Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie! - Strona 53 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-06-19, 15:22   #1561
Chelsea91
Rozeznanie
 
Avatar Chelsea91
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 921
GG do Chelsea91
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Witam
Nie zatrzymali mnie w szpitalu (na szczęście). Zrobili tylko ktg i puścili do domu
Poczekamy z rodzeniem jakoś do weekendu
__________________
Juluś 20.07.11


Kornelia 04.02.2016

Będę powtarzać zawsze: bieda to stan umysłu.
Chelsea91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 16:32   #1562
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Anessko Pocieszę Cię tym czym ja się pocieszałam...to przejściowe i nie zawsze dziecko będzie ufolkiem, któremu nie wiadomo o co chodzi Też Leonka męczył brzuszek, no może nie aż tak, bo dał się uspokoić, ale czasami wystarczyło, że głośno puścił bąka i już płakał Chyba się wystraszył własnego pierdnięcia Teraz jest znacznie lepiej, chociaż nadal mu podaję kropelki na brzuszek.
A my już po zjazdach, został jeszcze jeden egzamin za 2 tygodnie i wakacje
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 18:30   #1563
weruczek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 872
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Cytat:
Napisane przez Tity Pokaż wiadomość
[B] Też Leonka męczył brzuszek, no może nie aż tak, bo dał się uspokoić, ale czasami wystarczyło, że głośno puścił bąka i już płakał Chyba się wystraszył własnego pierdnięcia wakacje


Tity, padłam hihi Ciekawe, czy mój Tadź też tak będzie robił

---------- Dopisano o 18:30 ---------- Poprzedni post napisano o 18:26 ----------

Ech, z tym płakaniem i kolkami( Matko, jak ja to przeżyję... Czytam Was i będę się potem Was podpytywać o wszystko
__________________
NASZ ŚLUBEX 15.11.2008

www.fajnamamablog.blog.on et.pl
weruczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 19:38   #1564
Starlett
Wtajemniczenie
 
Avatar Starlett
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 656
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Anessa-
__________________
Książkowo: 97+26


Starlett jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 21:00   #1565
BordAna
Zadomowienie
 
Avatar BordAna
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: województwo pomorskie
Wiadomości: 1 105
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Anesska: tylko tyle Ci mogę pomóc już niedługo ja będę się Ciebie pytała co i jak

Niech mi któraś zasadzi takiego porządnego kopniaka...
Tity: jak ja Ci zazdroszczę tego że masz już prawie wszystkie egz za sobą... ja mam w przyszły weekend 3 zaliczenia a jeszcze zbytnio nie umiem na żaden jak ja to zaliczę.. nie mam pojęcia.. jakoś nie mam weny do nauki, nie potrafię przysiąśc i się zmobilizować żeby czytać...
kompletnie nie ogarniam
a zajęcia mam do połowy lipca z tym że 22 lipca jeszcze jedna poprawka
mam nadzieję że jedna i jedyna...
BordAna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 09:17   #1566
abz
Zakorzenienie
 
Avatar abz
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: .
Wiadomości: 3 391
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Chelsea czyli w sumie musisz czekać aż poród się sam zacznie? Pewnie sie denerwujesz?

BordAna wiadomo co z Babcia, bo to co napisalaś to nie zabrzmiało jakoś dobrze.

Anessa i popłacz sobie, to troszke pomaga. Nawet dzieci mają gorsze dni, ale jakoś musimy to znosić
__________________
od 26 kwietnia 2008 - żona // nasz ślub
mamy Synka: Krzysiu ur. 24-09-2010
i znowu serca mam dwa...


abz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 10:01   #1567
weruczek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 872
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Dziewczynki, proszę o kciuki, 1545 gin, a 1100 fryzjer:P hihi
__________________
NASZ ŚLUBEX 15.11.2008

www.fajnamamablog.blog.on et.pl
weruczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 10:32   #1568
MAGiALENA
Zakorzenienie
 
Avatar MAGiALENA
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 5 336
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Cytat:
Napisane przez Anessa Pokaż wiadomość
Hej...
Mam pierwsze zalamanie... Nie jestem w stanie zrozumiec placzu mojego dziecka...
przytulam Cię bardzo mocno!

Cytat:
Napisane przez weruczek Pokaż wiadomość
Dziewczynki, proszę o kciuki, 1545 gin, a 1100 fryzjer:P hihi
trzymam kciuki!
__________________

aniołek Gabrysia/Gabryś: 21.08.2010
Kacperek: 2o.09.2011
MAGiALENA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 12:12   #1569
jasiulek
Raczkowanie
 
Avatar jasiulek
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z domu :)
Wiadomości: 391
GG do jasiulek Send a message via Skype™ to jasiulek
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

witajcie kobietki
Scio, wielkie gratulacje!
Anessko, wiem, o czym piszesz... Ja na samym początku miałam takie chwile załamania i złości, bo nie wiedziałam już o co małemu chodzi, zdarzyło mi się nawet krzyknąć na niego-tak jakby miał zrozumieć o co matka ma pretensje i co do niego mówi Głupio mi było potem i wstyd, że kiepsko z moją cierpliwością. Ale z biegiem dni i tygodni zobaczysz, że będziecie się coraz lepiej rozumieć, a mały będzie miał coraz mniej takich kiepskich dni I podpisuję się całkowicie pod tym, co napisała Kretencja-taki maluch czasem sam nie wie, czego chce i po prostu musi się wykrzyczeć i wypłakać - ja mimo iż dawno maluchem nie jestem, to też tak mam Także cierpliwości, będzie coraz lepiej Ostatnio dowiedziałam się, że mój maż jako niemowlak W OGÓLE nie spał w nocy, tylko darł się non stop, a teściowa o 6 rano skonana przekazywała go swojej mamie i szła spać na godzinę... I tak przez pół roku! Cieszę się, że Filip tego nie odziedziczył
Weruczku, kciuki za jedno i drugie
Chelsesa, to już naprawdę niedługo! Trzymam kciuki za szybki poród
BordAna, jak babcia?
Kretencjo, śniłaś mi się ostatnio Byłaś z mężem, Tymulkiem i Twoimi rodzicami u nas na niedzielnym obiedzie A Twój tato sypał dowcipami jak z rękawa i w ogóle był duszą towarzystwa Pozdrowienia i dużo zdrówka dla niego
A my z mężem jesteśmy po pierwszym poważnym kryzysie małżeńskim-było między nami naprawdę fatalnie przez dobre 3 tygodnie Dosłownie skakaliśmy sobie do oczu o wszystko, ja miałam do niego ogromny żal, bo odkąd pojawił się Filip, to ja w ogóle przestałam dla niego istnieć- i jako kobieta i jako żona... Wieczorami albo go nie było albo leżał przed TV i nawet nie rozmawialiśmy... Przegiął totalnie jak w sobotę tydzień temu wybrał się ze swoimi kumplami na paintballa na uwaga: 10 godzin! A ja zostałam po raz kolejny sama z małym, ze sprzątaniem całej chałupy i projektem na głowie! I właśnie z jego kumplami tak jest - wszyscy zbliżają się do 40. a zachowują się jak nastolatki próbujący przedłużyć młodość. Normalnie kółko wzajemnej adoracji Wyobraźcie sobie, że jeszcze był na mnie oburzony, że byłam na niego zła i o co mi w ogóle chodzi! A u niego jak nie paintball, to quady, jeżdżenie po błocie i inne tego typu rozrywki Ja od urodzenia małego nie wyszłam nigdzie i nie stękam, a on non stop gdzieś... Eh Na szczęście już jest troszkę lepiej, chociaż i tak czasem mam ochotę rzucić w niego talerzem Ale wystarczy jeden uśmiech Filipka i cała złość ucieka, bo wiem, że mam jego Buziaki dla cioteczek!

PS. Szczepiłyście na pneumokoki?
__________________

7 cs...
39/40 -czekamy, kruszynko!

Edytowane przez jasiulek
Czas edycji: 2011-06-28 o 11:31
jasiulek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 13:04   #1570
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

jasiulku no to kiszka. Ja na początku też miałam pretensję do męża, że za mało się zajmuje małym, że nie wstaje do niego itp. Byłam zmęczona i zła. W sumie nadal widzę, że mąż za bardzo nie wie co z dzieckiem robić na dłuższą metę, ale jednak codziennie się nim chwilę pozajmuje, no i codziennie go kąpie, więc nie powinnam narzekać, zwłaszcza, że pracuje po 10 h dziennie.
Na pneumo i rota szczepiliśmy. Na raz, ale widzę, że ludzie sobie wymyślają na forach różne teorie o zbyt dużym obciążeniu organizmu itp. Mały nawet nie miał podwyższonej temperatury po wszystkich szczepieniach. Szkoda ryzykować zachorowaniem dziecka moim zdaniem, tym bardziej, że pneumokoki mogą być groźne i w wieku starczym.
Filipek jest uroczy
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 13:07   #1571
abz
Zakorzenienie
 
Avatar abz
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: .
Wiadomości: 3 391
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

jasiulek oby między wami już było lepiej. A fotka świetna. Takie typowe bezbronne maleństwo mówiące: nie złośćcie się, ze czasem płaczę, proszę
__________________
od 26 kwietnia 2008 - żona // nasz ślub
mamy Synka: Krzysiu ur. 24-09-2010
i znowu serca mam dwa...


abz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 13:20   #1572
MAGiALENA
Zakorzenienie
 
Avatar MAGiALENA
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 5 336
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Cytat:
Napisane przez jasiulek Pokaż wiadomość
Buziaki dla cioteczek!
cudowny!!!
__________________

aniołek Gabrysia/Gabryś: 21.08.2010
Kacperek: 2o.09.2011
MAGiALENA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 13:38   #1573
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Jasiulek, wspaniały sen Nawet nie wiesz, jaką przyjemność mi sprawiłaś, pisząc to

Na pneumokoki, ani na rota nie szczepiliśmy. Jak dla nas - zbyt duże koszta względem korzyści. Szczepionka nie gwarantuje, że się nie zachoruje; zakażenia pneumokokami są stosunkowo rzadkie, tyle że się o nich trąbi w mediach, natomiast uważam, że rota to uciążliwa, ale niezbyt groźna dolegliwość. Ja należę do obozu, który uważa, że im mniej szczepień tym lepiej. No a poza tym nie stać nas na taki wydatek jednorazowo.

Co do kryzysów - to zupełnie normalne. Związek po urodzeni się pierwszego dziecka przechodzi totalną rewolucję, wszystko się zmienia, partnerzy nie tylko muszą się dostosować do nowych ról i nowych wyzwań, ale są też zwyczajnie zestresowani, zmęczeni - stąd spięcia. Też to przerabialiśmy. Podobno statystycznie najwięcej małżeństw rozpada się po urodzeniu pierwszego dziecka właśnie. Ale uważam, że wystarczy odrobina dobrej woli i jeśli partnerom zależy na związku, to wszystko da się od nowa poukładać, stać się udaną rodziną Tylko wymaga to na pewno czasu i sporo pracy
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 20:27   #1574
weruczek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 872
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Hej Dziewczynki.
Tak czytam, co piszecie i jestem przerazona. Wiem, ze z niemowlaczkiem bedzie ciężko, ale aż tak?? I do tego problemy z tztami??(łeee
Jasiulek, a od czego sie u Ciebie zaczęło? A u ciebie Kreti? Nie chcieli wam pomagac??
U mnie ok. Tadzio waży 2kg i wszystko z nim w porządku. U mnie tylko szyjka ma tendencje do skarcania: no sex, zero basenu i gimnastyki
__________________
NASZ ŚLUBEX 15.11.2008

www.fajnamamablog.blog.on et.pl
weruczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 21:30   #1575
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Weruczek, to nie tak, że mąż nie chciał mi pomagać. Fakt, pomagał mało, ale nie ze złej woli, tylko z braku czasu. Oboje byliśmy w tamtym okresie wykończeni - ja opieką nad małym (a przecież jeszcze byłam dosyć słaba po cc, powiedzmy przez pierwsze 6 czy 8 tygodni), on - harówą na dwa etaty. U mnie dołączyła się trudna sytuacja w mojej rodzinie - jak wiecie, Tata wtedy dostał diagnozę przerzutów do mózgu, więc było bardzo dużo stresu, nikt mi przy dziecku nie pomagał (Mama opiekowała się Tatą w tamtym czasie). No i ogólnie... Nie wiem jak to wytłumaczyć, to bardzo złożona kwestia, dużo bardziej skomplikowana niż to czy mąż pomaga, czy nie. Po prostu wszystko się zmienia. Dziecko staje się centralnym punktem Waszego świata, w którym do tej pory byliście tylko we dwoje. Nie ma już fizycznie możliwości, żeby pobyć samemu, tylko we dwoje (przynajmniej przez pierwsze tygodnie, kiedy nawet nie można dzieciaka podrzucić nikomu). Jest się 24 godziny na dobę na zawołanie dziecka i nie można sobie z tej sytuacji wyjść i trzasnąć drzwiami. Chcesz czy nie chcesz - musisz się nim zająć gdy płacze, choćbyś miała oczy na zapałki i nie jadła cały dzień. To są ekstremalne przykłady, ale zdarzają się i takie chwile. Seks i ogólnie bliskość między partnerami schodzi na dalszy plan - przez pierwsze tygodnie, a czasem miesiące, nie ma na to czasu ani siły, bywa że mężczyzna musi na nowo oswoić się z ciałem kobiety po ciąży i porodzie - że brzuch trochę większy, że blizna, że z piersi leci mleko... To nieraz trwa dosyć długo i przecież też ma wpływ na związek. Zresztą z drugiej strony też może być problem w tej sferze - mnie po pierwsze bardzo bolało współżycie (mimo tego, że nie rodziłam sn), a po drugie krępowało mnie to, że podczas pieszczot czasem poleciało mleko... Dopiero po 3-4 miesiącach tak naprawdę się z tym oswoiłam... Kobieta może mieć wahania hormonów, huśtawkę nastrojów, może łatwo się irytować, wyżywać na otoczeniu... Wiele czynników wpływa na to, że po narodzinach dziecka między partnerami po prostu nie może być już tak samo jak dawniej. Jeśli włożą trochę pracy i dobrej woli - to może być nawet lepiej, ale na pewno INACZEJ.
Nie bój się tego na zapas, nie nastawiaj się negatywnie. Trzeba raczej przygotować się, że nastąpi zmiana, że może na początku będzie trudno, ale pamiętać cały czas, że oto macie swoje wymarzone dziecko, że się kochacie, tworzycie teraz prawdziwą rodzinę i że przezwyciężycie trudności i kryzysy, również albo nawet przede wszystkim - dla tego dziecka właśnie.
Głowa do góry, nikt nie powiedział, że będzie lekko, ale pierwszy uśmiech (i każdy kolejny) Twojego dziecka, wynagrodzą Ci wszelkie kłopoty
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010

Edytowane przez kretencja
Czas edycji: 2011-06-20 o 21:34
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 22:52   #1576
Anessa
Wtajemniczenie
 
Avatar Anessa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: UK - Hampshire
Wiadomości: 2 076
Wyślij wiadomość przez Yahoo do Anessa Send a message via Skype™ to Anessa
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Weruczek, to nie tak, że mąż nie chciał mi pomagać. Fakt, pomagał mało, ale nie ze złej woli, tylko z braku czasu. Oboje byliśmy w tamtym okresie wykończeni - ja opieką nad małym (a przecież jeszcze byłam dosyć słaba po cc, powiedzmy przez pierwsze 6 czy 8 tygodni), on - harówą na dwa etaty. U mnie dołączyła się trudna sytuacja w mojej rodzinie - jak wiecie, Tata wtedy dostał diagnozę przerzutów do mózgu, więc było bardzo dużo stresu, nikt mi przy dziecku nie pomagał (Mama opiekowała się Tatą w tamtym czasie). No i ogólnie... Nie wiem jak to wytłumaczyć, to bardzo złożona kwestia, dużo bardziej skomplikowana niż to czy mąż pomaga, czy nie. Po prostu wszystko się zmienia. Dziecko staje się centralnym punktem Waszego świata, w którym do tej pory byliście tylko we dwoje. Nie ma już fizycznie możliwości, żeby pobyć samemu, tylko we dwoje (przynajmniej przez pierwsze tygodnie, kiedy nawet nie można dzieciaka podrzucić nikomu). Jest się 24 godziny na dobę na zawołanie dziecka i nie można sobie z tej sytuacji wyjść i trzasnąć drzwiami. Chcesz czy nie chcesz - musisz się nim zająć gdy płacze, choćbyś miała oczy na zapałki i nie jadła cały dzień. To są ekstremalne przykłady, ale zdarzają się i takie chwile. Seks i ogólnie bliskość między partnerami schodzi na dalszy plan - przez pierwsze tygodnie, a czasem miesiące, nie ma na to czasu ani siły, bywa że mężczyzna musi na nowo oswoić się z ciałem kobiety po ciąży i porodzie - że brzuch trochę większy, że blizna, że z piersi leci mleko... To nieraz trwa dosyć długo i przecież też ma wpływ na związek. Zresztą z drugiej strony też może być problem w tej sferze - mnie po pierwsze bardzo bolało współżycie (mimo tego, że nie rodziłam sn), a po drugie krępowało mnie to, że podczas pieszczot czasem poleciało mleko... Dopiero po 3-4 miesiącach tak naprawdę się z tym oswoiłam... Kobieta może mieć wahania hormonów, huśtawkę nastrojów, może łatwo się irytować, wyżywać na otoczeniu... Wiele czynników wpływa na to, że po narodzinach dziecka między partnerami po prostu nie może być już tak samo jak dawniej. Jeśli włożą trochę pracy i dobrej woli - to może być nawet lepiej, ale na pewno INACZEJ.
Nie bój się tego na zapas, nie nastawiaj się negatywnie. Trzeba raczej przygotować się, że nastąpi zmiana, że może na początku będzie trudno, ale pamiętać cały czas, że oto macie swoje wymarzone dziecko, że się kochacie, tworzycie teraz prawdziwą rodzinę i że przezwyciężycie trudności i kryzysy, również albo nawet przede wszystkim - dla tego dziecka właśnie.
Głowa do góry, nikt nie powiedział, że będzie lekko, ale pierwszy uśmiech (i każdy kolejny) Twojego dziecka, wynagrodzą Ci wszelkie kłopoty
Amen
__________________
07.05.2011, 13.17 - Sono diventata la mamma di Adriano!!!!

Moj Nino

02.06.2014, 4.24 - Flavia e' con noi!!!
Anessa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 23:17   #1577
iizabelaa
Zakorzenienie
 
Avatar iizabelaa
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 12 832
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Cytat:
Napisane przez Anessa Pokaż wiadomość
Hej...
Mam pierwsze zalamanie... Nie jestem w stanie zrozumiec placzu mojego dziecka...
Obudzil mi sie dzis o 6 rano i po zjedzeniu... ryk i marudzenie! I tak do teraz, az go wynoislam w wozku go ogrodka i jakos sie uspokoil i spi...
Wydaje mi sie, ze to poranny bol brzuszka, robie masaze, w dzialaniu suszarka, rowerki, smoczki, gladzenia, przytulanie... Nic. Zero.

Oooo... I juz po spaniu...

Nie wiem co robic... Jest mi zle dzis okropnie, poczucie osamotnienia jest ogromne... a jeszcze fakt, ze TZ w innej strefie czasowej i nie moge z nim pogadac kiedy potrzebuje... I jeszcze to, ze wczoraj nie mialam zadnych wiesci od niego... Dobija mnie to... Jestem zmeczona, niewyspana, rozdrazniona...
Dzis doszlo do tego, ze zaczelam odkurzac pokoje - o 8 rano w niedziele... - zeby nie slyszec placzu synka, tak mnie juz draznil... Chcialabym wyjsc i wrocic jutro...
Okropienstwa pisze, wiem... Ale juz nie moge... Nikomu z rodziny nie moge powiedziec, bo beda sie denerwowac i martwic a nic i tak nie poradza, Tzowi tez nie, bo co i on poradzi? Ma inne sprawy na glowie...

Chociaz sobie poplacze teraz, moze ulzy troszke...

trzymaj się słońce
mi też było bardzo ciężko,
ale z każdym dniem jest coraz lepiej

a jeśli chodzi o brzuszek to może spróbuj dawać mu jakieś kropelki,
moja mała tez miała kolki i krople zlikwidowały je do zera

i zaglądaj na watek marcowo-kwietniowy
__________________
iizabelaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-20, 23:29   #1578
Starlett
Wtajemniczenie
 
Avatar Starlett
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 656
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Czytając Wasze ostatnie wpisy przyznam szczerze, że byłam mocno przerażona Ale po chwili zastanowienia stwierdziłam, że w ciągu mojego nie aż tak długiego przecież życia, przekonałam się, że jedyną stałą rzeczą w życiu są zmiany...nie unikniemy tego, nie można cały czas trwać w takim samym stanie, wszystko musi się zmieniać z czasem i najlepszym wyjściem jest to po prostu zaakceptować ze spokojem i mądrością.
__________________
Książkowo: 97+26


Starlett jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 00:14   #1579
BordAna
Zadomowienie
 
Avatar BordAna
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: województwo pomorskie
Wiadomości: 1 105
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

ufff... wkońcu udało mi się do Was dotrzeć po całym dniu
Byłam dzisiaj u gina na kontroli szyjki - i według lekarza 3,3 cm - jest dobrze (2 tyg temu było 2,5cm), badał mnie baaardzo krótko bo własciwie zarejestrowana dzisiaj nie byłam a miałam przyjśc tylko na kontrolę. Ogólnie wszystko ok - bez zastrzeżeń
Kamień z sercaCieszę się

Z moją babcią już jest ok. Jest słaba ale zaczyna juz powoli chodzić. Wypuścili ją dzisiaj ze szpitala ale ja ciągle nie wiem co jej jest. Mieliśmy w sobotę do niej pojechać ale samochód odmówił posłuszeństwa...
Z tego co się orientowałam to mojej mamy rodzeństwo, które miszka z babcią nie wiedzą co babci tak naprawde jest. Twierdzą zgodnie że sine plecy, brzuch i nogi mogą być od uczulenia na antybiotyk
a mi się wydaje że te sine miejsca spowodowały leki - pewnie babcia bierze coś na serce, co rozrzedza krew...
słyszałam też że babcia ma cukrzyce...
ale co ma cukrzyca do siności?
nie rozumiem, jak można nic nie wiedzieć, nie orientować się...
Mam nadzieję że nie będę musiała być w ten weekend na wszytskich zajęciach na AM to uda nam się wpaść do babci i o wszytsko się ją
wypytać

Jasiulek: słodkiego masz synka
a te kryzysy to chyba czekają na większość z nas...
BordAna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 00:25   #1580
weruczek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 872
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Kreti, dzięki za duży wpis: kurcze, trudne to wszystko po prostu, kiedy myślisz o dziecku, często nie zdajesz sobie sprawy jak wiele ono zmieni (aż do chwili, kiedy się pojawi). Tak naprawdę sama się nie przekonam, aż Tadzio będzie z nami w domu. Wtedy zobaczę dopiero, jak ja sie czuje i moj tż.Boję się, by się nie zamknął w sobie i sie od nas nie odseparował. No i braku tego bycia we dwoje. Kurcze, a świadomie kida planowaliśmy przeciez...
Bordana, brawo za szyjkę To z tą babcią jakiś poważniejszy problem... Niestety o cukrzycy nic nie wiem
__________________
NASZ ŚLUBEX 15.11.2008

www.fajnamamablog.blog.on et.pl
weruczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 07:24   #1581
MAGiALENA
Zakorzenienie
 
Avatar MAGiALENA
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 5 336
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Cytat:
Napisane przez weruczek Pokaż wiadomość
Hej Dziewczynki.
Tak czytam, co piszecie i jestem przerazona. Wiem, ze z niemowlaczkiem bedzie ciężko, ale aż tak?? I do tego problemy z tztami??
damy radę, zobaczysz!
__________________

aniołek Gabrysia/Gabryś: 21.08.2010
Kacperek: 2o.09.2011
MAGiALENA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 08:34   #1582
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

BordAna dobrze, że wszystko ok A Ty medycynę studiujesz, czy rehabilitację, bo nie pamiętam?
weruczku AŻ tak ciężko to może nie, ale bywają trudne momenty.
Co do płaczu dziecka, to ja nie pamiętam, żeby mały płakał bez powodu szczerze mówiąc. Wychodzę z innego założenia, że jak płacze to coś mu potrzeba, albo dolega i zazwyczaj udawało się potrzebę zaspokoić, albo domyślić, że chodzi np. o brzuszek, ale ja mam dość mało płaczące dziecko, więc nie wiem czy mi się trafiło dobrze, czy trafiałam z jego potrzebami.
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 08:35   #1583
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 630
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Weruczek, tak to już jest, że decydując się na dziecko, idealizujemy macierzyństwo trochę. No ale jak to zrobić inaczej, skoro nie mamy żadnego doświadczenia w tej kwestii? Dopiero gdy tego doświadczymy, wiemy czym to pachnie a wtedy jest za późno żeby się wycofać. Trzeba wszystko przyjąć na klatę i już
Nie do końca wierzyłam, gdy - jeszcze będąc w ciąży - słyszałam, że będą takie chwile, że będę żałować tej decyzji, traktowałam to z przymrużeniem oka. Ale tak jest - są chwile, gdy żałuję, gdy chciałabym odzyskać swoje dawne życie. Ale to tylko chwile, przeplatane szczęściem - uśmiechem i głośnym śmiechem małego, kolejnymi ząbkami, próbami pełzania, wspaniałymi spacerami we troje Życie po prostu takie jest - raz lepiej, raz gorzej. Z macierzyństwem jest tak samo
Będzie dobrze, trzeba się pozytywnie nastawić
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 08:41   #1584
MAGiALENA
Zakorzenienie
 
Avatar MAGiALENA
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 5 336
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Ale tak jest - są chwile, gdy żałuję, gdy chciałabym odzyskać swoje dawne życie. Ale to tylko chwile, przeplatane szczęściem - uśmiechem i głośnym śmiechem małego, kolejnymi ząbkami, próbami pełzania, wspaniałymi spacerami we troje
tak pięknie to opisałaś...
__________________

aniołek Gabrysia/Gabryś: 21.08.2010
Kacperek: 2o.09.2011
MAGiALENA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 08:46   #1585
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 968
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Ja nigdy nie żałowałam, ale ja nigdy niczego nie żałuję, taka moja filozofia Przyjmuję co jest z pokorą i wiem, że tak ma być i to jak jest, cały czas trwać nie będzie, więc łatwiej mi wtedy pokonać trudne chwile.
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

L
J
Tity jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 09:20   #1586
MAGiALENA
Zakorzenienie
 
Avatar MAGiALENA
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 5 336
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

ciekawe co tam u Chelsea...?
__________________

aniołek Gabrysia/Gabryś: 21.08.2010
Kacperek: 2o.09.2011
MAGiALENA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 10:18   #1587
weruczek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 872
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Tity, Kreti, no tak, muszę się pozytywnie nastawić. Ale ja z gruntu jestem pesymistką i zakładam wszystko co najgorsze, łe. No ale life goes on, może nie będzie tak źle.
Lecę do mamy na pazury, a potem koleżanka przychodzi do mnie: bedziemy sprawdzać, cop jeszcze muszę dokupić dla Tadeusza.TŻ dziś niestety cały dzień poza domem na ustnym siedzi... Kurcze, w ogóle on ma ostatnio dużo pracy , co jest super, bo kaski nie brak, ale z drugiej strony wkurzony chodzi i zmęczony:/
__________________
NASZ ŚLUBEX 15.11.2008

www.fajnamamablog.blog.on et.pl
weruczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 14:41   #1588
Sloneczko555xxx
Zakorzenienie
 
Avatar Sloneczko555xxx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 137
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Jasiulku Filip jest słodki

Weruczku do mnie też jeszcze nie dociera jak to będzie po porodzie

ja mam remont w domu i u teściowej teraz jestem, praktycznie cały tydzień będę sobie mieszkać na wsi ..... teraz widzę tego uroki, tylko te muchy mnie wkurzają

jutro mam gina więc proszę o kciuki bo normalnie z tego stresu i nerwów mam mdłości znów
__________________
Synuś

Sloneczko555xxx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 17:49   #1589
weruczek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 872
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Słoneczko, trzymam kciuki, jak gin?
Oj, też bym na wsi sobie pomieszkała Jak teściówka?
__________________
NASZ ŚLUBEX 15.11.2008

www.fajnamamablog.blog.on et.pl
weruczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-21, 21:04   #1590
Sloneczko555xxx
Zakorzenienie
 
Avatar Sloneczko555xxx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3 137
Dot.: Planowanie dzidzi na rok 2010 cz. VI,pt.Juz prawie w komplecie!

Weruczku jutro mam swojego gina , a u teściowej jest ok, bałam się trochę .... no pożyjemy zobaczymy
__________________
Synuś

Sloneczko555xxx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-04-17 13:03:18


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:51.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.