|
|
#1831 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Cytat:
__________________
Panna Żelazny Zad ![]() wizażuję sobie https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=343695 ZAPRASZAM https://wizaz.pl/Mikroreklama jestem zbyt za✂✂✂ista żeby ociekac za✂✂✂istością, to za✂✂✂istość ocieka mną ![]() |
|
|
|
|
#1832 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 012
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
|
|
|
|
#1833 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Np. ja
wysłałam wszystkim zaproszenie ![]() Cytat:
tylko ćwicz dużo - mi na początku założenie soczewek zabierało i ze 40 minut a teraz zakładam i zdejmuję bez problemów Chociaż pierwsze samodzielne ściągnięcie było bardzo traumatycznym przeżyciem
|
|
|
|
|
#1834 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
mnie się też tnie, dlatego zostawiam go sobie na późny wieczór, wtedy moje łącze żyje
![]() Ja mam ochotę kupić kolorowe soczewki, brązowe, żeby zobaczyć jakbym wyglądała ---------- Dopisano o 20:17 ---------- Poprzedni post napisano o 20:15 ---------- a ja nie mam zaproszenia, buu
__________________
|
|
|
|
#1835 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
|
|
|
|
#1836 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
uff, mam już
__________________
|
|
|
|
#1837 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 11 519
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
|
|
|
|
#1838 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
koocham moją radióweczkę, strony mi wyświetla jak chce :/
__________________
|
|
|
|
#1839 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 509
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Hej wam
jestem wykończona i chcę mi się spać.i dziś chciałam do domu zabrać taką słodką dziewczynkę ma 2.5 roku, a taka jest mądra i ładnie ćwiczy i jeszcze to jej "Niecie już"
__________________
Dumna Ciocia 2.06.2015 Razem: 10.08.2016 Zaręczeni 1.09.2017 ![]() Ślubujemy 24.08.2018 ![]() |
|
|
|
#1840 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
cześć Piękne
__________________
|
|
|
|
#1841 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
cześć
|
|
|
|
#1842 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 812
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
ooo ja też mam od Rain!
oto ja jakby ktoś jeszcze szukał: http://www.lastfm.pl/user/Capriola ---------- Dopisano o 20:44 ---------- Poprzedni post napisano o 20:40 ---------- Cześć Aleks, co u Ciebie?
__________________
|
|
|
|
#1843 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Centrum Polski
Wiadomości: 790
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
czesc
__________________
|
|
|
|
#1844 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
A nic ciekawego. W pracy sajgon i mają być zwolnienia za miesiąc więc trza nowej szukać. Rok zaliczyłam łącznie z seminarium więc tyle dobrego. Nadrobiłam was ale jakoś weny nie mam. Powiem tylko, że moi rodzice to jednak luzaki
|
|
|
|
#1845 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Dziękuję kochane, cieszę się, że filmik się podoba
byliśmy oogromnie szczęśliwi i cały czas prawie uśmiechnięci mimo zmęczenia - no i to chyba było widać na filmiku zaraz postaram się sklecić jakąś relację, bo Mąż na piłkę poszedł![]() Hawwa nie przejmuj się, rozumiemy, że nie mogliście dotrzeć - ale z tym sms-em o 2 w nocy przed ślubem to przegięłaś pałkę ![]() hehe żartuję, na szczęście dotarł tuż po naszym położeniu się, więc nie zdążył nas obudzić![]() Osz, dziękujemy, że byliście, dziękujemy za prezent i za wspólną zabawę nie było za dużo czasu, żeby pogadać, ale mam nadzieję, że było oknie oddam! Cytat:
było 5 par i losowali dyscypliny: ta para na podłodze wylosowała jazdę konną a ten chłopak w długich włosach akrobatykę, stąd te wywijasy no i mieli do muzyki pokazywać te dyscypliny...no dobra, to zabieram się za relację, a potem może uda mi się coś niecoś nadrobić
__________________
MY Zaręczeni! Nasz ślubik Karinka ![]() Maleństwo ![]() "Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..." |
|
|
|
|
#1846 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 812
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#1847 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Bo mi nie montowali kamer w domu. Nie ścigali jak leżałam z chłopakiem mając lat nanście. A potem zaakceptowali jak zamieszkałam z tż-tem i jeszcze pomogli w przeprowadzce.
|
|
|
|
#1848 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
dlaczego tylu ludzi znika? Po takich akcjach boję się sama z domu wychodzić
http://www.tvn24.pl/-1,1709457,0,1,w...wiadomosc.html
__________________
|
|
|
|
#1849 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
No to zaczynamy!
Wieczór przed ślubem był jeszcze bardzo intensywny, cały dzień lataliśmy jeszcze dogrywać różne rzeczy związane ze ślubem i weselem, potem spowiedź, moja mama dopiero o 22 dotarła dekorować samochód, my jeszcze nagle kupę rzeczy mieliśmy do zrobienia, koło 1 w nocy jeszcze taniec ćwiczyliśmy kilka razy:P no i o 2 poszliśmy spać ![]() Rano wstałam o 7, bo na 9 miała być świadkowa po mnie. Ogarnęłam się, zjadłam śniadanie na spokojnie, jeszcze musiałam Danielowi drugą koszulę wyprasować na zmianę w razie czego (bo zapomnieliśmy poprzedniego dnia) ...no i czekam, czekam - 9 mija, a świadkowej nie ma. W końcu mija pół godziny, dzwonię, ona mówi, że zaraz będzie. Fryzjer był na 9.45 W końcu przyjechała, zapakowałyśmy się i pognałyśmy do fryzjera samochodem. Po drodze świadkowa wyznała, że spóźniła się, bo wpadła do rowu po drodze i musiał ją ktoś holować na szczęście oprócz paru rys na samochodzie nic się nie stało![]() u fryzjera najpierw świadkowa miała robiony fryz - ja w tym czasie na szybko frencha (bo dzień przed nie zdążyłam ), potem moja fryzura no i przyjechała moja mama, żeby mnie zabrać do tej naszej sali, gdzie mieliśmy się ubierać. Dojechałyśmy na miejsce trochę spóźnione (o 12.30), fotograf już czekał, zaraz potem dojechała makijażystka. Najpierw moją mamę malowała, ja w tym czasie jeszcze się ogarniałam, dojeżdżali powoli goście, potem zaczęła malować mnie Trochę się wszystko przeciągnęło, w międzyczasie jeszcze przyniosły mi na wynos jakiś obiad, ale nie bardzo mogłam jeść ogólnie nie czułam nerwów, uśmiechałam się, gadałam itp - no ale potem przyszedł czas na suknię. Zostało mało czasu (bo było te pół godziny ponad obsuwy czasowej), no ale zaczęłyśmy ubierać i utknęłam na chwilę w środku sukni fryzura się nie zniszczyła na szczęście gorset mnie trochę uwierał, no i zaczęłam się denerwować już, bo była 15, a my mieliśmy o tej godzinie już dawno wyjeżdżać ale nic to. Założyłam biżuterię, welon - zapomniałam o podwiązce, dopiero na weselu sobie przypomniałam, ale to tam szczegół Wreszcie byłam gotowa i przyszedł Daniel z bukietem powiedział, że ślicznie wyglądam i przywitaliśmy się, a po chwili wyszliśmy z pokoju na korytarz Zeszliśmy na dół po schodach, a tam czekała już reszta rodzinki - rodzice Daniela, mój tata, chrzestna z mężem, brat, babcia...to była cudna chwila, bo widziałam taki podziw w ich oczach i wzruszenie babcia oczywiście spłakana, przywitałam wszystkich i poszliśmy do samochodu, bo już była 15.30 - a na 16 msza, kościół kilka kilometrów jeszcze dalej... niestety pogoda niezbyt dopisała, bo padał deszcz, więc do kościoła też musieliśmy trochę biec z samochodu już dotarliśmy na miejsce pięć minut przed mszą - patrzę, a tu tylko 2 druhny dotarły na miejsce dokładnie o 16, bo utknęły w korkach po drodze ale na szczęście zdążyły na wejście potem się okazało też, że autokar po drodze zabłądził i goście dojechali prawie równo z nami, 5 minut przed ślubem także emocje niezłe![]() ---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ---------- Ustawiliśmy się w przedsionku, Daniel poszedł do przodu ze świadkiem, no i zaraz organista zaczął grać - no i ruszył nasz orszak weselny najpierw mała z obrączkami, potem świadkowa i druhny jedna za drugą, a na końcu ja z tatą w tym momencie miałam miękkie nogi i aż mnie w brzuchu ścisnęło, ale mocno złapałam tatę i jakoś ruszyliśmy - starałam się uśmiechać, żeby przegonić te nerwy dotarliśmy do Daniela, mój tata przekazał mnie przyszłemu mężowi i ruszyliśmy razem przed ołtarz do naszych miejsc cały czas się bałam, że się w tren zaplączę albo coś, ale dałam radę![]() Przed ołtarzem przez pierwsze minuty staliśmy trochę spięci, potem nasz przyjaciel przeczytał hymn o miłości na pierwsze czytanie, potem ewangelia no i kazanie księdza mówił długo, ale dzięki temu uspokoiliśmy się wewnętrznie i cały stres i napięcie uleciało ten ksiądz chrzcił Daniela, a na dodatek ma na imię i nazwisko tak samo jak on, więc zażartował na koniec kazania, żeby goście uważnie patrzyli na mnie, do kogo będę mówić przysięgę - jak będę patrzeć na narzeczonego, to znaczy, ze chcę wyjść za mąż, jak na księdza - to że chcę iść do klasztoru na szczęście patrzyłam cały czas na męża i po przysiędze ksiądz dodał, że "nici z klasztoru"![]() W trakcie przysięgi byliśmy spokojni, głosy nam nie zadrżały, więc było git potem nałożyliśmy sobie obrączki, no i dalej to już szybko poszło na koniec podpisaliśmy dokumenty przy ołtarzu i skierowaliśmy się do wyjścia, organista zagrał marsza i zaczęliśmy wychodzić ja jeszcze dałam znak druhnom, że mają wychodzić - bo goście mieli na nas czekać na zewnątrz, ale chyba nie skumali po wyjściu chłopacy wystrzelili płatki róż z takich armatek małych i było git. Z powodu deszczu musieliśmy szybko uciekać na salę, żeby tam już były życzenia![]() cdn
__________________
MY Zaręczeni! Nasz ślubik Karinka ![]() Maleństwo ![]() "Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..." |
|
|
|
#1850 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
śliczna relacja, brawo
__________________
|
|
|
|
#1851 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Noooo, bo czekam na cd
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
|
|
|
#1852 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
kurczę; ile nerwów jest przez to spóźnialstwo ludzkie
dobrze że wszystko skończyło się małżeństwem
|
|
|
|
#1853 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 509
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
mam czereśnie i czekam na ciąg dalszy
![]() i mam już mój obraz. Ahh fajnie wygląda
__________________
Dumna Ciocia 2.06.2015 Razem: 10.08.2016 Zaręczeni 1.09.2017 ![]() Ślubujemy 24.08.2018 ![]() |
|
|
|
#1854 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Pojechaliśmy na salę, po drodze trąbiliśmy itp
stanęliśmy obok sali na bocznej drodze, żeby wszyscy goscie dotarli na miejsce i żeby wtedy dopiero podjechać no i czekaliśmy tak chyba dłuuugo, jakieś pół godziny w końcu autokar też dojechał, wszyscy byli na miejscu, więc podjechaliśmy pod salę. Daniel szybko wyskoczył parasolką, ja jakoś się wytarabaniłam z auta (chociaż cieżko było w sukni, bo samochód strasznie nisko ma podwozie:P) no i weszliśmy do przedsionka. Przywitali nas chlebem i solą - Daniel zjadł pół kęsa tego kawałka chleba i odłożył, musiałam go upomnieć "do końca" , potem wypiliśmy "wódkę" (w kieliszkach była woda) i Daniel wniósł mnie na salę weselną przez próg![]() Było ogromnie dużo ludzi, więc znaleźliśmy kawałek miejsca z boku, ustawiliśmy się do życzeń i zaczęły na nas napierać tłumy do składania życzeń trwało to chyba strasznie długo, chociaż nam zleciało bardzo szybko. Wszyscy nas obcałowali, dostaliśmy dużo kwiatów, ale też baaardzo dużo wina (już mamy nawet małą winiarnię zrobioną w salonie), no i trochę prezentów, a głównie koperty.Po życzeniach oczywiście toast - mieliśmy na naszych kieliszkach zawieszone welon i mini-garniturek - rzuciliśmy kieliszki za siebie, a teściowa zaraz się rzuciła zbierać resztki, żeby nam coś zostało na pamiątkę resztę oczywiście wspólnie zamietliśmy:PPo toaście powitaliśmy gości przez mikrofon, życzyliśmy udanej zabawy i smacznego. na stołach już były przystawki, potem zupa i drugie danie - oczywiście nie mogliśmy za dużo zjeść, bo się stresowaliśmy jeszcze pierwszym tańcem ale na szczęście jakoś to chyba w miarę wyszło (chociaż mało w sumie ćwiczyliśmy i sami wszystko wymyślaliśmy) - wszyscy chwalili, więc chyba git musieliśmy zrezygnować z naszego obrotu na podnoszeniu, bo bałam się o suknię i buty, że nam nie wyjdzie i się przewrócę - więc w ostatniej chwili zmieniliśmy jeszcze figurę na łatwiejszą![]() a potem to już zaczęła się zabawa na luzie było mnóstwo naszych przyjaciół i znajomych, więc wesele super się udało - starsi w sumie też nie dali plamy i równo z młodymi się bawili wszyscy chwalili zespół - w ogóle byłam zdziwiona, bo miała śpiewać ta Ania Gogola, a w końcu jakaś inna babka była- ale wg mnie śpiewała super, więc nawet nie zwróciłam na to uwagi my staraliśmy się jak najwięcej być na parkiecie, ale też w miarę możliwości z każdym chwilę posiedzieć i wypić pół kieliszka, żeby obskoczyć wszystie grupki przed oczepinami czas leciał strasznie szybko, ani się obejrzeliśmy, a o 22 wjechał tort - też się okazało, że ten znajomy pan, który nam go robił, dał managerce ozdobę na górę i te takie sztuczne ognie do wbicia - oczywiście nie dopilnowała tego i była tylko jedna taka świeczka z tym zimnym ogniem, ale spoko, chyba nikt nie zauważył na torcie była piękna girlanda zrobiona z takich opłatkowych jakby róż - super to wyglądało![]() O 23 na salę wkroczył Elvis, i zaczął się show było super, goście byli zachwyceni, potem robili sobie foty - dziewczyny piszczały, no po prostu ekstra! potem dalej harce i tańce, no i po północy wreszcie oczepiny Welon złapała koleżanka Daniela z pracy, a muchę jego kolega (ten z długimi włosami). Potem były konkursy i też dużo śmiechu - wybraliśmy takie bez podtekstów, ale jak widać nawet z tego wyszły różne śmieszne sytuacje![]() Po oczepinach już mieliśmy zupełny luz, bawiliśmy się na całego - oczywiście stopy miałam tak zmasakrowane, że przez 3 dni nie mogłam chodzić z suknią wytrzymałam do końca, było naprawdę super! Nawet moja babcia kochana, mimo, że jest już schorowana, to prawie do 4 wytrzymała i nawet trochę tańczyła i wygrała konkurs w tańcu na wózek, dostała wino i była mega uradowana z tego powodu byłam w szoku, bo mój tata, który nie potrafi tańczyć i nigdy nie tańczył, tak wywijał z teściową, że normalnie aż cały mokry był super impreza, naprawdę - goście wszyscy chwalili i jedzenie, i zespół, i całą organizację - także byliśmy przeszczęśliwi orkiestra grała do 4, potem był autokar do noclegów, a dla reszty gości wracających do trójmiasta miał wrócić o 4.30. Ale goście chcieli się jeszcze bawić, więc dopłaciliśmy trochę orkiestrze i zagrali jeszcze pół godziny dłużej także przed 5 ostatecznie wszyscy już się rozjechali autokarem, my zabraliśmy sobie wodę do pokoju i z obolałymi stopami wreszcie usiedliśmy Jak zdjęłam suknię (a właściwie mąż mi zdjął ) to miałam odciśnięte 2 dziury od stanika - ale dałam radę stopy miałam mega spuchnięte, ale to nic - było super! Znaleźliśmy jeszcze chwilę, żeby po umyciu skonsumować małżeństwo i baaaardzo szczęśliwi zasnęliśmy wtuleni po tej wspaniałej imprezie![]() Ale to nie koniec...
__________________
MY Zaręczeni! Nasz ślubik Karinka ![]() Maleństwo ![]() "Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..." |
|
|
|
#1855 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 5 268
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Cytat:
Na tyle, że nawet mnie nie ciągnie do próbowania ![]() Cytat:
Cytat:
Mam nadzieję, że też będę umiała Wam tak opisać mój dzień ![]() Zostawiłam w klubie pytanie, dość pilne
__________________
Powód do śmiechu dał mi Bóg Rdz 21,6 |
|||
|
|
|
#1856 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 6 522
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Glenia jesteś okropna, już drugi raz dzisiaj płaczę przez Ciebie
|
|
|
|
#1857 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 012
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Następnego dnia wstaliśmy o 11, zebraliśmy wszystkie rzeczy, zeszliśmy na dół - okazało się, że zostało tyle jedzenia, że nie mieliśmy gdzie tego zmieścić
oprócz tego kwiaty, prezenty, napoje...na szczęście właściciel pomógł nam przewieźć wszystko swoim dostawczym samochodem Potem pojechaliśmy na chwilę do tamtej rodziny, a przyjaciele nasi pojechali do nas do domu (bo byli przyjezdni), gdzie wieczorem miała być imprezka poprawinowa...Z rodziną posiedzieliśmy z półtorej godziny, z każdym chwilę pogadaliśmy, pożegnaliśmy się i zabraliśmy całe siaty jedzenia, napojów i alku (wódy dużo zostało...) do siebie. Jak dotarliśmy do mieszkania, to była już 18 - a o 20 miała się zacząć impezka. Szybko ogarneliśmy mieszkanie, zjedliśmy obiad i zaczęli się schodzić ludzie...byliśmy w szoku, bo przyszła masa ludzi! chyba z 30 osób wszystko zasługa dobrej wódki, po której nikt nie miał kaca i dzięki temu mogli bawić się na drugi dzień także polecam Finlandię gorąco na wesele - lepiej wydać ciut więcej, ale mieć porządny alkohol Impreza była mega - normalnie drugie wesele! Bawiliśmy się do 5 rano znowu ja szalałam, były normalnie tańce, muza na całą parę, poszły 3 kartony wódki no po prostu mega!!! nie spodziewałam się takiej super imprezy...wszyscy gadaliśmy, były śmiechy - naprawdę świetna atmosfera zjedliśmy dużo jedzenia po weselu, wszystkie napoje poszły - a o moich zmasakrowanych stopach nie wspomnę - ale tańczyłam do 5 rano naprawdę, ogromnie byliśmy szczęśliwi, że tylu fajnych ludzi udało się na drugi dzień po weselu jeszcze zgromadzić w naszym mieszkaniu i dalej bawić się tyle godzin![]() i znowu nie było nam dane się wyspać - następnego dnia goście byli u nas (niektórzy spali u rodziców, bo ich nie było, byli tam z rodziną w tych noclegach), więc jeszcze cały dzień spędziliśmy razem - na dodatek teściu miał urodziny w niedzielę, więc jeszcze się parę osób zjechało na imprezę na dole ale spoko, my już wieczorem byliśmy na relaksie u siebie, otworzyliśmy prezenty wielkogabarytowe...od jednej druhny mojej dostaliśmy ekstra zestaw z sex shopu - normalnie 10 elementów oczywiście wykorzystaliśmy prawie wszystkie![]() ![]() także naprawdę super!dopiero w poniedziałek podliczyliśmy kasę z kopert i byliśmy w szoku - wesele nam się zwróciło, a nawet z nadwyżką! także tym bardziej byliśmy w dobrych humorach kupujemy niedługo jakiś fajny profesjonalny aparat (bo tak uzgodniliśmy z chrzestną, że to będzie od nich prezent) no i dziadkowie też chcieli, żebyśmy coś porządnego sobie kupili, więc chcemy jakieś stabilne, fajne łóżko sobie zafundować (bo nasze aktualne za bardzo trzeszczy przy naszych harcach, zwłaszcza z nowymi zabawkami )Uff, tyle było wrażeń przez te ostatnie dni...dopiero dzisiaj w sumie chwilę odetchnęliśmy, chociaż też jeszcze nie do końca, bo odwiedzaliśmy dziadków itp w czwartek oczywiście nie próżnuję i idziemy z dziewczynami na imprezkę poprawiny poprawin mąż na szczęście obiecał, że mnie puści no i powoli rozglądamy się za pomysłem na podróż po ślubną - ale dostaliśmy zaproszenie na 15 lipca na wielki spęd do jednych znajomych, co u nas nocowali - mają działkę w puszczy gdzieś obok białegostoku i będzie mega dwudniowa impreza z namiotami także prawdopodobnie się tam wybierzemy
__________________
MY Zaręczeni! Nasz ślubik Karinka ![]() Maleństwo ![]() "Bez Ciebie dzisiejsze wzruszenia byłyby tylko martwym naskórkiem dawnych uniesień..." |
|
|
|
#1858 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Mega relacja
|
|
|
|
#1859 |
|
Polka Ogarniaczka
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 8 107
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Buu, mojego kumpla Kamila, nie wzięli do "Mam Talent". Był dziś na nagraniu w Krk, publika zrobiła mu owację, a jury na nie :/
__________________
|
|
|
|
#1860 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 509
|
Dot.: Zazdrośnice cz. 38
Gleniu cudowna relacja
jakby się tam było na prawdę
__________________
Dumna Ciocia 2.06.2015 Razem: 10.08.2016 Zaręczeni 1.09.2017 ![]() Ślubujemy 24.08.2018 ![]() |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:51.










01.08.2013
15.08.2014

Chociaż pierwsze samodzielne ściągnięcie było bardzo traumatycznym przeżyciem








W końcu przyjechała, zapakowałyśmy się i pognałyśmy do fryzjera samochodem. Po drodze świadkowa wyznała, że spóźniła się, bo wpadła do rowu po drodze
i musiał ją ktoś holować
dotarły na miejsce dokładnie o 16, bo utknęły w korkach po drodze
13.03.2008

