Kastracja kota to nie choroba - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-03-11, 14:11   #91
Aranka
Zakorzenienie
 
Avatar Aranka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Cytat:
Napisane przez czerwony_balonik Pokaż wiadomość
mam kocurka, który urodził się 15 sierpnia 2010r - czy marzec to odpowiedni czas na kastrację dla niego?

Spójrz na post poniżej...W marcu masz zniżki na kastrację. Co do samego zabiegu to weterynarz musi ocenić czy twój kotek już do tego dojrzał. na ogół kastruje się kocurki od7 miesiąca ale to sprawa indywidualna. Moje miały 6 i 7 miesięcy. W moim mieście taka zniżka na kastrację w marcu sięga 50% więc naprawdę warto
__________________


Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło
Aranka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-11, 19:10   #92
qilka
Raczkowanie
 
Avatar qilka
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Oświęcim/Łódź/Kraków
Wiadomości: 352
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Mój kot przeszedł kastrację w wieku 2 lat. Raz tylko potem zwymiotował, a tak nic mu nie było. Zabrałam go z domu opieki dla kotów:P jak miał właśnie 2 lata i weterynarz mówił, że kot (był nieco chory) może się nie obudzić, ale nie było problemów. Jest kochany Kastracja kotów bezdomnych powinna być obowiązkowa.

ps. na zdjęciu Miauek w stylizacji do reklamy społecznej na studia
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg kot2 copy.jpg (69,6 KB, 20 załadowań)
__________________
poznaję i uczę się, proszę o wyrozumiałość życzę fantastycznego dnia!
qilka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-11, 20:25   #93
czerwony_balonik
Zadomowienie
 
Avatar czerwony_balonik
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: dość bliskie okolice Warszawy
Wiadomości: 1 263
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Cytat:
Napisane przez Aranka Pokaż wiadomość
Spójrz na post poniżej...W marcu masz zniżki na kastrację. Co do samego zabiegu to weterynarz musi ocenić czy twój kotek już do tego dojrzał. na ogół kastruje się kocurki od7 miesiąca ale to sprawa indywidualna. Moje miały 6 i 7 miesięcy. W moim mieście taka zniżka na kastrację w marcu sięga 50% więc naprawdę warto
Tak, wiem, widziałam, ale u mnie w mieście mam dwa kroki do przychodni weterynaryjnej i tam mają stałą cenę kastracji po 85zł. Natomiast jakbym jechała do najbliższego miasta, w którym jest promocja, wydałabym na bilety około 20 zł (plus 60 za zabieg= 80zł), więc mi się to nie kalkuluje. Poza tym jakby coś było nie tak (tfu tfu) po zabiegu i trzeba by było iść do weta - najlepiej iść do tego, który zabieg wykonał- tak mi się przynajmniej zdaje i tu by był kłopot, bo to mam kawałek drogi do najbliższego miasta, w którym jest ta promocja. Dzięki za odpowiedź w każdym razie
__________________
a ja rosnę i rosnę...
czerwony_balonik jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-12, 16:56   #94
Aranka
Zakorzenienie
 
Avatar Aranka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
Dot.: kastracja kota to nie choroba

No to macie dobre ceny...U nas kocurek 120zł, koteczka 180zł. W marcu 50% czyli 60zł i 90zł....
__________________


Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło
Aranka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-13, 21:30   #95
elianka
Zakorzenienie
 
Avatar elianka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 12 344
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Wykastrowałam mojego kocurka!!!!

U nas kastracja normalna kosztuje 60 zł, Feluś jest wnętrakiem, więc kosztował 220, bo pani wetka musiała szukać mu mikrojajek w brzuszku

Obawiam się, że się spóźniłam, kot nadal znaczy.. może przestanie, może nie Ale najważniejsze, że już nie ma ryzyka raka!
__________________
Nigdy się nie dowiesz jak silna jesteś, dopóki siła nie będzie Twoim jednym wyborem.
elianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-14, 11:46   #96
Paati89
Zakorzenienie
 
Avatar Paati89
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 9 256
Send a message via Skype™ to Paati89
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Ja kastrowałam mojego kocurka w czerwcu.
Dziś pojechałam do mamy- bo tam niestety musiał zostać gdy się przeprowadzałam i mama mówi że od wczoraj kot siusiał z krwią. Zauważyła,że zrobił się osowiały, ciągle potrzebował bliskości.
Stracił apetyt, ale pił na szczęście
Przy siusianiu-które teraz zajmowało mu baaardzo dużo czasu zdarzało mu się popiskiwac Nie czekając na cud zabrałam go i pognałam do weterynarza. To nic pewnego ale prawdopodobnie to piasek w pęcherzu. Był też lekko odwodniony. Wet powiedział że czasem tak się zdarza po kastracji. Kot nic nie przytył. Jak na swoją rasę ma wagę prawidłową.
Dostał antybiotyk, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne.
Jutro idziemy na kontrolę oby bidulka czuł się już lepiej
__________________
Tattoomaniaczka
Początkowa Włosomaniaczka
Akcja : Zapuszczanie włosów trwa

Paati89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-14, 19:53   #97
esfira
Zakorzenienie
 
Avatar esfira
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 002
Dot.: kastracja kota to nie choroba

trzymam kciuki za koteczka, żeby wyzdrowiał
żadne statystyki nie potwierdzają, że koty wykastrowane częściej niż niekastrowane mają kamienie, kastracja nie ma związku z kamicą.
__________________
Wiedzę o świecie czerpię z forum Wizaż

Scandinavian Sleeping & Living
esfira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-03-14, 20:13   #98
Paati89
Zakorzenienie
 
Avatar Paati89
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 9 256
Send a message via Skype™ to Paati89
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Cytat:
Napisane przez esfira Pokaż wiadomość
trzymam kciuki za koteczka, żeby wyzdrowiał
żadne statystyki nie potwierdzają, że koty wykastrowane częściej niż niekastrowane mają kamienie, kastracja nie ma związku z kamicą.
Jutro idziemy na kolejny zastrzyk. Dzowniłam do mamy i dopytywałam co z kocurkiem mówiła,że cały dzień spał, później wstał tak jakby z większą werwą, nie popuścił nigdzie siusiu. Nie płakał przy załatwianiu w kuwecie, nie chce się przedwcześnie cieszyć ale chyba jest lepiej oby
Mi wetka powiedziała,że kastraci mają skłonności do tycia- u nas to nie wystąpiło no i własnie do zbierania się piasku więc już nic nie wiem
__________________
Tattoomaniaczka
Początkowa Włosomaniaczka
Akcja : Zapuszczanie włosów trwa

Paati89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-17, 16:43   #99
Aranka
Zakorzenienie
 
Avatar Aranka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Po kastracji część kocurków ma tendencje do struwitów - tworzenia się tzw. kryształków w moczu. Kot wówczas cierpi, ma problemy z oddawaniem moczu, może posikiwiać poza kuwetą a siuśki są podbarwione krwią. Stwierdzić struwity może wet - pobraną próbkę moczu wystarczy podświetlić lampą UV a kryształki (jeśli są) będą widoczne! Można też próbkę oddać do labu do zbadania na obecność struwitów. Aby tego w przyszłości unikać należy kupować takiemu kotu karmę typu urinary (np. RC, Hill's, Sanabelle), która ma kwaśniejsze pH od normalnych karm i rozpuszcza tworzące się kryształki.
__________________


Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło

Edytowane przez Aranka
Czas edycji: 2011-03-17 o 16:46
Aranka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-17, 19:54   #100
Paati89
Zakorzenienie
 
Avatar Paati89
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 9 256
Send a message via Skype™ to Paati89
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Cytat:
Napisane przez Aranka Pokaż wiadomość
Po kastracji część kocurków ma tendencje do struwitów - tworzenia się tzw. kryształków w moczu. Kot wówczas cierpi, ma problemy z oddawaniem moczu, może posikiwiać poza kuwetą a siuśki są podbarwione krwią. Stwierdzić struwity może wet - pobraną próbkę moczu wystarczy podświetlić lampą UV a kryształki (jeśli są) będą widoczne! Można też próbkę oddać do labu do zbadania na obecność struwitów. Aby tego w przyszłości unikać należy kupować takiemu kotu karmę typu urinary (np. RC, Hill's, Sanabelle), która ma kwaśniejsze pH od normalnych karm i rozpuszcza tworzące się kryształki.
O właśnie dokładnie to samo usłyszałam u swojej wet
Kot jest już po wszystkich zastrzykach. Do domu dostaliśmy jeszcze antybiotyk i jakiś proszek który będzie pomagać w wypłukaniu piasku.
Karmę zmieniłam już na Royala Urinary
Dostałam także strzykawkę i pojemniczek na siusiu ale nie mam pojęcia jak mam go pobrać do badań
Kot już nie popuszcza więc nie mam jak zebrać, ze żwirku nie wybiorę, a jeśli nie ma żwirku w kuwecie to on się nie wysiusia
__________________
Tattoomaniaczka
Początkowa Włosomaniaczka
Akcja : Zapuszczanie włosów trwa

Paati89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-18, 12:44   #101
Aranka
Zakorzenienie
 
Avatar Aranka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Ciężki orzech do zgryzienia. trzeba czekać koło kuwety u kiedy kot zacznie siurać - podstawić mu pojemniczek. To trudne zadanie.Są specjalne żwirki , które pomagają w załapaniu moczu do badania.
http://animalia.pl/produkt,13832,164...nia_moczu.html

Podobno można też kotu podawać wit.C codziennie i obejdzie się bez karm urinary. Podobno RC zawiera bardzo dużo konserwantów i oprócz dobrej reklamy nie ma w nich nic nadzwyczajnego ...
__________________


Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło
Aranka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-18, 13:36   #102
Paati89
Zakorzenienie
 
Avatar Paati89
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 9 256
Send a message via Skype™ to Paati89
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Cytat:
Napisane przez Aranka Pokaż wiadomość
Ciężki orzech do zgryzienia. trzeba czekać koło kuwety u kiedy kot zacznie siurać - podstawić mu pojemniczek. To trudne zadanie.Są specjalne żwirki , które pomagają w załapaniu moczu do badania.
http://animalia.pl/produkt,13832,164...nia_moczu.html

Podobno można też kotu podawać wit.C codziennie i obejdzie się bez karm urinary. Podobno RC zawiera bardzo dużo konserwantów i oprócz dobrej reklamy nie ma w nich nic nadzwyczajnego ...
Jak podchodzimy do jeo kuwety jak próbuje się wysiusiać to ucieka
Tak ja wiem że Royal przereklamowany konkretnie bo dla naszego psa też to wciskali...
NArazie wzięłam te 400g opakowanie, później zmienie na coś innego bo chociazby Hills też jest dla niego i mam liste karm które moge mu podawać jak się RC skończy.
Mówisz wit C... to ciekawe. Mam nawet w domu ale zwykłą w tabletkach. Kot wazy 4kg myślisz że 1 tabletka by wystarczyła? No nie wiem pół rano do mokrego bo inaczej nie zje i drugie pół na wieczor? Czy całość rozkruszyć? Kompletnie nie mam pojęcia
__________________
Tattoomaniaczka
Początkowa Włosomaniaczka
Akcja : Zapuszczanie włosów trwa

Paati89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-19, 13:37   #103
traicionera
Zakorzenienie
 
Avatar traicionera
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 917
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Ja kastrowałam trójkę moich kotów, chłopaków w wieku 6 miesięcy, dziewczynkę, gdy miała jakieś 8-9 miesięcy, po pierwszej rujce. Od tego czasu jedzą RS Sterilised, z sikaniem nie maja żadnych problemów, nie maja nadwagi, charakterologicznie nie zmieniły się wcale (a to już ponad rok temu było).
__________________
przeczytane książki
2018 rok -100
2017 rok-100
2016 rok -100
2015 rok -105
2014 rok-61
2013 rok-58
2012 rok-35


Komu komu, czyli książki do oddania
traicionera jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-19, 15:48   #104
Paati89
Zakorzenienie
 
Avatar Paati89
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 9 256
Send a message via Skype™ to Paati89
Dot.: kastracja kota to nie choroba

U nas wystąpiły komplikacje
Nie wiem już co się dzieje...
W zeszłym tyg chodziliśmy na zastrzyki i wydawało się być ok, gorączki nie miał, nie płakał przy załatwianiu no i nie popuszczał.
W czwartek dostał ostatni zastrzyk i do domu dostaliśmy antybioryki i saszetkę z proszkiem który mamy dodawać do mokrej karmy.
Dziś byłam u mamy i kot znów zaczął popuszczać i to znów z krwią
do tego zmniejszył mu się apetyt... ehh nie wiem co się z nim dzieje
Teraz jak popuszcza zbierzemy jego siuski i w poniedziałek z rana zaniosę do weta na badania
Jestem przerażona on tak cierpi
__________________
Tattoomaniaczka
Początkowa Włosomaniaczka
Akcja : Zapuszczanie włosów trwa

Paati89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-19, 19:01   #105
Aranka
Zakorzenienie
 
Avatar Aranka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Paati89 - trzymam kciuki. Mój wet też sugerował, ze na 5 dniach leczenia może się nie skończyć. Co do tabletek to chyba najlepiej dawać wit.C w tabletkach wprost do pyszczka - wsadzić w miarę daleko i przytrzymać pysio aż połknie. Witamina C działa, ale trzeba jej dać ok. 1 g dziennie więc sprawdź jakie masz tabletki. Mój kot cale szczęście wszelkie tablety zjada wprost z ręki.

Ekonomicznie i jakościowo w karmach przoduje Sanabelle Urinary. Można też popróbować z Hillsem s/d i c/d....Jeden jest na rozpuszczenie struwitów a drugi aby im zapobiegać...
__________________


Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło
Aranka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-19, 20:30   #106
Paati89
Zakorzenienie
 
Avatar Paati89
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 9 256
Send a message via Skype™ to Paati89
Dot.: kastracja kota to nie choroba

W poniedziałek dopiero będę miała możliwość zajazdu do domu i to kota
zobacze co z tą wit C on na mój widok już ucieka... to takie przykre że kojarzy sobie mnie z czymś złym, jak nie zastrzyki to coś
__________________
Tattoomaniaczka
Początkowa Włosomaniaczka
Akcja : Zapuszczanie włosów trwa

Paati89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-09, 17:49   #107
myszkoala
Przyczajenie
 
Avatar myszkoala
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Jakie dwa miesiące temu wykastrowałam mojego 10 miesięcznego długowłosego kocurka. Niestety od tego czasu zaczęły straszliwie wychodzić mu włosy, białe kłęby sierści walają się wszędzie po domu.
Nie wiem czy to może wynik przebytej narkozy, kastracji, czy też może po prostu wymienia sierść na letnią.
W każdym razie z puchatego, pięknego zwierzaka zrobił mi się taki szczurek
myszkoala jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-13, 19:20   #108
_Nikki_
Zakorzenienie
 
Avatar _Nikki_
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Łomża
Wiadomości: 8 083
Dot.: kastracja kota to nie choroba

myszkoala to być może jest właśnie zmiana futerka Szczególnie jeśli kastruje sie koty na przełomie zimy/wiosny to właśnie są takie troche...hm, więcej im tego futerka wypadnie niż to, wiadomo po narkozie organizm młodego kotka jest osłabiony, za miesiąc/dwa wszystko wróci do normy, nie martw się Miałam kotke 5 letnią która odeszła pod koniec sierpnia ubiegłego roku, kochana kicia z niej była i tak samo sterylizowali ją moi rodzice. Tak samo dwa lata temu sterylizowałam moją kotke, obeszło się bez problemów. Generalnie sterylizuje każdą moją kotke
Także, głowa do góry, powodzenia dla kiciusia, będzie dobrze
__________________
Zapuszczam włosy!
cel: za pupę
aktualnie: za ramiona


_Nikki_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-04-13, 19:38   #109
Aranka
Zakorzenienie
 
Avatar Aranka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: ♥ Toruń ♥
Wiadomości: 7 033
Dot.: kastracja kota to nie choroba

myszkoala - to wypadanie sierści może mieć i związek z przebytą narkozą jak i z wiosenna wymianą okrywy włosowej. jedyny skuteczny sposób to szczotkowanie co 2 dzień lub furminatorem + bardzo polecam te tabletki. Rewelacja! Można je czasem dostać u weta sprzedawane na blistry.

http://www.sklep.veterynaria.pl/?213...w-120-tabletek
__________________


Wszystkie nieba bym oddała aby z TOBĄ dzielić jedno piekło
Aranka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-04-28, 08:44   #110
reida
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 17
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze tych cen za kastracje!! Mieszkam w UK i mam dwie koteczki, z ktorymi zaraz jade do przychodni na zabieg. Tak sie strasznie zaczelam denerwowac Martwi mnie to ze beda takie biedne po narkozie no i bardzo boja sie weta. W zeszlym tygodniu byly czipowane i jakos nie specjalnie im sie to spodobalo. Ja place 62 funty za kota. Musze je zawiesc po 9 rano i beda do odbioru miedzy 16 a 17. Jednak wiem ze w ten sposob podaruje im dodatkowe kilka lat zycia, a one mam nadzieje podaruja mi przespane noce Kotki maja po dwa lata sa siostrami i wlasnie tak slodziutko sobie spia Tak sie denerwuje ojej... Trzymajcie kciuki
reida jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 17:40   #111
zeloth
Raczkowanie
 
Avatar zeloth
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 165
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Uważam, że koty (i psy też) należy kastrowac. Ja nie mogę czytac o tych maleńkich bidulach urodzonych po komórkach, śmietnikach, często bardzo chorych. A najlepsi są Ci, co tak nie kastrują bo chcą aby zwierzak był 'naturalny', ale jak ich kotka potem jest w ciąży, to wykop na dwór bo zaciążyła i stała się problemem.

Ja mam prawie 3-letniego kocurka Melusia (3 lata skończy 15 września) i był wykastorwany jak miał 7 miesięcy, wcześniej wymienił ząbki z mlecznych na stałe. Z tego co mi wiadomo to jest jedna z oznak, że już można kastrowac. Meluś zniósł kastrację bardzo dobrze, żadnych powikłań. Jest zdrowym, smukłym kotem z normalnym apetytem (typ żebraczy). Podstawowa karma to RC Sterilised, oprócz tego różne saszetki i zachcianki (kocha bitą śmietane i lody). Nigdy nie miał problemów z oddawaniem moczu. A jego kocia męskośc (siurek) jest sprawny. Już po kastracji przyłapałam go z jego rudą miłością w krzakach

U mnie powodem kastracji nigdy nie było to, żeby kot nie podsikiwał i żeby nie śmierdziało. Ale troska o niechciane małe kocie bidy i dobro Melusia - by nie męczył się w domu, chcąc do kocicy.

Edytowane przez zeloth
Czas edycji: 2011-08-16 o 17:41
zeloth jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-08-16, 21:04   #112
anadelamour
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Wieliczka
Wiadomości: 6
GG do anadelamour
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Mam dwa kocury, Feliks jest ze mną od kiedy skończył trzy tygodnie. Przyniósł mi go mój sąsiad, a ja karmiłam go pipetą i jestem jego pełnoetatową mamusią . Wykastrowałam go gdy miał osiem miesięcy, cały się posikał i przez następne pół roku śmierdział moczem, ale niestety należy do tak wielkich dzikusów (miniaturka czarnej pantery), że się go nie da umyć. Od zabiegu minął już ponad rok czasu, kocur w czerwcu skończył dwa lata, jest bardzo szczupły, je wszystko, wyprowadzam go na spacer na smyczy, jest bardzo muskularny. Nie zmienił mu sie charakter, jedynie nie chodzi po karniszach - ale to duży plus, teraz wystarczą mu szafy .
Przed kastracją widziałam jak Feliks z ogromnym namaszczeniem mył sobie swoje jajeczka, bałam się że się na mnie obrazi po operacji. Jednakże on nawet nie zauważył tego, że jego torebki są już puste.
Jestem ogromną zwolenniczką kastracji kotów, mieszkam na wsi i okropnie jest mi żal tych wszystkich małych kociąt, które chodzą z zaropiałymi oczami, wyliniałym futerkiem. Młode jeszcze kotki są już w ciąży po paru miesiącach życia, to straszne.

Mój drugi kocur przyplątał sie do nas, nie jest wykastrowany ale całe szczęście jest bardzo dobrze wychowany. Teren znaczy jedynie w ogrodzie, a sam nie oddala się zbyt daleko od domu, od czasu gdy ktoś go przetrzymywał trzy dni w jakiejś piwnicy i wrócił chudy z przypaloną petem skronią. Planuję go wkrótce wykastrować, ale teraz walczę z kocim katarem i obniżoną odpornością. Jeden weterynarz o mało mi go nie zabił, podając mu sześć zaszczyków w przeciągu dwóch dni... kocur dostał wstrząsu i go sparaliżowało. Teraz boję się podawać mu jakiekolwiek zastrzyki, a co dopiero usypiać go !!
Będę musiała się jednak do tego przekonać, wyleczyć go, zaszczepić i obciąć mu jajka.

Naprawdę namawiam was do kastracji! Pomyślcie o tych wszystkich utopionych, wyrzuconych na śmietnik, zarobaczonych i chorych kociętach... najlepiej zapobiegać tym wszystkim, bo niestety ludzi się nie zmieni. Pozdrawiam wszystkich kociarzy

PS. Śmieję się z mamą, że powinnam wyjść za mąż za weterynarza... wtedy wszystkie moje troski by zniknęły.
anadelamour jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-07, 09:48   #113
seidhee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 230
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Dopisuję się do tego wątku z apelem o kastrowanie i sterylizowanie Waszych kotów
W tym roku jest prawdziwy wysyp porzuconych kociaków. Co chwila słyszę o jakimś kartonie z kociętami, oswojonych kotkach wywalonych na działki itp. Niestety nie każdy kot ma szansę na dom, i dlatego warto zabezpieczyć własne koty przed niepotrzebnym mnożeniem się. Nie możemy zmienić mentalu ludzi traktujących zwierzaki jak śmieci, ale przynajmniej możemy ułatwić kotom znajdowanie nowych domów przez zmniejszanie ich populacji...
seidhee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-12, 01:32   #114
plineczka003
Zadomowienie
 
Avatar plineczka003
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 107
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Oj według mnie bezmyślne rozmnażanie zwierząt jest jedną z najgorszych rzeczy. Moja sunia pekińczyk pochodzi z takiej pseudohodowli w okolicach Warszawy (zainteresowane na pewno znają sprawę). Ona i jej brat z innego miotu, którego właścicielką jest znajoma okazami zdrowia nie są. Moja ma padaczkę Wykastrowana nie jest, ale my jej pilnujemy, zawsze na smyczy chodzi, więc ryzyko ciąży jest zerowe. Dla mnie to wszystkie psy i koty powinny być kastrowane i sterylizowane, poza tymi z dyplomowanych hodowli. Niestety dla wielu zabezpieczanie zwierząt przed niepotrzebną ciążą to wciąż abstrakcja, dlatego topienie, duszenie czy palenie młodych to wciąż chleb powszedni.

Bardzo mądry artykuł, stawiam piwo!
plineczka003 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-11, 21:39   #115
kara26
Raczkowanie
 
Avatar kara26
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 102
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Zdecydowanie popieram kastrację/sterylizowanie. Jeżeli nie prowadzi się hodowli to przez sterylizację/kastrację można uniknąć niektórych chorób kotek i nie mnożyć nadmiernie kotów, którymi nikt nie jest potem w stanie lub nie ma chęci się zaopiekować.
kara26 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-12, 19:58   #116
wisienka_90
Przyczajenie
 
Avatar wisienka_90
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Chojnów
Wiadomości: 3
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Również popieram kastrację/sterylizację kotów. Naprawdę w tym roku jest totalny "potop" porzuconych, głodnych kociaków (około 10 uratowałam tylko w tym roku). Ale spotykam się notorycznie z opiniami, że kotki nie warto sterylizować, bo nie będzie łowna. Co za bzdura! Głównie myślą tak ludzie starsi ale nie tylko. Sama mam wykastrowanego kocura a niedługo sterylizuje kotkę (jeszcze za mała przybłęda). Nic mu nie jest i trzyma się chociaż domu (tzn. żyje bezpiecznie).
wisienka_90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-20, 21:39   #117
CatGirl92r
Rozeznanie
 
Avatar CatGirl92r
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 961
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Ja też popieram kastracje. Co prawda mój pies nie jest wykastrowany i jest na to trochę za stary (10lat, duży pies), ale nie biega luzem, za to moja kotka została wysterylizowana w 3 lub 4 miesiącu życia (nie pamiętam dokładnie, bo mam ją od jej 1 dnia życia, mój pies znalazł ją przy śmietniku jak wracaliśmy do domu, zaczął coś lizać, ja patrze a tu takie małe coś.. szybko pojechałam do weterynarza, okazało się,że kot).

Wg mnie kastracja psów i kotów powinna być obowiązkowa dla każdego właściciela, który nie prowadzi hodowli.
CatGirl92r jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-30, 16:00   #118
Anitast
Zakorzenienie
 
Avatar Anitast
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 3 027
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Witam i przepraszam za pomylke czyli podwojny tekst

Edytowane przez Anitast
Czas edycji: 2011-10-31 o 11:12
Anitast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-30, 17:09   #119
Anitast
Zakorzenienie
 
Avatar Anitast
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Italia
Wiadomości: 3 027
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Witam ja mam trzy koty 2 kocurki: 2 lata i ponad 1 rok i koteczke ponad 1 rok i wszystkie sa wysterylizowane.Kocurki w 8 m-cu a koteczka po pierwszej rujce , uwazam za obowiazek sterylizacje/kastracje jezeli nie prowadzi sie Hodowli czyli tak jak ja.Zwierzaki zdrowe szczepione,odpchlane i odrobaczane (poniewaz sa wychodzace-ja chcialam miec domowe -ale one zdecydowaly za siebie i naprawde trudno zatrzymac kota w domu jak masz trzy i jeden wychodzi....)Wcale nie sa grube i spasione Koteczka sie oddala a Kocury nie wdaja sie w bojki i zawsze sa gdzies blisko i wszyscy jak jeden na jedzenie do domu.Jak widze w okolicy bezpanskie lub wyrzucone z domu koty i koteczki z malymi lub male z kocim katarem biedne,chudzitkie to az mnie serce boli
Anitast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-09, 11:44   #120
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: kastracja kota to nie choroba

Mój kocur już jest po, zniósł wybudzenie bez żadnych problemów i w 8 godzin po zabiegu brykał jak wcześniej.

W ciągu paru tygodni nie zauważyłam różnicy w aktywności czy stopniu wymuszania napełniania miski

A, w trakcie transportu się posikał, ale już w domu pobiegł do kuwety, tylko nie zakopał, bo mu się łapki mieszały.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-03 14:32:12


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:39.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.