Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później... - Strona 51 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-16, 21:57   #1501
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ale to nie jest głupi pomysł z tymi 20 minutami dziennie...to przecież nie jest dużo, prawda? Tylko znając mnie, to zaraz uznam, że wszystko jest super ważne i jak mogę poświęcić na jedną rzecz 20 minut, to może powinnam też zrobić po 15-20 minut innych rzeczy...i w związku z tym tak się tym przerażę, że nie zrobię nic

To jest też mój punkt na liście rzeczy, których zapragnęłam się nauczyć...lecz jakoś tak wyszło, że poszły w zapomnienie Maszynę w domu nawet mam (taką jakąś starą, z ZSRR ) i mamę, która potrafi się nią posługiwać...ale ja to bym od razu chciała umieć wszystko pięknie szyć i jak myślę o ćwiczeniach w szyciu poszewek na poduszki, to mnie to nie satysfakcjonuje Jestem straszna

Jestem I DEN TY CZNA!!!!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-16, 22:24   #1502
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

mnie jedyne co przeraza, to to, ze trzeba to zrobic codziennie...to jest najgorsze. bo jak raz nie zrobie, to co sie stanie? nic, a jak raz nie zrobie i nic sie nei stanie, to mozna nie zrobic tez kolejny raz itak...i tak oto, konczy sie zabawa z rytunowymi czynnosciami.
Tym milym akcencikiem dzisiaj sie z wami zegnam. jutro rano ciezka praca, zaczynamy przygode z TEM...
Dobranoc!
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 07:45   #1503
armania82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Oj, Dziewczyny drogie, miałam własnie ostatni zjazd na uczelni w ten weekend. Wszystkie zaliczenia porobione, egzamin zdany. Będzie absolutorium. Została tylko PRACA. I wciąż nie robię NIC. I do tego musiałam dobrać się z koleżankami, które - niczego im nie ujmując, bo są kapitalnymi dziewczynami - mają tan sam problem, co ja. Wy się tutaj motywujecie - my motywujemy się inaczej. Są smsy w stylu: "Czy już może coś zrobiłaś? Bo ja nic!" "Ja też nic, nie miałam casu!" Po takiej wiadomości człowiek odczuwa spokój, pozorny spokój. Bo przecież one też jeszcze nic ie mają, więc jakoś wybrniemy. JAKOŚ TO BĘDZIE. Najgorsze zdanie, jakie wymyślono. Bo życie jest do kitu, jak jest JAKOŚ. Przecież MA BYĆ TAK JAK JA CHCĘ!
armania82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 08:28   #1504
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Plan:
1. Pościelić łóżka, umyć się, ubrać. 8:30 - 9:30
2. Jechać na wydział uszczelnić rurkę.
3. Odebrać zamówioną książkę. 11:00 - 12:00
4. Kupić kartkę okolicznościową.
5. Spotkanie ze znajomkiem. 12:00 - 15:45
6. Odebrać dziecko. 16:00 - 16:10
7. Korepetycje. 16:20 - 17:30
8. Napisać testy dla ucznia. 17:30 -18:00
9. Korepetycje. 18:10 - 19:40
10. Wykąpać dziecko 19:00 - 19:30
11. Kolacja. 20:30 - 21:00
12. Dzidzia spać, bajka na dobranoc. 21:15 - 21:45
13. Rozpocząć jakąś szydełkową robótkę.

W tym planie dnia czas mam wykorzystany kompletnie.
Gdzie tu wsadzić dalsze dopieszczanie pracy magisterskiej? Nie wiem.
Na wydziale mam być dopiero w piątek.
Oczywiście w rytmach http://www.youtube.com/watch?v=zjGtTUfPcI4

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-05-18 o 08:16
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 08:39   #1505
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Witaj Nowy Dniu i witajcie Dziewczyny

Chciałabym się pochwalić sukcesem(dla mnie bardzo dużym).
Otóż zaczęłam wydawać pieniądze z głową.
Od ''zawsze'' miałam luźny stosunek do pieniądza, czego konsekwencją był ciągły brak gotówki.
Pokus jest bardzo wiele(chociażby kawa za 10 złotych w kawiarni).
Ale powiedziałam sobie basta!W jaki sposób?
Podliczyłam miesięcznie dochody, odjęłam kwotę x(przeznaczoną na konto oszczędnościowe).
Z reszty odjęłam jeszcze kwotę na niezbędne wydatki.
Wychodząc z domu zabieram 10 złotych w portfelu + karta do bankomatu.
Przestałam wchodzić do sklepów (''bo tylko chcę zobaczyć'').
Przestałam kupować namiętnie czasopisma(w ostatnich miesiącach wydałam na nie powyżej 100 złotych miesięcznie).
Magiczny cel to 15 tysięcy do końca roku(uzbierane 30% tej kwoty na dzień dzisiejszy).

Ale wiecie, co jest najzabawniejsze?
Że nie planowałam tego.
Nie przymierzałam się od tygodni rozmyślając o tym problemie przez wiele godzin.
Któregoś dnia wstałam i powiedziałam sobie:basta, już wystarczająco dużo wydałam.

Piszę o oszczędzaniu bo u mnie podobnie sprawa wygląda z osiąganiem pewnych zamierzonego wcześniej celu.
Wiem,że najtrudniejsze to zacząć działać, później ''pójdzie samo''.

do zrobienia dzisiaj:
1. posprzątać klatkę Zosi
2. odkurzyć
3. kupić tusz i papier do drukarki
4. zrobić zadania z 2 rodziałów na ekonomikę
5. poszukać na allegro książki do finansów
6. korepetycje
7. zrobić 3 rozdziały z francuskiego
8. przygotować się na jutrzejsze korepetycje

Przesyłam dużo ciepłych myśli w Waszą stronę.
Miłego dnia!
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 09:55   #1506
night prowler
Zadomowienie
 
Avatar night prowler
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Witam w nowym dniu

Widzę, że u Was praca wre, u mnie od piątku też nie najgorzej, powiedziałabym, że z dnia na dzień coraz lepiej, choć omijam pracę na najważniejsze ćwiczenia.. ale cóż, przyplątały się jeszcze inne zaliczenia po drodze i teraz na nie "uderzam", pamiętając, żeby robić jak najwięcej, bo wtedy, kiedy stanę oko w oko z najgorszym wrogiem będę miała choć ten komfort, że inne rzeczy mam już odfajkowane .

Tylko ze spaniem w niewiarygodnych ilościach mam problem, za nic w świecie nie mogę wstać tak wcześnie, jak bym chciała.

Dziś też porządnie zaspałam, przez to nie pójdę na ranne ćwiczenia bo muszę skończyć wielką pracę zaliczeniową na popołudnie..dobudzam się http://www.youtube.com/watch?v=wSlBJC94AMk i czas rozpocząć wielkie pisanie.


armania82 pamiętaj o swoich dotychczasowych osiągnięciach, masz już wszyściutko zdane, absolutorium za sobą, to nie w kij dmuchał, takie leszcze jak ja to tylko marzą o takich osiągnięciach, a Ty już to masz w kieszeni.. to nie byle co, naprawdę . A co do koleżanek z podobnym podejściem.. to niskie i trochę samolubne, ale może spróbuj przekuć ich braki w organizacji na swoją motywację? Wiedząc, że startują z podobnej pozycji i problemów jak Ty, możesz zacząć pracować by natychmiast wystrzelić na lidera grupy, a nie jak zazwyczaj (oceniam po sobie) nadganiać, mając w pamięci, o ile znajomi z pracy/roku są bardziej do przodu i jeszcze się tym dodatkowo demotywując. Na mnie działa taka motywacja, łatwiej mi uwierzyć w zasadność tego, co robię, jeśli na dzień dobry czuję, że nie jestem w ogonie, tylko zaczynam "jak wszyscy" .

---------- Dopisano o 09:55 ---------- Poprzedni post napisano o 09:51 ----------

A i jeszcze jedno, tak w kwestii trochę plotkowej. Byłam wczoraj u gina na badaniu z usg dopochwowym i cytologią- pierwszy raz w życiu. Pani była bardzo mało delikatna, wczoraj cały dzień bolało mnie podbrzusze, dziś jest już lepiej, ale szczególnie kiedy chodzę, wstaję czuje taki tępy ból nad lewa pachwiną.. czy to normalne po takim badaniu? Zaczynam się tym denerwować
night prowler jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 11:29   #1507
Vivee
Wtajemniczenie
 
Avatar Vivee
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: BB
Wiadomości: 2 635
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Cześć Vivee
Zakupić swieży imbir. Niektórzy dodaja do herbaty, ja wyczytałam w medycynie chińskiej, że do wody wrzącej, lekko osłodzonej. Pomaga
Bardzo interesujacy zbiór foteczek na blogu, retro klasyka. Super.

Co z Tobą i tym brzuchem? Byłaś u lekarza? Trochę to trwa... O co chodzi?

Czy jestes na jakimś wizażowym forum o odchudzaniu, bo coś mi się majaczy, że pisałaś o 10 cm przyrostu w biodrach.? Bo chcę dołączyć gdzieś.

Właśnie od wczoraj testuję, mam nadzieję, że mi pomoże.

A odnośnie bloga to dziękuje, uwielbiam lata 40-60

Plan na dzisiaj:
1) Ogarnąć pokój Zrobione
2) Pouczyć się rzeczownika na gramatykę Zrobione
3) Poczytać dalej podręcznik ,,Renesans"
4) Nauczyć się na wejściówkę z Morsztyna
5) Pójść odrobić w końcu w-f!! Zrobione
6) Zgrać zdjęcia dla koleżanki.
7) Naszykować parę rzeczy dla koleżanki. Zrobione

Edytowane przez Vivee
Czas edycji: 2011-05-17 o 20:53
Vivee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 12:08   #1508
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez night prowler Pokaż wiadomość

A i jeszcze jedno, tak w kwestii trochę plotkowej. Byłam wczoraj u gina na badaniu z usg dopochwowym i cytologią- pierwszy raz w życiu. Pani była bardzo mało delikatna, wczoraj cały dzień bolało mnie podbrzusze, dziś jest już lepiej, ale szczególnie kiedy chodzę, wstaję czuje taki tępy ból nad lewa pachwiną.. czy to normalne po takim badaniu? Zaczynam się tym denerwować
Nie masz co się denerwować, bo gdyby było coś z Tobą nie tak (torbiele czy coś), to ginekolozka by to wybadała. Ale że Cię boli, to nie jest normalne! Takie badania powinny być bezbolesne.

Po wczorajszej kolacji z żaby jakoś mi lżej na duszy, ale wciąż do zjedzenia czekają trzy:
- raport (po ang) - motywacja typu "co sobie o mnie pomyślą" jesli go nie wyslę
- prace na ang - motywacja typu "chcesz w końcu zdać ten certyfikat czy nie????"
- artykul - czyli lansowanie się i rozwój "naukowy"

Zaraz zacznę moje 20 min z pisaniem (dla przyjemnosci), a potem zabiorę się za którąś z powyższych żab. Poza tym dzisiaj do zrobienia:
- odebrać wyniki badań! (od 15 do 18)!!!

Jutro zaczynam nowy staż i trzęsę portkami.
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 12:22   #1509
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Dzien dobry
Ja dzis odbebnilam zajecia z moja supervisor. oczywiscie dla grupy jest szalenie mila. grr. A jak prywatnie ze mna rozmawia, to wielka dama. No nic...bywa.
Plan na dzis jest dosc...mieszany.
1)cwiczenia z krystalografii
2)zakupy (kosmetyki, jedzenie)
3)powtorzyc choreografie
4)20 minut cwiczen
to na razie tyle...


Cytat:
Napisane przez night prowler Pokaż wiadomość

A i jeszcze jedno, tak w kwestii trochę plotkowej. Byłam wczoraj u gina na badaniu z usg dopochwowym i cytologią- pierwszy raz w życiu. Pani była bardzo mało delikatna, wczoraj cały dzień bolało mnie podbrzusze, dziś jest już lepiej, ale szczególnie kiedy chodzę, wstaję czuje taki tępy ból nad lewa pachwiną.. czy to normalne po takim badaniu? Zaczynam się tym denerwować
usg dopochwowe ogolnie jest nieprzyjemne, sama cytologia tez moze byc...ale jezeli ten dyskomfort nie przejdzie Ci do jutra, to poszlabym na kontrole. Nie przypominam sobie bym odczuwala takie rzeczy dlugi czas.
lasubmersion gratuluje zdolnosci oszczedzania! Ja probuje, ale zarabiam tak prawie na styk...od grudnia kupilam sobie tylko jedna sukienke na lato i kostium kapielowy. Zadnych zbednych kosmetykow, tylko to co sie konczy...ech. Obawiam sie co bedzie jak przyjedzie do mnie moj kochany. czy uda sie nam wyzyc przez kilka miesiecy na mojej pensji.NIemniej..jestem pod ogromnym wrazeniem Oby tak dalej
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2011-05-17 o 12:25
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 14:41   #1510
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Hej dziewczyny taka brzydka pogoda, ze mam ochote wejsc pod koldre i wcale nie wychodzic z lozka...

Plany na dzis :
przygotowac sie na kolosa jutrzejszego
isc na aerobik
zerknac na psychologie
20 min gramatyki
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 17:34   #1511
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Ja też mam problem z wyborem JEDNEJ rzeczy na dwadzieścia minut. I z tą maszyną, że muszę od razu po prostu tworzyć haute couture też.

Edytowane przez tigrinha
Czas edycji: 2011-05-17 o 17:36
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 20:22   #1512
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Ja też mam problem z wyborem JEDNEJ rzeczy na dwadzieścia minut. I z tą maszyną, że muszę od razu po prostu tworzyć haute couture też.
chyba powinnam wam zazdroscic...ja nie mam az tylu pomyslow na to co moge ze soba robic.

wlasnie skonczylam 20minut cwiczonek na rozciaganie. Jest fajnie. czuje przyjemne cieplo w nogach : ) lubie to.

cwiczenia na krystalografie przerobione, to czego nie pamietalam.
zakupy zrobione
choreografia...nie mam sil w chwili obecnej. moze za chwile. jezeli nie to jutro po tancu. IDE.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 20:58   #1513
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

[QUOTE=lasubmersion;269636 31]Witaj Nowy Dniu i witajcie Dziewczyny

Chciałabym się pochwalić sukcesem(dla mnie bardzo dużym).
Otóż zaczęłam wydawać pieniądze z głową.
Od ''zawsze'' miałam luźny stosunek do pieniądza, czego konsekwencją był ciągły brak gotówki.

do zrobienia dzisiaj:
1. posprzątać klatkę Zosi
2. odkurzyć
3. kupić tusz i papier do drukarki
4. zrobić zadania z 2 rodziałów na ekonomikę
5. poszukać na allegro książki do finansów
6. korepetycje
7. zrobić 3 rozdziały z francuskiego
8. przygotować się na jutrzejsze korepetycje

do zrobienia na jutro(środa)
1. ANGIELSKI
roz. 3.1,3.2,3.3,3.4(gramatyka )
roz. 10(make) i roz.11(put) (phrasal verbs-CAE,CPE)
2. KOREPETYCJE X2
3. POJECHAĆ DO ANTYKWARIATU I POSZUKAĆ KSIĄŻKI DO FINANSÓW
4.FRANCUSKI
rozdział dotyczący zdrowia+słówka

a wieczorem spotkanie z Ukochanym i cudowna kąpiel w wannie...
dzisiejszy wieczór poświęcam na domowe spa.
miłego wieczoru dziewczyny
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 21:57   #1514
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

ja sie zegnam...czuje sie jakby przeziebiona. Nie wiem o co chodzi. Choereografia nie przecwiczona. Ale ide jutro na taniec. Musze tchnac w siebie troche energii.
i podjecham decyzje - zabawie sie w depilacje woskiem u kosmetyczki ! Nigdy tego nie robilam, pewnie bedzie zabawnie i bolesnie Zaplanuje sobie na przyszly tydzien czy coz... :d szalone.

Jutro lunch z przyjaciolka )

Dobranoc moje Drogie.

ps. czuje sie lepiej po drugim dniu cwiczen. Moja krew sprawniej krazy po ciele. Lubie Was, bo mnie zmotywowalyscie.
Na dobranoc marzenie o tym, ze moj kochany jest gdzies obok... http://www.youtube.com/watch?v=a1A6T5qx1GE&feature=fvst
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 22:53   #1515
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Chciałabym się pochwalić sukcesem(dla mnie bardzo dużym).
Otóż zaczęłam wydawać pieniądze z głową.
Od ''zawsze'' miałam luźny stosunek do pieniądza, czego konsekwencją był ciągły brak gotówki.

powiedziałam sobie basta!W jaki sposób?
Podliczyłam miesięcznie dochody, odjęłam kwotę x(przeznaczoną na konto oszczędnościowe).
Z reszty odjęłam jeszcze kwotę na niezbędne wydatki.
Wychodząc z domu zabieram 10 złotych w portfelu + karta do bankomatu.
Przestałam wchodzić do sklepów (''bo tylko chcę zobaczyć'').
Przestałam kupować namiętnie czasopisma(w ostatnich miesiącach wydałam na nie powyżej 100 złotych miesięcznie).
Magiczny cel to 15 tysięcy do końca roku(uzbierane 30% tej kwoty na dzień dzisiejszy).

Któregoś dnia wstałam i powiedziałam sobie:basta, już wystarczająco dużo wydałam.

Piszę o oszczędzaniu bo u mnie podobnie sprawa wygląda z osiąganiem pewnych zamierzonego wcześniej celu.
Wiem,że najtrudniejsze to zacząć działać, później ''pójdzie samo''.
Lasubmersion!!
Ważne!!
Gratki!!

Moja kasa z korków rozpływa się jak lód w słoneczny dzień... Jest i za chwilę nie ma.

Kupowałam dawno temu gazety psychologiczne i o odchudzaniu, znudziły mi się.
Później książki, nie ma gdzie już trzymać.
Teraz gazety o szydelkowaniu - przecenione - ale mnóstwo!! To nałóg.

Jest u nas stoisko "wszystko za 1 zł".
Kupiłam 5 (pieć!!!!) szpulek białych nici, takich grubszych.
Nie pytajcie po co.
NIE WIEM!!!
Mam wrażenie, że się przydadzą!!!!!
W dodatku w domu mam tych nici już z 6 szpulek jak nic, kilka czarnych, zieloną....
Po co?
Nie wiem, ale wiem, że musze je mieć.
Jak sprzedawca wyjął cały, świeży, nowiuśki worek tych szpulek ładnie poukładanych , to zamarłam...
Czy ja mam jakieś natręctwo, które każe mi wykupić wszystkie te nici?????????????

Na koncie wiecznie O.
Na przedszkole zbieram w ostatniej chwili....
A korepetycje latem nie sa bardzo poszukiwane....
Wyjazd w góry przede mną...
Długi do spłacenia...
A ja nic sobie z tego nie robię...
Kupuję nici...

Więc następny rygor jaki powinnam sobie narzucić, zaraz po restrykcyjnym planie dnia, to plan dyspozycji gotówką... Jestem analfabetą gotówkowym...
Jakies pomysły na grupę wsparcia w tym temacie, czy może nowy wątek?
Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
mnie jedyne co przeraza, to to, ze trzeba to zrobic codziennie...to jest najgorsze. bo jak raz nie zrobie, to co sie stanie? nic, a jak raz nie zrobie i nic sie nei stanie, to mozna nie zrobic tez kolejny raz itak...i tak oto, konczy sie zabawa z rytunowymi czynnosciami.
Otóż to...
Cytat:
Napisane przez armania82 Pokaż wiadomość
Została tylko PRACA. I wciąż nie robię NIC.
Nie jestes sama.
Ostatnio 3 dni pod rząd ostro mi szło pisanie.
Przymusiłam się.
Teraz nie mam kiedy jak wynika to z planu dnia.
Ale tak czy siak muszę do tego wrócić, żeby dzieło ukończyć.
Jeszcze trochę sama czuję się w rozsypce, pozbieram się lada dzień i nabiorę wiatru w żagle.
Coś mi energia gdzieś wycieka...
Weszłas już w akcję "20 minut dziennie"?
Może pisanie Twojej pracy?
To dobre na początek...
No i gratuluję absolutorium.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-05-17 o 22:58
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 23:00   #1516
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez night prowler Pokaż wiadomość
A i jeszcze jedno, tak w kwestii trochę plotkowej. Byłam wczoraj u gina na badaniu z usg dopochwowym i cytologią- pierwszy raz w życiu. Pani była bardzo mało delikatna, wczoraj cały dzień bolało mnie podbrzusze, dziś jest już lepiej, ale szczególnie kiedy chodzę, wstaję czuje taki tępy ból nad lewa pachwiną.. czy to normalne po takim badaniu? Zaczynam się tym denerwować

Miałam usg dopochwowe i nie było przyjemne, w trakcie trochę bolało, nie powiem, że nie....ale później nie czułam żadnego dyskomfortu. A cytologia jest tak błyskawiczna, że nawet nie wiem kiedy ją pobiera (miałam ze 3 razy) - więc nie, nie powinno Cię boleć i jakby nie przeszło to zgłoś się do lekarza (może lepiej do kogoś innego skoro ta gin była niedelikatna ) Ja chodzę do faceta

A ja nie wybrałam żadnej rzeczy na te 20 minut dziennie No bo...w sumie powinnam ćwiczyć mój głupi kręgosłup...ale czy to nie jest taka żaba, a to 20 minut powinnam robić coś innego? Język by sie przydało powtórzyć....no wiedziałam, że tak ze mną będzie!

A w kwestii oszczędzania: Moim jedynym sposobem jest odseparowanie pieniędzy na inne konto - taki gdzie mogę zrobić jeden przelew bezpłatny na miesiąc, a jak chcę drugi to muszę płacić za to straszne pieniądze (więc rzecz jasna nigdy tego nie robię ) Jak na razie nieźle się sprawdza - mam od października uzbierane 2,5 tysia I nie ma co się śmiać...ja mało zarabiam Ale prawda jest taka, że nie odkładam aż tyle ile bym mogła...bo ja jednak lubię po prostu zakupy...jakbym sobie nie mogła znaleźć innej rzeczy, która mnie odpręża, to ja złośliwie muszę sobie w ramach relaksu kupić kolejną bluzkę
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 23:08   #1517
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cześć Dziewczyny
Miałam przez ostatnie dni trochę zawirowań, ale już do Was powracam i obiecuję poprawę

Zadania na jutro:
- rano - zrobić zakupy na ciasto albo racuchy,
- wysłać paczkę,
- nadać paczkę kurierem,
- przerobić jeden unit z angielskiego,
- pojechać na solarium,
- zrobić ciasto albo racuchy,
- przerobić pół wykładu z organizacji,
- wykąpać się, umyć głowę,
- spotkać się z tż.
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-17, 23:11   #1518
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

a nic juz... (postów się nie da wykasować?)

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-05-18 o 01:25
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 07:53   #1519
armania82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 163
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

night prowler, dziękuję Ci za dobrą radę. Postaram się własnie w ten sposób na to spojrzeć. Przezwyciężyć moją wygodnicką naturę i nieodpartą chęć usprawiedliwiania jej.
Co do Twoich dolegliwości po badaniu ginekologicznym, wydaje mi się, że ból tak długo po nie jest normalny. Myślę, że jak się będzie utrzymywał jeszcze dzisiaj, powinnaś iść do lekarza, ale tak jak pisała wcześniej któraś z Dziewczyn, do innego. Delikatnego i z obiektywnym spojrzeniem na sprawę. Niech Cię zbada.
Wiesz, z tymi kobietami ginekologami to coś jest dziwnego, bo podobno dosyć często zdarza się, żesą niemiłe lub niedelikatne. Ja miałam pecha trafić na taką przy pierwszym badaniu - istna helga! Bolało a ona jeszcze krzyczała. Teraz, tak jak bura kocurka, też chodzę do faceta i chyba żaden lekarz nie był dla mnie taki miły i delikatny! I już go nie zmienię, przynajmniej nie z własnej woli. Ale oczywiście w tej kwestii nie ma reguł, bo pewnie i faceci mendowaci się zdarzają.
A jak się dzisiaj czujesz? Dalej boli?

lasubmersion, gratuluję i zazdroszczę! Nie zliczę tych wszystkich kosmetyków (zwłaszcza) których nakupiłam i które walają się nieużywane w kosmetyczce. No cóź, podobnie jak bura kocurka (znowu ), lubię zakupy, lubię sobie kupić jakiś mały drobiazg, zazwyczaj coś do makijażu albo jakiś pachnący krem do ciała (tego mam zawsze mnóstwo!! - ale zużywam), to mnie odpręża. No i potem kaski brakuje, np. na wymażone wakacje w Hiszpanii.

Patri, dziękuję. Właśnie dokładnie myślałam o akcji "20 minut dziennie" pod tym kątem, dzisiaj spróbuję i zaraportuję!
Piszę to tutaj specjalnie, żeby się nie móc wymigać!

No, a teraz do pracy!
Miłego dnia!

---------- Dopisano o 06:53 ---------- Poprzedni post napisano o 06:50 ----------

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
a nic juz... (postów się nie da wykasować?)
armania82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 08:09   #1520
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez armania82 Pokaż wiadomość
Patri, dziękuję. Właśnie dokładnie myślałam o akcji "20 minut dziennie" pod tym kątem, dzisiaj spróbuję i zaraportuję!
Piszę to tutaj specjalnie, żeby się nie móc wymigać!
No, a teraz do pracy!
No i o to chodzi! Czekam na Twój raport!
Ja się muszę zmusić i pójść na wydział...
Cytat:
Napisane przez Patri
a nic juz... (postów się nie da wykasować?)
No tak. Chciałam wykasować post i nie dało rady (albo nie umiem). Pozostało mi edytowac go i zmienić treść...


V 1. Pobudka, wyszykować dziecko do przedszkola [7:00 - 8:00]
V 2. Wizaż [8:00 - 8:30] Dołączyłam na stałe do drugiego wątku!
V 3. Pościelić łóżka, umyć się, ubrać. [8:30 - 9:00]
2. Jechać na wydział uszczelnić rurkę.
3. Kupić kartkę okolicznościową.
4. Znaleźć kaletnika, który wstawi maszynkę do suwaka.
5. Kupić dziecku kurtkę na teraz.
V 6. Odebrać dziecko. [15:30 - 16:00]
7. Korepetycje. 17:00 - 19:00
X 8. Wykąpać dziecko [19:00 - 19:30] <--- A dobranocka?!?!
X 9. Kolacja. 20:30 - 21:00 <----za późno!!!!
X 10. Dzidzia spać, bajka na dobranoc. 21:15 - 21:45 <----za późno
11. Rozpocząć jakąś szydełkową robótkę.

Z mojego planu dnia zaczyna wyłaniać się rytm-stałe ramy, do których musze się dopasować z całą resztą.
Ponadto widzę, że jest kilka rzeczy do zmiany.
Między te ramy, które doszlifuję, wpisują się rzeczy, które chcę zrobić.

Czasu nie mam dowolnie wiele w ciągu dnia, jak widać. Wy też nie. Każda z nas ma takie "rutyny".
Polecam to ćwiczenie wszystkim, którym się wydaje, że życie przecieka im przez palce.

Dziś już postaram się wprowadzić zmiany do stałego planu dnia.
Teraz wyobraźcie sobie, że musze w to jeszcze wrzucić gotowanie, mycie garów, sprzątanie, zakupy, prace magisterską, spacer, wysiłek fizyczny, manicure, i inne pierdoły......... Muszę sobie różne rzeczy zaplanować. Inaczej pokona mnie frustracja. A wszystkiego nie dam rady zrobić....
Pozdrawiam.
Miłego dnia.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-05-18 o 19:03
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 08:25   #1521
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

nie da sie.mozesz tylko edytowac w 3 kropek. co sie dzieje z Toba ze caly czas doskwiera Ci rozsypka? troche sie martwie. Nie wiem czy nagabywanie pomoze...

*Ja dzis znow zajecia mam z moja szefowa. Boje sie ich jak jasna cholera. Powtorzylam wczoraj zadania, ale znajac ja i to jak mnie stresuje, zrobie cos zle. DO tego nie moglam znalezc odpowiedzi, o co chodzi w jednym zadaniu....
*po zajeciach lunch z przyjaciolka... szczerze mowiac, to jest wlasnie cos co lubie i nie. bo zawsze kosztuje mnie wiecej niz taki zrobiony przeze mnie. Ale czasem trzeba
*chetnie dolacze sie do oszczedzania. Chociaz ja nie bardzo wiem jak bardziej moge. Chociaz na pewno sie cos znajdzie. Chcialabym w tym oszczedzaniu zachowac umiar - zalezy mi np by moje kremy do buzi byly lepsze niz gorsze, chociaz nie wydaje na niego 40€. ale nadal nie kupuje najtanszych dostepnych, bo mam cere bardzo problematyczna.
*TANIEC wieczorem
*umowic sie na tenupol...
*zaczac robic prezentacje,
*zaczac pizac raport

no nic, zbieram sie. Do uslyszenia pozniej. O ile bede zyc...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 08:32   #1522
ziazik
Rozeznanie
 
Avatar ziazik
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 697
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Witam o poranku
Dołączam się do 20 minut U mnie to będzie bieganie... albo hula hop...albo francuski
Do oszczędzania tez się dołączam, wczoraj się dowiedziałam, że muszę sobie aparat na zęby założyć, bo mi grozi zwyrodnienie stawów szczęki, he he. A to trochę kosztuje. Chociaż my w zasadzie nie wydajemy na pierdoły, kosmetyki jak się kończą i ograniczoną ilość, ciuchy dwa razy w roku, coby szafę odświeżyć. Może buty trochę, bo mam mała stopę i jak znajdę buty, które pasują, to kupuję. Potem mnie obcierają i leżą, a ja kupuję następne. Ale nad tym tez staram się panować. Głównie u nas kasa idzie na przyjemności typu wyjazdy, kino, kawka na mieście. Teraz też trochę wydamy na karnety na jakąś siłownię i fitness/jogę. Ale trzeba się wziąć za siebie

Pomysł z wyłączaniem komputera w pracy działa, choć wczoraj, po półtorej tygodnia, miałam lekki kryzys. Ale to chyba dlatego, że koleżanka wybiła mnie z rytmu i już nie wróciłam na właściwe tory. Ja muszę jednak mieć zupełnie rutynowy przynajmniej start w pracy. W tej chwili wygląda to tak mniej więcej:

1. w domu wyszykowanie się do pracy
(tu mam bardzo rutynowe zadania, co do minuty wyliczone)
2. w pracy najpierw kawka i prasówka w internecie
3. wyłączam kompa i 10 minut gimnastyki
4. biorę się za pracę
5. mdleję, po czym postanawiam zjeść wreszcie śniadanie (włączam na chwilę kompa)
6. praca
7. chwilka na hula hop
8. drugie śniadanie (włączam na chwilę kompa)
9. praca
10. o już trzeba się zbierać

Dzięki temu jestem bardziej efektywna, niż wtedy gdy niby cały dzień pracowałam

Ale cierpi na tym udzielanie się w wątku, bo to jeden z moich rozpraszaczy

Pozdrawiam Was

O Patri widzę, że Ty też wtłaczasz się w ramy

Edytowane przez ziazik
Czas edycji: 2011-05-18 o 08:36
ziazik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 09:33   #1523
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Jestem beznadziejna, mam tyle rzeczy do zrobienia, godzina 9:30, a ja leżę w łóżku i nie mogę się podnieść. Przeraża mnie to całe moje życie, te zaległości na uczelni i moja niemoc
Dziewczyny, potrzebuję KOOOOPAAAAAAAAAA!!
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 09:42   #1524
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cześć!

Coffee With Milk
- rusz się DZIAŁAJ

U mnie ostatnio nawet trochę lepiej, ale utraciłam kontrolę nad czasem i wolą i mimo, że teraz jest w miarę ok., to nie wiem co z innymi, przyszłymi obowiązkami, sprawami... Po prostu nie mam poczucia, że popchnę je...

Ale się staram.
20 min. to bardzo dobry pomysł, ja się deklaruję na hula-hop.

Patri, piszesz, że ostatnio zawzięłaś się i ostro walczyłaś z pracą. Myślę, że to normalne, że czasem nie masz czasu, żeby pracę popchnąć, obiektywnie nie masz czasu, ale wiesz, że możesz, potrafisz, da się! Udaje Ci się Więc jak wrócisz do pisania, to pójdzie jak burza
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 12:33   #1525
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

V 1. Pobudka, wyszykować dziecko do przedszkola [7:00 - 8:00]
V 2. Wizaż [8:00 - 8:30] Dołączyłam na stałe do drugiego wątku!
V 3. Pościelić łóżka, umyć się, ubrać. [8:30 - 9:00]

V 2. Jechać na wydział uszczelnić rurkę. 9:30 - 12:30
3. Kupić kartkę okolicznościową.
4. Znaleźć kaletnika, który wstawi maszynkę do suwaka.
5. Kupić dziecku kurtkę na teraz.
V 6. Odebrać dziecko. [15:30 - 16:00]
7. Korepetycje. 17:00 - 19:00
X 8. Wykąpać dziecko [19:00 - 19:30] <--- A dobranocka?!?!
X 9. Kolacja. 20:30 - 21:00 <----za późno!!!!
X 10. Dzidzia spać, bajka na dobranoc. 21:15 - 21:45 <----za późno
11. Rozpocząć jakąś szydełkową robótkę.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 12:47   #1526
Coffee With Milk
Zadomowienie
 
Avatar Coffee With Milk
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 276
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Zadania:
- rano - zrobić zakupy na ciasto albo racuchy, zrobione
- wysłać paczkę, zrobione
- nadać paczkę kurierem, zrobione

- zrobić obiad - zrobione
- wstawić pranie
- przerobić jeden unit z angielskiego,
- pojechać na solarium,
- zrobić ciasto albo racuchy,
- przerobić pół wykładu z organizacji,
- wykąpać się, umyć głowę,
- spotkać się z tż


Zastanawiam się też na co mogłabym przeznaczyć codziennie te 20 minut
Coffee With Milk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 13:37   #1527
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Witam Dziewczyny

Widzę, że walczycie z prokrastynacją, ustalacie plany dnia i wspieracie się Świetna grupa terapeutyczna

Niestety mi już nic, co miałabym zrobić sama, nie pomaga.
Dlatego coraz bardziej zastanawiam się nad zasięgnięciem fachowej pomocy.

Znacie może psychologów/psychoterapeutów zajmujących się prokrastynacją? Niestety w necie ciężko znaleźć kompetentne porady.

Jeśli już był poruszany taki wątek to przepraszam...

PS. jeśli ktoś zna adresy, nazwiska a nie chce pisać tu, to może na PW?
__________________
ZaTrollowana
31 Troli
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 13:53   #1528
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez dagienka Pokaż wiadomość
Witam Dziewczyny
Widzę, że walczycie z prokrastynacją, ustalacie plany dnia i wspieracie się Świetna grupa terapeutyczna
Cześć dagienka, nie chcesz dołaczyć tutaj?
Byłam u mnóstwa psychologów, ale tylko z tym ostatnim podjęcłam temat pro... bo już wtedy wiedziałam, że jest coś takiego.
Zapytał mnie: a co to jest? :/
Innych doświadczeń nie mam z psychologami odnośnie prokrastynacji.
Dziewczyny, jeśli macie namiar na jakiegoś mądralę to wpiszcie tu, może komuś się przyda.
Ja popytam swoich znajomych, jeśli bedzie konkret wpiszę tutaj. Pozdro!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 14:14   #1529
night prowler
Zadomowienie
 
Avatar night prowler
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Dziewczyny, dziękuję za rady, nie odwiedzałam dawno forum i nawet nie myślałam, że dostałam tyle odpowiedzi. Ból w końcu przeszedł a ja postanowiłam zmienić lekarkę prowadząca na lekarza . I przepraszam za prowokowanie powstania offtopowej "przychodni" w wątku .

Ja wczoraj miałam koszmarny dzień. Wieczór zapowiadał się jako rekompensata, bo widziałam się pierwszy raz od tygodnia z chłopakiem, ale wyszła z tego dobitka na zakończenie. Dziś, mimo, że wstawałam na dwie raty- najpierw o 6.30 a później w południe czuję się dużo lepiej.

Na dziś:

przygotowanie na dwa ćwiczenia jutrzejsze (ogromna oślizgła ropucha, bo nawet nie żaba )

wyjazd do biblioteki

rozpisanie sobie planu zdrowego jedzenia

umycie łazienki

zrobienie względnego porządku w szafkach z ubraniami

telefon do koleżanki w bardzo formalnej sprawie.

Dzień przesilenia nadszedł, zupełnie niespodziewanie, nie mam specjalnej wiary w to, co robię, ale mam zamiar programowo przyuczać się do dbania o siebie i zależenia mi na sobie samej (to w ogóle ma jakiś gramatyczny sens? ).



Poczytałam o Waszych metodach i podłączam się pod plan, po pierwsze, po raz kolejny, wprowadzenia rutyny codziennych zachowań ( bo wiem po sobie sprzed kilku lat, jak to wspaniale działa) i po drugie wprowadzenia monitoringu wydatków na niepotrzebne rzeczy. Mnie niespecjalnie kuszą magazyny czy inne nici , ale za to "taniutkie" lakiery do paznokci i słodycze jak najbardziej.

Nie wiem, czy stać by mnie było na koncentracje na pełnej "dwudziestominutówce" , wiec żeby sobie nie stawiać głupich wymagań a potem martwić się, że nie daje rady- codziennie tuż po wstaniu i tuż przed spaniem 60 brzuszków.

I zacząć wychodzić z domu.

Przesyłam wielkiego kopa na wczesnopopołudniowy zastój .
night prowler jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-18, 14:38   #1530
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Witam moje drogie.
kurs z szefowa odbebniony jeszcze tylko dwa spotkania ale to w dluzszym terminie jestem nawet troszeczke z siebie dumna, bo odpowiedzialam na kilka drobnych pytan jako pierwsza
*tym lunch z kolezanka - wyjatkowo udany!
*dostalam maila do kolegi z Polski, ktory pracuje jako architekt, moze pomoze znalezc jakis staz dla mojego TZta jak tu przyjedzie!
*drobny dol mnie dopadl. Ze moj TZ do mnie nie dojedzie, ze sie zwiazek rozpadnie...kolejna osoba analizujaca list odmowny jaki dostal z uczelni okresla go mianem 'definitive'

Na dzis: (glowa boli, dziwny stan )
*prezentacja (plan)
*taniec
*wizyta u przyjaciolki
*20 minutek rozciagania.

Jestem szczesliwa czytajac, ze udaje sie Wam jakos ogarnac, robic cos, zakladac rutynowe czynnosci.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:33.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.