|
|
#4201 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
jadę w piątek rano do Krakowa do przyjaciela na weekend. W końcu znajduję czas na swoje przyjemności i pokonuję lenistwo. zaczynam żyć własnym życiem. Nie chcę użalać się nad sobą ;/ ale nie potrafię do końca urwać kontakt na 100 %... jak to można zrobić ?? Staram się myśleć pozytywnie lecz nie wychodzi mi to teraz w ogóle bo ciągle myślę o nim.
|
|
|
|
#4202 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Zrobiłam przerwę w uczeniu,
dziewczyny, dzisiaj czuję się na prawdę super (prócz rana - gdy płakałam z bezsilności z powodu studiów i mojej głupoty)! Dzisiaj kino, może zakupy przed? hm.. nowy lakier do paznokci, może pierścionek? Zadbałam trochę o pazurki więc mogę bez wstydu nosić pierścionki. ![]() Ja też! ja też! Cytat:
Nie boję się duchów, bo wiem że one proszą tylko o modlitwę. Jestem wierząca Ja chcę ruudy! i ściąć włosy. Chciałabym znowu króciutkie, bo wierzę, że ścinając włosy zaczynam nowy rozdział w życiu z nową fryzurą Cytat:
![]() W ogóle suuuuuuper się dzisiaj czuję
__________________
plecaczkiem: 7250 km |
||
|
|
|
#4203 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
fubizka właśnie mam zamiar prywatnie się wbić na poniedziałek jeśli da radę bo w domu jest ok ale jak siedzę w pracy to mnie roznosi...
nie wiem czy to już nie uwarunkowane psychicznie,ze się stresuje,nie chce mi się jeść i źle sie czuje... Sama sobie nakręca od 2 miesięcy więc organizm jest wykończony... Jeszcze go dobiłam nic nie jedzeniem przez stres egzaminowy i 6 Weidera a nic nie jadłam... Więc żołądek sie skurczył i teraz mam bóle jak wróciłam do normalnego jedzenia i mam... I te jajniki Zaraz zadzwonie i się umówię:P Ile trzeba czekać na wyniki prywatnie??
__________________
|
|
|
|
#4204 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Juniorka - to jest jakaś masakra, zacznij jeść i leć do lekarza, wyniki są szybko.
Cytat:
Teraz dochodzi jakiś psychofan (wg niego urojony w mojej głowie), samotność (wtedy pomieszkiwałam u znajomych jak szukałam czegoś dla siebie, zabierali mi telefon, nie mieli netu i takie tam, ale ostatecznie kazałam eksowi się wynieść i sama opłacam całe mieszkanie), no i poczucie zostania oszukaną, perfidnie okłamaną przez osobę, która pracowała na swoje zaufanie (eks nie mówił, że kocha, parę dni wcześniej domyśliłam się, co chce zrobić, poza tym nie sypialiśmy ze sobą jakiś czas), która znała moją poprzednią historię, która mnie z niej wyleczyła, która dopiero co nie dała mi odejść. W sumie to standardowa sytuacja, jak wiele w tym wątku Wiem, że to tylko kwestia CZASU Niech się p.................!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#4205 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
a ja dzisiaj bylam w szkole, prawie caly dzien sie tryzmalam bez poplakiwania, to sie musial przysiasc do mnie na matmie i oczywiscie wybuchnelam placzem, chociaz tego nie widzial, ale pewnie wie, co sie dzialo jak zaslanialam sie ksiazka...
tak czy owak wczoraj z nim gadalam, stwierdzil, ze to ja postawilam taki warunek, ze nie uznaje powrotow, ok, postawilam, ale wczoraj strasznie mi przykro bylo i zaczelam za nim tesknic, no ale nie to nie, dzisiaj zadalam mu pytanie, czy jest pewny, a on, ze w tej chwili tak, wiec ja powiedzialam, ze ja juz teraz tez tak... po tym co widzialam, zwraca na sile moja uwage ku niemu, caly czas lazi i podnosi glos, tak zebym slyszala... wiem mozecie mnie zlac za ta rozmowe wczorajsza, ze zaczelam sie tlumaczyc, powiedzial, ze sama potrzebuje czasu, ale teraz to juz jestem niemal pewna,bedzie mi lepiej. poza tym bylam na badaniu krwi, za tydzien mam isc do gina, wiec sie okaze co w koncu mi jest... i z tego powodu sie ciesze... ja sobie obiecalam, ze jutro juz nie bede plakac! ---------- Dopisano o 15:33 ---------- Poprzedni post napisano o 15:26 ---------- a co to jest lwia zmarszczka?
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak Edytowane przez ver_million Czas edycji: 2011-02-16 o 15:54 |
|
|
|
#4206 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
ver_million - współczuję Tobie i Lily, że macie ich w jednej klasie... Ale może prędzej się Wam przejedzą, jak będziecie codziennie oglądać te mordy
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4207 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
Mialam chlopaka w klasie ale to bylo dosc przelotnie ze tak powiem i pozniej go nie moglam zniesc ogladajac codziennie.. albo ja nie chodzilam do szkoly..albo on zeby mnie nie widziec..Na korytarzu do siebie tylem i inne akcje ![]() A obecnie -wiecej go nie spotkam Wroclaw jest na to za duzy
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
|
#4208 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
nie no on zly nie jest, ale sam ma problem, co widac, zobaczymy czy tak jak wczoraj mi napisal 'odnowi kontakty z plcia przeciwna, bo ja mu tego zabranialam' niewazne, ze ciagnelam na imprezy, chcialam sylwka spedzic z ludzmi, to nie! w domu! i oczywiscie to ja sie mam zmienic! a nie on... eh eh eh...
szkoda gadac, dzisiaj gralismy w statki na matmie, mysle, ze jak go oleje to bedize chcial wrocic, dzisiaj jak tylko przyszlam kolega z klasy wypalil do mnie 'asiu jak Ty slicznie wygladasz', wiec jest ok na przyszlosc wiem, ze nie tkne kogos kto jest na codzien tak blisko...bo to sie glownie z tego powodu zaczelo sypac, za duzo oj za duzo bylo nas dla siebie... i to gg... ;/ i w szkole i na gg i ukrywaine sie przed cala klasa... i w sumie klasa mysli, ze to trwalo krotko, a to prawie rok byl... a mysle, ze bedzie chcial wrocic, bo sie cieszyl do mnie, cieszyl sie, ze w ogole z nim rozmawiam...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak Edytowane przez ver_million Czas edycji: 2011-02-16 o 15:47 |
|
|
|
#4209 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Zobaczcie jakie teraz wszystkie dziewczyny grzeczne
każda obiecuje poprawę. Mam nadzieję, że to nie krótkoterminowa obietnica tylko już tak zostanie. Modlę się, żeby go nie spotkać.. :|
__________________
plecaczkiem: 7250 km |
|
|
|
#4210 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
![]() Na wyniki usg nie musisz czekać, wykonuje je lekarz i od razu Ci mówi czy narząd rodny jest ok czy nie. A jeśli chodzi o cytologie, to ja zwykle czekam ok 3 dni. Dbaj o siebie! Daj organizmowi odpocząć i dojść do siebie. Cytat:
Nie wiem czy to najlepszy pomysł? Czy on w ogóle będzie uczciwy, nie będzie chciał Cię wykorzystać? To są te takie pionowe linie pomiędzy brwiami od marszczenia brwi i mrużenia oczu np na słońcu. Mi się to zrobiło prawdopodobnie od mrużenia i od marszczenia brwi, jak czytam jakieś trudne rzeczy - a 5 lat studiów bądź co bądź zleciało (kurcze, co najmniej jakbym miała więcej skumać z czytanego tekstu przez to ). No i w genach to też jest.
|
||
|
|
|
#4211 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dream world=]
Wiadomości: 2 772
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
Od tygodnia chodze jakaś taka nieobecna i było by ok gdyby nie to,ze mi w pracy palec drętwieje i mnie to wkurza Fubizka - wracam do równowagi ale stres nadal jest...Staram się ogarnąć i boję się troszkę że mam nawrót anemii do tego ![]() Głupia....Żaden facet mnie w życiu nie doprowadził do takiego stanu a tu proszę praca i egzaminy dały mi w palnik
__________________
|
|
|
|
|
#4212 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
' i co gorsza, straszne to jest, bo robie to juz czasami z przyzwyczajenia i nieswiadomie. wyobrazcie sobie co czuje, keidy ogladam moje zdjecia... na wiekszosci wlasnie mam taka mine, ajak jej nie mam to widac zmarszczke
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak |
|
|
|
|
#4213 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
A Kraków za mały
![]() On chce wrócić od dłuższego czasu, ale Zakalec mnie przekonał, że nie warto mu poświęcić ani minuty dłużej. Gdybym się z nim nie związała, pewnie wróciłabym do eksa przy jednej z pierwszych okazji jeszcze na wakacjach. Teraz czuję do niego odrazę fizyczną, ale wciąż świetnie się rozumiemy. Tęsknię za Ciachem bardzo, ale nie będę się pchać tam, gdzie mnie nie chcą. Obawiam się tylko powtórki, czyli że zechce wrócić po jakimś czasie, a ja już będę z innym.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4214 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 374
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Ja chyba nie wierze w to co spotkalam.
Kolega, wlasnie zapytal sie mnie czy nie chce aby przyszedl po mnie do kina po filmie, na ktory ide z kolezanka, tylko po to by mnie odprowadzic do domu!!
__________________
You can spend, minutes, hours, days, weeks or even months over-analyzing a situation; trying to put the pieces together, justifying what could've, would've happened - or you can just leave the pieces on the floor and move the fuck on!! |
|
|
|
#4215 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Mimimka - a nie boisz się wracać sama?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4216 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: *know-how
Wiadomości: 19
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Hej,
To ja się przyłącze też od 5 dni sama po raz kolejny. I ja byłam tą złą w związku. Najlepsze, że u nas wiecznie historia lubi się powtarzać
|
|
|
|
#4217 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
dziewczyny moge dolaczyc?
![]() ile czasu trwa leczenie tego okropnego bolu? da sie jakos wyklalkulowac? bylam z nim pol roku, znalam wczesniej rok, to moj pierwszy facet |
|
|
|
#4218 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Wszystko zależy od Ciebie
Opowiedz nam o sobie.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4219 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
Ile czasu trwa leczenie? U kazdego jest inaczej.. Zalezy kiedy sie zmadrzeje (ja latalam za nim miesiac i po m-cu zmadrzalam jak juz gorzej byc nie moglo i upadlismy w zwiazku na dno)I jak otwarlam sie na ludzi..uwolnilam od niego..poznalam kogos innego..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
|
#4220 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
mrytka:
Podziękowała za zainteresowanie |
|
|
|
#4221 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 69
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
to bardzo dluga historia, na poczatku jak go znalam mial jeszcze dziewczyne, ona nie wiedziala ze sie ze mna spotyka(wiem moja glupota!
a wiec bylam z nim bylam, ale zadnych wyznan uczuc z jego strony, tylko ze mu zalezy, lubi mnie i szanuje, ale ok po tak krotkim czasie nie moglam za duzo sie spodziewac mimo ze ja juz sie zakochalam... nie mowilam mu tego. niby bylismy razem ale on wiele decyzji podejmowal samodzielnie np wyjazd na ferie-pojechal sam ze znajomymi, na imprezy czasami chodzil sam, w ogole byl towarzyski, no i dalismy sobie troche czasu zeby to przemyslec, on stwierdzil ze nie bedzie mnie oklamywal- NIE KOCHA mniechcial zebysmy mimo to zostali przyjaciolmi, nie zgodzilam sie. koniec. wiem, dziewczyny-jak sama to teraz napisalam to widze-az bije po oczach myslalam ze cos sie zmieni z czasem, ze sie we mnie zakocha. powiem szczerze: pisze w tym watku bo oczekuje wsparcia i pokrzepienia.... wiem ze bylam glupia-juz zaczynam to widziec.musze zaczac inaczej rozumiec slowo zwiazek; nie jako toksyczne uzaleznienie od emocji ktore mi dostarczal, ale jako cos innego.. (a dodam ze mam dwadziescia lat) Edytowane przez karmadlakota Czas edycji: 2011-02-16 o 17:02 |
|
|
|
#4222 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 24
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
|
|
|
|
#4223 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
---------- Dopisano o 17:17 ---------- Poprzedni post napisano o 17:08 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#4224 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
__________________
|
|
|
|
#4225 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
|
|
|
|
|
#4226 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 414
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
zjedzmniebejbe ja jestem ze Śląskiego.Może się kiedyś spotkamy?
__________________
D. Blanka mój Aniołek |
|
|
|
#4227 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 374
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Przyzwyczajona jestem, a poza tym z kolezanka idziemy na przystanek skad ruszaja nasze obydwa autobusy
![]() Napisalam mu ze mi bardzo milo, ze sie o mnie martwi i ze chetnie sie z nim zobacze ale nie chce aby sie fatygowal specjalnie zeby przejechac sie ze mna autobusem
__________________
You can spend, minutes, hours, days, weeks or even months over-analyzing a situation; trying to put the pieces together, justifying what could've, would've happened - or you can just leave the pieces on the floor and move the fuck on!! Edytowane przez mimimka Czas edycji: 2011-02-16 o 17:40 |
|
|
|
#4228 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
O! bardzo chętnie Musimy o tym pogadać na PW
__________________
plecaczkiem: 7250 km |
|
|
|
|
#4229 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
Cytat:
|
|
|
|
|
#4230 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 374
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 15 :(
__________________
You can spend, minutes, hours, days, weeks or even months over-analyzing a situation; trying to put the pieces together, justifying what could've, would've happened - or you can just leave the pieces on the floor and move the fuck on!! |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:59.







Nie boję się duchów, bo wiem że one proszą tylko o modlitwę. Jestem wierząca
Do snu się nie zmusisz, ale do jedzenia trzeba, zresztą jedzenie, to endorfiny a powinnaś je czerpać skąd popadnie, może jakaś fototerapia? Wiem, że to nie sprawi, że Ci zmartwienia odejdą, ale może fizycznie organizm trochę odżyje, mi to pomagało (tylko i wyłącznie fizycznie, ale zawsze).
Wiem, że to tylko kwestia CZASU 





Nie wiem czy to najlepszy pomysł? Czy on w ogóle będzie uczciwy, nie będzie chciał Cię wykorzystać? 

' i co gorsza, straszne to jest, bo robie to juz czasami z przyzwyczajenia i nieswiadomie. wyobrazcie sobie co czuje, keidy ogladam moje zdjecia... na wiekszosci wlasnie mam taka mine, ajak jej nie mam to widac zmarszczke
myslalam ze cos sie zmieni z czasem, ze sie we mnie zakocha. 

