Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV - Strona 35 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-02-02, 12:44   #1021
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Ana*** Pokaż wiadomość
Pewnie tak, tylko mają ciężkie warunki finansowe. Matka jej pomagała, tyrała na rynku upał, mróz... a ostatnio jej powiedziała, żeby juz na nią nie liczyła skoro tak sobie igra...
Najgorsze jest to, że każdy ma pretensje do niej (a mąż to co?) i chodzi mega załamana, dzieci ją drażnią, nie może sobie z trójką poradzić... na spacery jak wychodzą to ona jej mama i siostra jeszcze... a teraz ciąża to już w ogóle podobno znerwicowana.
ja nie kumam takiego zachowania
nasz świadek i jego dziewczyna zaszli w drugą ciąże niedługo po pierwszej - bardzo niedługo, wszyscy składali im życzenia z wyrazem twarzy - o kurde współczuje- ona sama mi mówiła że czuje jakby jej kondolencje składali...
ehsss nie kumam ludzi co im to da że gadają?
bez sensu wprawdzie ludzie są dorośli wiedzą skąd się biorą dzieci czasem zaliczą wpadkę no ale na boga to jest dziecko.. przecież nie będą się zabijać bo są w ciąży..
jej pewnie będzie ciężko ale bez przesady.. denerwuje mnie takie zachowanie...
a ja znam chłopaka który ma brata z tego samego roku co on i co żyją wszystko jest ok...

ehss na pewno będzie jej ciężko ale zachowanie jej mamy i całej reszty mnie rozwala... bo wcale jej tym gadaniem nie pomagają..
i na kij jakieś pretensje bez względu czy tylko do niej czy do niego..

ehs już nie nie pisze bo bym musiała tu pojechac mięchem...
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach

Edytowane przez martucha84
Czas edycji: 2011-02-02 o 12:47
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 12:57   #1022
Gucia0987
Zakorzenienie
 
Avatar Gucia0987
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 11 901
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
ja nie kumam takiego zachowania
nasz świadek i jego dziewczyna zaszli w drugą ciąże niedługo po pierwszej - bardzo niedługo, wszyscy składali im życzenia z wyrazem twarzy - o kurde współczuje- ona sama mi mówiła że czuje jakby jej kondolencje składali...
ehsss nie kumam ludzi co im to da że gadają?
bez sensu wprawdzie ludzie są dorośli wiedzą skąd się biorą dzieci czasem zaliczą wpadkę no ale na boga to jest dziecko.. przecież nie będą się zabijać bo są w ciąży..
jej pewnie będzie ciężko ale bez przesady.. denerwuje mnie takie zachowanie...
a ja znam chłopaka który ma brata z tego samego roku co on i co żyją wszystko jest ok...

ehss na pewno będzie jej ciężko ale zachowanie jej mamy i całej reszty mnie rozwala... bo wcale jej tym gadaniem nie pomagają..
i na kij jakieś pretensje bez względu czy tylko do niej czy do niego..

ehs już nie nie pisze bo bym musiała tu pojechac mięchem...
Dzięki, że to napisałaś. Chciałam mniej więcej to samo napisać i aż się zdenerwowałam

Moja ciocia urodziła pierwsze dziecko w wieku 36 lat, nie całe dwa lata później urodziła bliźniaki. I co? I dali sobie radę. Dzieci są jej największym szczęściem.

Też mam znajomych, gdzie chłopcy są z tego samego roku, a nie są bliźniakami.

Ja tego nie pojmuję. Już i tak się nic nie zmieni. Ona już jest w ciąży, nic tego nie zmieni. A takie gadanie na pewno jej nie pomaga. I nie ważne czy mówią to jej, czy mężowi, nic im do tego!
__________________

"Księżna: (...)ale oświadczam Ci, od dzisiaj w ogóle już nie boję się pająków!
Marion: Niemniej jednak tego zabiłaś
Księżna: Cóż, ktoś musiał zapłacić za te, które całe życie mnie straszyły"

Gucia0987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 13:06   #1023
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
Dzięki, że to napisałaś. Chciałam mniej więcej to samo napisać i aż się zdenerwowałam

Moja ciocia urodziła pierwsze dziecko w wieku 36 lat, nie całe dwa lata później urodziła bliźniaki. I co? I dali sobie radę. Dzieci są jej największym szczęściem.

Też mam znajomych, gdzie chłopcy są z tego samego roku, a nie są bliźniakami.

Ja tego nie pojmuję. Już i tak się nic nie zmieni. Ona już jest w ciąży, nic tego nie zmieni. A takie gadanie na pewno jej nie pomaga. I nie ważne czy mówią to jej, czy mężowi, nic im do tego!
jak to czytam to widzę że to takie nie składne ale to przez emocje... wkur... mnie takie gadanie... obrabiają jej tyłek za plecami - na bank ze ona to pewnie nieodpowiedzialna- niby życzą szczęścia ale współczują, i jeszcze jej w twarz potrafią nawrzucać.... bo zaszła w ciąże - no i co???? koniec świata.. harakiri... skoczmy całą rodziną w wieżowca - bo ciążka sytuacja?.. nie powiem co myślę oj o takich ludziach bo na prawde dostałabym bana za słownictwo...
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach

Edytowane przez martucha84
Czas edycji: 2011-02-02 o 13:09
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 13:17   #1024
Gucia0987
Zakorzenienie
 
Avatar Gucia0987
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 11 901
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
jak to czytam to widzę że to takie nie składne ale to przez emocje... wkur... mnie takie gadanie... obrabiają jej tyłek za plecami - na bank ze ona to pewnie nieodpowiedzialna- niby życzą szczęścia ale współczują, i jeszcze jej w twarz potrafią nawrzucać.... bo zaszła w ciąże - no i co???? koniec świata.. harakiri... skoczmy całą rodziną w wieżowca - bo ciążka sytuacja?.. nie powiem co myślę oj o takich ludziach bo na prawde dostałabym bana za słownictwo...
ja bym dostała razem z Tobą!

Mnie to strasznie wnerwia i nie potrafię koło tego przejść obojętnie.
__________________

"Księżna: (...)ale oświadczam Ci, od dzisiaj w ogóle już nie boję się pająków!
Marion: Niemniej jednak tego zabiłaś
Księżna: Cóż, ktoś musiał zapłacić za te, które całe życie mnie straszyły"

Gucia0987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 13:19   #1025
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
ja nie kumam takiego zachowania
nasz świadek i jego dziewczyna zaszli w drugą ciąże niedługo po pierwszej - bardzo niedługo, wszyscy składali im życzenia z wyrazem twarzy - o kurde współczuje- ona sama mi mówiła że czuje jakby jej kondolencje składali...
ehsss nie kumam ludzi co im to da że gadają?
bez sensu wprawdzie ludzie są dorośli wiedzą skąd się biorą dzieci czasem zaliczą wpadkę no ale na boga to jest dziecko.. przecież nie będą się zabijać bo są w ciąży..
jej pewnie będzie ciężko ale bez przesady.. denerwuje mnie takie zachowanie...
a ja znam chłopaka który ma brata z tego samego roku co on i co żyją wszystko jest ok...

ehss na pewno będzie jej ciężko ale zachowanie jej mamy i całej reszty mnie rozwala... bo wcale jej tym gadaniem nie pomagają..
i na kij jakieś pretensje bez względu czy tylko do niej czy do niego..

ehs już nie nie pisze bo bym musiała tu pojechac mięchem...
Marta wiem co myślisz, bo mnie też to denerwuje, w kółko o tym słyszę...
Ale jednak to, że mówią tylko do niej ma dla mnie znaczenie, bo nie mówią tego obcy jej ludzie, każdy oskarża ją tak jakby ona sama zrobiła sobie to dziecko, nawet mąż... ona na męża, że jego wina a on na nią... eh
No i to co mówią obcy ludzie to swoją drogą... (i to w ogóle pozostawiam bez komentarza) ale matka? powiedziała, że im nie pomoże, żeby więcej o pomoc nie prosili, to własnie co teraz mają zrobić? pozabijać się? Mówię Wam jak mi szkoda tej dziewczyny, bo każdy na nią siada, nawet własna rodzina, matka i mąż...
Mają bardzo ciężką sytuację mieszkanie dostali od miasta... (o tyle dobrze) nie stać ich na łóżeczka, ubranka na nic. Pomaga im taki ośrodek pomocy... i bardzo dużo mama dziewczyny wszystkie swoje zarobione pieniądze im oddawała, a po pracy opiekowała się dzieciakami razem z rodzeństwem tej dziewczyny...
Ehhh a jak rodzina się od odwróci to ja nie wiem jak to się skończy... az strach pomyśleć. Najgorsze (w tym wypadku) jest to, że nie wiadomo czy to nie jest czasem ponownie ciąża mnoga... czyli w sumie czwórkę dzieci mają na bank, a może i więcej.

Edytowane przez Ana***
Czas edycji: 2011-02-02 o 13:23
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 13:30   #1026
bzyczka1
Zakorzenienie
 
Avatar bzyczka1
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

u mnie dzisiaj na obiad gulasz z wątróbek kurzych i kasza jęczmienna do tego i pomidorki w śmietanie


A co do gadania ludzi...no cóż ja już wiele razy powtarzałam ludziom że nie jestem w ciąży przypadkiem, że to zaplanowane to wszyscy robią takie oczy jakby to coś dziwnego było, że dwoje młodych ludzi, po ślubie, chce mieć dziecko, że są na to gotowi
Jedna sąsiadka mamy, taka babuszka po 80 ale jak rzepa spytała nas czy jej się dobrze wydaje że będziemy mieli dziecko, no to jej powiedziałam że tak, a ta tak się ucieszyła że aż się wzruszyłam. Obca nam kobieta gratulowała tak jakby to chodziło o kogoś jej bliskiego. Wiecie co mam na myśli cały dzień chodziłam szczęśliwa że chociaż jedna osoba nie doszukuje się rozpaczy w nas
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"

Nasz skarb
bzyczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 13:39   #1027
kliwia
Zakorzenienie
 
Avatar kliwia
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

martucha ja mam w domofonie domontowany pstryczek-wylacznik z boku moze tez sobie zamontujcie?

SSR chcemy nowe lozko

kupilam malej w netto rozowe wieszaki drewaniane - sztuk 6
nawet mnie pan z 1 piwem przepuscil w koljece, bo mala plakala wiedziala kiedy jape rozdziabic
kliwia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 13:48   #1028
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
martucha ja mam w domofonie domontowany pstryczek-wylacznik z boku moze tez sobie zamontujcie?
opowiadaj co to za pstryczek??

bzyczka... pięknie napisałaś o tej takiej radości takiej hmm bezinteresowenej.. bez pod tekstów..

Ana ale mnie irytuje mówienie o tym w kategori winy - to jej wina to jego wina - jak jest wina to i kara - twoja wina że zaszliśmy w ciąże - no to jest super kara - mamy dziecko! dziecko to kara?? REWELACJA gratuluje mózgów ludziom.. a raczej ich braku... TRAGEDIAAA
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 13:59   #1029
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
opowiadaj co to za pstryczek??

bzyczka... pięknie napisałaś o tej takiej radości takiej hmm bezinteresowenej.. bez pod tekstów..

Ana ale mnie irytuje mówienie o tym w kategori winy - to jej wina to jego wina - jak jest wina to i kara - twoja wina że zaszliśmy w ciąże - no to jest super kara - mamy dziecko! dziecko to kara?? REWELACJA gratuluje mózgów ludziom.. a raczej ich braku... TRAGEDIAAA
Myślę, że nie odbierają dziecka jako kara... myślę aczkolwiek pewna nie jestem... podejrzewam, że zrzucają na siebie odpowiedzialność, bo najzwyczajniej w świecie jest im cholernie ciężko... i mam nadzieję, że chodzi tu głownie o dobór słownictwa.
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 14:06   #1030
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez Ana*** Pokaż wiadomość
Myślę, że nie odbierają dziecka jako kara... myślę aczkolwiek pewna nie jestem... podejrzewam, że zrzucają na siebie odpowiedzialność, bo najzwyczajniej w świecie jest im cholernie ciężko... i mam nadzieję, że chodzi tu głownie o dobór słownictwa.
ja nie mówię tu tylko o nich a o wszystkich dookoła - sama pisałaś że "ciągle ją obwiniają o to dziecko - a to nie tylko jej wina.."
pewnie wszyscy dookoła tak mówią tylko w innych konfiguracjach... że to ich wina jej wina jego wina.. oni się wzajemnie winią..

nawet jeśli to tylko zły dobór słów to słowa często bardziej ranią niż czyny... mam tylko nadzieję że to biedne dziecie nie dowie się kiedyś jaka to "radość" napawała wszystkich na myśl o jego poczęciu...
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 14:17   #1031
Gucia0987
Zakorzenienie
 
Avatar Gucia0987
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 11 901
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
nawet jeśli to tylko zły dobór słów to słowa często bardziej ranią niż czyny... mam tylko nadzieję że to biedne dziecie nie dowie się kiedyś jaka to "radość" napawała wszystkich na myśl o jego poczęciu...
to by było straszne!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Bzyczka, cudnie, taka prawdziwa, szczera radość.
__________________

"Księżna: (...)ale oświadczam Ci, od dzisiaj w ogóle już nie boję się pająków!
Marion: Niemniej jednak tego zabiłaś
Księżna: Cóż, ktoś musiał zapłacić za te, które całe życie mnie straszyły"

Gucia0987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 14:52   #1032
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
ja nie mówię tu tylko o nich a o wszystkich dookoła - sama pisałaś że "ciągle ją obwiniają o to dziecko - a to nie tylko jej wina.."
pewnie wszyscy dookoła tak mówią tylko w innych konfiguracjach... że to ich wina jej wina jego wina.. oni się wzajemnie winią..

nawet jeśli to tylko zły dobór słów to słowa często bardziej ranią niż czyny... mam tylko nadzieję że to biedne dziecie nie dowie się kiedyś jaka to "radość" napawała wszystkich na myśl o jego poczęciu...
No tak inni obwiniają... tacy są ludzie, niestety...

Ja też mam taką nadzieję.

Tak swoją drogą, może to głupie, ale takie rozmowy wzbudzają we mnie instynkt...

Bzyczko takie słowa wzruszają cudownie coś tak miłego usłyszeć!
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 15:47   #1033
bzyczka1
Zakorzenienie
 
Avatar bzyczka1
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

dziewczyny siedzę i płaczę...
dzwonił właśnie tż że zginęło mu 110zł z portfela...oczywiście w pracy ktoś mu wyjął. Szlag by trafił tego złodzieja...tż podejrzewa kto bo nie było gościa 3 miesiące i nic nikomu nie zginęło, wrócił i znowu się zaczęło. Super...pozbawił nas kasy na wizytę u gina.
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"

Nasz skarb
bzyczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 16:00   #1034
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
dziewczyny siedzę i płaczę...
dzwonił właśnie tż że zginęło mu 110zł z portfela...oczywiście w pracy ktoś mu wyjął. Szlag by trafił tego złodzieja...tż podejrzewa kto bo nie było gościa 3 miesiące i nic nikomu nie zginęło, wrócił i znowu się zaczęło. Super...pozbawił nas kasy na wizytę u gina.
Ehhh
A nie może Twój tż mieć pieniędzy przy sobie? albo nie nosić takich sum do pracy, tylko jakieś drobne pianiążki?
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 16:08   #1035
bzyczka1
Zakorzenienie
 
Avatar bzyczka1
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Wiesz Ana może nie nosić takiej kasy ale poza tymi 110zł zginęły mu jeszcze drobne w monetach...a przy sobie nie bardzo ma jak, tak szybciej zgubi bo on się przebiera po 3 razy dziennie z munduru w ubranie robocze na garażach i potem znowu w mundur.
Eh nie dość że kasy nie mamy to jeszcze tż ma złodzieja w pracy.
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"

Nasz skarb
bzyczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 16:16   #1036
Ana***
Zakorzenienie
 
Avatar Ana***
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 10 048
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
Wiesz Ana może nie nosić takiej kasy ale poza tymi 110zł zginęły mu jeszcze drobne w monetach...a przy sobie nie bardzo ma jak, tak szybciej zgubi bo on się przebiera po 3 razy dziennie z munduru w ubranie robocze na garażach i potem znowu w mundur.
Eh nie dość że kasy nie mamy to jeszcze tż ma złodzieja w pracy.
Bzyczko, nikogo za rękę nie złapaliście... a sytuacja już kiedyś miała miejsce, a teraz się powtórzyła... a monety to nie 100zł. Na miejscu Twojego męża brałabym po prostu tylko drobne do pracy... jak zginą to trudno... przynajmniej dopóki doputy złodziej nie zostanie przyłapany... bo czy wszczynanie jakiejś afery coś da w tym wypadku, to nie wiem
Ana*** jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 16:20   #1037
kliwia
Zakorzenienie
 
Avatar kliwia
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

martucha musisz rozkrecic obudowe domofonu i zlokalizowac kabelek od dzwieku
tak mysle ze to tak fuknjonuje i podlaczyc pstryczek do tego kabelka
ja mam taki metalowy to metalowe tylko wystaje z obudowy wiec nieeiele
http://images12.fotosik.pl/68/83bd53e5f25da6cfm.jpg
kliwia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 16:23   #1038
Gucia0987
Zakorzenienie
 
Avatar Gucia0987
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 11 901
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
dziewczyny siedzę i płaczę...
dzwonił właśnie tż że zginęło mu 110zł z portfela...oczywiście w pracy ktoś mu wyjął. Szlag by trafił tego złodzieja...tż podejrzewa kto bo nie było gościa 3 miesiące i nic nikomu nie zginęło, wrócił i znowu się zaczęło. Super...pozbawił nas kasy na wizytę u gina.
Bzyczko bardzo Ci współczuję. Strasznie to jest przykre.
Jest tylko jeden sposób:

Tylko trzeba być pewnym, że to on i musi to zrobić jakiś jego przełożony. Jedna osoba tylko ma w ten dzień pieniądze przy sobie. Spisuję się numery banknotów i jeśli faktycznie te pieniądze zginął, to niestety kierownik musi tego złodzieja wziąć na rozmowę i poprosić o pokazanie wszystkich pieniędzy jakie ma. Jeśli numery się pokrywają to wiadomo.



U mojej koleżanki w pracy robili taką akcje. nie było innego wyjścia.
__________________

"Księżna: (...)ale oświadczam Ci, od dzisiaj w ogóle już nie boję się pająków!
Marion: Niemniej jednak tego zabiłaś
Księżna: Cóż, ktoś musiał zapłacić za te, które całe życie mnie straszyły"

Gucia0987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 16:30   #1039
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
martucha musisz rozkrecic obudowe domofonu i zlokalizowac kabelek od dzwieku
tak mysle ze to tak fuknjonuje i podlaczyc pstryczek do tego kabelka
ja mam taki metalowy to metalowe tylko wystaje z obudowy wiec nieeiele
http://images12.fotosik.pl/68/83bd53e5f25da6cfm.jpg
dziękii

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
Bzyczko bardzo Ci współczuję. Strasznie to jest przykre.
Jest tylko jeden sposób:

Tylko trzeba być pewnym, że to on i musi to zrobić jakiś jego przełożony. Jedna osoba tylko ma w ten dzień pieniądze przy sobie. Spisuję się numery banknotów i jeśli faktycznie te pieniądze zginął, to niestety kierownik musi tego złodzieja wziąć na rozmowę i poprosić o pokazanie wszystkich pieniędzy jakie ma. Jeśli numery się pokrywają to wiadomo.



U mojej koleżanki w pracy robili taką akcje. nie było innego wyjścia.
guciu sposób ok ale myślę że nie wykonalny bo musieliby wszystkich poinformować że mają nie brać kasy itd... szybko by się rozeszło... a wątpię żeby on kradł z rzeczy przełożonego..


bzyczko bardzo ci współczuje.. trzeba zgłosić mam nadzieję że go złapią i wywalą...
bo kradzież to kradzież bez względu na to czy to tysiąc stówa moneta czy lizak...
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 16:52   #1040
bzyczka1
Zakorzenienie
 
Avatar bzyczka1
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Marta no właśnie, nie chodzi nam głównie o to że zginęła konkretna kwota bo ukradł 110 w papierku i do tego drobne wytrzepał z kieszonki więc jak widać żadna kwota mu nie jest za mała żeby ją sobie przywłaszczyć, tylko sam fakt kradzieży.

Guciu no jutro tż to zgłosi dowódcy ale nic mu nie udowodni

Kurcze tż naprawdę rzadko kiedy ma większą kasę przy sobie, zazwyczaj ma około 20zł (10zł na dojazd i na drobne zakupy) a resztę zostawia w domu, wczoraj zapomniał zostawić w domu a dzisiaj już nie ma co zostawiać.
A tż domyśla się kto, bo gościu był 3 miesiące na l4, wcześniej też ginęła kasa, mojemu tż też (zresztą dzisiaj przypominałam Stokrotce ostatnią sytuację), nie było go był spokój, nic nikomu nie zginęło, można było zostawić kasę na stoliku na wierzchu i tak leżała, tylko on wrócił i znowu się zaczęło. A dzisiaj była ich tylko trójka w szatni, w tym jeden dobry kumpel tż.
Nie ma co płakać i się denerwować, już mi przeszło ale jakbym go dorwała to bym rozerwała
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"

Nasz skarb
bzyczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 18:03   #1041
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

cześć

wpadłam na chwilkę bo od rana jestem zalatana. Tata z mamą do nas wpadli. tata podłączył nam zmywarkę, ja z mamą poplotkowałam. Dostaliśmy od nich w prezencie pudełko calgonit z tabletkami do zmywarki tymi finish + calgonit sól i calgonit nabłyszczacz

Gucia trzymam kciuki za męża.

Bzyczka jejku ale ci współczuję

A ja mam dobrą i złą wiadomośc. Mąz dostał pracę dodatkową tą na umowę zlecenie, ale jutro ma szkolenie i musi jechac do Białegostoku. Tam prześpi się u teścia siostry bo szkolenie trwa 2 dni i będzie gdzieś w piątek po 22. Buuuuuu ja nie umiem spać bez niego, zresztą nie pamiętam kiedy spałam bez niego. Jutro koleżanka do mnie wpadnie z pracy bo samej mi się nie chce być.
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 19:05   #1042
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez neska22 Pokaż wiadomość
Samba-gratulacje egzamu...

dziewczynki ale sie wsciekłam-az sie popłakałam.... 2 miesiace temu kupilismy wanne w sklepie internetowym no i stała ona w garazu taka nie odpakowana. i dzisiaj tata z tz chcieli ja podłączac i wniesli na góre i sie okazało, ze jest pęknięta No i nasza wina bo w zamowieniu jest wyraznie zeby ogladac przesyłke przy kurierze i w razie czego od razu odesłac a my jej nie rozpakowalismy wtedy tylko dopiero dzis . Napisałam maila do tego slepiu czy mamy szanse na reklamacje (jutro bede dzwonic bo pracuja od 9 do 16)... ale wątpię zeby uwzględnili po takim czasie.... wsciekłam sie bo mielismy teraz kase równo odłozona.... mazulo bez pracy (zaczyna dopireo w przyszłym tyg prawdopodobnie )zyjemy tylko z mojej wypłaty a tu jeszcze taki zonk....
dziękuję przykro mi z powodu wanny


Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
SSR no kawaler a pokażesz fotki pokoiku prawda

atomufka marchewkowe mrrr - z kubusia? czy marchewkę trzesz?

SAMBA wczoraj jeszcze było ale mąż się rano dorwał nie wiem czy zostawił gratuluje podwyżki

śliweńka ehsss nie ma się co przejmować takimi ludźmi...

neska22 współćzuję sytuacji z wanną.. ehsss...



zrobiliśmy sobie wczoraj mały spontan i pojechaliśmy do przyjaciół

i słuchajcie słyszałyście o projekcie - playing of change ?? ludzie z różnych części świata - z reguły nie znani muzycy nagrali płytę ale po kolei - jedna osoba np nagrała wokal i gitarę i wysłała to dalej - ten następny dograł perkusję, potem kolejny klawisze itd... (kolejność różna) i wyszły kawałki nagrane przez mnóstwo ludzi - i teraz wydają płyty i grają koncerty z których kasa idzie na budowę szkół w afryce
rewelacja- im dłużej słuchasz kawałka wchodzą kolejne instrumenty to coraz bardziej powala...
nam wczoraj przyjaciele o tym powiedzieli i się zakochałam muszę sobie kupić płytę
a to taka mała próbka
http://www.youtube.com/watch?v=Us-TVg40ExM

mam nadzieję że się wam spodoba
ja bylam u Was rano i mężowi pomogłam zjeść nie ma to jak zacząć dzień od czegoś słodkiego a płyta suuuuper

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
gratuluję egzaminu i podwyżki 150 zł to dużo, akurat na ubezpieczenie będziecie mieli
dziękuję aaaa chyba jednak poki co nie bedziemy sie ubezpieczac... jak tak to obliczylam to jak bedziemy odkladac 100 miesiecznie przez rok to dostaniemy praktycznie tyle ile pzu placi za urodzenie dziecka.... a odkladamy nawet wiecej... ubezpieczymy sie w chwili gdy faktycznie bedziemy mieli jakis kredyt czy cos bo wtedy jakby cos sie stalo to przechlapane... a teraz poki co chyba nie bedziemy sie ubezpieczac jeszcze

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
cześć

jednak zmywarka jeszcze nie podłączona, bo coś tam z syfonem trzeba robić. Dziś mąż musi kupić części i będzie kombinował ale już stoi na swoim miejscu i bardzo mi sie podoba

Samba gratulacje zdania egzaminu i podwyżki

neska współczuję akcji z wanną

Stokrotko gratulacje zrzucenia kolejnych kg
dziekuje

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
wielkie gratulacje z powodu zdanego egzaminu i ta podwyżka! Super!


Dziewczynki, bardzo dziękuję za kciuki!
Udało się! Dzisiaj jeszcze ważny dzień, ale na to juz nie mam wpływu. Teraz oby do poniedziałku bo w poniedziałek kolejny wielki dzień dla naszej firmy. Oby wszystko się udało!
dziękuje i trzymam kciuki za Ciebie

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
U mnie w klatce gdzie mieszkałam wczoraj powiesił sie chłopak ok 36 lat. dziewczyna znalazła go rano w łazience. Masakra jakaś, mieli kasę, widać ze szczęsliwi byli. Kiedyś chłopak bardzo szalał, wręcz powiem że rozrabiał bardzo, brał narkotyki itp, ale od kiedy poznał dziewczynę ok 5 lat temu to sie ustatkował, niedawno remont skończyli. Wszyscy w klatce usłyszeli rano krzyki, moja mam też nie wiedziała co sie stało, a to tak dziewczyna krzyczała jak go znalazła. Masakra... nie wiem co ludzi pcha do samobójstwa

ehhh nieciekawie... :/ u mnie w pierwszych dniach stycznia powiesil sie nasz najblizszy sasiad... mieszkal na przeciwko nas... on byl kiedys bokserem, kiedys duzo pil... tz mi opowiadal ze nie raz wychodzil do szkoly a ten siedzial nawalony pod drzwiami z kluczami w rece i tz mu otwieral... odkad ja tu mieszkam to juz dawno nie pil, zdrowie mu nie pozwalalo byl bardzo gruby i rzadko z domu wychodzil, po korytarzu gonil w samych majtach (reformach)... ale ja go bardzo pozytywnie odbieralam, zawsze cos tam zagadal, taki w ogole luzak i bezproblemowy czlowiek.... az tu nagle takie wiesi... w ogole to obok naszych mieszkan to jest taka klatka ewakuacyjna, na codzien zamknieta i on tam mial swoj kacik, jakas szafke, narzedzia itd... i wyobrazcie sobie ze on na tej klatce sobie wszystko przygotowal, jakies sznury stalowe i w ogole... chyba 3 stycznia to bylo, wyslal zone na zakupy i zona mu jeszcze mowi ze przyjdzie z wnukiem, a ten na to zeby go nie przyprowadzala bo sie zle czuje... no i zona wrocila a jego nie ma... szuka go, dzwoni na komorke a komorka w szufladzie z listem i z wiadomoscia ze jest za sciana... no i jeszcze takich dwoch mlodych chlopakow z naszego pietra musialo go sciagnac... masakra... i w sumie ja tez zaczelam sie zastanawiac ze moze moglam mu jakos pomoc? a juz nie wyobrazam sobie co czuje jego rodzina... ktora pewnie nie raz na niego narzekala...

Cytat:
Napisane przez klion78 Pokaż wiadomość
To straszne, ale ja uważam ludzi którzy odbierają sobie życie za najodważniejszych na świecie.
ja podobnie jak dziewczyny za tchorzy... ale jakas odwaga w tym jest bo ja bym nie potrafila... balabym sie ze mnie bedzie bolec ale to musi byc jakis amok chyba, jakis stan psychiczny ze nie myslisz co bedzie jesli np ci sie nie uda...

Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
dziewczyny siedzę i płaczę...
dzwonił właśnie tż że zginęło mu 110zł z portfela...oczywiście w pracy ktoś mu wyjął. Szlag by trafił tego złodzieja...tż podejrzewa kto bo nie było gościa 3 miesiące i nic nikomu nie zginęło, wrócił i znowu się zaczęło. Super...pozbawił nas kasy na wizytę u gina.
kurcze :/ a nie maja jakis szafek zamykanych w pracy? :/

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
cześć

wpadłam na chwilkę bo od rana jestem zalatana. Tata z mamą do nas wpadli. tata podłączył nam zmywarkę, ja z mamą poplotkowałam. Dostaliśmy od nich w prezencie pudełko calgonit z tabletkami do zmywarki tymi finish + calgonit sól i calgonit nabłyszczacz

Gucia trzymam kciuki za męża.

Bzyczka jejku ale ci współczuję

A ja mam dobrą i złą wiadomośc. Mąz dostał pracę dodatkową tą na umowę zlecenie, ale jutro ma szkolenie i musi jechac do Białegostoku. Tam prześpi się u teścia siostry bo szkolenie trwa 2 dni i będzie gdzieś w piątek po 22. Buuuuuu ja nie umiem spać bez niego, zresztą nie pamiętam kiedy spałam bez niego. Jutro koleżanka do mnie wpadnie z pracy bo samej mi się nie chce być.

gratulacje

Dziekuje wszystkim za gratulacje bo dzisiaj to mi tak zle wizaz chodzi ze byc moze kogos ominelam

Musze sie zaczac uczyc na kolejny egzamin bo juz 19.02 czyli tuz tuz...
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 20:09   #1043
bzyczka1
Zakorzenienie
 
Avatar bzyczka1
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Samba gdy mieli sami szafki to mieli zamykane, ale od jakiegoś czasu mają 1 szafkę na 2 osoby i nie mogą zamykać wiesz wojska polskiego nie stać na to by każdy żołnierz miał swoją szafkę
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"

Nasz skarb
bzyczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 20:17   #1044
stokrotka24
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka24
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
dziewczyny siedzę i płaczę...
dzwonił właśnie tż że zginęło mu 110zł z portfela...oczywiście w pracy ktoś mu wyjął. Szlag by trafił tego złodzieja...tż podejrzewa kto bo nie było gościa 3 miesiące i nic nikomu nie zginęło, wrócił i znowu się zaczęło. Super...pozbawił nas kasy na wizytę u gina.
przykro mi bardzo, a jeszcze dzisiaj o tym rozmawiałyśmy. Udusiła bym gościa normalnie jak bym złapała. I jak tu ufać ludziom, jak nawet koledzy z pracy się okradają. niech tz zgłosi to, może podejmą kroki aby gościa przyłapać na gorącym uczynku- jakaś zasadzka.
Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
cześć

wpadłam na chwilkę bo od rana jestem zalatana. Tata z mamą do nas wpadli. tata podłączył nam zmywarkę, ja z mamą poplotkowałam. Dostaliśmy od nich w prezencie pudełko calgonit z tabletkami do zmywarki tymi finish + calgonit sól i calgonit nabłyszczacz

Gucia trzymam kciuki za męża.

Bzyczka jejku ale ci współczuję

A ja mam dobrą i złą wiadomośc. Mąz dostał pracę dodatkową tą na umowę zlecenie, ale jutro ma szkolenie i musi jechac do Białegostoku. Tam prześpi się u teścia siostry bo szkolenie trwa 2 dni i będzie gdzieś w piątek po 22. Buuuuuu ja nie umiem spać bez niego, zresztą nie pamiętam kiedy spałam bez niego. Jutro koleżanka do mnie wpadnie z pracy bo samej mi się nie chce być.
super, ze twój tz dostał pracę, a co będzie robił? dasz radę spać tą noc bez niego, a jak ci smutno to może do rodziców idź spać? Ja niedługo będę sama przez 2 tygodnie ciężko będzie ale dam radę.

Cytat:
Napisane przez SAMBAdiJANEIRO Pokaż wiadomość

ehhh nieciekawie... :/ u mnie w pierwszych dniach stycznia powiesil sie nasz najblizszy sasiad... mieszkal na przeciwko nas... on byl kiedys bokserem, kiedys duzo pil... tz mi opowiadal ze nie raz wychodzil do szkoly a ten siedzial nawalony pod drzwiami z kluczami w rece i tz mu otwieral... odkad ja tu mieszkam to juz dawno nie pil, zdrowie mu nie pozwalalo byl bardzo gruby i rzadko z domu wychodzil, po korytarzu gonil w samych majtach (reformach)... ale ja go bardzo pozytywnie odbieralam, zawsze cos tam zagadal, taki w ogole luzak i bezproblemowy czlowiek.... az tu nagle takie wiesi... w ogole to obok naszych mieszkan to jest taka klatka ewakuacyjna, na codzien zamknieta i on tam mial swoj kacik, jakas szafke, narzedzia itd... i wyobrazcie sobie ze on na tej klatce sobie wszystko przygotowal, jakies sznury stalowe i w ogole... chyba 3 stycznia to bylo, wyslal zone na zakupy i zona mu jeszcze mowi ze przyjdzie z wnukiem, a ten na to zeby go nie przyprowadzala bo sie zle czuje... no i zona wrocila a jego nie ma... szuka go, dzwoni na komorke a komorka w szufladzie z listem i z wiadomoscia ze jest za sciana... no i jeszcze takich dwoch mlodych chlopakow z naszego pietra musialo go sciagnac... masakra... i w sumie ja tez zaczelam sie zastanawiac ze moze moglam mu jakos pomoc? a juz nie wyobrazam sobie co czuje jego rodzina... ktora pewnie nie raz na niego narzekala...

Musze sie zaczac uczyc na kolejny egzamin bo juz 19.02 czyli tuz tuz...
przykra historia z tym twoim sąsiadem. Widać jak wielu ludzi nie radzi sobie z problemami, jak są mocno zagubieni. Trzeba czuwać nad naszymi bliskimi, zawsze być na tyle blisko aby w porę załwazyć niepokojące objawy, typu przygnębienie depresja wtedy może jeszcze jest szansa aby pomóc.

A ja właśnie zupkę na jutro ugotowałam- pieczarkową i robię pranie. Zaraz jakiś filmik i spać.
__________________
15.08.2009 nasz wielki dzień

"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie"

Łukaszek
stokrotka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 20:20   #1045
madziulla89
Raczkowanie
 
Avatar madziulla89
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: D.G.
Wiadomości: 86
GG do madziulla89
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

witam przypadkowo weszłam na te forum i bardzo mnie zaciekawiło;D może dlatego ze sama jestem żoną i mamunią już 2-letniego synka;D w każdym razie będę tu częściej wpadać bo miło jest poplotkować chociażby o byle czym.... szczególnie jak się już wyfrunęło z rodzinnego gniazdka by założyć swoje pozdrawiam;D
madziulla89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 20:31   #1046
stokrotka24
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka24
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 367
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez madziulla89 Pokaż wiadomość
witam przypadkowo weszłam na te forum i bardzo mnie zaciekawiło;D może dlatego ze sama jestem żoną i mamunią już 2-letniego synka;D w każdym razie będę tu częściej wpadać bo miło jest poplotkować chociażby o byle czym.... szczególnie jak się już wyfrunęło z rodzinnego gniazdka by założyć swoje pozdrawiam;D
to witaj z nami
__________________
15.08.2009 nasz wielki dzień

"dwa serca jedno bicie, tylko Ty i Ja na całe życie"

Łukaszek
stokrotka24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 20:43   #1047
madziulla89
Raczkowanie
 
Avatar madziulla89
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: D.G.
Wiadomości: 86
GG do madziulla89
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

dzięki za przywitanie w pierwszych stawianych tutaj krokach;D
madziulla89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 22:00   #1048
śliweńka
Zakorzenienie
 
Avatar śliweńka
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez neska22 Pokaż wiadomość
no własnie moje ostatnie nadzieje zostały rozwiane. odpisali mi maila, że jest za późno i nie uwzględnią reklamacji. musimy kupić drugą.

ja znam to ode mnie z pracy jak klient kupi coś uszkodzonego co się w domu okazuje to dostawca już nam tego nie przyjmie bo albo kupione przez klienta, albo za długo minęło od dostawy od nich


Cytat:
Napisane przez neska22 Pokaż wiadomość
prawie 1000 zł... ;/

no nasza wina jest bez wątpienia bo nie rozpakowalismy od razu... cóż człowiek uczy się na błędach....


Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
cześć

jednak zmywarka jeszcze nie podłączona, bo coś tam z syfonem trzeba robić. Dziś mąż musi kupić części i będzie kombinował ale już stoi na swoim miejscu i bardzo mi sie podoba

Samba gratulacje zdania egzaminu i podwyżki

neska współczuję akcji z wanną

Stokrotko gratulacje zrzucenia kolejnych kg
to jak my okazało się że trzeba było jakiś zawór dokupić za 70zł i TŻ podłączał o 23 by o północy zmyware włączyć

Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
dziewczyny siedzę i płaczę...
dzwonił właśnie tż że zginęło mu 110zł z portfela...oczywiście w pracy ktoś mu wyjął. Szlag by trafił tego złodzieja...tż podejrzewa kto bo nie było gościa 3 miesiące i nic nikomu nie zginęło, wrócił i znowu się zaczęło. Super...pozbawił nas kasy na wizytę u gina.
Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
Wiesz Ana może nie nosić takiej kasy ale poza tymi 110zł zginęły mu jeszcze drobne w monetach...a przy sobie nie bardzo ma jak, tak szybciej zgubi bo on się przebiera po 3 razy dziennie z munduru w ubranie robocze na garażach i potem znowu w mundur.
Eh nie dość że kasy nie mamy to jeszcze tż ma złodzieja w pracy.
poracha tacy ludzie

u mnie w pracy też zatrudnili jakąś młodą sprzątaczkę kiedyś i co tego samego dnia innej zginęła kasa, zero skrupułów

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
cześć

wpadłam na chwilkę bo od rana jestem zalatana. Tata z mamą do nas wpadli. tata podłączył nam zmywarkę, ja z mamą poplotkowałam. Dostaliśmy od nich w prezencie pudełko calgonit z tabletkami do zmywarki tymi finish + calgonit sól i calgonit nabłyszczacz

Gucia trzymam kciuki za męża.

Bzyczka jejku ale ci współczuję

A ja mam dobrą i złą wiadomośc. Mąz dostał pracę dodatkową tą na umowę zlecenie, ale jutro ma szkolenie i musi jechac do Białegostoku. Tam prześpi się u teścia siostry bo szkolenie trwa 2 dni i będzie gdzieś w piątek po 22. Buuuuuu ja nie umiem spać bez niego, zresztą nie pamiętam kiedy spałam bez niego. Jutro koleżanka do mnie wpadnie z pracy bo samej mi się nie chce być.

pamiętam pierwszą noc bez TŻ a nawet cały tydzień był w delegacji źle samej
Cytat:
Napisane przez madziulla89 Pokaż wiadomość
dzięki za przywitanie w pierwszych stawianych tutaj krokach;D

witamy w naszych skromnych progach
__________________
12.09.2009



09.04.2012 córa
19.04.2017
31.01.2018
06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png
śliweńka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-02, 22:59   #1049
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość

a ja sie wczoraj ważyłam u koleżaki i kolejny kg mam mniej. czyli od początku stycznia -3 kg juz byłam podłamana bo wydawało mi się, że nic nie schudłam a tu taka miła niespodzianka i mam dalszą motywację.
super

u mnie tez na wadze -3kg

Cytat:
Napisane przez AgatkaL Pokaż wiadomość
U mnie nerwy osiągają szczyt przed jutrzejsza wizytą w szpitalu...jeszcze wczoraj koleżanka mnie nastraszyła, że jej znajoma poszła na operację kolana i już nie wróciła, bo nie wybudziła się z narkozy...ja chyba oszaleję !!!
kolezance nalezy sie po dupie za to
nic sie nie martw bedzie dobrze

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość


Wczoraj spotkałam sie na obiedzie z przyjaciółmi, a że przyjaciółka miała urodziny to zjedliśmy w macu... bardzo wykwitnie! A później poszliśmy do kina na "Och Karol" i film całkiem całkiem, ale ja osobiście tak szczerze śmiałam się w 3 momentach. Ale lekko i przyjemnie na pewno było.

W ogóle Marta mnie zaskoczyła, bo zaprosiła nas do cinema city do vipa. Więc przed wejśćiem na sale jeszcze wypiliśmy piwko, winko, zjedliśmy jakąś sałateczkę i objedliśmy się popcornem i nachosami.

Generalnie raz na jakiś czas fajnie sobie pozwolić na coś takiego.


Dobra, idę się odrobić w papierach, bo mam DUUUŻŻŻEEE zaległości
fajnie ze wieczor minal Ci przyjemnie

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość

U mnie w klatce gdzie mieszkałam wczoraj powiesił sie chłopak ok 36 lat. dziewczyna znalazła go rano w łazience. Masakra jakaś, mieli kasę, widać ze szczęsliwi byli. Kiedyś chłopak bardzo szalał, wręcz powiem że rozrabiał bardzo, brał narkotyki itp, ale od kiedy poznał dziewczynę ok 5 lat temu to sie ustatkował, niedawno remont skończyli. Wszyscy w klatce usłyszeli rano krzyki, moja mam też nie wiedziała co sie stało, a to tak dziewczyna krzyczała jak go znalazła. Masakra... nie wiem co ludzi pcha do samobójstwa
straszne ...
nigdy nie zrozumiem takich ludzi

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
Właśnie dzwonił mój mąż, że jutro ma rozmowę kwalifikacyjną. Chce zmienić pracę, od kilku dni rozsyła cv i dzisiaj z jednej firmy zadzwonili. To jeszcze nic pewnego, ale zobaczymy
trzymam kciuki za rozmowe meza

Cytat:
Napisane przez Katunia:) Pokaż wiadomość
Jaka ja dzis mialam noc - maskra!
Juz pomijajac fakt ze Tomus znow dal popalic, ale jedno bitwe z nim wygralam smokiem. Ale to nie tylko to... w pon powinnam dostac @, a zawsze miala prawie jak w zegarku a tu nic..co prawda brzuch jakos smiesznie mnie pobolewal ale nie tak jak zawsze. I uwierzcie mi jakie mialam w nocy schizy czy czasem w ciazy nie jestem...w sumie nie ma takiej opcji, no raz bylo tak nie do konca bezpiecznie ale jednak nic wtedy nie "polecialo" (ale ja zawsze mialam schizy po takich numerach a maz byl pewny siebie i spokojny). Zaqczelam sie bac co by bylo gdyby jednak i poczulam ze jakby co to chyba bym sie poplakala i w cale nie cieszyla-mysle za mamuski mnie zrozumieja na pewno. Juz mialam wizje, malutkie dziecko i tu kolejna ciaza gryyy oj nie nie nie w nerwach nie umialam spac i juz szukalam miejsca na drugie lozeczko w pokoju i zachcialo mi sie ryczec bo przeciez nie ma teraz miejsca na drugie lozeczko-jezuuu od zmyslow odchodzilam
Bole brzucha jednak byly tymi oczeliwanymi a te wachania nastroju to chyba hormony bo nad ranem dostalam@ i od razu spokojnie zasnelam!

aaa zaczelam swoja przygode z FB tak juz bardziej sie wdrazam o co chodzi. Juz niektore z was znalazlam-chetnie poznam wiecej
kurcze to sie nastresowalas biedna
dobrze ze sie @ pojawil

oo to ja czekam na zaproszenie w takim razie

Cytat:
Napisane przez klion78 Pokaż wiadomość
To co napisałaś pięknie brzmi. Ale ... dla mnie to naprawdę odwaga. Mnie kiedyś jej na szczęście zabrakło.
na szczescie ...

---------- Dopisano o 00:59 ---------- Poprzedni post napisano o 00:47 ----------

Cytat:
Napisane przez idzia111 Pokaż wiadomość
Daltego trzeba cieszyć się każdym dniem, każdą drobnostką. Nawet jak mężulek zdenerwuje


Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
dziewczyny siedzę i płaczę...
dzwonił właśnie tż że zginęło mu 110zł z portfela...oczywiście w pracy ktoś mu wyjął. Szlag by trafił tego złodzieja...tż podejrzewa kto bo nie było gościa 3 miesiące i nic nikomu nie zginęło, wrócił i znowu się zaczęło. Super...pozbawił nas kasy na wizytę u gina.
wspolczuje
tez bym sie wkurzyla na maxa

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
A ja mam dobrą i złą wiadomośc. Mąz dostał pracę dodatkową tą na umowę zlecenie, ale jutro ma szkolenie i musi jechac do Białegostoku. Tam prześpi się u teścia siostry bo szkolenie trwa 2 dni i będzie gdzieś w piątek po 22. Buuuuuu ja nie umiem spać bez niego, zresztą nie pamiętam kiedy spałam bez niego. Jutro koleżanka do mnie wpadnie z pracy bo samej mi się nie chce być.
super wiesci
2 dni szybka mina


ok nadrobilam
zaraz wrzuce fotki sukienki i butow
__________________
Dominik 12.06.2012

Olivia 2.07.2014
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-03, 06:51   #1050
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Żony, matki, wizażanki - wirtualne Koleżanki, czyli pogaduchy PM 2009 cz. XXV

Cytat:
Napisane przez bzyczka1 Pokaż wiadomość
Marta no właśnie, nie chodzi nam głównie o to że zginęła konkretna kwota bo ukradł 110 w papierku i do tego drobne wytrzepał z kieszonki więc jak widać żadna kwota mu nie jest za mała żeby ją sobie przywłaszczyć, tylko sam fakt kradzieży.
całkowicie was rozumiem... ehss..

Cytat:
Napisane przez SAMBAdiJANEIRO Pokaż wiadomość
ja bylam u Was rano i mężowi pomogłam zjeść nie ma to jak zacząć dzień od czegoś słodkiego a płyta suuuuper
jaaaa to ty...
trzymam kciuki za egzamin...


cześć wam mąż przytargał wczoraj film - daleko od okna na podstawie opowieści Hanny Krall, z cudowną muzyką Lorenza (aczkolwiek nie tak piękną jak w moim ukochanym Bandycie) no i straszy był ten film - było sobie małżeństwo które nie mogło mieć dzieci, no i on przyprowadził do domu żydówkę żeby ją ukryć (świetna rola Dominiki Ostałowskiej) różne zbiegi okoliczności - załamania żony złości i w ogóle doprowadziły do tego że ta żydówka Regina zaszła w ciąże z tym Jankiem, no i jego żona udawała że jest w ciąży żeby nie było zdziwienia skąd u nich w domu dziecko... jak dziecie się urodziło to coś się jej w głowie poprzewracało zabrała jej go.. nie napisze nic więcej bo może ktoś chce zobaczyć ale.. tragedia jakby nie było dwóch kobiet w obliczu holokaustu.. straszny ten film...



a tak w ogóle to mój tata ma dziś urodziny.. więc z tego co pamiętam Julia też - Juleczko rozwijaj się dobrze mniej w życiu same radosne chwile i wiele wiele szczęścia - dużo dużo buziaków
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach

Edytowane przez martucha84
Czas edycji: 2011-02-03 o 07:16
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.