Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później... - Strona 74 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-06-21, 08:12   #2191
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Mój dziadek:
- nauczył się poprawnie mówić po polsku w wieku 20 lat (wcześniej chłopsko-ukraiński)
- wziął po raz pierwszy kapiel w wannie w wieku 21 lat
- siedział w więzieniu za domniemaną próbę zamachu na Bieruta w wieku 22 lat
- poszedł na studia w wieku 25 lat
- zrobił magistra w wieku 38 lat
- nauczył się rosyjskiego w wieku 15 lat
- nauczył się francuskiego w wieku 35 lat
- nauczył się rumuńskiego w wieku 45 lat
- nauczył się angielskiego w wieku 75 lat
- nauczył się hodować pszczoły w wieku 83 lat
- nauczył się ekologiczne hodować kury w wieku 85 lat
- zrobił uprawnienia pedagogiczne w wieku 30 lat
- zrobił uprawnienia przewodnika turystycznego w wieku 60 lat (i zwiedził pół świata)
- wybudował dom i wykształcił dzieci
I zrobił jeszcze całe mnóstwo różnych rzeczy, choć akurat kiedy był w moim wieku gnił w więzieniu i zapowiadało się, że całe jego życie jest stracone.
Jak mi ktoś mówi, że na coś jest za późno, to po prostu nie wierzę. My jesteśmy takimi szczęściarzami, że żyjemy w tych czasach, w których żyjemy, że to szok. Normalnie powinniśmy pamiętniki pisać, bo zapewne niedługo coś pierdutnie, jakaś trzecia wojna światowa, i nasze czasy będzie się wspominać jako złoty wiek, belle epoque, anees folies, siedem lat tłustych czy jak to nazwać.
Nie jest za późno na nic. Takie moje zdanie. :P
Napisałaś coś, w co ja bardzo mocno wierzę
A przykład dziadka jest po prostu WSPANIAŁY
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 09:28   #2192
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Mam nadzieje, ze powyzsze przyklady wykorzystania czasu po prostu nas zmotywuja do dzialania. Jednak to tez zalezy od osobowosci, inteligencji itd... moj dziadek jest jak dziecko np niby rozsadny, niby juz taki wiekowy, ale czesto jest naprawde...eh.
Dlatego sadze, ze to jak przezyjemy nasze zycie zalezy od nas. Dlatego tez powtarzam by probowac, zmuszac sie, dzialac jakkolwiek... bo potem skonczymy jak takie wlasnie starsze osoby, ktore chowaly sie za swoim strachem...ja twierdze, ze umysl jest jak miesnie. Jak go uzywamy, jest bardziej wydajny. Jezeli nie, obumiera, albo co najmniej jest 'zastaly'. A zastaly robi sie najczesciej jak sie siedzi w domu, takie moje doswiadczenie z ostatnich kilku lat. Najbardziej aktywna bylam pracujac, bedac w samorzadzie i kole naukowym i studiujac na studiach dziennych. Sen? 4h dziennie jak bylo szczescie i dzika radosc z kazdego zrobionego projektu. a teraz sie ciesze, by zrobic slajd w prezentacji.

dobra, to co robimy? ktos ma jakis plan? jakis kurs? jakis pomysl? Moja znajoma w wieku 36 lat poszla na studia, po tym jak urodzila dziecko! bo doszla do wniosku, ze teraz i tak pracowac nie moze, to sie doedukuje. Poszla na Politechnike na wydzial lotnictwa:p moze tez jakos zaszalejemy ?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 09:40   #2193
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Witam!
sprawozdanie z planu:
- zadania wykonane
- niedramatyzowanie - niestety spieprzyłam, to nic, dziś mam szansę sie poprawić, bo znów stresujący dzień w pracy

odpowiadam czerwonym kolorem:

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Zdecydowanie mam brak poczucia bezpieczeństwa finansowego
I to wiele tłumaczy. koniec, kropka - trudno tu coś mądrzejszego dopowiedzieć.
Biorę się za szydełko i myślę, że to mi chleba nie przyniesie. We wszystkim czuje sie początkująca i gdy patrzę na tych zaawansowanych czuję się jakbym wyważała otwarte drzwi marnując na to gigadżule energii!!
Słabo mi gdy myślę o takich kwestiach - np zaczynam myśleć o wdrożeniu się w grafikę komputerową i zaczynam myśleć, ile muszę poświęcić czasu, nieudanych prób na osiągnięcię jakiegokolwiek stopnia biegłości, i już mi niedobrze od samego myślenia. Ba! ja nawet w ten sposób czasem myślę o bohaterach różnych programów (np na Discovery) sciubolących jakieś projekty wymagające mrówczej pracy i ogarnięcia szczegółów wielkiej całości... Otwarte drzwi... po co to robić skoro nie będę aż tak dobra? Szkoda energii.

Więc rezygnuję po kolei ze wszystkiego i patrzę na zegarek jak czas mija, aż wreszcie będę mogła iść po dziecko, żeby wypełniło mi popołudnie wrzaskami, tupaniem, irytowaniem mnie. A wieczór to już znana, lubiana rutyna, i dlatego lubię wieczory tak samo zresztą jak poranek.

Miałam wrażenie, że moja osoba jest po to, żeby ktoś drugi miał gdzie zadzwonić jak coś się spieprzy albo jak się coś uda, jakoś nie czułam nici porozumienia i swobody, żeby bez oceniania mnie położyć na rękach tej drugiej osoby i moje troski i radości. Czasem było też tak, że czułam się jak dostawca sensacji albo ktoś gorszy, kto ma problemy, z kim warto się porównać dla podbudowania siebie, że nie jest tak źle.

Ha! niedawno, po ponad 20 latach od poznania znalazłam klucz do określenia relacji z najdawniejszą, "najlepszą" przyjaciółką ze szkolnych lat - no właśnie, po to jestem - żeby się wyżalić, albo chwalić do wyrzygania
I zdecydowanie mówię - pierdzielę takie kontakty.
To znaczy, będę je jakoś utrzymywać, ale to nie jest zdrowa i dobra dla mnie relacja - nie wolno mi zapominać o tym, muszę trzymać dystans. Po raz pierwszy taki dystans złapałam na studiach, bo byłyśmy na innych kierunkach, i najlepsze jest to, że sama siebie dopiero wtedy zaczęłam inaczej spostrzegać, że wreszcie się doceniłam - bo to ona do tamtej pory była na pierwszym planie i zwracała do przesady na siebie uwagę. A ja - byłam jako takie tło, owszem -mądrzejsze i służące radą i przez to "dowartościowane"

Coś się ze mną porobiło, nie umiem rozmawiać z ludźmi o sobie. Nie tęsknię za nikim realnym. Czuję się wolna gdy nie wiszą na mnie ludzie. Odcinam osoby, które były kiedyś ze mną bardzo blisko.
Gadanie o niczym mnie irytuje, wolę już siedziec sama. Co zabawne, a może i nie, narzekanie też mnie irytuje,

Hm, podpisuję się... Robię się aspołeczna w przyjacielskich kontaktach, ludzie mnie drażnią. W pracy, nawet jesli poczuję do kogos sympatię, czy namiastki więzi, to za chwilę i tak odbieram sygnały, że to pozory (być może ja to sobie sama tak tłumaczę?). I trzymam się jednak ciągle na stanowisku, że w pracy przyjaźni nie ma :-]

Nie mam ochoty na podtrzymywanie kontaktów, więzi - tylko po to żeby były- drażnią mnie ludzie, którzy mają o to do mnie pretensje - po co mam się narażać na jakieś kwasy, bo za długo się nie odzywałam do kogoś? Widocznie nie miałam takiej potrzeby Dochodzę do wniosku, że pora pozbyć się wyrzutów sumienia wynikających z zerwania kontaktów - są osoby, z którymi kontakt trzymałam trochę "na siłę", osoby, które przy każdej okazji do pogadania wpędzały mnie w poczucie winy, czułam się zmuszona do jakichś deklaracji, że "zadzwonię na pewno", a potem nie miałam na to czasu albo ochoty, no i dół i pozycja na listę "to do" w wątku o prokrastynacji.

Zatem: Ja Aper,
DZIŚ MÓWIĘ ZDECYDOWANE NIE!!! EMOCJONALNYM WYMUSZACZOM -
myślcie o mnie co chcecie, możecie mnie nie lubić, obgadać, trudno. Tak, olewam was, tak, zdaję sobie sprawę, że możecie mieć do mnie żal, że któreś z was poczuję się "skrzywdzone", i staram sie lać na to sikiem prostym.

(o matko, jeszcze nigdy tak ostro tego nie wyraziłam, zawsze sama sie podkładałam "do bicia"- takie podejście to u mnie nowość)

Muszę być w czymś dobra, a nie jestem, ginę poniżej średniej w którąkolwiek stronę się zwrócę.
Ostatnia moja nadzieja to nauczanie. Mam obawy, ale nie jest mi to obce. Nie odczuwam paniki na myśl o tym, choć moze tylko z tego powodu, że mi to na razie nie grozi, bo nie mam uprawnień.
Do zrobienia uprawnień potrzebne są pieniadze.
Tak...

Uważam, że powinnaś końcem, końców iść we własną działalność edukacyjną/szkoleniową (szczerze mówiąc to nie wiem, czy wtedy konieczny jest papier?) na pewno do szkoły sie nie wybieraj, nie polecam
Patri, a co się stanie, no co się stanie, jeśli pierd...niesz tą pracą mgr i nie skończysz tych studiów? Mogłabyś to zrobić? jakbyś się czuła? A co się zmieni gdy skończysz, poza tym, że sama siebie wtedy "nagrodzisz za wytrwałość i dojście do celu"? Wiem, wiem, dziś jakiś advocatus diaboli przeze mnie mówi...

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Czy macie może tak, że myślicie że dla was jest za późno? Bo ja tak myślę...złapałam się na tym ostatnio (chociaż dzieje się tak od dawna). Ja po prostu myślę, że na wszystko już jest za późno! Jakby w wieku 23 lat co najmniej zaczynała się starość
Nie, nie w wieku 23 lat - tylko w wieku około 32 - ostatnio patrzę na swoje ciało, zdewastowane jeszcze po nadwadze i ciąży i ... widzę oznaki nadchodzącej "starości" - nosz kurde, jeszcze tylko 8 lat i będzie 40-stka!

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Teraz mam 34 i myślę, że za późno jest na cokolwiek, do trumny raptę parę lat... a w niczym nie będę najlepsza, bo każda nisza jest juz zajęta. Muszę się pogodzić z byciem przeciętniakiem i zacząć przeciętnie żyć, iść do przeciętnej pracy i przeciętnie się starać za przeciętne wynagrodzenie. Czas chyba pogrzebać ideały w stylu : każdy ma swoje miejsce w tym świecie i ma swoja tylko jego wspaniałą drogę i jest stworzony do wielkich rzeczy... Czas wyprawić takiemu myśleniu pogrzeb.
Nie wiem jak to działa, ale patrzę na to co napisałaś i myślę - głupoty gadasz, co w tym złego??? ale sama o sobie myślę podobnie..

nebula - nic tylko się podpisać - za późno, a tyle rzeczy nęci i interesuje...
O, jaka pozytywna propozycja - doczytałam!

Addicted - powodzenia na egzaminie, i wiesz co? doskonale Cię rozumiem z tą obawą przed "dst"

Edytowane przez Aper
Czas edycji: 2011-06-21 o 09:42
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 09:44   #2194
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
ja twierdze, ze umysl jest jak miesnie. Jak go uzywamy, jest bardziej wydajny. Jezeli nie, obumiera, albo co najmniej jest 'zastaly'. A zastaly robi sie najczesciej jak sie siedzi w domu, takie moje doswiadczenie z ostatnich kilku lat. Najbardziej aktywna bylam pracujac, bedac w samorzadzie i kole naukowym i studiujac na studiach dziennych. Sen? 4h dziennie jak bylo szczescie i dzika radosc z kazdego zrobionego projektu. a teraz sie ciesze, by zrobic slajd w prezentacji.

dobra, to co robimy? ktos ma jakis plan? jakis kurs? jakis pomysl? Moja znajoma w wieku 36 lat poszla na studia, po tym jak urodzila dziecko! bo doszla do wniosku, ze teraz i tak pracowac nie moze, to sie doedukuje. Poszla na Politechnike na wydzial lotnictwa:p moze tez jakos zaszalejemy ?
Ja zaczynam kurs z zakresu prowadzenia badań, statystyki i analizy danych z użyciem SPSS. I kurs angielskiego. Oprócz tego nadrabiam czytanie książek, które zawsze chciałam przeczytać

Zgadzam się, że siedzenie w domu dobija i demobilizuje, najgorzej wspominam te okresy (np. gdy pisałam magisterkę, gdy szukałam pracy...). Teraz trochę też siedzę w domu, bo mam taki tryb pracy, że część zadań wykonuję w domu i jednak najgorzej mi zarządzać czasem samodzielnie.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 09:49   #2195
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

nie wiem jak to zrobić, żeby na odp w tym wątku przeznaczyć mniej czasu?? teraz zeszła mi prawie godzina na przeczytanie, przemyślenia, klepanie - to za długo jednak, boję sie, że znów stąd się ewakuuję w imię niemarnowania czasu...
nebula - gdy na coś się (wreszcie) zdecyduję to się pochwalę.
fairytale - konkretny, pozytywny przykład, dziękuję!

---------- Dopisano o 09:49 ---------- Poprzedni post napisano o 09:45 ----------

Prawie zapomniałam o zadaniach na dziś:
-uzupełnić dokumentację do pracy -ŻABA
-powiesić pranie
-szybki obiad
- i zachować SPOKÓJ bez dramatyzoawania
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 10:26   #2196
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Aper, wysłałam Ci priv w jednej sprawie, ale rozumiem że udzielanie się na tym wątku jest czasochłonne (sama tego doświadczam), więc nie czuj się w obowiązku odpisywać jeśli nie masz czasu albo ochoty

---------- Dopisano o 10:26 ---------- Poprzedni post napisano o 10:16 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
dobra, to co robimy? ktos ma jakis plan? jakis kurs? jakis pomysl?
Ja mam 2 pomysły, tylko niestety obydwa wymagają silnej woli, bo na razie na żadne kursy nie mam kasy, więc sama muszę się zmobilizować
- wynalazłam sobie chłopaka który podkłada głos pod filmy i programy i w wakacje robimy wymianę - on mnie uczy dykcji, ja jego hiszpańskiego to będzie taki nieformalny kurs 40-godzinny
- w listopadzie chcę zdać CPE (ktoś tu mówił, że na certyfikaty jest za późno? Też mi się zdaje, że powinnam już go mieć 5 lat temu) więc mam zamiar przerobić dokładnie min. 2 podręczniki
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 10:45   #2197
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

lista na dziś(poniedziałek)
1. poczta(zapłacenie za książki)
2. korepetycje(ostatnie w tym roku szkolnym) (przełożone na wrzesień)
3. zadzwonić do szkoły językowej i zapytać, co z wakacyjnym kursem (4 lub 6 lipca zaczynam 32 godzinny kurs hiszpańskiego, kupiłam okazyjnie na gruponie za 124 złote)
4. phrasal verbs(roz.38,39)
5. collocations(roz.27,28)
6. poszukać w internetowych zasobach Buły książek z zakresu przekładu
(BUł-biblioteka uniwersytetu łódzkiego. Z zasobów nici bo jako osoba niemająca żadnego powiązania z Uł musiałabym wpłacać 100 złotych kaucji na jedną książkę , więc poszukam innej możliwości dostępu do książek)
7. francuski
8. biblioteka(oddać Cobena i wypożyczyć inne) (jeśli lubicie fajne historyjki nastrajające pozytywnie to polecam I.Matuszewską. Nie jest to literatura na poziomie Pamuka, ale poprawia humor).
9. wyrzucić śmieci
10. zakupy w Lidlu

Lista na dziś(wtorek)
1. posprzątać klatkę Zosi
2. wyrzucić śmieci
3. poodkurzać wszystkie dywany
4. umyć toaletę
5. phrasal verbs (roz.40,41)
6. collocations (przypomnieć sobie wcześniejsze)
7. chapitre 8-les trois formes du verbe: actif,passif,pronominal + teoria po polsku
8. la medicine (roz.10.3)
9. le handicap (roz.10.4)
10. poczytać o liczebnikach w języku hiszpańskim

Nicość jest najgorsza.
W swoim życiu również miewałam dni/tygodnie, kiedy nie widziałam ŻADNEGO sensu w dalszej egzystencji.
I zawsze w takie dni towarzyszyło mi pytanie: po co ty się w ogóle starasz? Przecież i tak nie osiągniesz takiego poziomu, jaki sobie zaplanowałaś..
Mój nastrój również jest bardzo mocno związany ze światem zewnętrznym.Wczoraj zafundowałam sobie wycieczkę po Facebooku i wpadłam przy okazji w czarną dziurę, kiedy okazało się,że jestem jedną z niewielu dziewczyn (z grona szkolnych znajomych),która nie jest zaręczona/zamężna/dzieciata. Więc znowu kolejne spięcie z Tż...
Od niedawna uczę się funkcjonować jako ''ja-Justyna'', a nie jako ''ja-córka R'' czy ''ja-dziewczyna R''.

Bura Kocurka-czytasz jakieś babskie gazety np.Twój Styl/Wysokie Obcasy Extra?
Pytam bo trochę mi się uzbierało, zamierzam oddać do biblioteki, ale zawsze komuś pożyczałam( bo jednak zapotrzebowanie na czytanie czegoś wartościowszego niż łzawe historyjki z Tiny istnieje). Pomyślałam o Tobie bo raczej do innego miasta nie opłacałoby się przesyłać.
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 10:54   #2198
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Patri, zgadzam się z dziewczynami, siedzenie w domu to najgorsze co może być. Daje takie złudne poczucie, że masz książki do nauki, sukienkę do uszycia, maseczkę do upiększenia i ciasto do upieczenia i że możesz siedząc w bezpiecznym domku zrobić z siebie ideał - ale tak się nie da, no chyba że ktoś by miał żelazną siłę woli.

Z tego co widzę prowadzimy podobny tryb życia, tzn. nie pracujemy na etacie, utrzymujemy się z dość niepewnych źródeł finansowych i stąd napięcie i brak poczucia stabilizacji - i po prostu tym trzeba się zająć w pierwszej kolejności. Ja któregoś dnia zdołowałam się na maxa, bo odwołali mi dwie lekcje pod rząd i już miałam zmarnować ten czas window-shoppując na allegro, ale jakoś wzięłam się w garść i powysyłałam kilka CV, poodpowiadałam na ogłoszenia - dzięki temu miałam jedną rozmowę (dziś powinna być odpowiedź), a z innego biura tłumaczeń przysłali mi wczoraj jakiś tekst do weryfikacji. Zarobiłam na tym grosze, ale przynajmniej mam wrażenie, że coś się dzieje, że na chyba 5 wysłanych aplikacji na 2 był jakiś odzew i choć na razie to nic wielkiego, to zachęciło mnie to na tyle, że od tej pory codziennie przeglądam ogłoszenia i coś wysyłam albo chociaż sama daję swoje ogłoszenie na jakimś portalu z korkami. Dlatego następnym razem jak będziesz miała wolną godzinę to nie odpruwaj aplikacji z bluzki, bo to naprawdę do niczego Cię nie doprowadzi, a wręcz uwsteczni - bo stracisz godzinę na coś, co w ogóle nie jest potrzebne. Zamiast tego przygotuj sobie choćby ogłoszenie, że przez wakacje pouczysz osoby które mają warunek czy coś i rozklej przy szkołach i sklepach. To już nawet nie chodzi o to czy ktoś się zgłosi czy nie, chodzi o poczucie, że zajmujesz się tym co jest Twoim dużym problemem, a nie uciekasz w niepotrzebne zajęcia.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:01   #2199
Chocoblue
Raczkowanie
 
Avatar Chocoblue
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 340
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cześć dziewczyny podczytuję was jakiś czas z ciekawości jak sobie radzicie z przeciwnościami losu. Sama nie mam jakiś ogromnych problemów z prokrastynacją, choć czasem się zdarza - jak każdemu. Trafiłam na ciekawy film o motywacji, który sądzę, że może się przydać/dać do myślenia http://bartekpopiel.pl/2011-06-20/ro...telnikow-cz-1/ Polecam, ale też przestrzegam bo trwa 40 min. No i trzymam kciuki za wasze listy i plany
__________________
"Człowiek musi przebywać z samym sobą,
powinien więc zadbać, aby było to dobre towarzystwo."

Chocoblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:05   #2200
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Z tego co widzę prowadzimy podobny tryb życia, tzn. nie pracujemy na etacie, utrzymujemy się z dość niepewnych źródeł finansowych i stąd napięcie i brak poczucia stabilizacji - i po prostu tym trzeba się zająć w pierwszej kolejności. Ja któregoś dnia zdołowałam się na maxa, bo odwołali mi dwie lekcje pod rząd i już miałam zmarnować ten czas window-shoppując na allegro, ale jakoś wzięłam się w garść i powysyłałam kilka CV, poodpowiadałam na ogłoszenia - dzięki temu miałam jedną rozmowę (dziś powinna być odpowiedź), a z innego biura tłumaczeń przysłali mi wczoraj jakiś tekst do weryfikacji. Zarobiłam na tym grosze, ale przynajmniej mam wrażenie, że coś się dzieje, że na chyba 5 wysłanych aplikacji na 2 był jakiś odzew i choć na razie to nic wielkiego, to zachęciło mnie to na tyle, że od tej pory codziennie przeglądam ogłoszenia i coś wysyłam albo chociaż sama daję swoje ogłoszenie na jakimś portalu z korkami. Dlatego następnym razem jak będziesz miała wolną godzinę to nie odpruwaj aplikacji z bluzki, bo to naprawdę do niczego Cię nie doprowadzi, a wręcz uwsteczni - bo stracisz godzinę na coś, co w ogóle nie jest potrzebne. Zamiast tego przygotuj sobie choćby ogłoszenie, że przez wakacje pouczysz osoby które mają warunek czy coś i rozklej przy szkołach i sklepach. To już nawet nie chodzi o to czy ktoś się zgłosi czy nie, chodzi o poczucie, że zajmujesz się tym co jest Twoim dużym problemem, a nie uciekasz w niepotrzebne zajęcia.
To naprawdę świetny odzew Gratuluję

Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi od razu przypomniało mi się zdanie ze "Zjedz tę żabę" - zanim zaczniesz wspinać się po drabinie, upewnij się czy jest ustawiona przy właściwej ścianie.

Robienie czegokolwiek pozwala nam poczuć się choć trochę lepiej, choć pod tym wszystkim jest lęk i wyrzut, że nie robimy tego najważniejszego. Więc jednak trzeba dobrze tę drabinę ustawić i wchodzić po niej, choćby bardzo bardzo bardzo wolno.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:08   #2201
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Ja mam 2 pomysły, tylko niestety obydwa wymagają silnej woli, bo na razie na żadne kursy nie mam kasy, więc sama muszę się zmobilizować
- wynalazłam sobie chłopaka który podkłada głos pod filmy i programy i w wakacje robimy wymianę - on mnie uczy dykcji, ja jego hiszpańskiego to będzie taki nieformalny kurs 40-godzinny
- w listopadzie chcę zdać CPE (ktoś tu mówił, że na certyfikaty jest za późno? Też mi się zdaje, że powinnam już go mieć 5 lat temu) więc mam zamiar przerobić dokładnie min. 2 podręczniki
tp jest fantastyczny sposob. ja takiego chlopaka znalazlam. On mnie fr ja go ang teraz wyjechal na wakacje, ale od pazdziernika jezeli zostane, to zaczynamy prace ponownie
i ja pomyslalam sobie, ze moze na jakis wakacyjny kurs tanca bym sie zapisalam z tz. Nawet jak bedzie protestowal ;d taki szybki, dynamiczny. Zeby poczuc energie.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:28   #2202
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
To naprawdę świetny odzew Gratuluję

Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi od razu przypomniało mi się zdanie ze "Zjedz tę żabę" - zanim zaczniesz wspinać się po drabinie, upewnij się czy jest ustawiona przy właściwej ścianie.

Robienie czegokolwiek pozwala nam poczuć się choć trochę lepiej, choć pod tym wszystkim jest lęk i wyrzut, że nie robimy tego najważniejszego. Więc jednak trzeba dobrze tę drabinę ustawić i wchodzić po niej, choćby bardzo bardzo bardzo wolno.
Dzięki Finansowo ruszyłam się o pół milimetra najwyżej, ale myślę że miałabym gorsze samopoczucie, gdybym miała wrażenie, że nikt mnie "nie chce" w żadnej pracy. Najgorzej jest zacząć, potem jakoś
idzie Może też warto zastanowić się po wykonaniu danej czynności jakie wywołuje w nas uczucia - ja czuję się zadowolona jak wyślę aplikację, choćbym i nie dostała odpowiedzi, a mam spadek nastroju jak stwierdzę, że 2 godziny łaziłam bez sensu po hipermarkecie, zamiast szybko wziąć to czego potrzebuję i wyjść. Jak sobie to dobitnie uświadomimy, to potem może łatwiej jest w przyszłości uniknąć takiego tracenia czasu. To mi zresztą przypomina Aranel i jej rossmanowe zakupy, z pewnością lepiej by jej zrobiło na urodę przeznaczenie tych kilkudziesięciu minut na różne zabiegi w łazience niż tracenie kasy na kosmetyki, których potem nawet nie ruszy.
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:36   #2203
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Plan na dziś - minimalny, mam depresję i nic nie mogę...
  • umyć się
  • iść do sklepu, zrobić jedzenie
  • pościelić łóżko i pochować ubrania do szafek, wynieść naczynia do kuchni
  • zadzwonić i zarezerwować miejsca w busie na wyjazd
__________________
ZaTrollowana
31 Troli

Edytowane przez dagienka
Czas edycji: 2011-06-21 o 16:09
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:36   #2204
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Dzięki Finansowo ruszyłam się o pół milimetra najwyżej, ale myślę że miałabym gorsze samopoczucie, gdybym miała wrażenie, że nikt mnie "nie chce" w żadnej pracy. Najgorzej jest zacząć, potem jakoś
idzie Może też warto zastanowić się po wykonaniu danej czynności jakie wywołuje w nas uczucia - ja czuję się zadowolona jak wyślę aplikację, choćbym i nie dostała odpowiedzi, a mam spadek nastroju jak stwierdzę, że 2 godziny łaziłam bez sensu po hipermarkecie, zamiast szybko wziąć to czego potrzebuję i wyjść. Jak sobie to dobitnie uświadomimy, to potem może łatwiej jest w przyszłości uniknąć takiego tracenia czasu. To mi zresztą przypomina Aranel i jej rossmanowe zakupy, z pewnością lepiej by jej zrobiło na urodę przeznaczenie tych kilkudziesięciu minut na różne zabiegi w łazience niż tracenie kasy na kosmetyki, których potem nawet nie ruszy.
Na razie jest to pół milimetra... ale zadowolenie z działania na pewno zachęci Cię do kolejnego kroku, a to z kolei może sprawić, że poruszysz się o metr/kilometr... O to właśnie chodzi. Nie można spodziewać się od razu nie wiadomo czego, ale świadomość własnego sprawstwa, choćby z minimalnymi efektami daje napęd

Mam podobnie jak Ty-zrobię cokolwiek pożytecznego i od razu zwyżka nastroju, a łażenie po sklepach wiąże się z wyrzutem sumienia, jest formą ucieczkową, chyba, że mam poczucie, że "zasłużyłam" - w sensie - napracowałam się... ale to się tyczy każdego relaksu.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:36   #2205
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Dziekuje dziewczynom, ktore 3maly kciuki
Egzamin zaliczony na 4,5

Moja lista na dzisiaj
sprzatnac w pokoju
odkurzyc
zetrzec kurze
rozejrzec sie za spinka ale nie znalazlam zadnej fajnej
isc po wpis
spotkac sie z Tż i byc dla niego mila
pomalowac paznokcie
doprowadzic stopy do normalnego stanu
uporzadkowac notatki
45 min ksiazki
spotkanie "biznesowe"

Edytowane przez Addicted to love
Czas edycji: 2011-06-21 o 20:32
Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:42   #2206
aako
Zakorzenienie
 
Avatar aako
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

czy mogę do Was dołączyć? Odkładanie wszystkiego na potem to moja największa zmora - czuje sie przez to beznadziejna i bezwartościowa. Nie mogę sie do niczego zabrać - żyje w syfie bo pranie nie ściągnięte, nie mam się w co ubrać bo nie mogę prania wstawić, zalegam z rachunkami bo nie chce mi sie wysłać przelewu i tak dalej i tak dalej. O nauce nie wspominając odkładam ją z godziny na godzinę, serial za serialem a nic nie ruszone. Projekty szły mi lepiej a nauka masakra.
Kupiłam sobie karnet open za grubo ponad stówe na siłownie i fitness i nie wykorzystywałam go w ogole bo nie chciało mi sie ruszyć z domu - w związku z tym i nie trzymaniem diety wyglądam jak gruba krowa.
I jest milion takich sytuacji i już sobie z tym nie radzę
__________________

aako jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:48   #2207
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez aako Pokaż wiadomość
czy mogę do Was dołączyć? Odkładanie wszystkiego na potem to moja największa zmora - czuje sie przez to beznadziejna i bezwartościowa. Nie mogę sie do niczego zabrać - żyje w syfie bo pranie nie ściągnięte, nie mam się w co ubrać bo nie mogę prania wstawić, zalegam z rachunkami bo nie chce mi sie wysłać przelewu i tak dalej i tak dalej. O nauce nie wspominając odkładam ją z godziny na godzinę, serial za serialem a nic nie ruszone. Projekty szły mi lepiej a nauka masakra.
Kupiłam sobie karnet open za grubo ponad stówe na siłownie i fitness i nie wykorzystywałam go w ogole bo nie chciało mi sie ruszyć z domu - w związku z tym i nie trzymaniem diety wyglądam jak gruba krowa.
I jest milion takich sytuacji i już sobie z tym nie radzę
Hej aako, nie wiem, czy mnie pamiętasz z wątku o bransoletkach
Ja mam dokładnie tak samo. Dziś chyba umrę z głodu, bo nic nie mam w lodówce, a przecież osiedlowy sklepik jest taaaak daleko...

Najbardziej wkurza mnie to, że jak już coś zrobię, to się okazuje, że np. ostatnio dwa dni śnił mi się koszmary, że nie będzie miejsc w busie, którym miałam jechać, zadzwonienie i zarezerwowanie miejsca - 30 sekund...
__________________
ZaTrollowana
31 Troli
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:51   #2208
isza89
tree hugger
 
Avatar isza89
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Raport z wczoraj:
+ odzyskać notatki
+ zadbać o włosy
+ wynieść śmieci (zanim same wyjdą)
+ kupić coś normalnego do jedzenia
+ zacząć uczyć się na środowy egzamin - przeczytałam połowę wykładów, nie jest źle


Plan na dziś:
  • odebrać pieczątkę
  • kupić pudełko
  • kupić wstążkę
  • kupić pończochy
  • zapakować prezent
  • posprzątać w pokoju
  • uporządkować pulpit
  • popracować nad projektem z wnętrz (skończyć minimum 1 planszę)
  • przeczytać drugą część notatek na egzamin
  • przejrzeć slajdy
  • nauczyć się istotnych rzeczy z dwóch wyżej wymienionych źródeł
  • 15 minut - francuski
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu.
isza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:56   #2209
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

Z tego co widzę prowadzimy podobny tryb życia, tzn. nie pracujemy na etacie, utrzymujemy się z dość niepewnych źródeł finansowych i stąd napięcie i brak poczucia stabilizacji - i po prostu tym trzeba się zająć w pierwszej kolejności. Ja któregoś dnia zdołowałam się na maxa, bo odwołali mi dwie lekcje pod rząd i już miałam zmarnować ten czas window-shoppując na allegro, ale jakoś wzięłam się w garść i powysyłałam kilka CV, poodpowiadałam na ogłoszenia - dzięki temu miałam jedną rozmowę (dziś powinna być odpowiedź), a z innego biura tłumaczeń przysłali mi wczoraj jakiś tekst do weryfikacji. Zarobiłam na tym grosze, ale przynajmniej mam wrażenie, że coś się dzieje, że na chyba 5 wysłanych aplikacji na 2 był jakiś odzew i choć na razie to nic wielkiego, to zachęciło mnie to na tyle, że od tej pory codziennie przeglądam ogłoszenia i coś wysyłam albo chociaż sama daję swoje ogłoszenie na jakimś portalu z korkami.
Gratuluję
Mnie przeraża wizja szukania pracy i wysyłania CV... O nie, nie dam rady- to pierwsza myśl, I tak nie zadzwonią - druga, Na tę firmę i tak nie mam szans - tak się kończy rozsyłania CV.
__________________
ZaTrollowana
31 Troli
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:57   #2210
aako
Zakorzenienie
 
Avatar aako
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez dagienka Pokaż wiadomość
Hej aako, nie wiem, czy mnie pamiętasz z wątku o bransoletkach
Ja mam dokładnie tak samo. Dziś chyba umrę z głodu, bo nic nie mam w lodówce, a przecież osiedlowy sklepik jest taaaak daleko...

Najbardziej wkurza mnie to, że jak już coś zrobię, to się okazuje, że np. ostatnio dwa dni śnił mi się koszmary, że nie będzie miejsc w busie, którym miałam jechać, zadzwonienie i zarezerwowanie miejsca - 30 sekund...
pamietam pamiętam
I widzisz ty dalej zbierasz trolle ja juz to dawno porzuciłam, tak samo załozyłam niedawno bloga i juz mam zamiar go porzućic. Nie mogę znaleźć miejsca dla siebie - jakiegos zaintersowania

I też mam problem z wyjściem do sklepu
__________________

aako jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 11:58   #2211
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez aako Pokaż wiadomość
czy mogę do Was dołączyć? Odkładanie wszystkiego na potem to moja największa zmora - czuje sie przez to beznadziejna i bezwartościowa. Nie mogę sie do niczego zabrać - żyje w syfie bo pranie nie ściągnięte, nie mam się w co ubrać bo nie mogę prania wstawić, zalegam z rachunkami bo nie chce mi sie wysłać przelewu i tak dalej i tak dalej. O nauce nie wspominając odkładam ją z godziny na godzinę, serial za serialem a nic nie ruszone. Projekty szły mi lepiej a nauka masakra.
Kupiłam sobie karnet open za grubo ponad stówe na siłownie i fitness i nie wykorzystywałam go w ogole bo nie chciało mi sie ruszyć z domu - w związku z tym i nie trzymaniem diety wyglądam jak gruba krowa.
I jest milion takich sytuacji i już sobie z tym nie radzę
Hej Możesz pod warunkiem, że ściągniesz pranie, wstawisz nowe i opłacisz rachunki
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 12:03   #2212
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez aako Pokaż wiadomość
pamietam pamiętam
I widzisz ty dalej zbierasz trolle ja juz to dawno porzuciłam, tak samo załozyłam niedawno bloga i juz mam zamiar go porzućic. Nie mogę znaleźć miejsca dla siebie - jakiegos zaintersowania

I też mam problem z wyjściem do sklepu
Bo dla mnie Trolle, to taki chwilowy pocieszacz - coś czym mogę się zająć, zamiast konkretnych spraw. Dłuższy czas nie kupowałam nic nowego, a teraz czuję się gorzej i już muszę się jakoś pocieszyć...

Nie rzucaj bloga! Fajny jest
__________________
ZaTrollowana
31 Troli
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 12:14   #2213
aako
Zakorzenienie
 
Avatar aako
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

też chciałabym w dalszym ciągu kupować trolle ale finanse chwilowo nie pozwalają. Też mam z tym niestety problem - potrafie wydać 2 razy tyle ile mam i tak na dobrą sprawę nie wiem na co, a potem musze się prosić rodziców


Tworzycie tutaj listy ? To może ja też zacznę
Na dziś:
-zmywanie,
-pranie
-zrobienie 100 zadań z fizyki,
-dokończyć opracowanie pytań z chemii,
-zakupy i obiad,
-pojechać wieczorem na uczelnie (może będą wyniki egzaminu).

Zobaczymy czy dam radę :P
__________________

aako jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 12:14   #2214
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez dagienka Pokaż wiadomość
Gratuluję
Mnie przeraża wizja szukania pracy i wysyłania CV... O nie, nie dam rady- to pierwsza myśl, I tak nie zadzwonią - druga, Na tę firmę i tak nie mam szans - tak się kończy rozsyłania CV.
Mnie też przeraża i też z pewną taką nieśmiałością podchodzę do dużych firm, ale ostatnio się rozpędziłam i wysłałam nawet do budimexu, pomimo że obecnie nie szukają tłumaczy Też tak zrób, oni nie oddzwonią, ale Ciebie wysłanie CV też nic nie kosztuje - a może wpiszą Cię do bazy. Do mojego teżeta odezwali się po roku, bo akurat się stanowisko zwolniło i już 2 lata tam pracuje...
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 13:27   #2215
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Witam nowe kobietki w naszym wątku:r oza:
Jeszcze chciałabym o jednej rzeczy napisać a propos sytuacji Patri.
Śledzę już wątek jakiś czas i obserwuję zmagania Patri z pracą magisterską.
I jestem wkurzona na ludzi z którymi musi współpracować podczas badań i pisania pracy.
Mnie cholernie takie sytuacje przygnębiają, kiedy zbiorę w sobie siły i odwagę,żeby zrobić coś(co odkładałam od dłuższego czasu), a inni mają to w nosie.
Niejednokrotnie miałam takowe sytuacje.
Ostatnia sytuacja:czas matury z polskiego.
Długo zbierałam się w sobie,żeby zapisać i nauczyć się na maturę.
W dniu egzaminu(przed samym egzaminem!!) okazało się,że muszę okazać swoje świadectwo ukończenia lo...
Nie wzięłam go ze sobą bo nikt mnie o tym nie poinformował.
Dyrektorka liceum zrobiła aferę(w takiej samej sytuacji była jeszcze jedna osoba) czyniąc wyrzuty, jakie jesteśmy ograniczone i mało odpowiedzialne.
Sekretarki oczywiście stwierdziły,że one dzwoniły DO KAŻDEGO, żeby poinformować o wzięciu świadectwa.
I w tamtej chwili miałam ochotę się rozryczeć bo stwierdziłam, że nawet jak już coś chcę zrobić to i tak zawsze nie wyjdzie...

Taką sytuację też mam w domu(kontakty z matką).
Czasem odnoszę wrażenie, że na głowie mogłabym stanąć, a to i tak będzie za mało...
Takie sytuacje odbierają chęć walki i powodują,że się wszystkiego odechciewa...
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 14:02   #2216
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Jeszcze chciałabym o jednej rzeczy napisać a propos sytuacji Patri.
Śledzę już wątek jakiś czas i obserwuję zmagania Patri z pracą magisterską.
I jestem wkurzona na ludzi z którymi musi współpracować podczas badań i pisania pracy.
Mnie cholernie takie sytuacje przygnębiają, kiedy zbiorę w sobie siły i odwagę,żeby zrobić coś(co odkładałam od dłuższego czasu), a inni mają to w nosie.
Niejednokrotnie miałam takowe sytuacje.
Ostatnia sytuacja:czas matury z polskiego.
Długo zbierałam się w sobie,żeby zapisać i nauczyć się na maturę.
W dniu egzaminu(przed samym egzaminem!!) okazało się,że muszę okazać swoje świadectwo ukończenia lo...
Nie wzięłam go ze sobą bo nikt mnie o tym nie poinformował.
Dyrektorka liceum zrobiła aferę(w takiej samej sytuacji była jeszcze jedna osoba) czyniąc wyrzuty, jakie jesteśmy ograniczone i mało odpowiedzialne.
Sekretarki oczywiście stwierdziły,że one dzwoniły DO KAŻDEGO, żeby poinformować o wzięciu świadectwa.
I w tamtej chwili miałam ochotę się rozryczeć bo stwierdziłam, że nawet jak już coś chcę zrobić to i tak zawsze nie wyjdzie...
Pisałyśmy wcześniej, że dla nas to wszystko to ogromna praca, dla kogoś norma. Nie mamy wipisane na twarzach, że jesteśmy z innej bajki, dlatego nie możemy wymagać, żeby traktowali nas inaczej niż zwykłych ludzi... Niestety.
A te ściemy pani z sekretariatu to przykra sprawa... Niekompetencja, która chroni własną dupę, przykre...
Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Taką sytuację też mam w domu(kontakty z matką).
Czasem odnoszę wrażenie, że na głowie mogłabym stanąć, a to i tak będzie za mało...
Takie sytuacje odbierają chęć walki i powodują,że się wszystkiego odechciewa...
Też miałam tak z matką.
Nauczono mnie, żeby winy szukać w sobie, a na pewno nie winić wszystkich dookoła za stan rzeczy, ale nie moge się oprzeć wrażeniu, że gdyby ona całe moje życie nie porównywała mnie do lepszych, nie wychwalała ich pod niebiosa pokazaując przy tym mnie jaką tą na drugim biegunie, gdyby nie pokazywała mi całe życie jaki ze mnie cienias i głupol, mam wrażenie, że moje zycie byłoby inne... A teraz kiedy sama juz o sobie myślę tak jak ona do mnie się zwracała, ona wymaga, żebym była pewna siebie, błyskotliwa i żebym robiła oszałamiającą karierę w świecie...
Zmagałam się całe życie między lękiem wewnątrz siebie, a lękiem, ze jeśli czegoś nie zrobie to posypią się na mnie gromy i pas. Przez całe życie.
Czy mam się dziwić, że jestem jaka jestem i nie zwalić odpowiedzialności na matkę??
Ona sobie umrze, a ja będe żyć z tak ukształtowaną osobowością do własnej śmierci, i będę musiała sobie radzić i poradzić!!
Nie mam kurna sił.

Sytuacja jeszcze gorąca:
Przyjechał kolega mojego TŻ. Znam go trochę, widzieliśmy się kilka razy, jego dziewczynę też znam trochę.
Zamknęłam się u siebie w pokoju niczym dzikus. Jestem kłębkiem nerwów. Nie wiem o czym z nim rozmawiać, jeśli będzie konieczność, denerwuję się na samą myśl o tym. Nie mam do niego nic a nic, ja sama zapędzam się w takie koszmarne emocje. Odmówiłam wspólnego obiadu, bo gdybym z nimi usiadła, to chyba widelec wypadałby mi z ręki co moment. Boże jestem beznadziejna, ale powtarzam sobie, że mam prawo do tej właśnie izolacji, która chroni moje nerwy, mój własny tragiczny obraz siebie, boże co on o mnie pomyśli??!
Chciałabym, żeby było mi wszystko jedno.
Ja i normalni ludzie nie możemy współistnieć. Dla mojego TŻ moja osoba to musi być tortura.
Dla mnie mój TŻ jest bez empatii, po prostu zostawia mnie sobie samej.
Jestem kłebkiem nerwów.
Myślałam, ze załatwię się w pokoju, bo krępowałam się wyjść do własnej łazienki...
Ja nie wiem jak potoczy sie dalej dzień. Mam ochotę wybiec z domu i wrócić dopiero gdy on pojedzie.
Nie mam tak jeśli chodzi o ciotki wujków i babcie, ale o równolatków niestety tak. Nawiązać kontakt? - nierealne...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-06-21 o 14:14
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 16:28   #2217
dagienka
Zadomowienie
 
Avatar dagienka
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 185
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

http://kwejk.pl/obrazek/173690/na,dzis.html
__________________
ZaTrollowana
31 Troli
dagienka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 16:44   #2218
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Ja jednak się nie odnajduję w tym schemacie: wstać, przetrwać dzień, wrócić do łóżka.
Mam cholerny problem z koncentracją uwagi, z działaniem celowym, ze sprawnym realizowanie zadań, natomiast problemy z nastrojem i "przetrwaniem" są wtórne wobec tego.
Wiecie, cokolwiek się dzieje u mnie złego, jakkolwiek bym sama siebie nie zawodziła, kładę się spać z nadzieją zwycięskiej walki następnego dnia i wolą walki kiedy się budzę. I tak jest cały czas... być może więc pewnego dnia to się zmieni... a może nie, może właśnie zwyciężę wreszcie swoje słabości.

Dziewczyny, naprawdę szczerze życzę Wam, by wola była silniejsza od emocji, uczuć, blokad.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 17:00   #2219
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

W czasie tego leżenia czytałam, ech, dużo, ale ostatnią przeczytaną był Carlos Castaneda - Odrębna rzeczywistość. Jakies tam bajdurzenie o czarownikach, ale wychwytywałam rzeczy które da sie odnieść do świata, do mojej sytuacji.

Własnie na temat woli, która ma swój wylot ku światu w pępku i jeśli wola nie jest dość silna, nie zatyka tej dziury w pępku, to z człowieka uchodzi tędy życie, ustępując miejsca śmierci.
Coś w tym jest nie?
Podczepiłam się do tej woli.

Było też o dialogu wewnętrznym i że ten dialog tworzy świat taki jaki widzimy. Przerwiemy lub zmienimy dialog w głowie, zmieni się świat.
Też coś w tym jest, nie?
Cytat:
Napisane przez dagienka Pokaż wiadomość
Rozumiem, że tak się dziś czujesz?

Rozmawiałam z kolegą TŻ, wtedy już dziecko było w domu z przedszkola, ona rozprasza uwagę, którą mogłam skupiać ja i dlatego łatwiej mi było wejść w dialog. Byłam bardzo spięta i kompletnie nie wiedziałam o czym z nim rozmawiać.
Jeśli bylyby to tematy nazwijmy to służbowe, wtedy jest ok, rozmawiam rzeczowo i raczej nie chowam się. Sytuacje gdzie właściwie nie obowiązuje ząden kanon reguł - katastrofa - kompletnie sie nie odnajduję...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2011-06-21 o 17:07
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-06-21, 17:17   #2220
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja - czyli zgubne odkładanie na później...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Własnie na temat woli, która ma swój wylot ku światu w pępku i jeśli wola nie jest dość silna, nie zatyka tej dziury w pępku, to z człowieka uchodzi tędy życie, ustępując miejsca śmierci.
Coś w tym jest nie?
Podczepiłam się do tej woli.

Było też o dialogu wewnętrznym i że ten dialog tworzy świat taki jaki widzimy. Przerwiemy lub zmienimy dialog w głowie, zmieni się świat.
Też coś w tym jest, nie?

Rozumiem, że tak się dziś czujesz?

Rozmawiałam z kolegą TŻ, wtedy już dziecko było w domu z przedszkola, ona rozprasza uwagę, którą mogłam skupiać ja i dlatego łatwiej mi było wejść w dialog. Byłam bardzo spięta i kompletnie nie wiedziałam o czym z nim rozmawiać.
Jeśli bylyby to tematy nazwijmy to służbowe, wtedy jest ok, rozmawiam rzeczowo i raczej nie chowam się. Sytuacje gdzie właściwie nie obowiązuje ząden kanon reguł - katastrofa - kompletnie sie nie odnajduję...
Kwestia dialogu wewnętrznego i definiowania w ten sposób świata jest kluczowa. To podobnie jak z mową o sobie - z językiem miłości w stosunku do samego siebie. Mówiąc, określając - stwarzamy, dlatego wielu osobom zmiana myślenia wystarczy, by zmienić destrukcyjne emocje.
Mój problem jest odwrotny - ja "wszystko" rozumiem, ale nie umiem wyregulować w ten sposób moich stanów emocjonalnych, dlatego ciągle odczuwam napięcie. Wola zwycięża, ale niewygodne uczucia nie znikają.

Patri, dobrze, że podjęłaś wyzwanie rozmowy, ja w niepewnych sytuacjach zaczynam od szerokiego uśmiechu Mnie paraliżują rozmowy z osobami, które dla mnie są autorytetami, ekspertami... wtedy milczę i czuję się bardzo niepewnie.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.