Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy] - Strona 75 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-04-29, 13:29   #2221
moja imaginacja
Zakorzenienie
 
Avatar moja imaginacja
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: De
Wiadomości: 9 061
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez garden_d Pokaż wiadomość
A moja jest zupełnie normalnej postury. Taka normalna, szczupła, ładna, (wygląda trochę jak sowa ), ale nie jakaś chuda. Średni wiek, normalnie kocham tą kobitkę.
U mnie podobnie. Za to moja matka jest ode mnie o kilka razy chudsza, co bardzo źle na mnie działa. Bardzo bardzo źle. :/

Psychiatra fakt faktem jest od wypisywania leków i mógł Ci zapisać je po kilku minutach rozmowy (mógł przecież wywnioskowac, jaki masz problem). Mnie psychiatra waży, mierzy (ale tez nie zawsze), ale i rozmawia ze mną, pomaga, acz wizyty u niej są rzadsze.
moja imaginacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-29, 13:54   #2222
TrueLook
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 370
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Ja z psychiatrą widzę się stosunkowo rzadko na dłuższe wizyty - raz na 3 tygodniu, wtedy też przychodzi ze mną mama.
A z psycholog co tydzień i to ona mnie zazwyczaj waży.
TrueLook jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-29, 13:56   #2223
cordellia
Zadomowienie
 
Avatar cordellia
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 1 064
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

ja mam ogromne szczęście jeżeli chodzi o psycholog, trafiłam na naprawdę świetną osobę, której ufam.

co do psychiatry.. byłam u pewnego pana i wyszłam zapłakana. potraktował mnie jak pustą, głupią, rozpieszczoną nastolatkę, która nie ma co ze sobą robić i "zachciało jej się trochę schudnąć" i stwierdził, że nie choruję na zaburzenia odżywiania. po jakimś czasie pojechałam do placówki, która między innymi zajmuje się leczeniem ED i tam trafiłam na bardzo miłą, ciepłą panią. tylko denerwuje mnie w niej to, że niekiedy uosabia chorobę.
__________________

november smoke and your toes go numb
a new colour on the globe
it goes from white to red
a little voice in my head says oh oh oh

bloguję sobie
cordellia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-29, 18:42   #2224
intheend
Rozeznanie
 
Avatar intheend
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 859
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

.
__________________
Moja szafa: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=23756608

Edytowane przez intheend
Czas edycji: 2011-07-20 o 16:19
intheend jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-29, 21:36   #2225
zielona_zabcia
Rozeznanie
 
Avatar zielona_zabcia
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 778
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

jeśli chodzi o leczenie to ja mam jakieś mega szczęście!
moja mama widząc że umieram bmi 12.8. poszukła mi psyhologa prywatnie.
oczywiście widziała wcześniej że coś nie tak ze mną...ale miałą nadzieje że stres/taki dziwny wiek/mania odchudzania/brak apetytu czy jakiś tasiemiec. ale pewnego wieczora przyszłam do niej i dostałam spazmów
zaczęłam tak strasznie ryczeć i pamiętam całą rozmowę;
-mamo ratuj mnie!
-ale co Ci się dzieje? Czemu Ty płaczesz?
-bo ja już niemam siły, tak strasznie nie chce mi się iść biegać, a muszę jeszcze zrobić 6km, oraz poćwiczyć 1h brzuch/1h uda bo dziś tego nie zrobiłam
-dziecko ale kto Ci każe to wszystko robić?
-niewiem. poprostu muszę.
potem już tylko płakałam.
a mama ze mną.
a potem pamiętam że napiłam się goracego mleka, dostałam skrętu kiszek bo od pół roku jadłam tylko owoce i piłam 330ml Kubusia i 1,5l wody niegazowanej i nic ciepłego bo się naczytałam że od ciepłego się tyje a od zimnego chudnie bo się od tego kcale spalają(miałam 11lat?) i trafiłam do szpitala.
jak wyszłam miałam już wizytę u pana psyhologa.
kocham go bo mi życie uratował.
ale wiem bez mojej ogromnej pracy, samozaparcia i wielu wylanych łez nie byłabym teraz tym kim jestem. może już bym nie zyła.
a do psyhiatry jeździłam co 3tygodnie na ważenie.
jak schudłam-szpital (mnie ominął)
zapisywała ile ważę i gadała ze mną ze 3min, niecierpię tej baby
ale już jej nie widziałam od 64kg

facet (psyholog) jest za✂✂✂isty, młody świetny naprawdę!
ale taki drogi że się nóż w kieszeni sam otwiera.
teraz sama podjęłam znów terapię(iza) i nikt w dmou nie wie o tym i jest mi mega ciężko bo płacę słoną kasę za każdą minutę spędzoną z Nim.
on wie o tym i nieraz już mi nie kazał płacić, ale jednak bieże masakrycznie dużo.
jeśli ktoś potrzebuję namiarów pisać pw.
polecam. (podkarpacie-Rzeszów,)
dodam jeszcze że pracuje TYLKO prywatnie. bo miał tyle pacjenetek () że zrezygnował z pracy w szpitalu (bo pracował tam)
nienawidzi uosabiania choroby, nie każe mówić do anoreksji, nie waży, nie karmi (żart) , nie gada o żarciu, pytał tylko mame ile waże i sobie zapisywał w kajecie (miałam umowe przytyć, bo nie powinnam mieć leczenia domowego z takim bmi, ale On mi zaufał-i słusznie bo jestem mega dumna że wylazłam z tego bez szpitala).
generalnie uwielbiam z nim współpracować
powodzenia skarby
__________________
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. "
św. Augustyn


zaręczona 30.03.2012
mama maleńkiego Miłoszka 17.07.2012
niedługo żona
niedługo matura
wygrałam swoje życie !
zielona_zabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-29, 22:07   #2226
Dosiaczek 7
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 260
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez zielona_zabcia Pokaż wiadomość

powodzenia skarby
A ty też przytyłaś? Ja jak przestałam wymiotować po kilku latach bulimii to utyłam 30 kg z 47 kg do 78. Teraz zrzuciłam na razie 12 kg. To normalne taki wzrost wagi po podleczeniu?

Edytowane przez Dosiaczek 7
Czas edycji: 2011-04-29 o 22:09
Dosiaczek 7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-29, 22:38   #2227
zielona_zabcia
Rozeznanie
 
Avatar zielona_zabcia
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 778
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez Dosiaczek 7 Pokaż wiadomość
A ty też przytyłaś? Ja jak przestałam wymiotować po kilku latach bulimii to utyłam 30 kg z 47 kg do 78. Teraz zrzuciłam na razie 12 kg. To normalne taki wzrost wagi po podleczeniu?
ehh ja sama niewiem co sie stało sie mna
poprostu łatwo mi sie utyło.
ja nie wymiotowałam nigdy.
poprostu za wcześnie to całe głupie odchudzanie zaczęłam i to z idealną wagą taa brawo Ja
no nic.
__________________
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. "
św. Augustyn


zaręczona 30.03.2012
mama maleńkiego Miłoszka 17.07.2012
niedługo żona
niedługo matura
wygrałam swoje życie !
zielona_zabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 12:07   #2228
mickey_mouse
Raczkowanie
 
Avatar mickey_mouse
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 192
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Może to puste, ale tego właśnie się boję, że lecząc się za dużo przytyję, a nic nie przeraża mnie tak bardzo jak właśnie bycie grubą, wydaje mi się to gorsze niż osteoporoza, bezpłodność, zmiany w zapisie EEG...
mickey_mouse jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 12:43   #2229
poppy seed
Zakorzenienie
 
Avatar poppy seed
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 7 036
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez mickey_mouse Pokaż wiadomość
Może to puste, ale tego właśnie się boję, że lecząc się za dużo przytyję, a nic nie przeraża mnie tak bardzo jak właśnie bycie grubą, wydaje mi się to gorsze niż osteoporoza, bezpłodność, zmiany w zapisie EEG...
hmm, rozumiem, że to podforum dotyka bezpośrednio problemów zaburzeń odżywiania, ale mogłabyś więcej nieudostępniac publicznie tego typu złotych myśli?
__________________

poppy seed jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 18:03   #2230
zielona_zabcia
Rozeznanie
 
Avatar zielona_zabcia
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 778
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez mickey_mouse Pokaż wiadomość
Może to puste, ale tego właśnie się boję, że lecząc się za dużo przytyję, a nic nie przeraża mnie tak bardzo jak właśnie bycie grubą, wydaje mi się to gorsze niż osteoporoza, bezpłodność, zmiany w zapisie EEG...
wyobraź sobie że nie Ty jedna tak sądzisz.
Ja miałam tak samo, ważąc 45kg uważałam że to moja idealna waga i trzymałam ją... a z 2lata? Przysięgłam sobie że choćbym miała umrzeć nie przytyję nawet 1kg.
i co? i waże teraz ok. 70 kg (niewiem dokłanie, ale w czasie świąt zjadłam 4kawałki sernika, i dwie porcje sałatki z majo i już przytyłam)
i bywają dni że jestem najszęśliwszą osobą na ziemi, czuję się zwycięzcą, radosna i piękna. a są dni że marzę o anoreksjii/ ale to leczę i wierzę że niedługo będę już tyko dumna z siebie.
i uwież mi, gdy trochę zrozumiesz, najważniejsze będzie zdrowie.
ale widocznie jeszcze się "nie nawieżyłaś" chorobą. przykre.
Ona mi napradę zepsuła życie.
nie byłam jeszcze na żadnej prawdziwej imprezie do białego rana
nie miałam prawdziwego chłopaka,
nie mam przyjaciół.
w szkole mam piekło.
nie wychodzę nigdzie poza próbami chóru/na Oaze/ na KSM/ Mszą Św.
jestem samiutka. rodzina uważa mnie za kretynkę/
weź się zastanów co jest jednak ważniejsze co?
Dla ludzi którzy Cię kochają, dla których jestesteś naprawde ważna i wyjątkowa, nie liczy się ile masz cm. w talii/udzie oraz czy masz 3 czy 6 z przodu na wadze.
liczysz się Ty. prawdziwa Ty. nie zaburzona, nie otumaniona.
Ty zdrowa.
pomyśl trochę. chcesz mieć dzieci?
ja z moją wagą mam nadal problemy z okresem i to spore.

wpółczuję Ci że jeszcze nie widzisz ile staciłaś i nadal tracisz.
jeszcze wystarczająco dużo nie wycierpiałaś.
otwórz szerzej oczy i spójrz na swoje życie.
fajnie?
__________________
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. "
św. Augustyn


zaręczona 30.03.2012
mama maleńkiego Miłoszka 17.07.2012
niedługo żona
niedługo matura
wygrałam swoje życie !
zielona_zabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 19:05   #2231
szakal165
Zakorzenienie
 
Avatar szakal165
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 812
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

musiałam się ukarać za obżarstwo. na kolację tylko kromka żytniego

śniadanie: bułka mała maślana ze śledziem w śmietanie, deserek czekoladowy jana ;/
obiad- kiełbaska drobiowa biała cienka, 1 biała zwykła zapiekane z kapustą kiszoną (z suszonymi grzybami,cebulą,przyprawa mi,czosnkiem i jabłkami), odrobina ćwikły
kolacja-kromka chleba żytniego z serkiem naturalnym i plastrem pomidora
szakal165 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 19:47   #2232
intheend
Rozeznanie
 
Avatar intheend
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 859
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

.
__________________
Moja szafa: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=23756608

Edytowane przez intheend
Czas edycji: 2011-07-20 o 16:18
intheend jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:07   #2233
szakal165
Zakorzenienie
 
Avatar szakal165
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 812
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

nie wiem, ale wydaje mi się,że znowu przegięłam ;/ jestem tłustą świnią czy co ;/ że ja musiałam tyle zjeść
szakal165 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:15   #2234
Winky
Zadomowienie
 
Avatar Winky
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 231
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez szakal165 Pokaż wiadomość
musiałam się ukarać za obżarstwo. na kolację tylko kromka żytniego

śniadanie: bułka mała maślana ze śledziem w śmietanie, deserek czekoladowy jana ;/
obiad- kiełbaska drobiowa biała cienka, 1 biała zwykła zapiekane z kapustą kiszoną (z suszonymi grzybami,cebulą,przyprawa mi,czosnkiem i jabłkami), odrobina ćwikły
kolacja-kromka chleba żytniego z serkiem naturalnym i plastrem pomidora
Proponuję zacząć się leczyć. To po pierwsze.
Po drugie, wyobraź sobie, że nie jesteś tu sama, więc, z łaski swojej, pomyśl o innych chorych dziewczynach, które, w przeciwieństwie do ciebie, chcą być ZDROWE i podaruj sobie chore teksty. Objawy ED każda z nas tu zna i nie musisz nawet o nich wspominać.
Po trzecie, gdzie tu obżarstwo? Ja jem więcej, a jestem na utrzymaniu, ba, nawet się NIE CZUJĘ tłustą świnią.

---------- Dopisano o 21:15 ---------- Poprzedni post napisano o 21:13 ----------

Cytat:
Napisane przez intheend Pokaż wiadomość
A gdzie to obżarstwo ?! Wybacz, ukarać się, chyba za głupotę. Też jestem chora, ale nie rozumiem.

Moje P
I. Ś: owsianka (szklanka mleka 2%, trzy łyżki płatków owsianych, łyżka otrębów pszennych, łyżka manny, łyżeczka kakao, łyżeczka cukru, duży banan).
II. Andrut z masą krówkową średni kawałek
III. O: Zupa ogórkowa z ryżem pełna miseczka, cały talerz muszli zapiekanych ze szpinakiem w sosie pomidorowym (ja wiem, to mogło być z 8-9 takich muszli z Lubelli).
IV. D: kawałek placka przekładanego z masą orzechową (dość spory), kolejny kawałek andruta
V. K: Cały talerz (ponad "linię") głęboki bigosu wegetariańskiego (kapusta, śliwki, rodzynki, koncentrat pomidorowy, pieczarki, nie wiem co tam jeszcze xD) + kromka razowca.
VI. jeszcze coś wpadnie?
Spokojnie możesz umieszczać swoje jadłospisy na ogólnych NCJ, bo ogólnie jest w miarę dobrze. Tyjesz?
__________________
Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
Padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
Oto jest życie: nic a jakże dosyć...
Winky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:16   #2235
szakal165
Zakorzenienie
 
Avatar szakal165
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 812
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

bo po świętach niestety waga mi pokazała więcej i zastanawiam się,czy to zejdzie co do leczenia, to wiem-sama nie dam rady.
szakal165 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:17   #2236
Tynusia
Zakorzenienie
 
Avatar Tynusia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 731
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Czy ktoś może orientuje się czy w Poznaniu jest tylko jedno NFZ gdzie specjalizują się zaburzeniami itp. dla młodzieży?


Bo chce coś zmienić , sama nie dam sobie rady , jestem tego świadoma ale tu gdzie jestem zapisana do psychologa to nic nie da jeszcze gorzej tylko jest =/
__________________
Francja/ Chorwacja/ Egipt/ Grecja
Bułgaria /Hiszpania

Kreta/ Agia Pelagia or 2013 ? Lloret
Tynusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:18   #2237
mickey_mouse
Raczkowanie
 
Avatar mickey_mouse
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 192
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez zielona_zabcia Pokaż wiadomość
i uwież mi, gdy trochę zrozumiesz, najważniejsze będzie zdrowie.
ale widocznie jeszcze się "nie nawieżyłaś" chorobą. przykre.
Ona mi napradę zepsuła życie.
nie byłam jeszcze na żadnej prawdziwej imprezie do białego rana
nie miałam prawdziwego chłopaka,
nie mam przyjaciół.
w szkole mam piekło.
nie wychodzę nigdzie poza próbami chóru/na Oaze/ na KSM/ Mszą Św.
jestem samiutka. rodzina uważa mnie za kretynkę/
weź się zastanów co jest jednak ważniejsze co?
Wiem... Prawdziwe życie, w którym jest miejsce i na pracę i na zabawę jest o wiele bardziej wartościowe niż ten mój mały, anorektyczny pokoik...
Ja też straciłam znajomych, rzadko wychodzę z domu, nie chce mi się szaleć na imprezach (kiedyś to było nie do pomyślenia -,-) i widzę to, że moja codzienność sprowadza się do rozpatrywania najczarniejszych scenariuszy dotyczących przyszłości i do myślenia o swoim extra zdrowym i dietetycznym jadłospisie... Na moją ostatnią prośbę, o znalezienie mi jakiegoś sensownego psychologa, moja mama odpowiedziała "ok, ale dopiero jak przytyjesz x kg. Jeśli nie przytyjesz lub schudniesz, to trafisz znowu do szpitala".
Tak to wygląda... Byłam w psychiatryku już 2 razy, nie chcę tam trafić po raz trzeci :/

Cytat:
Napisane przez zielona_zabcia Pokaż wiadomość
otwórz szerzej oczy i spójrz na swoje życie.
fajnie?

Masz rację. Trzeba się leczyć. I nie trzeba od razu nie wiadomo jak tyć, wystarczy dojść do swojego minimum i to trzymać... Moją idolką jest Beata Pawlikowska - sama przez szmat czasu zmagała się z zaburzeniami odżywiania, ale wyszła z tego, jest piękna, szczupła i co najważniejsze ma pasję, sporo oleju w głowie i nie siedzi w czterech ścianach czekając nie wiadomo na co... Polecam wszystkie książki jej autorstwa z serii "W dżungli...", a w szczególności "W dżungli niepewności".
mickey_mouse jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:18   #2238
Winky
Zadomowienie
 
Avatar Winky
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 231
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez szakal165 Pokaż wiadomość
bo po świętach niestety waga mi pokazała więcej i zastanawiam się,czy to zejdzie co do leczenia, to wiem-sama nie dam rady.
I co? Zamiast 40kg jest40,5kg? Jak chcesz być zdrowa bez przytycia?
Co z tego, że wiesz, skoro nic z tą wiedzą nie robisz?
__________________
Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
Padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
Oto jest życie: nic a jakże dosyć...
Winky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:24   #2239
intheend
Rozeznanie
 
Avatar intheend
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 859
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

.
__________________
Moja szafa: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=23756608

Edytowane przez intheend
Czas edycji: 2011-07-20 o 16:18
intheend jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-04-30, 20:26   #2240
Winky
Zadomowienie
 
Avatar Winky
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 231
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez mickey_mouse Pokaż wiadomość
Na moją ostatnią prośbę, o znalezienie mi jakiegoś sensownego psychologa, moja mama odpowiedziała "ok, ale dopiero jak przytyjesz x kg. Jeśli nie przytyjesz lub schudniesz, to trafisz znowu do szpitala".
Tak to wygląda... Byłam w psychiatryku już 2 razy, nie chcę tam trafić po raz trzeci :/
Na prawdę się dziwisz, że twoja mam tak mówi? Ona nie rozumie anoreksji, ona widzi tylko to, że się zabijasz. Pewnie woli, kiedy jesteś w szpitalu, bo ma pewność, że jesz i żyjesz, a w razie gdyby stało się coś złego lekarze od razu udzielą ci pomocy. Ona się boi.
Nie chcesz trafić do szpitala po raz trzeci, ale co w związku z tym robisz? Pewnie się odchudzasz, nie?


Cytat:
Napisane przez mickey_mouse Pokaż wiadomość
Masz rację. Trzeba się leczyć. I nie trzeba od razu nie wiadomo jak tyć, wystarczy dojść do swojego minimum i to trzymać...
A czemu do minimum i to trzymać? Co stanie się złego jeśli zamiast 52kg będzie 53kg? Świat się zawali? Chcesz całe życie za wszelką cenę utrzymać owe minimum?

---------- Dopisano o 21:26 ---------- Poprzedni post napisano o 21:24 ----------

Cytat:
Napisane przez intheend Pokaż wiadomość
Wolę tutaj, bo na razie nie mam 100% pewności że wytrwam w tyciu, a tutaj dziewczyny od razu wyśmieją głodowy jadłospis Utyłam kilogram w ciągu tygodnia, ale wiadomo, były święta, po 5-6 kawałków sernika zjadałam poza normalnym jedzeniem. Właściwie to dopiero początek drogi, ale mam dużo samomotywacji, nikt mnie nie zmusza i nie kontroluje, po prostu chcę być zdrowa
za podejście. Leczysz się?
__________________
Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
Padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
Oto jest życie: nic a jakże dosyć...
Winky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:33   #2241
mickey_mouse
Raczkowanie
 
Avatar mickey_mouse
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 192
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez Winky Pokaż wiadomość
Na prawdę się dziwisz, że twoja mam tak mówi? Ona nie rozumie anoreksji, ona widzi tylko to, że się zabijasz. Pewnie woli, kiedy jesteś w szpitalu, bo ma pewność, że jesz i żyjesz, a w razie gdyby stało się coś złego lekarze od razu udzielą ci pomocy. Ona się boi.
Nie chcesz trafić do szpitala po raz trzeci, ale co w związku z tym robisz? Pewnie się odchudzasz, nie?

Tak, masz rację. Moje działanie kończy się na gadaniu "od jutra..."
Ty wychodząc z choroby korzystałaś z pomocy psychologa? Udało Ci się uniknąć szpitala? No i przede wszystkim, jak pokonałaś własne lęki i obawy, bo nie wierzę, że ich nie miałaś...

Cytat:
Napisane przez Winky Pokaż wiadomość
A czemu do minimum i to trzymać? Co stanie się złego jeśli zamiast 52kg będzie 53kg? Świat się zawali? Chcesz całe życie za wszelką cenę utrzymać owe minimum?


Chcę żyć i być szczęśliwa

---
mickey_mouse jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:34   #2242
szakal165
Zakorzenienie
 
Avatar szakal165
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 812
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

no nie 40... to marzenie,zresztą chyba nie mogę mieć 40/167cm... mając 35 juz ciężko było mi wchodzić po schodach i musiałam jechać do szpitala. Ale teraz zamiast 42,5 było 44,9 i załamałam się-jakim cudem w 2-3dni świat można tak utyć??
szakal165 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 20:47   #2243
Winky
Zadomowienie
 
Avatar Winky
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1 231
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez mickey_mouse Pokaż wiadomość

Tak, masz rację. Moje działanie kończy się na gadaniu "od jutra..."
Ty wychodząc z choroby korzystałaś z pomocy psychologa? Udało Ci się uniknąć szpitala? No i przede wszystkim, jak pokonałaś własne lęki i obawy, bo nie wierzę, że ich nie miałaś...

Chcę żyć i być szczęśliwa

---[/COLOR]
Tak, korzystałam i dalej korzystam z pomocy psychologa. Jedego dnia lekarka stwierdziła anoreksję, a następnego siedziałam już u psychologa i ryczałam. Mimo skierowań do szpitala i pism o ubezwłasnowolnienie, nie byłam w szpitalu. Mama mi zaufała i ani nie wysłała mnie do szpitala, ani nie wykorzystała tego pisma.

Jak pokonałam lęki? Sama nie wiem. Do dziś jeszcze nie wszystko jest w porządku, ale z czasem po prostu to wszystko zaczyna przeszkadzać w życiu i stwierdzasz, że nie warto. Dobry psycholog to jednak podstawa.

Pokaż mamie, że ci zleży na leczeniu, życiu i szczęściu, a wtedy na pewno w podskokach pomoże znaleźć ci odpowiedniego psychologa.

---------- Dopisano o 21:47 ---------- Poprzedni post napisano o 21:44 ----------

Cytat:
Napisane przez szakal165 Pokaż wiadomość
no nie 40... to marzenie,zresztą chyba nie mogę mieć 40/167cm... mając 35 juz ciężko było mi wchodzić po schodach i musiałam jechać do szpitala. Ale teraz zamiast 42,5 było 44,9 i załamałam się-jakim cudem w 2-3dni świat można tak utyć??
twoim marzeniem jest ważyć 40kg? Miałaś sobie odpuścić chorobowe teksty.
I tak możliwe jest, że po trzech dniach jedzenia więcej jest dwa kilo więcej na wadze, ale to nie znaczy, że tyle utyłaś. A zresztą, bez przytycia w leczeniu się nie obędzie.
__________________
Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
Padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
Oto jest życie: nic a jakże dosyć...
Winky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-04-30, 21:00   #2244
szakal165
Zakorzenienie
 
Avatar szakal165
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 812
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

po prostu to siedzi mi w głowie,że kiedy widzę spadki,czuję się 'spokojna' wtedy nie boję się jeść. A jak widzę że tyję,wpadam w panikę. Nie mogę chyba utrzymać 40kg choć chciałabym. Sprawdzałam wagę co 2,5-2 tygodnie ale nie wiem,czy to dobry pomysł
szakal165 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-01, 09:25   #2245
intheend
Rozeznanie
 
Avatar intheend
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 859
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

.
__________________
Moja szafa: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=23756608

Edytowane przez intheend
Czas edycji: 2011-07-20 o 16:18
intheend jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-01, 09:32   #2246
Dosiaczek 7
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 260
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez zielona_zabcia Pokaż wiadomość
wyobraź sobie że nie Ty jedna tak sądzisz.
Ja miałam tak samo, ważąc 45kg uważałam że to moja idealna waga i trzymałam ją... a z 2lata? Przysięgłam sobie że choćbym miała umrzeć nie przytyję nawet 1kg.
i co? i waże teraz ok. 70 kg (niewiem dokłanie, ale w czasie świąt zjadłam 4kawałki sernika, i dwie porcje sałatki z majo i już przytyłam)
i bywają dni że jestem najszęśliwszą osobą na ziemi, czuję się zwycięzcą, radosna i piękna. a są dni że marzę o anoreksjii/ ale to leczę i wierzę że niedługo będę już tyko dumna z siebie.
i uwież mi, gdy trochę zrozumiesz, najważniejsze będzie zdrowie.
ale widocznie jeszcze się "nie nawieżyłaś" chorobą. przykre.
Ona mi napradę zepsuła życie.
nie byłam jeszcze na żadnej prawdziwej imprezie do białego rana
nie miałam prawdziwego chłopaka,
nie mam przyjaciół.
w szkole mam piekło.
nie wychodzę nigdzie poza próbami chóru/na Oaze/ na KSM/ Mszą Św.
jestem samiutka. rodzina uważa mnie za kretynkę/
weź się zastanów co jest jednak ważniejsze co?
Dla ludzi którzy Cię kochają, dla których jestesteś naprawde ważna i wyjątkowa, nie liczy się ile masz cm. w talii/udzie oraz czy masz 3 czy 6 z przodu na wadze.
liczysz się Ty. prawdziwa Ty. nie zaburzona, nie otumaniona.
Ty zdrowa.
pomyśl trochę. chcesz mieć dzieci?
ja z moją wagą mam nadal problemy z okresem i to spore.

wpółczuję Ci że jeszcze nie widzisz ile staciłaś i nadal tracisz.
jeszcze wystarczająco dużo nie wycierpiałaś.
otwórz szerzej oczy i spójrz na swoje życie.
fajnie?
Ja też jestem sama i straciłam przez to szansę na wielką miłość (odrzucałam chłopaka, którego bardzo kochałam, najbardziej na świecie dlatego, że czekałam aż schudnę i się sobie nie podobałam... Nie pomyślałam nawet że mogłabym się jemu podobać taka jaka jestem. Ważyłam 50 kg przy 160 cm i czułam się niegodna miłości... ) Nigdy też nie chodziłam na żadne imprezy.

Edytowane przez Dosiaczek 7
Czas edycji: 2011-05-01 o 09:35
Dosiaczek 7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-01, 20:16   #2247
intheend
Rozeznanie
 
Avatar intheend
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 859
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

.
__________________
Moja szafa: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=23756608

Edytowane przez intheend
Czas edycji: 2011-07-20 o 16:18
intheend jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-05-01, 21:21   #2248
szakal165
Zakorzenienie
 
Avatar szakal165
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 812
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

chciałabym być wolna od tego myślenia,nie bać się.Ale to nie jest łatwe, chyba każdy kto przeszedł tę chorobę albo wychodzi z niej,to potwierdzi
szakal165 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-01, 22:38   #2249
zielona_zabcia
Rozeznanie
 
Avatar zielona_zabcia
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 778
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

Cytat:
Napisane przez szakal16bb5 Pokaż wiadomość
chciałabym być wolna od tego myślenia,nie bać się.Ale to nie jest łatwe, chyba każdy kto przeszedł tę chorobę albo wychodzi z niej,to potwierdzi
jasne że każda wie.
ale może warto już coś z tym zrobić, hmnnn
może zamiast "karać się za obżartwo" zajmiesz czymś swój umysł?
może znajdź wreszcie jakiś cel, marzenie nie związane z jedzeniem i wyglądem. marzenie o 40kg na wadze to najgorsze z możliwych. właściwie co to za marzenie? To tylko zaburzone myślenie.
zacznij coś czytac, uczyć się chińskiego, maluj, śpiewaj, graj na gitarze, nawet na harfie jak masz ochotę.
to Ci pomoże.
nie dietetyka, nie karanie siebie przez jedzenie, nie ciągłe nakręcanie się i skupianie na cyfrach. to tylko Cię pogrąża.
pomyśl co Ty robisz co?
powodzenia. i duzo sił.
__________________
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. "
św. Augustyn


zaręczona 30.03.2012
mama maleńkiego Miłoszka 17.07.2012
niedługo żona
niedługo matura
wygrałam swoje życie !
zielona_zabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-02, 22:47   #2250
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 588
Dot.: Nasze codzienne jadłospisy, część X. [posty chorobowe, wątek zbiorczy]

proszę, czy ktoś obiektywny mógłby to ocenić?

I: 2 łyżki otrębów pszennych, 2 łyżki płatków owsianych, jabłko, serek wiejski lekki.
espresso z mlekiem 2%

20 min. interwałów

II: kromka razowca, 4 plastry wędliny z indyka

III: talerz zupy warzywnej, razowa tortilla (własnej roboty) z dużą ilością sałaty, pomidora, ogórka i kawałkami kurczaka.
espresso z mlekiem 2%

60 min. pilates

IV: 5 kotletów sojowych (bez panierki), warzywa takie jak tortilli.
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:55.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.