|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3241 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 620
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
|
|
|
|
#3242 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
|
|
|
|
#3243 | |
|
Agencja Spamu - Nie stać nas na reklamę, więc spamujemy!
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 893
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
![]() :brzyda l: U mnie jest wieksza różnica wieku między mną o moim TŻ i zapewne widać to wyraźnie, co do komentarzy na swój temat to jeszcze nie słyszałam (ani od znajomych, ani od rodziców ani od ludzi na ulicy) Owszem na ulicy spojrzenia są ale jakoś się tym wcale nie przejmuję kompletnie (nie w każdym spojrzeniu jest też złosliwość). W społeczeństwie istnieją stereotypy i często złośliwość, nie przejmuj się tym, nie zwracaj na to uwagi bo naprawde szkoda czasu, jezeli jest wam dobrze to tego się trzymaj
|
|
|
|
|
#3244 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 58
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Witam!!!
Czy można dołączyć? Poznałam jakiś czas temu faceta,jest świetny,inteligentny,ma niesamowite poczucie humoru (takie samo jak ja),ma wiele zainteresowań,mamy dużo wspólnego.Tyle że jest starszy ode mnie o 10lat.Wyda się co to jest 10lat,zwłaszcza że z jednej strony jest dojrzały,ustatkowany,ale z drugiej strony ma tyle energii,chęci do życia,do pozazdroszczenia przez niektórych moich rówieśników. Gustowałam zwykle w rówieśnikach,nawet mój ostatni facet był rok ode młodszy,jednak trafiałam na kompletnie niedojrzałych... Ten jest inny,gdy trzeba jest dziecinny,gdy trzeba jest dojrzały. Dogadujemy się świetnie,przynajmniej na tym etapie. Jednak nie ma co się oszukiwać,różnice między nami widać,nie taką jaka jest,ale jednak... I tutaj jest sprawa,jestem córeczką rodziców,największa różnica w naszej rodzinie między kobietą,ą mężczyzną to 6 lat.Wiem,że rodzice takiej różnicy wieku nie zaakceptują,strasznie mnie to martwi.Wiem,że będą mnie przekonywać,że nie ma sensu taki związek i nie chodzi o to,bo mogłabym się usamodzielnić,ale o to że jestem z nimi związana,nie chcę popsuć naszych relacji... Dlatego Was pytam czy póki nie jest to taki poważny związek nie lepiej tego ukrywać?Co robić? No bo z drugiej strony,jak im np,powiem,że jesteśmy już z pół roku razem(po czasie) to mogą mieć do mnie żal.... Co powinnam zrobić?Może skończyć tą znajomość mimo że facet to spełnienie póki co moich marzeń... Edytowane przez snoookie Czas edycji: 2011-04-02 o 18:37 |
|
|
|
#3245 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 7
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Hej ja też mam podobny problem. Mam teraz 20 lat moj już narzeczony w lipcu skonczy 30, jesteśmy razem juz 3 lata. Jak moja mam dowiedziała sie o nim w domu było baaaardzo źle, potem zaczęłam to ukrywać, a teraz juz mam tego dość, nie wytrzymuje psychicznie i chce jej powiedzieć, lecz się boje. Macie jakies doświadczenia? Moja mama jest bardzo apodyktyczna i nerwowa... eh
|
|
|
|
#3246 |
|
Agencja Spamu - Nie stać nas na reklamę, więc spamujemy!
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 893
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Jeeej nie wiem co wam doradzić, u mnie była od razu akceptacja TŻ - ta, jedynie jak było jakieś "ale" to czy traktuje mnie poważnie, jakie ma plany wobec mnie itp.
Jeżeli nie byłoby akceptacji to myslę, ze na pewno nie zrezygnowałabym z TŻ-a tylko dla tego, że moim rodzicom to nie odpowiada.... |
|
|
|
#3247 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 143
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
snoookie ja bym jednak rodzica o tym powiedziala. moze nie od razu czesc mamo, to jest moj facet, ale chociaz przyprowadzilabym go do domu, pokazala rodzicom, ze on nie ma wobec mnie zlych intencji i chicialabym aby rodzice po prostu go poznali. Mozesz im powiedziec, ze wpadnie do Ciebie kolega. Jak beda pytac ile ma lat i zadawac inne pytania to odpowiadaj im grzecznie na pytania. Jakby im sie cos nie podobalo stan w oboronie swojego mezczyzny i tyle. Powiedz, ze to jest Twoj znajomy i oni Ci znajomych nie beda wybierac bo Ty sie z nim dobrze dogadujesz i chcesz sie z nim spotykac a jak nie chca go poznac to Ty i tak bedziesz sie z nim widywala tyle ze nie w domu a poza nim gdzie oni nie beda mieli zadnej kontroli nad tym co robicie. To jest Twoje zycie i nikt za Ciebie go nie przezyje i za swoje decyzje TY odpowiadasz.
A teraz cos o moim zyciu ![]() Pamietam moje poczatki z obecnym mezem o 23lata starszym.. wyobraz sobie to musial byc orzech do zgryzienia dla moich rodzicow. Zanim pierwszy raz przyprowadzilam go do domu minal pewien okres czasu (juz nie pamietam jaki). Kiedy za pierwszym razem zapytalam sie rodzicow czy moge GO przyprowadzic do domu, reakcja nie byla zbyt pozytywna. Powiedzieli, ze sobie nie wyobrazaja, ze po naszym mieszkaniu bedzie sie pałętał taki (stary)mezczyzna. Bylo mi cholernie smutno i przez cala zime spotykalismy sie u niego w aucie... Później stwierdziłam, ze starzy nie moga mi zabraniac przyprowadzenia do mojego pokoju kogos tak dla mnie waznego i przyprowadzialam go jak rodzice byly w pracy. Raz przyprowadzilam, drugi, kolejny a laskawe rodzenstwo donioslo to rodzica i nie byli juz w stanie zrobic nic po fakcie. Wiedzieli, ze jakby mi kategorycznie zabronili to bym uciekla z domu mimo, ze tez z nimi zawsze mialam super kontakt. Pozniej TŻ został u mnie dłuzej, wyszedl z pokoju przywitac sie z rodzicami i pożniej juz zaczał przychodzić normalnie. Z pewnością moim rodzicom średnio to pasowalo, ale wiedzieli, ze jak zaczna wyganiać człowieka z domu, to nie bedzie zbyt dobrze o nich swiadczylo-w koncu uwazaja sie za wierzacych wypelnionych tolerancja katolikow. Z uplywem lat moge stwierdzic, ze rodzice nie potrafili odnalesc sie w tej sytuacji i bylo bardzo wiele niepotrzebnych spiec jednak z racji tego, ze zarowno oni ze mna jak i ja z nimi zawsze chcialam miec dobry kontakt osiagnelismy to, mimo ze potrzebny byl im czas na zaakceptowanie tej sytuacji. Obecnie mieszkam z partnerem od 3lat i jezdzimy do moich rodzicow baardzo czesto )
|
|
|
|
#3248 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
Jeśli chodzi o moje doświadczenia... Byłam młodsza od Ciebie, kiedy przestawiłam rodzicom mojego TŻ - wtedy był on jeszcze zwykłym znajomym. Ale kiedy zaczęliśmy być razem, nie ukrywałam tego jakoś specjalnie przed rodzicami, samo się potoczyło. Może więc spróbuj jakoś "przygotować" mamę na znajomość z Twoim TŻ? Zaproś go do domu jako kolegę? Pozwól, aby się lepiej poznali? |
|
|
|
|
#3249 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 736
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cześć Dziewczyny,
jak się macie Wy i Wasi partnerzy? Straszliwie tu pusto
|
|
|
|
#3250 |
|
Agencja Spamu - Nie stać nas na reklamę, więc spamujemy!
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 893
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cześć cześć
u mnie i TŻ wspaniale - teraz oczekujemy na bejbika
|
|
|
|
#3251 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
U nas też się bardzo dobrze układa. Może to kwestia tego, że nie jesteśmy ze sobą długo, bo pół roku. Ale nadal czuję się, jakby to był jakiś miesiąc miodowy.
![]() Messuah, gratulacje!
|
|
|
|
#3252 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 132
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
witajcie
![]() powiedzcie mi czemu chore społeczeństwo uważa, że jak facet jest starszy to albo zboczeniec, albo sponsor? ja np. gustuję tylko w starszych facetach, bo Ci w moim wieku mają po prostu za niski poziom, i nie zgrywam się z nimi. pozdrawiam
__________________
"Jeśli nie pokochasz, Twoje życie przemknie niezauważenie" I will be with You...
|
|
|
|
#3253 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 736
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
![]() to nie jest tak, że wszędzie są uprzedzenia, Polacy (jako społeczność) mają po prostu taką mentalność. To taka wyuczona reakcja. A swoją drogą masz teraz starszego partnera? |
|
|
|
|
#3254 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 132
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
jesteśmy na etapie zapoznawczym
![]() a Ty?
__________________
"Jeśli nie pokochasz, Twoje życie przemknie niezauważenie" I will be with You...
|
|
|
|
#3255 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 372
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
10 lat to nie jest jakaś duża różnica wieku i raczej nie jest bardzo widoczna, znam pary gdzie w ogole nie jest widoczna ale to już kwestia genów i tego jak facet o siebie dba
|
|
|
|
|
#3256 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
|
|
|
|
|
#3257 | |
|
Agencja Spamu - Nie stać nas na reklamę, więc spamujemy!
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 893
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
![]() Co do moich doświadczeń i to co zaobserwowałam - między moim TŻ a mną jest spora rożnica wieku i... u znajomych, że tak powiem na poziomie (lekarze,prawnicy) jakos nie wywowało to zdziwienia, wszyscy sa dla siebie mili, nie obgaduja itp. itd. wszystko jest ok. co do moich kolezanek ktore sa szczęsliwe w swoich zwiazkach lub spelnione jako kobiety ogolnie zadowolone ze swojego zycia to samo wszystko ok jeszcze popieraja ten zwiazek natomiast mam taka kolezanke ktora juz kolejny facet zostawia, ona to wszystko widzi w ciemnych kolorach i powtarza jak ja to bede wszystkiego zalowac i cala reszta tak samo ciotki rozwódki itp. itd.
|
|
|
|
|
#3258 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 3
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Miałam przeogromne szczęście, że trafiłam na ten wątek
Od trzech miesięcy spotykam się z mężczyzną 9 lat starszym od siebie. Wiem, czytając Wasze wpisy, nie ma między nami jakiejś większej różnicy wieku. Fakt faktem widać ją, bo mi z racji wzrostu zawsze dają "na oko" trzy lata mniej niż mam w rzeczywistości, on w sumie też wygląda na młodszego niż jest, ale nie przy mnie. Nieważne. Najważniejsze jest to, że czuję się przy nim świetnie. Przy nikim innym nie miałam wrażenia, że "to ten", tu ono jest, co troszkę mnie przeraża, bo nie znamy się długo. Na początku miałam wątpliwości co do czystości jego intencji wobec mnie. Koleżanka spotykała się z mężczyzną, który był w podobnym wieku jak mój TŻ i po kilku miesiącach okazało się, że nie zabiera jej do siebie, bo ma żonę i dziecko. Z kolei inna moja znajoma jest już zaręczona ze swoim facetem, a między nimi też jest podoba różnica wieku jak u nas. Te dwie bliskie mi, co by nie było, sytuacje rozdarły mnie wewnętrznie i mocno nadszarpnęły zaufanie do niego. Podzieliłam się jednak z nim moimi wątpliwościami, bo wg mnie niemożliwe było to, że przystojny, inteligentny facet w jego wieku jest sam. Okazało się, że cała tajemnica tkwi w tym, że oddał się pracy. Ma własną firmę, której się poświęcił, prawdopodobnie po poprzednim związku chciał troszkę odpocząć, co trwało lata. Nie powiedział tego wprost, ale jak dla mnie wystarczająco jasno to zabrzmiało Bardzo często zabiera mnie do siebie do domu, do pracy, chodzimy po kawiarniach, na spacery, obejmuje mnie, gdy idziemy razem, najfajniejsze jest to, że gdy widzi, że jakiś obcy facet się na mnie gapi obejmuje mnie moim ulubionym gestem "ona jest tylko moja" ja oczywiście nie zauważam tego, że ktoś się na mnie gapi, bo dlaczego miałabym to widzieć, skoro idę z miłością mojego życia . Robi wszystko, żebym tylko pozbyła się tych moich urojeń o tym, że kogoś ma, że się mną bawi. Bardzo często powtarza, że traktuje mnie poważnie, że mu się podobam, że go pociągam. Jest pięknie, kolorowo i wręcz nierealnie, bo bajkowo Wiem, że mnie kocha chociaż nie powiedział jeszcze tego wprost. Właśnie, z tym mamy problem. Zakochaliśmy się w sobie. Nie oszukujmy się, niektórych gestów, słów, nie da się udać. To po prostu widać, ja to czuję w jego obecności. Wszystko mówimy na około, nie wprost. Zaczyna mnie to denerwować, dlatego jakiś czas temu postanowiłam, że powiem mu, że go kocham. On ceni sobie konkrety, a ja w tej sytuacji nie umiem temu podołać. Za każdym razem czaję się, żeby mu powiedzieć, co czuję, ale się boję. Nawet nie wiem czego, bo przecież wiem, że on czuje to samo. Takie błędne koło. Znając go, nie wyzna mi tego pierwszy, bo jest zbyt uczuciowy i będzie bał się ewentualnego odrzucenia. A ja nie wiem jak zacząć taką rozmowę. Wiem, że powinno to wyjść samo z siebie, ale łapię się na tym, że pomimo tych wszystkich zapewnień o głębszym uczuciu, o traktowaniu mnie poważnie on po prostu zwieje, albo, nie wiem, wyśmieje mnie, stwierdzi, że za daleko to zaszło. Moje obawy są bezpodstawne, wiem to, ale i tak coś mnie blokuje. Jak to u Was było? Może podłapie troszkę Waszej odwagi
|
|
|
|
#3259 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 19 851
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
witajcie witajcie. myślałam, że będzie tu troszkę głośniej
![]() zgłasza się kobitka, której TŻ jest 25 lat starszy. któraś to przebija? odzywajcie się dziewczyny, bo mimo, że w naszych związkach jest dobrze i miło ( przynajmniej tak być powinno), to na co dzień spotykamy się z różnymi nieprzychylnościami, razem raźniej
|
|
|
|
#3260 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 736
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
[1=6f478752bd2871e8cc7e642 01f2c815878556baf_60bff67 2628d8;27488585]witajcie witajcie. myślałam, że będzie tu troszkę głośniej
![]() zgłasza się kobitka, której TŻ jest 25 lat starszy. któraś to przebija? odzywajcie się dziewczyny, bo mimo, że w naszych związkach jest dobrze i miło ( przynajmniej tak być powinno), to na co dzień spotykamy się z różnymi nieprzychylnościami, razem raźniej [/QUOTE]witaj, ja Cię przebijam i czekam czekam aż znadzie się taka co przebije mnie ![]() jak sobie radzicie? w naszym przypadku to zawsze będzie widoczna różnica, więc możemy powymieniać doświadczenia
|
|
|
|
#3261 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 19 851
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
to zależy o co Ci dokładnie chodzi,jeśli chodzi o doświadczenia. pytaj o co chcesz
![]() to jaka między Wami różnica i jak długo już jesteście razem? u mnie jest największy problem z rodziną( bo jest starszy o rok od mojego ojca) i ze znajomymi- moimi, którzy twierdzą,że się postarzałam,bo nie latam już tak co rusz na imprezy- nie dlatego,że jestem z nim, tylko już mi się nie chce,ale oni i tak wiedzą swoje. poza tym wiem, że on z moimi znajomymi się nie dogada, ale za to ja z jego świetnie się dogaduje, więc o tyle dobrze. między nami widać różnicę, ale nie aż tak bardzo, bo ja na początku myślałam,że on po 30 jest, bo bardzo dobrze wygląda.
Edytowane przez 6f478752bd2871e8cc7e64201f2c815878556baf_60bff672628d8 Czas edycji: 2011-06-14 o 11:04 |
|
|
|
#3262 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cześć, dziewczyny.
Faktycznie ten wątek co jakiś czas cichnie na dłuższą chwilę, a szkoda. Podziwiam Was, że różnica wieku pomiędzy Waszymi TŻ jest aż tak duża. Ja, kiedy zaczynałam być z mężczyzną o 7 lat starszym ode mnie, wkręcałam sobie, że to bardzo duża różnica wieku i będzie ciężko to pogodzić. Edytowane przez _Caramel Czas edycji: 2011-06-14 o 11:52 |
|
|
|
#3263 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 19 851
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
To wszystko nie jest takie łatwe, szczególnie jak w moim przypadku TŻ ma 10 letnie dziecko z byłą żoną i kilkuletni związek za sobą. |
|
|
|
|
#3264 |
|
Agencja Spamu - Nie stać nas na reklamę, więc spamujemy!
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 893
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
|
|
|
|
#3265 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 147
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Nie myślałam, że kiedykolwiek trafię na taki wątek, bo raczej gustuje w facetach w moim wieku, lub młodszych. a tu pach.. poznałam faceta 17 lat ode mnie starszego. Nie wiem co z tego będzie, nie jesteśmy parą, jesteśmy na etapie spotykania się, ale wszystko układa się póki co pomyślnie.
Powiem szczerze, że mam duuużo wątpliwości, nigdy nie byłam za tak dużą różnicą wiekową, starsi faceci nigdy mi się nie podobali, ale wiadomo jak to bywa ze słowem "nigdy". Messuah: a mogłabyś zdradzić, ile masz lat ?
|
|
|
|
#3266 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 19 851
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
a co Wasze "teściowe" na to?
mama mojego TŻ jest w wieku mojej babci. przyjechała do niego na parę dni. była zadowolona,że w przeciwieństwie do jego ex jestem zainteresowana jego dzieckiem z byłego małżeństwa, że interesuję się jego rodziną, że chcę z nią rozmawiać ( rozmawiałyśmy parę razy przez telefon, przy czym ex nie potrafiła powiedzieć jego matce nawet dzień dobry, gdy rozmawiał z nią na skype(matka przez długi czas mieszkała za granicą).była bardzo zaskoczona, że jestem o tyle młodsza, przy mnie nie pozwalała sobie na żadne komentarze- ba, była nawet bardzo miła, dużo rozmawiałyśmy. sama powiedziala,że należy do tego typu osób, że jak coś jest źle, to pomyśli swoje,ale złego nie powie. no i zaczęło się. wróciłam do swojego rodzinnego miasta. bo kursujemy pomiędzy dwoma miastami, TŻ mieszka trochę tam, trochę w moim rodzinnym mieście- taka praca,mniejsza z tym. a potem ja się dowiaduję: że jestem bałaganiarą ( przepraszam, że w trakcie gotowania od razu nie myję naczyń) -że rozrzucam swoje rzeczy- czyli że położyłam spodnie w miejscu w którym jej się nie podobało -że palę papierosy- nie jestem jej dzieckiem, poza tym paliłam, zanim go poznałam i to jest moja sprawa - że jego zaślepił seks i kryzys wieku średniego -że to nienormalne,że śpimy w jednym łóżku znając się niedługo i nie mając ślubu ( nie wspomnę że TŻ udostępnił jej NASZĄ sypialnię, nie pokój dla gości- bo mama jest stara i to WYGODNIEJSZE ŁÓŻKO.) pytanie zatem, gdzie miałam spać, skoro nasza sypialnia była zajęta? a w mieszkaniu nie ma sof? poza tym który my wiek mamy? XV? problem z TŻ jest taki, że on nie powie matce,że źle robi, tylko powie jej, eee mamo skończmy ten temat. zamiast jej powiedzieć,że jest dorosłym człowiekiem, który ma swoje życie i wie co robi. nie wytrąci jej z błędnego myślenia, tylko odpuszcza. rozumiem, że odczuwa wdzięczność, bo matka sprzedając mieszkanie za granicą, kupiła mu mieszkanie w mieście X, ale to nie powód by wobec niej skakać, o co go poprosi, to on się zgodzi, bo mówi, że jest stara i że niewiadomo ile pożyje. jak się zachować wobec takiej matki? TŻ mówi, że mam się nie przejmować,ale to nie jest miłe, kiedy człowiek się stara,robi dobre wrażenie a i tak bęcki za plecami dostanie. po co ona ma udawać,że mnie lubi i że to akceptuje, skoro jej się to nie podoba? |
|
|
|
#3267 | |
|
Agencja Spamu - Nie stać nas na reklamę, więc spamujemy!
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 893
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
Cytat:
co do relacji miedzy moimi przyjaciolmi czy rodziciami zwiazanej z taka roznica wieku opisywalam wyzej, jak na razie same pozytywy
|
|
|
|
|
#3268 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 220
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
[1=6f478752bd2871e8cc7e642 01f2c815878556baf_60bff67 2628d8;27502271]Mówiłam to, zanim byłam z moim TŻ o tyle lat starszym.I mówię nadal. Nie liczy się kolor skóry, miejsce zamieszkania, różnica wieku- liczy się wzajemny szacunek, zrozumienie, chęć pójścia na kompromisy, umiejętność przezwyciężania trudności.
To wszystko nie jest takie łatwe, szczególnie jak w moim przypadku TŻ ma 10 letnie dziecko z byłą żoną i kilkuletni związek za sobą.[/QUOTE] Zagadzam się oczywiście, niemniej jednak miałam na początku jakieś wątpliwości. Co do pogrubionego - bardzo przydatna umiejętność nie tylko jeśli chodzi o związki, a w ogóle w życiu. Teraz, kiedy jestem z moim TŻ już jakiś czas widzę, jak mało trudności mnie spotkało. W porównaniu do niektórych (np. tutaj) nie za duża różnica wieku, w dodatku on nie ma żadnych zobowiązań typu była żona, czy dziecko. Podziwiam dziewczyny, które potrafią żyć nie tylko z partnerem, ale też niejako z jego przeszłością. O ile dziecko pewnie też byłabym w stanie zaakceptować, to wtrącania się w nasze życie przez jego byłą partnerkę - nie bardzo. |
|
|
|
#3269 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
[1=6f478752bd2871e8cc7e642 01f2c815878556baf_60bff67 2628d8;27507773]a co Wasze "teściowe" na to?
[/QUOTE] Ja niestety z moją teściowa nigdy dobrze nie żyłam ![]() i nie mówię, że to tylko jej wina bo i mojej jest w tym sporo, ale dla mnie ta różnica charakterów była nie do przeskoczenia... ech... Starałam się do momentu, aż pewnego razu odwiedzili nas moi rodzice (mieszkałam wtedy z tż i jego mamą ok 2 miesięcy) i musieli wysłuchiwać jaka to ja jestem niedobra, jakie ja mam wady i w ogóle wszystko co złe to ja... ogólnie uważam, że jeśli miała coś do mnie mogła mi to powiedzieć osobiście a nie żalić sie moim rodzicom, nie wiem czy uważała, że skoro mam 22 lata (tylko/aż?) to mnie skrzyczą? Od tego momentu nie mogę się przemóc żeby być dla niej miła ech ![]() No i wspólne mieszkanie też się od razu skończyło ;p |
|
|
|
#3270 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 178
|
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2
u nas jest tylko 11 lat (ja prawie 22, TŻ ponad 33) i jak TŻ albo ktoś ze znajomych lub rodziny (a że i moja i jego mieszka daleko to nie jest to wielki problem) przypomni mi, że dzieli nas ponad dekada mam wielkie oczy jakbym pierwsze co słyszała i zupełnie nie wiem o co chodzi
aha: i żeby było mertorycznie - Scarlett i Rhetta dzieliło 18 bodajże lat, a romans jak się patrzy |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:47.












. Robi wszystko, żebym tylko pozbyła się tych moich urojeń o tym, że kogoś ma, że się mną bawi. Bardzo często powtarza, że traktuje mnie poważnie, że mu się podobam, że go pociągam. Jest pięknie, kolorowo i wręcz nierealnie, bo bajkowo


