|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3091 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 074
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Widziałam dzisiaj w księgarni taką parę, w związku jak nasze. Na pewno było między nimi 15 lat różnicy, tak na oko, nie mniej. Wyglądali pięknie. Mężczyzna z racji wieku pewnie więcej przeczytał i przedstawiał kobiecie wybrane tytuły. Przyjemnie się na nich patrzyło.
__________________
|
|
|
|
#3092 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
anusia co do koleżanek- olej. Moje też hm jakby to ująć.. miały niesmak na twarzy, bo to przecież obleśne kochać się z kimś, całować, dotykać, w ogóle spotykać się z kimś w wieku ich taty. To ohydne przecież...
Na kolędzie ksiądz mówił, że nie spotkał się jeszcze z taką dużą różnicą wieku. Fajny nawet, co do chrztu też nie robił problemów (mamy nieślubne dziecko plus mój tż ma dzieci z poprzedniego małżeństwa, miał ślub) a my nic a nic :P Patrzył na nas miło, mogę stwierdzić że nawet nas podziwiał. I mówił, że współczuje mi że muszę siedzieć w domu zamiast chodzić do pracy, bo wie jak ludzie mówią na taką "kurę domową" że niby nic nie robi w domu a on doskonale wie że to ciężka praca i żaden facet by się na pewno nie zamienił. Można z nim pogadać, nie jest ze średniowiecza ![]() Mnie na początku też bolały słowa koleżanek, rodziców i w ogóle otoczenia. Ale teraz mam to gdzieś. Ważne że jestem szczęśliwa. Inni mogą mi tylko tego pozazdrościć. Co do koleżanek.. niby są w moim wieku ale czasem jak na nie patrzę to wydaje mi się że zatrzymały się na etapie gimnazjum. "Hm.. on jest brzydki, nie gadam z nim. Muszę mieć przystojnego faceta (plus cała masa super cech..) Najlepiej rycerz na białym koniu bez wad. Była żona?, dzieci? starszy facet? a feee... ja: "i jak tam na studiach zaocznych? fajni ludzie?" koleżanka: "noo może być.. chodzą ze mną już takie starsze osoby, mają dzieci ;/ ee tam.." ja: "ile lat?" koleżanka: "tak z 24..." (a my mamy po 19,20) ![]() lub ja:" jak w pracy?" koleżanka:" a przychodzi ciągle taki stary dziad i pyta ciągle o jakieś gazetki.. na oko jakieś 30 lat" takie teksty mnie rozwalają... jeśli stary facet to 30lat to ja jestem z dziadkiem :O Edytowane przez kinia656 Czas edycji: 2011-01-19 o 20:06 |
|
|
|
#3093 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 736
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
rozsmieszyłaś mnie bardzo tym postem ![]() ale niestety tak właśnie jest jak napisałaś.. a tak z cikawości: ile masz lat i ile twój partner? wiem, że już pisałaś ale teraz się tego nie doszukam |
|
|
|
|
#3094 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
![]() Dawno się tu nie odzywałam, a widzę, że nowych dziewczyn coraz więcej!
|
|
|
|
|
#3095 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 5
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cześć laseczki ,
Umnie zmiany że szok - czyli po pierwsze terapia zaskutkowała wspólnym wieczorkiem spedzonym u jego brata i bratowej nawet z jego chrzesniakiem sie super skumalam i sie na konie (jeżdże konno) umówilismy hahah. Wydaje mi że juz odpuscił swój upor bo widział jak sie wykańczam a ten tydzień az mi sie zyc chce - mało tego w sobote idziemy na urodziny do jego kolegi do pubu - w szoku jestem jakie tempo nabrał ten moj meżczyzna to szokk - ale chodze uradowana i to najwazniejsze a na reszte przyjdzie czas - wiec radze wam - terapie szokujace skutkuja haha . Pozdrowionka dla wszystkich .Jestem bardzo zapracowana ale szczęsliwa - buziaki papa ---------- Dopisano o 00:14 ---------- Poprzedni post napisano o 00:10 ---------- A co do róznicy w wyglądzie to ja np oglądam nieraz nasze wspólne zdjecia i widze te róznicę nawet sama ale uważam że mi z nim do twarzy i to jest najwazniejsze a ludzie niech sie patrza jak lubia i zazdroszczą - bo uczucie i szacunek który potrafi dac starszy partner są nieporównywalne i to mnie bardzo pociaga i to najbardziej widac na tych zdjęciach ;-) |
|
|
|
#3096 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
taka sobie jedna ja mam 19 a moj TŻ jest 19 lat ode mnie starszy.
|
|
|
|
#3097 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 32
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
|
|
|
|
|
#3098 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
anusia no tak wyszlo ze mam
planowalam zupelnie inaczej ale zycie jest zyciem...badz co badz.. nie zaluje bo jest przeslodki i przesliczny najwazniejszy facet w moim zyciu razem z TZ
|
|
|
|
#3099 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Kinia, tak zapytam z ciekawości...
Ile lat(?), miesięcy(?) ma Twój synek?
|
|
|
|
#3100 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
fajnie ze jestescie razem a o slubie myslicie? mysmy byli razem 7 lat jak wreszcie sie zorganizowalismy (choc ze sie pobierzemy wiedzielismy po tygodniu bycia para), mysle teraz jaki prezent wymyslic dla meza na druga rocznice, to juz 6 lutego on pewnie znow wymysli cos extra, zawsze mnie zaskakuje, moze nie sa to romantyczne prezenty ale zawsze takie ktore chceteraz maz buduje olbrzymi drapak dla kota, mamy kota bo sie przyblakal, biedny i chory trzymiesieczny kociak, bardzo chcialam mu pomoc i w koncu przygarnac, maz najpierw byl bardzo na nie ale widzac moja zbolala mine ulegl i Cycek zostal choc maz jest psiarz, jak Cycek podrosl obiecal zrobic olbrzymi drapak zeby kociamber mial gdzie szalec, wiecie to moze taka zwykla rzecz ale jak porownam zachowanie obecnego meza do zachowania ex-meza to .... nie ma co porownywac, ex (rok starszy ode mnie) obiecywal wszystko i nigdy nie dotrzymywal slowa (pomijam juz wszystkie klamstwa i oszustwa) a moj obecny maz (kalendarzowo 11 lat starszy, wedlug dat 10 lat i 3 miesiace) zawsze dotrzymuje slowa i pamieta o wszystkim co mowie, rok temu po wakacjach naTeneryfie powiedzialam ze szkoda ze nie mam kamery bo sam aparat nie potrafii oddac pokazu delfinow, orek albo orlow i w tym roku na gwiazdke dostalam kamere a najsmieszniejszy element naszego zwiazku to nazwisko, po rozwodzie z ex wrocilam do swojego i zapowiedzialam calej rodzinie ze nie nigdy juz go nie zmienie, moja mama powiedziala wtedy 'to bedziesz musiala znalezc sobie mezczyzne z takim nazwiskiem jak nasze', 2 lata pozniej, jak przyjechalam do rodzicow na weekend, w niedziele rano jak pilysmy z mama kawe, powiedzialam z kim sie spotykam (rodzice znali go ze slyszenia bo poznalismy sie w pracy i czasem rodzicom opowiadalam o pracy i ludziach z ktorymi pracowalam) i ze to powazne, moja mama stala z kubkiem i az usiadla, myslalam ze to chodzi o ta roznice wieku ale w koncu po 3 minutach totalnego szoku i milczenia (moja mama jest wielka gadula) wreszcie wydusila z siebie: 'on ma takie samo nazwisko jak my' a slub to byla kolejna partia smiechu, nie mamy popularnego nazwiska a tu sie zenimy z tym samym, pochodzimy z roznych stron Polski, nie mamy zadnej wspolnej rodziny, moj maz to w ogole wesoly czlowiek i po ceremonii pani konsul udzielajaca nam slubu zyczyla mi 'zeby Pani zawsze bylo tak wesolo jak dzisiaj'
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa Edytowane przez Rybiorek Czas edycji: 2011-01-23 o 13:31 |
|
|
|
|
#3101 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
rybiorek hehe super
hm do do naszego ślubu... oczywiście że chcemy, zawsze chcieliśmy mieć razem dzieci i ślub ale że dzidzia szybko przyszła to też szybko się wyrpowadziłam z domu (bo TŻ chciał mieć nas przy sobie, nawet jak już z brzuszkiem chodziłam, mówił że chce mieć mnie i dzidzie już przy sobie) więc niektóre plany się pospiesyzły co do naszego związku (bo i tak mieliśmy razem zamieszkać z tym że może pare miesięcy później) więc dzidzia i wspólne mieszkanie jest wcześniej,a co do ślubu to owszem też chcemy ale ja bardzo upierałam się że nie chcę ślubu z powodu dziecka (bo to takie modne, dziecko w drodze to szybko ślub) ja tak nie chciałam i TŻ również także z tym się zgodziliśmy. Chciałam po prostu żeby jedna ważna rzecz była z NASZEGO wyboru a nie "przyspieszona" czymś. Dlatego czekamy na odpowiedni moment ![]() Ja o tym nie mówię bo raz pogadaliśmy czy dwa o tym szczerze, jak to widzimy i się z tym zgodziliśmy. Co prawda fajnie by było być narzeczoną już ale co do ślubu penwie nie chciałabym jeszcze go brać (mam dopiero 19 lat). Wydaje mi się że to bardzo poważna decyzja i mimo że bym chciała już mieć obrączkę na palcu to jednak coś mnie powstrzymuje sama nie wiem co. Może mój wiek. Także wszystko było w planach z tym że pewne rzeczy przyszły wcześniej a pewną chcemy zatrzymać tylko dla nas, żeby to była tylko nasza decyzja a nie spowodowana dzieckiem czy "bo tak wypada" Też należę do osób które mają swoje zdanie i jak ktoś mówi że robie źle a ja uważam inaczej to to robię. TŻta też mi wszyscy odradzali i jakbym ich posluchała to nie byłabym teraz taka szczęśliwa Więc warto postawić na swoimCo do waszego nazwiska- hehe uśmiałam się przy tym :P Caramel mój brzdąc za parę dni skończy 6 miesięcy
|
|
|
|
#3102 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
kinia656 z mojej strony nikt nie odwazyl sie cokolwiek powiedziec, moj maz ma przeszlosc, tez jestem jego druga zona, ma dzieci z pierwszego mazlenstwa (obecnie juz corka 22, syn 17) ale jak sie kocha i chce sie byc z kims to sie da ulozyc wszystko, za to mezowi niektorzy probowali, choc dzieli nas tylko 10 lat to np. wspolnicy meza wprost mu powiedzieli, daj sobie spokoj z tymi 'na powaznie', po co wywracac uporzadkowane zycie do gory nogami, spotykaj sie z nia i tyle, to bylo na poczatku naszej znajomosci 9 lat temu ale ja to pamietam do tej pory, nie wiedzialabym generalnie o tym ale maz nie palil sie do spotykania z nim jak juz zrezygnowal z firmy i odsprzedal im swoje udzialy (jak szykowalismy sie do opuszczenia kraju) i musialam wiedziec co sie stalo, reszta z jego strony byla sceptyczna, jego rodzice tez choc nigdy nic nie powiedzieli ale jego mama bala sie ze ja sie nim znudze a wiadomo jak to kazda mama chce dla dziecka jak najlepiej i nie chciala zeby jej syn byl sam, choc nie lubili jego pierwszej zony to bylo im przykro ze jest sam, jak przylecielismy do Polski juz jako malzenstwo to jego mama znim mnie przytulila to zlapala za reke zeby zobaczyc obraczke bo juz chyba stracili nadzieje ze sie pobierzemy
nasz slub byl skromny, mieszkamy w Dublinie wiec zebrac rodzine to problem, a jak sie kogos pominie to jeszcze wiekszy problem, wiec wzielismy swiadkow (przyjaciol poznanych tutaj) i pojechalismy ktorego dnia do konsulatu polskiego w Dublinie sie pobrac, potem w domu zrobilismy sobie male party i to bylo super male wesele, mam piekna sesje zdjeciowa zrobiona przez kolege ktory byl swiadkiem, jak wychodzilam pierwszy raz za maz bylo spore weselisko ale nie bylo tak fajnie, dzien przed slubem byla pierwsza scysja z ex. Moja ciocia jak ogladala fotki potem z mama to powiedziala ze na pierwszym slubie wygladam na 35 (mialam 25) a na drugim wygladam jakbyma miala gora 25 (mialam 35). Co znaczy miec wlasciwego mezczyzne u boku
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
|
|
#3103 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 32
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
kinis656 piszesz bardzo dojrzale
w sumie to jakoś miło, bo w życiu zazwyczaj moi rówieśnicy to dla mnie przedszkole. jak na przykład na studiach wspomniałam coś o dziecku, tak luźno, to jedna patrzyła na mnie jak na nienormalną. inne z kolei przeżywają dramat jak ich chłopak nie odpisuje na smsa 2h, a widywanie się tylko 2 razy w tygodniu, to już dla nich patologia. jak opowiadają mi o swoich związkach, mam wrażenie, że słucham o tym, co sama przeżywałam już kilka lat temu...A mój TŻ to właściwie jedna z niewielu osób, z którą mam o czym rozmawiać (nie lubię rozmów o niczym, muszę coś wynieść z niej), pociąga mnie nie tylko ciało, ale jego umysł i postawa, zainsteresowania. Lubię go słuchać, uwielbiam jak mi gotuje...I właściwie jest pierwszą osobą, w której od pierwszych dni znajomości widzę potencjał na wspólną przyszłość. Poza seksem, który przyszedł za nim przyszło wszystko inne, nasz związek rozwija się powolutku
|
|
|
|
#3104 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
anusia tez uwielbiam jak moj gotuje lub do mnie mowi. Najbardziej lubie jak sie poklocimy a on potem przychodzi, przytula i mowi do mnie, tlumaczy- uwielbiam go sluchac.
rybiorek ja w sprawach jego dzieci czasem mam problem bo trudno mi sie z nim dzielic, wolalabym byc ta 1 ale pracuje nad tym. Co do slubu, mi pozostaje cywilny z moim TZ ale po cywilnym chcialabym miec wesele, w bialej sukni... Edytowane przez kinia656 Czas edycji: 2011-01-23 o 16:48 |
|
|
|
#3105 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Kinia, to już duży chłopak, na pewno słodki, jak wszystkie tak małe dzieci.
A tak swoją drogą, to Cię podziwiam. Jesteś tylko o rok starsza ode mnie, a masz już dziecko, mieszkasz z TŻ-tem... Ja póki co nie wyobrażam sobie mojego macierzyństwa. ![]() Anusia pisała wyżej o różnicy jej podejścia do związku i podejścia jej koleżanek. Muszę powiedzieć, że sama mam takie odczucia i jak czasami słyszę o "problemach" moich znajomych związanych z rówieśnikami, to chcę mi się śmiać. Widać dużą różnicę pomiędzy związkami z osobami w podobnym wieku, a byciem ze starszym mężczyzną... |
|
|
|
#3106 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
co do roznicy w podejsciu do zwiazkow miedzy mna a moimi rowiesnikami rowniez czasem smiac mi sie chce
jak juz wczesniej pisalam, mam wrazenie ze zatrzymaly sie na etapie gimnazjum, a ja czuje sie ...strasznie doroslaCARAMEL co do mieszkania z TŻ, ja nigdy nie mialam oporow zeby z kims zamieszkac bo wg. mnie lepiej jest zamieszkac razem i poznac sie lepiej niz potem maja wyjsc wszystkie wady Kocham TZ, on mnie tez, bardzo fajnie mi sie z nim mieszka. Lepiej jak z rodzicami. Denerwuje mnie to jak ide do mojej mamy a ona mi mowi "ubierz kapcie, przeziebisz sie, nie dasz teraz jesc malemu? :O , ojej kichnal, jest chory?" to az mnie cos bierze... Mam wrazenie ze traktuje mnie jak mala dziewczynke, jak z nimi mieszkalam to wg, mnie byl to koszmar, teraz bynajmniej mam luz. Takze do przeprowadzki "zmusilo" mnie dziecko, rodzice (bo nie moglam z nimi wytrzymac, atmosfera itp) ale przede wszystkichm chcialam zamieszkac z TZ bo go kocham. Wiadomo, na poczatku bylo mi nieswojo sie tak "rzadzic" ale potem juz poszlooo
Edytowane przez kinia656 Czas edycji: 2011-01-23 o 17:46 |
|
|
|
#3107 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Kinia, jeśli chodzi o zamieszkanie z TŻ, to w sumie też nie miałabym żadnych oporów. Czasami nocuję u niego, wyjeżdżamy gdzieś razem, ogólnie spędzam u niego dużo czasu i pasuje mi to.
Nadopiekuńczość rodziców jest bardzo denerwująca - to fakt. Ale tak jak wyżej wspominałam, nie wyobrażam sobie siebie w roli matki, na dzień dzisiejszy. |
|
|
|
#3108 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
ja od dawna chcialam miec dziecko, bardzo kocham dzieci. Jedyne co mnie powstrzymywalo to szkola i moj wiek. Takze instynkt to ja mialam juz od baardzo dawna :P
Ale co innego chciec miec, a co innego juz miec
|
|
|
|
#3109 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 32
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
kiedyś rozmawiałam sobie z koleżanką na temat właściwego momentu na dzieci - tak na prawdę go nie ma. jednak doszłyśmy do konkluzji, że pod koniec studiów -weźmie się wtedy dziekankę, nic się nie traci. i ze studiów można od razu iść do pracy. a tak jak już po studiach popracuje się kilka lat i pójdzie na macierzyński, to często trzeba zaczynać od zera. zawsze myślałam, że to mit, ale teraz coraz częściej słyszę o problemach z pracą.
|
|
|
|
#3110 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
a ja zawsze myslalam ze po studiach troche pracy i wtedy dziecko. Czyli wiek pewnie ok. 30 ale to dla mnie za pozno:P- ja bynajmniej chcialam po studiach, a wyszlo ze przed :P
|
|
|
|
#3111 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 32
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Jak ja czytam stare wpisy, o poznawaniu znajomych i rodziny, to stwierdzam, że już mi się do tego nie spieszy. lepiej chyba trochę później jak związek nie jest aż tak świeży. nie chciałabym, żeby jakiś "dobry kolega" siedział TŻ-towi nad głową i gadał mu, że to przedszkole, niech nie myśli o mnie poważnie, bo pewnie łasię się na jego pieniądze. to w sumie tak samo moje koleżaneczki;/ zobaczymy. może będzie robił niedłlugo parapetówę.
|
|
|
|
#3112 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 517
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
U nas nie bylo mowy o laszeniu sie na kase bo oboje zarabialismy tyle samo gdy sie poznalismy w Polsce (tyle ze ja mialam 3 prace, ksiegowi tak maja), wyjezdzajac z Polski zabralismy tylko po walizce, wszystkiego dorabialismy sie od zera po przyjezdzie, teraz jak nas ktos pozna to moj maz sobie czasem zartuje ze on w naszym zwiazku to na waciki zarabia, na poczatku mu mowilam zeby tego nie mowil bo ludzie dziwnie odbieraja takie gadanie, ma nizsza pensje ale bez przesady no ale moj maz jest dumny ze mnie i musi to calemu swiatu obwieszczac a poza tym mnie nigdy niczyje gadanie nie wzruszalo, meza tez, jak ktos probuje jadem pluc to poprostu sie tej osoby potem unika i tyle, zycie jest za krotkie zeby sie przejmowac zazdrosnikami, ja sie strasznie nacierpialam przez ex-meza i teraz sie smieje ze moj drugi maz to moja nagroda, mam dokladnie takiego mezczyzne jak chcialam uparciucha do bolu ale ja jestem jeszcze wiekszy dla zartu czasem mowie ze jest najlepszy z tych 'starszych modeli' i za nic w swiecie nie wymienilabym go na 'mlodszy model'
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników Moja praca i pasja Blog fotografa Poza pracą fotografa |
|
|
|
|
#3113 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z komputera.
Wiadomości: 174
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
...
__________________
"Można powiedzieć wszystko dzieje się przypadkiem
Na zawsze - Ty i ja!" Edytowane przez xilOx Czas edycji: 2012-06-12 o 23:36 |
|
|
|
#3114 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
xilOx trzymaj się dzielnie i oby do przodu
![]() |
|
|
|
#3115 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
xilOx, może obawy i niechęć Twojej mamy do TŻ wynikają z tego, że ona go dobrze nie zna?
Poza tym piszesz, że byłaś już w związku ze sporo starszym mężczyzną. Do niego też mama była uprzedzona? Miałam o tyle łatwiej w tym względzie, że moi rodzice znali TŻ zanim stał się moim TŻ, więc zdążyli się z nim 'oswoić'. ![]() Pozdrawiam.
|
|
|
|
#3116 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 074
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
'Często' nie równa się 'zawsze' i w 'Twoim przypadku'.
__________________
|
|
|
|
|
#3117 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z komputera.
Wiadomości: 174
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
.
__________________
"Można powiedzieć wszystko dzieje się przypadkiem
Na zawsze - Ty i ja!" Edytowane przez xilOx Czas edycji: 2012-06-12 o 23:35 |
|
|
|
#3118 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
|
|
|
|
#3119 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z komputera.
Wiadomości: 174
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
.
__________________
"Można powiedzieć wszystko dzieje się przypadkiem
Na zawsze - Ty i ja!" Edytowane przez xilOx Czas edycji: 2012-06-12 o 23:35 |
|
|
|
#3120 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 32
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Do mojego TŻta przyczepiła się baba, z którą założył biznes... od początku podejrzewałam, że jej nie chodzi tylko o interesy, a również o niego, ale na początku to wyglądało nie groźnie. ona jest strasznie natarczywa, wysyła po kilkanaście smsów dziennie - to dużo więcej niż ja, wydzwania do niego po kilka razy (nawet jak nie odbiera telefonu, w weekendy, po 22.00), informuje go o wszystkim, teraz jeszcze zaczęła się zwierzać i słodzi w każdy możliwy sposób.
Niby dopóki on mi o tym otwarcie mówi, i mówi, że nie jest nią w ogóle zainteresowany, nie powinnam się przejmować, ale boję się. Ona jest od niego starsza, a więc i ode mnie. Jest po 40-tce, po rozwodzie ma dziecko. Jej doświadczenie życiowe jest dużo większe niż moje, więc obawiam się, że może zacząć naprawdę mieszać w naszym życiu, zwłaszcza, że jest bardzo zdesperowana, sądząc po tym co mu wypisuje. Pewnie nawet nie wie o moim istnieniu, bo TŻ jest bardzo prywatną osobą i nie lubi nikomu opowiadać o swoim życiu prywatnym. a to co ja robię tutaj, mimo, że anonimowo, byłoby dla niego nie do pojęcia. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:43.








nabrał ten moj meżczyzna to szokk - ale chodze uradowana i to najwazniejsze a na reszte przyjdzie czas - wiec radze wam - terapie szokujace skutkuja haha . Pozdrowionka dla wszystkich .







