki :/ ale i tak dupa zniego a elektryk wiec nie wiem kiedy znow bede miec pralke..... A mam cztery sterty rzeczy malej no i jeszcze swoje buuuuuuuuuu
u mnie kontakt w łazience nie działa wcale, przeciągam przedłużacz z przedpokoju, wkurza mnie to, bo drzwi nie zamknę i pralkę słychać...ale juz niedługo, byle do wiosny i wymieniamy elektrykę.

---------- Dopisano o 11:35 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ----------

Jelly, taką teściową to naprawdę... współczuje sytuacji

mam tyle rzeczy do zrobienia, a przed kompem siedzę
madelinem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:35   #1406
ligotka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

o ja dzieki dziewczynki, co racja to racja! szukam przedluzacza...
ligotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:43   #1407
Jelly37
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez ligotka Pokaż wiadomość
o ja dzieki dziewczynki, co racja to racja! szukam przedluzacza...
Poszukaj
Mnie tez zepsuł się jeden kontakt w łazience,chociaż tyle,że mam drugi,ale pamiętam,jakiej histerii dostalam,przyszedł mąż i wskazał na drugi kontakt...
Tyle,że przecież byłam już w ciąży,więc taka reakcja była do przewidzenia

---------- Dopisano o 11:43 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ----------

Cytat:
Napisane przez madelinem Pokaż wiadomość
u mnie kontakt w łazience nie działa wcale, przeciągam przedłużacz z przedpokoju, wkurza mnie to, bo drzwi nie zamknę i pralkę słychać...ale juz niedługo, byle do wiosny i wymieniamy elektrykę.

---------- Dopisano o 11:35 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ----------

Jelly, taką teściową to naprawdę... współczuje sytuacji

mam tyle rzeczy do zrobienia, a przed kompem siedzę
No,teściowa to zwykła wariatka...
Ja się nadal zastanawiam,jak teściu z nią tyle lat wytrzymał
Jelly37 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 11:50   #1408
ligotka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Ojc niestety ani przedluzacza ani mozliwosci wyciagniecia wtyczki z kontaktu, chyba sie przypalila do kontaktu - lepiej nie bede tego ruszac :/
ligotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 12:00   #1409
e_rosa
Raczkowanie
 
Avatar e_rosa
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 345
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez olbka Pokaż wiadomość
ja też już bym chciała rodzić i to strasznie! I zaczynam teraz dla odmiany panikować, że przenoszę!
Cytat:
Napisane przez Jelly37 Pokaż wiadomość
,ja chcę już urodzić.
Po prostu...
Nie martw się,nie przenosisz
olabka ty masz termin na 30.01
jelly ty jeszcze później a juz beczycie że chcecie rodzić
co ja mam powiedzieć??

Edytowane przez e_rosa
Czas edycji: 2011-01-07 o 12:01
e_rosa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-07, 12:01   #1410
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytrynko ja tam wole przezyc porod, niz borowanie zeba kanalowe, dla mnie to drugie o wiele gorsze, dentystka juz mnie zna, i wie, ze bez znieczulenia nie podchodz, to jedyny temat, gdzie na lekarstwa sie zgadzam, bez mrugniecia, choc musze przyznac, ze tu dentysci sa super, i chodze bez stresu tzn. stres mam tylko, jak cos znajdzie, i boje sie, ze usuwac trzeba , na szczescie poki co na stresie sie konczylo, albo leczeniu wlasnie.
Ja, Wam powiem ze nie boje sie porodu samego w sobie, boje sie ze moga wyskoczyc jakies komplikacje, ze mna lub mala, ale samego porodu nie, a wszystko dlatego, ze w drugiej ciazy, gin powiedzial mojemu TZ., ze lepiej dla mnie, jak wiecej ciazy nie bedzie, bo z jakiegos powodu nie dam rady.
TZ nie dopytal dlaczego, ja tez nie, a wszystko dlatego, ze 3 dziecka nie planowalismy..
Ale mysle, ze sie pomylil, bo tak by w badaniach wyszlo, ze cos jest nie tak.
Jelly nie chcij jeszcze rodzic, ja po reakcji poloznej i lekarki wychodze z zalozenia, ze to nie najlepszy czas dla naszych dzieciaczkow jeszcze, one naprawde byly poruszone, a ta lekarka "nie piesci sie z ciezarnymi", i tylko to ze nie czulam skurczy w czasie ktg uchronilo mnie przed szpitalem, uznali ze to dlatego ze jestem szczupla, to aparat je wykazal.
No i nie przyznalam sie lekarce, jakie silne w niedziele mialam ops: wiem, glupio, ale ja nie mam jak w szpitalu lezec, poza tym nie mam nic gotowe, no i na zmeczenie to zwalilam, bo przesadzilam ostro z robota.
Jedynie poloznej powiedzialam, powiedziala ze moze byc, ze sie za duzo forsowalam.
Poza tym oprocz ktg i usg i tak by mi nic nie robili, wiec wole w domu posiedziec, moze sie uda te 2 tygodnie, a moze przenosze nawet jak zwykle .
marleen32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:03.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.