|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1381 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
trzymaj się!!!! już nie dużo CI zostało! Pamiętaj, mała ważniejsza od gadania teściowej!
|
|
|
|
#1382 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 704
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
make-up_istko trzymam kciuki
mysiopez od setek lat kobieta ma prawo odpocząć w połogu ogarnąć siebie i sytuacje - obejrzą sobie fotki + nie będą Ci wnosić zarazków jak masz 1 pokoik tym bardziej ja leŻę ![]() co do teściowej przykro się to czyta, ja mam naprawdę fajną - dziś idzie po Api do przedszkola ugotuje nam obiad, a najmłodsza już też nie jest każdy ma swoje dziwactwa ale trzeba je zaakceptować ja też aniołem nie jestem ale dogadujemy się dobrze
__________________
Apolonia rośnie poza brzuchem od 03.09.2007'
Bruno dołączył do nas 28.02.2011' Edytowane przez Patrilla Czas edycji: 2011-01-07 o 10:51 |
|
|
|
#1383 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 345
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
cytrynko co do odczówania bólu to ja własnie tez przy okresie mam masakryczny pierwszy dzień, bo wtedy strasznie odczuwam wszytko, ale z reguły kończy się na tym że wypijam w pierwszy dzień apap, no czasem dwa i mi przechodzi w miarę, na drugi dzień już nic nie biorę. Ja to jestem zdania że tez trzba się czasem trochem pomęczyć i dziwi mnie podejście koleżanek które łykały garściami tabletki. Mnie np tez jak boli głowa to nic nie biorę chyba że już naprawdę nie mogę wytrzymać to też się kończy na apaie. Tylko że mnie jak boli to się staje strasznie otępiała i osłabiona... |
|
|
|
|
#1384 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Po prostu chcę już urodzić i miec córeczkę przy sobie... |
|
|
|
|
#1385 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Ja to chyba nie unikne gosci, i to w szpitalu pewnie juz, no moja rodzinke to wpuszcze na pewno, ale tesciow w sumie nie musialabym widziec, ale wiecie maz sie uprze, natomiast po powrocie do domku, juz zapowiedzialam ze zamykam sie z mala w sypialni a maz niech gosci przyjmuje
![]() Jelly ja tez chce miec juz po! Ale jakos dzis w nocy uznalam ze jak mysle o tych dolegliwosciach i o tym kiedy urodze to mam wiekszego stresa, wiec dalam sobie luz, w koncu do 12 lutego mam czas! |
|
|
|
#1386 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Co do tego jak czuć skurcze: twardnieje cały brzuch (jak boli tylko podbrzusze to to nie to), baaaardzo się napina i później zaczyna boleć dół brzucha i mnie przynajmniej krzyż... Aha, i każdy skurcz sprawia że trzeba się zatrzymać i wyłączyć się, nie da się go przeoczyć. Ciekawa jestem ile to potrwa. Nie zasnę na pewno to moze uda mi się popisać trochę z Wami.
|
|
|
|
#1387 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
![]() Wiesz co,ja się czułam dobrze,wczoraj wieczorem skurczy dostałam,ale je delikatnie mówiąc olałam...a teraz jeszcze mąż się obraził
|
|
|
|
|
#1388 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
aha, teściowa już dzwoniła do TŻa czy z tesciem moga przyjechac do szpitala i czy my tam pojechalismy z moimi rodzicami i siostrą...
|
|
|
|
#1389 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
ja uwielbiam moją teściową i naprawde nie chciałabym jej utrudniać kontaktów z pierwszym wnuczkiem, ale naprawde nie mamy warunków. A nie wiem czy oni to zrozumieją..;( i to jest ten problem!
dobra, ja lece. Będe pózniej. Pa kobietki
|
|
|
|
#1390 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Cytat:
Kurczę, mamy niemalże relację on - line z rozpoczęcia akcji dzięki Tobie, Kochana Cytat:
Ja tam też zaznaczyłam rodzince, że pierwsze chwile z Małym chcemy mieć tylko dla siebie...teściowa przyjedzie na kilka dni pod koniec lutego dopiero, a moja Mama nawet, jak wpadnie, to pewnie na godzinkę i tyle...o dalszej rodzinie i znajomych na razie nie myślę...w swoim czasie się ich zawiadomi, że mogą wpadać oglądać Karolka . Chociaż zdaję sobie sprawę, ze jak z Małym wyjdziemy ze szpitala, to mama z ojczymem na 100% przyjadą go zobaczyć, ale przeżyję jakoś tą chwilkę .---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 11:02 ---------- O kurczę...to się przejęli wszyscy! Ciekawe, jak moi będą reagowali, pewnie też w domu ciężko im wysiedzieć będzie! Edytowane przez cytrynka3002 Czas edycji: 2011-01-07 o 11:03 |
|||
|
|
|
#1391 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z pięknego miasta :)
Wiadomości: 1 341
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
No, trochę się przespałam i od razu lepiej
teraz kawka i do roboty ![]() Jelly, ja też już bym chciała rodzić i to strasznie! I zaczynam teraz dla odmiany panikować, że przenoszę! Ja mam świetną teściową, nie wtrąca się, pozwala nam żyć swoim życiem, no i mieszka 200 km stąd. Jakoś po porodzie jak się trochę ogarniemy to pewnie wpadnie do nas na kilka dni... Makeupistka, trzymamy kciuki za Ciebie i Gabrysię!
__________________
Nadzieja umiera ostatnia... http://www.suwaczki.com/tickers/km5supjyv0nppsj9.png Kasia |
|
|
|
#1392 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ♥ skraj Świata
Wiadomości: 1 624
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
tez już powiedziałam, że na początku nie chcę tłumnych odwiedzin. ewentualnie moja mama, co do teściowej to nie jestem przekonana, ale tż chyba się nie obrazi. jak jego siostry rodziły, to pamiętam, że nawet w pierwszym tyg dalecy kuzyni się zjeżdżali, żeby "obejrzeć" dziecko. ja zapowiedziałam, że nie wpuszczę i jeszcze kartkę na drzwiach wywieszę
|
|
|
|
|
#1393 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Nawet tu i teraz. Mnie ta ciąża po prostu wykańcza...wszystko przez to leżenie i moją szurniętą teściową... Co do odwiedzin-ja zrobiłam tak,jak Ty-rodzina wie,że zero odwiedzin w szpitalu i tydzień po porodzie. Przy porodzie ma być obecny mąż,a synek będzie u teściów. Koniec kropka. Nie mam zamiaru witać gości,kiedy będę zmęczona i dość obolała. Olbko,ja chcę już urodzić. Po prostu... ![]() Nie martw się,nie przenosisz ![]() Madelinem,ja mam taką nadzieję... Mąż się do mnie nie odzywa,a jeśli nawet,to tak zdawkowo... W końcu mu przejdzie,wiem o tym,ale jest mi z tym ciężko...po prostu czuję się winna,że przez to,że się nie oszczędzałam,teraz musze leżeć i wszystko spadło na Jacka... Edytowane przez Jelly37 Czas edycji: 2011-01-07 o 11:11 |
|
|
|
|
#1394 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-04
Wiadomości: 95
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Makeupistka trzymam kciuki za Was dziewczynki.
To niesamowite, że przywitasz się już dziś z córeczką ![]() Będziesz rodzić w wodzie? |
|
|
|
#1395 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Jelly też już mam dość teściowej i męża
. Kazała jej się delikatnie mówiąc "pukną w głowę i pójść do psychologa" Moją rodziną jest tata, dziadkowie i siostra. W nich chyba mam najwięcej oparcia. I im najwięcej zawdzięczam. Tak więc, dziecko wie, co dla niego jest najlepsze. A Ty jesteś wspaniałą matką, żoną i uwierz mi oby tak dalej, to syn nie zmieni zdania. A to, że krzywo popatrzy to wina tego, że teraz ma mętlik w głowie.Make_up_istko a teściowie to chcą przyjechać potrzymać Cię za rączkę?? Ja powiedziałam, w szpitalu sama, tylko mąż, w domu też sami co najmniej tydzień lub dwa........... To czas dla naszej trójki, a nie dla innych. Przecież teraz to dopiero zacznie się sezon na grypy, przeziębienia itd. Mam dylemat, bo moja babcia jest teraz w szpitalu, dzisiaj miała tę operację. Jestem umówiona wieczorem na tel. do dziadka. I mam dylemat, czy po weekendzie odwiedzić ją czy nie? Chętnie bym to zrobiła, ale nie wiem czy dam radę tam do niej dojechać, no i wstępnie się umówiłyśmy, że damy sobie spokój z odwiedzinami i jak już będę po porodzie to wtedy odwiedzimy ją. Czy ja wytrzymam tak długą rozłąkę z nią Hmmmmmmmmysiopez będzie musiała to zrozumieć....... ja też mam jeden pokój o kuchnię i nie wyobrażam sobie tych wycieczek. I o tyle mam prostszą sytuację, że raczej nikt mnie nie odwiedzi, bo nie ma kto. |
|
|
|
#1396 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Chociaż ona jest sama, więc interesuje się naszym życiem baaardzo...jak jesteśmy u niej, to najlepiej by spała u nas w pokoju, poza tym ciekawska jest bardzo, ale te kilka dni u niej jestem w stanie wytrzymać...dlatego współczuję dziewczynom, których teściowe tak uprzykrzają im życie... Jelly - Kochana pamiętaj, że my tu wszystkie takie emocje przeżywamy...ja też czasami mam dosyć...jak boli mnie wszystko, wstać nie mogę, czuję się, jak słoń i po prostu do d***, czekam tylko, aż Mały się zdecyduje na wyjście. Musimy dać radę, dobrze, że mamy to forum, bo ja inaczej bym zwariowała...jedyna przyjaciółka w ciąży mieszka w Walii, więc kontakt mamy przej facebooka lub telefon raz na miesiąc...inne już urodziły, albo jeszcze w ciąży nie były...także ciężko, żeby mnie zrozumiały...a Wy tutaj takie same emocje przeżywacie Lilijko - U mnie po rozwodzie rodziców mama za wszelką ceną chciała, zebym miała kontakt z ojcem swoim, chociaż niezły był z niego krętacz i kłamczuch...Mama cały czas nowe szanse mu dawała, żebym miała ojca...ale ja sama w gimnazjum zdecydowałam, ze nie chcę go widzieć...teraz, przykro o tym pisać, ale nawet nie wiem, co się z nim dzieje...najlepsze, że jego rodzina też nie ma pojęcia...ale jakoś nie żyje mi się gorzej bez ojca, mam fajnego ojczyma, który od początku nie próbował na siłę mi go zastąpić. Czsami lepiej odpuścić, niż na siłę wymuszać spotkania/kontakty etc. Ale wiem, że moja mama źle nie chciała - po prostu wychodziła z założenia, ze nie ma prawa swojemu dziecku zabronić kontaktu z ojcem, jaki by nie był... Edytowane przez cytrynka3002 Czas edycji: 2011-01-07 o 11:21 |
|
|
|
|
#1397 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Zielona Góra
Wiadomości: 854
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Witam wszystkie mamusię, szczególnie naszą make_up_istkę ze skurczami
Caluję Cię mocno, dzięki, że piszesz, aż mi serce skacze do góry z radości i podekscytowania Trzymam na calego kciuki za Was dziewczyny Ja noc dzisiejszą miałam chyba w nagrodę po wczorajszym koszmarze, przespałam ładnie, dziś też o taka poproszę ![]() Cytat:
Ale póki co nie zapowiada się chyba na jakieś wcześniejsze akcje rewelacje ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
a ja się tak okropnie duchów boję ![]() ![]() Cytat:
No nic panienki, ubieram się, pomaluję, wyruszamy zaraz z mężem znów na poszukiwania "naszego" wózka. Trzeba jak najszybciej dokonać wyboru, bo potem może być za późno, a ja ciągle jakaś niezdecydowana
__________________
10.02.2011.
|
|||||
|
|
|
#1398 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Jejku,to współczuję takiej sytuacji rodzinnej ![]() Ale chociaż tyle,że masz oparcie w tacie,siostrze i dziadkach. Pomysł Twojej matki z łóżeczkiem-no,po prostu genialny,nic tylko Nobla jej dać! Dobrze jej powiedziałaś. Synek ma mętlik w głowie-i to po nim widać. Ja go zapewniam,że go kocham,opiekuję się nim,mimo,że czasem nie mam siły,to się z nim bawię,rozmawiam,tłumaczę. ..Często go przytulam.... Ale nie mogę go na razie odciąć od teściowej,bo on ją bardzo kocha... |
|
|
|
|
#1399 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Makupistka kciuki mocno zacisniete.
Co do skurczy ja mam je od niedawna (bo od niedzieli), i mam wlasnie w dole brzucha, plus twardnienie, plus klucie w pochwie, tego ostatniego nie pamietam z ostatnich ciaz, ale moze byc, ze bylo. Dzis leze do poludnia, poki TZ nie wroci, troche obawiam sie zakupow, czy te skurcze sie nie nasila, ale z drugiej strony mialam spokoj caly czas, wiec moze teraz macica cwiczy sobie intensywniej troche, moze malutka rzeczywiscie wyjdzie za 2 tygodnie (wtedy moze spokojnie, zreszta za tydzien juz moze), wiec niech pocwiczy ![]() Czop jeszcze mam, ale to dobrze, bo u mnie po odejsciu czopa akcja szybko sie rozwijala, wczoraj jakas galaretkowata wydzielina wyszla, ale nie byla podbarwiona krwia, wiec to nie to ![]() Mi zalezy zeby przyszly tydzien wytrzymac, wiec odpoczywam, lykam magnez, a pozniej niech sie dzieje co chce .Cytrynko ja podobnie jak Ty antytabletkowa jestem, tez wole bol przechodzic, a twardnienie brzucha w ogole jako bol nie koduje, choc pamietam jak mi powiedziala lekarka jak srednia urodzilam, ze kazda kobieta przechodzi to samo, zeby dziecko urodzic, tylko jedna jest mniej odporna na bol, druga wiecej, no i to ile trwa porod jest wazne, bo czym dluzej, tym wiecej sil sie traci, ale nie ma czegos takiego jak latwy porod, bo zeby dziecko wyszlo, musi zrobic sie to rozwarcie, u kazdej na 10 cm. tyle ze jak mowie kazda inaczej do bolu podchodzi, i to ile trwa pierwsza faza jest decydujace, dlatego fajnie by bylo jakby u kazdej z nas trwala gora 3 godziny .Ligotko no co za babsko, moja tesciowa tymczasem nas wczoraj zaskoczyla, bo dziewczynki byly u niej jak ja bylam u lekarza, i jak przyszlismy to wcisnela nam na cos do malej, nie chcialam przyjac, to powiedziala, ze sie obrazi, bo to tez jej wnuczka, i ona jako babcia ma prawo sie dolozyc, no i nie bylo wyjscia, choc strasznie mnie zaskoczyla, ale ze my prawie wszystko mamy, to odlozylam, i kupie malej po porodzie, jakas mate do zabawy, i krzeselko do karmienia .Choc glupio mi jest, ale jak mowie, ona uparta jest, i nie bylo mowy, zeby tego nie przyjac. Starszym kupila kiedys ubranka po porodzie, a teraz stwierdzila, ze my lepiej wiemy co kupic. Jelly ja to mojemu sie nie przyznaje do skurczy, bo zaraz by mnie na porodowke wywiozl .A, co do tesciowej, w takiej sytuacji, to wcale bym jej kontakt z wnukiem urwala !! |
|
|
|
#1400 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Kurcze kontakt w lazience mi sie spalil :/ ech i po praniu, w polowie prania lezaczka - tzn tego miekkiego no i musialam recznie dokonczyc, nie wspomne o tym ze smrod na cale mieszkanie, a maz nie odbiera komorki
a juz dawno mu mowilam ze cos ten kontakt nie taki :/ ale i tak dupa zniego a elektryk wiec nie wiem kiedy znow bede miec pralke..... A mam cztery sterty rzeczy malej no i jeszcze swoje buuuuuuuuuu
|
|
|
|
#1401 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Jeszcze propo odwiedzin, pamietam ten koszmar po pierwszym porodzie, ledwie dojechalismy do domu, a tu telefon, ze za 2 godziny goscie beda, myslalam ze TZ rozstrzelam, tym bardziej, ze w domu nasyfil, wiec ja idiotka szybko za mopa i sprzatanie
.Teraz TZ sam zapowiedzial, ze moga sobie przyjsc, ale jak nam bedzie pasowalo, i na bank nie w dzien po powrocie ze szpitala, jak juz tydzien, dwa po. Ja powiedzialam, ze jak ktos chce wczesniej mala widziec, to niech sobie do mnie do szpitala przyjada (tam bynajmniej nie musze sprzatac i kawek parzyc :P), a pozniej jak chca do domu, to wlasnie jak im damy znac, bo to zalezy jak sie ogarne z trojka i kiedy. Jedynie tesciowa moze przyjsc kiedy chce, bo jak mowie, ona problemowa nie jest, poza tym widze ze cieszy sie na mala, prawie jak na pierwsza wnuczke (jedynie druga byla biedna ).No, ale u mnie wizyty dla rodziny i znajomych sa od 15 do 17, poza tym ja bede w innym miescie lezala niz mieszkam, wiec watpie, ze ktos dojedzie :haha:. Za to TZ i moje dziewczynki moga calymi dniami siedziec jak chca , co nierealne oczywiscie jest, bo szkola niestety i praca (TZ bedzie pracowal w tym czasie co dzieciaki w szkole beda, a pozniej wolne)
|
|
|
|
#1402 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Cytat:
. Zawsze to nowe doświadczenie jest . Ech, jak tak poczytam Wasze relacje, to już gotowa na wszystko będę---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:27 ---------- Cytat:
|
|||
|
|
|
#1403 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
No,ja Marcina rodziłam przy niepełnym rozwarciu-miałam bodajże na 8,5 cm. Ale wszystko było dobrze,na szczęście. Ja nie musiałam nic mówicJackowi- widział,jakie miny stroiłam przy tych skurczach,i od razu wiedział,o co biega ![]() Cytrynko-ja też jej nie rozumiem,tym bardziej że wie,jak mały zareagował na poprzedni wyjazd do szpitala-wtedy,gdy obwiniał mnie o wszystko. Ona jest po prostu wstrętną,zazdrosną,zawist ną czarownicą. I powiedziałam o tym Jackowi,na co on przyznał mi rację...mówi,że sam jej nie poznaje... Edytowane przez Jelly37 Czas edycji: 2011-01-07 o 11:31 |
|
|
|
|
#1404 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
|
|
|
|
|
#1405 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ♥ skraj Świata
Wiadomości: 1 624
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
---------- Dopisano o 11:35 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ---------- Jelly, taką teściową to naprawdę... współczuje sytuacjimam tyle rzeczy do zrobienia, a przed kompem siedzę
|
|
|
|
|
#1406 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
o ja dzieki dziewczynki, co racja to racja! szukam przedluzacza...
|
|
|
|
#1407 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 661
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Poszukaj
![]() Mnie tez zepsuł się jeden kontakt w łazience,chociaż tyle,że mam drugi,ale pamiętam,jakiej histerii dostalam,przyszedł mąż i wskazał na drugi kontakt... Tyle,że przecież byłam już w ciąży,więc taka reakcja była do przewidzenia ![]() ---------- Dopisano o 11:43 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ---------- Cytat:
Ja się nadal zastanawiam,jak teściu z nią tyle lat wytrzymał
|
|
|
|
|
#1408 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Ojc niestety ani przedluzacza ani mozliwosci wyciagniecia wtyczki z kontaktu, chyba sie przypalila do kontaktu - lepiej nie bede tego ruszac :/
|
|
|
|
#1409 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 345
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
jelly ty jeszcze później a juz beczycie że chcecie rodzić ![]() co ja mam powiedzieć??
Edytowane przez e_rosa Czas edycji: 2011-01-07 o 12:01 |
|
|
|
|
#1410 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytrynko ja tam wole przezyc porod, niz borowanie zeba kanalowe, dla mnie to drugie o wiele gorsze, dentystka juz mnie zna, i wie, ze bez znieczulenia nie podchodz, to jedyny temat, gdzie na lekarstwa sie zgadzam, bez mrugniecia, choc musze przyznac, ze tu dentysci sa super, i chodze bez stresu tzn. stres mam tylko, jak cos znajdzie, i boje sie, ze usuwac trzeba
, na szczescie poki co na stresie sie konczylo, albo leczeniu wlasnie.Ja, Wam powiem ze nie boje sie porodu samego w sobie, boje sie ze moga wyskoczyc jakies komplikacje, ze mna lub mala, ale samego porodu nie, a wszystko dlatego, ze w drugiej ciazy, gin powiedzial mojemu TZ., ze lepiej dla mnie, jak wiecej ciazy nie bedzie, bo z jakiegos powodu nie dam rady. TZ nie dopytal dlaczego, ja tez nie, a wszystko dlatego, ze 3 dziecka nie planowalismy.. Ale mysle, ze sie pomylil, bo tak by w badaniach wyszlo, ze cos jest nie tak. Jelly nie chcij jeszcze rodzic, ja po reakcji poloznej i lekarki wychodze z zalozenia, ze to nie najlepszy czas dla naszych dzieciaczkow jeszcze, one naprawde byly poruszone, a ta lekarka "nie piesci sie z ciezarnymi", i tylko to ze nie czulam skurczy w czasie ktg uchronilo mnie przed szpitalem, uznali ze to dlatego ze jestem szczupla, to aparat je wykazal. No i nie przyznalam sie lekarce, jakie silne w niedziele mialam ops: wiem, glupio, ale ja nie mam jak w szpitalu lezec, poza tym nie mam nic gotowe, no i na zmeczenie to zwalilam, bo przesadzilam ostro z robota.Jedynie poloznej powiedzialam, powiedziala ze moze byc, ze sie za duzo forsowalam. Poza tym oprocz ktg i usg i tak by mi nic nie robili, wiec wole w domu posiedziec, moze sie uda te 2 tygodnie, a moze przenosze nawet jak zwykle .
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:03.






ogarnąć siebie i sytuacje - obejrzą sobie fotki + nie będą Ci wnosić zarazków jak masz 1 pokoik tym bardziej 
każdy ma swoje dziwactwa ale trzeba je zaakceptować ja też aniołem nie jestem 






. Kazała jej się delikatnie mówiąc "pukną w głowę i pójść do psychologa" Moją rodziną jest tata, dziadkowie i siostra. W nich chyba mam najwięcej oparcia. I im najwięcej zawdzięczam. Tak więc, dziecko wie, co dla niego jest najlepsze. A Ty jesteś wspaniałą matką, żoną i uwierz mi oby tak dalej, to syn nie zmieni zdania. A to, że krzywo popatrzy to wina tego, że teraz ma mętlik w głowie.
Hmmmmmmm

.
ops: wiem, glupio, ale ja nie mam jak w szpitalu lezec, poza tym nie mam nic gotowe, no i na zmeczenie to zwalilam, bo przesadzilam ostro z robota.
