|
|
#4681 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
Znaczy ze dalej czegos nie umiem a sama nie umiem ogarnac i te szkolenie cos by mnie nauczylo od nowa.. Zadzwonie pozniej zapytam o wyniki i spytam czy moge wrocic na szkolenie po 20 czerwca..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
|
#4682 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 126
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Tak chyba byłoby najlepiej...
|
|
|
|
#4683 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Ale firma nas troche olewa.Po 1 poprawce mieli dzwonic.. i z tego co wiem do nikogo nie dzwonili i kazdy z nas musial dzwonic i prosic sie o wyniki.
Widocznie dzwonia tylko do tych co zdali.. ![]() Teraz nam obiecali meile wczoraj wieczorem-cisza..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
#4684 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 126
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Ja już się przyzwyczaiłam, że potencjalni pracodawcy nas zlewają... Zadzwoń i się wszystkiego dowiemy..
|
|
|
|
#4685 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
![]() Aczkolwiek potrzebuje tej pracy.... bo to nie jest zla praca.. Ci co nowo siedza (z naszej grupy)narzekaja tylko ze telefon za telefon..ale taka praca. Ale Ci szkoleniowcy w 1 dniach pracy im pomagaja jak moga. Kolezanka nie wytrzymala i zadzwonila. Powiedzieli ze sprawdzili i czekac na meila..jakby nie mogli powiedziec jej przez telefon. Widocznie tez nie zdala bo by jej powiedzieli "jutro 8" A ona byla duzo lepsza ode mnie..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
Edytowane przez ilo16na Czas edycji: 2011-06-04 o 11:11 |
|
|
|
|
#4686 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 353
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Kończę kurs księgowości, z którego otrzymam papierek, którego nikt nie doceni dość szybko się ucze programów ale o zatrudnieniu w biurze, w którym mam kurs nie ma mowy, mają swoją młodą dziewczynę, którą biorą na doposażenie stanowiska nawet jakbym nie wiem jak się starała to nic to nie da. Odpowiadam na każe ogłoszenie o pracę jakie jest na necie i nic. Na Rzeszów Kraków itp wysyłam i nawet na rozmowy mnie nie zapraszają, codziennie gdzieś wysyłam swoje CV, które było czytane przez doradce zawodowego, więc jest dobrze napisane i nawet na rozmowy mnie nie zapraszają. Czasami na info praca jest do Krakowa nawet ponad 1000 podań na jedno miejsce jak nie wymagają języków i doświadczenia widziałam i takie gdzie było prawie 2000 więc niech nikt nie mówi że w większym mieście jest praca od zaraz. Mniej podań jest jak wymagają po kilka lat doświadczenia ale ja tyle nie mam i nie znam języków , gdzie dużo osób zna je a w miesiącu języka się nie nauczę.W mieście gdzie mieszkam jak ostatnio pojawiła się oferta do sklepu z zabawkami to ponad 2000 osób ją oglądało i pewnie z ponad połowa wysłała, więc trzeba mieć duże szczęście by się dostać do tego sklepu. Wszędzie odsyłają z kwitkami, nigdzie nie przyjmują, liczą się tylko układy, znajomości. Wszędzie mówią nie przyjmujemy do pracy. I chyba zaczynam popadać w depresje ciągle słyszysz masz już prace wyszłabyś już za mąż ten wiek a ty bez pracy zaczynam mieć tego dość świat jest okrutny i ludzie się zrobili inni myślą tylko o osobie druga osoba się już nie liczy, nikt dziś nikomu nie pomoże ludzie potrafią się tylko chwalić że mają lepiej niż inni.
|
|
|
|
#4687 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Jak znasz bardzo dobrze angielski i masz studia wyższe (związane w ekonomią), to aplikuj do WSK i PLZ Mielec. W Mielcu tworzyli od podstaw w zeszłym roku nowe grupy analiz finansowych, kontroli kosztów i nie sądzę, by go już skompletowali.
Próbuj w Hamiltonie, MTU acz czy tam są przyjęcia - nie wiem. Jeśli nie znasz biegle angielskiego to się ucz bo bez tego niewiele zdziałasz w dzisiejszych szeroko pojętych finansach. Bez tego (wynika z moich doświadczeń, a pracuję w finansach) Twoje szanse na dobrą pracę są nikłe. Więc nie załamuj się i ucz, nie w miesiąc, ale wcześniej czy później dasz radę. Edytowane przez anka_res Czas edycji: 2011-06-04 o 16:38 |
|
|
|
#4688 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 3 258
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Tajkuna zupełnie jakbym o sobie pisała i myślę, że wszystkie osoby z tego wątku też by mogły tak napisać! To jest okropne i jakoś nie widać żeby się to zmieniło.
Mam wrażenie że w 2007,2008 było ciut lepiej, była kasa na staże, co się pytałam pracodawców (byłam po obronie inżynierki) to chcieli przyjmować na staże, jakoś byli bardziej otwarci i chętni do zatrudnienia. Wtedy szukałam tylko w zawodzie i naprawdę inaczej pracodawcy patrzyli na mnie niż teraz. Pamiętam jak babka z UP SAMA DO MNIE ZADZWONIŁA że ma dla mnie skierowanie na staż do Urzędu Marszałkowskiego w Dziale Ochrony Środowiska i mam przyjść po skierowanie. Poszłam do Urzędu tylko się podpisać i następnego dnia poszłam na staż. Teraz to byłby cud, bo nawet się samemu łazi za stażami to nawet do urzędów nie przyjmują bo PUP nie ma kasy. W tym roku Urząd Miasta ani Urząd Marszałkowski dostał decyzję odmowną i nie będą mieć stażystów a miesięcznie przyjmowali koło 20 albo i więcej, a w tym roku ani jedna osoba nie poszła tam na staż. Jeszcze gorzej jak się pyta o pracę w firmach to patrzą jak na kogoś z kosmosu z głupim uśmieszkiem i cv w koszu ląduje. To taki monolog, piszę co mi chodzi po głowie, choć mogłabym pisać i pisać na ten temat.
__________________
Edytowane przez Ariena Czas edycji: 2011-06-04 o 17:03 |
|
|
|
#4689 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: sprzed laptopa
Wiadomości: 300
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
W tym roku Urząd Miasta ani Urząd Marszałkowski dostał decyzję odmowną i nie będą mieć stażystów a miesięcznie przyjmowali koło 20 albo i więcej, a w tym roku ani jedna osoba nie poszła tam na staż.
- bo po takich stazach w urzedach nikogo nie zatrudniali tylko brali nowych stazystow! teraz niby brali wnioski na staz od tych pracodawcow, ktorzy deklarowali, ze zatrudnia po odbyciu stazu. nie wspomne juz ze w calym naszym glupim kraju obcieto wydatki na walke z bezrobociem o 70%. ---------- Dopisano o 18:02 ---------- Poprzedni post napisano o 17:58 ---------- Cytat:
ale jednego mnie zycie nauczylo "przyjdzie kryska na matyska". |
|
|
|
|
#4690 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
|
|
|
|
#4691 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
[1=d45d073d235b2c61bfba836 ad9283865b35be1e1_67da090 142ca2;27305121]I jak, masz juz jakieś wieści?
Niepotrzebnie Was tak stresują[/QUOTE] Nie zdalam..braklo 5 pkt- na 2 tescie 3.. wiec tak dziwnie ![]() ![]() Im czlowiek sie wiecej uczy coraz gorzej. Wracam na szkolenie-ale po egzaminach z kosmetyki-czyli za 2 tyg. A kolezanka zdala-szkoda..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
#4692 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
|
|
|
|
#4693 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 3 353
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
anka res tylko ja angielski znam słabo same podstawy nic już nie pamiętam ja potrzebuje pracy od zaraz mam kredyt a nie za rok dwa jak się coś języka nauczę za duże wymagania mają ci pracodawcy i nie musze w międzynarodowej firmie robić może być biuro rachunkowe bank sklep
|
|
|
|
#4694 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Chyba tylko sklep bo i w banku i w małej firmie trzeba teraz umieć angielski.
Rozumiem, że to nie rozwiąże Twoich problemów na teraz, ale jeśli chcesz planować długookresowo swoją przyszłość to w tym zawodzie będzie Ci bardzo ciężko bez dobrej znajomości języka. Nie mówię Ci tego żeby dołować, nie twierdzę też że w Rzeszowie jest o pracę łatwo, ja szukałam jej ponad 3 miesiące, prawie 4 właściwie, koniec końców mogłam wybrać z 3 ofert, ale każda jedna była mi dana ze względu na dobrą znajomość ang mimo, że mam dyplom mgr finansów, ale takich jest mnóstwo; ponadto nie spełniałam wymogów dot, doświadczenia, znajomości programów więc myślę że język przeważał. Bez tego się teraz nie da, nie w finansach. Pomyśl o tym na przyszłość Pozytywne jest myślę to że to jest coś co możesz zrobić, zależy to tylko od Ciebie, do nauki nie potrzeba ani wielkich nakładów finansów ani znajomości.Nie wiem czy to są za duże wymagania, myślę, że rozsądne, to jest konieczne jak umiejętność obsługi komputera. Edytowane przez anka_res Czas edycji: 2011-06-04 o 18:36 |
|
|
|
#4695 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 92
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Witam wszystkich.Mam taką sprawę nie wiedziałam gdzie to napisać to pisze tu,a dokładnie chodzi mi o staż z pup .Więc tak mam szanse odbyć staż w urzędzie pocztowym w miejscowości do 20tys mieszkańców.Jak myślicie czy jest to dobre miejsce do odbywania stażu co ja tam mogłabym robić czy jest ciężko.Jeśli ktoś wie lub odbywał tam staż to proszę o szybko odp.Zastanawia mnie co oni będą kazali mi robić.Mam szanse jeszcze odbyć staż w urzędzie gminy ale nie wiem czy na 100%.Jak uważacie gdzie będzie lżej i lepiej?
|
|
|
|
#4696 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 740
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
![]() Już nawet w sklepie trzeba znac angielski przynajmniej w większym mieście. Ostatnio sklep Porfois (czy jakoś tak) ze sztuczną biżuterią i torebkami w gazecie dał ogłoszenie o pracę , że konieczna biegła znajomość języka i cv po angielsku. Ja rozumiem rozgoryczenie osób, które np. nie mają talentu do angielskiego ( są też tacy ) lub znają język ale nie mówią na co dzień ( jak ja nie używam go przez dłuższy czas to mi się plącze potem ) - wreszcie mieszkamy w Polsce, w polskich małych firmach moje koleżanki mówią tylko po polsku to samo w urzędach . Ja pomijam oczywiście zagraniczne koncerny, finanse, spedycje, kontakt w sklepie z turystą itp. ale czasami to przesada - jeszcze trochę a od sprzątaczki i w sklepie spożywczym pracodawca będzie wymagał angielskiego a nie polskiego. Języki trzeba znać ale czasami zastanawiam się, czy to nie jest trochę dyskryminacja języka polskiego ? Ładnych parę lat temu, kiedy starałam się o pierwszą pracę miałam test i rozmowę po angielsku i nigdy potem w tej pracy nie używałam tego języka - czemu to miało służyć ? Zamiast patrzeć na faktyczne kwalifikacje , których wtedy jeszcze nie miałam bo to była moja pierwsza praca - mój pracodawca zabawił się w anglistę a pracowałam w poważnej firmie, nie małej firemce .
__________________
'' Szczęście jest jak motyl . Gdy gonisz go - odlatuje . Gdy zajmujesz się czymś innym - niespodziewanie siada Ci na ramieniu '' . Edytowane przez neuilly. Czas edycji: 2011-06-04 o 19:58 |
|
|
|
|
#4697 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
![]() w kazdym razie, ja pracowalam na infolinii, telefony przychodzace, jeden za drugim, to ciezka praca. Jak nie zlapalas od razu to ciezko Ci bedzie. Ja oblalam raz, ale jak mialas 3 poprawki to idź jeszcze raz na szkolenie dostane umowe w tym miesiacu, wszytsko ok, wyplata mnie zadowala, ale jak przetrwac z taka szefowa ![]() czasem tu zagladam do Was dziewczyny choc mam prace juz 3 miesiac
__________________
W życiu chodzi o ludzi których spotykasz na swojej drodze i o wszystko co z nimi możesz stworzyć! |
|
|
|
|
#4698 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Neuilly, a jak już pracujesz w tym banku i np. płatność utknie w banku pośredniczącym na jakimś nostro w UK i trzeba podzwonić gdzieś po swift - to co - tłumacza mają zatrudnić do tego? Nie przeczę, że nie we wszystkich zawodach, ale w finansach jest mało posad "nie-międzynarodowych".
Rozumiem, o co chodzi z talentem do języka - mnie akurat ang wydaje się banalny, znowuż niemiecki jest dla mnie naprawdę cieżki - ale cóż, uczę się...brnę...robię postępy choć może w 100 % gramatycznie szprachać nigdy nie będę Lub szukać sobie innej specjalizacji, gdzie języki nie są niezbędne. |
|
|
|
#4699 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
Ciezka praca.. ale innej nie mam a wiedzialam na co sie decyduje.. A na kosmetyke dalej mam zlosc i za tydzien mam egzaminy a w ogole nie chce mi sie na to patrzec Pracowalas w Poznaniu? to ta sama firma ale jej siedziba ![]() A nie łapie teorii-w systemie sie znam dobrze..
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
|
#4700 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 740
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Acha, teraz doczytałam że Tajkuna jest po finansach
![]() Zgadzam się z Tobą całkowicie, że są branże, takie jak wymienione finanse, które nierozerwalnie łączą się z angielskim. Ale mam przykład z życia wzięty : Mam koleżanki pracujące może nie w dużych lecz mniejszych finansach tzn. w placówkach bankowych. Praktyka wygląda u nich tak, że wystarczy, że jedna osoba w oddziale zna angielski , serio mówię - reszta ni w ząb. Jak jest sytuacja "kryzysowa" to albo mają wyryte formułki do odczytania, albo proszą, żeby telefon wykonała osoba ze znajomością języka Dotyczy to popularnych placówek bankowych. Co się dzieje kiedy wchodzi zagraniczny klient ? Dziewczyna prosi kogoś z zaplecza - lub, sama widziałam, tłumaczy mu na migi .... finanse . Pokazała kiedyś dziewczyna klientowi ekran komputera, wzięła długopis i zaczęła mu coś pisać na kartce .Oczywiście to, w jakim świetle stawia to daną placówkę to inna inszość ![]() Ale ja z Tobą nie zacznę dysputy o finansach , bo Ty w tym siedzisz - ja już czytałam próbkę Twojego talentu a ja się na tym nie znam !
__________________
'' Szczęście jest jak motyl . Gdy gonisz go - odlatuje . Gdy zajmujesz się czymś innym - niespodziewanie siada Ci na ramieniu '' . Edytowane przez neuilly. Czas edycji: 2011-06-04 o 20:33 |
|
|
|
#4701 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 6 070
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
Widzialam to ogloszenie. Szukaja do bydgoszczy i poznania. chodzi o to,ze to firma portugalska i pewnie szef ktory przeprowadza rekrutacje jest wlasnie stamtad. Stad cv po angielsku, i znajomosc ang. Przeciez beda odwiedzac tam osoby w Portugalii, i jak niby sie z nimi dogadasz? Wiem,ze to troche smieszne bo pewnie praca za marne grosze jak we wszystkich sklepach. Za to na pocieszenie moge powiedziec,ze dlugo szukaja i ciagle odnawiaja to swoje ogloszenie. Czyli osob na to stanowisko wciaz nie ma
|
|
|
|
|
#4702 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 2 693
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
Cieszę się z Tobą, bardzo miło czyta się takie posty, oby było ich jak najwięcej!!!Wiecie, nie wspominałam wam, że w piątek dzwonili do mnie z komendy policji (papiery składałam im jakieś 2 miesiące temu i byłam przekonana, że dawno już mnie odrzucili) Babka coś tam mówiła, że mnie sprawdzili (też pisałam jakąś zgodę na przeprowadzenie jakiegoś postępowania), że wszystko jest ok i że mnie zapraszają na rozmowę... Całkiem miło mi się dziękowało za zaproszenie i mówiło, że nie przyjdę
__________________
“Aby pozbyć się pokusy należy jej po prostu ulec" Oscar Wilde
|
|||
|
|
|
#4703 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 8 987
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
co do tego angielskiego- ja tez mialam ostatnio rozmowe po ang w firmie, gdzie pani zaznaczyla, ze praca tylko z klientami z Polski i w rejonie Polskim. no wiec po grzyba?
i praca za marne grosze oczywiscie. |
|
|
|
#4704 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: 3miasto i okolice
Wiadomości: 366
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
__________________
"Wszystko, co nie jest świadomym poświęcaniem się rzeczom ważnym, jest nieświadomym poświęcaniem się rzeczom nieważnym" wymienię tusz L'Oreal |
|
|
|
|
#4705 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 707
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Ja właśnie zaczynam poszukiwania pracy. Znam ten ból z poprzednich lat, kiedy nie studiowałam. Przez rok miałam przerwę dzięki stypendium socjalnemu w czasie roku akademickiego. Niestety stypendium się skończyło i nie wróci...
![]() Znam ból słania tysięcy CV, chodzenie od drzwi do drzwi, brania bylejakiej pracy za bylejakie pieniądze: kasjer, sprzedawca, wykładania towaru, kelnerowanie. Próbowałam dowiadywać się o staże na moje uczelni ale podstawowym warunkiem jest, cytuje "jednym z podstawowych wymogów ubiegania się o staż jest brak doświadczenia zawodowego" No po prostu szlag mnie trafia wybaczcie, ale ktoś bimbał całe studia, żył na garnuszku rodziców i teraz ma szanse na dobrze płatny staż bo nie musiał zarabiać na swoje utrzymanie!! ja tę szansę mam już z głowy...Czytam ogłoszenia o pracę i się załamuje: studia wyższe, lata doświadczeń plus dwa języki biegłe!! Czasem z takim rzadkim językiem jak fiński czy litewski-które same w sobie są trudne i wymagają masę czasu i motywacji- oczywiście obowiązkowo biegły angielski i niemiecki! Ba! Często też francuski... Czy ten świat nosi tylko poliglotów? Smutno mi jak myślę, że być może wyjazd za granicę da mi więcej niż lata studiów i męczenia się w marketach
|
|
|
|
#4706 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
![]() Z tymi latami doświadczeń to bym się nie martwiła przesadnie, jakich cudów wianków w doświadczeniu wymagano do mojej obecnej pracy - których w połowie nie spełniałam. Ale jakoś poszło. Moja zasada - aplikować na wyrost (no nie tak zupełnie od czapy - wiadomo, domów projektować nie bedę )
Edytowane przez anka_res Czas edycji: 2011-06-05 o 00:11 |
|
|
|
|
#4707 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 707
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Smutno mi w takim sensie, że to tutaj w Polsce po polskich studiach i doświadczenia pracy tutaj, płacenia podatków (parę lat się jednak uzbierało)- TUTAJ powinnam mieć jakieś szanse...ale ich nie mam
Więcej zarobie na zmywaku w Anglii niż w Polsce w biurze... heh. Sama uważam że moje studia tak naprawdę nic same w sobie nie dają. Ok-będę znała biegle język, miała ten papierek., ale i to nie wystarcza. Obiecałam sobie, że jeżeli za rok nie znajdę dobrej pracy-już z papierkiem w ręku (czyli nic mnie nie będzie trzymać w Polsce, czytaj: studia), nadal będę sama (czyli bez kogoś kto by mógł mnie powstrzymać ), to wyjadę bez wahania. Jak mam pracować byle gdzie to wolę godniej zarobić i nauczyć się języka przy okazji. I pozwiedzać.Ale niesmak zostaje po tylu wysyłanych CV, wolontariatach, chodzeniu. |
|
|
|
#4708 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: RzeszUFF
Wiadomości: 7 528
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Gdybym miała Ci coś doradzić (spędziłam 6 lat na emigracji ale już jestem z powrotem) to nie nastawiaj się proszę na pracę na przysłowiowym zmywaku (piszesz: byle gdzie), bo jak się tak nastawisz to masz duże szanse tam wylądować i zostać. Jeśli umiesz język to nie ma żadnego powodu dla którego nie mogłabyś pracować w swoim zawodzie za granicą (zakladając że nie jesteś lekarzem etc gdzie wymagane są lokalne uprawnienia zapewne).
Spotkałam równie wielu Polaków pracujących na "zmywaku" jak i jako professionals więc nic nie stoi na przeszkodzie. |
|
|
|
#4709 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 887
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
A po drugie - jesteś niesprawiedliwa. Nie uważam,żebym bimbała całe studia. Tak - studiowałam dziennie i mieszkałam (nadal mieszkam) z rodzicami i nie pracowałam na etacie w tym czasie. Nie uważam,żeby to było bimbanie. Skoro mam kilka uczelni w swojej miejscowości,to po co mam wyjeżdżać gdzieś indziej?? Poza tym chciałam studiować dziennie. Więc nie oceniaj ludzi z góry.
__________________
|
|
|
|
|
#4710 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 6 070
|
Dot.: BEZROBOTNI łączmy się część 2
Cytat:
Ooo nie mow, to zaluje,ze nie wyslalam jak myslisz ile moga tam zarabiac na caly etat? chodzi mi o jakas kwote w przyblizeniu.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Praca i biznes
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:37.















Pozytywne jest myślę to że to jest coś co możesz zrobić, zależy to tylko od Ciebie, do nauki nie potrzeba ani wielkich nakładów finansów ani znajomości.

. Pokazała kiedyś dziewczyna klientowi ekran komputera, wzięła długopis i zaczęła mu coś pisać na kartce .
!
Cieszę się z Tobą, bardzo miło czyta się takie posty, oby było ich jak najwięcej!!!

wybaczcie, ale ktoś bimbał całe studia, żył na garnuszku rodziców i teraz ma szanse na dobrze płatny staż bo nie musiał zarabiać na swoje utrzymanie!!
