Rozstanie z facetem -cz. XVII - Strona 28 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-03-26, 11:19   #811
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez N4TI Pokaż wiadomość
ja najpierw stanowczo usunelam a pozniej podgladalam i tak co sie dzieje na jego tablicy az chyba sam sie zorientowal ze go usunelam i zablokowal tablice dla nieznajomych no i teraz mam swiety spokoj chociaz ciekawa jestem co tam sie dzieje..
My i tak mamy ze sobą co kilka dni kontakt czy to smsowy czy mailowy, więc tak naprawdę niewiele mi to da, bo i tak jakoś się dowiem co u niego. Wiem, że potępiacie utrzymywanie kontaktów z byłymi, ale my najwidoczniej nie potrafimy z dnia na dzień zapomnieć o sobie. Nawiązywanie kontaktów jest w naszych relacjach obustronne... raz ja się pierwsza oddzywam, raz on. Choć nie będę ukrywać, że ja chyba częściej. Skończona idi*tka ze mnie. Nienawidzę siebie za tą słabość. Mój psycholog nawet ostatnio uświadomił mi, że tak naprawdę to ja byłam przez cały ten związek tym słabszym ogniwem. Moje życie PO tylko to potwierdza.
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 11:20   #812
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Dearlie - jak mnie rzucił, od razu wywaliłam go z NK (jeszcze się oburzył!), ale też często zaglądałam, czy dochodzą znajomi (doszła jedna tuż po, ale odporna na jego zaloty), zmieniają się fotki... Z czasem włażenie w wyszukiwarkę mi się po prostu znudziło, a jak mam wielką ochotę po nim połazić, to po prostu wyłączam komputer.

Podobnie było z gg, od razu go zablokowałam, ale potem jak przeinstalowywałam (podejrzewając włamanie do kompa) i wczytywałam listę, to on zawsze się na niej pojawiał ponownie, choć go ciągle wywalałam. Zostawiłam go na liście, pisaliśmy do siebie prawie codziennie. Tydzień temu, jak się mnie radził w sprawie swojej przyszłości (WTF?!), wywaliłam go całkiem i piszę do niego tylko w ramach odpisywania, jak mi obcy numerek wyskoczy. Od 2 dni nie mamy żadnego kontaktu i dotarło do mnie, że nie ciągnie mnie, by do niego napisać, nie zaglądam nerwowo w róg monitora ani w telefon

Jak będę w poważnym związku, to chyba powywalam konta na społecznościówkach, bo to tylko problemy i nieporozumienia tworzy Do znajomych mogę pisać na gg.

Szkoda czasu i nerwów na podglądanie, jak facet, na którym nam zależy bez wzajemności, cieszy się własnym życiem, do czego ma absolutne prawo i my też w tym czasie powinnyśmy się właśnie tym zająć
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 11:26   #813
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
My i tak mamy ze sobą co kilka dni kontakt czy to smsowy czy mailowy, więc tak naprawdę niewiele mi to da, bo i tak jakoś się dowiem co u niego. Wiem, że potępiacie utrzymywanie kontaktów z byłymi, ale my najwidoczniej nie potrafimy z dnia na dzień zapomnieć o sobie. Nawiązywanie kontaktów jest w naszych relacjach obustronne... raz ja się pierwsza oddzywam, raz on. Choć nie będę ukrywać, że ja chyba częściej. Skończona idi*tka ze mnie. Nienawidzę siebie za tą słabość. Mój psycholog nawet ostatnio uświadomił mi, że tak naprawdę to ja byłam przez cały ten związek tym słabszym ogniwem. Moje życie PO tylko to potwierdza.
Ja wcale nie potępiam kontaktu z byłym. Nie mogłabym, zwłaszcza że ze swoim jestem w stałym kontakcie . Nie tylko telefonicznym, ale też spotykamy się od czasu do czasu. I u nas też jest to dwustronne, tzn. raz ja się odezwę, raz on (staram się, żeby częściej to był jednak on).

Co to znaczy, że byłaś słabszym ogniwem w związku? Ja w ogóle mam delikatnie mówiąc takie średnie zdanie o psychologach, ale może to dlatego, że patrzę na znajomych studentów psychologii i zwykle mają oni pięć razy większe problemy ze sobą niż ja .
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 11:26   #814
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Dlatego wywaliłam go ze znajomych i nie muszę na to patrzeć, polecam
Ja też chciałam mojego wywalić... Co mi będzie moje foty oglądał?!
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 11:31   #815
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość

Ps. mój były to szuja, dalej mi nie daje żyć

Znowu podkłada Ci kwiaty na parapet?!
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 11:41   #816
Dearlie
Zakorzenienie
 
Avatar Dearlie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Dearlie - jak mnie rzucił, od razu wywaliłam go z NK (jeszcze się oburzył!), ale też często zaglądałam, czy dochodzą znajomi (doszła jedna tuż po, ale odporna na jego zaloty), zmieniają się fotki... Z czasem włażenie w wyszukiwarkę mi się po prostu znudziło, a jak mam wielką ochotę po nim połazić, to po prostu wyłączam komputer.

Podobnie było z gg, od razu go zablokowałam, ale potem jak przeinstalowywałam (podejrzewając włamanie do kompa) i wczytywałam listę, to on zawsze się na niej pojawiał ponownie, choć go ciągle wywalałam. Zostawiłam go na liście, pisaliśmy do siebie prawie codziennie. Tydzień temu, jak się mnie radził w sprawie swojej przyszłości (WTF?!), wywaliłam go całkiem i piszę do niego tylko w ramach odpisywania, jak mi obcy numerek wyskoczy. Od 2 dni nie mamy żadnego kontaktu i dotarło do mnie, że nie ciągnie mnie, by do niego napisać, nie zaglądam nerwowo w róg monitora ani w telefon

Jak będę w poważnym związku, to chyba powywalam konta na społecznościówkach, bo to tylko problemy i nieporozumienia tworzy Do znajomych mogę pisać na gg.

Szkoda czasu i nerwów na podglądanie, jak facet, na którym nam zależy bez wzajemności, cieszy się własnym życiem, do czego ma absolutne prawo i my też w tym czasie powinnyśmy się właśnie tym zająć
Malla najgorsze jest to, że ja mam świadomość, że taka terapia szokowa byłaby najlepsza. Jednak od wiedzy do czynów niestety u mnie nadal jest daleko. Poza tym my jesteśmy i tak skazani na jeszcze jedno spotkanie, gdyż on nadal nie zabrał swoim sprzętów z naszego mieszkania. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie wkońcu to zrobi. Może jako zamknięcie tego rozdziału, wtedy będę w stanie także zupełnie ograniczyć kontakt z nim? Będę próbować. Póki co naprawdę to mi się nie uda. Nie wiem z czego to wynika... może z tej cholernej nadziei, że coś z tego jeszcze będzie? Dlaczego ja jestem taka głupia i wciąż w to wierzę?

---------- Dopisano o 11:41 ---------- Poprzedni post napisano o 11:32 ----------

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Ja wcale nie potępiam kontaktu z byłym. Nie mogłabym, zwłaszcza że ze swoim jestem w stałym kontakcie . Nie tylko telefonicznym, ale też spotykamy się od czasu do czasu. I u nas też jest to dwustronne, tzn. raz ja się odezwę, raz on (staram się, żeby częściej to był jednak on).

Co to znaczy, że byłaś słabszym ogniwem w związku? Ja w ogóle mam delikatnie mówiąc takie średnie zdanie o psychologach, ale może to dlatego, że patrzę na znajomych studentów psychologii i zwykle mają oni pięć razy większe problemy ze sobą niż ja .
Cieszę się, bo z tego co widzę to większość dziewczyn preferuje zupełne zerwanie kontaktów. Pewnie rzeczywiście wtedy rozstanie mniej boli, ale zapewne ta nieświadomość co się dzieje z tą drugą osobą jest równie paraliżująca. Przynajmniej jeżeli zostało się rzuconym przez nadal kochaną przez nas osobę.

Connff nie wiem czy znasz moją historię. Mianowicie głównym problemem były moje ataki histerii często połączone z agresją, których częstotliwość w ostatnich miesiącach naszego związku bardzo się nasiliła. Pojęcia słabsze ogniwo miało odnosić się do mojej emocjonalności i tego, co powodowało u mnie właśnie takie zachowania.
Dearlie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 11:46   #817
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Ja też chciałam mojego wywalić... Co mi będzie moje foty oglądał?!
Ja mojego WYWALIŁAM z fb (za namową Malli), nie kometuje zdjęć na, których jest jak niektórzy... i nie właże na jego profil, choć wszystko udostępnia. I czuje się z tym bardzo dobrze, polecam wszystkim.
Nie wiesz czy wywalić eksa z fb - wywal. Gorzej być nie może, może będzie lepiej.
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 11:54   #818
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Ja mojego WYWALIŁAM z fb (za namową Malli), nie kometuje zdjęć na, których jest jak niektórzy... i nie właże na jego profil, choć wszystko udostępnia. I czuje się z tym bardzo dobrze, polecam wszystkim.
Nie wiesz czy wywalić eksa z fb - wywal. Gorzej być nie może, może będzie lepiej.
Mój tam żadnych zdjęć nie ma Ale ja nie chcę by poglądał mnie, a robi to! Z resztą wiecie, bo Wam wtedy coś odpisywał... Chyba wywale, bo po co mi taki "znajomy", pfff...

Pewnie, że będzie lepiej! Chociażby dlatego, że szlag go trafi, jak się już zorientuje

Edytowane przez lily92920
Czas edycji: 2011-03-26 o 11:56
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:11   #819
OtTakaJa
Zakorzenienie
 
Avatar OtTakaJa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Jak będę w poważnym związku, to chyba powywalam konta na społecznościówkach, bo to tylko problemy i nieporozumienia tworzy Do znajomych mogę pisać na gg.
Święte słowa
__________________
'Jeśli jakaś kobieta jest w stanie odbić mojego mężczyznę - to ja go nie chcę'.

OtTakaJa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:12   #820
Connff
Zadomowienie
 
Avatar Connff
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Cieszę się, bo z tego co widzę to większość dziewczyn preferuje zupełne zerwanie kontaktów. Pewnie rzeczywiście wtedy rozstanie mniej boli, ale zapewne ta nieświadomość co się dzieje z tą drugą osobą jest równie paraliżująca. Przynajmniej jeżeli zostało się rzuconym przez nadal kochaną przez nas osobę.

Connff nie wiem czy znasz moją historię. Mianowicie głównym problemem były moje ataki histerii często połączone z agresją, których częstotliwość w ostatnich miesiącach naszego związku bardzo się nasiliła. Pojęcia słabsze ogniwo miało odnosić się do mojej emocjonalności i tego, co powodowało u mnie właśnie takie zachowania.
Jasne, że mniej boli. W końcu nie widujesz się z byłym, nie rozmawiasz, nie myślisz o nim tyle. Jest łatwiej. Ja też zaraz po rozstaniu poważnie się zastanawiałam, czy zerwać z nim kontakt - właśnie dlatego, że wiedziałam, że tak będzie mi łatwiej. Siadłam i rozważyłam wszystkie plusy i minusy i doszłam do wniosku, że to mi się nie opłaca. Będę mniej cierpieć, ale stracę kontakt z facetem, którego naprawdę cenię, szanuję i który jest dla mnie bardzo ważny. To już wolałam sobie chwilę pocierpieć . Ale przede wszystkim u nas to się po prostu rozpadało dłuższy czas, on mnie tak naprawdę nigdy z premedytacją nie skrzywdził, nie wykręcił mi żadnego numeru, nie bił, nie obrażał. W takim razie dlaczego miałabym zrywać z nim kontakt?

A teraz jest już ok, w ogóle mnie nie boli kontakt z nim. Za tydzień miną dwa miesiące od rozstania. Więc owszem, moim zdaniem opłacało się wytrzymać.

U nas w związku też to ja byłam "wariatką" . Może nie miałam ataków histerii, ale agresji jak najbardziej. Jestem straszną choleryczką i naprawdę podziwiam go za to, że w pewnych momentach ze mną wytrzymywał. Ale z drugiej strony on jest po prostu strasznie spokojnym człowiekiem. Wiem też, że w przyszłości muszę szukać facetów o podobnym temperamencie, jak były. Inni po prostu ze mną nie wytrzymają .

Pomimo tego chyba jednak były był "słabszym ogniwem" w naszym przypadku. On po prostu był słabiej przystosowany do życia. Praca, obowiązki, przyszłość - takie rzeczy go przerastały. Zawsze zarzucał mi, że twardo stąpam po ziemi, a tymczasem on po prostu tego nie potrafił. No trudno. Jeśli kiedyś by się nauczył... E, nie ma co gdybać.

Mieszkanie trochę ogarniętę, idę pisać pracę magisterską.
Connff jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:21   #821
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Gratulejszyn, tak trzymać. Właśnie ściągam te ćwiczenia, które brazil butt litf od Ciebie. Oj, długo się ściągają, długo...
Mam nadzieję, że mi motywacja do pracy nie zniknie

Na początku są strasznie męczące te ćwiczenia (a przynajmniej dla mnie) A dodatkowo działało mi na nerwy, że ja ledwo dysze po połowie tego ćwiczenia, a te panie na filmie takie uśmiechnięte od ucha do ucha

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Anett23 - pozostaje tylko cieszyć się, że ZMARNOWAŁAŚ na niego tylko 8 lat...
Zgadzam się

Cytat:
Napisane przez juniorka89 Pokaż wiadomość
Jeśli ktoś pokazuje,że mu zależy a nie tylko karmi mnie standardowymi formułkami to wiem,że warto dla Niego zaryzykować....
Ładnie powiedziane

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Świetnie

Musze odremontować ten swój rower...


Odremontuj koniecznie

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Pewnie, że będzie lepiej! Chociażby dlatego, że szlag go trafi, jak się już zorientuje
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:39   #822
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Za tydzien mam pseudorandke
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:41   #823
mrytka
Wtajemniczenie
 
Avatar mrytka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Za tydzien mam pseudorandke
Z kim? Jak? Gdzie?
Jestem nie w temacie wstrętna ta matura, odcina mnie od wszystkiego
__________________
.

"Pragnienia łamią nam serce, męczą nas.
Pożądanie rujnuje nam życie.
Ale jeśli chodzi o pragnienia,
najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą."


.
mrytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:46   #824
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez mrytka Pokaż wiadomość
Z kim? Jak? Gdzie?
Jestem nie w temacie wstrętna ta matura, odcina mnie od wszystkiego
A tam, to dopiero nowość.

Kolega umówił mnie na "korki z matmy" do swojego kumpla
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:50   #825
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Dearlie - wiesz, czemu brak kontaktu jest najlepszy? Bo trzeba być dojrzałym i kontrolować swoje emocje, aby móc się przyjaźnić po rozstaniu. A to jest baaardzo trudne, jeśli coś się do tej osoby czuje, a ona tego nie odwzajemnia

Bo... sztucznie podtrzymywany kontakt daje sztuczną nadzieję i tkwimy wciąż w tym bagnie, zaglądając co chwilę, co on robi i czy już z kimś jest.
Bo... boli bardzo, gdy okazuje się, że ciągle pisze do nas (po przyjacielsku, of kors), ale nie mówiąc nam o tym (bo i po co?), od paru miesięcy kocha się z inną.
Bo... poprzez brak kontaktu dajemy sobie szanse na szybszy nowy start i nie marnujemy więcej czasu na wciskanie się tam, gdzie nas - powiedzmy prawdę - nie chcą i nie zechcą już jakimś cudem!!!

Jesteście skazani na kontakt, by przyjechał po rzeczy, to rozumiem. Ale nie jesteście skazani na rozmawianie ze sobą zanim się u Ciebie zjawi ani potem. Ty powinnaś się zająć nauką opanowania swoich napadów histerii zamiast mącić nim w głowie, niszcząc to, co daje Ci terapia.

Skąd się bierze przekonanie o słuszności zerwania kontaktu? Z lektury tego wątku Wystarczy popatrzeć na Lily :P
Zresztą z własnych doświadczeń również... Po eksie urwałam kontakt po tygodniu zalewania go potokiem telefonów, zajęłam się sobą i wszyscy mi mówili, że promienieję. Z Zakalcem mam wciąż kontakt i patrząc w lustro widzę siedem nieszczęść.
Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
mam delikatnie mówiąc takie średnie zdanie o psychologach, ale może to dlatego, że patrzę na znajomych studentów psychologii i zwykle mają oni pięć razy większe problemy ze sobą niż ja .
To normalne Ich życie prywatne mnie nie interesuje, tylko wiedza i umiejętności ujarzmiania psychiki pacjentów. A jedno z drugim o dziwo się nie kłóci
Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Jeśli rzeczywiście dojdzie do tego tak szybko po rozstaniu, to albo totalnie mu na Tobie nie zależało, albo szuka sobie jakiegoś przysłowiowego klina...
...albo się szczerze zakochał
Czemu nikt nie bierze tego pod uwagę, tylko wymaga się jakiegoś okresu bezzwiązkowości? Przecież uczucie nie znika od razu i zwykle w momencie rozstania już go nie ma, skoro ktoś decyduje się zakończyć związek.
Nie każdy klin osoby, która została porzucona, jest bezuczuciowym klinem - ja się szczerze w Zakalcu zakochałam po 2 tygodniach od zmiany statusu.
Cytat:
Napisane przez siaaaa Pokaż wiadomość
Ja mojego WYWALIŁAM z fb (za namową Malli)
Jak zareagowało na to otoczenie? Ktoś Ci wypominał, że to chamskie i dziecinne? Mi nie i śmieszy mnie, gdy słyszę, że trzeba zacisnąć zęby i tego eksa w kontaktach mieć. Podziwiam masochizm niektórych.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:56   #826
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Jak zareagowało na to otoczenie? Ktoś Ci wypominał, że to chamskie i dziecinne? Mi nie i śmieszy mnie, gdy słyszę, że trzeba zacisnąć zęby i tego eksa w kontaktach mieć. Podziwiam masochizm niektórych.
No właśnie, ja się boje, że ktoś mi zarzuci, że to dziecinne, bo sama tak uznałam, jak klasowa gwiazda mnie usunęła...
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 12:59   #827
OtTakaJa
Zakorzenienie
 
Avatar OtTakaJa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 331
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
...albo się szczerze zakochał
Czemu nikt nie bierze tego pod uwagę, tylko wymaga się jakiegoś okresu bezzwiązkowości? Przecież uczucie nie znika od razu i zwykle w momencie rozstania już go nie ma, skoro ktoś decyduje się zakończyć związek.
Nie każdy klin osoby, która została porzucona, jest bezuczuciowym klinem - ja się szczerze w Zakalcu zakochałam po 2 tygodniach od zmiany statusu.
Też tak uważam, ale myślę, że żeby to zrozumieć potrzeba czasu. Bo zaraz po rozstaniu nie rozumiałam jak to możliwe, że mój eks ma po tygodniu inną, że się w niej zakochał. Nie chcę pamiętać nawet tego uczucia. Ale teraz jak się okazało, że ta kobieta jest kobietą jego życia, że biorą ślub to po prostu się cieszę. Autentycznie się cieszę, że mu się ułożyło
__________________
'Jeśli jakaś kobieta jest w stanie odbić mojego mężczyznę - to ja go nie chcę'.

OtTakaJa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:01   #828
spinka119
Raczkowanie
 
Avatar spinka119
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 64
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Ale trzaskacie na tym forum!
Widzę, że dajecie rade jakoś

Ja miałam wczoraj zabawną sytuację.
Wpadłam w jakiś wir imprez po rozstaniu , wczoraj też byłam.
Oczywiście eks ze swoimi kumplami.
Chciałam wspomnieć, że doszlismy do porozumienia, nie udajemy, że się nie znamy i takie tam. Podsłuchałam wczoraj rozmowę jego z kumplem. Wiem, że nie ładnie ale to było takie ciekawe
Mówił, że liczę się Tylko ja, że tamta co na niego leci może spadać, że mu zależy, że pewnie ja nie będe chciała, że.. " Stary no, ja ją kocham! Co ze mnie za idiota jest ! " A pózniej... upiliśmy się troszkę, o dziwo eksio chodził jakiś zamulony do czasu kiedy PRZY WSZYTKICH, klęknął na kolanach i krzyczał , że mnie kocha! No wariat, no.
__________________
Jeżeli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego co mówi - patrz na nią.
spinka119 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:12   #829
solideja
Zadomowienie
 
Avatar solideja
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
Znowu podkłada Ci kwiaty na parapet?!
Niestety, teraz leciały epitety ciężkiego kalibru, a nie kwiatki. W ogóle to jestem całym złem i zniszczyłam ten związek i nawet nie staram się go zrozumieć, jestem hipokrytką o podwójnej moralności, mam wykaz ilościowy zaliczonych przez niego imprez i kobitek od chwili rozstania (i mściwo napisaną wiadomość, że przynajmniej ma teraz seks częściej niż ze mną), o, a teraz wiadomość jak mnie kocha szalenie

Też go kocham, i co z tego, skoro jeszcze po rozstaniu takie rzeczy z niego wyszły, to widzę jakiego "człowieka" kocham Eh, jednak faceta poznaje się po tym jak kończy

Sorry dziewczyny, że ostatnio nie komentuje, nie czytam i nie nadążam za tym co się tu dzieje, ale nie nadążam nawet za swoim życiem mam nadzieję, że jakoś dajecie radę i mi to wybaczycie
solideja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:13   #830
mp_84
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 283
GG do mp_84
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

dziewczyny zerwijcie wszsytkie kontakty! czego oczy nie widza tego sercu nie zal. ja utzrymywalam kontakt 1,5 miesiaca po rozstaniu, chodzac z nim 2 razy w tyg na tance, dotykajac go, patrzac mu w oczy, potem przyjezdzalam do domu i 2 dni nie moglam sie pozbierac...ale chcailam tak pocierpiec bo myslalam ze jak mu pokaze ze jestem inna, wesola usmiechnieta, moze zateskni? g... prawda! byl dla mnei zimny, obojetny, to bylo nei do zniesienia. pwoiedzailam ze rezygnuje a on prosil zebym sie zastanowila bo chcial nadal ze mna tanczyc...zrobialm to dla swojego dobra i wy tez tak zrobcie. przyjechal do mnie we wtorek ,przywiozl mi fakture, krotka rozmowa, co u niego co u mnie, pytam jak na tancach, odpowiedzail: "co mam ci powiedzeic ze zle? tak , jest zle", widac ze mu mnie brakuje ale chyba tylko jako tancerki, bo jzu mi zakomunikowal wczesniej ze razem nei bedziemy...odpuscilam sobie te tance ale kiedy mam wahania nastroju mysle ze moze jednak zle zrobilam...ale to bylo konieczne, takie zupelne oderwanie, danie mu tego czego chce, moze jeszcez zateskni... dla niego chodzenie na tance bylo wygodne, bo wiedzail ze ma mnei w garsci, wiedzail ze nei bede sie z nikim spotykac, widujac go , widzial jak bardzo jestem za nim i ze bede zyla caly zcas nadzeija...

od wczoraj pisze do niego listy, wszsytkie uczucia przelewam na papier i pwoiem wam ze swietnie sie po tym czuje jeszcze sporo mysle o nas, o naszym rzostaniu, mam chwile kiedy chce zlapac za telefon i cos mu napisac, ale wtedy lapie za kartke i pisze...od polnocy nazbieraly sie jzu 4 dlugie listy. dziewczyny polecam! super terapia...i moze kiedys mu to wysle, nie teraz, za kilak miesiecy, zobaczymy
mp_84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:14   #831
N4TI
Zakorzenienie
 
Avatar N4TI
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 9 866
Send a message via Skype™ to N4TI
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

fajny cytat z ksiazki "mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus":


"Każdego roku miliony par łączą się w miłości, by potem boleśnie się rozstawać, bo zaprzepaścili swą szansę."

damy rade kobietki!
__________________
N4TI jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:18   #832
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
A ile kosztuje Biała Perła i czy w aptece ją dostane?
Powinnaś znaleźć, kosztuje ok 50-60zł


W ogóle nie miałam internetu 3h! niech ich tam.. ah

Dearlie
- Dziewczyno, nie ma Ci wstyd przed nim i przed samą sobą?! Jak facet ma wrócić, skoro wie że tylko na to czekasz? W jego oczach jesteś słaba i nie potrafisz sobie dać rady. Głupio by mi było gdyby mój facet po miesiącu dowiedział się że płaczę a co dopiero po tylu latach!

powinnaś mu pokazać że świetnie sobie bez niego radzisz.
Póki co jesteś dla niego beksą i kobietą słabą emocjonalnie, a do takich nie warto wracać..


Zaraz nadrobię resztę.
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:18   #833
Meredith_G
Raczkowanie
 
Avatar Meredith_G
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 153
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Dearlie Pokaż wiadomość
Malla najgorsze jest to, że ja mam świadomość, że taka terapia szokowa byłaby najlepsza. Jednak od wiedzy do czynów niestety u mnie nadal jest daleko. Poza tym my jesteśmy i tak skazani na jeszcze jedno spotkanie, gdyż on nadal nie zabrał swoim sprzętów z naszego mieszkania. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie wkońcu to zrobi. Może jako zamknięcie tego rozdziału, wtedy będę w stanie także zupełnie ograniczyć kontakt z nim? Będę próbować. Póki co naprawdę to mi się nie uda. Nie wiem z czego to wynika... może z tej cholernej nadziei, że coś z tego jeszcze będzie? Dlaczego ja jestem taka głupia i wciąż w to wierzę?

-
Po prostu zrób to czego masz świadomość.
Jeśli mialoby coś z tego być to nawet jeśli wywalisz go z FB nie będzie to równoznaczne z utratą tej "szansy".
Przecież jak będzie chciał to się skontaktuje w inny sposób.
A podglądanie jego profilu będzie sprawiało,że tylko będziesz się zadręczać. I nic dobrego to nie przyniesie!
__________________
"Just put one foot in front of the other. Just get through the day."
Meredith_G jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:19   #834
spinka119
Raczkowanie
 
Avatar spinka119
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 64
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Niestety, teraz leciały epitety ciężkiego kalibru, a nie kwiatki. W ogóle to jestem całym złem i zniszczyłam ten związek i nawet nie staram się go zrozumieć, jestem hipokrytką o podwójnej moralności, mam wykaz ilościowy zaliczonych przez niego imprez i kobitek od chwili rozstania (i mściwo napisaną wiadomość, że przynajmniej ma teraz seks częściej niż ze mną), o, a teraz wiadomość jak mnie kocha szalenie

Toż to bydlak jest , prostak.
I on kocha szalenie!
__________________
Jeżeli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego co mówi - patrz na nią.
spinka119 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:19   #835
anetkadg
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Z internetu :P
Wiadomości: 210
GG do anetkadg
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Posłuchajcie sobie http://www.youtube.com/watch?v=Ih1__tKuvAE Trzymajcie się! Ja zostałam kiedyś rzucona po 4 latach a za godzinkę widziałam go z inną na spacerku z psem, bolało....

Ale

Żyje, mam się dobrze! To znaczy , że się da! Buziaczki
__________________
anetkadg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:28   #836
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
A tam, to dopiero nowość.

Kolega umówił mnie na "korki z matmy" do swojego kumpla
Oho, wiesz jak skończyły się moje romanse korkowe do przygotowań z matury? Z korepetytorem potem chodziłam do kina, kwiaty mi nosił. Zamiast rozwiązywać zadania siedzieliśmy i śmialiśmy się w niebogłosy. NIC z tych korepetycji nie wyciągnęłam tylko złamane serce jak nic nie wyszło z tego pseudo love story. Ale mamy dalej kontakt, fajny chłopak. Pół roku temu wyznał mi miłość i że chce ze mną być, ale.. wtedy miałam jeszcze eksa i biednemu musiałam dać kosza.

---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:27 ----------

ŚNIEG, O KUR..de ich tam na górze nieźle pogrzało.
__________________


plecaczkiem: 7250 km

Edytowane przez zjedzmniebejbe
Czas edycji: 2011-03-26 o 13:30
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:36   #837
ver_million
Rozeznanie
 
Avatar ver_million
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: -.-
Wiadomości: 737
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

na dworze jest tak przepotwornie zimno, ze łojeju.
chyba moja kumpela, ktora byla z chlopakiem ponad rok, wczoraj zerwala.
co za wiosna...
__________________
She seems to be stronger, but what they want her to be is weak
She could play pretend, she could join the game, boy
ver_million jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:36   #838
siaaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez lily92920 Pokaż wiadomość
No właśnie, ja się boje, że ktoś mi zarzuci, że to dziecinne, bo sama tak uznałam, jak klasowa gwiazda mnie usunęła...
Nawet jak zarzuci to co z tego?

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Jak zareagowało na to otoczenie? Ktoś Ci wypominał, że to chamskie i dziecinne? Mi nie i śmieszy mnie, gdy słyszę, że trzeba zacisnąć zęby i tego eksa w kontaktach mieć. Podziwiam masochizm niektórych.
Nie było żadnej reakcji otoczenia. Fb na szczęście nie pokazuje, że "X i Y nie są już znajomymi", jeszcze tego by brakowało... Myślę, że eks jak i jego znajomi mogli mieć z tego niezły ubaw, ale czego się po nich spodziewać. Nie przejmuje się tym, bo zupełnie mi nie zależy na ich dobrej opinii.
siaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:38   #839
pherenikos
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

hej
to moj pierwszy post na tym forum... powiem Wam tak- po rozstaniu, uciąć kontakt całkowicie- naprawdę- ja właśnie boleśnie się przekonuje o tym...

Poznałam obcokrajowca, dlugo jezdzilismy do siebie- kawal historii, w koncu wyjechalam za nim do innego kraju, nauczylam sie jezyka, mieszkalismy razem- ale nie bylismy do konca szczesliwi( to mieszkanie ze soba bylo mega nietrafione- za szybko po zwiazku na odleglosc), byla wielka awantura, ja wrocilam na 3 tyg do Polski i jeszcze mieszkalismy po tym 2 tyg ze soba,zeby dokonczyc umowe za wynajem mieszkania... i niby mielismy zostac przyjaciolmi... spotykalismy sie nawet, nawet gdzies tam sie zatracalismy w pocalunkach ogladajac jakis film...szukalam z nim caly czas kontaktu, chcialam byc blisko( bo wiedzialam, ze naprawde go kocham i wszystkie jakies male ✂✂✂✂✂✂✂y, ktore mi wczesniej przeszkadzaly nijak sie maja do tego co naprawde czuje, a musialo mi to uswiadomic to rozstanie)... pewnego dnia mielismy isc na kolacje a on zadzownil, ze musi pzelozyc bo mu cos wypadlo...zaczelam wypytywac co??? Randka... tego dnia mi odwalilo- upilam sie - wydzwanialam do niego, plakalam, nagrywalam sie na poczte- bolalo to tak niesamowicie, bo caly czas mialam nadzieje, ze ta przyjazn to taki stan przejsciowy i wrocimy do siebie, a on moze nie mial serca tak mnie zostawic...ale po co byly te pocalunki, tulenia, rozmowy na fb? od tego momentu wszystko potoczylo sie tragicznie.
Usilowalam przeprosic go za ten wybryk- dzownilam to odrzucal polaczenia. Gdzies 2 dni pozniej zgadalismy sie na fb- ze caly czas jest miedzy nami namietnosc i umowilismy sie na seks... przyjechalam do niego do mieszkania- zaczelismy sie piescic i peklam, zaczelam plakac( bo poczulam sie jak mega dziwka) i on oszalal, powiedzial ze go oszukalam, ze ma dosyc, ze ja go przeslauje, poszarpal mnie i wyrzucil z mieszkania- grozil, ze wezwie policje. Nie mamy kontaktu w ogole, nasz 1,5 roczny zwiazek stal sie dla mnie mega trauma.

Mam 23 lata i moze nie mam super doswiadczenia, ale teraz juz wiem, ze jak ktos mowi: nie, to odejsc, wywalic, wymazac ze swojego zycia, przecierpiec i nie liczyc na przyjazn- to awykonalne.
pherenikos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-26, 13:40   #840
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Dokładnie - jak napisała solideja - faceta poznaje się po zerwaniu.
Więc.. hoho, mój to drań. W sumie drań za mało powiedziane, już nawet nie mam określenia które trafnie by określiło tego człowieka. Ale przynajmniej wiem że nigdy już do mnie nie napisze.

A na życzenia urodzinowe nie ma co liczyć. To za miesiąc dopiero, czy ile tam, ale nie wyślę.
__________________


plecaczkiem: 7250 km

Edytowane przez zjedzmniebejbe
Czas edycji: 2011-03-26 o 13:41
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.