Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX - Strona 137 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-24, 14:48   #4081
Nedda
Zadomowienie
 
Avatar Nedda
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 999
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Czy oficjalnie przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Melduje się lipcowa PM 2012
Wlasnie zarezerwowalismy lokal na wesele?
Ile placiliscie zaliczki? My zaplacilismy 2 tysiące. Za osobę płacimy 200 zl. a jak to jest u Was?
__________________



Nedda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-24, 15:12   #4082
cindi
Rozeznanie
 
Avatar cindi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 588
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

ojj dziewczyny, przypomniałyście mi, że nie mam jeszcze fryzjera ;/ mam nadzieje ze ktos z polecanych jeszcze bedzie miec wolny termin

wybraliśmy też zaproszenia wklejam w zalczniku, choc na zywo wygladaja duzo lepeij jak chyba wszystko, w czwartek idziemy zamawiać

Nedda, witamy, opowiedz cos więcej o Was, gdzie macie wesele
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg za.jpg (36,1 KB, 65 załadowań)
__________________
17.09.2011

Moja droga do fit sylwetki: http://fitmehard.blogspot.com/
cindi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-24, 15:22   #4083
Nedda
Zadomowienie
 
Avatar Nedda
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 999
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez cindi Pokaż wiadomość
ojj dziewczyny, przypomniałyście mi, że nie mam jeszcze fryzjera ;/ mam nadzieje ze ktos z polecanych jeszcze bedzie miec wolny termin

wybraliśmy też zaproszenia wklejam w zalczniku, choc na zywo wygladaja duzo lepeij jak chyba wszystko, w czwartek idziemy zamawiać

Nedda, witamy, opowiedz cos więcej o Was, gdzie macie wesele
Piękne zaproszenia. Bardzo eleganckie

My weselimy w Arkadii Mieszkamy razem rok , ja mam 23 lata mój TZ 31. Wciąż nie mogę w to uwierzyć to niesamowite...
__________________



Nedda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-24, 18:08   #4084
malgosia_23
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 200
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Nedda Pokaż wiadomość
Czy oficjalnie przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Melduje się lipcowa PM 2012
Wlasnie zarezerwowalismy lokal na wesele?
Ile placiliscie zaliczki? My zaplacilismy 2 tysiące. Za osobę płacimy 200 zl. a jak to jest u Was?
Witaj A jak z załatwianiem innych spraw? Duże wesele planujecie?
Cytat:
Napisane przez cindi Pokaż wiadomość
wybraliśmy też zaproszenia wklejam w zalczniku, choc na zywo wygladaja duzo lepeij jak chyba wszystko, w czwartek idziemy zamawiać
za zaproszenia. Szkoda, że nie wkleiłaś zdjęcia jak wyglądają w środku
malgosia_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-24, 22:41   #4085
karolkya
Wtajemniczenie
 
Avatar karolkya
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 2 332
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Hej dziewczynki jestem potwornie zalatana i nei mam czasu na forum zbytnio Jednak mam dla was info jeśli chodzi o fryzjera i makijaż...Nie polecam Bianco Nero na jana sawy ( farbowanie ok ale czesanie koków nie...) miałam na głowie coś innego niż chciałam i oprócz tego 30 wsuwek które wystawały i tonę lakieru, włosy wyglądały brzydko i nienaturalnie także po próbnym zrezygnowałam a zapłaciłam jak za normalne uczesanie no i kok był niedbale wykonany... Makijaż próbny miałam w piątek na ul. Gorczańskiej... po 30 min świeciłam się i błyszczałam jakbym co najmniej 3 godzinki chodziła w tym makijażu... Pani nie miała matowych cieni i ogólnie kiepsko.... to tak dla was obyście się nie zawiodły... Ja się masakrycznie teraz stresuję 11 ddś a tu tyle do załatwiania i nie byłam jeszcze na przymiarce sukni... aaaaaaa koszmar
__________________
Nasze szczęście
karolkya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 09:46   #4086
Magda_84
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 795
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Nedda Pokaż wiadomość
Czy oficjalnie przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Melduje się lipcowa PM 2012
Wlasnie zarezerwowalismy lokal na wesele?
Ile placiliscie zaliczki? My zaplacilismy 2 tysiące. Za osobę płacimy 200 zl. a jak to jest u Was?
witamy

a ja się pochwalę że mamy już zrobione nauki i dzień skupienia i prawie poradnię rodzinną (ostatnie spotkanie nam zostało), a dzis idziemy wreszcie wybierać obrączki
Magda_84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 11:59   #4087
iovaa
Raczkowanie
 
Avatar iovaa
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 230
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Nedda Pokaż wiadomość
Czy oficjalnie przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Melduje się lipcowa PM 2012
Wlasnie zarezerwowalismy lokal na wesele?
Ile placiliscie zaliczki? My zaplacilismy 2 tysiące. Za osobę płacimy 200 zl. a jak to jest u Was?
Witamy
My płaciliśmy zaliczki 1000 zł., a za parę 190 zł. za dwa dni.
200 zł. płacicie za jeden dzień, czy dwa? Bo za jeden, to jakoś drogo...

A co z naszych przygotowań ślubnych?
Byliśmy w markecie w niedzielę, mój TŻ już nawet upodobał sobie buty, ale stwierdził, że są za drogie... Powiedział, że i tak mu się nie przydadzą nigdy więcej poza własnym ślubem, więc szkoda kasy :/
Faktem jest, że nawet na wesela innych par, chodził w glanach... Na własne też chciał, ale jego mama i ja zrobiłyśmy mu delikatną "awanturę" i wybiłyśmy mu to z głowy

W między czasie ustalam z zespołem repertuar i nadal poszukuję inspiracji na piosenkę do pierwszego tańca... Mam już wymyślony wstępnie układ (youtube rulez :P) ale brakuje nam piosenki...
Nie chcę żadnych walców, bo nie mam talentu tanecznego i walca na pewno nie zatańczę, już kiedyś próbowano mnie go nauczyć, jestem w stanie zatańczyć pierwsze 5 kroków, potem się gubię
Zatem moja lista utworów pretendujących do miana pierwszego tańca musi zostać zweryfikowana pod tym kątem... Ponieważ TŻ-towi się odmieniło i nagle nie chce iść na żadne kursy tańca, więc muszę sobie z tym problemem poradzić w domu... Heh...

Poza tym zdobyłam namiary na krawcowe, które mogłyby mi uszyć bolerko. Ale cena uszytego nie różni się od ceny kupionego, więc znowu pozostaje Allegro :/
iovaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 13:41   #4088
ppaauullaaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 182
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Hej Kochane licze na Wasza pomoc i porady. Otóz od 7 roku zycia bylam w rodzinie zastepczej spokrewniona z moja matka (ona miala ograniczone prawa do mnie siedziala w wiezieziu) jednak jak wyszla stwierdzila ze mi bedzie lepiej u cioci i nie kwapila sie odzyskac praw mam z nia kontakt raczej jak z kolezanka co prawda mowie do niej mamo ale to takie obce ze az strach ciocia i wujek sa dla mnie najblizszymi osobami bardzo wiele im w zyciu zawdzieczam i chodzi mi o podziekowania chcialam zeby to bylo cos wyjatkowego bo naprawde mam za co dziekowac moim opiekunom ale moja "kochana" mamusia wymusza wrecz na mnie zebym jej tez podziekowala bo jak to tak co ludzie pomysla moja ciocia jest tak skromna osoba ze tez nalega abym podziekowala jej widze jak to przezywa nic nie mowi ale mysle ze obawia sie tego ze ludzie pomysla ze ona zabronila mi dziekowac mamie i boi sie ze to odwroci sie przeciwko niej ja od godziny rycze bo nie wiem jak to zalatwic nie chce urazic nikogo ale mojej matce nie mam za co dziekowac chyba jedynie za to ze mnie urodzila bo gdy bylam pod jej opieka to i tak zajmowala sie mna babcia czy to wszystko musi byc tak trudne i skomplikowane ;(
ppaauullaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 14:01   #4089
Tanitka
Rozeznanie
 
Avatar Tanitka
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 834
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Nedda Pokaż wiadomość
Czy oficjalnie przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Melduje się lipcowa PM 2012
Wlasnie zarezerwowalismy lokal na wesele?
Ile placiliscie zaliczki? My zaplacilismy 2 tysiące. Za osobę płacimy 200 zl. a jak to jest u Was?
cześć my dawalismy 1000zł zaliczki. A co do ceny za osobe, to napisze po weselu

Cytat:
Napisane przez cindi Pokaż wiadomość
ojj dziewczyny, przypomniałyście mi, że nie mam jeszcze fryzjera ;/ mam nadzieje ze ktos z polecanych jeszcze bedzie miec wolny termin

wybraliśmy też zaproszenia wklejam w zalczniku, choc na zywo wygladaja duzo lepeij jak chyba wszystko, w czwartek idziemy zamawiać

Nedda, witamy, opowiedz cos więcej o Was, gdzie macie wesele
fajne zaproszenia, bardzo eleganckie
Cytat:
Napisane przez karolkya Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki jestem potwornie zalatana i nei mam czasu na forum zbytnio Jednak mam dla was info jeśli chodzi o fryzjera i makijaż...Nie polecam Bianco Nero na jana sawy ( farbowanie ok ale czesanie koków nie...) miałam na głowie coś innego niż chciałam i oprócz tego 30 wsuwek które wystawały i tonę lakieru, włosy wyglądały brzydko i nienaturalnie także po próbnym zrezygnowałam a zapłaciłam jak za normalne uczesanie no i kok był niedbale wykonany... Makijaż próbny miałam w piątek na ul. Gorczańskiej... po 30 min świeciłam się i błyszczałam jakbym co najmniej 3 godzinki chodziła w tym makijażu... Pani nie miała matowych cieni i ogólnie kiepsko.... to tak dla was obyście się nie zawiodły... Ja się masakrycznie teraz stresuję 11 ddś a tu tyle do załatwiania i nie byłam jeszcze na przymiarce sukni... aaaaaaa koszmar
dobrze, ze poszlas na probny przed weselem masz juz kogos innego?

Cytat:
Napisane przez iovaa Pokaż wiadomość
Witamy
My płaciliśmy zaliczki 1000 zł., a za parę 190 zł. za dwa dni.
200 zł. płacicie za jeden dzień, czy dwa? Bo za jeden, to jakoś drogo...

A co z naszych przygotowań ślubnych?
Byliśmy w markecie w niedzielę, mój TŻ już nawet upodobał sobie buty, ale stwierdził, że są za drogie... Powiedział, że i tak mu się nie przydadzą nigdy więcej poza własnym ślubem, więc szkoda kasy :/
Faktem jest, że nawet na wesela innych par, chodził w glanach... Na własne też chciał, ale jego mama i ja zrobiłyśmy mu delikatną "awanturę" i wybiłyśmy mu to z głowy

W między czasie ustalam z zespołem repertuar i nadal poszukuję inspiracji na piosenkę do pierwszego tańca... Mam już wymyślony wstępnie układ (youtube rulez :P) ale brakuje nam piosenki...
Nie chcę żadnych walców, bo nie mam talentu tanecznego i walca na pewno nie zatańczę, już kiedyś próbowano mnie go nauczyć, jestem w stanie zatańczyć pierwsze 5 kroków, potem się gubię
Zatem moja lista utworów pretendujących do miana pierwszego tańca musi zostać zweryfikowana pod tym kątem... Ponieważ TŻ-towi się odmieniło i nagle nie chce iść na żadne kursy tańca, więc muszę sobie z tym problemem poradzić w domu... Heh...

Poza tym zdobyłam namiary na krawcowe, które mogłyby mi uszyć bolerko. Ale cena uszytego nie różni się od ceny kupionego, więc znowu pozostaje Allegro :/
Ty to jestes mistrzyni wszystko dopięte juz na ostatni guzik
Cytat:
Napisane przez ppaauullaaa Pokaż wiadomość
Hej Kochane licze na Wasza pomoc i porady. Otóz od 7 roku zycia bylam w rodzinie zastepczej spokrewniona z moja matka (ona miala ograniczone prawa do mnie siedziala w wiezieziu) jednak jak wyszla stwierdzila ze mi bedzie lepiej u cioci i nie kwapila sie odzyskac praw mam z nia kontakt raczej jak z kolezanka co prawda mowie do niej mamo ale to takie obce ze az strach ciocia i wujek sa dla mnie najblizszymi osobami bardzo wiele im w zyciu zawdzieczam i chodzi mi o podziekowania chcialam zeby to bylo cos wyjatkowego bo naprawde mam za co dziekowac moim opiekunom ale moja "kochana" mamusia wymusza wrecz na mnie zebym jej tez podziekowala bo jak to tak co ludzie pomysla moja ciocia jest tak skromna osoba ze tez nalega abym podziekowala jej widze jak to przezywa nic nie mowi ale mysle ze obawia sie tego ze ludzie pomysla ze ona zabronila mi dziekowac mamie i boi sie ze to odwroci sie przeciwko niej ja od godziny rycze bo nie wiem jak to zalatwic nie chce urazic nikogo ale mojej matce nie mam za co dziekowac chyba jedynie za to ze mnie urodzila bo gdy bylam pod jej opieka to i tak zajmowala sie mna babcia czy to wszystko musi byc tak trudne i skomplikowane ;(
A jak Ci podpowiada serce? Wcale Ci sie nie dziwie, ze nie masz za co dziekowac mamie, po takich przejściach. Ona wymusza na Tobie taka decyzje, zeby zabic wyrzuty sumienia, no bo publicznie powiesz jej dziekuje, więc teoretycznie ludzie będą mysleli, ze masz za co. A moze zrób podziekowania przed blogoslawienstwem, tylko dla cioci? W kameralnym gronie bedziesz czula się swobodniej no i nic nie będzie wymuszone
__________________
Więc teraz serca mam dwa...
Tanitka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 14:51   #4090
Miecia85
Raczkowanie
 
Avatar Miecia85
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 64
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Nedda Pokaż wiadomość
Czy oficjalnie przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Melduje się lipcowa PM 2012
Wlasnie zarezerwowalismy lokal na wesele?
Ile placiliscie zaliczki? My zaplacilismy 2 tysiące. Za osobę płacimy 200 zl. a jak to jest u Was?
Wynajmuję samą salę za 2500 zaliczka to 200zł

ppaauullaaa nie ma co ryczeć, życie jest jakie jest. Nie rób oficjalnych podziękować po co te sztuczne szopki. Kilka dni przed ślubem ugotuj to co Twoja Ciocia i Wujek lubią najbardziej, wyciągnij album ze zdjęciami i powiedz co czujesz i za co jesteś im wdzięczna. Bo sztuką jest rozmawiać o uczuciach, a nie się nimi afiszować za pomocą materialnych podarków przed obcymi - nie ma lepszego prezentu. Ja nie mam oficjalnych podziękowań swoją drogą podobno one są już niemodne.
__________________
10 wrzesień 2011
Miecia85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 15:27   #4091
kffiatusheq
Raczkowanie
 
Avatar kffiatusheq
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 262
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Nedda Pokaż wiadomość
Czy oficjalnie przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Melduje się lipcowa PM 2012
Wlasnie zarezerwowalismy lokal na wesele?
Ile placiliscie zaliczki? My zaplacilismy 2 tysiące. Za osobę płacimy 200 zl. a jak to jest u Was?
Witaj !
My zapłaciliśmy już 4000 zł, w dwóch transzach za os. cena 180 zł.
(iovaa- to są ceny za jeden dzień, w przyszłym roku jest jeszcze drożej, "mój" lokal życzy sobie 220 zł/os...)
Cytat:
Napisane przez cindi Pokaż wiadomość
ojj dziewczyny, przypomniałyście mi, że nie mam jeszcze fryzjera ;/ mam nadzieje ze ktos z polecanych jeszcze bedzie miec wolny termin

wybraliśmy też zaproszenia wklejam w zalczniku, choc na zywo wygladaja duzo lepeij jak chyba wszystko, w czwartek idziemy zamawiać

Nedda, witamy, opowiedz cos więcej o Was, gdzie macie wesele
prześliczne są!z dikoru?
Cytat:
Napisane przez Magda_84 Pokaż wiadomość
witamy

a ja się pochwalę że mamy już zrobione nauki i dzień skupienia i prawie poradnię rodzinną (ostatnie spotkanie nam zostało), a dzis idziemy wreszcie wybierać obrączki
Magda_84 koniecznie się pochwal wyborem
Cytat:
Napisane przez ppaauullaaa Pokaż wiadomość
Hej Kochane licze na Wasza pomoc i porady. Otóz od 7 roku zycia bylam w rodzinie zastepczej spokrewniona z moja matka (ona miala ograniczone prawa do mnie siedziala w wiezieziu) jednak jak wyszla stwierdzila ze mi bedzie lepiej u cioci i nie kwapila sie odzyskac praw mam z nia kontakt raczej jak z kolezanka co prawda mowie do niej mamo ale to takie obce ze az strach ciocia i wujek sa dla mnie najblizszymi osobami bardzo wiele im w zyciu zawdzieczam i chodzi mi o podziekowania chcialam zeby to bylo cos wyjatkowego bo naprawde mam za co dziekowac moim opiekunom ale moja "kochana" mamusia wymusza wrecz na mnie zebym jej tez podziekowala bo jak to tak co ludzie pomysla moja ciocia jest tak skromna osoba ze tez nalega abym podziekowala jej widze jak to przezywa nic nie mowi ale mysle ze obawia sie tego ze ludzie pomysla ze ona zabronila mi dziekowac mamie i boi sie ze to odwroci sie przeciwko niej ja od godziny rycze bo nie wiem jak to zalatwic nie chce urazic nikogo ale mojej matce nie mam za co dziekowac chyba jedynie za to ze mnie urodzila bo gdy bylam pod jej opieka to i tak zajmowala sie mna babcia czy to wszystko musi byc tak trudne i skomplikowane ;(
ppaauullaaa bardzo przykra sytuacja, współczuję... Ciężko doradzać w tak delikatnych i osobistych sprawach..
Może jakimś wyjściem byłoby podziękować mamie za dar życia, a za wychowanie, serdeczność, opiekę - cioci i wujkowi? Wiesz sama co czujesz i komu naprawdę jest za co dziękować, a ludzie i tak będą gadać swoje.Głowa do góry!
kffiatusheq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 17:10   #4092
ppaauullaaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 182
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

ppaauullaaa nie ma co ryczeć, życie jest jakie jest. Nie rób oficjalnych podziękować po co te sztuczne szopki. Kilka dni przed ślubem ugotuj to co Twoja Ciocia i Wujek lubią najbardziej, wyciągnij album ze zdjęciami i powiedz co czujesz i za co jesteś im wdzięczna. Bo sztuką jest rozmawiać o uczuciach, a nie się nimi afiszować za pomocą materialnych podarków przed obcymi - nie ma lepszego prezentu. Ja nie mam oficjalnych podziękowań swoją drogą podobno one są już niemodne.


Jeżeli uważasz ze podziekowana rodzicom to afiszowanie sie to pogratulować dla mnie to jest coś naturalnego a nie szopka! No ale są różne relacje między rodzic-dziecko i każdy robi jak uważa i uważam że w tej kwestii nie ma stwierdzenia modne niemodne!A są jeszcze rodzice Tż i zarówno oni jak ciocia z wujkiem bardzo nam pomagają w organizacji wesela i uważam że im jest za co dziękować i to właśnie w tak ważnym dniu jak ślub i wesele.
ppaauullaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 17:21   #4093
cindi
Rozeznanie
 
Avatar cindi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 588
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez ppaauullaaa Pokaż wiadomość
Hej Kochane licze na Wasza pomoc i porady. Otóz od 7 roku zycia bylam w rodzinie zastepczej spokrewniona z moja matka (ona miala ograniczone prawa do mnie siedziala w wiezieziu) jednak jak wyszla stwierdzila ze mi bedzie lepiej u cioci i nie kwapila sie odzyskac praw mam z nia kontakt raczej jak z kolezanka co prawda mowie do niej mamo ale to takie obce ze az strach ciocia i wujek sa dla mnie najblizszymi osobami bardzo wiele im w zyciu zawdzieczam i chodzi mi o podziekowania chcialam zeby to bylo cos wyjatkowego bo naprawde mam za co dziekowac moim opiekunom ale moja "kochana" mamusia wymusza wrecz na mnie zebym jej tez podziekowala bo jak to tak co ludzie pomysla moja ciocia jest tak skromna osoba ze tez nalega abym podziekowala jej widze jak to przezywa nic nie mowi ale mysle ze obawia sie tego ze ludzie pomysla ze ona zabronila mi dziekowac mamie i boi sie ze to odwroci sie przeciwko niej ja od godziny rycze bo nie wiem jak to zalatwic nie chce urazic nikogo ale mojej matce nie mam za co dziekowac chyba jedynie za to ze mnie urodzila bo gdy bylam pod jej opieka to i tak zajmowala sie mna babcia czy to wszystko musi byc tak trudne i skomplikowane ;(
ja bym nie zrobiła podziękowań na weselu wcale, to neutralne wyjście, a osobiście podziękiwała cioci i wujkowi w kameralnym gronie (zreszta my tez nie bedziemy robić podziękowań na weselu, wolimy zrobic to bardziej osobiscie), a jesli koniecznie juz chcesz miec podziekowania to zrob tak jak dyktuje serce - to przeicez ma byc szczere i plynace z serca a nie na pokaz, jest tez inne wyjscie - podziekowac cioci i wujkowi i dodatkowo mamie

Cytat:
Napisane przez kffiatusheq Pokaż wiadomość

prześliczne są!z dikoru?
malgosia_23, kffiatusheq, tanitka, dziękuje dziewczyny za pochwały, ciesze sie szczegolnie, że mielismy duzo klopotu zeby w koncu sie zebrac i cos wybrac
tak są z dikoru, dziekuje Ci bardzo kffiatusheq za polecenie firmy, trafilismy na przesympatyczne panie, mam nadzieje ze jutro jak bedziemy zmawiac to będa te same
malgosia_23, srodek wkleje jak juz odbierzemy "naszą" wersję
__________________
17.09.2011

Moja droga do fit sylwetki: http://fitmehard.blogspot.com/
cindi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 19:06   #4094
ppaauullaaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 182
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Oj jakoś się to wyjaśni Jej jeszcze 6 tygodni i ślub nie mogę sie doczekać i oby te tygodnie szybciej lecialy bo pomału zaczyna się szaleństwo nie mamy wódki wina no ale jutro idziemy mierzyć obrączki bo są w trakcie robienia nie mogę się doczekać
ppaauullaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 20:00   #4095
Miecia85
Raczkowanie
 
Avatar Miecia85
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 64
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez ppaauullaaa Pokaż wiadomość
Jeżeli uważasz ze podziekowana rodzicom to afiszowanie sie to pogratulować dla mnie to jest coś naturalnego a nie szopka! No ale są różne relacje między rodzic-dziecko i każdy robi jak uważa i uważam że w tej kwestii nie ma stwierdzenia modne niemodne!A są jeszcze rodzice Tż i zarówno oni jak ciocia z wujkiem bardzo nam pomagają w organizacji wesela i uważam że im jest za co dziękować i to właśnie w tak ważnym dniu jak ślub i wesele.
Może użyłam trochę ostrych słów, ale taka już jestem. Czytając wszystkie wypowiedzi dziewczyn dotyczące tematu rady są dokładnie takie jak moja tylko delikatniej ujęte. Widzisz ja nie neguję samych podziękować, a jedynie ich formę, czyli występ przed rodziną na weselu. Nie mam podziękowań na sali bo to właśnie moi rodzice mnie o to prosili, nie lubią być w centrum uwagi, nie chcą mieć zbliżeń na kamerze, uważają to za ogromny stres, rodzice narzeczonego zgadzają się z tym w 100% i powiedzieli, że to będzie dla nich najlepszy prezent. Co nie znaczy, że jutro w Dzień Matki i 23 czerwca w Dzień Ojca nie powiem im jak wiele dla mnie znaczy ich zaangażowanie i jak im za wszystko dziękuję. A wesele organizujemy zupełnie sami.
Hm, a co do mody to jestem innego zdania jeszcze 5lat temu nikt nie robił podziękowań na weselu, nie było też pokazów tańca czy sztucznych ogni, fontann czekoladowych itd. itp. to jest kwestia mody i chyba tu przyznasz mi rację.
Moja wypowiedź miała tylko na celu ukazanie innych rozwiązań w celu uniknięcia stresu i godzinnego płaczu. Szykuj się spokojnie niech to będzie najpiękniejsza chwila w Twoim życiu i nie płacz bo od tego puchną oczy.

---------- Dopisano o 20:00 ---------- Poprzedni post napisano o 19:57 ----------

PS Cindi bardzo fajne zaproszenia Goście będą zachwyceni.
__________________
10 wrzesień 2011
Miecia85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-25, 20:22   #4096
8mouse3
Rozeznanie
 
Avatar 8mouse3
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 789
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez ppaauullaaa Pokaż wiadomość
Hej Kochane licze na Wasza pomoc i porady. Otóz od 7 roku zycia bylam w rodzinie zastepczej spokrewniona z moja matka (ona miala ograniczone prawa do mnie siedziala w wiezieziu) jednak jak wyszla stwierdzila ze mi bedzie lepiej u cioci i nie kwapila sie odzyskac praw mam z nia kontakt raczej jak z kolezanka co prawda mowie do niej mamo ale to takie obce ze az strach ciocia i wujek sa dla mnie najblizszymi osobami bardzo wiele im w zyciu zawdzieczam i chodzi mi o podziekowania chcialam zeby to bylo cos wyjatkowego bo naprawde mam za co dziekowac moim opiekunom ale moja "kochana" mamusia wymusza wrecz na mnie zebym jej tez podziekowala bo jak to tak co ludzie pomysla moja ciocia jest tak skromna osoba ze tez nalega abym podziekowala jej widze jak to przezywa nic nie mowi ale mysle ze obawia sie tego ze ludzie pomysla ze ona zabronila mi dziekowac mamie i boi sie ze to odwroci sie przeciwko niej ja od godziny rycze bo nie wiem jak to zalatwic nie chce urazic nikogo ale mojej matce nie mam za co dziekowac chyba jedynie za to ze mnie urodzila bo gdy bylam pod jej opieka to i tak zajmowala sie mna babcia czy to wszystko musi byc tak trudne i skomplikowane ;(
Ja w takiej sytuacji też nie robiłabym oficjalnych podziękowań...To nie jest obowiązkowa część wesela. Podziękowania zróbcie w gronie osobistym zarówno w Twojej rodzinie jak i w rodzinie TŻ. Ja bym tak chyba zrobiła....
__________________
11 września to dopiero początek wielkich zmian w Naszym Życiu
8mouse3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 00:01   #4097
Ashyshqa
Zakorzenienie
 
Avatar Ashyshqa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 641
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Dziewczyny! Przeżyliśmy pierwszy z naszych dwóch ślubów. Było cudnie, choć nic nie było po mojej myśli. Miało być skromnie, w strojach lekko odświętnych, tylko my i świadkowie, potem obiad we czwórkę w restauracji i tyle. Przecież to tylko formalność, by ślub w Polsce w ogóle mógł się odbyć. Koniec końców było w sukni ślubnej,z bukietem, dzieciątkiem niosącym obrączki, ok30. osobami w Urzędzie i 20. na obiedzie, tortem itd. A to wszystko dlatego, że w wiosce w której żyjemy tak rzadko odbywa się ślub, że nasi znajomi nie mogli przepuścić tej niepowtarzalnej okazji i wszystko za nas pozałatwiali. Ja się na początku denerwowałam ale ostatecznie odpuściłam, szkoda mi było zdrowia i pozwoliłam im na to szaleństwo. Bawiliśmy się super, i chyba warto było przeżyć to wszystko z tymi osobami, wśród których spędziliśmy ostatnich parę lat naszego życia. I nie kosztowało nas to nic więcej niż urzędowe opłaty i nasza kolacja i parę drinków w restauracji, Wszyscy płacili za siebie, zamiast prezentów, których zabroniliśmy gościom przynosić. Mimo to kilka dostaliśmy. Pewnie pomyślicie, że to okropne kazać gościom płacić za ich posiłek, ale tak jak mówiłam, to ich pomysł, żeby to tak wyglądało. Nas by po prostu nie było na to stać, bo nigdy tego nie planowaliśmy. A tak, wszyscy byli szczęśliwi. Tort dostaliśmy w prezencie, suknie pożyczyła mi koleżanka, druga mnie czesała, bukiet stworzyłam sama. Oto kilka zdjątek.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg cake.jpg (41,1 KB, 117 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg ceremony.jpg (57,7 KB, 142 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg photoshoot.jpg (68,3 KB, 152 załadowań)

Edytowane przez Ashyshqa
Czas edycji: 2011-05-26 o 00:03
Ashyshqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 08:21   #4098
malgosia_23
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 200
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez cindi Pokaż wiadomość
malgosia_23, srodek wkleje jak juz odbierzemy "naszą" wersję
Zatem czekamy
Cytat:
Napisane przez Ashyshqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Przeżyliśmy pierwszy z naszych dwóch ślubów. Było cudnie, choć nic nie było po mojej myśli. Miało być skromnie, w strojach lekko odświętnych, tylko my i świadkowie, potem obiad we czwórkę w restauracji i tyle. Przecież to tylko formalność, by ślub w Polsce w ogóle mógł się odbyć. Koniec końców było w sukni ślubnej,z bukietem, dzieciątkiem niosącym obrączki, ok30. osobami w Urzędzie i 20. na obiedzie, tortem itd. A to wszystko dlatego, że w wiosce w której żyjemy tak rzadko odbywa się ślub, że nasi znajomi nie mogli przepuścić tej niepowtarzalnej okazji i wszystko za nas pozałatwiali. Ja się na początku denerwowałam ale ostatecznie odpuściłam, szkoda mi było zdrowia i pozwoliłam im na to szaleństwo. Bawiliśmy się super, i chyba warto było przeżyć to wszystko z tymi osobami, wśród których spędziliśmy ostatnich parę lat naszego życia. I nie kosztowało nas to nic więcej niż urzędowe opłaty i nasza kolacja i parę drinków w restauracji, Wszyscy płacili za siebie, zamiast prezentów, których zabroniliśmy gościom przynosić. Mimo to kilka dostaliśmy. Pewnie pomyślicie, że to okropne kazać gościom płacić za ich posiłek, ale tak jak mówiłam, to ich pomysł, żeby to tak wyglądało. Nas by po prostu nie było na to stać, bo nigdy tego nie planowaliśmy. A tak, wszyscy byli szczęśliwi. Tort dostaliśmy w prezencie, suknie pożyczyła mi koleżanka, druga mnie czesała, bukiet stworzyłam sama. Oto kilka zdjątek.
Pięknie wyglądałaś, tak subtlnie, uroczo
Macie fantastycznych przyjaciół, jeśli zrobili Wam taki prezent, poświęcili swój czas, pieniądze po to by uczcić z Wami ten wyjątkowy dzień Trzymam kciuki i życzę aby ten dzień był początkiem cydownych lat spędzonych razem
malgosia_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 09:11   #4099
kffiatusheq
Raczkowanie
 
Avatar kffiatusheq
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 262
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez cindi Pokaż wiadomość
malgosia_23, kffiatusheq, tanitka, dziękuje dziewczyny za pochwały, ciesze sie szczegolnie, że mielismy duzo klopotu zeby w koncu sie zebrac i cos wybrac
tak są z dikoru, dziekuje Ci bardzo kffiatusheq za polecenie firmy, trafilismy na przesympatyczne panie, mam nadzieje ze jutro jak bedziemy zmawiac to będa te same
malgosia_23, srodek wkleje jak juz odbierzemy "naszą" wersję
cieszę się, że mogłam pomóc
Cytat:
Napisane przez Ashyshqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Przeżyliśmy pierwszy z naszych dwóch ślubów. Było cudnie, choć nic nie było po mojej myśli. Miało być skromnie, w strojach lekko odświętnych, tylko my i świadkowie, potem obiad we czwórkę w restauracji i tyle. Przecież to tylko formalność, by ślub w Polsce w ogóle mógł się odbyć. Koniec końców było w sukni ślubnej,z bukietem, dzieciątkiem niosącym obrączki, ok30. osobami w Urzędzie i 20. na obiedzie, tortem itd. A to wszystko dlatego, że w wiosce w której żyjemy tak rzadko odbywa się ślub, że nasi znajomi nie mogli przepuścić tej niepowtarzalnej okazji i wszystko za nas pozałatwiali. Ja się na początku denerwowałam ale ostatecznie odpuściłam, szkoda mi było zdrowia i pozwoliłam im na to szaleństwo. Bawiliśmy się super, i chyba warto było przeżyć to wszystko z tymi osobami, wśród których spędziliśmy ostatnich parę lat naszego życia. I nie kosztowało nas to nic więcej niż urzędowe opłaty i nasza kolacja i parę drinków w restauracji, Wszyscy płacili za siebie, zamiast prezentów, których zabroniliśmy gościom przynosić. Mimo to kilka dostaliśmy. Pewnie pomyślicie, że to okropne kazać gościom płacić za ich posiłek, ale tak jak mówiłam, to ich pomysł, żeby to tak wyglądało. Nas by po prostu nie było na to stać, bo nigdy tego nie planowaliśmy. A tak, wszyscy byli szczęśliwi. Tort dostaliśmy w prezencie, suknie pożyczyła mi koleżanka, druga mnie czesała, bukiet stworzyłam sama. Oto kilka zdjątek.
Ślicznie wyglądałaś, sama słodycz! Macie fantastycznych znajomych a z opisu bije Szczęście Wszystkiego naj na nowej drodze życia

Edytowane przez kffiatusheq
Czas edycji: 2011-05-26 o 09:16
kffiatusheq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 09:17   #4100
Tenaya24
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 605
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Tanitka fajnie, że coś załatwiliście Brawo za zakupy
gosia120785 witaj nie będę się powtarzać, bo dziewczyny napisały Ci co trzeba
8mouse3 Nie wiem, czy w 1,5 miesiąca się da, pewnie tak skoro taki piszesz wiem na pewno, że w 3 miesiące się da jestem na to żywym przykładem. Masz rację, nie ma się co nakręcać, bo na dobrą sprawę można wszystko załatwić dużo wcześniej aniżeli z 2-letnim wyprzedzeniem.
Nedda Witaj My w jednym płaciliśmy 1000 a w drugim 200 zł, choć cena za osobę jest taka sama
cindi Bardzo ładne zaproszenia
Magda_84 Brawo szybko działacie
karolkya Dobrze, że skorzystałaś z możliwości próbnego czesania i z próbnego makijażu... w dniu ślubu PM powinna czuć się najpiękniej, więc taka wpadka na pewno by Ci zepsuła samopoczucie...
ppaauullaaa A może zrób podziękowania w trochę luźniejszej formie? Zrezygnuj ze wzruszającej przemowy a zamiast "Cudownych rodziców mam" niech zespół czy dj zagrają coś mniej poważnego. Podziękować tak od serca cioci i wujkowi możesz w domu, niekoniecznie w dniu ślubu.
Ashyshqa Super No to jesteś już mężatką Gratulacje i wszystkiego najlepszego Cieszę się, że jesteś zadowolona Naprawdę super przyjaciele skoro w ten sposób się zachowali i na pewno nie pomyślałam, że to okropne, że płacili sami za swoje rachunki. To była ich inicjatywa więc nie masz się co martwić Wyglądałaś pięknie


Dziewczynki, a nasz Wielki Dzień zbliża się wielkimi krokami.... cieszę się, jestem podekscytowana i zestresowana
W poniedziałek poprosiliśmy takiego jednego księdza, żeby to właśnie on udzielał nam ślubu. Zgodził się spisaliśmy też akt małżeństwa i wtedy złożyliśmy ofiarę.
Pojechaliśmy z tż po opakowania na gościńce i jedzenie weselne. Kupiliśmy też takie fajne naklejki z wierszykiem, żeby nakleić na pudełeczko z ciastem dla gości. Taka drobnostka a na pewno ucieszy
Byliśmy w lokalu, żeby dopytać o konkretne rozmieszczenie krzesełek przy stołach, bo będą winietki.
Kupiłam sobie sexy gatki na weselisko moja siostra się ze mnie śmieje, że mam brzuch pod nosem, ale koronkowe stringi na tyłku a co tam Kupiłam też inny srebrny łańcuszek. Ten jest git Kupiłam też nowe perfumy, co by pachnieć w dzień ślubu trochę inaczej niż na co dzień.
Odebrałam suknię z salonu pani musiała wymienić mi sznurek na wiązaniu z tyłu, bo... był za krótki oczywiście przez mój brzusio ale nie wyglądam grubo w sukni, więc jest dobrze.
Byliśmy w poradni na dwóch ostatnich spotkaniach. Przyznaliśmy się, dlaczego nie mamy pomiarów ani nic nie zaobserwowaliśmy. Pani bardzo fajnie zareagowała, więc kamień spadł mi z serca. Powiedziała, że dobrze, że jej powiedzieliśmy, bo wtedy troszkę inaczej prowadzi zajęcia - bardziej uczy jak rozpoznać płodność po porodzie itd.
Zamówiliśmy winietki.
Ustaliliśmy szczegóły z dj'em.
I to chyba byłoby na tyle
Teraz tylko spowiedź, zamówienie koszy na podziękowanie rodzicom, zakup owoców i wiele innych drobnych rzeczy. Mam nadzieję, że niczego nie przeoczę... Jutro mam pazurki
P.S. cały czas męczy mnie jedna uporczywa myśl - że wywalę się przez swoją wielką suknię jak będę szła do przysięgi pod ołtarz albo jak będę wracać
__________________
28.05.2011Szczęśliwa Żonka
13.10.2011 Szczęśliwa Mama


Tenaya24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 10:34   #4101
Magda_84
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 795
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Ashyshqa gratuluję jesteś już żonką
pięknie wyglądałaś co to za białe kwiatki w Twoim bukiecie? bardzo mi się podoba

Tenaya24 teraz Twoja kolej

Cytat:
Napisane przez cindi Pokaż wiadomość
ja bym nie zrobiła podziękowań na weselu wcale, to neutralne wyjście, a osobiście podziękiwała cioci i wujkowi w kameralnym gronie (zreszta my tez nie bedziemy robić podziękowań na weselu, wolimy zrobic to bardziej osobiscie), a jesli koniecznie juz chcesz miec podziekowania to zrob tak jak dyktuje serce - to przeicez ma byc szczere i plynace z serca a nie na pokaz, jest tez inne wyjscie - podziekowac cioci i wujkowi i dodatkowo mamie
podpisuję się pod tym, zrezygnujcie z podziękowań na weselu, cioci i wujkowi podziękuj przed ślubem a Tż też niech podziękuje swoim rodzicom wcześniej


Dziewczyny musze się wyżalić, byliśmy wczoraj w aparcie przymierzyć obrączki i pani była tak niemiła. Mieliśmy zapisanych kilka wzorów które chcieliśmy przymierzyć, a jej nawet się nie chciało wyciągnąc ich z gabloty. Koniec końców przymierzyliśmy kilka ale bardziej myślałam o tym żeby stamtąd uciec
a te które przymierzaliśmy były o wiele za duże i nie można było się przekonać jak rzeczywiście wyglądają. Jednym słowem porażka na całej linii
Czy Wy też miałyście podobne przeżycia?
Magda_84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 11:24   #4102
kffiatusheq
Raczkowanie
 
Avatar kffiatusheq
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 262
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Magda_84 Pokaż wiadomość
Dziewczyny musze się wyżalić, byliśmy wczoraj w aparcie przymierzyć obrączki i pani była tak niemiła. Mieliśmy zapisanych kilka wzorów które chcieliśmy przymierzyć, a jej nawet się nie chciało wyciągnąc ich z gabloty. Koniec końców przymierzyliśmy kilka ale bardziej myślałam o tym żeby stamtąd uciec
a te które przymierzaliśmy były o wiele za duże i nie można było się przekonać jak rzeczywiście wyglądają. Jednym słowem porażka na całej linii
Czy Wy też miałyście podobne przeżycia?
Prawdę mówiąc jestem w szoku, że w TAKIM sklepie obsługa może się tak zachować!! Szanowna pani ekspedientka jest od prezentowania towaru jak... nie powiem co od czego Tym bardziej, że skoro za obrączki płaci się ciężkie pieniądze, wybór musi być przemyślany, a wzory sprawdzone na dłoni. Nie wiem.. ja bym zareagowała stanowczo.
Zawsze możesz przekazać uwagi dot. obsługi anonimowo; w końcu Apart na swojej stronie pisze: "Jesteśmy wdzięczni za wszelkie opinie dotyczące funkcjonowania naszych salonów oraz proponowanych w nich wyrobów. Jeśli wizyta w salonie Apart okazała się dla Państwa w jakikolwiek sposób inspirująca, prosimy o podzielenie się z nami swoimi uwagami."
My do tej pory weszliśmy tylko raz, spontanicznie do jubilera - do Śliwińskiego w Olimpie (stara część) i pani była bardzo sympatyczna. Dużo doradzała, sama sugerowała wzory, ogólnie rzecz biorąc była zaangażowana w sprzedaż. Słyszałam też wiele pochlebnych opinii nt. Savickiego na Zamojskiej. Spróbujcie tam
kffiatusheq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 11:35   #4103
nimportequoi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: [lublin]
Wiadomości: 69
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Ja przymierzałam w Aparcie w Plazie. Co prawda ceny przerażające, ale chcieliśmy tylko modele zobaczyć. Babka była neutralna, pokazywała wszystko, co chcieliśmy, ale takie olewanie klienta nie podobało mi się, tak samo jak wzory obrączek. Jak dla mnie za bardzo wymyślne. I te rozmiary są beznadziejnie zrobione, dla kobiet malutkie, a dla facetów ogromne. Mój mąż ma drobne palce i ciężko było coś ocenić na dłoni ;/

Dlatego zamówiliśmy obrączki i zwykłego jubilera, bo chcieliśmy takie tradycyjne. Tam facet był bardzo miły, energiczny i wszystko nam ładnie wyjaśnił i doradził. Sklep gdzieś na Narutowicza. Prawie godzinę tam siedzieliśmy i nic nie mówił, mimo, że 10 razy te same obrączki przymierzałam
nimportequoi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 12:31   #4104
margolka1986
Zakorzenienie
 
Avatar margolka1986
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Świdnik k.Lublina :)
Wiadomości: 3 174
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Magda_84 Pokaż wiadomość
Ashyshqa gratuluję jesteś już żonką

Dziewczyny musze się wyżalić, byliśmy wczoraj w aparcie przymierzyć obrączki i pani była tak niemiła. Mieliśmy zapisanych kilka wzorów które chcieliśmy przymierzyć, a jej nawet się nie chciało wyciągnąc ich z gabloty. Koniec końców przymierzyliśmy kilka ale bardziej myślałam o tym żeby stamtąd uciec
a te które przymierzaliśmy były o wiele za duże i nie można było się przekonać jak rzeczywiście wyglądają. Jednym słowem porażka na całej linii
Czy Wy też miałyście podobne przeżycia?
ja tez się podpinam pod Gratulacje ! wspaniałych macie znajomych i może całkiem nieźle wyszlo ze macie hmm podwojny ślub ?

co do obrączek to my niestety tez z olewaniem spotkaliśmy się własnie w Aparcie w plazie.. a to była nasza pierwsza próba pomierzenia czegoś- jeszcze Pani do mnie wypaliła że te obraczki damskie sa malutkie i moge żadnej nie zmieścić ( z wybranych wzorów KAZDA nałożyłam na palec ku jej zdziwieniu i niezadowoleniu)... od tamtej pory jakos nam ciezko wybrac obraczki :P bylismy tylko raz mierzyc u Sliwińskiego ale jedna Pani była zajęta i fajnie doradzala młodej parze.. Nam trafiła sie mniej kompetentna.. cos nie mamy szczęścia do dobrych doradców :/
__________________
____________

wymianka książkowa

Moje papierowe szaleństwa
margolka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 12:35   #4105
cindi
Rozeznanie
 
Avatar cindi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 588
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Ashyshqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Przeżyliśmy pierwszy z naszych dwóch ślubów. Było cudnie, choć nic nie było po mojej myśli. Miało być skromnie, w strojach lekko odświętnych, tylko my i świadkowie, potem obiad we czwórkę w restauracji i tyle. Przecież to tylko formalność, by ślub w Polsce w ogóle mógł się odbyć. Koniec końców było w sukni ślubnej,z bukietem, dzieciątkiem niosącym obrączki, ok30. osobami w Urzędzie i 20. na obiedzie, tortem itd. A to wszystko dlatego, że w wiosce w której żyjemy tak rzadko odbywa się ślub, że nasi znajomi nie mogli przepuścić tej niepowtarzalnej okazji i wszystko za nas pozałatwiali. Ja się na początku denerwowałam ale ostatecznie odpuściłam, szkoda mi było zdrowia i pozwoliłam im na to szaleństwo. Bawiliśmy się super, i chyba warto było przeżyć to wszystko z tymi osobami, wśród których spędziliśmy ostatnich parę lat naszego życia. I nie kosztowało nas to nic więcej niż urzędowe opłaty i nasza kolacja i parę drinków w restauracji, Wszyscy płacili za siebie, zamiast prezentów, których zabroniliśmy gościom przynosić. Mimo to kilka dostaliśmy. Pewnie pomyślicie, że to okropne kazać gościom płacić za ich posiłek, ale tak jak mówiłam, to ich pomysł, żeby to tak wyglądało. Nas by po prostu nie było na to stać, bo nigdy tego nie planowaliśmy. A tak, wszyscy byli szczęśliwi. Tort dostaliśmy w prezencie, suknie pożyczyła mi koleżanka, druga mnie czesała, bukiet stworzyłam sama. Oto kilka zdjątek.
gratulacje pięknie wyglądałaś, ale mam nadzieję, że ze ślubu w Polsce wkleisz wiecej zdjęc i fajnie, że wyszło jak wyszło moim zdaniem spędziłaś tak ważną chwilę ze znajomymi, z którymi jesteś związana

Cytat:
Napisane przez Tenaya24 Pokaż wiadomość
Dziewczynki, a nasz Wielki Dzień zbliża się wielkimi krokami.... cieszę się, jestem podekscytowana i zestresowana
W poniedziałek poprosiliśmy takiego jednego księdza, żeby to właśnie on udzielał nam ślubu. Zgodził się spisaliśmy też akt małżeństwa i wtedy złożyliśmy ofiarę.
Pojechaliśmy z tż po opakowania na gościńce i jedzenie weselne. Kupiliśmy też takie fajne naklejki z wierszykiem, żeby nakleić na pudełeczko z ciastem dla gości. Taka drobnostka a na pewno ucieszy
Byliśmy w lokalu, żeby dopytać o konkretne rozmieszczenie krzesełek przy stołach, bo będą winietki.
Kupiłam sobie sexy gatki na weselisko moja siostra się ze mnie śmieje, że mam brzuch pod nosem, ale koronkowe stringi na tyłku a co tam Kupiłam też inny srebrny łańcuszek. Ten jest git Kupiłam też nowe perfumy, co by pachnieć w dzień ślubu trochę inaczej niż na co dzień.
Odebrałam suknię z salonu pani musiała wymienić mi sznurek na wiązaniu z tyłu, bo... był za krótki oczywiście przez mój brzusio ale nie wyglądam grubo w sukni, więc jest dobrze.
Byliśmy w poradni na dwóch ostatnich spotkaniach. Przyznaliśmy się, dlaczego nie mamy pomiarów ani nic nie zaobserwowaliśmy. Pani bardzo fajnie zareagowała, więc kamień spadł mi z serca. Powiedziała, że dobrze, że jej powiedzieliśmy, bo wtedy troszkę inaczej prowadzi zajęcia - bardziej uczy jak rozpoznać płodność po porodzie itd.
Zamówiliśmy winietki.
Ustaliliśmy szczegóły z dj'em.
I to chyba byłoby na tyle
Teraz tylko spowiedź, zamówienie koszy na podziękowanie rodzicom, zakup owoców i wiele innych drobnych rzeczy. Mam nadzieję, że niczego nie przeoczę... Jutro mam pazurki
P.S. cały czas męczy mnie jedna uporczywa myśl - że wywalę się przez swoją wielką suknię jak będę szła do przysięgi pod ołtarz albo jak będę wracać
super, że już prawie wszystko załatwione macie, nie mogę się doczekać relacji na pewno będziesz wyglądać prześlicznie i wszytsko pójdzie pięknie, bez żadnych wywrotek (mi się już pare razy śniło, że zaplątałam się w suknię )

Cytat:
Napisane przez Magda_84 Pokaż wiadomość
Dziewczyny musze się wyżalić, byliśmy wczoraj w aparcie przymierzyć obrączki i pani była tak niemiła. Mieliśmy zapisanych kilka wzorów które chcieliśmy przymierzyć, a jej nawet się nie chciało wyciągnąc ich z gabloty. Koniec końców przymierzyliśmy kilka ale bardziej myślałam o tym żeby stamtąd uciec
a te które przymierzaliśmy były o wiele za duże i nie można było się przekonać jak rzeczywiście wyglądają. Jednym słowem porażka na całej linii
Czy Wy też miałyście podobne przeżycia?
hmm my jeszcze nie szukaliśmy obrączek, ale TZ opowiadał mi, że jak szkał pierścionka zaręczynowego to był w APARCIE i pani bardzo niemilo go potraktowala totalna olewka.... nie wiem może myslą, że i tak duzo ludzi u nich kupuje a i marzę maja sporą więc nie muszą o klienta zbaiegac... dla mnie to nie do pomyslenia ale coż...
__________________
17.09.2011

Moja droga do fit sylwetki: http://fitmehard.blogspot.com/
cindi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 12:48   #4106
iovaa
Raczkowanie
 
Avatar iovaa
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 230
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Ashyshqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Przeżyliśmy pierwszy z naszych dwóch ślubów. Było cudnie, choć nic nie było po mojej myśli. (...)
Ashyshqa, gratulacje Ślicznie wyglądałaś i muszę przyznać, że troszkę Ci zazdroszczę dwóch ślubów, do tego z jednym mężczyzną ;P
Chętnie bym obejrzała więcej zdjęć robionych na tej ślicznej plaży, wymarzone miejsce na sesję...
Gdybym mieszkała gdzieś niedaleko, zrobiłabym Wam gratis sesję ślubną Byłoby na co popatrzeć...

Magda_84, wiesz, jakoś specjalnie mnie nie dziwi to, o czym piszesz... Miałam tak samo... Wydaje mi się, że jak się idąc do takiego salonu jubilerskiego nie wygląda na bardzo zamożną, to traktują Cię jak zło konieczne... Ja bym napisała, tak jak sugerowała kffiatusheq, opinię na stronie. Wprawdzie ja sobie darowałam ten wpis ale tylko dlatego, że myślałam, że to sytuacja jednostkowa... Ale widocznie oni nie lubią tam klientów, którzy chcą u nich zostawić pieniądze. Trudno, inny jubiler z pocałowaniem ręki pomoże Wam dobrać obrączki i będzie dbał o Waszą satysfakcję. Nie przejmuj się, nie jesteś sama nimportequoi ma rację, że w mniejszych salonikach bardziej dbają o klienta, bo żyją ze sprzedaży, a nie tak jak pracownicy wielkich sieci - z pensji, stąd sprzedaż mają w poważaniu...

Tenaya24, gratuluję postępów! Widzę, że przygotowania idą jak po maśle Bardzo fajnie

ppaauullaaa, myślę, że jeśli chcesz oficjalne podziękowania, to możesz wymienić każdą osobę z uwzględnieniem za co dziękujesz, tak jak podpowiadała kffiatusheq, np. mamie za dar życia, cioci i wujkowi za wiele lat opieki i wkład w organizację tego ważnego dnia, do tego zapewne dojdą dziadkowie, świadkowie itd., więc może w ten sposób?

Co do cen za salę - widzę, że świat ogarnęło szaleństwo... W zeszłym roku 160 zł/osobę było drogo, teraz ceny wzrosły drastycznie... Ja dziękuję... Współczuję PM-kom 2012 i późniejszym...

Tanitka, dziękuję za miłe słowa, ale i tak sporo rzeczy się opóźnia, jak na mój gust :P Na przykład kwestia bolerka - szukam go już tak długo i nadal nic A buty dla mojego TŻ-ta - porażka... On twierdzi, że ma sporo czasu, ale skoro mu się nadal żadne nie podobają, to gdzie i kiedy kupi te właściwe? Czasem mam ochotę mu zrobić krzywdę

Do tego remont w moim domu stoi, bo nikt nie ma czasu pomóc mojej mamie, a ona sama nie da rady ze wszystkim... Ja przyjeżdżam kiedy mogę, ale we dwie też niewiele zdziałamy w takim wielkim domu... Brakuje męskiej ręki, mój TŻ nie zawsze może, a poza tym po całym tygodniu ciężkiej pracy też chciałby odpocząć, ponadto ostatnio jakiś chory jest, ma katar i boli go głowa, mój tata ma wszystko w poważaniu, wg niego też jeszcze "tyyyyyyle czasu zostało do wesela... Nie ma powodu do pośpiechu"... heh... zdołowałam się dzisiaj
Żebym miała więcej rodziny na miejscu, to bym jakiegoś wujka wykorzystała do pomocy, ale wszyscy rozsiani po świecie... Heh...
iovaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 14:24   #4107
Nedda
Zadomowienie
 
Avatar Nedda
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 999
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

kffiatusheq a gdzie wynajmujecie sale ? Moze to ta sama co my
__________________



Nedda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 15:06   #4108
Magda_84
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 795
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

czyli nie jestem osamotniona w moich odczuciach odnośnie obrączek, trudno wybierzemy się jeszzce gdzieś żeby zobaczyć wzory, robić będziemy u "normalnego" jubilera teraz chcieliśmy tylko wzory zobaczyć
Magda_84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 15:47   #4109
Tanitka
Rozeznanie
 
Avatar Tanitka
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 834
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Cytat:
Napisane przez Ashyshqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Przeżyliśmy pierwszy z naszych dwóch ślubów. Było cudnie, choć nic nie było po mojej myśli. Miało być skromnie, w strojach lekko odświętnych, tylko my i świadkowie, potem obiad we czwórkę w restauracji i tyle. Przecież to tylko formalność, by ślub w Polsce w ogóle mógł się odbyć. Koniec końców było w sukni ślubnej,z bukietem, dzieciątkiem niosącym obrączki, ok30. osobami w Urzędzie i 20. na obiedzie, tortem itd. A to wszystko dlatego, że w wiosce w której żyjemy tak rzadko odbywa się ślub, że nasi znajomi nie mogli przepuścić tej niepowtarzalnej okazji i wszystko za nas pozałatwiali. Ja się na początku denerwowałam ale ostatecznie odpuściłam, szkoda mi było zdrowia i pozwoliłam im na to szaleństwo. Bawiliśmy się super, i chyba warto było przeżyć to wszystko z tymi osobami, wśród których spędziliśmy ostatnich parę lat naszego życia. I nie kosztowało nas to nic więcej niż urzędowe opłaty i nasza kolacja i parę drinków w restauracji, Wszyscy płacili za siebie, zamiast prezentów, których zabroniliśmy gościom przynosić. Mimo to kilka dostaliśmy. Pewnie pomyślicie, że to okropne kazać gościom płacić za ich posiłek, ale tak jak mówiłam, to ich pomysł, żeby to tak wyglądało. Nas by po prostu nie było na to stać, bo nigdy tego nie planowaliśmy. A tak, wszyscy byli szczęśliwi. Tort dostaliśmy w prezencie, suknie pożyczyła mi koleżanka, druga mnie czesała, bukiet stworzyłam sama. Oto kilka zdjątek.
o rany, wyglądaliscie PIĘKNIE!!!klas ki: Gratuluje żonko super prezent Wam zrobili znajomi, więc będzie co wspominać, kurcze... chociaz mialas mzliwosc wlozyc 2 suknie slubne

Cytat:
Napisane przez Tenaya24 Pokaż wiadomość


Dziewczynki, a nasz Wielki Dzień zbliża się wielkimi krokami.... cieszę się, jestem podekscytowana i zestresowana
W poniedziałek poprosiliśmy takiego jednego księdza, żeby to właśnie on udzielał nam ślubu. Zgodził się spisaliśmy też akt małżeństwa i wtedy złożyliśmy ofiarę.
Pojechaliśmy z tż po opakowania na gościńce i jedzenie weselne. Kupiliśmy też takie fajne naklejki z wierszykiem, żeby nakleić na pudełeczko z ciastem dla gości. Taka drobnostka a na pewno ucieszy
Byliśmy w lokalu, żeby dopytać o konkretne rozmieszczenie krzesełek przy stołach, bo będą winietki.
Kupiłam sobie sexy gatki na weselisko moja siostra się ze mnie śmieje, że mam brzuch pod nosem, ale koronkowe stringi na tyłku a co tam Kupiłam też inny srebrny łańcuszek. Ten jest git Kupiłam też nowe perfumy, co by pachnieć w dzień ślubu trochę inaczej niż na co dzień.
Odebrałam suknię z salonu pani musiała wymienić mi sznurek na wiązaniu z tyłu, bo... był za krótki oczywiście przez mój brzusio ale nie wyglądam grubo w sukni, więc jest dobrze.
Gatki mnie rozwaliły Super, że juz wszystko zalatwione i teraz pozostalo tylko czekać Ja wyjezdzam do szkoly, więc już dzisiaj życzę Ci wszyustkiego co najlepsze Duzo milosci z Tż i zeby kazdy dzien waszego zycia byl tak piekny jak dzien waszego slubu

Cytat:
Napisane przez Magda_84 Pokaż wiadomość
Dziewczyny musze się wyżalić, byliśmy wczoraj w aparcie przymierzyć obrączki i pani była tak niemiła. Mieliśmy zapisanych kilka wzorów które chcieliśmy przymierzyć, a jej nawet się nie chciało wyciągnąc ich z gabloty. Koniec końców przymierzyliśmy kilka ale bardziej myślałam o tym żeby stamtąd uciec
a te które przymierzaliśmy były o wiele za duże i nie można było się przekonać jak rzeczywiście wyglądają. Jednym słowem porażka na całej linii
Czy Wy też miałyście podobne przeżycia?
dla mnie też Apart to totalna klapa mamy swoje zloto na obraczki, wiec chcielismy wybrac sobie tylko wzor, ale obsluga byla taka, że szok dobrze, ze TZ zareczynowy sam kupywal, bo ja bym chyba oszalala z ta obsluga

Cytat:
Napisane przez iovaa Pokaż wiadomość
Ashyshqa, gratulacje Ślicznie wyglądałaś i muszę przyznać, że troszkę Ci zazdroszczę dwóch ślubów, do tego z jednym mężczyzną ;P
Chętnie bym obejrzała więcej zdjęć robionych na tej ślicznej plaży, wymarzone miejsce na sesję...
Gdybym mieszkała gdzieś niedaleko, zrobiłabym Wam gratis sesję ślubną Byłoby na co popatrzeć...

Magda_84, wiesz, jakoś specjalnie mnie nie dziwi to, o czym piszesz... Miałam tak samo... Wydaje mi się, że jak się idąc do takiego salonu jubilerskiego nie wygląda na bardzo zamożną, to traktują Cię jak zło konieczne... Ja bym napisała, tak jak sugerowała kffiatusheq, opinię na stronie. Wprawdzie ja sobie darowałam ten wpis ale tylko dlatego, że myślałam, że to sytuacja jednostkowa... Ale widocznie oni nie lubią tam klientów, którzy chcą u nich zostawić pieniądze. Trudno, inny jubiler z pocałowaniem ręki pomoże Wam dobrać obrączki i będzie dbał o Waszą satysfakcję. Nie przejmuj się, nie jesteś sama nimportequoi ma rację, że w mniejszych salonikach bardziej dbają o klienta, bo żyją ze sprzedaży, a nie tak jak pracownicy wielkich sieci - z pensji, stąd sprzedaż mają w poważaniu...

Tenaya24, gratuluję postępów! Widzę, że przygotowania idą jak po maśle Bardzo fajnie

ppaauullaaa, myślę, że jeśli chcesz oficjalne podziękowania, to możesz wymienić każdą osobę z uwzględnieniem za co dziękujesz, tak jak podpowiadała kffiatusheq, np. mamie za dar życia, cioci i wujkowi za wiele lat opieki i wkład w organizację tego ważnego dnia, do tego zapewne dojdą dziadkowie, świadkowie itd., więc może w ten sposób?

Co do cen za salę - widzę, że świat ogarnęło szaleństwo... W zeszłym roku 160 zł/osobę było drogo, teraz ceny wzrosły drastycznie... Ja dziękuję... Współczuję PM-kom 2012 i późniejszym...

Tanitka, dziękuję za miłe słowa, ale i tak sporo rzeczy się opóźnia, jak na mój gust :P Na przykład kwestia bolerka - szukam go już tak długo i nadal nic A buty dla mojego TŻ-ta - porażka... On twierdzi, że ma sporo czasu, ale skoro mu się nadal żadne nie podobają, to gdzie i kiedy kupi te właściwe? Czasem mam ochotę mu zrobić krzywdę

Do tego remont w moim domu stoi, bo nikt nie ma czasu pomóc mojej mamie, a ona sama nie da rady ze wszystkim... Ja przyjeżdżam kiedy mogę, ale we dwie też niewiele zdziałamy w takim wielkim domu... Brakuje męskiej ręki, mój TŻ nie zawsze może, a poza tym po całym tygodniu ciężkiej pracy też chciałby odpocząć, ponadto ostatnio jakiś chory jest, ma katar i boli go głowa, mój tata ma wszystko w poważaniu, wg niego też jeszcze "tyyyyyyle czasu zostało do wesela... Nie ma powodu do pośpiechu"... heh... zdołowałam się dzisiaj
Żebym miała więcej rodziny na miejscu, to bym jakiegoś wujka wykorzystała do pomocy, ale wszyscy rozsiani po świecie... Heh...
Iova a moj TZ to wszystko chce teraz zalatwiac, u mnie za to : jest czassssssssssss
__________________
Więc teraz serca mam dwa...
Tanitka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-26, 18:58   #4110
Ashyshqa
Zakorzenienie
 
Avatar Ashyshqa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 641
Dot.: Oj córuś, córuś...Lubelskie PMki 2010, 2011 i 2012 wychodzą za mąż! - cz.IX

Dziękuję Wam bardzo dziewczyny za miłe słowa! Fajnie już być żoną, ale trochę czuję się jeszcze jak pół-żona, bo tak naprawdę to ślub kościelny zwiąże mnie z TŻem na wieki i tego nie mogę się doczekać. Ale macie racie, fajnie mieć dwa śluby, dwie sukienki ślubne (choć jedna pożyczona, druga używana )itd. Dwa razy więcej wspomnień.
Co do bukietu to były to różowe gerbery i białe chryzantemy. Wiem, że kwiaty kojarzone bardziej z pogrzebami, ale tylko takie znalazłam w pobliskim tesco poza tym bardzo ładnie się prezentowały Iovaa plaża piękna, żeby jeszcze tylko słońce chciało świecić. Niestety ostatnie 3 tygodnie w Szkocji wyglądają bardziej jak listopad niż maj... Więc i na zdjęcia za bardzo możliwości nie było.

Teneya teraz Twoja kolej. Pewnie się stresujesz, bo to już lada chwila, ale zobacz jak wiele się Wam udało zdziałać! Super, że Cię humor nie opuszcza. Gratuluję zakupu bielizny A co do snów, to Twój sen prawie sprawdził się w przypadku mojego ślubu. Miałam za długą sukienkę (pożyczoną) i się o nią potykałam co chwilę. Miałam wizje, że albo się zaraz zabiję, albo podrę suknię. Na szczęście nie miałam zbyt dużego dystansu do przejścia i jakoś przeżyłam, ale zdjęcia z tego momentu wyglądają komicznie

Widzę, że macie dość duży problem z obrączkami. Cieszę się, że nigdy nawet się do Apartu nie wybrałam. Za to polecam całym sercem Savickiego na Lubartowskiej. Dziewczyna, która tam pracuje jest niezwykle miła i mają też bardzo duży wybór. My co prawda nie kupiliśmy tam naszych obrączek, ale tam znaleźliśmy nasz wzór i mogliśmy mierzyć do woli.
Ashyshqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.