Rozstanie z facetem - część 15 :( - Strona 99 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-02-12, 00:13   #2941
marchewa0007
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 224
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Największy idiotyzm, jaki można poświęcić w związku, to zatracić się tak w rozpieszczaniu partnera, że aż zapomnieć o sobie.
Wiesz Elve ja to mam nadzieję, że sobie to zapamietam już na zawsze. Jedyne co mam na swoje usprawiedliwienie to, to ,że to był taki pierwszy związek i może nie za bardzo wiedziałam, nie za bardzo zadbałam o siebie w tym wszystkim. Oby to mnie na przyszłość czegoś nauczyło. Boję się, popełnić znów ten błąd. Mam nadzieję, że kiedy sobie przypomnę to co było teraz, to mi się odechce i w następnym związku zostawię sobie duuuużo miejsca na siebie i swoje sprawy.
marchewa0007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:13   #2942
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez marchewa0007 Pokaż wiadomość
Kiedyś też bym może skoczyła, ale teraz niech sam sobie skacze!
ja to bym chciała, żeby eks tak skoczył sobie np. do Stanów Zjednoczonych, albo innej Afryki. Tutaj zaburza moją przestrzeń. Nas dwoje w jednym mieście to już tłok...
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:16   #2943
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Jedno spotkanie z eksem i wariuje, a co dopiero widzieć się z nim na co dzień i to w szkole.
Gdybyś widziała eksa codziennie, to by Ci spowszedniał po jakimś czasie. No, chyba że byś po cichu miała nadzieję że padnie Ci do stóp, a Ty ewentualnie łaskawie wyrazisz na powrót zgodę, jak to po cichutku marzy nasza Lily.

Spotykanie eksa raz na ruski rok to zupełnie inna dawka emocji...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:16   #2944
marchewa0007
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 224
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
ja to bym chciała, żeby eks tak skoczył sobie np. do Stanów Zjednoczonych, albo innej Afryki. Tutaj zaburza moją przestrzeń. Nas dwoje w jednym mieście to już tłok...
U mnie akurat nie ma tego problemu Ja jestem z podlasia on z zach. pomorskiego. Nawiasem mówiąc to niezła odległóść, co? Chyba nikt mnie tu nie przebił jeszcze
marchewa0007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:19   #2945
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez Ofelia 20 Pokaż wiadomość
Chodzi o to, że ktoś Ci coś tam powiedział, a Ty sie zaczynasz niepotrzebnie nakręcać.
Akurat w tym przypadku bardzo dobrze, że ona się nakręca

---------- Dopisano o 00:19 ---------- Poprzedni post napisano o 00:17 ----------

Cytat:
Napisane przez marchewa0007 Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że kiedy sobie przypomnę to co było teraz, to mi się odechce i w następnym związku zostawię sobie duuuużo miejsca na siebie i swoje sprawy.
Nasze doświadczenia są po to, żeby wyciągać z nich wnioski. Każdy był kiedyś naiwne toto, niewinne
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:20   #2946
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Czy na fb ktoś widzi, że go podglądam ?
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:22   #2947
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
Czy na fb ktoś widzi, że go podglądam ?
Podobno jest aplikacja, która to umożliwia, ale nie wiem, nie sprawdzałam, mam w głębokim poważaniu to, kto mnie podgląda, a po kontach osób, które by były niezadowolone z "odwiedzin" nie łażę.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:32   #2948
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Gdybyś widziała eksa codziennie, to by Ci spowszedniał po jakimś czasie. No, chyba że byś po cichu miała nadzieję że padnie Ci do stóp, a Ty ewentualnie łaskawie wyrazisz na powrót zgodę, jak to po cichutku marzy nasza Lily.

Spotykanie eksa raz na ruski rok to zupełnie inna dawka emocji...
Ale nie wiem dlaczego tak jest... same widziałyście, praktycznie po tygodniu miałam wszystko poukładane w głowie, nie chciałam do niego wracać, chciałam spokoju, być sama, jedna rozmowa z eksem i już nerwy, bo znowu sie wykreca od oddania rzeczy, a spotkaniu to już w ogóle.
Jesli którejś jeszcze przyjdzie do głowy jechać do eksa, po jakąś duperele nie wiem jak ważną, to bede pierwsza która wybije jej to z głowy. Obiecuje. Jak coś to niech wysyle pocztą, albo odbierze to ktoś inny. Żadnych spotkan, bo to sie źle skończy, żeby nie wiem jak czlowiek byl silny.

---------- Dopisano o 00:32 ---------- Poprzedni post napisano o 00:28 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Podobno jest aplikacja, która to umożliwia, ale nie wiem, nie sprawdzałam, mam w głębokim poważaniu to, kto mnie podgląda, a po kontach osób, które by były niezadowolone z "odwiedzin" nie łażę.
Z tego co wiem ta aplikacja to pic na wode, ktoś sobie jaja robił. Fb nie dysponuje czymś takim.

Edytowane przez siaaaa
Czas edycji: 2011-02-12 o 00:30
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:32   #2949
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Ale nie wiem dlaczego tak jest... same widziałyście, praktycznie po tygodniu miałam wszystko poukładane w głowie, nie chciałam do niego wracać, chciałam spokoju, być sama, jedna rozmowa z eksem i już nerwy, bo znowu sie wykreca od oddania rzeczy, a spotkaniu to już w ogóle.
Jesli którejś jeszcze przyjdzie do głowy jechać do eksa, po jakąś duperele nie wiem jak ważną, to bede pierwsza która wybije jej to z głowy. Obiecuje. Jak coś to niech wysyle pocztą, albo odbierze to ktoś inny. Żadnych spotkan, bo to sie źle skończy, żeby nie wiem jak czlowiek byl silny.

To aj będę pierwsza. Mam u niego 2 duże torby z rzeczami ...
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:35   #2950
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

siaaaa - po tym jak na widok takiego samochodu, jakim jeździ eks, objechałam 3 razy rondo, bo z emocji zapomniałam po co i gdzie miałam jechać, ograniczyliśmy kontakt do informowania się "dzisiaj o tej i o tej nie pojawiaj się tu i tu".
A też podeszłam do rozstania spokojnie...

Dopóki go widywałam regularnie, to było ok, spokojnie, zero stresu. A takie spotkania raz na jakiś czas mogą człowieka wykończyć. A niezapowiedziane wpadnięcie na siebie...zawał.

I nie, nie kocham już go. Tak po prostu jest, kawał życia z nim spędziłam, to wzbudza emocje...

---------- Dopisano o 00:34 ---------- Poprzedni post napisano o 00:33 ----------

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
To aj będę pierwsza. Mam u niego 2 duże torby z rzeczami ...
Niech je odbierze ktoś znajomy. Albo niech podrzuci je jak Ciebie nie będzie w domu. Cokolwiek, ale nie spotkanie...

---------- Dopisano o 00:35 ---------- Poprzedni post napisano o 00:34 ----------

Spadam do mojej parodii psa, która chrapie pod moją kołdrą
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:38   #2951
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
siaaaa - po tym jak na widok takiego samochodu, jakim jeździ eks, objechałam 3 razy rondo, bo z emocji zapomniałam po co i gdzie miałam jechać, ograniczyliśmy kontakt do informowania się "dzisiaj o tej i o tej nie pojawiaj się tu i tu".
A też podeszłam do rozstania spokojnie...

Dopóki go widywałam regularnie, to było ok, spokojnie, zero stresu. A takie spotkania raz na jakiś czas mogą człowieka wykończyć. A niezapowiedziane wpadnięcie na siebie...zawał.

I nie, nie kocham już go. Tak po prostu jest, kawał życia z nim spędziłam, to wzbudza emocje...

---------- Dopisano o 00:34 ---------- Poprzedni post napisano o 00:33 ----------



Niech je odbierze ktoś znajomy. Albo niech podrzuci je jak Ciebie nie będzie w domu. Cokolwiek, ale nie spotkanie...

---------- Dopisano o 00:35 ---------- Poprzedni post napisano o 00:34 ----------

Spadam do mojej parodii psa, która chrapie pod moją kołdrą

To po co on mi pisze, że jestem lepsza od niej i robi to bo mnie nie ma ? abym sobie samoocenę podniosła ? Nie rozumiem tego człowieka. Chodzi i się gzi a mi gada jakieś bzdety, farmazony nie wiem po jaką cholerę
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:41   #2952
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Hej dziewczyny,

Wizaż podczytywałam od dawna, miałam kiedyś nawet konto, ale nie udzialałam się za bardzo. No i niestety przyszedł dzień, w którym muszę zacząć, i to w tym temacie... inaczej prawdopodobnie uduszę się z żalu .

Moja historia to prawdziwe poplątanie. Byliśmy ze sobą 6,5 roku. Od września zaczęło się psuć. On był cały czas niezadowolony. Bez pracy, z niespełnionymi artystycznymi ambicjami, zdołowany końcem studiów. Zawsze miał osobowość depresyjną, z tym że ja jestem tego zupełną odwrotnością, więc od zawsze starałam się go wyciągać z takiego stanu. Niestety, pod koniec zeszłego roku przyplątały mi się wypadki samochodowe, kontuzje i choroby. Nie miałam siły nawet na rozwiązywanie swoich problemów, chciałam od niego wsparcia. Rozwiązanie jego problemów było wg mnie proste - wziąć się za siebie (ja zawsze tak robię, i jakoś pomaga). Na mnie jego depresja też zaczęła wpływać niszcząco, zaczęłam rozważać, czy nie lepiej byłoby się rozstać. Był grudzień. W styczniu zaczęłam z nim o tym rozmawiać, chciałam chociaż separacji na jakiś czas. On był temu przeciwny, nie chciał takiego rozwiązania.

Ostatecznie pod koniec stycznia wyszłam na imprezę. No i to był koniec. Zostawił mnie. Pewnie wina leży też po mojej stronie, bo na imprezie był kolega, z którym miałam od zawsze zakaz spotykania się (od początku studiów "coś" tam pomiędzy się nami działo, oczywiście bez żadnych konkretów poza jedną wpadką, po prostu był to taki kolega, jakiego żaden facet nie chciałby dla swojej dziewczyny ). Tutaj nasza historia teoretycznie się kończy. Tzn. zostaliśmy przyjaciółmi, bo zawsze się przyjaźniliśmy - to on jest dla mnie najważniejszy i najbliższy. Nie mogę w ogóle słuchać prawie żadnej muzyki, oglądać zdjęć, nie mogę nic robić - byliśmy sobie tak bliscy, że mogliśmy ze sobą zrobić wszystko. Teraz wszystko przypomina mi o nim.

Początkowo znosiłam to rozstanie w miarę dobrze, myślałam nawet, że może tak będzie lepiej. Teraz zrobiło się nieznośnie. Nie mogę wyobrazić sobie życia bez niego, nie wiem jak dać sobie radę. Rozmawialiśmy o tym, on nie widzi na daną chwilę opcji, żebyśmy do siebie wrócili. A ja... nie umiem znaleźć sobie miejsca, w ogóle nie wiem, co ze sobą zrobić. Najgorsze, że czeka mnie jeszcze egzamin... i w ogóle dalsze życie .
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:41   #2953
marchewa0007
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 224
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Dobranoc
marchewa0007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:44   #2954
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez marchewa0007 Pokaż wiadomość
U mnie akurat nie ma tego problemu Ja jestem z podlasia on z zach. pomorskiego. Nawiasem mówiąc to niezła odległóść, co? Chyba nikt mnie tu nie przebił jeszcze
A co powiesz na odległość równą 1826 km ?
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:45   #2955
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Connff
dlaczego on nie widzi opcji ? Przez to, że wyszłaś na imprezę i był tam ten kolega ??

tak poza tym przykro mi



głupiaaaa słucham smętów Beyonce. Niech ktoś mnie walnie

Edytowane przez howdoi
Czas edycji: 2011-02-12 o 00:46
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:50   #2956
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

To jedno. Twierdzi, że zawiodłam jego zaufanie. Po ostatniej, dość pechowej imprezie z rzeczonym kolegą nie widywałam się z nim tak naprawdę przez półtora roku, rezygnując tym samym z wychodzenia na imprezy i wyjeżdżania z dużą grupą swoich znajomych. Dla satysfakcji byłego (strasznie pisze się to słowo...). Zresztą - moja wina, trzeba było jakoś to odrobić. Było to dla mnie zresztą wielkie wyrzeczenie, bo imprezy uwielbiam...

On twierdzi, że poza jego nadszarpniętym zaufaniem jest jeszcze to, że on widzi, że byłam z nim nieszczęśliwa itp. Fakt, nie byłam w ostatnich miesiącach, ale to chyba moja sprawa... Że nie traktuje mnie tak, jak powinien i jak ja na to zasługuje (też zresztą prawda). Tylko co z tego? Wszystko wydaje się być bez sensu, a najgorzej, że myślałam że z upływem czasu będę czuła się lepiej .
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 00:56   #2957
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
To jedno. Twierdzi, że zawiodłam jego zaufanie. Po ostatniej, dość pechowej imprezie z rzeczonym kolegą nie widywałam się z nim tak naprawdę przez półtora roku, rezygnując tym samym z wychodzenia na imprezy i wyjeżdżania z dużą grupą swoich znajomych. Dla satysfakcji byłego (strasznie pisze się to słowo...). Zresztą - moja wina, trzeba było jakoś to odrobić. Było to dla mnie zresztą wielkie wyrzeczenie, bo imprezy uwielbiam...

On twierdzi, że poza jego nadszarpniętym zaufaniem jest jeszcze to, że on widzi, że byłam z nim nieszczęśliwa itp. Fakt, nie byłam w ostatnich miesiącach, ale to chyba moja sprawa... Że nie traktuje mnie tak, jak powinien i jak ja na to zasługuje (też zresztą prawda). Tylko co z tego? Wszystko wydaje się być bez sensu, a najgorzej, że myślałam że z upływem czasu będę czuła się lepiej .

Yhhh co do imprez również zrezygnowałam aby mu nie było przykro i tak jak Ty uwielbiałam
Mój były zawsze mówił, że boi się gdy się pokłócimy, pójdę na imprezę , poznam kogoś kto mi się spodoba i go zostawię. On to właśnie zrobił
Myślał nad naszym związkiem będąc w klubie i rozmawiając z inną...
teraz się z nią spotyka

Wiem, że Ci jest ciężko. Chyba każdej z nas było, jest, będzie...
Ale nie możesz się załamywać ( ehhh i kto to mówi, sama gdy nadchodzi wieczór myślę, nie śpię do 5ej rano aż się wrzodów żołądka nabawię z nerwów, udaję że jest wszystko ok, że sobie radzę , staram się aby tak było )

No i ten staż...
Może on ma po prostu również zranioną dumę i to go tak boli ?
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:00   #2958
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
To po co on mi pisze, że jestem lepsza od niej i robi to bo mnie nie ma ? abym sobie samoocenę podniosła ? Nie rozumiem tego człowieka. Chodzi i się gzi a mi gada jakieś bzdety, farmazony nie wiem po jaką cholerę
On chce Cie sprowokować. Tym bardziej nie powinnaś się z nim widzieć. Emocje wezmą góre, jeszcze powiesz mu, że chcesz do niego wrócić, albo coś w tym stylu, jemu sie nagle odmieni, że jednak tamta jest lepsza i tylko sie poniżysz.

Wyślij kogos po te rzeczy, albo chociaż pojedź z kimś (że niby te dwie torby są takie ciężkie). Teraz pewnie czujesz się silna, ale mogę Ci zagwarantowac, że jak się z nim spotkasz nie będziesz takim kozakiem. Twój eks to straszny palant (pamiętam waszą rozmowe na gg), łatwo może doprowadzić do szału.

---------- Dopisano o 01:00 ---------- Poprzedni post napisano o 00:58 ----------

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
głupiaaaa słucham smętów Beyonce. Niech ktoś mnie walnie
pomidorem?
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:01   #2959
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

No to ładnie Cię Twój urządził . Mój jest typem totalnie nieimprezowym, od samego początku był z tym problem. Jak już ze mną gdzieś poszedł, to z wielkiej łaski, a lubił tylko imprezy z gronem najbliższych przyjaciół. Może powinnam napisać, że "był" nieimprezowy, bo od czasu naszego rozstania codziennie wychodzi i pije. Hmm.. pije to za słabe słowo, on bez przerwy jest pijany w gruncie rzeczy :/.

Staram się nie załamywać, ale wieczory spędzane w domu są tragiczne. Chociaż w gruncie rzeczy wczoraj byłam na imprezie ze znajomymi i bawiłam się świetnie. Co z tego, jak po powrocie o trzeciej złapał mnie mega dół...
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:06   #2960
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
On chce Cie sprowokować. Tym bardziej nie powinnaś się z nim widzieć. Emocje wezmą góre, jeszcze powiesz mu, że chcesz do niego wrócić, albo coś w tym stylu, jemu sie nagle odmieni, że jednak tamta jest lepsza i tylko sie poniżysz.

Wyślij kogos po te rzeczy, albo chociaż pojedź z kimś (że niby te dwie torby są takie ciężkie). Teraz pewnie czujesz się silna, ale mogę Ci zagwarantowac, że jak się z nim spotkasz nie będziesz takim kozakiem. Twój eks to straszny palant (pamiętam waszą rozmowe na gg), łatwo może doprowadzić do szału.

---------- Dopisano o 01:00 ---------- Poprzedni post napisano o 00:58 ----------


pomidorem?

nie nie

Fakt, torby są ciężkie, w jednej są same książki. Ciuchy i kosmetyki wzięłam za 1 razem

może pójdę ze snowboardzistą jak będę u niego na połowinkach ? czy to zły pomysł ?


Wiesz, tylko mnie dalej nurtuje dlaczego On mi to wszystko pisze... jak nie chce być ze mną i chodzi na imprezy i się gzi ... Nie rozumiem tego :P

---------- Dopisano o 01:06 ---------- Poprzedni post napisano o 01:02 ----------

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
No to ładnie Cię Twój urządził . Mój jest typem totalnie nieimprezowym, od samego początku był z tym problem. Jak już ze mną gdzieś poszedł, to z wielkiej łaski, a lubił tylko imprezy z gronem najbliższych przyjaciół. Może powinnam napisać, że "był" nieimprezowy, bo od czasu naszego rozstania codziennie wychodzi i pije. Hmm.. pije to za słabe słowo, on bez przerwy jest pijany w gruncie rzeczy :/.

Staram się nie załamywać, ale wieczory spędzane w domu są tragiczne. Chociaż w gruncie rzeczy wczoraj byłam na imprezie ze znajomymi i bawiłam się świetnie. Co z tego, jak po powrocie o trzeciej złapał mnie mega dół...

Mój eks to samo. Ale ma do tego prawo. Jest wolny i robi co chce ;/

Tego również się boję gdy pojadę gdzieś jutro czy za tydzień... Zawsze razem wychodziliśmy i się świetnie bawiliśmy a teraz nie wiem czy będę potrafiła bawić się bez niego. I ten powrót do domu gdy go nie będzie... wrrrr
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:08   #2961
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
może pójdę ze snowboardzistą jak będę u niego na połowinkach ? czy to zły pomysł ?


Wiesz, tylko mnie dalej nurtuje dlaczego On mi to wszystko pisze... jak nie chce być ze mną i chodzi na imprezy i się gzi ... Nie rozumiem tego :P
Wg mnie to zły pomysł. Ja radzę neutralne podejście, weź np. koleżanke.

Już zapomniałaś, że on po prostu jest głupi?
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:11   #2962
martuska2o
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

A do mnie ostatnio napisała siostra byłego i pytała czy go nie widziałam jakoś ostatnio. Coś mi tu śmierdziało od razu domyśliłam się, że pewnie jego pani o to pytała..
No i nie myliłam się siostra wytłumaczyła mi, że sama chciała wiedzieć z ciekawości, i że faktem jest, iż pani dzwoniła do niej i pytała o niego (tak więc zapewne o mnie też). Ją to tym bardziej zdziwiło, gdyż jak mi napisała nie ma z nią w ogóle kontaktu więc tylko słuchała i miała ubaw i nie ma zamiaru się wtrącać, bo są dorośli...
No no, czyżby idylla została zakłócona? i raptem pani się mojej osoby przestraszyła? HA HA. A niech się boi
martuska2o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:12   #2963
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Wg mnie to zły pomysł. Ja radzę neutralne podejście, weź np. koleżanke.

Już zapomniałaś, że on po prostu jest głupi?

Nie mam we Wrocławiu koleżanek, tylko samych kolegów ;/


Myślałam,że jest inny. Uważałam go za rozsądnego człowieka aaaa tu bach bach
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:14   #2964
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
Nie mam we Wrocławiu koleżanek, tylko samych kolegów ;/


Myślałam,że jest inny. Uważałam go za rozsądnego człowieka aaaa tu bach bach
hłehłehłehłe, ja swojego czasu też tak swojego postrzegałam i....hłehłe surprise
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:14   #2965
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
siaaaa - po tym jak na widok takiego samochodu, jakim jeździ eks, objechałam 3 razy rondo, bo z emocji zapomniałam po co i gdzie miałam jechać, ograniczyliśmy kontakt do informowania się "dzisiaj o tej i o tej nie pojawiaj się tu i tu".
A też podeszłam do rozstania spokojnie...

Dopóki go widywałam regularnie, to było ok, spokojnie, zero stresu. A takie spotkania raz na jakiś czas mogą człowieka wykończyć. A niezapowiedziane wpadnięcie na siebie...zawał.

I nie, nie kocham już go. Tak po prostu jest, kawał życia z nim spędziłam, to wzbudza emocje...
Wiesz... ja niby byłam z eksem tylko dwa lata, ale moje uzależnienie od niego wzięło górę. Nie wiem co czuje palacz, albo narkoman na głodzie, ale to na prawdę boli. Na szczęście da się z tym żyć, potrzeba tylko czasu i nie można się zalamywac, nawet jak sie zrobi glupote.
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:16   #2966
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
Nie mam we Wrocławiu koleżanek, tylko samych kolegów ;/
Wygląda na to, że od teraz możesz mieć co najmniej jedną koleżankę .

Mój też wychodzi z dziewczynami. Nawet spał u jednej z koleżanek po imprezie. Spytałam, czy ma wobec niej jakieś plany i czy na spaniu się skończyło, ale stwierdził, że spał w innym pokoju i "on nie jest z takich" (aluzja do wiadomego kolegi...).
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:16   #2967
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez martuska2o Pokaż wiadomość
A do mnie ostatnio napisała siostra byłego i pytała czy go nie widziałam jakoś ostatnio. Coś mi tu śmierdziało od razu domyśliłam się, że pewnie jego pani o to pytała..
No i nie myliłam się siostra wytłumaczyła mi, że sama chciała wiedzieć z ciekawości, i że faktem jest, iż pani dzwoniła do niej i pytała o niego (tak więc zapewne o mnie też). Ją to tym bardziej zdziwiło, gdyż jak mi napisała nie ma z nią w ogóle kontaktu więc tylko słuchała i miała ubaw i nie ma zamiaru się wtrącać, bo są dorośli...
No no, czyżby idylla została zakłócona? i raptem pani się mojej osoby przestraszyła? HA HA. A niech się boi

Mój poprzedni eks* stara się odnowić kontakt po dwóch latach) napisał mi,że gdy jego dziewczyna słyszy moje imię od razu ma awanturę...
To napisałam,że nie chce aby miał problemy przeze mnie. Odparł, że nie będzie miał... Nie wiem dlaczego chce odnowić kontak gdy się pytam nie udziela odpowiedzi...
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:17   #2968
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość
Nie mam we Wrocławiu koleżanek, tylko samych kolegów ;/


Myślałam,że jest inny. Uważałam go za rozsądnego człowieka aaaa tu bach bach
Nie chce nic mówić, ale jeden mój kolega z gim (troszke nerwowy kiedys byl) studiuje we wroclawiu. Ma imie na B(art...). Lepiej żebys na niego nie trafila, choc widzialam sie z nim jakies dwa lata temu i nawet dalo sie porozmawiac i zrobilismy sobie zdjecie przytulaśne;p
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:17   #2969
Fubizka
Zakorzenienie
 
Avatar Fubizka
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Ale nie wiem dlaczego tak jest... same widziałyście, praktycznie po tygodniu miałam wszystko poukładane w głowie, nie chciałam do niego wracać, chciałam spokoju, być sama, jedna rozmowa z eksem i już nerwy, bo znowu sie wykreca od oddania rzeczy, a spotkaniu to już w ogóle.
Mnie roz.pieprzył jeden sms. Podejrzewam, że gdyby nie ten sms, to i tak w końcu nadszedłby kryzys, ale autentycznie bardzo krótko po rozstaniu miałam taki czas, że wstałam wywaliłam wszystko, nawyzywałam go ile wlazło, sama rozumiałam, że lepiej się stało, że się rozstaliśmy i poczułam wielką ulgę. Po jednym smsie wszystko runęło. A co dopiero po spotkaniu?

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
siaaaa - po tym jak na widok takiego samochodu, jakim jeździ eks, objechałam 3 razy rondo, bo z emocji zapomniałam po co i gdzie miałam jechać, ograniczyliśmy kontakt do informowania się "dzisiaj o tej i o tej nie pojawiaj się tu i tu".
A też podeszłam do rozstania spokojnie...
Hehehe, miałam podobnie, jechałam samochodem i zobaczyłam auto, myśląc, że to on i rzuciłam się w pościg Ale zupełnie nie wiem po co, bo nie miałam zamiaru ani go zatrzymywać, ani śledzić ani nic. Po prostu dostałam szajby i ogarnęłam się dopiero jak zobaczyłam, że to nie on. I wtedy wtf

Cytat:
Dopóki go widywałam regularnie, to było ok, spokojnie, zero stresu. A takie spotkania raz na jakiś czas mogą człowieka wykończyć. A niezapowiedziane wpadnięcie na siebie...zawał.
Mój były nawet kilka lat po rozstaniu jak wpadł na mnie przypadkiem np na uczelni (studiujemy na jednej uczelni, ale jest gigantyczna, więc nie jest wcale tak łatwo na siebie wpaść), to dostawał jakichś plam na twarzy a i mi robiło się jakoś piekąco w mostku, chociaż dawno już nie kochałam.

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Ostatecznie pod koniec stycznia wyszłam na imprezę. No i to był koniec. Zostawił mnie. Pewnie wina leży też po mojej stronie, bo na imprezie był kolega, z którym miałam od zawsze zakaz spotykania się (od początku studiów "coś" tam pomiędzy się nami działo, oczywiście bez żadnych konkretów poza jedną wpadką, po prostu był to taki kolega, jakiego żaden facet nie chciałby dla swojej dziewczyny ). Tutaj nasza historia teoretycznie się kończy. Tzn. zostaliśmy przyjaciółmi, bo zawsze się przyjaźniliśmy - to on jest dla mnie najważniejszy i najbliższy. Nie mogę w ogóle słuchać prawie żadnej muzyki, oglądać zdjęć, nie mogę nic robić - byliśmy sobie tak bliscy, że mogliśmy ze sobą zrobić wszystko. Teraz wszystko przypomina mi o nim.

Początkowo znosiłam to rozstanie w miarę dobrze, myślałam nawet, że może tak będzie lepiej. Teraz zrobiło się nieznośnie. Nie mogę wyobrazić sobie życia bez niego, nie wiem jak dać sobie radę. Rozmawialiśmy o tym, on nie widzi na daną chwilę opcji, żebyśmy do siebie wrócili. A ja... nie umiem znaleźć sobie miejsca, w ogóle nie wiem, co ze sobą zrobić. Najgorsze, że czeka mnie jeszcze egzamin... i w ogóle dalsze życie .
Nie dobraliście się po prostu i jedynym powodem, dla którego ten związek przetrwał tyle lat było to, że raz jedno, raz drugie rezygnowało z samego siebie, żeby to utrzymać przy życiu. To największy błąd, bo tak nie da się osiągnąć szczęścia.



Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
To jedno. Twierdzi, że zawiodłam jego zaufanie. Po ostatniej, dość pechowej imprezie z rzeczonym kolegą nie widywałam się z nim tak naprawdę przez półtora roku, rezygnując tym samym z wychodzenia na imprezy i wyjeżdżania z dużą grupą swoich znajomych. Dla satysfakcji byłego (strasznie pisze się to słowo...). Zresztą - moja wina, trzeba było jakoś to odrobić. Było to dla mnie zresztą wielkie wyrzeczenie, bo imprezy uwielbiam...

On twierdzi, że poza jego nadszarpniętym zaufaniem jest jeszcze to, że on widzi, że byłam z nim nieszczęśliwa itp. Fakt, nie byłam w ostatnich miesiącach, ale to chyba moja sprawa... Że nie traktuje mnie tak, jak powinien i jak ja na to zasługuje (też zresztą prawda). Tylko co z tego? Wszystko wydaje się być bez sensu, a najgorzej, że myślałam że z upływem czasu będę czuła się lepiej .
I pewnie ma rację z tym co widzi. Długo można siebie oszukiwać, że wszystko ok, ale z czasem w końcu to wychodzi na jaw.

A z kolegą to było poważne przewinienie z Twojej strony? Bo jeśli go zdradziłaś, a on z Tobą został pod warunkiem, że nie będziesz chodzić na imprezy, to czy to nie jest tak, że został z Tobą, żeby Cię ukarać?
Fubizka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-12, 01:19   #2970
howdoi
Zadomowienie
 
Avatar howdoi
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Wygląda na to, że od teraz możesz mieć co najmniej jedną koleżankę .

Mój też wychodzi z dziewczynami. Nawet spał u jednej z koleżanek po imprezie. Spytałam, czy ma wobec niej jakieś plany i czy na spaniu się skończyło, ale stwierdził, że spał w innym pokoju i "on nie jest z takich" (aluzja do wiadomego kolegi...).

Ja też byłego wypytywałam , ale niepotrzebnie . Tylko mnie to bolało... głupia jestem czasami jeśli chodzi o jego osobę...

Jesteś z Wrocławia ?
howdoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.