|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2521 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Ale dlaczego z gory zakladasz? Teraz tak mowisz, bo nawet nikogo nie poznalas. Tkwisz w toksycznym zwiazku, ktory Cie wyniszcza i co Ci z tego? Serio chcesz zeby tak wygladalo Twoje zycie? Przeciez masz je jedno. Po co je marnujesz na faceta ktory ma Cie gdzie?
|
|
|
|
|
#2522 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 195
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Cytat:
Tutaj może być tylko gorzej, bo on nie ma do Ciebie za grosz szacunku. Przecież tutaj nie ma na czym czegokolwiek budować. Zastanów się, jak bardzo musi Ciebie zdeptać, abyś wreszcie przejrzała na oczy. Masz tylko 21 lat i całe życie przed sobą. Odważ się być w końcu szczęśliwą. |
|
|
|
|
|
#2523 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
r
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-14 o 17:22 Powód: r |
|
|
|
|
#2524 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 429
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
jak bedziesz chciała to bedziesz umiała
__________________
"Wiem,że jak każda kobieta,mam więcej siły niż na to wygląda"
/Evita |
|
|
|
|
#2525 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
r
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-14 o 17:22 Powód: r |
|
|
|
|
#2526 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Na poczatek pokochaj siebie. Tez tak myslałam, a po zakinczeniu 10 letniego zwiazku, po 2-3 tygoniach zwuazalam sie z nowym mezczyzna i niegdy nie bylam taka szczesliwa.
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
|
|
|
|
#2527 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
e
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-14 o 17:22 Powód: e |
|
|
|
|
#2528 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 429
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
jak wyżej...
a pzoa tym daj czasowi czas
__________________
"Wiem,że jak każda kobieta,mam więcej siły niż na to wygląda"
/Evita |
|
|
|
|
#2529 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
dolce ja mam wrażenie, że wpadają tu dziewczyny, pożalą się, posłuchają rad, posiedzą chwilę, a potem i tak wracają do siebie, swojego życie, dawnych przyzwyczajeń i powilają błędy, bo miś się zmieni
![]() Lubię to zdanie: daj czasowi czas
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
|
|
|
|
#2530 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 429
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Cytat:
1 no ja też tak to widzę ![]() zamiast brac z nas przykład...i zostawiać tych misiów którzy mieli tyle okazji do zmian to się łudza i łudzą 2 nom ja tez o ile się nie myle to tez autorstwa elve
__________________
"Wiem,że jak każda kobieta,mam więcej siły niż na to wygląda"
/Evita |
|
|
|
|
|
#2531 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
e
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-14 o 17:22 Powód: e |
|
|
|
|
#2532 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 297
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Znam to...mam tak...
Moja mama i siostra pytają " Kim jesteś? Bo nie tym kogo my znamy" Nigdy nie pozwalałam na takie traktowanie siebie, na brak szacunku. Byłam silna, twarda, może z kompleksami, ale znałam swoją wartość, wiedziałam że należy mi się szacunek... Teraz? Pojawił się ON i nagle pojawiła się uległa, potulna, nie wnosząca sprzeciwu mała dziewczynka... Śmieszne i żałosne nieprawdaż? Mam przebłyski dawnej siebie, ale jest ich za mało...nie wiem jak wrócić. Jednocześnie nie chcę odchodzić. |
|
|
|
|
#2533 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
d
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-14 o 17:22 Powód: d |
|
|
|
|
#2534 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 297
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
To jest właśnie najgorsze...bo nie wiem jak miałabym odejść bo kocham go ponad wszystko. I to jest najtrudniejsze.
Chcę z Nim być...chcę i nie będę pisać, że jest inaczej. Ale chcę przewartościować pewne kwestie. Chcę przestać stawiać jego ponad samą siebie, chcę żeby "MY", które teraz pojawia się w moich myślach przy każdej sytuacji wymieniało się z "JA". Czy to jest egoizm? Czy to robi ze mnie osobę nie liczącą się z innymi? |
|
|
|
|
#2535 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
c
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-14 o 17:22 Powód: c |
|
|
|
|
#2536 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Cytat:
![]() Nie był Ciebie wart. Cytat:
Tak jest w normalnym związku. Jeżeli sama nie zadbasz o swoje potrzeby, to nie licz, że ktoś tego nie wykorzysta przeciwko tobie.
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
||
|
|
|
|
#2537 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 429
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
__________________
"Wiem,że jak każda kobieta,mam więcej siły niż na to wygląda"
/Evita |
|||
|
|
|
|
#2538 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
b
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-14 o 17:21 Powód: b |
|
|
|
|
#2539 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
![]() Znajdź sobie jakieś zajęcia, nie myśl, wychodź do ludzi.
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
|
|
|
|
#2540 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
a
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-14 o 17:21 Powód: a |
|
|
|
|
#2541 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 429
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
koniecznie
uznał ze jestes NIEWYPAŁEM więcej nie trzeba, to wystarczy, żeby uznac że on nie ejst wart Twoich łez
__________________
"Wiem,że jak każda kobieta,mam więcej siły niż na to wygląda"
/Evita |
|
|
|
|
#2542 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Wrocław:)
Wiadomości: 4 110
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Dzisiaj postanowiłam, ze to koniec.. po wczorajszym dniu się utwierdziłam w waszych słowach.
trzymajcie tylko kciuki, zeby nie zabrakło mi odwagi i żebym wydusiła to słowo z siebie, żeby nie zadziałały na mnie jego łzy..
__________________
Nigdy nie byłeś i nigdy nie będziesz częścią mojego świata... ... jesteś jego całością. |
|
|
|
|
#2543 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 429
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Cytat:
__________________
"Wiem,że jak każda kobieta,mam więcej siły niż na to wygląda"
/Evita |
|
|
|
|
|
#2544 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 169
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Hmmm... najbardziej zadziwiajace jest to,jak duzo jest podobnych scenariuszy... i na ogol taki los maja kobiety wrazliwe,placzliwe , bo taki typ typowej ,, suczy" na ogol ma dobrze i nie wiem czy dlatego,ze wybieraja lepszych partnerow czy dlatego ,ze partnera potrafia sobie wychowac .
Ja wam opowiem na moim przykladzie , a przeżyłam dwa poważne związki ,za jednym, jak i za drugim razem trafiałam podobnie . Nie byli to typowi skur...le , dzwonili do mnie regularnie , na trzeźwo byli dla mnie mili . Moim bl;edem,bylo to,ze za duzo ufalam , zwierzałam sie , a później miałam to wypominane. Sama już nie wiem czy wina leżała w nich czy we mnie . Najwieksze kłótnie były na imprezach ,po alkoholu ja np. stawałam sie zazdrosna , a mój partner wypominał mi,że to go męczy , ja mu mówiłam,ze może się rozstańmy , to on dostawała szału i potrafił mi ubliżać , takie słowa usłyszałam za ostatnim razem,że aż się włoś na głowie jeży : - niby piszesz magisterke , powinnaś być bystra,a masz rozum pinkiego/heh czyli myszki, a na trzezwo zawsze się zachwycał jaka ja mądra jestem - ogólnie wygarnął mi,że głupia jestem, mnóstwo epitetów, a głupi był on , ledwo umiał się wysłowić , do matury nie podszedł - powiedział,ze będę go zdradzać ,że nigdy by mi nie zaufał - i najgorsze : gdy byłą ta kłótnia , to nie byłam pewna ,czy nie jestem w ciąży , a on powiedział,że bedzie sie modlił, żebym nie była , bo to byłby błąd i to dziecko byłoby nienormalne po mamusi ![]() niby tak naubliżał mi tylko raz , ale tyle słów, nie do wybaczenia , później otwarły mi się oczy i zobaczyłam wiele wad naszego związku, zobaczyłam,że on nie zapewni mi przyszłości , był nieogarnięty finansowo, zakręcony , po prostu nie był materiałem na męża , kochałam tylko w nim jego czułość , wieczory romantyczne przy świecach , wspólne kąpiele, masaże , przejrzałam na oczy i zobaczyłam,że moje uczucia do niego były złudne , byłam raczej uzależniona od przyjemności zaznawanej z nim , ale nie akceptowałam go jako osoby ... mojej winy też było dużo, może byłąm toksyczną partnerką, może zbyt zazdrosną ,może nie okazywałam mu akceptacji. Nie zapraszałam go do własnego domu , bo w sumie sie go wstydziłam, bo był nieelokwentny,lubił palnąć głupotę. Nie chce dzisiaj zganiać na nikogo winę , to nie jest tak,że ci faceci są tacy źli i niedobrzy,czasem po prostu my ich męczymy wiecznym zrzędzeniem i narzekaniem ,wypalamy w nich chęć do starania . A to dlatego,że szukamy w nich czegoś czego oni nie mają , to wynka ze złego dopasowania się ,z odmiennych wartości , ze złych fundamentów w związku . Trzeba się dobrze dobrac,to jest klucz do udanego zycia ,trzeba sobie dobraż kogoś,kto ma takei same cele i wartości . Związek nie polega na patrzeniu sobie w oczy i chodzeniu za rączkę ,ale na poleganiu na sobie w najtrudniejszych sytuacjach , na pomaganiu sobie , teraz wiem,że miłość to dbanie o siebie, wsparcie psychiczne i akceptacja siebie wzajemnie,łącznie z wadami . Zaskakuje mnie jeszcze to, w jak specyficzny sposób mężczyźni przezywaja traumę po rozstaniu ... kochają,blagają o powrót , ale już po tygodniach potrafią się przespać z inną , taki czysty seks , leżą z inną w łożku i jak on a śpi ,to potrafią do nas wypisywać miłosne smsy. Ja bym tak nie potrafiła , rozstałam się przed świętami , a do dzisiaj nie mogłabym sie z nikim przespać , ani nie mam ochoty hulac na imprezach , po prostu musze tą żałobę sama przejść , wypłakać co swoje,nie umiałabym teraz na siłe się wiązać.| |
|
|
|
|
#2545 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
to moja historia jest bardzo podobna, jestem osoba wrazliwa, az za bardzo, mam problem z utrzymaniem nerwow, czesto jak sie zdenerwuje mam problemy ze snem, nie potrafie funkcjonowac jak normalny czlowiek kiedy jestem w enrwach, podejrzewam, ze to nerwica, ale nie o tym.
moj zwiazek byl pelen burz, pare razy sie rozstawalismy, ja blagalam, kiedy on mnie chcial rzucic, nawet uciekalam sie do tekstow pt. 'nie chce mi sie zyc', chociaz nie opwiedzialam nigdy, ze chce umrzec, no ale wiecie, teraz to sobie moge tlumaczyc, on sie nigdy do konca przede mna nie otworzyl, przed tamtym rozstaniem bylismy bardzo udani, pozniej cale perypetie, pare razy proby zerwan, jak ja chcialam to on blagal, jak on chcial to na odwrot i wczoraj poszlo o totalna bzdure, w sumie to z mojej winy byla ta klotnia, ale tak czy owak, nerwow juz nie moglam opanowac, spotkalismy sie i uslyszalam, ze mam schizofrenie, ze powinnam sie leczyc, poza tym on sobie nie wyobraza byc ze mna wieksza czesc jego zycia, ze nie podobaja mu sie zasady monogamii (;o), a pare godzin wczesniej na studniowce wygladal na wielce zapatrzonego i zakochanego, po czym wieczorem stwierdzil, ze on nie moze powiedziec, ze mnie kocha. nie potrafil ani przyznac sie do wlasnych bledow, ani za nie przeprosic, dzisiaj siedze sama, zostaly nam 2 miesiace do matury, jestesmy z jednej klasy, bardzo zzyci, ale jakos to wytrwam, chcialam dac mu jak najwiecej milosci, ale oczekiwalam od niego takze wiele, wczoraj nawet przed spotkaniem myslalam sobie, ze nie chce zeby tak dalej bylo, ze mam tego dosyc, ale jak przyszlo co do czego i pytalam kilkanascie razy czy to koniec, on mowil nie wiem nie wiem, po czym powiedzial, ze tak to koniec, ze latwo nie jest, ale nasz czas sie skonczyl i tak to. uwazam, ze latwo jest owinac sobie wokol palca druga osobe, zwlaszcza jak ona bezgranicznie ufa, ja mu zaufalam, ka iedy wrocilam do domu wczoraj zaczelam sie zastanawiac, czy faktycznie nie mam schizofrenii, ale pomyslalam logicznie, ze nie mam wyimaginowanego swiata w swojej glowie, po prostu bardzo mi zalezalo, wiele bym zrobila, juz samym nawet proszeniem, zeby nie odchodzil sie upokarzalam. tak czy owak mam nadzieje, ze to tylko jego sugestia, bo nie wydaje mi sie, zebym miala ze soba az taki problem. nawet nie mam czym plakac juz, chyba swoje wyplakalam. ale to juz koniec. |
|
|
|
|
#2546 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
|
|
|
|
|
#2547 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Niebo
Wiadomości: 41
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
a
Edytowane przez 17nika17 Czas edycji: 2011-02-16 o 11:00 Powód: ehhh |
|
|
|
|
#2548 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
A mowilas komus? Zreszta olej go, mozesz pisac gdzie chcesz i o czym chcesz.
|
|
|
|
|
#2549 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 7
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
Witam,
już od jakiegoś czasu czytam ten wątek i zauważyłam, że mam podobny problem jak Wy Dziewczyny. Może pokrótce przedstawię jak to u mnie wszystko wygląda. Z Tżtem jesteśmy od 4,5 lat razem, oboje jesteśmy jeszcze na studiach, w wakacje mamy zaplanowany ślub... Poznaliśmy się na samym początku studiów, nie będę ukrywać, on nigdy nie był typem romantyka, nie zabiegał o mnie szczególnie... ale był taki inny niż wszyscy, może bardziej wyluzowany - to mi chyba imponowało... Z początku nie traktowałam tej znajomości poważnie, po pół roku myślałam nawet o rozstaniu ale wtedy On zaczął się starać... Po roku - oświadczył się... a ja się zgodziłam (teraz już sama nie wiem czemu...). Jakoś tak życie szybko mi przemknęło przez te 4 lata... nadszedłczas ślubu, już wszystko mamy załatwione a ja mam coraz większe wątpliwości. Bardzo często się kłócimy, zazwyczaj o jakieś duperele. Mój Tż mam bardzo trudny charakter (ale często mówię sobie... widziały gały co brały) złości się nieadekwatnie do przyczyny, potrafi mnie zwyzywać w ataku takiej furii - póżniej ja płaczę albo jestem smutna - on się obraża za to... cokolwiek by nie zrobił zawsze obraca to tak jakby wszystko było moją winą... To jest straszne bo ja już sama nie wiem czy ja rzeczywiście robię coś źle czy on wpędza mnie w takie nieustające poczucie winy Jest straszną marudą, cały czas narzeka (niestety używając wulgaryzmów nierzadko) a to, że brzydka pogoda, że kupy na ulicach, że nudno...Ja staram się cały czas, różne rzeczy robię bezinteresownie, jak to w związku... jak się kogoś kocha to się chce dla niego jak najlepiej... On natomiast ma wszystko wykalkulowane, często daje mi do zrozumienia np. że jak nie zagwarantuje mu noclegu, jedzenia to się ze mną nie spotka (mieszka jakieś poł godziny drogi ode mnie komunikacją miejską...). Najgorsze jest to, że mnie nie docenia ani trochę, za to powiedzieć, że jestem nienormalna, psychiczna to wychodzi mu super... Cały czas czuję się jakbym to ja była to złą Tak sobie myślę, że to chyba nie o to w tym wszystkim chodzi... Nie powinnam się chyba tak czuć? Jestem cały czas smutna... mam wpojone poczucie winy.. tylko jak sobie tak pomyślę to przecież nie mam nic sobie do zarzucenia... Jedyne co to może, że jestem za bardzo sumienna, wrażliwa, przejmuję się innymi - mój Tż natomiast chyba nikim sie nie przejmuję... czasem mnie to wkurza, bo on kompletnie nie ma taktu.. potrafi powiedzieć przy kimś coś czego mówić nie powinien, sprawia innym ból i chyba nie zdaje sobie nawet z tego sprawy... Jest to mój 1 post... ciężko tak ubrać w słowa to wszystko. Dodam jeszcze, że dopiero teraz przejżałam na oczy, zaczęłam zauważać jak On odnosi się do swojej matki (a uwierzcie, ze bradzo brzydko niestety) a to chyba o czymś świadczy? Kilka osób z grupy (dodam, że razem studiujemy) dało mi do zrozumienia żebym się może lepiej zastanowiła przed tym ślubem... Moja mama też sama z siebie powiedziała mi, że mam jeszcze czas... Ze to nic, że juz wszystko zaplanowane... Nie wiem co mam zrobić. Przepraszam, może zaśmiecam wątek - bo tak nieskładnie tu piszę ale po tym jak związałam się z Tżtem straciłam większość przyjaciół, niestety i nie mam z kim porozmawiać.
|
|
|
|
|
#2550 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Z roznych miejsc:)
Wiadomości: 1 915
|
Dot.: Będę silna i nie dam sobą pomiatać - brak szacunku ze strony TŻ
sama sobie odpowiedzialas na pytanie - to nie o to w tym wszystkim chodzi! Nie czujesz sie szczesliwa, nie jestes pewna - nie rob tego. Pozniej bedzie o wiele trudniej sie z tego wykrecic. Poza tym pomysl - chcesz wyjsc za faceta tylko dlatego, ze juz wszystko zaplanowane? powinnas czuc sie szczesliwa i kochana, i wyczekiwac dniu slubu z niecierpliwoscia, mnie sie wydaje, ze jestes do niego tylko przyzwyczajona i popelnisz blad wychodzac za niego. Co prawda slub to nie ostatecznosc, ale po co??
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:40.



















Jest straszną marudą, cały czas narzeka (niestety używając wulgaryzmów nierzadko) a to, że brzydka pogoda, że kupy na ulicach, że nudno...Ja staram się cały czas, różne rzeczy robię bezinteresownie, jak to w związku... jak się kogoś kocha to się chce dla niego jak najlepiej... On natomiast ma wszystko wykalkulowane, często daje mi do zrozumienia np. że jak nie zagwarantuje mu noclegu, jedzenia to się ze mną nie spotka (mieszka jakieś poł godziny drogi ode mnie komunikacją miejską...). Najgorsze jest to, że mnie nie docenia ani trochę, za to powiedzieć, że jestem nienormalna, psychiczna to wychodzi mu super... Cały czas czuję się jakbym to ja była to złą 
