|
|||||||
| Notka |
|
| Perfumy Fora, na których znajdziesz porady w zakresie perfum. Zapraszamy do dyskusji. Zanim napiszesz post zapoznaj się z FAQ oraz Przewodnikiem po perfumach. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4021 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 14 043
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#4022 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 8 371
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
a po prostu jak słyszę stwierdzenie na czyjeś kombinactwa i oszustwa "jaki on jest sprytny", to
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach Jestem Naturalna Dusza Podróże Duszy Wybierz Zielone z CCL |
|
|
|
|
|
#4023 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 2 097
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
![]() Zarówno część klientów jak i konsultantek w takich perfumeryjnych przybytkach (ale i kosmetycznych, spozywczych itp.) nie rozumie idei testerów czy próbek |
|
|
|
|
|
#4024 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11
|
perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
W innym wątku była mowa o sieciówkach i przypomniała mi się tak frustrująca sytuacja, że postanowiłam ją opisać w oddzielnym wątku.
Używam Lolity i wpadłam na szalony pomysł, że kupię mojemu TŻ pod choinkę Au Masculin - tak żeby zapachy się zgrywały (wiem, infantylne ;P), ale go jeszcze nie znałam i chciałam powąchać. Obeszłam chyba wszystkie Sephory i Douglasy w Warszawie (łącznie z 10 sklepów lub więcej) i nigdzie nie mieli męskich perfum Lempickiej - w ogóle żadnych, nic! Ale ok, stwierdziłam, że przed świętami wykupione i pytam się pani w Doglasie, kiedy będą, a ona na to: Lempicka przecież nie produkuje męskich perfum. W końcu kupiłam to w ciemno w necie (okazały się świetne!) za 10 razy taniej niż bym zapłaciła w Douglasie. I ja się pytam: Douglasy, Sephory, po co reklamujecie się jako największe perfumerie w Polsce?! Refleksja: dałam się nabrać na ich kolorowe reklamki. Was też tak olśnili swoim ściemniactwem? |
|
|
|
|
#4025 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 385
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Ii tam, to jest powód do zakładania nowego wątku ?
Kochana wizazanko moja, to się zdarza. W moim przypadku najczęściej jest tak, że nabieram się na reklamy, w których napisane jest, że jest promocja. I faktycznie, jest, ale przy kasie zostaje powiadomiona , że owszem, promocja jest , ale np. na flakonik 15 ml (co w reklamie jest napisane malutkim druczkiem) . Ale to nie wina perfumerii, to marketing, mogę uważniej czytać mikroskopijne notki ;D A co o takich sytuacji, jak Twoja : kilka razy mi się zdarzyło, że leciałam do drogerii , szukałam jakiegoś kosmetyku , w końcu spytałam pani z kasy, gdzie to leży, a pani odpowiadała "ta firma tego nie produkuje" albo "czegoś takiego nie ma". Najbardziej mi się podobało, gdy weszłam do jakiejś drogerii, po godzinie poszukiwań spytałam, gdzie znajdę jakikolwiek PŁYN MICELARNY , na co pani spojrzała na mnie z wyższością i odrzekła : ' Nie istnieje coś takiego' po czym odwróciła się i odeszła . Mam nadzieję, że to nie offtop ;D |
|
|
|
|
#4026 | |
|
gamma Orionis
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 182
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Cytat:
![]() Na przyszłość sugeruję nie dublować wątków.
__________________
Then, methought, the air grew denser, perfumed from an unseen censer
Swung by Seraphim whose foot-falls tinkled on the tufted floor... avatar: Edward Okuń "Noc" |
|
|
|
|
|
#4027 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Wlasnie dlatego ja sie sama obsluge w perfumeriach
W koncu sa samoobslugowe
|
|
|
|
|
#4028 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 903
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Mnie wlasnie to irytuje w perfumeriach - niedoinformowanie obslugi. I tu nie chodzi tylko o perfumy. Kilka dni temu weszlam do Sephory i zapytalam kobiete z obslugi o zółta kredke o oczu. a ta zaczyna łazic od firmy do firmy i sprawdza...Heloł nie o to mi chodzi.Jakbym miala ochote spedzic tam pol dnia to bym sama posprawdzala.Ale ja chcialam szybkiej informacji i szybkiego zakupu.
Denerwuja mnie tez puste testery. Grupy psikajacych sie nastolatek czy pan w starszych wieku mnie nie denerwuja a moze jedynie smiesza.W sumie po to sa testery by uzywac a sklep ma obowiazek zapewnic kolejne jak sie skoncza. ---------- Dopisano o 16:58 ---------- Poprzedni post napisano o 16:55 ---------- Cytat:
wow!!!!!!! az mi szczeka z wrazenia opadla. ---------- Dopisano o 17:02 ---------- Poprzedni post napisano o 16:58 ---------- [1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;22553926]A ja dodam swoje dwa zdania ![]() uważam, że panie z perfumerii są w pracy, testery są dostępne dla wszystkich i są właśnie po to, aby każdy mógł przetestować zapach, czy coś kupuje, czy też nie i żadna z pań nie ma prawa mieć focha o to, że 40 osób na 50 tylko przetestowało zapach i wyszło. sama pracowałam w włoskim butiku, gdzie dostawałyśmy premie od utargu i wiadomo, że zależało nam na jak największej sprzedaży, ale były nawet całe dnie, że nikt nic nie kupił, a mnóstwo osób oglądało ubrania, żadna z osób pracujących w butiku nie strzelała focha, bo to klient decyduje czy ma na coś ochotę czy nie. i nie rozumiem zachowania pań z perfumerii i nie rozumiem stwierdzenia "że może denerwować wchodzenie żeby się popsikać" (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji przytoczonej przez Cbr, bo to jest przegięcie). ich obowiązkiem jest siedzenie i pokazywanie choćby i 100 zapachów jednej osobie, a klient nic nie musi kupić, to ich praca, za którą dostają pieniądze.[/QUOTE]
|
|
|
|
|
|
#4029 | |||
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Cytat:
A tak serio, sorawa! W chwilową furię wpadłam i mi się tak postnęło ![]() ---------- Dopisano o 01:43 ---------- Poprzedni post napisano o 01:34 ---------- Cytat:
![]() Podkreślam, że próbę zasięgnięcia porady u pani ekspedientki podjęłam dopiero po ok. 10 wizytach w Seph/Doug. Ja, gdybym pracowała w Douglasie, to nic innego bym nie robiła, tylko cały dzień bym śmigała między półkami i wąchała wszystkie te cudeńka i starała się posprawdzać, jakie są inne fajne zapachy marek, które widzę na półkach (ale ja akurat zboczeniec zapachowy jestem) - chociażby na Fragrantice - tam jest szuwaks wszelaki, a już na pewno na stronie Lempickiej - jest meeega słodziastą secesją. To sama przyjemność. ---------- Dopisano o 01:57 ---------- Poprzedni post napisano o 01:43 ---------- Cytat:
Nawet jeśli użyjesz ich testera i nie kupisz perfum, informacja zasiana w pamięci spać nie daje, a potem myślisz, skręcasz się w sobie, idziesz i bach do koszyka - siup do kasy ;P
|
|||
|
|
|
|
#4030 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 940
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Ja nie lubię ekspedientek w perfumeriach: zawsze doradzają mi źle bądź tragicznie, a kiedy mam swoje zdanie to zaczynają być opryskliwe. Na dodatek wyglądam młodo mimo 26 lat (hyhy!) i często chodzę do perfumerii ubrana "na luzie" - w rezultacie zdarzyło mi się na panią ze stoiska Clinique czekać 15 minut aż nie wytrzymałam nerwowo.
Ostatnio na lotnisku chciałam wywąchać Shalimary i tym podobne zabawki i dopadła mnie pani ekspedientka. Nie zaproponowała mi psiknięcia Shalimarem, za to wciskała mi na siłę Idylle Duet, powtarzając jak mantrę, że to zapach dla młodej osoby (A CO MNIE TO KURKA WODNA!). Idylle duet jest wybitnie nie w moim typie, powąchałam, podziękowałam, zwiałam. A miałam w planie zakup flaszki czegoś. Pani była naprawdę niefajna. W napływie bardzo złego humoru zdecydowałam się kupić flaszkę Addicta w perfumerii, małą, bo małą, ale nawet taka mała flaszka to względem normalnych zakupów wydatek znaczący - zapytałam, czy jest szansa, żebym dostała jakieś testery na kartoniku. Padło szorstkie i nieprzyjemne nie. Wkurza mnie to, kupuję perfumy częściej niż na przykład moja mama, może nie jestem klientką genialną, ale jestem całkiem niezłą i chciałabym popróbować No 5 w zaciszu domowym, zobaczyć, jak sięna mnie nosi itp. jest 90% szans, że kupię prędzej czy później, więc to chomikowanie próbki jest co najmniej nie na miejscu. Jeszcze nigdy nie udało mi się dostać próbki takiej, jaką chciałam Bu!
__________________
|
|
|
|
|
#4031 | |
|
Perfume Lover
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 3 642
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Widzę, że jesteś z UK, czy Twoje doświadczenia z perfumeriami pochodzą stamtąd czy z polskich perfumerii? Bo w sumie chyba nie ma różnicy, zależy na kogo się trafi. Z jednej strony lubiłam to w domach towarowych typu John Lewis czy House of Fraser, że co kilka dni trwa promocja jakiegoś zapachu i panie wciskają do ręki próbki, na prośbę dostałam od konsultantki Diora próbkę tego co mnie interesowało, ale już np. koleżanka przy zakupie flachy Gucci, mimo upomnienia się o jakiś gratis została odesłana z kwitkiem. Co do próbek na lotniskach, nie wiem może mam pecha, nakupowałam się naprawdę dużo flaszek (ale i nie tylko, bo kosmetyków kolorowych i pielęgnacynych również) i nigdy, na żadnym lotnisku nie dostałam próbek, nawet na wyraźną prośbę. Raz tylko dostałam pełnowymiarowy balsam Obsession gratis, ale to tylko dlatego, że zaliczyłam bardzo przyjemną rozmowę z ekspedientką i wyciągnęła mi coś z pod lady na zasadzie prezentu. I tu podoba mi się polityka Sephory, idziesz, prosisz, dostajesz. To chyba jedyne miejsce, gdzie mi nigdy nie odmówiono.
__________________
[B]Z perfumami jest jak z alkoholem. Liczy się tylko kolejna flaszka ![]() WYMIANA: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1280992 |
|
|
|
|
|
#4032 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
u mnie od roku jest douglas- bylam tam pare razy i moge stwierdzic, ze juz nawet ochroniarz bardziej by sie od nich nadawal do obslugi niz wszystkie panie z marroinaud razem wziete. Zadna nie podejdzie, laske robia, ze wogole odpowiadaja na pytania, patrza sie na czlowieka krzywo- chyba, ze ma na sobie futro i tone bizuterii i jeszcze pojecia nie maja o kosmetykach....o nowosciach juz nie wspominajac...
__________________
Dimipedia MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać! FB, Instagram
|
|
|
|
|
#4033 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 903
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Zartujesz???:OOO Mnie zawsze daja probki jakie chce i jeszcze dodatkowe wciskaja.Wszedzie-sephora,douglas. |
|
|
|
|
|
#4034 | |
|
perfumowy zawrót głowy
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 038
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
uważam, że wszystkie pseudokonsultantki z sieci na M, D, i S, powinny obowiązkowo odbyć tam staż. Naprawdę są zorientowane i potrafią doradzić Co do sampli to na dobrych kilkanaście zakupów mniejszych i większych tylko raz dostałam sample i miniaturki, jak pytałam przy okazji kolejnych zakupów usłyszałam,że nie mają.
__________________
Rozpaczliwie poszukuję choć kropli Byzantine Rochas i AA Winter Delice |
|
|
|
|
|
#4035 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 940
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Moje doswiadczenia sa mieszane - z perfumerii polskich:
Marionaud - mam zdecydowanie zle, z Sephora - normalne, troche na plus (probki sa, ale nie takie, o ktore prosze) Douglas - neutralne. Sympatyczne ekspedientki, ale bez probek itp. Owszem, na lotniskach panie nie stroja fochow: moja ulubiona perfumeria lotniskowa ze wzgledu na ceny i lokalizacje jest World Duty Free na Stansted, ale spotkalam sie tez z bardzo mila obsluga w Szczecinie-Goleniowie - pani byla naprawde mila, nienatretna, ale pomocna. Chyba tego chce - ja zwykle ide do perfumerii z "lista w glowie" i chcialabym, zeby na mile, acz zdecydowane "dziekuje" za pomoc pani ekspedientka przestala sie narzucac... Chyba zaczynam byc marudna ![]() Nigdy nie dostalam probki na bezclowce, ale mnie to jakos szczegolnie nie boli: ceny sa naprawde niskie i charakter nieco "fast-foodowy" - probki jednak kojarza mi sie z bardziej "luksusowymi" perfumeriami stacjonarnymi. Przyznam, ze problem lezy tez po mojej stronie: jestem osoba skrajnie introwertyczna i mam potworne problemy z mowieniem do ludzi. Nie ma takiej sytuacji, w ktorej "nie" zripostowalabym "a moze jednak?!", nie umiem zagadywac, prowadzic niezobowiazujacej konwersacji itp, nie umialabym tez poprosic o odlanie probki do atomizerka - nie uwazam tego za bulwersujace zachowanie - chcialabym umiec! - ale mam lekkie kuku na muniu
|
|
|
|
|
#4036 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 679
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Dlatego bardzo trudno mi zrozumieć politykę Douglasa, w którym na próbkę (taką przygotowywaną na miejscu przez obsługę) nie można liczyć w ogóle lub bardzo rzadko, a odrobiny perfum na testy klienci z definicji nie dostają wcale. Ja najczęściej w perfumeriach kupuję właśnie perfumy więc możliwość testowania tychże w spokoju, w warunkach domowych jest dla mnie bardzo ważna i dlatego preferuję miejsca, w których na taki komfort mogę liczyć. |
|
|
|
|
|
#4037 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 976
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
zastanawiam się czy różnica w zachowaniu Pań z perfumerii na mieście i na lotniskach nie jest swoistą interakcją na zachowania klientów prawdopodobnie w sieciówkach, już na samym początku pracy - podczas szkoleń, Panie są ostrzegane przed klientami wylewającymi beztrosko na siebie litry perfum, przed kradzieżami (którą są nagminne), itp. łącznie z podaniem potencjalnego typu takich klientów (wiek, wygląd, zachowanie) stąd ich 'wrodzona' wręcz podejrzliwość bo do perfumerii stacjonarnych część klientów przychodzi, żeby kupować, część żeby testować, część żeby wypachnić się za darmochę, część by kraść natomiast na lotniskach znaczna większość klientów przychodzi aby kupić, bo jest okazja na tańszy zakup więc warto skorzystać ![]() pozostałe cele też są realizowane, ale przypuszczam, że w znacznie mniejszym stopniu dlatego też Panie na lotniskach są bardziej 'wyluzowane' i automatycznie bardziej kontaktowe oczywiście to wszystko może jedynie tłumaczyć różnicę w zachowaniu konsultantek, natomiast w żaden sposób nie usprawiedliwia niewłaściwego traktowania klienta, który wizualnie odstaje od przyjętego typu 'zakupowego' ot, takie moje rozważania w celu ogarnięcia sytuacji bo nigdy nie bywa tak, że wina leży tylko po jednej stronie
|
|
|
|
|
|
#4038 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
no chyba polityka w Sephorze się zmienia, jakiś czas temu poprosiłam o próbkę Coco M. EDP, pani powiedziała, że nie robią próbek
Trochę mnie to wkurza, bo robię tam czasem dość spore zakupy:/---------- Dopisano o 09:53 ---------- Poprzedni post napisano o 09:53 ---------- Byłam w Pasażu Grunwaldzkim:/ |
|
|
|
|
#4039 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław (i niekiedy Częstochowa)
Wiadomości: 555
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
golgie - mam nadzieje, że trafiłaś poprostu na jakąś opryskliwą konsultantke, bo jeśli faktycznie przestają dawać to skąd ja będę próbki brać
![]() btw mieszkasz gdzieś w okolicy Grunwaldu? |
|
|
|
|
#4040 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
na Sępolnie
No, też mam taką nadzieję, ale ręce i cycki mi opadły
|
|
|
|
|
#4041 |
|
perfumowy zawrót głowy
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 038
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
poskarze sie, po raz kolejny zakupy w D., widze, ze konsultantka wrzuca mi jakas robiona probke w sloiczku.
pytam, czy maja cos z zapachow nie nie mamy w ogole a z pielegnacji do twarzy? nic, tylko podklad a jaki taki i taki - patrze - probka robiona w sloiczku we wsciekle pomaranczowym kolorze ostatnie iles tam zakupow, nawet kupujac perfumy w D. nigdy nie maja probek zapachow... żenada
__________________
Rozpaczliwie poszukuję choć kropli Byzantine Rochas i AA Winter Delice |
|
|
|
|
#4042 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Musze sie zgodzic w kwestii stref bezclowych na lotniskach - tez zawsze spotykam sie tam z mila obsluga, natomiast nigdy probek nie dostalam - moze nie daja albo moze tylko jak sie skrzysta z pomocy konsultantki od poczatku do konca
W kazdym razie ja lubie sobie sama buszowac, wiec zawsze za pomoc uprzejmie dziekowalam, ale bylo ok. Jak sie tak zastanowic to w sumie probki w perfumeriach ostatnio dostaje, wydaje mi sie jednak, ze najlepsze daja mi w Douglasie - perfumy zawsze jakies dorzuca. A w Sephorze bywa roznie - najczesciej cienie do powiek marki Sephora
|
|
|
|
|
#4043 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Dobry temat, warto o tym dyskutować, co nam się podoba a co nie. Klientki mają swoje wady, ale też swoje prawa. Tak samo sprzedawcy. Mnie zirytowała przygoda z perfumerią Beauty Boutique, nigdy więcej tam nic nie kupię. Zamówiłam przez internet 2 rzeczy, zapłaciłam od razu, chciałam jak najszybciej otrzymać przesyłkę. Okazało się, że kurier będzie lub nie, pani nie umie przewidzieć. Więc pojechałam do centrum, na św. Jana w Krakowie, a tam się okazało że 1 rzecz pani dla mnie ma, ale drugiej nie.
Miała dać znać do końca tygodnia, nie dostałam ani zwrotu pieniędzy, ani tej rzeczy - a minęły 4 m-ce, upominałam się wielokrotnie. Liczą na "zmęczenie materiału", odpuszczenie sprawy bo niewielki koszt. Ale zapominają o uczuciach - jak się czuje klientka. Ja się czułam oszukana, zignorowana, naciągnięta. Przez ekskluzywną perfumerię. Szczerze odradzam, zwłaszcza, że mam więcej doświadczeń z innymi perfumeriami - i naprawdę uwielbiam tam chodzić! Fajnie być miłą klientką, łatwą, zdecydowaną, dopóki ktoś tego nie wykorzysta. Beauty Boutique mnie zaskoczyło negatywnie, zwłaszcza tym brakiem świadomości, że pocztą pantoflową zniechęcę niejedną koleżankę, rodzinę... że siebie samą to już nie wspomnę. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
#4044 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Cytat:
Nie chca tez sprowadzic niczego na zyczenie klienta, mimo, ze wczesniej mieli w ofercie, na maile nie odpowiadaja.
|
|
|
|
|
|
#4045 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 981
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Cytat:
![]() Ale to chyba bardziej zasługa tego, ze ochroniarz była jakis taki normalny, zero siedzenia na ogonie, , ze nie czułam sie jakby chcial powąchac każdy bloter który trzymam w ręce ![]() To połazilam, powąchałam, pooglądałam. Spokojnie, nez nerwów, nie czując sie jak potencjalny złodziej mimo, zem nie wyglądała jak z zurnala ![]() Ogolnie polecam Douglasa w Solarisie w Opolu ![]() A Sephory w Turawa Park nie, bo tam ochrona mnie skutecznie zniechęciła po kilku minutach - ja w lewo, pan ochroniarz w lewo, ja w prawo... itd. Denerwuje mnie to
__________________
It's so important to say these things when you can because when it's over, it's over ...Widzi pan, perfumy powinny być jak wymierzony policzek, żeby nie zastanawiać się godzinami czy one pachną, czy nie. (Coco Chanel) |
|
|
|
|
|
#4046 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 903
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
Czytam czytam i az nie wierze:O
Czesto wpadam do D przy okazji zakupow w Auchan bo to obok siebie Nie zawsze cos kupuje.Wpadam tez by powąchac cos albo poogladac. Nigdy,powtorze-nigdy nie wyszlam z gołą ręką. Sprzedawczynie same proponuja mi probki! Nawet jak nic nie kupuje.Dlatego myslalam,ze to normalne. ' Zawiodlam sie natomias na Kaori,zamowilam Demeter i czekam juz prawie 2 tygodnie:/ Edytowane przez Ewa_Ch Czas edycji: 2011-05-09 o 17:31 |
|
|
|
|
#4047 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Opole
Wiadomości: 11 176
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Cytat:
Ten drugi, w Karolince jest imho gorszy, patrzą się tam na mnie jakbym im miała ukraść pół perfumerii
|
|
|
|
|
|
#4048 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 3 527
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Mnie najbardziej irytują Panie Konsultantki nadskakujące czasami aż za bardzo.
Bo do tych "leniwych" to podchodzę, patrzę z góry i nie mają wyjścia - muszą się ruszyć ![]() Zawsze "fascynują" mnie dziewczyny i kobiety robiące sobie pełne makijaże wystawionymi testerami. Pomijam już fakt mojego braku "sprytu i zaradności", ale ja mam nawet opory z czysto higienicznego względu. Przed wypróbowaniem koloru pomadki na dłoni, najpierw "idzie w ruch" chusteczka, o ile tester nie jest nowy. O "robione" próbki zapachów nigdy nigdzie nie prosiłam, bo nawet nie wiedziałam, że jest taka możliwość. Nie mam też zwyczaju spryskiwać się czymś czego nie znam ani tym bardziej "dopachniać się" używanym właśnie zapachem. Na nadgarstku testuję tylko zapachy, które odpowiadają mi na bloterku i przymierzam się do ich zakupu. Ale irytujące jest, gdy idę do perfumerii w celu zakupu konkretnego zapachu którego nie znam, a tam stoi pusty tester. Kupiłam raz "w ciemno", bo tester był pusty, coś co okazało się totalną porażką i więcej tego nie zrobię. I nie uwierzę w to, że duża, sieciowa perfumeria otrzymuje tylko jeden tester do danej partii towaru ![]() Cytat:
Niestety kiedyś sprzedano mi tam zupełnie inny produkt niż chciałam. Lecz to była również moja wina, bo opakowania były podobne a nazwy nie sprawdziłam. Bardzo lubię ursynowskiego Douglasa. Konsultantki są bardzo miłe, nie są ani nachalne ani "leniwe". I jest tam moja ulubiona Pani, która zawsze dobrze mi doradzi gdy waham się czy kupić taki produkt czy inny, zawsze gdy coś kupuję daje mi próbki nowości tej firmy, żebym spróbowała "bo to dobre i działa" - i jak do tej pory zawsze ma rację, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna. Ostatnio przy zakupie paletki cieni chciano mi tam dać próbki kremu, ale ponieważ ich nie chciałam, to dostałam próbkę najnowszej wody perfumowanej, którą zresztą na 100% kupię, bo zapach zdecydowanie jest "mój". Ale faktycznie otrzymanie "robionej" próbki kremu graniczy z cudem. Bo o ile w Sephorze nie ma z tym problemu, to w D często słyszę, że nie mają pojemniczków do próbek, albo skończył się właśnie tester. Natomiast po ostatnich dużych, jak dla mnie, zakupach w Douglasie w ZT, wiem, że tam kupować więcej nie będę. Może ja i dziwnie wyglądam, ale żeby wszystkie Konsultantki patrzyły na mnie jak na Cylona, to chyba lekka przesada. I nie wiem jakimi kierują się tam zasadami przy przydzielaniu próbek, bo przy zakupach za ponad 600 zł chciano mi dać "aż" 4 próbki "papierowe" kremu Eris, więc to chyba nie były duże zakupy według sprzedawczyni. Portki D&G miałam akurat na sobie, ale widocznie zabrakło złotego, grubego łańcucha na szyi i torebki w kratkę ![]() Kiedyś, bardzo lubiłam robić zakupy w Marionnaud w GM. Był tam Pan, który zawsze dobrze mi doradzał i dawał wszystko co chciałam. Nawet z innej ich perfumerii sprowadził mi pomadkę, której koloru u nich nie było. Jako stała klientka wyszłam kiedyś obładowana jak juczny osiołek z gigantyczną torbą podróżną wypełnioną różnymi i różnistymi próbkami, testerami, gratisami i kuponami rabatowymi. Ale któregoś pięknego dnia tego miłego Pana nie było, za to pojawiły się panie o minach "bez kija nie podchodź". I tak skutecznie mnie zniechęciły, że przestałam tam kupować. Nie wiem dlaczego perfumerie robią takie problemy z próbkami i testerami. Przecież firmy produkują je w celach reklamowych. Jak do tej pory, to koszyczek z próbkami spotkałam tylko w osiedlowej drogerii Blue. Ale zauważyłam, że gdy jest pełny, to Panie robiące tam zakupy, bardzo często, zabierają całe ich garście, nawet nie patrząc na to co biorą. Ciekawe jakby to wyglądało w dużych perfumeriach?
__________________
"Jedna z najbardziej podstawowych reguł przetrwania na dowolnej planecie nakazuje nigdy nie drażnić kogoś ubranego w czarną skórę*. *Właśnie dlatego protestujący przeciwko noszeniu przez ludzi skór zwierząt nie wiedzieć czemu nie rzucają farbą w Aniołów Piekieł." - Terry Pratchett |
|
|
|
|
|
#4049 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 8 403
|
Dot.: perfumerie sieciowe w kulki sobie lecą!
|
|
|
|
|
#4050 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 66
|
Dot.: Zachowania, które bulwersują Was w perfumeriach.
Ja mogę pomarudzić na Douglasa. Jedyne kosmetyki jakie tam kupuję to kolorówka Armaniego (bo w Sephorze nie ma). I tak np. kupując tusz do rzęs Pani faktycznie, chciała mi zrobić próbkę kremu, tylko szkoda, że liftingującego, pewnie dla kobiet po. Szkoda tylko, że ledwie przekroczyłam 20 lat
Raczej nie ciężko było zwrócić na to uwagę. Gdy poprosiłam o coś dla młodej cery, najlepiej po prostu nawilżającego to podobno nie było. Dziwne, bo słoiczków była masa. Pomarańczowe próbki podkładów przy mojej jasnej cerze jak dla skwarki z solarium też mi kilka razy chcieli wcisnąć. Jedyny przydatny gratis, który od nich dostałam to jakieś wielkie kule do kąpieli, ale to akurat było przy sporych zakupach.Mogę za to pochwalić Sephorę. Tam nie ważne czy kupuję jeden błyszczyk, czy wychodzę z obładowaną torbą zawsze torbę mam dosłownie wypełnioną próbkami perfum, pielęgnacyjnymi, kilka razu nawet miniaturami. Konsultantki specjalnej wiedzy nie mają niestety, ale ja i tak wolę zakupy robić po swojemu bez nikogo nad głową
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Perfumy
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:01.




...no bo mnie tak tymi krakersami zmyliłaś


a po prostu jak słyszę stwierdzenie na czyjeś kombinactwa i oszustwa "jaki on jest sprytny", to

![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)






Bu!





Zapraszam 
