Rozstanie z facetem -cz. XVII - Strona 109 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-04-13, 22:03   #3241
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Duszek2 Pokaż wiadomość
Potrafie wiele zrozumieć, że ma na prawde przesrane bo ma nie bede udawała, że nie.
To nie powód, żeby życzyć niewinnej istocie śmierci, nawet w największej złości.

Idiota.

Burak.

Cham!!!

Wrrr.


Od razu mi się przypomniała Mimimka i jej dawny eks, który potrafił jej psiakiem rzucić.

Krew się burzy normalnie.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:08   #3242
magdalenabellacoza
Raczkowanie
 
Avatar magdalenabellacoza
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 379
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Duszek2 Pokaż wiadomość
Hej bede musiała troche u was posiedziec bo po 3 dniach milczenia zadzwonil tylko zeby powiedziec ze to koniec bo tamta sytuacja na to wplynela i jego problemy osobiste. Kiedy zapytalam jakie powiedzial, ze nie bedzie mówił bo znowu mu powiem to co ostatnio.
Nie wiem czemu napisalam mu ze znalazlam guza u mojego pieska( którego on lubil-wzial ode mnie nawet jego zdecie ) i ze miał operacje i modle sie zeby nie był zlosliwy..A on.... napisał zeby zdychał
Brak mi slow....

---------- Dopisano o 17:23 ---------- Poprzedni post napisano o 17:20 ----------

jednak go nie lubił...
Choćby nie wiem jak nienawidził tego pieska to nie miał prawa tak pisać!!! Nie rozumiem, jak tak można!

Mam nadzieję, że z pieskiem będzie dobrze

Cytat:
Napisane przez wypalona Pokaż wiadomość
Zastanawia mnie tylko jedno, co oni chcą osiągnąć przez to, że o wszystkim Cię informują?
Może myślą, że w ten sposób pomagają

Cytat:
Napisane przez sheneedslove Pokaż wiadomość
zadzwonił do mnie w nocy... pijany był. Zaczął mnie przepraszać. Powiedział, że jest głupi i usłyszałam tekst ''ja nie potrafię Cię kochać''. Obiecał, że się dzisiaj przed południem odezwie. Nie zrobił tego. Obiecał, że się jutro spotkamy, że mi wszystko wytłumaczy, ale milczy. Zatem spotkanie nieaktualne. Napisałam mu smsa, ale mu nie wysłałam. Nie mogę do niego pisać. Wolę tutaj pisać na forum niż do niego. Bo przecież gdyby mu zależało to by się odezwał (na trzeźwo), to by pragnął mieć ze mną kontakt i spotkać się ze mną...
Jeśli alkohol jest dla niego ważniejszy, to nie ma o czym gadać


Cytat:
Napisane przez dewastacja Pokaż wiadomość
Niech on wróci
Dasz radę i bez niego
A jakby wrócił, to nie bałabyś się, że znowu dojdzie do rozstania?



Kurcze, poradziłam koleżance, żeby wypisała wady eksa na kartce - jak Wy tutaj radziłyście. I spytała mnie jakie wady miał mój... Jak jej napisałam pare, to zrobiło mi się tak przykro... Może nie dlatego, że z nim zerwałam, ale że po prostu można było tego uniknąć. Czym sobie zasłużyłam, że mnie nie szanował i traktował jak śmiecia? Szkoda, że mnie tak potraktował, ale cóż. Mówi się trudno. Ale żal pozostaje.

Przepraszam, musiałam się wyżalić, takie mnie refleksje naszły
__________________


"
Życie bywa słodkie, lecz czasami tak bywa, że kiedy bywa słodkie, to idzie się porzygać"

magdalenabellacoza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:18   #3243
martuska2o
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Elvegirl:
Oczko było fajniejsze..
martuska2o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:21   #3244
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez magdalenabellacoza Pokaż wiadomość
Czym sobie zasłużyłam, że mnie nie szanował i traktował jak śmiecia?
Kurde, nie pamiętam jak było u Ciebie dokładnie, wybacz ale z reguły jest tak, że odpuszczamy pierwszy objaw, bo misio miał prawo mieć zły dzień, drugi objaw też tłumaczymy, a potem oni już nie mają umiaru...

Najczęściej nie mamy szacunku, bo go nie egzekwujemy niestety...

---------- Dopisano o 22:21 ---------- Poprzedni post napisano o 22:20 ----------

Cytat:
Napisane przez martuska2o Pokaż wiadomość
Elvegirl:
Oczko było fajniejsze..
haha No czekałam na komentarze Wiem, wiem, było odpowiednio demoniczne ale miałam je ponad 4 lata, chwila wytchnienia też mu się należy
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:26   #3245
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Wreszcie Elve to elf...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:28   #3246
martuska2o
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

E tam elf.. to oko !!!!!!!!!!!!!!
martuska2o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:29   #3247
magdalenabellacoza
Raczkowanie
 
Avatar magdalenabellacoza
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 379
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Kurde, nie pamiętam jak było u Ciebie dokładnie, wybacz ale z reguły jest tak, że odpuszczamy pierwszy objaw, bo misio miał prawo mieć zły dzień, drugi objaw też tłumaczymy, a potem oni już nie mają umiaru...

Najczęściej nie mamy szacunku, bo go nie egzekwujemy niestety...

Nie ma o czym pisać, zatem wybaczam
Ja to sobie tłumaczę tym, że po prostu nie miał odwagi zerwać i tym zachowaniem chciał mnie sprowokować żebym sama to zrobiła. Mówisz masz, i po krzyku
Też możliwe, pocieszeniem jest to, że jestem nieco mądrzejsza teraz i następnym razem nie dam sobą pomiatać
Ale żal i tak jest, mam nadzieję, że prędzej czy później się go pozbędę

A nowy avatar uroczy
__________________


"
Życie bywa słodkie, lecz czasami tak bywa, że kiedy bywa słodkie, to idzie się porzygać"

magdalenabellacoza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:31   #3248
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez martuska2o Pokaż wiadomość
E tam elf.. to oko !!!!!!!!!!!!!!
Wróci, wróci, daj poszaleć

---------- Dopisano o 22:31 ---------- Poprzedni post napisano o 22:30 ----------

Cytat:
Napisane przez magdalenabellacoza Pokaż wiadomość
Też możliwe, pocieszeniem jest to, że jestem nieco mądrzejsza teraz i następnym razem nie dam sobą pomiatać
Ale żal i tak jest, mam nadzieję, że prędzej czy później się go pozbędę

A nowy avatar uroczy
I o to chodzi, nie na darmo pisałam Dearlie, że zbieramy doświadczenia

Dzięki, pewnie sobie polatam po avkach, zanim wrócę do starego, hehe
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:42   #3249
Duszek2
Raczkowanie
 
Avatar Duszek2
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 214
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
To nie powód, żeby życzyć niewinnej istocie śmierci, nawet w największej złości.

Idiota.

Burak.

Cham!!!

Wrrr.


Od razu mi się przypomniała Mimimka i jej dawny eks, który potrafił jej psiakiem rzucić.

Krew się burzy normalnie.

Wiem. I nawet nie zdajecie sobie sprawy jak mnie jest przykro, że tak napisał... Chcialabym sie wyleczyc z niego....

---------- Dopisano o 22:42 ---------- Poprzedni post napisano o 22:39 ----------

Cytat:
Napisane przez magdalenabellacoza Pokaż wiadomość
Choćby nie wiem jak nienawidził tego pieska to nie miał prawa tak pisać!!! Nie rozumiem, jak tak można!

Mam nadzieję, że z pieskiem będzie dobrze
Ludzie mówią wiele rzeczy, o których nawet nie powinno się myśleć niestety...
Dziekuje raz jeszcze za ciepłe słowa i życze wszystkim spokojnej nocy! Dobranoc...
Duszek2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 22:45   #3250
martuska2o
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Puszka Pandory
Wiadomości: 834
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Wróci, wróci, daj poszaleć
Szalej, szalej, nie pytaj co dalej
martuska2o jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-13, 23:39   #3251
Ofelia 20
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Elve nie zorpoznałam Cię na początku jaka zmiana
__________________

"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży,
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi ,
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już ... "

Ofelia 20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 06:43   #3252
mimimka
Zadomowienie
 
Avatar mimimka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 374
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Wróci, wróci, daj poszaleć [COLOR="Silver"]
Elfica, tez jest super Kojarzy mnie sie z Warhammerem

Pogrywalam w to ze zajomymi pare lat temu

---------- Dopisano o 06:43 ---------- Poprzedni post napisano o 06:31 ----------

Cytat:
Napisane przez Duszek2 Pokaż wiadomość
Hej bede musiała troche u was posiedziec bo po 3 dniach milczenia zadzwonil tylko zeby powiedziec ze to koniec bo tamta sytuacja na to wplynela i jego problemy osobiste. Kiedy zapytalam jakie powiedzial, ze nie bedzie mówił bo znowu mu powiem to co ostatnio.
Nie wiem czemu napisalam mu ze znalazlam guza u mojego pieska( którego on lubil-wzial ode mnie nawet jego zdecie ) i ze miał operacje i modle sie zeby nie był zlosliwy..A on.... napisał zeby zdychał
Brak mi slow....

---------- Dopisano o 17:23 ---------- Poprzedni post napisano o 17:20 ----------

jednak go nie lubił...
Przeczytalam bo Elve stwierdzila, ze to podobny przypadek co moj eks.. Hmm, a moze to byl ten sam koles/?? Niech go prad kopnie

Nienawidze goscia

Jakby mi ktos placil 100000000 euro to nie chcialabym i tak miec z nim NIC wspolnego

Jakby moj obecny chlopak, cokolwiek zrobil mojemu psu to wiecej by jego noga w moim domu nie postala... Moj pies to swietoswc, nieraz jest wazniejszy niz chlopak... Pies to wierny przyjaciel, chlopak moze sie zmienic, wiec nie mam zamiaru go zaniedbywac
I musi zyc z tym, ze do mnie dzwoni, pyta czy przyjade, a ja mowie "Przyjade ale najpierw musze wyjsc z psem" :P

Ostatnio zaproponowal mi cyrk, zapytal sie co o tym sadze... Powiedzialam, ze to cyrku nie pojde, zapytal tylko z rozczarowaniem z kim ma isc bo sam nie chce... Powiedzialam, ze nie ze mna. I kniec dyskusji-nie drazyl tematu jak eks, nie pilowal mnie... Po prostu przyjal z pokora to, ze do cyrku nie pojde i juz... A co on ma ochote zrobic to jego sprawa

Podoba mi sie to, ze oboje szanujemy swoje zdanie czego nie bylo w moich poprzednich zwiazkach
__________________
You can spend, minutes, hours, days, weeks or even months over-analyzing a situation; trying to put the pieces together, justifying what could've, would've happened - or you can just leave the pieces on the floor and move the fuck on!!

Edytowane przez mimimka
Czas edycji: 2011-04-14 o 06:49
mimimka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 07:41   #3253
dianeczka0291
Raczkowanie
 
Avatar dianeczka0291
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 52
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Manja25 Pokaż wiadomość
Również najbardziej martwi mnie to że te spotkania były ukrywane i co gorsza nie mówi mi prawdy że takie były . :|
NIe będę sie odzywać, poprzednie rozstanie nauczyło mnie żeby nie narzucać się swoją osobą i dać spokój...ale....jak pomyślę , że ten kontakt był regularny, częsty a dziś rano dostaje smsa z wytyczną że ON ma wolne 15 minut i mogę jesli mam ochote zadzwonić;/ co to ma znaczyc? do tej pory normalnie kontaktowaliśmy sie przez wszystkie możliwe dostępne środki a teraz On mi wyznacza jakieś terminy kontaktu;/
zgłupiałam ....
Nie wiem jak na to mam zareagować, czekać łaskawie aż on sie odezwie czy olać to, czuję że nie liczy sie z moimi uczuciami w tym momencie i boję się, że to już koniec.

Pfff to już jest lekka przesada jak można wyznaczać komuś terminy kiedy może się odezwać i ile w ogóle ma czasu na rozmowę. Nie odzywaj się bo moim zdaniem w tym momencie przesadził .!


Dziewczęta przepłakałam pół nocy to jest niby tak błahe a tak boli. Wczoraj wieczorem jak to było przez ostatnie 3 dni dostaje smsa wychodzę na piwo i z tą samą osobą. Nie wkurzyłoby mnie to ani nic bo to nic złego. Ale boli to, że ja nie pamiętam kiedy 3 dni podrząd się ze mną spotkał, jakbym to ja zadzwoniła przyjedź do mnie powiedziałby, że mu się nie chcę. Już wiem na 100 % , że wraca przeszłość, że będzie tak jak kiedyś z bólu myślałam, że serce mi pęknie. Ja zawsze powtarzałam mu, że się zmienił ale nie doszłam do innego wniosku on się nie zmienił ja przez te dwa lata go ciągle poznaję, poznaję jaki jest na prawdę. Ale dlaczego przez rok potrafił być ideałem a przez kolejny ranić z przerwami. Po co mówi, że mnie kocha, że chce być ze mną, że więcej mnie nie zrani po co ?? Już mam tego dość
I ciągle mam w głowie słowa Elvegirl "Ty już jestem samotna" z jednej strony smutne to i przybijają a z drugiej podnoszą bo dają możliwość uświadomienia sobie jaka jest prawda. Zła prawda
dianeczka0291 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 08:27   #3254
candy111
Zakorzenienie
 
Avatar candy111
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Ziemia :)
Wiadomości: 4 169
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

dziewczyny ja chyba znalazłam powód

on był na meczu w Kownie i tam poznał jakąs dziewczyne. To pewnie dlatego sie "odkochał". Ona kibicka- ja przeciwnik tych jego całych wyjazdów.
Dzis chciałam zadzwonic z jego tel no i weszłam w sms i ona go na impreze zaprasza, on pisze ze chetnie by przyszedł ale do pracy idzie.
No co za burak nawet nie potrafi powiedziec dlaczego "odkochał" sie z dnia na dzien po 3 latach.
candy111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 08:52   #3255
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

candy111 - to jeszcze o niczym nie świadczy
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:10   #3256
wandaweranda
Zakorzenienie
 
Avatar wandaweranda
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez wypalona Pokaż wiadomość
Kobity zostawcie to co było i zacznijcie żyć swoim życiem. Wiem łatwo się mówi, ale przecież same ze sobą będziemy do końca życia, więc musimy się ogarnąć i robić jak najwięcej dla siebie. Każda z nas popełniła błędy, ale chyba pora wyciągnąć z nich wnioski i cieszyć się z tego co się ma.
dobrze gada, polać jej. Tak samo głowonog. Jej też polać.
Cytat:
Napisane przez Yuuka Pokaż wiadomość
Wandaweranda - dziękuję za książkę, znając zycie mnie pochłonie
I dziękuję za słowa otuchy
spox. Nie ma za co.
wandaweranda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:18   #3257
dewastacja
Raczkowanie
 
Avatar dewastacja
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 177
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez magdalenabellacoza Pokaż wiadomość
Dasz radę i bez niego
A jakby wrócił, to nie bałabyś się, że znowu dojdzie do rozstania?
Nie dam rady bez niego Bez niego jest źle, do dupy.

Nie bałabym się, gdyby wrócił.
__________________

dewastacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:24   #3258
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Dewastacja - dasz radę. Zdajesz sobie sprawę z tego, co będzie, gdy odezwiesz się pierwsza.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:30   #3259
dewastacja
Raczkowanie
 
Avatar dewastacja
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 177
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Dewastacja - dasz radę. Zdajesz sobie sprawę z tego, co będzie, gdy odezwiesz się pierwsza.
Wykasowałabym jego numer ale jeśli się pierwszy odezwie?
__________________

dewastacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:30   #3260
solideja
Zadomowienie
 
Avatar solideja
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cześć dawno mnie nie było Mam nadzieję, że u Was lepiej. Ja urwałam z eksem całkowicie kontakt, czy raczej wreszcie on ze mną (po powiedzeniu mu do słuchawki że chcę żeby zniknął z mojego życia i że go nienawidzę - drastyczne, ale podziałało w końcu. żadnych sms i tel po pijaku).

Aczkolwiek mam takie poranne przemyślenie, mijają dwa miesiące, z kimś tam się luźno spotykam, odwaliłam już jedną akcję (ale spokojnie, poza całowaniem nic nie było ) i tylko tak sobie myślę... Czy Wy też po rozstaniu patrzycie na facetów i jesteście przekonane że nie czeka Was od nich niczego dobrego? Ja się nie spodziewam niczego i nie czekam, zachowuję się trochę cynicznie, z dystansem, pewnie odstraszająco, ale nie potrafię na dzień dzisiejszy patrzeć na jakiegokolwiek samca ufnie. Nie to żebym patrzyła na nich jak na wrogów, czy jakby mi zagrażali, ale... po randce, czy coś nie spodziewam się sms, tel, następnej - jakbym zakładała, że im to zawsze możne coś odbić, odwidzieć się. Bo potrafią się zachowywać cudownie, chociaż w myślach knują że to ostatnie spotkanie
solideja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:32   #3261
wandaweranda
Zakorzenienie
 
Avatar wandaweranda
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez dewastacja Pokaż wiadomość
Nie dam rady bez niego Bez niego jest źle, do dupy.

Nie bałabym się, gdyby wrócił.
dziewczyno. przeciez przez niego cierpisz męki. On Cię skrzywdził. Naprawdę, wyobrażasz sobie być nadal z czlowiekiem, ktory jest zdolny do tego, by Ci wbić nóz w plecy? Chyba instynktu samozachowaczego nie masz.
wandaweranda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:49   #3262
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez wandaweranda Pokaż wiadomość
dobrze gada, polać jej. Tak samo głowonog. Jej też polać.
nie ma to jak wyciągnąć wnioski z własnych błędów.
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:50   #3263
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez wandaweranda Pokaż wiadomość
dziewczyno. przeciez przez niego cierpisz męki. On Cię skrzywdził. Naprawdę, wyobrażasz sobie być nadal z czlowiekiem, ktory jest zdolny do tego, by Ci wbić nóz w plecy? Chyba instynktu samozachowaczego nie masz.
chyba większość z nas zaraz po rozstaniu marzył w głębi duszy, żeby wrócił! ja dzisiaj uświadomiłam sobie że jutro dokładnie o 17:18 wybije 2 miesiąc odkąd nie jesteśmy razem. i tak się zastanawiam, czy to aż 2 miesiące, czy tylko 2 miesiące. mimo to łapę się, że w głowie siedzi mi myśl o jego powrocie i choć rozum mówi, że to bez sensu takie rozmyslenia, to jednak są. i wcale nie jestem pewna czy chciałabym powrotu. od miesiąca zero kontaktu, a to chyba ewidentnie świadczy, że ma mnie głęboko w d***ie.
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 09:59   #3264
wypalona
Rozeznanie
 
Avatar wypalona
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Góry
Wiadomości: 968
GG do wypalona
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez dewastacja Pokaż wiadomość
Wykasowałabym jego numer ale jeśli się pierwszy odezwie?
Widzisz jak Cię to rozstanie bardzo boli, jak cholernie cierpisz Gdyby Cię kochał nie pozwolił by na to żebyś tak cierpiała.

---------- Dopisano o 09:59 ---------- Poprzedni post napisano o 09:50 ----------

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Cześć dawno mnie nie było Mam nadzieję, że u Was lepiej. Ja urwałam z eksem całkowicie kontakt, czy raczej wreszcie on ze mną (po powiedzeniu mu do słuchawki że chcę żeby zniknął z mojego życia i że go nienawidzę - drastyczne, ale podziałało w końcu. żadnych sms i tel po pijaku).

Aczkolwiek mam takie poranne przemyślenie, mijają dwa miesiące, z kimś tam się luźno spotykam, odwaliłam już jedną akcję (ale spokojnie, poza całowaniem nic nie było ) i tylko tak sobie myślę... Czy Wy też po rozstaniu patrzycie na facetów i jesteście przekonane że nie czeka Was od nich niczego dobrego? Ja się nie spodziewam niczego i nie czekam, zachowuję się trochę cynicznie, z dystansem, pewnie odstraszająco, ale nie potrafię na dzień dzisiejszy patrzeć na jakiegokolwiek samca ufnie. Nie to żebym patrzyła na nich jak na wrogów, czy jakby mi zagrażali, ale... po randce, czy coś nie spodziewam się sms, tel, następnej - jakbym zakładała, że im to zawsze możne coś odbić, odwidzieć się. Bo potrafią się zachowywać cudownie, chociaż w myślach knują że to ostatnie spotkanie
Całe szczęście że się odwalił
Ja osobiście z dystansem podchodzę do facetów, bo gdzieś tam głęboko mam jakąś blokadę i wydaje mi się że każdy następny okaże się takim frajerem jak eks
__________________
"Don't hurry, there is whole life ahead of you!"
wypalona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 10:08   #3265
solideja
Zadomowienie
 
Avatar solideja
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 068
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
chyba większość z nas zaraz po rozstaniu marzył w głębi duszy, żeby wrócił! ja dzisiaj uświadomiłam sobie że jutro dokładnie o 17:18 wybije 2 miesiąc odkąd nie jesteśmy razem. i tak się zastanawiam, czy to aż 2 miesiące, czy tylko 2 miesiące. mimo to łapę się, że w głowie siedzi mi myśl o jego powrocie i choć rozum mówi, że to bez sensu takie rozmyslenia, to jednak są. i wcale nie jestem pewna czy chciałabym powrotu. od miesiąca zero kontaktu, a to chyba ewidentnie świadczy, że ma mnie głęboko w d***ie.
Nie zdążę dotyczytać Twojej historii bo muszę uciekać z wizażu, ale nadrobię wieczorem.

Pewnie większość chciała powrotu po rozstaniu. Ja np. też, chociaż było to irracjonalne. Warto tylko sobie przekalkulować jakie były + i - związku, ile kosztowało nas rozstanie i ile cierpienia zadała nam druga osoba. Wyciągnąć wnioski i iść dalej. Skoro facet się miesiąc nie odzywa to ewidetnie już nie zamierza kontynuować tej znajomości w takiej formie (uważaj, być może kiedyś się odezwie, ale to nie znaczy że trzeba do niego wracać :P). Straszne, że Ty w 2gim miesiącu nadal tak cierpisz i o tym rozmyślasz. Ja odkąd całkowicie straciłam kontakt z eks (a bodaj to dopiero 2 tyg?) to jakbym odpięła sobie kulę od nogi. W ogóle nie zaprząta on moich myśli (no, może czasami ). Nie warto, tego kwiatu jest pół światu a my rozpaczamy nad największymi chwastami

Nawet z zakochania można się "wyleczyć" kwestia rozsądku, motywacji i czasu. Więc do roboty!
solideja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 10:12   #3266
wandaweranda
Zakorzenienie
 
Avatar wandaweranda
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
chyba większość z nas zaraz po rozstaniu marzył w głębi duszy, żeby wrócił! ja dzisiaj uświadomiłam sobie że jutro dokładnie o 17:18 wybije 2 miesiąc odkąd nie jesteśmy razem. i tak się zastanawiam, czy to aż 2 miesiące, czy tylko 2 miesiące. mimo to łapę się, że w głowie siedzi mi myśl o jego powrocie i choć rozum mówi, że to bez sensu takie rozmyslenia, to jednak są. i wcale nie jestem pewna czy chciałabym powrotu. od miesiąca zero kontaktu, a to chyba ewidentnie świadczy, że ma mnie głęboko w d***ie.
w moim przypadku to była zwykła tęsknota za tym co było. Nie za tym konkretnym człowiekiem. Ale przecież co było, to było. Nie wróci. tez było jakies niejasne pragnienie-żeby odczarowac rzeczywsitość, żeby on wrócił na kolanach. Wyobrażałam sobie ten moment powrotu, ale nic poza tym. Dalej juz była czarna dziura. jeśli się posypało, to z jakiegoś dośc istotnego powodu, więc nie ma o co walczyć. Nie chciałam być z kims kto tak mnie potraktował, kto nie umie mnie docenić, kto do mnie az tak nie pasuje. To jest żal do kogoś za to, że tak debilnie się czuję z jego powodu, że muszę przez to przechodzić, że mam bajzel w głowie. Ten żal z czasem oczywiście blednie, aż w końcu w ogóle przestaje miec znaczenie.
wandaweranda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 10:13   #3267
dewastacja
Raczkowanie
 
Avatar dewastacja
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 177
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez wandaweranda Pokaż wiadomość
Naprawdę, wyobrażasz sobie być nadal z czlowiekiem, ktory jest zdolny do tego, by Ci wbić nóz w plecy?
Myślę, że to zdecydowanie za mocne słowa. Ja też nie jestem święta i bez winy. Nie mam zamiaru go usprawiedliwiać, nie o to mi chodzi. Tylko boli mnie, że nie chciał o nas walczyć.

Cytat:
Napisane przez wypalona Pokaż wiadomość
Widzisz jak Cię to rozstanie bardzo boli, jak cholernie cierpisz Gdyby Cię kochał nie pozwolił by na to żebyś tak cierpiała.
__________________

dewastacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 10:17   #3268
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez solideja Pokaż wiadomość
Nie zdążę dotyczytać Twojej historii bo muszę uciekać z wizażu, ale nadrobię wieczorem.

Pewnie większość chciała powrotu po rozstaniu. Ja np. też, chociaż było to irracjonalne. Warto tylko sobie przekalkulować jakie były + i - związku, ile kosztowało nas rozstanie i ile cierpienia zadała nam druga osoba. Wyciągnąć wnioski i iść dalej. Skoro facet się miesiąc nie odzywa to ewidetnie już nie zamierza kontynuować tej znajomości w takiej formie (uważaj, być może kiedyś się odezwie, ale to nie znaczy że trzeba do niego wracać :P). Straszne, że Ty w 2gim miesiącu nadal tak cierpisz i o tym rozmyślasz. Ja odkąd całkowicie straciłam kontakt z eks (a bodaj to dopiero 2 tyg?) to jakbym odpięła sobie kulę od nogi. W ogóle nie zaprząta on moich myśli (no, może czasami ). Nie warto, tego kwiatu jest pół światu a my rozpaczamy nad największymi chwastami

Nawet z zakochania można się "wyleczyć" kwestia rozsądku, motywacji i czasu. Więc do roboty!
to nie jest tak, że ja nadal strasznie cierpie. strasznie to było przez pierwszy miesiąc. teraz jakoś sobie radzę, nie płaczę, nawet się uśmiecham i staram się ułożyćsobie życie. wiem, że bez niego dam sobie radę no ale to jednak były 3 lata mojego szczęścia (niestety)z którego zostałam brutalnie i boleśnie wyrwana. większość planów na przyszłość stała się nieaktualna i trzeba stworzyć sobie nowe.
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 10:20   #3269
ilo16na
Zakorzenienie
 
Avatar ilo16na
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez dewastacja Pokaż wiadomość
Myślę, że to zdecydowanie za mocne słowa. Ja też nie jestem święta i bez winy. Nie mam zamiaru go usprawiedliwiać, nie o to mi chodzi. Tylko boli mnie, że nie chciał o nas walczyć.


A wiesz czemu?BO nie zalezy mu na Tobie..
JAk ta ksiazka"Nie zalezy mu na Tobie"przeczytalam troche i sama prawda..
Szkoda ze bedac z eks jej nie czytalam..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.

  • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

ilo16na jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-14, 10:23   #3270
pika87
Rozeznanie
 
Avatar pika87
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII

Cytat:
Napisane przez wandaweranda Pokaż wiadomość
w moim przypadku to była zwykła tęsknota za tym co było. Nie za tym konkretnym człowiekiem. Ale przecież co było, to było. Nie wróci. tez było jakies niejasne pragnienie-żeby odczarowac rzeczywsitość, żeby on wrócił na kolanach. Wyobrażałam sobie ten moment powrotu, ale nic poza tym. Dalej juz była czarna dziura. jeśli się posypało, to z jakiegoś dośc istotnego powodu, więc nie ma o co walczyć. Nie chciałam być z kims kto tak mnie potraktował, kto nie umie mnie docenić, kto do mnie az tak nie pasuje. To jest żal do kogoś za to, że tak debilnie się czuję z jego powodu, że muszę przez to przechodzić, że mam bajzel w głowie. Ten żal z czasem oczywiście blednie, aż w końcu w ogóle przestaje miec znaczenie.
chyba mam to samo
pika87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:40.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.