Co robić? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-03-02, 19:06   #1
Segritta
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31
Unhappy

Co robić?


Ostatnio nerwy u mnie sięgają zenitu z powodu tego że mam poprawki.Dodam ze te moje nerwy inaczej się przekładają.. Od 1,5 miesiąca jestem ze wspaniałym TŻ mimo że to tak wyszło znienacka bo zbytnio się nie znaliśmy to odczuwam pewna blokadę.. i boje sie ze to runie w gruzach bo po prostu jestem od pewnego czasu spięta..i tak jakby ten związek sie nie rozwija.. a przynajmniej ja to odczuwam. Jestem w kropce.. Nawet jakby mi się udało zdobyc leki to nei będą działać na czas. TŻ-towi wspominałam że się denerwuje i że mam pogorszone samopoczucie przez dłuższy czas ale przyjął to jako coś normalnego .. Tak trochę boje się jego reakcji i nie wiem czy za wcześnie.. Co byście zrobiły na moim miejscu i co możecie polecić zeby sie odstresować? Co do rozmowy z TŻ to i tak mu musze powiedzieć tylko kompletnie nie wiem jak sie za to zabrać i czy to nie jest za wcześnie..

Edytowane przez Segritta
Czas edycji: 2011-03-02 o 19:45
Segritta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 19:30   #2
loottie
Raczkowanie
 
Avatar loottie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 343
Dot.: Co robić?

eee...uczyć się ?
loottie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 19:33   #3
Segritta
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez loottie Pokaż wiadomość
eee...uczyć się ?
Naprawdę?!
Segritta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 19:37   #4
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Segritta Pokaż wiadomość
Naprawdę?!
Nie widzę innego wyjścia tylko wziąć d...pkę w troki i się pouczyć
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 19:39   #5
Mr Spock
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 63
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Segritta Pokaż wiadomość
Ostatnio nerwy u mnie sięgają zenitu z powodu tego że mam poprawki na 1 roku na studiach technicznych.. Błędne koło się zaczyna od tego że nie moge się uczyć z nerwów. Cięzko mi sobie z tym poradzić i problem też występował w klasie maturalnej..Teraz zamiast wkuwać to po prostu siedzę i czytam wizaż z bólem brzucha.. Normalne leki uspokajające nie pomagają.. A nie mam jak sie wybrać do specjalisty z powodu ciągle zmieniającego sie planu zajęć.Nawet nie bardzo mam o kim z tym pogadać.. Rodzina zna moj problem ale po prostu go bagatelizuje bo w końcu jak dałam rade z maturą to i ze studiami dam rade.. Odczuwam że uciekają od tego tematu,a szczególnie siostra i jest mi z tego powodu przykro.. bo uważa że wymyślam.Dodam ze te moje nerwy inaczej się przekładają.. Od 1,5 miesiąca jestem ze wspaniałym TŻ mimo że to tak wyszło znienacka bo zbytnio się nie znaliśmy to odczuwam pewna blokadę.. i boje sie ze to runie w gruzach bo po prostu jestem od pewnego czasu spięta..i tak jakby ten związek sie nie rozwija.. a przynajmniej ja to odczuwam. Jestem w kropce.. Nawet jakby mi się udało zdobyc leki to nei będą działać na czas. TŻ-towi wspominałam że się denerwuje i że mam pogorszone samopoczucie przez dłuższy czas ale przyjął to jako coś normalnego .. Tak trochę boje się jego reakcji i nie wiem czy za wcześnie.. Co byście zrobiły na moim miejscu i co możecie polecić zeby sie odstresować? Co do rozmowy z TŻ to i tak mu musze powiedzieć tylko kompletnie nie wiem jak sie za to zabrać i czy to nie jest za wcześnie..

Odpowiedź na pierwszą wersję posta, sprzed modyfikacji dokonanej przez autorkę.

Z Twojej wypowiedzi wynika, że nie radzisz sobie emocjonalnie z balastem związanym z uczelnią, Dodatkowo nie odnajdujesz oparcia w bliskich, którzy w Twoim odczuciu nie udzielają wsparcia, ignorując Twój problem. Kłopoty związane z niemożnością zabrania się do nauki z powodu stresu, nie są czymś niezwykłym w dzisiejszych czasach.

W pierwszej kolejności powinnaś porozmawiać z kimś wyrozumiałym o swoich problemach, ponieważ z Twojej wypowiedzi wylewa się potrzeba bycia rozumianą, jak wielkim dla Ciebie ciężarem jest aktualny stres (poczucie bycia bagatelizowaną, dodatkowo podnosi jego poziom). Jeśli zaś chodzi o sposoby radzenia sobie z licznymi objawami tzw. "samoutrudniania", to jest to już kwestia bardziej skomplikowana i związana z elementem silnie zakorzenionym w osobowości. Poradzić sobie z taką tendencją można na drodze zrozumienia, skąd się biorą osobiste lęki i wątpliwości. Zakładam jednak, że forumowiczki z chęcią podzielą się z Tobą tym, jak same ewentualnie radzą sobie ze stresem, który uniemożliwia pracę. Jak jednak mówiłem - to kwestia zrozumienia procesów zachodzących w naszym własnym wnętrzu jest kluczem.

Edytowane przez Mr Spock
Czas edycji: 2011-03-02 o 20:05
Mr Spock jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 19:54   #6
Segritta
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
Nie widzę innego wyjścia tylko wziąć d...pkę w troki i się pouczyć
No cóż mój problem nie polega na tym że mnie sie nie chce. Uwierz dla nauki jestem w stanie sobie wiele odmówić i potrafię dnie przesiedziec przy ksiażkach mimo że nic z tego nie wyniosę.. ale sumienie mam czyste. Zakładając wątek być może jasno nie skonkretyzowałam problem skoro taka odpowiedz sie pojawiła jak Twoja.. bądź nie umiesz czytać ze zrozumieniem..
Segritta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:02   #7
snoookie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 58
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Segritta Pokaż wiadomość
No cóż mój problem nie polega na tym że mnie sie nie chce. Uwierz dla nauki jestem w stanie sobie wiele odmówić i potrafię dnie przesiedziec przy ksiażkach mimo że nic z tego nie wyniosę.. ale sumienie mam czyste. Zakładając wątek być może jasno nie skonkretyzowałam problem skoro taka odpowiedz sie pojawiła jak Twoja.. bądź nie umiesz czytać ze zrozumieniem..
Żeby samo siedzenie przy książkach to było wszystko.Nie jest ważne jak długo się siedzi przy książkach,tylko jak się człowiek przy nich uczy.
snoookie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:05   #8
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Co robić?

Rozumiem twój problem, bo miałam kiedyś tak samo, na tle nauki i studiów powstała u mnie nerwica do tego stopnia, że potrafiłam z nerwów przed egzaminem się nie nauczyć (mimo że siedziałam dużo nad książkami, to nic nie pamiętałam), a potem z nerwów, że nic nie umiem, wymiotować w łazience tuż przed egzaminem, który albo zdawałam na słabych trójczynach, albo musiałam poprawiać, potem warunki i w końcu powtarzanie roku.

Niestety, jedynym lekarstwem na moją dolegliwość była zmiana studiów, bo gdy zaczęłam całkowicie odmienny kierunek to większość dolegliwości po prostu zniknęła... co prawda dalej mam tego przeklętego stresa, ale już w tak małym stopniu, że jest do zniesienia.

Ale też zauważyłam, że zmieniając studia zmieniłam całkowicie system nauki. Na starych studiach nauka tylko przed egzaminami, ogromny stos notatek i podręczników ze wszelkich możliwych źródeł i chaotycznie uczenie się wszystkiego na raz, maratony po kilkanaście-kilkadziesiat godzin bez snu, z potężną ilością kawy, papierosów i różnych innych rzeczy "wspomagających". Wykończyło mnie to... głupia byłam, ale po prostu podświadomie nienawidziłam tych studiów, dlatego tak do nauki podchodziłam.


Potem było już całkiem inaczej i nawet jeśli nie chcesz zmieniać studiów, to zmiana systemu nauki jest doskonałym pomysłem na pozbycie się stresu. A jak to ma wyglądać?
Przede wszystkim systematyczna nauka przez cały semestr i robienie własnych notatek, to po pierwsze. Po drugie - posiadanie na własność potrzebnej do nauki literatury, podręczników, skryptów itd. nie wiem, co tam jest na technicznych, bo ja human jestem, ale chodzi mi o te wszystkie materiały wymieniane w syllabusach. Plus ewentualnie notatki od kogoś z wyższego roku lub od innych znajomych, ale nie jako główny trzon do nauki tylko raczej materiały pomocnicze.
Po trzecie - nauka przed egzaminem powinna być zaplanowana na długo przed nim! Mając przed sobą syllabus lub cokolwiek innego z zakresem materiału musisz ocenić, ile czasu będzie ci potrzeba na nauczenie się każdego zagadnienia/tematu/czegoś tam, a potem ten czas podwój i wyjdzie ci, kiedy mniej więcej powinnaś zacząć się uczyć.
Po czwarte - weryfikacja materiałów! To jest bardzo ważne - źródeł, materiałów, notatek student zawsze ma sporo, ale uczenie się wszystkiego na raz jest całkowicie bez sensu. Powinnaś dokładnie przeczytać wszystkie materiały i ocenić, które są najdokładniejsze i najbardziej przydatne, ewentualne różnice, dodatkowe informacje z innych notatek możesz spisać na marginesach, ale ucz się raczej z jednych, najlepiej własnych.
Po piąte - DUŻO SNU! Sen to podstawa. Niedobór snu to przyczyna połowy dolegliwości, śpij minimum 7 godzin na dobę, i choćby się waliło i paliło - nie zmniejszaj tej ilości.
Po szóste - panuj nad swoim umysłem. Powtarzaj sobie - "będzie dobrze. Zdam. Uczyłam się, wiem, że to umiem. Zdam. Nie ma się co denerwować".
Po siódme - podczas nauki odłącz Internet, wyłącz TV, ja też jestem zwolennikiem wyłączenia muzyki. Musisz się skupić. Powiedz osobom,z którymi mieszkasz, że potrzebujesz teraz skupienia i żeby nikt ci nie przeszkadzał. Wyłącz głos w telefonie. Całkowicie zagłęb się w notatki.

No i ucz się tak, jak jest ci najlepiej. Ja zawsze dobrze skupiałam się sztywno wyprostowana przy biurku, a już najlepiej nauka mi szła w czytelni, ale są osoby, które uwielbiają uczyć się w łożku (choc psychologowie tego nie polecają), w kuchni, przy delikatnej muzyce, w fotelu, na podłodze, ćwicząc (np na bieżni, z książką przypiętą do pulpitu)... Musisz odnaleźć własny rytm.


To też wymaga dużo pracy od siebie. Odstresowanie nie przyjdzie samo z siebie, to twój organizm, twoja psychika i to ty musisz ze sobą zawalczyć.

Ale jeśli dolegliwości będą się utrzymywac, to po prostu wybierz się do psychologa, taka wizyta na pewno ci pomoże. Ja byłam i mi pomogło


Mam nadzieję,że chociaż troszkę ci pomogłam


Acha - nie bierz leków uspokajających. Pij przed snem rumianek i melisę, ale to tyle. Leki uspokajające zazwyczaj otępiają, niestety. Nie sprzyjają nauce. Postaraj się za to przyjmować dużo magnezu, najlepiej w naturalnych produktach lub ewentualnie w tabletkach, natomiast nie polecam takich do rozpuszczania, bo one się słabo wchłaniają. Magnez bardzo pomaga na stres.

Powodzenia
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:06   #9
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Segritta Pokaż wiadomość
No cóż mój problem nie polega na tym że mnie sie nie chce. Uwierz dla nauki jestem w stanie sobie wiele odmówić i potrafię dnie przesiedziec przy ksiażkach mimo że nic z tego nie wyniosę.. ale sumienie mam czyste. Zakładając wątek być może jasno nie skonkretyzowałam problem skoro taka odpowiedz sie pojawiła jak Twoja.. bądź nie umiesz czytać ze zrozumieniem..
... bądź jestem na IV roku studiów których szczerze nie cierpię, męczę się na nich i w tej chwili uczę się do poprawek a przede mną sesja letnia na której są same ciężkie przedmioty nie jesteś wyjątkiem, znam MNÓSTWO osób które mają ten sam problem i jakoś nie zaczynają się rozczulać jak to sobie nie radzą


* tak, 3 tyg. temu też płakałam z bezsilności. Statystyka i matematyka mnie zabiły. Ale co mam zrobić? poddać się ot tak, bo nie wyszło? Siedzeniem bezczynnym nic nie zdziałasz, zmobilizuj się i postaraj się zrozumieć, a nie siedź nad książkami czytając bezmyślnie z nastawieniem "i tak tego nie zrozumiem".
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:07   #10
Segritta
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez snoookie Pokaż wiadomość
Żeby samo siedzenie przy książkach to było wszystko.Nie jest ważne jak długo się siedzi przy książkach,tylko jak się człowiek przy nich uczy.
No cóż wątek nie jest o mojej nauce tylko o stresie który sie przekłada na wszystko.. Jakby mi nie zależało n nauce to bym nie miala tylu problemow:brak apetytu,bezsenność lub nadmierna senność,bóle brzucha, bóle głowy.. Nie jestem w stanie się uczyć jak tak się czuje.. Jeżeli nie wiesz to nie oceniaj z góry..
Segritta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:10   #11
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Segritta Pokaż wiadomość
No cóż wątek nie jest o mojej nauce tylko o stresie który sie przekłada na wszystko.. Jakby mi nie zależało n nauce to bym nie miala tylu problemow:brak apetytu,bezsenność lub nadmierna senność,bóle brzucha, bóle głowy.. Nie jestem w stanie się uczyć jak tak się czuje.. Jeżeli nie wiesz to nie oceniaj z góry..
Co jesień mam takie objawy utrzymują się do pierwszych prawie-wiosennych dni - vide dziś.
Co do oceniania z góry. Nie wiem po co założyłaś ten wątek skoro bombardujesz czyjeś odpowiedzi
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:18   #12
snoookie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 58
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Segritta Pokaż wiadomość
No cóż wątek nie jest o mojej nauce tylko o stresie który sie przekłada na wszystko.. Jakby mi nie zależało n nauce to bym nie miala tylu problemow:brak apetytu,bezsenność lub nadmierna senność,bóle brzucha, bóle głowy.. Nie jestem w stanie się uczyć jak tak się czuje.. Jeżeli nie wiesz to nie oceniaj z góry..
Masz rację Ty jedyna masz ciężko na studiach i masz takie objawy,nikt nie wie co to znaczy,swoją drogą takie samopoczucie to i tak nie jest złe.Powinnaś się cieszyć,bo naprawdę można się gorzej czuć i tak trzeba się uczyć.Zamiast rozmyślać jaka jesteś chora, weź się do roboty,a nie narzekaj.

A generalnie i tak będziesz lamentować,jak nikt Ciebie nie rozumie,więc jak tak źle się czujesz idź do lekarza.

Edytowane przez snoookie
Czas edycji: 2011-03-02 o 20:20
snoookie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:20   #13
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Co robić?

Też miałam takie objawy - problemy żołądkowe wszelakiej maści, od bóli aż po wydalanie treści żołądkowej ekhm... obustronne, że tak to obrazowo ujmę Bóle głowy, bezsenność (chociaż tej nabawiłam się nie tylko przez naukowy stres, były inne czynniki), bóle głowy (ach, te bóle, mnie ogólnie po pewnej ciekawej chorobie łeb boli od byle czego), uczucie wiecznego zmęczenia, ciągły zły humor, w sumie potem to już wszystko mnie bolało, nawet stawy, serce... dramat. Nauka w tych warunkach to horror, aczkolwiek cóż, da się.

Ale... te objawy są WYNIKIEM stresu, a nie jego powodem. A stres? Jego powodem, przynajmniej u mnie, była taka nie do końca uświadomiona świadomość (masło maślane, wybaczcie), że się nie nauczyłam. Siedziałam nad książkami, żeby uspokoić sumienie, ale w głębi duszy wiedziałam,że nie uczę się efektywnie, bo po prostu nie poświęcam wystarczajaco dużo uwagi na to, czego się ucze, a nie poświęcałam jej, bo nie cierpiałam tego, czego się uczyłam...
A potem, im bliżej egzamin, tym większy stres, bo WIEDZIAŁAM, że nie zdam, a skąd wiedziałam? Bo wiedziałam,że się nie nauczę, choćbym nie wiem, ile nad książkami siedziała, bo tak naprawdę NIE CHCIAŁAM się tego uczyć. A jednocześnie siedziałam nad tymi książkami jak debil, zarywałam noce, zakuwałam i byłam coraz bardziej sfrustrowana,że przecież siedzę tyle i się uczę, więc dlaczego ja dalej nic nie umiem?!
Błędne koło.

Szkoda, że zrozumienie całego tego związku przyczynowo skutkowego zajęło mi 3 lata... Ale cóż, całata sytuacja wiele mnie nauczyła

Zastanów się więc Autorko, czy to są studia dla ciebie. Może nie? To tylko pierwszy rok, jeszcze masz szanse je zmienić.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."



Edytowane przez Narrhien
Czas edycji: 2011-03-02 o 20:21
Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:23   #14
Segritta
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
Co jesień mam takie objawy utrzymują się do pierwszych prawie-wiosennych dni - vide dziś.
Co do oceniania z góry. Nie wiem po co założyłaś ten wątek skoro bombardujesz czyjeś odpowiedzi
A ja nie wiem co Twoje wypowiedzi wnoszą do tego wątku... Prosiłam o rady a nie o stwierdzenie ze mój problem jest normalką. Poza tym liczyłam na dyskusje i rozwinięcie tematu bo w 1wszym poście nie podałam więcej informacji jak to dokładnie wygląda. Tyle ode mnie..
Segritta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:30   #15
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Segritta Pokaż wiadomość
A ja nie wiem co Twoje wypowiedzi wnoszą do tego wątku... Prosiłam o rady a nie o stwierdzenie ze mój problem jest normalką. Poza tym liczyłam na dyskusje i rozwinięcie tematu bo w 1wszym poście nie podałam więcej informacji jak to dokładnie wygląda. Tyle ode mnie..
rozumiem że lepiej by Ci było, jakbyśmy stwierdziły że Twój problem jest nadzwyczajny i niespotykany?
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:34   #16
Segritta
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
rozumiem że lepiej by Ci było, jakbyśmy stwierdziły że Twój problem jest nadzwyczajny i niespotykany?
Nie nie jest nadzwyczajny Nadal Twoj post nie wnosi nic wartościowego...
Segritta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:36   #17
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Segritta Pokaż wiadomość
Nie nie jest nadzwyczajny Nadal Twoj post nie wnosi nic wartościowego...
to Ty tak uważasz
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 20:56   #18
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Co robić?

Segritta, napisałam dwa dość długie posty i miałam nadzieję, że ci w czymś pomoge, ale jeśli ty wolisz przepychanki słowne z ludźmi, którzy mają inne zdanie niż ty, to nie wiem, po co piszesz na forum.

Mówisz, że liczyłaś na dyskusję i rozwinięcie tematu, ale jakoś nie chcesz dostrzec, że ktoś tutaj rozumie twoją sytuację i chce ci pomóc. Gdzie to rozwinięcie tematu? Gdzie dyskusja? Coś nie widze u ciebie takich checi.

Na przyszłość może zastanów się dwa razy, zanim coś napiszesz, bo w tym momencie wychodzi na to, że traciłam czas, starajac się pomóc.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-02, 21:15   #19
Segritta
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31
Dot.: Co robić?

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Segritta, napisałam dwa dość długie posty i miałam nadzieję, że ci w czymś pomoge, ale jeśli ty wolisz przepychanki słowne z ludźmi, którzy mają inne zdanie niż ty, to nie wiem, po co piszesz na forum.

Mówisz, że liczyłaś na dyskusję i rozwinięcie tematu, ale jakoś nie chcesz dostrzec, że ktoś tutaj rozumie twoją sytuację i chce ci pomóc. Gdzie to rozwinięcie tematu? Gdzie dyskusja? Coś nie widze u ciebie takich checi.

Na przyszłość może zastanów się dwa razy, zanim coś napiszesz, bo w tym momencie wychodzi na to, że traciłam czas, starajac się pomóc.
Owszem pomogłaś i to bardzo w porównaniu do poprzedniczki bo też się zaczęłam zastanawiac czy problem tkwi w metodzie nauki. Nie nie wole przepychanek ale akurat na to odpisałam co nei oznacza,że nie doceniam innych wypowiedzi i że nie mam zamiaru je rozwinąć..

Edytowane przez Segritta
Czas edycji: 2011-03-02 o 21:17
Segritta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-03, 01:25   #20
Arrianna
Zakorzenienie
 
Avatar Arrianna
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 132
Dot.: Co robić?

Eeee ale co my mamy poradzić na twoje reakcje stresowe? Tak to już działa - u każdego objawy mogą być trochę inne. Pojawia się bodziec stresowy, wytwarzasz kortyzol a układ współczulny reaguje na zmianę poziomu hormonów tak samo, jak organizmy przodków, którzy tygrysów się bali a nie poprawek. Twój organizm wytwarza adrenalinę(czy jakie tam jeszcze ciekawe hormony) i zawiesza większość funkcji np trawienie, wydala zawartość pęcherza i nr 2 też, żeby zrzucić balast, zmobilizować całą energię i przygotować się do ucieczki. Normalnie zostaje to zrównoważone reakcją układu przywspółczulnego. Gorzej jak bodziec stresowy nie znika... albo pojawia się nadzwyczaj często. U ciebie bodziec stresowy nie znika najwidoczniej a organizm ma niezłe jazdy to tyle odnośnie tego co ci dolega :P

Powiem tak - mnie też boli brzuch ze stresu. Na godzinę, czasem 2 przed egzaminem i to tylko jeśli wiem że idę na "udo" (albo się udo albo się nie udo). Czego jednak nie rozumiem to: jak bolący brzuch przeszkadza ci w uczeniu się? W moim przypadku stres powoduje, że lepiej się koncentruje i autentycznie szybciej zapamiętuję to, co muszę wiedzieć, więc już nawet nie narzekam na dziwne poranne mdłości przed wielkimi krowami(duże egzamy).
Wszystko leży w psychice - krok 1 to jest wbicie sobie do głowy że poprawka to nie koniec świata, krok 2 to jest wbicie sobie do głowy że egzamin to nie koniec świata, krok 3 to wbicie sobie do głowy że jeśli masz 48 godzin do egzaminu i wiesz mniej więcej co to za przedmiot, to zapewne zdążysz się nauczyć na 3.
Jeśli tak będzie dalej skonsultuj to ze specjalistą. Może będziesz musiała leczyć nadmierne reakcje stresowe :P na razie znajdź coś co cię odpręża - nie wizaż! Połóż się w wannie z cichą muzyką i zażyj ciepełka a potem na spokoju i ze świadomością, że jeszcze masz czas usiądź do książek.
A jeśli dalej nic, to może po prostu nie jesteś stworzona do studiowania :P żartuję niby ale to jest jak dla mnie poważny problem jeśli nie radzisz sobie ze stresem przy egzaminach - nie wiem co studiujesz ale zawsze może się zdarzyć, że w przyszłości będziesz musiała podejmować poważne decyzje związane z wykonywanym zawodem - nie chciałabym, żeby w tym momencie mój pracownik/szef/ współpracownik panikował i się zawieszał bo zeżarł go stres.
A rodzinie i tżtowi odpuść bo to, co przechodzisz to ani nic nowego ani oryginalnego - to co się dziwić że nie bardzo ich to rusza i przyjmują za normalne? Może skala zjawiska większa ale samo w sobie - nikomu nie jest obce(chyba że ktoś w ogóle nie odczuwa stresu... ale wtedy to ma jeszcze poważniejszy problem).

Edytowane przez Arrianna
Czas edycji: 2011-03-03 o 01:28
Arrianna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-03, 18:33   #21
justkabebe
Raczkowanie
 
Avatar justkabebe
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Hulaj dusza,piekła nie ma
Wiadomości: 274
Dot.: Co robić?

A ja,jak się stresuję,to piję i jak ręką odjął.
__________________
69,99 - 69,6 - 69,3 - 68,4 - 66,6
justkabebe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-05, 17:20   #22
maszToCoChcesz
Zakorzenienie
 
Avatar maszToCoChcesz
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 4 013
Dot.: Co robić?

a daj spokój. to postoicie sobie trochę w miejscu.
__________________
it's a fool's game
maszToCoChcesz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:26.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.