Rozstanie z facetem, cz. XVIII - Strona 105 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-28, 00:17   #3121
lily92920
Zakorzenienie
 
Avatar lily92920
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 11 936
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Lily ! szczęściara, ja bym chciała teraz ale będę pić dopiero jutro i chyba się tak nawalę, że nie powiem cooo....
Dajcie miskę! Będę chyba rzygać!


Cytat:
Napisane przez howdoi Pokaż wiadomość


hehe

jaaaa też chce !

a nie mogę...

więc pozostał mi Tom Jones
Mamko, Ty nie pij!
lily92920 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 00:47   #3122
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
jednak wszyscy faceci są tacy sami, czytaając ten wątek można się o tym przekonać
Nie są i dlatego czasem trzeba z tego wątku wyjść.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 01:04   #3123
niquolle
Rozeznanie
 
Avatar niquolle
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 862
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Nie są i dlatego czasem trzeba z tego wątku wyjść.
nie trzeba wychodzić.. wystarczy mieć lekki dystans i nie generalizować
__________________

Quando c'è il buon motivo la forza viene da sola..

niquolle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 08:22   #3124
sa_wa_emilie
Raczkowanie
 
Avatar sa_wa_emilie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: B-stok
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Trochę mnie nie było na forum Miałam mieć randkę - tydzień po rozstaniu hehe, niezły wynik :P
Chłopak , z którym miałam się spotkać znalazł mnie na facebook'u wśród znajomych naszej wspólnej koleżanki. Pisał do mnie już od 6 mies., jeszcze byłam z Eksem. Dla mnie to była czysto koleżeńska znajomość. Nigdy się z nim nie spotkałam.
Gdy dowiedział się, że jestem już wolna, zaprosił mnie na kawę. Dzień przed randką odwołał ją wyjaśniając, że coś mu wypadło. Ja odpisałam, że ok, spotkamy się innym razem. Od tego momentu w ogóle się nie odzywa. Dziwi mnie to, gdyż to on wyszedł z inicjatywą i zabiegał o to spotkanie. :/
Normalnie, pewnie pisałabym czy coś się stało itp. Rozstanie z Eksem nauczyło mnie, że nie warto jest się tak angażować od samego początku. Wyluzowałam. Odwołał - trudno - jeżeli naprawdę mu zależy, to się odezwie.
Będę teraz ostrożna i ślepo nie zaufam następnemu facetowi. Zasługuję na prawdziwą miłość i bycie z dobrym człowiekiem.
Dziewczyny! Wszystkie zasługujemy na świetnych facetów! Oni gdzieś są, wierzę w to.
__________________
Le vent l'emportera ...
sa_wa_emilie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 09:17   #3125
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

A ja się pilnuje. Pilnuje się aby znowu nie zaangażować się zbyt mocno.
Ciężko jest. Ł. w pracy - ja tak sobie rozkminiam co on może robić. Jak co robi? Pracuje! A ja za dużo myślę. I tak non stop. Ale nie. Tak nie może być. Ja mam swoje życie, swoje sprawy - świat nie kręci się wokół Ł.!

Napisał do mnie smsa z treścią czy nie miałabym ochoty wpaść dzisiaj ( wraca z pracy ) wieczorem np. żeby gdzieś wyjść sobie pobawić się.
Ale chyba się nie zgodzę. Bo wiąże się to z nocowaniem u Ł. A ja nie chce znależć się już teraz z nim w lóżku. A niech se chłop trochę poczeka. Niech nie myśli sobie..
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 09:22   #3126
Bezwartosciowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Dziewczyny ja nie dam rady ;( siede i rycze....ostani raz napisal do mnie w czwartek..dzisiaj dopiero sobota a ja czuje jakby to cala wiecznosc byla....
wczoraj postanowilam ze odezwe sie do niego w poniedzialek...nawet napisalam sobie co mu napisze...wczoraj bylam silna a dzisiaj czuje ze jak sie nie odezwie to ja nie wytrzymam...z drugiej strony czuje ze to co chce mu powiedziec (nie sa to blagania o to zeby wrocil) to nic nie da...ze nie powinnam w ogole sie do niego odzywac i zaczyna zyc bez niego..ale to tak ciezko jak sie tyle bylo razem...pochowalam rzeczy od niego, dzisiaj rano wycignelam zdjecia z portfela...jak mi sie teraz nie chce zyc...

Chcialabym zebyscie sie mylily...
Ale sam fakt ze sie tu znalazlam daje mi do zrozumienia ze jakos podswiadomnie czuje ze dlugo tu zostane...
Bezwartosciowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 09:27   #3127
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pika87 Pokaż wiadomość
myślę, że w 99% jest tak jak piszesz, ale znam pary, które dały sobie drugą szansę i są ze sobą szczęśliwe, niektóre już nawet już po ślubie. ale to jednak wyjątki
Ja nie mówię, że 100% prawda Wiem, że są wyjątki. Jednak one na dłuższą metę się nie sprawdzają:/
Ja już nigdy nie dam nikomu drugiej szansy. Najgorsze jest to, że z zaufaniem w stosunku do mężczyzn też już u mnie krucho.Nie chce się w nic angażować.

---------- Dopisano o 09:27 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Bezwartosciowa Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja nie dam rady ;( siede i rycze....ostani raz napisal do mnie w czwartek..dzisiaj dopiero sobota a ja czuje jakby to cala wiecznosc byla....
wczoraj postanowilam ze odezwe sie do niego w poniedzialek...nawet napisalam sobie co mu napisze...wczoraj bylam silna a dzisiaj czuje ze jak sie nie odezwie to ja nie wytrzymam...z drugiej strony czuje ze to co chce mu powiedziec (nie sa to blagania o to zeby wrocil) to nic nie da...ze nie powinnam w ogole sie do niego odzywac i zaczyna zyc bez niego..ale to tak ciezko jak sie tyle bylo razem...pochowalam rzeczy od niego, dzisiaj rano wycignelam zdjecia z portfela...jak mi sie teraz nie chce zyc...

Chcialabym zebyscie sie mylily...
Ale sam fakt ze sie tu znalazlam daje mi do zrozumienia ze jakos podswiadomnie czuje ze dlugo tu zostane...

Bezwartościowa dasz rade, bądź silna. Wiem że Ci ciężko. Nie poddawaj się. Nie pisz do niego, niech on napisze do Ciebie. Boli i będzie bolało bo kochasz Ja od swojego 7 dni nie mam wieści i nie mam zamiaru płakać bo ktoś kto mnie tak potraktował NIE ZASŁUGIWAŁ na mnie. Teraz jeszcze sesję mam na głowie <skupić się za cholerę nie mogę > i muszę jakoś podołać. :/
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 09:32   #3128
LetMeBeYourFantasy_
Rozeznanie
 
Avatar LetMeBeYourFantasy_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Mam kryzys...

Wczoraj bylismy na plenerze ze znajomymi i eks tez był. Oczywiście nie rusza go to nic, że tydzień temu na imprezie chodzilismy za raczke, buziaki, nie, teraz pełny zlew... Z mojej strony to samo. Dowiedziałam się, że powiadomił wielu wspólnych znajomych o rozstaniu... Niby nic, ale poczułam małe ukucie w sercu.
No i cos najgorszego jak dla mnie. Zero zrozumienia ze strony przyjaciół. Ja z eksem rozmawiam normalnie, zdarza nam się nawet żartować z naszego rozstania, ale w sercu boli. Oni chyba tego nie rozumieją, co więcej mają nasze rozstanie za jakis kaprys (pewnie mój...) Boli
I tak sobię myślę, że straciłam faceta, pal sześć, nie pierwszy raz (choć to pierwszy taki poważny związek), ale chyba stracilam tez przyjaciela, bo własnie mielismy taki związek jak tu ktoraś napisała przyjacielko-karmiczny.

przeryczałam pół nocy

Edytowane przez LetMeBeYourFantasy_
Czas edycji: 2011-05-28 o 09:35
LetMeBeYourFantasy_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 09:37   #3129
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez LetMeBeYourFantasy_ Pokaż wiadomość
Mam kryzys...

Wczoraj bylismy na plenerze ze znajomymi i eks tez był. Oczywiście nie rusza go to nic, że tydzień temu na imprezie chodzilismy za raczke, buziaki, nie, teraz pełny zlew... Z mojej strony to samo. Dowiedziałam się, że powiadomił wielu wspólnych znajomych o rozstaniu... Niby nic, ale poczułam małe ukucie w sercu.
No i cos najgorszego jak dla mnie. Zero zrozumienia ze strony przyjaciół. Ja z eksem rozmawiam normalnie, zdarza nam się nawet żartować z naszego rozstania, ale w sercu boli. Oni chyba tego nie rozumieją, co więcej mają nasze rozstanie za jakis kaprys (pewnie mój...) I tak sobię myślę, że straciłam faceta, pal sześć, nie pierwszy raz (choć to pierwszy taki poważny związek), ale chyba stracilam tez przyjaciela...


przeryczałam pół nocy

Nie opłakuj faceta, który się w ten sposób zachowuje. Niestety rozstania bolą, a każdy radzi sobie z nimi na swój sposób. Najgorsze jest to, że znajomi powinni być neutralni w stosunku do rozstań. Moim zdaniem Ty powinnaś śmiało powiedzieć, że to nie kaprys a definitywne rozstanie i że nie chcesz o tym rozmawiać bo to boli.
A ile byliście razem?
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 09:50   #3130
LetMeBeYourFantasy_
Rozeznanie
 
Avatar LetMeBeYourFantasy_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

byliśmy razem ponad 3 lata i najbliżsi znajomi są już wspólni...

Co najlepsze, powiedział, że sobie nie wyobraża, żebysmy nie jechali wszyscy na wspólne wakacje... To był by dopiero czeski film...

Wiem, że musze im nakreslić sprawę, i chciałabym, żeby się dowiedzieli parę faktów o nim, bo mam wrażenie, że to ja jestem tą złą. Nie jestem bez winy, ale to nie wszystko bylo tak jak wyglądało...
Zauważyłam, że samo rozstanie mnie troche obeszło, byłam w sumie przygotowana, bo nam się nie układało, ale cała ta otoczka boli mnie bardziej...
LetMeBeYourFantasy_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 09:55   #3131
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez LetMeBeYourFantasy_ Pokaż wiadomość
byliśmy razem ponad 3 lata i najbliżsi znajomi są już wspólni...

Co najlepsze, powiedział, że sobie nie wyobraża, żebysmy nie jechali wszyscy na wspólne wakacje... To był by dopiero czeski film...

Wiem, że musze im nakreslić sprawę, i chciałabym, żeby się dowiedzieli parę faktów o nim, bo mam wrażenie, że to ja jestem tą złą. Nie jestem bez winy, ale to nie wszystko bylo tak jak wyglądało...
Zauważyłam, że samo rozstanie mnie troche obeszło, byłam w sumie przygotowana, bo nam się nie układało, ale cała ta otoczka boli mnie bardziej...
Rozumiem, jej wspólne wakacje KOSZMAR:/ Ja i mój ex również mamy wspólnych znajomych jednak ja nie wyobrażam sobie wspólnego siedzenia z nim przy np jednym stole po tym jak mnie potraktował. On chyba też zdaje sobie sprawę, że nie ma na to najmniejszych szans. Nikt z naszych znajomych nie wie jeszcze o rozstaniu <tylko jedna osoba, ale niestety byłam zmuszona jej o tym powiedzieć> a gdy się dowiedzą będą się cieszyć, że w końcu mają swojego kumpla w stanie wolnym. Także ja cieszę się życiem

Jeśli chodzi o ex to wierzę, że złe rzeczy wracają ze zdwojoną siłą
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 09:57   #3132
Bezwartosciowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez LetMeBeYourFantasy_ Pokaż wiadomość
Mam kryzys...

Wczoraj bylismy na plenerze ze znajomymi i eks tez był. Oczywiście nie rusza go to nic, że tydzień temu na imprezie chodzilismy za raczke, buziaki, nie, teraz pełny zlew... Z mojej strony to samo. Dowiedziałam się, że powiadomił wielu wspólnych znajomych o rozstaniu... Niby nic, ale poczułam małe ukucie w sercu.
No i cos najgorszego jak dla mnie. Zero zrozumienia ze strony przyjaciół. Ja z eksem rozmawiam normalnie, zdarza nam się nawet żartować z naszego rozstania, ale w sercu boli. Oni chyba tego nie rozumieją, co więcej mają nasze rozstanie za jakis kaprys (pewnie mój...) Boli
I tak sobię myślę, że straciłam faceta, pal sześć, nie pierwszy raz (choć to pierwszy taki poważny związek), ale chyba stracilam tez przyjaciela, bo własnie mielismy taki związek jak tu ktoraś napisała przyjacielko-karmiczny.

przeryczałam pół nocy
Chyab nie jestem najwlasciwasz osoba do pocieszanai Cie...sama nie moge dac sobei ze soba rady..wiec jak mam radzic komus co ma robic...
Zazdrosze tym ktorzy potrafia sobie powiedzec, ze nie beda sie przejmowac niczym bo on na nie zaslugiwal...ja nie potrafie...jeszcze nie...

Moge Ci tylko powiedziec ze cie rozumiem, zastanawiam sie jak przyjma moi znajomi nasze rozstanie...i mysle ze u mnie tez bedzie tak ze uznaja ze to przeze mnie...moi znajmoi mnie znaja wiedza jak jestem a o nim nigy nie wypowiadalam sie zle...
moje zycie do tej pory wygladalo tak ze mialam duzo zajec (praca, studia) wiec oddalil sie od znajomych i szcerze moge powiedziec ze nie mam teraz przyjaciolki ktorej moglabym sie wyplakac...wole chwile wolalam spedzac z nim wiec innych nie bylo czasu...w zasadzie nie mamy wspolnych znajomych bo z jego jakos sie za czesto niw widywalam...

U Ciebie jest inaczej...nie masz w tej grupie jakis kolezanki ktorej bardziej ufasz...ktorej moglabys powiedziec ze Cieie boli Wasze rozstanie...niestety nie wszyscy uwazaja ze wina zawsze lezy po obu stronach, nie zawsze moze w takim samym stopniu...
Moze gdybys z kim o tym porozmawiala wspieral by Cie w takich sytuacjach i latwiej byloby Ci sie pogodzic...
Bezwartosciowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 10:03   #3133
LetMeBeYourFantasy_
Rozeznanie
 
Avatar LetMeBeYourFantasy_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Ojj ale mój ex w sumie nie nabroił. Decyzja o rozstaniu byla wspólna, przemyślana. Po prostu źle się u nas działo - on wiecznie miał coś ważniejszego, ja byłam wiecznie wściekła i tak w kólko. Rozstalibyśmy się z miesiąc wcześniej, ale wpadł nam pomysl ratującego wyjazdu uratował nas, to prawda, ale tylko na jakieś 2 tygodnie.
Oczywiście, że eks, ma swoje za uszami, po prostu moi znajomi trochę go idealizują, ale tak po za tym to nie mogę go winić za to, że mu na mnie nie zalezy.
Chciałabym już wyzdrowieć po tym związku i móc normalnie się z nim spotkac.

bezwartościowa oj mam zaufane dziewczyny, ale jakoś nie mogę się przemóc, żeby z nimi porozmawiać, na ten temat...Ale widzę, że to nieuniknione. W ogole z nikim nie rozmawiam o naszym rozstaniu, jedynie zdawakowo i połsłowkami. Nie cierpię zwierzania na żywo, dlatego jestem na tym wątku..

Edytowane przez LetMeBeYourFantasy_
Czas edycji: 2011-05-28 o 10:07
LetMeBeYourFantasy_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 10:06   #3134
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Czyli kwestia czasu, bądź poznania kogoś nowego
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 10:17   #3135
Bezwartosciowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez LetMeBeYourFantasy_ Pokaż wiadomość

oj mam zaufane dziewczyny, ale jakoś nie mogę się przemóc, żeby z nimi porozmawiać, na ten temat...Ale widzę, że to nieuniknione. W ogole z nikim nie rozmawiam o naszym rozstaniu, jedynie zdawakowo i połsłowkami. Nie cierpię zwierzania na żywo, dlatego jestem na tym wątku..

Wiem o czym mowisz...ja tez nigdy nie potrafilam rozmawiac na zywo...szczegolnie na tematy emocjonalne bo zaraz ryczalam i tyle bylo...dlatego wiekszosc powaznych klotni z moim przeszlo przez gg...wiem ze te zle...tyle razy sobie oiecywalam ze nasteonym razem bedzie inaczej...

wiem tez ze wyzalenie sie tutaj...albo napisanie tego co sie czuje na kartce tez pomaga...ale chyab pora nauczyc sie rozmawiac o uczuciach tak jak to sie powinno robic...i nie tylko o tych pozytywnych uczuciach...bo wiadomo ze z tymi latwiej..
Bezwartosciowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 10:29   #3136
enjoy89
Zakorzenienie
 
Avatar enjoy89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Bezwartosciowa Pokaż wiadomość
Wiem o czym mowisz...ja tez nigdy nie potrafilam rozmawiac na zywo...szczegolnie na tematy emocjonalne bo zaraz ryczalam i tyle bylo...dlatego wiekszosc powaznych klotni z moim przeszlo przez gg...wiem ze te zle...tyle razy sobie oiecywalam ze nasteonym razem bedzie inaczej...

wiem tez ze wyzalenie sie tutaj...albo napisanie tego co sie czuje na kartce tez pomaga...ale chyab pora nauczyc sie rozmawiac o uczuciach tak jak to sie powinno robic...i nie tylko o tych pozytywnych uczuciach...bo wiadomo ze z tymi latwiej..
Ja jeśli chodzi o mojego eks eks, to też na początku nie umiałam, ale on to samo. Tylko zaczęło mi to przeszkadzać i po jakimś czasie mogłam mu już powiedzieć wszystko i wszystko zaczęliśmy załatwiać rozmową (oczywiście już po wielkiej kłótni). Ale mówiliśmy sobie zawsze co nam leży na sercu.
Za to co do ostatniego eksa, to miałam tak samo, że kompletnie nie umiałam rozmawiać o moich uczuciach, ale tu raczej chodziło o to, że nie wiedziałam co na tym etapie mogę powiedzieć, czego wymagać, bałam się powiedzieć co czuję, żeby ode mnie nie uciekł za to on mi mówił co czuje na żywo. Chociaż w większości też "poważne rozmowy" odbywały się przez sms. I to był błąd myślę, no ale... to tylko 3,5 miesiąca było.
Ze znajomymi, czy nawet z moimi siostrami, z którymi mam bardzo dobry kontakt, też nie umiem rozmawiać o uczuciach. Po prostu nie wyobrażam sobie komukolwiek mówić jak się teraz czuję. No chyba, że tym kimś jest mój eks to wtedy jakoś dobrze mi to wychodzi

Nie mogę się doczekać dzisiejszego wieczora, ale już odkąd się obudziłam to się stresuję tym co będzie jak go zobaczę. Żebym się tylko nie poryczała tam
A do tego mam masakryczny ból głowy i ciągle ledwo co mówię, przez moje gardło. Więc ja nie wiem jak się dzisiaj tam wybiorę, ale idę
__________________
Good things come to those who wait!
enjoy89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 10:35   #3137
Bezwartosciowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Nie mogę się doczekać dzisiejszego wieczora, ale już odkąd się obudziłam to się stresuję tym co będzie jak go zobaczę. Żebym się tylko nie poryczała tam
Bedzie dobrze...juz przeciez jestes silna..wiec dasz rade
Bezwartosciowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 10:36   #3138
LetMeBeYourFantasy_
Rozeznanie
 
Avatar LetMeBeYourFantasy_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

O uczuciach chyba umiem mówić, z eksem zawsze dobrze sobie radziłam w takich rozmowach. Nienawidzę sie jednak żalić, zwierzać, zawsze byłam tą drugą stroną, ale cóż trzeba chyba się z tym zmierzyć, musi mnie ktoś zrozumieć...
LetMeBeYourFantasy_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 11:19   #3139
monikkad
Wtajemniczenie
 
Avatar monikkad
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 102
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Wiecie co mnie przeraża? Że jakieś dobre 3/4 rzeczy w moim pokoju są dostałam od mojego przyszłego eks. Wiadomo, jesli chodzi o jakieś misie, świeczki, kubki i inne pierdoły to jasne, że mogę spakować do pudła i wywieźć (wczoraj wywiozłam do mojej matki wszystkie zdjęcia, kartki od niego itp). Najgorsze, że mam od niego mnóstwo rzeczy praktycznych. Prostownica, szuszarka, telefon kom, rowerek stacjonarny, tysiące kolczyków, mój ulubiony sweterek, sukienki, bluzki. Tego przecież nie schowam, nie oddam i nie wyrzucę ;/ Musiałabym połowę mojego pokoju opróżnić ;/ A wszystko to od razu mi o nim przypomina ;/

Nie rozmawiamy już prawie w ogóle. On coraz mniej dzwoni, ja nic się już sama z siebie nie odzywam.

Uczyć się muszę, koło mam w pon., a nic nie robię, tylko tu siedzę ;(((((
__________________
"Ludzie dbają o tych, którzy dbają o siebie!"
monikkad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 11:31   #3140
LetMeBeYourFantasy_
Rozeznanie
 
Avatar LetMeBeYourFantasy_
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

i jeszcze napisałam do niego i po co?
LetMeBeYourFantasy_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 11:34   #3141
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez sa_wa_emilie Pokaż wiadomość
Trochę mnie nie było na forum Miałam mieć randkę - tydzień po rozstaniu hehe, niezły wynik :P
Pobiłaś mój dwutygodniowy rekord
Cytat:
Napisane przez sa_wa_emilie Pokaż wiadomość
Dzień przed randką odwołał ją wyjaśniając, że coś mu wypadło. Ja odpisałam, że ok, spotkamy się innym razem. Od tego momentu w ogóle się nie odzywa. Dziwi mnie to, gdyż to on wyszedł z inicjatywą i zabiegał o to spotkanie. :/
Normalnie, pewnie pisałabym czy coś się stało itp. Rozstanie z Eksem nauczyło mnie, że nie warto jest się tak angażować od samego początku. Wyluzowałam. Odwołał - trudno - jeżeli naprawdę mu zależy, to się odezwie.
Zgadzam się. Jeśli faktycznie coś mu tylko wypadło i będzie chciał się spotkać, to się odezwie.
Cytat:
Napisane przez Yuuka Pokaż wiadomość
Napisał do mnie smsa z treścią czy nie miałabym ochoty wpaść dzisiaj ( wraca z pracy ) wieczorem np. żeby gdzieś wyjść sobie pobawić się.
Ale chyba się nie zgodzę. Bo wiąże się to z nocowaniem u Ł. A ja nie chce znależć się już teraz z nim w lóżku.
A autobusy, taksówki?
Cytat:
Napisane przez Bezwartosciowa Pokaż wiadomość
ale to tak ciezko jak sie tyle bylo razem...pochowalam rzeczy od niego, dzisiaj rano wycignelam zdjecia z portfela...jak mi sie teraz nie chce zyc...
Chcialabym zebyscie sie mylily...
Ciężko, ale przetrwasz to. Masz nasze wsparcie
Cytat:
Napisane przez LetMeBeYourFantasy_ Pokaż wiadomość
ale chyba stracilam tez przyjaciela, bo własnie mielismy taki związek jak tu ktoraś napisała przyjacielsko-karmiczny.
Ładne określenie
Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Za to co do ostatniego eksa, to miałam tak samo, że kompletnie nie umiałam rozmawiać o moich uczuciach, ale tu raczej chodziło o to, że nie wiedziałam co na tym etapie mogę powiedzieć, czego wymagać, bałam się powiedzieć co czuję, żeby ode mnie nie uciekł
O, jestem chyba na podobnym etapie...
Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Chociaż w większości też "poważne rozmowy" odbywały się przez sms. I to był błąd myślę, no ale...
Tak, to był błąd!
Kiedyś posiadanie komórki było przywilejem, teraz jest nim jej nieposiadanie.
Bardzo się powstrzymuję przed napisaniem do Obecnego, ze czuję się olewana. Poczekam do spotkania.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 11:56   #3142
Kwiat_Jednej_Nocy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Connff Pokaż wiadomość
Dokładnie tak jest z tymi przerwami, ja już pisałam wcześniej, że mi i eksowi przerwy wyszły na dobre. Tak, nie jesteśmy już razem, ale bez przerw nie bylibyśmy już dawno temu .

Piątek średnio na razie, rano zaspałam, po pracy byłam u przyjaciela pogadać (i zostałam nakarmiona ), jestem padnięta, a zaraz muszę się zbierać na koncert. A jutro od rana pracy magisterska, aaaaaaaa!! ;(



Piraci znośni nawet, dali radę. Ja dzisiaj odpoczywam, a później do poniedziałku ciężka praca. Miłej zabawy dzisiaj!



Kurczę, ale reklamujecie tą sympatię! Normalnie rozważam założenie konta .

Zakładaj, po prostu poprawa humory gwarantowana
Kwiat_Jednej_Nocy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 12:02   #3143
BrendonUrie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 128
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

pisałam już wcześniej- wróciliśmy do siebie..
dziś chyba się ostatecznie rozstaliśmy.. A miało być już tak dobrze.. Czuję się jak nic niewarte gówno.. Żyć się odechciewa..
;(
BrendonUrie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 12:05   #3144
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII


czuje się jak bym miała zemdleć serce mi wali nic nie jadłam oczywiście..
a więc,.,. nie byłam na weekend u nowego bo zadzwonił.. ze idzie ze znajomymi na miasto i po mnie wpadnie. nie wpadł napisałam smsa.. a on z e autobus im nie przyjechał i siedza w domu i piją.. i nigdzie nie idą. moja kumpela mówila ze widziała go chyba w klubie

ja mam dosyc, mam tylko was nie mam z kim o tym gadać, serce mi wali jak nienormalne. CO TO MA BYĆ ZA ZWIAZEK !
znów mi wkręcił jakieś sciemy, ze samochód popsuty i autobus nie przyjechał no proszę.

nie wiem co mi jest od rana ze mi tak serce wali i az się w głowie kręci czuje sie fizycznie okropnie, tak jak by moj organizm wiedział ze to koniec i lepiej się nie odezwać do gnoja a cały tydzien przyjezdzał i taki słodziutki
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 12:08   #3145
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

My kobiety mamy ciężkie życie. Do wszystkiego podchodzimy z uczuciem, z sercem. I na dodatek nie zostajemy docenione :/
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 12:11   #3146
Discover _The_Truth
Raczkowanie
 
Avatar Discover _The_Truth
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Kraina, gdzie dziewic już zabrakło.
Wiadomości: 217
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Dziewczyny! Potrzebuje pomocy i obiektywnej opinii, bo sama zwariuję

Wczoraj byłam w pracy i mój ex (nie wiem po co) ale przyszedł pod sam koniec pracy, kiedy już zamykaliśmy. Jak już mówiłam wyciął mi numer i udaje, że nic się nie stało. Gdyby był normalny i miał uczucia, to nie pokazywałby mi się na oczy bez słowa "przepraszam", którego do dzisiaj nie usłyszałam...
A co robi zamiast tego? Uśmiecha się, jest z siebie mega zadowolony i gra jak świetny aktor, że mamy za✂✂✂iste kontakty. Niestety z mojej strony wygląda to inaczej, bo traktuje go jak powietrze i jedyne słowa jakie wymienimy w kierunku do siebie to "cześć", gdzie on uśmiecha się od ucha do ucha, a ja najwyżej syknę jak żmija i skwaszę minę. Wczoraj szybko zrobiłam co do mnie należało, pożegnałam się ze wszystkimi prócz niego i wyszłam, żeby go nie widzieć... Problem polega na tym, że nurtują mnie pytania, nad którymi w sumie nie powinnam rozmyślać, ale niestety.... ;/ Zastanawia mnie, czy to normalne, że tak wpada? Czy to normalne, że przychodzi wypachniony z ułożoną fryzurą i demonstracyjnie mówi mi "cześć" jakbym była jego bardzo dobrą znajomą :/ Nie wiem czy on chce być miły, czy chce mnie wykończyć psychicznie, bo w sumie on mnie poniża takim zachowaniem. On nie ma sumienia, zero w nim jakiejkolwiek skruchy, nie stać go na to, żeby przeprosić - a ma za co....
Albo mi pokazuje jaki jest za✂✂✂isty, albo już sama nie wiem :/ Innego wyjścia nie widzę. A może to wszystko jest zupełnie normalne, że przychodzi do klubu na samo zamknięcie (o 4 w nocy) wypachniony itp... Może ja wyolbrzymiam? Co o tym sądzicie??
__________________
And you must remember that :
There is
"lie" in believe,
"over" in lover,
"end" in friend,
"us" in trust,
"ex" in next
and "if" in life.
Discover _The_Truth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 12:15   #3147
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Discover _The_Truth nie wiem moze przyłazi cię powkurzać pokazać jaki jest za✂✂✂ity, faceci tacy są, ja bym się głębiej nad tym nie zastanawiała jednak. moze ma cie za kolezanke i tylew skoro mowi ze macie dobre kontakty, traktuej cię jak znajomą i już. naprawdę raczej nad tym nie rozmyślaj... oni mają nasrane w głowach.

a ja bym mu powiedziała' ale po co przyszedłeś bo nie wiem w sumie, a ja na kogoś czekam"
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 12:16   #3148
blueone
Rozeznanie
 
Avatar blueone
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 541
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Bezwartosciowa Pokaż wiadomość
moi znajmoi mnie znaja wiedza jak jestem a o nim nigy nie wypowiadalam sie zle...
moi znajomi znają mnie i wielokrotnie źle się o nim wypowiadałam (potem było mi trochę głupio,ze tak jednostronnie to przedstawiałam), ale jako że mnie znają to wypracowali sobie właściwą, uśrednioną wersję wydarzeń ale poza tym to moi znajomi i trzymaja moją stronę, tym bardziej że ex nigdy jakos ich nie oczarował swoją osobą, zresztą nawet sie nie starał, tak samo z moimi rodzicami

Cytat:
Napisane przez Bezwartosciowa Pokaż wiadomość
moje zycie do tej pory wygladalo tak ze mialam duzo zajec (praca, studia) wiec oddalil sie od znajomych i szcerze moge powiedziec ze nie mam teraz przyjaciolki ktorej moglabym sie wyplakac...wole chwile wolalam spedzac z nim wiec innych nie bylo czasu...w zasadzie nie mamy wspolnych znajomych bo z jego jakos sie za czesto niw widywalam...
duży błąd,ale sama go popełniłam...na szczęście okazało się, że znajomych i przyjaciół udało się z czasem odzyskać, za co jestem im wdzięczna, że dali mi szansę. Ty też spróbuj, nie wolno w takim stanie zamykać się na świat i ludzi, bo będziesz się tylko pogrążać, a rozmowa z innymi (niekoniecznie na temat rozstania) pomaga złapać trochę dystansu i perspektywę, uszy do góry może spróbuj się umówić na kawę/piwo z jakąś byłą dobrą koleżanką?może nie wszystko stracone? a co np. z rodziną, siostrą, mamą? może im/jej (bo nie wiem czy masz siostrę) mogłabys się wyżalić?

Cytat:
Napisane przez LetMeBeYourFantasy_ Pokaż wiadomość
Ojj ale mój ex w sumie nie nabroił. Decyzja o rozstaniu byla wspólna, przemyślana. Po prostu źle się u nas działo - on wiecznie miał coś ważniejszego, ja byłam wiecznie wściekła i tak w kólko. Rozstalibyśmy się z miesiąc wcześniej, ale wpadł nam pomysl ratującego wyjazdu uratował nas, to prawda, ale tylko na jakieś 2 tygodnie.
Oczywiście, że eks, ma swoje za uszami, po prostu moi znajomi trochę go idealizują, ale tak po za tym to nie mogę go winić za to, że mu na mnie nie zalezy.
Chciałabym już wyzdrowieć po tym związku i móc normalnie się z nim spotkac.
zazdroszczę Ci tego w miarę trzeźwego podejścia i oceny waszej sytuacji. ja tak jeszcze nie potrafię...

co do pogrubionego to też bym chciała...ale nie wiem czy to bedzie mozliwe, buzują we mnie bardzo negatywne emocje w stosunku do niego...i nie wiem ile to potrwa. pewnie mądrala odezwie się w momencie kiedy już te emocje trochę ze mnie opadną i będzie chciał wykorzystać dobrą passę. mam nadzieję, że wtedy będę nadal twarda

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Ja jeśli chodzi o mojego eks eks, to też na początku nie umiałam, ale on to samo. Tylko zaczęło mi to przeszkadzać i po jakimś czasie mogłam mu już powiedzieć wszystko i wszystko zaczęliśmy załatwiać rozmową (oczywiście już po wielkiej kłótni). Ale mówiliśmy sobie zawsze co nam leży na sercu.
zazdroszczę...to czego zabrakło w moim związku to przede wszystkim komunikacja. problemy załatwiane rozstaniami i wojnami podjazdowymi, a potem jakieś chore akcje i ukryte pretensje


Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Nie mogę się doczekać dzisiejszego wieczora, ale już odkąd się obudziłam to się stresuję tym co będzie jak go zobaczę. Żebym się tylko nie poryczała tam
Cytat:
Napisane przez Bezwartosciowa Pokaż wiadomość
Bedzie dobrze...juz przeciez jestes silna..wiec dasz rade
będę trzymać kciuki!
__________________
Życie jest jak pudełko czekoladek...nigdy nie wiesz co Ci się trafi

Forrest Gump
blueone jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 12:17   #3149
zverka
Rozeznanie
 
Avatar zverka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 689
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Discover _The_Truth Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Potrzebuje pomocy i obiektywnej opinii, bo sama zwariuję

Wczoraj byłam w pracy i mój ex (nie wiem po co) ale przyszedł pod sam koniec pracy, kiedy już zamykaliśmy. Jak już mówiłam wyciął mi numer i udaje, że nic się nie stało. Gdyby był normalny i miał uczucia, to nie pokazywałby mi się na oczy bez słowa "przepraszam", którego do dzisiaj nie usłyszałam...
A co robi zamiast tego? Uśmiecha się, jest z siebie mega zadowolony i gra jak świetny aktor, że mamy za✂✂✂iste kontakty. Niestety z mojej strony wygląda to inaczej, bo traktuje go jak powietrze i jedyne słowa jakie wymienimy w kierunku do siebie to "cześć", gdzie on uśmiecha się od ucha do ucha, a ja najwyżej syknę jak żmija i skwaszę minę. Wczoraj szybko zrobiłam co do mnie należało, pożegnałam się ze wszystkimi prócz niego i wyszłam, żeby go nie widzieć... Problem polega na tym, że nurtują mnie pytania, nad którymi w sumie nie powinnam rozmyślać, ale niestety.... ;/ Zastanawia mnie, czy to normalne, że tak wpada? Czy to normalne, że przychodzi wypachniony z ułożoną fryzurą i demonstracyjnie mówi mi "cześć" jakbym była jego bardzo dobrą znajomą :/ Nie wiem czy on chce być miły, czy chce mnie wykończyć psychicznie, bo w sumie on mnie poniża takim zachowaniem. On nie ma sumienia, zero w nim jakiejkolwiek skruchy, nie stać go na to, żeby przeprosić - a ma za co....
Albo mi pokazuje jaki jest za✂✂✂isty, albo już sama nie wiem :/ Innego wyjścia nie widzę. A może to wszystko jest zupełnie normalne, że przychodzi do klubu na samo zamknięcie (o 4 w nocy) wypachniony itp... Może ja wyolbrzymiam? Co o tym sądzicie??
A ja myślę, że on się "pastwi" nad Tobą:/ Wie, że jest Ci źle i robi wszystko by Ci było jeszcze gorzej
__________________
"Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i czasem jestem trudna do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza,
to CHOLERNIE pewne, że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza."
MM.
zverka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-28, 12:20   #3150
Bezwartosciowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Discover _The_Truth Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Potrzebuje pomocy i obiektywnej opinii, bo sama zwariuję

Wczoraj byłam w pracy i mój ex (nie wiem po co) ale przyszedł pod sam koniec pracy, kiedy już zamykaliśmy. Jak już mówiłam wyciął mi numer i udaje, że nic się nie stało. Gdyby był normalny i miał uczucia, to nie pokazywałby mi się na oczy bez słowa "przepraszam", którego do dzisiaj nie usłyszałam...
A co robi zamiast tego? Uśmiecha się, jest z siebie mega zadowolony i gra jak świetny aktor, że mamy za✂✂✂iste kontakty. Niestety z mojej strony wygląda to inaczej, bo traktuje go jak powietrze i jedyne słowa jakie wymienimy w kierunku do siebie to "cześć", gdzie on uśmiecha się od ucha do ucha, a ja najwyżej syknę jak żmija i skwaszę minę. Wczoraj szybko zrobiłam co do mnie należało, pożegnałam się ze wszystkimi prócz niego i wyszłam, żeby go nie widzieć... Problem polega na tym, że nurtują mnie pytania, nad którymi w sumie nie powinnam rozmyślać, ale niestety.... ;/ Zastanawia mnie, czy to normalne, że tak wpada? Czy to normalne, że przychodzi wypachniony z ułożoną fryzurą i demonstracyjnie mówi mi "cześć" jakbym była jego bardzo dobrą znajomą :/ Nie wiem czy on chce być miły, czy chce mnie wykończyć psychicznie, bo w sumie on mnie poniża takim zachowaniem. On nie ma sumienia, zero w nim jakiejkolwiek skruchy, nie stać go na to, żeby przeprosić - a ma za co....
Albo mi pokazuje jaki jest za✂✂✂isty, albo już sama nie wiem :/ Innego wyjścia nie widzę. A może to wszystko jest zupełnie normalne, że przychodzi do klubu na samo zamknięcie (o 4 w nocy) wypachniony itp... Może ja wyolbrzymiam? Co o tym sądzicie??
Nie wiem czy to normalne, nie znam jefo iwec trudno mi powiedziec czy jego zachowanie to gra czy po prostu taki juz jest...

Wiem tylko ze jesli jestes chociaz troche podobna do mnie to rozpamietujesz wszystko. Kiedy jestem sama i cos jest zle mam za duzo czasu na myslenie i i ze wszsytkiego staram sie wyciagnac jakis glebszy sens, nawet jesli wcale go tam nie ma. Faceci chyba nie maja tak rozbudowanej psychiki bo dla niech nie wszystko ma jakies ukryte znaczenie.

Moze powiedzial Ci "czesc" bo nie chcial wyjsc na chama, moze stara sie jakos zatrzec po sobie zle wrazenie...albo tez nie umie sobie inaczej poradzic z problemami i udaje ze szczesliwy.
Bezwartosciowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:04.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.