|
|
#3331 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Miss kurde, ale jakie podał powody? Może właśnie mu za dobrze i nagle uznał, że skoro ma tyle to po co się pchać w obowiązki. Kurde to jest najgorsze, jak facet się wycofuje.
![]() Nie daj się! Bądź dzielna! |
|
|
|
#3332 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
i jeszcze 9 zł wydałam na kupon!!!! ale przynajmniej nie pluje sobie w brodę,że mi koło nosa przeszło 30 baniek
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
#3333 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Za 9 zł to można dwa obiady zrobić, jak się człowiek postara
|
|
|
|
#3334 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
no trudno
kto nie ryzykuje ten nic nie ma
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
#3335 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Ja ryzykuję tylko kiedy mam jakieś szanse na wygraną
![]() Nauczyłam się na pamięć Incy Wincy Spider |
|
|
|
#3336 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
![]() U was też dziś tak mroźno i śniegowo?
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
#3337 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Studi mroźno i bardzo śniegowo.
|
|
|
|
#3338 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
TŻ już ze mną i Incy Wincy nie może. Żebyście widziały jego minę jak to wyśpiewuję i udaję, że moja ręka to pajączek chodzący po jego przedramieniu
![]() Słonko i śnieg
|
|
|
|
#3339 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
masakra przez ta dłuuugaśna zimę odechciewa mi się wszystkiego
:mur :
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
#3340 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Mnie też się nic nie chce, ale jadę dziś po obiadku do D.
|
|
|
|
#3341 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
łyżwy są w porzo! Idę spotkać się z koleżanką. Miłego dnia
|
|
|
|
#3342 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
łyżwy
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
#3343 | ||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
Kolejny argument, to np. podróże (i po to mu przyjaciel), survival. Bo on teraz będzie drugi Cejrowski. Cytat:
Cytat:
Cytat:
A jeszcze wyszła kolejna rzecz, z której chyba mam się śmiać, bo już nie wiem co innego. Mówiłam Wam, że mamy wesele jego siostry w tym roku (w kwietniu) no i jest w związku z tym szał u niego w domu. Razem z tym szałem siostra i mama mojego M. zaczęły mu truć o pierścionek dla mnie. W żartach czy nie, pewnie trochę w tym prawdy z ich strony było. Do żartów dołączył się też tata i jedynie brat TŻ sprawy nie komentował. No to mój się wkurzył i powiedział mi wczoraj, że skoro oni tak na niego naciskają, to on mi żadnego pierścionka nie kupi...Poryczałam się wczoraj i nawet mnie nie przytulił. Nie wiem co z nim jest. Nie czuję się kochana i ogólnie jest do bani.
__________________
|
||||
|
|
|
#3344 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
To jest tłumaczenie z du**. W czym Ty masz mu przeszkadzać? Przyjaciela sobie chce szukać? Wybacz ale ile Wy macie lat, bo nei wiem nawet?No i z tym pierścionkiem to dał czadu po prostu.... W tym momencie to wyszło, że jesteś mu potrzebna, ale tylko jak on nie ma co robić i do .... No przepraszam, ale tak to odbieram. Nosz kurde wkurzyłam się na maksa! ![]() ![]() ![]() Mój D. ma jednego dobrego kumpla tak naprawdę i od czasu jak jesteśmy razem to raz tylko spotkali się sami we dwoje na picie. Tak to mój D. woli ze mną chodzić i spotykać się ze znajomymi. W końcu koledzy nie powinni być najważniejsi, a ja uważam, że druga połówka o ile dobrze się czuje i ma ochotę to w czym będzie przeszkadzać? Nie mam nic przeciwko spoktaniom bez połówki drugiej, ale rzadko się to zdarza. nie wiem czy ja trafiłam na wyjątkowy egzemplarz, ale właśnie mój D. ciągle powtarza, ze wcześniej to nie miał z kim wychodzić, iść do sklepu, na weekend pojechać, na wakacje. Czasem zdarzyło się z kolegami, ale każdy ma swoje zycie i on dużo bardziej ceni drugą bliską osobę. ---------- Dopisano o 11:21 ---------- Poprzedni post napisano o 11:20 ---------- Bym zrobiła awanturę temu Twojemu Tżtowi. ![]()
|
|
|
|
|
#3345 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
a od zawsze się pasjonował podróżami, czy ot tak nagle mu przyszło do głowy,ze właściwie to trzeba cały świat zwiedzić?
Poza tym to jego tłumaczenie o przesunięciu terminu mieszkania jest trochę mętne, że nagle przyjaciel jest mu potrzeby, ale do czego?do tego,żeby zupełnie dla Ciebie nie mieć czasu?bo nagle się okaże,ze on będzie ważniejszy od Ciebie....
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
#3346 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3347 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
|
|
|
|
|
#3348 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
|
#3349 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Zmusić do niczego się go nie zmusi. Mrożonka i jak nic nie pomoże to nie wiem, ale facet ewidentnie leci w kulki.
|
|
|
|
#3350 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: śląsko-małopolskie:)
Wiadomości: 3 613
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Witajcie
Ale zasypało a dziś muszę jechać do Krakowa a jutro na zajęcia Miss... normalnie aż mnie się coś w środku zrobiło jak przeczytałam... Mój też w sumie nie ma przyjaciela jakiś kolegów ma czasem się spotkają albo grają razem w gry ale jak jest sytuacja że go zapraszają a ja mam do niego przyjechać to zawsze zostaje i mówi że woli ze mną... ja mu mówię żeby szedł bo nie chcę go ograniczać a on nie chce.. nie no myślę że przyjaciele są potrzebni ale nie da się na siłę zrobić kogoś przyjacielem albo stwierdzić że szukam teraz przyjaciela i tyle. przecież normalnie poznaje się różnych ludzi i nawiązuje się z nimi kontakt z jednymi większy z innymi mniejszy... nie da się kogoś wybrać i stwierdzić że ta osoba będzie moim przyjacielem bo to na siłę jest... poza tym nie wiem czy ja jestem nienormalna ale jak słyszę tekst "wyszaleć się" to mnie śmiech bierze... uważam że każdy ma jakąś naturę i powinien zgodnie z nią postępować a nie na siłę szaleć bo jest młody i co rozbijać się po imprezach upijać? to nie w moim stylu i co ktoś powie że się nie wyszalałam? poza tym słyszałam ostatnio historię jak pewien facet robił tydzień przed ślubem kawalerski i tak się spili że złamał nogę...i potem do ołtarza o kulach, pierwszy taniec przedeptał a potem całe wesele przesiedział.. no ja bym nie chciała być na miejscu tej dziewczyny co za niego za mąż wychodziła.. nie wiem jakoś nie poważam doprowadzania się do stanu w którym nie jestem w stanie nad sobą zapanować.. Miss może on nie jest gotowy do zobowiązań i jak tak przeanalizował sobie że ty pierścionek odpowiedzialność jeszcze jak rodzice na niego wsiedli... to poczuł że chce wolności i nie chce zobowiązań... ale kurczę żeby robić na złość rodzicom twoim kosztem ![]() Miss może to chwilowe jego jakieś "fanaberie" w sensie że mu się zmieni.. trzymaj się kochana |
|
|
|
#3351 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 251
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58 |
|
|
|
|
#3352 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 3 031
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Cytat:
A co do sukienki, to z Gają wypatrzyłyśmy ładne na allegro już za 500zł i to nowe ![]() Miss, przede wszystkim przytulas i uszy do góry... Te jego pasje, to widać, że takie wymyślone na poczekaniu, szczerze mówiąc... On jest najzwyczajniej w świecie jeszcze do tego niegotowy i się boi... A jak jeszcze jego mama zaczęła mu mówić, że to nie jest najlepszy pomysł, to skoro sam nie był pewien, co do tego, to jego mamie udało się go przekonać... i wydaje mi się, że tu to akurat mrożonka taka 100% to za wiele nie pomoże, bo gość uzna, że go szantażujesz i wymuszasz na nim... Ja bym zachowywała się normalnie, ale po prostu darowała sobie ten temat (na jakiś czas).. Może sam do tego wróci.. Powiedz mu tylko, ze na przykład w ciągu 3 lat chciałabyś zacząć powoli myśleć o rodzinie itd... A z tą rodzinką, to hmmm, skąd ja to znam
__________________
feelin' good Razem: 10.06.2005
![]() Zaręczeni: 31.12.2010 |
|
|
|
|
#3353 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Dzie pospałam aż do 10, zjadłam śniadanko, wysprzątałam półkę z ubraniami i już jestem po obiedzie
![]() Mutny ja też bym tyle nie dała ![]() no tak szczęśliwym czas szybko leci ![]() Moniq ja sie zgadzam też chciałam max za 1.5tys, a teraz koleżanka znalazła krawcową która szyje dosłownie jaką chcesz suknie za 900zł-już z wliczonym materiałem-i nie robi jakiejś fuszerki bo tej koleżanki znajome szyły u tej Pani i suknie wyszły jak ze zdjecia ![]() Gothka to nie ja dostałam kwiata-to Sylvi ![]() A mój Tż sam z siebie to mi nie kupi-tylko jak okazja jest-chociaż też woli mi dać np.czekoladki ![]() Gaja a generalnie jak sie bawiłaś? ![]() co do sklepu-ja to je olewam-odpowiadamy ze na razie dziękujemy-oglądamy i tyl;-) one takie cwane zeby Ci chciały wcisnąć najdroższy pierścionek ![]() fuu nie lubię pająków ![]() a Tż ma teraz z Tobą dopiero ![]() Miss to brawa za odwagę a ze sie koszulka wcześniej wysunęła to tam kij-ważne że Tż był zadowolony![]() ale za to co niżej napisałaś to dla Niego..co to ma być w ogóle a podał jakiś argument?o-czemu facetom mieszkanie z dziewczyną kojarzy sie z jakimś ogólnym brakiem wolności przecież równie dobrze moze się wyszaleć mieszkając z Tobą, to samo ze znalezieniem przyjaciela nosz kurde...a jak go nie znajdzie i za 4lata to co![]() i w podróżach przecież też mu nie będziesz zawadzać-argumenty z i racja-pasje trzeba miec-ale też bez przesady żeby ona była ważniejsza niz druga połówka... no i jeszcze jego rodzinka super Ci zgotowała kolejna niespodziankę ![]() Studi ja wydałam tylko 3zł na kupon, a i tak mnie boli ze nie wygrałam ![]() Zgadzam sie z Isabelle-wychodzi z tego jakbyś była tylko dodatkiem do Niego, i tylko wtedy zauważana jak nie ma akurat nic innego
__________________
Pączuś pracuje nad mgr.. ![]() Paulo Coelho |
|
|
|
#3354 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Schabik usmażony, ziemniaczki się gotują.
Jeszcze cały zlew zmywania po mamy imprezie wczorajszej ogarnięty. Dwa prania powieszone. Jeszcze w tygodniu wstawię pościel i ręczniki, to wyjdzie cała pralka. Zjem i zmykam do D.
|
|
|
|
#3355 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Isabelle współczuje zmywania-ja tego nienawidzę
__________________
Pączuś pracuje nad mgr.. ![]() Paulo Coelho |
|
|
|
#3356 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
|
|
|
|
#3357 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Zostało coś dla mnie?
od kiedy jestem na tej mojej pseudo diecie to bym zjadła konia z kopytami,a tu jeszcze mi chruściki zapachniały... aaaaa.... ![]() Gaja, jesteś moim mistrzem pod tym względem Muszę się od Ciebie uczyć. Ale już poczyniłam ku temu krok, nie kupowałam przez ponad tydzień słodyczy żadnych i było mnie stać na prezentowane tu wcześniej buty. Muszę ciągle tak Nogi mi odpadają po tej wczorajszej imprezie, ale było bardzo fajnie! W domku byłyśmy z dziewczynami po 4.00 a od 9.00 znów na nóżkach i bez kaca nawet Ostatnie przemyślenia i smsowe plany dot. ślubu i ewentualnego wesela jakoś nic nie zmieniły w tej kwestii. Co gorsza zajmujemy się z TŻtem głupotami i np. wybraliśmy piosenkę na pierwszy taniec he he Będzie Bryan Adams, (Everything I do) I do it for you.
__________________
Razem, 19.12.04 Zaręczona, 1.01.11 Córeczka Laura, ur. 22.03.12 ![]() Będziemy ślubować 31.08.13 ![]() |
|
|
|
#3358 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
a no tez racja, ja uświadomiłam Tż zawczasu, ze to on będzie zmywał w tym zwiazku
![]() Evvcia piekna ta piosenka ![]() a jak impreza sie udała to super
__________________
Pączuś pracuje nad mgr.. ![]() Paulo Coelho Edytowane przez paczek1990 Czas edycji: 2011-02-20 o 13:39 |
|
|
|
#3359 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Jak zaczęłam Wam to wszystko pisać, to się poryczałam... On leżał na łóżku i książkę czytał, ale zorientował się po chwili, przyszedł do mnie, zaczął się dopytywać, przytulać... Jeszcze rozmawiałam z psiapsiółą na gg (która namawiała mnie na to, by mu wszystko jeszcze raz wytłumaczyć). I pomyślałam, że mrożonka do pewnego stopnia jest ok, ale chyba trzeba pogadać. Dlatego dałam "się porwać" i porozmawialiśmy. Jest mi trochę lepiej.
Powiedział, że on wczoraj tak o tych pasjach wystrzelił, bo chciał zaznaczyć "problem", ale że ja jestem dla niego najważniejsza. Popłakałam się jeszcze bardziej... Heh... Poprzytulaliśmy się później na zgodę, jakoś tak lepiej i cieplej między nami się zrobiło.Ja wiem, że on nie chce źle. Rozumiem, że rodzinka jak go obsiadła, to z pewnością to nie pomaga... Ale czemu ja mam za to cierpieć? Druga sprawa, że wcale nie jestem zadowolona z tego, że on nie chce ze mną mieszkać, ale na siłę go nie zmuszę przecież. On sam musi chcieć. Ale rozumiem, że jest młody (22l.) i się boi póki co. Może sam dorośnie do tej decyzji, a jak ja będę po nim jeździć to na pewno nie pomogę.Poza tym napalił się (widzę to po nim) na ten wyjazd, który planujemy. I stąd mu się chyba wydaje, że podróże to jego życiowy cel. Natomiast ja mu wytłumaczyłam, że przecież ustaliliśmy, że razem będziemy chodzić na basen, ale za coś te karnety muszę kupić, więc rozumiem jego frustracje, że siedzimy często w domu, ale wyjścia na miasto czy spełnianie swoich marzeń i pasje - kosztują. Ja teraz pracuję więc myślę coś o tym, ale to jeszcze chwilę czasu zajmie. (Aha, ja kombinuję, żeby pierwszy karnet mu sprezentować, ale jak go znam to mi będzie chciał oddać kasę. )Także w gruncie rzeczy się cieszę, że doszliśmy do jakiegoś porozumienia i atmosfera się oczyściła. Nawet sam powiedział, że chce dziś ze mną spędzić dzień, porobić coś razem. No, ale wiadomo, są pewne rzeczy, które wciąż mi nie do końca pasują, a pewne słowa bolą. Chociaż akurat fochanie się na siebie w nieskończoność uważam za dziecinne i nic nie wnoszące. Trzeba rozmawiać i dam temu wszystkiemu po prostu czas.I dziękuję Wam wszystkim kochane za wsparcie. To ważne by wiedzieć, że nie przesadzam i że nie jestem sama w tym wszystkim.![]() anannke też myślę, że to jego chwilowe fanaberie, niedługo mu przejdzie - już dziś inaczej zupełnie ze mną rozmawiał. Co ważne, gdy płakałam - zareagował, nie tak jak wczoraj. I jak sobie myślę o TŻ sylvi i patrzę na tego mojego, to wiem, że on takich akcji mi nie będzie odstawiał. Inna sprawa, że jest trochę młodszy, nie pracuje, itd. Dlatego pewne rzeczy muszę spróbować zrozumieć, mimo tego, że nie do końca mi się podobają. Ok, to idę mu pomóc przy robieniu obiadku, sam to zaproponował. ![]() Ps. A moja wczorajsza gorycz chyba tym bardziej wezbrała, bo ja się tak bardzo starałam z same-wiecie-czym, a on takie kwiatki.
__________________
Edytowane przez miss_bennet Czas edycji: 2011-02-20 o 13:53 |
|
|
|
#3360 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: maz
Wiadomości: 1 260
|
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!
Isabelle no baty z tą reklamacją dla sprzedawców i generalnie że taki feralny towar w sklepach jest
miss tak mi przykro z tym mieszkaniem... eh, kiedy te TŻty dorosną... ![]() szukanie przyjaciela na siłę jest bez sensu... eh... a z tym pierścionkiem... no sorry, moim zdaniem powinien powiedzieć swojej familii żeby dali se siana, że on nie życzy sobie tego typu nacisków i tyle, bo to przynosi skutki odwrotne do zamierzonych biedna... i to wszystko odbija się na Tobie trzymaj się Kochana z tym mieszkaniem to też bez sensu, przecież mieszkając z rodzicami człowiek jest bardziej ograniczony niż jak mieszka sam czy też z partnerką, wtedy jest sie kowalem własnego losu ![]() drugi Cejrowski hehe za dużo się TV naoglądał ;-P Gajaa matko, ta pioseneczka ryje mózg ![]() Mutny, tak widziałam te kiecki za 500zł na allegro, tylko ciekawe jak na żywo wyglądają... jak będzie wiadome kiedy ślub to bliżej się zainteresuję tym tematem ![]() paczek ja o szyciu sukni nie myślałam, ale to rzeczywiście fajna opcja ![]() i PIONA za nienawiśc do zmywania ![]() evvcia ładna piosenka i znanakurde, mnie z rana mały kacyk męczył, ale już jest ok, wizyta w Kościele pomogła hehe ![]() bo koło 17 znów na piwo, tylko z innym towarzystwem, więc trzeba być w formie ![]() u mnie też biało, ale jest ślicznie, słonko świeci wcale nie tak dużo tego śniegu, w sam raz ![]() łyżwy... taaak! kocham ![]() a teraz pędzę na obiadek, bo pyyyszna karkóweczka czeka miss jeszcze raz trzymam kciuki za Was bo normalnie mój zakuty mózg nie może zrozumieć postępowania tego Twojego TŻta mam nadzieję że coś się rozwiąże, mrożonka musi zadziałaćo, hehe wyprzedziłaś mnie z komentarzem ale fajnie że już ciutkę lepiej
__________________
1986... rocznik czarnobylski ~ JEŚLI COŚ JEST MOJĄ ŚWIADOMĄ DECYZJĄ TO NIE BĘDĘ JOJCZYĆ, BO JEDYNĄ OSOBĄ, DO KTÓREJ MOGĘ MIEĆ PRETENSJE JESTEM JA SAMA! ~ (Gajaa) Edytowane przez rudy_moniq Czas edycji: 2011-02-20 o 14:04 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:07.










:mur :



myślę jednak, że mrożonka wiele zdziała
Nie czuję się kochana i ogólnie jest do bani.
i uszy do góry... Te jego pasje, to widać, że takie wymyślone na poczekaniu, szczerze mówiąc... On jest najzwyczajniej w świecie jeszcze do tego niegotowy i się boi... A jak jeszcze jego mama zaczęła mu mówić, że to nie jest najlepszy pomysł, to skoro sam nie był pewien, co do tego, to jego mamie udało się go przekonać... i wydaje mi się, że tu to akurat mrożonka taka 100% to za wiele nie pomoże, bo gość uzna, że go szantażujesz i wymuszasz na nim... Ja bym zachowywała się normalnie, ale po prostu darowała sobie ten temat (na jakiś czas).. Może sam do tego wróci.. Powiedz mu tylko, ze na przykład w ciągu 3 lat chciałabyś zacząć powoli myśleć o rodzinie itd... 
a ze sie koszulka wcześniej wysunęła to tam kij-ważne że Tż był zadowolony
dla Niego..co to ma być w ogóle

od kiedy jestem na tej mojej pseudo diecie to bym zjadła konia z kopytami,a tu jeszcze mi chruściki zapachniały...
Muszę się od Ciebie uczyć. Ale już poczyniłam ku temu krok, nie kupowałam przez ponad tydzień słodyczy żadnych i było mnie stać na prezentowane tu wcześniej buty. Muszę ciągle tak



