|
|
#181 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
"kocham swoja dziewczyne i bardzo ja szanuje a w szczegolnosci jej decyzje,nigdy bym nie pozwoilil aby stalo sie jej cos zlego!!nigdy jej do niczego nie namawialem i nie bede tego robic,to jej wlasna decyzja i ja akceptuje!!jestem cierpliwy i na nia moge zawsze poczekac.." przeczytałam gdzieś na forum, facet. Kocha, poczeka, cierpliwy. Szanuje ja i jej decyzje.
__________________
|
|
|
|
|
#182 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 36
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#183 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 255
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Plameczka, ważna rzecz - nie samą miłością człowiek żyje. Uczucie jest ważne, ale nie sprawi, że związek będzie trwały i szczęśliwy bez pracy i kompromisu z obu stron. Nie pomyślałaś, że on się czuje teraz oszukany? Wszystko było ok - kochaliście się, uprawialiście seks, on się czuł szczęśliwy, w ogóle wszystko fajnie, miód malina, a tu nagle klops. Dla idei, z którą się nawet sama nie zgadzasz, chcesz całkowicie zmienić Wasz związek, zmienić zasady, które poniekąd ustalaliście wspólnie. To nie jest tak, że jak Cię kocha, to wytrzyma. Może wytrzyma, może nie, ale męczenie własnego faceta, robienie mu wody z mózgu dla niego może być sygnałem, że to Ty go nie kochasz.
Jakby mi mój facet powiedział, że od dziś nie i kropka, bo on zamierza chodzić do spowiedzi, to bym go chyba śmiechem zabiła. Ile bym czekała na zmianę decyzji? Może miesiąc, może nawet dwa. A potem w ramach rozbieżności światopoglądów w elementarnej dla związku kwestii każde poszłoby w swoją stronę. Twój TŻ wcale nie musi chcieć wytrzymywać i czekać - nie tak się umawialiście, nie są to też czynniki niezależne (np. choroba), ale Twój wybór, i to nagle spadający z nieba, uargumentowany kościelną ideą, z którą sama nie do końca się zgadzasz, jak to przyznałaś. Nie mnie oceniać Twój wybór, ale nie zdziw się, jak po dwóch miesiącach związek się skończy, i nie pisz o nim potem, że świnia, bo zostawił. |
|
|
|
|
#184 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
Cytat:
__________________
Edytowane przez plameczka Czas edycji: 2011-04-27 o 12:18 |
||
|
|
|
|
#185 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 217
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Gdyby mój TŻ mnie poprosił o coś takiego, to pewnie byłabym zaskoczona, ale uszanowałabym to. W końcu go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego
moim zdaniem zostawianie partnera/partnerki z tego powodu to odrobinę egoistyczny gest. Bo przecież to nie jest na zasadzie "zrobię ci na złość, nie będzie już seksu/będzie go mniej" tylko wewnętrzne religijne potrzebyto co do wstrzemięźliwości przed ślubem, ale jeśli chodzi o seks po ślubie, który by był tylko wtedy, gdy chcemy dziecko... to już nie bardzo. |
|
|
|
|
#186 |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
|
|
|
|
|
#187 |
|
Blond forever!
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Aktualnie nad morzem
Wiadomości: 4 487
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
A najgorsze w takich dyskusjach jest licytowanie się szczęśliwością związku zależną od życia seksualnego - to jest zauważane z dwóch stron - katolicy czekający z decyzją o seksie do ślubu i ludzie, którzy są na bakier z instytucją Kościoła - każdy SŁYSZAŁ i WIDZIAŁ związki takich i takich par, które się rozstały TYLKO ze względu na to, że nie współżyli przed lub po ślubie.
No ludzie... Seks ważny jest, ale nie sprowadzajmy trwałości i szczęścia związku z dziewictwem - jego zachowaniem lub nie. Życie razem to orka na ugorze i staramy się żeby było fajnie tak w ogóle, a nie tylko kiedy łączy lub nie łączy nas seks.
__________________
Mężatka. a jaka jest Twoja supermoc?
Edytowane przez Blondi2989 Czas edycji: 2011-04-28 o 12:03 |
|
|
|
|
#188 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
W praniu dopiero wychodzi czy ktoś da sobie z tym radę czy nie. A jeśli nie - wcale nie oznacza, że nie kochał. Tylko po prostu sytuacja go przerosła. Tak czasem bywa. Jakby nie było - seks jest potrzebą fizjologiczną a nie jakimś tam widzimisię
__________________
|
|
|
|
|
|
#189 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 356
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
Gdybym ja miała kilka miesięcy cykle bezowulacyjne (przecież to świadczy że coś z hormonami nie gra... a nie tylko że "kochać się nie możemy") albo totalnie nieregularne, to byłabym u ginekologa. Bo niedługo się może okazać, że z Twoich starań o przyszłego dzidziusia nic nie będzie, a przyczyną braku owulacji jest np. PCOS. |
|
|
|
|
|
#190 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 317
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
|
|
|
|
|
#191 |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
wątpie żeby twój chłopak oczekiwał tego tak często.
ale i wcale się nie dziwię że nie był zadowolony po rozmowie z tobą. widać on próbuje Cię zrozumieć, pewnie będzie go to gryzło przez najbliższe dni i wkońc szala się przechyi na którąś stronę. ale skoro ty zadajesz takie pytania, to czy ty go rozumiesz?
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#192 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#193 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
Nie miałam na mysli napiecia w obawie o ciążę ale napięcie czy bedzie seks czy nie . |
|
|
|
|
|
#194 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
a czy da radę to on nawet Ci tego nie powie, bo w sytuacji w której go teraz postawiłaś sam pewnie nie wie co myśleć.
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
|
#195 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#196 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 9 933
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
![]() ![]() A ponieważ cykle nieregularne też mi się zdarzają to czasem tak mierzę i mierzę, aż się pojawia miesiączka.Więc napięcia nie ma czy będzie seks czy nie - kiedyś będzie... W pewnym sensie nauczyliśmy się z tym żyć
|
|
|
|
|
|
#197 | |||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
A już zwłaszcza ten fragment: Cytat:
Gdyby faktycznie ohydnie nazwana czystość przedmałżeńska gwarantowała miłość i szczęście, to nic prostszego, nie bzykać się przed ślubem przez rok czy dwa, a potem już do grobu miłość i szacunek Czemu niektórzy wierzą w takie bajki, że brak seksu może im cokolwiek zagwarantować...? Chyba tylko nerwicę.No ale to katolicy mają dziwaczny konstrukt czystej dziewicy-matki, może stąd się bierze upatrywanie takiego zła w seksie ![]() Cytat:
Cytat:
Nikt nie myśli o miłości, sam fałsz, kupowanie seksu, facet tylko chce seksu... Ależ Ci straszną wizję świata przedstawili, współczuję - niech zgadnę, zapewne w kościele czy na jakiejś dziwacznej oazie ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Przytoczyłam w tym wątku posty Elfir o tym, skąd wywodzi się zakaz seksu przed ślubem, nie widzisz, że ktoś chce Cię w bambuko zrobić, wmawiając Ci wielki sens tego zakazu? Ja nie wiem, ale wiem za to, jakie jest stresowe na pewno: gonienie dzieciaka do kościoła i wmawianie mu od najmłodszych lat, jakim to złem jest seks przedmałżeński i antykoncepcja. Stres potem gwarantowany, widać po tym wątku, jakie są efekty takiego "stresowego" wychowania. Cytat:
Pomyśl, czy faktycznie jest sensownym tryb życia, jaki sobie narzucasz i czy on jakikolwiek pożytek przynosi. Naprawdę wierzysz w to, że Bóg się Twoim materacem interesuje? Epidemią AIDS w Afryce się nie interesuje, chorymi dziećmi na raka, a waszym seksem ma się interesować? Ludzie, czemu są z was tacy egocentrycy, że Bogu takie niskie zainteresowania wmawiacie? Cytat:
A ten, który chce uprawiać seks z własną dziewczyną, to co, jakiś degenerat, który jej nie szanuje, tylko chcice chce zaspokoić? Zgadzam się. Edytowane przez _vixen_ Czas edycji: 2011-04-27 o 14:21 |
|||||||||
|
|
|
|
#198 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
![]() A Twój TŻ kocha Cię i szanuje prawdziwie, i masz tę jego miłość&szacunek zagwarantowany do końca życia
__________________
|
|
|
|
|
|
#199 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
Seksem testować swojego faceta nie muszę, jak widać wspięłam się na wyższy poziom ewolucji ![]() W ogóle ostatnio przeczytałam od jakiejś też 18chyba letniej przedstawicielki młodzieży oazowej, że SZATAN MNĄ MANIPULUJE Spoko, mną szatan, ale że komuś kościół wodę z mózgu robi i do wyra wpuszczają jakieś prehistoryczne zasady z patriarchalnego społeczeństwa, gdzie kobita była do rodzenia dzieci i kąpania ich w misce jedno po drugim przez pół żywota, to już może być ![]() Tutaj też są grubsze mądrości: Cytat:
Edytowane przez _vixen_ Czas edycji: 2011-04-27 o 14:17 |
||
|
|
|
|
#200 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#201 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
Autorko, sadzac po reakcji Twojego faceta, trafilas na fajnego i wyrozumialego goscia. Jedna rada, nie spieprz tego i docen to co masz. Co pierwsze by Ci przyszlo do glowy, jakby facet nie chcial sie kochac? Mysle, ze tylko jedno. "Zdradza mnie". On moze pomyslec tak samo, a religia to tylko przykrywka, bo do tej pory hulaj dusza piekla nie ma... |
|
|
|
|
|
#202 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: ze swojego pokoju
Wiadomości: 1 116
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Bo to trochę takie kupowanie kota w worku i zakładanie, że po ślubie będzie pięknie i cudownie, że nasze życie seksualne będzie idealne, albo chociaż w miarę na poziomie. To tak jakby nie poznać całkowicie drugiej osoby (chociaż to trochę ogólne, bo nigdy nie znamy nikogo do końca), jakby uważać seksualność partnera za istniejącą dopiero po ślubie. Przed nim, to tylko powłoka, która mnie przytuli, pocałuje w czółko i odprowadzi do domu, a po ślubie będzie niesamowicie romantycznym kochankiem, który w łóżku będzie wprost idealny.
Sama trochę się z tym zmagam, ale w innym kontekście. Moja mama ma pretensje o to, że chcę zamieszkać z partnerem przed ślubem, bo to nie po Bożemu i, że powinno być mi wstyd. Ale ja nie czuję się grzeszna i winna pokutowania. Chcę wiedzieć z kim tak naprawdę chcę dzielić życie, a życie to także i seksualność. Powinniśmy się poznać, zobaczyć co nas fascynuje, że oboje mamy podobne potrzeby, a nie, że po ślubie nagle się strzelę zdziwko, bo okaże się, że mój partner uwielbia ostry seks, nagrywanie się czy trójkąciki. Ale każdy ma inne podejście do seksu przedmałżeńskiego. Skoro wiara nie pozwala, to osoba wierząca powinna unikać tego jak śmiertelnej choroby, a nie "wezmę troszeczkę na spróbowanie". Oglądałam jakiś czas temu Rozmowy w Toku. Dziewczyny miały Klub Dziewic i zasadę: Czystość trzymamy do ślubu, ale mogę oddać się na 2 tygodnie przed weselem, bo jakby co to on ślubu nie odwoła, bo już go zapłacił, a ja zawsze mogę zrezygnować.
__________________
...mówi się "trudno" i płynie się dalej..
27.11.2009 - pierwsza randka 02.08.2012 - nasz ślub 25.03.2013 - me + you = Sławek |
|
|
|
|
#203 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Dzięki dziewczyny za wszystkie rady.
Przemyślałam swoje postępowanie - nie chce być jakąś desperatką, aczkolwiek od czasu do czasu będę chciała pójść do Komunii i do spowiedzi, a wtedy powiem TŻ-towi żebyśmy wstrzymali się na jakichś określony czas np. 3 tygodni. Potem jednak ze względu, że kościół uznaje to za grzech (a ja nie), jak już będziemy uprawiać seks nie będę chodziła przez jakiś czas do Komunii i tyle. Choć szczerze moim zdaniem nie powinien to być grzech, a tym bardziej ciężki, no ale księża to księża. Kocham swojego TŻ-ta, jest wspaniały, nie chce mu sprawiać bólu i frustracji. Uważam, że seks jest ważny, więc będę go uprawiać. Potrzebujemy go. Też wzmacnia związek. A w pozostałym czasie, nazwę go "czystym" będziemy się cieszyć tylko innymi rzeczami, przecież nie musi być seksu co dnia. Może w tym momencie moja spowiedź wg księdza nie jest ważna, ale wydaje mi się, że jak idę do spowiedzi, to już sam Bóg wie.Myślę o TŻ-cie, o tym co czuje, będę z nim szczera, będę okazywała mu miłość i wtedy zobaczę jak nasz związek będzie funkcjonował. I czy przetrwa, aczkolwiek mój TŻ jest naprawdę kochany i wyrozumiały, więc myślę, że będzie się liczył z moimi potrzebami. Ale ja też będę liczyła się z naszymi wspólnymi potrzebami - w tym seksualnymi. W końcu w związku potrzebny jest kompromis.
__________________
|
|
|
|
|
#204 | ||
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
"nie musimy się taić ze współżyciem" - majstersztyk Cytat:
|
||
|
|
|
|
#205 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
Zapewne wpędzi Cię w jeszcze większe (i również bezsensowne) wyrzuty sumienia. A przy którejś spowiedzi jakiś taktowny ksiadz wyzwie Cię od suk i potraktuje jak najgorszą pannę lekkich obyczajów, bo były takie przypadki opisywane na wizazu. Potrzebne Ci to do czegoś Masochistką jesteś?Wrzuć na luz, piękna wiosna za oknem, lato się zbliża, pobzykaj radośnie z Twoim ukochanym, a nie katuj się jakimi przerwami, spowiedziami i wyrzutami sumienia. |
|
|
|
|
|
#206 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 2 227
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
to po co do kościoła chodzić jak się nie zgadasz z jego podstawowymi zasadami? tzn. rozumiem Cię, bo wybór może być trudny - seks czy kościół o to jest pytanie
|
|
|
|
|
|
#207 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Z tego co ja sie orientuje, to spowiedz wazna jest tylko wtedy, gdy czlowiek zaluje za grzech i postanowi juz go wiecej nie popelnic...
To co piszesz to totalny nonsens. Ludzie naleza i chodza do kosciola, a pojecia nie maja o podstawowych sprawach... no ale to Twoje zycie i Twoje dylematy. Rady dostalas. |
|
|
|
|
#208 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 255
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
Twój TŻ będzie przegrany, bo nie będzie mógł się z Tobą kochać, gdy będziecie mieli na to ochotę. Do tego będzie miał straszny mętlik w głowie - no bo jak to, wczoraj mogłaś, a dziś już nie możesz, bo grzech? Pewno, że seksu nie musicie uprawiać codziennie (ja tam lubię :P), ale takie postanowienie z takich, nie innych przyczyn, to droga donikąd. Skrzywdzisz jego, i siebie. Zastanów się, czy Bóg, w którego wierzysz, naprawdę oczekuje od Ciebie takich poświęceń. Zastanów się, czy do wiary i spokoju ducha na pewno potrzebujesz spowiedzi, która, w Twoim przypadku, będzie fałszywa i nieszczera. Jesteś, zapewne jak większość z nas, na takim trochę życiowym zakręcie, kiedy okazuje się, że nie wszystko, co nam wkładano do głów w okresie dziecięcym i młodzieńczym, jest słuszne i prawdziwe. Że też istnieją inne drogi, wcale nie gorsze, a równie szczęśliwe. Na chwilę obecną to planujesz stanąć w bardzo szerokim rozkroku, wręcz szpagacie, na dwóch zupełnie oddzielnych życiowych drogach, których nie da się połączyć. |
|
|
|
|
|
#209 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
miss_alchemist rozumiem..
__________________
Edytowane przez plameczka Czas edycji: 2011-04-27 o 15:13 |
|
|
|
|
|
#210 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 255
|
Dot.: seks przed ślubem - problem
Cytat:
Tak jesteś nauczona, tak Cię wychowano, ale to już ten wiek (masz tyle lat co ja ), że przychodzą takie przemyślenia. I powiem Ci, że większość moich znajomych doszła już do wniosku, że wcale kościoła, księdza i spowiedzi nie potrzebują do tego by wierzyć, by być szczęśliwymi. I mają ten wielki ciężar z głowy.
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Seks
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:28.






moim zdaniem zostawianie partnera/partnerki z tego powodu to odrobinę egoistyczny gest. Bo przecież to nie jest na zasadzie "zrobię ci na złość, nie będzie już seksu/będzie go mniej"
tylko wewnętrzne religijne potrzeby










