|
|
#2761 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Aczkolwiek wolałabym zacząc kolekcjonowac jakieś przyjemniejsze rzeczy Uwielbiam to Twoje kozaczenie. Gdyby nie Ty i Malla oraz Wasze trzeźwe spojrzenie na nasze wszystkie biadolenia tutaj, to chyba byłby to wątek emocjonalnego sadomaso ![]() Cytat:
Wypalona widzę wiele podobieństw w naszych historiach. My też przenieśliśmy się tutaj, bo mieliśmy rozpocząc lepsze, nasze życie. Jemu kiepsko chyba jednak na tym zależało, bo ja zdążyłam złoży wniosek o dotację, otrzymac ją i otworzyc firmę na przestrzeni kilku miesięcy, a on w tym czasie chyba tylko 2-3 razy szukał tutaj pracy Zawsze mnie irytowała ta sytuacja i była jednym z częstych powodów naszych kłótni... bo myślałam, że przenieśliśmy się tutaj, żeby rozpocząc wspólne, samodzielne życie. A on poszedł na łatwiznę i wolał siedziec cały tydzień w Poznaniu, dlatego widywaliśmy się tylko w weekendy. No, ale tam miał kolegów, całe swoje życie... co z tego, że ja też poświęciłam wszystko co miałam i zostawiłam to w Poznaniu w imię naszych planów. |
||
|
|
|
#2762 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
No chyba, że tak.... ciezko sie wypowiedzieć, bo wiem, że OtTakaJa nie może wszystkiego tu napisać, bo zapewne jest podczytywana
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
#2763 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 033
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#2764 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 817
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Cytat:
) pomysł. U nas do seksu nie doszło, ale pewien czas po rozstaniu PRAWIE się zdarzyło. Nawet chciałam, ale ostatecznie powiedziałam "nie". I bardzo dobrze.Cytat:
. Aż wstyd się gdzieś pokazać!Cytat:
No właśnie ja miałam imprezowe kilka ostatnich dni. Podczas którejś z imprez były powiedział mi, że jestem łatwa. Dzwonił z przeprosinami cały następny dzień, ale i tak ma u mnie krechę. Ogólnie bawiłam się z nim super, tańczyliśmy i w ogóle, a tu na sam koniec dostał jakiegoś ataku szału połączonego z kopaniem w przedmioty martwe (dobrze, że nie we mnie). Nie wiem, albo mu alkohol nie służy, albo coś już totalnie mu na mózg padło. Oczywiście gadaliśmy o tym, bo mu powiedziałam, że nie mam zamiaru znosić takich akcji. Jakichś wniosków brak, powiedział tylko tradycyjnie że mnie przeprasza, że sobie nie radzi czasami itp. itd. A już było fajnie i nawet rozważałam, czy by go nie zaprosić na bal magistra (bo dobrze się nam ze sobą bawi i tańczy, to czemu nie?). Terazto chyba muszę to rozważyć jeszcze raz .Wczoraj w klubie tańczyłam z kumplem, dotoczyła się do nas jakaś laska i oznajmiła mu, że ma bardzo piękną dziewczynę (to niby ja ). Pośmialiśmy się, poczułam się trochę dziwnie, ale... mile mnie połechtał ten komplement, zwłaszcza że nigdy jeszcze nie powiedziała mi niczego takiego jakaś laska . I kurczę nie mam już siły na tą magisterkę, zabijcie mnie, ale mam totalnie dość... Brrrr... |
||||
|
|
|
#2765 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Ziemia :)
Wiadomości: 4 169
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
w pn 3 rocznica by byla
dzis przez sms sie dowiedzialam ze sie odkochal załamka ;( (mieszkamy razem umowa na nas obojga do sierpnia) |
|
|
|
#2766 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Już się więcej z nim nie spotkam. nie ma to najmniejszego sensu... Po co spotykać się z kimś na siłę kto tego w ogóle nie chce... a za plecami robi swoje... Mam dość... Mam tego wszystkiego dość... już nie wytrzymuję psychicznie.... nie mam sił... brak mi słów....
dzisiaj przejrzałam na oczy... Nie będę już nic pisać do niego... jeszcze jest wielce obrażony na mnie oto iż coś przeczytałam... pisze, umawia się z innymi a mówił, że tak nie jest... czy to moja wina, że wiecznie jestem chora i wylądowałam w szpitalu ? odezwał się do mnie tylko w poniedziałek... do końca tygodnia się nie odezwał.... milczał.... a potrafił pisać z tą utlenioną szmatą... jeszcze potrafił powiedzieć , że ona przynajmniej nie narzeka... a co mam się cieszyć z tego, że mam takie a nie inne problemy ze zdrowiem... \ po prostu mnie roznosi... jestem kłębkiem nerwów i jeszcze się na mnie obraził... masakra :/ chyba jestem jakaś ✂✂✂✂✂✂✂nięta ---------- Dopisano o 23:35 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ---------- Cytat:
odkochał... z dnia na dzień ? na pewno nie... na pewno czuł, rozmyślał na ten temat od dłuższego czasu... dziwne uczucie dowiadywać się o tym ostatnia, gdy nic nie możesz zrobić ![]() wiem w 100% co czujesz... pamiętaj, co nas nie zabije to nas wzmocni ![]() będzie dobrze... mówi Ci to brzydal number one
|
|
|
|
|
#2767 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Nie mogę spać... Znowu zaczyna się chandra... ;/
wypłakałam się do granic możliwości... Czuję się wypalona, czuję się tak jakby ktoś mi wyrwał serce i powycierał nim podłogę... zamiast zakończyć na 100% kontakt gdy zerwał ze mną w styczniu dawał mi złudną nadzieję a zabawiał się z innymi bo jak inaczej mam to nazwać wtf !! nie potrafię tego obrać w słowa... nadzieja matką głupich jak to się mówi... dostałam teraz po dupie i będę miała nauczkę do końca życia... lecz nie sądziłam, że to będzie tak boleć... głupia głupia głupia !!!!!!!!!!!!!!!!!!! wrrrrrrrr !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 |
|
|
|
#2768 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
czuję się okropnie :<
nie wiem, czy jesteśmy jeszcze razem, czy nie. napisałam wczoraj koło 22 do niego, czy to znaczy, że nic go nie obchodzę już (bo jak zwykle się nie odezwał). Napisał, że to nieprawda, żebym tak nie myślała, że mu bateria pada i jak wróci za godzinę to się odezwie. Nie zrobił tego... telefon wyłączony. Pewnie mu bateria padła, a był zbyt nawalony, żeby go podłączyć. Już nie wiem, co mam robić. On ma jakiś problem, o którym nie chce mi powiedzieć i dlatego cały czas pije. Mówi mi, że nie chce mi życia niszczyć. Co ja mam zrobić? Odpuścić i pozwolić mu się stoczyć? Oferowałam swoją pomoc, odrzucił ją. Chce mnie zostawić (albo już to zrobił), żeby mi życia nie marnować. Czy po prostu dać sobie spokój skoro on nie chce mojej pomocy? On naprawdę jest na dnie... a ja nie mam pojęcia, co robić. Też mi nie jest miło, kiedy pije nie wiadomo gdzie, nie wiadomo z kim i odrzuca moje połączenia... Cały czas płacze. Przecież, gdyby mu zależało, jak twierdził to chyba by się spotkał ze mną i porozmawiał, a nie poszedł chlać któryś dzień z rzędu. Albo napisał w ciągu dnia. Nie rozumiem co się dzieje. To się zepsuło z dnia na dzień. Jednego dnia wszystko ok, czuły, kochany. A następnego dnia coś się wydarzyło i ja nie mam pojęcia co to było, ale przez to on się tak stacza. |
|
|
|
#2769 | ||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
---------- Dopisano o 09:21 ---------- Poprzedni post napisano o 09:20 ---------- howdoi - no nie napiszę tego, co mi się ciśnie na palce Jedyne, co mogę npisać, to:Trzymaj się tego, proszę. Jak zdrowie? ---------- Dopisano o 09:23 ---------- Poprzedni post napisano o 09:21 ---------- Cytat:
On nie chce o was walczyć. Nie zmusisz go, żeby powiedział Ci co się dzieje...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
||
|
|
|
#2770 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Już chyba nic nie mogę zrobić. Gdy poprzednio siedziałam na tym wątku przez półtora roku to nie pisałam do faceta, nie błagałam o powrót, ani nic takiego. Bo to on okazał się dupkiem, oszukał mnie, a później jeszcze przez rok od zerwania zwodził i dawał nadzieje. Nie pisałam, nie poniżałam się, bo uznałam, że moja duma mi na to nie pozwala. A w tym przypadku... ja widzę, że ten człowiek potrzebuje pomocy. Już bym chyba wolała, żeby było, jak z poprzednim eksem... wtedy nie martwiłabym się, czy jest cały, czy żyje w ogóle. Masz rację... nie powinno się to na mnie tak odbijać. Nie wiem, czemu się tak bardzo zaangażowałam w tak krótkim czasie. Zaoferowałam mu swoją pomoc milion-krotnie... nie przyjął jej. Już więcej mi nic nie pozostaje... Już chyba wykorzystałam wszystkie ruchy ;(
|
|
|
|
#2771 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Nie chce w imię tego co was łączy walczyć. Woli się poddać, sięgnąć po flachę. Wyobrażasz sobie życie z kimś takim? Dzieci? Wspólną odpowiedzialność za siebie i za to, co się wspólnie tworzy? To dopiero 3 miesiące, a wylałaś więcej łez niż niejedna w kilkuletnim związku.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2772 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Alee jak ktoś mądry powiedział: ''Największym żebractwem jest proszenie o miłość'' |
|
|
|
|
#2773 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Przecież nie pociągniesz uczucia, związku za dwoje. No Kobieto, poczytaj co Ty piszesz, jak to brzmi. Boję się, że on do mnie nic nie czuje, więc wiszę na telefonie i błagam o spotkanie Yyy.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2774 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 680
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Właśnie chodzi o to, że chce się dowiedzieć, o co chodzi. Bo ja w tym momencie nie wiem, czy jesteśmy w związku, czy nie. Nie lubię niedokończonych spraw. Dlatego chce się spotkać, żeby porozmawiać w końcu o tym. Jak będzie trzeźwy... a o to teraz ciężko. I chyba nie narzucam mu się tak bardzo. Jedno połączenie i jeden sms wczoraj to niewiele. Dzisiaj w ogóle się nie będę odzywać. Mam nadzieję, że wytrwam :< Wkurza mnie strasznie to, że znów mam taką sytuację, że facet jedno mówi, a drugie robi. Przecież teraz to ja powinnam mieć motyle w brzuchu, chodzić cały czas roześmiana i co chwilę biegać z nim na randki. Bez sensu ten pseudozwiązek. Ja się staram, a on ma to w dupie.
|
|
|
|
#2775 | ||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
... Cytat:
Tyle.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
||
|
|
|
#2776 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
A ja nadal w rozsypce, choc dzisiaj płakałam tylko raz.
Postanowiłam, że zabiorę sie za siebie i spróbuję diety Dukana, więc idę zaraz w poszukiwaniu tych wszystkich cudów 0% tłuszczu. Czy któraś z Was był na tej diecie? Ja się boję, że długo nie podołam, bo od 11 lat jestem laktoowowegetarianką, a to jednak dieta proteinowa Zobaczymy ile uciągnę na nabiale i jajkach.
|
|
|
|
#2777 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Ziemia :)
Wiadomości: 4 169
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Dziewczyny ja musze dzis wrocic do tego mieszkania. A wiem że on tam jest i bedzie do 3 sierpnia ja nie wiem jak mam żyć teraz. jeszcze tydzień temu podobno mnie kochał przynajmniej tak mowil.
na 100% nikogo nie ma. "wypaliło się"- tak tłumaczy załamka
|
|
|
|
#2778 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Bałabym się tak restrykcyjnej diety. Wolałabym wybrać się do dietetyka i ustalić dietę w oparciu o mój tryb życia i preferencje kulinarne.
---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 11:04 ---------- Cytat:
Nie masz możliwości wyprowadzki?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2779 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 976
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Przeczytałam, że idziesz sprzątać w kondomach
__________________
Twoje ramiona – nie kruszące się ciasto Nie pachną miętową maścią Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans... |
|
|
|
#2780 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Na to przyjdzie czas jak się sezon na seks w plenerze rozpocznie
![]() ---------- Dopisano o 11:22 ---------- Poprzedni post napisano o 11:21 ---------- Kutwa, zapominam, że już nie ma z kim tego seksu w plenerze planować.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#2781 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Ziemia :)
Wiadomości: 4 169
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
jakoś to będzie. TAKICH JAK ON MOGE MIEC NA PECZKI tak zawsze sobie mowiłam |
|
|
|
|
#2782 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
No pewnie, że jakoś to będzie, ale jednak mieszkanie pod jednym dachem z eksem jest...brak słów...jeszcze może jedno łóżko?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#2783 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Chorzów/Katowice
Wiadomości: 200
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
wczoraj u mnie było lepiej.
dziś znowu płacze i czuje sie beznadziejnie. sama siebie przekonuje, ze cholera, bedzie w koncu ok, a czas jest najlepszym lekarstwem.... ale wtedy widze obrazy, widze obietnice, wspomnienia. chce sie natychmiast wyleczyc. czuje sie podle.
__________________
I don't believe that anybody Feels the way I do About you now ! |
|
|
|
#2784 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Temu trzeba nakierować wzrok naszych serc na głupie, podłe, wredne zachowania. Karmienie się dobrymi wspomnieniami tylko zwiększy ból...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2785 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Chorzów/Katowice
Wiadomości: 200
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
mam nadzieje... ale wiecie czego sie boje? ze wpakuej sie w kolejny zwiazek, zeby zapomniec i zranie kogos przez swoj egoizm... nie wydaje mi sie, zebym potrafila teraz pokochac...
__________________
I don't believe that anybody Feels the way I do About you now ! |
|
|
|
|
#2786 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
A kto ci każe TERAZ pokochać?
Daj sobie czas - nudne, oklepane, ale niestety prawdziwe...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#2787 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Poza tym mój eks schudł na Dukanie już ponad 12 kg, a jest na diecie od naszego rozstania. Mam kilku znajomych, którzy także wiele schudli na tej diecie. Jako, że widziałam jej efekty u innych, to może będę miała silniejszą motywację.
|
|
|
|
|
#2788 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Dzisiaj 10... Bylibyśmy razem 2 lata i 5 miesięcy... Pamietam, jak rok temu się spotkac na mieście mieliśmy, ale była ta katastrofa i zostaliśmy w domu. Fajnie było. Jak zawsze
Znowu śnił mi się. Kurczę, ten sen był taki pozytywny. Ale strasznie mi dzisiaj smutno
|
|
|
|
#2789 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
__________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni. Pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić . |
|
|
|
|
#2790 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 3 173
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Ja też myślałam dzisiaj o 10 kwietnia tamtego roku... spędzilismy wtedy mimo tej tragedii wspaniały dzień razem. Obudziliśmy się, zjedliśmy śniadaniem, a później dowiedzieliśmy się o tej katastrofie. Mimo, że ten dzień spędziliśmy w domu... spędziliśmy go razem i w dodatku byliśmy ze sobą tacy szczęśliwi. Nasze kłótnie rozpoczęły się dopiero w połowie maja. Ile bym dała, żeby wrócic do tamtych dni...
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:27.




). Znam te odczucia, emocje, refleksje, decyzje z autopsji, temu tak tu kozaczę

Aczkolwiek wolałabym zacząc kolekcjonowac jakieś przyjemniejsze rzeczy
i też byłam zupełnie sama, codziennie wyłam bo nie chciałam tam być, ale wiedziałam że muszę bo misio będzie zły jak nic nie zarobię. On powinien byc tam ze mną, ale nie chciał bo miał pracę tutaj i kij z tym że na czarno. Wtedy powinna mi się zapalić czerwona lampka, ale ja ślepo zakochana zaciskałam zęby i tyrałam, żeby mógł miec wszystko. Ile rzeczy sobie odmówiłam, samochód razem kupiliśmy, różne sprzęty a później mnie rzucił jak już miał wszystko co chciał

.
tęsknie za nim
. Aż wstyd się gdzieś pokazać!








