|
|
#4141 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Kupiłam bilet na koncert Within Temptation
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4142 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Najgorsze chyba jest wyszykowania się i dojście na spotkanie i przywitanie się, a potem leci z górki Mnie to trzeba z domu na siłę wypychać jak mam się spotkać z kimś kto mi się podoba, a potem nie jest źle. ![]() Wszystkie niezwykłe spotkania zaczynają się od tych zwykłych A skoro ma dużo pasji, to bardzo dobrze Przynajmniej będzie o czym pogadać ![]() Zapraszam
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . |
|
|
|
|
#4143 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Wiecie, muszę coś z siebie wyrzucić odnośnie eksa oczywiście
niektóre z Was chyba mnie kojarzą (mam taką nadzieję)No i a'propos nadziei to ja mam jej jeszcze pełno jeśli chodzi o to, że on żywi do mnie jeszcze jakieś uczucia, że się ogarnie i opamięta. Albo chociaż, że pożałuje tego co zrobił Tyle razy już sobie tłumaczyłam, że "nie, nie zależy mu i ma cię w dupie" ale co z tego kiedy widzę jak na mnie zerka, patrzy się na korytarzu a mi już samo to, że się gapi robi nadzieję! No ludzie męczy mnie to
|
|
|
|
#4144 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
mlko92 - widocznie jest sentymentalny. Ale to za mało, by chcieć związku.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4145 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 185
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Wiem o tym ![]() Głupia jestem! Edytowane przez mlko92 Czas edycji: 2011-04-19 o 16:16 Powód: bo tak |
|
|
|
|
#4146 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
O w morde jeża...
Cytat:
Gadałam z rodzicami o jakimś obozie młodziezowym/ studenckim i powiedzieli, że moge jechać. No tylko żebym sobie jakąś koleżanke wzięła! Ale jak ja im powiem, że zabieram Mrtyke, którą poznałam na wizazu przez neta?! Eee, nie...
Edytowane przez lily92920 Czas edycji: 2011-04-19 o 16:18 |
|
|
|
|
#4147 | ||
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 11
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
---------- Dopisano o 16:27 ---------- Poprzedni post napisano o 16:20 ---------- A ja właśnie dowiedziałam się, że kolega załatwił mi darmową wejściówkę na Sonisphere w czerwcu! W końcu jakaś dobra wiadomość od baardzo długiego czasu ![]() Cytat:
Jakiś niesamowity leń ze mnie.Mam nadzieję, że na pierwszym oficjalnym spotkaniu on będzie ględził, a ja będę słuchała. Może z czasem się rozkręcę, jeśli będę miała taką okazję i spotkamy się po raz kolejny. Cholerka, zamiast uczyć się na jutrzejsze kolokwium, to ja siedzę i się stresuję tym wypadem |
||
|
|
|
#4148 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Prawdopodobnie mam kamienie bądź piasek na nerkach. Zapisałem się na USG.
|
|
|
|
#4149 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#4150 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4151 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#4152 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 953
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Lepsza taka co da mu d... w kiblu na imprezie.
__________________
Przegrywa ten, kto pozwoli narzucić sobie wizję lub świadomość klęski. |
|
|
|
|
#4153 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Reggaenator - nie możesz prywatnie?
![]() Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#4154 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#4155 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 826
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
---------- Dopisano o 16:59 ---------- Poprzedni post napisano o 16:58 ---------- To, że teraz nie boli to jeszcze nic nie znaczy
__________________
"Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi , A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz I walizkę ma spakowaną już ... " |
|
|
|
|
#4156 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Już nie sikam krwią, choć wiadomo, w każdej chwili może to wrócić.
|
|
|
|
|
#4157 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Wiem, że nerka jak palec - bez jednej możesz żyć, ale kurna. No nic, dorosły jesteś.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#4158 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Spokojnie, nie umieram. Lekarz mi mówił, że może przejść samoczynnie. W końcu już nie sikam krwią, ani nic mnie nie boli. Mam pić dużo płynów i tyle. A jak zaboli to najwyżej pójde prywatnie, no problemo.
|
|
|
|
#4159 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Z nerkami bym sie tak nie oszukiwała..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
|
#4160 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4161 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
KZ - to będziesz rwać blachary
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#4162 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#4163 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 177
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
__________________
![]() |
|
|
|
|
#4164 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 487
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Zastanawiam się czy gdzieś sobie w pobliżu sobie namiotu nie rozstawić, bo ode mnie to z 5 km jest Albo będę biegać, to spalę to co tam zjem ![]() Coś wymyślimy Bo faktycznie "Mamooo, będzie jechała ze mną Mrytka z forum" brzmi trochę dziwnie ![]() Cytat:
Mój eks na naszych pierwszych spotkaniach tyle nawijał, że ja nawet nie bardzo miałam gdzie swoje 3 grosze wtrącić, a potem mi powiedział, że myślał, że jestem taka nieśmiała A ja po porostu nie chciałam mu przerywać To jest idealne miejsce dla wszystkich, którzy maja dużo nauki
__________________
. "Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie rujnuje nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią ci, którzy nie wiedzą, czego chcą." . |
||
|
|
|
#4165 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#4166 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 67
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Mogę się wtrącić z czymś z zupełnie innej beczki i o coś Was zapytać? Może któraś z Was była w podobnej sytuacji albo spojrzy na moją obiektywnie... I chcę się wygadać.
Już pogodziłam się z naszym rozstaniem, wkrótce miną 3 miesiące. On już kogoś ma, pewnie jest szczęśliwy. Odeszłam chociaż byłam zakochana, on nie. A przynajmniej tak myślałam do momentu rozstania. Wtedy okazało się, że nie zrobiłam wszystkiego żeby nas ratować... że zabrakło szczerej rozmowy, nie mówiłam mu o wszystkich rzeczach, które mnie raniły. Ale było już za późno - zraniły go słowa o tym, że nie jestem z nim do końca szczęśliwa, że rozważam odejście, uznaliśmy, że to koniec. Zabrałam swoje rzeczy. Odezwał się jeszcze później do mnie w walentynki, ale nie podjęłam tematu... Chciałam być konsekwentna. Teraz nie utrzymujemy kontaktu. A ja tęsknię, ta tęsknota słabnie, ale nadal jest. Tęsknię za samą jego obecnością, za poczuciem humoru które rozumieliśmy tylko my, za naszymi wygłupami... niekoniecznie za tamtym związkiem. Do czego zmierzam? Nie byliśmy dobraną parą, różniliśmy się, te różnice dałoby się pokonać gdyby nasze uczucie było wystarczająco silne, ale ono było silne tylko z mojej strony. Myślę, że i tak by nam nie wyszło, chociaż momentami było cudownie. Pewnie poznam kiedyś kogoś lepszego dla mnie. Ale nadal nie mogę się pogodzić z błędami, które popełniałam w tym związku. To był mój pierwszy, więc widzę to dopiero teraz, wtedy działam pod wpływem emocji i zachowywałam się jak idiotka. Byłam straszna. Nie mówiłam mu o wszystkich rzeczach które mnie bolały, zamiast tego obrażałam się albo płakałam. Rzadko podejmowałam inicjatywę, zachowywałam się jak księżnika wiecznie czekając na jego telefon/zaproszenie/cokolwiek. (nie zawsze, ale często). Na siłę próbowałam mu pokazać, że mi nie zależy zbytnio, że nie ma nade mną takiej władzy, bo miałam wrażenie, że on nie traktuje mnie poważnie. Było kilka szczerych rozmów, ale ja mam problemy z mówieniem o uczuciach... i rzadko kiedy mówiłam wprost, o co mi chodzi, a on nie rozumiał. Nie umieliśmy się dogadać, więc chyba ten związek i tak nie miał sensu. Ale jak poradzić sobie z wyrzutami sumienia? Jak przestać zastanawiać się, co by było gdybym zrobiła to czy tamto? Wiadomo, czasu nie cofnę, nie naprawię starych błędów, ale one mnie prześladują. Nie wytrzymałam i napisałam do niego maila, nie chciałam dzwonić ani umawiać się na spotkanie bo ma dziewczynę. Przeprosiłam go tam za wszystkie moje kretyńskie zachowania, bez próby odzyskiwania kontaktu czy coś w tym stylu, po prostu przeprosiny. Nie odpisał. Rozumiem to, on już pewnie o wszystkim zapomniał bo krótko byliśmy ze sobą, ja też bym chciała zapomnieć, ale nie mogę zapomnieć o swoich błędach... Wiem, jestem debilem rozpamiętując i analizując dawne sytuacje, ale to jest silniejsze ode mnie. Jak myślicie, z czasem przejdzie? Sorry za tradycyjny referat w moim wykonaniu ale krócej nie umiem.
|
|
|
|
#4167 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 849
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#4168 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 888
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#4169 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wrocław.
Wiadomości: 1 014
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
|
|
|
|
#4170 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
|
Dot.: Rozstanie z facetem -cz. XVII
Cytat:
Kamyki poszły ale mam wodonercze i nie wiadomo co dalej ![]() Dziś mija tydzień, a ja wcale nie tęsknie. W ogóle o tym frajerze nie myślę, tylko boli jak o niej pomyślę. Ale trzeci dzień bez łez prawie za mną |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:04.





No i chodzi o to, że on jest niesamowicie zajętym facetem, ma wiele pasji, wątpię, żeby gdzieś mnie tam wcisnął. Poza tym, to przecież tylko zwykłe spotkania, a ja głupia już oczywiście wymyśliłam sobie za dużo (
) i pupa zbita.
Przynajmniej będzie o czym pogadać 
niektóre z Was chyba mnie kojarzą (mam taką nadzieję)
Tyle razy już sobie tłumaczyłam, że "nie, nie zależy mu i ma cię w dupie" ale co z tego kiedy widzę jak na mnie zerka, patrzy się na korytarzu a mi już samo to, że się gapi robi nadzieję! No ludzie



Współczuje. Znajomy mi mówił, że przy kamieniach z czasem ciężko nawet sprzęgło wciskać... Lecz to szybko!
Na USG mnie zapisali dopiero na 12 maja


Już nie sikam krwią, choć wiadomo, w każdej chwili może to wrócić.



