![]() |
#91 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Cytat:
Spójrz na post poniżej...W marcu masz zniżki na kastrację. Co do samego zabiegu to weterynarz musi ocenić czy twój kotek już do tego dojrzał. na ogół kastruje się kocurki od7 miesiąca ale to sprawa indywidualna. Moje miały 6 i 7 miesięcy. W moim mieście taka zniżka na kastrację w marcu sięga 50% więc naprawdę warto ![]()
__________________
Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#92 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Oświęcim/Łódź/Kraków
Wiadomości: 352
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Mój kot przeszedł kastrację w wieku 2 lat. Raz tylko potem zwymiotował, a tak nic mu nie było. Zabrałam go z domu opieki dla kotów:P jak miał właśnie 2 lata i weterynarz mówił, że kot (był nieco chory) może się nie obudzić, ale nie było problemów. Jest kochany
![]() ps. na zdjęciu Miauek w stylizacji do reklamy społecznej na studia ![]()
__________________
poznaję i uczę się, proszę o wyrozumiałość ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#93 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: dość bliskie okolice Warszawy
Wiadomości: 1 263
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Cytat:
![]()
__________________
a ja rosnę i rosnę... ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#94 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
No to macie dobre ceny...U nas kocurek 120zł, koteczka 180zł. W marcu 50% czyli 60zł i 90zł....
__________________
Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#95 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 12 344
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Wykastrowałam mojego kocurka!!!!
U nas kastracja normalna kosztuje 60 zł, Feluś jest wnętrakiem, więc kosztował 220, bo pani wetka musiała szukać mu mikrojajek w brzuszku ![]() Obawiam się, że się spóźniłam, kot nadal znaczy.. może przestanie, może nie ![]()
__________________
Nigdy się nie dowiesz jak silna jesteś, dopóki siła nie będzie Twoim jednym wyborem. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#96 |
Zakorzenienie
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Ja kastrowałam mojego kocurka w czerwcu.
Dziś pojechałam do mamy- bo tam niestety musiał zostać gdy się przeprowadzałam i mama mówi że od wczoraj kot siusiał z krwią. Zauważyła,że zrobił się osowiały, ciągle potrzebował bliskości. Stracił apetyt, ale pił na szczęście Przy siusianiu-które teraz zajmowało mu baaardzo dużo czasu zdarzało mu się popiskiwac ![]() Dostał antybiotyk, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Jutro idziemy na kontrolę oby bidulka czuł się już lepiej ![]()
__________________
Tattoomaniaczka ![]() Początkowa Włosomaniaczka Akcja : Zapuszczanie włosów trwa |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#97 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 002
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
trzymam kciuki za koteczka, żeby wyzdrowiał
![]() żadne statystyki nie potwierdzają, że koty wykastrowane częściej niż niekastrowane mają kamienie, kastracja nie ma związku z kamicą. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#98 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Cytat:
![]() Mi wetka powiedziała,że kastraci mają skłonności do tycia- u nas to nie wystąpiło no i własnie do zbierania się piasku więc już nic nie wiem ![]()
__________________
Tattoomaniaczka ![]() Początkowa Włosomaniaczka Akcja : Zapuszczanie włosów trwa |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#99 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Po kastracji część kocurków ma tendencje do struwitów - tworzenia się tzw. kryształków w moczu. Kot wówczas cierpi, ma problemy z oddawaniem moczu, może posikiwiać poza kuwetą a siuśki są podbarwione krwią. Stwierdzić struwity może wet - pobraną próbkę moczu wystarczy podświetlić lampą UV a kryształki (jeśli są) będą widoczne! Można też próbkę oddać do labu do zbadania na obecność struwitów. Aby tego w przyszłości unikać należy kupować takiemu kotu karmę typu urinary (np. RC, Hill's, Sanabelle), która ma kwaśniejsze pH od normalnych karm i rozpuszcza tworzące się kryształki.
__________________
Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło ![]() ![]() Edytowane przez Aranka Czas edycji: 2011-03-17 o 16:46 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#100 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Cytat:
![]() Kot jest już po wszystkich zastrzykach. Do domu dostaliśmy jeszcze antybiotyk i jakiś proszek który będzie pomagać w wypłukaniu piasku. Karmę zmieniłam już na Royala Urinary Dostałam także strzykawkę i pojemniczek na siusiu ale nie mam pojęcia jak mam go pobrać do badań ![]() Kot już nie popuszcza więc nie mam jak zebrać, ze żwirku nie wybiorę, a jeśli nie ma żwirku w kuwecie to on się nie wysiusia ![]()
__________________
Tattoomaniaczka ![]() Początkowa Włosomaniaczka Akcja : Zapuszczanie włosów trwa |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#101 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Ciężki orzech do zgryzienia. trzeba czekać koło kuwety u kiedy kot zacznie siurać - podstawić mu pojemniczek. To trudne zadanie.Są specjalne żwirki , które pomagają w załapaniu moczu do badania.
http://animalia.pl/produkt,13832,164...nia_moczu.html Podobno można też kotu podawać wit.C codziennie i obejdzie się bez karm urinary. Podobno RC zawiera bardzo dużo konserwantów i oprócz dobrej reklamy nie ma w nich nic nadzwyczajnego ...
__________________
Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#102 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Cytat:
![]() Tak ja wiem że Royal przereklamowany konkretnie bo dla naszego psa też to wciskali... NArazie wzięłam te 400g opakowanie, później zmienie na coś innego bo chociazby Hills też jest dla niego i mam liste karm które moge mu podawać jak się RC skończy. Mówisz wit C... to ciekawe. Mam nawet w domu ale zwykłą w tabletkach. Kot wazy 4kg myślisz że 1 tabletka by wystarczyła? No nie wiem pół rano do mokrego bo inaczej nie zje i drugie pół na wieczor? Czy całość rozkruszyć? Kompletnie nie mam pojęcia
__________________
Tattoomaniaczka ![]() Początkowa Włosomaniaczka Akcja : Zapuszczanie włosów trwa |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#103 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 917
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Ja kastrowałam trójkę moich kotów, chłopaków w wieku 6 miesięcy, dziewczynkę, gdy miała jakieś 8-9 miesięcy, po pierwszej rujce. Od tego czasu jedzą RS Sterilised, z sikaniem nie maja żadnych problemów, nie maja nadwagi, charakterologicznie nie zmieniły się wcale (a to już ponad rok temu było).
__________________
przeczytane książki ![]() 2018 rok -100 2017 rok-100 2016 rok -100 2015 rok -105 2014 rok-61 2013 rok-58 2012 rok-35 Komu komu, czyli książki do oddania ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#104 |
Zakorzenienie
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
U nas wystąpiły komplikacje
![]() Nie wiem już co się dzieje... W zeszłym tyg chodziliśmy na zastrzyki i wydawało się być ok, gorączki nie miał, nie płakał przy załatwianiu no i nie popuszczał. W czwartek dostał ostatni zastrzyk i do domu dostaliśmy antybioryki i saszetkę z proszkiem który mamy dodawać do mokrej karmy. Dziś byłam u mamy i kot znów zaczął popuszczać i to znów z krwią ![]() do tego zmniejszył mu się apetyt... ehh nie wiem co się z nim dzieje Teraz jak popuszcza zbierzemy jego siuski i w poniedziałek z rana zaniosę do weta na badania Jestem przerażona on tak cierpi ![]()
__________________
Tattoomaniaczka ![]() Początkowa Włosomaniaczka Akcja : Zapuszczanie włosów trwa |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#105 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Paati89 - trzymam kciuki. Mój wet też sugerował, ze na 5 dniach leczenia może się nie skończyć. Co do tabletek to chyba najlepiej dawać wit.C w tabletkach wprost do pyszczka - wsadzić w miarę daleko i przytrzymać pysio aż połknie. Witamina C działa, ale trzeba jej dać ok. 1 g dziennie więc sprawdź jakie masz tabletki. Mój kot cale szczęście wszelkie tablety zjada wprost z ręki.
Ekonomicznie i jakościowo w karmach przoduje Sanabelle Urinary. Można też popróbować z Hillsem s/d i c/d....Jeden jest na rozpuszczenie struwitów a drugi aby im zapobiegać...
__________________
Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#106 |
Zakorzenienie
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
W poniedziałek dopiero będę miała możliwość zajazdu do domu i to kota
![]() zobacze co z tą wit C on na mój widok już ucieka... to takie przykre że kojarzy sobie mnie z czymś złym, jak nie zastrzyki to coś ![]()
__________________
Tattoomaniaczka ![]() Początkowa Włosomaniaczka Akcja : Zapuszczanie włosów trwa |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#107 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Jakie dwa miesiące temu wykastrowałam mojego 10 miesięcznego długowłosego kocurka. Niestety od tego czasu zaczęły straszliwie wychodzić mu włosy, białe kłęby sierści walają się wszędzie po domu.
Nie wiem czy to może wynik przebytej narkozy, kastracji, czy też może po prostu wymienia sierść na letnią. W każdym razie z puchatego, pięknego zwierzaka zrobił mi się taki szczurek ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#108 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Łomża
Wiadomości: 8 083
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
myszkoala to być może jest właśnie zmiana futerka
![]() ![]() ![]() Także, głowa do góry, powodzenia dla kiciusia, będzie dobrze ![]()
__________________
Zapuszczam włosy! cel: za pupę ![]() aktualnie: za ramiona ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#109 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
myszkoala - to wypadanie sierści może mieć i związek z przebytą narkozą jak i z wiosenna wymianą okrywy włosowej. jedyny skuteczny sposób to szczotkowanie co 2 dzień lub furminatorem + bardzo polecam te tabletki. Rewelacja! Można je czasem dostać u weta sprzedawane na blistry.
http://www.sklep.veterynaria.pl/?213...w-120-tabletek
__________________
Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#110 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 17
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze tych cen za kastracje!! Mieszkam w UK i mam dwie koteczki, z ktorymi zaraz jade do przychodni na zabieg. Tak sie strasznie zaczelam denerwowac
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#111 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 165
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Uważam, że koty (i psy też) należy kastrowac. Ja nie mogę czytac o tych maleńkich bidulach urodzonych po komórkach, śmietnikach, często bardzo chorych. A najlepsi są Ci, co tak nie kastrują bo chcą aby zwierzak był 'naturalny', ale jak ich kotka potem jest w ciąży, to wykop na dwór bo zaciążyła i stała się problemem.
Ja mam prawie 3-letniego kocurka Melusia (3 lata skończy 15 września) i był wykastorwany jak miał 7 miesięcy, wcześniej wymienił ząbki z mlecznych na stałe. Z tego co mi wiadomo to jest jedna z oznak, że już można kastrowac. Meluś zniósł kastrację bardzo dobrze, żadnych powikłań. Jest zdrowym, smukłym kotem z normalnym apetytem (typ żebraczy). Podstawowa karma to RC Sterilised, oprócz tego różne saszetki i zachcianki (kocha bitą śmietane i lody). Nigdy nie miał problemów z oddawaniem moczu. A jego kocia męskośc (siurek) jest sprawny. Już po kastracji przyłapałam go z jego rudą miłością w krzakach ![]() U mnie powodem kastracji nigdy nie było to, żeby kot nie podsikiwał i żeby nie śmierdziało. Ale troska o niechciane małe kocie bidy i dobro Melusia - by nie męczył się w domu, chcąc do kocicy. Edytowane przez zeloth Czas edycji: 2011-08-16 o 17:41 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#112 |
Przyczajenie
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Mam dwa kocury, Feliks jest ze mną od kiedy skończył trzy tygodnie. Przyniósł mi go mój sąsiad, a ja karmiłam go pipetą i jestem jego pełnoetatową mamusią
![]() ![]() Przed kastracją widziałam jak Feliks z ogromnym namaszczeniem mył sobie swoje jajeczka, bałam się że się na mnie obrazi po operacji. Jednakże on nawet nie zauważył tego, że jego torebki są już puste. Jestem ogromną zwolenniczką kastracji kotów, mieszkam na wsi i okropnie jest mi żal tych wszystkich małych kociąt, które chodzą z zaropiałymi oczami, wyliniałym futerkiem. Młode jeszcze kotki są już w ciąży po paru miesiącach życia, to straszne. Mój drugi kocur przyplątał sie do nas, nie jest wykastrowany ale całe szczęście jest bardzo dobrze wychowany. Teren znaczy jedynie w ogrodzie, a sam nie oddala się zbyt daleko od domu, od czasu gdy ktoś go przetrzymywał trzy dni w jakiejś piwnicy i wrócił chudy z przypaloną petem skronią. Planuję go wkrótce wykastrować, ale teraz walczę z kocim katarem i obniżoną odpornością. Jeden weterynarz o mało mi go nie zabił, podając mu sześć zaszczyków w przeciągu dwóch dni... kocur dostał wstrząsu i go sparaliżowało. Teraz boję się podawać mu jakiekolwiek zastrzyki, a co dopiero usypiać go !! Będę musiała się jednak do tego przekonać, wyleczyć go, zaszczepić i obciąć mu jajka. Naprawdę namawiam was do kastracji! Pomyślcie o tych wszystkich utopionych, wyrzuconych na śmietnik, zarobaczonych i chorych kociętach... najlepiej zapobiegać tym wszystkim, bo niestety ludzi się nie zmieni. Pozdrawiam wszystkich kociarzy ![]() PS. Śmieję się z mamą, że powinnam wyjść za mąż za weterynarza... wtedy wszystkie moje troski by zniknęły. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#113 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 230
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Dopisuję się do tego wątku z apelem o kastrowanie i sterylizowanie Waszych kotów
![]() W tym roku jest prawdziwy wysyp porzuconych kociaków. Co chwila słyszę o jakimś kartonie z kociętami, oswojonych kotkach wywalonych na działki itp. Niestety nie każdy kot ma szansę na dom, i dlatego warto zabezpieczyć własne koty przed niepotrzebnym mnożeniem się. Nie możemy zmienić mentalu ludzi traktujących zwierzaki jak śmieci, ale przynajmniej możemy ułatwić kotom znajdowanie nowych domów przez zmniejszanie ich populacji... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#114 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 107
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Oj według mnie bezmyślne rozmnażanie zwierząt jest jedną z najgorszych rzeczy. Moja sunia pekińczyk pochodzi z takiej pseudohodowli w okolicach Warszawy (zainteresowane na pewno znają sprawę). Ona i jej brat z innego miotu, którego właścicielką jest znajoma okazami zdrowia nie są. Moja ma padaczkę
![]() Bardzo mądry artykuł, stawiam piwo! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#115 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 102
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Zdecydowanie popieram kastrację/sterylizowanie. Jeżeli nie prowadzi się hodowli to przez sterylizację/kastrację można uniknąć niektórych chorób kotek i nie mnożyć nadmiernie kotów, którymi nikt nie jest potem w stanie lub nie ma chęci się zaopiekować.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#116 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Chojnów
Wiadomości: 3
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Również popieram kastrację/sterylizację kotów. Naprawdę w tym roku jest totalny "potop" porzuconych, głodnych kociaków (około 10 uratowałam tylko w tym roku). Ale spotykam się notorycznie z opiniami, że kotki nie warto sterylizować, bo nie będzie łowna. Co za bzdura! Głównie myślą tak ludzie starsi ale nie tylko. Sama mam wykastrowanego kocura a niedługo sterylizuje kotkę (jeszcze za mała przybłęda
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#117 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 961
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Ja też popieram kastracje. Co prawda mój pies nie jest wykastrowany i jest na to trochę za stary (10lat, duży pies), ale nie biega luzem, za to moja kotka została wysterylizowana w 3 lub 4 miesiącu życia (nie pamiętam dokładnie, bo mam ją od jej 1 dnia życia, mój pies znalazł ją przy śmietniku jak wracaliśmy do domu, zaczął coś lizać, ja patrze a tu takie małe coś.. szybko pojechałam do weterynarza, okazało się,że kot).
Wg mnie kastracja psów i kotów powinna być obowiązkowa dla każdego właściciela, który nie prowadzi hodowli.
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#118 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 3 027
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Witam i przepraszam za pomylke czyli podwojny tekst
Edytowane przez Anitast Czas edycji: 2011-10-31 o 11:12 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#119 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 3 027
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Witam ja mam trzy koty 2 kocurki: 2 lata i ponad 1 rok i koteczke ponad 1 rok i wszystkie sa wysterylizowane.Kocurki w 8 m-cu a koteczka po pierwszej rujce , uwazam za obowiazek sterylizacje/kastracje jezeli nie prowadzi sie Hodowli czyli tak jak ja.Zwierzaki zdrowe szczepione,odpchlane i odrobaczane (poniewaz sa wychodzace-ja chcialam miec domowe -ale one zdecydowaly za siebie i naprawde trudno zatrzymac kota w domu jak masz trzy
![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#120 |
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
|
Dot.: kastracja kota to nie choroba
Mój kocur już jest po, zniósł wybudzenie bez żadnych problemów i w 8 godzin po zabiegu brykał jak wcześniej.
W ciągu paru tygodni nie zauważyłam różnicy w aktywności czy stopniu wymuszania napełniania miski ![]() A, w trakcie transportu się posikał, ale już w domu pobiegł do kuwety, tylko nie zakopał, bo mu się łapki mieszały.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:39.