Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV - Strona 140 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Tytuł następnego wątku
Marzec minął,kwiecień mamy-nasze dzieci i my witamy III-IV 2011 1 1,92%
Marzec minął,kwiecień idzie,nasz autobus gna o świcie III-IV 2011 5 9,62%
Kwietniówki bilet kupiły-oby na dzidziusiowy autobus się nie spóźniły III-IV 2011 6 11,54%
Autobus doganiamy,wracając ze szpitala maluszka w objęciach trzymamy III-IV 2011 5 9,62%
Marzec minął kwiecień z nami,teraz my zostaniemy mamami III-IV 2011 18 34,62%
Marzec minął,kwiecień leci a my czekamy na nasze dzieci III-IV 2011 17 32,69%
Poród się zbliża a my z niecierpliwością czekamy, aż przyjdzie nasza godzina III-IV 2011 0 0%
Głosujący: 52. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-04-02, 13:03   #4171
laseczkaa
Zadomowienie
 
Avatar laseczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 530
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez Anessa Pokaż wiadomość
i dla ciebie kochana!
Co do zakupow to mam nadzieje, ze sie udadza
Ja mam termin na Poniedzialek Wielkanocny ale ze wzgledu na to, ze TZ nigdy specjalnie w swoim kraju nie obchodzil tego Swieta a ja dla samej siebie nie mam zamiaru sie meczyc - rodzina moja przyjedzie pewnie za kilka miesiecy albo cos w ten desen wiec te Swieta nie maja dla mnie zadnego znaczenia pod wzgledem bycia w domu i spedzania go z Rodzina. Moja Rodzina byc moze wlasnie wtedy sie powiekszy, wiec tylko sie cieszyc
Zreszta i tu Anglicy nie przykladaja wiekszej uwagi do Swiat, wiec i w szpitalu bedzie pewnie taka sama praca jak w normalne dni
dzięki

no ja jedynie martwię się tym że w Polsce gorsza opieka w szpitalach w święta (tzn mniej personelu itp. )
__________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cie noszę, ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę, jestem przy Tobie od pierwszego grama, Tyś moje dziecko a ja Twoja mama

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpri09kp5b04ypq.png


Kacper 18.04.2011


laseczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 13:07   #4172
gosiawolna
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 848
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

jak dla mnie to chyba mozesz zakladac, albo poczekamy do wieczora, moze jeszcze ktoras wymysli cos
gosiawolna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 13:09   #4173
Eirene1987
Zakorzenienie
 
Avatar Eirene1987
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 4 013
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez Anessa Pokaż wiadomość


aja, a moze mamy, ktore sa na liscie jako przeterminowane ale nie dajace znakow zycia po prostu przeklej na koniec calej listy z dopiskiem "Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie gdzie mamusie sa te?"
bo przeciez wczesniej pisaly tylko teraz siedza cicho - moze sa jakies problemy (ODPUKAC SZYBKO!!!) albo nie maja czasu zeby nas powiadomic? Nie ladnie byloby je skreslac, tak mi sie wydaje.
jestem jak najbardziej za


Cytat:
Napisane przez aja1 Pokaż wiadomość
No dobra mam 7 tytułów, ktoś ma jeszcze wene twórczą?? Czy zakładać sondę??
może poczekamy tak jak gosia mówi do wieczora i wtedy założysz sondę ja nie mam dziś weny a te co wy podałyście wszystkie fajne
__________________
Nasze serca przestukują się ze sobą
moje głośniej, twoje dobitniej...



Wreszcie z nami Oliwier 3.04.2011r.

Wreszcie wszyscy razem Marcel 7.01.2015 rok.

Eirene1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 13:18   #4174
gosiawolna
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 848
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

ja sie obudzilam o 6 i cos podjadlam, poszlam dalej spac, pozniej obudzilam sie o 8 i tak co chwile dzisiaj cos jem
gosiawolna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 13:43   #4175
Lustereczko
Rozeznanie
 
Avatar Lustereczko
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 943
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez tajka88 Pokaż wiadomość
Hej
Dzis o godzinie9.32 urodzila sie nasz coreczka Lenka. Wazy 3680g I chyba-nie jestem pewna-51cm wiec kluseczka. Nie bylo tak zle, tyle ze mialam epidural. Skonczylo sievacum. Opowiempozniej. Jutro wracamy do domku
GRATULACJE
Cytat:
Napisane przez diatoma Pokaż wiadomość
Lustereczko ja dzień przed porodem, nagle 2 kg dodatkowo się pojawiły, a na twarzy byłam spuchnięta jak sumo!!! jak byłam w pracy na ktg to wszysycy udawali ze jest ok, ale widziaalam jak sie przygladali, no masakra jakas na twarzy byla!!! wielkie wargi, powieki opuchniete, drugi podbrodek, no obłęd i tego dnia się Tymo urodził

tajka88 gratuluje i witam w gronie mam
Oj chciałabym, żeby ta opuchlizna zwiastowała poród

Ale macie wenę na tytuły Wszystkie mi się podobają. Ja weny nie mam, więc nic nie wymyślę. Ale też myślę, że można jeszcze poczekać do wieczora.

TŻ właśnie poszedł mi po loda
Lustereczko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 13:49   #4176
Mirabilka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirabilka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 607
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Witam


Nadrobiłam Was



n.i.k.a. ja się z moim maxi cosi ca brio fix też męczyłam ale dałam wkońcu radę – okazało się, że wszystko na logike jak się wezmie to najlepiej – i jakoś poszło – ale rozbierałam go ponad 2 godz .
Ja wyglądam jak Pyza!!! Aż się lekarz ostatnio pytał ile przytyłam bo miałam takie spuchnięte uda i łydki.

Marzec minął, kwiecień z nami, teraz my zostaniemy mamami – ten mi się też podoba


Dziewczyny czy Wy się stresujecie tym czekaniem na poród? Bo ja cholera najbardziej wieczorem – nie wiem co się dzieje, ale jakaś panika mnie ogarnia – nie wiem już sama… ale to męczące jest. Znacie jakieś sposoby na stres w tym stanie? Można coś brac? ja się wykończę - ale w sumie nawet nie wiem czego się obawiam - wszystko mam zaplanowane, umówione, nawet jak TŻ nie będzie to z 5 osób czeka na tel, żeby mnie zawieźc. Cholera - lęk przed nieznanym?
__________________

Mirabilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 13:55   #4177
tola3804
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 3 429
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Dziękujemy za wszystkie miłe słowa.

Trzymam kciuki za Was wszystkie, żebyście jak najszybciej i możliwie najmniej bezboleśnie urodziły.
__________________
tola3804 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 14:02   #4178
n.ik.a
Zadomowienie
 
Avatar n.ik.a
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: miasto - wieś
Wiadomości: 1 279
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

tak się napisałam a tu wcięło mi posta
krótko... tajka gratulację czyli autobus już prawie nasz

jestem za sondą i Aja możesz ją chyba już zakłądać, bo coś z wena u nas cieżko
ja na pewno nic nie wymyślę, bo głową już jestem w szpitalu...muszę jeszcze dziś jechać na jakieś zakupy, żeby jutro nie odpoczywać z mężem a w pon. dopakować torbę

co do opuchlizny to ja też wyglądam haj mała kluseczka. Puchną mi stopy, dłonie i twarz też taka się okrąglutka zrobiła

rany ale mi Córcia ciśnie na miednicę...nie mogę łazić
__________________
19.09.2009 - żonka

Kalinka 11.04.2011


Wybrałam pielęgnację ciała z marką Braun


"Celem życia jest:
w swojej małej jednostkowej duszy odbić jak najwięcej kosmosu"
(H. Elzenberg)

n.ik.a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 14:03   #4179
Anessa
Wtajemniczenie
 
Avatar Anessa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: UK - Hampshire
Wiadomości: 2 076
Wyślij wiadomość przez Yahoo do Anessa Send a message via Skype™ to Anessa
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez Mirabilka Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy Wy się stresujecie tym czekaniem na poród? Bo ja cholera najbardziej wieczorem – nie wiem co się dzieje, ale jakaś panika mnie ogarnia – nie wiem już sama… ale to męczące jest. Znacie jakieś sposoby na stres w tym stanie? Można coś brac? ja się wykończę - ale w sumie nawet nie wiem czego się obawiam - wszystko mam zaplanowane, umówione, nawet jak TŻ nie będzie to z 5 osób czeka na tel, żeby mnie zawieźc. Cholera - lęk przed nieznanym?
Wiesz, wieczor to ten wlasnie czas kiedy sie zaczyna cos dziac z porodem, wiec to raczej normalne, ze niepokoj przychodzi wlasnie wtedy
Pij meliske albo rumianek, niech ci TZ pomasuje plecki albo stopki

Ja narazie sie tym nie martwie, choc moze lekki stres jest czy ze wszystkim zdaze ale poniewaz nic sie u mnie ciekawego nie dzieje (nie mam skurczy, nie mam tych czopowych wydzielin, nic mnie nie boli, nie czysci sie zoladek) wiec mysle, ze ten tydzien lub 2 mam dla siebie i dla domu.

Dzis chyba poprasuje troche pieluch choc nie wiem czy to ma sens, jak nie mam gdzie je wlozyc pozniej
__________________
07.05.2011, 13.17 - Sono diventata la mamma di Adriano!!!!

Moj Nino

02.06.2014, 4.24 - Flavia e' con noi!!!
Anessa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 14:14   #4180
laseczkaa
Zadomowienie
 
Avatar laseczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 530
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez Mirabilka Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy Wy się stresujecie tym czekaniem na poród? Bo ja cholera najbardziej wieczorem – nie wiem co się dzieje, ale jakaś panika mnie ogarnia – nie wiem już sama… ale to męczące jest. Znacie jakieś sposoby na stres w tym stanie? Można coś brac? ja się wykończę - ale w sumie nawet nie wiem czego się obawiam - wszystko mam zaplanowane, umówione, nawet jak TŻ nie będzie to z 5 osób czeka na tel, żeby mnie zawieźc. Cholera - lęk przed nieznanym?
mnie też lęk ogarnia szczególnie wieczorem i w nocy jak się budzę to myślę .Boję się nie ukrywam ... nie wiem czego się spodziewać..jaki to będzie ból czy dam radę - no muszę dać ale jak to będzie. najbardziej boję się że pojadę do szpitala a rozwarcie np nie będzie postępować (niestety jak leżałam na patologi to napatrzyłam się na dziewczynę która wcale rozwarcia nie miała skurcze regularne na 100 % i się biedna męczyła tak chyba z 3 dni i na końcu jej cc zrobili )-chyba tego się najbardziej obawiam. I też boję się nacięcia - niby piszecie że nacinają w czasie skurczu i że to nie boli bo się tego nie czuję ale ja się tego boję a potem to szycie...
no to się wyżaliłam.
__________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cie noszę, ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę, jestem przy Tobie od pierwszego grama, Tyś moje dziecko a ja Twoja mama

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpri09kp5b04ypq.png


Kacper 18.04.2011


laseczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 14:41   #4181
Olusiaa_
Zakorzenienie
 
Avatar Olusiaa_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 356
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez Eirene1987 Pokaż wiadomość
a ktory ty jestes dokładnie tydzień? bo ja odstawiłąm dokładnie na końcówce 37 tygodnia. był dokładnie 37t1d i przestałąm brać.
no zerknij na mój suwak. Dzisiaj 37t4d, a on mi każe do 13.04 brać, czyli do 39 tc tydzień przed terminem mam odstawić
mówi, że wszystko mam tak "przygotowane", że boi się, że zaraz bym zaczęła rodzić po odstawieniu, a mała dopiero 2800 waży, wiec jeszcze chciałby żeby do 3 kg dociągnęła.

chyba sobie zacznę brać po pół tabl. Poza tym maliny już piję i chodzę dużo.

Eirene Ty też spaceruj, oby mały zechciał wyjść i nie było wywoływania

tola
cudny synio

trzyrazi
byłaś dzielna

iizabelaa cudna córunia. ale jestem ciekawa jak moja wygląda...

Cytat:
Napisane przez agus87 Pokaż wiadomość
moja szwagierka odlozyla wczesniej

zawsze mozesz sklamac, ze zapomnialas 2 razy pod rzad i glupie ci sie wydawlo brac od nowa



a ja jutro koncze 36 tydzien i zaczynam 37
pic juz te maliny ????????????????????????? ??
ja już piję.
A swojego gina nie słucham. miałam brać 3 razy dziennie No-spę, ale tylko w razie większego bólu biorę.
Fenoterol też mi zlecił w 17 tc jak miałam plamienie i skurcze po seksie ale też olałam jego zalecenia. I jakoś nic się nie działo.

Mirabilka
ja to tylko w nocy "nasłuchuję" czy coś mnie bardziej nie boli...
a ja jestem jakaś inna chyba, bo zdecydowałam, że nie chcę rodzić z TŻ
Olusiaa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 14:48   #4182
Mirabilka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirabilka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 607
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

ja też raczej bez TŻ bo małe szanse, że zdąży dojechac - no chyba, że się coś rozkręci w weeekend. Ja wieczorami myślę ale w dzień też - muszę byc non stop zajęta czymś bo inaczej myślę o jednym i później mnie zaczyna bolec z nerwów żołądek.
__________________

Mirabilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 14:48   #4183
traicionera
Zakorzenienie
 
Avatar traicionera
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 875
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

gratulacje dla tajki , widzę, ze u Ciebie tez się zakończyło vacuum

To ja was trochę postraszę moim opisem

w południe podjechałam komunikacja miejska na kontrolne ktg. Przez pierwsza polowe mała nie chciała się ruszać, potem zrobiła się b aktywna, ale za to zaliczyła duży spadek tętna. Położna się zaniepokoiła i zabrała mnie na ip, żeby powtórzyć badanie. Tam sytuacja się powtórzyła. Zajrzał do mnie ten sam doktor, który w niedziele mówił, ze mogę i do świat chodzić w ciąży i wcale nie jestem przeterminowana. Teraz raptem był zdziwiony, ze się nie zgłosiłam od razu z torba i rzeczami. Podpisałam kupę papierów, wzięli ode mnie wyniki badan, pomierzyli i wzięli od razu na porodówkę, chociaż na ip było sporo babek, którym np odchodziły wody.na sali od razy podpięli mnie na ktg, które wykazało kolejne spadki. W międzyczasie przyjechał mój mąż, ale musiał czekać, bo na korytarzu akurat odbierali poród. Ja miałam dobrze, bo dostałam pojedyncza sale o podw standardzie, która się dostaje przy porodzie z własną położną. Miałam tam wannę z jacuzzi, piłkę, drabinki, sterowane łóżko. Po kilku godzinach ktg postanowili przebić mi pęcherz płodowy. Pojawiły się skurcze, ale były zbyt nieregularne i słabe, dlatego rozwarcie robiło się wolno. W końcu dali mi oksy przez kroplówkę. Miałam skurcze co półtorej minuty, wiec weszłam do wanny i to bardzo pomagało. W międzyczasie mąż wypełniał papiery do zzo, bo anestezjolog robił cesarkę. Gdy wyszłam z wanny, skurcze stały się nie do zniesienia. musiałam czekać na zzo około godziny, cały czas a to krzyczałam, a to płakałam, mało nie rozwaliłam łóżka, tak nim trzęsłam. Rozwarcie skoczyło do zaledwie 5 cm. w końcu dostałam zzo-to było boskie, zastrzyku nie czułam, skurczy tak samo, leżałam i drzemałam, a rozwarcie się robiło. Gdy zaczęło schodzić, to akurat miałam 10 cm rozwarcia, ale córcia coś się nie chciała w kanale dobrze ułożyć. Próbowałyśmy różnych pozycji, ale nie dawałam rady jej wyprzeć. Parte trwały coś kolo 2 godzin, pod koniec to już w ogóle nie wiedziałam co się dzieje, wiem ze co chwile kazali mi wstawać i przeć, ja się kładłam i udawałam ze nie mam skurczy, bo chciałam spać i traciłam przytomność, błagałam o cesarkę. Podpięli ktg i się okazało, ze tętno dziecka spada, wiec zawołali lekarza i założyli próżnociag. Nadia właściwie ze mnie wyskoczyła pod wpływem vacuum, ale i tak musieli mnie mocno naciąć. Potem były nerwy, bo na początku nie było z nią najlepiej, miałam tylko 6 pkt apgar, po 5 minutach 9, a później już 10. owinęli ja w pieluszki i położyli na mój brzuch, a mój mąż pstrykał zdjęcia. W tym czasie mnie zszywali, ale ja już na to nie zwracałam uwagi, bo patrzyłam tylko na moja piękną córcię .
__________________
przeczytane książki
2018 rok -100
2017 rok-100
2016 rok -100
2015 rok -105
2014 rok-61
2013 rok-58
2012 rok-35


Komu komu, czyli książki do oddania
traicionera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 14:58   #4184
Olusiaa_
Zakorzenienie
 
Avatar Olusiaa_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 356
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

traicionera
masakra. Ja nie chcę rodzić

myślicie, że już czas skręcić łóżeczko?
Olusiaa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 14:59   #4185
prunelle
Wtajemniczenie
 
Avatar prunelle
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 228
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez Mirabilka Pokaż wiadomość
Witam


Nadrobiłam Was



n.i.k.a. ja się z moim maxi cosi ca brio fix też męczyłam ale dałam wkońcu radę – okazało się, że wszystko na logike jak się wezmie to najlepiej – i jakoś poszło – ale rozbierałam go ponad 2 godz .
Ja wyglądam jak Pyza!!! Aż się lekarz ostatnio pytał ile przytyłam bo miałam takie spuchnięte uda i łydki.

Marzec minął, kwiecień z nami, teraz my zostaniemy mamami – ten mi się też podoba


Dziewczyny czy Wy się stresujecie tym czekaniem na poród? Bo ja cholera najbardziej wieczorem – nie wiem co się dzieje, ale jakaś panika mnie ogarnia – nie wiem już sama… ale to męczące jest. Znacie jakieś sposoby na stres w tym stanie? Można coś brac? ja się wykończę - ale w sumie nawet nie wiem czego się obawiam - wszystko mam zaplanowane, umówione, nawet jak TŻ nie będzie to z 5 osób czeka na tel, żeby mnie zawieźc. Cholera - lęk przed nieznanym?

zdjęłaś z tego fotelika pokrowiec? jak to zrobiłaś? ja nie mogę wymyślić jak, jakaś jestem nieogarnięta...

Cytat:
Napisane przez Mirabilka Pokaż wiadomość
ja też raczej bez TŻ bo małe szanse, że zdąży dojechac - no chyba, że się coś rozkręci w weeekend. Ja wieczorami myślę ale w dzień też - muszę byc non stop zajęta czymś bo inaczej myślę o jednym i później mnie zaczyna bolec z nerwów żołądek.
Cytat:
Napisane przez traicionera Pokaż wiadomość
gratulacje dla tajki , widzę, ze u Ciebie tez się zakończyło vacuum

To ja was trochę postraszę moim opisem

w południe podjechałam komunikacja miejska na kontrolne ktg. Przez pierwsza polowe mała nie chciała się ruszać, potem zrobiła się b aktywna, ale za to zaliczyła duży spadek tętna. Położna się zaniepokoiła i zabrała mnie na ip, żeby powtórzyć badanie. Tam sytuacja się powtórzyła. Zajrzał do mnie ten sam doktor, który w niedziele mówił, ze mogę i do świat chodzić w ciąży i wcale nie jestem przeterminowana. Teraz raptem był zdziwiony, ze się nie zgłosiłam od razu z torba i rzeczami. Podpisałam kupę papierów, wzięli ode mnie wyniki badan, pomierzyli i wzięli od razu na porodówkę, chociaż na ip było sporo babek, którym np odchodziły wody.na sali od razy podpięli mnie na ktg, które wykazało kolejne spadki. W międzyczasie przyjechał mój mąż, ale musiał czekać, bo na korytarzu akurat odbierali poród. Ja miałam dobrze, bo dostałam pojedyncza sale o podw standardzie, która się dostaje przy porodzie z własną położną. Miałam tam wannę z jacuzzi, piłkę, drabinki, sterowane łóżko. Po kilku godzinach ktg postanowili przebić mi pęcherz płodowy. Pojawiły się skurcze, ale były zbyt nieregularne i słabe, dlatego rozwarcie robiło się wolno. W końcu dali mi oksy przez kroplówkę. Miałam skurcze co półtorej minuty, wiec weszłam do wanny i to bardzo pomagało. W międzyczasie mąż wypełniał papiery do zzo, bo anestezjolog robił cesarkę. Gdy wyszłam z wanny, skurcze stały się nie do zniesienia. musiałam czekać na zzo około godziny, cały czas a to krzyczałam, a to płakałam, mało nie rozwaliłam łóżka, tak nim trzęsłam. Rozwarcie skoczyło do zaledwie 5 cm. w końcu dostałam zzo-to było boskie, zastrzyku nie czułam, skurczy tak samo, leżałam i drzemałam, a rozwarcie się robiło. Gdy zaczęło schodzić, to akurat miałam 10 cm rozwarcia, ale córcia coś się nie chciała w kanale dobrze ułożyć. Próbowałyśmy różnych pozycji, ale nie dawałam rady jej wyprzeć. Parte trwały coś kolo 2 godzin, pod koniec to już w ogóle nie wiedziałam co się dzieje, wiem ze co chwile kazali mi wstawać i przeć, ja się kładłam i udawałam ze nie mam skurczy, bo chciałam spać i traciłam przytomność, błagałam o cesarkę. Podpięli ktg i się okazało, ze tętno dziecka spada, wiec zawołali lekarza i założyli próżnociag. Nadia właściwie ze mnie wyskoczyła pod wpływem vacuum, ale i tak musieli mnie mocno naciąć. Potem były nerwy, bo na początku nie było z nią najlepiej, miałam tylko 6 pkt apgar, po 5 minutach 9, a później już 10. owinęli ja w pieluszki i położyli na mój brzuch, a mój mąż pstrykał zdjęcia. W tym czasie mnie zszywali, ale ja już na to nie zwracałam uwagi, bo patrzyłam tylko na moja piękną córcię .
orany orany, jak czytam o swoim szpitalu to jakoś bardziej się denerwuję niż innymi ale sądząc z opisu z opieką nie jest najgorzej, zmieniały się położne u Ciebie, czy cały czas ta sama była?

I ten korytarz mnie niepokoi...

ech, już bym chciała być po wszystkim
__________________

prunelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:03   #4186
traicionera
Zakorzenienie
 
Avatar traicionera
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 875
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Moj mąż dziś skręca dopiero
co do rodzenia z partnerem, to polecam, zawsze można wygonić na czas partych, ja tak zrobiłam, choć i tak wszedł na sam moment porodu, bo mu położne dały znać Obecność kogoś bliskiego podczas porodu jest bardzo potrzebna, tak samo jak po porodzie, dlatego wzięliśmy sale poporodowa z dwoma łóżkami i mąż bardzo aktywnie zajmował się niunia, gdy ja nie mogłam wstać z łóżka, bo mi się kręciło w głowie.

Prunelle-opieka była bardzo fajna, tamta dziewczyna rodziła na korytarzu, bo u niej megaszybko poród następował i nie było czasu przygotować sali. O wszystkim informują człowieka, położne bardzo sympatyczne i pomocne, na samym końcu na mnie krzyczały trochę, ale to tak dopingująco, bo przestawałam kontaktować, ale na drugi dzień mnie przepraszały za krzyczenie Wszędzie sa guziczki, żeby w razie czego zawołać położną, jesli np zasłabniesz w toalecie czy coś. Na pewno gorzej jest rodzic nocą, bo wtedy jest tylko jeden anestezjolog i trzeba czekać.
__________________
przeczytane książki
2018 rok -100
2017 rok-100
2016 rok -100
2015 rok -105
2014 rok-61
2013 rok-58
2012 rok-35


Komu komu, czyli książki do oddania

Edytowane przez traicionera
Czas edycji: 2011-04-02 o 15:08
traicionera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:06   #4187
Mirabilka
Zakorzenienie
 
Avatar Mirabilka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 607
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Jeśli chodzi o fotelik to wyciągałam wszystko po kolei - bo dużo tego materiału zachodzi pod plastikowe uchwyty/przyciski i trzeba trochę pokombinowac. Najgorzej było w sumie z przeciśnięciem pasów przez plastikowy otwór z tyłu w tym jakby schowku - bo one niby się tam nie mieszczą a bez tego nie ściągniesz całego materiału na dole fotelika - ale trzeba pokombinowac pod odpowiednim kątem i one bardzo łatwo wychodzą - tzn. po 2 godzinach prób i błędów.

traicionera - Ty kobieto to masz zdrowie - odpoczywaj/śpij itp po takim hardcore pozdro
__________________


Edytowane przez Mirabilka
Czas edycji: 2011-04-02 o 15:09
Mirabilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:13   #4188
traicionera
Zakorzenienie
 
Avatar traicionera
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 875
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

No właśnie leżę na szpitalnym łóżku, a kolo mnie Nadia coś tam przeżywa przez sen
trochę się lepiej czuje po tym zastrzyku z żelaza, ale znowu ząb się uaktywnił i boli, jak tylko wrócę do domu, to idę do dentysty.
__________________
przeczytane książki
2018 rok -100
2017 rok-100
2016 rok -100
2015 rok -105
2014 rok-61
2013 rok-58
2012 rok-35


Komu komu, czyli książki do oddania
traicionera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:13   #4189
laseczkaa
Zadomowienie
 
Avatar laseczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 530
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez traicionera Pokaż wiadomość
gratulacje dla tajki , widzę, ze u Ciebie tez się zakończyło vacuum

To ja was trochę postraszę moim opisem

w południe podjechałam komunikacja miejska na kontrolne ktg. Przez pierwsza polowe mała nie chciała się ruszać, potem zrobiła się b aktywna, ale za to zaliczyła duży spadek tętna. Położna się zaniepokoiła i zabrała mnie na ip, żeby powtórzyć badanie. Tam sytuacja się powtórzyła. Zajrzał do mnie ten sam doktor, który w niedziele mówił, ze mogę i do świat chodzić w ciąży i wcale nie jestem przeterminowana. Teraz raptem był zdziwiony, ze się nie zgłosiłam od razu z torba i rzeczami. Podpisałam kupę papierów, wzięli ode mnie wyniki badan, pomierzyli i wzięli od razu na porodówkę, chociaż na ip było sporo babek, którym np odchodziły wody.na sali od razy podpięli mnie na ktg, które wykazało kolejne spadki. W międzyczasie przyjechał mój mąż, ale musiał czekać, bo na korytarzu akurat odbierali poród. Ja miałam dobrze, bo dostałam pojedyncza sale o podw standardzie, która się dostaje przy porodzie z własną położną. Miałam tam wannę z jacuzzi, piłkę, drabinki, sterowane łóżko. Po kilku godzinach ktg postanowili przebić mi pęcherz płodowy. Pojawiły się skurcze, ale były zbyt nieregularne i słabe, dlatego rozwarcie robiło się wolno. W końcu dali mi oksy przez kroplówkę. Miałam skurcze co półtorej minuty, wiec weszłam do wanny i to bardzo pomagało. W międzyczasie mąż wypełniał papiery do zzo, bo anestezjolog robił cesarkę. Gdy wyszłam z wanny, skurcze stały się nie do zniesienia. musiałam czekać na zzo około godziny, cały czas a to krzyczałam, a to płakałam, mało nie rozwaliłam łóżka, tak nim trzęsłam. Rozwarcie skoczyło do zaledwie 5 cm. w końcu dostałam zzo-to było boskie, zastrzyku nie czułam, skurczy tak samo, leżałam i drzemałam, a rozwarcie się robiło. Gdy zaczęło schodzić, to akurat miałam 10 cm rozwarcia, ale córcia coś się nie chciała w kanale dobrze ułożyć. Próbowałyśmy różnych pozycji, ale nie dawałam rady jej wyprzeć. Parte trwały coś kolo 2 godzin, pod koniec to już w ogóle nie wiedziałam co się dzieje, wiem ze co chwile kazali mi wstawać i przeć, ja się kładłam i udawałam ze nie mam skurczy, bo chciałam spać i traciłam przytomność, błagałam o cesarkę. Podpięli ktg i się okazało, ze tętno dziecka spada, wiec zawołali lekarza i założyli próżnociag. Nadia właściwie ze mnie wyskoczyła pod wpływem vacuum, ale i tak musieli mnie mocno naciąć. Potem były nerwy, bo na początku nie było z nią najlepiej, miałam tylko 6 pkt apgar, po 5 minutach 9, a później już 10. owinęli ja w pieluszki i położyli na mój brzuch, a mój mąż pstrykał zdjęcia. W tym czasie mnie zszywali, ale ja już na to nie zwracałam uwagi, bo patrzyłam tylko na moja piękną córcię .
widać że było ciężko ale dałaś radę zazdroszczę że masz już małą przy sobie



a ja zaraz jadę z tż na zakupy cały dzień męczy mnie strasznie ta zgaga
__________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cie noszę, ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę, jestem przy Tobie od pierwszego grama, Tyś moje dziecko a ja Twoja mama

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpri09kp5b04ypq.png


Kacper 18.04.2011


laseczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:18   #4190
traicionera
Zakorzenienie
 
Avatar traicionera
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 875
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Powiem wam, ze zaczęłam wierzyć w ten związek miedzy zgaga a owłosieniem dziecka, bo zgagę miałam paskudna prze większość ciąży, a Nadia ma włosy jak jakaś mała Chinka
A ubranka 56 są dla niej przymałe, położna ledwo ja wcisnęła

oficjalnie zgłaszam błąd u tajki, miała termin na ten sam dzień, co ja, wiec tez 42 tc
__________________
przeczytane książki
2018 rok -100
2017 rok-100
2016 rok -100
2015 rok -105
2014 rok-61
2013 rok-58
2012 rok-35


Komu komu, czyli książki do oddania

Edytowane przez traicionera
Czas edycji: 2011-04-02 o 15:24
traicionera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:27   #4191
Olusiaa_
Zakorzenienie
 
Avatar Olusiaa_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 356
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez traicionera Pokaż wiadomość
Moj mąż dziś skręca dopiero
co do rodzenia z partnerem, to polecam, zawsze można wygonić na czas partych, ja tak zrobiłam, choć i tak wszedł na sam moment porodu, bo mu położne dały znać Obecność kogoś bliskiego podczas porodu jest bardzo potrzebna, tak samo jak po porodzie, dlatego wzięliśmy sale poporodowa z dwoma łóżkami i mąż bardzo aktywnie zajmował się niunia, gdy ja nie mogłam wstać z łóżka, bo mi się kręciło w głowie.
w moim szpitalu w ogóle jest JEDNA sala do porodów rodzinnych, więc znając życie- i tak będzie zajęta. A po porodzie są sale ogólne, gdzie mąż nie ma w ogóle wstępu. Do odwiedzin jest specjalny pokój- bierzesz dziecko pod pachę i tam możesz je pokazać.
Także hardcore.
Olusiaa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:36   #4192
prunelle
Wtajemniczenie
 
Avatar prunelle
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 228
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez traicionera Pokaż wiadomość
Moj mąż dziś skręca dopiero
co do rodzenia z partnerem, to polecam, zawsze można wygonić na czas partych, ja tak zrobiłam, choć i tak wszedł na sam moment porodu, bo mu położne dały znać Obecność kogoś bliskiego podczas porodu jest bardzo potrzebna, tak samo jak po porodzie, dlatego wzięliśmy sale poporodowa z dwoma łóżkami i mąż bardzo aktywnie zajmował się niunia, gdy ja nie mogłam wstać z łóżka, bo mi się kręciło w głowie.

Prunelle-opieka była bardzo fajna, tamta dziewczyna rodziła na korytarzu, bo u niej megaszybko poród następował i nie było czasu przygotować sali. O wszystkim informują człowieka, położne bardzo sympatyczne i pomocne, na samym końcu na mnie krzyczały trochę, ale to tak dopingująco, bo przestawałam kontaktować, ale na drugi dzień mnie przepraszały za krzyczenie Wszędzie sa guziczki, żeby w razie czego zawołać położną, jesli np zasłabniesz w toalecie czy coś. Na pewno gorzej jest rodzic nocą, bo wtedy jest tylko jeden anestezjolog i trzeba czekać.
dzięki za dodanie otuchy

Cytat:
Napisane przez Mirabilka Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o fotelik to wyciągałam wszystko po kolei - bo dużo tego materiału zachodzi pod plastikowe uchwyty/przyciski i trzeba trochę pokombinowac. Najgorzej było w sumie z przeciśnięciem pasów przez plastikowy otwór z tyłu w tym jakby schowku - bo one niby się tam nie mieszczą a bez tego nie ściągniesz całego materiału na dole fotelika - ale trzeba pokombinowac pod odpowiednim kątem i one bardzo łatwo wychodzą - tzn. po 2 godzinach prób i błędów.

traicionera - Ty kobieto to masz zdrowie - odpoczywaj/śpij itp po takim hardcore pozdro
wow, to chyba TŻ-owi się każę pomęczyć

Cytat:
Napisane przez Olusiaa_ Pokaż wiadomość
w moim szpitalu w ogóle jest JEDNA sala do porodów rodzinnych, więc znając życie- i tak będzie zajęta. A po porodzie są sale ogólne, gdzie mąż nie ma w ogóle wstępu. Do odwiedzin jest specjalny pokój- bierzesz dziecko pod pachę i tam możesz je pokazać.
Także hardcore.
o rany, odwiedzać w sali nie można? ja rozumiem, że czasem ludzie nie mają wyczucia i cała rodzina się zwala, ale bez przesady...
__________________

prunelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:40   #4193
Anessa
Wtajemniczenie
 
Avatar Anessa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: UK - Hampshire
Wiadomości: 2 076
Wyślij wiadomość przez Yahoo do Anessa Send a message via Skype™ to Anessa
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez traicionera Pokaż wiadomość
gratulacje dla tajki , widzę, ze u Ciebie tez się zakończyło vacuum

To ja was trochę postraszę moim opisem
Dzielna bylas, gratulacje jeszcze raz

Cytat:
Napisane przez traicionera Pokaż wiadomość
No właśnie leżę na szpitalnym łóżku, a kolo mnie Nadia coś tam przeżywa przez sen
trochę się lepiej czuje po tym zastrzyku z żelaza, ale znowu ząb się uaktywnił i boli, jak tylko wrócę do domu, to idę do dentysty.
Eeeee, teraz po takim porodzie to zeba na zywca wezmiesz

A my dzis wieczorem idziemy na pozegnalne spotkanie z miomi kolegami z pracy Wreszcie TZ pozna pare osob a ja zjem jakies pyszne danko i deserek
__________________
07.05.2011, 13.17 - Sono diventata la mamma di Adriano!!!!

Moj Nino

02.06.2014, 4.24 - Flavia e' con noi!!!
Anessa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:43   #4194
Olusiaa_
Zakorzenienie
 
Avatar Olusiaa_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 356
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez prunelle Pokaż wiadomość
o rany, odwiedzać w sali nie można? ja rozumiem, że czasem ludzie nie mają wyczucia i cała rodzina się zwala, ale bez przesady...
no nie można.
tłumaczyli nam na SR, że po pierwsze goście przynoszą zarazki (a dzidziusie są od razu razem z mamami), a po drugie mamy świecą gołymi cyckami i dupskami co też nie sprzyja obcym w sali

jak któraś nie ma sił, to położne pomagają, wywożą Cię na wózku z dzidzią do tej sali, żeby rodzina obejrzała

na początku nie chciałam w ogóle rodzić w tym szpitalu, ale okazało się, że w promieniu 50 km warunki na porodówkach są takie same, a w moim pracuje mój gin..
porodówkę z ludzkimi warunkami mam ok. 80 km od domu. To jak dla mnie, za daleko...
Olusiaa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 15:53   #4195
miamore999
Zakorzenienie
 
Avatar miamore999
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: lublin
Wiadomości: 4 115
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez traicionera Pokaż wiadomość
Powiem wam, ze zaczęłam wierzyć w ten związek miedzy zgaga a owłosieniem dziecka, bo zgagę miałam paskudna prze większość ciąży, a Nadia ma włosy jak jakaś mała Chinka
A ubranka 56 są dla niej przymałe, położna ledwo ja wcisnęła

oficjalnie zgłaszam błąd u tajki, miała termin na ten sam dzień, co ja, wiec tez 42 tc
oj z tą zgagą to się zgadzam moja mała też kudłata
__________________
Ola
12.03.2011
miamore999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 16:04   #4196
Montii
Zakorzenienie
 
Avatar Montii
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 17 264
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez laseczkaa Pokaż wiadomość
mnie też lęk ogarnia szczególnie wieczorem i w nocy jak się budzę to myślę .Boję się nie ukrywam ... nie wiem czego się spodziewać..jaki to będzie ból czy dam radę - no muszę dać ale jak to będzie. najbardziej boję się że pojadę do szpitala a rozwarcie np nie będzie postępować (niestety jak leżałam na patologi to napatrzyłam się na dziewczynę która wcale rozwarcia nie miała skurcze regularne na 100 % i się biedna męczyła tak chyba z 3 dni i na końcu jej cc zrobili )-chyba tego się najbardziej obawiam. I też boję się nacięcia - niby piszecie że nacinają w czasie skurczu i że to nie boli bo się tego nie czuję ale ja się tego boję a potem to szycie...
no to się wyżaliłam.
tez sie bałam a w efekcie jak maly wyskoczyl to pytalam czy mnie nacieli ? NIC NIE CZULAM! a zszywanie tylko lekko szczypało... wyobrazilam sobie,ze robia mi tatuaż
__________________
Dla Ciebie moje serce bije tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło..

[LEFT]
Montii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 16:18   #4197
traicionera
Zakorzenienie
 
Avatar traicionera
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 875
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Ciecie to bolało mniej niż skaleczenie kartka papieru, a zszywają, gdy człowiek ma na brzuszku dzidzie, wiec praktycznie niczego się nie czuje, ja przynajmniej nie zwracałam an to uwagi.
Za to ząb mnie teraz nawala zawodowo, bez znieczulenia się nie obejdzie, bo to kanałowe.
__________________
przeczytane książki
2018 rok -100
2017 rok-100
2016 rok -100
2015 rok -105
2014 rok-61
2013 rok-58
2012 rok-35


Komu komu, czyli książki do oddania
traicionera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 16:28   #4198
becherovka 3
Raczkowanie
 
Avatar becherovka 3
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 315
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez Montii Pokaż wiadomość
tez sie bałam a w efekcie jak maly wyskoczyl to pytalam czy mnie nacieli ? NIC NIE CZULAM! a zszywanie tylko lekko szczypało... wyobrazilam sobie,ze robia mi tatuaż
no to ja sie dopiero teraz zestresowalam
jak robilam tatuaz to bolalo nieziemsko

caly dzien mam takie krociutkie skurczybyki - nawet niezbyt bolesne takze nawet nie przerywam tego co robie a wzielo mnie na sprzatanie
raz byl tylko mocniejszy - ale co najwyzej kilkunastosekundowe
oczywiscie na zegarek nie patrzylam wiec nawet nie wiem czy regularne
ach.... wylaz juz zajączku

tajka - gratulacje

traicionera - dzielna z Ciebie kobieta
__________________
Remik - 21.04.2011
becherovka 3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 16:36   #4199
Montii
Zakorzenienie
 
Avatar Montii
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 17 264
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

ej nie stresuj sie zszywanie to na prawdę pikuś... no mowie to na moim przykladzie ofc
__________________
Dla Ciebie moje serce bije tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło..

[LEFT]
Montii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-02, 16:42   #4200
prunelle
Wtajemniczenie
 
Avatar prunelle
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 228
Dot.: Nasz autobus gna do przodu coraz bliżej czas porodu, mamy III-IV

Cytat:
Napisane przez Mirabilka Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o fotelik to wyciągałam wszystko po kolei - bo dużo tego materiału zachodzi pod plastikowe uchwyty/przyciski i trzeba trochę pokombinowac. Najgorzej było w sumie z przeciśnięciem pasów przez plastikowy otwór z tyłu w tym jakby schowku - bo one niby się tam nie mieszczą a bez tego nie ściągniesz całego materiału na dole fotelika - ale trzeba pokombinowac pod odpowiednim kątem i one bardzo łatwo wychodzą - tzn. po 2 godzinach prób i błędów.

traicionera - Ty kobieto to masz zdrowie - odpoczywaj/śpij itp po takim hardcore pozdro

udało się, ściągnełam czy Ty już prałaś ten pokrowiec? bo tam jest napisane, żeby ręczni prać a mnie kusi pralka
__________________

prunelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:49.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.