Przechowywanie ugotowanych obiadków - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-03-25, 14:29   #1
Seona
Zakorzenienie
 
Avatar Seona
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 10 504
Question

Przechowywanie ugotowanych obiadków


W jaki sposób?

Nie chodzi mi o to, aby ugotować garnek zupy na 3 dni i trzymać w lodówce, ale przechować na dłużej. Np. gdy gdzieś się wyjeżdża lub się zachoruje a dziecko nie jada obiadów ugotowanych przez babcie Tylko to co mama ugotuje.

Jak to jest z wekowaniem? Słoik najpierw trzeba wygotować, nalewa się zupkę zimną czy wrzątek i zagotowuje się w garnku, zimne czy przestudzone? Czy jak?? Czy tylko wrzątek do słoika i do góry dnem i tyle? Ile godzin trzeba gotować słoik i nakrętkę?

A z zamrażanie, zupę wlewa się zimną do słoika i do zamrażarki? Nie pęknie słoik?

Na innych forach wyczytałam że nie wolno wogóle przechowywać zup czy dań takich gotowych czyli zaprawionych śmietaną i przyprawami? Tylko samą bazę, czyli rosołek z mięsem? (jakoś nie wierzę innym forom, stąd pytanie tutaj)

Jak długo można przechowywać takie jedzenie?

Bardzo proszę o odpowiedzi
__________________

Ślub
Pati
Lili
Seona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-25, 14:53   #2
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Powiem ci, jak ja robię - a czy jest dobrze, nie mam pojęcia

Gotuję zupę - obojętnie jaką, czy na mięsie czy nie. Miksuję taką wrzącą (ale nie na kawałeczki, ot, takie do podgryzania dziąsełkami, grudki wyraźne są), a jeśli nie gotowalam na mięsie - to miksuję wcześniej ugotowane mięsko razem z zupą. Takie gorące wlewam w słoiczki (pokupowałam w lidlu, biedronce najtańsze przeciery pomidorowe i musztardy i mam -akurat pojemnościowo 200g), zakręcam i do góry dnem stawiam - jeśli planuję wykorzystać w ciągu 3-4 dni. Jeśli robię zapas na 2 tygodnie powiedzmy - zakręcone wekuję, czyli gar z wodą, w którym jest ścierka (żeby mi się nic nie stłukło), do wrzątku wkładam słoiki ale normalnie, nie do góry dnem, i gotuję - różnie, 20 minut, a jak mi się zapomni to i godzinę Gotuję spokojnie zupki z ryżem czy makaronem, ale - ugotowane z kaszą mi się zepsuły, i nie wiem czy zbieg okoliczności, czy kasza i wekowanie to zły pomysł Nie gotowałam z rybą. Robiłam też owoce z ryżem, dobre wyszły, ale małej nie smakowały

Z wcześniejszych doświadczeń niedzieciowych - kompoty zawekowane stoją mi i po 3 lata i nic się z nimi nie dzieje. Tyle, że tam cukier jest, może dlatego?

Aha, ja nie zabielam zupek, dodawałam ew. oliwy z oliwek. Z przypraw to wszelkie zioła.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-25, 15:04   #3
sante
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 300
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

zgadzam się szajajabą ,a śmietany nie dodaję ,żeby nie skisło wszystko.Zamrażam w plastikowych pudełkach(z atestem na spożywkę) bo też mam niepewność,że może pęknąć słoik.
sante jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-25, 15:23   #4
Seona
Zakorzenienie
 
Avatar Seona
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 10 504
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Dzięki dziewczyny To jeszcze jedno: do mrożenia w tych pojemnikach np. Tupperware to wlewasz zimną zupę?

Szaja, a jakbym do zupy dodała sól (bo ja normalnie przyprawiam kostkami, mała je to co my, tzn. to co ja ugotuję) to też można takie wekować? Śmietaną faktycznie można zabielić przy podgrzewaniu.

Ja myślałam o wekowaniu takiej większej ilości w takich większych słoikach 0,5 litra, bo np. teraz jestem chora i zdycham a dziecko wywiezione do babci i nie je niczego co babcia ugotowała A tak to by się dało do babci kilka słoików z jedzeniem i nie musiałabym z grypą stać przy garach i gotować na bieżąco.
__________________

Ślub
Pati
Lili
Seona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-25, 15:56   #5
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

No tak twoja starsza o rok
Spokojnie z solą możesz, sól konserwuje. Ja robiłam dla nas w zeszłe wakacje leczo (bez mięsa) i soliłam normalnie.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-25, 19:43   #6
Carya
Wtajemniczenie
 
Avatar Carya
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 2 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Carya GG do Carya
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Ja sobie zostawiałam przy pierwszej córce słoiczki po tych większych deserkach (owoce kupowałam, obiadki po jakimś czasie robiłam sama), wlewałam zupki nie do pełna a jak ostygły - do zamrażarki. Dopiero jak zamarzły zakręcałam, inaczej faktycznie by pękły, a tak robił się menisk wypukły jak nalałam mniej zupy to spokojnie mimo wybrzuszenia można było zakręcić słoiczek. Żaden nigdy mi nie pękł.

Próbowałam wekować też te małe słoiczki ale nie zamykały się, mimo że dokładnie zakręcałam. Ale tam są inne pokrywki, nakrętki w zasadzie więc pewnie dlatego
__________________
10 lat z Wizażem

Druga

Edytowane przez Carya
Czas edycji: 2011-03-25 o 19:44
Carya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-25, 20:42   #7
biankaaa
Zadomowienie
 
Avatar biankaaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Zurich
Wiadomości: 1 580
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Ja zupki mrożę w woreczkach do przechowywania pokarmu
biankaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-25, 21:12   #8
Seona
Zakorzenienie
 
Avatar Seona
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 10 504
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Cytat:
Napisane przez Carya Pokaż wiadomość
Ja sobie zostawiałam przy pierwszej córce słoiczki po tych większych deserkach (owoce kupowałam, obiadki po jakimś czasie robiłam sama), wlewałam zupki nie do pełna a jak ostygły - do zamrażarki. Dopiero jak zamarzły zakręcałam, inaczej faktycznie by pękły, a tak robił się menisk wypukły jak nalałam mniej zupy to spokojnie mimo wybrzuszenia można było zakręcić słoiczek. Żaden nigdy mi nie pękł
Wkładałaś odkryte słoiczki niezakręcone do zamrażarki, tak? A później takie zamrożone zakręcałaś?

Boshe, jaka ja jestem niekumata Ale chora jestem zrozumcie
__________________

Ślub
Pati
Lili
Seona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-26, 00:20   #9
zamiana
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 56
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Ja zupki po ugotowaniu i zmiksowaniu zamrażałam w plastikowych pojemniczkach. Pózniej w trakcie podgrzewania dosalałam do smaku.
zamiana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-26, 17:59   #10
Carya
Wtajemniczenie
 
Avatar Carya
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 2 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Carya GG do Carya
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Seona, dokładnie tak
__________________
10 lat z Wizażem

Druga
Carya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-26, 18:02   #11
Linka24
Wtajemniczenie
 
Avatar Linka24
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 315
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;25956818]Powiem ci, jak ja robię - a czy jest dobrze, nie mam pojęcia

Gotuję zupę - obojętnie jaką, czy na mięsie czy nie. Miksuję taką wrzącą (ale nie na kawałeczki, ot, takie do podgryzania dziąsełkami, grudki wyraźne są), a jeśli nie gotowalam na mięsie - to miksuję wcześniej ugotowane mięsko razem z zupą. Takie gorące wlewam w słoiczki (pokupowałam w lidlu, biedronce najtańsze przeciery pomidorowe i musztardy i mam -akurat pojemnościowo 200g), zakręcam i do góry dnem stawiam - jeśli planuję wykorzystać w ciągu 3-4 dni. Jeśli robię zapas na 2 tygodnie powiedzmy - zakręcone wekuję, czyli gar z wodą, w którym jest ścierka (żeby mi się nic nie stłukło), do wrzątku wkładam słoiki ale normalnie, nie do góry dnem, i gotuję - różnie, 20 minut, a jak mi się zapomni to i godzinę Gotuję spokojnie zupki z ryżem czy makaronem, ale - ugotowane z kaszą mi się zepsuły, i nie wiem czy zbieg okoliczności, czy kasza i wekowanie to zły pomysł Nie gotowałam z rybą. Robiłam też owoce z ryżem, dobre wyszły, ale małej nie smakowały

Z wcześniejszych doświadczeń niedzieciowych - kompoty zawekowane stoją mi i po 3 lata i nic się z nimi nie dzieje. Tyle, że tam cukier jest, może dlatego?

Aha, ja nie zabielam zupek, dodawałam ew. oliwy z oliwek. Z przypraw to wszelkie zioła.[/QUOTE]

A nie otwierają ci się podczas gotowania??? Bo mi nie raz i nie wiem co źle robię.
Linka24 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-27, 20:19   #12
Seona
Zakorzenienie
 
Avatar Seona
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 10 504
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Biankaaa, Carya, jak się później to rozmraża z tych słoików? Jak to wyciągnąć żeby rozmrozić.

Wiecie, u mnie w domu nigdy nic się nie mroziło: żadnych pierogów, warzyw, w zamrażalniku trzymało się tylko lód i mrożonki (warzywa takie kupne, na zupę czy na patelnie). Zielona jestem jeśli chodzi o takie dłuższe przechowywanie.
__________________

Ślub
Pati
Lili
Seona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-28, 06:13   #13
asiak1981
Rozeznanie
 
Avatar asiak1981
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 966
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Cytat:
Napisane przez Seona Pokaż wiadomość
Biankaaa, Carya, jak się później to rozmraża z tych słoików? Jak to wyciągnąć żeby rozmrozić.

Wiecie, u mnie w domu nigdy nic się nie mroziło: żadnych pierogów, warzyw, w zamrażalniku trzymało się tylko lód i mrożonki (warzywa takie kupne, na zupę czy na patelnie). Zielona jestem jeśli chodzi o takie dłuższe przechowywanie.
ja wyjmuję wieczorem tj.dzień przed i przekładam do lodówki ewentualnie na noc na szafkę w kuchni,żeby się naturalnie rozmroziło-nie lubie rozmrażanych w mikrofali. A potem podgrzać tak jak lubisz-w garnku, mikrofali itp.
__________________
Kasia, ur. 22.11.2008 r.

Wojtuś, ur. 3.05.2011 r.

asiak1981 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-29, 06:09   #14
Carya
Wtajemniczenie
 
Avatar Carya
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 2 116
Wyślij wiadomość przez ICQ do Carya GG do Carya
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Seona, jak asiak pisze z mikrofali mają trochę inny smak (ziemniaki odgrzewane w mikrofali np są dla mnie obrzydliwe) więc albo wkładam do garnka z ciepłą wodą albo właśnie wcześniej niż potrzeba wyjmuję z zamrażalnika
__________________
10 lat z Wizażem

Druga
Carya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-03-29, 06:56   #15
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Przechowywanie ugotowanych obiadków

Cytat:
Napisane przez Linka24 Pokaż wiadomość
A nie otwierają ci się podczas gotowania??? Bo mi nie raz i nie wiem co źle robię.
A masz dobrze dopasowane słoiki i pokrywki? To znaczy pokrywki nie przeskakują?
Albo dobra, powiem jak ja robię, krok po kroku.
Słoiki i pokrywki dobrać do siebie tak, żeby pokrywki nie przeskakiwały. Umyć słoiki i pokrywki, pokrywki nie w zmywarce (bo czasem się własnie w zmywarce wypaczają). Bardzo dokładnie wytrzeć pokrywki i słoiki suchą i czystą ścierką. Nałożyć to co chcemy do słoika, bardzo dokładnie wytrzeć (ja to robię ręcznikiem papierowym) brzeg słoika (to miejsce na zakrętkę). Dopiero wtedy zakręcić słoik. Ważne jest, żeby brzeg słoika i zakrętka były czyste i suche.
A potem podobnie jak Szaja, tylko ja wkładam do zimnej wody (ale ścierka w garnku obowiązkowo), wody ma byc tyle, żeby słoiki były przykryte w 3/4 wysokości. Gotować na wolnym ogniu, od zagotowania tak jak Szaja pisała pół godziny do godziny (u mnie to tez zwykle jest godzina )
Tyle.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!

Edytowane przez Luba
Czas edycji: 2011-03-29 o 06:58
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.