|
|
#151 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 286
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Witam środowo
![]() ja z humorem suppper bo waga poleciała i to ile !!!! normalnie szok 1.4 kg wydaje mi się że po świętach przez obżarstwo więcej w organiźmie zalegało stąd był wzrost stąd wniosek że po jednodniowej załamce nie poddajemy się !!!! Tylko dalej do boju Wiosenka !!!! na rowerek i wiśta w pola heheeheha sukienka nawet nawet w biuście troche pełno a tak poza tym 38 pasuje hehhee a po tym spadku powinno być jeszcze lepiej dziś dokupiłam buty takie mi się marzyły z otwartym czubkiem są czarne na koturnie i z satyny jak zrobi mi m. zdjęcie to wstawie tu WAm ![]() ---------- Dopisano o 13:14 ---------- Poprzedni post napisano o 13:07 ---------- zrobiłam sobie w nagrodę płatki owsiane ![]() namoczyłam dzień wcześniej dodałam otręby, wiórki kokosowe, orzechy drobno posiekane, łyżeczkę miodu rozpuszczoną w letniej wodzie i kiwi - powiem Wam pyyycha ![]() ---------- Dopisano o 13:17 ---------- Poprzedni post napisano o 13:14 ---------- Wiosna pisz co jesz to Cię zmotywuje do dietkowania ![]() ja na obiad już zjadłam ogórkową a na drugie ??????? jeszcze nie mam wizji |
|
|
|
|
#152 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Bettina
super. Tylko pozazdrościć! Ja to bym mogła nawet na rzęsach stanąć to i tak w tydzień takiego spadku nie zaliczę.Już się boję soboty. Nie chcę zobaczyć więcej na wadze niż przed tygodniem Mam jednak dobre nastawienie. Wczoraj już byłam wzorowa dietkowiczką. Z jednym wyjątkiem > z roweru nic nie wyszło, bo padało i było okropnie zimno. Nie mam zamiaru robić czegoś co byłoby dla mnie nieprzyjemne. Jazda na rowerze ma mi się kojarzyć z przyjemnością. A przyjemność z roweru czerpię kiedy jest ciepło i świeci słoneczko. Dlatego sobie wczoraj odpuściłam. Ale za to trochę "poryłam" sobie w ogródku. Uwielbiam to . Posadziłam kwiatki. Po deszczu powinny ładnie rosnąć.Wczoraj: 1. jak zwykle kanapka z razowca i pomidor, sałata, plaster szynki 2. jogurt z płatkami 3. jabłko 4. barszczyk biały z wszystkim dobrym w środku ( kiełbaska biała i jajeczko, jarzynki ) 5. jabłko Bettina, a jak Ty robisz tą owsiankę i dokładnie z czego? Jolcia, a gdzie kupiliście rower dla TŻ i za ile? |
|
|
|
|
#153 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Na Allegro - za 320 ostatecznie a wystawiony był za 350 ale urwałam 30 zł na miejscu.
Mężuś mega zadowolony. Wiosna- ja też wczoraj zrezygnowąlm z rowerka bo zimno. Za to zrobiłam szybki spacer ponad 30 min i w domu na agrafce poćwiczyłam. Już rowerka stacjonarnego nie rusząłam bo byłam po pracy i zmęczona. Bettina - no bardzo ładny spadeczek czekamy na to zdjęcie w całej okazałości.A może wrzucimy każda swoje zdjęcie żebyśmy widziały jak która wygląda?
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
|
|
|
|
#154 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 286
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Witam czwartkowo
![]() dzięki za gratki, trzymam kciukaski za Twój sobotni spadek ![]() a płatki to zwykłe górskie owsiane zalewam wodą gorącą i za jakiś czas ( chyba wystarczy godzina ) dodaje zimnego mleka i wszytkie dodatki a zresztą jest gdzieś wątek można podpatrzeć z czym inni robią ![]() zaraz Ci poszukam ---------- Dopisano o 09:34 ---------- Poprzedni post napisano o 09:33 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
|
#155 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Jolcia, nie wstawię zdjęcia, bo sama nie potrafię, a nie chcę nikogo w to angażować , bo jak znam ludzi ( czytaj moich znajomych ), będą tu później z ciekawości zaglądać i czytać moje wypociny.
Mogę zamieścić swój opis lub rysopis. Chachaaaaa... : Zdolna jestem niesłychanie. Najpiękniejsze mam ubranie. Moja buzia tryska zdrowiem. Jak coś powiem to już powiem....No... dużo by jeszcze można dobrego...., ale po co mam stresować innych....![]() A tak serio...to mam jakieś opory wewnętrzne przed wstawieniem zdjęć. Sama nie wiem z czego to wynika. Chyba z tych wszystkich lat przeżytych z poczuciem niższej wartości spowodowanym nadwagą . Ogólnie, nie lubię być fotografowana i nie lubię oglądać swoich zdjęć i nie lubię być filmowana i nie lubię oglądać nagrań z moim udziałem. A to , niestety, teraz takie modne na różnych rodzinnych imprezach. A jak oglądam zdjęcia innych, obojętnie, czy znajomych czy gwiazd, celebrytów, czy zupelnie obcych, nieznanych mi osób, to zawsze się porównuję. I na ogół więcej minusów jest po mojej stronie. Taka już sobie jestem i cóż... nic na to nie poradzę... Bettina, napisz mi proszę, ile tych płatków, ile tej wody, w czym zaparzasz i ile tego mleka i ile dodajesz tych dodatków. Ciemna jestem. Mi wszystko trzeba czarno na białym. A i tak nieraz wodę na herbatę przypalę .Kupiłam takie gotowe owsianki >"coś na ząb"> 3 minuty i gotowe. A kalorii ma prawie 200. A ile konserwantów to wolę nie myśleć... Pewnie owsianka swojej roboty jest lepsza, zdrowsza. Naczytałam się ostatnio o wielkiej dobroci płynącej z tej wyśmienitej potrawy Edytowane przez Wiosna34 Czas edycji: 2011-05-05 o 12:04 |
|
|
|
|
#156 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 286
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Kurcze Wiosenko zaszczeliłaś mnie tymi pytaniami bo raczej wszystko odbywa się na oko heheehe
mniej więcej tak : zalewam ok 3 - 4 łyżki duże płatków gorącą wodą tak żeby przykryła płatki a mleka jak już wystygną i napęcznieją tak też nie za dużo. Parzę w normalnej miseczce w której potem je jem ![]() ---------- Dopisano o 14:45 ---------- Poprzedni post napisano o 14:41 ---------- Osobiście polecam płatki owsiane górskie przygotowane na mleku. Podawane z suszonymi bakaliami takimi jak rodzynki, morele, orzechy, czy figi. Możemy również dodać banana pokrojonego w plasterki lub słodkie jabłko starte na tarce ( małe oczko). Owsiankę najlepiej przygotować dzień wcześniej. Zalewamy ją gorącym mlekiem i odstawiamy do rana. Bakalie również zalewamy gorącą wodą, aby zmiękły. Następnego dnia ponownie zalewamy owsiankę mlekiem i dodajemy bakalie. Czasem, gdy nie mam zbyt dużo czasu na jej przygotowanie. Płatki po prostu zalewam gorącym mlekiem dodaje bakalie i odstawiam na 5-10 minut do zmięknięcia. Po tym czasie owsianka jest gotowa do jedzenia. taki sposób przygotowania znalazłam |
|
|
|
|
#157 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Ja postaram się wstawić jutro
Wiosna - oczywiście nie zmuszam do zdjęcia. A moje też tylko takie ogólne będzie bez pokazywania kształtów tylko twarz ... Ja też nie lubię tych omprez i nagarań czy pozowanych zdjęć bo zawsze coś u siebie znajdę ![]() Ale jak uda mi się osiągnąc cel to na pewno wkleję przed i po dla dowartościowania samej siebie. A twarzy i tak nie będzie widać wtedy
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
|
|
|
|
#158 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Bettina, dzieki za przepis na owsiankę. Też zrobię na oko. Metoda prób i błędów czasami jest najlepsza. Sama wypróbuję w jakiej formie mi najlepiej smakuje.
Na jutrzejszej liście zakupów na pierwszym miejscu widnieją płatki owsiane górskie. Taką mam na nie ochotę, że och... Dzisiaj znowu u nas pogoda w kratkę: raz słońce , raz deszcz. I znowu nie byłam na rowerze bo miałam pełne ręce roboty na działce. Myślę, mam nadzieję, że taka forma ruchu też częściowo zastępuje ćwiczenia. Chyba jednak trochę przesadziłam, bo kręgosłupik się odzywa. No cóż, ma się trochę tych latek na grzbiecie, chachachaaa ![]() Dzień upłynął bez wpadek dietetycznych. Jeden herbatnik w czekoladzie po obiedzie był w planie. I ten plan został zrealizowany.Jolcia, czuję, że Twój cel już niedaleko. Czytam na wątku dla słodkich dziewczyn, że mocno się zawzięłaś w diecie. Czekam więc na zdjątka. W sumie to miło widzieć z kim się dyskutuje na forum. Dlatego wiem ,że Twój pomysł był fajny .A teraz do łazienki i spać. Zaraz po działce najbardziej kocham łóżko. Uwielbiam spać Więc dobranoc dziewczęta. Do jutra. Założę się, że jutro pierwsza tu będę, tzn. przed Wami. Pa Edytowane przez Wiosna34 Czas edycji: 2011-05-05 o 21:50 |
|
|
|
|
#159 | ||
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Cytat:
A jak tam Linea coś widze że dzaiał waga leci w dół - to chyba działa ![]() Cytat:
![]() Dzień Dobry dziewczynki
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
||
|
|
|
|
#160 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Jolcia, oszukujesz!!!
Słońce jeszcze nie wstało. To się nie liczy! ![]() Ja jestem pierwsza po wschodzie słońca .Już jestem po śniadanku ( chleb razowy + plaster żółtego sera + plaster pomidora + małosolny ogórek ) a teraz piję moją kawkę - lurkę. Linea > biorę jedną do śniadania i jedną do obiadu. Efekty tak jak pisałam > codzinnie kibelek zaliczony ( pewności nie mam czy to dzięki linei ). Waga spada bardzo wolno ok. 0,5 kg na tydzień, ale uważam, że to dobry wynik, bo nie katuję się rygorystyczną dietą. Nie jestem głodna, jem wszystko - tylko w mniejszych ilościach, od czasu do czasu także małą słodycz. Jednak jak skończę to opakowanie to nie kupię więcej. I wtedy zobaczę jak sobie będę radziła bez linei. Wcześniej jej nie brałam ( XI 2010 - III 2011 ) i też chudłam. A teraz nawet jeśli waga stanie to nie będę rozpaczać. Najważniejsze żeby nie poszła w górę .
|
|
|
|
|
#161 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 286
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Hej dziewczynki
![]() a ja zapracowana od rana mały w przedszkolu a ja sprzątam i szykuje moją rodzinkę na komunię tzn prasuję wszystkich - jak ja to kocham brrrrr a rano zrobiłam nieeeeeeładnie i zjadłam normalną bułkę bo ku.......wa m. tyle bułek kupił i szkoda mi potem wyrzucić a chlebek mój się skończył grrrrrrrrrrrrrrr ale ja durna nosz kupił ich 5 a zje 1 do pracy a na drugi dzień nie tknie bo niedobre ale mu dziś nagadam Adaś w przedszkolu je śniadanko a w domu tylko płatki ale mnie wnerwił ! gdyby nie to że jutro sobota to bym mu do pracy zrobiła hiiihihiihiih zapamiętałby ! ale z Was jajcarki jutro ja będę pierwsza heheheheeh wstajemy z synciem koło 6 ![]() Wiosna do owsianych dokup jeszcze otręby też mi baaaardzo smakują w ogóle fajnie że warzywka tanieją nie ?? ja codziennie coś szamam, wczoraj cukinia szła w ruch na surowo i smażona
|
|
|
|
|
#162 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Bettina - oj kobieto jutro to mnie nic przed 7 z wyrka nie ściągnie. Ja też nie lubię prasować, ale bardziej nie lubię uroczystości komunijnych, siedzisz i siedzisz i jesz i...
Wiosna - jak szłam o 7 do domu to słońca jeszcze nie było u mnie - teraz już go nie ma a było przez chwilę - Ja chcę ciepło i słonecznie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
|
|
|
|
#163 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Jolcia, a u mnie od samego rana słonecznie
.Cieszę się, że pogoda się poprawia, bo już czas na prawdziwą wiosnę. A ja wróciłam z zakupów. Kupiłam piękny koronkowy staniczek, ale niestety o rozmiar mniejszy. Mój TŻ nie jest z tego faktu zadowolony. A powiedziałabym wręcz, że jest bardzo niezadowolony Tak to już u mnie jest, że ok. 60 kg gubię cycki i pozostaje po nich tylko wspomnienie .Bettina, chłopu jak nie napiszesz na kartce drukowanymi literami co ma kupić to nie miej nadziei, że się rodzina naje. Za to przytarga Ci ze sklepu piąty śrubokręt, niepotrzebny młotek i kilogram gwoździ, bo to się przyda ( tylko, że nie na śniadanie, ale to mało ważne ). Pewnie jak kupował te 5 bułek myślał, że wojna nadchodzi i dlatego zrobił zapasy .Trzymam. kochana, kciuki za Twój look na imprezce. Myślę, że wszystkim szczęki opadną jak Cię zobaczą z nową figurą w nowej kreacji. Życzę Ci miłego spędzenia czasu. |
|
|
|
|
#164 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Hej
U mnie dzisiaj wietrznie jakoś ale nawet przyjemnie ciepło. Wiosna - ja zawsze najpierw zrzucam piersi taki urok... Wczoraj byłam na fitnessie ale fajnie było znowu tam sobie poskakać i pośmiać się ze wszystkimi. Dzisiaj dzień porządków, zakupów i planach dzisiejszy wieczór pilates i rower może jeszcze ?
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
|
|
|
|
#165 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Wczorajszy rowerowy wypad był bardzo, bardzo miły. Cieplutko , słonecznie i pachnąco: kwitnącym bzem, rzepakiem i skoszoną świerzo trawą. Chłonęłam te zapachy i czułam sie super. Dzisiaj też wyskoczę wieczorkiem na małą godzinkę.
Dzisiaj się ważyłam - planowo. Na wadze 61 kg. Czyli bez zmian. Zrobiłam mały rekonesans przed lustrem. I co? Pstro!!! Jak miałam większe piersi to ten mój brzuchol mnie tak nie raził. Teraz cycki mi spadły i widzę ten wystający fałd na brzuchu. Niepodoba mi się. Nogi z przodu mogłyby być. Ale z tyłu na udach przeraża mnie cellulit. Smaruję go pogramiaczami cellulitu od kilku miesięcy, ale on nadal wygrywa. Chyba już ze mną zostanie na zawsze. Na czole dwa pryszcze i brwi czekają na regulację. Włosy trzebaby pofarbować. Nogi się proszą o depilację a stopy o pediciure ( domowy, bo nikomu nie dam dotknąć moich stóp ). No...starość nie radość. Trochę wysiłku i roboty trzeba włożyć żeby wyglądać jak człowiek .Muszę powiedzieć, że soboty nie są moim najlepszym dniem. Zawsze mam jakiś dołek. Edytowane przez Wiosna34 Czas edycji: 2011-05-07 o 15:12 |
|
|
|
|
#166 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 286
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Hej dziewczyny
a ja dziś ... tragedia jakaś nooooosz nie wiem co we mnie wstąpiło chyba świadomość że jutro sobie co nieco zapodam czuję się jak obżarta świnia - serio, kurcze od poniedziałku jadę na nowo rozpiszę sobie tym razem jadłospis na cały tydzień i od razu pójdę na zakupki dietkowe ! i już nie będzie żadnych wymówek typu święta, komunia.... ---------- Dopisano o 16:37 ---------- Poprzedni post napisano o 16:34 ---------- Wiosenko a Tobie to już tylko kilogram został na początku miałaś 63-64 to brawoooo już blisko celu
|
|
|
|
|
#167 | ||
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Cytat:
A tak na prawdę to patrzymy na ubrane kobiety które podobnie jak my skrzętnie ukrywają swoje niedoskonałości, no bo ja jak jestem ubrana to nie widzę rozstępów cellulitu i brzucha ale jak satnę w bieliźnie przed lusterkiem ![]() Cytat:
A u mnie nareszcie słoneczny dzień aczkolwiek wietrznie jeszcze ale przyjemnie szkoda że ja do wieczora w pracy - ale jutro też ma być ładnie A oto moje dzisiajsze menu: 5.00 - kawa parzona 7.00 - chlebek razowy z polędwica z indyka sałatą rzodkiewką + zilona herbata 10.00 - sałatka owocowa (grejphrut, winogrono różowe, kiwi) hebrata czerwona 11.00 MACHIATO 13.00 zupka jarzynowa + migdały baaardzo dużo niestety 16.00 naleśniki ducanowe+ jogurt pitny z żurawiną 19.00 śledziki jak jeszcze będa albo sałatka ze świezych warzw z octem balsamicznym lub jabłkowym + Pilates - zakupiłam to ostanie wydanie shape z płytą musze przyznać że daje w kość
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
||
|
|
|
|
#168 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Jolcia, naprawdę masz rację z tym ukrywniem niedoskonałości pod ubraniem. Ubrałam się " na niedzielnie" i rekonesans przed lustrem wypadł o wiele lepiej.
Najgorzej jest jak się napatrzę na te nasze celebrytki w gazetach. Nie dość, że i tak "fotoszopowane" to jescze pół zycia spędzają w gabinetach odnowy biologicznej, salonach kosmetycznych i u lekarzy chirurgii estetycznej. Nasze gwiasdy telewizyjne im starsze tym młodziej wyglądają. Dziwne nie? Jak tak pomyślę o tym na trzeźwo to niby to rozumiem i przyjmuję do wiadomości, że tak wyglądać nigdy nie będę. Ale gdziś te obrazy siedzą w podświadomości i zżerają resztki trzeźwego podejścia do siebie. Bettina, nie jestes osamotniona w swoim bólu. Ja też trochę dzisiaj poluzowałam, bo byłam u mamusi na wyżerce. A więc od jutra bierzemy się w garść. Napisz, jak było na pryjęciu i jakie wrażenie zrobiła na rodzince Twoja nowa figura. Jolcia, jadłospis super. |
|
|
|
|
#169 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Witajcie moje kochane,
Fajnie dzisiaj na dworze, nie? Jak to cudownie być o kilka kilogramów lżejszą i móc bez większych kompleksów wyjść na ulicę w letnich, mniejszych ciuchach. Chyba to słońce na mnie dobroczynnie podziałało .---------- Dopisano o 09:36 ---------- Poprzedni post napisano o 08:15 ---------- Bettina, owsianka coraz lepsza mi wychodzi. Będę starała się jeść ją codziennie, bo jest smaczna i zdrowa. Na rowerze pedałuję codziennie i jest naprawdę super!. Coś mi się wydaje, że się zakochałam.... No oczywiście nie w mężczyźnie. Chłopów mam na razie dosyć. Mój mnie tak dzisiaj wkurzył, że myślałam, że go uduszę. A więc jest moja trzecia miłość, po ogródku ( pierwsza miłość ) i łóżku ( druga miłość, ale chodzi o spanie a nie...wiecie o co ) > r No są oczywiście większe miłości, jak np. dzieci, ale to już inna kategoria. Tutaj chodzi mi o tą lżejszą kategorię uczuć....po prostu co kocham robić. Na pewno wiecie o co mi chodzi .A dzisiaj mam bardzo miłe plany na popołudnie. Będę sadzić pelargonie w skrzynki i donice, duuuuuuuuużo pelargonii. A potem rower. Super , nie? Żadnych nieznośnych obowiązków, tylko same przyjemności. Edytowane przez Wiosna34 Czas edycji: 2011-05-09 o 09:37 |
|
|
|
|
#170 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 286
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Bry
![]() a ja się wczoraj naprodukowałam ............. i mi się skasowało grrr już nie miałam sił drugi raz pisać a terazki nie mam czasu bo niedługo na rehabilitację jedziemy a muszę jeszcze Adaśka z przedszkola odebrać i pędem na autobus łoszaleję Wiosna cieszę się że owsianka smakuje ja mam na liście bo mi się skończyły i obowiązkowo muszę dziś kupić a wczoraj tylko WAm koniec streszczę zhefotwałam się przed spaniem tak mi niedobrze było wieczorem żołądek mniejszy i tak mnie męczyło że poleciałam..... fuj !! nigdy więcej dobrze że teraz już żadnej wymówki nie ma typu święta czy komunia teraz tylko myślę o wakacjach i żeby ładnie w stroju wyglądać ![]() ---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:09 ---------- Cytat:
rower nie bo nie mam czasu ale spać uwielbiam jestem śpioch nad śpiochy
|
|
|
|
|
|
#171 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Bettina, a gdzie na tych wakacjach będziesz w tym stroju? Bo ja to jadę w tym roku w góry świętokrzyskie. Więc raczej nie będę paradować w stroju
W zeszłym roku byłam nad morzem, ale w stroju mnie nikt nie zobaczył. Zresztą pogoda , jak zwykle, nie popisała się, więc wielkiej straty nie było. Już się nie mogę doczekać urlopu ( dopiero w drugiej połowie lipca ).Jeszcze dwa miesiące trzeba się kisić w pracy. Łoj niedobrze.... |
|
|
|
|
#172 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 286
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
No to się miniemy bo ja początek lipca
albo i cały lipiec - sama nie wiem jedziemy nad zalew koło Częstochowy na obóz harcerski moj m. będzie komendantem więc ja całe dnie na takiej sztucznej plaży będę spędzała albo spacerki po leśnych terenach - tylko... kleszczy się boję mój m. chciał nad morze jechać a ja nie bo : zimna woda, pogoda zawsze do duszy, drogo jak choliwcia i jeszcze bym nic przy małym nie pokorzystała ale planuje mały wypad październik listopad tylko z dziećmi żeby nabrały odporności szczególnie starszy
|
|
|
|
|
#173 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Padam z nóg.
Pelargonie zasadzone Dzisiejsze menu: 1. kanapka z razowca + szynka + pomidor + ogórek małosolny 2. jogurt z płatkami fit 3. 5 wafli ryżowych suchych 4. kawałek ciasta ( koleżanka w pracy miała imieniny )5. talerz zupy fasolowej z wkładką 6. twarożek wiejski Wiem, że to żadna rewelacja. Ale były czasy, że bywało o wieeeeeele gorzej. A teraz ide robić dzieciom kolacyjkę. Pa. .
|
|
|
|
|
#174 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Hej hej
Ale ja się z wami ciągle mijam Wiosna, Bettina - ja tez uwielbiam spać, ale zawsze jak zaplanuję jakieś dłuższe poleżeniu w łóżku nic z tego nie wychodzi i tak jak dzisiaj o 6 podudka podac małej leki i o 7.30 pobudka bo mała już na nogach i trzeba zrobić sniadako i przypilnowac żeby się ubrała i takie tam. A teraz nocka w pracy ![]() Dzisiaj przpiękna pogoda. Ja dzisiaj zrezygnowłąm z ćwiczeń, bo od rana brzuch mi rósł jak szalony i tak ociężąła byłam ....no ale nareszcie zawitała do mnie @ spóźniona ale jest Wiosna - co oznacza zupa z wkładką? Moje menu : 08.00 - otręby pszenne owsiane i płatki Zdrowy Błonnik z jogurtem brzoskwiniowym + kawa parzona 10.00 - kanapki z białym serem wędliną i sąłatka z warzyw + zielona herbata 13.00 - sałatka (makaron razowy + warzywa i i pierś z kurczaka wszytko gotowane na parze) + woda mineralna 16.00 kiść winogrona + jabłko + kawa parzona 19.00 orzechy włoskie kilka migdałów i druga połowa jogurtu brzoskiwniowego Teraz to już tylko herbata i woda na zminę
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
|
|
|
|
#175 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Jolcia, wkładka w mojej zupie to coś konkretnego ( czyli mięcho ). Ja niestety nie jem takich super obiadków jak Wy, bo moje gotuje M. I jak to mężczyzna, nie lubi się przy tym namęczyć, żadnych wymyślnych dań, a tym bardziej dietetycznych. Tak więc najczęściej są zupy, ale takie konkretne, zrobione po męsku. Gęste i zawsze z mięsem ( nie żadne porcje rosołowe, czy kości, ale żeberka, udka, klopsiki z mielonego ). Zaciągnięte śmietaną albo zasmażką. Muszę powiedzieć , że nawet mu to dobrze wychodzi, bo mi smakuje. Ale dietetyczne to te zupki raczej nie są.
Wczorajsza fasolówka była właśnie z klopsikami i śmietaną. Pycha.... Ja też codziennie wstaję o 6.00 więc nie mogę dłużej poleniuchować, ale z wieczorka lubię szybko leżeć w wyrku. Mój m. za to "nie lubi marnować czasu na spanie" ( to jego słowa ) , bardzo późno chodzi spać i wstaje razem ze mną, chociaż nie musi. Dziwny jakiś takiś.... ![]() Jolcia jadłospis extra. Ja dzisiaj już jestem po kanapce z razowca i pysznej owsiance Bettina, fajnie masz z tymi wakacjami. Cały lipiec nad wodą. A potem jesienią nad morzem. Zazdroszczę Mój by mnie na krok samej nie wypuścił, nawet z dziećmi. Nie wiem o co mu chodzi ? Jeśli mnie podejrzewa o romanse to przecież nie muszę jeździć na wakacje...żeby... Chyba raczej jest zazdrosny, że ja bym odpoczywała a on nie .Dziwny jakiś takiś , nie?
|
|
|
|
|
#176 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 2 286
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Hej w ten piękny dzionek
![]() kurcze mały ma takie suche małe placki na ciałku wczoraj rehabilitantka powiedziała że to prawdopodobnie z nabiału shiiiiit koniec z wieśniaczkami ehhhhh i co ja teraz będę jadła często na kolacyjkę je jemmój jadłospis wczoraj cieniutki bo w biegu dziś zjadłam już ciemny chlebek z masełkiem i szyneczką i papryką i na drugie kalarepka ![]() co by tu na obiad ... sama nie wiem mały je w przedszkolu dla m. mam już obiad a ja ?? może mnie najdzie wena aaa miałam żurek gotować to może zjem żurek ale chyba jajka nie mogę ehhhhhhh kocham żurek właśne z jajkiem !---------- Dopisano o 11:33 ---------- Poprzedni post napisano o 11:30 ---------- Cytat:
mi ostatniego kwietnia rok minął jak pożegnałam szanowną i prawdopodobnie nie wróci jak będę kamiła tak miałam z pierwszym synem dwa lata bez @ i dobrze mi bez niej ---------- Dopisano o 11:35 ---------- Poprzedni post napisano o 11:33 ---------- Cytat:
warzyw więcej zapodawaj ja się staram choć ciężko mi to idzie jakoś tak nie nauczona jestem dużo wiecej zawsze owoców jadłam |
||
|
|
|
|
#177 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Biettina - dwa lata karmiąca mama byłaś? JA tylko 8 miesięcy i do pracy jak poszłam to koniec,. Co do @ to bardzo się cieszę jak już wreszcie jest bo u mnie zanim dostanę ma apatię, czuję cię jak słoń a w trakcie to mam energii za dwoje i nic mnie nie boli
![]() Jak od nabiału ma uczulenie to jedz na kolację ryby - małemu na pewno nie zaszkodzą a są mega dietetyczne Wiosna- Ty i tak pięknie chudniesz więc te zupki raczej Ci słuzą. FAjnie że Ci mężuś gotuje ![]() A dzisiaj było tak cudownie że pomimo iz byłam po nocy wstałam ok 12.00 i o 14.00 już wyskoczyłam na rowerek. Och jak cudownie 12.00 1/2 kostki sera białego z jogurtem nat. + kawa parzona 18.00 pierś z kurczaka w gyrosie z ketchupem duża porcja+ surówka z bialej kapusty + zilona herbatka Teraz woda i herbatka czerwona jeszcze w planach A i areobick z płyt - taki z typu tańcz i chudnij Zastanawiam się czy mogę robić ćwiczenia takie jak Pilates na brzuch podczas @. Kiedyś mówili że nie powinno się w te dni zbyt mocno nadwyrężać organizmu zwłaszcza brzucha
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
|
|
|
|
#178 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Bettina, uczulenie moich dziewczyn było właśnie powodem tego, że nie karmiłam ich piersią dłużej niż 6 tygodni. Przy tym cały czas miały kłopoty z brzuszkiem, rozwolnienia, kolki, wysypki skórne. Przeczytałam tony poradników na temat odżywiania podczas karmienia piersią. Jeździłam po różnych pediatrach, dietetykach i alergologach. Już nie wiedziałam co mam jeść. Już prawie nic nie jadłam a kłopoty i tak nie mijały. Byłam bardzo sfrustrowana tą sytuacją, bo tak chciałam karmić piersią, tak się starałam, a tu nic mi nie wychodziło
. Płakałam z żalu i złości ale musiałam podać dzieciakom mieszanki mlekozastępcze, takie specjalne dla alergików. Minęło już prawie 14 lat i 6 lat od tamtych wydarzeń, ale problem jest nadal aktualny. Dziewczyny nadal mają problemy uczuleniowe. Starsza na proszki i płyny do prania, żele do mycia i szampony. Bardzo często chodzi cała wysypana. Testy wykazały uczulenie na mąkę pszenną, zielony groszek, truskawki, kakao i pyłki leszczyny i olchy. Alertec na porządku dziennym. Mała za to od 2 m-cy strasznie kaszle , szczególnie w nocy. Pewnie coś pyli co ją uczula. Myślę, że za długo z tym zwlekałam. Jutro mam umówiony termin wizyty u lekarza, bo mała strasznie się męczy z tym kaszlem. Pora coś na to zaradzić. Testów jeszcze nie miała i chyba nie będzie takiej konieczności. Co to za różnica co ją uczula i tak tych pyłków nie da się uniknąć. Bettina, mam nadzieję, że małemu jakoś przejdzie. Nawet nie umiem Ci doradzić co mogłabyś zmienić w diecie, bo uczulenia to bardzo indywidualna sprawa i każdy na co innego może być wrażliwy. Jolcia, ja co prawda nie ćwiczę, ale myślę, że z takich typowych ćwiczeń na mięśnie brzucha lepiej zrezygnować podczas @. To tylko kilka dni. Na rowerku naprawdę jest super. Wczorajszy dzień był wymarzonym na wyprawy po łąkach i lasach. Było cudownie. Ja teraz jeżdżę z dodatkowym 20 kilogramowym balastem. Mojej córci tak się spodobały wypady rowerowe, że pierwsza siedzi na bagażniku i nie przepuści żadnej okazji, żeby się ze mną nie przejechać. Trochę jest mi ciężko, ale sobie tłumaczę, że to też z korzyścią dla mnie i mojej figury .Bettina, owsianka na drugie śniadanko właśnie się moczy. Już nie mogę się jej doczekać |
|
|
|
|
#179 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Hej konietki
JA własnie lecę na owsiankę a dzisiaj na obiadek planuję kacze w ziołach mniam... Wieczorkiem ma byc rowerek z mężusiem a teraz zaraz na miasto a i jeszcze na areobic dzisiaj wieczorkiem i jeszcze i kawa u znajomych - znowu plan napięty- ale pogoda sprzyja az chce się żyć Wiosna moje dziecko też kaszle ale ona po chorobie. Idę właśnie na miasto jakiś syrop na kaszel jej zapodam Co do dodatkowego balastu to rzeczywiści mocno się napocisz- ja nie biorę mojej bo mam jż i tak mocno umięśnione łydki bez tego... MAm taką chłopięca figurę rozbudowane ramione i mocno umięśnione łydki Do wieczorka kobietki
__________________
Kwiecień : 1005/1000 69 68 67,5 65,9 |
|
|
|
|
#180 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 434
|
Dot.: 30+ - czas na zmiany
Jolcia, ja też myślałam, że moja mała kaszle po chorobie i myślałam , że jej przejdzie. Ale 2 miesiące to trochę za długo. Syropów to już chyba trzy butelki wypiła. Dlatego postanowiłam się skonsultować z lekarzem.
Rzeczywiście, plan dnia masz napięty. Jak Ty to wszystko zamierzasz zrealizować w jedno popołudnie? Ale powiem Ci, że lepiej mieć dużo rzeczy do zrobienia bo wtedy mniej jest czasu na myślenie o jedzonku i nie dopadają nas takie zachcianki, które potrafią wywiercić dziurę w mózgu... Ja tak nieraz mam jak siedzę w domu i nie mam nic konkretnego do zrobienia. A co ja mam dzisiaj zaplanowane? Nic. Oprócz wypadu rowerowego - nic. Kiepsko. Poleżę na leżaczku i poleniuchuję sobie. Takie dni też się czasem przydają. Żeby naładować akumulatory. Nawet mi się ten plan zaczyna podobać. Tak, z pewnością sobie poleniuchuję. Jednak nie, bo teraz przypomniało mi się , że trzebaby podlać to co z takim namaszczeniem sadziłam przez kilka ostatnich dni. Na deszcz się raczej nie zanosi. Więc czeka mnie podlewanie. Też fajnie. Wiecie, przed chwilą wróciłam z miasta i przed jednym sklepem z ciuchami zagadnęła mnie taka dziewczyna co tam sprzedaje i powiedziała: "Pani to chyba schudła" ![]() No i moje mrzonki o popołudniowym leniuchowaniu właśnie poszły sobie w siną dal. Zapomniałam, że jestem dziś umówiona z ginekologiem. Dobrze , że mi się w porę przypomniało, bo wizyta by mi przepadła. Właściwie nic złego się nie dzieje, ale dbam o profilaktykę. Bierzcie ze mnie przykład, dziewczęta, bo jak słyszę o kobietach, które od kilku czy kilkunastu lat nie były u ginekologa, to włos mi się na głowie jeży |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wspólne odchudzanie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:07.




heheeheh



super. Tylko pozazdrościć! Ja to bym mogła nawet na rzęsach stanąć to i tak w tydzień takiego spadku nie zaliczę.

67,5 65,9
. Ogólnie, nie lubię być fotografowana i nie lubię oglądać swoich zdjęć i nie lubię być filmowana i nie lubię oglądać nagrań z moim udziałem. A to , niestety, teraz takie modne na różnych rodzinnych imprezach. 









