|
|
#1 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Waha³am siê,czy napisaæ tutaj o moim problemie,ale im d³u¿ej to siê bêdzie ci±gnê³o tym wiêkszy bêdzie mój emocjonalny ba³agan w g³owie...
Postaram siê,zawrzeæ wszystko nie rozpisuj±c siê za bardzo.Istotnym faktem tej historii bêdzie i¿ 2 miesi±ce wcze¶niej przed,poznaniem obecnego T¯,rozsta³am siê w facetem. Poznali¶my siê,przypadkiem podczas,gdy ¶wiêtowa³am z znajomymi w klubie swoje urodziny,On manager.Zaczê³o siê od tego,¿e przy odbieraniu okryæ wierzchnich i rzeczy z szatni,szatniarz nie móg³ znale¼æ mojej torebki (dodam,¿e byli¶my ju¿ wszyscy w "doborowych humorach" i ma³o co ogarniali¶my rzeczywisto¶æ ) Powiedzia³am znajomym,¿eby zaczekali na mnie na zewn±trz,¿e wyja¶niê te sprawê raz,dwa.Zaczê³am opisywaæ torebkê,szatniarz szuka³ i szuka³ a ja zaczê³am siê denerwowaæ oraz siaæ ogóln± panikê,bo mia³am w niej dokumenty oraz kasê.Trwa³o to wszystko jak±¶ dobr± chwilê,a ja my¶la³am ¿e zniosê jajko!Nagle kto¶ przed oczami zamacha³ mi ³añcuszkiem od mojej torebki,któr± zostawi³am rzekomo w toalecie przy umywalce i któr± mia³am ca³y czas przy sobie,p³ac±c za drinki itp.Skoñczy³o siê na mojej dozgonnej wdziêczno¶ci,zapewnieniac h ¿e Bozia mu to w dzieciach wynagrodzi i tak od s³owa do s³owa,poda³am mu swój numer gg (to by³ numer,który jako jedyny,zawsze pamiêtam,pomijaj±c pesel ) Napisa³ na drugi dzieñ,zaprosi³ na kawê,zgodzi³am siê.Od razu przypadli¶my sobie do gustu,podobne zainteresowania,mnóstwo wspólnych tematów.Rozmawiali¶my,jak by¶my siê znali co najmniej kilka lat,a czas szybko mija³.Dosta³ telefon,znajomi byli nie daleko w Pubie i powiedzieli ¿eby wpad³.Oznajmi³ szybko,¿e nie jest sam i ¿e je¶li siê zgodzê z Nim pój¶æ,to przyjdzie.Pomy¶la³am,co mi szkodzi-idziemy.Pozna³am jego znajomych,którzy otwarcie mówili (gdy T¯ by³ na papierosie) ¿e,daaawno nie widzieli go takiego szczê¶liwego i rozpromienionego,jednog³o ¶nie uznali ¿e pasujemy do siebie.Potem przenie¶li¶my siê do klubu,wypili¶my po kilka drinków,gdy poczu³am ¿e wypi³am o jeden za wiele poprosi³am T¯ o zamówienie taxówki i odprowadzenie mnie do niej,po¿egnali¶my siê z znajomymi i wyszli¶my.Zaproponowa³,¿e odwiezie mnie i odprowadzi pod sam blok.Stoj±c ju¿ pod Nim,poca³owali¶my siê po raz pierwszy,by³ to namiêtny poca³unek (mia³am dreszcze!) Potem u¶miechnê³am siê,podziêkowa³am za mi³y wieczór i wesz³am do ¶rodka. Spotykali¶my siê prawie codziennie,oboje znajdywali¶my dla siebie czas.On szuka³ pracy jako manager,a ja w zwi±zku z tym,¿e wyk³adów mia³am ma³o.Chodzili¶my do kina,znajomych,na domówki,d³ugie spacery.Czu³am siê wyj±tkowa w Jego obecno¶ci,przepe³niona szczê¶ciem i rado¶ci±.Dawa³ mi czêsto do zrozumienia jak wa¿na jestem dla niego,mówi³ do mnie tyle mi³ych rzeczy,co zawsze powodowa³o u mnie u¶miech Zostawa³ u mnie na noc,nie kochali¶my siê,nigdy nie nalega³.Zasypiali¶my wtuleni w siebie.Pewnego poranka,rozmawiaj±c przy ¶niadaniu opowiedzieli¶my swoje historie ¿ycia (zwi±zki,dzieciñstwo,plan y na przysz³o¶æ oraz wzmiankê ¿e zmienia pracê i zwolni³ siê z klubu w którym siê poznali¶my) wysz³o to wszystko bardzo spontanicznie,nie planowali¶my takich tematów.Opowiedzia³am o tym,¿e niedawno zostawi³ mnie T¯ i ¿e zrobi³ to w sposób,bardzo "dojrza³y" jak na 26 letniego faceta,mianowicie zostawi³ mnie przez SMS-a,blokuj±c potem na wszystkich komunikatorach,portalach itp.bez jakichkolwiek wyja¶nieñ! By³ szok,by³y ³zy a pozosta³a jeszcze gorycz.Wtedy pad³y bardzo powa¿ne s³owa z Jego ust:"Proszê zaufaj mi,pozwól mi siê w Tobie zakochaæ,nie oceniaj mnie miark± czynów Twojego by³ego,nie skrzywdzê Ciê" przyznam,¿e mnie zatka³o bo rany by³y zbyt ¶wie¿e.Przytuli³am Go mocno i powiedzia³am "dajmy temu szansê i czas,proszê" - zgodzi³ siê,a ja poczu³am ulgê.Szybko pozna³am rodziców T¯,przedstawi³ mnie im jako swoj± dziewczynê,stali¶my siê wtedy oficjalnie par±.W ¿artach,zasugerowa³ abym ustawi³a sobie na facebooku,status "w zwi±zku" bo bêdzie mia³ pewno¶æ,¿e ¿aden mê¿czyzna nie bêdzie chcia³ mnie podrywaæ.Przyznam szczerze,¿e nie wykazujê siê nad tym portalu wielk± aktywno¶ci±,ale zgodzi³am siê skoro dla Niego by³o to takie istotne.Wszystko zaczê³o siê psuæ,gdy T¯ dosta³ pracê jako manager nowego i ekskluzywnego klubu.Jego zadaniem,by³o rozkrêcenie go.Cieszy³am siê i ¶wiêtowa³am razem z Nim te "dobr±" wiadomo¶æ,nie bêd±c ¶wiadom± pocz±tku najgorszego.Praca od 11:00 rano do 5:00 rano,nastêpnego dnia.Przestali¶my mieæ czas dla siebie,bo wraca³ zmêczony.By³am pod tym wzglêdem wyrozumia³a i nie naciska³am na spotkania,pisa³am za to sms-y,umilaj±ce mu pracê,czasem odpisywa³ albo i wcale,ale o to te¿ nie mia³am pretensji bo wiedzia³am ¿e jest bardzo zagoniony.By³ moment,¿e nie widzia³am go na oczy ponad tydzieñ,pisa³ i odpisywa³ naprawdê rzadko.Na gg,ju¿ nawet nie pisa³am bo nigdy nie dostawa³am wiadomo¶ci zwrotnej.Postanowi³am go odwiedziæ w pracy bo stêskni³am siê,rozmawiali¶my 1o min max,telefon i musia³ i¶æ.Napisa³ sms-a,¿e postara siê po pracy przyjechaæ do mnie,by choæ na kilka godzin po³o¿yæ siê przy mnie-nie przyjecha³.Czêsto mia³ wy³adowany albo wy³±czony telefon (do czego siê ju¿ przyzwyczai³am) na s³u¿bowy nie mog³am dzwoniæ ani pisaæ sms-ów.Od prawie miesi±ca,tak wygl±da w³a¶nie nasz "zwi±zek".W czwartek,napisa³ sms-a "Kotek,przepraszam ¿e to tak wszystko wygl±da,obiecujê Ci ¿e w weekend to sobie odbijemy!mam strasznie du¿o pracy,mi³ego dnia!" Od tego momentu cisza,a ja czeka³am z nadziej± i obiadem jak g³upia,patrz±c na mijaj±ce godziny.Napisa³am mu sms-a,¿e móg³ chocia¿ daæ znaæ,wcze¶niej,¿e jest mi cholernie przykro.Oczywi¶cie telefon mia³ wy³±czony,raporty dosta³am w sobotê po 18:00.Pomy¶la³am,¿e tego ju¿ za wiele a z³o¶æ i rozczarowanie wziê³y górê,pojecha³am do Niego do pracy,poprosi³am aby¶my wyszli,by³ zaskoczony moj± wizyt±.Wyla³am z siebie wszystko,ca³y ¿al i to jak siê czujê.Zapyta³am o co w tym wszystkim chodzi?czy to w ogóle zwi±zek?Jak ja mam siê czuæ z tym wszystkim?Jak mo¿na nie znale¼æ nawet pó³ minuty by wys³aæ sms-a?by zadzwoniæ i zapytaæ "co u Ciebie?" bym choæ wiedzia³a,¿e istnieje dla Niego,nie mówi±c o spotkaniu,bo to zrozumia³e ¿e czasu po prostu nie ma i ja to wiem.Odpar³ "I co ja mam Ci powiedzieæ?widzisz jaki mam tutaj zapie***ol?bêdzie potem l¿ej,tylko muszê to wszystko ogarn±æ.Zale¿y mi naprawdê na Tobie,uwa¿am ¿e pasujemy do siebie,jeste¶ dla mnie wa¿na!ale nie mogê nic wiêcej zrobiæ,muszê wracaæ,wybacz" Poczu³am jak serce wali mi jak oszala³e,a nogi robi± siê miêkkie.Ca³± drogê powrotn± w tramwaju,przesiedzia³am z pustym wzrokiem,wbitym w obraz za szyb±,po raz pierwszy nie mia³am bladego pojêcia co mam my¶leæ,jestem totalnie bezradna... W g³owie mêtlik i milion pytañ,nie mogê je¶æ i spaæ.Zastanawiam siê,czy to ja przesadzam i tragizujê,czy mo¿e On naprawdê ma³o siê stara i pokazujê,¿e zale¿y?czy powinnam daæ temu czas?czy odpu¶ciæ i rozstaæ siê?Potrzebujê spojrzenia na to wszystko z boku,bo w tym stanie samej ciê¿ko mi cokolwiek rozwa¿yæ,bardzo proszê o pomoc,rady i wskazówki! ![]() ![]() ![]() Pozdrawiam i dziêkuje,za przeczytanie mojego w±tku oraz okazan± pomoc! |
|
|
|
|
#2 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 1 966
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Moim zdaniem Ty potrzebujesz faceta, który jednak bêdzie przy Tobie czê¶ciej. On Ci tego nie mo¿e daæ, tak¿e sprawa jest prosta.
Czy to siê zmieni - ja nie wiem. Powinna¶ porozmawiaæ o tym ze swoim ch³opakiem. Jednak to jego nieodpisywanie i ci±gle wy³±czony telefon s± niepokoj±ce. Nawet w dzieñ nie mo¿e siê z Tob± kontaktowaæ? Przecie¿ pracuje tylko w nocy (z tego co zrozumia³am). |
|
|
|
|
#3 | |
|
Konto usuniête
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomo¶ci: 43 611
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2011-03-16 o 10:02 Powód: Literówka, która zmieni³a sens jednego ze zdañ |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomo¶ci: 71
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
sprobuj go tez 'olac' moze przejrzy na oczy? A jesli nie to nie byl Ciebie warty..
__________________
Prawda jest przykrym, gorzkim lekarstwem. Kto nie ³yka dobrowolnie, temu grozi przymusowe karmienie. |
|
|
|
|
#5 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomo¶ci: 1 120
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Mia³am ca³kiem podobn± sytuacje. Spotyka³am siê z facetem i nagle wielkie bum - zmieni³ pracê, po¶wiêca³ jej naprawdê masê czasu, do tego dosz³a sesja - o ile dobrze pamiêtam przez 3 tygodnie widzieli¶my siê tylko raz, na kilkadziesi±t minut
Bywa³o ró¿nie, poniewa¿ jestem niecierpliw± osob±, jednego dnia ufa³am, drugiego mia³am pretensje, a potem wpada³am w sza³. Czasami przestawa³am wierzyæ, ¿e to siê da uratowaæ, bo on wiadomo - zapracowany, zabiegany, kontakt s³ab³.. Którego¶ dnia w smsie zapewni³ mnie, ¿e chce ten czas dla mnie znale¼æ, ¿e to minie, wiêc postanowi³am poczekaæ. U mnie siê uda³o, bo gdy tylko zszed³ z niego stres egzaminów, to on zacz±³ dzia³aæ. Nie powiem, ¿e jest lekko, bo praca poch³ania mu wiêkszo¶æ czasu, jednak jako¶ ci±gniemy ![]() Wniosek taki, ¿e nie ka¿dy facet krêci i w taki szczeniacki sposób zbywa swoj± partnerkê. Co nie zmienia faktu, ¿e przez ten czas, gdy naprawdê nie ma szans na spotkanie, powinien zapewniaæ, ¿e pamiêta, ¿e my¶li i czeka, a¿ bêdzie lepiej. ¯e przede wszystkim jemu nadal zale¿y. Trochê dziwna sytuacja z tym wy³±czonym telefonem - wiesz dlaczego to robi? Przecie¿ mo¿e mieæ wyciszony w kieszeni i gdy znajdzie woln± chwilê to zerknie i odpisze. Nie wyobra¿am sobie, ¿eby jeszcze przez ten ciê¿ki okres, on nie odpisywa³ i siê pogr±¿a³. Nie wiem ile tych smsów piszesz, ale tak czy siak - co¶ tam powinien wyskrobaæ, ¿eby¶ po prostu czu³a, ¿e masz na co czekaæ.. Mo¿esz spróbowaæ siê lekko wycofaæ, nie zasypywaæ go wiadomo¶ciami, jest szansa, ¿e nagle siê obudzi, bo w³±czaj±c telefon nie zastanie tam smsa od Ciebie. Mo¿esz jeszcze raz z nim pogadaæ, powiedzieæ jak siê czujesz, poprosiæ, ¿eby zmieni³ podej¶cie (umówcie siê np. na jeden krótki telefon w ci±gu dnia). Albo mo¿esz te¿ z niego zrezygnowaæ. Tak sobie my¶lê, ¿e czêsto ten zapracowany facet chyba nie potrafi postawiæ siê na miejscu czekaj±cej kobiety.
__________________
"Ale cieñ Dzikiej Kobiety wci±¿ za nami pod±¿a, dniem i noc±. Niewa¿ne, gdzie jeste¶my, ten cieñ ma nieodmiennie cztery ³apy." |
|
|
|
|
#6 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomo¶ci: 1 059
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
Nie chce Go oceniaæ, bo jak na razie chyba by³o miêdzy Wami wszystko w porz±dku. Byæ mo¿e on rzeczywi¶cie nie ma teraz chwili odetchn±æ-nie wiem. Jednak nigdy nie uwierzê w to, ¿e nie znajduje w³a¶nie przys³owiowych 5 minut aby zadzwoniæ, napisaæ....przecie¿ do toalety musi wychodziæ!!! Chyba zaczê³abym zachowywaæ siê w sposób taki, jaki robi to on. Czyli da³abym spokój pisaniu, próbowaniu siê dodzwoniæ, czekaniu na jego ruch. Po prostu ¿yj tak jakby go nie by³o....niech on poczuje jak to jest. Byæ mo¿e on uwa¿a, ¿e to nie jest zwi±zek? w ka¿dym razie da³abym mu teraz pole do pokazania tego co czuje.....i czeka³abym biernie
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...mi³o¶æ jest wtedy, kiedy kogo¶ lubimy...za bardzo" |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomo¶ci: 317
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
A moim zdaniem przesadzasz. facet dostal swietna prace jako menager ekskluzywnego klubu - to normalne, ze chce sie wykazac na poczatku, w koncu jak piszesz pracuje tam niecaly miesiac! jesli Cie to meczy, mysle ze powinnas pogadc z nim, poprosic zeby znalazl chile czasu tylko dla Ciebie, wylaczyl telefon i skupil sie tylko na Tobie. i powiedzic mu co czujesz... chociaz uwazam, ze jesli Tobie na nim zalezy, a jemu na Tobie, to po prostu ustalcie miedzy soba, ze macie teraz trudny okres, musicie go jakos razem przejsc jeslic chcecie byc razem, ale musicie sie tez oboje bardziej starac - Ty nie rob fochowe jak on nie ma czasu, a on niech znajdzie te pol minuty na smsa do Ciebie. i zobaczycie czy to sie sprawdza czy nie.
|
|
|
|
|
#8 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Wikttoria - przykro mi,¿e tak uwa¿asz bo,uwierz mi stara³am siê od samego pocz±tku wpieraæ Go,skoro On traktowa³ ten "zwi±zek" powa¿nie,to chcia³am daæ mu poczucie,¿e mi zale¿y tak¿e.Dlatego pisa³am sms-y,wiadomo¶ci na gg itp.ale nigdy nie by³am nachalna,ani te¿ nie wysy³a³am po 50 sms-ów dziennie,wysy³a³am sms-y na "dzieñ dobry" ¿ycz±c mi³ego i owocnego dnia w pracy,oraz na "dobranoc" zawieraj±ce têsknotê i daj±ce poczucie,¿e mo¿e zawsze po ciê¿kim dniu w pracy,przyjechaæ i choæ na chwilê zrelaksowaæ siê u mnie - to wszystko.
Czujê siê po prostu fatalnie z tym,¿e Jego s³owa nie pokrywaj± siê z czynami,od soboty milczy a mamy koñcówkê ¶rody,ma³o tego w niedziele na fb usun±³ status zwi±zku.Napisa³ do mnie z t± informacj± Jego znajomy,nie ukrywaj±c zdziwienia,gdy odpowiedzia³ mu T¯,¿e nie wie jak to siê sta³o,¿e to pewnie "co¶" z facebookiem jest i ¿e ogólnie dla Niego,fb nie jest jakim¶ wyznacznikiem bycia w zwi±zku a je¶li co¶ bêdzie nie tak miêdzy Nami,to mi to powie w 4 oczy od tego momentu,by³ wieeele razy na fb i jako¶ nie sprostowa³ tego,ani nie wyja¶ni³ osobi¶cie mi.Nie potrafiê poj±æ,nie odbierania telefonu i wy³±czania go (wysy³a³am sms-y rano a raport dorêczenia dostawa³am po po³udniu w najlepszym wypadku,a w najgorszym nad ranem nastêpnego dnia) oraz Jego totalnej ciszy,która przeci±gaj±c siê sprawia,i¿ czujê siê jak idiotka czekaj±ca na Jego znak ¿ycia i jakiekolwiek zainteresowanie.Postanowi ³am,obraæ Jego "taktykê" od soboty,te¿ milczê ale ile mo¿na?
Edytowane przez noooka Czas edycji: 2011-03-16 o 20:35 Powód: literówka |
|
|
|
|
#10 | |
|
Konto usuniête
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomo¶ci: 43 611
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
)
|
|
|
|
|
|
#11 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Do mnie to nie dociera
mo¿e dlatego,¿e napisa³am do Jego znajomego,aby delikatnie podpyta³ Go,o to i owo.Dosta³am wiadomo¶æ tre¶ci:"Rozmawiali¶my,zap yta³em co z Wami? z czystej ciekawo¶ci,powtórzy³ w sumie to samo co przedtem,czyli ¿e je¶li by co¶ by³o nie tak,powiedzia³by Ci to w 4 oczy i tyle.Nie rozumiem tego,ale nie bêdê siê wtr±ca³"Dzi¶,rano zaczepi³ mnie na fb,ale pewnie dlatego,¿e by³a to odpowied¼ na moj±,która wys³a³am w sobotê |
|
|
|
|
#12 |
|
Konto usuniête
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomo¶ci: 43 611
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Chore zabawy jak dla mnie. Chcesz siê z nim tak bawiæ? Facet ma rozdwojenie ja¼ni, czy jak? Mo¿e kogo¶ pozna³, ale jeszcze nie chce paliæ za sob± mostów i woli Ciê "przetrzymaæ"?
|
|
|
|
|
#13 |
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomo¶ci: 13 598
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Powiem tak : doopa ogólnie Kochana :"
Mo¿e ma³o elokwentnie niestety, ale chyba obrazowo... Powiem tak [niestety wiem z w³asnego do¶wiadczenia]: zazwyczaj jest tak, ¿e Faceci z czasem staraj± siê mniej, jako¶ im siê nie chce, s± Nas pewni, nie wierz±, ¿e mo¿emy ich wymieniæ na Lepszy Model skoro byli¶my razem tyle czasu ;] Ale tutaj jest co¶ nie "halo" :| To miesi±c, a jemu ju¿ siê nie chce... Nie wierzê, ¿e jest a¿ tak zarobiony, ¿e nie ma czasu na banalnego sms-a czy minutê rozmowy. Niestety wygl±da na to, ¿e pasowa³a¶ idealnie do ¿ycia, które prowadzi³ zanim zmieni³ pracê. A teraz olewka + zmiana statusu na fb. Fakt- nie jest to wyznacznikiem bycia w zwi±zku czy nie, ale jego zachowanie ju¿ nawet nie jest dziwne- ale jednoznaczne:| I do tego jest tchórzem- skoro nie potrafi powiedzieæ dos³ownie: "Dziewczyno, to koniec!" Tylko wy³±cza telefon, nie odzywa siê, daje do zrozumienia, ¿e ju¿ nie jeste¶cie razem [o ile tak naprawdê kiedykolwiek byli¶cie :| ], a pó¼niej g³upczy, ¿e to co¶ z serwerem ... Ma nadzieje, ¿e to rozejdzie siê po ko¶ciach albo Ty pierwsza nie wytrzymasz tego napiêcia i powiesz, ¿e to koniec. Egoista i tchórz skoro rêkami Kobiety chce zakoñczyæ to, co dla niego niewygodne- ¿al.pl ¯ycie Ciê niestety nie rozpieszcza je¶li chodzi o Facetów :| Nie zazdroszczê ogólnie :| ¯yczê Ci, by¶ przejrza³a na oczy i doceni³a dobre strony tej sytuacji- to tylko miesi±c, nie zd±¿y³ na szczê¶cie zmarnowaæ Ci wiêcej czasu, to primo ![]() A secundo skoro nie jest Ciebie wart- zacznij je¶æ, piæ, bawiæ siê i módl siê, by pojawi³ siê w Twoim ¿yciu w koñcu Mê¿czyzna z krwi i ko¶ci, a nie kolejny facet- do tego przez ma³e "f"... Pozdrawiam
__________________
"Nie ma czasu na ca³owanie niew³a¶ciwych ch³opców"...
|
|
|
|
|
#14 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
Cindy28 - dziêkuje,za s³owa otuchy!Wy³±czony telefon t³umaczy-brakiem zasiêgu w klubie,wy³adowan± bateri±,brakiem kasy na koncie na odpisanie.Przykro mi,¿e to tak wygl±da obecnie,bo przy Nim po rozstaniu z moim by³ym,czu³am siê wyj±tkow± i piêkn± kobiet±,co czêsto s³ysza³am z Jego ust,dodam ¿e mój eks baaardzo rzadko,powiedzia³ mi co¶ mi³ego.Pocz±tek wygl±da³ obiecuj±co,a teraz szukam usprawiedliwieñ dla Niego... Edytowane przez noooka Czas edycji: 2011-03-16 o 21:21 Powód: dopiska |
|
|
|
|
|
#15 | |
|
Konto usuniête
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomo¶ci: 43 611
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#16 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
Doris1981,¶wiadomo¶æ tego,¿e to kolejna pora¿ka uczuciowa,³apiê do³a i czujê siê nic nie warta
|
|
|
|
|
|
#17 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomo¶ci: 1 372
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#18 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Szanujê Twoj± wypowied¼,ale dlaczego tak mnie oceniasz?Nie zabola³oby Ciê,gdyby Twój mê¿czyzna tak Ciê traktowa³ lekcewa¿±co?Proszê napisz,mi gdzie tu widzisz przesadê,bo mo¿e ja tego nie dostrzegam.
|
|
|
|
|
#19 | |
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomo¶ci: 13 598
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
A tak na serio- autorka postu musia³a niestety dorosn±æ dwa razy w bardzo krótkim czasie.... Pomy¶l o tym [!] Poza tym nikt nie wymaga³ od tego kolesia Bóg wie czego, tylko zwyk³ego kontaktu, z osob± o której mówi- ¿e ponoæ mu na niej zale¿y... Z tego zdania zosta³o tylko "ponoæ". Mówi/pisze jedno, a robi drugie... Zak³amaniec tudzie¿ hipokryta, ewentualnie ma³o interesuj±cy mix. Ogólnie- nic ciekawego
__________________
"Nie ma czasu na ca³owanie niew³a¶ciwych ch³opców"...
Edytowane przez Cindy28 Czas edycji: 2011-03-16 o 22:28 |
|
|
|
|
|
#20 | |
|
Konto usuniête
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomo¶ci: 43 611
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
Mo¿e wredna jestem i nie¿yciowa, ale na przysz³o¶æ wiesz co doradzam? Mniej wyrozumia³o¶ci w pewnych kwestiach. Jak siê jest w zwi±zku, to siê jednak czas na ten zwi±zek powinno znajdowaæ, a nie wieczne t³umaczenie siê brakiem tego czasu. Nie masz czasu nawet na telefon, mi³± rozmowê? To kup sobie chomika, a nie zawracasz komu¶ gitarê. Nie chcê mi siê wierzyæ, ¿e w który¶ lu¼niejszy dzieñ nie mog³aby¶ np. odwiedziæ go w pracy, wypiæ z nim kawy, pogadaæ, przytuliæ siê. Nikt go by za to tam nie zjad³, nie mia³ mu za z³e, ¿e chce swoj± dziewczynê zobaczyæ. On nie jest na zes³aniu, czy obozie. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2011-03-16 o 22:04 |
|
|
|
|
|
#21 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
ja po prostu nie mogê w sobie tego ogarn±æ,czujê siê strasznie upokorzona widz±c go dostêpnego na gg,a zaraz potem na facebooku i milcz±cego (cud?ma czas!) Czujê wtedy taki ¶cisk w gardle,straszne uczucie bior±c pod uwagê,¿e dzisiaj min±³ w³a¶nie miesi±c odk±d siê poznali¶my (jak ten czas szybko leci!) na dodatek rodzi siê we mnie tyle obaw a mianowicie,¿e wszystkie moje znajomo¶ci/zwi±zki bêd± siê tak koñczyæ,a ja bêdê siê doszukiwaæ i zadrêczaæ my¶lami typu "a co ja ¼le zrobi³am?jaki krok postawi³am ¼le?Wci±¿,jestem pod urokiem Jego "piêknych k³amstw" i nie radzê sobie z tym,czujê siê jak idiotka...
|
|
|
|
|
|
#22 |
|
Konto usuniête
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomo¶ci: 217
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Mia³am kiedy¶ podobn± sytuacjê, co prawda by³am baaardzo m³oda...
Te¿ pocz±tek by³ bardzo obiecuj±cy. Tak czy inaczej, w ci±gu 2 miesiêcy widzia³am siê z nim 3 razy. Mimo ¿e by³y to wakacje, oboje byli¶my nastolatkami i mieli¶my masê czasu. W³a¶ciwie to ja mia³am, bo on "ci±gle by³ zapracowany". (Ciekawe czym ). Te¿ by³am wyrozumia³a i nie nalega³am.Na jednym spotkaniu (tym trzecim) powiedzia³am mu najdelikatniej, jak siê da, ¿e przeszkadza mi, ¿e nie ma dla mnie czasu. (Bo i wtedy móg³ siê spotkaæ tylko na krótko.) On na to: "nie poradzê na to, ¿e jestem cz³owiekiem pracuj±cym". Stwierdzi³, ¿e przesadzam, ogólnie winê zrzuci³ na mnie. Potem wyjecha³ gdzie¶ do rodziny. Gdy wróci³, czeka³am a¿ pierwszy siê wreszcie odezwie - bo do tej pory sama wykazywa³am inicjatywê. Nie odzywa³ siê, mimo ¿e by³ na gadu i tak dalej. Po jakim¶ tygodniu dosta³am od niego wiadomo¶æ na gadu, ¿e bardzo mnie przeprasza, ale co¶ siê w nim zmieni³o i nie mo¿emy siê ju¿ spotykaæ Nie ma to jak tchórze. My¶lê, ¿e powinna¶ co¶ z tym zrobiæ
|
|
|
|
|
#23 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
bawi³ siê mn±,a w miêdzy czasie w pracy zabawia³ inn±,przykre...
|
|
|
|
|
|
#24 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomo¶ci: 1 120
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
__________________
"Ale cieñ Dzikiej Kobiety wci±¿ za nami pod±¿a, dniem i noc±. Niewa¿ne, gdzie jeste¶my, ten cieñ ma nieodmiennie cztery ³apy." |
|
|
|
|
|
#25 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Od zesz³ej soboty,nie mamy z sob± kontaktu
On-milczy,dodam ¿e nie raz ju¿ wyci±ga³am pierwsza d³oñ,np.przychodz±c do Jego pracy,czekaj±c nawet i godzinê,¿eby pogadaæ z Nim 10-20 min.Ile mo¿na?skoro nie robi³o to na Nim wiêkszego wra¿enia.Przez ten tydzieñ,widywa³am go czêsto na gg,czy fb i te¿ nie mia³ odwagi zagadaæ,harvvey uwierz mi,chcia³abym z Nim pogadaæ,ale czujê ¿e poni¿ê siê ju¿ ca³kowicie,a sama rozmowa przejdzie bez echa... a ja wrócê do mieszkania z poczuciem,beznadziejno¶ci i z ³zami w oczach.
|
|
|
|
|
#26 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomo¶ci: 10 875
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Tez mialam kiedys podobna sytuacje-najpierw facet super zakochany, szybko wyznal mi milosc, wiedzial, ze bylam wtedy po trudnym zerwaniu i leczylam rany, potem nagle przestal miec czas, zaczelo sie przekladanie spotkan, znajdowanie wymowek, zaslanianie sie praca, na pewnym portalu spolecznosciowym (to bylo przed era nk czy fb) zalozyl drugi profil, ze jest wolny i szuka kobiety, mnie oczywyscie oklamywal, ze to nie on zalozyl. Moim zdaniem powinnas dac sobie z nim spokoj, choc to boli, dobrze wiem. Nie probowac z nim rozmawiac, niczego wyjasniac, bo to juz niczego nie zmieni, niczego nie naprawi, mozesz sie tylko poczuc gorzej. Mysle, ze to taki typ faceta, ktory szybko sie zakochuje, ale i predko mu przechodzi, przy tym nie potrafi po ludzku zamknac sprawy, tylko kluczy, kreci i probuje taka dziewczyne zniechecic brakiem czasu, uwagi itp.
__________________
przeczytane ksi±¿ki 2018 rok -100 2017 rok-100 2016 rok -100 2015 rok -105 2014 rok-61 2013 rok-58 2012 rok-35 Komu komu, czyli ksi±¿ki do oddania |
|
|
|
|
#27 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomo¶ci: 1 120
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Cytat:
Skoro masz pewno¶æ, ¿e mia³ dostêp do internetu, a nawet siê s³owem nie odezwa³ (chocia¿ wie, ¿e to dla Ciebie wa¿ne), to wszystko chyba jasne. Domy¶lam siê, ¿e pewnie boli, ka¿da pora¿ka boli, ale im szybciej zaczniesz zapominaæ, tym lepiej Nienawidzê czego¶ takiego.
__________________
"Ale cieñ Dzikiej Kobiety wci±¿ za nami pod±¿a, dniem i noc±. Niewa¿ne, gdzie jeste¶my, ten cieñ ma nieodmiennie cztery ³apy." |
|
|
|
|
|
#28 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomo¶ci: 59
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Minê³o ju¿ trochê czasu,minê³o na tyle abym mog³a spróbowaæ zapomnieæ i ¿yæ,ze ¶wiadomo¶ci± ¿e Nas ju¿ NIE ma...
"Nie wysz³o Nam,trzeba i¶æ dalej!"-tak sobie w kó³ko t³umaczê,od ostatniego posta w tym w±tku.Czujê,¿e zasz³o we mnie wiele zmian,które zaczynaj± mnie niepokoiæ... Chcia³am jak najszybciej stan±æ na nogi,zaczê³am wychodziæ z znajomymi,umawiaæ siê na spotkania z mê¿czyznami (zazwyczaj by³ to "kolega,kolegi,ch³opa ka kole¿anki" ) z pocz±tku by³o mi owszem l¿ej,ale potem czu³am siê jak w jakim¶ letargu.Nie potrafi³am czerpaæ z tego rado¶ci,ma³o tego to zdarza³o mi siê,¿e z powodu naj¶cia wspomnieñ o Nim,potrafi³am przeryczeæ ca³e popo³udnie,rezygnuj±c z spotkania z bliskimi.Pomy¶la³am,¿e muszê siê "oderwaæ",wyjecha³am na kilka dni w góry.Celem by³o ukoiæ siê wewnêtrznie,zapomnieæ o Nim definitywnie i nastroiæ siê pozytywnie na przysz³o¶æ.Wróci³am,kilka dni by³o dobrze,nawet wybra³am siê na parapetówkê do kole¿anki.Pozna³am tam kilku mê¿czyzn,jednak ich obecno¶æ mnie dziwnie dra¿ni³a,a nie daj Bo¿e je¶li którykolwiek mnie przypadkiem dotkn±³!Jeden z nich,by³ mn± zainteresowany,chcia³ tylko porozmawiaæ a ja czu³am siê,jakby kto¶ mi przyk³ada³ nó¿ do gard³a i mia³ zaraz zgwa³ciæ!!! on chyba wyczu³,¿e jestem zestresowana i po³o¿y³ d³oñ na moim ramieniu,wtedy spanikowa³am i wyla³am wprost na niego ca³ego drinka!To dzia³o siê tak szybko,uciek³am ³api±c w biegu swój p³aszcz.W mieszkaniu siedzia³am i ³ka³am w poduszkê,nie mog³am zmru¿yæ oka.Rano,na "¶wie¿o" zaczê³am analizowaæ swoje zachowanie po rozstaniu z X,patrz±c na siebie z boku.Zobaczy³am kobietê,która panicznie boi siê jakiegokolwiek kontaktu z mê¿czyzn±,nie czujê w ogóle popêdu seksualnego a mê¿czyzn którzy s± dla mnie naprawdê mili,traktujê bardzo ch³odno i nie raz obojêtnie.Czujê siê emocjonalnym kalek±,nie wiem co siê ze mn± dzieje.Wczoraj nie widziany dawno znajomy chcia³ mnie przytuliæ a ja go odepchnê³am i siê momentalnie zala³am ³zami!dlatego postanowi³am tutaj napisaæ...jeste¶cie moj± ostatni± desk± ratunku proszê powiedzcie mi,jak mogê sobie pomóc?
|
|
|
|
|
#29 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomo¶ci: 61
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
Bardzo zasmuci³a mnie Twoja historia z tego w±tku. Moim zdaniem jeste¶ wyrozumia³± i pe³n± czu³o¶ci dziewczyn±, to ju¿ jego stara, ¿e nie potrafi³ tego doceniæ. W ¿adnym wypadku nie robi³a¶ nic z³ego. I tak by³a¶ dla niego wyrozumia³a.
Co do Twojej obecnej sytuacji. Daj sobie wiêcej czasu! Za szybko zaczê³a¶ wstawaæ i dlatego wci±¿ siê potykasz. Czasem tak jest. Ze mn± te¿ tak by³o. Postaraj siê trochê zdystansowaæ do facetów, jakby co zawsze mo¿esz mówiæ ¿e niedawno przesz³a¶ trudne rozstanie. Zrelaksuj siê, zrób co¶ dla siebie, odzyskaj pewno¶æ siebie. Pogód¼ siê z tym co siê sta³o i skup na sobie, a wszystko przyjdzie samo. Trzymaj siê! Mocno trzymam za Ciebie kciuki !!!
|
|
|
|
|
#30 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomo¶ci: 6 977
|
Dot.: Czy to jeszcze zwi±zek?mam mêtlik w g³owie!
moja rada- to co mam wpisane w podpisie przeczytaj 10 razy
![]() o taaak...to prawda, je¶li facetowi zale¿y to pokazuje to, choæby mia³ niedospaæ, niedoje¶æ, choæby mia³ ca³y ¶wiat przebiec ¿eby na 5 minut posiedzieæ u ciebie...oczywi¶cie je¶li mu naprawdê zale¿y. Zawsze znajdzie sposób, ¿eby siê skontaktowaæ ze swoj± wybrank±, o ile dana panna wybrank± jest. Wiem- smutne i bolesne, ale ty raczej wybrank± tego pana nie jeste¶, skoro nie jest nawet ³askaw zadzwoniæ czy smsa napisaæ, przecie¿ nawet przed snem mo¿na znale¼æ te 10 sekund ¿eby zadzwonic i powiedzieæ "padam na ryj ze zmeczenia ale i tak my¶le o tobie"- i ju¿...tobie by wystarczy³o ¿eby wiedzieæ, ¿e on jest, ze warto sie pomêczyæ...a on pokaza³by ¿e naprawdê mu zale¿y takich prostych rzeczy nauczy³ mnie mój by³y- i chwa³a mu za to. Tak wiêc faceci, jak chc± to naprawdê potrafi± okazaæ uczucia. Pan z twojej historii raczej ma inne priorytety niz ty i twoje uczucia.Pogód¼ sie z tym, id¼ dalej, zalecz rany na dobre i dopiero wtedy szukaj nowej mi³o¶ci powodzenia ---------- Dopisano o 15:39 ---------- Poprzedni post napisano o 15:25 ---------- Cytat:
tak- aktywno¶æ fizyczna, po prostu kupi³am sobie rower ot tak z dnia na dzieñ, spodoba³ mi siê wiêc kupi³ai...zacze³am je¼dziæ codziennie do pracy i z pracy (14 km w obie strony), zaczê³am je¼dziæ w czasie wolnym...na zakupy rowerem, do znajomych- nawet na drugi koniec miasta-rowerem...po miesi±cu- bylam du¿o szcze¶liwsza i zdecydowanie zgrabniejsza tak¿e polecam du¿o jakiej¶ aktywno¶ci fizycznej, bo to napewno pomo¿e i zajmie ci czas. Poza tym na rower, czy basen mo¿esz i¶æ sama (jesli nie masz z kim), a zawsze mo¿na kogo¶ milego spotkaæ i powoli przelamywaæ siê i "wychodziæ do ludzi"z inicjatyw±, a w twoim przypadku- konkretnie do mê¿czyzn. Mi pomog³o w prze³amaniu siê te¿ zalogowanie siê na portalu randkowym- niby mia³am mo¿liwo¶æ umawiania siê i flirtowania z poznanymi tam facetami, a jednocze¶nie- mia³am ten dystans, ze s± to znajomo¶ci internetowe i jesli nie chcê siê z kim¶ spotykaæ, to przecie¿ nie muszê. 3mam za ciebie kciuki p.s. a na tych "lepszych" portalach mozna naprawdê poznaæ mi³ych facetów tak na marginesie
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcze¶niej ni¿ wysi³ek, to s³ownik jak ch³opu zale¿y, to ¿eby ska³y sra³y, a mury pêka³y, to znajdzie czas i sposób, ¿eby siê z Tob± skontaktowaæ...
|
|
|
|
![]() |
Nowe w±tki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten w±tek obecnie przegl±daj±: 1 (0 u¿ytkowników i 1 go¶ci) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:00.



) Powiedzia³am znajomym,¿eby zaczekali na mnie na zewn±trz,¿e wyja¶niê te sprawê raz,dwa.Zaczê³am opisywaæ torebkê,szatniarz szuka³ i szuka³ a ja zaczê³am siê denerwowaæ oraz siaæ ogóln± panikê,bo mia³am w niej dokumenty oraz kasê.Trwa³o to wszystko jak±¶ dobr± chwilê,a ja my¶la³am ¿e zniosê jajko!Nagle kto¶ przed oczami zamacha³ mi ³añcuszkiem od mojej torebki,któr± zostawi³am rzekomo w toalecie przy umywalce i któr± mia³am ca³y czas przy sobie,p³ac±c za drinki itp.Skoñczy³o siê na mojej dozgonnej wdziêczno¶ci,zapewnieniac h ¿e Bozia mu to w dzieciach wynagrodzi i tak od s³owa do s³owa,poda³am mu swój numer gg (to by³ numer,który jako jedyny,zawsze pamiêtam,pomijaj±c pesel
)
By³ szok,by³y ³zy a pozosta³a jeszcze gorycz.Wtedy pad³y bardzo powa¿ne s³owa z Jego ust:"Proszê zaufaj mi,pozwól mi siê w Tobie zakochaæ,nie oceniaj mnie miark± czynów Twojego by³ego,nie skrzywdzê Ciê" przyznam,¿e mnie zatka³o bo rany by³y zbyt ¶wie¿e.Przytuli³am Go mocno i powiedzia³am "dajmy temu szansê i czas,proszê" - zgodzi³ siê,a ja poczu³am ulgê.Szybko pozna³am rodziców T¯,przedstawi³ mnie im jako swoj± dziewczynê,stali¶my siê wtedy oficjalnie par±.W ¿artach,zasugerowa³ abym ustawi³a sobie na facebooku,status "w zwi±zku" bo bêdzie mia³ pewno¶æ,¿e ¿aden mê¿czyzna nie bêdzie chcia³ mnie podrywaæ.Przyznam szczerze,¿e nie wykazujê siê nad tym portalu wielk± aktywno¶ci±,ale zgodzi³am siê skoro dla Niego by³o to takie istotne.








od tego momentu,by³ wieeele razy na fb i jako¶ nie sprostowa³ tego,ani nie wyja¶ni³ osobi¶cie mi.Nie potrafiê poj±æ,nie odbierania telefonu i wy³±czania go (wysy³a³am sms-y rano a raport dorêczenia dostawa³am po po³udniu w najlepszym wypadku,a w najgorszym nad ranem nastêpnego dnia) oraz Jego totalnej ciszy,która przeci±gaj±c siê sprawia,i¿ czujê siê jak idiotka czekaj±ca na Jego znak ¿ycia i jakiekolwiek zainteresowanie.Postanowi ³am,obraæ Jego "taktykê" od soboty,te¿ milczê ale ile mo¿na? 

On-milczy,dodam ¿e nie raz ju¿ wyci±ga³am pierwsza d³oñ,np.przychodz±c do Jego pracy,czekaj±c nawet i godzinê,¿eby pogadaæ z Nim 10-20 min.Ile mo¿na?skoro nie robi³o to na Nim wiêkszego wra¿enia.Przez ten tydzieñ,widywa³am go czêsto na gg,czy fb i te¿ nie mia³ odwagi zagadaæ,harvvey uwierz mi,chcia³abym z Nim pogadaæ,ale czujê ¿e poni¿ê siê ju¿ ca³kowicie,a sama rozmowa przejdzie bez echa...
!!!
jak ch³opu zale¿y, to ¿eby ska³y sra³y, a mury pêka³y, to znajdzie czas i sposób, ¿eby siê z Tob± skontaktowaæ...

